Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13 - Strona 119 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-05, 13:17   #3541
aniuska18032
Zakorzenienie
 
Avatar aniuska18032
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Nibylandia
Wiadomości: 4 130
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Wy o odchudzaniu a ja znowu zrobiłam pyszny obiadek i sałatkę grecką

Ja bym chciała schudnąć ale nie na wadze tylko zmniejszyć obwody tzn. nie da się schudnąć miejscowo a ja nie cierpię swoich ramiona i chciałabym żeby były szczuplejsze
Ćwiczę codziennie regularnie z Zuzką, przez miesiąc z TŻ jeździliśmy na rowerach tak z 30 km albo 50km. Dzisiaj chcemy zrobić 60 km bo ładna pogoda jest a przez to, że tak padało to mało jeździliśmy bo my dużo jeździmy w lesie.
No ale trzeba trzymać dietę, ja odżywiam się zdrowo i z głową ale czasami mam takie napady, że wcinam co leci....a tu czekoladka a tu coś i tak mogę przez dwa tygodnie a potem znowu jest normalnie.
Plusem jest to, że nie jadam rzeczy typu frytki, chipsy i fast foody.
Od czasu do czasu z TŻ robimy domową pizzę
Ale minusem jest to, że kocham słodycze w każdej postaci...i jak zaczyna się okres, że sięgam po coś słodkiego to potem mi cukier skacze i nie mogę się oprzeć....jedzeniu.

Wpadnę wieczorem bo zaraz jadę do endokrynologa.
__________________
Razem od 01.07.2008

Zaręczczeni od listopada 2011

Nasz Wielki Dzień - 30.08.2014


Fotografia Anna Kolebuk
aniuska18032 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:19   #3542
moniczka_90
Zakorzenienie
 
Avatar moniczka_90
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 15 142
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez anka1897 Pokaż wiadomość
Odnośnie poruszanego jakiś czas temu tematu tabletek anty - wycofane zostały ze sprzedaży tabletki Cilest. Więcej TUTAJ
już to czytałam na innym wątku i już wpadałam w panike ale wycofali po prostu niektóre "wadliwe" serie moje serie sa w porzadku wiec kamień z serca mi spadł

Cytat:
Napisane przez alloffkowa Pokaż wiadomość
jakoś nie mogę sobie Ciebie wyobrazić
hehe ale nie morzesz sobie wyobrazic czego ? że się odchudzam czy co ?
__________________
żona 2014
mama 2018
przyszła mama 2020
moniczka_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:19   #3543
docik10
Zakorzenienie
 
Avatar docik10
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 365
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez hihihi Pokaż wiadomość
ojejku ;/ kolejna przygoda ;/
nie znam się na tym
mam nadzieję, że Twój Tż naprawi auto

---------- Dopisano o 13:12 ---------- Poprzedni post napisano o 13:12 ----------

nie mogę się jakoś wbić w rozmowę bo się nigdy nie odchudzałam
Jestem załamana, tym bardziej, że podczas tej awarii zapala się lampka silnika. Z tego co wiem ta lampka się pali przy różnych usterkach. Mam nadzieję, że to nie silnik pada bo chyba się zaryczę. Sami z tż zbieramy na wesele i obliczyłam, że z wypłaty muszę odkładać miesięcznie do wesela 1000zł zostaje mi 700zł na tankowanie, tel., tabletki do tego musze chodzić teraz do dentysty więc 100zł nie moje, roczek siostrzenicy w lipcu w sierpniu 30-stka szwagra, wesele kuzyna tż itp. nie stać mnie teraz na nowy samochód
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę,
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę,
Jestem przy Tobie od pierwszego grama,
Tyś moje dziecko a ja Twoja mama


Nasze szczęście jest juz z nami
:

Edytowane przez docik10
Czas edycji: 2013-06-05 o 13:21
docik10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:22   #3544
Verunka
Zadomowienie
 
Avatar Verunka
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Montenegro
Wiadomości: 1 248
Odp: Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez aniuska18032 Pokaż wiadomość
Wy o odchudzaniu a ja znowu zrobiłam pyszny obiadek i sałatkę grecką

Ja bym chciała schudnąć ale nie na wadze tylko zmniejszyć obwody tzn. nie da się schudnąć miejscowo a ja nie cierpię swoich ramiona i chciałabym żeby były szczuplejsze
Ćwiczę codziennie regularnie z Zuzką, przez miesiąc z TŻ jeździliśmy na rowerach tak z 30 km albo 50km. Dzisiaj chcemy zrobić 60 km bo ładna pogoda jest a przez to, że tak padało to mało jeździliśmy bo my dużo jeździmy w lesie.
No ale trzeba trzymać dietę, ja odżywiam się zdrowo i z głową ale czasami mam takie napady, że wcinam co leci....a tu czekoladka a tu coś i tak mogę przez dwa tygodnie a potem znowu jest normalnie.
Plusem jest to, że nie jadam rzeczy typu frytki, chipsy i fast foody.
Od czasu do czasu z TŻ robimy domową pizzę
Ale minusem jest to, że kocham słodycze w każdej postaci...i jak zaczyna się okres, że sięgam po coś słodkiego to potem mi cukier skacze i nie mogę się oprzeć....jedzeniu.

Wpadnę wieczorem bo zaraz jadę do endokrynologa.
Rozumiem cie doskonale bo ja uwielbiam jeść wszystko i w każdej postaci. Fast foody, włoskie jedzenie, słodycze.. Zawsze miałam idealna figurę i nie musiałam się nigdy przejmować, a teraz jak mam wizję popracowania nad pupa to dramat jakiś, zupełnie nie mam pomysłu jak się do tego zabrać

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
"A ja bez ciebie jak wiadro bez wody, jak śliwka bez pestki,
bez poręczy schody"




Verunka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:23   #3545
moniczka_90
Zakorzenienie
 
Avatar moniczka_90
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 15 142
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
ja też uwielbiam koncerty a tym roku jeszcze dwa - Iron Maiden za miesiąc i System of a down w sierpniu jest jeszcze z 10, na które chciałabym jechać, ale albo termin nie pasuje, albo kasy brak ;/ bilet to jedno, a drugie to dojazd niestety. Ale cieszy mnie, że oferta koncertowa w Polsce tak się rozwija, jeszcze niedawno był jeden dobry koncert rocznie, a teraz każdy znajdzie coś dla siebie W zeszłym roku na przykład zaliczyłam Metallicę, RHCP, Kasabian, Coldplay i Scorpions... No plus supporty i mniejsze koncerty.
Dobra jadę do Biedry, bo chłopu obiecałam obiad, jak mnie łeb nawala
ja jestem zła czekałam na SOAD tyle czasu a jak w końcu przyjeżdżają to ja jestem w takim okresie życia, ze po prostu nie wyczaruję sobie kasy i po temacie ale mimo to ciesze sie jak dziecko, ze znowu sa razem, ze graja i w ogóle że przyjeżdżają
__________________
żona 2014
mama 2018
przyszła mama 2020
moniczka_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:32   #3546
Blondi2989
Blond forever!
 
Avatar Blondi2989
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Aktualnie nad morzem
Wiadomości: 4 487
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

[1=e78ea2ce4b6c03f1c01eeed cbea21d52971ed141;4113309 3]Blondi notka jest na blogu bardzo bardzo bardzo Ci dziekuje [/QUOTE]
Proszę bardzo
Cytat:
Napisane przez misiadelkoo Pokaż wiadomość
Wy macie gwary, a my mamy JĘZYK, którego w szkołach się uczymy To jest dopiero masakra, w szpitalu na praktykach nie miałam co podchodzić do starszych pań bez znajomości języka kaszubskiego A odkąd mieszkam w Gdańsku to jak ktoś mnie wpieni to mu cisnę po kaszubsku i wszyscy się denerwują, bo nie wiedzą czy ich obrażam czy nie
http://pl.wiktionary.org/wiki/Katego...zubski_(indeks)

Justynkie ja ciągle się łapię na tym, że na ciasto kuch mówię
Ja kiedyś trafiłam na imprezę poprawinową 25-lecia u Kaszubów, o masakro
Najlepiej było jak wszyscy się śmiali, że brat mojego TŻ to pewnie od brifka jest, ha ha ha - ja patrzę na nich nic nie rozumiejąc i w końcu TŻ mi przetłumaczył, że to.. listonosz

A tak ogólnie to heeej dziewczyny

Witam nowe PMki


Nie było mnie kilka dni na forum i wracam dziś do Was z meeega długą relacją z wesela na którym byłam Nie odbyło się bez małej zadymy, ale o tym za chwilę – wszystko po kolei.

W piątek byliśmy na tej imprezie Polter Abend – ja byłam na tym po raz pierwszy. W skrócie jest to impreza w domu Panny Młodej – goście, sąsiedzi, znajomi zjawiają się dzień przed ślubem i na schodach przed domem tłuką szkło – na szczęście, a Panna Młoda przy pomocy Młodego sprząta. Potem jest impreza posiadówka.
Także w piątek zjawiliśmy się z TŻ około 19 u Młodej – przed jej domem było takie specjalne miejsce na tłuczenie tych butelek (my z TŻ mieliśmy po dwa słoiki), w ogrodzie były porozstawiane stoły – ciasto, wódka, potem było ognisko. Ludu się tam przewaliło chyba z 50 osób. Dla mnie ta impreza jest bez sensu – szkło rozsypywało się dookoła (znajomi Młodych przyjeżdżali z reklamówkami szklanych butelek), mnóstwo komarów, całkiem kosztowna impreza, a my zbieraliśmy się koło 22:30 to jak wracaliśmy zaczęło padać – szczerze im współczułam tego sprzątania na szybko.

W sobotę rano poszłam do fryzjera – niestety nie byłam zadowolona z fryzury, bo owszem była ładna, ale ja się w niej czułam jak stara ciotka L Jak potem ubrałam się w kieckę i zrobiłam makijaż to było trochę lepiej. Około 14 byliśmy u Młodego (mój TŻ był świadkiem), ubraliśmy go, ja przypudrowałam mu nosek i pojechaliśmy do Młodej. Po drodze Młody wstąpił po kwiaty, ale okazało się, że nie były gotowe… Także kwiaty przyjechały spóźnione około 16:15, wówczas Młoda w końcu zeszła do gości – TŻ w tym czasie przygrywał jej na saksie Różową Panterę – błogosławieństwo i jedziemy. TŻ grał im też coś wesołego na wyjście (nie standardowo jakieś pieśni Kościelne). I zaczęły się schody. Młodzi nie mogli się zdecydować, czy świadkowie mają jechać z nimi jednym autem. W końcu zdecydowali się, że pojadą sami. Dojechaliśmy do Kościoła, piękna msza, naprawdę bardzo piękne mieli kazanie. Haknęli się tylko jak wymieniali obrączki, bo Młody wyprzedził podpowiedź księdza: „Żono, przyjmij tę obrączkę…” i wypalił po prostu po imieniu J I wtedy Młoda też powiedziała do niego po imieniu, ale to szczegół
Życzenia, po życzeniach wspólne zdjęcie wszystkich gości na tle Kościoła i zrobiło się zamieszanie. Goście się rozpierzchli, Młodzi zdecydowali, że jednak świadkowie pojadę z nimi. Pomimo, że pisali o tym, że chcą coś innego zamiast kwiatów to dostali ich bardzo dużo, więc duża ich część wylądowała w TŻta samochodzie. Okazało się jeszcze, że dwie osoby nie mają jak jechać na salę, więc była szybka decyzja, że pojadą ze mną autem TŻta (nie znałam ich). Wsiedliśmy do auta i ja się ich zapytałam, czy wiedzą, gdzie jest ta sala (była w innej miejscowości), a oni, że nie. Ustawiliśmy się za autem Młodych i jak TŻ wyszedł z wódką dla ludzi, którzy zrobili bramę to przez szybę mu krzyknęłam, że do końca trasy ja jadę za nimi, bo ja nie wiem gdzie jest ta sala weselna. TŻ odkrzyknął ok i pojechaliśmy. Okazało się, że wszyscy goście już pojechali i jechali tylko Młodzi, ja za nimi i jeszcze jeden samochód, także w sumie smutny peleton ślubny. Dojechaliśmy do tej miejscowości, w której było wesele i nagle auto z Młodymi i świadkami zatrzymuje się na boku, więc ja niewiele myśląc zatrzymuje się za nimi. Wyskoczył z auta mój TŻ i krzyczy do mnie, że mam jechać za czerwonym (i tu padła marka samochodu, której nie usłyszałam), to są fotografowie i ja mam za nimi szybko jechać, bo oni zaraz będą tędy przejeżdżać. Ja zszokowana, nie wiem co się dzieje, o co chodzi, TŻ mnie popędza, patrzę w tylne lusterko, ale oczywiście cały widok przesłaniają mi kwiaty, więc wrzuciłam wsteczny i łup… Patrzę w boczne lusterko, a za mną stoi auto… TŻ złapał się za głowę i każe mi jechać, przed oczami śmiga mi jakieś auto… Cała zdenerwowana ruszyłam, jedziemy chwilę, auto czerwone zniknęło, patrzymy w boczną ulicę jakieś czerwone auto jedzie – no to skręcam… Po chwili nie ma ani auta, ani żywej duszy – boczna droga na wsi… Wyskoczyłam z auta, żeby zobaczyć czy coś się stało, ale przypomniałam sobie, że TŻ ma hak, więc to on uderzył w tamto auto… Ja telefon TŻta i Młodych miałam u siebie w torebce, koleś, który ze mną jechał próbuje się dodzwonić do kogoś znajomego, aby nam powiedział jak dojechać – w końcu zauważam taksówkarza i trąbie na niego, nie chciał się zatrzymać, ale w końcu to uczynił – dziewczyna, która też ze mną jechała wyskoczyła się go zapytać jak mamy dojechać – wróciliśmy na główną drogę i w końcu dotarliśmy do tej Sali weselnej… Było właśnie po toaście z szampanem… Ja byłam cała roztrzęsiona… Do godziny 12 przepłakałam. Byłam tak zdenerwowana, zła, nie mogłam się bawić, bo miałam wrażenie, że wszyscy wiedzą co się stało – było mi głupio przed tymi ludźmi, którzy ze mną jechali, nie wiedziałam też kto to siedział w tym aucie, które puknęłam i co tak naprawdę się stało… Większość czasu przesiedziałam w aucie TŻ, bo nie chciałam, żeby ktoś na mnie patrzył – większość czasu spędziła ze mną mama TŻ, która wykazała się dużą dawką cierpliwości i wyrozumiałości – TŻ musiał być na sali jako świadek…
Dopiero po 12 ochłonęłam i mogła się bawić, ale bolała mnie głowa od płaczu, ale robiłam dobrą minę to złej gry. TŻ mnie przepraszał, że on posłuchał się Młodych, bo oni tak chcieli przyjechać ostatni… Dowiedział się też czyje auto puknęłam i okazało się, że wgniotła się tylko tablica rejestracyjna, którą natychmiast wyprostowali, także na szczęście odbyło się bez większych szkód…
Ale ile ja się nerwów najadłam – obce auto (niby TŻta, ale właścicielem jest jego tata), obcy ludzie w aucie, obca trasa… A to wszystko przez brak ustalenia kilku małych kwestii przez Młodych… Mimo wszystko będę to wesele wspominać jako jedno z najgorszych.
Wróciliśmy do domu przed 5.

---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------

W niedzielę był dla nas (dla mnie i TŻ) ważny dzień, bo obstawialiśmy we dwójkę poprawiny. TŻ zakupił kilka miesięcy temu porządne głośniki i mikser didżejski i był to jego debiut Nieskromnie napiszę, że odwalaliśmy kawał porządnej roboty! Zaczęliśmy od tego, że kazaliśmy Młodym założyć te rękawice bokserskie, które od nas dostali – oni myśleli, że będą się bić… A TŻ mówi, że mają w nich tańczyć walca Także śmiesznie wyglądali Potem jeszcze tańczyli w nich sambę, tango i rock&rolla A potem zabawa Zrealizowaliśmy jeszcze 3 konkursy – wszystkie pomysłu TŻ, także nie mogę zdradzić Był też pociąg i TŻ wymyślił stację Korea i puścił Gangnam Style – co to był za szał
Zabawy bardzo się podobały i cieszyły się powodzeniem Mieliśmy jeszcze zaplanowane inne, ale zabrakło czasu Starszemu towarzystwu podobało się jak TŻ wyszedł z saksofonem i zrobił z gitarzystą "miesiące" i "na lewo, na prawo..." - co mnie osobiście do szału doprowadziło, bo ja biesiady nie lubię :P
Ale pokolenie 45+ było zachwycone.
Ogólnie odbyło się bez wtopy – goście nam bardzo gratulowali – jedni nawet powiedzieli, że zespół z wesela mógłby nam sprzęt nosić

A od Pary Młodej nawet flaszki nie dostaliśmy w podziękowaniu – cóż…

Także z TŻ napaliliśmy się na organizowanie poprawin, małych przyjęć, urodzin Mój narwany TŻ kupił wczoraj oświetlenie (a miał na wesele oszczędzać… :P), bo tego nam brakowało.

W poniedziałek byliśmy jeszcze na kolacji u rodziców Pana Młodego i było sympatycznie – podjadaliśmy resztki z wesela

A teraz kilka moich przemyśleń:

Na plus:
+ dużo i bardzo dobre jedzenie
+ piękne kazanie
+ świetna i sprawna obsługa
+ brat TŻta i jego narzeczona nie jedzą mięsa – były dla nich specjalnie przygotowane dania i obsługa była poinformowana gdzie siedzą – pamiętali o nich także na poprawinach
+ podziękowania – były dla rodziców, chrzestnych, babci i świadków – myślę, że to był miły gest dla wszystkich obdarowanych

Na minus:
- brak ręczników jednorazowych w toaletach – ja miałam taką sukienkę, że zostawiała mi plamy od wody, także po wyjściu z łazienki miałabym plamy, więc długo stałam pod suszarką i suszyłam ręce… A raz jakaś mała dziewczynka stała za mną i nie mogła się doczekać tej suszarki i machnęła mokrymi rączkami dookoła – na moją kiecę…
- niezbędnik do łazienki – był, ale w pudełku drewnianym, bo Panna Młoda zajmuje się decoupage i pudełko przez chwilę tylko było otwarte, a potem ktoś je zamknął i nie było żadnej kartki, więc goście nie wiedzieli co to – i w pudełku zabrakło moim zdaniem jakiś leków
- zespół – ogólnie ok., ale najlepsze kawałki zaczęli grać po 2 w nocy… I długie przerwy mieli
- płytki na parkiecie do tańczenia – słyszałam jak goście (zwłaszcza Panie) narzekały
- owoce – szybko poszły ananasy, ogólnie znikały też winogrona i banany – gruszek, jabłek i brzoskwiń nikt nie ruszał
- kwiaty w butonierce – Pan Młody miał butonierkę złożoną z trzech kwiatów – rozpadła się już na pierwszym tańcu – potem wziął od mojego TŻ, ale rozpadła się chwilę potem, także lipa
- tuby do strzelania – wystrzeliły pięknie i ok., ale mieli tylko dwie i wydaje mi się, że cztery zrobiłyby lepszy efekt
- prezenciki dla gości – były to serduszka – magnesy – bardzo ładne, ale nie miały żadnej karteczki i po prostu bardzo wielu gości je zostawiło (brat TŻta przywłaszczył sobie 5, których inni nie zabrali ) – także rada dla tych co planują mini upominki dla gości – napiszcie im to
- Panna Młoda szybko straciła welon w tańcu, bo miała słabo przypięty – zwróćcie na to uwagę
__________________
Mężatka. a jaka jest Twoja supermoc?
Blondi2989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:33   #3547
missmalezji
Wtajemniczenie
 
Avatar missmalezji
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 2 099
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Króliczku, różnica jest ogromna!!! wielkie brawa dla ciebie pokaż tz towi,niech doceni i wspiera cie w dalszej walce o swoje ciałko
Weszłam dzięki tobie na dawno nie odwiedzaną vitalię i widzę pełno pięknych sukcesów dających motywację mi zostało już tylko z 5-6kg do zrzucenia, ale dzis mam motywację dzięki tobie że hej
__________________
26.07.2014

missmalezji jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:33   #3548
velika
Winter is coming
 
Avatar velika
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: DNO
Wiadomości: 17 189
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez moniczka_90 Pokaż wiadomość
ja jestem zła czekałam na SOAD tyle czasu a jak w końcu przyjeżdżają to ja jestem w takim okresie życia, ze po prostu nie wyczaruję sobie kasy i po temacie ale mimo to ciesze sie jak dziecko, ze znowu sa razem, ze graja i w ogóle że przyjeżdżają
uu współczuję. Może jakoś się uda, to 165 zł, a do sierpnia jeszcze dwa miesiące pewnie bilety będą się pałętać na allegro. Ja też się cieszę jak dziecko, czekam na nich od 9 lat, to mój ukochany zespół. Myślałam, że nigdy już się nie zejdą, a tym bardziej, że nie przyjadą do Polski.
Biorę się za obiad, dziś kurczak z pieczarkami i frytkami na specjalne życzenie chłopa
__________________

velika jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:36   #3549
moniczka_90
Zakorzenienie
 
Avatar moniczka_90
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 15 142
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
uu współczuję. Może jakoś się uda, to 165 zł, a do sierpnia jeszcze dwa miesiące pewnie bilety będą się pałętać na allegro. Ja też się cieszę jak dziecko, czekam na nich od 9 lat, to mój ukochany zespół. Myślałam, że nigdy już się nie zejdą, a tym bardziej, że nie przyjadą do Polski.
Biorę się za obiad, dziś kurczak z pieczarkami i frytkami na specjalne życzenie chłopa
dokładnie !
zobaczymy ale teraz mi nawet 100 zł szkoda, w koncu trzeba brać pożyczki na mieszkanie, meble do tego teraz jeszcze auto doszło no i ślub... kazde 10 zl to dla mnie zbawienie teraz :/
__________________
żona 2014
mama 2018
przyszła mama 2020
moniczka_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:37   #3550
hihihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihihi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 10 967
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez aniuska18032 Pokaż wiadomość
Wy o odchudzaniu a ja znowu zrobiłam pyszny obiadek i sałatkę grecką

Ja bym chciała schudnąć ale nie na wadze tylko zmniejszyć obwody tzn. nie da się schudnąć miejscowo a ja nie cierpię swoich ramiona i chciałabym żeby były szczuplejsze
Ćwiczę codziennie regularnie z Zuzką, przez miesiąc z TŻ jeździliśmy na rowerach tak z 30 km albo 50km. Dzisiaj chcemy zrobić 60 km bo ładna pogoda jest a przez to, że tak padało to mało jeździliśmy bo my dużo jeździmy w lesie.
No ale trzeba trzymać dietę, ja odżywiam się zdrowo i z głową ale czasami mam takie napady, że wcinam co leci....a tu czekoladka a tu coś i tak mogę przez dwa tygodnie a potem znowu jest normalnie.
Plusem jest to, że nie jadam rzeczy typu frytki, chipsy i fast foody.
Od czasu do czasu z TŻ robimy domową pizzę
Ale minusem jest to, że kocham słodycze w każdej postaci...i jak zaczyna się okres, że sięgam po coś słodkiego to potem mi cukier skacze i nie mogę się oprzeć....jedzeniu.

Wpadnę wieczorem bo zaraz jadę do endokrynologa.
ja czekam do wakacji i będę jeździć z Tżtem rowerem
też nie jem chipsów, frytek, fast foodów, przestałam jeść ze względu na cerę czekoladę też staram się ograniczać, chociaż słodycze uwielbiam a pizzę czasem sobie zamówimy, szczególnie jak jestem przed okresem
Cytat:
Napisane przez docik10 Pokaż wiadomość
Jestem załamana, tym bardziej, że podczas tej awarii zapala się lampka silnika. Z tego co wiem ta lampka się pali przy różnych usterkach. Mam nadzieję, że to nie silnik pada bo chyba się zaryczę. Sami z tż zbieramy na wesele i obliczyłam, że z wypłaty muszę odkładać miesięcznie do wesela 1000zł zostaje mi 700zł na tankowanie, tel., tabletki do tego musze chodzić teraz do dentysty więc 100zł nie moje, roczek siostrzenicy w lipcu w sierpniu 30-stka szwagra, wesele kuzyna tż itp. nie stać mnie teraz na nowy samochód
najgorzej jak wszystko naraz, tyle imprez i wydatków mam nadzieję, że to nic takiego poważnego! będzie dobrze
__________________
Razem 26.07.2006
Narzeczona 28.07.2012
Ślub 26.07.2014

'-You still love her, huh?
-I can't imagine the day I won't.'


Dexter w spódnicy
hihihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:39   #3551
helcia86
Raczkowanie
 
Avatar helcia86
 
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 320
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Uff, nadrobiłam wczorajsze strony..ale nie komentuję, co by nie zaczynać tematu na nowo..

Cytat:
Napisane przez kroooliczek89 Pokaż wiadomość
A co to za słowa przysięgi? Faajne
Też mi się spodobały, bardzo fajne

Cytat:
Napisane przez misia880 Pokaż wiadomość
mój też tak ma napisze czasami, "kocham cie dziubek"
i od razu człowiekowi lepiej.

nie lubie oczywscie jak facet gada kotek misiu zabciu kotecku przy wszystkich ludziach ale takie miłe słowo w sms poprawia humor

a mój TŻ do romantycznych nie należy
chociaż ostatnio wieczorem.. mówie mu .. zrób coś romantycznego dla mnie ;P poszlam się kąpać, wróciłam a on zapalił dwie świeczki na stoliku i puścił mi piosenke z "uwierz w ducha" rozbroił mnie

a i wino otowrzył Przekonał się do rózowego poł słodkiego fresco
sorry ale rozwaliło mnie to

Mam znajomych którzy nie tylko zwracają się do siebie "Dziubku" "Zabciu", ale też mowią do innych np " A moj Dziubek to.."

Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
o masakra takich facetów to tylko powiesić za.....
ale mój były też mi co chwilę gadał, że mnie kocha, a kiedyś mnie tak mocno chwycił za ręce, że siniaki miałam przez 2 tygodnie chyba a na koniec pożegnał się miłymi słowami: mówiłem to co chciałaś usłyszeć

Miałam iść 1,5 h temu i nadal tu siedze teraz już spadam na prawdę
o dzizas ale patafian

Cytat:
Napisane przez iLoNuS_ktl Pokaż wiadomość
to może ja też? załozymy wizażową grupę wsparcia
Ja też chcę mam zamiar schudnąć parę kilo ok 5kg, ale nie mogę się zebrać.. Bardzo lubię frytki, chipsy ale staram się je ograniczać jak tylko się da. W sylwester z P. postanowiliśmy sobie że możemy tylko raz na miesiąc fast fooda zjeść. A co do chipsów to "palnełam" przy TZ jakies 2 tygdodnie temu że już nie kupujemy , to teraz rozpowiada wszystkim znajomym, że nie jemy i mają do nas nie przynosić
A najgorzej, że największe chcice na takie rzeczy mam przed i w trakcie okresu :sciana: a za pare dni właśnie będę mieć..

Edytowane przez helcia86
Czas edycji: 2013-06-05 o 13:41
helcia86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:40   #3552
moniczka_90
Zakorzenienie
 
Avatar moniczka_90
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 15 142
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

zbieram się do pracy więc do usłyszenia po 21
nie spamujcie za dużo żebym nie miała duzo do nadrabiania
__________________
żona 2014
mama 2018
przyszła mama 2020
moniczka_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:41   #3553
kroooliczek89
Zakorzenienie
 
Avatar kroooliczek89
 
Zarejestrowany: 2007-08
Lokalizacja: Poznań PTKWO
Wiadomości: 3 716
GG do kroooliczek89
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez missmalezji Pokaż wiadomość
Króliczku, różnica jest ogromna!!! wielkie brawa dla ciebie pokaż tz towi,niech doceni i wspiera cie w dalszej walce o swoje ciałko
Weszłam dzięki tobie na dawno nie odwiedzaną vitalię i widzę pełno pięknych sukcesów dających motywację mi zostało już tylko z 5-6kg do zrzucenia, ale dzis mam motywację dzięki tobie że hej
Cieszę się że kogoś zmotywowałam
__________________
Tak bardzo Go kocham...

Razem od 27.06.2008r
Zaręczeni: 25.05.2012r
Wedding
kroooliczek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:46   #3554
anannke
Zakorzenienie
 
Avatar anannke
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: śląsko-małopolskie:)
Wiadomości: 3 613
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

a do mnie przyszła @ i nie mogę z bólu aż mi niedobrze. Wzięłam tabletki ale marnie działają...

Mam do was pytanie dziewczyny - kto was będzie malować - kosmetyczka czy wizażystka. Jest sens szukać wizażystki czy zadowolić się kosmetyczką..?
__________________
always & forever

nie trzeba być IDEALNYM, żeby IDEALNIE do siebie pasować…
anannke jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:46   #3555
pysia1987
Zakorzenienie
 
Avatar pysia1987
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Tychy/Katowice
Wiadomości: 12 847
GG do pysia1987
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

ja tylko na chwilę jeszcze przyszłam żeby Wam pokazac moje zdjęcia przed odchudzaniem, po odchudzaniu i teraz

dlatego oglądnijcie te zdjęcia i kopnijcie mnie w dupę,żebym się za siebie wzięła wieczorem je skasuję (a niech się ze mnie śmieją, co mi tam )

zdjęcie 1,2- maj 2010 waga x
zdjęcie 3,4- maj 2011 waga x-20 kg
zdjęcie 5,6- maj 2013 waga x+10 kg

niestety takie wahania wagi to między innymi wynik mojej depresji, która u mnie wiąże się z zaburzeniami odżywiania
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg wieloryb.jpg (42,6 KB, 55 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg wieloryb 2.jpg (15,5 KB, 60 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC00867 (2).jpg (93,3 KB, 70 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg DSC00864.jpg (78,9 KB, 61 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMAG0542.jpg (83,4 KB, 60 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg IMAG0544.jpg (76,3 KB, 53 załadowań)
__________________




będę mamą





kierowca od 7.02.2012

Edytowane przez pysia1987
Czas edycji: 2013-06-05 o 13:48
pysia1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:50   #3556
hihihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihihi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 10 967
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwilę jeszcze przyszłam żeby Wam pokazac moje zdjęcia przed odchudzaniem, po odchudzaniu i teraz

dlatego oglądnijcie te zdjęcia i kopnijcie mnie w dupę,żebym się za siebie wzięła wieczorem je skasuję (a niech się ze mnie śmieją, co mi tam )

zdjęcie 1,2- maj 2010 waga x
zdjęcie 3,4- maj 2011 waga x-20 kg
zdjęcie 5,6- maj 2013 waga x+10 kg

niestety takie wahania wagi to między innymi wynik mojej depresji, która u mnie wiąże się z zaburzeniami odżywiania
kobieto ale świetnie wyglądałaś w tej czarno-złotej sukience
musisz się znowu za siebie wziąć dasz radę, schudniesz, uregulujesz swoją wagę i wahania i pozbędziesz się depresji, tylko musisz się zawziąć i być silną
__________________
Razem 26.07.2006
Narzeczona 28.07.2012
Ślub 26.07.2014

'-You still love her, huh?
-I can't imagine the day I won't.'


Dexter w spódnicy
hihihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:54   #3557
vixena
Rozeznanie
 
Avatar vixena
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: somewhere in the middle
Wiadomości: 683
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez iLoNuS_ktl Pokaż wiadomość
eeej mogę do klubu odchudzaczek
która ma władzę?
iija

Cytat:
Napisane przez velika Pokaż wiadomość
uu współczuję. Może jakoś się uda, to 165 zł, a do sierpnia jeszcze dwa miesiące pewnie bilety będą się pałętać na allegro. Ja też się cieszę jak dziecko, czekam na nich od 9 lat, to mój ukochany zespół. Myślałam, że nigdy już się nie zejdą, a tym bardziej, że nie przyjadą do Polski.
Biorę się za obiad, dziś kurczak z pieczarkami i frytkami na specjalne życzenie chłopa
za młodu też słuchałam systema duuuuuuuuzo, ale później mój bro zrobił się fanem i chyba jemu na złość przestałam. w ogóle złagodził mi się słuch na starość

Edit: ależ wczoraj przeszła burza normalny deszcz pm13
__________________
21/2017
head over heels

Edytowane przez vixena
Czas edycji: 2013-06-05 o 13:55
vixena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:55   #3558
iLoNuS_ktl
Zadomowienie
 
Avatar iLoNuS_ktl
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 1 624
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwilę jeszcze przyszłam żeby Wam pokazac moje zdjęcia przed odchudzaniem, po odchudzaniu i teraz

dlatego oglądnijcie te zdjęcia i kopnijcie mnie w dupę,żebym się za siebie wzięła wieczorem je skasuję (a niech się ze mnie śmieją, co mi tam )

zdjęcie 1,2- maj 2010 waga x
zdjęcie 3,4- maj 2011 waga x-20 kg
zdjęcie 5,6- maj 2013 waga x+10 kg

niestety takie wahania wagi to między innymi wynik mojej depresji, która u mnie wiąże się z zaburzeniami odżywiania
Pysiu... sama sobie powinnaś być motywacją! W tej czarno-złotej sukience wyglądałaś rewelacyjne
To nie będzie zachęcający kopniak, ale rozkaz!! (jako córka i narzeczona żołnierza) W swojej sukni ślubnej masz wyglądać tak samo pięknie! Widzisz sama, że potrafisz. Także głowa do góry i bierzemy się do roboty
__________________
02-08-2014
06-06-2015 Szymek
18-06-2018 ??
iLoNuS_ktl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 13:56   #3559
vixena
Rozeznanie
 
Avatar vixena
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: somewhere in the middle
Wiadomości: 683
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez hihihi Pokaż wiadomość
kobieto ale świetnie wyglądałaś w tej czarno-złotej sukience
musisz się znowu za siebie wziąć dasz radę, schudniesz, uregulujesz swoją wagę i wahania i pozbędziesz się depresji, tylko musisz się zawziąć i być silną
dokładnie tak
__________________
21/2017
head over heels
vixena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:10   #3560
justynkie
Wtajemniczenie
 
Avatar justynkie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 2 276
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Pysia zgadzam się z dziewczynami, stan z 2011 roku to mega motywacja dla Ciebie! Wiesz, że jesteś w stanie schudnąć do takiej wagi, zrobiłaś to w rok więc i teraz dasz radę!
Trzymam kciuki

I w ogóle chciałam zwrócić uwagę że nieraz pisałaś jaką masz wagę, że tak dużo. Ale dziewczyno, to nie jest AŻ TAKA nadwaga o której Ty pisałaś!
Myślałam że zobaczę zdjęcia jakiejs kulki a tu po prostu fajna dziewczyna która ma trochę więcej ciała.
__________________


Edytowane przez justynkie
Czas edycji: 2013-06-05 o 14:12
justynkie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:14   #3561
alloffkowa
Zakorzenienie
 
Avatar alloffkowa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Niebooo:)
Wiadomości: 11 101
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez moniczka_90 Pokaż wiadomość
już to czytałam na innym wątku i już wpadałam w panike ale wycofali po prostu niektóre "wadliwe" serie moje serie sa w porzadku wiec kamień z serca mi spadł



hehe ale nie morzesz sobie wyobrazic czego ? że się odchudzam czy co ?
Twojego wyglądu ogółem
Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
ja tylko na chwilę jeszcze przyszłam żeby Wam pokazac moje zdjęcia przed odchudzaniem, po odchudzaniu i teraz

dlatego oglądnijcie te zdjęcia i kopnijcie mnie w dupę,żebym się za siebie wzięła wieczorem je skasuję (a niech się ze mnie śmieją, co mi tam )

zdjęcie 1,2- maj 2010 waga x
zdjęcie 3,4- maj 2011 waga x-20 kg
zdjęcie 5,6- maj 2013 waga x+10 kg

niestety takie wahania wagi to między innymi wynik mojej depresji, która u mnie wiąże się z zaburzeniami odżywiania
super w złotej kiecce !
__________________
zawsze twoja...
zawsze mój...
zawsze my...
Oliwka 21.07.2016
alloffkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:15   #3562
docik10
Zakorzenienie
 
Avatar docik10
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 365
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez Blondi2989 Pokaż wiadomość
Proszę bardzo

Ja kiedyś trafiłam na imprezę poprawinową 25-lecia u Kaszubów, o masakro
Najlepiej było jak wszyscy się śmiali, że brat mojego TŻ to pewnie od brifka jest, ha ha ha - ja patrzę na nich nic nie rozumiejąc i w końcu TŻ mi przetłumaczył, że to.. listonosz

A tak ogólnie to heeej dziewczyny

Witam nowe PMki


Nie było mnie kilka dni na forum i wracam dziś do Was z meeega długą relacją z wesela na którym byłam Nie odbyło się bez małej zadymy, ale o tym za chwilę – wszystko po kolei.

W piątek byliśmy na tej imprezie Polter Abend – ja byłam na tym po raz pierwszy. W skrócie jest to impreza w domu Panny Młodej – goście, sąsiedzi, znajomi zjawiają się dzień przed ślubem i na schodach przed domem tłuką szkło – na szczęście, a Panna Młoda przy pomocy Młodego sprząta. Potem jest impreza posiadówka.
Także w piątek zjawiliśmy się z TŻ około 19 u Młodej – przed jej domem było takie specjalne miejsce na tłuczenie tych butelek (my z TŻ mieliśmy po dwa słoiki), w ogrodzie były porozstawiane stoły – ciasto, wódka, potem było ognisko. Ludu się tam przewaliło chyba z 50 osób. Dla mnie ta impreza jest bez sensu – szkło rozsypywało się dookoła (znajomi Młodych przyjeżdżali z reklamówkami szklanych butelek), mnóstwo komarów, całkiem kosztowna impreza, a my zbieraliśmy się koło 22:30 to jak wracaliśmy zaczęło padać – szczerze im współczułam tego sprzątania na szybko.

W sobotę rano poszłam do fryzjera – niestety nie byłam zadowolona z fryzury, bo owszem była ładna, ale ja się w niej czułam jak stara ciotka L Jak potem ubrałam się w kieckę i zrobiłam makijaż to było trochę lepiej. Około 14 byliśmy u Młodego (mój TŻ był świadkiem), ubraliśmy go, ja przypudrowałam mu nosek i pojechaliśmy do Młodej. Po drodze Młody wstąpił po kwiaty, ale okazało się, że nie były gotowe… Także kwiaty przyjechały spóźnione około 16:15, wówczas Młoda w końcu zeszła do gości – TŻ w tym czasie przygrywał jej na saksie Różową Panterę – błogosławieństwo i jedziemy. TŻ grał im też coś wesołego na wyjście (nie standardowo jakieś pieśni Kościelne). I zaczęły się schody. Młodzi nie mogli się zdecydować, czy świadkowie mają jechać z nimi jednym autem. W końcu zdecydowali się, że pojadą sami. Dojechaliśmy do Kościoła, piękna msza, naprawdę bardzo piękne mieli kazanie. Haknęli się tylko jak wymieniali obrączki, bo Młody wyprzedził podpowiedź księdza: „Żono, przyjmij tę obrączkę…” i wypalił po prostu po imieniu J I wtedy Młoda też powiedziała do niego po imieniu, ale to szczegół
Życzenia, po życzeniach wspólne zdjęcie wszystkich gości na tle Kościoła i zrobiło się zamieszanie. Goście się rozpierzchli, Młodzi zdecydowali, że jednak świadkowie pojadę z nimi. Pomimo, że pisali o tym, że chcą coś innego zamiast kwiatów to dostali ich bardzo dużo, więc duża ich część wylądowała w TŻta samochodzie. Okazało się jeszcze, że dwie osoby nie mają jak jechać na salę, więc była szybka decyzja, że pojadą ze mną autem TŻta (nie znałam ich). Wsiedliśmy do auta i ja się ich zapytałam, czy wiedzą, gdzie jest ta sala (była w innej miejscowości), a oni, że nie. Ustawiliśmy się za autem Młodych i jak TŻ wyszedł z wódką dla ludzi, którzy zrobili bramę to przez szybę mu krzyknęłam, że do końca trasy ja jadę za nimi, bo ja nie wiem gdzie jest ta sala weselna. TŻ odkrzyknął ok i pojechaliśmy. Okazało się, że wszyscy goście już pojechali i jechali tylko Młodzi, ja za nimi i jeszcze jeden samochód, także w sumie smutny peleton ślubny. Dojechaliśmy do tej miejscowości, w której było wesele i nagle auto z Młodymi i świadkami zatrzymuje się na boku, więc ja niewiele myśląc zatrzymuje się za nimi. Wyskoczył z auta mój TŻ i krzyczy do mnie, że mam jechać za czerwonym (i tu padła marka samochodu, której nie usłyszałam), to są fotografowie i ja mam za nimi szybko jechać, bo oni zaraz będą tędy przejeżdżać. Ja zszokowana, nie wiem co się dzieje, o co chodzi, TŻ mnie popędza, patrzę w tylne lusterko, ale oczywiście cały widok przesłaniają mi kwiaty, więc wrzuciłam wsteczny i łup… Patrzę w boczne lusterko, a za mną stoi auto… TŻ złapał się za głowę i każe mi jechać, przed oczami śmiga mi jakieś auto… Cała zdenerwowana ruszyłam, jedziemy chwilę, auto czerwone zniknęło, patrzymy w boczną ulicę jakieś czerwone auto jedzie – no to skręcam… Po chwili nie ma ani auta, ani żywej duszy – boczna droga na wsi… Wyskoczyłam z auta, żeby zobaczyć czy coś się stało, ale przypomniałam sobie, że TŻ ma hak, więc to on uderzył w tamto auto… Ja telefon TŻta i Młodych miałam u siebie w torebce, koleś, który ze mną jechał próbuje się dodzwonić do kogoś znajomego, aby nam powiedział jak dojechać – w końcu zauważam taksówkarza i trąbie na niego, nie chciał się zatrzymać, ale w końcu to uczynił – dziewczyna, która też ze mną jechała wyskoczyła się go zapytać jak mamy dojechać – wróciliśmy na główną drogę i w końcu dotarliśmy do tej Sali weselnej… Było właśnie po toaście z szampanem… Ja byłam cała roztrzęsiona… Do godziny 12 przepłakałam. Byłam tak zdenerwowana, zła, nie mogłam się bawić, bo miałam wrażenie, że wszyscy wiedzą co się stało – było mi głupio przed tymi ludźmi, którzy ze mną jechali, nie wiedziałam też kto to siedział w tym aucie, które puknęłam i co tak naprawdę się stało… Większość czasu przesiedziałam w aucie TŻ, bo nie chciałam, żeby ktoś na mnie patrzył – większość czasu spędziła ze mną mama TŻ, która wykazała się dużą dawką cierpliwości i wyrozumiałości – TŻ musiał być na sali jako świadek…
Dopiero po 12 ochłonęłam i mogła się bawić, ale bolała mnie głowa od płaczu, ale robiłam dobrą minę to złej gry. TŻ mnie przepraszał, że on posłuchał się Młodych, bo oni tak chcieli przyjechać ostatni… Dowiedział się też czyje auto puknęłam i okazało się, że wgniotła się tylko tablica rejestracyjna, którą natychmiast wyprostowali, także na szczęście odbyło się bez większych szkód…
Ale ile ja się nerwów najadłam – obce auto (niby TŻta, ale właścicielem jest jego tata), obcy ludzie w aucie, obca trasa… A to wszystko przez brak ustalenia kilku małych kwestii przez Młodych… Mimo wszystko będę to wesele wspominać jako jedno z najgorszych.
Wróciliśmy do domu przed 5.

---------- Dopisano o 13:32 ---------- Poprzedni post napisano o 13:31 ----------

W niedzielę był dla nas (dla mnie i TŻ) ważny dzień, bo obstawialiśmy we dwójkę poprawiny. TŻ zakupił kilka miesięcy temu porządne głośniki i mikser didżejski i był to jego debiut Nieskromnie napiszę, że odwalaliśmy kawał porządnej roboty! Zaczęliśmy od tego, że kazaliśmy Młodym założyć te rękawice bokserskie, które od nas dostali – oni myśleli, że będą się bić… A TŻ mówi, że mają w nich tańczyć walca Także śmiesznie wyglądali Potem jeszcze tańczyli w nich sambę, tango i rock&rolla A potem zabawa Zrealizowaliśmy jeszcze 3 konkursy – wszystkie pomysłu TŻ, także nie mogę zdradzić Był też pociąg i TŻ wymyślił stację Korea i puścił Gangnam Style – co to był za szał
Zabawy bardzo się podobały i cieszyły się powodzeniem Mieliśmy jeszcze zaplanowane inne, ale zabrakło czasu Starszemu towarzystwu podobało się jak TŻ wyszedł z saksofonem i zrobił z gitarzystą "miesiące" i "na lewo, na prawo..." - co mnie osobiście do szału doprowadziło, bo ja biesiady nie lubię :P
Ale pokolenie 45+ było zachwycone.
Ogólnie odbyło się bez wtopy – goście nam bardzo gratulowali – jedni nawet powiedzieli, że zespół z wesela mógłby nam sprzęt nosić

A od Pary Młodej nawet flaszki nie dostaliśmy w podziękowaniu – cóż…

Także z TŻ napaliliśmy się na organizowanie poprawin, małych przyjęć, urodzin Mój narwany TŻ kupił wczoraj oświetlenie (a miał na wesele oszczędzać… :P), bo tego nam brakowało.

W poniedziałek byliśmy jeszcze na kolacji u rodziców Pana Młodego i było sympatycznie – podjadaliśmy resztki z wesela

A teraz kilka moich przemyśleń:

Na plus:
+ dużo i bardzo dobre jedzenie
+ piękne kazanie
+ świetna i sprawna obsługa
+ brat TŻta i jego narzeczona nie jedzą mięsa – były dla nich specjalnie przygotowane dania i obsługa była poinformowana gdzie siedzą – pamiętali o nich także na poprawinach
+ podziękowania – były dla rodziców, chrzestnych, babci i świadków – myślę, że to był miły gest dla wszystkich obdarowanych

Na minus:
- brak ręczników jednorazowych w toaletach – ja miałam taką sukienkę, że zostawiała mi plamy od wody, także po wyjściu z łazienki miałabym plamy, więc długo stałam pod suszarką i suszyłam ręce… A raz jakaś mała dziewczynka stała za mną i nie mogła się doczekać tej suszarki i machnęła mokrymi rączkami dookoła – na moją kiecę…
- niezbędnik do łazienki – był, ale w pudełku drewnianym, bo Panna Młoda zajmuje się decoupage i pudełko przez chwilę tylko było otwarte, a potem ktoś je zamknął i nie było żadnej kartki, więc goście nie wiedzieli co to – i w pudełku zabrakło moim zdaniem jakiś leków
- zespół – ogólnie ok., ale najlepsze kawałki zaczęli grać po 2 w nocy… I długie przerwy mieli
- płytki na parkiecie do tańczenia – słyszałam jak goście (zwłaszcza Panie) narzekały
- owoce – szybko poszły ananasy, ogólnie znikały też winogrona i banany – gruszek, jabłek i brzoskwiń nikt nie ruszał
- kwiaty w butonierce – Pan Młody miał butonierkę złożoną z trzech kwiatów – rozpadła się już na pierwszym tańcu – potem wziął od mojego TŻ, ale rozpadła się chwilę potem, także lipa
- tuby do strzelania – wystrzeliły pięknie i ok., ale mieli tylko dwie i wydaje mi się, że cztery zrobiłyby lepszy efekt
- prezenciki dla gości – były to serduszka – magnesy – bardzo ładne, ale nie miały żadnej karteczki i po prostu bardzo wielu gości je zostawiło (brat TŻta przywłaszczył sobie 5, których inni nie zabrali ) – także rada dla tych co planują mini upominki dla gości – napiszcie im to
- Panna Młoda szybko straciła welon w tańcu, bo miała słabo przypięty – zwróćcie na to uwagę
Współczuje całej tej sytuacji z tym puknięciem. Dobrze że to tylko tak się skończyło
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę,
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę,
Jestem przy Tobie od pierwszego grama,
Tyś moje dziecko a ja Twoja mama


Nasze szczęście jest juz z nami
:
docik10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:16   #3563
alloffkowa
Zakorzenienie
 
Avatar alloffkowa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Niebooo:)
Wiadomości: 11 101
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez justynkie Pokaż wiadomość
Pysia zgadzam się z dziewczynami, stan z 2011 roku to mega motywacja dla Ciebie! Wiesz, że jesteś w stanie schudnąć do takiej wagi, zrobiłaś to w rok więc i teraz dasz radę!
Trzymam kciuki

I w ogóle chciałam zwrócić uwagę że nieraz pisałaś jaką masz wagę, że tak dużo. Ale dziewczyno, to nie jest AŻ TAKA nadwaga o której Ty pisałaś!
Myślałam że zobaczę zdjęcia jakiejs kulki a tu po prostu fajna dziewczyna która ma trochę więcej ciała.
też się zgadzam, ale ja rozumiem Pysię. Też jak patrzę na siebie w lustrze to widze słonia. 1,5 roku temu waga moja dochodziła do 80 kg, teraz jest to 71. przy wzroście 164 cm
__________________
zawsze twoja...
zawsze mój...
zawsze my...
Oliwka 21.07.2016
alloffkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:21   #3564
pysia1987
Zakorzenienie
 
Avatar pysia1987
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Tychy/Katowice
Wiadomości: 12 847
GG do pysia1987
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Kocham Was biorę się za siebie, obiecuje!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!


Mało kto jak mnie widzi na żywo wierzy, ze waże koło 100 kg każdemu się inaczej ten tłuszcz rozkłada. No ale jednak waga nie cygani

Allofkowa, 71 kg? ja tyle ważyłam w tej złotej sukience ale mam 170 cm. Tyle, że mi najbardziej w doopsko wszystko idzie a z tego co widziałam Ty masz trochę inny typ figury.


Ja między innymi patrząc na to swoje zdjęcie w czarno-złotej sukience wiem, że jak dojde znów do tej wagi spokojnie będę się mogła zdecydować na suknię rybkę, lub fason blisko ciała, bo wtedy mi ładnie podkreśli szczupłą talię i szersze biodra

ale to dopiero za 30 kg, może akurat do tej pory TŻ się zdeklaruje
__________________




będę mamą





kierowca od 7.02.2012

Edytowane przez pysia1987
Czas edycji: 2013-06-05 o 14:23
pysia1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:22   #3565
justynkie
Wtajemniczenie
 
Avatar justynkie
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 2 276
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Alloffkowa Ty akurat jesteś tak śliczna na buzi że pewnie nikt nie patrzy poniżej szyi
Pysi twarzy nie widziałam, tylko z prześwitów i wydaje mi się że też nie ma co narzekać

Pysia dałabym Ci 80! Wyrzuć wagę a kup centymetr

---------- Dopisano o 14:22 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ----------

Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
Kocham Was biorę się za siebie, obiecuje!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!


Mało kto jak mnie widzi na żywo wierzy, ze waże koło 100 kg każdemu się inaczej ten tłuszcz rozkłada. No ale jednak waga nie cygani

Allofkowa, 71 kg? ja tyle ważyłam w tej złotej sukience tyle, że mi najbardziej w doopsko wszystko idzie
To i dooopsko trzeba ruszyć
__________________

justynkie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:24   #3566
hihihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihihi
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 10 967
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
Kocham Was biorę się za siebie, obiecuje!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!


Mało kto jak mnie widzi na żywo wierzy, ze waże koło 100 kg każdemu się inaczej ten tłuszcz rozkłada. No ale jednak waga nie cygani

Allofkowa, 71 kg? ja tyle ważyłam w tej złotej sukience ale mam 170 cm. Tyle, że mi najbardziej w doopsko wszystko idzie a z tego co widziałam Ty masz trochę inny typ figury.


Ja między innymi patrząc na to swoje zdjęcie w czarno-złotej sukience wiem, że jak dojde znów do tej wagi spokojnie będę się mogła zdecydować na suknię rybkę, lub fason blisko ciała, bo wtedy mi ładnie podkreśli szczupłą talię i szersze biodra

ale to dopiero za 30 kg, może akurat do tej pory TŻ się zdeklaruje
nie powiedziałabym, że tyle ważysz.
trzymam za słowo, bierz się za siebie i trzymam mocno kciuki
__________________
Razem 26.07.2006
Narzeczona 28.07.2012
Ślub 26.07.2014

'-You still love her, huh?
-I can't imagine the day I won't.'


Dexter w spódnicy
hihihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:25   #3567
docik10
Zakorzenienie
 
Avatar docik10
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 365
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez alloffkowa Pokaż wiadomość
też się zgadzam, ale ja rozumiem Pysię. Też jak patrzę na siebie w lustrze to widze słonia. 1,5 roku temu waga moja dochodziła do 80 kg, teraz jest to 71. przy wzroście 164 cm
Mamy tyle samo wzrostu
__________________
Ja jako pierwsza pod sercem Cię noszę,
Ja o Twe zdrowie najgoręcej proszę,
Jestem przy Tobie od pierwszego grama,
Tyś moje dziecko a ja Twoja mama


Nasze szczęście jest juz z nami
:
docik10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:26   #3568
pysia1987
Zakorzenienie
 
Avatar pysia1987
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Tychy/Katowice
Wiadomości: 12 847
GG do pysia1987
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez justynkie Pokaż wiadomość
Alloffkowa Ty akurat jesteś tak śliczna na buzi że pewnie nikt nie patrzy poniżej szyi
Pysi twarzy nie widziałam, tylko z prześwitów i wydaje mi się że też nie ma co narzekać

Pysia dałabym Ci 80! Wyrzuć wagę a kup centymetr

---------- Dopisano o 14:22 ---------- Poprzedni post napisano o 14:21 ----------


To i dooopsko trzeba ruszyć
mam i to to, więc spokojnie w biodrach mam 126 cm także masakra rusze doopsko, jutro, bo u mamy nie mam nic do ćwiczeń

a jeśli chodzi o twarz to to jest coś co najbardziej w sobie lubię i mi nie pasuję do całej reszty...bo uważam nieskromnie, że to jedyne ładne co mi się trafiło w życiu

jak będę w klubie w końcu to zobaczycie albo na fb (narazie mam tylko allofkową )
__________________




będę mamą





kierowca od 7.02.2012
pysia1987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:29   #3569
alloffkowa
Zakorzenienie
 
Avatar alloffkowa
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Niebooo:)
Wiadomości: 11 101
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

ja też moge powiedzieć że lubię moja buzię
Lubię też nogi
nie lubię brzucha i ud, lubię wcięcie w tali.
ot, tyle


aaa i dzięki Velice zaczełam powoli lubić cycki
__________________
zawsze twoja...
zawsze mój...
zawsze my...
Oliwka 21.07.2016
alloffkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-05, 14:30   #3570
anannke
Zakorzenienie
 
Avatar anannke
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: śląsko-małopolskie:)
Wiadomości: 3 613
Dot.: Złotóweczka do złotóweczki aż uzbiera się pół kiecki! PM 2014 cz. 13

Cytat:
Napisane przez pysia1987 Pokaż wiadomość
Kocham Was biorę się za siebie, obiecuje!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!


Mało kto jak mnie widzi na żywo wierzy, ze waże koło 100 kg każdemu się inaczej ten tłuszcz rozkłada. No ale jednak waga nie cygani

Allofkowa, 71 kg? ja tyle ważyłam w tej złotej sukience ale mam 170 cm. Tyle, że mi najbardziej w doopsko wszystko idzie a z tego co widziałam Ty masz trochę inny typ figury.


Ja między innymi patrząc na to swoje zdjęcie w czarno-złotej sukience wiem, że jak dojde znów do tej wagi spokojnie będę się mogła zdecydować na suknię rybkę, lub fason blisko ciała, bo wtedy mi ładnie podkreśli szczupłą talię i szersze biodra

ale to dopiero za 30 kg, może akurat do tej pory TŻ się zdeklaruje
Pysia nie gadaj głupot jesteś bardzo ładna a jak zrzucisz zbędne kg to w ogóle laska nie z je ziemi tak więc do dzieła! poza tym może się okazać że tż chce ślub już teraz zaraz a ty nie gotowa bo czekasz na długie przygotowania ślubne tak więc nie czekaj na konkretną datę ślubu tylko już zacznij działać a będzie super zobaczysz! trzymam kciuki za ciebie!
__________________
always & forever

nie trzeba być IDEALNYM, żeby IDEALNIE do siebie pasować…
anannke jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.