W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 cz. 13! - Strona 125 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Jaki tytuł dla 14 części Mamuś lipcowo- sierpniowych?
Mamusie lipcowo- sierpniowe 2013 cz.14! 4 10,81%
Skurcz, skurcza skurczem pogania- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 0 0%
Dolegliwości różne mamy, ale ostro się trzymamy- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 1 2,70%
Brzuszki rosną że ho ho, skurcze bolą, że ojoj- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 0 0%
Skurcze łapią, brzuchy skaczą, jeszcze dzieci nam nie płaczą- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 2 5,41%
Do porodów się zbliżamy, będą z nas wzorowe mamy- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 6 16,22%
Trwa już wielkie odliczanie-która pierwsza mamą zostanie? Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 3 8,11%
Porodówka wizją kusi - lecz poczekać jeszcze musi- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 2 5,41%
Jeszcze w dwupaku wszystkie człapiemy-już niedługo się rozpakujemy-Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 2 5,41%
Po pęcherzu mamy skaczę, już niedługo ją zobaczę- Mamusie VII-VIII 2013, cz.14! 17 45,95%
Głosujący: 37. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-05-20, 11:55   #3721
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki w takim razie po obserwacji będziesz spokojniejsza.. wracaj do nas szybciorem i jak tylko będziesz mogła odzywaj się
a za wizytę


Teraz to już całkiem ryczę.. Dobrze, że sobie mąż poszedł, choć za późno, bo zdążył zauważyć pierwsze łzy..
Dzoan weź sobei zjedz loda albo czekoladkę co?
Nie pękaj mała!

Mój też się na mnei patrzy jak na wielkoluda i jak coś walnie głupiego to mu co chwilę przypominam, że ma mnie wspierać...bo mi też jest ciężko!

---------- Dopisano o 11:55 ---------- Poprzedni post napisano o 11:54 ----------

Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
A tak wogóle to jem pomidorówkę z lanymi
wiesz co...idź Ty już stąd a nie smaka robisz....to mi teraz dowaliłaś tą pomidorową:/


__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 11:56   #3722
Neni1984
Zakorzenienie
 
Avatar Neni1984
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 8 692
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Dzoan daj mu czas do namysłu i wróćcie do tej rozmowy jeszcze raz-na spokojnie

---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ----------

No i nie zrobi mi tych włosów, "bo już za późno" A prosiłam go rano żeby znalazł dziś na to czas
Faceci Będzie coś chciał
Neni1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 11:57   #3723
madi82
Zakorzenienie
 
Avatar madi82
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 4 858
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
Dzoan daj mu czas do namysłu i wróćcie do tej rozmowy jeszcze raz-na spokojnie

---------- Dopisano o 11:56 ---------- Poprzedni post napisano o 11:55 ----------

No i nie zrobi mi tych włosów, "bo już za późno" A prosiłam go rano żeby znalazł dziś na to czas
Faceci Będzie coś chciał
przeciągał, przeciągał aż mu się udało:P
__________________
Moje szczęście


28.07.2013r.
madi82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 11:57   #3724
surka
Zakorzenienie
 
Avatar surka
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Między marzeniem, a jego spełnieniem.
Wiadomości: 9 394
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
U nas w podwórku jest takie małe mieszkanko: kuchnia, pokój, łazienka i wnęka służąca jako szafa. Mieszkają tam tacy państwo kolo '70. To sa obcy (w sensie nie rodzina) ludzie dla mojego męża, tyle, że się znają od zawsze, bo kiedyś ona sprzątała tutaj u męża babci w domu, a on pomagał w gospodarstwie i jak ubojnia funkcjonowała. Nie wiem czy wam o nich pisałam. Mieszkają sobie w zamian za jego pomoc (ona schorowana) i za swoje opłaty. Moja Małgosia do tej pory nie przepadała za panią Jadzią, ale odkąd zrobiło się ciepło i Jadzia wychodzi na dwór (zimą nie wychodzi w ogóle) to z małą złapały jakiś kontakt. Chwała im za to bo jak ja mam teraz polegiwać tak np od 1,5 godz moje dziecko jest na dworze a ja wiem, że jest pod okiem Jadzi. Teraz wyszłam zobaczyć co robi, to okazuje się, że deszcz zaczął kropić i poszła do Jadzi do mieszkania. Cieszę się strasznie bo to dla mnie jakaś pomoc, a Jadzia zadowolona bo ma z kim pogadać i lubi dzieci. Małgoś na szczęście nie jest kłopotliwa więc wiem, że nie zamęczy Jadzi.
To fajnie, Pani Jadzia pewnie zadowolona z towarzystwa a i Małgoś jakoś cas zleci

A wogóle jak mi położna ciśnienie mieryła to miałam 140, ale po kilku minutach powtórzyłyśmy i wyszła mi już norma 125/75
surka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 11:59   #3725
ita83
Wtajemniczenie
 
Avatar ita83
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 076
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
Ita: to 3mam kciuki, aby się udało dzisiaj. w którym tygodniu jestes?

domciątko: gratki za 8 miesiąc!

czarownica: no i wcale sie nie dziwię! niech się szybko skonczy, to i nerwów mniej. a efekty an zdjęciach nam pokażesz.
dokladnie 26 tc i 3 dzien - czyli wedlug nas 27 a wedlug lekarzy 26
__________________
Xawery mały zbój ale mój - 24.03.2010
Leon kochany klusek - 22.08.2013
ita83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 11:59   #3726
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Odp: Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2

Trzymam kciuki za wizyty!

I za tygodnie

Surka dobrze doczytałam, że idziesz do szpitala? Oj żeby Cię szybko wypuścili

Ja byłam w Biedronce, kupiłam koszulę Ale z Was kruszynki, ja wzięłam L-kę i ładnie leży, zarówno na biuście, jak i w talii, nawet bym powiedziała, że korzystnie wyglądam I kupiłam też 2 zestawy naklejek, są ekstra!

A od czwartku rzeczy higieniczne, ale kupię chyba tylko te patyczki i płatki i podkłady jednorazowe.


Cytat:
Napisane przez Oliath Pokaż wiadomość
Wiecie co, popitolony mam ten sprzet do mierzenia cisnienia i mam ochote go wygrzmocic przez okno, tylko moskitiery zal w ramie
W ciagu 2 minut mialam gorny pomiar 145, 125, 116.
No przeciez to jest jakas paranoja, wiedzialam ze generalnie slabe sa te elektroniczne, ale zeby az tak.
Panasonic, pfff. Idzcie sie qrva powiesic, buraki

Aaaaa, zeby bylo weselej, pierwszy pomiar w calosci cytuje: 145/125.
Oliath, dziewczyny Ci tu już pisały, że NIE WOLNO robić pomiarów tak blisko siebie!!!
Chcesz się
załatwić, jak moja babcia miała w zwyczaju?
Lekko podwyższone ciśnienie -> panika, mierzymy znowu -> znowu podwyższone -> i znowu mierzymy -> ciśnienie na tyle wysokie, że wzywamy karetkę. Sanitariusze znali już moją babcię i jej sposób działania na pamięć...

Minimum 10 minut musisz odczekać.

Ja mam bardzo stary Omron, ale jest bardzo dobry, to chyba jedna z lepszych marek ciśnieniomierzy.




Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Mam podejrzenie cukrzycy.teraz jade do poradni.reszta ok.mały waży 1.5kg
Trzymam kciuki, żeby się nie potwierdziło, a w razie czego - pisz z nami...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:03   #3727
993cbb8736fd7ff43d80e12db3e1b3b563c869fb_62bf7e975b609
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 805
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
Ja rozumiem, że faceta mogą nie satysfakcjonować tego typu widoki. Ale mnie też nie będzie łatwo..ja muszę to wszystko znieść, to co się będzie ze mną działo, z moim ciałem, być twarda fizycznie, psychicznie.. sama muszę się do tego przygotować, a później znieść czy mi się to podoba czy nie.. Dlatego jak słyszę, że faceta obrzydza tylko gadanie na sucho o tym, to mnie po prostu to rozwala. A ja potrzebuję wsparcia najbliższej mi osoby, kto jak nie on powinien przy mnie być w najcięższych chwilach. Przyjaciele mu doradzają by był przy porodzie, bo to wspaniałe doświadczenie i mam wrażenie, że chce być (o ile nadal chce), tylko dlatego, żeby dorównać innym mężczyzną i żeby nie wyszedł na słabiaka, a nie dlatego, że chce mi pomóc i wiedzieć jak to jest. Później zamiast skupić się na porodzie, na parciach, będę myslała czy czasami moje jęki nie drażnią jego umysłu, że on wcale nie ma ochoty, nie może wytrzymać i będzie żałował..a jakby jeszcze miał mi to kiedyś wygarnąć, że go 'zmusiłam'..to już bym tego nie zniosła..

Dziękuję Wam za pocieszenie mimo że widzę to trochę inaczej.. Zaraz sobie myślę, że co- jakbym była jakaś sparaliżowana, to musiałby zatrudnić obcą osobę, bo nie zniósłby wszelkich 'niedogodności' związanych z moim stanem?
wiem co czym piszesz, mam całkiem podobne podejście, nie tylko do porodu ale też do życia z facetem w ogóle...
można ich traktować jak do wiecznych chłopców i się cackać i o wszystkim nie mówić itp ale co to za związek?
dokładnie jest tak jak napisałaś, bywają w życiu różne sytuacje nie tylko dotyczące porodu i dobrze byłoby żeby najbliższa osoba była własnie w tych gorszych momentach pomocna.. bo inaczej jak tu mówić o zaufaniu i bliskości...

Dzoan, przemyśl to wszystko na spokojnie, porozmawiaj z nim szczerze o jego uczestniczeniu w porodzie, jakie są tego przesłanki, czy chce czy nie chce i dlaczego... bo mimo tego co napisałyśmy naprawdę nic na siłę, nie da się zmienić osoby i nastawić ją pozytywnie, i czasem niestety tak to wygląda że masę spraw trzeba samemu wziąć na siebie poród także
993cbb8736fd7ff43d80e12db3e1b3b563c869fb_62bf7e975b609 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:05   #3728
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
Nigdy bym nie wpadła na to, żeby pokazywać swojemu mężowi te majtki i podkłady. Czy ubrudzone krwią podpaski też mu pokazywałaś? Tak jak Oliath pisała to zgadzam się z nią w 100%. Nie wymagajmy od nich za dużo. To są inne planety. Nie na darmo przed laty panie miały swoje sypialnie, a panowie swoje, i pokazywali się już w najlepszym wydaniu, a nie tym przed retuszem (piszę o wyższych sferach, bo biedota wiadomo inaczej do tego podchodziła). Faceci to wzrokowcy. Po co ich jeszcze do siebie zniechęcać? Poród nie jest wcale najczystszą sprawą, a z intymnością też ma to niewiele wspólnego jak masz skurcz i położna grzebie ci w cipce bo musi sprawdzić rozwarcie. Nie chcę, żeby mój mąż widział jak rzygam, jak wyglądam jak ostatnia pokraka, jak ledwo co chodzę z posikanymi nogami. I to jest na tej pierwszej sali, jeszcze zanim idziesz na sale żeby przeć. Może nie powinnam tego pisać bo jesteście w większości przed, ale mimo wszystko dziękuję mojej siostrze, że ze mną była, a nie mój mąż, i naprawdę współczuję jej tego widoku. Ale to moja siostra. Mąż ma mnie widzieć normalną. Owszem rano niewyspana, wymemłana mu się pokazuję, nie chodzę po domu w makijażu, ale to co innego. Nie robię przy nim kupy ani siku, nie depiluję nóg, czasem bierzemy razem prysznic, ale wiadomo, że to głównie w innym celu

100% racji (nie umiem tak ładnie pisać)
Umiesz umiesz prawdziwiej
Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość


Teraz to już całkiem ryczę.. Dobrze, że sobie mąż poszedł, choć za późno, bo zdążył zauważyć pierwsze łzy.. Jeszcze tekst 'a czemu Ty ryczysz'..i poszedł z fochem. To ja już się rozbeczałam, że aż się zanosiłam. Teraz też łzy lecą, cała gęba mokra i z makijażu pewnie nic nie zostało.
Ja rozumiem, że faceta mogą nie satysfakcjonować tego typu widoki. Ale mnie też nie będzie łatwo..ja muszę to wszystko znieść, to co się będzie ze mną działo, z moim ciałem, być twarda fizycznie, psychicznie.. sama muszę się do tego przygotować, a później znieść czy mi się to podoba czy nie.. Dlatego jak słyszę, że faceta obrzydza tylko gadanie na sucho o tym, to mnie po prostu to rozwala. A ja potrzebuję wsparcia najbliższej mi osoby, kto jak nie on powinien przy mnie być w najcięższych chwilach. Przyjaciele mu doradzają by był przy porodzie, bo to wspaniałe doświadczenie i mam wrażenie, że chce być (o ile nadal chce), tylko dlatego, żeby dorównać innym mężczyzną i żeby nie wyszedł na słabiaka, a nie dlatego, że chce mi pomóc i wiedzieć jak to jest. Później zamiast skupić się na porodzie, na parciach, będę myslała czy czasami moje jęki nie drażnią jego umysłu, że on wcale nie ma ochoty, nie może wytrzymać i będzie żałował..a jakby jeszcze miał mi to kiedyś wygarnąć, że go 'zmusiłam'..to już bym tego nie zniosła..

Dziękuję Wam za pocieszenie mimo że widzę to trochę inaczej.. Zaraz sobie myślę, że co- jakbym była jakaś sparaliżowana, to musiałby zatrudnić obcą osobę, bo nie zniósłby wszelkich 'niedogodności' związanych z moim stanem?
Joan, ty nie umierasz i nie jestes sparalizowana, nie mozna porownywac takich sytuacji. Nie jestes obloznie chora, po prostu jestes kobieta i pojdziesz urodzic swoje, Wasze dziecko. Tak bylo, jest i bedzie. Gdyby to faceci mieli rodzic, to by rodzili i juz. Kropka.
Powiem Ci bardzo wprost, ze mam kumpla, ktory przy porodzie byl tylko dlatego, ze tak bardzo nie chcial zawiesc swojej zony. Chcial pokazac, jak ja kocha i jaki jest dla niej silny. To, ze zemdlal, to chyba blogoslawienstwo dla nich obojga. To, ze pozniej przez rok ze soba nie sypiali, a on nam plakal po pijaku, ze tak strasznie ja kocha, wszystko by zrobil dla niej, ale NIE MOZE z nia pojsc do lozka, bo wciaz widzi TAMTO, to osobna historia. Dluga terapia w koncu im pomogla i wyszli obronna reka z tego kryzysu... ale ja naprawde uwazam, ze temu wszystkiemu winien byl JEJ glupi, dziecinny i egoistyczny upor, zeby mu udowodnic, jakie to jest CUDOWNE, METAFIZYCZNE i uduchowione zjawisko, kiedy na swiat przychodzi jego dziecko. OTOZ NIE JEST , nie dla kazdego po prostu, i koniec.
A jeszcze osobna sprawa, ze jesli juz kobieta i mezczyzna podejmuja razem te decyzje, i wzglednie swiadomie, to mozna i trzeba oszczedzic tej drugiej stronie tyle, ile sie da ze strony praktyczno- naturalistycznej - i rodzic razem od strony glowy, zmienic szybko zakrwawione ciuchy, potajniaczyc sie troszke z tym, co pod koszula, etc.
Ja mysle, ze go przerazilas troszke i nie ma co demonizowac, trzeba uspokoic emocje i zaczac jeszcze raz, przeciez facet CHCE - a to najwazniejsze
__________________
Iza
Diablicja
Lilo
Kubulek
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:05   #3729
elaine-blath
Zakorzenienie
 
Avatar elaine-blath
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 9 843
GG do elaine-blath
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość

[/COLOR]No i nie zrobi mi tych włosów, "bo już za późno" A prosiłam go rano żeby znalazł dziś na to czas
Faceci Będzie coś chciał
przeciągnął

Cytat:
Napisane przez ita83 Pokaż wiadomość
dokladnie 26 tc i 3 dzien - czyli wedlug nas 27 a wedlug lekarzy 26
dzięki, chciałam sama sprawdzić, ale suwaczek u Ciebie nie działa albo mi coś nie wyświetla, bo odnosi mnie do normalnej strony

mela: fajnie że taką panią Jadzię macie na podwórku)i ze złapały z Małgosią dobry kontakt.

dzoan: mój ostatnio się skrzywił jak mu powiedziałam jak gin szyjkę mierzy.. tzn wiedział to, ale stwierdził, że nie musi słuchać jak o tym tak dokładnie opowiadam:P i go rozumiem. Daj swojemu szansę. Na pewno chce Cię wspierać i nie dlatego nie chce oglądać podkładów majtek itd.
__________________
Zawsze i na wieczność uczyńmy z życia święto

https://instagram.com/rudymspojrzeniem
http://www.rudymspojrzeniem.pl

Galeria pazurkowa:
https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...postcount=1692
elaine-blath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:05   #3730
magolina
Wtajemniczenie
 
Avatar magolina
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: świętokrzyskie:)
Wiadomości: 2 892
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Perse co to za naklejki???

dzoan

Cytat:
Napisane przez fiazo Pokaż wiadomość
Mam podejrzenie cukrzycy.teraz jade do poradni.reszta ok.mały waży 1.5kg
Oby to było tylko podejrzenie
Ciesze się, że reszta wizyty ok

Cytat:
Napisane przez surka Pokaż wiadomość
Hej brzuchatki

Ja już po wizycie, ogólnie dobrze. Szyjka zamknięta, serduszko ładnie bije, ale przez te skurczybyki idę na obserwacje do szpitala
Jak trzeba to trzeba dla Waszego dobra. Poleżysz, porobią badania dadzą leki i będzie git. Trzymam kciuki

Cytat:
Napisane przez ita83 Pokaż wiadomość
heheh ja dalej pracuje - moze mi sie uda dzis dostac do lekarza i dostac L4 - a jak nie to bede walczyla w innej przychodni - tylko jak dzis nie dostane zwolnienaia to znow musze do konca tyg dociagnac w pracy bo inaczej mi nie zaplaca
za L4, żebyś dostała bo należy Ci sie już odpoczynek

Cytat:
Napisane przez domciatko Pokaż wiadomość
witam i ja z rana!!!
a witam sie w 8 miesiacu ciazy) (32 tydzien, dobrze licze??)

Cytat:
Napisane przez kiss12550 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny witamy sie z Wami w 29 tyg.


Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość
I dla mnie też
magolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:05   #3731
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: Odp: Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-

Dzoan pocieszyć Cię? Twój Tż zniósł widok podkładów i majtek, jak ja swoje zamówię to schowam je w czarnej dziurze albo u mamy w domu byleby ich nie zobaczył tylko.
Nie ma co płakać, tacy są niektórzy faceci. Mój nawet gdybym chciała żeby był przy porodzie to by odmówił.. spytaj męża czy chce być przy porodzie bo chce być przy Tobie, czy chce dlatego, że czuje presję ze strony kolegów czy Twojej i będziesz wiedziała nie smuć się, tak jak któraś napisała- to są inne planety
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:06   #3732
kooocur
Zakorzenienie
 
Avatar kooocur
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 7 685
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez Neni1984 Pokaż wiadomość

I dla mnie też

Dla Was klask i:

i dla mnie też
__________________
03.06.12 Aniołek Marysia

Jestem odbiciem Twojego serca, mamo!

Synuś
kooocur jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:07   #3733
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: Odp: Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
Ja rozumiem, że faceta mogą nie satysfakcjonować tego typu widoki. Ale mnie też nie będzie łatwo..ja muszę to wszystko znieść, to co się będzie ze mną działo, z moim ciałem, być twarda fizycznie, psychicznie.. sama muszę się do tego przygotować, a później znieść czy mi się to podoba czy nie.. Dlatego jak słyszę, że faceta obrzydza tylko gadanie na sucho o tym, to mnie po prostu to rozwala. A ja potrzebuję wsparcia najbliższej mi osoby, kto jak nie on powinien przy mnie być w najcięższych chwilach. Przyjaciele mu doradzają by był przy porodzie, bo to wspaniałe doświadczenie i mam wrażenie, że chce być (o ile nadal chce), tylko dlatego, żeby dorównać innym mężczyzną i żeby nie wyszedł na słabiaka, a nie dlatego, że chce mi pomóc i wiedzieć jak to jest. Później zamiast skupić się na porodzie, na parciach, będę myslała czy czasami moje jęki nie drażnią jego umysłu, że on wcale nie ma ochoty, nie może wytrzymać i będzie żałował..a jakby jeszcze miał mi to kiedyś wygarnąć, że go 'zmusiłam'..to już bym tego nie zniosła..

Dziękuję Wam za pocieszenie mimo że widzę to trochę inaczej.. Zaraz sobie myślę, że co- jakbym była jakaś sparaliżowana, to musiałby zatrudnić obcą osobę, bo nie zniósłby wszelkich 'niedogodności' związanych z moim stanem?
Kochana ty masz instynkt macierzyński, ty jesteś kobietą i wkurzam sie jak mi to ktoś powtarza, ale jesteśmy do tego stworzone. Jesteśmy silniejsze, i rodzimy się z tym pakietem. Nie ty pierwsza i nie ostatnia. Aczkolwiek kwestia dorównania kolegom mi się nie podoba. Albo jest tam dla mnie, albo niech spada.
Poza tym przestań ryczeć bo dziś widać taki dzień i nam obu hormony dziś buzują!

No miałam się ruszyć do sklepu po czekoladę to padać zaczęło.

A wracając do kwestii pani Jadzi to smutne jest to, że z niej mam większą pomoc (o którą nie proszę, ani ona się nie narzuca) i więcej życzliwości niż od własnej teściowej. Jadzia przynajmniej mnie zapyta co drugi dzień jak się czuję, a teściowa ani razu w tej ciąży mnie o to nie zapytała. Mimo, że ostatnio w sob widziała, że za brzuch się łapałam.
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:07   #3734
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

mela bo ja po prostu nie chcę udawać przed mężem, że pewne rzeczy i sprawy nie istnieją... że ja jestem zawsze piękna i pachnąca.. a ta kupa to nie moja..bo księżniczki przecież nie robią kup.. albo że się nie starzeję.. że cellulit i zmarszczki mnie nie dotyczą.. nie chcę, żeby miał przed sobą obraz mnie jako nastolatki.. Ja mam wrażenie, że do niego czasami nie docierają takie rzeczy.. że się starzeję, że ciało traci jędrność.. a że w ciąży się tyje, że są fałdki, kratery, wagą deptam mu po piętach, cycki moczą się siarą.. itp.itd. i że się ogólnie nie wygląda i nie czuje.. Nie chcę udawać, że dziecko rodzi się w cudownej i relaksacyjnej atmosferze.. od razu wychodzi czyściutkie, pachnące, a mnie przy tym nie rozrywa, nie krwawię, nie robię kupci, nie rzygam.. Przecież to jest fizjologia cała.. To jest życie.. Każdy powinien być tego świadomy. Mam oszczędzać faceta, żeby on się lepiej na psychice poczuł? i tak już ma za co dziękować Bogu, że to nie on musi przez to przechodzić..
__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:10   #3735
Adriana07
Rozeznanie
 
Avatar Adriana07
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: DK
Wiadomości: 546
GG do Adriana07
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Dzień dobry dziewczynki
Wstałam o jedenastej prawie bo cała noc nie mogłam spać. Budziłam się co chwila, było mi duszno i ciężko no masakra jakaś

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
Trzymam kciuki w takim razie po obserwacji będziesz spokojniejsza.. wracaj do nas szybciorem i jak tylko będziesz mogła odzywaj się
a za wizytę


Teraz to już całkiem ryczę.. Dobrze, że sobie mąż poszedł, choć za późno, bo zdążył zauważyć pierwsze łzy.. Jeszcze tekst 'a czemu Ty ryczysz'..i poszedł z fochem. To ja już się rozbeczałam, że aż się zanosiłam. Teraz też łzy lecą, cała gęba mokra i z makijażu pewnie nic nie zostało.
Ja rozumiem, że faceta mogą nie satysfakcjonować tego typu widoki. Ale mnie też nie będzie łatwo..ja muszę to wszystko znieść, to co się będzie ze mną działo, z moim ciałem, być twarda fizycznie, psychicznie.. sama muszę się do tego przygotować, a później znieść czy mi się to podoba czy nie.. Dlatego jak słyszę, że faceta obrzydza tylko gadanie na sucho o tym, to mnie po prostu to rozwala. A ja potrzebuję wsparcia najbliższej mi osoby, kto jak nie on powinien przy mnie być w najcięższych chwilach. Przyjaciele mu doradzają by był przy porodzie, bo to wspaniałe doświadczenie i mam wrażenie, że chce być (o ile nadal chce), tylko dlatego, żeby dorównać innym mężczyzną i żeby nie wyszedł na słabiaka, a nie dlatego, że chce mi pomóc i wiedzieć jak to jest. Później zamiast skupić się na porodzie, na parciach, będę myslała czy czasami moje jęki nie drażnią jego umysłu, że on wcale nie ma ochoty, nie może wytrzymać i będzie żałował..a jakby jeszcze miał mi to kiedyś wygarnąć, że go 'zmusiłam'..to już bym tego nie zniosła..

Dziękuję Wam za pocieszenie mimo że widzę to trochę inaczej.. Zaraz sobie myślę, że co- jakbym była jakaś sparaliżowana, to musiałby zatrudnić obcą osobę, bo nie zniósłby wszelkich 'niedogodności' związanych z moim stanem?
Nie smutaj
Ja mam podobne zdanie jak Ty. Może nie pokazuje mojemu tż tych wszystkich akcesoriów ale staram się go przygotować na to.
Ja wiem że facet to najlepiej by chciał żebyśmy zawsze były, piękne, pachnące, zadbane, odmalowane i w ogóle jak te lalki z czasopism i sama tez się tak najlepiej czuje, tylko, że niestety w życiu nie zawsze tak pięknie i słodko jest. Dla tego jest moim mężem, żeby być przy mnie w dobrych i złych chwilach i jeśli będzie mi potrzebny i mnie to pomoże to powinien stanąc na wysokości zadania. Nie wyobrażam sobie żeby inaczej mogło być też w drugą stronę. Jeżeli on był by po jakimś zabiegu czy operacji i potrzebował by np pieluchy to miała bym tego nie robić bo mnie to brzydzi??
Mnie nikt nie pyta o zdanie czy dam radę urodzić, czy podołam fizycznie i psychicznie. Oboje się decydowaliśmy na dziecko więc i na wszystko co się z nim wiąże. Ale to tylko moje zdanie i mój mąż chce być przy porodzie. Powiedziałam mu że oczywiście jeżeli nie wytrzyma może wyjść ale, zakładania z góry że nie pójdę bo nie dam rady trochę nie rozumiem.
Ale to tylko moje zdanie
__________________
Ten dzień - 25.06.2011

Uśmiech dziecka jest pierwszym owocem sensu ludzkiego istnienia.
Adriana07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:11   #3736
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

[1=993cbb8736fd7ff43d80e12 db3e1b3b563c869fb_62bf7e9 75b609;40895050]wiem co czym piszesz, mam całkiem podobne podejście, nie tylko do porodu ale też do życia z facetem w ogóle...
można ich traktować jak do wiecznych chłopców i się cackać i o wszystkim nie mówić itp ale co to za związek?
dokładnie jest tak jak napisałaś, bywają w życiu różne sytuacje nie tylko dotyczące porodu i dobrze byłoby żeby najbliższa osoba była własnie w tych gorszych momentach pomocna.. bo inaczej jak tu mówić o zaufaniu i bliskości...

Dzoan, przemyśl to wszystko na spokojnie, porozmawiaj z nim szczerze o jego uczestniczeniu w porodzie, jakie są tego przesłanki, czy chce czy nie chce i dlaczego... bo mimo tego co napisałyśmy naprawdę nic na siłę, nie da się zmienić osoby i nastawić ją pozytywnie, i czasem niestety tak to wygląda że masę spraw trzeba samemu wziąć na siebie poród także [/QUOTE]

a ja się nie zgodzę- wg mnie zaufanie i bliskość nie ma tu absolutnie nic do rzeczy. Jesteśmy ze sobą bardzo blisko i sobie ufamy, ale nie znaczy to, że jedna strona naciska na drugą w jakiejś kwestii, która tej drugiej stronie nie do konca odpowiada. Każdy z nas jest inny pod względem swojej jakiejs własnej bariery. Ja nie mówię Tżtowi jak idę do ubikacji na dwójkę, nie opowiadam jak wymiotowałam nieraz po imprezach mimo, że pare razy mnie widział.. a nie uwazam, zeby nasz zwiazek był gorszy od par, które absolutnie wszystkimi informacjami się dzielą, również tymi fizjologicznymi. Pomoc osoby najbliższej wg mnie zawsze wychodzi w danym momencie- nie trzeba jej na nic przygotowywać, o niczym opowiadać. Jeżeli chce pomóc- pomoże, ot co.
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:11   #3737
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez mela1234 Pokaż wiadomość
Nigdy bym nie wpadła na to, żeby pokazywać swojemu mężowi te majtki i podkłady. Czy ubrudzone krwią podpaski też mu pokazywałaś? Tak jak Oliath pisała to zgadzam się z nią w 100%. Nie wymagajmy od nich za dużo. To są inne planety. Nie na darmo przed laty panie miały swoje sypialnie, a panowie swoje, i pokazywali się już w najlepszym wydaniu, a nie tym przed retuszem (piszę o wyższych sferach, bo biedota wiadomo inaczej do tego podchodziła). Faceci to wzrokowcy. Po co ich jeszcze do siebie zniechęcać? Poród nie jest wcale najczystszą sprawą, a z intymnością też ma to niewiele wspólnego jak masz skurcz i położna grzebie ci w cipce bo musi sprawdzić rozwarcie. Nie chcę, żeby mój mąż widział jak rzygam, jak wyglądam jak ostatnia pokraka, jak ledwo co chodzę z posikanymi nogami. I to jest na tej pierwszej sali, jeszcze zanim idziesz na sale żeby przeć. Może nie powinnam tego pisać bo jesteście w większości przed, ale mimo wszystko dziękuję mojej siostrze, że ze mną była, a nie mój mąż, i naprawdę współczuję jej tego widoku. Ale to moja siostra. Mąż ma mnie widzieć normalną. Owszem rano niewyspana, wymemłana mu się pokazuję, nie chodzę po domu w makijażu, ale to co innego. Nie robię przy nim kupy ani siku, nie depiluję nóg, czasem bierzemy razem prysznic, ale wiadomo, że to głównie w innym celu
bez przesady, pokazanie jak wyglądają majtki siateczkowe to nie od razu pokazywanie zużytej podpaski
może faceci to wzrokowcy, ale zakładamy, że małżeństwo nie opiera się tylko na wiecznym wyglądaniu i prezencji? Zgadzam się w 100%, że nie należy nikogo zmuszać do uczestnictwa w porodzie, bo widoki są mało estetyczne itd. Ale nie uogólniajmy, że poród zniechęca mężów do swoich żon. Nikt nie każe im patrzeć między nogi. Nie raz spotkałam się z męską opinią, że dla nich uczestnictwo w porodzie było niesamowite, ponieważ spostrzegali to jako moment nadejścia ich dziecka, a nie jak wygląda ich żona i ile tam jest krwi. to naprawdę kwestia bardzo indywidualna.
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:12   #3738
Adriana07
Rozeznanie
 
Avatar Adriana07
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: DK
Wiadomości: 546
GG do Adriana07
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
mela bo ja po prostu nie chcę udawać przed mężem, że pewne rzeczy i sprawy nie istnieją... że ja jestem zawsze piękna i pachnąca.. a ta kupa to nie moja..bo księżniczki przecież nie robią kup.. albo że się nie starzeję.. że cellulit i zmarszczki mnie nie dotyczą.. nie chcę, żeby miał przed sobą obraz mnie jako nastolatki.. Ja mam wrażenie, że do niego czasami nie docierają takie rzeczy.. że się starzeję, że ciało traci jędrność.. a że w ciąży się tyje, że są fałdki, kratery, wagą deptam mu po piętach, cycki moczą się siarą.. itp.itd. i że się ogólnie nie wygląda i nie czuje.. Nie chcę udawać, że dziecko rodzi się w cudownej i relaksacyjnej atmosferze.. od razu wychodzi czyściutkie, pachnące, a mnie przy tym nie rozrywa, nie krwawię, nie robię kupci, nie rzygam.. Przecież to jest fizjologia cała.. To jest życie.. Każdy powinien być tego świadomy. Mam oszczędzać faceta, żeby on się lepiej na psychice poczuł? i tak już ma za co dziękować Bogu, że to nie on musi przez to przechodzić..
Zgadzam się z Tobą w 100%
__________________
Ten dzień - 25.06.2011

Uśmiech dziecka jest pierwszym owocem sensu ludzkiego istnienia.
Adriana07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:16   #3739
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
bez przesady, pokazanie jak wyglądają majtki siateczkowe to nie od razu pokazywanie zużytej podpaski
może faceci to wzrokowcy, ale zakładamy, że małżeństwo nie opiera się tylko na wiecznym wyglądaniu i prezencji? Zgadzam się w 100%, że nie należy nikogo zmuszać do uczestnictwa w porodzie, bo widoki są mało estetyczne itd. Ale nie uogólniajmy, że poród zniechęca mężów do swoich żon. Nikt nie każe im patrzeć między nogi. Nie raz spotkałam się z męską opinią, że dla nich uczestnictwo w porodzie było niesamowite, ponieważ spostrzegali to jako moment nadejścia ich dziecka, a nie jak wygląda ich żona i ile tam jest krwi. to naprawdę kwestia bardzo indywidualna.
Ale są też faceci, którzy potem mają traumę- i osobiście wcale im się nie dziwię. Mój Tż mówi otwarcie- jakbyś mnie zmusiła jakimś cudem do bycia przy porodzie to boję się, że potem musiałbym Cię dotykać miotłą. I co? absolutnie go rozumiem. Mamy podobny tok myślenia- dla mnie poród to jest ogromny wysiłek, za grosz nie ma w nim estetyki, a również sama z siebie bym się bardzo krępowała gdyby Tż obok mnie był. To wszystko pokazuje jak każdy z nas inaczej te kwestie postrzega- ja osobiście bałabym się również że przestanę być dla niego w pewien sposób atrakcyjna, seksualna- a stała się funkcjonalna. Nie kochałby mnie mniej- oczywiście, że nie.. ale wiem, że trudno byłoby mu później w łóżku. Tylko, że ja akurat mam takie podejście, a nie inne- w tym się swietnie dobraliśmy z Tżtem.
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:17   #3740
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
mela bo ja po prostu nie chcę udawać przed mężem, że pewne rzeczy i sprawy nie istnieją... że ja jestem zawsze piękna i pachnąca.. a ta kupa to nie moja..bo księżniczki przecież nie robią kup.. albo że się nie starzeję.. że cellulit i zmarszczki mnie nie dotyczą.. nie chcę, żeby miał przed sobą obraz mnie jako nastolatki.. Ja mam wrażenie, że do niego czasami nie docierają takie rzeczy.. że się starzeję, że ciało traci jędrność.. a że w ciąży się tyje, że są fałdki, kratery, wagą deptam mu po piętach, cycki moczą się siarą.. itp.itd. i że się ogólnie nie wygląda i nie czuje.. Nie chcę udawać, że dziecko rodzi się w cudownej i relaksacyjnej atmosferze.. od razu wychodzi czyściutkie, pachnące, a mnie przy tym nie rozrywa, nie krwawię, nie robię kupci, nie rzygam.. Przecież to jest fizjologia cała.. To jest życie.. Każdy powinien być tego świadomy. Mam oszczędzać faceta, żeby on się lepiej na psychice poczuł? i tak już ma za co dziękować Bogu, że to nie on musi przez to przechodzić..
Ja mysle, ze on moze byc swiadom tej fizjologii i zycia, ale niekoniecznie musi chciec to slyszec powiedziane na glos i widziec przez szklo powiekszajace . I nie uwazam, zeby akurat swiadomosc, ze podczas parcia mozesz zrobic mimochodem kupe, jakos szczegolnie byla mu potrzebna/ Was do siebie zblizyla....
Po to jestes madra, cywilizowana i sprytna kobieta, zeby uzyc wkladek laktacyjnych, majtow siatkowych, podkladow, proszku do prania, perfum, etc.
Po to zeszlismy z drzew, zeby m.in. szanowac wzajemnie swoja intymnosc i pewne rzeczy ukryc przed okiem postronnym - co nie oznacza, ze negujemy ich istnienie jako takie
__________________
Iza
Diablicja
Lilo
Kubulek
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:17   #3741
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;40894973]

Ja mam bardzo stary Omron, ale jest bardzo dobry, to chyba jedna z lepszych marek ciśnieniomierzy.



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE]

też mam Omrona, bardzo dobra firma. Najczęściej spotykane w szpitalach

Dzoan, przykro mi z powodu męża może mu się zmieni podejście...
Ostatnio mąż mył mi plecy i tak z nim gadam, że już mi ciężko, bo nawet ogolić się normalnie nie mogę, bo nic nie widzę i teraz to tylko chyba przed wizytami będę wyczyniać te gimnastyki, to powiedział, że może mnie ogolić
On to w drugą stronę - bardzo pomocny, chociaż przy porodzie naturalnym by nie chciał być. szczęście dla niego, że będę mieć cc
No ale powiedziałam, że golić mu się nie dam, bo dla mnie to niezbyt romantyczne... już wolę iść go gina nieogolona chyba, niż żeby mąż mnie tam golił :P
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:18   #3742
lachryma
Zakorzenienie
 
Avatar lachryma
 
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 6 020
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
Ale są też faceci, którzy potem mają traumę- i osobiście wcale im się nie dziwię. Mój Tż mówi otwarcie- jakbyś mnie zmusiła jakimś cudem do bycia przy porodzie to boję się, że potem musiałbym Cię dotykać miotłą. I co? absolutnie go rozumiem. Mamy podobny tok myślenia- dla mnie poród to jest ogromny wysiłek, za grosz nie ma w nim estetyki, a również sama z siebie bym się bardzo krępowała gdyby Tż obok mnie był. To wszystko pokazuje jak każdy z nas inaczej te kwestie postrzega- ja osobiście bałabym się również że przestanę być dla niego w pewien sposób atrakcyjna, seksualna- a stała się funkcjonalna. Nie kochałby mnie mniej- oczywiście, że nie.. ale wiem, że trudno byłoby mu później w łóżku. Tylko, że ja akurat mam takie podejście, a nie inne- w tym się swietnie dobraliśmy z Tżtem.
dlatego napisałam, że przede wszystkim należy nie uogólniać. Każde pary są inne, kobiety jak i mężczyźni. Najważniejsze, by takie decyzje były ich wspólne
__________________
"nie człowieka kocham mniej, lecz naturę bardziej"
lachryma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:20   #3743
enlevee
Zakorzenienie
 
Avatar enlevee
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 4 388
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

przepraszam, że tak nie w temacie, ale chciałam z tego miejsca pochwalić mamę Tżta, bo wczoraj dostałam od niej pyszną szarlotkę, a o niej zapomniałam i właśnie teraz ją pałaszuję

Chce ktoś?
__________________
12.07.2013 o godzinie 18:42 wszystko nabrało sensu..

Tomuś
3470g, 54cm
enlevee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:21   #3744
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez dzoan Pokaż wiadomość
mela bo ja po prostu nie chcę udawać przed mężem, że pewne rzeczy i sprawy nie istnieją... że ja jestem zawsze piękna i pachnąca.. a ta kupa to nie moja..bo księżniczki przecież nie robią kup.. albo że się nie starzeję.. że cellulit i zmarszczki mnie nie dotyczą.. nie chcę, żeby miał przed sobą obraz mnie jako nastolatki.. Ja mam wrażenie, że do niego czasami nie docierają takie rzeczy.. że się starzeję, że ciało traci jędrność.. a że w ciąży się tyje, że są fałdki, kratery, wagą deptam mu po piętach, cycki moczą się siarą.. itp.itd. i że się ogólnie nie wygląda i nie czuje..
Ja nie udaję, bo nie maluję się na codzień, czasem chodzę z tlustymi włosami, w wyciągniętych dresach, a jak konie były u nas to obornik wywalałam i śmierdziałam, zanim dotarłam pod prysznic. Moje przesiąknięte mlekiem bluzki widział nie raz, nie ukrywałam tego. Nie raz odbierał mnie z babskiej imprezy w stanie po spożyciu, i nie raz widział, jak się męczę dzień po (a zawsze bardzo się męczę, nieważne ile wypiję). To, że mnie coś boli, że gorzej wyglądam, nie ukrywam. On widzi, rozmawia, czasem pociesza (choć nie potrafi kompletnie) i jest to normalne. Ale tak jak ja nie chcę oglądać jak on robi kupę, tak samo nie chcę aby on u mnie to widział. A co do porodu, to po prostu wiem, że bym mu obrzydła. Jest takim typem i wolę mu to oszczędzić. Chodzi mi tylko o to, żeby nie narzucać mu na siłę obecności przy porodzie, empatii w twoim bólu bo oni tego nie zrozumieją. Na końskim forum laska marudzi, że facet nie przykłada i nie ekscytuje się kupnem wyprawki. No halo. On się cieszy, że będzie miał córkę, ale nie lubi skakać koło ciuszków i pluszowych zabawek i piszczeć bo to nie on. On nie czuje ruchów w sobie, czkawki, nim nie targają hormony jak nią. I wieczne kłótnie i trzaskanie drzwiami, a facet naprawdę się stara, na wizyty chodzi, do sklepów na zakupy wyprawkowe chodzi. Nie chcę tu zabrzmieć źle, że np. uważam, że mąż ma tylko zarabiać i nic więcej bo tak nie jest, ale uważam, że mniej nas nerwów i łez będzie to wszystko kosztowało jak trochę odpuścimy.
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:27   #3745
malaczarnakejt
Zakorzenienie
 
Avatar malaczarnakejt
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 585
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
przepraszam, że tak nie w temacie, ale chciałam z tego miejsca pochwalić mamę Tżta, bo wczoraj dostałam od niej pyszną szarlotkę, a o niej zapomniałam i właśnie teraz ją pałaszuję

Chce ktoś?
__________________
http://280dni.com/

Filipiśko

malaczarnakejt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:28   #3746
dzoan
Zakorzenienie
 
Avatar dzoan
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 7 852
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Kurde, ale dyskusję zapoczątkowałam.. Już się troszkę uspokoiłam czytając Wasze wypowiedzi na moją zgryzotę.. I czy się do końca z nimi zgadzam czy nie, to jeszcze raz bardzo dziękuję każdej z osobna

Na razie poczekam z rozmową z mężem.. jakby teraz wszedł to i tak nie byłabym w stanie wyznać co czuję.. lepiej, że go nie ma i niech się nie spieszy z powrotem.
Zdałam sobie sprawę, że teraz interesuje mnie głównie odpowiedź na pytanie... czy chce być przy porodzie, bo czuje taką potrzebę czy raczej dla udowodnienia innym, że też da radę albo co gorsza dla zadowolenia mnie... Jeśli nie chce, to nie będę mu robić wyrzutów. Będę wśród fachowej opieki, przed którą nie będę się krępować, a i dla nich wszystko będzie naturalne. Dam sobie radę.
__________________

dzoan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:29   #3747
mela1234
Zakorzenienie
 
Avatar mela1234
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Pabianice/k. Łodzi
Wiadomości: 4 957
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
Nie raz spotkałam się z męską opinią, że dla nich uczestnictwo w porodzie było niesamowite, ponieważ spostrzegali to jako moment nadejścia ich dziecka, a nie jak wygląda ich żona i ile tam jest krwi. to naprawdę kwestia bardzo indywidualna.
Oczywiście. U mnie na SR było małżeństwo gdzie mąż był przy pierwszym porodzie. I co? No straszny wysiłek żony, doceniłem ją, widoki okropne - musiałem to odchorować, ale moment jak podali mu dziecko do rąk - lepszej chwili nigdy jak dotąd nie przeżył.
Inny przykład. Mąż mojej koleżanki która rodziła sn, po porodzie powiedział, krótko: "Nie wiedziałem, że poród to taka estetyczna sprawa!"
I mówił to całkiem serio. Mi oczy z orbit wyszły, a on był całkiem poważny.

Cytat:
Napisane przez enlevee Pokaż wiadomość
przepraszam, że tak nie w temacie, ale chciałam z tego miejsca pochwalić mamę Tżta, bo wczoraj dostałam od niej pyszną szarlotkę, a o niej zapomniałam i właśnie teraz ją pałaszuję

Chce ktoś?
A mogę ci brzydko napisać? Spadaj! Ja nie mogę się ruszyć do sklepu po czekoladę i cierpię, a ty mnie tu maltretujesz!
mela1234 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:31   #3748
Oliath
Zakorzenienie
 
Avatar Oliath
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 5 013
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez lachryma Pokaż wiadomość
bez przesady, pokazanie jak wyglądają majtki siateczkowe to nie od razu pokazywanie zużytej podpaski
A ja z kolei uwazam, ze to jest bardzo trafione porownanie Fizjologia? Tak. Zycie? Tak, i to co miesiac. Pokazujemy? Nie. Dlaczego? Poniewaz a. nic to nie wnosi w zwiazek na plus, 2. poniewaz facet wie, ze mamy okres i bez pokazywania, c. poniewaz mamy do dyzpozycji podpaski i tampony i nie musimy juz biegac z trawa miedzy udami i pobrudzone krwia
__________________
Iza
Diablicja
Lilo
Kubulek
Oliath jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:31   #3749
domciatko
Zakorzenienie
 
Avatar domciatko
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Anglia
Wiadomości: 9 027
GG do domciatko
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
Domciątko: ja też dopiero teraz zrobiłam, więc się nie wymiguj..i tak będziesz dwa tygodnie do przodu:P
ja i tak licze sobie po swojemu hahaha))
__________________
handmade by Domcia - tu tworzę
MAMA W UK- tu piszę

domciatko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-05-20, 12:32   #3750
ita83
Wtajemniczenie
 
Avatar ita83
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 2 076
Dot.: W prawo,w lewo lata brzuszek - to nie samba,to maluszek! - Mamy VII-VIII 2013 c

Cytat:
Napisane przez elaine-blath Pokaż wiadomość
przeciągnął



dzięki, chciałam sama sprawdzić, ale suwaczek u Ciebie nie działa albo mi coś nie wyświetla, bo odnosi mnie do normalnej strony

mela: fajnie że taką panią Jadzię macie na podwórku)i ze złapały z Małgosią dobry kontakt.

dzoan: mój ostatnio się skrzywił jak mu powiedziałam jak gin szyjkę mierzy.. tzn wiedział to, ale stwierdził, że nie musi słuchać jak o tym tak dokładnie opowiadam:P i go rozumiem. Daj swojemu szansę. Na pewno chce Cię wspierać i nie dlatego nie chce oglądać podkładów majtek itd.
musze sprawdzic ten moj suwaczek - i zmienic w razie W


a tak n amarginesie mam wizyte na 16:45 - jakies sugestje co zrobic zeby dostac zwolnienie - bo jak kolejny raz uslysze ze to normalne i ze ciaza to nie choroba i ze przesadzam to padne na miejscu
__________________
Xawery mały zbój ale mój - 24.03.2010
Leon kochany klusek - 22.08.2013
ita83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.