Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III - Strona 56 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2013-06-10, 21:41   #1651
martula007
Raczkowanie
 
Avatar martula007
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 456
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Nasze dziecię też z nami śpi i niestety już mi to zaczyna przeszkadzać i drugie niestety.... strzeliłam sobie w kolano bo Borys nie umie sam zasypiać, tylko trzeba go usypiać podając mu rękę do miziania. Gdy się budzi w nocy, wystawiam rękę i on zasypia. Gdy go przeniesiemy do jego pokoju, a zrobimy to już niedługo to będzie na początku pewnie jeden wielki cyrk. Trudno. naważyłam piwa, to muszę je teraz wypić i sobie z tym jakoś poradzić.

Poza tym zaczyna pokazywać charakterek. Jejku, jakim on jest frustratem. Jeśli mu czegoś nie wolno, to od razu manifestuje swoje niezadowolenie krzykiem i histerią. Nie wiem jak sobie z tym radzić :/ muszę poczytać jakieś madre poradniki
U mnie wlasnie tak samo z Oliwa, potrafi usnąć tylko trzymając mnie za reke. Probowalam ostatnio jej w dzień reki nie dawac to bidula tak zaczela plakac, ze serce mi się zlamalo na pol. Dalam reke, 3 minuty i spala. Pomyslalam sobie, ze nie będzie to trwalo wiecznie wiec na razie bastuje, może tego jej potrzeba, poza tym wuchodza jej następne 3 żeby.. nie będę jej teraz dodatkowo stresowac. A Ty w jaki sposób będziesz Borysa oduczać takiego zasypiania? Może kiedyś skorzystam Ja probowalam dawac misia do spania... no i za każdym razem misio ladowal poza lozeczkiem.

A co do pokazywania charakterow... moja to samo. I jestem pewna, obserwując jej zachowanie, ze rozumie co oznacza zwrot "nie wolno". Na początku był placz, szloch, kladla się na ziemi, ale u mnie nie było zmiłuj . W końcu zrozumiala, ze takim "placzem" nic nie wymusi i teraz jak cos sie jej nie podoba to tylko chwile pokrzyczy i koniec. Staram sie tez wtedy czyms innym ja zajac. Specjalnie wstawiłam w nawias slowo placz, gdyż zauwazylam, ze to czasami był placz bez lez i jak ona myslala, ze nikt jej w danym momencie nie widzi to CUD! Dziecko nagle przestawalo plakac, a jak znowu mnie gdzies zauwazyla to znowu placz i tak w kolko :P
Ogolnie mam grzeczne dziecko, ale tez bardzo charakterne, które wie czego chce i czasami bywa ciazko :P

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
Moje dziecko tez pod wzgledem spania sie zepsuło, znowu jest cyc i śpi ze mną cały czas. W dzien tez gorzej śpi. Nie umiem jej przestawic na 1 drzemnke, bo rano jest nie do zniesienia i musi isc spac:PP a popołudniu juz zasnac nie umie i tez marudzi
A frustratke w domu tez mam, rzuca przedmiotami, nawet z wozka w sklepie jak sobie cos upatrzy na półce a jej tego nie podam, to baaach o ziemie nerwowo tym,co akurat ma w dłoni i krzyk. O nie, trudny czas
Może to jeszcz nie ten moment, żeby przestawiać ja na 1 drzemke. Moja Oliwa sama sie przestawila, ja jej sama nieczego nie zmianielam. Był okres, ze znowu spala 2 razy w ciągu dnia, a teraz znowu jeden raz.

Cytat:
Napisane przez minini Pokaż wiadomość

u nas czasem zasypianie trwa 2 minuty a czasem trwa w nieskończoność... zalezy od tego jak intensywny był dzień ale też cały czas przy nim jestem. nie musze go trzymac, chwilę pogłaskam, mówię dobranoc i poprostu siedze obok na łóżku póki nie zamknie oczek. zauważyłam że jak wychodzimy na dwór, na spacer, plac zabaw czy wogóle wychodzimy z domu to szybko zasypia. a jak jest beznadziejna pogoda i spacer trwa pół godziny bez szaleństw na placu zabaw to Olaf się nie zmęczy i zasypia 1-1,5 godziny później niż zwykle bo usypianie o zwykłej porze nie ma sensu bo dostaje głupawki, skacze w łóżeczku i ani myśli o spaniu

a śpimy sobie w jednym pokoju całą trójką i dobrze nam z tym. Olaf u siebie w łożeczku, my u siebie. nad ranem ok. 5 zazwyczaj jest pobudka ale wystarczy wziąć go między nas do łóżka i śpi do 7.30-8.00 dzieci tak szybko rosną i niedługo nie będzie chciał z nami spać, cieszymy się sobą póki jest mały

no to teraz doczytałam, odpisałam i naprawdę wracam pracować
Tez zauwazylam, ze jak sie w ciągu dnia dużo dzieje to szybciej i krocej zasypia
Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Hej!
Mam wiadomość od stokroteczki:

Czesc.Leze z Paulinka w szpitalu od piatku wieczora. Miala biegunke z krwia, wyslali probke do sanepidu. Polezymy ok tyg bo min 5dni czeka sie na wynik. Dzis nie ma pani ordynator, wiec dopiero jutro czegos sie dowiem. Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek i dzieciaczkow
Duzo zdorwka dla Paulinki.

---------- Dopisano o 20:41 ---------- Poprzedni post napisano o 20:27 ----------

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
cześć




Martula, miło Cię widzieć Korzystajcie korzystajcie ze spacerkówU nas też nei ma mowy o kompie jak mały obudzony...

co do tego wolontariatu, już zaczęłam szału może nie ma, pare wieczorów w kinie Ale przynajmniej wychodze do ludzi, mogę sobie trochę pogadać i filmy mam za darmo

Co do spania, śpimy w jednym pokoju - innej opcji nie ma na razie
Odnośnie usypiania, u nas to wygląda tak, że wyciszam młodego już w sypialni, oglądamy sobie książeczki, potem go przytulam trochę, śpiewam i kołyszę i odkładam do łóżeczka (po sekundzie przeważnie już stoi, nawet jak już nei ma siły otwierać oczu), jeszcze chwilę głaszczę, śpiewam i wychodzę. I zasypia przeważnie sam.Czasem trzeba przyjść jeszcze raz lub dwa, ale to już raczej na momencik tylko.


Korzystamy, korzystamy... tym bardziej,ze moje rejony to teraz chyba jedyne z nieicznych miejsc w Polsce gdzie jest naprawdę ladna pogoda.


Super z tym wolontariatem. Moja siostra rozgląda sie za jakims, chce wyjechać. Najbardziej chciałaby Francje lub Hiszpanie bo tam ma tez dużo znajomych. Gdzies skladala już podania, miałaby sie opiekować i pomagać w nauce dzieciom. W ogole tak jej zazdroszcze, w lipcu jedzie na 10 dni do Paryza. Udalo jej sie kupic jakiś bilet w promocji, a nocleg ma za darmo bo jedzie do swojego dobrego znajomego.

Dziekuje za wszystkie odpowiedzi w sprawie snu Nie mogę narzekac na Oliwe... bo najgorzej nie jest, w nocy jak sie obudzi to zazwyczaj usypia sama ( trzeba jej tylko podac smoczka lub sama sobie bierze, kladzie sie i spi dalej), ale czasami chciałabym, żeby potrafila zasnąć beze mnie. Tak mysle, jak będę musiala jej kiedyś oduczyć smoka to wtedy będzie tragedia...
martula007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-10, 21:52   #1652
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
cześć


Perse, bardzo mocno trzymam za Was kciuki! Już niedużo Wam zostało, trzymajcie się mocno!


My korzystamy z pogody, woczraj byliśmy na rowerach (wzięliśmy hamak i trochę się też porelaksowaliśmy między drzewami), a w sobotę pojechaliśmy na spacer po pobliskich pagórach NIedługo wybieramy sie w Alpy, trzeba nabrać wprawy


Wow, Millena jestem pod wrażeniem! Tort wyszedł Ci piękny! Misio rewelka!


Kurczę Anulka, współczuję strasznie... I życzę zdrowia dużo. I dla CIebie i dla Twoich chłopaków.
Jeszcze co do odporności, wrzucałam kiedyś linka do fajnej strony gdzie pisza o wzmiacnianiu odporności jedzeniem, może spróbujcie też od tej strony?


Martula, miło Cię widzieć Korzystajcie korzystajcie ze spacerkówU nas też nei ma mowy o kompie jak mały obudzony...

co do tego wolontariatu, już zaczęłam szału może nie ma, pare wieczorów w kinie Ale przynajmniej wychodze do ludzi, mogę sobie trochę pogadać i filmy mam za darmo

Co do spania, śpimy w jednym pokoju - innej opcji nie ma na razie
Odnośnie usypiania, u nas to wygląda tak, że wyciszam młodego już w sypialni, oglądamy sobie książeczki, potem go przytulam trochę, śpiewam i kołyszę i odkładam do łóżeczka (po sekundzie przeważnie już stoi, nawet jak już nei ma siły otwierać oczu), jeszcze chwilę głaszczę, śpiewam i wychodzę. I zasypia przeważnie sam.Czasem trzeba przyjść jeszcze raz lub dwa, ale to już raczej na momencik tylko.



Uszko my się odklejało...temu misiu I tak rewelka I jak pomysłowo z tym spaghetti

To chyba taki czas na pokazywanie charakterków
Zaczynają mieć własne zdanie i poglądy na wiele spraw (np tego co wolno, a czego nie ) U nas nie ma tragedii, ale też sie potrafi rozedrzeć, np jak dobiegnie do kompa i mu się go zamknie przed nosem... Ja generalnie pozwalam płakać wtedy i mówię, że rozumiem, że mu się nie podoba i się denerwuje, ale tego nie można (nie wiem, co z tego rozumie, ale coś może rozumie ). Po czym odciągam uwagę, proponuję coś innego (zawsze się sprawdza ulica Czereśniowa i szukanie kotka ), i płacz się kończy.

Dobra idę coś porymować i nastawię chleb
Pola podasz jeszcze raz tą stronke?

u nas różnie z zasypianiem - czasem pada przy butli - tak jak np dzis bo nie spała cały dzień od 10 rano! ale nie podoba mi sie to rozwiązanie ze wzgl na ząbki...
jak usypia sama to czasem szybciutko a czasem siedzę nawet godzine, głaszczę, smeram, na chwile wychodze i w koncu jak sie porzadnie pokreci i pomarudzi to usnie. nigdy nie zostawiam jej placzacej samej. nie mialabym serca...
Timii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-10, 22:11   #1653
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość
Mam do Was pytanie, ile zajmuje Wam usypianie dzieci wieczorem, jeśli nie odplywaja przy butli/cycusiu? I jak usypiacie? Jesteście z nimi do momentu usniecia czy wychodzicie z pokoju i dziecko samo zasypia? Moja mloda ostatnio cos się popsula, jeśli chodzi o wieczorne usypianie. Czasami trwa to nawet 40 minut, a trzeba caly czas przy niej być i trzymać ja za raczke

Aha i jeszcze jedno... czy nadal maluchy spia z Wami w jednym pokoju?
U nas musi minąć min. 4h od poprzedniej drzemki, żeby w ogóle usypianie miało sens. Inaczej nie zaśnie, dopóki te 4h nie miną

Ja usypiam ostatnio tak, że sadzam sobie Sebę na kolanach przodem do mnie, on opiera główkę na moim biuście i tak mu śpiewam kołysanki i lekko się bujamy. Przeważnie zasypia w ciągu 5 min, nawet krócej. Usypiam tak zarówno w dzień jak i na wieczór. Jak go za wcześnie odłożę do łóżeczka (zanim jeszcze zaśnie) to zaczyna się tak masakrycznie wiercić, że od tego wiercenia się budzi i wstaje i po spaniu

My śpimy w jednym pokoju i jest OK.



Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Poza tym zaczyna pokazywać charakterek. Jejku, jakim on jest frustratem. Jeśli mu czegoś nie wolno, to od razu manifestuje swoje niezadowolenie krzykiem i histerią. Nie wiem jak sobie z tym radzić :/ muszę poczytać jakieś madre poradniki
U nas jest to samo Jak się dowiesz czegoś ciekawego to daj znać

Perse trzymam kciuki, żebyście szczęśliwie dotrwali do porodu

Anulka, Stokroteczka dużo zdrówka dla Waszych dzieciaków
rinco jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-10, 23:04   #1654
rozowa1987
Zadomowienie
 
Avatar rozowa1987
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 1 706
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

wszystkiego najlepszego dla Wojtusia i Dawidka STO LAT

---------- Dopisano o 23:04 ---------- Poprzedni post napisano o 23:02 ----------

stokroteczko:dużo zdrówka dla Paulinki;*
__________________
NASZ ŚLUB UJĘTY NA ZDJECIACH
http://fotoarkadiusz.blogspot.com/20...snia-2010.html
rozowa1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-10, 23:44   #1655
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez Timii Pokaż wiadomość
Pola podasz jeszcze raz tą stronke?
http://www.sztukaodzywiania.pl/aktua...a-pomoca-diety
Jest na pierwszej stronie


Dla Wojtusia, Dawidka i Adasia moc buziaków i życzeń zdrowia i radości!

ewus, pewnie nie masz głowy i czasu na forum, ale dla Ciebie i Twojej rodziny jeszcze dużo zdrowia i spokoju
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka
kism jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-10, 23:50   #1656
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
cześć


Wow, Millena jestem pod wrażeniem! Tort wyszedł Ci piękny! Misio rewelka!



Uszko my się odklejało...temu misiu I tak rewelka I jak pomysłowo z tym spaghetti

To chyba taki czas na pokazywanie charakterków
Zaczynają mieć własne zdanie i poglądy na wiele spraw (np tego co wolno, a czego nie ) U nas nie ma tragedii, ale też sie potrafi rozedrzeć, np jak dobiegnie do kompa i mu się go zamknie przed nosem... Ja generalnie pozwalam płakać wtedy i mówię, że rozumiem, że mu się nie podoba i się denerwuje, ale tego nie można (nie wiem, co z tego rozumie, ale coś może rozumie ). Po czym odciągam uwagę, proponuję coś innego (zawsze się sprawdza ulica Czereśniowa i szukanie kotka ), i płacz się kończy.

Dobra idę coś porymować i nastawię chleb
pomysł z makaronem wziełam z jakiegoś kanału youtube żeby nie było, że jestem taka zdolna, to po prostu skorzystałam z filmików na yt , w których pokazywano jak ulepić , uformować takiego misia. Za pierwszym razem wyszedł prosiak, więc wiecie :P było cięzko.
Na jednym z filmów pani pokazała, że głowę mocuje się wlaśnie na makaronie spaghetti , toteż ja każdą z kończyn sobie tak umocowałam i przykleiłam dodatkowo tą roztopioną pianką. Uszko wyszło za cieżkie, nosek też trzeba było pomoc sobie. Poza tym, wyszedł mi troche odchylony do tyłu i bałam sie , ze zanim masa zastygnie w lodówce i stwardnieje ( chociaż twardnieje bardzo szybko) to mi upadnie, rozwali sie, rozsypie, więc w lodówce miał również konstrukcję z makaronów spaghetti , po prostu kluski podpierały misiowi plecki przez całą noc zostały wyjęte dopiero przed podaniem gościom, ale misio już wtedy był sztywniak.

Ja też staram się nie reagować przesadnie na histerię Borysa. On generalnie jest świetnym dzieckiem, ale no po prostu te jego humory ... niestety ma to chyba po mnie. Zauważyłam, że jest mało cierpliwy. Hmm ciekawe po kim? Np układamy sobie krążki , nie wiem jak to się nazywa, wiecie, te cale piramidki z "oponek" na badylku I on nie może sobie czasem trafić w dziurkę , tłumaczę mu, że akurat tego musi się nauczyć bo mu się w dorosłym zyciu bardzo przyda, ale on od razu sie irytuje i rzucam krążkami po pokoju... Mnie to bawi .. no po prostu leżę, ale staram się mu nie pokazywać, że mnie to śmieszy, tylko spokojnie mu tłumaczę, że nie ma się co denerwować, jedynie potrzeba tu odrobiny więcej cierpliwości. I pomagam ułożyć od nowa piramidkę. To samo jest z sorterem i wkładaniem do niego klocków. Sekunda i nerwy. Rzucanie klockami, no jaja. Na słowo "nie" lub "nie wolno" siada czasami na ziemi i opuszcza głowę straaaaaasznie się żaląc, jakby mu się taaaakaaaa krzywda działa okrutna. Nie wiem, jestem chyba dziwna, bo od środka mnie to rozwala i śmieszy, ale zachowuje kamienną twarz i tłumaczę spokojnie, że go bardzo kocham, ale po prostu pewnych rzeczy mu nie wolno bo .. ( i tu argumentuje). Staram się z nim rozmawiać jak z dorosłym dzieckiem. Wiem, że teraz pewnie nie kuma zbyt wiele,ale jestem przekonana,że za chwilę zacznie. Nie ściemniam mu, nie straszę go, nie opowiadam farmazonów , traktuję moje dziecko poważnie Ostatnio ma fazę na branie na ręce. I to tak okrutną, że wtedy kiedy wspina sie po moich nogach chcąc wskoczyć na ręce ( nie wiem jak on to sobie wyobraża ) to przykucam, przytulam go i mówię "ciule", że go bardzo kocham, ale nie wezmę go na ręce. on si dalej wspina i oczywście jak się orientuje, ze jednak z rączek nic nie będzie, to jest histeria. Już to trwa tydzień, ale się nie poddaję. Nie mogę go brać na ręce, jest za cięzki, to raz, dwa, nigdy go jakoś specjalnie nie nosiłam, ze względu na mój kręgosłup. Po prostu gdybym nawet chciała, to nie dam rady.

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość
U mnie wlasnie tak samo z Oliwa, potrafi usnąć tylko trzymając mnie za reke. Probowalam ostatnio jej w dzień reki nie dawac to bidula tak zaczela plakac, ze serce mi się zlamalo na pol. Dalam reke, 3 minuty i spala. Pomyslalam sobie, ze nie będzie to trwalo wiecznie wiec na razie bastuje, może tego jej potrzeba, poza tym wuchodza jej następne 3 żeby.. nie będę jej teraz dodatkowo stresowac. A Ty w jaki sposób będziesz Borysa oduczać takiego zasypiania? Może kiedyś skorzystam Ja probowalam dawac misia do spania... no i za każdym razem misio ladowal poza lozeczkiem.

A co do pokazywania charakterow... moja to samo. I jestem pewna, obserwując jej zachowanie, ze rozumie co oznacza zwrot "nie wolno". Na początku był placz, szloch, kladla się na ziemi, ale u mnie nie było zmiłuj . W końcu zrozumiala, ze takim "placzem" nic nie wymusi i teraz jak cos sie jej nie podoba to tylko chwile pokrzyczy i koniec. Staram sie tez wtedy czyms innym ja zajac. Specjalnie wstawiłam w nawias slowo placz, gdyż zauwazylam, ze to czasami był placz bez lez i jak ona myslala, ze nikt jej w danym momencie nie widzi to CUD! Dziecko nagle przestawalo plakac, a jak znowu mnie gdzies zauwazyla to znowu placz i tak w kolko :P
Ogolnie mam grzeczne dziecko, ale tez bardzo charakterne, które wie czego chce i czasami bywa ciazko :P
Nie wiem kurcze co z tym spaniem zrobić. Jak wiecie korzystam z rad pani psycholog raz na jakiś czas, ona twierdzi, że widocznie Borys tego potrzebuje, tej mojej reki i bliskości i jest podobnego zdania, że po prostu kiedyś przestanie potrzebować mojej bliskości , wypnie się i będzie spał sam. No i cóż.. mam mieszane uczucia, bo znam dzieci , które do 12 roku zycia były usypiane przez rodziców :/ ale znam też takie przypadki, o których ona mówi. Wychodzę ( i ona zresztą też tak mówi) z założenia, że dopóki mnie to jakoś specjalnie nie przeszkadza i nie jest to ponad moje siły, to może tak zostać. Z tym, że ... mam wrażenie, że gdyby Borys potrafił zasnąć bez mojej ręki to moze pobudki nocne mogłyby sie odbywać bez mojej ingerencji. Dlatego chciałabym, aby jednak zasypiał sam. Możemy się miziać, tulić, czytać, całować, śpiewać, ale wydaje mi się, że po tych wszystkich pieszczotach , odłożony do łózeczka, powinien zasnąć sam. Jeszcze nie wiem jak go będę oduczać :/ nie mam pomysłu. Dlatego też nie wiem czy w ogóle zacznę, chociaż obecnie mam to na uwadze. Może jakoś stopniowo... ? no nie wiem...

Co do histerii to Borys też tak ma, jak widzi, że nic nie wskura to przestaje w jednej sekundzie .... i idzie do swoich zabawek.. no jaja.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 07:46   #1657
Renatka89
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka89
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 058
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Sto lat dla roczniaków!

Dużo zdrówka dla Paulinki!


a z tymi nerwami to dzieci to pocieszające, że nie tylko moja tak ma.. widac taki czas, cierpliwosc nam potrzebna dokładnie zachowuje sie moja młodociana tak jak opisałyscie.. kropka w kropke..
__________________
Dalia Milena ur. 6.06.2012r.

Edytowane przez Renatka89
Czas edycji: 2013-06-11 o 10:57
Renatka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 11:00   #1658
pola_m
Wtajemniczenie
 
Avatar pola_m
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lyon
Wiadomości: 2 294
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Dziewczyny, co robicie na obiad dzisiaj?
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość



Korzystamy, korzystamy... tym bardziej,ze moje rejony to teraz chyba jedyne z nieicznych miejsc w Polsce gdzie jest naprawdę ladna pogoda.


Super z tym wolontariatem. Moja siostra rozgląda sie za jakims, chce wyjechać. Najbardziej chciałaby Francje lub Hiszpanie bo tam ma tez dużo znajomych. Gdzies skladala już podania, miałaby sie opiekować i pomagać w nauce dzieciom. W ogole tak jej zazdroszcze, w lipcu jedzie na 10 dni do Paryza. Udalo jej sie kupic jakiś bilet w promocji, a nocleg ma za darmo bo jedzie do swojego dobrego znajomego.

Dziekuje za wszystkie odpowiedzi w sprawie snu Nie mogę narzekac na Oliwe... bo najgorzej nie jest, w nocy jak sie obudzi to zazwyczaj usypia sama ( trzeba jej tylko podac smoczka lub sama sobie bierze, kladzie sie i spi dalej), ale czasami chciałabym, żeby potrafila zasnąć beze mnie. Tak mysle, jak będę musiala jej kiedyś oduczyć smoka to wtedy będzie tragedia...
Też jak myślę o odstawianiu smoczka to mi się odechciewa. Miałam już kilka podejść, ale odpuszczałam, bo jednak mu się zasypia znaczeni lepiej...no i smoczek jest tylko do usypiania... może odstawimy, jak definitywnie się odstawi od piersi (ostatnio zredukowaliśmy kolejne karmienie i teraz jest cysio tylko na dzień dobry i dobranoc)

Fajnie ma siostra, a na jak długo i kiedy chce na ten wolontariat jechać? Ja przed studiami wybierałam się na wolontariat emaus, ale odpuściłam, to jednak straszni ściemniacze są. Albo niech szuka jakiś szkół letnich czy coś...dużo jest teraz opcji. i trzeba uwzględniać koszty życia - we Francji są bardzo duże, w Hiszpanii wygląda to korzystniej

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Np układamy sobie krążki , nie wiem jak to się nazywa, wiecie, te cale piramidki z "oponek" na badylku I on nie może sobie czasem trafić w dziurkę , tłumaczę mu, że akurat tego musi się nauczyć bo mu się w dorosłym zyciu bardzo przyda, ale on od razu sie irytuje i rzucam krążkami po pokoju...
no wiadomo że się przyda

A tak swoją drogą mam taką prywatną obserwację, że te dzieci niecierpliwe, bardziej płaczące i wkurzające się, szybciej się uczą - szybciej wstają, chodzą... a te wyluzowane jednak troszkę wolniej...

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Nie wiem, jestem chyba dziwna, bo od środka mnie to rozwala i śmieszy, ale zachowuje kamienną twarz i tłumaczę spokojnie, że go bardzo kocham, ale po prostu pewnych rzeczy mu nie wolno bo .. ( i tu argumentuje). Staram się z nim rozmawiać jak z dorosłym dzieckiem. Wiem, że teraz pewnie nie kuma zbyt wiele,ale jestem przekonana,że za chwilę zacznie. Nie ściemniam mu, nie straszę go, nie opowiadam farmazonów , traktuję moje dziecko poważnie Ostatnio ma fazę na branie na ręce. I to tak okrutną, że wtedy kiedy wspina sie po moich nogach chcąc wskoczyć na ręce ( nie wiem jak on to sobie wyobraża ) to przykucam, przytulam go i mówię "ciule", że go bardzo kocham, ale nie wezmę go na ręce. on si dalej wspina i oczywście jak się orientuje, ze jednak z rączek nic nie będzie, to jest histeria. Już to trwa tydzień, ale się nie poddaję. Nie mogę go brać na ręce, jest za cięzki, to raz, dwa, nigdy go jakoś specjalnie nie nosiłam, ze względu na mój kręgosłup. Po prostu gdybym nawet chciała, to nie dam rady.
Moim zdaniem nie dziwna, tylko właśnie tak się powinno robić. nie wiadomo, kiedy dzieci zaczajają nasze tłumaczenia. Też uważam, że trzeba dzieci i ich małe-wielkie problemy traktować poważnie (tzn nie ulegać im, że faktycznie wielką tragedią jest że ni udało się włożyć klocka do sortera, ale też nie bagatelizować płaczu, bo przecież nic się nie stało.A wg dziecka się stało... - ja w takich sytuacjach mówię, że rozumiem, że się frustrujesz, bo nie udało się włożyć klocka, ale spróbujmy jeszcze raz, albo wiem, że chciałbyć pociągnąć sobie na ten kabelek, ale nie można i może w zamian pociagniesz sobie za ciuchcię na sznurku)
pola_m jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 11:09   #1659
Renatka89
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka89
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 058
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Pola, u nas dzisiaj okoń morski i pieczone ziemniaki, do tego jakaś sałata na szybko

nigdy o tym nie myslalam do tej pory.. Ale ja mówie i w 3 osobie i w 1 Chyba młoda jarzy :PP

A moje dziecko niecierpliwe, a poźno stosunkowo zaczęła raczkowac, wciąż nie chodzi, tzn.próbuje pry meblach, z podkreśleniem próbuje
a niecierpliwa jest stanowczo po mamusi i nerwowa też



A ja mam pytanie z innej beczki? Jakie teraz u Was zabawki i zabawy królują? Co kupowałyście dzieciom na dzień dziecka i urodziny? (my z tym spóźnieni, ale mielismy opoźnienie z wypłatą TŻta, poza tym mase niespodziewanych wydatków.. no np.woleliśmy kupic nową pralke (stara padła) i naprawic samochod, ktory jest nam baaardzo potrzebny- TŻ nie doijedzie inaczej do pracy. A że wiedzielismy,że to sytuacja chwilowa, wiec prezenty poczekały, tymbardziej,że jej impreza przed nami) Ale myśle,że za złe spoznienia z prezentem nam miec nie bedzie
__________________
Dalia Milena ur. 6.06.2012r.
Renatka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 12:18   #1660
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )
Tak mówię w 3. osobie, tak jak piszesz, właśnie z tych względów, o których piszesz Trochę tak mówię, a trochę normalnie, żeby jednego i drugiego dzieć się uczył, tzn. oczywiście tak spontanicznie jak wyjdzie, nie że pilnuję, żeby np. pół dnia mówić w jeden sposób, a pół dnia w inny Z zaimków skupiamy się na "ja". Kaj wie, że jest Kajem i czasem jak powiem, że Kaj coś tam zrobił i on pokazuje paluszkiem na siebie, kiwa głową, to mu mówię "Tak, Kaj, ja!" i raczej tylko w tym kontekście tak wyraźnie używam "ja", kiedy on pokazuje siebie, żeby wiedział, że on sam jest "ja". Mam nadzieję, że rozumiecie, ciężko tak pisać o zaimkach bez mimiki i pokazywania
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka

Edytowane przez kism
Czas edycji: 2013-06-11 o 12:22
kism jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 13:34   #1661
Maddy84
Zadomowienie
 
Avatar Maddy84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 946
Send a message via Skype™ to Maddy84
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Mam pytanie z całkiem innej beczki. Czy któraś z Was może organizowała albo brała udział w wieczorze panieńskim na którym było więcej niż 20 osób? Moja przyjaciółka wychodzi w sierpniu za mąż więc jako świadkowa muszę zacząć powoli coś działać w tym temacie. Dostałam już listę dziewczyn i nie wiem jak to ugryżć od sreony ekonomicznej. Jakie macie doświadczenia w tym względzie? Czy to jest oczywiste, że wszyscy się zrzucają czy może każdy za siebie?

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
A ja mam pytanie z innej beczki? Jakie teraz u Was zabawki i zabawy królują?
Na tapecie są:
- wózek-pchacz i generalnie wszystko co można popchać np kosz na pranie, spacerówka, krzesło
- książki, książeczki i gazety - dziewczyna może je studiować godzinami nawet jak nie ma pół obrazka
- różnego rodzaju sorterty, foremki i zamki
- buty i ubrania na nogi oraz czapki, których wkładanie na głowę już opanowała do perfekcji



Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
Dziewczyny, co robicie na obiad dzisiaj?
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )
Tak jak wcześniej pisała Renatka89 nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałam, ale w większości chyba jednak króluje 3 os. Chociaż jak zadaję małej jakieś pytanie to zawsze automatycznie "parafrazuję" np: Gdzie Hania ma kolanko? Pokaż gdzie masz kolanko? Tak to parami idzie.
__________________
Всеки вижда как изглеждаш, но малко чувстват какъв си.
Maddy84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 14:10   #1662
Renatka89
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka89
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 058
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Maddy- nie pamiętam ile osóbbyło na tych panieńskich, na których bywałam.. Ale zrzuta była po równo, wszystklo wspólnie ustalane

czyli z zabawek u Was to co moja rzuca w kąt z nudów ogólnie Ona coś szybko się nudzi wszystkim.
__________________
Dalia Milena ur. 6.06.2012r.
Renatka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 14:17   #1663
benka99
Rozeznanie
 
Avatar benka99
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 654
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Hej, hej

wczoraj takiego pięknego dłuuugiego posta napisałam i przyszła burza i internet padł

- co do spania, Maks zasypia w łóżeczku ale muszę przy nim siedzieć, nie daję ręki, nie śpiewam, nie głaszczę ale muszę być. Jak wyjdę wstaje i ryczy. W dzień śpi 2 razy, wieczorem zasypia szybko, jakieś 5-10 min. W dzień dłużej.

- ja też mówię różnie, czasem w 1 czasem w 3 osobie.

- millena
piękny tort!! ja też miałam swój wstawić ale zgubiłam gdzieś kartę pamięci.

- anulka, stokroteczka dużo zdrówka dla maluszków... bo Kaj już chyba zdrowy

- pola u nas dziś krupnik i naleśniki z truskawkami

- maddy u mnie było tak, że najpierw spotykałyśmy się w domu i jedzenie i napoje kupowała moja siostra (świadkowa), potem jechałyśmy do klubu i tam każda wstęp kupowała dla siebie, a kierowcy, za loże i szampana moja siostra i ja.

- co do zabawek... nadal u nas przoduje garnek i łyżki drewniane. Ostatnio też samochodzik pchacz, Maksio gania z nim po całym podwórku, po domu za szybko jedzie i nie nadąża a na trawie jest super.
Ale nic nie przebije kibla...w niedziele zapomnieliśmy zamknąć, nagle nastała cisza i spokój, szukamy małego, zaglądamy do łazienki a on grzebie rękami w kiblu i bawi się kostką , jak zauważy że klapa jest nie zamknięta to tak pędzi jakby co najmniej milion złotych tam leżało.

Teraz ja mam takie pytanie, jak jeździcie w upał samochodem z dzieckiem to z klimatyzacją, odsuniętą szybą czy jak? Nam pediatra powiedziała żeby się strzec klimy no ale jak jest 30 stopni to Maks po 5 min jazdy jest mokry...

Aaaa i jeszcze jedno, Wasze dzieci boją się burzy? Maks jak nie śpi to nie reaguje, ale jak śpi i zagrzmi to płacze albo tak się wzdryga przez sen i wierci.

I mamy mały problem...od kilku dni mały ma na szyji i dekolcie paskudną wysypkę, myślałam że to potówki ale one chyba nie swędzą a on to drapie. Więc chyba znów jakieś uczulenie, tylko nie mam pojęcia na co. Smaruję mu tą maścią od alergologa ale ona jest tłusta i jest gorąco więc jeszcze bardziej ta szyja się poci i kurz i wszystko się klei i jest jeszcze gorzej. I męczy się mój mały biedak...
__________________
Nasz ślub 27.08.2011r.
Maksio - 31.05.2012
benka99 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 14:27   #1664
Renatka89
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka89
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 058
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

O właśnie, o jazdę samochodem w upały też chciałam pytac- z klimą, bez?
I co do ogólnie upalnych dni- w jakich godzinach wychodzicie? Moja rano jest nie do zniesienia, zanim nie pojdzie na 1 drzemke.. wiec spacer wtedy jest klapą, a pod wieczor znowu woli bawic się z tatą, tzn. na pewno wózek jest dla niej wtedy złem. A w środku dnia to wiadomo-najgorzej..
__________________
Dalia Milena ur. 6.06.2012r.
Renatka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 14:56   #1665
_agata
Zakorzenienie
 
Avatar _agata
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Civitas Kielcensis
Wiadomości: 4 039
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Hej! Jestem!

Nikt nie tęsknił


Wieczorkeim napiszę co nieco

Renatka, przepis też napiszę mam nadzieję, że nie za późno
__________________
Deklinacja
  • celownik (komu? czemu?) -> kobietOM i mężczyznOM
  • narzędnik ((z) kim? (z) czym?) -> (z) kobietĄ i (z) mężczyznĄ

o
_agata jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 15:02   #1666
Renatka89
Zakorzenienie
 
Avatar Renatka89
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 6 058
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Hej! Jestem!

Nikt nie tęsknił


Wieczorkeim napiszę co nieco

Renatka, przepis też napiszę mam nadzieję, że nie za późno
Teskniłyśmy

Spoko, musze go do ndz wypróbowac Zdąże
__________________
Dalia Milena ur. 6.06.2012r.
Renatka89 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 15:53   #1667
kism
Wtajemniczenie
 
Avatar kism
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 2 179
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
bo Kaj już chyba zdrowy

W czw zaczął antybiotyk, dziś byliśmy do kontroli i jeszcze nie jest dobrze. W pt znowu idziemy. A Maksia rozłożyło też na amen, to co Kaj - gardło i wysoka temp. i też dostał dziś antybiotyk

Buziaki dla reszty chorowitków Trzymajcie się!

Za to z dobrych wieści byłam dziś na rozmowie o pracę, nawet 2 w sumie, z jednej już wiem, że nici, a z drugiej mam w pt rozmowę z dyr regionalnym. I jeszcze do trzeciej firmy idę jutro. Znowu mi sypnęło jak z rękawa tymi rozmowami, ciekawe, czy wreszcie coś mi się wykluje...
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian
2012.05.15 ur. Kajetan
tp 2016.12.31 Kruszynka
kism jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 16:30   #1668
_millena
Zadomowienie
 
Avatar _millena
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 718
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez Maddy84 Pokaż wiadomość
Mam pytanie z całkiem innej beczki. Czy któraś z Was może organizowała albo brała udział w wieczorze panieńskim na którym było więcej niż 20 osób? Moja przyjaciółka wychodzi w sierpniu za mąż więc jako świadkowa muszę zacząć powoli coś działać w tym temacie. Dostałam już listę dziewczyn i nie wiem jak to ugryżć od sreony ekonomicznej. Jakie macie doświadczenia w tym względzie? Czy to jest oczywiste, że wszyscy się zrzucają czy może każdy za siebie?
Wow, ile ludu !!
U nas zawsze było tak, że laski składaly się po równo, ale świadkowa dokładała więcej. Tylko, że ja praktycznie za każdym razem byłam na takich wieczorach z wieloma atrakcjami (że tak to ujmę). A teraz idę za dwa tygodnie na kolejny i już się nie mogę doczekać.
__________________

_millena jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 18:13   #1669
onething
Zadomowienie
 
Avatar onething
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 265
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
Dziewczyny, co robicie na obiad dzisiaj?
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )
Raczej w stylu "idziemy zrobić Szymciowi zupę", ale nie zwracam na to szczególnej uwagi.

A na obiad dziś leczo

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość



A ja mam pytanie z innej beczki? Jakie teraz u Was zabawki i zabawy królują? Co kupowałyście dzieciom na dzień dziecka i urodziny? (my z tym spóźnieni, ale mielismy opoźnienie z wypłatą TŻta, poza tym mase niespodziewanych wydatków.. no np.woleliśmy kupic nową pralke (stara padła) i naprawic samochod, ktory jest nam baaardzo potrzebny- TŻ nie doijedzie inaczej do pracy. A że wiedzielismy,że to sytuacja chwilowa, wiec prezenty poczekały, tymbardziej,że jej impreza przed nami) Ale myśle,że za złe spoznienia z prezentem nam miec nie bedzie
Mop, zmiotka, odkurzacz, suszarka, telefon (obowiązkowo musi grać),pchacz, bączek, clown na który nakłada się krążki, piłki i ma taką ciuchcię z przyciskami zwierząt i odgłosami pociągu, którą uwielbia.

My nic nie kupiliśmy Szymonowi na urodziny i dzień dziecka, bo zabawek ma mnóstwo, odzieży również, a na chwilę obecną nic innego mu potrzebne nie jest.

Cytat:
Napisane przez Maddy84 Pokaż wiadomość
Mam pytanie z całkiem innej beczki. Czy któraś z Was może organizowała albo brała udział w wieczorze panieńskim na którym było więcej niż 20 osób? Moja przyjaciółka wychodzi w sierpniu za mąż więc jako świadkowa muszę zacząć powoli coś działać w tym temacie. Dostałam już listę dziewczyn i nie wiem jak to ugryżć od sreony ekonomicznej. Jakie macie doświadczenia w tym względzie? Czy to jest oczywiste, że wszyscy się zrzucają czy może każdy za siebie?
Wszyscy po równo.
Dwa razy organizowałam takie imprezy i raz zdarzyło mi się, że wyłożyłam, a później miałyśmy się rozliczyć i chyba nie muszę pisać jak na tym, wyszłam ("kilka" złotych do tyłu), więc jestem za tym, aby ustalić co i jak i się zrzucić.
Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
Teraz ja mam takie pytanie, jak jeździcie w upał samochodem z dzieckiem to z klimatyzacją, odsuniętą szybą czy jak? Nam pediatra powiedziała żeby się strzec klimy no ale jak jest 30 stopni to Maks po 5 min jazdy jest mokry...

Aaaa i jeszcze jedno, Wasze dzieci boją się burzy? Maks jak nie śpi to nie reaguje, ale jak śpi i zagrzmi to płacze albo tak się wzdryga przez sen i wierci.
Jedno z nas schodzi wcześniej, ustawia auto w cieniu i otwiera wszystkie drzwi, żeby się przewietrzyło. Jeśli czasu jest mniej to zamiast wietrzyć puszcza klimę, żeby się ochłodziło.
Wtedy schodzimy my i jak jedziemy to przy uchylonym oknie od strony pasażera.

Szymona burza nie rusza, czy śpi czy nie reakcji nie ma.

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość


Za to z dobrych wieści byłam dziś na rozmowie o pracę, nawet 2 w sumie, z jednej już wiem, że nici, a z drugiej mam w pt rozmowę z dyr regionalnym. I jeszcze do trzeciej firmy idę jutro. Znowu mi sypnęło jak z rękawa tymi rozmowami, ciekawe, czy wreszcie coś mi się wykluje...
Trzymamy kciuki

Ja dostałam ostatnio fajną ofertę, ale nie mam z kim małego zostawić, więc posiedzę jeszcze troszkę w domu.
__________________
2017
2016
2015
2013/2014
onething jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 19:23   #1670
Balbinaa
Raczkowanie
 
Avatar Balbinaa
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 65
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Zdrowia dla wszystkich chorowitych dzieciaczków!!

-co do zabawek to najbardziej lubi coś do czegoś wkładać(np klocki, orzechy) wykładać, przekładać i tak w kółko, intryguje go kosz na śmieci(muszę zawsze rano przestawiać gdzieś na szafę), sorter, układanka piramidka z Ikea, jakiś czas temu miał szał na odkurzacz, lubi pobawić się portfelem, garnkami, lubi też otwierać szuflady i wtedy jest segregacja np skarpetek, i jak mu sieprzypomni że potrafi otworzyć szafę to wyrzuca ubrania - pewnie mama źle poukładała ale ma tez takie momenty, ze po prostu usiądzie i przegląda swoje książeczki

- na dzień dziecka kupiłam mu książeczkę "Zielony traktorek", bo nie chciałam kolejnej zabawki bo tych ma za dużo, ubrania dostał od dziadków, teraz na imieniny chcę mu kupić jakąś ładnie wydaną księgę baśni, bo już dawno o tym myślę

- dziękuję za polecenie kremu Eveline - biust rzeczywiście trochę odżył

- mówię "mama da Tomusiowi mleczko" jak również "zrobię Ci mleczko"

- co do histerii - wypisz wymaluj mój syn albo staram się mu tłumaczyć, dlaczego nie wolno np bawić się gniazdkiem (co prawda mam zabezpieczone, ale i tak go tam ciągnie) ale na samo "nie" już jest ryk i lecą grochy - wtedy staram sie odwrócić uwagę i zająć czymś innym albo jeśli widzę, że to taka light histeria - ignoruję i jak widzi, że mnie to nie rusza to w 5 sekund złość mija

- któraś z Was wspomniała o oduczania od smoczka - mnie sama myśl przeraża, u nas do zasypiania jest niezbędny

- czy któraś z Was jedzie w wakacje z przyczepą kempingową?
Balbinaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 21:02   #1671
Timii
Rozeznanie
 
Avatar Timii
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 884
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
http://www.sztukaodzywiania.pl/aktua...a-pomoca-diety
Jest na pierwszej stronie


Dla Wojtusia, Dawidka i Adasia moc buziaków i życzeń zdrowia i radości!

ewus, pewnie nie masz głowy i czasu na forum, ale dla Ciebie i Twojej rodziny jeszcze dużo zdrowia i spokoju

kciuki za pomyślne rozmowy!

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
Dziewczyny, co robicie na obiad dzisiaj?
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )


Też jak myślę o odstawianiu smoczka to mi się odechciewa. Miałam już kilka podejść, ale odpuszczałam, bo jednak mu się zasypia znaczeni lepiej...no i smoczek jest tylko do usypiania... może odstawimy, jak definitywnie się odstawi od piersi (ostatnio zredukowaliśmy kolejne karmienie i teraz jest cysio tylko na dzień dobry i dobranoc)

Fajnie ma siostra, a na jak długo i kiedy chce na ten wolontariat jechać? Ja przed studiami wybierałam się na wolontariat emaus, ale odpuściłam, to jednak straszni ściemniacze są. Albo niech szuka jakiś szkół letnich czy coś...dużo jest teraz opcji. i trzeba uwzględniać koszty życia - we Francji są bardzo duże, w Hiszpanii wygląda to korzystniej


no wiadomo że się przyda

A tak swoją drogą mam taką prywatną obserwację, że te dzieci niecierpliwe, bardziej płaczące i wkurzające się, szybciej się uczą - szybciej wstają, chodzą... a te wyluzowane jednak troszkę wolniej...


Moim zdaniem nie dziwna, tylko właśnie tak się powinno robić. nie wiadomo, kiedy dzieci zaczajają nasze tłumaczenia. Też uważam, że trzeba dzieci i ich małe-wielkie problemy traktować poważnie (tzn nie ulegać im, że faktycznie wielką tragedią jest że ni udało się włożyć klocka do sortera, ale też nie bagatelizować płaczu, bo przecież nic się nie stało.A wg dziecka się stało... - ja w takich sytuacjach mówię, że rozumiem, że się frustrujesz, bo nie udało się włożyć klocka, ale spróbujmy jeszcze raz, albo wiem, że chciałbyć pociągnąć sobie na ten kabelek, ale nie można i może w zamian pociagniesz sobie za ciuchcię na sznurku)

my mówimy w 3 i w 1 osobie do Martusi również używając zaimków. po prostu jak popadnie

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
Pola, u nas dzisiaj okoń morski i pieczone ziemniaki, do tego jakaś sałata na szybko

nigdy o tym nie myslalam do tej pory.. Ale ja mówie i w 3 osobie i w 1 Chyba młoda jarzy :PP

A moje dziecko niecierpliwe, a poźno stosunkowo zaczęła raczkowac, wciąż nie chodzi, tzn.próbuje pry meblach, z podkreśleniem próbuje
a niecierpliwa jest stanowczo po mamusi i nerwowa też



A ja mam pytanie z innej beczki? Jakie teraz u Was zabawki i zabawy królują? Co kupowałyście dzieciom na dzień dziecka i urodziny? (my z tym spóźnieni, ale mielismy opoźnienie z wypłatą TŻta, poza tym mase niespodziewanych wydatków.. no np.woleliśmy kupic nową pralke (stara padła) i naprawic samochod, ktory jest nam baaardzo potrzebny- TŻ nie doijedzie inaczej do pracy. A że wiedzielismy,że to sytuacja chwilowa, wiec prezenty poczekały, tymbardziej,że jej impreza przed nami) Ale myśle,że za złe spoznienia z prezentem nam miec nie bedzie
u nas wspinaczka po schodach to zabawa nr 1! Martusia wchodzi już sama na samiutką górę oczywiście na czworakach
spinacze też uwielbia.
poza tym podobnie jak u dziewczyn - piramidki z kubków, sortery, książeczki, pchacz, łamigłówka, bączek, stoliczek edukacyjny.. ma sporo zabawek i naprawdę dużo potrafi się nimi bawić
Timii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 22:04   #1672
Balbinaa
Raczkowanie
 
Avatar Balbinaa
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 65
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Dziewczyny pomóżcie co można kupić na prezent na ślub cywilny? Szukam inspiracji i ciekawych pomysłów aaa idziemy tylko na ślub, bo PM nie robią wesela, robią kolację dla rodziny tylko.

Edytowane przez Balbinaa
Czas edycji: 2013-06-11 o 22:21
Balbinaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 22:15   #1673
rinco
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 2 949
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )
Ja mówię i tak i tak, przeważnie oba naraz, w sensie jedno powtarzam zaraz po drugim

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
A ja mam pytanie z innej beczki? Jakie teraz u Was zabawki i zabawy królują? Co kupowałyście dzieciom na dzień dziecka i urodziny? (my z tym spóźnieni, ale mielismy opoźnienie z wypłatą TŻta, poza tym mase niespodziewanych wydatków.. no np.woleliśmy kupic nową pralke (stara padła) i naprawic samochod, ktory jest nam baaardzo potrzebny- TŻ nie doijedzie inaczej do pracy. A że wiedzielismy,że to sytuacja chwilowa, wiec prezenty poczekały, tymbardziej,że jej impreza przed nami) Ale myśle,że za złe spoznienia z prezentem nam miec nie bedzie
Seba jest ciekawy wszystkiego, chyba ostatnio nie ma jakichś ulubionych zabawek. Może poza tym, że cokolwiek weźmie do ręki to udaje, że to kierownica, rusza nią i robi "brrrrr..." "Jeździ" tak dosłownie wszystkim, nawet moim kapciem A na dzień dziecka dostał od chrzestnego te kółeczka co się nakłada na drążek, to też nie bawi się tym jak trzeba tylko "jeździ" kółeczkami. Śmiejemy się, że dostał zestaw kierownic


Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
Teraz ja mam takie pytanie, jak jeździcie w upał samochodem z dzieckiem to z klimatyzacją, odsuniętą szybą czy jak? Nam pediatra powiedziała żeby się strzec klimy no ale jak jest 30 stopni to Maks po 5 min jazdy jest mokry...

Aaaa i jeszcze jedno, Wasze dzieci boją się burzy? Maks jak nie śpi to nie reaguje, ale jak śpi i zagrzmi to płacze albo tak się wzdryga przez sen i wierci.
My mamy stary samochód i nie ma w nim klimy, więc problem z głowy. Jak słońce świeci to rzeczywiście jest nie do wytrzymania. Ja siedzę z tyłu z Sebą i otwieram trochę okno od mojej strony, ale to niewiele daje. Na razie jeszcze nigdzie daleko nie jechaliśmy, nie wiem co będzie w lecie jak się gdzieś dalej wybierzemy Chyba Seba będzie goły jechał, albo trzeba się będzie zatrzymywać co chwilę na wietrzenie.


Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość
I co do ogólnie upalnych dni- w jakich godzinach wychodzicie? Moja rano jest nie do zniesienia, zanim nie pojdzie na 1 drzemke.. wiec spacer wtedy jest klapą, a pod wieczor znowu woli bawic się z tatą, tzn. na pewno wózek jest dla niej wtedy złem. A w środku dnia to wiadomo-najgorzej..
My wychodzimy najwcześniej koło 11, bo wcześnie jemy śniadanie, potem Seba śpi itd. Jak jest pogoda to siedzimy na polu od 11 do 19, z przerwami na jedzenie i spanie. Ale ja mieszkam w domu, mam gdzie wyjść, na kocyk, na trawę, na huśtawkę, do piaskownicy. Ostatnio nawet na spacery mi się nie chce chodzić tylko siedzimy w ogródku

---------- Dopisano o 22:15 ---------- Poprzedni post napisano o 22:10 ----------

Cytat:
Napisane przez Balbinaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny pomóżcie co można kupić na prezent na ślub cywilny? Szukam inspiracji i ciekawych pomysłów aaa idziemy tylko na ślub, bo PM nie robią wesela, robią kolację dla rodziny tylko.
Ja kiedyś kupiłam znajomym toster, taki z wyskakującymi grzankami, który wypalał na grzankach napis "I love you" - nie był drogi, kupiłam online. Możesz poszukać czegoś na jakichś dizajnersko-wnętrzarskich stronach. Ewentualnie zawsze można jakąś książkę.
rinco jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 22:22   #1674
Balbinaa
Raczkowanie
 
Avatar Balbinaa
 
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 65
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

tez fajny pomysł z tym tosterem. znalazłam coś takiego :" Kupiłam świnkę skarbonkę i wrzuciłam tam: 20zł 10zł 5 zł 2zł 1 zł 50gr 20gr 10gr 5gr 2gr 1gr - a na kartce napisałam że w prezencie pieniążki od 20zł do jednego grodsza, "by w życiu nie zabrakło Wam zarówno tych większych, jak i małych szczęść"." może być fajne

zazdroszczę domu z ogródkiem... ja mieszkam na 3 piętrze w bloku
Balbinaa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 22:43   #1675
martula007
Raczkowanie
 
Avatar martula007
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 456
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość



Nie wiem kurcze co z tym spaniem zrobić. Jak wiecie korzystam z rad pani psycholog raz na jakiś czas, ona twierdzi, że widocznie Borys tego potrzebuje, tej mojej reki i bliskości i jest podobnego zdania, że po prostu kiedyś przestanie potrzebować mojej bliskości , wypnie się i będzie spał sam. No i cóż.. mam mieszane uczucia, bo znam dzieci , które do 12 roku zycia były usypiane przez rodziców :/ ale znam też takie przypadki, o których ona mówi. Wychodzę ( i ona zresztą też tak mówi) z założenia, że dopóki mnie to jakoś specjalnie nie przeszkadza i nie jest to ponad moje siły, to może tak zostać. Z tym, że ... mam wrażenie, że gdyby Borys potrafił zasnąć bez mojej ręki to moze pobudki nocne mogłyby sie odbywać bez mojej ingerencji. Dlatego chciałabym, aby jednak zasypiał sam. Możemy się miziać, tulić, czytać, całować, śpiewać, ale wydaje mi się, że po tych wszystkich pieszczotach , odłożony do łózeczka, powinien zasnąć sam. Jeszcze nie wiem jak go będę oduczać :/ nie mam pomysłu. Dlatego też nie wiem czy w ogóle zacznę, chociaż obecnie mam to na uwadze. Może jakoś stopniowo... ? no nie wiem...
Mam takie samo zdanie, mysle, ze naszym dzieciom jest to w jakis sposob potrzebne. Mi narazie specjalnie to nie przeszkadza wiec nie ma problemu. Sa tylko takie dni.. kiedy chcialabym zostawic ja w lozeczku i zeby usnela. Mam nadzieje, ze do 12 roku zycia nie bedzie to trwalo

Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )


Też jak myślę o odstawianiu smoczka to mi się odechciewa. Miałam już kilka podejść, ale odpuszczałam, bo jednak mu się zasypia znaczeni lepiej...no i smoczek jest tylko do usypiania... może odstawimy, jak definitywnie się odstawi od piersi (ostatnio zredukowaliśmy kolejne karmienie i teraz jest cysio tylko na dzień dobry i dobranoc)

Fajnie ma siostra, a na jak długo i kiedy chce na ten wolontariat jechać? Ja przed studiami wybierałam się na wolontariat emaus, ale odpuściłam, to jednak straszni ściemniacze są. Albo niech szuka jakiś szkół letnich czy coś...dużo jest teraz opcji. i trzeba uwzględniać koszty życia - we Francji są bardzo duże, w Hiszpanii wygląda to korzystniej
Przewaznie mowie o sobie w 1. os,mowienie o sobie w 3. os, strasznie mnie drazni, ale czasami powiem cos w stylu : "Zobacz jaki Ci mama obiad zrobila" , "Przytul sie do mamy", zdarza sie Ale Oliwa wie kim jest mama, tata, babcia.. jak inna osoba powie "gdzie jest mama?" to pokazuje na mnie lub do mnie idzie A przynajmniej tak mi sie wydaje

Co do smoczka... nie jestem jeszcze strasznie tym zmartwiona, ze dziumga sobie bo ma go tylko do zasypiania i w aucie czasami.

Co do wolontariatu... ona mysli o dziekance i chce jechac na pol roku lub rok. Wszystko tez zalezy od tego czy ja przyjma. Z tego co sie orientowala to w wiekszosci ofert jest tak, ze zakwaterowanie jest za free, czasami dostaje sie tez jakies kieszonkowe, wyzywienie w swoim zakresie. Ciekawe czy cos wynajdzie.. Z jednej strony fajnie bo moglaby troszke pozwiedzac, podszkolic jezyk, ponzac nowa kulture, ale z drugiej strasznie bym za nia tesknila. Jak bylam w ciazy, to caly rok byla w Atenach na Erasmusie... i w ogole jej tu nie bylo, a Oliwe zobaczylo dopiero po miesiacu.. i czasami tak mi smutno tutaj bylo, cale zycie razem, taki wazny etap mojego zycia, a jej nie ma... jej tez bylo ciezko. Rozmawialysmy czesto na skype, ale to nie to samo. Raz udalo jej sie przyleciec, bo stwierdzila, ze chociaz raz musi zobaczyc moj brzuszek i go poglaskac. To moze wydawac sie troche smieszne, ale my jestesmy bardzo ze soba zzyte

Cytat:
Napisane przez Renatka89 Pokaż wiadomość

A ja mam pytanie z innej beczki? Jakie teraz u Was zabawki i zabawy królują? Co kupowałyście dzieciom na dzień dziecka i urodziny? (my z tym spóźnieni, ale mielismy opoźnienie z wypłatą TŻta, poza tym mase niespodziewanych wydatków.. no np.woleliśmy kupic nową pralke (stara padła) i naprawic samochod, ktory jest nam baaardzo potrzebny- TŻ nie doijedzie inaczej do pracy. A że wiedzielismy,że to sytuacja chwilowa, wiec prezenty poczekały, tymbardziej,że jej impreza przed nami) Ale myśle,że za złe spoznienia z prezentem nam miec nie bedzie
Z zabawek to ksiazeczki. UWIELBIA. Przynosi mi co chwile jakas, zeby jej cos pokazywac, czytac itd. Poza tym kroluje wozek-pchacz, dawalam kiedys tutaj fotke. Czasami nawet sama do niego wchodzi. Lubi tez lalke, ktora po nacisnieciu brzuszka wydaje rozne dzwieki. Jak np. placze to robi jej "tuli, tuli".Wtedy ja przytula i glaszcze po glowie, hehe slodki widok.

Z zabaw np.
- taniec: nawet jak jest bardzo zmeczona, uslyszy muzyke i zaczyna tanczyc:P
- gotowanie z mama : kiedy cos gotuje, ona dostaje swoja lyzke, swoj garnek, cos do niego wrzucam lub wlewam troszke wody i kreci lyzka
- berek, piaskownica, zbieranie kamieni
- ostatnio uwielbia wyrzucac wszystko do smietnika. Zauwazyla, ze cos my tam wrzucamy wiec ona oprocz tego co damy jej do wyrzucenia, wrzuca rzeczy wg niej chyba niepotrzebne. I tak w smietniku znalazla sie juz moja komorka, jej jeden but, skarpetki, chusteczki nawilzane, nocnik i lalka Lubi tez pomagac w domu. Np. niose pranie do pralki to ona otwiera drzwiczki, a pozniej naciska guzik startu
- schody! ostatnio z 30 minut musialam z nia wchodzi i schodzic po schodach

Cytat:
Napisane przez benka99 Pokaż wiadomość
Teraz ja mam takie pytanie, jak jeździcie w upał samochodem z dzieckiem to z klimatyzacją, odsuniętą szybą czy jak? Nam pediatra powiedziała żeby się strzec klimy no ale jak jest 30 stopni to Maks po 5 min jazdy jest mokry...

Aaaa i jeszcze jedno, Wasze dzieci boją się burzy? Maks jak nie śpi to nie reaguje, ale jak śpi i zagrzmi to płacze albo tak się wzdryga przez sen i wierci.

I mamy mały problem...od kilku dni mały ma na szyji i dekolcie paskudną wysypkę, myślałam że to potówki ale one chyba nie swędzą a on to drapie. Więc chyba znów jakieś uczulenie, tylko nie mam pojęcia na co. Smaruję mu tą maścią od alergologa ale ona jest tłusta i jest gorąco więc jeszcze bardziej ta szyja się poci i kurz i wszystko się klei i jest jeszcze gorzej. I męczy się mój mały biedak...
My wlaczamy klime, tzn. ja jestem za tym, zeby otwierac okna. Jak jezdze sama z Oliwa to kilma nie istnieje, ale jak jezdzimy razem i patrze jak M CIERPI to chwile klima chodzi, a pozniej wylaczamy

W sumie u nas dawno nie bylo porzadnej burzy wiec nie moge sie w tym temacie wypowiedziec.

Potowki nie swedza, moze jakies uczulenie, moze nowy owoc? A moze proszek/plyn go uczulil- czasami jest tak, ze po jakism czasie cos uczula. Ostatnio Oliwka miala paskudna wysypke- nie pisalam nawet- na plecach. Na szczescie za tydzien mamy wizyte u alergologa. Cale plecy najpierw w drobnych czerwonych krostkach, a pozniej to wygladalo juz strasznie, jedna wielka pokrzywa. Drapala sie do krwi, przez to bardzo zle sypiala, byla marudna, wkladajac ja do wanienki plakala bo wszystko ja szczypalo. Poszlam do rodzinnej ( bo zadne dotychczasowe sposoby nie pomagaly) i przepisala syrop i niestety masc sterydowa. Pomoglo. Teraz juz nie moge jej uzywac, nawet jak cos wyskoczy, ze wzgledu na umowiona wizyte.

Edytowane przez martula007
Czas edycji: 2013-06-11 o 22:53
martula007 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-11, 23:00   #1676
ladybird_1987
Rozeznanie
 
Avatar ladybird_1987
 
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 698
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Hej!

Na wieczorach panieńskich na których byłam zawsze były składki. Po równo- na prezent i inne atrakcje.

Jeśli chodzi o zabawy to Hania uwielbia drzwi. Raczkuje (bo się nie pochwaliłam że raczkuje) do nich i zamyka, otwiera. Mogłaby tak siedzieć pół dnia.
Moja Hania nie raczkuje "normalnie" tylko porusza się tak dziwacznie. Jedno kolano ma jak do czworakowania a druga nóżka leży ugięta na ziemii. Opiera się na rękach i tą drugą nogę ciągnie za sobą. Troszkę śmiesznie to wygląda. Jestem w szoku jakie prędkości można osiągnąć poruszając się tym sposobem.
__________________

Edytowane przez ladybird_1987
Czas edycji: 2013-06-11 o 23:03
ladybird_1987 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-12, 08:36   #1677
she_87
Raczkowanie
 
Avatar she_87
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: łódzkie
Wiadomości: 145
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Hej,

U nas ze złościa tak samo jak coś jest nie po Sary myśli to piszczy tak straszie jakby nie wiadomo co dziecku złego robił, staram jej się tłumaczyć że nie można i ewentualnie zaaduje czymś inny. Z cierpliwością tak samo jak czegoś jej sie nie uda zrobic rzuca i kopie.

U nas Sarusia uwielbia bawić sie lalkami kladzie je spać przytula daje jeść. Ksiażeczki też bardzo lubi oglądać wszczegolności ze zwierzątkami zabawy podwórkowe piaskownica nadal rządzi.

My czasem jezdzimy z klimą tak nastawiona na najmniej, staramy sie przed podróżą wywietrzyc samochód.

ja jak byłam na dwoch wieczorach panienskich tez składka byla po równo kazdy musial cos przygotować, świadkowa wymysliła jakies zabawy o znajomośc przyszłego meża, test o sexie itp bylo bardzo smiesznie pozniej jechałyśmy na disco.
she_87 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-12, 10:10   #1678
pola_m
Wtajemniczenie
 
Avatar pola_m
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Lyon
Wiadomości: 2 294
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Hejo hejo
Dzięki za odpowiedzi w sprawie tego zwracania się do dzieci

I zapomniałam o naszych jubilatach ostatnio, przepraszam i oczywiście wszystkiego dobrego dla nowych roczniaków

I tak jeszcze z innej beczki...Fajny ten Lyon jest Właśnie obejrzałam sobie gazetkę (bo raz na jakiś czas przysyłają takie gazetki typu Obywatel lyoński z informacjami, co gdzie się dzieje, jakie remonty, inwestycje i inne) i będzie się działo teraz. Np 21 jest święto muzyki (to w całej francji), wszędzie koncerty, imprezy, tańce... Przez całe wakacje będzie taka inicjatywa pt "wszyscy na zewnątrz" I w plenerze różne imprezy, teatr, cyrkowe(nowy cyrk jest tu bardoz popularny - żonglerki, akrobacje, clowny itp),, kino pod chmurką, koncerty... Fajnie, tylko co my z Antonem zrobimy

Cytat:
Napisane przez _agata Pokaż wiadomość
Hej! Jestem!

Nikt nie tęsknił


Wieczorkeim napiszę co nieco

Renatka, przepis też napiszę mam nadzieję, że nie za późno
No i co, pokazała się na chwilę i znowu zniknęła
Co tam co tam, napisz to co nieco, tęskniłyśmy

Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość

W czw zaczął antybiotyk, dziś byliśmy do kontroli i jeszcze nie jest dobrze. W pt znowu idziemy. A Maksia rozłożyło też na amen, to co Kaj - gardło i wysoka temp. i też dostał dziś antybiotyk

Buziaki dla reszty chorowitków Trzymajcie się!

Za to z dobrych wieści byłam dziś na rozmowie o pracę, nawet 2 w sumie, z jednej już wiem, że nici, a z drugiej mam w pt rozmowę z dyr regionalnym. I jeszcze do trzeciej firmy idę jutro. Znowu mi sypnęło jak z rękawa tymi rozmowami, ciekawe, czy wreszcie coś mi się wykluje...
Kism, zdrówka dla Was!
No i powodzenia na tych rozmowach o pracę

Cytat:
Napisane przez Maddy84 Pokaż wiadomość
Mam pytanie z całkiem innej beczki. Czy któraś z Was może organizowała albo brała udział w wieczorze panieńskim na którym było więcej niż 20 osób? Moja przyjaciółka wychodzi w sierpniu za mąż więc jako świadkowa muszę zacząć powoli coś działać w tym temacie. Dostałam już listę dziewczyn i nie wiem jak to ugryżć od sreony ekonomicznej. Jakie macie doświadczenia w tym względzie? Czy to jest oczywiste, że wszyscy się zrzucają czy może każdy za siebie?


Ja tez bywałam raczej na takich wieczorach, że po równo i wspólny prezent.

Cytat:
Napisane przez Balbinaa Pokaż wiadomość
Dziewczyny pomóżcie co można kupić na prezent na ślub cywilny? Szukam inspiracji i ciekawych pomysłów aaa idziemy tylko na ślub, bo PM nie robią wesela, robią kolację dla rodziny tylko.
Może książkę jakąś, może kucharską?Standardowy kupon lotka? Dobre wino?

Cytat:
Napisane przez martula007 Pokaż wiadomość

Co do smoczka... nie jestem jeszcze strasznie tym zmartwiona, ze dziumga sobie bo ma go tylko do zasypiania i w aucie czasami.

Co do wolontariatu... ona mysli o dziekance i chce jechac na pol roku lub rok. Wszystko tez zalezy od tego czy ja przyjma. Z tego co sie orientowala to w wiekszosci ofert jest tak, ze zakwaterowanie jest za free, czasami dostaje sie tez jakies kieszonkowe, wyzywienie w swoim zakresie. Ciekawe czy cos wynajdzie.. Z jednej strony fajnie bo moglaby troszke pozwiedzac, podszkolic jezyk, ponzac nowa kulture, ale z drugiej strasznie bym za nia tesknila. Jak bylam w ciazy, to caly rok byla w Atenach na Erasmusie... i w ogole jej tu nie bylo, a Oliwe zobaczylo dopiero po miesiacu.. i czasami tak mi smutno tutaj bylo, cale zycie razem, taki wazny etap mojego zycia, a jej nie ma... jej tez bylo ciezko. Rozmawialysmy czesto na skype, ale to nie to samo. Raz udalo jej sie przyleciec, bo stwierdzila, ze chociaz raz musi zobaczyc moj brzuszek i go poglaskac. To moze wydawac sie troche smieszne, ale my jestesmy bardzo ze soba zzyte


Z zabawek to ksiazeczki. UWIELBIA. Przynosi mi co chwile jakas, zeby jej cos pokazywac, czytac itd. Poza tym kroluje wozek-pchacz, dawalam kiedys tutaj fotke. Czasami nawet sama do niego wchodzi. Lubi tez lalke, ktora po nacisnieciu brzuszka wydaje rozne dzwieki. Jak np. placze to robi jej "tuli, tuli".Wtedy ja przytula i glaszcze po glowie, hehe slodki widok.

Z zabaw np.
- taniec: nawet jak jest bardzo zmeczona, uslyszy muzyke i zaczyna tanczyc:P
- gotowanie z mama : kiedy cos gotuje, ona dostaje swoja lyzke, swoj garnek, cos do niego wrzucam lub wlewam troszke wody i kreci lyzka
- berek, piaskownica, zbieranie kamieni
- ostatnio uwielbia wyrzucac wszystko do smietnika. Zauwazyla, ze cos my tam wrzucamy wiec ona oprocz tego co damy jej do wyrzucenia, wrzuca rzeczy wg niej chyba niepotrzebne. I tak w smietniku znalazla sie juz moja komorka, jej jeden but, skarpetki, chusteczki nawilzane, nocnik i lalka Lubi tez pomagac w domu. Np. niose pranie do pralki to ona otwiera drzwiczki, a pozniej naciska guzik startu
- schody! ostatnio z 30 minut musialam z nia wchodzi i schodzic po schodach

Ach te czasy studenckie...Wyjazdy, stypendia, staże super sprawa. Chociaż nie dziwię się że będziecie tęsknić za sobą...
Tylko z tym wolontariatem własnie trzeba uważać, bo to czasem straszne wykorzystywanie jest wolontariuszy, niby mieszkasz gdzieś za free (w różnych warunkach) i zachrzaniasz cały dzień tez za free...I jeszcze musisz się wyżywić.A w takiej Francji jedzenie jest na prawdę drogie (poza winami)

Jaka zdolna ta Twoja niunia... Mój w pralce by grzebał całymi dniami i przekręcał pokrętełka... I pomaga przy wyjmowaniu prania
I przy takim wpsólnym gotowaniu pierwszą rzeczą byłoby sprawdzenie, czy wszystko wypadnie, jak się przekręci garnek do góy nogami

I książeczki też pasjami... Potrafi sobie siedzieć sam i "czytać" długi czas, pokazuje coś i opowiada, popiskuje, moduluje głos tak śmiesznie, przecudny widok
A jakie książeczki u Was? U nas rządzi ulica czereśniowa, to rewelacyjny zakup był i myślę, że jeszcze posłuży.
pola_m jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-12, 11:00   #1679
debesciara
Zadomowienie
 
Avatar debesciara
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Miasto Świętej Wieży
Wiadomości: 1 317
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

martula z zasypianiem u nas zwykle mała zasypia przy butli, albo zaraz po niej, musi być obiwiązkowo ulubiony miś puchatek i przytulasek 9jak mówi tż "szmatka z głową"), tula się do nich u mnie na rękach, a często wyciąga rączkę w kierunku łóżeczka żeby ją odłożyć i już. Usypianie to u nas tfu tfu bajka. Tylko smosiek... hm ja mam wrażenie że im jest starsza tym bardziej musi go mieć do uśnięcia... Długi czas wieczorami usypiała bez smoka, a teraz coraz częśniej się go domaga.... eh oduczanie to będzie przygoda... no ale jeszcze z rok spokojnie może jechać na smoku do usypiania, chyba to nic złego, później będziemy się martwić
Któraś pisała odnośnie pocenia się główki, u nas zdarza się to rzadko, ale szawgierki córa w wieku naszych dziciaków, zawsze zostawia mokrą plamę w miejscu główki po spaniu... nie wiem z czego to wynika, ale w jej przypadku wydaje mi się że to jednak przegrzanie... jesli dzieci ubierane są lekko to może macie ciepło w mieszkaniu?

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
dzięki dziewczyny.
powiem Wam, że nie chcieli uwierzyć , że sama to robiłam, ale mam dowody :P robiłam zdjęcia hahaha.
A poza tym, jak się mu dobrze przyjrzeć to ma mnóstwo niedociągnięć , na które cukiernik nie mógłby sobie pozwolić. No i misiowi cyklicznie odpada (odpadało bo już misia wywaliłam) uszko, nie mogłam przykleić go dobrze, bo było chyba za duże. Nie kupiłam też kleju spożywczego tylko kleiłam pianką marshmallow i robiłam podkonstrukcję z makaronu spaghetti
Cieszę się, że mam to już za sobą, więcej chyba się nie wychylę z takim pomysłem. Może będę robić figurki własne, ale masy okalającej tort na pewno już nie. Bo trzeba włozyć ( jak dla mnie) zbyt wiele siły w zagniecenie jej do tego stopnia, żeby była na tyle plastyczna, aby ładnie się rozwałkowała i dała zdjąć z blatu, co by można ją było położyć na duży tort. Gdyby tort był mniejszy też byłoby łatwiej, a masę musiałam rozwałkować tak, żeby miała średnicę około 46 cm :/ do tego musiała być cienka , żeby to jakoś wyglądało.. No masakra.
Agata od Leona zrobiła też piękny tort i chyba następnym razem zrobię podobny !

Borys wyrósł ze wszystkich butów w ciągu 1,5 miesiąca
muszę się wybrać i kupić nowe, dwie pary sandałki i jakieś pełniejsze na deszczową aurę. Ale jak przez meisiąc nie będzie padać to znów kasa w błoto.

Nasze dziecię też z nami śpi i niestety już mi to zaczyna przeszkadzać i drugie niestety.... strzeliłam sobie w kolano bo Borys nie umie sam zasypiać, tylko trzeba go usypiać podając mu rękę do miziania. Gdy się budzi w nocy, wystawiam rękę i on zasypia. Gdy go przeniesiemy do jego pokoju, a zrobimy to już niedługo to będzie na początku pewnie jeden wielki cyrk. Trudno. naważyłam piwa, to muszę je teraz wypić i sobie z tym jakoś poradzić.

Poza tym zaczyna pokazywać charakterek. Jejku, jakim on jest frustratem. Jeśli mu czegoś nie wolno, to od razu manifestuje swoje niezadowolenie krzykiem i histerią. Nie wiem jak sobie z tym radzić :/ muszę poczytać jakieś madre poradniki
szacuneczek za torta, istnie jak z cukierni u nas z butami to samo, kupiłam Matylce adidaski w kwietniu, tż mówił byle do naszego wyjazdu w lipcu wytrzymały... no i zaczynam się obawiać... ona chyba będzie pływaczką, bo takie płetwy że szok
Cytat:
Napisane przez kism Pokaż wiadomość
Hej!
Mam wiadomość od stokroteczki:

Czesc.Leze z Paulinka w szpitalu od piatku wieczora. Miala biegunke z krwia, wyslali probke do sanepidu. Polezymy ok tyg bo min 5dni czeka sie na wynik. Dzis nie ma pani ordynator, wiec dopiero jutro czegos sie dowiem. Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek i dzieciaczkow
dużo zdrówka dla was, też przeżywaliśmy krew w kupce, ale raczej był to wynik zatrucia pokarmowego kukurydzą..., oby u was też to szybko minęło.. no i cierpliwości, bo ten posiew kału to faktycznie strasznie długo trwa

Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość

Ja też staram się nie reagować przesadnie na histerię Borysa. On generalnie jest świetnym dzieckiem, ale no po prostu te jego humory ... niestety ma to chyba po mnie. Zauważyłam, że jest mało cierpliwy. Hmm ciekawe po kim? Np układamy sobie krążki , nie wiem jak to się nazywa, wiecie, te cale piramidki z "oponek" na badylku I on nie może sobie czasem trafić w dziurkę , tłumaczę mu, że akurat tego musi się nauczyć bo mu się w dorosłym zyciu bardzo przyda, ale on od razu sie irytuje i rzucam krążkami po pokoju... Mnie to bawi .. no po prostu leżę, ale staram się mu nie pokazywać, że mnie to śmieszy, tylko spokojnie mu tłumaczę, że nie ma się co denerwować, jedynie potrzeba tu odrobiny więcej cierpliwości. I pomagam ułożyć od nowa piramidkę. To samo jest z sorterem i wkładaniem do niego klocków. Sekunda i nerwy. Rzucanie klockami, no jaja. Na słowo "nie" lub "nie wolno" siada czasami na ziemi i opuszcza głowę straaaaaasznie się żaląc, jakby mu się taaaakaaaa krzywda działa okrutna. Nie wiem, jestem chyba dziwna, bo od środka mnie to rozwala i śmieszy, ale zachowuje kamienną twarz i tłumaczę spokojnie, że go bardzo kocham, ale po prostu pewnych rzeczy mu nie wolno bo .. ( i tu argumentuje). Staram się z nim rozmawiać jak z dorosłym dzieckiem. Wiem, że teraz pewnie nie kuma zbyt wiele,ale jestem przekonana,że za chwilę zacznie. Nie ściemniam mu, nie straszę go, nie opowiadam farmazonów , traktuję moje dziecko poważnie Ostatnio ma fazę na branie na ręce. I to tak okrutną, że wtedy kiedy wspina sie po moich nogach chcąc wskoczyć na ręce ( nie wiem jak on to sobie wyobraża ) to przykucam, przytulam go i mówię "ciule", że go bardzo kocham, ale nie wezmę go na ręce. on si dalej wspina i oczywście jak się orientuje, ze jednak z rączek nic nie będzie, to jest histeria. Już to trwa tydzień, ale się nie poddaję. Nie mogę go brać na ręce, jest za cięzki, to raz, dwa, nigdy go jakoś specjalnie nie nosiłam, ze względu na mój kręgosłup. Po prostu gdybym nawet chciała, to nie dam rady.



Nie wiem kurcze co z tym spaniem zrobić. Jak wiecie korzystam z rad pani psycholog raz na jakiś czas, ona twierdzi, że widocznie Borys tego potrzebuje, tej mojej reki i bliskości i jest podobnego zdania, że po prostu kiedyś przestanie potrzebować mojej bliskości , wypnie się i będzie spał sam. No i cóż.. mam mieszane uczucia, bo znam dzieci , które do 12 roku zycia były usypiane przez rodziców :/ ale znam też takie przypadki, o których ona mówi. Wychodzę ( i ona zresztą też tak mówi) z założenia, że dopóki mnie to jakoś specjalnie nie przeszkadza i nie jest to ponad moje siły, to może tak zostać. Z tym, że ... mam wrażenie, że gdyby Borys potrafił zasnąć bez mojej ręki to moze pobudki nocne mogłyby sie odbywać bez mojej ingerencji. Dlatego chciałabym, aby jednak zasypiał sam. Możemy się miziać, tulić, czytać, całować, śpiewać, ale wydaje mi się, że po tych wszystkich pieszczotach , odłożony do łózeczka, powinien zasnąć sam. Jeszcze nie wiem jak go będę oduczać :/ nie mam pomysłu. Dlatego też nie wiem czy w ogóle zacznę, chociaż obecnie mam to na uwadze. Może jakoś stopniowo... ? no nie wiem...

Co do histerii to Borys też tak ma, jak widzi, że nic nie wskura to przestaje w jednej sekundzie .... i idzie do swoich zabawek.. no jaja.
Może to dziwnie zabrzmi, ale chyba ta ręka nie jest taka zła... jeśli Borysek tego potrzebuje.... i przy ręce usypia.. nie zabieraj mu tego, może z czasem jak już będzie większy, rozumniejszy to wytłumaczysz mu że miś jest fajniejszy niż Twoja ręka
U nas może nie ma histerii ale nerwy są straszne jak nie dostaje tego co chce, chcoiaż rzeczy które "od zarania" są zakazane jak pilot czy telefon, jak znajdzie gdzieś to bierze, patrzy na mnie, pokazuje i zagaduje "y" ja jej wtedy mówię "oddaj Kochanie", "dziekuję Skarbie" i jak oddaje to głąszczę ją i mówię że jest bardzo grzeczna najgorzej u nas jest z lekami mojej mamy, które niestety stoją na widoku w kuchni i jak mała je wypatrzy to nie odpuści, musi te pojemniczki "pomymlać", a jak jest zakaz to uuuuu. Też staram się tłumaczyć i ignorować jeśli nadal przeżywa ten zakaz, ale różnie to bywa. Najbardziej załamuje mnie moja mama, kótra siedzi z Matylką w ciągu dnia kiedy jestem w pracy. Ona jak tylko mała coś chce wymusić płaczem to zaraz jej żałuje, "ojej nie płacz nie wolno" i to wszystko z głosem i miną zbitego psa... Tłumacze jej żeby takie rzeczy mówiła stanowczo, pewnie, bo dla takiego dziecka ton komunikatów jest bardzo ważny.. a mama swoje, no bo ona płacze......
Cytat:
Napisane przez pola_m Pokaż wiadomość
I jeszcze taki pytanie, mówicie do swoich dzieci z trzeciej osobie? W sensie że mamusia zaraz da Antosiowi obiad, czy raczej zaraz dam ci obiad? Irytuje mnie dosyć to mówienie o sobie w trzeciej osobie, ale podobno dzieci nie czają zaimków i nie wiedzą kto to jest ja i ty (i że to się zmienia )

A tak swoją drogą mam taką prywatną obserwację, że te dzieci niecierpliwe, bardziej płaczące i wkurzające się, szybciej się uczą - szybciej wstają, chodzą... a te wyluzowane jednak troszkę wolniej...


Moim zdaniem nie dziwna, tylko właśnie tak się powinno robić. nie wiadomo, kiedy dzieci zaczajają nasze tłumaczenia. Też uważam, że trzeba dzieci i ich małe-wielkie problemy traktować poważnie (tzn nie ulegać im, że faktycznie wielką tragedią jest że ni udało się włożyć klocka do sortera, ale też nie bagatelizować płaczu, bo przecież nic się nie stało.A wg dziecka się stało... - ja w takich sytuacjach mówię, że rozumiem, że się frustrujesz, bo nie udało się włożyć klocka, ale spróbujmy jeszcze raz, albo wiem, że chciałbyć pociągnąć sobie na ten kabelek, ale nie można i może w zamian pociagniesz sobie za ciuchcię na sznurku)
Czytałam gdzieś kiedyś, że właśnie powinno się mówić w 1 osobie żeby dziecko znało taką formę, staram się tak czasem mówić, ale generalnie automatycznie mówię w 3os. nie mogę się tego pozbyć, mimo że bym chciała..
Twoją obserwację moge potwierdzić... moje dziecie należy do właśnie tych niecieprliwych, wkurzających się i rozwija się dość szybko, szwagierki córa (3 dni starsza) dziecko anioł, grzeczna, bawi się spokojnie każdą zabawką (moja Matylka bawi się wszystkim co nie jest zabawką), no i rozwojowo jest między nimi jakieś 4-6 miesięcy..... Teraz zaczyna wstawać samodzielnie, co Matylka robiła w styczniu...
Pięknie tłumaczysz Antkowi, jej jestem pod wrażeniem, u nas jest tylko nie wolno, ewentualnie "zrobisz sobie krzywdę", musze się bardziej postarać, bo faktycznie dzieci rozumieją znacznie więcej niż nam się wydaje...

Jeszcze odnośnie wieczoru panieńskiego, zwykle spotykałam się z taką organizacją że świadkowa organizuje posiadówę jakieś czipsy napoje alko, na prezent składają się wszyscy, a wejście do klubu i napoje tam albo każdy kupuje sobie sam, albo stawia "młoda"..

I jeszcze z cyklu wyznań , nie wiem czy to urok roczku, ale Matylka jakoś taka po urodzinkach się zrobiła mądrzejsza, naprawdę dużo rozumie, powtarza więcej słów, pokazuje mnustwo rzeczy, praktycznie zawsze bezbłędnie przynosi rzeczy o które ją poprposzę, mimo że nie są w zasięgu wzroku... Jak przewróci wieżę z klocków, krzyczy "bach" Wyszedł jej 8 ząbek (dolna dwójka), więc noce znów są przesypiane bez pobudki . Ma fazę przytulania sie do misiów, albo do członków rodziny (chociaż trzeba sobie zasłużyć), co jest przesłodkie eh mam wrażenie że z dnia na dzień coraz bardziej ją kocham

kism, anulka cierpliwości dla was i zdrówka dla chłopaków, wyobrażam sobie jak frustrujące są ciągłe choroby.... u nas dopiero minął rotawirus i wczoraj mała zaczęła chodzić z mokrym nosem, dziś rano tru tfu suchy nosek, modlę się żeby było to chwilowe, bo szczerze NIENAWIDZĘ ściągania kataru...

Moc buziaczków i ścisków dla roczniaków!!! Troszkę ostatnio się zagapiłam

Edytowane przez debesciara
Czas edycji: 2013-06-12 o 11:03
debesciara jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2013-06-12, 13:52   #1680
Maddy84
Zadomowienie
 
Avatar Maddy84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 946
Send a message via Skype™ to Maddy84
Dot.: Pod serduszkiem się chowały, teraz roczek będą miały. Mamy V-VI 2012 cz. III

Dzięki wielkie dla wszystkich, które odpowiedziały na moje pytanie odnośnie panieńskich. Na tych panieńskich na których sama byłam też zawsze było wszyscy i po równo. Niestety, szczerze wątpię, że przy takiej ilości osób uda się to zorganizować bez mniejszych lub większych incydentów i wyłamywania się z szeregu. No nic zobaczymy. Skontaktuję się z paroma dziewczynami i może się uda gładko przez to przebrnąć.



Cytat:
Napisane przez _millena Pokaż wiadomość
Wow, ile ludu !!
U nas zawsze było tak, że laski składaly się po równo, ale świadkowa dokładała więcej. Tylko, że ja praktycznie za każdym razem byłam na takich wieczorach z wieloma atrakcjami (że tak to ujmę). A teraz idę za dwa tygodnie na kolejny i już się nie mogę doczekać.

A do Ciebie to mam dodatkowe pytanie w takim razie jako do krakowianki Moja panna młoda chyba będzie obstawać za wyjściem na przysłowiowego drinka do knajpy gdzie ewentualnie będzie można potańczyć. Poleciłabyś coś konkretnego? Ostatnimi czasy chadzałam w Krakowie do knajp typu restauracja więc nie jestem na czasie. Dodam, że moje studenckie czasy to okres królowania Cienia i Stalowych Magnolii, a na Kazimierz ludzie dopiero zaczynali się wypuszczać :P


Aaaa i jeszcze jedno: czy któraś z Was zamawiała coś przez zalando? Jakieś wrażenia?
__________________
Всеки вижда как изглеждаш, но малко чувстват какъв си.

Edytowane przez Maddy84
Czas edycji: 2013-06-12 o 13:55
Maddy84 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-02-23 22:52:20


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:43.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.