|
|
#931 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Ja również nie potrafić być sama.Potrzebuję wzparcia w mężczyznie itd.Niby jestem półtora roku sama,a romansów już miałam 3.Prawie pół roczny,3 miesięczny i teraz ten.
|
|
|
|
#932 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Dublin
Wiadomości: 8 987
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
jak doslzyscie do tego ,ze lubicie byc same?
mnie jestes trudniej, bo nie mam przyjaciol.. |
|
|
|
#933 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#934 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Związek zawsze jest pewnym ograniczeniem, co dla mnie bywało irytujące (może super dobrane związki takie nie są, ale w takim nie byłam i niewiele takich znam). Mam wiele dobrych wspomnień z czasów singielstwa: fajne imprezy, ciekawe randki, dużo nowych ludzi. Teraz jest trochę inaczej, bo mam już dość i pragnę rodziny, ustatkowania. Ale przecież nic nie zrobię na siłę, więc muszę się cieszyć z tego, co mam![]() Skoro nie masz przyjaciół, to może spróbuj to zmienić? Można nawiązać nowe znajomości, zacieśnić stare. W ten sposób zresztą poznaje się mnóstwo ludzi i zawsze ktoś z nich może zostać z nami na dłużej
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
|
|
|
|
#935 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#936 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 43
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Prawda !
chociaż samotne życie w Warszawie jest takie męczące. Wykańcza mnie to psychicznie. Codziennie sprawdzam na różnych stronach czy coś się dzieje na co możnaby się wybrać samej. Ale jak dotąd jeszcze nic takiego nie znalazłam.
__________________
Dear Past, Thank You for all the lessons. Dear Future, I'm ready !
|
|
|
|
#937 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#938 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 47
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
To dokładnie jest Gródek, kojarzysz może?
Adriana684 - ja też jestem z Warszawy i jestem sama, zawsze możemy wybrać się gdzieś razem Co prawda ja mam wielu znajomych, ale każdy z nich ma już poukładane życie w przeciwieństwie do mnie...
|
|
|
|
#939 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#940 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
![]() Studiowałam (ok, nadal studiuję można powiedzieć) w Białymstoku
|
||
|
|
|
#941 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 47
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
To skoro tyle Was jest z Warszawy to może zorganizujemy sobie jakieś babskie wyjście?
|
|
|
|
#942 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#943 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
|
|
|
|
#944 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 033
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Wiktoria30 A w jakich dniach on jest? Jak lipiec to musiałabym szybko myśleć coś. Ja dokładnie trasa Radom-Warszawa ciągle
![]() W zasadzie dziś tak się żaliłam na te wakacje, że aż mi kumpel wspólny weekend zaproponował u swojej rodzinki ale coś mi się wydaje, że to nie byłby wyjazd koleżeński
__________________
sh |
|
|
|
#945 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 47
|
Dot.: Odp: Dot.: Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
|
|
|
|
|
#946 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Cytat:
Najgorsze, że ja takiego znam... Dogadujemy się idealnie. Identyczne poczucie humoru. Lubimy te same rzeczy itd. Tylko, że jest moim bratem z żoną, córką i kolejnym w drodze [Dzisiaj pojechałam pobawić się z bratanicą. I jak patrzę na mojego brata i to jak się zachowuje wobec córki, to mi aż rośnie wiara w facetów, że ja też kiedyś takiego znajdę Mi z jednej strony jest fajnie... Bo mogę leżeć sobie z nieogolonymi nogami. Mogę spać do południa itd... Ale potem jest tęsknota, gdy nie mam komu opowiedzieć o moim dniu, czy pochwalić się czym zrobiłam... A najgorsze jest to, jak tęsknie za jego ramionami i tym zapachem -,- |
||
|
|
|
#947 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 4 033
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Pewnie jak się ma grono prawdziwych przyjaciół to rozstanie aż tak nie boli, bo ciągle ktoś Cię wysłucha, gdzieś wyciągnie.. A jak ja wracam po pracy i nie mam się do kogo czasem odezwać, to już jest gorzej. Czasami takie doły łapią człowieka i dobrze, że chociaż trafiłam na to forum.
__________________
sh |
|
|
|
|
#948 | |
|
Nie depcze krokusów
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
![]() Cieszę się każdą odświeżoną znajomością. W lecie jest łatwiej się rozstawać, zawsze można skoczyć na plażę czy z książką do parku i kogoś zagadać.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się. |
|
|
|
|
#949 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 165
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Yoona, znam ból nie posiadania przyjaciół. Dużo czasu zajęło mi odbudowanie starych przyjaźni, które straciłam dla ex, ale przyznam szczerze, że i tak czuje się samotna.. Cytat:
[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41433482] Mi pomaga jak na razie wypisywanie wad i zapominanie o zaletach. Wracasz myślami do konkretnie czego? Mi z jednej strony jest fajnie... Bo mogę leżeć sobie z nieogolonymi nogami. Mogę spać do południa itd... Ale potem jest tęsknota, gdy nie mam komu opowiedzieć o moim dniu, czy pochwalić się czym zrobiłam... A najgorsze jest to, jak tęsknie za jego ramionami i tym zapachem -,-[/QUOTE] Wracam myślami ogólnie do wszystkiego. Wspominam te dobry chwile, ale i złe. Poza tym tęsknie za jego fizycznością - ciałem, za seksem, za słowami "żabo.. Ty okropnico". Zakończyłam z nim związek, jakiś czas później poznałam nowego gościa, ale nie wyszło nam. Po dłuższym zastanowieniu się doszłam do wniosku, że nie wyleczyłam się jeszcze z ex, ale ile może to trwać?! :/ jestem już zmęczona tym wszystkim.. Wiem, że nic już z tego nie będzie, bo sam mi to powiedział "jest mi już dobrze tak jak jest". Ok, uszanowałam to, urwaliśmy kontakt. A ja, ciągle jak ta idiotka wracam do tego niepotrzebnie
__________________
"Sarkazm to ostatnia deska ratunku dla osób o upośledzonej wyobraźni"
Edytowane przez kobieta_wamp Czas edycji: 2013-06-21 o 23:56 |
||
|
|
|
#950 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Wiec myśl o tych złych chwilach. O jego wadach. Ja uskuteczniam to cały dzień. I myślę o cechach mojego przyszlego wymarzonego faceta [ale robie to po piwie, bo spać nie mogę, więc humorek mam lepszy] |
|
|
|
|
#951 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 165
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41435595]Ja też ;/ Za tym jak robiłam z siebie taką idiotkę trochę, a on się śmiał.
Wiec myśl o tych złych chwilach. O jego wadach. Ja uskuteczniam to cały dzień. I myślę o cechach mojego przyszlego wymarzonego faceta [ale robie to po piwie, bo spać nie mogę, więc humorek mam lepszy][/QUOTE] O to to to.. Najgorsze jest to, że przy żadnym swoim facecie nie byłam tak wyluzowana jak przy nim Staram się, ciągle powtarzam sobie wszystkie do niego ale, żale i smutki. Na pocieszenie popijam sobie piwko, bo inaczej kiepsko z wieczornym i samotnym wieczorem.
__________________
"Sarkazm to ostatnia deska ratunku dla osób o upośledzonej wyobraźni"
|
|
|
|
#952 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 215
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41413221]A nie jest tak, że skoro odchodzą w taki sposób, to ze mną coś jest nie tak? Że nie zasłużyłam na lepsze traktowanie?[/QUOTE]Też tak myślałam.Kiedyś.Teraz doszłam do wniosku,że niektórzy ludzie pojawiają się w naszym życiu tylko po to,by ukształtować w nas pewne cechy,zachowania,w pewnien sposób nas zmienić-a jak już swoją "misję" wypełnią- odchodzą.
Cytat:
Cytat:
U mnie dzisiaj też ciężki dzień,nawinęło mi się kilka osób z tym samym co eksa hobby i tak mi jakoś z głowy nie może wyjść. I ta myśl,że on pewnie już się dawno świetnie bawi i żyje sobie spokojnie i radośnie a ja..? Ja nie. Nie pamiętam kiedy byłam ostatnio szczęśliwa. Co u mnie? Zamieszanie, zmieniam mieszkanie,praca,praca,pr aca, sesja- udało mi się uwalić ostatni egzamin niestety... poprawka w przyszłtym tygodniu i koniec.Na wakacje zostawiam sobie pisanie pracy licencjackiej, może zapisze się na kurs tańca albo jakiegoś języka. Planuję wakacje i jakoś leci. Brakuje mi tej najbliższej osoby i mimo,że minęło już chyba z 9 miesięcy od rozstania nadal, codziennie, wpada mi jego imię do głowy co rano. ---------- Dopisano o 00:46 ---------- Poprzedni post napisano o 00:42 ---------- Cytat:
Cytat:
http://www.youtube.com/watch?v=AcgL7jeUtl4
__________________
Fool me once, shame on you, fool me twice, shame on me.
|
||||
|
|
|
#953 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 283
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
Tylko właśnie to, co mówisz. On jest teraz szczęśliwy, a ja... wypłakuje oczy. Nie chodzi mi o to żeby jemu było źle. Nie... Chodzi o to żebym ja tez znalazła kogoś... Żebym zaczeła cieszyć się życiem, a nie myślała tylko o nim i nie tęskniła. |
||
|
|
|
#954 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 228
|
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 08:09 ---------- Poprzedni post napisano o 07:54 ---------- Tu chyba wszystkie z warszawy a ja pochodzę z największej dziury na dolnym śląsku. Mmm w warszawie nie ma facetów? To taka metropolia miasto możliwości. W moim mieście to sama gownazeria. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł, ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć... |
|
|
|
|
#955 | |||
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Matko, jaka to była ulga, zajmować się tylko sobą dla siebie, mieć w głębokim poważaniu co kto powie i skomentuje, pilnować tylko siebie, myśleć tylko o sobie, nie przeżywać dziwnych akcji, nie denerwować się raniącymi słowami, mieć plany tylko pod swoje gusta, no cudnie było móc mieć wywalone na to wszystko Cytat:
Cytat:
Z drugiej strony, są ludzie wybaczający największe szmacenie przez "partnera"...tylko że nigdy w życiu bym tego nie nazwała miłością.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|||
|
|
|
#956 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
A ja jadę dzisiaj nad jeziorko
![]() Kolega mój sie nie odzywa nie odpisał mi na SMS wczoraj,jak mu napisałam ze mogłabym dzisiaj przyjechac do niego to cisza z jego strony.Wczoraj chciał mnie a dzisiaj pewnie inna dlatego to tak jest.Dobrze,ze nie pojechałam bo by mi rano powiedział ze mam spadać i juz jechać i bym w ogóle czuła sie zle.Bo juz wczoraj pisał,ze dzisiaj by mnie ktoś odwiozl.Będę go w pracy znów cały tydzień widzieć,bo nie wiem jakim cudem ale znów jestem u niego na zmianie.On sie zasmial ostatnio tylko,ze wiedział ze będę na jego zmianie,a kiedyś mówił ze specjalnie pójdzie do brygadzistki żeby mnie na jego zmianę dała.Ja nie chce z nim sie w pracy widywac ciagle,no ale wpakowalam sie w coś i miejmy nadzieje,ze nas rozdziela w swoim czasie
|
|
|
|
#957 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Dla mnie to ten jedyny facet, nie chcę innego. Ciągle pracuję nad sobą, nad swoim zachowaniem. Ale ile on ma mi wybaczać robienie problemu o nic, brak szacunku do niego, wyzwiska, podnoszenie ręki na niego, to że go nie słucham i jak mówi -pogadamy jutro o tym jak ochłoniemy, to ja drążę temat teraz, zaraz, bo taką mam chęć? Żenująca jestem po prostu. Dawno nie było tak źle, myślałam, że jak zwykle mu przejdzie. Ja mu tylko dokładam problemów, w sytuacji kiedy powinnam być dla niego wsparciem, a nie ciężarem - ma studia, ma pracę, codziennie od 7 rano na nogach do 21, śpi po 3-4 godziny, bo jeszcze musi się uczyć, a ja sie tak beznadziejnie zachowuję. Najgorszym moim problemem w tej chwili jest to, że nie rozumiem słów 'pogadamy jutro, jak ochłoniemy', nie wiem czemu ale wszystko już nagle mam potrzebę wyjaśniać, a on jeszcze bardziej się denerwuje. Wczoraj było to samo.. Napisał mi, że jest strasznie zmęczony i głowa go boli i że lepiej jak spotkanie przełożymy na dziś - to kur.wa nie, mądra Magda drążyła temat o spotkanie 'czemu nie dzis, tylko jutro, a na co a po co, a jak to, jak możesz' i pojechałam do niego. I widziałam, że rozmawiał ze mną i usypiał, to zaczęłam temat znowu. Nic dobrego nie usłyszałam, oprócz tego, że 'nie wiem co myśleć o tym wszystkim' 'nie radzę sobie z obowiązkami, a jeszcze ty mi nerwów dokładasz' i że jaki to ma sens, jeśli tak ciągle jest, że ja się tak zachowuje... Ostatnie 2 miesiące, po wielkiej burzy, były w porządku. W poniedziałek przegięłam, bo byłam przed okresem - marna wymówka, właściwie żadna. Teraz przeginam, bo boję się, że go stracę. Jeszcze mi powiedział, że nie rozumie, dlaczego przez 4 lata nie nauczyłam się tego, że więcej dobrego przyniesie jak się wstrzymam, ochłonę, poczekam ze spotkaniem/rozmową dzień albo dwa, tylko nadal wszystko na siłę chcę robić. A on już chyba nie ma siły na mnie, na ten związek. Może lepiej dla niego jakbyśmy się rozstali... W każdym razie, powiedział, że dzisiaj porozmawiamy i sobie wyjaśnimy wszystko.. Wiesz są rzeczy, których się nie powinno wybaczać - chociażby zdrada, brak szacunku, bicie, nadużywanie alkoholu/narkotyków... Przynajmniej wg mnie.. |
|
|
|
|
#958 | |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Ja cały czas twierdzę, że nie jesteś jedyną winną w całym tym układzie, ale tak czy siak powinnaś się poważnie wziąć za siebie. Ale tak poważnie poważnie. I nie wiem czy bycie w tym związku Ci w tym pomoże...
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#959 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 580
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Wiem jedno - że powinnam w ogóle być z nim kilka lat później, właśnie dlatego, ze dla mnie to ten jedyny - to jakbym przed nim była z innymi, to może jego bym tak nie krzywdziła, nie raniła... Nie potrafię go zostawić, nie wyobrażam sobie nawet dnia bez niego. Jak sobie przypomnę te kilka miesięcy jak nie byliśmy razem to boję się powrotu tego, nigdy bym nie chciała się z nim znowu rozstawać. Wiem, że on mnie kocha. Bardzo się stara - troszczy się, dba o nasze spotkania, zabiera mnie gdzie chcę, nie pozwala płacić za siebie/za nas, martwi się o mnie, motywuje mnie do nauki/do życia.. Byłam już u psychologa - po jednym spotkaniu powiedziała mi, że możliwe, że oboje będziemy potrzebować terapii. Miała mi załatwić dobrego, zaufanego psychoterapeutę na NFZ - nie załatwiła do dziś, milczy od marca.. W wakacje wracam do domu rodzinnego, u siebie zacznę coś załatwiać, bo ja sama ze sobą nie dam rady żyć i w końcu coś sobie zrobie.. Jak dzisiaj przyjedzie porozmawiać to co mam mu powiedzieć - "jak chcesz to odejdź"? Nie umiem, nie potrafię, nie chcę
|
|
|
|
|
#960 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII
Cytat:
Cytat:
Ja już poznałam kilka dziewczyn z Wizażu i zawsze fajnie się bawiłyśmy[1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41433482]Ja nie wiem o co w tym chodzi. Usłyszałam to samo od mojego eks ![]() Najgorsze, że ja takiego znam... Dogadujemy się idealnie. Identyczne poczucie humoru. Lubimy te same rzeczy itd. Tylko, że jest moim bratem z żoną, córką i kolejnym w drodze [/QUOTE]Mi też eks powiedział, że zaraz spotkam kogoś lepszego, wystarczy, że wyjdę na imprezę - kretyn ![]() Haha, mój brat też jest fajnym facetem. Idealnym nie, ale wiem jakie ma podejście do życia, jest odpowiedzialny, ma dobrą pracę, nie pije, nie pali. I jest wolny ![]() [1=835313362e9486e3c9442f0 8647b1f88dd16e422_65652de 798c50;41435896]Ja byłam przy nim 100% sobą. I to jest chyba... [/QUOTE] Ja tak samo, nie udawałam niczego. I to był chyba trochę błąd, nie można się przed kimś odsłaniać w 100% Chwilami myślę, że gdybym była lepsza, to inaczej by się to wszystko potoczyło, ale po chwili się reflektuję i przypominam sobie kto to wszystko spieprzył tak naprawdę
__________________
Książki 2021 (2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66) |
||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 20:25.




to powiew niezależnosci i wolnosci

Związek zawsze jest pewnym ograniczeniem, co dla mnie bywało irytujące (może super dobrane związki takie nie są, ale w takim nie byłam i niewiele takich znam). Mam wiele dobrych wspomnień z czasów singielstwa: fajne imprezy, ciekawe randki, dużo nowych ludzi. Teraz jest trochę inaczej, bo mam już dość i pragnę rodziny, ustatkowania. Ale przecież nic nie zrobię na siłę, więc muszę się cieszyć z tego, co mam







Chwilami myślę, że gdybym była lepsza, to inaczej by się to wszystko potoczyło, ale po chwili się reflektuję i przypominam sobie kto to wszystko spieprzył tak naprawdę
