Rozstanie z facetem, część XXV - Strona 130 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-01-02, 21:03   #3871
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
widzisz to ja wole zeby sie do mnie nie odzywal juz nigdy zeby mi nie robil kolejnych nadzei tak jak hmm teraz .... koniec kontaktu na zawsze...
Aniu, śledzę Twoją historię od jakiegoś czasu - co tam nowego u Ciebie? Eks się odzywa, jak to wszystko wygląda po kilku miesiącach?
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 21:03   #3872
ania230
Zakorzenienie
 
Avatar ania230
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 16 106
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Cdz Pokaż wiadomość
w zasadzie to chyba do przewidzenia, że jeżeli ludzie się spotykają po swoim rozstaniu to gdzieś jakieś uczucie musi się jeszcze tlić... jakby ktoś nie chciał się spotkać, to po prostu nie i koniec. Ja np ze swoim ex (wcześniejszym) wcale się nie spotykałam, nie odzywaliśmy się do siebie. Tylko raz po jakimś czasie napisał do mnie smsa czy ma jeszcze jakieś szanse- odpowiedziałam, że nie i kontakt się urwał. Ja byłam pewna, że rozstając się z nim podjęłam najlepszą decyzję.

Kiedy rozstałam się pierwszy raz (około roku temu - wróciliśmy do siebie) z moim ostatnim lubym, to ciągle do niego pisałam, tłumaczyłam że bardzo mi zależy, dlaczego się zachowałam tak a nie inaczej. Był nieugięty w swojej decyzji ale odpisywał, nawet sam zdobył się na szczerość. Powiedziałam, że gdyby chciał kiedyś pójść do kina, tak po koleżeńsku to ja chętnie - bo i tak nie mam z kim... i co? po jakiś 2 tygodniach sam się odezwał czy to jeszcze aktualne. Kiedy wracaliśmy z kina powiedział, że chciał się spotkać bo chciał zapytać czy moglibyśmy spróbować raz jeszcze bo podjął decyzję zbyt pochopnie.
Jaki wniosek? jeśli ludzie się spotykają, to gdzieś mają się ku sobie. Może czują jeszcze ból i nie są gotowi zapomnieć o wszystkim, ale czas leczy rany...

Wczoraj rozstaliśmy się drugi raz... oboje milczymy. Wczoraj chyba wypłakałam wszystkie możliwe łzy- dziś jakoś normalnie funkcjonuję. Sama nie wiem dlaczego... zależy mi bardzo. Chyba podświadomie wiem, że do siebie wrócimy. Tylko żebym się nie przeliczyła
ale czemu sie rozstaliscie ?

---------- Dopisano o 22:03 ---------- Poprzedni post napisano o 22:03 ----------

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Aniu, śledzę Twoją historię od jakiegoś czasu - co tam nowego u Ciebie? Eks się odzywa, jak to wszystko wygląda po kilku miesiącach?
zapraszam do nadrobienia
__________________
To niemożliwe powiedział rozsądek to ryzykowne powiedziało doświadczenie to bezsensowne powiedziała duma mimo wszystko spróbuj powiedziało serce

11.06.2016 - Maja


15 kg do celu
ania230 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 21:14   #3873
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Fouquet Pokaż wiadomość
A mój eks ucieka za granicę od wszystkich problemów. Krzyż na drogę. Wyraźnie dostrzegam jego niestabilność emocjonalną i niedojrzałość.
A czemu ucieka?od czego?

---------- Dopisano o 22:12 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Nie ma za co ja też nic nie zrobiłam, najpierw do wigilii płakałam cały czas, potem do sylwestra miałam doła jak stąd do Chin;/ muszę się ogarnąć, bo mnie z tych studiów wywalą w końcu;p

---------- Dopisano o 21:37 ---------- Poprzedni post napisano o 21:31 ----------



1.Jestem zwolenniczką motta :nigdy nie jest za późno Ale on najwidoczniej tak uważa.. że nie da się tego przeskoczyć. I jest mi smutno,że tak uważa.

2.Normale, zwykłe stosunki, z tą różnicą,że będą pewne tematy tabu. Przecież nie będę mu opowiadać,że mam doła,bo się czuję samotna albo się przy nim kiedyś może ekscytować,że kogoś poznałam. On stwierdził,że nie ma zamiaru się wyżalać ani nic z tych rzeczy ani mi ani nikomu innemu(w sumie zawsze tak było) i że mu zależy na przyjaźni ze mną.
Ale do przyjaźni trzeba dwojga a ja póki co jeszcze nie umiem się w tym zaklimatyzować na tyle,żebyśmy mieli kontakt częstrzy niż raz na tydzień kiedy on się odzywa.
IO pewnie,bo przez zje nio tego nie ma co zawalać studiów!

---------- Dopisano o 22:14 ---------- Poprzedni post napisano o 22:12 ----------

Cytat:
Napisane przez Cdz Pokaż wiadomość
w zasadzie to chyba do przewidzenia, że jeżeli ludzie się spotykają po swoim rozstaniu to gdzieś jakieś uczucie musi się jeszcze tlić... jakby ktoś nie chciał się spotkać, to po prostu nie i koniec. Ja np ze swoim ex (wcześniejszym) wcale się nie spotykałam, nie odzywaliśmy się do siebie. Tylko raz po jakimś czasie napisał do mnie smsa czy ma jeszcze jakieś szanse- odpowiedziałam, że nie i kontakt się urwał. Ja byłam pewna, że rozstając się z nim podjęłam najlepszą decyzję.

Kiedy rozstałam się pierwszy raz (około roku temu - wróciliśmy do siebie) z moim ostatnim lubym, to ciągle do niego pisałam, tłumaczyłam że bardzo mi zależy, dlaczego się zachowałam tak a nie inaczej. Był nieugięty w swojej decyzji ale odpisywał, nawet sam zdobył się na szczerość. Powiedziałam, że gdyby chciał kiedyś pójść do kina, tak po koleżeńsku to ja chętnie - bo i tak nie mam z kim... i co? po jakiś 2 tygodniach sam się odezwał czy to jeszcze aktualne. Kiedy wracaliśmy z kina powiedział, że chciał się spotkać bo chciał zapytać czy moglibyśmy spróbować raz jeszcze bo podjął decyzję zbyt pochopnie.
Jaki wniosek? jeśli ludzie się spotykają, to gdzieś mają się ku sobie. Może czują jeszcze ból i nie są gotowi zapomnieć o wszystkim, ale czas leczy rany...

Wczoraj rozstaliśmy się drugi raz... oboje milczymy. Wczoraj chyba wypłakałam wszystkie możliwe łzy- dziś jakoś normalnie funkcjonuję. Sama nie wiem dlaczego... zależy mi bardzo. Chyba podświadomie wiem, że do siebie wrócimy. Tylko żebym się nie przeliczyła
Chyba nigdy nic nie wiadomo jednak..
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 21:17   #3874
Cdz
Zakorzenienie
 
Avatar Cdz
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 296
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
ale czemu sie rozstaliscie ?

---------- Dopisano o 22:03 ---------- Poprzedni post napisano o 22:03 ----------
za pierwszym razem to było strasznie głupie. Jego rodzice wyjechali więc na tydzień 'wprowadziłam' się do niego. Od słowa do słowa się pogniewaliśmy na siebie. W ogóle ze sobą szczerze nie rozmawialiśmy- tj. tak szczerze, że coś jest nie tak, tylko milczeliśmy. Rano spakowałam swoje rzeczy i wyszłam bez słowa. Strasznie go to uraziło i mnie zostawił.

A tym razem (wczoraj)... cóż.. ja się obraziłam (bo byłam zazdrosna). Próbował mnie jakoś przytulić, przerwać moje milczenie ale ja byłam nieugięta. Do tego dorzuciłam kilka zbyt ostrych słów i tak wyszło, że nie chcemy być ze sobą...
Pod koniec prosiłam, żebyśmy byli ponad tym, że chcę, żebyśmy szczerze porozmawiali, żeby został ze mną w domu. Był nieugięty. A kiedy powiedziałam, że takie uciekanie jest niepoważne, to powiedział, że widocznie nie dorósł. To ja powiedziałam, że nie chce być z kimś takim w związku.
Zawsze mnie denerwowało, że nigdy podczas kłótni nie próbował wytłumaczyć czy sprostować moich zarzutów (często niestety takich, które miały wymusić jakieś słowa, że to nie tak, że jemu zależy, że tylko ja się liczę), tylko jeszcze przytakiwał, że tak- tak właśnie jest, co mnie doprowadzało do szału... a po tygodniu milczenia (kiedy już opadły emocje) potrafiliśmy jakoś dojść do porozumienia...
__________________
Mój sutasz

http://madewithmarmelade.blogspo t.com/

06/05/2015 Nowe kolczyki : szalony bollywood!
Cdz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 21:26   #3875
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Tylko dzisiaj 10 moich znajomych dodało sobie zdjęcia na fb ze swoją drógą połówką. Dobija mnie to.
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:01   #3876
de_wu
Rozeznanie
 
Avatar de_wu
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 795
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Tylko dzisiaj 10 moich znajomych dodało sobie zdjęcia na fb ze swoją drógą połówką. Dobija mnie to.
Mnie dobijają masowe zaręczyny.
Pewnie, że im gratuluję, ale działa to na mnie przygnębiająco.
de_wu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:02   #3877
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Tylko dzisiaj 10 moich znajomych dodało sobie zdjęcia na fb ze swoją drógą połówką. Dobija mnie to.
Hej,to moze wolne od fejsa?
tam wszyscy zawsze są zakochani a za chwile rozstania
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2013-01-02, 22:08   #3878
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Wielbiciel zapewniał, że lubiłby by mnie tak samo gdyby wywalono mnie ze studiów i nie uzyskałabym dyplomu. Przy okazji powiedział mi, jakie wycieczki mamy w planach. Dziewczyny, jeżeli ta relacja wypali, będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:09   #3879
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Fajne cytaty czytam "Nie ma wielkich i małych problemów - istnieje tylko stopień naszego zainteresowania."
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:19   #3880
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Wielbiciel zapewniał, że lubiłby by mnie tak samo gdyby wywalono mnie ze studiów i nie uzyskałabym dyplomu. Przy okazji powiedział mi, jakie wycieczki mamy w planach. Dziewczyny, jeżeli ta relacja wypali, będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi.
Zazdroszczę!
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:25   #3881
pogubiona88
Zadomowienie
 
Avatar pogubiona88
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 1 166
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
Wielbiciel zapewniał, że lubiłby by mnie tak samo gdyby wywalono mnie ze studiów i nie uzyskałabym dyplomu. Przy okazji powiedział mi, jakie wycieczki mamy w planach. Dziewczyny, jeżeli ta relacja wypali, będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi.
I jakie? Jakie?
pogubiona88 jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2013-01-02, 22:29   #3882
Vandaris
Rozeznanie
 
Avatar Vandaris
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 511
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Dziewczyny, przed chwilą kupiłam sobie na portalu z zakupami grupowymi karnet na zumbę Może chociaż przez tę godzinę tygodniowo będę się dobrze bawić.
Vandaris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:31   #3883
tyene
Zakorzenienie
 
Avatar tyene
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez pogubiona88 Pokaż wiadomość
I jakie? Jakie?
NYC (idziemy na Broadway) i rozbijanie się/leniuchowanie po kolonialnym miasteczku w Virginii. Oczywiście on normalnie ma pracę, więc będziemy spędzać sporo czasu w domu, ale tak czy siak muszę przyznać, że czuję się jak księżniczka przy tym całym jego planowaniu, troszczeniu się o mnie i tak dalej. Nie mogę się doczekać... Już 26 lecę.
__________________
27.08.2016
tyene jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 22:32   #3884
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Vandaris Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przed chwilą kupiłam sobie na portalu z zakupami grupowymi karnet na zumbę Może chociaż przez tę godzinę tygodniowo będę się dobrze bawić.
Oj zumba jest ekstra.. nie skomentuje bo serio to fajna sprawa

---------- Dopisano o 23:32 ---------- Poprzedni post napisano o 23:31 ----------

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
NYC (idziemy na Broadway) i rozbijanie się/leniuchowanie po kolonialnym miasteczku w Virginii. Oczywiście on normalnie ma pracę, więc będziemy spędzać sporo czasu w domu, ale tak czy siak muszę przyznać, że czuję się jak księżniczka przy tym całym jego planowaniu, troszczeniu się o mnie i tak dalej. Nie mogę się doczekać... Już 26 lecę.
:O
A bierzesz ewentualnych turystów walizkowych ?
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 23:18   #3885
Vandaris
Rozeznanie
 
Avatar Vandaris
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 511
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Mój wkurzający eks znów do mnie napisał. Niech go ktoś
Vandaris jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2013-01-02, 23:42   #3886
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Vandaris Pokaż wiadomość
Mój wkurzający eks znów do mnie napisał. Niech go ktoś
Czego chciał?
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-02, 23:49   #3887
Vandaris
Rozeznanie
 
Avatar Vandaris
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 511
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Czego chciał?
Tęskni
Vandaris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 01:07   #3888
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 383
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

:O
czemu nie chcesz wrócić do niego?
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 07:05   #3889
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 071
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Coś w tym jest. Jak mój eks się do mnie odzywa to wiem,że nic z tego już nie będzie,ale.. i czuję się dla niego nadal ważna.W sumie sam mi powiedział,że dalej jestem dla niego ważna, więc to udowadnia.

Ulicznica, co ciekawego jeszcze ci powiedzieli, co mogłoby sie nam tez przydać?
Cytat:
Napisane przez Cdz Pokaż wiadomość
w zasadzie to chyba do przewidzenia, że jeżeli ludzie się spotykają po swoim rozstaniu to gdzieś jakieś uczucie musi się jeszcze tlić... jakby ktoś nie chciał się spotkać, to po prostu nie i koniec. Ja np ze swoim ex (wcześniejszym) wcale się nie spotykałam, nie odzywaliśmy się do siebie. Tylko raz po jakimś czasie napisał do mnie smsa czy ma jeszcze jakieś szanse- odpowiedziałam, że nie i kontakt się urwał. Ja byłam pewna, że rozstając się z nim podjęłam najlepszą decyzję.

Kiedy rozstałam się pierwszy raz (około roku temu - wróciliśmy do siebie) z moim ostatnim lubym, to ciągle do niego pisałam, tłumaczyłam że bardzo mi zależy, dlaczego się zachowałam tak a nie inaczej. Był nieugięty w swojej decyzji ale odpisywał, nawet sam zdobył się na szczerość. Powiedziałam, że gdyby chciał kiedyś pójść do kina, tak po koleżeńsku to ja chętnie - bo i tak nie mam z kim... i co? po jakiś 2 tygodniach sam się odezwał czy to jeszcze aktualne. Kiedy wracaliśmy z kina powiedział, że chciał się spotkać bo chciał zapytać czy moglibyśmy spróbować raz jeszcze bo podjął decyzję zbyt pochopnie.
Jaki wniosek? jeśli ludzie się spotykają, to gdzieś mają się ku sobie. Może czują jeszcze ból i nie są gotowi zapomnieć o wszystkim, ale czas leczy rany...

Wczoraj rozstaliśmy się drugi raz... oboje milczymy. Wczoraj chyba wypłakałam wszystkie możliwe łzy- dziś jakoś normalnie funkcjonuję. Sama nie wiem dlaczego... zależy mi bardzo. Chyba podświadomie wiem, że do siebie wrócimy. Tylko żebym się nie przeliczyła
Mnie przez 2 miesiące po rozstaniu szło całkiem dobrze nieodzywanie się, przebolałam, byłam gotowa się zobaczyć, ale już na innych zasadach - okazało się, całkiem niedawno na dodatek (jeszcze w grudniu), że dla niego nie są one takie same, że jednak mu zależy.
Działałoby to na mnie, gdyby nie upływ czasu i narastający brak zaufania, podstaw na których można by było coś zbudować.
Może nawet trochę żałuję, bo jest fajnym facetem, ale musi trafić na kogoś, dla kogo będzie mu się chciało podjąć inicjatywę, nie będzie np pytał o zdanie, czy ma przynieść kwiatki, czy nie, tylko po prostu to zrobi.
Zawsze będę o niego trochę zazdrosna, ale i szczęśliwa, kiedy już sobie kogoś takiego znajdzie. Oboje zasługujemy na szczęście, ale jednak osobno.

Wczorajszy wieczór był przedziwny. Z jednej strony, w jednym oknie Krzysiek (eks), z drugiej strony, w oknie fb obok nowopoznany fantastyczny on. Przełączając z Krzyśka na niego (rozmawiałam z dwojgiem jednocześnie) przechodziłam od płaczu do radości, zupełnie jakbym była dwiema osobami jednocześnie.
Jakbym jednocześnie coś traciła, ale i coś zyskiwała, jakby ten ostateczny koniec był nowym początkiem.
Umówiłam się z eksem na dzisiaj wieczorem na ostateczną rozmowę (dowiedziałam się, że nie ma ostatecznych rozmów, bo każda jest otwarciem drzwi), ale głupio mi ją było odwołać, bo mu ją obiecałam.
Powiedział mi, żebym wzięła ze sobą aparat i list, który kiedyś mu napisałam, ale nigdy nie wysłałam.
Mój terapeuta 30 lat temu był zakochany w jednej kobiecie, do której wydzwaniał głuchymi telefonami - niedawno spotkał ją na ulicy, szybko skręcił w inną ulicę, wstydząc się jej jak dzieciak.
Jeśli się kogoś kiedykolwiek kochało, taka będzie reakcja nawet po 30 latach od spotkania.

Cytat:
Napisane przez de_wu Pokaż wiadomość
Mnie dobijają masowe zaręczyny.
Pewnie, że im gratuluję, ale działa to na mnie przygnębiająco.
Wkurzająca jest ta moda, ja też widzę zmiany statusów coraz częściej - a może po prostu niektórzy uważają, że to już najwyższy czas, te 24 lata które mamy?
Ja nawet nie byłam nigdy zakochana tak do szaleństwa, żeby wpaść w to jak kamień w wodę i nie wiedzieć nawet, jaki jest dzień tygodnia...
W tym momencie zaczynam czuć coś takiego , ale się boję, bo sprawy nigdy nie toczyły się tak szybko i dobrze jednocześnie, jak teraz. Ale nie ma co myśleć, przestaję to analizować, bo zwariuję.
Pierwszy chyba raz w życiu nie asekuruję się niczym, bo nie mam żadnych ALE do niego, jak bywało z innymi. Pierwszy raz od bardzo dawna czuję się na swoje lata, wszystko jest spontaniczne, niczym nie martwię się zawczasu, analizuję i idę z prądem tego co przyniesie ta znajomość.
Myślałam sobie, sama starałam się przekonać samą siebie, że się zakocham, tylko jeszcze chwilę poczekam. Tutaj jest zupełnie inaczej, chemia na dzień dobry.
Facet jest w 100% w moim typie, przynajmniej na razie , no i zdziwił się wręcz, kiedy zasugerowałam mu, że mógłby spróbować wykorzystać sytuację sylwestra i spania na jednym materacu.
Plus ogromny dla niego, że nie próbował.

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
NYC (idziemy na Broadway) i rozbijanie się/leniuchowanie po kolonialnym miasteczku w Virginii. Oczywiście on normalnie ma pracę, więc będziemy spędzać sporo czasu w domu, ale tak czy siak muszę przyznać, że czuję się jak księżniczka przy tym całym jego planowaniu, troszczeniu się o mnie i tak dalej. Nie mogę się doczekać... Już 26 lecę.
AAA!!! Rewelacja! Prosimy o zdjęcia w takim razie!
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."

Edytowane przez ulicznica
Czas edycji: 2013-01-03 o 07:07
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 07:38   #3890
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

U mnie dzisiaj od rana masakra.
Obudziłam się o 4 rano i nie pamiętam kiedy ostatni raz poczułam się taka przygnębiona.Już nie zasnęłam,bo cały czas o tym/nim myślałam.
Płakałam w drodze do lekarza.
Płakałam w poczekalni u lekarza.
Płakałam w samochodzie wracając do domu.
Płaczę teraz.
Nie wiem jak mam przeżyć dzisiejszy dzień.Mam ochotę błagać go,żeby do mnie wrócił.Tak mi go cholernie brakuje.

Vandaris zazdroszczę,ja bym oddała wszystko,żeby mi napisał,że za mną tęskni.Ale się zapewne nie doczekam.
Ulicznica Gdzie chodzisz do tego terapeuty?
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.

Edytowane przez Tindomerel_
Czas edycji: 2013-01-03 o 07:47
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 08:28   #3891
cala-w-trawie
Raczkowanie
 
Avatar cala-w-trawie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 191
GG do cala-w-trawie
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Tindomerel_ trzymaj się
tyene ah ah cudownie

kolejny dzień walki o siebie czas zacząć. myśle cały czas że gdyby to nie był okres przed sesyjny jakoś lepiej bym sobie poradziła gdzieś wyjść, kogoś na piwo wyciągnąć albo po prostu liczenie ziarenek cukru a tak siedze w domu ze świadomością że muszę usiąść do książek i tak wiem, że się nie skupie a po weekendzie zaczyna sie sajgon
__________________

cala-w-trawie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 09:20   #3892
Vandaris
Rozeznanie
 
Avatar Vandaris
 
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 511
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
:O
czemu nie chcesz wrócić do niego?
Dlatego, że naszej relacji nie da się naprawić. A przynajmniej ja nie czuję się na siłach.
Vandaris jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 09:21   #3893
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 328
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj od rana masakra.
Obudziłam się o 4 rano i nie pamiętam kiedy ostatni raz poczułam się taka przygnębiona.Już nie zasnęłam,bo cały czas o tym/nim myślałam.
Płakałam w drodze do lekarza.
Płakałam w poczekalni u lekarza.
Płakałam w samochodzie wracając do domu.
Płaczę teraz.
Nie wiem jak mam przeżyć dzisiejszy dzień.Mam ochotę błagać go,żeby do mnie wrócił.Tak mi go cholernie brakuje.

Vandaris zazdroszczę,ja bym oddała wszystko,żeby mi napisał,że za mną tęskni.Ale się zapewne nie doczekam.
Ulicznica Gdzie chodzisz do tego terapeuty?
Miałam to samo wczoraj. Od rana płakałam i ciągle myślę o nim. Czułam się wczoraj jakbyśmy dopiero zerwali a to już 3 miesiące minęło:/ Trzymam się mocno tej przeszłości i nie mogę jej puścić. Chcę powrotu, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego. Po 3 miesiącach on się odzywa i prosi o szanse? Nie realnie to dla mnie brzmi. Boję się, że nikt mnie już nie pokocha, że na świecie istnieje tyle fajnych dziewczyn i nikt się mną nie zainteresuje:/
Jeszcze szukałam wczoraj stron o wolontariacie w moich okolicach i nic nie znalazłam. Mieszkam w takiej dziurze..
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 09:27   #3894
behemotkot
Rozeznanie
 
Avatar behemotkot
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: punkt w przestrzeni
Wiadomości: 930
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez de_wu Pokaż wiadomość
Mnie dobijają masowe zaręczyny.
Pewnie, że im gratuluję, ale działa to na mnie przygnębiająco.


Zaręczyny, śluby i bobasy- w moich znajomych coraz częściej, chyba taki wiek

Oczywiście gratuluję

---------- Dopisano o 10:25 ---------- Poprzedni post napisano o 10:23 ----------

Cytat:
Napisane przez Vandaris Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przed chwilą kupiłam sobie na portalu z zakupami grupowymi karnet na zumbę Może chociaż przez tę godzinę tygodniowo będę się dobrze bawić.


O, świetnie

---------- Dopisano o 10:27 ---------- Poprzedni post napisano o 10:25 ----------

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj od rana masakra.
Obudziłam się o 4 rano i nie pamiętam kiedy ostatni raz poczułam się taka przygnębiona.Już nie zasnęłam,bo cały czas o tym/nim myślałam.
Płakałam w drodze do lekarza.
Płakałam w poczekalni u lekarza.
Płakałam w samochodzie wracając do domu.
Płaczę teraz.
Nie wiem jak mam przeżyć dzisiejszy dzień.Mam ochotę błagać go,żeby do mnie wrócił.Tak mi go cholernie brakuje.

Vandaris zazdroszczę,ja bym oddała wszystko,żeby mi napisał,że za mną tęskni.Ale się zapewne nie doczekam.
Ulicznica Gdzie chodzisz do tego terapeuty?


__________________
"...bo ona ona różne ma imiona
jedni wołają ją miłość inni zgaga pieprzona
bo ona ona imiona różne ma
jedni wołają ją szczęście niepojęte
inni pani na K."

Początki bloga
http://okiembehemotkota.blogspot.com

Moje amatorskie fotki:
http://kasita.flog.pl/
behemotkot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 09:44   #3895
Tindomerel_
Zadomowienie
 
Avatar Tindomerel_
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Własnie sobie uzmysłowiłam,że będę mieć okres za 4 dni. Będę sobie wmawiać,że moje załamanie to efekt pms.

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------

Cytat:
Napisane przez wariatka345 Pokaż wiadomość
Miałam to samo wczoraj. Od rana płakałam i ciągle myślę o nim. Czułam się wczoraj jakbyśmy dopiero zerwali a to już 3 miesiące minęło:/ Trzymam się mocno tej przeszłości i nie mogę jej puścić. Chcę powrotu, ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie tego. Po 3 miesiącach on się odzywa i prosi o szanse? Nie realnie to dla mnie brzmi. Boję się, że nikt mnie już nie pokocha, że na świecie istnieje tyle fajnych dziewczyn i nikt się mną nie zainteresuje:/
Jeszcze szukałam wczoraj stron o wolontariacie w moich okolicach i nic nie znalazłam. Mieszkam w takiej dziurze..
Czy to kiedyś przejdzie;/;/;/;/?
U mnie dopiero 2 miesiące.Też się boję,ale raczej tego,że ja już nikogo nie pokocham.
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
Tindomerel_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 09:59   #3896
anoska
Zakorzenienie
 
Avatar anoska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 6 437
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez tyene Pokaż wiadomość
NYC (idziemy na Broadway) i rozbijanie się/leniuchowanie po kolonialnym miasteczku w Virginii. Oczywiście on normalnie ma pracę, więc będziemy spędzać sporo czasu w domu, ale tak czy siak muszę przyznać, że czuję się jak księżniczka przy tym całym jego planowaniu, troszczeniu się o mnie i tak dalej. Nie mogę się doczekać... Już 26 lecę.
na długo do niego lecisz?
nie masz żadnych obaw?
__________________
anoska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 10:05   #3897
wariatka345
Raczkowanie
 
Avatar wariatka345
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 328
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Własnie sobie uzmysłowiłam,że będę mieć okres za 4 dni. Będę sobie wmawiać,że moje załamanie to efekt pms.

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:43 ----------



Czy to kiedyś przejdzie;/;/;/;/?
U mnie dopiero 2 miesiące.Też się boję,ale raczej tego,że ja już nikogo nie pokocham.
Na pewno przejdzie, ale ile jeszcze czasu musi minąć to nie wiem. Ja już nie chcę się zakochać, bo nie chcę już cierpieć. Nie wierzę już w miłość. Zostanę starą panną jak moja ciotka heh
__________________
Zamierzam:
Zdrowo się odżywiać
Ograniczyć słodycze


wariatka345 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 11:13   #3898
de_wu
Rozeznanie
 
Avatar de_wu
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 795
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

U mnie też 2 miesiące.
Dzisiaj mam wyjątkowo zły nastrój i zdecydowanie za dużo o Nim myślę.
Nie potrafię kontrolować myśli.
Wspólni znajomi przypominają mi o naszych chwilach.
Nie wiem, znowu coś jest nie tak, a było już tak dobrze
de_wu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 11:19   #3899
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 53 233
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Wczorajszy wieczór był przedziwny. Z jednej strony, w jednym oknie Krzysiek (eks), z drugiej strony, w oknie fb obok nowopoznany fantastyczny on. Przełączając z Krzyśka na niego (rozmawiałam z dwojgiem jednocześnie) przechodziłam od płaczu do radości, zupełnie jakbym była dwiema osobami jednocześnie.
Mały schiz
Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Mój terapeuta 30 lat temu był zakochany w jednej kobiecie, do której wydzwaniał głuchymi telefonami - niedawno spotkał ją na ulicy, szybko skręcił w inną ulicę, wstydząc się jej jak dzieciak.
Jeśli się kogoś kiedykolwiek kochało, taka będzie reakcja nawet po 30 latach od spotkania.
Nie zgadzam się.
Jakbym miała uciekać na ulicy przed jakimkolwiek eksem po 30 latach, to bym sobie podcięła żyły. A kochałam.
Cytat:
Napisane przez ulicznica Pokaż wiadomość
Wkurzająca jest ta moda, ja też widzę zmiany statusów coraz częściej - a może po prostu niektórzy uważają, że to już najwyższy czas, te 24 lata które mamy?
Moda? Uważam to za całkiem normalne - koniec studiów, początek dorosłego życia i wspólnej drogi. Domyślam się, że te pary znają się już parę lat, w wielu przypadkach długo ze sobą mieszkają. To że ja w tym wieku nie byłam gotowa na żonkowanie i matkowanie uważałam za moją niedoróbkę, bo mnóstwo ludzi tuż po studiach grzecznie się zaręczało i hajtało, a mi się nie mieściło to wtedy w głowie.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-01-03, 11:42   #3900
ulicznica
Zakorzenienie
 
Avatar ulicznica
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 6 071
Send a message via Skype™ to ulicznica
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXV

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
U mnie dzisiaj od rana masakra.
Obudziłam się o 4 rano i nie pamiętam kiedy ostatni raz poczułam się taka przygnębiona.Już nie zasnęłam,bo cały czas o tym/nim myślałam.
Płakałam w drodze do lekarza.
Płakałam w poczekalni u lekarza.
Płakałam w samochodzie wracając do domu.
Płaczę teraz.
Nie wiem jak mam przeżyć dzisiejszy dzień.Mam ochotę błagać go,żeby do mnie wrócił.Tak mi go cholernie brakuje.

Vandaris zazdroszczę,ja bym oddała wszystko,żeby mi napisał,że za mną tęskni.Ale się zapewne nie doczekam.
Ulicznica Gdzie chodzisz do tego terapeuty?
Ja chodzę akurat na grupową terapię dla DDA, ale poruszamy różne życiowe tematy

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Mały schiz

Nie zgadzam się.
Jakbym miała uciekać na ulicy przed jakimkolwiek eksem po 30 latach, to bym sobie podcięła żyły. A kochałam.

Moda? Uważam to za całkiem normalne - koniec studiów, początek dorosłego życia i wspólnej drogi. Domyślam się, że te pary znają się już parę lat, w wielu przypadkach długo ze sobą mieszkają. To że ja w tym wieku nie byłam gotowa na żonkowanie i matkowanie uważałam za moją niedoróbkę, bo mnóstwo ludzi tuż po studiach grzecznie się zaręczało i hajtało, a mi się nie mieściło to wtedy w głowie.
Taka może być reakcja, ale nie jedyna, wiadomo.
Ja może bym nie uciekała (chociaż gdybym stalkowała kolesia przez telefon, to może), tylko przeszła dalej normalnie... zwłaszcza, że oni nigdy ze sobą nie byli, tylko on do niej wydzwaniał głuchymi telefonami.

Chodzi mi o modę na zaręczyny - pokazywanie fotoreportażu z imprezy wszystkim 300, 400, 500 znajomym. To jest trochę na pokaz.
Jeszcze kilka lat temu, kiedy zdarzyło się zaręczyć moim 2 koleżankom, nie wystawiały wszystkiego na fejsie.
__________________
CZERWCOWE NOWOŚCI KOSMETYCZNE

KSIĄŻKOWE NOWOŚCI W WĄTKU - KLIK!

Biżu i ciuchy M, L, XL

"Bo gdy Bóg zamyka drzwi, otwiera okno..."
ulicznica jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:24.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.