Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII - Strona 64 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-03-27, 14:56   #1891
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40007840]Hej Dziewczyny,
Zaraz nadrobię, u nas wszystko OK, mały waży 570 g.
Tylko mam pytanie - miałam robioną cytologię i wymaz na bakterie znowu. I jak wróciłam do domu, to zauważyłam na wkładce ciemnożółty/beżowy śluz. Myślicie, że może tak być? Obserwować czy coś robić?


[/QUOTE]



Mnie po cytologii uprzedził, że może być małe krwawienie i mam się nie stresować...więc totalny luzik kochana
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:00   #1892
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Mnie po cytologii uprzedził, że może być małe krwawienie i mam się nie stresować...więc totalny luzik kochana
To nie było krwawienie, tylko taki brudny śluz, a teraz mam żółto na wkładce... Ech oby to nie było nic poważnego
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:04   #1893
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40008039]To nie było krwawienie, tylko taki brudny śluz, a teraz mam żółto na wkładce... Ech oby to nie było nic poważnego [/QUOTE]


Może źle się wyraziłam. Może by NAWET lekkie krwawnie
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:07   #1894
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Może źle się wyraziłam. Może by NAWET lekkie krwawnie
Rozumiem, rozumiem, tylko wiesz, cokolwiek, co odstaje od normy, powoduje u mnie schizy.... Ale nic, obserwuję.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:10   #1895
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Perse czyli chłopak rośnie w siłę i masę
a śluz po badaniu myślę że jest normalny i pewnie jutro już nie będzie po nim śladu.
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:10   #1896
ewel28
Rozeznanie
 
Avatar ewel28
 
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 924
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
wiadomośc od KATKI
"WCZORAJ O GODZ. 14.45 PRZYSZŁA NA ŚWIAT OLIWKA!
MA 56CM I WAŻY 3160 GRAM. JEST ZDROWIUTKA I DOSTAŁA 10PKT"
Gratuluję
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40007840]Hej Dziewczyny,
Zaraz nadrobię, u nas wszystko OK, mały waży 570 g.
Tylko mam pytanie - miałam robioną cytologię i wymaz na bakterie znowu. I jak wróciłam do domu, to zauważyłam na wkładce ciemnożółty/beżowy śluz. Myślicie, że może tak być? Obserwować czy coś robić?[/QUOTE]
Super, że wszystko ok z Arturkiem, a śluzem się nie martw to normalne po takim badaniu
__________________
Laura
Maks[*]
ewel28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:44   #1897
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Witam dziewczynki
dziś mam termin @ ale nic się nie dzieje - zrobiłam rano test i był negatywny...dziwne to choć ostatnio test wyszedł mi 3dni po terminie @ więc czekam albo na @ albo na II
dziś byłam ostatni dzień w pracy i od dziś przygotowania do świąt ruszają u mnie pełną parą tzn. póki co ja piję kawę a taka pani czyści nam sofy w salonie (profesjonalne pranie tapicerek ) ale zaraz się biorę za najmniejszy pokój - generalka łącznie z oknem - tego akurat nie lubię, ale szybko pójdzie, bo korzystam ze ściereczek z mikrofibry

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
więc kolejne pytanie - "skąd wziąśc teraz eko kalafior, brokuł, szparag, cebule" itp
jeżeli nie znajdę eko warzyw mam użyc mrożonek dobrej jakości (?!) są takie?
teraz lidl ma takie bio warzywa w swojej ofercie. Moja siostra mieszka w Gdańsku i jej dzieci mają skazę i kupuje im mleko bio: ryżowe i sojowe.

KATKA gratulacje

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40008039]To nie było krwawienie, tylko taki brudny śluz, a teraz mam żółto na wkładce... Ech oby to nie było nic poważnego [/QUOTE]
ale synuś rośnie a to, to na pewno tylko efekt badania spokojnie kochana

Agatka piątek już blisko
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 15:48   #1898
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzięki Dziewczyny za odpowiedzi.. Trochę się uspokoiłam, byłam teraz w toalecie i jest OK (tzn. tylko żółto), ale jak robiłam siku, to mnie trochę piekło, więc przypuszczam, że faktycznie mam tam podrażnione :/

Agatko, ja miałam biegunkę w ciąży. Brałam węgiel 2 dni i samo przeszło. Ja w ogóle w ciąży to już miałam wszystko, co jest możliwe ze strony układu pokarmowego, więc jak coś, to wal do mnie śmiało z pytaniami

A u nas - wszystko OK w sumie, szyjka "się trzyma", łożysko, wody OK, miałam pobrany materiał na wymaz bakteriologiczny i na cytologię, brzuszek nawet niezły (choć Nospę kontynuujemy). TP 20.07, a więc równiutko z OM, z Małym wszystko OK, waży ok. 570 g
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 16:58   #1899
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40008039] Ech oby to nie było nic poważnego [/QUOTE]to JEST nic powaznego. gin po kazdej wizycie mowil, ze moge PO BADANIU, czy wymazie krwawic/plamic do dwoch dni. absolutnie normalne. w ciazy szyjka jest wybitnie ukrwiona i delikatna i tak reaguje na ingerencje z zewnatrz.

Cytat:
Napisane przez wieka22 Pokaż wiadomość
jedna pediatra wyśmiewała rady drugiej, alergolog swoje negował na kolejnej wizycie...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 17:08   #1900
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40008787]A u nas - wszystko OK w sumie, szyjka "się trzyma", łożysko, wody OK, miałam pobrany materiał na wymaz bakteriologiczny i na cytologię, brzuszek nawet niezły (choć Nospę kontynuujemy). TP 20.07, a więc równiutko z OM, z Małym wszystko OK, waży ok. 570 g [/QUOTE]
i to jest najważniejsze mój chrześniak urodził się 20.07 - jest cudowny
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 17:17   #1901
wadera4
Wtajemniczenie
 
Avatar wadera4
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40007840]
No to nie wiem, ja Cilest zaczynałam brać 1. dnia miesiączki, potem faktycznie odstawiałam, przychodziła miesiączka, a po 7 dniach od odstawienia nowe opakowanie.
Nie wiem, jak się go stosuje po #, szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę.
[/QUOTE]

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Wedera teraz to ja już w ogóle nie rozumiem po co ten Cilest On blokuje jajeczkowanie. Poczytaj sobie o działaniu: http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=520
A pierwszą miesiączkę po poronieniu to chyba lepiej dostać naturalnie, bo wtedy organizm sam się reguluje. Ale to moje zdanie. Masz swojego lekarze i rozumiem że mu ufasz i postąpisz zgodnie z jego zaleceniem.
To ja już nic nie wiem
Ale tak myślę, że te hormony w Cileście mają także inne działania, nie tylko blokujące owulację, może faktycznie jakoś pomoże. Przepisał mi je tylko na te 21 dni i zaznaczył, że NIE przepisuje ich w celu antykoncepcji, tylko coś tam coś tam ze śluzówką macicy
Pozostaje mi ufać, że facet wie co robi...
__________________

Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy.
wadera4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 17:35   #1902
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
i to jest najważniejsze mój chrześniak urodził się 20.07 - jest cudowny
O niczym innym nie marzę aktualnie, jak tylko o tym, żeby dotrwać do lipca. Albo chociaż do czerwca....
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 17:55   #1903
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dziewczyny byłam na spacerze a później w sklepie.

Zapało mnie coś dziwnego.. jakby mi się ciężko w podbrzuszu robiło...najpierw myślałam, że brzuch mi twardnieje, ale nie był normalny...


Tak mi się tam ciężko robiło, ale nie boli ani nic tylko mam mega dyskomfort...

Teraz leże i jest ok...ale jak chodziłam to miała takie właśnie jakby "skurcze"??

Kuźwa co to może być??
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 18:24   #1904
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Dziewczyny byłam na spacerze a później w sklepie.

Zapało mnie coś dziwnego.. jakby mi się ciężko w podbrzuszu robiło...najpierw myślałam, że brzuch mi twardnieje, ale nie był normalny...


Tak mi się tam ciężko robiło, ale nie boli ani nic tylko mam mega dyskomfort...

Teraz leże i jest ok...ale jak chodziłam to miała takie właśnie jakby "skurcze"??

Kuźwa co to może być??
No to ja tak mam właśnie przy skurczach. Ale brzuch mam wtedy twardy, czuję obrys macicy wręcz. Może to jednak to? Przeszło Ci po leżeniu?
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 19:41   #1905
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Ja Cilest brałam jako antykoncepcję.


Mamy w końcu szafę No i facet mnie wkurzył, bo za 2 miesięczne opóźnienie opuścił tylko 50zł ale za to dał lepsze mechanizm szuflad (chcieliśmy zwykłe, a zrobił takie na dotyk i same dosuwające się)
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 20:08   #1906
bacharybnik
Zadomowienie
 
Avatar bacharybnik
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Rybnik
Wiadomości: 1 466
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dzwoniłam do dentysty, lekarza jeszcze nie było i Pani nie potrafiła mi odpowiedzieć czy lekarz naprawi mi tego zęba jeszcze na gwarancji. Zapisała mnie na jutro, mam przyjść pogadać z lekarzem i on zadecyduje.


Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
wiadomośc od KATKI

"WCZORAJ O GODZ. 14.45 PRZYSZŁA NA ŚWIAT OLIWKA!
MA 56CM I WAŻY 3160 GRAM. JEST ZDROWIUTKA I DOSTAŁA 10PKT"
GRATULACJE!!!


Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
bacha- no właśnie - teraz od kiedy Kaśka ruchliwa będzie trudno o przybranie na wadze...tyle, że my po 9 miesiącach mamy przyrost 4 kg to trochę mało...
Tobiasz ma skończone 14 miesięcy a przybrał od urodzenia 6,5 kg, to też nie jest dużo.


[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40008787]
A u nas - wszystko OK w sumie, szyjka "się trzyma", łożysko, wody OK, miałam pobrany materiał na wymaz bakteriologiczny i na cytologię, brzuszek nawet niezły (choć Nospę kontynuujemy). TP 20.07, a więc równiutko z OM, z Małym wszystko OK, waży ok. 570 g [/QUOTE]

Super, że wszystko ok z Arturkiem
Ani się nie zobaczysz i będzie już lipiec i będziesz tuliła synusia w ramionach.
__________________
17.09.2006 KAMIL
14.01.2012 TOBIASZ



07.11.2010[*] Mój Aniołek
10.02.2011[*] Mój Aniołek
10.10.2016[*] Mój Aniołek
bacharybnik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 20:55   #1907
maksikola
Wtajemniczenie
 
Avatar maksikola
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 2 009
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Monia: "ogarniamy się powoli, jedziemy na przeciwbólowych, kto nie przyjdzie to mówi że Młody żółty więc nie wiem czy nie będzie żółtaczki, ze mną też chyba nie do końca ok po cięciu, wszystko się dłuży, nie możemy doczekać się powrotu do domu. Pozdrawiamy wszystkich"

Waga i miara Młodego " 3410 i 57 cm. Podobno bo mąż się dowiadywał, ja z paru godzin po cesarce niewiele pamiętam."
maksikola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 21:10   #1908
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość

teraz lidl ma takie bio warzywa w swojej ofercie. Moja siostra mieszka w Gdańsku i jej dzieci mają skazę i kupuje im mleko bio: ryżowe i sojowe.
dzięki

kocurku- lepiej?

Perse- Artuś pięknie rośnie

---------- Dopisano o 21:10 ---------- Poprzedni post napisano o 21:03 ----------

monia - ściskam- te cc, eh
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 21:15   #1909
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Kata- pozdrawia ciociusie
Kopciuszek bez pantofelka
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA

Edytowane przez zebrawpaski
Czas edycji: 2013-04-03 o 00:03
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 21:43   #1910
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Ale ona jest śliczna
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-27, 23:37   #1911
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40007840]Hej Dziewczyny,
Zaraz nadrobię, u nas wszystko OK, mały waży 570 g.
Tylko mam pytanie - miałam robioną cytologię i wymaz na bakterie znowu. I jak wróciłam do domu, to zauważyłam na wkładce ciemnożółty/beżowy śluz. Myślicie, że może tak być? Obserwować czy coś robić?
[/QUOTE]

Moim zdaniem taki śluz po badaniu to normalne.Nie denerwuj się
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
Witam dziewczynki
dziś mam termin @ ale nic się nie dzieje - zrobiłam rano test i był negatywny...dziwne to choć ostatnio test wyszedł mi 3dni po terminie @ więc czekam albo na @ albo na II
Trzymam
Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Dziewczyny byłam na spacerze a później w sklepie.

Zapało mnie coś dziwnego.. jakby mi się ciężko w podbrzuszu robiło...najpierw myślałam, że brzuch mi twardnieje, ale nie był normalny...


Tak mi się tam ciężko robiło, ale nie boli ani nic tylko mam mega dyskomfort...

Teraz leże i jest ok...ale jak chodziłam to miała takie właśnie jakby "skurcze"??

Kuźwa co to może być??
Ja bym na twoim miejscu zadzwoniła do gina.
Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość

Mamy w końcu szafę No i facet mnie wkurzył, bo za 2 miesięczne opóźnienie opuścił tylko 50zł ale za to dał lepsze mechanizm szuflad (chcieliśmy zwykłe, a zrobił takie na dotyk i same dosuwające się)
Pokaż
Cytat:
Napisane przez bacharybnik Pokaż wiadomość
Dzwoniłam do dentysty, lekarza jeszcze nie było i Pani nie potrafiła mi odpowiedzieć czy lekarz naprawi mi tego zęba jeszcze na gwarancji. Zapisała mnie na jutro, mam przyjść pogadać z lekarzem i on zadecyduje.
Byłoby to świństwo gdyby kazał ci zapłacić
Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
Monia: "ogarniamy się powoli, jedziemy na przeciwbólowych, kto nie przyjdzie to mówi że Młody żółty więc nie wiem czy nie będzie żółtaczki, ze mną też chyba nie do końca ok po cięciu, wszystko się dłuży, nie możemy doczekać się powrotu do domu. Pozdrawiamy wszystkich"

Waga i miara Młodego " 3410 i 57 cm. Podobno bo mąż się dowiadywał, ja z paru godzin po cesarce niewiele pamiętam."
Monia dużo siły dla was
Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Kata- pozdrawia ciociusie
Kopciuszek bez pantofelka
Ślicznotka
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 07:50   #1912
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cześć

Monia dużo zdrowia dla Was kochana Maluszek o wymiarach książkowych a bała się że będzie taaaaki duży Oby szybko wróciła do formy po cc.. bo z info raczej widać że jest bardzo zmęczona bidulka..

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Kata- pozdrawia ciociusie
Kopciuszek bez pantofelka
Kasia jak ślicznie i modnie ubrana: dżinsiki i i tuniczka Słodzizna.

Izka o której wizyta?

Kocuurku lepiej się już czujesz?


Pożalę się Wam.. znów..
jakoś od kilku dni nie umiem się ogarnąć.. te święta.. niby to już kolejne, więc powinno być łatwiej, ale nie jest.. wczoraj wieczorem bardzo płakałam.. po prostu prasowałam i łzy leciały po policzkach nie chcąc przestać.. Moje życie wydaje mi się takie puste.. takie bezsensu.. tak bardzo tęsknię za moimi maluchami... tak chciałabym widzieć jakby to było gdyby.. Nie umiem o tym rozmawiać z tż.. myślę że On tego nie zrozumie.. i trochę się oddaliliśmy od siebie przez ostatnie dni..
Atmosfera tych świąt jest dla mnie bardzo ciężka.. nie mam na nie ochoty.. a w kościele chce mi się wyć..
Sorki dziewczyny za moje smutki.. bo przecież każda ma swoje..
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 07:58   #1913
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Hej!
Wstałam już, mam sporo planów na dziś. Tzn. w sumie jeden - jechać do sklepu, ale zanim to zrobię, muszę m.in. wybrać zdjęcia do wywołania, itd... Jak już mam te nowe meble, to teraz mam ochotę na dekoracje No i chcę poszukać tego bieżnika, może w Pepco coś będzie. A to takie mini ch, więc i do Golden Rose wstąpię :P
Bo do tej chwili już na majtkach było czysto, jeszcze poobserwuję i jakby się coś działo, to się położę, ale na razie nie widzę powodu i chyba faktycznie mogę sądzić, że to było z cytologii.

---------- Dopisano o 07:58 ---------- Poprzedni post napisano o 07:53 ----------

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Pożalę się Wam.. znów..
jakoś od kilku dni nie umiem się ogarnąć.. te święta.. niby to już kolejne, więc powinno być łatwiej, ale nie jest.. wczoraj wieczorem bardzo płakałam.. po prostu prasowałam i łzy leciały po policzkach nie chcąc przestać.. Moje życie wydaje mi się takie puste.. takie bezsensu.. tak bardzo tęsknię za moimi maluchami... tak chciałabym widzieć jakby to było gdyby.. Nie umiem o tym rozmawiać z tż.. myślę że On tego nie zrozumie.. i trochę się oddaliliśmy od siebie przez ostatnie dni..
Atmosfera tych świąt jest dla mnie bardzo ciężka.. nie mam na nie ochoty.. a w kościele chce mi się wyć..
Sorki dziewczyny za moje smutki.. bo przecież każda ma swoje..
Anitko ja myślę, że nigdy nie zapomnimy i nie wiem, czy jest coś, co w końcu ukoi nasz ból.
U mnie dzisiaj rano -jak leżałam jeszcze- w brzuszku fikał Artur, a mnie po policzkach płynęły łzy za Dawidkiem i przypominałam sobie znowu wszystko...

Chyba po prostu musimy nauczyć się z tym żyć. Raz jest lepiej, raz gorzej, zwyczajnie trzeba to jakoś umieć przetrwać...

Nie jest to zbyt optymistyczne, co napisałam, ale takie już jest chyba życie AM, po prostu trzeba małych przyjemności, które sprawiają, że choć na chwilę zapominamy. Bo tak całkiem zapomnieć się nie da

Ja nie powiem, mnie teraz te zmiany w mieszkaniu i słońce (akurat teraz świeci) trochę dodają kopa, bo mam zajęte myśli. Ale tak jak pisałam, jak jest rano, cisza, TŻ śpi, a ja już nie umiem - to wszystko wraca.

Przytulam Cię mocno
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:00   #1914
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Hej...Nie przypuszczałam że kiedykolwiek będe mogła wypowiedzieć się w tym wątku. Owszem był strach, czytanie statystyk, wsłuchiwanie sie we własny organizm ale zawsze w końcu mówiłam sobie że będzie dobrze....
Dzień 19.03.13 zapamiętam do końca życia. W jednym momencie zawalił się cały mój świat. Pierwszy dzień 11 tygodnia ciąży, kontrolne usg, emocje,szczęście że znowu zobaczymy naszego maluszka, mąż podekscytowany pisał z pracy sms jak to jest szczęśliwy że dzisiaj znowu idziemy do lekarza podglądać naszego dzieciaczka. U lekarza potoczyło się szybko. Słowa lekarza wracają do mnie jak bumerang...I za każdym razem bolą jeszcze bardziej: "ooo niedobrze, zapadnięty pęcherzyk". Zaczynam płakać ale nawet na myśl mi nie przechodzi że to koniec, przez sekunde milion myśli, płacz. Myślę sobie że na pewno są na to jakieś leki...Ale patrze w monitor....coś nie tak, przecież oglądałam na youtube filmy z 10-11 tc i inaczej wyglądały maluszki, były większe, bardziej ruchliwe a mój taki malutki, nie rusza się. Pytam się ile ma?? A on że 1cm....SERCE NIE BIJE, od dawna nie rośnie. Wpadam w jeszcze większy płacz, chce się obudzić z tego koszmaru. On: "nie ma co płakać, no już, uspokoić się, 15-20% ciąż się tak kończy". Siadam na łóżku i patrze na mojego męża...Nigdy nie zapomne jego wzroku...Jak we śnie ide sie ubrać, lekarz opowiada co teraz, szpital, leki na wywołanie. Dalej płacze, serce mi się kroi na kawałki czuje wręcz fizyczny ból, lekarz zdziwiony, poirytowany." Nie ma co płakać, lepsze to niz chore miałoby być. No dlaczego Pani płacze??!!" Bo umarło moje dziecko, to płacze-odpowiadam. A on: " to nie było dziecko!!! Dziecko to wtedy jak biega!!!!" Mam ochotę mu ☠☠☠☠☠☠☠....z całych sił,ale nie chce się kłócić, chce jak najszybciej wyjść.

Dalsze chwile, dni pamiętam jak przez mgłe, nie wiedziałam czy to co teraz jest mi się śni, czy to że byłam w ciąży to był sen. Pamiętam za to ten okropny ból, jakby ktoś na żywca kroił mi wnętrzności. Umarło moje dziecko, moje wyczekiwane maleństwo, moje marzenia że za kilka miesięcy wezme je w ramiona, będe przytulać, karmić, pokazywać mu świat. Wy rozumiecie jak to jest.... Dla innych to ciąża która przecież będzie kiedyś znowu, a dla mnie to dziecko które umarło i kolejne wcale go nie zastąpi.

Potem zaczął sie koszmar szpitalny. Przyjęto mnie dopiero w piątek. Zaczeli wywoływać poronienie lekami,16 tabletek cytotecu przez piątek i sobote. Krew i ból ale na niedzielnym usg okazuje się że nic nie poszło...W poniedziałek zabieg.Na szczęście w znieczuleniu ogólnym. Podobno bardzo dużo bylo materiału...jak to określił lekarz.We wtorek wróciłam do domu. Nie mogę sobie znaleść miejsca, źle się czuje fizycznie, mam stan podgorączkowy, jestem strasznie osłabiona, mam antybiotyk. Boje sie czy to normalne?

Myślę co dalej, jak mam żyć. Cała rodzina mnie bardzo wspierała i dalej wspiera.Ale nie chce przed nimi już płakać. Przed mężem się otwieram ale wiem że powoli będzie miał z czasem dość mojej żałoby. On też bardzo cierpiał, płakał, nie spał, ale widzę ze chciałby rozpocząć już nowy rozdział. Ja jeszcze nie potrafie.

Chcemy z mężem przebadać się. Lekarze mówią, że to nie ma sensu po jednym #, ale ja muszę zrobic wszystko, żeby to się nie powtórzyło. Wiem że badania nie dadzą mi zadnej gwarancji, że następnym razem będzie dobrze. Ale ja muszę wiedzieć, że zrobiłam wszystko co mogłam.

Nie wiem do jakiego lekarza mam iść, nie wiem czy i kiedy będe mogła zacząc się starać o drugie dzieciątko,nie wiem czy mój stan podgorączkowy jest normalny, nie wiem gdzie szukać pomocy psycholgicznej, ale też nie wiem czy ją chce. Narazie zapisałam się do takiego młodego lekarza z którym miałam kontakt w szpitalu. Wydaje się, że tylko on rozumiał co przechodze, wiec moze on zrozumie że chce zrobić badania przed drugą ciążą i pomoże mi w tym.

Nie wiem co dalej... Ktoś wyrwał mi serce, przemielił przez maszynkę, wsadził do środka i każe mu bić normalnie dalej.

Jeżeli ktoś wytrwal do końca moja posta to bardzo dziękuje. Mam nadzieje że ten wątek choć trochę pozwoli mi wyjść na prostą. Będe Was podczytywać, mam nadzieje że się wkręce.
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:14   #1915
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez maksikola Pokaż wiadomość
Waga i miara Młodego " 3410 i 57 cm.


Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Kata- pozdrawia ciociusie
Kopciuszek bez pantofelka
Jeżżżu, ależ urocza

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Moje życie wydaje mi się takie puste.. takie bezsensu..
rok temu miałam takie same myśli. zostałam sama na święta - nie chciałam nikomu ich psuć przez moje samopoczucie...
Kochana, karta sie odwroci. zobaczysz!

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
... Ktoś wyrwał mi serce, przemielił przez maszynkę, wsadził do środka i każe mu bić normalnie dalej.

witaj, bardzo mi przykro ze przychodzi mi czytac Twojego posta. za kazdym razem zadaje naiwne pytania. "Dlaczego", "po co", "jaki to ma sens"... i za każdym razem nie potrafie na nie odpowiedziec....
Teraz tylko trywialnie powiem: Zostan z nami, nikt Cie nie zrozumie tak jak inna Aniolkowa Mama...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:29   #1916
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Hejka,

kochane ze mną już lepiej. W ogóle jak wczoraj usiadłam to dyskomfort minął....

Może to młody gdzieś naciskał bo brzuch nie był twardy...

Moje nerwy były jednak wielkie, leżałam cały dzień o nospie i magnezie.. ciśnienie mi podskoczyło, aż wypieków dostałam..


Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Cześć


Kocuurku lepiej się już czujesz?


Pożalę się Wam.. znów..
jakoś od kilku dni nie umiem się ogarnąć.. te święta.. niby to już kolejne, więc powinno być łatwiej, ale nie jest.. wczoraj wieczorem bardzo płakałam.. po prostu prasowałam i łzy leciały po policzkach nie chcąc przestać.. Moje życie wydaje mi się takie puste.. takie bezsensu.. tak bardzo tęsknię za moimi maluchami... tak chciałabym widzieć jakby to było gdyby.. Nie umiem o tym rozmawiać z tż.. myślę że On tego nie zrozumie.. i trochę się oddaliliśmy od siebie przez ostatnie dni..
Atmosfera tych świąt jest dla mnie bardzo ciężka.. nie mam na nie ochoty.. a w kościele chce mi się wyć..
Sorki dziewczyny za moje smutki.. bo przecież każda ma swoje..

Kochanie tak mi smutno, że się tak czujesz. Ja tez wciąż zadaje sobie to pytanie jakby to było. Moja niunia miałby już 3 miesiące...

Jednak jest Marcel...moje stresy o Niego nie dają mi spokoju i to chyba pomaga "jakoś" ogarnąć ten smutek...

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość

Nie wiem co dalej... Ktoś wyrwał mi serce, przemielił przez maszynkę, wsadził do środka i każe mu bić normalnie dalej.

Każda przeczyta do końca.. każda czyje to samo..to już nie minie! Mimo ciąż, kolejnych dzieci smutek i strach zostają z nami na zawsze.

Ja będę powtarzać.. mój kawałek serca zniknął..

Jedyne pocieszenie, że nauczysz się z tym żyć. Chociaż brzmi to teraz strasznie.. ja też nie wierzyłam jak mi ktoś tutaj tak pisał....
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:29   #1917
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Hej...Nie przypuszczałam że kiedykolwiek będe mogła wypowiedzieć się w tym wątku. Owszem był strach, czytanie statystyk, wsłuchiwanie sie we własny organizm ale zawsze w końcu mówiłam sobie że będzie dobrze....

Chyba żadna z nas dobrowolnie nie chciałaby wstąpić do tego wątku... A jednak tu naprawdę można otrzymać pomoc, wielką pomoc. Zostań z nami i pisz, jak będziesz odczuwała taką potrzebę.
Rodzina wspiera, ale nie rozumie tak na 100%, TŻ przeżywa trochę inaczej niż Ty - ale tutaj każdy Cię zrozumie.

Bardzo mi przykro z powodu tego, co przeszłaś i z powodu tego, jak zostałaś potraktowana. Twój lekarz NIE MIAŁ RACJI, to było Twoje dziecko i owszem, straciłaś dziecko, a nie ciążę/pęcherzyk/płód/komórki.

Na razie musisz dać sobie trochę czasu. Jak wyjdziesz z tego fizycznie, przyjdzie czas na psychikę, a potem pewnie na kolejne starania. W marcu na świat przyszło u nas chyba pięcioro dzieci Aniołkowych Mam (niektórych wielokrotnych), a od kiedy ja tu jestem - już nie zliczę. Wszystkie tutaj wierzymy, że kiedyś każda z nas przytuli swojego maluszka.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:35   #1918
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Dziękuję kochane za Wasze słowa.. nikt nie zrozumie AM jak druga AM
Chyba tak jak piszesz Paniczko potrzebowałabym usunąć się w kąt na czas świąt.. ale nie mogę.. przecież gdybym nie pojechała odwiedzić teściów, których generalnie lubię i szanuję, myślę że poczuliby się tym dotknięci, obrażeni.. dobrze chociaż że nauczyłam się doskonale odgrywać rolę pt. jest wszystko ok.. gorzej z Tż on wiem, że coś złego się ze mną dzieje.. Ja na samą myśl odwiedzin teściów gdzie spotkam dziecko w wieku mojego pierwszego Aniołka czuję żal.. nie do dziecko, raczej taki żal do życia, losu że musiało nas to spotkać..
Ech mogłabym chyba napisać teraz elaborat na temat mojego smutku, tęsknoty i żalu

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Hej...Nie przypuszczałam że kiedykolwiek będe mogła wypowiedzieć się w tym wątku.
Kucyku Truskawkowy witaj.. przytulam Cię z całych sił
Żadna z nas nie przypuszczała że tu trafi gdy zobaczyła II kreski na teście.. życie jest okrutnie niesprawiedliwe.. i żadna z Nas nie wie dlaczego musiała zostać Aniołkową Mamą..
Dużo sił dla Ciebie i Twojego męża.. bądźcie teraz dla siebie dobrzy i wyrozumiali jak nigdy wcześniej.. to bardzo trudny czas.. czas żałoby po stracie dziecka..
Pisz kiedy będziesz potrzebować i o czym tylko będziesz chciała.. tutaj nic nie jest dziwne ani głupie..

Badania oczywiście zrób, tyle ile uważasz, ale od razu ostrzegam, żeod lekarzy niejednokrotnie usłyszysz że "nie ma to sensu po pierwszym poronieniu.. badamy szczegółowo dopiero po trzecim" wrrr... dla mnie te słowa to jak płachta dla byka..
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:41   #1919
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez anitaxas Pokaż wiadomość
Dziękuję kochane za Wasze słowa.. nikt nie zrozumie AM jak druga AM
Chyba tak jak piszesz Paniczko potrzebowałabym usunąć się w kąt na czas świąt.. ale nie mogę.. przecież gdybym nie pojechała odwiedzić teściów, których generalnie lubię i szanuję, myślę że poczuliby się tym dotknięci, obrażeni.. dobrze chociaż że nauczyłam się doskonale odgrywać rolę pt. jest wszystko ok.. gorzej z Tż on wiem, że coś złego się ze mną dzieje.. Ja na samą myśl odwiedzin teściów gdzie spotkam dziecko w wieku mojego pierwszego Aniołka czuję żal.. nie do dziecko, raczej taki żal do życia, losu że musiało nas to spotkać..
Ech mogłabym chyba napisać teraz elaborat na temat mojego smutku, tęsknoty i żalu

.
http://www.tekstowo.pl/piosenka,moni...mi_plakac.html

Znowu przyszło mi płakać,
za to, że chciałam sie śmiać
tysiąc razy oddawać,
to co trafiło sie raz.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
niech nie widzą, że płacze.
Powieki sa po to żeby nie patrzeć,
jak odchodzisz na zawsze.

Znowu musze udawać,
uśmiech przemycić na twarz,
że to nic,
że to tylko taki stan,
że ja tak mam.

Makijaż jak zawsze, by ślady łez zatrzeć,
niech nie widzą, że płacze.
Powieki sa po to żeby nie patrzeć,
jak odchodzisz na zawsze.
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś

Edytowane przez kooocur
Czas edycji: 2013-03-28 o 08:42
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-03-28, 08:50   #1920
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVII

Cytat:
Napisane przez kooocur Pokaż wiadomość
Znowu musze udawać,
uśmiech przemycić na twarz,
że to nic,
że to tylko taki stan,
że ja tak mam.
No i się popłakałam..

Chyba zamiast zajączka wielkanocnego kupię sobie na te święta porządną butelkę wina..

Edytowane przez anitaxas
Czas edycji: 2013-03-28 o 08:56
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:45.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.