MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć? - Strona 6 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-05-27, 16:19   #151
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Czasami ofiara jest mocno zastraszona i nie zgłosi. Albo myśli, że to jej wina, bo przed samym stosunkiem powiedziała "nie", a wtedy to przecież nie wolno się wycofać, prawda? Skoro go podnieciła, to miał prawo.
Nie mam prawa oceniać zgwałconych, czy tych, które doświadczyły jakiejś przemocy seksualnej, choć z pewnych względów temat mi bliski. Ja te dziewczyny podziwiam, że one po tym próbują normalnie żyć.
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną
Dołącz do nas!


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 16:31   #152
dominikmeller25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 4 164
Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez krem_nugatowy Pokaż wiadomość
Dziewczyny, sprawdźcie sobie ile kosztuje wykonywanie kary śmierci w stosunku do tradycyjnej odsiadki. Nie chce mi się szukać źródeł, ale pamiętam, że jeden taki wyrok kosztuje więcej, niż w życiu jestem w stanie zarobić.
ja jestem zdania że za poważne zbrodnie kara powinna być tylko jedna a jest nią śmierć, każda inna kara jest kpiną z ofiar bo taki morderca może wyjść kiedyś na wolność i dalej będzie robił swoje jak chociażby ten co zamordował kilkoro dzieci w Polsce, komuniści dali mu karę śmierci a przyszła nowa władza i dostał 25 lat a ostatnio wyszedł na wolność choć twierdził że dalej będzie mordował, takich należy eliminować aby już nigdy więcej nie mogli wyjść poza bramy więzienia o własnych nogach.

a co do osób zgwałconych i zgłaszania tego na policję, to olbrzymia ich liczba jest dokonywana przez osoby znajome, więc nie ma się co dziwić strachu przed zgłoszeniem tego na policję no i też podejście wielu ludzi którzy twierdzą że sama sobie winna.
dominikmeller25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 16:33   #153
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez anna87 Pokaż wiadomość
Nie. A niechęć - niby skąd?
Tak już mamy w naszej kulturze, że gwałt to coś skrajnie upadlającego osobę zgwałconą, dlatego rozumiem osoby, które nie chcą tego wyciągać na światło dzienne. To nie ich wina, tylko ogólnego klimatu. Znalazłam bardzo odważny tekst, z którym się w większości się nie zgadzam, ale który zawiera kilka ciekawych, wg mnie, spostrzeżeń:
http://seksualnosc-kobiet.pl/moje_ci...zyje_normalnie


Z drugiej strony - wiele osób nie ma zaufania do wymiaru sprawiedliwości i nie zgłasza tego po prostu ze strachu przed zemstą gwałciciela.
tekst odważny,ale nie zgadzam się z tą wypowiedzą.dziwnie odnosze wrazenie,że ta pani wszystkich wkłada do jednego worka.
oczywiście ona sie podniosła,ale nie każdy ma jej silny charakter ,pewnych traumatycznych wydarzen nie można zapomnieć szczególnie kiedy gwałt zdarza się w okresie formułowania seksualności przezycia choć przepracowane i tak ciągną się jak smród przez całe życie i wychodzą na wierzch w dziwnych sytuacjach.

czy ofiara ma prawo do wstydu?
do niedawna wierzyłam,że tak,czy zasłużylam sobie?wiedziałam,że tak .

Edytowane przez TmargoT
Czas edycji: 2013-06-01 o 23:22
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 17:02   #154
Carmela_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 381
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez fatass Pokaż wiadomość
Jeśli mogę dodać coś od siebie.
Przeżyłam to jak miałam 15 lat (daawno temu). Byłam wtedy zwykłą szarą myszką. Trochę pulchną dziewczynką, z lekką nadwagą. Zawsze bez makijażu, w okularach. Ubierałam się na sportowo - byle wygodnie mi było. Nie mam pojęcia w jaki sposób mogłam się wtedy wydawać dla kogokolwiek atrakcyjna.... . Nie byłam zaniedbana, ale na pewno nie kusiłam. W każdym bądź razie.... po wszystkim czułam do siebie straszną odrazę, złość, niechęć. Zwierzyłam się koleżance... i co usłyszałam? Cytuje: "To masz szczęście, bo mimo, że jesteś gruba ktoś na Ciebie leciał, a ja dalej nie mam chłopaka". Inna zmierzyła mnie tylko wzrokiem i mi nie uwierzyła w ogóle.
... I nie... nigdy tego nie zgłosiłam chociaż znałam dane osobowe tej osoby. On potrafił bardzo skutecznie zastraszyć, nie mówiąc o tym, że przez tydzień codziennie rano przychodził z nożem pod mieszkanie i groził, że jak pisnę słowo to mi rodzinę pozabija .... raz nawet pokazywał mi broń i twierdził, że dla niego to żaden problem tego użyć.

Carmela... co Ty byś w takiej sytuacji zrobiła? Tym bardziej wiedząc w jaki sposób funkcjonuje prawo. Ja bym zgłosiła, jego by wezwali na komisariat, może by go zatrzymali na 24, a potem pewnie by go wypuścili i by sobie hasał do ew. sprawy w sądzie. A ja bym w tym czasie koczowała przerażona noc i dzień pod drzwiami i pilnowała żeby nas nikt nie pozabijał ... w sumie to i tak koczowałam... .

U mnie skończyło się głęboką depresją, problemami emocjonalnymi, samookaleczaniem i 2 próbami samobójczymi ...
Rodzicom przyznałam się dopiero po kilku latach.

---------- Dopisano o 16:13 ---------- Poprzedni post napisano o 16:12 ----------



Dokładnie ....
Bardzo Ci współczuję...

Co bym zrobiła?Zabiłabym.Może nie własnoręcznie,ale wynajęłabym kogoś chociażby za pieniądze.Wiem,jestem potworem,ale uznaję absolutnie zasadę 'oko za oko...' zwłaszcza w takich przypadkach.Ewentualnie jeśli nie śmierć,to sprawiłabym mu to samo.



I właśnie z powodu osób,które nie są silne psychicznie,a nie ukrywajmy,że mało kto jest,powinno się szczególną troską i na komisariacie i w sądzie otaczać ofiary gwałtu.

Zawsze wydawałaś mi się silną osobą(o ile można odnieść takie wrażenie przez ekran).Mam nadzieję że mimo tego,co Cię spotkało,umiesz być szczęśliwa

Edytowane przez Carmela_
Czas edycji: 2013-06-01 o 23:28
Carmela_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 17:07   #155
TmargoT
Zakorzenienie
 
Avatar TmargoT
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Neverland
Wiadomości: 25 102
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez Carmela_ Pokaż wiadomość
Bardzo Ci współczuję...

Co bym zrobiła?Zabiłabym.Może nie własnoręcznie,ale wynajęłabym kogoś chociażby za pieniądze.Wiem,jestem potworem,ale uznaję absolutnie zasadę 'oko za oko...' zwłaszcza w takich przypadkach.Ewentualnie jeśli nie śmierć,to sprawiłabym mu to samo.

---------- Dopisano o 17:02 ---------- Poprzedni post napisano o 16:57 ----------



I właśnie z powodu osób,które nie są silne psychicznie,a nie ukrywajmy,że mało kto jest,powinno się szczególną troską i na komisariacie i w sądzie otaczać ofiary gwałtu.

Zawsze wydawałaś mi się silną osobą(o ile można odnieść takie wrażenie przez ekran).Mam nadzieję że mimo tego,co Cię spotkało,umiesz być szczęśliwa
bywa

Edytowane przez TmargoT
Czas edycji: 2013-06-01 o 23:22
TmargoT jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 17:43   #156
Halucynacya
Raczkowanie
 
Avatar Halucynacya
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 166
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Współczuję Ci bardzo i cieszę się, że umiesz o tym mówić, że jakoś dałaś radę. Myślę, że w naszym otoczeniu jest wiele kobiet, które są ofiarami przemocy seksualnej i nigdy o tym nie mówią.
Z drugiej strony... Nawet jeśli komuś udało się uciec, jeśli nie doszło do najgorszego to też jest przemoc, atak, który zostaje w pamięci na zawsze.
Halucynacya jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 17:47   #157
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Co sie dziwic ludziom, skoro reakcja lekarzy czy policji, juz nie mowiac o samym sposobie postepowania prawnego jest karygodna. Lekarz rodzinny: ale jestes pewna, ze powiedzialas "nie"? Wiesz, po alkoholu czlowiek robi rozne rzeczy. Ginekolog: nie moge pani przyjac. Lekarz na pogotowiu przy prosbie o przepisanie recepty (na recepcie byl Postinor, ale juz go wycofali): my jestesmy od tego, zeby leczyc, a nie zabijac.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 18:51   #158
patiasym
Zakorzenienie
 
Avatar patiasym
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 558
Dot.: Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

TmargoT wielki szacun, że o tym powiedziałaś. oby tak każda ofiara gwałtu potrafiła się na to zdobyć, inaczej byłoby na świecie
patiasym jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 19:12   #159
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez patiasym Pokaż wiadomość
TmargoT wielki szacun, że o tym powiedziałaś. oby tak każda ofiara gwałtu potrafiła się na to zdobyć, inaczej byłoby na świecie
Powiedziec na forum, a w realu robi roznice. Z calym szacunkiem dla TmargoT.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 20:33   #160
201604191001
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
Dot.: Odp: Dot.: Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Powiedziec na forum, a w realu robi roznice. Z calym szacunkiem dla TmargoT.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
To prawda, jest to ogromna różnica.

Ja zostałam zgwałcona rok przed maturą, przez mojego ówczesnego chłopaka. Za dużo wypiłam, było to nad morzem, na plaży, słońce też zrobiło swoje i w efekcie padłam na łóżko jak zabita. A on skorzystał z okazji. Wiedział, że jestem nieprzytomna. Ocknęłam się pod koniec, udało mi się wyjść z pokoju (nie przytrzymywał mnie, mój stan utrudniał mi sprawne poruszanie się), zamknęłam się w łazience z przyjaciółką. Jej powiedziałam a właściwie wyszlochałam. Nikomu tego nie zgłosiłam bo było mi wstyd, że tak się spiłam, nie wiedziałam czy ktokolwiek weźmie mnie poważnie - w końcu to mój chłopak, do tego byłam w obcym mieście, zależna od innych. Chłopak przyjaciółki nie widział wszystkiego ale coś wyłapał i obił gwałcicielowi mordę. Rodzicom nie powiedziałam nigdy bo obawiałam się, że ojciec by go zabił. Mojemu kolejnemu chłopakowi powiedziałam dopiero po pół roku kiedy moje niezrozumiałe dla niego reakcje zaczęły doprowadzać go do rozpaczy.
Bliskim osobom było mi bardzo trudno o tym powiedzieć.
A przecież ja byłam w zasadzie w luksusowej sytuacji bo całego zdarzenia nie pamiętam, tylko sam koniec. Dzięki temu też szybko się z tego podniosłam i zostały mi tylko pewne upierdliwe reakcje.

Ja czuję do siebie żal. Że tego nie zgłosiłam, że nie posadziłam tego złamasa. Ale cholernie bałam się jeszcze większego upokorzenia.
201604191001 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 20:57   #161
201705042038
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 5 867
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez TmargoT Pokaż wiadomość
tekst odważny,ale nie zgadzam się z tą wypowiedzą.dziwnie odnosze wrazenie,że ta pani wszystkich wkłada do jednego worka.
oczywiście ona sie podniosła,ale nie każdy ma jej silny charakter ,pewnych traumatycznych wydarzen nie można zapomnieć szczególnie kiedy gwałt zdarza się w okresie formułowania seksualności przezycia choć przepracowane i tak ciągną się jak smród przez całe życie i wychodzą na wierzch w dziwnych sytuacjach.
Zgadzam się z Tobą. Uważam, że autorka bardzo to spłyciła, chociaż może celowo, bo chciała zwrócić uwagę na coś innego. Pewnie też dużo osoby i momentu, kiedy to się zdarzy. Poza tym różne są sytuacje. Nie zgadzam się też z nią w tym, że np. pobicie nie niesie dla mężczyzny tego ujmującego charakteru, bo tak nie jest. Tak samo bardzo bagatelizuje konsekwencje gwałtu w przyszłym życiu ofiar oraz neguje pomoc psychologów.
Natomiast szczególnie poruszyły mnie jej słowa o lekcjach religii. Sama pamiętam jak x lat temu jak przestawiano mi na jakimś spotkaniu oazowym osobę Karoliny Kózki. Całe jej życie sprowadzono do faktu, ze bohatersko broniła swej czci oddając życie za dziewictwo. Nie wiem, czy ta dziewczyna faktycznie miała duży wpływ na sytuację, nie uważam, że gdyby nie broniła się skutecznie, to byłaby to jakaś ujma. Uważam też, że w jej życiu było wiele inspiracji dla katolików, o których warto by wspomnieć, a jej śmierć, chociaż straszna, nie była w tamtych czasach jedyną w podobnych okolicznościach. I generalnie mimo, że byłam gorliwą katoliczką, całą tę pogadankę tak właśnie odebrałam, że porządna kobieta w życiu by się nie dała zgwałcić. Bardzo mnie to zszokowało.
Nie znaczy to, oczywiście, że wszyscy księża i katecheci mają takie poglądy. Mam wrażenie, że to kompletna mniejszość. Natomiast co jakiś czas gdzieś takie komentarze wypływają, to faktycznie wtórna wiktymizacja.

Bardzo doceniam, dziewczyny, że o tym mówicie. Myślę, że to jest bardzo ważne.

Edytowane przez 201705042038
Czas edycji: 2013-05-27 o 21:02
201705042038 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 21:49   #162
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez fatass Pokaż wiadomość
Jeśli mogę dodać coś od siebie.
Przeżyłam to jak miałam 15 lat (daawno temu). Byłam wtedy zwykłą szarą myszką. Trochę pulchną dziewczynką, z lekką nadwagą. Zawsze bez makijażu, w okularach. Ubierałam się na sportowo - byle wygodnie mi było. Nie mam pojęcia w jaki sposób mogłam się wtedy wydawać dla kogokolwiek atrakcyjna.... . Nie byłam zaniedbana, ale na pewno nie kusiłam. W każdym bądź razie.... po wszystkim czułam do siebie straszną odrazę, złość, niechęć. Zwierzyłam się koleżance... i co usłyszałam? Cytuje: "To masz szczęście, bo mimo, że jesteś gruba ktoś na Ciebie leciał, a ja dalej nie mam chłopaka". Inna zmierzyła mnie tylko wzrokiem i mi nie uwierzyła w ogóle.
... I nie... nigdy tego nie zgłosiłam chociaż znałam dane osobowe tej osoby. On potrafił bardzo skutecznie zastraszyć, nie mówiąc o tym, że przez tydzień codziennie rano przychodził z nożem pod mieszkanie i groził, że jak pisnę słowo to mi rodzinę pozabija .... raz nawet pokazywał mi broń i twierdził, że dla niego to żaden problem tego użyć.

Carmela... co Ty byś w takiej sytuacji zrobiła? Tym bardziej wiedząc w jaki sposób funkcjonuje prawo. Ja bym zgłosiła, jego by wezwali na komisariat, może by go zatrzymali na 24, a potem pewnie by go wypuścili i by sobie hasał do ew. sprawy w sądzie. A ja bym w tym czasie koczowała przerażona noc i dzień pod drzwiami i pilnowała żeby nas nikt nie pozabijał ... w sumie to i tak koczowałam... .

U mnie skończyło się głęboką depresją, problemami emocjonalnymi, samookaleczaniem i 2 próbami samobójczymi ...
Rodzicom przyznałam się dopiero po kilku latach.[COLOR="Silver"].
Nie wierzę w to, co czytam.

---------- Dopisano o 21:49 ---------- Poprzedni post napisano o 21:47 ----------

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Powiedziec na forum, a w realu robi roznice. Z calym szacunkiem dla TmargoT.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Tak teraz to przeczytałam i pomyślałam, że mogło to zabrzmieć jako afront w stosunku do Ciebie TmargoT. Raczej chodziło mi o to, że wypowiedź (jakże odważna) fatass została zignorowana.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 23:17   #163
nabuszka
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 140
Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Ja kiedyś zostałam napadnięta i w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego przez dłuższy czas, ze ktoś zroibił mi coś złego. On wmówił mi, że to moja wina. Po prostu chodziłam sobie po domu towarowym, w którym wcześniej złożyłam aplikację do pracy. Pewnie to dziwne, ale kupiłam sobie akurat na stoisku z pamiątkami talizman, czy jakiś wisiorek, który przynosi szczęście. Oczywiście nie wierzyłam w to, ale być może to trochę mnie zmyliło. Akurat w tym momencie, gdy go zakładałam na szyję, podszedł do mnie wysoki, postawny facet, pamiętam, że miał bardzo bladą twarz. Powiedział, żebym za nim poszła, był stanowczy. A ja,nie wiem, jakiś mętlik w głowie miałam, ubzdurałam sobie, że ten facet jest dyrektorem tego domu towarowego i że może chodzi o cv, o pracę. No i w ogóle się nie bałam. Zeszliśmy do takich podziemii. Wtedy on nagle złapał mnie za rękę, a drugą otwierał automatyczne drzwi. I kiedy już dosłownie nie miałam sił, taka pani zeszła, ktora na półpiętrze chciała iść do wc. I zypytała, co on robi, a on na to, że ja chciałam ukraść coś tam, i że mam pokazać torbę, tylko że jak pokazałam, to on w ogóle nie chciał tam zaglądać, powiedział, ze nie będzie mi grzebał w torbie. I stale pytał, dlaczego chciałam ukraść. Wtedy pomyślałam sobie, że on może chciał mi zrobić rewizję. I dlugo się tak czułam, tak jakbym ja była przestępcą, a nie on. Chciałabym, aby ta pani, ktora mi wtedy pomogla wiedziała, że czasem o niej myślę. I tak zastanawiam się, jak jakiś przypadek, że ktoś gdzieś akurat był, może zupełnie np.zmienić bieg wydarzeń, nawet życie. Ja bym sobie na pewno z nim nie poradziła, bo mam 158 cm, a on z dwa metry prawie miał. Aha, i ten facet był ochroniarzem w domu towarowym, nikomu tego nie zgłosiłam, nawet mi do głowy nie przyszło. Jaka była, głupia. :banghead: Potem jeszcze byłam w tym domu towarowym i słyszałam jak ten ochroniarz mówi do drugiego - to moja dziewczyna. Poznałabym tę jego twarz.
Jak przyszłam do domu, nawet przez chwilę nie pomyslałam, zeby komuś powiedzieć, bo ja właśnie czułam się jak ktoś zły, kto chciał coś ukraść. Dopiero po kilku latach dotarło do mnie, o co chodzi, że ja nic nie zrobiłam.

Edytowane przez nabuszka
Czas edycji: 2013-05-27 o 23:23
nabuszka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-27, 23:26   #164
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Dot.: Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez nabuszka Pokaż wiadomość
Ja kiedyś zostałam napadnięta i w ogóle nie zdawałam sobie sprawy z tego przez dłuższy czas, ze ktoś zroibił mi coś złego. On wmówił mi, że to moja wina. Po prostu chodziłam sobie po domu towarowym, w którym wcześniej złożyłam aplikację do pracy. Pewnie to dziwne, ale kupiłam sobie akurat na stoisku z pamiątkami talizman, czy jakiś wisiorek, który przynosi szczęście. Oczywiście nie wierzyłam w to, ale być może to trochę mnie zmyliło. Akurat w tym momencie, gdy go zakładałam na szyję, podszedł do mnie wysoki, postawny facet, pamiętam, że miał bardzo bladą twarz. Powiedział, żebym za nim poszła, był stanowczy. A ja,nie wiem, jakiś mętlik w głowie miałam, ubzdurałam sobie, że ten facet jest dyrektorem tego domu towarowego i że może chodzi o cv, o pracę. No i w ogóle się nie bałam. Zeszliśmy do takich podziemii. Wtedy on nagle złapał mnie za rękę, a drugą otwierał automatyczne drzwi. I kiedy już dosłownie nie miałam sił, taka pani zeszła, ktora na półpiętrze chciała iść do wc. I zypytała, co on robi, a on na to, że ja chciałam ukraść coś tam, i że mam pokazać torbę, tylko że jak pokazałam, to on w ogóle nie chciał tam zaglądać, powiedział, ze nie będzie mi grzebał w torbie. I stale pytał, dlaczego chciałam ukraść. Wtedy pomyślałam sobie, że on może chciał mi zrobić rewizję. I dlugo się tak czułam, tak jakbym ja była przestępcą, a nie on. Chciałabym, aby ta pani, ktora mi wtedy pomogla wiedziała, że czasem o niej myślę. I tak zastanawiam się, jak jakiś przypadek, że ktoś gdzieś akurat był, może zupełnie np.zmienić bieg wydarzeń, nawet życie. Ja bym sobie na pewno z nim nie poradziła, bo mam 158 cm, a on z dwa metry prawie miał. Aha, i ten facet był ochroniarzem w domu towarowym, nikomu tego nie zgłosiłam, nawet mi do głowy nie przyszło. Jaka była, głupia. :banghead: Potem jeszcze byłam w tym domu towarowym i słyszałam jak ten ochroniarz mówi do drugiego - to moja dziewczyna. Poznałabym tę jego twarz.
Jak przyszłam do domu, nawet przez chwilę nie pomyslałam, zeby komuś powiedzieć, bo ja właśnie czułam się jak ktoś zły, kto chciał coś ukraść. Dopiero po kilku latach dotarło do mnie, o co chodzi, że ja nic nie zrobiłam.
Masakra jakaś.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 02:22   #165
rembertowa
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 3 392
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez Mileva_ Pokaż wiadomość
Nie wiem, jak można czuć odrazę - tym bardziej należy współczuć; na pewno takiej kobiety nie zrozumiem, bo mimo takiej krzywdy nawet nie domaga się dla siebie sprawiedliwości.

Na pewno zachęcałabym do zgłoszenia - argument, że w ten sposób pomoże innym kobietom (złapanie gwałciciela) jest ponoć skuteczny.

Choć po wszystkim, co czym donosi prasa, a co działo się na komisariatach po zgłoszeniu takich spraw (wiktymizowanie ofiary właśnie), mogę zrozumieć niechęć do przechodzenia przez to poniekąd po raz kolejny.
dwa razy rozmawiałam z policją w sprawie próby gwałtu. Raz to było wiele lat temu, w późnym ogólniaku, koło 21 wracałam do domu z zajęć tanecznych, w spódnicy za kolana, na wysokich obcasach i w długim płaszczu - nic prowokującego, ale krępowało ruchy. Zaczepił mnie jakiś zaćpany łach, pod domem praktycznie, w centrum dużego miasta. Strach tak mnie sparaliżował, że potrafiłam tylko krzyczeć - chociaż byłam wtedy na tyle porozciągana, że spokojnie strąciłabym gościa kopniakiem w ryj, gdybym miała normalne ubranie, a nie skromną, wąską spódnicę za kolana. Skończyło się na obitym o chodnik łbie, bo darłam się jak sparciałe majtki. Nikt oczywiście nie zareagował, choć wszędzie paliły się światła. Moja matka najpierw popędziła szukać gwałciciela, a później zadzwoniła po policję. Policjanci najpierw nie chcieli w ogóle przyjmować zgłoszenia, bo za późno i na pewno zawodnika nie znajdą, później, upokorzywszy mnie solidnie, niechętnie zabrali na komendę. Tam naczekałam się, aż przesłucha mnie policjantka. Oczywiście, pytała mnie, jak byłam ubrana i dlaczego o takiej porze wracałam sama etc. Na koniec poradziła mi, żebym nie chodziła sama po zmroku. I że ona nie chodzi sama, tylko zawsze z mężem. Zapytałam ją, wykazując nadspodziewanie bezczelny refleks, czy do szkoły mam chodzić ze śpiworkiem, bo lekcje kończę o zmroku.

Dlatego też, gdy bodaj rok później rzeczywiście zostałam zgwałcona, nie powiedziałam policji. Matce powiedziałam dopiero wtedy, kiedy potrzebowałam kasy na wykupienie recept, na środki hormonalne, a później na leki na rzęsistka, którym łachmyta mnie poczęstował. Jak dziś pamiętam rozkminy przed testem na resztę wesołych chorób i decyzję, że jeśli wyjdzie mi seropozytywny wynik na hiv, to skoczę z okna. Nie wyszedł. Dobrze pamiętam, jak ledwo zeszłam z fotela ginekologicznego w poradni wenerologicznej, w której robiono mi badania - bo baba potraktowała mnie jak jakąś dziwkę. Ginekolożka, u której była, potraktowała sprawę lekko - nie wiem, czy w ogóle dotarło do niej, że to był gwałt. Sama tego wtedy tak nie nazywałam, byłam nieprzytomna, więc uznałam, że to tylko wykorzystanie. Że sama byłam sobie winna. Moja matka zapytała mnie, czy to był mój pierwszy raz i orzekła, że przykro jej, że tak to się stało. Ona także nie nazwała tego gwałtem. Zostałam z tym poczuciem wykorzystania, zeszmacenia, brudu - bo w końcu zaliczyłam manewr wenerologiczny, ale ciągle kołatało mi się w głowie, że sobie zasłużyłam. W pokoju obok były moje koleżanki, które wiedziały, co się dzieje i po prostu powinny wyrzucić z mieszkania gościa, którego jedna wariatka przyprowadziła, a który używał niczym przedmiotu ich nawaloną koleżankę. Dopiero niedawno rozmawiałam z nimi o tym - jedna z nich zapytała mnie, po tych kilkunastu latach, czy się nie wstydzę. Co jest miarą wsparcia, jakie otrzymuje się w społeczeństwie, w którym uważa się, że kobieta jest rzeczą. Nie wiem, czy poradziłam sobie z tym doświadczeniem; na pewno sprawę ułatwia to, że samej akcji nie pamiętam, ale też sama świadomość wiele psuje w głowie.

Więc wtedy nie poszłam na policję. Mam się tego wstydzić? A może wstydzić się powinnien ten sukinsyn i cała ta wspaniała załoga, z moją potrzaskaną starą na czele?

Zadzwoniłam na policję za to parę lat temu, kiedy znów koło 21, znów pod domem, znów w tym samym centrum dużego miasta zaczepiła mnie jakaś łajza niemyta. Tym razem już odziana byłam bojowo, w krótką, luźną spódniczkę i wysokie kozaki na płaskim obcasie - naprawdę dobry strój do kopania, ponadto, jako radykalna feministka, wiele więcej już miałam przemyślane. Kiedy zorientowałam się, o co chodzi, gość zarobił kopniaka, zaczęłam się z nim szarpać, gotowa naprawdę zrobić mu krzywdę - a zaznaczę, że słabo reaguję na przemoc fizyczną i też musiałam co nieco poprzekładać w głowie, żeby w ogóle zareagować. Przewróciłam się, bo straciłam równowagę, i na tym się skończyło, bo menda doświadczając oporu i wiedząc, że nacisnęłam domofon, uciekła. Mimo że niby nic się nie stało, zadzwoniłam na policję, tak w zasadzie, żeby patrole w tej okolicy zwróciły uwagę na zboczeńca, nie chciałam niczego zgłaszać - no bo w sumie co? Że mnie przewrócił? Tym razem jednak policja potraktowała rzecz poważnie. Postanowili przyjąć zgłoszenie, oddzwonili, żeby zapowiedzieć, że patrol, który do mnie jedzie po wyjaśnienia, jest nieoznakowany, żebym się nie krępowała. Przyszło dwóch ogarniętych policjantów, wypytali, co się stało, jak wyglądał, zapisali rysopis, powiedzieli, że w razie gdyby coś, odezwą się do mnie, ale pewnie gnoja nie złapią. Cóż, realizm. Nie zapytali za to, jak byłam ubrana.

No więc zmienia się, ale powoli. Zależy pewnie też od tego, na co się na komendzie trafi - ja naprawdę rozumiem kobiety, które nie chcą przechodzić przez rozmowę na policji, bo policjanci są różni. Które boją się gwałciciela. Które, pozbawione wsparcia najbliższych, nie identyfikują gwałtu jako gwałtu. To, czy kobieta pójdzie na policję czy nie, jest jedynie jej decyzją - i uważam, że wywieranie na niej presji, by to zrobiła dla dobra ludzkości, jest takim samych gwałtem jak to, czego doświadczyła. Za to, gdybym od jakiegoś gościa usłyszała, że on by wybaczył swojej partnerce, że została zgwałcona, albo by się jej brzydził, to chyba naplułabym takiemu w twarz. Swoje uczucia niech włoży sobie w zad, wrażliwiec jeden. Troglodyta zjełczały.

Ale to też wiele tłumaczy, nie sądzicie? Jak na policję ma iść dziewczyna, której chłopak wspaniałomyślnie wybaczy, że została zgwałcona?! Jak na policję ma iść dziewczyna, która nie zachowała się jak błogosławiona Karolina Kózkówka, która wolała dać się zabić, niż oddać swój "skarb", o czym dziewczę zostało pouczone na "lekcji" religii?!

Jest jeszcze inna sprawa - jak rzadko w ogóle mówi się o tym, że padło się ofiarą gwałtu? Bo trudno jest przełamać wstyd; bo bycie ofiarą jest niewygodne; bo ludzie dziwnie reagują. Taki komunikat budzi naprawdę duży popłoch, bo ludzie sobie nie radzą. Za prywatną, feministyczną misję uważam mówienie o tym - tak samo, jak za prywatną misję mam mówienie, że jestem dda. Bo o tym trzeba mówić.

Dlatego dziękuję dziewczynom, które opowiedziały o doświadczeniu gwałtu w wątku. To wielkie, co zrobiłyście.

edit.

Właśnie się dowiedziałam, że Karolina Kózkówna, beatyfikowana przez Jana Pawła II, patronka młodzieżowego ruchu w sprawie czystości, nie jest jedynym wzorem cnoty, co dał się zadźgać dla kawałka błony. Jest też święta Maria Goretti, patronka dziewcząt, dziewic, bielanek i młodzieży, która jako dwunastolatka została zamordowana, żeby uniknąć gwałtu - sekcja zwłok udowodniła, że cnotę zachowała - w kontekście której wzmiankowany JPII zacytował taki oto wyrzyg: "Maria Goretti, dziewczę zaledwie dwunastoletnie, zachowała się czysta od tego świata, jak pisze św. Jakub, za cenę samego życia; wolała umrzeć niż obrazić Boga." Obrazić Boga, rozumiecie?! Dwunastoletnie dziecko miałoby obrazić Boga, gdyby uległo fizycznej napaści i zostało zgwałcone?!

Podniosło mi się ciśnienie.

Edytowane przez rembertowa
Czas edycji: 2013-05-28 o 02:38
rembertowa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 03:04   #166
201604191001
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
Właśnie się dowiedziałam, że Karolina Kózkówna, beatyfikowana przez Jana Pawła II, patronka młodzieżowego ruchu w sprawie czystości, nie jest jedynym wzorem cnoty, co dał się zadźgać dla kawałka błony. Jest też święta Maria Goretti, patronka dziewcząt, dziewic, bielanek i młodzieży, która jako dwunastolatka została zamordowana, żeby uniknąć gwałtu - sekcja zwłok udowodniła, że cnotę zachowała - w kontekście której wzmiankowany JPII zacytował taki oto wyrzyg: "Maria Goretti, dziewczę zaledwie dwunastoletnie, zachowała się czysta od tego świata, jak pisze św. Jakub, za cenę samego życia; wolała umrzeć niż obrazić Boga." Obrazić Boga, rozumiecie?! Dwunastoletnie dziecko miałoby obrazić Boga, gdyby uległo fizycznej napaści i zostało zgwałcone?!

Podniosło mi się ciśnienie.
Wiele razy trafiał mnie szlag na wizażu ale jeszcze nigdy tak jak teraz...


Rembertowa, widzę, że przyciągasz męty społeczne tak samo jak ja.
201604191001 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 06:59   #167
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Skad jest ten cytat? Na szczescie nie wszyscy duchowni tak mysla.

To tak ciut zmieniajac temat - podobna sytuacja w przypadku molestowania (zwlaszcza w dziecinstwie). Ile osob to zglasza? Czesto oznacza to niemal wykluczenie z rodziny, gdy oprawca jest czlonkiem rodziny.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Edytowane przez 201708160922
Czas edycji: 2013-05-28 o 07:10
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 09:01   #168
Carmela_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 381
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
dwa razy rozmawiałam z policją w sprawie próby gwałtu. Raz to było wiele lat temu, w późnym ogólniaku, koło 21 wracałam do domu z zajęć tanecznych, w spódnicy za kolana, na wysokich obcasach i w długim płaszczu - nic prowokującego, ale krępowało ruchy. Zaczepił mnie jakiś zaćpany łach, pod domem praktycznie, w centrum dużego miasta. Strach tak mnie sparaliżował, że potrafiłam tylko krzyczeć - chociaż byłam wtedy na tyle porozciągana, że spokojnie strąciłabym gościa kopniakiem w ryj, gdybym miała normalne ubranie, a nie skromną, wąską spódnicę za kolana. Skończyło się na obitym o chodnik łbie, bo darłam się jak sparciałe majtki. Nikt oczywiście nie zareagował, choć wszędzie paliły się światła. Moja matka najpierw popędziła szukać gwałciciela, a później zadzwoniła po policję. Policjanci najpierw nie chcieli w ogóle przyjmować zgłoszenia, bo za późno i na pewno zawodnika nie znajdą, później, upokorzywszy mnie solidnie, niechętnie zabrali na komendę. Tam naczekałam się, aż przesłucha mnie policjantka. Oczywiście, pytała mnie, jak byłam ubrana i dlaczego o takiej porze wracałam sama etc. Na koniec poradziła mi, żebym nie chodziła sama po zmroku. I że ona nie chodzi sama, tylko zawsze z mężem. Zapytałam ją, wykazując nadspodziewanie bezczelny refleks, czy do szkoły mam chodzić ze śpiworkiem, bo lekcje kończę o zmroku.

Dlatego też, gdy bodaj rok później rzeczywiście zostałam zgwałcona, nie powiedziałam policji. Matce powiedziałam dopiero wtedy, kiedy potrzebowałam kasy na wykupienie recept, na środki hormonalne, a później na leki na rzęsistka, którym łachmyta mnie poczęstował. Jak dziś pamiętam rozkminy przed testem na resztę wesołych chorób i decyzję, że jeśli wyjdzie mi seropozytywny wynik na hiv, to skoczę z okna. Nie wyszedł. Dobrze pamiętam, jak ledwo zeszłam z fotela ginekologicznego w poradni wenerologicznej, w której robiono mi badania - bo baba potraktowała mnie jak jakąś dziwkę. Ginekolożka, u której była, potraktowała sprawę lekko - nie wiem, czy w ogóle dotarło do niej, że to był gwałt. Sama tego wtedy tak nie nazywałam, byłam nieprzytomna, więc uznałam, że to tylko wykorzystanie. Że sama byłam sobie winna. Moja matka zapytała mnie, czy to był mój pierwszy raz i orzekła, że przykro jej, że tak to się stało. Ona także nie nazwała tego gwałtem. Zostałam z tym poczuciem wykorzystania, zeszmacenia, brudu - bo w końcu zaliczyłam manewr wenerologiczny, ale ciągle kołatało mi się w głowie, że sobie zasłużyłam. W pokoju obok były moje koleżanki, które wiedziały, co się dzieje i po prostu powinny wyrzucić z mieszkania gościa, którego jedna wariatka przyprowadziła, a który używał niczym przedmiotu ich nawaloną koleżankę. Dopiero niedawno rozmawiałam z nimi o tym - jedna z nich zapytała mnie, po tych kilkunastu latach, czy się nie wstydzę. Co jest miarą wsparcia, jakie otrzymuje się w społeczeństwie, w którym uważa się, że kobieta jest rzeczą. Nie wiem, czy poradziłam sobie z tym doświadczeniem; na pewno sprawę ułatwia to, że samej akcji nie pamiętam, ale też sama świadomość wiele psuje w głowie.

Więc wtedy nie poszłam na policję. Mam się tego wstydzić? A może wstydzić się powinnien ten sukinsyn i cała ta wspaniała załoga, z moją potrzaskaną starą na czele?

Zadzwoniłam na policję za to parę lat temu, kiedy znów koło 21, znów pod domem, znów w tym samym centrum dużego miasta zaczepiła mnie jakaś łajza niemyta. Tym razem już odziana byłam bojowo, w krótką, luźną spódniczkę i wysokie kozaki na płaskim obcasie - naprawdę dobry strój do kopania, ponadto, jako radykalna feministka, wiele więcej już miałam przemyślane. Kiedy zorientowałam się, o co chodzi, gość zarobił kopniaka, zaczęłam się z nim szarpać, gotowa naprawdę zrobić mu krzywdę - a zaznaczę, że słabo reaguję na przemoc fizyczną i też musiałam co nieco poprzekładać w głowie, żeby w ogóle zareagować. Przewróciłam się, bo straciłam równowagę, i na tym się skończyło, bo menda doświadczając oporu i wiedząc, że nacisnęłam domofon, uciekła. Mimo że niby nic się nie stało, zadzwoniłam na policję, tak w zasadzie, żeby patrole w tej okolicy zwróciły uwagę na zboczeńca, nie chciałam niczego zgłaszać - no bo w sumie co? Że mnie przewrócił? Tym razem jednak policja potraktowała rzecz poważnie. Postanowili przyjąć zgłoszenie, oddzwonili, żeby zapowiedzieć, że patrol, który do mnie jedzie po wyjaśnienia, jest nieoznakowany, żebym się nie krępowała. Przyszło dwóch ogarniętych policjantów, wypytali, co się stało, jak wyglądał, zapisali rysopis, powiedzieli, że w razie gdyby coś, odezwą się do mnie, ale pewnie gnoja nie złapią. Cóż, realizm. Nie zapytali za to, jak byłam ubrana.

No więc zmienia się, ale powoli. Zależy pewnie też od tego, na co się na komendzie trafi - ja naprawdę rozumiem kobiety, które nie chcą przechodzić przez rozmowę na policji, bo policjanci są różni. Które boją się gwałciciela. Które, pozbawione wsparcia najbliższych, nie identyfikują gwałtu jako gwałtu. To, czy kobieta pójdzie na policję czy nie, jest jedynie jej decyzją - i uważam, że wywieranie na niej presji, by to zrobiła dla dobra ludzkości, jest takim samych gwałtem jak to, czego doświadczyła. Za to, gdybym od jakiegoś gościa usłyszała, że on by wybaczył swojej partnerce, że została zgwałcona, albo by się jej brzydził, to chyba naplułabym takiemu w twarz. Swoje uczucia niech włoży sobie w zad, wrażliwiec jeden. Troglodyta zjełczały.

Ale to też wiele tłumaczy, nie sądzicie? Jak na policję ma iść dziewczyna, której chłopak wspaniałomyślnie wybaczy, że została zgwałcona?! Jak na policję ma iść dziewczyna, która nie zachowała się jak błogosławiona Karolina Kózkówka, która wolała dać się zabić, niż oddać swój "skarb", o czym dziewczę zostało pouczone na "lekcji" religii?!

Jest jeszcze inna sprawa - jak rzadko w ogóle mówi się o tym, że padło się ofiarą gwałtu? Bo trudno jest przełamać wstyd; bo bycie ofiarą jest niewygodne; bo ludzie dziwnie reagują. Taki komunikat budzi naprawdę duży popłoch, bo ludzie sobie nie radzą. Za prywatną, feministyczną misję uważam mówienie o tym - tak samo, jak za prywatną misję mam mówienie, że jestem dda. Bo o tym trzeba mówić.

Dlatego dziękuję dziewczynom, które opowiedziały o doświadczeniu gwałtu w wątku. To wielkie, co zrobiłyście.

edit.

Właśnie się dowiedziałam, że Karolina Kózkówna, beatyfikowana przez Jana Pawła II, patronka młodzieżowego ruchu w sprawie czystości, nie jest jedynym wzorem cnoty, co dał się zadźgać dla kawałka błony. Jest też święta Maria Goretti, patronka dziewcząt, dziewic, bielanek i młodzieży, która jako dwunastolatka została zamordowana, żeby uniknąć gwałtu - sekcja zwłok udowodniła, że cnotę zachowała - w kontekście której wzmiankowany JPII zacytował taki oto wyrzyg: "Maria Goretti, dziewczę zaledwie dwunastoletnie, zachowała się czysta od tego świata, jak pisze św. Jakub, za cenę samego życia; wolała umrzeć niż obrazić Boga." Obrazić Boga, rozumiecie?! Dwunastoletnie dziecko miałoby obrazić Boga, gdyby uległo fizycznej napaści i zostało zgwałcone?!

Podniosło mi się ciśnienie.
Wiesz co,teraz po Twoim poście jestem po prostu zszokowana.Chyba nic mnie tak uderzyło,co przeczytałam na Wizażu.

Teraz sobie myślę,że chyba faktycznie zgłaszanie na policji takich spraw jest absolutnie bez celu.Żeby miało to sens,prawo i świadomość dotycząca gwałtu powinny się całkowicie zmienić.Chociaż na Twoim przykładzie widać,że się to trochę już zmieniło-ostatnie zgłoszenie przyjęli i potraktowali Cię w miarę dobrze.

Czy jestem potworem,że nie miałabym absolutnie żadnych wątpliwości,że taki osobnik zasługuje na śmierć z moich rąk?

Prawo w Polsce(i w wielu innych krajach na świecie,zresztą chyba nigdzie nie jest idealne) zmusza ludzi do samodzielnego wymierzania sprawiedliwości.

Mój tata do dzisiaj żałuje,że postąpił zgodnie z prawem i zgłosił pobicie mojego brata na policję.Mój brat miał niecałe 14 lat,grał sobie z kolegami w siatkówkę na boisku obok szkoły podstawowej.Piłka wpadła im na dach,więc jeden z nich wspiął się po nią,bo ten dach jest niziutki.Na dole czekał mój brat,facet po trzydziestce,z żoną i psem,wracali ze spaceru.Koleś zaczął się drzeć na niego,że to chuligani i co oni wyprawiają.Mój brat odpowiedział 'piłka wpadła na dach,zresztą to nie pana sprawa'.Ten pan,napakowany i agresywny,powalił na ziemię mojego nawet nie 14-sto letniego brata,skopał go i złamał mu nos.

Koszty sądowe+adwokata oczywiście musieliśmy sami opłacać,łącznie wydaliśmy na wszystko około 6 tysięcy.W sądzie s☠☠☠☠ysyn mówił że mój brat był agresywny(14 letnie agresywne chucherko,a ten koleś wyglądał jakby był cały sterydami ostrzykany).Na świadków wezwano kolegów mojego brata którzy wszyscy poświadczyli przeciwko napastnikowi.

Sąd uznał,że mój brat nie odniósł trwałego uszczerbku na zdrowiu(nos się szybko zrósł bo to było jeszcze dziecko),a jako że jeden ze świadków chodzi do szkoły specjalnej,to nie można ufać jego słowom.Złożyliśmy apelację,ale nic ona nie dała.

Generalnie sąd nałożył na niego karę 2 tysięcy odszkodowania Za pobicie dziecka.

Gdyby coś takiego się zdarzyło mnie,albo komukolwiek z moich bliskich(brońcie bogowie),raczej bym się nie patyczkowała,tylko sama z pomocą kilku wynajętych gości,rozprawiła się z napastnikiem.Tata żałuje,że właśnie tego nie zrobił.

A jeśli chodzi o ten przypadek beatyfikowanych dzieci,które dały się zabić,żeby nie być zhańbione,to jest po prostu masakra.Tyle osób wielbi JPII,ale odkąd się dowiedziałam o jego zatajaniu przypadków pedofilii w kościele i teraz o tym,w ogóle go już nie szanuję.Polacy go uwielbiają,bo był Polakiem i taka jest prawda.

Edytowane przez Carmela_
Czas edycji: 2013-05-28 o 09:03
Carmela_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 09:29   #169
daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Rembertowa, aż dwa przypadki usiłowania gwałtu w centrum miasta? Aż strach zapytać, gdzie mieszkasz.

Ten wątek wywołuje u mnie po prostu gęsią skórkę, ja co prawda jestem nad wyraz ostrożna, bo nigdy po nocy nie szwędam się sama, tylko zawsze ktoś mnie odprowadza albo odwozi lub, jeżeli już koniecznie muszę tak pójść, to przez całą drogę rozmawiam z mamą przez telefon, do domu mam z przystanku autobusowego dosłownie dwie minutki, poza tym mieszkam w mniejszym mieście, więc martwić specjalnie się nie muszę, ale boję się co będzie, jak od przyszłego roku 'szkolnego' przeprowadzę się do większego miasta na studia... Gwałt to jest coś, czego zawsze najbardziej się bałam, nie jestem chuchrem, mam dobrze ponad metr siedemdziesiąt i sporo siły, bo sporo ćwiczę, ale wiadomo, że taka zaczepka może przytrafić się każdemu. Nie wiem, czy nie zapisać się na jakieś zajęcia Krav-maga, czy innych z samoobrony.

A sprawa tych beatyfikowanych dzieci... ja jestem po prostu przerażona, że można coś takiego w ogóle nazwać "pohańbieniem", co to, powrót do średniowiecza?
daf502bc9430c04b8cbdbd94f51a8624bed02f84_61e0bd2ac4d4e jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 09:35   #170
patiasym
Zakorzenienie
 
Avatar patiasym
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 11 558
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

rembertowa - szokujący post, pokazuje tylko że trzeba mówić o takich historiach jak Twoja głośno i gdzie się da. Jeszcze raz dzięki tym wszystkim, które mają odwagę mówić.

Czytałam kiedyś o dwunastolatce, która została zgwałcona i brutalnie pobita, sku*wiel wybił jej kilka zębów i złamał nos. Rodzice trafili z nią do ginekologa od którego czuć było alkohol, a sytuację kwitował "żartami" w stylu "co się martwicie? dziewczyna ma już pierwszy raz za sobą".

O kościele katolickim i "zhańbieniu" ofiar gwałtów się nie wypowiadam, bo dla mnie to emanacja patriarchalnej dominacji nad kobietą, która jest sprowadzana do roli inkubatora i sprzętu AGD.
patiasym jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 09:38   #171
fatass
Zadomowienie
 
Avatar fatass
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 838
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez rembertowa Pokaż wiadomość
Jak na policję ma iść dziewczyna, której chłopak wspaniałomyślnie wybaczy, że została zgwałcona?!
No właśnie... jak.
Ja wtedy miałam chłopaka akurat. Strasznie byłam zakochana pamiętam. Mieszkał w innej miejscowości niż ja więc widywaliśmy się rzadziej niż bym chciała, ale wydawało mi się że jesteśmy dla siebie stworzeni. Wiem, wiem... 15 lat miałam, ale zakochana naprawdę po uszy byłam. On był szarmancki, troskliwy, szanował mnie. Rozumieliśmy się bez słów w zasadzie.... . Po jakimś czasie od gwałtu (kilka tygodni może) powiedziałam mu co się stało. Reakcja? Obraził się na mnie. Miałam wtedy wrażenie i dalej mam jak o tym pomyślę, że uznał że się puściłam po prostu. Albo, że nie dość dobrze się broniłam. Tylko, że ja miałam wtedy 15 lat i ważyłam 55kg, a tamten facet miał lat 27 (tak, pamiętam idealnie te detale) i ważył ze 2 razy tyle co ja. Jak miałam się bronić?
I jeszcze słowa mojego chłopaka, że jak będę w ciąży to on mi nie da na skrobankę ... też świetne uczucie. (...) A tak swoją drogą... może jestem porąbana, ale gdyby się wtedy okazało, to na pewno bym nie zabiła tego dziecka. Bałam się ciąży. Najbardziej tego jak wyjaśnię to rodzicom. Nie chciałam im mówić o gwałcie... . A dziecko w razie czego.... owszem z gwałtu, ale MOJE dziecko by to było. Jasne... część genów jego, ale MOJE. Dlaczego miałabym zabić moje dziecko? Na złość jemu? Na pewno by się przejął. ... Dużo o tym myślałam wtedy. Dużo czytałam o aborcji i rozwoju płodu. Zdecydowałam, że będzie co będzie, na pewno nie usunę. Test ciążowy zrobiłam po 2 miesiącach dopiero, jednak był negatywny.
Z moim chłopakiem byliśmy jeszcze jakiś czas razem, ale zostawił mnie w walentynki, zaraz przed maturą, bo jak stwierdził, mimo, że mi wybaczył to co zrobiłam i się bardzo starał, to ja się teraz zachowuje zupełnie inaczej niż kiedyś i ma już mnie dość. Ma dość moich paranoi i tego, że ciągle się smucę. Nie kocha mnie już i nie chce mieć ze mną nic wspólnego...
__________________
REDUKCJA/SIŁA
fatass jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 09:38   #172
Ineczka33
Wtajemniczenie
 
Avatar Ineczka33
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 042
Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

rembertowa, szacun za Twoją wypowiedź i ogromne współczucie za to co Cię spotkało (i inne dziewczyny, które doświadczyły podobnych zdarzeń).

A wypowiedź JPII... bez komentarza.
__________________
Życie na czas?
Czas na życie!
Ineczka33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 09:52   #173
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez fatass Pokaż wiadomość
No właśnie... jak.
Ja wtedy miałam chłopaka akurat. Strasznie byłam zakochana pamiętam. Mieszkał w innej miejscowości niż ja więc widywaliśmy się rzadziej niż bym chciała, ale wydawało mi się że jesteśmy dla siebie stworzeni. Wiem, wiem... 15 lat miałam, ale zakochana naprawdę po uszy byłam. On był szarmancki, troskliwy, szanował mnie. Rozumieliśmy się bez słów w zasadzie.... . Po jakimś czasie od gwałtu (kilka tygodni może) powiedziałam mu co się stało. Reakcja? Obraził się na mnie. Miałam wtedy wrażenie i dalej mam jak o tym pomyślę, że uznał że się puściłam po prostu. Albo, że nie dość dobrze się broniłam. Tylko, że ja miałam wtedy 15 lat i ważyłam 55kg, a tamten facet miał lat 27 (tak, pamiętam idealnie te detale) i ważył ze 2 razy tyle co ja. Jak miałam się bronić?
I jeszcze słowa mojego chłopaka, że jak będę w ciąży to on mi nie da na skrobankę ... też świetne uczucie. (...) A tak swoją drogą... może jestem porąbana, ale gdyby się wtedy okazało, to na pewno bym nie zabiła tego dziecka. Bałam się ciąży. Najbardziej tego jak wyjaśnię to rodzicom. Nie chciałam im mówić o gwałcie... . A dziecko w razie czego.... owszem z gwałtu, ale MOJE dziecko by to było. Jasne... część genów jego, ale MOJE. Dlaczego miałabym zabić moje dziecko? Na złość jemu? Na pewno by się przejął. ... Dużo o tym myślałam wtedy. Dużo czytałam o aborcji i rozwoju płodu. Zdecydowałam, że będzie co będzie, na pewno nie usunę. Test ciążowy zrobiłam po 2 miesiącach dopiero, jednak był negatywny.
Z moim chłopakiem byliśmy jeszcze jakiś czas razem, ale zostawił mnie w walentynki, zaraz przed maturą, bo jak stwierdził, mimo, że mi wybaczył to co zrobiłam i się bardzo starał, to ja się teraz zachowuje zupełnie inaczej niż kiedyś i ma już mnie dość. Ma dość moich paranoi i tego, że ciągle się smucę. Nie kocha mnie już i nie chce mieć ze mną nic wspólnego...
Dobrze, ze tego dupka (bylego) nie ma w Twoim zyciu. Co on niby mial Ci wybaczac. Palant.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 09:52 ---------- Poprzedni post napisano o 09:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Ineczka33 Pokaż wiadomość
A wypowiedź JPII... bez komentarza.
JP II to tylko zacytowal, autorka postu nie przytoczyla jego komentarza. Nie bronie papieza, ale trzymajmy sie faktow.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 10:04   #174
Ineczka33
Wtajemniczenie
 
Avatar Ineczka33
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 042
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
JP II to tylko zacytowal, autorka postu nie przytoczyla jego komentarza. Nie bronie papieza, ale trzymajmy sie faktow.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Jeśli zacytował, to raczej z powodu, że zgadza się z tymi słowami. Inaczej po co by cytował?
__________________
Życie na czas?
Czas na życie!
Ineczka33 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 10:09   #175
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez Ineczka33 Pokaż wiadomość
Jeśli zacytował, to raczej z powodu, że zgadza się z tymi słowami. Inaczej po co by cytował?
Jesli sie cos cytuje, mozna sie z tym zgadzac lub nie. Albo zgadzac polowicznie. Nie wiem, nie czytalam wypowiedzi JPII.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 10:10   #176
Carmela_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 381
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Jesli sie cos cytuje, mozna sie z tym zgadzac lub nie. Albo zgadzac polowicznie. Nie wiem, nie czytalam wypowiedzi JPII.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Sam fakt,że beatyfikował taką osobę,świadczy o tym że podziwiał jej czyn...
Carmela_ jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 10:14   #177
giselle2504
Rozeznanie
 
Avatar giselle2504
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 869
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez fatass Pokaż wiadomość
No właśnie... jak.
Ja wtedy miałam chłopaka akurat. Strasznie byłam zakochana pamiętam. Mieszkał w innej miejscowości niż ja więc widywaliśmy się rzadziej niż bym chciała, ale wydawało mi się że jesteśmy dla siebie stworzeni. Wiem, wiem... 15 lat miałam, ale zakochana naprawdę po uszy byłam. On był szarmancki, troskliwy, szanował mnie. Rozumieliśmy się bez słów w zasadzie.... . Po jakimś czasie od gwałtu (kilka tygodni może) powiedziałam mu co się stało. Reakcja? Obraził się na mnie. Miałam wtedy wrażenie i dalej mam jak o tym pomyślę, że uznał że się puściłam po prostu. Albo, że nie dość dobrze się broniłam. Tylko, że ja miałam wtedy 15 lat i ważyłam 55kg, a tamten facet miał lat 27 (tak, pamiętam idealnie te detale) i ważył ze 2 razy tyle co ja. Jak miałam się bronić?
I jeszcze słowa mojego chłopaka, że jak będę w ciąży to on mi nie da na skrobankę ... też świetne uczucie. (...) A tak swoją drogą... może jestem porąbana, ale gdyby się wtedy okazało, to na pewno bym nie zabiła tego dziecka. Bałam się ciąży. Najbardziej tego jak wyjaśnię to rodzicom. Nie chciałam im mówić o gwałcie... . A dziecko w razie czego.... owszem z gwałtu, ale MOJE dziecko by to było. Jasne... część genów jego, ale MOJE. Dlaczego miałabym zabić moje dziecko? Na złość jemu? Na pewno by się przejął. ... Dużo o tym myślałam wtedy. Dużo czytałam o aborcji i rozwoju płodu. Zdecydowałam, że będzie co będzie, na pewno nie usunę. Test ciążowy zrobiłam po 2 miesiącach dopiero, jednak był negatywny.
Z moim chłopakiem byliśmy jeszcze jakiś czas razem, ale zostawił mnie w walentynki, zaraz przed maturą, bo jak stwierdził, mimo, że mi wybaczył to co zrobiłam i się bardzo starał, to ja się teraz zachowuje zupełnie inaczej niż kiedyś i ma już mnie dość. Ma dość moich paranoi i tego, że ciągle się smucę. Nie kocha mnie już i nie chce mieć ze mną nic wspólnego...
No nie wierzę Ale nic lepszego niż rozstanie z nim nie mogło Cię spotkać. Podziwiam Twoją siłę, po tym wszystkim, co Ci się przydarzyło

Po postach dziewczyn na temat policji, znajomych, rodziny itd. stwierdzam, że jednak faktycznie nie dziwię się, że nikomu tego nie opowiedziały. Chociaż powinno się o tym mówić, to musi wreszcie przestać być tematem tabu, bo inaczej nic w tym kraju się nie zmieni. A na pewno nie na lepsze.
__________________
"-Widzisz naszą kuchnię? Pod kuchnią wygasło. Zapomniałeś dołożyć drewna. Myślałeś, że tylko ja od tego jestem".
giselle2504 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 10:37   #178
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zas

Cytat:
Napisane przez Carmela_ Pokaż wiadomość
Sam fakt,że beatyfikował taką osobę,świadczy o tym że podziwiał jej czyn...
Ok. To logiczne. Ale to, ze ktos cos cytowal nie oznacza, ze sie z tym zgadza. To podwazylam

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 10:38   #179
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Rembertowa ty mnie rozwalilas tymi rozwazaniami o mlodych blogoslawionych dziewicach. az sobie poczytam bo to w pale sie nie miesci.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-05-28, 11:00   #180
Loyd
Zakorzenienie
 
Avatar Loyd
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Siedzę na walizkach
Wiadomości: 9 980
Dot.: Odp: Dot.: MARSZ SZMAT. Czy na gwałt można sobie zasłużyć?

Cytat:
Napisane przez Carmela_ Pokaż wiadomość
Wiesz co,teraz po Twoim poście jestem po prostu zszokowana.Chyba nic mnie tak uderzyło,co przeczytałam na Wizażu.

Teraz sobie myślę,że chyba faktycznie zgłaszanie na policji takich spraw jest absolutnie bez celu.Żeby miało to sens,prawo i świadomość dotycząca gwałtu powinny się całkowicie zmienić.Chociaż na Twoim przykładzie widać,że się to trochę już zmieniło-ostatnie zgłoszenie przyjęli i potraktowali Cię w miarę dobrze.

Czy jestem potworem,że nie miałabym absolutnie żadnych wątpliwości,że taki osobnik zasługuje na śmierć z moich rąk?

Prawo w Polsce(i w wielu innych krajach na świecie,zresztą chyba nigdzie nie jest idealne) zmusza ludzi do samodzielnego wymierzania sprawiedliwości.

Mój tata do dzisiaj żałuje,że postąpił zgodnie z prawem i zgłosił pobicie mojego brata na policję.Mój brat miał niecałe 14 lat,grał sobie z kolegami w siatkówkę na boisku obok szkoły podstawowej.Piłka wpadła im na dach,więc jeden z nich wspiął się po nią,bo ten dach jest niziutki.Na dole czekał mój brat,facet po trzydziestce,z żoną i psem,wracali ze spaceru.Koleś zaczął się drzeć na niego,że to chuligani i co oni wyprawiają.Mój brat odpowiedział 'piłka wpadła na dach,zresztą to nie pana sprawa'.Ten pan,napakowany i agresywny,powalił na ziemię mojego nawet nie 14-sto letniego brata,skopał go i złamał mu nos.

Koszty sądowe+adwokata oczywiście musieliśmy sami opłacać,łącznie wydaliśmy na wszystko około 6 tysięcy.W sądzie s☠☠☠☠ysyn mówił że mój brat był agresywny(14 letnie agresywne chucherko,a ten koleś wyglądał jakby był cały sterydami ostrzykany).Na świadków wezwano kolegów mojego brata którzy wszyscy poświadczyli przeciwko napastnikowi.

Sąd uznał,że mój brat nie odniósł trwałego uszczerbku na zdrowiu(nos się szybko zrósł bo to było jeszcze dziecko),a jako że jeden ze świadków chodzi do szkoły specjalnej,to nie można ufać jego słowom.Złożyliśmy apelację,ale nic ona nie dała.

Generalnie sąd nałożył na niego karę 2 tysięcy odszkodowania Za pobicie dziecka.

Gdyby coś takiego się zdarzyło mnie,albo komukolwiek z moich bliskich(brońcie bogowie),raczej bym się nie patyczkowała,tylko sama z pomocą kilku wynajętych gości,rozprawiła się z napastnikiem.Tata żałuje,że właśnie tego nie zrobił.

A jeśli chodzi o ten przypadek beatyfikowanych dzieci,które dały się zabić,żeby nie być zhańbione,to jest po prostu masakra.Tyle osób wielbi JPII,ale odkąd się dowiedziałam o jego zatajaniu przypadków pedofilii w kościele i teraz o tym,w ogóle go już nie szanuję.Polacy go uwielbiają,bo był Polakiem i taka jest prawda.
Nie jesteś potworem...albo obie jesteśmy potworami.
Myśle ze wiele osób uważa ze tacy ludzie nie zasługują by żyć i funkcjonować ... Taki gwalci, łaskawie nie zabije a ofiara jak takiemu zeru da na co zasłużył, pójdzie siedzieć . Śmiech nie sprawiedliwość.
__________________
!!!!!!!!!!!!!

Hej!!! Chętnie wymienie podkład la mer soft longwear w odcieniu cream ( nadal mam paragon) na shiseido synchro lub synchro glow.
Loyd jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-09-19 10:48:17


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:58.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.