|
|
#2851 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cóż sama nie raz oberwałam od mamy (miała kabel od żelazka
) ale jakoś nie pamiętam tego jako traumatyczne przeżycia więc podejrzewam że to bardziej było straszenie. Od ojca dostałam jednego klapsa w życiu i nie zapomnę mu tego do końca życia. Pamiętam natomiast dokładnie jak oberwałam jak poszłyśmy z koleżankami na wagary na dzień wagarowicza (to nie był powód bicia) na takie tereny leśno-łąkowo-bagniste. Nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co się stało. Do końca życia nie zapomnę tej miny mamy i całego zdenerwowania. Ja bardziej psychicznie dostałam niż fizycznie bo mama była tak wykończona sytuacją, że nie miała siły na lanie. Koleżanki dostały tak że sine dupy długo miały.Moi sąsiedzi mieli na drzwiach "dyscyplinę". Miało toto taką grubą skórzaną rękojeść z której wychodziły grube rzemienie. S sąsiadka bardzo często używała owej dyscypliny. Nie słyszałam żeby chłopcy na dobrych ludzi wyrośli Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wiem że łatwo jest z boku powiedzieć. Ciężkie chwile jeszcze przed nami.
__________________
Żmijka najsłodsza |
|||
|
|
|
#2852 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
oj chyba jeszcze nie jestem gotowa być teściową Cytat:
Chyba wszystkie matki mają takie schizy |
||
|
|
|
#2853 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
czasem mniej znaczy lepiej
Cytat:
Cytat:
albo jestem na tyle niewyspana, że czegoś nie rozumiem
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
||
|
|
|
#2854 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
Sara ja to wiem ,i wiem ze nie ma wytłumaczenia tego ze jej klapsa dałam ale nie zrobiłam tego w jakies furii , nie bolało ja ale dało ostrzezenie bo słowa od 3 dni nie skutkowały ... a ja naprawde aniołka w domu nie mam nie skarże sie kocham ja i dlatego wiem ze mogło sie to skączyc tragicznie .. podobna sytuacje miała w lecie zeszłego roku kiedy wyleciała mi na ulice tez wałkowałam i mówiłam i nic wtedy tez klapsa dostała i zaraz powiedziałam dlaczego od tamtej pory sytuacja sie nie zdarzyła ...... nie bije jej nie daje klapsów bo np nie chce załozyc butów nieee wiem tylko zdaje sobie sprawe dajac jej klapsa który ja nie boli ... raczej jest dla niej czyms niezrozumiałym ale daje jej do myslenia ze uu cos nie pasi... ona dostała tylko 2 razy tego klapsa wtedy i dzis
__________________
Amelcia http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014 Edytowane przez Edzia400 Czas edycji: 2013-01-25 o 22:07 |
|
|
|
|
#2855 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
|
|
|
|
#2856 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Ja to juz obmyslilam plan ze jak moje bedą chodzić na disco to ja będę za nimi w aucie z przyczajki, zeby mi ich nikt nie pobił albo im nie odwalilo
, ale to takie gadanie pewnie sama pojde na drinka albo w domu bibe zrobię ze w końcu chata wolna To na bank bedą dla nas stresujące momenty , których nie unikniemy no chyba ze dziecko samo z siebie bedzie domatorem i nie bedą go kręcić imprezki . Edzia domyślam sie ze cieżko było wstać ale ci sąsiedzi to mieli ubaw z was. Nie mogę z tego Ja bym jeszcze wzięła spróbowała inny sposób , jeżeli mała ci tam zagląda to znaczy ze ja cos ciekawi, może pokazałabym jej, niech podotyka , może dalabys jej 1 szkliwo małe do jej pokoju , ze jest juz duża ze to od ciebie , ze tu może sobie wsadzac swoje " cos" . Wiesz takie sentymentalne . Sara jasne ze są ale człowiek chyba z bezradności posuwa sie to tych metod . Nie bronię takiego zachowania , ale tak mi sie wydaje. |
|
|
|
#2857 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
ja tez w domu nie mam aniołka, dziecku trzeba tłumaczyć, tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć. Ja bym np zajęła ją czymś innym albo posadziła do kąta czy na karnym jeżu. Zosia np wyłączała nam dekoder, potrafiła takkilka razy pod rząd, tłumaczenia nie pomagały. Posiedziała raz na karnym jeżu i od tej pory jest spokój.
__________________
Zosia 26.03.2010 r. ![]() Franio 24.07.2014 r.
Edytowane przez sara 85 Czas edycji: 2013-01-25 o 22:13 |
|
|
|
|
#2858 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
bicie a klaps to dwie rózne rzeczy , bicie boli klaps niekoniecznie ...
__________________
Amelcia http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014 |
|
|
|
#2859 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
dobra jestem cicho bo ty mi masz jeszcze córkę wychować
|
|
|
|
|
#2860 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
2- to, że wyleciała na ulicę to-moim zdaniem-Twoja wina. Czy ktokolwiek z nią wówczas szedł. To dziecko jest. Ty masz jej pilnować, a nie ona sama siebie. 3- daje do myślenia? niespełna 3-letniemu dziecku? delikatnie mówiąc- pozwolę sobie się nie zgodzić 4- tym samym z mojej strony kończę dyskusję w tym temacie coby się niepotrzebnie nie denerwować-każdy robi jak uważa
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
|
|
|
|
#2861 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
wszystko próbowałam a karnego jeza nie mam i miec nie bede ...
__________________
Amelcia http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014 |
|
|
|
|
#2862 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
a co zrobisz jak Twoja Amelka Cie uderzy? skoro Ty możesz jej dać klapsa to dlaczego jej nie wolno?
__________________
Zosia 26.03.2010 r. ![]() Franio 24.07.2014 r.
|
|
|
|
|
#2863 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Konin
Wiadomości: 3 256
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
__________________
http://lb4f.lilypie.com/WKoyp2.png |
|
|
|
|
#2864 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
zgadzam się z Tobą we wszystkim co napisałaś ---------- Dopisano o 22:18 ---------- Poprzedni post napisano o 22:16 ---------- lepiej dziecku dać klapsa niż posadzić na karnym jeżu? koniec tematu, bo tylko niepotrzebnie się denerwuje
__________________
Zosia 26.03.2010 r. ![]() Franio 24.07.2014 r.
|
|
|
|
|
#2865 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Edzia mi mlody kiedys jak byl maly zwalil na siebie komode z 3 szufladami na ktorej stal tv , tylko kabel utrzymal pod ukosem ta komode i ten tv , ze nie wyladowaly na mlodym. Dziura w panelach do tej pory jest ( u mojej mamy ) . Myslalam, ze zawalu dostane . Ze cos mu sie stalo bo to na nad nim wisialo , bez kabla wszystko wyladowaloby na nim . Wystraszyl sie tak, ze juz wiecej do komody nie podchodzil
Mi maly przedwczoraj na ulice wylecial, ale w locie go chycilam, wyrwal mi sie gnida z reki Ogolnie to ladnie idzie przez ulice za reke , zatrzymuje sie na moje stop, ale nie ufam do konca , zdradziecka mala rasa ![]() Kurde ale u nas wieje szok .
|
|
|
|
#2866 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
|
|
|
|
|
#2867 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
Dla dziecka nie ma różnicy między klaps a bicie. Cytat:
__________________
Żmijka najsłodsza |
||
|
|
|
#2868 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Edzia ja ci dam rade nie bede sie tutaj wymadrzac, pouczac, stalo sie . Jezeli uwazasz ze dawanie od czasu do czasu klapsa jest okey to twoja sprawa twoje dziecko , ale pisalas ze jestes przeciwna, wiec domyslam sie ze bylo to pod wplywem danej chwili . No nie tlumacze, nie bronie takiego zachowanie. Posluchaj mnie jak cie jeszcze kiedykolwiek najdzie zeby dac kapsa, bo mala tak narozrabia to PROSZE CIE PRZYWAL REKA W SCIANE ALBO PODLOGE
odechce ci sie, obiecuje ci ze zlosc odrazu z ciebie zejdzie , WYZYJESZ SIE to masz na bank , poboli troche , ale malej nie uderzysz, zlosc ci minie a bedziesz dumna z siebie ze nie dalas jej klapsa .Mozesz wydac przy tym dzwiek AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA aaaala boli !!!!
Edytowane przez monka23 Czas edycji: 2013-01-25 o 22:30 |
|
|
|
#2869 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
|
|
|
|
#2870 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
|
|
|
|
#2871 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Libra błagam uszyj mi karnego jeżyka albo inne zwierzątko. Albo może pogadam z Tżem żeby on poprosił swoją mamę bo ona ma maszynę i może sama uszyję jakieś cudo
![]() Muszę mojej kochanej żmijce zrobić miłe miejsce do "odsiadki".
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
#2872 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Niebo :)
Wiadomości: 3 374
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
mrowiaczku ja wiem jakie sa wasze intencje mogłybyscie mnie oblegać gdybym pisała ze wlałam mojemu dziecku badz ze bije go ilez tam razy ... znam swoja córke ty jej nie ... sto razy dziennie obie mówimy sobie ze sie kochamy zaplatamy sobie włosy , wygłupiamy sie ona wie ze sa granice nie bijemy sie nie plujemy ..malujemy farbkami po ciele obie mamy do siebie zaufanie .. moja córka sie mnie nie boi nie jestem matka terrorystka j. ale sa rzeczy sytuacje kiedy zagrazaja jej bezposrednio życiu. a co by sie stało gdybym jej tłumaczyła i tłumaczyła i by jej ta szyba nogi przecieła no co!!!!!!!!!!!!!! wytłumacz mi co wtedy ... mówiłabys ze jej niedopilonwałam ? przeciez ja jej tego klaspa nie dałam bo zabawki porozrzucała , albo ze nie chce sie ubierac !!! a z tym samochodem to było tak ze juz nie raz uciekała nam, jak nie na rowerku to na nogach , nie moge chodzic za nia krok w krok bo to nierealne ... stałam i obserwowałam najpierw były dyskusje potem obrazki potem bawiłysmy sie w Stop ze jak zawołam :stop:a ona sie zatrzyma to dostanie nagrode działało ale jak sie bawiliśmy zeby pokazac na czym to polega w momencie ucieczki wołałam stop ,i nic całymi nocami ogladałam zawadzka , i nie tylko jak temu zaradzic i nic nie zadziałało nic ... w koncu uciekła i omal ja nie przejechał samochód ona najpierw idzie i kontem oka patrzy czy ja widze przyspiesza kroku i w bieg , za reke nie chce , nie moge przyzwalac robic jej cos co moze spowodować ze straci zycie bądz zostanie kaleką mrowak ja ja naprawde nie bije , nie bolało ja to ... przeciez wiem z jaka siła reka ja klapsła ... jedynie czego mogła sie wytraszyc to tonu mojego podniesionego głosu
__________________
Amelcia http://www.zapytajpolozna.pl/compone....php?sid=69629- JULECZKA 14 marzec 2014 |
|
|
|
|
#2873 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
tak se gdybam
|
|
|
|
|
#2874 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 6 585
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#2875 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
|
|
|
|
#2876 | |||||
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Ja lubię kuligi ale takie jak bylismy w górach,sanie konie ciągną,pochodnie,później ognisko na śniegu z kiełbasami-super było
Cytat:
Właśnie Danielek i ja to mamy gorączka i kaszel,ale już co raz lepiej,tylko,że ciągnie się już tydzień na antybiotyku. Ja wydałam 23o ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
lubie twoje babcine metody zawsze jak piszesz to mi się przypominają fajne czasy u mojej babci![]() Edzia wesoło to mama z Wami nie miała ale za to dzieci ubaw miały ![]() ja też się kiedyś za papierosy wzięłam i najlepsze to,ze paliłam wieczorem w ubikacji co oczywiście na pewno było czuc-co za rozum ![]() Izazula z tą "dyscypliną"to az mnie zabolało czytając-takiej babie by sie przydalo tym wlac |
|||||
|
|
|
#2877 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: kujawsko-pomorskie
Wiadomości: 5 486
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Witam
![]() Wpadam przeprosić, że w ostatnich dniach pisałam tylko w swojej sprawie. tak naprawdę nawet nie miałam czasu (wczoraj i dzis 12 h w pracy, jutro znów na rano) czytać, tylko "wyłapywałam" odpowiedzi do mnie. nadal nie nadrobiłam wszystkiego ![]() edzia- bardzo Ci dziękuję za pomoc Co do tego czy wiem czy wszyscy się zrzekli- nie wiem i się pewnie nie dowiem. Ja odrzuciłam spadek po tym jak dostałam pismo z sądu (w sumie nawet wcześniej) że mój brat odrzucił. Potem przyszlo pismo do werci- do rak tż (śmieszne), że ja odrzuciłam spadek. dziś moja mama byla u pewnej sędziny i ona pwoedziała że nie ma się niczym martwić, tylko złożyć jeszcze wniosek do sądu rejonowego o odrzucenie spadku w imienu werci, oni wezwa mnie o doniesienie pisma, że mam zgodę (ja ją otrzymam w miedzy czasie). Podobno nawet jak bym tego nie zrobiła to mogłabym byc spokojna bo jeśli chodzi o fundusz alimentacyjny to zanim werka skończy 18 lat to sprawa sie przedawni. Ale jak już zaczęłam to mam to skończyć. Tak czytam o tym przeklinaniu dzieci i ja się przejęłam jak mała zaczęla mówić "kurrrrrde" z takim akcentem na RRR. ja nie reaguję. na co ona "mamo, powiedz kurde" a ja, że nie bo nie wiem co to znaczy, wiem, co to kurczak ale kurde?? i przestała my nie przeklinamy w ogóle wiec na razie nie ma od kogo podlapać ale tylko czekam ![]() Cytat:
u mnie było identycznie. Póki nie miałam faceta na stałe to miałam czas do 22 i nie było "ale"... jak szłam na dyskotekę to max do 3. O spóźnieniu się nie było mowy. Pilnowałam się sama (miałam respekt). Bylam grzeczna (dla rodziców) za ich plecami gorzej ![]() Bawiłam się w "klubie"- ach... to były czasy, potem "delfin" tam długo nie pozwalali mi rodzice wiec późno zaczęłam. A potem to juz wyjazdy różne bo z facetem ![]() Co do klapsów czy bicia- jestem przeciwna ale chyba nie aż tak jak sara i mrowak. Żeby nie było - raz mała natrząsłam- nawet tu kiedyś o tym pisałam, i nigdy więcej tego nie zrobilam i nie zrobię. Za dużo mnie to kosztowało nerwów- straszne wyrzuty sumieniarzPodam przykład swój własny. Mój tata- NIGDY mnie nie udezrył, zawsze bronił. jak coś było nie tak to szlam do niego bo wiedzialam, ze on zalagodzi sytuacje. Moja mama nerwowa. Pare razy oberwałam klapsy. Mimo to- mam szacunek wielki do mamy, kocham ją nad zycie, zrobię dla niej wszystko, nie mam jej niz za zle. Ojcu mam WIELE innych rzeczy... i dla mnie jest ...(nie użyję brzydkich słów).
__________________
Weroniczka (05.04.2010r) "Ktoś" ( tp. 3.12.2014 ) |
|
|
|
|
#2878 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 5 866
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
ja chyba jestem mało konsekwentna... |
|
|
|
|
#2879 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
![]() W końcu człowiek musi sobie czymś ręce zająć
__________________
Żmijka najsłodsza |
|
|
|
|
#2880 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 10 330
|
Dot.: Guciu od Megi:zagadaj do kolegi- II-IV 2010
Cytat:
, zebym byla w stanie obronic moich krolewiczow Ja nie mam gdzie wroka dac . Jeszcze myslalam, o takim czyms, nie wiem czy takie cos istnieje . Ale zeby zamontowac szyne do sufitu , ktora wychodzi do srodka pokoju i wysuwac worek , tak zebym mogla kopac bez ograniczen, a potem do sciany przysuwac
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:30.




) ale jakoś nie pamiętam tego jako traumatyczne przeżycia więc podejrzewam że to bardziej było straszenie. Od ojca dostałam jednego klapsa w życiu i nie zapomnę mu tego do końca życia. Pamiętam natomiast dokładnie jak oberwałam jak poszłyśmy z koleżankami na wagary na dzień wagarowicza (to nie był powód bicia) na takie tereny leśno-łąkowo-bagniste. Nikt nie wiedział gdzie jesteśmy i co się stało. Do końca życia nie zapomnę tej miny mamy i całego zdenerwowania. Ja bardziej psychicznie dostałam niż fizycznie bo mama była tak wykończona sytuacją, że nie miała siły na lanie. Koleżanki dostały tak że sine dupy długo miały.
. 
oj chyba jeszcze nie jestem gotowa być teściową









