Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8 - Strona 272 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Chirurgia plastyczna

Notka

Chirurgia plastyczna Interesujesz się chirurgią plastyczną? Poddałaś się zabiegowi lub go rozważasz? Dołącz do nas. Podziel się doświadczeniem, zadaj pytanie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2012-12-19, 23:25   #8131
belseno
Zadomowienie
 
Avatar belseno
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 213
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez Bett2006 Pokaż wiadomość
Jako przyszłej posiadaczce implantów, powiedzcie mi jedną rzecz proszę. Czy później, po zabiegu, gdy wszystko już się wygoi, można zapomnieć o tym, że się ma implanty? Czy ciągle trzeba będzie uważać żeby ich nie uszkodzić, uważać jak się śpi, itp. Czy funkcjonuje się tak samo jak przed zabiegiem?
Inna kwestia, to chyba pewne, że wkładki po ok 10 latach trzeba wymienić, nawet jeśli nic z nimi złego się nie dzieje? To mnie trochę martwi, bo ile można takie zabiegi przechodzić?
nie wiem jak będzie później ale narazie ja nie czuję się zbyt komfortowo leżąc na brzuchu. Spać tak się nie da a i na gimnastyce jak robię ćwiczenia z leżeniem na brzuchu to nie jest mi zbyt wygodnie no i nie jestem w stanie zrobić takich ćwiczeń jak np. pompka raz, że nie daje rady bo coś tam w środku dziwnie się ciągnie a dwa, to z tego co wyczytałam tu na forum, to nie są wskazane, żeby właśnie ten nieszczęsny mięsień się nie oddzielał. Poza tym, żyję normalnie i cieszę się nimi na potęgę
__________________
21.06.2012 Mentory okrągłe 325/275
belseno jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-19, 23:28   #8132
kicia_nh
Zadomowienie
 
Avatar kicia_nh
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Kraków/ Belgia
Wiadomości: 1 015
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Belseno wiem, czytałam jak u dziewczynki pisały, że to nic nie boli, ale ponoć ściąganie szwów po cesarce też miało nic nie boleć a wyłam z bólu, bo o tydzień za późno mi je ściągali i mi się wrosły w skórę częściowo ją rozrywając przy wyciąganiu stąd moje obawy

Dziewczyny kiedy będziemy mogli z tżem się bzykać?? On już się postrzymać nie może a ja szczerze też bym chętnie cosik pohulała, chociaż tak delikatnie

Krokusiku przykro mi z tego powodu Może warto jeszcze porobić jakieś ćwiczonka, masaże czy smarować czymś? Może jeszcze cosik pomogą a zaszkodzić napewno nie zaszkodzą. Zawsze warto próbować
__________________
07 grudzień 2012 Dr B. D'H (Belgia) Anatomki Mentor CPG 323, 440cc, proj. 6,2cm

http://www.suwaczek.pl/cache/a9aa8927f3.png

Edytowane przez kicia_nh
Czas edycji: 2012-12-19 o 23:33
kicia_nh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-19, 23:56   #8133
MyaDiva
Zakorzenienie
 
Avatar MyaDiva
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 848
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez Bett2006 Pokaż wiadomość
Jako przyszłej posiadaczce implantów, powiedzcie mi jedną rzecz proszę. Czy później, po zabiegu, gdy wszystko już się wygoi, można zapomnieć o tym, że się ma implanty? Czy ciągle trzeba będzie uważać żeby ich nie uszkodzić, uważać jak się śpi, itp. Czy funkcjonuje się tak samo jak przed zabiegiem?
Inna kwestia, to chyba pewne, że wkładki po ok 10 latach trzeba wymienić, nawet jeśli nic z nimi złego się nie dzieje? To mnie trochę martwi, bo ile można takie zabiegi przechodzić?
Nie trzeba wymieniać żelek po 10 latach- choć jest bardzo prawdopodobne że będziesz chciała . I trzeba się z tym liczyć. Jak również z tym, że może być konieczność ich wymiany- czyli poprawki z jakiegoś powodu. Niestety , piszę to z przykrością, poprawki się zdarzają dojść często i to też trzeba brać pod uwagę.
Po pewnym czasie implantów w piersi się "nie odczuwa"- oczywiście z wyjątkiem sytuacji jak się pierś przyciśnie lub położy na brzuchu. Bo wtedy czuć że coś jest w piersi. Dbać o piersi trzeba zawsze - no chyba że poprawka nie jest problemem. Niestety czas biegnie i nasze ciało się zmienia- siła grawitacji działa i na robione piersi nie ma tak dobrze że skóra zostanie w tak idealnym stanie jak implant który ma dożywotnią gwarancję Ale wiedząc to wszystko i dbając o piersi można się nimi cieszyć bardzo długo

---------- Dopisano o 23:37 ---------- Poprzedni post napisano o 23:33 ----------

Cytat:
Napisane przez krokus26 Pokaż wiadomość
Utrwalacz też super Ogólnie jestem zwolenniczką produktów do paznokci z tej firmy.

Mayu- przepraszam, że nie złożyłam życzonek- robię to teraz-
roza: 100 lat
dziękujemy
A te specyfiki do paznokci muszę i ja wypróbować - najbardziej mi się cena podoba już zanotowałam

---------- Dopisano o 23:45 ---------- Poprzedni post napisano o 23:37 ----------

Cytat:
Napisane przez kicia_nh Pokaż wiadomość
Belseno wiem, czytałam jak u dziewczynki pisały, że to nic nie boli, ale ponoć ściąganie szwów po cesarce też miało nic nie boleć a wyłam z bólu, bo o tydzień za późno mi je ściągali i mi się wrosły w skórę częściowo ją rozrywając przy wyciąganiu stąd moje obawy

Dziewczyny kiedy będziemy mogli z tżem się bzykać?? On już się postrzymać nie może a ja szczerze też bym chętnie cosik pohulała, chociaż tak delikatnie

Krokusiku przykro mi z tego powodu Może warto jeszcze porobić jakieś ćwiczonka, masaże czy smarować czymś? Może jeszcze cosik pomogą a zaszkodzić napewno nie zaszkodzą. Zawsze warto próbować
hihihi kiciu tylko stanika nie zdejmuj
A zdejmowania szwów się nie bój- to nie będzie bolało. Ty masz już najgorsze za sobą - szwy to Pikuś.

---------- Dopisano o 23:56 ---------- Poprzedni post napisano o 23:45 ----------

Cytat:
Napisane przez kicia_nh Pokaż wiadomość
Myu ja Ci bardzo bardzo dziękuję za wszystko Zwłaszcza za pomoc, gdy miałam wątpliwość co do implantu. Bardzo się cieszę, że nie zdecydowałam się na te szersze, mam rowek między piersiami 1cm a i gdyby jeszcze bardziej pod pachy mi wchodziły nie byłoby mi zbyt wygodnie. Te są idealne Dziękuję:cmok :

Moje piersiątka będą mieć za 2 dni 2 tygodnie i zauważyłam już jakieś zmiany Jakoś bardziej kształtne się zrobiły, opuchlizna powoli schodzi, zmiękły troszeczkę i powoli czucie zaczyna wracać Nosz kurcze teraz zaczynam czuć, że faktycznie je mam Bandzioszek też się troszkę zmniejszył A jutro ściąganie szwów
Zastanawiam się tylko jak pozbyć się krostek, które mi po operacji wyszły. Nieraz czytałam jak pisałyście, że miałyście podobnie. To samo zniknie czy trzeba czymś smarować
piersi faktycznie wyszły super i najważniejsze że Ty jesteś w pełni zadowolona Warto być dociekliwym- sobie samej podziękuj nie mi
A co do krostek Sudokrem zakup (jest też w roosmanie na produktach dla niemowląt), albo Cicaplast firmy LaRoche. Po miesiącu powinno być już lepiej
__________________
like for like !!!
Allergan 510FX dualgel 310cc-Sankowski/Lembas 19.12.2008-totalna porażka

..a jeśli płakać to tylko ze szczęścia
15,12.09 mentorCPG333-485ccpo szamańsku https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post30082520
MyaDiva jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 00:06   #8134
MyaDiva
Zakorzenienie
 
Avatar MyaDiva
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 848
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez belseno Pokaż wiadomość
nie wiem jak będzie później ale narazie ja nie czuję się zbyt komfortowo leżąc na brzuchu. Spać tak się nie da a i na gimnastyce jak robię ćwiczenia z leżeniem na brzuchu to nie jest mi zbyt wygodnie no i nie jestem w stanie zrobić takich ćwiczeń jak np. pompka raz, że nie daje rady bo coś tam w środku dziwnie się ciągnie a dwa, to z tego co wyczytałam tu na forum, to nie są wskazane, żeby właśnie ten nieszczęsny mięsień się nie oddzielał. Poza tym, żyję normalnie i cieszę się nimi na potęgę
A czemu Ty na brzuchu chcesz spać niedobra dziewczyna Jak dobrze, że w tej pozycji nie jest nam wygodnie A pod całą resztą i ja się podpisuje. Hihi pierwszy lekarz mnie zapewnił, że po miesiącu wrócę do normalnego życia- a tymczasem pompki nie zrobiłam do dziś Mówiąc szczerze operacja zmieniła bardzo moje życie- no ale ja miałam pecha Nie żebym żałowała operacji- bo tak jak Ty ja po poprawce cieszę się z piersi na potęgę
__________________
like for like !!!
Allergan 510FX dualgel 310cc-Sankowski/Lembas 19.12.2008-totalna porażka

..a jeśli płakać to tylko ze szczęścia
15,12.09 mentorCPG333-485ccpo szamańsku https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post30082520

Edytowane przez MyaDiva
Czas edycji: 2012-12-20 o 00:21
MyaDiva jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 06:49   #8135
Saba08
Zadomowienie
 
Avatar Saba08
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 770
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez Krisy Pokaż wiadomość
Hmmm... ja nie miałam ściągania szwów, podobno wchłanialne. U mnie wszystko ok tylko twarde te szwy są.. Nie wiedziałam, że niektóre z was mają ściągane szwy. Kolejny dowód na braki w żelkowej edukacji
Ja miałam ściągane szwy, więc Kicia nie bój się!!! To nic nie boli. Szwy "plastyczne" nie są zakładane tak jak po np operacji woreczka żółciowego, że kazdy szew jest osobno. "Nasze" dr nacina z jednej strony, pociągnie i nie ma Więc nie bój się. Tyle przeżyłaś, a ściąganiem szwów się przejmujesz!!!

Krisy, moje też chwilowo były takie grube i twarde, ale jak je pielęgnujesz (ja miałam najpierw stosować maść, a teraz cały czas plastry silikonowe), to zaczynają być miękkie. Twój lekarz nie dał Ci rozpisanych zaleceń?

Miłego dnia
__________________
M.W. Wrocław
Saba08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 08:12   #8136
LittleButterfly
Raczkowanie
 
Avatar LittleButterfly
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 183
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cześć dziewczyny
Zrobiłam sobie wczoraj ćwiczenia z Mel B, nogi, posladki, brzuch i cardio . Czułam jak mnie mięśnie palą, ale dzisiaj obyło się bez zakwasów, pewnie dlatego że ćwiczę już trochę po takim wysiłku od razu lepsze samopoczucie .

A tak poza tym to co cały czas myślę o tej operacji , raz się zastanawiam czy dam radę i jak to będzie ciężko,a później jak pomyślę że mogłabym mieć wreszcie piersi to nie mogę się doczekać
mam pytanie, jak myślicie, jakbym zrobiła piersi to prawdopodobnie minęło by 4 i pół miesiąca i mam wesele, i zastanawiam się czy będę mogła tańczyć ? czy to za mało czasu minie i takie wymachiwanie rękami może mi zaszkodzić ?
LittleButterfly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 08:59   #8137
Krisy
Przyczajenie
 
Avatar Krisy
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 18
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez Saba08 Pokaż wiadomość
Ja miałam ściągane szwy, więc Kicia nie bój się!!! To nic nie boli. Szwy "plastyczne" nie są zakładane tak jak po np operacji woreczka żółciowego, że kazdy szew jest osobno. "Nasze" dr nacina z jednej strony, pociągnie i nie ma Więc nie bój się. Tyle przeżyłaś, a ściąganiem szwów się przejmujesz!!!

Krisy, moje też chwilowo były takie grube i twarde, ale jak je pielęgnujesz (ja miałam najpierw stosować maść, a teraz cały czas plastry silikonowe), to zaczynają być miękkie. Twój lekarz nie dał Ci rozpisanych zaleceń?

Miłego dnia
Lekarz zapisał Dermatix lub plastry slikonowe. W aptece nie mieli bo podobno za drogi i poleciła "Maść na blizny" polskiej produkcji bo niby ten sam skład. Zastanawiam się, czy jednak nie kupić tej wskazanej przez lekarza...

Również udanego dzionka
__________________
21.11.2012r. okrąglutkie Allergan 485CC
Krisy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 09:12   #8138
klaudeczka2010
Zadomowienie
 
Avatar klaudeczka2010
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 1 212
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

CZEŚĆ KOCHANE MOJEEEEEEEEEEEEEEEE nie mam czasu więc wpadam i wypadam,jadę załatwić sprawy urzędowe,zakładam spółkę na siebie w końcu...wieczor em mam nadzieję nadrobię wszystko..AGATKO tylko przeczytałam że włosy chcesz zobaczyć..ja typowo jak zawsze blondy plus wafelkowy brąz...jak dam radę to cyknę wieczoremeeee dajcie mi ten przepis na PIERNIKI błaaaaaaagammmmmmmmmmmmm: prosi:bo nie mogłam na szybko znaleźć a mam wszystko już by je robić..z góry dziękuję!!!!!!!LECĘĘĘĘĘĘĘ ĘĘĘĘĘE
__________________
dr.M.W. Wrocław!!!04.06.2012r.. .cpg322MENTOR330cc..:jupi : : jupi:
klaudeczka2010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 10:00   #8139
rodzynki
Raczkowanie
 
Avatar rodzynki
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 275
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

CAŁUJE wszystkie dziewczynki z rana ja mam dzis wolne ale zaraz wybywam z dzieciakiem do lekarza.
Z tej okazji idę troche poczytać co u was

---------- Dopisano o 10:00 ---------- Poprzedni post napisano o 09:41 ----------

ILONKO moja córcia jak była w przedszkolu to tez przywlokła do domu wszy ło matko ale całe szczęscie ja nie załapałam ,ale przez 2 tyg. chodziłam do znajomej fryzjerki i sprawdzała moja głowę jak mnie widziała w drzwiach to juz się śmiała że wczoraj nic nie miałam wiec i dzis na pewno nic ,ale ja tak uparta byłam że musiała mnie przeglądnąć bo cały czas sie drapałam i az od tego miałam strupki w głowie.Nawet teraz mnie zaczęło gryść brrrr
Tak wiec Ilonko zyczę cierpliwości
__________________
01.2011.CPG 485 E.S.:ro za:
rodzynki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 13:14   #8140
MyaDiva
Zakorzenienie
 
Avatar MyaDiva
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 848
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez rodzynki Pokaż wiadomość
CAŁUJE wszystkie dziewczynki z rana ja mam dzis wolne ale zaraz wybywam z dzieciakiem do lekarza.
Z tej okazji idę troche poczytać co u was

---------- Dopisano o 10:00 ---------- Poprzedni post napisano o 09:41 ----------

ILONKO moja córcia jak była w przedszkolu to tez przywlokła do domu wszy ło matko ale całe szczęscie ja nie załapałam ,ale przez 2 tyg. chodziłam do znajomej fryzjerki i sprawdzała moja głowę jak mnie widziała w drzwiach to juz się śmiała że wczoraj nic nie miałam wiec i dzis na pewno nic ,ale ja tak uparta byłam że musiała mnie przeglądnąć bo cały czas sie drapałam i az od tego miałam strupki w głowie.Nawet teraz mnie zaczęło gryść brrrr
Tak wiec Ilonko zyczę cierpliwości
Cześć Rodzyneczku witam i ja z herbatką . Hihi jak ja słyszę o wszach to mnie też od razu wszystko swędzi Ale ja Wam powiem tak- bo tak narzekacie że ktoś to przynosi i że kłopot wielki i w ogóle
Wsza to wsza- dziecko od razu się drapie i łatwo taki kłopot dość szybko wychwycić czy to w domu, czy pani w przedszkolu zauważy takie drapiące dziecko Walka z tymi pasożytami też nie jest ciężka- jego oporność nie jest duża i w dość prosty sposób można się ich pozbyć. A jak jakieś dziecko nadal będzie je miało w przedszkolu też się długo nie ukryje- wyczuleni rodzice i wychowawcy wyłapią opornych. A pomyślcie teraz o owsikach i glistach które są pasożytami wieku dziecięcego trudno je wyłapać bo zdiagnozować że dziecko jest zarażone nie da się tak łatwo, zarażone osoby przez długi czas mogą zarażać a wyleczenie wszystkich dzieci w grupie graniczy z cudem- już widzę jak wszyscy wykupują leki i leczą całe rodziny . Nikt nie jest w stanie sprawdzić czy dziecko i rodzina w prawidłowy sposób przeszło leczenie- i czy w ogóle przeszło. A te osoby które (może nawet profilaktycznie ) się odrobaczyły od niewyleczonych mogą się znowu zarazić.
Więc wszy są i tak chyba najmniejszym problem
__________________
like for like !!!
Allergan 510FX dualgel 310cc-Sankowski/Lembas 19.12.2008-totalna porażka

..a jeśli płakać to tylko ze szczęścia
15,12.09 mentorCPG333-485ccpo szamańsku https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post30082520
MyaDiva jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 14:41   #8141
Agatau88
Zakorzenienie
 
Avatar Agatau88
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 12 995
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Hej

Klaudeczko ale jakiej firmy te farby jakie to? wafelkowy braz...pierwsze slysze

mnie tez jak Wam dziwnie sie robi cwiczenia na miesnie piersiowe a nawet jak napne mięsien oddziela sie implant od biustu naturalnego. Nie wiem czy to normalne, ale nic nie boli, nie czuc dziwnie...wyglada to wtedy jak DB
Agatau88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 15:33   #8142
MyaDiva
Zakorzenienie
 
Avatar MyaDiva
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 848
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Dostałam dziś priv od jednej z Was z zapytaniem o lekarza który jako pierwszy mnie operował. Nie mam nic do ukrycia dlatego postanowiłam, nie wymieniając oczywiście nicu tej osoby, odpisać tu. Tym sposobem nikt mi nie zarzuci że prowadzę jakieś podziemie - bo jak pamiętacie moje privy już kiedyś zostały wyciągnięte i posłużyły jako as z rękawa

Tak dla przypomnienia.
Pełna nadziei czekałam na efekty mojej pierwszej operacji bardzo cierpliwie. Najpierw miał to być miesiąc- lekarz zapewniał mnie że po tym czasie wrócę do normalności i piersi będą już gotowe . No potem okazało się że jednak może cztery msc, w końcu powołano się na 6 msc jakie miałam zapisane w umowie. Czekałam więc cierpliwie choć w 4 msc straciłam nadzieję bo z moimi piersiami działo się ewidentnie coś złego. Liczne kontrole na które się wpraszałam nie przynosiły nic- bo wg lekarzy piersi były bardzo udane, piękne, duże i w ogóle kazano mi tylko czekać coraz dłużej (no tylko na co skoro wg lekarzy było super).
Przyszły wakacje w których to miał minąć czas tych 6 msc- wiedziałam że dla mnie będzie to czas na poważną rozmowę z lekarzami. Zapisałam się na kolejną konsultację na wrzesień, już po wakacjach.
Ponieważ już w tamtym momencie postępowanie lekarzy spowodowało że przestałam im ufać postanowiłam przed kolejną wizytą u nich skonsultować się z innymi lekarzami.
Zapisałam się do dwóch. Już po pierwszej moje obawy nawet się nie potwierdziły a wręcz mnie dobiły- obie piersi miały zaawansowane DB, na lewej piersi widoczny zanik tkanki w skutek przesuwania implantu do boku, obie kieszenie za duże , piersi niesymetryczne. Jeden implant pod mięśniem drugi raczej nie Wygląd piersi nie do przyjęcia- zalecana tylko całkowita poprawka.
Wiedziałam już, że nie zwariowałam.
Przyszedł wrzesień i pierwsza niedziela kiedy to podczas nachylania jeden z implantów dodatkowo się przemieścił , pękła torebka łącznotkankowa i rozerwała część tkanki którą pociągnął za sobą implant.
Przyspieszyłam wizytę kontrolną i już w środę byłam w klinice w W-wie u swojego/swoich lekarzy.
Oto wpis z forum jaki po tej wizycie napisałam:

Kochane, dziękuje Wszystkim które dziś myślały o mnie. A ogromne dziękuje dla Listopadowej i Maszeńki, którym mogłam się pożalić.

Nie wiem czy powinnam dalej rozwijać się na tym forum- bo nie chcę by mój przykład którąś z dziewczyn odwiódł od podjęcia decyzji o operacji. Nadal uważam, że była to najlepsza decyzja jaką podjęłam, że warto spełniać marzenia.Wiele kobiet cieszy się z udanych zabiegów i nowych piersi . I żaden podwinięty implant ani lekarz nie załamie mojej wiary, że jest to możliwe

Trudno mi mówić o tym co się dziś wydarzyło-bo trudno mi to pojąć. Nie uzyskałam żadnej pomocy i na żadną nie mam co liczyć. Efekty operacji uznane zostały za znakomite, i nawet z tym podwiniętym (?) implantem podobno wygląda to świetnie. Około 24 wstawię Wam na chwilę fotki, abyście mogły ten cud medycyny plastycznej ocenić.
Jedno wiem na pewno-po tym co dziś usłyszałam nie byłabym w stanie zaufać im ponownie.


Ogromnie żałuje do dziś, że wtedy nie nagrałam lekarzy na dyktafon- wiem że nie można, ale mimo wszystko warto by było podjąć konsekwencje. Zostałam wyśmiana, piersi wg lekarzy były piękne a efekt operacji doskonały. O żadnej poprawce nie było mowy, o żadnym powikłaniu i w ogóle nic się nie stało. "Niech pani wraca do domu i cieszy się z piersi " i jeszcze "nikt pani nie zrobi lepiej tych piersi" . Pamiętam, że to ostatnie zdanie tłukło mi się głowie do dnia poprawki Jak trzeba być okrutnym żeby załamanej pacjentce powiedzieć na odchodne coś takiego!

Oto co działo się dalej.
Jak już pisałam na całe szczęście w tym nieszczęściu w wakacje skonsultowałam się z innymi lekarzami. Teraz liczyłam, że któryś mi pomoże- a zwłaszcza liczyłam na Panią dr u której chciałam robić poprawkę już wcześniej. Zrobiłam USG i zadzwoniłam do Pani dr z prośbą o pomoc. Oto jak było:

Cześć moje Kochane, jesteście Niezastąpione
Przed pierwszą operacją dostałam na tym forum duże wsparcie, alo to co dałyście mi teraz....chyba się rozpłacze-DZIĘKUJE WAM WSZYSTKIM

A teraz wszystko Wam opowiem i mam nadzieję skończę tym ten smutny temat,by nasz wątek był znowu taki jak kiedyś.

Na usg wyszło iż implant nie jest podwinięty-niestety, bo to by świadczyło jasno o błędzie lekarza. Radiolog obejrzał mnie dokładnie, obmacał i powiedział, że na jego oko torebka sie przerwała i implant się przemieścił-ale to jest tylko jego gdybanie bo on jest radiologiem, a na usg tego nie zobaczy.Na rezonansie magnetycznym też nie.
Załamałam się strasznie, trzy godziny przesiedziałam w Mcdonalds nad frytkami.Taka opinia oddaliła mnie od możliwości skargi, byłam teraz dużo dalej .......i w tym momencie przyszedł sms od Listopadowejtak mi się miło zrobiło, że ktoś myśli o mnie.Skończyłam frytki i zebrałam się do kupy.
Zadzwoniłam do dr Skwiercz. Po opisie telefonicznym powiedziała , że mogło dojść to przerwania torebki-choć to dziwne, bo pamiętała że przy badaniu torebki określiła na mocne.Prawdopodobnie wytworzyły się dwie komory,bądz była jedna za duża - torebka się przerwała i implant wskoczył w drugą kieszeń lub zmienił położenie w za dużej . Teraz torebka musi zrosnąć się ponownie bądz wytworzyć się od nowa w części uszkodzonej. Może dojść do nałożenia sie dwóch procesów gojenia co prowadzić może do ztwardnienia torebki. Muszę też uważać by nie doszło do licznych zrostów -teraz implant jest ruchomy, w nowym niewygodnym miejscu i każdy ruch może spowodować zerwanie tego co się goi. Tak więc podtrzymujący staniczek i bezruch. Boleć będzie ze trzy tyg. Za trzy miesiące na usg może da się ocenić czy są dwie kieszenie. Zabieg najszybciej za trzy msc-więc w grudniu.

I w tym punkcie jestem teraz-zabieg w grudniu .

Co zrobić z całą resztą ? Na pewno potrzebna jest mi pisemna opinia lekarza chirurga, ale gdzie ją uzyskać? Dziś nie mam siły o tym myśleć, musze odetchnąć.

I niech ten wątek znów będzie radosny. Ja już mogę odliczać


Tak więc udało mi się zdobyć termin poprawki u innego lekarza który podszedł z wielką ematią do moich problemów. Tu powyżej się cieszę, myśląc że to już kres moich zmagań -nie zdaję sobie sprawy jak ciężki miesiąc przede mną- pierś puchła, temperatura rosła, za tydzień zaczęły mi drętwieć najpierw palce potem cała ręka, nerwobóle wyłączyły mnie z życia na dwa msc!! Nie mogłam nawet chodzić , nie pracowałam oczywiście i to aż do końca listopada. Pierwszy miesiąc był na prawdę ciężki . Wpis z 14 września, tydzień później:

U mnie od wczoraj 37.2 i niezle rozbita się czuje, pierś pobolewa nawet jak leże. Do kitu taka zabawa:cisz a: , po 9 msc powinnam się cieszyć z moich panienek- a tu znów powtórka -sportowy stanik i spanie na plecach.
Ten stan podgorączkowy to pewnie dlatego, że organizm się broni przed ciałem obcym i torebka zaczyna się tworzyć. Mam nadzieje, że teraz to już odrzut implantu jest niemożliwy .

O i z takimi obawami i z takimi problemami zostałam na kolejne trzy msc.
Poprawka miała być dopiero w grudniu. Jednym z powodów były oczywiście pieniążki których nie miałam

A oto pytanie jakie dziś dostałam:
Chciałabym, żebyś tak naprawdę szczerze powiedziała mi czy naprawdę warto. Może Ty to był niestety nie fart, może jednak facet ma fach w rękach, tylko wtedy coś nie wyszło.

Widzisz powyżej nie fart? miałam pecha? czy może lekarz mnie oszpecił ,zlekceważył i wystawił za drzwi? Zapłaciłam 4 lata temu 19tyś za piersi których się wstydziłam bardziej niż przed zabiegiem. Nie uzyskałam od lekarza NAJMNIEJSZEJ POMOCY przez 9 msc. powikłania się powiększały aż doszło do tego że nie byłam w stanie nawet chodzić - byłam zbywana, oszukiwana i na koniec zostawiona sama sobie.
No tak, nie fart - pechem było tylko trafienie do tej kliniki.
Coś nie wyszło? Wiesz ale je nie jestem czymś, ani moje piersi . Nie jestem jakimś ułamkiem nieudanych operacji w ich karierze - ja mam imię, istnieje, czuje, cierpię, boje się. Zafundowali mi rok udręki, spławili i bez cienia wyrzutów zapomnieli, zrobili ułamkiem nieudanych zabiegów. Trochę przykre, że można ze mnie zrobić "coś ".
Nie mam i nie miałam pretensji że piersi nie wyszły bo każda z nas się z tym liczy- ale czy lekarz może potem tak postąpić?
__________________
like for like !!!
Allergan 510FX dualgel 310cc-Sankowski/Lembas 19.12.2008-totalna porażka

..a jeśli płakać to tylko ze szczęścia
15,12.09 mentorCPG333-485ccpo szamańsku https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post30082520

Edytowane przez MyaDiva
Czas edycji: 2012-12-20 o 17:33
MyaDiva jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 16:20   #8143
celina777
Rozeznanie
 
Avatar celina777
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 795
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

MYA po przecztaniu powyzej Twojej historii jestem w glebokim szoku ,ze tyle przeszlas. Wiedzialam,ze jestes po poprawce ale myslalam...pierwsza operacja nie wyszla...znalazlas dr .i zrobilas poprawke . Nie zdawalam sobie sprawy z bolu ...unieruchomienia...gora czek i tego calego strachu i niebezpieczenstwa !!! NIE MIESCI MI SIE W GLOWIE ZE LEKARZE POZOSTAWILI CIEBIE BEZ POMOCY...OPIEKI...WSPARCI A!!! JESTEM W OGROMNYM SZOKU !
Ciesze sie ,ze wszystko skonczylo sie dobrze jednak i masz teraz piekne piersi
__________________
Dr. E.S.tyl ko...aż plastyka : listopad 2012
celina777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 17:48   #8144
MyaDiva
Zakorzenienie
 
Avatar MyaDiva
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 848
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez celina777 Pokaż wiadomość
MYA po przecztaniu powyzej Twojej historii jestem w glebokim szoku ,ze tyle przeszlas. Wiedzialam,ze jestes po poprawce ale myslalam...pierwsza operacja nie wyszla...znalazlas dr .i zrobilas poprawke . Nie zdawalam sobie sprawy z bolu ...unieruchomienia...gora czek i tego calego strachu i niebezpieczenstwa !!! NIE MIESCI MI SIE W GLOWIE ZE LEKARZE POZOSTAWILI CIEBIE BEZ POMOCY...OPIEKI...WSPARCI A!!! JESTEM W OGROMNYM SZOKU !
Ciesze sie ,ze wszystko skonczylo sie dobrze jednak i masz teraz piekne piersi
Celinko- ja to mam dziś tematy akurat na okres przedświąteczny Sorki- ale tak jakoś wyszło już nie smęcę więcej.
No i muszę się pochwalić co mi dziś humor poprawiło SZALONA KOBIETO dotarła dziś do mnie smakowita paczuszka od Ciebie Niemożliwa jesteś a pierniczki PYSZNE.
Pięknie Ci dziękuje, nawet nie wiesz jaka mi radochę zrobiłaś Hihi jak ja upiekę coś to raczej Ci nie wyślę bo za broń biologiczną by to mogli wziąść na poczcie Ale na kawusię przy najbliższej okazji zapraszam

---------- Dopisano o 17:48 ---------- Poprzedni post napisano o 17:17 ----------

Cytat:
Napisane przez Agatau88 Pokaż wiadomość
Hej

Klaudeczko ale jakiej firmy te farby jakie to? wafelkowy braz...pierwsze slysze

mnie tez jak Wam dziwnie sie robi cwiczenia na miesnie piersiowe a nawet jak napne mięsien oddziela sie implant od biustu naturalnego. Nie wiem czy to normalne, ale nic nie boli, nie czuc dziwnie...wyglada to wtedy jak DB
Agatko jak napinasz mięsień na łydce też widać gdzie/czego się trzyma. Na implancie jest mięsień i też się gdzieś kończy. I niestety czasem widać ten koniec podczas napinania mięśnia. Nie jest to żadne powikłanie- choć czasem ten efekt jest a czasem go nie ma. Sytuacja nie do przyjęcia jest wtedy gdy np. przy zaciskaniu dłoni pierś się dzieli bo i tak się zdarza.
W metodzie podmięśniowej nie ma tego efektu i w metodzie pod gruczoł.
U mnie teraz się nie dzieli - ale widać cerowanie na mięśniach jak je napinam tzn ślady szycia i łączenia mięśni podczas poprawki. A pierś dźwiga się całym dołem- zrobię zdjęcia przy następnej okazji
__________________
like for like !!!
Allergan 510FX dualgel 310cc-Sankowski/Lembas 19.12.2008-totalna porażka

..a jeśli płakać to tylko ze szczęścia
15,12.09 mentorCPG333-485ccpo szamańsku https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post30082520

Edytowane przez MyaDiva
Czas edycji: 2012-12-20 o 17:36
MyaDiva jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 17:54   #8145
Saba08
Zadomowienie
 
Avatar Saba08
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 770
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Mya też nie sądziłam, że tak to wyglądało... Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak się czułaś. Domyślam się, że na drogę sądową nie występowałaś? Cieszę się, że po wielu "przejściach" udało Ci się mieć piękne piersi
__________________
M.W. Wrocław
Saba08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 18:07   #8146
belseno
Zadomowienie
 
Avatar belseno
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 213
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Mya jestem wstrząśnięta! Już kiedyś czytałam Twoją historię i wtedy byłam zbulwersowana ale wówczas nie doczytałam o cierpieniu przez jakie przeszłaś w oczekiwaniu na poprawkę. No brak mi słów....

---------- Dopisano o 18:07 ---------- Poprzedni post napisano o 18:02 ----------

Cytat:
Napisane przez LittleButterfly Pokaż wiadomość
........
A tak poza tym to co cały czas myślę o tej operacji , raz się zastanawiam czy dam radę i jak to będzie ciężko,a później jak pomyślę że mogłabym mieć wreszcie piersi to nie mogę się doczekać
mam pytanie, jak myślicie, jakbym zrobiła piersi to prawdopodobnie minęło by 4 i pół miesiąca i mam wesele, i zastanawiam się czy będę mogła tańczyć ? czy to za mało czasu minie i takie wymachiwanie rękami może mi zaszkodzić ?
myślę, że tańczyć już można, wiesz to też zależy jaki taniec preferujesz ja bardziej bym się obawiała jakiś podskoków i gonitw w wężach, z machaniem rękami to czuć na ile można sobie pozwolić, byle by nikt Cię nie szarpał ale to i bez implantów jest niemiłe....

Cytat:
Napisane przez MyaDiva Pokaż wiadomość
A czemu Ty na brzuchu chcesz spać niedobra dziewczyna Jak dobrze, że w tej pozycji nie jest nam wygodnie A pod całą resztą i ja się podpisuje. Hihi pierwszy lekarz mnie zapewnił, że po miesiącu wrócę do normalnego życia- a tymczasem pompki nie zrobiłam do dziś Mówiąc szczerze operacja zmieniła bardzo moje życie- no ale ja miałam pecha Nie żebym żałowała operacji- bo tak jak Ty ja po poprawce cieszę się z piersi na potęgę
ahahahaa...a tam odrazu chce spać...kładę się i sprawdzam, kiedy będę mogła iść na masaż

Uciekam na jogeeeee......
__________________
21.06.2012 Mentory okrągłe 325/275
belseno jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 18:17   #8147
kicia_nh
Zadomowienie
 
Avatar kicia_nh
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Kraków/ Belgia
Wiadomości: 1 015
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Myu aż ciary przechodzą po plecach jak się to czyta Silna z Ciebie kobitka, że potrafiłaś tak wszystko przetrwać i tyle odwagi, by poddać się kolejnej operacji i zaufać innemu lekarzowi Do tego pomagasz jak możesz inny dziewczynom zarówno przed i po operacji


Miałam ściągane dzisiaj te szwy i niestety bolało Cały czas boli, ale to pewnie dlatego, że lekarz bardzo mocno mi naciągnął ramiączka, aż tak, że podciągnął ten pas trzymający na same rany:/ A i patrzyłam, trochę krwi mi pociekło:/
Ale tak jak pomyślałam sobie, że już chyba lepiej, że chwile mnie pobolało przy zrywaniu plastrów czy ściąganiu szwów niż jakbym po operacji wyła z bólu, bo tak piersiątka by mnie bolały
No ale wg zaleceń ja nadal nic nie mogę robić, powiedział, że wie, że tak się nie da, ale żeby robiła jak najmniej i tylko lekkie czynności. Pytał, kiedy do pracy wracam, powiedziałam, że 7go stycznia to uznał, że to za wcześnie, ale jak muszę to też tylko lekkie rzeczy. Nosz przecież tak się nie da:/ A jak mówiłam, że pasy auta uciskają mi piersi i nie mogę ich zapinać to powiedział, że mogę, a że trochę boli to normalne Ah po miesiącu niby pracować nie mogę a pasy mam zapinać I tak ichg zapinać nie będę a jak policja by się przyczepiła to im cycki pokażę i powiem, że przecież nie mogę, żeby ich nie uszkodzić haha może puszczą mi płazem
__________________
07 grudzień 2012 Dr B. D'H (Belgia) Anatomki Mentor CPG 323, 440cc, proj. 6,2cm

http://www.suwaczek.pl/cache/a9aa8927f3.png

Edytowane przez kicia_nh
Czas edycji: 2012-12-20 o 18:19
kicia_nh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 18:41   #8148
MyaDiva
Zakorzenienie
 
Avatar MyaDiva
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 848
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez Saba08 Pokaż wiadomość
Mya też nie sądziłam, że tak to wyglądało... Nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić jak się czułaś. Domyślam się, że na drogę sądową nie występowałaś? Cieszę się, że po wielu "przejściach" udało Ci się mieć piękne piersi
Wiele osób mnie pyta jak sprawa potoczyła się dalej, czy poszłam do sądu.
Ale sprawa jest bardzo złożona. Napisać o tym można książkę.
Do sądu nie poszłam- bo takie są realia w naszym państwie że pacjenci mają znikome szanse na sukces. Radziłam się prawników, rozmawiałam z pacjentami którzy się zdecydowali na proces i po trzech latach podjęłam decyzję żeby zrezygnować. Nie stać mnie było na proces który by się ciągnął wiele lat. Proces nierówny- bo Pan dr jest krajowym orzecznikiem w dziedzinie chirurgii plastycznej i jest w stanie obalić każdą opinię. Do tego drugi właściciel tej kliniki (syn Pana dr) to prawnik oni są dobrze przygotowani do takich sytuacji to by było starcie mrówki ze słoniem
Znalazłam kancelarie które by się podjęły prowadzenia sprawy, miałam wybrać jedną- ale po ocenie realnych szans i długim namyśle zrezygnowałam.
Po za tym jak przez te lata by wyglądało moje życie to też jest ważne. Mam rodzinę , dom, pracę , życie. Wszystko by się kręciło wokół procesu , opinii , nerwów i stresu. I tak przez kilka lat. Pan dr by nawet nie
pamiętał że ma jakiś proces- bo prawnik by to załatwiał. A moje życie by
było jednym wielkim procesem
Na prawdę pacjentki wiedzą zbyt mało, nie są przygotowane do takich problemów. A prawo jest kulawe i wygrane procesy są rzadkością
__________________
like for like !!!
Allergan 510FX dualgel 310cc-Sankowski/Lembas 19.12.2008-totalna porażka

..a jeśli płakać to tylko ze szczęścia
15,12.09 mentorCPG333-485ccpo szamańsku https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post30082520
MyaDiva jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 19:32   #8149
LittleButterfly
Raczkowanie
 
Avatar LittleButterfly
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 183
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Mya,
Czytając to byłam przerażona tym przez co musiałaś przejść. Cieszę się że wszystko się już ułożyło, podziwiam Cię za to że sobie z tym poradziłaś.

Belseno,
Dzięki za odpowiedź. Uważać nigdy nie zaszkodzi
LittleButterfly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 19:35   #8150
Saba08
Zadomowienie
 
Avatar Saba08
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 770
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Oh Mya niestety masz rację... Smutne to, ale prawdziwe. I raczej podjęłaś dobrą decyzję. Przynajmniej oszczędziłaś swoje zdrowie psychiczne i rodzinę.
__________________
M.W. Wrocław
Saba08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 19:35   #8151
przedpo
Raczkowanie
 
Avatar przedpo
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 476
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez MyaDiva Pokaż wiadomość
Wiele osób mnie pyta jak sprawa potoczyła się dalej, czy poszłam do sądu.
Ale sprawa jest bardzo złożona. Napisać o tym można książkę.
Do sądu nie poszłam- bo takie są realia w naszym państwie że pacjenci mają znikome szanse na sukces. Radziłam się prawników, rozmawiałam z pacjentami którzy się zdecydowali na proces i po trzech latach podjęłam decyzję żeby zrezygnować. Nie stać mnie było na proces który by się ciągnął wiele lat. Proces nierówny- bo Pan dr jest krajowym orzecznikiem w dziedzinie chirurgii plastycznej i jest w stanie obalić każdą opinię. Do tego drugi właściciel tej kliniki (syn Pana dr) to prawnik oni są dobrze przygotowani do takich sytuacji to by było starcie mrówki ze słoniem
Znalazłam kancelarie które by się podjęły prowadzenia sprawy, miałam wybrać jedną- ale po ocenie realnych szans i długim namyśle zrezygnowałam.
Po za tym jak przez te lata by wyglądało moje życie to też jest ważne. Mam rodzinę , dom, pracę , życie. Wszystko by się kręciło wokół procesu , opinii , nerwów i stresu. I tak przez kilka lat. Pan dr by nawet nie
pamiętał że ma jakiś proces- bo prawnik by to załatwiał. A moje życie by
było jednym wielkim procesem
Na prawdę pacjentki wiedzą zbyt mało, nie są przygotowane do takich problemów. A prawo jest kulawe i wygrane procesy są rzadkością

Mya, prawie się poryczałam. Jedyne co mi teraz przychodzi do głowy, to to, że jesteś bardzo dzielna i silna i że dobrze, że tu jesteś, bo pokazujesz zdrowe, realne podejście do wszystkich wariantów, które się wiążą ze spełnianiem marzeń jakim jest operacja dla nas wszystkich. Szkoda, że jest to okupione TAKIM doświadczeniem. Sprawiedliwość nie zawsze istnieje, ale ja zawsze staram się wierzyć, że do człowieka wracają jego czyny, postawa itp i pozostaje mieć nadzieję, że Panu dr prostata umiiili życie, że hoho. Wiem, że się tak nie powinno myślćś, ale przy takich historiach nie potrafię inaczej...
__________________
Allergan 295 anatomki, KP Warszawa

już są ojaaa
przedpo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 19:45   #8152
Agatau88
Zakorzenienie
 
Avatar Agatau88
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 12 995
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez MyaDiva Pokaż wiadomość
Celinko- ja to mam dziś tematy akurat na okres przedświąteczny Sorki- ale tak jakoś wyszło już nie smęcę więcej.
No i muszę się pochwalić co mi dziś humor poprawiło SZALONA KOBIETO dotarła dziś do mnie smakowita paczuszka od Ciebie Niemożliwa jesteś a pierniczki PYSZNE.
Pięknie Ci dziękuje, nawet nie wiesz jaka mi radochę zrobiłaś Hihi jak ja upiekę coś to raczej Ci nie wyślę bo za broń biologiczną by to mogli wziąść na poczcie Ale na kawusię przy najbliższej okazji zapraszam

---------- Dopisano o 17:48 ---------- Poprzedni post napisano o 17:17 ----------


Agatko jak napinasz mięsień na łydce też widać gdzie/czego się trzyma. Na implancie jest mięsień i też się gdzieś kończy. I niestety czasem widać ten koniec podczas napinania mięśnia. Nie jest to żadne powikłanie- choć czasem ten efekt jest a czasem go nie ma. Sytuacja nie do przyjęcia jest wtedy gdy np. przy zaciskaniu dłoni pierś się dzieli bo i tak się zdarza.
W metodzie podmięśniowej nie ma tego efektu i w metodzie pod gruczoł.
U mnie teraz się nie dzieli - ale widać cerowanie na mięśniach jak je napinam tzn ślady szycia i łączenia mięśni podczas poprawki. A pierś dźwiga się całym dołem- zrobię zdjęcia przy następnej okazji

Juz rozumiem, chyba jak zaciskam piesc mi sie nie dzieli...sprawdze to
dzieki

a Ty dzis smutne tematy podejmujesz ale ja to wszystko pamietam i przypomina sie jak czytałam ze pamietnej niedzieli malowałaś paznokcie i coś Cie zabolało dobrze ze juz po wszystkim


Celinko i ja dostałam paczuszkę, juz zjedzona zawartość, było pyszne
kochana jestes
Agatau88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 20:20   #8153
Krisy
Przyczajenie
 
Avatar Krisy
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 18
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Mya wyrazy podziwu za siłę ducha i wytrwałość w dążeniu do celu! W głowie mi i się nie mieści, że uszło im to płazem. Ta cała historia nadaje się co najmniej do gazety!! Tylko czy można by im zaszkodzić, bez ujawniania swojej osoby?
Pojęcia nie miałam, że tak właściwie, nie mamy żadnych praw po operacji!! Pozostaje tylko słono zapłacić i modlić się, żeby było OK. Smutne to...
__________________
21.11.2012r. okrąglutkie Allergan 485CC
Krisy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 20:20   #8154
celina777
Rozeznanie
 
Avatar celina777
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 795
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Na zdowko dziewczynki
Sluchajcie czy mi cos moglo sie nadwerezyc w srodku bo troche sie posilowalam dzis i czuje jak dotykam przy mostku na dole piersi dyskomfort i maly bol jak przyciskam. Takie silowanko z 14 kg przeciwnikiem upartym zeby nie lezal na ziemi 20 min az sie uspokoi bo bylo to na dworzu. Nie podnosilam go ale tak troszke holowalam delikatnie.
Martwie sie ale nie mialam wyjscia
__________________
Dr. E.S.tyl ko...aż plastyka : listopad 2012
celina777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 20:31   #8155
Agatau88
Zakorzenienie
 
Avatar Agatau88
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 12 995
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez celina777 Pokaż wiadomość
Na zdowko dziewczynki
Sluchajcie czy mi cos moglo sie nadwerezyc w srodku bo troche sie posilowalam dzis i czuje jak dotykam przy mostku na dole piersi dyskomfort i maly bol jak przyciskam. Takie silowanko z 14 kg przeciwnikiem upartym zeby nie lezal na ziemi 20 min az sie uspokoi bo bylo to na dworzu. Nie podnosilam go ale tak troszke holowalam delikatnie.
Martwie sie ale nie mialam wyjscia
nic na pewno sobie nie zrobilas, nadwyrezyc lekko moglas jedynie, ale to mozna zawsze, tyle ze bardziej odczuwasz.
Agatau88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 20:36   #8156
celina777
Rozeznanie
 
Avatar celina777
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 795
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez Agatau88 Pokaż wiadomość
nic na pewno sobie nie zrobilas, nadwyrezyc lekko moglas jedynie, ale to mozna zawsze, tyle ze bardziej odczuwasz.
Myslisz..jeju marywie sie ale moze rzeczywiscie nadwerezylam...eh...
Dodam ,ze to takie kłucie jakby.
__________________
Dr. E.S.tyl ko...aż plastyka : listopad 2012

Edytowane przez celina777
Czas edycji: 2012-12-20 o 21:02
celina777 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 20:57   #8157
kicia_nh
Zadomowienie
 
Avatar kicia_nh
 
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Kraków/ Belgia
Wiadomości: 1 015
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Aaaa dziewczyny muszę się Wam pochwalić Pozbyłam się już wszystkich starych biustonoszy Pojechały z kolegą do Polski dla mojej szwagierki, bo sama o nie prosiła. Ma rozmiar podobny do mojego przed op, więc w większości będą na nią dobre a sama pieniążków nie ma, żeby pokupować sobie to teraz nie będzie miała gdzie chować, bo w tej Belgii to ja się trochę ich dorobiłam

Hmm a takkie pytanko. Miałam ściągane dzisiaj szwy i dr powiedział, że dzisiaj nie mogę ani się wykąpać ani wziąźć prysznica, dopiero jutro. A co jedno ma z drugim wspólnego? Ja chcę pod prysznic
__________________
07 grudzień 2012 Dr B. D'H (Belgia) Anatomki Mentor CPG 323, 440cc, proj. 6,2cm

http://www.suwaczek.pl/cache/a9aa8927f3.png
kicia_nh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 21:15   #8158
Agatau88
Zakorzenienie
 
Avatar Agatau88
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 12 995
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Celinko jak w Pw do Ciebie-nic nie uszkodzilas sobie. A klucie to moze byc nerwobol, ja mam taki od piatku jakby mi ktoś noz wsadzał miedzy zebra, nawet głebokiego oddechu nie moge nabrac. Po jednej stronie miedzy dwoma zebrami.

kiciu moze zeby sie nie rozeszło? nie wiem sama, prysznic chyba nie zaszkodzi...


wiecie co, ja ostatnio chodzę jakby kto mi dał w leb. Zostawilam dzis spodnie w szafie jak bylam na siłowni potem dzwonie do pani zeby ich szukała i mi przechowala. na szczescie sie znalazly.

A kilka dni temu zostawilam w szatni studenckiej buty-takie co noszę wlasnie na studiach...wprawdzie one kosztuja 20-parę zł no ale kurde, mialy kilka mcy.
Agatau88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 21:17   #8159
Saba08
Zadomowienie
 
Avatar Saba08
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 770
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez kicia_nh Pokaż wiadomość
Hmm a takkie pytanko. Miałam ściągane dzisiaj szwy i dr powiedział, że dzisiaj nie mogę ani się wykąpać ani wziąźć prysznica, dopiero jutro. A co jedno ma z drugim wspólnego? Ja chcę pod prysznic
Hmmm nie mam pojęcia Ja mogłam się kąpać. Ale stosowałam jeszcze kilka dni po zdjęciu szwów maść z antybiotykiem...
__________________
M.W. Wrocław
Saba08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2012-12-20, 21:23   #8160
Amorcio
Wtajemniczenie
 
Avatar Amorcio
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 2 390
Dot.: Myaówka-czyli piknik, cycuchy i pogaduchy. Przed i po powiekszaniu piersi cz.8

Cytat:
Napisane przez kicia_nh Pokaż wiadomość
Aaaa dziewczyny muszę się Wam pochwalić Pozbyłam się już wszystkich starych biustonoszy Pojechały z kolegą do Polski dla mojej szwagierki, bo sama o nie prosiła. Ma rozmiar podobny do mojego przed op, więc w większości będą na nią dobre a sama pieniążków nie ma, żeby pokupować sobie to teraz nie będzie miała gdzie chować, bo w tej Belgii to ja się trochę ich dorobiłam

Hmm a takkie pytanko. Miałam ściągane dzisiaj szwy i dr powiedział, że dzisiaj nie mogę ani się wykąpać ani wziąźć prysznica, dopiero jutro. A co jedno ma z drugim wspólnego? Ja chcę pod prysznic
Kiciu ja mysle, ze nie wolno moczyc tych miejsc po szwach, umyc sie mozesz

---------- Dopisano o 21:23 ---------- Poprzedni post napisano o 21:20 ----------

Kobietki kochane, prosze powiedzcie mi o co chodzi z tymi implanatami okraglymi i anatomami. Piszecie, ze anatomy sa twardsze jak sie polozy na plecach tak, dobrze zrozumialam? Jezeli tak to skad ta roznica, dlaczego?
Amorcio jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Chirurgia plastyczna


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:19.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.