|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#2941 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 7 570
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Miałam zmyć naczynia...pomalowałam paznokcie...
__________________
Kiedy kobieta ma na sobie uśmiech, cała reszta to tylko dodatki do stylizacji ![]() Kocham i jestem kochana ![]() ♥14.12.2015♥ Moje malutkie-największe szczęście |
|
|
|
#2942 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
|
|
|
|
|
#2943 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebula, nie wiem co powiedzieć....to brzmi tak strasznie, tak bezsilnie zupełnie...gdzieś tam jesteś w środku, trzeba Cię wygrzebać z mułu
Przytulam ![]() Cytat:
Noo...zabawnie było, coś jak: prowadził ślepy kulawego ![]() Współczuję nie zdanego egzaminu
__________________
|
|
|
|
|
#2944 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Czesto, rano pod prysznicem, wtedy czlowiek najbardziej bezbronny i leci razem z woda... |
|
|
|
|
#2945 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cześć Dziewczyny!
Nebulko mocno przytulam i mam przeczucie, że Patri rady są najlepsze Dziś 9 godzin siedziałam nad jednym zadaniem i udało mi się je skończyć. Jednak teraz czas na korektę. Nie wiem, o której skończę... Ale - mam mega farta! O miesiąc został przesunięty termin skończenia drugiego projektu, który miał upłynąć w czwartek (a miałam to robić jutro, w środę i w czwartek)!!!! Cudnie To oznacza, że jak uporam się z tym żabskiem, będę miała trochę luzu. |
|
|
|
#2946 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nebulko, jak zwykle kiedy piszesz że jest Ci źle strasznie chciałabym pomóc, ale oczywiście nie wiem jak
, jak będziesz się dobrze czuła i bez spiny oszczędzisz na to pieniądze. Jak myślisz?A w ogóle to wróciłam z nart. Chciałabym móc napisać, że super wypoczęłam i w ogóle, ale niestety nie do końca tak było, tylko i wyłącznie z mojej winy. Nawet tam miałam poczucie, że powinnam wykorzystywać każdą sekundę, że jak usiądę i się zrelaksuję, to stracę czas. Raz jak się wywaliłam, to się popłakałam, że jestem beznadziejna i nie umiem jeździć (choć w sumie w całym swoim życiu nie byłam na nartach dłużej jak 5 dni). Dziś rano, po 9 godzinach snu, zjedzeniu śniadania i wypiciu kawy byłam nadal tak padnięta, że już naprawdę nie dałam fizycznie rady iść na stok, wróciłam do pokoju, walnęłam się do łóżka i nie reagowałam nawet na telefon, bo zwyczajnie nie miałam siły po niego sięgnąć. Zamierzam w tym tygodniu zapisać się do lekarza, może to ciśnienie albo coś, ale czuję, że główny problem mi siedzi w głowie, że po prostu wykańczam samą siebie tymi ciągłymi oczekiwaniami i niezadowoleniem z tego kim jestem
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
|
|
|
|
#2947 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 742
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Nie dam rady dziś za wiele napisać, więc tylko wrzucę coś dla pociechy.
Jean Claude tańczy specjalnie dla Was ![]() http://www.youtube.com/watch?v=sQ2xGdni14E |
|
|
|
#2948 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Jakoś ostatnio nie mam pomysłu, żeby komukolwiek coś mądrego odpisać...nie wiem, przesilenie jakieś czy co, każda jedna źle się ze sobą czuje. A ja mam pustkę w głowie jeśli chodzi o rady, więc tylko przytulam...
__________________
|
|
|
|
|
#2949 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziękuję.
Cytat:
![]() Zrobione: * miesięczny * szkice perspektywy * pranie bluzy w terpentynie (doprała się)* kolorowe pranie * czytanie W. 1-2 * teksty D.F.: obczajanie * gyros z indyka * pranie kurtki zimowej * dokładka dla ptaszorów * zmywanie * relaksująca kąpiel, maska na włosy, balsam * mani & pedi * instalowanie antywirusa * życzenia do E. * plany wyjazdowe (sprawdzanie rozkładów itd.) Od piątku uciekam przed zadanymi na pierwszych zajęciach projektami.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
|
#2950 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() (A skoro masz siłe na poranny prysznic, to nie jest źle! ![]() Kurt Vonegut pisał fajnie w jednej z książek, później odszukam fragment. ) Odpoczywaj ile wlezie, to nie jest zdrowy stan organizmu, tylko stan chorobowy i o tym trzeba pamiętać. Buziak ---------- Dopisano o 06:30 ---------- Poprzedni post napisano o 06:19 ---------- Cytat:
To chyba dobry pomysł z pójściem do lekarza.I podejrzewam, że to nie ciśnienie Tygrysku ![]() Nie chcesz zobaczyć swojej wspaniałości, pewnie przez jakieś przekonania, które nawet fakty włożą do wora z nic nie znaczącym przypadkiem, ale porażki - ooooo w to im graj. I pewnie nasze wątkowe uwielbienie dla Twojej osoby też gdzieś chowa się przy tych różnych przytykach, które umiesz dla siebie wymyślić. Strasznie = strasznościowo chciałabym, żebyś na chwilę zamieniła się ze mną umysłem. Żebyś zobaczyła jak ja Cię widzę i chociaz przez chwilę zobaczyła siebie tak samo... Chciałabym, żebyś mogła gdzies bardzo głęboko skonfrontować to co o sobie myślisz z tym kim NAPRAWDĘ jesteś. Tygrysie potrzeba Ci czyszczenia mózgu. Przelewam moc dobrej energii w Twoim kierunku. Ja Cię bardzo podziwiam. ---------- Dopisano o 06:38 ---------- Poprzedni post napisano o 06:30 ---------- Cytat:
Wczoraj byłam u psycholog. Poukładała mi znów sprawy w głowie - czuję się jak zabawka, którą trzeba nakręcić i ta pani umie to zrobić. Poustawianie priorytetów - ważne. Bo to co robię to wpadanie w ścieżkę nawyku, a stan szlafrokowy wraca w pełnej okazałości jako "spać mi się chce". Niektóre dzieci dostają nową zabawkę i nie chcą jej rozpakować, przyglądają się, podziwiają z zewnątrz, nie wiedziałam, że są takie dzieci. Tak czy inaczej przyszła pora na potwora i czas oswoić SolidWorksa zamiast przed nim uciekać na stare ścieżki. Dlatego wstałam tak wcześnie... A i tak nawykowo zaczełam dzień - kawa, blog, poczta, wizaż... za chwilę na moment FB i... będzie czas wstawania dla dziecka. Przynajmniej łóżko pościeliłam. SW już otwarty ![]() Czerwiec, do booooju! Trzymam za nas kciuki!! ---------- Dopisano o 07:21 ---------- Poprzedni post napisano o 06:38 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-02-26 o 07:23 |
||||
|
|
|
#2951 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 1 226
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
patri powodzenia,fajnie ze wczesnie wstałas....tekst na blogu super.ale z realizacja wcale nie bedzie łatwo-ale nikt nie mówił,że będzie łatwo
![]() dobrego dnia ....przesilenie się zbliża....czuję je w głowie i w mięsniach... ''Zmiana z czasu zimowego na letni nastąpi w nocy z soboty (30 marca) na niedzielę (31 marca) 2013 r., czyli za 33 dni (4 tyg. i 5 dni). Zegarek przestawimy z godziny 2:00 na 3:00 w nocy, czyli do przodu.''
__________________
„…to żaden powód nic nie robić tylko dlatego, że nie można zrobić wszystkiego…” |
|
|
|
#2952 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
I tak mnie sen "dopadł".
Półtorej godziny spałam. Własnie wstałam. Jeszcze nakrzyczałam na budzik gdy zadzwonił... Pani psycholog powiedziała, żeby zrobić sobie deadline. A po przekroczeniu deadlinu popatrze(y?)ć na ilość i jakość wykonanej pracy. Pierwsze takie podsumowanie może być wstrząsające. Warto to zrobić. Wracam do SW.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2953 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
wstaje rano, obiecuje sobie, ze dzis bedzie dobry dzien, bo jest szansa na cos ciekawego. niestety jakies 3,4h po przyjsciu do pracy zaczyna sie zapadanie w sobie, 'chce do domu', jakies dziwne irracjonalne myslenie np 'ktos bedzie mial pretensje o cos'. dziwny stan...co do propozycji odnosnie wesela - sprawy zaszly za daleko, mamy poplacone wiele rzeczy, czesc zaproszen rozeslanych, nie mozna teraz sie wycofac bo straty beda liczone w kwotach dwucyfrowych. zreszta, ta wizja trzyma mnie troche przy zyciu, lubie szperac w sieci i dokladac dodatkowe elementy do calosci. Zreszta, I tak nie wiem jak mialabym tutaj isc do prywatnego lekarza. Nie wiem jak to dziala. Nie ma czegos takiego jak prywatna klinika do ktorej zadzwonie I sie umowie. Tutaj system jest idiotyczny. Bo co za problem bylo umowic sie telefonicznie ? zaden. Ale dla nich to problem. Nalezy czekac na oficjalny list, pismo gdzie pedzie podana data I godzina. Bez sensu. Ile drzew moznaby uratowac… Zreszta, sama w chwili obecnej potrzebujesz pomocy. Co Ci kazde tak sie srubowac? Co Cie zmusza do robienia tego wszystkiego? Czyzbys nie chciala spedzac czasu relaksujac sie sama ? ---------- Dopisano o 14:36 ---------- Poprzedni post napisano o 14:34 ---------- dzieki ;* ja tez nie wiem co sobie juz mowic. smetnie tylko powluczam nogami chodzac do pracy, bo nic innego mi nie zostalo. czekam na zbawienie w postaci lekow... ;/ |
|
|
|
|
#2954 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Ja nawet nie mam czasu myśleć o takich rzeczach, czasem mi przemknie poczucie jaka jestem beznadziejna, ale zaraz znowu się zatapiam w książkach i nie myślę o niczym innym. Jedynie o bezsilności i o tym, że wakacje, relaks, czas wolny to są i będą dla mnie pojęcia abstrakcyjne i luksusowe. Dziewczyny powiedzcie mi czy uczęszczacie na jakąś terapię? Są efekty? Czy psycholog coś pomaga? Czy istnieje jakikolwiek czas w przeciągu którego psycholog lub psychiatra "uleczy naszą duszę" ? Cytat:
Mam problem ze zwlekaniem wizyt u lekarzy... Panicznie boję się pobierania krwi, zawsze mdleję, a zdecydowałam, że czas najwyższy porobić wszystkie badania, żeby sobie sprawdzić hormony, tarczycę i dobrać odpowiednie tabletki anty. Czeka mnie też wizyta u dentysty. Póki co zrobiłam pierwszy krok i zadzwoniłam do przychodni, ale dopiero 28 lutego mogę się zarejestrować na wizytę na następny miesiąc... Zaliczyłam jeden przedmiot, został mi ten nieszczęsny ostatni z poniedziałku... Muszę się wziąć za licencjat, nie mam jeszcze tematu A i zabrali mi stypendium socjalne, bo przysługuje mi tylko jedno na jedne studia a nie tak jak kiedyś... No i jestem skazana na rodziców, bo nie mam czasu iść do pracy na tych studiach, muszę się porządnie przyłożyć, bo znów coś zawalę ...
|
|||||
|
|
|
#2955 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej!
Dziś miałam luźniejszy dzień. Cytat:
![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#2956 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 178
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Pytam zupełnie serio, czy są jakieś leki na to cholerstwo. Niecierpię siebie za to, wszystko zawalam, budzę się kiedy jest już za późno i nic nie da się zrobić. Mam tego dosyć, nie umiem się zmotywować. Jeśli wiem, że czegoś nie zrobię perfekt, to odpuszczam i przez to zawaliłam studia, głupia ja...
|
|
|
|
#2957 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
![]() Chyba, że masz jakieś dodatkowe problemy, nerwicę, depresję. |
|
|
|
|
#2958 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
To nie tak, że rygor trzeba samemu sobie - rozbestwionemu - postawić? I w tym cała trudność? ---------- Dopisano o 06:22 ---------- Poprzedni post napisano o 06:21 ---------- Cytat:
Emi ---------- Dopisano o 06:24 ---------- Poprzedni post napisano o 06:22 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||
|
|
|
#2959 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Miałam wczoraj bardzo owocny dzień, oprócz sprzątania w szafach i na półkach ogarnęłam wszystko na studia. Budzę się dzisiaj rano i co? Zatkany nos, okropny ból głowy i przeszywający ból pleców i mięśni... Także nici z przygotowania na zajęcia, zostałam w domu. Na jutro znowu mnóstwo roboty, a ja nie mam siły. Nie mogę znów nie iść...
Mam problemy z kręgosłupem, od jakiegoś pół roku. Wczoraj postanowiłam zrobić kilka prostych ćwiczeń. W nocy tak mnie bolały plecy, że spałam na materacu i na małym jaśku. Rano plecy nadal koszmarnie bolą. Nie wiem co mam z tym zrobić... Od jakiegoś czasu zauważyłam też, że mam całe oczy dookoła w odcieniu brązowo-sinym. Nie pomagają kremy rozświetlające z witaminą C, nie pomaga makijaż. Mój organizm panicznie doprasza się o odpoczynek. A ja nie mam mu go kiedy zapewnić
|
|
|
|
#2960 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
dziewczyny, nie dam rady ;(
powiedzieli mi dzis, ze jak nie odebralam listu, ktory wyslali na zly adres, to znaczy ze caly proces musze przejsc od poczatku. czyli kolejne pol roku czekania. nie dam rady!!!!!;( |
|
|
|
#2961 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cindy, pomóż! Znasz mieszanki ziołowe, co pomaga w depresji?, jeśli było to proszę o wybaczenie.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#2962 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 523
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
ja nie Cindy, ale ostatnio widziałam w sklepie herbatkę ziołową o taką: http://darynatury.pl/offer/147/polec...ologiczna.html
Nebula trzymaj się, może spróbuj z nimi jeszcze raz pogadać?---------- Dopisano o 17:49 ---------- Poprzedni post napisano o 17:47 ---------- A ja doszłam do wniosku, że jednak lenistwo stanowi podstawę wszystkiego, przynajmniej u mnie. Lenistwo i brak obiektywnych konsekwencji, bo tam gdzie konsekwencje są to się już szybciej zbieram do roboty, aby mieć z głowy, skoro wcześniej czy później będzie trzeba się zmusić. Od poniedziałku biorą się za dalsze sprzątanie pokoju - na raty, z przyczyn obiektywnych się nie udało, wczoraj miałam odrobić i zrobić wtorkowe. Też się nie udało, ale przynajmniej wyspałam się jak jasna chole.ra. Dziś czeka mnie porcja 3-dniowa. A ja co? leżę, czytam co się da i nawet za obiad się nie zabieram, bo zjadłam kawałek ryby i nie jestem już tak mocno głodna. Zauważyłam, że do ruszenia tyłka skłania mnie dogadanie sobie: "Tak, nie rób jeszcze, poczekaj jeszcze dwa dni, albo lepiej tydzień, wtedy na pewno poczujesz się lepiej, że straciłaś czas i się nie wyrabiasz." Jestem nienormalna
__________________
Lekarstwem na przyzwyczajenie jest inne przyzwyczajenie (Epiktet) |
|
|
|
#2963 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Nebula, musisz coś zrobić, żeby dostać leki - po prostu musisz. Przytulam ![]() Cytat:
---------- Dopisano o 18:09 ---------- Poprzedni post napisano o 18:05 ---------- Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#2964 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Na jednym... Dlatego zaraz po obronie zabrali mi stypendium i już nie mam. Teraz muszę obronić kolejny licencjat i nie mieć żadnych tyłów, a mam już warunek i jeden dodatkowy przedmiot na czerwiec. Mam dość. |
|
|
|
|
#2965 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
|
#2966 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 319
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Dziewczynki, dziękuję za pociechę i miłe słowa
![]() Nebulko - Kocurek ma rację, Twoje zdrowie to powinien być priorytet, bez tego nic nie będzie dobrze. Jeśli tylko masz kogoś kogo możesz poprosić o pożyczkę, to naprawdę powinnaś to zrobić. Być może nie chcesz martwić swojej rodziny, ale jestem przekonana, że oni naprawdę woleliby wiedzieć i móc Ci pomóc. Emilko, rada z relaksacją jest pewnie dobra, tylko jak się znam, to jeśli po 5 pierwszych minutach nie osiągnę nirwany to uznam że jestem dupa wołowa i się nie nadaję nawet do tego. Nawiasem mówiąc, ze wszystkim tak mam - jeśli przymierzam sukienkę która jest za duża, to uznaję, że jestem za chuda; jeśli jest za mała (choćby to było w sklepie obok 3 minuty później) - to dowód na moją grubasowatość; jak kolor szminki mi nie pasuje, to nie szminka jest zła, tylko kolor mojej cery.... to jest już chyba choroba psychiczna - WIEM, że coś jest głupie, nielogiczne, niemożliwe, ale i tak uznaję to za słuszne Chodzę niby na terapię znów, kolejną, ale pomimo doraźnej ulgi po sesji, na dłuższą metę nie widzę poprawy. Może ja już na poważniejsze leczenie się kwalifikuję? No i głupio mi tam chodzić, ględzę i nudzę coś tej nieszczęsnej terapeutce i gdzieś w duchu to jestem przekonana, że ona najchętniej powiedziałaby mi, żebym się wzięła w garść i zabrała do jakiejś poważnej roboty a nie pieprzyła dyrdymały...---------- Dopisano o 21:08 ---------- Poprzedni post napisano o 21:06 ---------- No to jest nas dwie ![]() EDIT: aha aha, potem wrzucę to w odpowiednie miejsce w klubie (kalendarz przyrodniczych oraz innych rozkoszy ), ale na razie tu: nadeszła już pora przebiśniegów i jadę w tą niedzielę trochę je zmacać:P o tu:http://www.wiadomosci24.pl/artykul/r...zu_132248.html
__________________
Mój blog o analizie kolorystycznej - nowy wpis .
Edytowane przez tigrinha Czas edycji: 2013-02-27 o 21:15 |
|
|
|
#2967 | ||
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Cytat:
Wybaczcie, że piszę dopiero teraz, ale 3 godz temu wróciłam z uczelni i średnio kontaktuję;/. Jutro postaram się doczytać więcej
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
||
|
|
|
#2968 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 3 461
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
hej, można?
)Problem prokrastynacji nie jest mi obcy. Właśnie w tym momencie powinnam sie przygotowywać do meega ważnego egzaminu, od którego zależy czy zostanę na studiach, a zamiast tego siedzę w necie i oglądam pierdoły jakieś, zajmuję się czymś innym niż powinnam. Źle mi z tym nie powiem. Mega jestem na siebie zła po takim dniu i mam złe samopoczucie ale ciężko mi się zmotywować, cały czas chce mi się spać>< |
|
|
|
#2969 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 5 735
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Cytat:
Do nauki! ![]() Przyjdź się przywitać po egzaminie
__________________
|
|
|
|
|
#2970 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 854
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.III
Hej dziewczęta
![]() Jak Wasze samopoczucie w ostatni dzień lutego? Otworzyłam sobie okno,żeby posłuchać magicznego śpiewu ptaków. Ostatnio bardzo się nasiliło, więc to dla mnie kolejny (po zielonej trawie) sygnał, że wiosna już blisko .Jem właśnie jogurt z ziarnami popijając herbatą malinową. Zaraz zamierzam się przetransportować do przychodni, gdzie jestem umówiona na wizytę z ginekolożką. Przestałam kombinować, szukać i rozpytywać wszystkich o dobrego ginekologa.Idę do ''pierwszego lepszego''.Jak Pani będzie niemiła (chociaż dlaczego miałaby być?), to wymażę z pamięci dzisiejszą wizytę i pójdę do innego. Chciałam również zameldować, że wczoraj zaliczyłam dwa ostatnie egzaminy na administracji, więc obydwiema łapkami jestem na IV (i ostatnim) semestrze . Na studiach w zeszły weekend udało mi się kolejne wpisy uzyskać, a w najbliższą sobotę idę powalczyć z fonetyką.Przy odrobinie szczęścia w postaci współpracy z wykładowcami ( np. odpowiadania na moje maile...) w następny weekend powinnam zamknąć już całkowicie i sesję zimową i różnice programowe .Jestem z siebie dumna![]() Ha!Sprawdziłam przed chwilką maila i z psychopedagogiki dostałam 4,5 .Yeeeah .Moje Misie zaczynają się powoli budzić po feriach i są nawet chętne do pracy, co też ułatwia wychodzenie do nich na zajęcia w ten ponure dni bez słońca. Mój wspaniały Tż zaliczył pierwszy semestr na magisterce i w ten weekend zaczyna II (czyli równo za rok będzie dumnym panem magistrem inżynierem).Jestem tak cholernie z niego dumna.Praca na III zmiany i łączenie studiów nie jest rzeczą prostą i łatwą. Nebulka-będę się upierać, że po prostu nie chcesz sobie dać pomóc. Żadne wesele i nawet zaoszczędzone jakimś cudem 15tys. Ci nie pomoże jak się rozsypiesz psychicznie.Za dużo wzięłaś na siebie.Po prostu.Widzisz...kiedy ja wylewałam tutaj swoje żale na temat mieszkania, to wiele dziewczyn mi pisało, że dochodziło do wszystkiego krok po kroku.Najpierw wspólnie wynajęty pokój, potem kawalerka, potem ewentualnie mieszkanie na swoim.Ja chciałam wszystko od razu.Powiedziałam sobie:basta.Trudno się mówi, na pewne rzeczy trzeba poczekać.My też chcielibyśmy wziąć ślub i też chcielibyśmy, żeby to był jeden z najpiękniejszych dni w naszym życiu.Ale nie stać nas.Tak po prostu i po ludzku.Nie chcę mówić, że powinniście albo nie powinniście sobie na coś pozwolić, ale chyba Twoje/Wasze marzenia trochę Was przerosły.Trochę daliście się sami wrobić w kwadraturę koła.W internecie znalazłam to:ego-centrum.com/?pl_strona-glowna,1 Możesz oczywiście napisać, że to nie w Twoim mieście (aż 66 kilometrów).Możesz też napisać, że nie masz 30 funtów na wizytę.Możesz też wymyśleć tysiące innych powodów dla których będziesz tkwić w obecnej sytuacji zamiast ruszyć z miejsca. Wybacz,że jestem tak podła i niemiła, ale głaskanie po głowie tylko jeszcze bardziej człowieka rozbija.Trzeba szukać rozwiązania.Ty nie szukasz go wcale.Zawsze trzeba z czegoś zrezygnować.I albo przyjmiesz to wiadomości, albo będziesz się dalej w takim marazmie zakopywać. Pamiętasz, jak kiedyś napisałam o hipokryzji na swojej ścianie na FB? To właśnie taka sytuacja... Czasem trzeba przyznać się przed sobą do pewnych rzeczy. Ja również mam wiele grzeszków na sumieniu o których wolałabym nie pamiętać, a nawet jak ktoś mi przypomina to tłumaczę to czynniki zewnętrznymi.Tak jest wygodniej, prawda?No,ale w 80% niestety mniej prawdziwie.Dzisiejszy i jutrzejszy dzień mam zamiar w całości poświęcić na naukę do fonetyki i łaciny.Koniec z wstawianiam na FB ''motywujących obrazków''.Motywacja to działanie, a nie puste słowa. mila1122 Witaj! Daj znać jak egzamin poszedł
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:39.








Przytulam 
Noo...zabawnie było, coś jak: prowadził ślepy kulawego 
. )






Chodzę niby na terapię znów, kolejną, ale pomimo doraźnej ulgi po sesji, na dłuższą metę nie widzę poprawy. Może ja już na poważniejsze leczenie się kwalifikuję? No i głupio mi tam chodzić, ględzę i nudzę coś tej nieszczęsnej terapeutce i gdzieś w duchu to jestem przekonana, że ona najchętniej powiedziałaby mi, żebym się wzięła w garść i zabrała do jakiejś poważnej roboty a nie pieprzyła dyrdymały...
Do nauki!

