|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3001 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
#3002 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#3003 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Cytat:
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
||
|
|
|
#3004 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
__________________
Igorek - 02.01.2013 r. |
|
|
|
|
#3005 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 2 082
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Czekam zatem na Waszą wizytę i mam nadzieje, że bedziemy w kontakcie w tej sprawie na priv albo na fejsie. Ze smokiem udało się nam zupełnie przypadkiem, jak wychodziłyśmy na spacer to mała zaczeła wyć w niebogłosy- czesto tak się drze jak jej ubiorę czapkę, położyłam ją do wózka i z bezsilności spróbowałam tego smoka i jakimś cudem zassała i ssała cały spacer 1,5 h i teraz w domu jaka marudzi to jej podsunę i ssie, tylko jak jej wypadnie to ryk bo znikł i ciągle jej musze wkłądać.... aż dochodzi do momentu gdzie już go nie chce... a później znowu i tak w kółko teraz śpi i też sobie ciumka. Dopóki nie nauczyła się ssać smoka to tez sobie przysypiała i cycunia ciumkała w ramach relaksu, ale ile można z dzieckiem na cycku siedziec, ani zjeść ani sie umyć, ani z wc skorzystać... i tak to jest, jeden problem sie rozwiąże to drugi przychodzi....
__________________
11.01.2013- Julia, nasze największe szczęście
Być Mamą- bezcenne ![]() |
|
|
|
|
#3006 |
|
Lurker ;)
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Wlasnie w tym rzecz ze kolory sa ograniczone bo cena baaardzo okazyjna za nowe sztuki :P
Jasny strasznie mi sie podoba ale wiem ze bedzie szybko uwalony, a czarny jest praktyczny, myslalam ze bede go rozjasniac kolorowymi kocykami itp, moze zmienilabym torbe. No i mam dylemat ![]() Dodalam foteczki w koncu do klubu
__________________
It's okay I got lost on the way But I'm a supergirl And supergirls don't cry |
|
|
|
#3007 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Kolor czarny też nie jest jakis super ale jakby musiała wybrac to czarny
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
|
#3008 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
kupilam bebilon comfort, bedzie mala dostawac jak bede na uczelni czyli ok 2- 3 razy w tygodniu po 2 razy. Mam nadzieje ze pokarm w moich cycach nie zniknie, jak myslicie???????? ;/ ;] matko jakie te mleka drogie. ;] Kiedy bedzie wiosna?? ;/
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
|
|
|
|
#3009 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Ja mam WIELKĄ nadzieję że już za miesiąc będzie wiosna, w końcu 21 marca jest 1 dzien wiosny
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
#3010 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 2 332
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
calawdeszczuNa pewno dam znać po wizycie. A u Was to myślę że raczej nie potówki bo te na policzkach raczej nie występują.
A co do smoczka to będę próbowała wciskać mu częściej to może w końcu załapie. Raz tylko wziął jak do tej pory i z 30 minut ssał więc jednak umie...ale to już z 2 tygodnie temu było.
__________________
Igorek - 02.01.2013 r. |
|
|
|
#3011 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
hej!
szlag mnie zaraz trafi! cytowalam chyba z 5 ostatnich stron i mi sie komp wylaczyl, jak wlaczylam to nic nie ma ![]() gratuluje kolejnego dzieciaczka! |
|
|
|
#3012 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Cytat:
chyba z laktacją nic się nie stanie przy takiej częstotliwości. Ale ja się w sumie nie znam, już wiele rzeczy mnie zaskoczyło![]() Ad ceny mleka : to bebilon chyba jeden z droższych jak tak patrzę. Szlag : do przychodni nadal się nie dodzwoniłam, jeszcze parę razy, a jak nic z tego to jutro muszę tam kogoś wysłać. Edytowane przez Debrah Czas edycji: 2013-02-20 o 17:07 Powód: dopisek |
||
|
|
|
#3013 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
"W przypadku niemowląt, pierwsze objawy alergii pokarmowej zazwyczaj obserwujemy na policzkach. " U nas tak właśnie było |
|
|
|
|
#3014 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;39349138]Ja żadnego - drugi bardzo ładny, ale nie na polską rzeczywistość brudu
a pierwszy mega smutny. Naprawdę nie ma innych kolorów [/QUOTE]Zgadzam się z Szają.... wybierz jakiś inny kolor może ---------- Dopisano o 17:31 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ---------- Cytat:
to nie wiem, ona ma na twarzy i na szyi właśnie
|
|
|
|
|
#3015 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
co do odciagania, próbowałam, ale to raczej sie nie uda. Chyba ze jak bede miala napelnione cyce jak bede z uczelni wracac to wtedy bede odciagac i mrozic noo jeszcze jest mleko na E ale zapomnialam nazwe, w rosmanie 47zł;o ja za bebilon dalam 32 a w aptece tez 47 zl. Wariaty w tych aptekach ;D jeju jutro juz zajecia;///////// oj podanie musze ogarnac na Indywidualne.
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. Edytowane przez Delicjanka Czas edycji: 2013-02-20 o 17:40 |
|
|
|
|
#3016 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
![]() Cytat:
Silver śliczna ta Twoja Darusia. Długo Ci w bujaczku leży? Bo moja długo nie chce. W ogóle jest jakaś wybredna - nic jej się nie podoba, ani wózek, ani bujaczek, ani smok. |
||
|
|
|
#3017 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Bujaczek mam dopiero od 3 dni i od razu go polubiła. Chyba podoba jej się jak wibracje sa włączone Zbyt długo nie leży - godzinka najdluzej a potem poplakuje,ale daje jej smoczka i dalej leży
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. Edytowane przez s i l v e r Czas edycji: 2013-02-20 o 17:46 |
|
|
|
|
#3018 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
wlasnie tez mialam pisac co do tego bujaczka, to nie podkladasz jej nic ? moja lubi sobie tez w nim lezec, ale ja podkladam jeszcze koc, zeby nie byla tak "na siedząco" . Nie wiem czy dzidzia nie zamala zeby w takiej pozycji byla na dluzszy czas? hmmm
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
|
|
|
#3019 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
a czasem tylko pieluszke tetrową. Ona zbyt dlugo w nim nie leży Myśle że to jej nie zaszkodzi Moja siostra synka tez kladła w nim od małego i nic mu nie było
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
|
#3020 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Kurczę, kiedy moja wreszcie coś polubi? I kiedy zacznie dłużej spać? Jak tak czytam o Waszych dzieciaczkach to zaczyna mnie zazdrość zżerać Chyba mała złośnica mi się trafiła, której nic na razie nie pasuje i nawet jedzenie z cyca ją denerwuje. Kocham ją nad życie, ale niekiedy już mi sił brakuje. Gdyby nie moi rodzice i teściowa, którzy przyjeżdżają i pomagają to bym naprawdę oszalała...---------- Dopisano o 17:53 ---------- Poprzedni post napisano o 17:52 ---------- Też kocyk podkładam, żeby bardziej leżała w nim niż siedziała. |
|
|
|
|
#3021 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#3022 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Cytat:
no ale zacznie sie zabkowanie i znowu bedzie łęeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeł ęeeeeeeeeeeeeeeeeeee
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
||
|
|
|
#3023 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Ja mojej też podkłądałam koc, teraz już nie podkładam. A ona nie zadługo leży w tym lezaku.
|
|
|
|
#3024 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
|
|
|
|
|
#3025 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
---------- Dopisano o 18:01 ---------- Poprzedni post napisano o 17:58 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3026 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Mam pytanko,może już o tym pisałyście a nie doczytałam.Po jakim czasie od porodu pojawia się okres??
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym. |
|
|
|
#3027 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Dziewczyny karmiace mm, od jakiego mleka zaczelyscie karmienie w domu?
TZ musi po jakies skoczyc i nie wiem czy zaczac np. od Bebiko czy Bebilonu. Najlepiej jesli byloby dostepne w Biedrze, bo najblizej mamy ![]() Ale oczywiscie nie musi. Prosze pomozcie, bo musimy cos dzis koniecznie kupic. Edytowane przez nafiyqa Czas edycji: 2013-02-20 o 19:16 |
|
|
|
#3028 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Hej mamusie.
Gratuluję nowych bobasów i trzymam kciuki za garstkę Was, która wciąż czeka. My dziś kończymy cztery tygodnie i z tej okazji zebrałam się i naskrobałam opis porodu. Uwaga długi, ale myślę, żę dość optymistyczny, więc nierozpakowane możecie śmiało czytać W piątek 18 stycznia, zgodnie z zaleceniem Gina, stawiłam się w szpitalu. Tam zrobili mi ktg, które nie pokazało żadnych skurczy, usg i badanie ginekologiczne na którym lekarz stwierdził, że szyjka skrócona, miękka, ładnie przygotowana do porodu i przepuszcza palec. Następnie zabrali mnie piętro wyżej, na porodówkę na test oxy. Leżałam pod tą kroplówką w nadziei, że coś zacznie się dziać, a w tym czasie rodziły dwie kobietki. Wszystko słyszałam bo byłyśmy na jednej Sali, pooddzielane tylko malutkimi ściankami, Jedna rodziła czwarte dziecko i od 4 cm rozwarcia do urodzenia dzidziusia minęło pół godz. W między czasie dowiedziałam się, że jest zakaz porodów rodzinnych i Tż nie będzie przy porodzie (później się okazało, że zależy to od zmiany na porodówce i jest nadzieje, że trafię na taką, która pozwoli mężowi byż przy mnie). Oxy test oczywiście nic u mnie nie zdziałał, choć pojedyncze skurcze dochodziły nawet do 60% ( ja czułam tyko twardnienie brzucha, żadnego bólu). Cała zła, że jednak nie będzie dziś mojego bobasa, wróciłam na patologię ciąży. W weekend nic się nie działo, oczywiście, dwa razy dziennie miałam robione ktg i co godz. badanie tętna dziecka. W niedziele na wieczornym obchodzie poinformowali mnie, że jutro idę na indukcje porodu. W poniedziałek wstałam o 5 rano, żeby się przygotować i o 6.30 podreptałam na porodówkę. Podpięli mnie pod oksytocynę i tak sobie leżałam, na szczęście żadna rodząca w tym czasie nie krzyczała. O 9.00 przyszedł obchód, zbadał mnie ordynator i stwierdził, że moja szyjka jest zupełnie nie gotowa ( cholera w piątek była pięknie przygotowana!) i wywoływanie porodu w tym Momocie jest nie wskazane bo tylko namęczę się i ja i dziecko. Zalecił założenie cewnika na następny dzień. Wróciłam na sale. We wtorek, zgodnie z wytycznymi ordynatora, miałam założony cewnik na szyjkę. Nic nie bolało ani zakładanie ani chodzenie z nim. Lekarz, który zakładał mi go stwierdził rozwarcie na 3 palce (już całkiem zgłupiałam, każdy mówił co innego ). Po jakiś dwóch godz zaczęłam mieć delikatne skurcze z krzyża. Kiedy przybrały na sile, sprawdziłam odstępy pomiędzy nimi i okazało się, że są regularne co 10 potem 8 min. i trwają ok 40sec. Ucieszyłam się bo myślałam, że urodzę. Po ok. 4 godz tych skurczów, stwierdziłam, że pochodzę po korytarzu ( słyszałam, że to przyspiesza akcję) Jak tylko się ruszyłam z wyra skurcze minęły i już nie wróciły. Wieczorem wypadł cewnik. W środę rano znów zjawiłam się na porodówce. Była jedna rodząca z narzeczonym, ucieszyłam się bo to oznaczało, że jeśli dziś będę rodzić to i mój Tż będzie mógł ze mną być. O 7 podpięli mnie pod kroplówkę. Przyszła do mnie szefowa wszystkich położnych i kazała sobie obiecać, że dziś już urodzę, ja poprosiłam ją o to samo J. Leżała tam cała zniecierpliwiona, bo oczywiście nic się nie działo. Ok. 10 zaczełam czuć skurcze, oczywiście w krzyżu, okazało się, że są regularne co 2 min. Po 2 godz spytałam położną czy to oznacza, że zaczął się poród. Jej odpowiedz była twierdząca. Cała szczęśliwa zadzwoniłam do męża, że się zaczęło, żeby przyjeżdżał. Za jakiś czas wpadł na porodówkę i wielce zdziwiony, ze ja sobie leżę, bo on myślał, że ja już prę. Najgorsze w tej kroplówce było to, że nie mogłam wstać, a bardzo chciało mi się do łazienki . Stwierdziłam, że wytrzymam ile się da, a w ostateczności poproszę o basen. Po którymś skurczu, już baaaaaardzo odczuwalnym, zauważyłam, że wypadło mi wkłucie. Zawołałam położną, powiedziałam co się stało i spytałam czy w takim razie mogę skorzystać z toalety. Pozwoliła mi więc poszłam załatwić ca miałam do załatwienia. Okazało się, że bez kroplówki skurcze nie słabną, więc mogłam sobie trochę pochodzić i iść pod prysznic. Bardzo się ucieszyłam bo skurczę były znośniejsze kiedy chodziłam. Poszłam z mężem pod ten prysznic, tzn. pod prysznic weszłam sama, on się nie moczył J . Po powrocie na łóżko i ponownym podpięciu kroplówki, położna zbadał mi rozwarcie było ok. 5 cm. I powiedziała, że mogę dostać gaz. Oczywiście się zgodziłam bo skurcze już bardzo, bardzo bolały. Dali mi ten gaz, korzystałam z niego jakieś 5 razy ,ale ulgi żadnej mi nie przynosił, kręciło mi się tylko od niego w głowie. Pomiędzy skurczami bardzo chciało mi się spać, przysnełam nawet ze dwa razy, ale pomyślałam, że mojemu mężowi na pewno się nudzi, bo nie wziął żadnej gazety i szkoda mi się go zrobiło więc jak tylko skurcz mijał bawiłam go rozmową, na skurczu zabroniłam mu mnie dotykać i cokolwiek mówić do mnie. Siedzieliśmy tak sobie i nic nowego się nie działo, ja w ciszy cierpiałam, a mąż odpisywał na smsy i tel. Za jakiś czas zaczęłam czuć silne parcie, porosiłam Tż, żeby zawołał położną, myślałam, że już zaczeła się właściwa akcja. Po badaniu okazało się, że rozwarcie jest na 7/8 cm i jeszcze trzeba poczekać . Więc sobie czekaliśmy. Skurcze były już masakryczne, ciągle z krzyża. Obok Kobietka strasznie krzyczała co trochę przerażało mojego męża, ja dzielnie nie pisnęłam ani razu. Za jakiś czas znów badanie i 9 cm , Położne zaczeły szykować się do porodu i rozkładać łóżko. Ja wygoniłam męża (mieliśmy umowę, że na partych wyjdzie, on nieba rdzo chciał przy tym być, a ja uważałam, że i tak nic mi nie pomoże) No i zaczęły się parte, nic mnie nie bolały, czułam tylko bardzo silną potrzebę parcia. Po pierwszym skurczu położna mówi: proszę spojrzeć, mąż nie wytrzymał i wrócił. Został do samego końcaJ jeszcze trochę wysiłku pare skurczów i mój kochany syn był na moim brzuchu, od razu zaczął płakać i dostał 10 pkt. Radość i miłość, kiedy kładą na Ciebie to małe, cieple ciałko nie do opisania Dumny tatuś przeciął pępowinę. Potem czekaliśmy na łożysko, które dość długo się nie odklejało, ale na szęście w końcu poczułam potrzebę parcia i urodziłam łożysko. Niestety pomimo nacięcia i tak popękałam, lekarka powiedziała, że już dawno nie widziała, żeby aż tak popękać. Szycia nie będę opisywać bo to dopiero była masakra. Wolała bym rodzić trzy godz. dłużej niż mieć te szycie. Synka zabrali na ważenie i czynności pielęgnacyjne, mąż oczywiście poszedł z nim. Okazało się , że ma 3600g. i 56 cm. Jak już skończyli mnie oporządzać przynieśli mi już ubranego synka, który jak przyssał się do piersi to puścił chyba za dwie godz. Wywieźli nas z porodówki, a tam czekała już cała rodzina, niestety nie mogli długo z nami zostać bo skończyła się pora odwiedzin. Synek całą noc, tylko z małymi przerwami, ciągną cyca, a ja nie mogłam się na niego napatrzeć i uwierzyć, że już jest, mój, kochany malutki człowieczek. A jeszcze dodam, że pomimo dużego szycia na drugi dzień siadałam już normalnie i nie odczuwała, żadnego dyskomfortu w kroczu, a po dwóch dnach zapomniałam się i usiadłam po turecku. Ogólnie poród wspominam bardzo dobrze, po tych wszystkich opowieściach nastawiałam się na coś okropnego i prawie nie do przeżycia. I teraz nie wiem czy jestem taką szczęściarą i miałam lekki poród ( choć nie wiem czy to możliwe przy skurczach z krzyża) czy jestem tak odporna na ból. Jak by nie było to dla takiego maluszka warto wszystko znieść, kocham tego szkraba całym serce, codziennie mocniej . Zastanawiające jak okropny ból, później nieprzespane noce, zmiana pieluch czynią Cię najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ 21.04.2015-MICHAŚ Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka . |
|
|
|
#3029 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Cytat:
Ale wiadomo - w domu jakos wiecej obowiazkow... Cytat:
![]() Wybaczcie, ze tak zanudzam Was moimi problemami z kp, malo odnosze sie do Waszych spraw, itp. Musze sie porzadnie ogarnac, przestac panikowac, zapoznac sie porzadnie z maluszkiem ( ), a wtedy bede bardziej aktywna
|
||
|
|
|
#3030 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)
Insolito, bardzo fajny poród
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:55.






i teraz w domu jaka marudzi to jej podsunę i ssie, tylko jak jej wypadnie to ryk bo znikł i ciągle jej musze wkłądać.... aż dochodzi do momentu gdzie już go nie chce... a później znowu i tak w kółko 








chyba z laktacją nic się nie stanie przy takiej częstotliwości. Ale ja się w sumie nie znam, już wiele rzeczy mnie zaskoczyło
[/QUOTE]
i troszkę marudny bo w nocy sie z kupką meczył to niewyspany 
), a wtedy bede bardziej aktywna 
