Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :) - Strona 102 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-02-20, 19:32   #3031
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny karmiace mm, od jakiego mleka zaczelyscie karmienie w domu?
TZ musi po jakies skoczyc i nie wiem czy zaczac np. od Bebiko czy Bebilonu.
Najlepiej jesli byloby dostepne w Biedrze, bo najblizej mamy
Ale oczywiscie nie musi.

Prosze pomozcie, bo musimy cos dzis koniecznie kupic.
Ja zaczełam karmić tym co dostawała w szpitalu. Ja karmiłam bebilonem HA potem był zwykły bebilon i na koniec enfamil.

---------- Dopisano o 19:32 ---------- Poprzedni post napisano o 19:30 ----------

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Z jednej strony racja...
Ale wiadomo - w domu jakos wiecej obowiazkow...


Ok, to bede klasc bez wahania. Nawet lubi, ale niezbyt dlugo


Wybaczcie, ze tak zanudzam Was moimi problemami z kp, malo odnosze sie do Waszych spraw, itp. Musze sie porzadnie ogarnac, przestac panikowac, zapoznac sie porzadnie z maluszkiem (), a wtedy bede bardziej aktywna
Nie przejmuj się jak już się ogarniesz to będziesz aktywna.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 19:38   #3032
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Dziewczyny, kurczę, nie wiem, co się ze mną dzieje - w nocy zaczęła mnie boleć jedna pierś, trochę mi spuchła i zrobiła się lekko czerwona z jednej strony, a teraz boli mnie głowa, jest mi zimno i mam wrażenie, że mnie łamie w kościach - wtf?
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 19:58   #3033
laurka23
Zakorzenienie
 
Avatar laurka23
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
A to moja Daria zadowolona z bujaczka
Śliczna

Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość
Hej mamusie.
Gratuluję nowych bobasów i trzymam kciuki za garstkę Was, która wciąż czeka.

My dziś kończymy cztery tygodnie i z tej okazji zebrałam się i naskrobałam opis porodu. Uwaga długi, ale myślę, żę dość optymistyczny, więc nierozpakowane możecie śmiało czytać

W piątek 18 stycznia, zgodnie z zaleceniem Gina, stawiłam się w szpitalu. Tam zrobili mi ktg, które nie pokazało żadnych skurczy, usg i badanie ginekologiczne na którym lekarz stwierdził, że szyjka skrócona, miękka, ładnie przygotowana do porodu i przepuszcza palec. Następnie zabrali mnie piętro wyżej, na porodówkę na test oxy. Leżałam pod tą kroplówką w nadziei, że coś zacznie się dziać, a w tym czasie rodziły dwie kobietki. Wszystko słyszałam bo byłyśmy na jednej Sali, pooddzielane tylko malutkimi ściankami, Jedna rodziła czwarte dziecko i od 4 cm rozwarcia do urodzenia dzidziusia minęło pół godz. W między czasie dowiedziałam się, że jest zakaz porodów rodzinnych i Tż nie będzie przy porodzie (później się okazało, że zależy to od zmiany na porodówce i jest nadzieje, że trafię na taką, która pozwoli mężowi byż przy mnie). Oxy test oczywiście nic u mnie nie zdziałał, choć pojedyncze skurcze dochodziły nawet do 60% ( ja czułam tyko twardnienie brzucha, żadnego bólu). Cała zła, że jednak nie będzie dziś mojego bobasa, wróciłam na patologię ciąży. W weekend nic się nie działo, oczywiście, dwa razy dziennie miałam robione ktg i co godz. badanie tętna dziecka. W niedziele na wieczornym obchodzie poinformowali mnie, że jutro idę na indukcje porodu. W poniedziałek wstałam o 5 rano, żeby się przygotować i o 6.30 podreptałam na porodówkę. Podpięli mnie pod oksytocynę i tak sobie leżałam, na szczęście żadna rodząca w tym czasie nie krzyczała. O 9.00 przyszedł obchód, zbadał mnie ordynator i stwierdził, że moja szyjka jest zupełnie nie gotowa ( cholera w piątek była pięknie przygotowana!) i wywoływanie porodu w tym Momocie jest nie wskazane bo tylko namęczę się i ja i dziecko. Zalecił założenie cewnika na następny dzień. Wróciłam na sale. We wtorek, zgodnie z wytycznymi ordynatora, miałam założony cewnik na szyjkę. Nic nie bolało ani zakładanie ani chodzenie z nim. Lekarz, który zakładał mi go stwierdził rozwarcie na 3 palce (już całkiem zgłupiałam, każdy mówił co innego ). Po jakiś dwóch godz zaczęłam mieć delikatne skurcze z krzyża. Kiedy przybrały na sile, sprawdziłam odstępy pomiędzy nimi i okazało się, że są regularne co 10 potem 8 min. i trwają ok 40sec. Ucieszyłam się bo myślałam, że urodzę. Po ok. 4 godz tych skurczów, stwierdziłam, że pochodzę po korytarzu ( słyszałam, że to przyspiesza akcję) Jak tylko się ruszyłam z wyra skurcze minęły i już nie wróciły. Wieczorem wypadł cewnik. W środę rano znów zjawiłam się na porodówce. Była jedna rodząca z narzeczonym, ucieszyłam się bo to oznaczało, że jeśli dziś będę rodzić to i mój Tż będzie mógł ze mną być. O 7 podpięli mnie pod kroplówkę. Przyszła do mnie szefowa wszystkich położnych i kazała sobie obiecać, że dziś już urodzę, ja poprosiłam ją o to samo J. Leżała tam cała zniecierpliwiona, bo oczywiście nic się nie działo. Ok. 10 zaczełam czuć skurcze, oczywiście w krzyżu, okazało się, że są regularne co 2 min. Po 2 godz spytałam położną czy to oznacza, że zaczął się poród. Jej odpowiedz była twierdząca. Cała szczęśliwa zadzwoniłam do męża, że się zaczęło, żeby przyjeżdżał. Za jakiś czas wpadł na porodówkę i wielce zdziwiony, ze ja sobie leżę, bo on myślał, że ja już prę. Najgorsze w tej kroplówce było to, że nie mogłam wstać, a bardzo chciało mi się do łazienki . Stwierdziłam, że wytrzymam ile się da, a w ostateczności poproszę o basen. Po którymś skurczu, już baaaaaardzo odczuwalnym, zauważyłam, że wypadło mi wkłucie. Zawołałam położną, powiedziałam co się stało i spytałam czy w takim razie mogę skorzystać z toalety. Pozwoliła mi więc poszłam załatwić ca miałam do załatwienia. Okazało się, że bez kroplówki skurcze nie słabną, więc mogłam sobie trochę pochodzić i iść pod prysznic. Bardzo się ucieszyłam bo skurczę były znośniejsze kiedy chodziłam. Poszłam z mężem pod ten prysznic, tzn. pod prysznic weszłam sama, on się nie moczył J . Po powrocie na łóżko i ponownym podpięciu kroplówki, położna zbadał mi rozwarcie było ok. 5 cm. I powiedziała, że mogę dostać gaz. Oczywiście się zgodziłam bo skurcze już bardzo, bardzo bolały. Dali mi ten gaz, korzystałam z niego jakieś 5 razy ,ale ulgi żadnej mi nie przynosił, kręciło mi się tylko od niego w głowie. Pomiędzy skurczami bardzo chciało mi się spać, przysnełam nawet ze dwa razy, ale pomyślałam, że mojemu mężowi na pewno się nudzi, bo nie wziął żadnej gazety i szkoda mi się go zrobiło więc jak tylko skurcz mijał bawiłam go rozmową, na skurczu zabroniłam mu mnie dotykać i cokolwiek mówić do mnie. Siedzieliśmy tak sobie i nic nowego się nie działo, ja w ciszy cierpiałam, a mąż odpisywał na smsy i tel. Za jakiś czas zaczęłam czuć silne parcie, porosiłam Tż, żeby zawołał położną, myślałam, że już zaczeła się właściwa akcja. Po badaniu okazało się, że rozwarcie jest na 7/8 cm i jeszcze trzeba poczekać . Więc sobie czekaliśmy. Skurcze były już masakryczne, ciągle z krzyża. Obok Kobietka strasznie krzyczała co trochę przerażało mojego męża, ja dzielnie nie pisnęłam ani razu. Za jakiś czas znów badanie i 9 cm , Położne zaczeły szykować się do porodu i rozkładać łóżko. Ja wygoniłam męża (mieliśmy umowę, że na partych wyjdzie, on nieba rdzo chciał przy tym być, a ja uważałam, że i tak nic mi nie pomoże) No i zaczęły się parte, nic mnie nie bolały, czułam tylko bardzo silną potrzebę parcia. Po pierwszym skurczu położna mówi: proszę spojrzeć, mąż nie wytrzymał i wrócił. Został do samego końcaJ jeszcze trochę wysiłku pare skurczów i mój kochany syn był na moim brzuchu, od razu zaczął płakać i dostał 10 pkt. Radość i miłość, kiedy kładą na Ciebie to małe, cieple ciałko nie do opisania Dumny tatuś przeciął pępowinę. Potem czekaliśmy na łożysko, które dość długo się nie odklejało, ale na szęście w końcu poczułam potrzebę parcia i urodziłam łożysko. Niestety pomimo nacięcia i tak popękałam, lekarka powiedziała, że już dawno nie widziała, żeby aż tak popękać. Szycia nie będę opisywać bo to dopiero była masakra. Wolała bym rodzić trzy godz. dłużej niż mieć te szycie. Synka zabrali na ważenie i czynności pielęgnacyjne, mąż oczywiście poszedł z nim. Okazało się , że ma 3600g. i 56 cm. Jak już skończyli mnie oporządzać przynieśli mi już ubranego synka, który jak przyssał się do piersi to puścił chyba za dwie godz. Wywieźli nas z porodówki, a tam czekała już cała rodzina, niestety nie mogli długo z nami zostać bo skończyła się pora odwiedzin. Synek całą noc, tylko z małymi przerwami, ciągną cyca, a ja nie mogłam się na niego napatrzeć i uwierzyć, że już jest, mój, kochany malutki człowieczek.
A jeszcze dodam, że pomimo dużego szycia na drugi dzień siadałam już normalnie i nie odczuwała, żadnego dyskomfortu w kroczu, a po dwóch dnach zapomniałam się i usiadłam po turecku. Ogólnie poród wspominam bardzo dobrze, po tych wszystkich opowieściach nastawiałam się na coś okropnego i prawie nie do przeżycia. I teraz nie wiem czy jestem taką szczęściarą i miałam lekki poród ( choć nie wiem czy to możliwe przy skurczach z krzyża) czy jestem tak odporna na ból. Jak by nie było to dla takiego maluszka warto wszystko znieść, kocham tego szkraba całym serce, codziennie mocniej . Zastanawiające jak okropny ból, później nieprzespane noce, zmiana pieluch czynią Cię najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
Świetny opis

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Dziewczyny, kurczę, nie wiem, co się ze mną dzieje - w nocy zaczęła mnie boleć jedna pierś, trochę mi spuchła i zrobiła się lekko czerwona z jednej strony, a teraz boli mnie głowa, jest mi zimno i mam wrażenie, że mnie łamie w kościach - wtf?
Zapalenie piersi http://www.mamazone.pl/artykuly/ciaz...-leczenie.aspx
laurka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:00   #3034
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
No to pospałaś. Ja też ostatnio się wysypiam, moja mała wyznaje zasadę, że noce się przesypia. Je o 20.30 usypia ok 21-22 i wstaje ok. 7.00. Jak ją wybudzałam ok 1 i dawałam jej trochę mleczka, żeby dobowe karmienie się zgadzało to stwierdziła ze będzie jadła trochę więcej i przesypia do tej 7.00

---------- Dopisano o 08:44 ---------- Poprzedni post napisano o 08:43 ----------



Dobra jesteś

---------- Dopisano o 08:48 ---------- Poprzedni post napisano o 08:44 ----------

Dziewczyny czy waszym maluszkom też tak chrupią stawy, bo mojej tak szczególnie w barkach i już schizuje czy wszystko jest OK.

Nina dziś była u mnie położna i pytałam o to chrupanie, bo moja tak ma w stópkach i powiedziała że może się tak zdarzać jak dziecko było ułożone ciasno w brzuchu to potem przez jakis czas te chrząstki chrupią, jeszcze jutro lekarza zapytam
Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
kurdę..jak ja kocham moje dziecko <3

Dziewczyny które mają chustę : nauczyłyście się już wiązać? nosicie dzieci??

W ogóle...gdzie jest bokeh i Aśka?..
Ja mam chustę Natibaby z allegro, wiązałam raz samo wiązanie nie jest trudne, ale poczekam jeszcze jak mała będzie pewniej trzymać główkę

No i teges jestem ! podczytuje Was ale często w pozycji ja + Hania na mnie i nie mam nawet jak odpisać a z telefonu nie chce mi się cytować itp....

ogólnie moje dziecię bardzo jest tulaśne ciągle musi ktoś przy niej być, jak przychodzą goście to zasypia przy 5 gadających osobach a nie sama w cichym pokoju...

No i moje dnie wyglądają tak że wstaje karmie potem szybko robie sobie śniadanie ona w ten czas już zaczyna płakać mimo że daje smoczek to mam wrażenie że wypluwa go specjalnie żeby do niej przyjść (wiem że nie...) potem sie kłade obok niej włączam jakieś seriale i mam maraton filmowy z dzieckiem obok albo na klacie jak wstaje to płacz... teraz aktualnie śpi sama na łóżku!

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;39345296]Debrah, chodzi Black o cewnik Foleya, do wywoływania porodu

No właśnie, Bokeh, Aśka, gdzieście zgineły

---------- Dopisano o 12:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

U nas datę szczepienia od razu na patronażu wyznaczyli, a potem przy szczepieniu datę kolejnego i tak dalej.[/QUOTE]

Jestem jestem

Cytat:
Napisane przez ewadylewska Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy wszystkie stosujecie smoczki?? ja się waham, sama nie wiem, niunia ma 2 tygodnie, kiedy Wy dałyście smoki?

Ja też jakoś w 2 tyg. najpierw miałam z tomme tippie to był jej za mały lub jakiś ogólnie do d* potem z aventu to chyba za duży bo się dławiła:/ a teraz ma dynamiczne z lovi i lubi je ciumkać chociaż nie zawsze. Podobnie jak u Debry czasem nie chce w ogóle czasem zachłannie aż go wciąga a czasem wypluwa podczas spania i juz nie chce.
Gdyby nie smoczek karmiła bym 24h/7
Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
Na pewno dacie sobie radę. To normalne że stresa macie. My pierwszej nocy prawie nie spaliśmy i zrywaliśmy się na równe nogi po każdym mruknięciu czy stęknięciu młodego

U mnie dziś masakra. W szlafroku siedzę nadal a młody cały dzień na cycku wisi i ani myśli zasnąć na dłużej niż na godzinę ale oczywiście nie w łóżeczku tylko na mojej klacie.
piona ! mam to samo.....(i w sumie mimo wszystko uwielbiam jak ten mały słodziak tak na mnie śpi)
Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Dziewczyny, kurczę, nie wiem, co się ze mną dzieje - w nocy zaczęła mnie boleć jedna pierś, trochę mi spuchła i zrobiła się lekko czerwona z jednej strony, a teraz boli mnie głowa, jest mi zimno i mam wrażenie, że mnie łamie w kościach - wtf?
może jakieś zapalenie? często objawia się gorączką....




Eh, aż nie wierze że udało mi się do Was napisać :P

Mam pytanie JAK SZCZEPICIE? bo ja ide jutro na wizyte kontrolną i lekarka pewnie będzie pytała czy już zdecydowałam.... no i ja nie wiem czy te 5w1 czy 6w1 czy normalnie... jak już wybiore te skojarzone to musze iśc tym tropem, jednak troche kasy to jest... a z drugiej strony w tych nieskojarzonych jest ten krztusieć jakiś nieutleniony i może być więcej powikłań.... ehhh.... wiecie chce wybrać rozsądnie a nie kierować się tym że jak zapłace to będzie lepiej i będe wtedy dobrym rodzicem a jak wybiore niepłatne to że oszczędzam na swoim dziecku.... (niestety panuje przekonanie że jak się za coś zapłaci to lepiej...)

Ja dziś mojej małej odciągłam zielonego gluta z nosa... jutro powiem o tym lekarzowi...

To chyba tyle... nie wiem kiedy będe mieć czas napisać znów


AHA! no i gratuluje nowych dzieciaczków i powodzenia dla naszych ostatków i Wy się doczekacie zobaczycie !
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:15   #3035
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
Ja zaczełam karmić tym co dostawała w szpitalu. Ja karmiłam bebilonem HA potem był zwykły bebilon i na koniec enfamil.
TZ kupil jednak Bebiko. Jak nie bedzie pasowac, to pomyslimy nad innym.

Ale zastanawia mnie jedno - maluch w 4.dobie ma zjesc 40ml na porcje, a na opakowaniu jest napisane, ze dawka wody w 1. miesiacu to 90-120ml.

To co, mam zrobic polowe z tego???
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:29   #3036
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

A właśnie nawijko miałam Ci pisać ja w 3-4 dobie miałam takie mega żółte mleko jak żółtko jajka, a wcześniej mała przy cycku ciągle była i się nie najadała, potem miałam nawał i laktatorem odciągałam i też mała nie umiała chwytać sutków, nakładki pomogły (może faktycznie kup jakieś Ski) a teraz już się tak uregulowało i mała umie chwytać bez nakłądek i mleka ani za duzo ani za mało. przystawiaj ją teraz jak już miałaś to zółte mleko
zobaczysz rozkręci się!

I tak myślę... że moja to chyba więcej niż 50ml za jednym razem nie zjada, je około 15 minut niby jak puszcza sutka to leci z niego jej po twarzy ale czasem zdaje mi się że za krótko je... tylko że jak zaśnie to już amen do jedzenia nie dobudze, za to je częściej wydaje mi się... no ale z tego co widze to ładnie rośnie nie marudzi to chyba sie najada.... szkoda że cycki nie są przeźroczyste i nie mają miarek
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:33   #3037
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Dzięki, dziewczyny - na szczęście kapusta w lodówce jest, TŻ będzie zaraz ubijał. Kurczę, jak nie urok, to - za przeproszeniem - sraka z tym karmieniem piersią, uwzięły się na nas moje cycki!
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:38   #3038
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez ewadylewska Pokaż wiadomość
Dziewczyny czy wszystkie stosujecie smoczki?? ja się waham, sama nie wiem, niunia ma 2 tygodnie, kiedy Wy dałyście smoki?
ja do szpitala zabralam dzieki Szaji, przydał sie jak mały lezał pod lampami, ogólnie on ssak jest niesamowity, czasami bez smoka nie usnie chocby mu sie opczy kleiły...
Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
ja dałam szybko, ale mała go ssie tylko kiedy ma potrzebę. Czasem do zaśnięcia chce, czasem wdzień jak nie śpi i ssanie jej sie załączy a głodna nie jest. Possie sobie trochę i wypluje jak już nie chce.
u nas tak samo jest
Cytat:
Napisane przez calawdeszczu Pokaż wiadomość
Małą ma zsypaną buzię takimi drobnymi czerwonymi krostkami, ktore schodzą jej już na klatkę piersiową. z tego co czytam na necie to nie za bardzo mi to na skaze pasuje, bo tam piszą o czerwonych plackach na policzkach, no ale połozna sie upiera, ze to moze byc skaza. Bo jak nie skaza to co? uczulona na coś co jem? ja już prawie wszystkiego się wyrzekłam...... nie wiem jak długo wytrzymam karmienie piersią- zaczynam się podłamywac...

co do smoczków to moja zaczeła ssać dopiero wczoraj a ma prawie 6 tygodni, wczesniej za chiny nie chciała- od razu wypluwałą go z buzi
u nas sie zaczeło wlasnie od krostek, pozniej pojawiały sie czerwone plamy na calej twarzy- na wczorajszym szczepieniu dopytałam - mam ogramniczyc spozyanie produktów nabiałowych (no 1 szklanka mleka dziennie a nie karton )

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
Kiedy bedzie wiosna?? ;/
podobno tylko tydzien ma byc takiej paskudnej pogody a poniej ciepełko do +10

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Dziękuję
Bujaczek mam dopiero od 3 dni i od razu go polubiła. Chyba podoba jej się jak wibracje sa włączone Zbyt długo nie leży - godzinka najdluzej a potem poplakuje,ale daje jej smoczka i dalej leży
a Bartus lezaczek uwielbia jak go zabieram do kuchni to sobie siedzi i ze mną rozmawia, a usypia w migu jak jest pojedzony i mu wibracje włącze to go tak zrelaksują ze hej
Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
Coś chyba Ci się pomyliło, bo pomiędzy jednym a drugim szczepieniem musi być co najmniej 6 tygodni, więc dziecko musi mieć 6 tyg i 1 dzień.

---------- Dopisano o 18:01 ---------- Poprzedni post napisano o 17:58 ----------


68 to rozmiar od 3-6 miesięcy następny po 62. Moja też już wyrasta z 62
wlasnie wiem, ze te 68 teoretycznie jeszcze nie powinno byc ale sfiksowana ta rozmiarówka jakas- pajaca w 62 miałam chyba z 5 cm dłuższego

BLACK- prawdopodobnie zapalenie piersi, najlepiej do lekarza idz a na wlasną reke sie nie lecz przy karmieniu

NAWIJKA- swietnie, ze was wypuszczają i nie strachaj sie - ogarniecie wszystko jak tralala

BOKEH- ja szczepiłam wczoraj skojarzoną 6w1, nie zniosłabym kilku wkłuc po tym jak plakał, łzy w oczach mi stały
pielegniarka noworodkowa z 30-letnim stazem nas szczepiła i jak powiedzielismy ze pozostale sobie darujemy to stwierdziła, ze nie ma co szalec z tymi dodatkowymi na rota i pneumo, takze wyrzutów sumienia nie mam. Mam wiele kolezanek ktore maja maluszki neidawno urodzone i zadne ne było szczepione, nie z powodu pieniędzy.

synus mój po wczorajszym szczepieniu straszny przutulacz dzis, tylko rączki i cycus pasowały, ewentualnie bujaczek ale dzis na krótko bo mamą nie pachniał takze mam chwile dla siebie jak teraz usnął po kąpanku
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:41   #3039
Ewik86
Zakorzenienie
 
Avatar Ewik86
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 6 050
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość

Mam pytanie JAK SZCZEPICIE? bo ja ide jutro na wizyte kontrolną i lekarka pewnie będzie pytała czy już zdecydowałam.... no i ja nie wiem czy te 5w1 czy 6w1 czy normalnie... jak już wybiore te skojarzone to musze iśc tym tropem, jednak troche kasy to jest... a z drugiej strony w tych nieskojarzonych jest ten krztusieć jakiś nieutleniony i może być więcej powikłań.... ehhh.... wiecie chce wybrać rozsądnie a nie kierować się tym że jak zapłace to będzie lepiej i będe wtedy dobrym rodzicem a jak wybiore niepłatne to że oszczędzam na swoim dziecku.... (niestety panuje przekonanie że jak się za coś zapłaci to lepiej...)
Ja będę szczepić bezpłatnymi - nie stać nas na skojarzone. Zresztą pocieszam się tym, że wszyscy tak byliśmy szczepieni i przeżyliśmy i tego bólu nie pamiętamy Dodatkowo na rota chyba zaszczepie.
__________________
Niebo czuwa nad tymi, którzy odeszli.





Dominika

Alicja
Ewik86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:43   #3040
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
TZ kupil jednak Bebiko. Jak nie bedzie pasowac, to pomyslimy nad innym.

Ale zastanawia mnie jedno - maluch w 4.dobie ma zjesc 40ml na porcje, a na opakowaniu jest napisane, ze dawka wody w 1. miesiacu to 90-120ml.

To co, mam zrobic polowe z tego???
Zrób jej 60 ml, bo inaczej nie mozesz i niech zje tyle ile da rade a reszte wylejesz.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:51   #3041
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
A właśnie nawijko miałam Ci pisać ja w 3-4 dobie miałam takie mega żółte mleko jak żółtko jajka, a wcześniej mała przy cycku ciągle była i się nie najadała, potem miałam nawał i laktatorem odciągałam i też mała nie umiała chwytać sutków, nakładki pomogły (może faktycznie kup jakieś Ski) a teraz już się tak uregulowało i mała umie chwytać bez nakłądek i mleka ani za duzo ani za mało. przystawiaj ją teraz jak już miałaś to zółte mleko
zobaczysz rozkręci się!

I tak myślę... że moja to chyba więcej niż 50ml za jednym razem nie zjada, je około 15 minut niby jak puszcza sutka to leci z niego jej po twarzy ale czasem zdaje mi się że za krótko je... tylko że jak zaśnie to już amen do jedzenia nie dobudze, za to je częściej wydaje mi się... no ale z tego co widze to ładnie rośnie nie marudzi to chyba sie najada.... szkoda że cycki nie są przeźroczyste i nie mają miarek
dooookładnie moja mama jak u niej ostatnio bylam i młody akurat nie miał najlwepszego dnia i czesto chcial sobie pociumkac wyskoczyła mi z tekstem: ", skad wiesz ze sobie pojadl jak nie wiesz ile zjadł? jak was karmilam butlą to wiedziłam a on ciągle marudzi i tak czesto je to moze sie nie najada?" wytlumaczyłam co i jak z tym karmieniem na żadanie ale zastanowiało mnie to, az wczoraj sie przekonałam, ze moje młode naprawde żerte jest zostawiłam go z babcią na 3 godz, z zapasem 90 ml w butli gdyby zglodniał, przed moim wyjsciem zdoił oba cyce, po 2,5 godz zażądał jesc, sciągnął z butli a za 10 minut musiałam dawac cyca i jeszcze całego oprożnił poszłabym z torbami gdyby był na mm
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 20:52   #3042
litllesweetangel
Lurker ;)
 
Avatar litllesweetangel
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 2 112
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Nawijko- ja robie Bebiko okolo 40-50 ml ( 5 doba, mala nie najada sie moim pokarmem) i daje 1,5-2 miarki. Ile wypije tyle wypije reszte wylewam.
__________________

It's okay
I got lost on the way
But I'm a supergirl
And supergirls don't cry
litllesweetangel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:00   #3043
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
A właśnie nawijko miałam Ci pisać ja w 3-4 dobie miałam takie mega żółte mleko jak żółtko jajka, a wcześniej mała przy cycku ciągle była i się nie najadała, potem miałam nawał i laktatorem odciągałam i też mała nie umiała chwytać sutków, nakładki pomogły (może faktycznie kup jakieś Ski) a teraz już się tak uregulowało i mała umie chwytać bez nakłądek i mleka ani za duzo ani za mało. przystawiaj ją teraz jak już miałaś to zółte mleko
zobaczysz rozkręci się!

I tak myślę... że moja to chyba więcej niż 50ml za jednym razem nie zjada, je około 15 minut niby jak puszcza sutka to leci z niego jej po twarzy ale czasem zdaje mi się że za krótko je... tylko że jak zaśnie to już amen do jedzenia nie dobudze, za to je częściej wydaje mi się... no ale z tego co widze to ładnie rośnie nie marudzi to chyba sie najada.... szkoda że cycki nie są przeźroczyste i nie mają miarek
Dzieki bokeh
Mam te nakladki rozmiar S wlasnie, juz wyparzone, czekamy az maly sie obudzi, bo straszny spioch z niego.

Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
Zrób jej 60 ml, bo inaczej nie mozesz i niech zje tyle ile da rade a reszte wylejesz.
Ok, tak wlasnie zrobie
Jeszcze jedno glupie pytanie do Ciebie. Mecze Cie, bo widze, ze sie orientujesz w temacie

Na paczce jest napisane, zeby zagotowac wode pitna i wystudzic do 40 stopni. Jak to w praktyce ogarniasz? Skad wiesz kiedy ma 40 stopni i jak to zrobic na szybko, kiedy maluszek potrzebuje zjesc?

---------- Dopisano o 21:00 ---------- Poprzedni post napisano o 20:52 ----------

Cytat:
Napisane przez litllesweetangel Pokaż wiadomość
Nawijko- ja robie Bebiko okolo 40-50 ml ( 5 doba, mala nie najada sie moim pokarmem) i daje 1,5-2 miarki. Ile wypije tyle wypije reszte wylewam.
O, tak wlasnie chcialam zrobic
A jak czesto karmisz ja piersia?

Czyli jesli dziecko ma w 4.dobie zjesc 40ml na raz (5.doba 50ml, itp) to co z naturalnym pokarmem? Wlicza sie w to czy karmimy ile sie da?
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:07   #3044
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Jak mi do rana nie przejdzie, to pójdę jutro do lekarza, a teraz się będę okładać kapustą, to na pewno nie zaszkodzi małej, a tak doradzają na internecie (np na mamazone, lubię ten portal - dzięki za link, Laurko ).

Insolito, super opis , zgadzam się w 100% - poród jest do przeżycia, choć skurcze od krzyża są nieprzyjemne i zazdroszczę kobietom, które nie mają do nich tendencji.

Edytowane przez BlackSanctum
Czas edycji: 2013-02-20 o 21:08
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:12   #3045
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Insolito-tak sobie czytam twój opis i zaciekawił mnie już sam początek a mianowicie że dziś twój synek kończy 4 tygodnie i myślę sobie -mój też -co jest przecież nikt nie rodził wtedy co ja patrz że jakoś mi umknęło że ty też urodziłaś tego samego dnia. Ale patrzę na pierwszą stronę i zgadza sięA Myślałam że ten dzień należał tylko do mnie Opis doczytam jutro bo padam na twarz dziś.
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:15   #3046
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dzieki bokeh
Mam te nakladki rozmiar S wlasnie, juz wyparzone, czekamy az maly sie obudzi, bo straszny spioch z niego.


Ok, tak wlasnie zrobie
Jeszcze jedno glupie pytanie do Ciebie. Mecze Cie, bo widze, ze sie orientujesz w temacie

Na paczce jest napisane, zeby zagotowac wode pitna i wystudzic do 40 stopni. Jak to w praktyce ogarniasz? Skad wiesz kiedy ma 40 stopni i jak to zrobic na szybko, kiedy maluszek potrzebuje zjesc?

polej sobie na przegub reki, jak parzy to za gorunce jak nie parzy to dajesz dzidziowi
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.


Edytowane przez Delicjanka
Czas edycji: 2013-02-20 o 21:16
Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:25   #3047
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
Ja będę szczepić bezpłatnymi - nie stać nas na skojarzone. Zresztą pocieszam się tym, że wszyscy tak byliśmy szczepieni i przeżyliśmy i tego bólu nie pamiętamy Dodatkowo na rota chyba zaszczepie.

My też bierzemy bezpłatne, pomimo że nas stać na skojarzone, stwierdziliśmy, że jednak to jest trochę kasy a i my właśnie byliśmy tak szczepieni więc nasza dzidzia też da radę.

I będziemy szczepić na pneumo i meningokoki, a nad rotawirusami jeszcze się zastanawiamy.
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:25   #3048
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dzieki bokeh
Mam te nakladki rozmiar S wlasnie, juz wyparzone, czekamy az maly sie obudzi, bo straszny spioch z niego.


Ok, tak wlasnie zrobie
Jeszcze jedno glupie pytanie do Ciebie. Mecze Cie, bo widze, ze sie orientujesz w temacie

Na paczce jest napisane, zeby zagotowac wode pitna i wystudzic do 40 stopni. Jak to w praktyce ogarniasz? Skad wiesz kiedy ma 40 stopni i jak to zrobic na szybko, kiedy maluszek potrzebuje zjesc?

---------- Dopisano o 21:00 ---------- Poprzedni post napisano o 20:52 ----------


O, tak wlasnie chcialam zrobic
A jak czesto karmisz ja piersia?

Czyli jesli dziecko ma w 4.dobie zjesc 40ml na raz (5.doba 50ml, itp) to co z naturalnym pokarmem? Wlicza sie w to czy karmimy ile sie da?
Ja mam w dzbanku zimną przegotowaną wodę, i gotuję w czajniku surową, żeby mieć wrzątek. Leję w schemacie 2 części zimnej i jedna przegotowanej. Na 60 ml - 40 zimnej i 20 wrzątku i mleczko jest idealne.
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:36   #3049
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Z jednej strony racja...
Ale wiadomo - w domu jakos wiecej obowiazkow...


Ok, to bede klasc bez wahania. Nawet lubi, ale niezbyt dlugo


Wybaczcie, ze tak zanudzam Was moimi problemami z kp, malo odnosze sie do Waszych spraw, itp. Musze sie porzadnie ogarnac, przestac panikowac, zapoznac sie porzadnie z maluszkiem (), a wtedy bede bardziej aktywna
Spokojnie, każda z nas tak miała, trzeba się ogarnąć

Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość
Hej mamusie.
Gratuluję nowych bobasów i trzymam kciuki za garstkę Was, która wciąż czeka.

My dziś kończymy cztery tygodnie i z tej okazji zebrałam się i naskrobałam opis porodu. Uwaga długi, ale myślę, żę dość optymistyczny, więc nierozpakowane możecie śmiało czytać

W piątek 18 stycznia, zgodnie z zaleceniem Gina, stawiłam się w szpitalu. Tam zrobili mi ktg, które nie pokazało żadnych skurczy, usg i badanie ginekologiczne na którym lekarz stwierdził, że szyjka skrócona, miękka, ładnie przygotowana do porodu i przepuszcza palec. Następnie zabrali mnie piętro wyżej, na porodówkę na test oxy. Leżałam pod tą kroplówką w nadziei, że coś zacznie się dziać, a w tym czasie rodziły dwie kobietki. Wszystko słyszałam bo byłyśmy na jednej Sali, pooddzielane tylko malutkimi ściankami, Jedna rodziła czwarte dziecko i od 4 cm rozwarcia do urodzenia dzidziusia minęło pół godz. W między czasie dowiedziałam się, że jest zakaz porodów rodzinnych i Tż nie będzie przy porodzie (później się okazało, że zależy to od zmiany na porodówce i jest nadzieje, że trafię na taką, która pozwoli mężowi byż przy mnie). Oxy test oczywiście nic u mnie nie zdziałał, choć pojedyncze skurcze dochodziły nawet do 60% ( ja czułam tyko twardnienie brzucha, żadnego bólu). Cała zła, że jednak nie będzie dziś mojego bobasa, wróciłam na patologię ciąży. W weekend nic się nie działo, oczywiście, dwa razy dziennie miałam robione ktg i co godz. badanie tętna dziecka. W niedziele na wieczornym obchodzie poinformowali mnie, że jutro idę na indukcje porodu. W poniedziałek wstałam o 5 rano, żeby się przygotować i o 6.30 podreptałam na porodówkę. Podpięli mnie pod oksytocynę i tak sobie leżałam, na szczęście żadna rodząca w tym czasie nie krzyczała. O 9.00 przyszedł obchód, zbadał mnie ordynator i stwierdził, że moja szyjka jest zupełnie nie gotowa ( cholera w piątek była pięknie przygotowana!) i wywoływanie porodu w tym Momocie jest nie wskazane bo tylko namęczę się i ja i dziecko. Zalecił założenie cewnika na następny dzień. Wróciłam na sale. We wtorek, zgodnie z wytycznymi ordynatora, miałam założony cewnik na szyjkę. Nic nie bolało ani zakładanie ani chodzenie z nim. Lekarz, który zakładał mi go stwierdził rozwarcie na 3 palce (już całkiem zgłupiałam, każdy mówił co innego ). Po jakiś dwóch godz zaczęłam mieć delikatne skurcze z krzyża. Kiedy przybrały na sile, sprawdziłam odstępy pomiędzy nimi i okazało się, że są regularne co 10 potem 8 min. i trwają ok 40sec. Ucieszyłam się bo myślałam, że urodzę. Po ok. 4 godz tych skurczów, stwierdziłam, że pochodzę po korytarzu ( słyszałam, że to przyspiesza akcję) Jak tylko się ruszyłam z wyra skurcze minęły i już nie wróciły. Wieczorem wypadł cewnik. W środę rano znów zjawiłam się na porodówce. Była jedna rodząca z narzeczonym, ucieszyłam się bo to oznaczało, że jeśli dziś będę rodzić to i mój Tż będzie mógł ze mną być. O 7 podpięli mnie pod kroplówkę. Przyszła do mnie szefowa wszystkich położnych i kazała sobie obiecać, że dziś już urodzę, ja poprosiłam ją o to samo J. Leżała tam cała zniecierpliwiona, bo oczywiście nic się nie działo. Ok. 10 zaczełam czuć skurcze, oczywiście w krzyżu, okazało się, że są regularne co 2 min. Po 2 godz spytałam położną czy to oznacza, że zaczął się poród. Jej odpowiedz była twierdząca. Cała szczęśliwa zadzwoniłam do męża, że się zaczęło, żeby przyjeżdżał. Za jakiś czas wpadł na porodówkę i wielce zdziwiony, ze ja sobie leżę, bo on myślał, że ja już prę. Najgorsze w tej kroplówce było to, że nie mogłam wstać, a bardzo chciało mi się do łazienki . Stwierdziłam, że wytrzymam ile się da, a w ostateczności poproszę o basen. Po którymś skurczu, już baaaaaardzo odczuwalnym, zauważyłam, że wypadło mi wkłucie. Zawołałam położną, powiedziałam co się stało i spytałam czy w takim razie mogę skorzystać z toalety. Pozwoliła mi więc poszłam załatwić ca miałam do załatwienia. Okazało się, że bez kroplówki skurcze nie słabną, więc mogłam sobie trochę pochodzić i iść pod prysznic. Bardzo się ucieszyłam bo skurczę były znośniejsze kiedy chodziłam. Poszłam z mężem pod ten prysznic, tzn. pod prysznic weszłam sama, on się nie moczył J . Po powrocie na łóżko i ponownym podpięciu kroplówki, położna zbadał mi rozwarcie było ok. 5 cm. I powiedziała, że mogę dostać gaz. Oczywiście się zgodziłam bo skurcze już bardzo, bardzo bolały. Dali mi ten gaz, korzystałam z niego jakieś 5 razy ,ale ulgi żadnej mi nie przynosił, kręciło mi się tylko od niego w głowie. Pomiędzy skurczami bardzo chciało mi się spać, przysnełam nawet ze dwa razy, ale pomyślałam, że mojemu mężowi na pewno się nudzi, bo nie wziął żadnej gazety i szkoda mi się go zrobiło więc jak tylko skurcz mijał bawiłam go rozmową, na skurczu zabroniłam mu mnie dotykać i cokolwiek mówić do mnie. Siedzieliśmy tak sobie i nic nowego się nie działo, ja w ciszy cierpiałam, a mąż odpisywał na smsy i tel. Za jakiś czas zaczęłam czuć silne parcie, porosiłam Tż, żeby zawołał położną, myślałam, że już zaczeła się właściwa akcja. Po badaniu okazało się, że rozwarcie jest na 7/8 cm i jeszcze trzeba poczekać . Więc sobie czekaliśmy. Skurcze były już masakryczne, ciągle z krzyża. Obok Kobietka strasznie krzyczała co trochę przerażało mojego męża, ja dzielnie nie pisnęłam ani razu. Za jakiś czas znów badanie i 9 cm , Położne zaczeły szykować się do porodu i rozkładać łóżko. Ja wygoniłam męża (mieliśmy umowę, że na partych wyjdzie, on nieba rdzo chciał przy tym być, a ja uważałam, że i tak nic mi nie pomoże) No i zaczęły się parte, nic mnie nie bolały, czułam tylko bardzo silną potrzebę parcia. Po pierwszym skurczu położna mówi: proszę spojrzeć, mąż nie wytrzymał i wrócił. Został do samego końcaJ jeszcze trochę wysiłku pare skurczów i mój kochany syn był na moim brzuchu, od razu zaczął płakać i dostał 10 pkt. Radość i miłość, kiedy kładą na Ciebie to małe, cieple ciałko nie do opisania Dumny tatuś przeciął pępowinę. Potem czekaliśmy na łożysko, które dość długo się nie odklejało, ale na szęście w końcu poczułam potrzebę parcia i urodziłam łożysko. Niestety pomimo nacięcia i tak popękałam, lekarka powiedziała, że już dawno nie widziała, żeby aż tak popękać. Szycia nie będę opisywać bo to dopiero była masakra. Wolała bym rodzić trzy godz. dłużej niż mieć te szycie. Synka zabrali na ważenie i czynności pielęgnacyjne, mąż oczywiście poszedł z nim. Okazało się , że ma 3600g. i 56 cm. Jak już skończyli mnie oporządzać przynieśli mi już ubranego synka, który jak przyssał się do piersi to puścił chyba za dwie godz. Wywieźli nas z porodówki, a tam czekała już cała rodzina, niestety nie mogli długo z nami zostać bo skończyła się pora odwiedzin. Synek całą noc, tylko z małymi przerwami, ciągną cyca, a ja nie mogłam się na niego napatrzeć i uwierzyć, że już jest, mój, kochany malutki człowieczek.
A jeszcze dodam, że pomimo dużego szycia na drugi dzień siadałam już normalnie i nie odczuwała, żadnego dyskomfortu w kroczu, a po dwóch dnach zapomniałam się i usiadłam po turecku. Ogólnie poród wspominam bardzo dobrze, po tych wszystkich opowieściach nastawiałam się na coś okropnego i prawie nie do przeżycia. I teraz nie wiem czy jestem taką szczęściarą i miałam lekki poród ( choć nie wiem czy to możliwe przy skurczach z krzyża) czy jestem tak odporna na ból. Jak by nie było to dla takiego maluszka warto wszystko znieść, kocham tego szkraba całym serce, codziennie mocniej . Zastanawiające jak okropny ból, później nieprzespane noce, zmiana pieluch czynią Cię najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
Świetny opis!
A czytając ostatnie zdanie prawie się poryczałam.

Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Dziewczyny, kurczę, nie wiem, co się ze mną dzieje - w nocy zaczęła mnie boleć jedna pierś, trochę mi spuchła i zrobiła się lekko czerwona z jednej strony, a teraz boli mnie głowa, jest mi zimno i mam wrażenie, że mnie łamie w kościach - wtf?
Ojej, chyba dobrze dziewczyny piszą, że zapalenie..a grudki w tej piersi są?

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
TZ kupil jednak Bebiko. Jak nie bedzie pasowac, to pomyslimy nad innym.

Ale zastanawia mnie jedno - maluch w 4.dobie ma zjesc 40ml na porcje, a na opakowaniu jest napisane, ze dawka wody w 1. miesiacu to 90-120ml.

To co, mam zrobic polowe z tego???
Bo te 90-120 dziecko je przez pierwszy miesiąc. Od 10 dnia.

A teraz to albo na opakowaniu będzie pisało jak zrobić mniejszą ilość, albo musisz zrobić cale a resztę niestety wylać.
Zresztą dziewczyny wszystko napisały

Słuchajcie - mamy które mają bujaczki!
Od kiedy wasze dzidzie się nimi interesują? Jakie macie? Linki mile widziane. Myślę, co kupić mojej Małej na pierwszą zabawkę.
Na matę chyba za mała. Karuzelkę albo bujak, albo i to i to? )
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 21:49   #3050
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

kurcze znowu odciągnęłam mojej małej zielone gluty dobrze że jutro idziemy do lekarza....

nie ma zbytnio objawów kataru.... psika ale czasem może z 3 razy na dzień kichnie.... i rano i wieczorem tak harka w nosku to rano jej zielonego odciagnelam i teraz... nie wiem teraz czy ja kapać
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 22:14   #3051
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
polej sobie na przegub reki, jak parzy to za gorunce jak nie parzy to dajesz dzidziowi
Ok

Cytat:
Napisane przez Aga8484 Pokaż wiadomość
My też bierzemy bezpłatne, pomimo że nas stać na skojarzone, stwierdziliśmy, że jednak to jest trochę kasy a i my właśnie byliśmy tak szczepieni więc nasza dzidzia też da radę.

I będziemy szczepić na pneumo i meningokoki, a nad rotawirusami jeszcze się zastanawiamy.
O, ja mysle tak samo

Cytat:
Napisane przez ninagg Pokaż wiadomość
Ja mam w dzbanku zimną przegotowaną wodę, i gotuję w czajniku surową, żeby mieć wrzątek. Leję w schemacie 2 części zimnej i jedna przegotowanej. Na 60 ml - 40 zimnej i 20 wrzątku i mleczko jest idealne.


Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Spokojnie, każda z nas tak miała, trzeba się ogarnąć

Bo te 90-120 dziecko je przez pierwszy miesiąc. Od 10 dnia.

A teraz to albo na opakowaniu będzie pisało jak zrobić mniejszą ilość, albo musisz zrobić cale a resztę niestety wylać.
Zresztą dziewczyny wszystko napisały
Bez Was bylabym zielona, gola i niewesola
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 22:59   #3052
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
Ja będę szczepić bezpłatnymi - nie stać nas na skojarzone. Zresztą pocieszam się tym, że wszyscy tak byliśmy szczepieni i przeżyliśmy i tego bólu nie pamiętamy Dodatkowo na rota chyba zaszczepie.
Ja Ci napisze co mi pediatra mowila ze wlasnie rotawirusy mozna sobie podarowac po to tylko ostra czasami biegunka w szpitalu i po bolu i ze to mozna odpuscic lepiej na pneumokoki i meningokoki. a skojarzona 5w1 to nieduzy koszt ja placilam 135zl i teraz kolejna za 6 tygodni wiec to tak na raty rozlozone te koszta.
Zasnaawialam sie nad 6w1 ale pielegniarka odradzila z powodu kosztow ale przy szcepieniu zalowalalam bo to 2 wkłucia i zal mi bylo dzidzi a ten 6 skladnik to wlasnie na zółtaczke ja za szczepienie zap;lacilam 200zl bo 65 kupilam szczepionke engerixB bo juz do szpitala ka kupilam zeby nie byla szczepiona eufaxem. A jakby malutka przy refundowanych 4 wklucia to bym sie zaplakala


a tak w ogole to mam pytanie czy moge na forum powrocic???????????, ostatnio pisalam 9 stycznia ale dziewczynki na poczatku jak dzidzi spala to i ja spalam nie mialam czasu na nic, pozniej bylysmy w szpitalu bo mala miala infekcje ukl moczowego i infekcje gornych drog oddechowych i pozniej w domku ciagle mi czas ucieka i nie mam czasu na nic dlatego w ogole tu nie zagladalam na facebooka jedynie wpadalam na chwile zeby zobaczyc zdjecia Waszych dzidziusiow i to wszystko, mam nadzieje, ze uda mi sie w koncu ogarnc i czesciej tu zagladac dzis przeczytalam tylko ta ostatnia strone nie wiem czy uda mi sie wiecej bo mala placze ostatnio zamienila sobie pory dnia w dzien spi w nocy nie.


A i chcialabym nauczyc ja smoczka ale ona nie chce 3 razy tylko sie udalo i ciagle wisi mi na piersi i to nocą wlasnie w dzien nie, o noca tylko przy piersi sie uspokaja a smoka krzywi sie i wypluwa, moze cos doradzicie, bo ciezko tak ciagle na piersi

pozdrawiam
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 23:15   #3053
Wisienka_0809
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Małopolska :)
Wiadomości: 682
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Hej dziewczęta.
Nie mam zbytnio czasu, żeby nadrobić, a wpadłam na szybko z pytaniem.
Do jakiego lekarza idzie się z hemoroidami? U mnie w tej kwestii coraz gorzej, czopki pomagają tyko na tyle, że przez jakiś czas nie czuję pieczenia. A tak - przy robieniu 2. prawie spadam z kibla z bólu. I do tej pory, jak tylko lekko krewka sobie leciała i przestawała, tak dzisiaj od popołudnia mi krwawi.:/ Potem przez godzinę nie mogę normalnie chodzić i siedzę na jednym półdupku.
PS: Więc u mnie chyba druga dziurka jeszcze mniej zdatna.

---------- Dopisano o 23:15 ---------- Poprzedni post napisano o 23:06 ----------

A, i jutro wybieram się na wizytę po-połogową... ?

Edytowane przez Wisienka_0809
Czas edycji: 2013-02-20 o 23:08
Wisienka_0809 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-20, 23:36   #3054
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Wisienko, proktolog. Wpolczuje bardzo mozesz sie zapytac tez gin swojego o to, zreszta on chyba mus Ci skierowanie dac? Powodzenia ja po pierwszym treningu z chodakowska, czuje sie super mega padnieta
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-21, 06:42   #3055
badziabadzia
Zakorzenienie
 
Avatar badziabadzia
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 586
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Wisienko, tak jak Lady pisze - proktolog. Mi na szczescie czopki i masci pomogly chociaz kremu profilaktycznie jeszcze uzywam

Lady, ja tez mam zamiar z nia cwiczyc jak tylko dostane zielone swiatlo

Co do szczepionek, to my jeszcze nie podjelismy decyzji..mamy czas do 19 marca tzn. Ta skojarzona pewnie wezmiemy bo koszt nie powalajcy ajedak mniej wkluc, ale jeszcze nie wiem co z reszta..
__________________
badziabadzia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-21, 07:55   #3056
nancykenator
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Mi przed cesarką na kwalifikacji w szpitalu mówili, że badania są ważne maksymalnie 2 tygodnie. I nie mogą być starsze jak do szpitala przyjdę.
to w takim razie w sobotę się wybiorę, jakby co najwyżej zzo nie dostanę
Cytat:
Napisane przez Ewik86 Pokaż wiadomość
W ogóle jest jakaś wybredna - nic jej się nie podoba, ani wózek, ani bujaczek, ani smok.
bo jej się najbardziej podoba Mamusia
Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość
Hej mamusie.
Gratuluję nowych bobasów i trzymam kciuki za garstkę Was, która wciąż czeka.

My dziś kończymy cztery tygodnie i z tej okazji zebrałam się i naskrobałam opis porodu. Uwaga długi, ale myślę, żę dość optymistyczny, więc nierozpakowane możecie śmiało czytać
fajny, optymistyczny i bardzo spokojny opis
Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Z jednej strony racja...
Ale wiadomo - w domu jakos wiecej obowiazkow...


Ok, to bede klasc bez wahania. Nawet lubi, ale niezbyt dlugo


Wybaczcie, ze tak zanudzam Was moimi problemami z kp, malo odnosze sie do Waszych spraw, itp. Musze sie porzadnie ogarnac, przestac panikowac, zapoznac sie porzadnie z maluszkiem (), a wtedy bede bardziej aktywna
obowiązki mogą poczekać
spokojnie się ze wszystkim ogarnij i wtedy będziesz aktywna
fajnie, że już jesteście w domku, teraz to będzie z górki trzymam mocno za Was kciuki
Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
dooookładnie moja mama jak u niej ostatnio bylam i młody akurat nie miał najlwepszego dnia i czesto chcial sobie pociumkac wyskoczyła mi z tekstem: ", skad wiesz ze sobie pojadl jak nie wiesz ile zjadł? jak was karmilam butlą to wiedziłam a on ciągle marudzi i tak czesto je to moze sie nie najada?" wytlumaczyłam co i jak z tym karmieniem na żadanie ale zastanowiało mnie to, az wczoraj sie przekonałam, ze moje młode naprawde żerte jest zostawiłam go z babcią na 3 godz, z zapasem 90 ml w butli gdyby zglodniał, przed moim wyjsciem zdoił oba cyce, po 2,5 godz zażądał jesc, sciągnął z butli a za 10 minut musiałam dawac cyca i jeszcze całego oprożnił poszłabym z torbami gdyby był na mm
hihi mały, słodki żarłoczek
Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dzieki bokeh
Mam te nakladki rozmiar S wlasnie, juz wyparzone, czekamy az maly sie obudzi, bo straszny spioch z niego.
jak tam sprawują się nakładki? pomagają coś?
Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Wisienko, proktolog. Wpolczuje bardzo mozesz sie zapytac tez gin swojego o to, zreszta on chyba mus Ci skierowanie dac? Powodzenia ja po pierwszym treningu z chodakowska, czuje sie super mega padnieta
ehhh treningi z chodakowską, ducha można wyziąnąć podziwiam


wczoraj wieczorem męczyły mnie takie skurczybyczki, że masakra, normalnie zwijałam się w pół, do tego przeraźliwy ból jajnika i bóle krzyżowe (potwierdzam krzyżowe bóle są straszne, ja nie wiem przecież podczas porodu będzie dużo gorzej ) a rano przed 6 czuję, że mam mokro na nogach, budzę się i faktycznie coś się leje, poszłam więc do łazienki i co? I przestało, teraz sucho jak na pustyni, ja już sama nie wiem ale nie mam do tego siły

ahaa i mam pytanie co do skurczy:
miałam wczoraj skurcze co ok 5-10-20 minut takie dłuższe (trwały ok. 20-30 sek) ale w międzyczasie miałam takie krótkie skurczyki pojawiające się na ok 3-4 sek i mijające, jak je liczyć?
nancykenator jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-21, 08:00   #3057
laurka23
Zakorzenienie
 
Avatar laurka23
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 3 872
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość

Słuchajcie - mamy które mają bujaczki!
Od kiedy wasze dzidzie się nimi interesują? Jakie macie? Linki mile widziane. Myślę, co kupić mojej Małej na pierwszą zabawkę.
Na matę chyba za mała. Karuzelkę albo bujak, albo i to i to? )
Ja wczoraj kupiłam leżaczek na all Niecierpliwie czekam na przesyłkę
http://allegro.pl/bright-starts-leza...040941243.html
Karuzelę mamy, wybawienie przy przebieraniu na przewijaku. Wpatruje się w zwierzątka i coś tam do siebie mówi Podoba mu się
mamy taką http://allegro.pl/karuzelka-muzyczna...030563318.html To starszy model ale sprawdza nam się

Cytat:
Napisane przez sarah67 Pokaż wiadomość
Ja Ci napisze co mi pediatra mowila ze wlasnie rotawirusy mozna sobie podarowac po to tylko ostra czasami biegunka w szpitalu i po bolu i ze to mozna odpuscic lepiej na pneumokoki i meningokoki. a skojarzona 5w1 to nieduzy koszt ja placilam 135zl i teraz kolejna za 6 tygodni wiec to tak na raty rozlozone te koszta.
Zasnaawialam sie nad 6w1 ale pielegniarka odradzila z powodu kosztow ale przy szcepieniu zalowalalam bo to 2 wkłucia i zal mi bylo dzidzi a ten 6 skladnik to wlasnie na zółtaczke ja za szczepienie zap;lacilam 200zl bo 65 kupilam szczepionke engerixB bo juz do szpitala ka kupilam zeby nie byla szczepiona eufaxem. A jakby malutka przy refundowanych 4 wklucia to bym sie zaplakala


a tak w ogole to mam pytanie czy moge na forum powrocic???????????, ostatnio pisalam 9 stycznia ale dziewczynki na poczatku jak dzidzi spala to i ja spalam nie mialam czasu na nic, pozniej bylysmy w szpitalu bo mala miala infekcje ukl moczowego i infekcje gornych drog oddechowych i pozniej w domku ciagle mi czas ucieka i nie mam czasu na nic dlatego w ogole tu nie zagladalam na facebooka jedynie wpadalam na chwile zeby zobaczyc zdjecia Waszych dzidziusiow i to wszystko, mam nadzieje, ze uda mi sie w koncu ogarnc i czesciej tu zagladac dzis przeczytalam tylko ta ostatnia strone nie wiem czy uda mi sie wiecej bo mala placze ostatnio zamienila sobie pory dnia w dzien spi w nocy nie.


A i chcialabym nauczyc ja smoczka ale ona nie chce 3 razy tylko sie udalo i ciagle wisi mi na piersi i to nocą wlasnie w dzien nie, o noca tylko przy piersi sie uspokaja a smoka krzywi sie i wypluwa, moze cos doradzicie, bo ciezko tak ciagle na piersi

pozdrawiam
Jeszcze się pytasz? No jasne Współczuję pobytu z dzieckiem w szpitalu, wiem co to znaczy. Oby to był pierwszy i ostatni raz.

Mój też mi dziś w nocy dał popalić. Najpierw bączki i non stop chciał cyca, poza tym budził się o 21, 12, 2, 4 - a od czwartej już spać nie chciał tylko cyc i ryk. Nie wiadomo o co mu chodziło. Będę dziś chodziła na rzęsach chyba.

My szczepimy refundowanymi. Słyszałam opinie, że one już tak długo są na rynku, że są lepiej przebadane i sprawdzone, a te skojarzone są krócej i siłą rzeczy nie. Jaka jest prawda nie wiem. Po szpitalu mieliśmy miesiąc odroczenia szczepień. Idziemy 12 marca
laurka23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-21, 08:06   #3058
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nancykenator Pokaż wiadomość
wczoraj wieczorem męczyły mnie takie skurczybyczki, że masakra, normalnie zwijałam się w pół, do tego przeraźliwy ból jajnika i bóle krzyżowe (potwierdzam krzyżowe bóle są straszne, ja nie wiem przecież podczas porodu będzie dużo gorzej ) a rano przed 6 czuję, że mam mokro na nogach, budzę się i faktycznie coś się leje, poszłam więc do łazienki i co? I przestało, teraz sucho jak na pustyni, ja już sama nie wiem ale nie mam do tego siły

ahaa i mam pytanie co do skurczy:
miałam wczoraj skurcze co ok 5-10-20 minut takie dłuższe (trwały ok. 20-30 sek) ale w międzyczasie miałam takie krótkie skurczyki pojawiające się na ok 3-4 sek i mijające, jak je liczyć?
Może to jednak już? Tylko powoli się rozkręca?

Insolito super opis, optymistyczny

Black mam nadzieję, że to nie będzie zapalenie, tylko jakiś zastój albo coś

Ja też miałam całą noc skurcze, ale bardzo nieregularne. Jestem sama i strasznie się boję... Ale jestem dzielna
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-21, 08:07   #3059
misia1505
Rozeznanie
 
Avatar misia1505
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 959
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Dziewczyny karmiace mm, od jakiego mleka zaczelyscie karmienie w domu?
TZ musi po jakies skoczyc i nie wiem czy zaczac np. od Bebiko czy Bebilonu.
Najlepiej jesli byloby dostepne w Biedrze, bo najblizej mamy
Ale oczywiscie nie musi.

Prosze pomozcie, bo musimy cos dzis koniecznie kupic.
Ja z bebiko przeszłam na bebilon, prawdopodobnie moja mała miła po bebiko problemy z brzuszkiem (bardzo często się trafia czytałam opinie na internecie), co prawda podaję jej 2 dzień i jest lepiej, napewno nie męczy się tak z kupkami, ale to zależy od dziecka.
__________________
Lenka
misia1505 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-02-21, 08:13   #3060
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Styczniowo-lutowe Mamusie cz.X Kolejna część rozpakowywania :)

Nawijka Kochana, super że już w domku! Masz wreszcie swojego Kubunia przy sobie
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.