|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1021 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
dziękuję wam za stawianie do pionu!
pow Tz o tym fakcie...zadowolony nie był i pow ze nic mi to nie da i w sobotę się dowiem.....zatem z bety chyba nic z tego! już sama nie wiem, mam metlik w głowie...ale może i ma rację? tak źle i tak nie dobrze. o i tak będę o tym myśleć
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#1022 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
ale oczywiście to Wasza decyzja - może i lepiej poczekać - tylko ja należę do tych niecierpliwych
|
|
|
|
|
#1024 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Ja nie robiłam bety ani razu
Nie jadłam, jakoś się bałam
__________________
|
|
|
|
#1025 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 086
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Cytat:
ja jadłam ..potem doczytałam ze raczej nie powinno sie bo jest ryzyko listeriozy chyba |
||
|
|
|
#1026 |
|
MBZ♥
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Zasiedmiogórogród;)
Wiadomości: 11 918
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Agatko ja bym nie robiła, posłuchałabym Męża
robisz wszystko żeby było dobrze![]() Kooocur ja jem kiedyś pytałam ekpedientki jak jest wędzona i sprawdzała na opakowaniu, że na ciepło
|
|
|
|
#1027 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Dzieki dziewczyny...wiec dalej nic nie wiem
![]() Dobra to jest z biedronki makrela wiec lepiej nie jem... |
|
|
|
#1028 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
![]() Dobrze, że oni twardo stąpają po ziemi... Ja nie jem. Nie wiem, czy jest wędzona na ciepło czy na zimno. A dla mnie jak surowe mięso nie jest dokładnie wygotowane/wysmażone/wypieczone, to się boję. |
|
|
|
|
#1029 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
![]() Cytat:
Cytat:
ja bym nie jadła. |
||
|
|
|
#1030 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39749761]
Dobrze, że oni twardo stąpają po ziemi... [/QUOTE] heh no nie wiem on boi się tak samo jak ja a może nawet bardziej tylko tego tak nie okazuje....ale czuje to....w ogóle się do mnie nie zbliża...trzyma mnie na dystans, nie pyta jak się czuję w ogóle nie mówi nic na ten temat i nie chciał nikomu nic mówić nawet swojej mamie....boi się myśleć pozytywnie żeby w razie czego nie cierpieć, nie przywiązuje się jak poprzednim razem... przytulal, całował, cieszył się, gadał do brzucha...teraz zero! rozumiem go bo ja sama wypieram z głowy ta świadomość ze we mnie rozwija się nowe życie....jakoś po tak długim czasie starań ciężko mi w to uwierZyć ze to się dzieje....strach jest bardzo silny a teraz są moje najgorsze tygodnie.....
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#1031 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Pewnie, że się boi. Mój TŻ, choć na zewnątrz jest jak skała, to w środku boi się jak małe dziecko, wiem to na pewno, widzę to po nim. Agatko, masz rację. Ja też tak miałam - nie umiałam w to uwierzyć, choć nie miałam za sobą tak długich starań jak Wy. Ale rozumiem Cię w 100%. Musisz po prostu myśleć pozytywnie, nie ma innego wyjścia. Będzie dobrze, musisz to sobie powtarzać. Wtedy tak się stało, ale teraz się nie powtórzy, ta ciąża jest inna. Nie przejmuj się, przede mną "moje" tygodnie też ciągle... I też się boję. Ale nie mogę się zamartwiać, bo mam pod sercem małego dzidziusia, który liczy na moją miłość do niego, a nie ciągły strach i stres. On nie jest niczemu winny i nie mogę mu tego robić. |
|
|
|
|
#1032 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 11 744
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
to nie był mój wybór....ginek kazał mi zrobić więc zrobiłam.....
wybrali papieża
__________________
Dla świata Byliście tylko cząstką, dla Nas całym światem.... 26,01,2011[*] 23,04,2013[*] Nasze Szczęście- IGOREK |
|
|
|
#1033 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
|
|
|
|
#1034 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Aguś moj przy pierwszej ciaży pisał nam codziennie karteczki i zostawaił pod drzwiami sypialni.
Pisał, że nas kocha, ze życzy miłego dnia...zawsze coś... W tej ciąży nic nie pisał, nic nie mówił....czekał tylko na usg..później na kolejne, i na kolejne....i tak w stresie siedział ze mną. Co ja ręke w gatki (bo było mi mokro) to widzialam jak Mu serce staje na chwilę...i zawsze pytał tylko..."i co, ok?" Powoli sie oswajał, że może będzie dobrze...od kilku dni czyta synkowi bajki na dobranoc Najadłam sie czosnku...a teraz chce danio! Mam zachciewajki ostatnio
|
|
|
|
#1035 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
I chyba się nie oswoił jeszcze i nie oswoi, aż do lipca. Dotyka brzucha, jak go o to proszę, sam z siebie nie. Pewnie dlatego, że u nas wszystko, co złe, zaczęło się późno i dopiero jak przeskoczymy ten etap, to może wtedy się przełamie. |
|
|
|
|
#1036 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
Cytat:
tyle, że on duży już jest, wg usg 2 tyg temu przekroczył 3 kg.Cytat:
|
|||
|
|
|
#1037 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39750841]Mój to samo. Niby nic nie mówi, ale jak siedzę u lekarza za długo, to już są smsy i telefony. Odbiera każdy mój telefon, bo się boi, że coś. Wiem, że się zwierza z tego tylko jednej osobie, przy nikim innym tego nie okazuje, a zwłaszcza przy mnie.
I chyba się nie oswoił jeszcze i nie oswoi, aż do lipca. Dotyka brzucha, jak go o to proszę, sam z siebie nie. Pewnie dlatego, że u nas wszystko, co złe, zaczęło się późno i dopiero jak przeskoczymy ten etap, to może wtedy się przełamie.[/QUOTE] Wiesz..mój wie, ze w każdeej chwili może coś sie wydarzyć. Ja Mu opowiadam o tym co sie dzieje na forum...dlatego boi sie cały czas...wie np. o Dawidku... Jednak staramy sie jakoś "normalnie"przeżyć tą ciąże i cieszyć sie nią....jest to trudne.... |
|
|
|
#1038 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
ja pożarłam rybkę z pary z ziemniakami i coś mi nie podeszła. jak napisałaś o jogurcie to przypomniałam sobie, że złapałam dziś w biedronce jakiś deser/budyń czekoladowy. zaraz pochłonę. ---------- Dopisano o 19:53 ---------- Poprzedni post napisano o 19:48 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#1039 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
![]() nareszcie Moja Chrześnica mówi, ze teraz go stroją Już go lubię - jezuita, Ameryka Łacińska i jeszcze imię Franciszek
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 Edytowane przez Wika28 Czas edycji: 2013-03-13 o 20:25 |
|
|
|
|
#1040 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 1 396
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Perse, wrzucam skan na temat żelaza, który dostałam od gina. Mam nadzieję, że się na coś przyda
|
|
|
|
#1041 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
adunia jak to łyżeczkowanie bez narkozy ![]() Cytat:
Cytat:
powiedz jak robicie łazienkę? pokaż jaką wannę z prysznicem chcecie wtsawić? ja też o tym myślę, zastanawiam się też na wanna z prysznicem i hydromasażem Cytat:
nakładam je sobie ok raz w tygodniu, długo je trzymasz na paznokciach?
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
||||
|
|
|
#1042 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: świętokrzyskie
Wiadomości: 1 396
|
Berbie, lyzeczkowanie mialam po tym jak urodzilam Amelke, bo lozysko mocno sie trzymalo. Bardzo bolalo, ale dopiero po fakcie dowiedzialam sie, ze mnie wlasnie wylyzeczkowali. Nikt nawet nie zaproponowal narkozy i do dzisiaj nie wiem czemu...
|
|
|
|
#1043 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Adunia dziękuję
Już posłałam TŻowi, żeby mi wydrukował.Ja również miałam łyżeczkowanie po porodzie, ale dali mi Dolargan i w sumie nic nie czułam. |
|
|
|
#1044 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
adunia- stópki do całowania
![]() eliza- to już czekam na zdjęcia z Twoich remontów ![]() ja też przed swoimi remontami przeglądałam mnóstwo różnych aranżacji a i tak zrobiłam po swojemu ![]() Cytat:
potem oczywiście lekarz w rejonie może wypisać Tz-etowi opiekę na Ciebie - mój Tz-et w ten sposób jak Kasia się urodziła miał miesiąc wolnego a jeszcze nie wykorzystał urlopu ojcowskiego ( nie myślcie, że miałam raj - kosił siano, zboże kombajnował i opiekował się chorą Teściową) przez ten wolny miesiąc tylko jeden cały dzień spędził w domu-jedną niedzielę, po miesiącu wrócił do pracy i przeprowadził się do Teściowej bo jej stan zdrowi był poważny, przyjeżdżał tylko na chwilę - zabierał obiad i jechał... nic dziwnego, że depresja poporodowa nie była mi obca... to się rozpisałam... czasami sobie myślę,w perspektywie starań, że po takich doświadczeniach bardziej boję się swojego stanu po porodzie niż samej kolejnej ciąży.... Cytat:
Cytat:
wiesz, że zawsze możesz się u nas wyżalić jeżeli chociaż troszkę Ci to pomoże Cytat:
![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39745816]Ja biorę od początku Matruelle Szpinak oczywiście, zjem, ale wątróbkę [/QUOTE]kogel mogel z żółtka (oczywiście ze sprawdzonych swojskich jaj)- tak mi zalecała moja gin na niskie żelazo na wołowym uwielbiam gotować zupę jarzynową Cytat:
dziewiąty miesiąc i 7kg ciekawe czy przybierze na kozimi mleku.... badał, badał- neurologiczne niby w miarę ok inutil- objechałam kilka marketów, tylko w intermarche mam litrowe mleko, reala niestety nie mam...
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA Edytowane przez zebrawpaski Czas edycji: 2013-03-13 o 22:58 |
|||||
|
|
|
#1045 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Zeberko, ja tez przed mini remontem mieszkania, w ktorym teraz mieszkam przejrzalam setki aranżacji (takze z deccorii) i troche mi to pomoglo. Nie robilismy wielkiego remontu (mieszkanie bylo masakrycznie zaniedbane, bo moja mama wynajmowala je latami dla studentow - ja wtedy mieszkalam za granicą), ale jak wrocilam do Polski, to stwierdzilam, ze z mama nie jestem w stanie juz mieszkac i zrobilam ten remoncik, Gdzies mam zdjecia przed i po, to jak znajde to kiedys wrzuce. W porownaniu do Twojego remontu "pełną gębą", to nasz byl taki dosc malutki. Malowanie ścian, panele, w lazience nowy brodzik, umywalka, muszla i meble, w kuchni panele, nowe meble (ale nie na zamowienie - zwykly komplet z BRW), nowy sprzet (wolnostojący) oraz plytki, bo wczesniej zadnych nie bylo
Nic wielkiego. Jakbym chciala to mieszkanie, w ktorym teraz mieszkam zrobic tak na tip top, z wymianami niektorych instalacji, kuciem scian itp, to mysle ze kilkadziesiat tys bym potrzebowala. Na razie wiec dalismy na luz, bo czekaja inne wydatki w tym roku (nie wiem ile moje leczenie finalnie wyniesie ). Ale jak tylko bede miala jakies zdjecia "remontowe" , to na pewno sie pochwale A ja dzis znowu w łozku, chociaz juz mi lepiej niz wczoraj czy przedwczoraj Mam nadzieje ze choroba odpuszcza ![]() Dobranoc Dziewczyny
|
|
|
|
#1046 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
|
|
|
|
#1047 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;39756339]Niestety nie mam opcji, żeby dostać takie jajka. Ale gotowane jak najbardziej chętnie jem [/QUOTE]Perse- chętnie bym Ci podrzuciła kilka ![]() ---------- Dopisano o 08:44 ---------- Poprzedni post napisano o 08:22 ---------- ale tu cisza dzisiaj...
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
|
#1048 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
Witam
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#1050 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:49.





ale oczywiście to Wasza decyzja - może i lepiej poczekać - tylko ja należę do tych niecierpliwych

robisz wszystko żeby było dobrze









Już posłałam TŻowi, żeby mi wydrukował.

