Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi - Strona 107 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-29, 14:43   #3181
Fantaghiro7
Raczkowanie
 
Avatar Fantaghiro7
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 341
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Nocna Nimfa Pokaż wiadomość
dzięuje
mysle ,ze sasiedzi rzadko kiedy sa problemem
to wspolokatorzy sa wrzodem na tylku
Obecnych współlokatorów bardzo lubię (byli dali mi w kość), ale za to sąsiedztwo to żyć nie umierać
Z jednej strony starsze małżeństwo (on-pijak) z dorosłym synem, codziennie się kłócą i rzucają mięchem, słychać każde słowo. Raz na jakiś czas on wyrzuca ją z domu, więc ona siedzi na klatce, wali w drzwi i krzyczy.
Z drugiej strony jakieś małżeństwo, chyba z dwójką dzieci. Ona bez przerwy na nie krzyczy, po prostu nie komunikuje się normalnie tylko się drze.
Pod Nami młode małżeństwo z małym synkiem. Rodzice ciągle się kłócą, ojciec "robi wszystko źle". Ostatnio przyniósł dziecku nie tę koszulkę - awantura jak 150. Od czasu do czasu matka wydziera się na dziecko.
Klatka pod Nami - mężczyzna, pijak. Kilka godzin leżał pijany na schodach, bodajże bez koszuli. Trzeba było przeskakiwać, bo nie dał się ruszyć. (To z relacji współlokatora, sama nie dostąpiłam zaszczytu zaistnienia w tej sytuacji)
Klatka nad Nami małżeństwo pijaków. Raz rozbili sikacza na klatce, wszystko się lepiło i można się było upić samymi oparami. Od czasu do czasu ona jest przez kogoś przyprowadzana pijana. Ostatnio szła obsikana.

Zupełnie szczerze to nie przeszkadza mi to wszystko jakoś specjalnie, ale trzeba przyznać, że towarzystwo tu mamy, że hoho.

Edytowane przez Fantaghiro7
Czas edycji: 2013-06-29 o 14:44
Fantaghiro7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 16:35   #3182
Aisha_Q
Zadomowienie
 
Avatar Aisha_Q
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 475
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Ja różne już przejścia z różnymi współlokatorami miałam, ale najgorsze było ostatnie mieszkanie. Wynajmowała je jakaś dziewczyna, która podnajęła nam (mi i TŻ) pokój. Działy się tam różne rzeczy, więc postanowiliśmy, że od następnego miesiąca się wyprowadzamy. Kilka dni później wpadła siostra właściciela i dowiedzieliśmy się, że:

-mamy natychmiast zapłacić kaucję (a zostały dwa tygodnie mieszkania, nie płaciliśmy, bo nie dostaliśmy obiecanej umowy).
-umowa nie jest potrzebna, nie ma też mowy o wpłacaniu kasy na konto, bo dostatecznym dowodem, że się wynajmuje dane mieszkanie jest potwierdzenie z bankomatu o wypłacie gotówki.
-musimy dopłacić jakieś 400 złotych, bo mieszkają dwie osoby (tylko, że my dawaliśmy ogłoszenie, że para szuka pokoju i to oni się do nas odezwali...) - wtedy ten pokój w starym mieszkaniu wynosiłby nas tyle, co kawalerka.
- pomalowaliśmy ten pokój, mieli nam zwrócić pieniądze za farbę - okazało się, że mamy dopłacić bo: a) zmieniliśmy stan faktyczny mieszkania, b) dopłata za dni kiedy było malowanie i schnięcie - przecież już tam urzędowaliśmy.
- i generalnie - albo zapłacimy to wszystko i mieszkamy dalej, albo mamy dwa dni na wyprowadzkę.

Powiem jedno - poziom głupoty i agresji prezentowanej przez tamtą typiarę był porażający.
Aisha_Q jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 18:42   #3183
bezpaniki
Zadomowienie
 
Avatar bezpaniki
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 357
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Nocna Nimfa Pokaż wiadomość
(...)
eee mysle, ze to w ramach 'ciekawostki'... w sumie jak o tym mysle to nie znam nikogo kto -przynajmniej otwracie-przyznawalby sie do bycia homo (tzn jeden z moich bylych wspolokatorow mial kiedys otwarta strone gej romeo jak do niego przyszlam wiec moze znam jakiegos geja

Oh, nie zrozumcie mnie źle - dokładnie o to chodziło, żeby pokazać zróżnicowanie osobników zamieszkujących jeden dom - pozostali mieszkańcy są hetero, albo przynajmniej bardziej hetero niż bi


A piszę Indyjka, gdyż jej rodzice i dziadkowie po chodzą z Indii, ona natomiast urodziła się i wychowała w UK i to, wraz z jej orientacją (przez co w rodzinie jest 'skreślona') sprawia, że sama siebie uważa za 100% Brytyjkę. Mieliśmy kiedyś o tym cała rozmowę (na luzie) i stworzyliśmy właśnie taką nazwę (Indish), także przepraszam za zamieszanie
bezpaniki jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-29, 19:49   #3184
ilo16na
Zakorzenienie
 
Avatar ilo16na
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

NocnaNimfa..

My tez szukamy caly czas kawalerki..ale nie mozemy trafic takiej co by nam obu pasowala.
A znalezliscie urzadzona cala?
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.

  • "Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą"

ilo16na jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 11:34   #3185
skazana_na_bluesa
.
 
Avatar skazana_na_bluesa
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Fantaghiro7 Pokaż wiadomość
Obecnych współlokatorów bardzo lubię (byli dali mi w kość), ale za to sąsiedztwo to żyć nie umierać
Z jednej strony starsze małżeństwo (on-pijak) z dorosłym synem, codziennie się kłócą i rzucają mięchem, słychać każde słowo. Raz na jakiś czas on wyrzuca ją z domu, więc ona siedzi na klatce, wali w drzwi i krzyczy.
Z drugiej strony jakieś małżeństwo, chyba z dwójką dzieci. Ona bez przerwy na nie krzyczy, po prostu nie komunikuje się normalnie tylko się drze.
Pod Nami młode małżeństwo z małym synkiem. Rodzice ciągle się kłócą, ojciec "robi wszystko źle". Ostatnio przyniósł dziecku nie tę koszulkę - awantura jak 150. Od czasu do czasu matka wydziera się na dziecko.
Klatka pod Nami - mężczyzna, pijak. Kilka godzin leżał pijany na schodach, bodajże bez koszuli. Trzeba było przeskakiwać, bo nie dał się ruszyć. (To z relacji współlokatora, sama nie dostąpiłam zaszczytu zaistnienia w tej sytuacji)
Klatka nad Nami małżeństwo pijaków. Raz rozbili sikacza na klatce, wszystko się lepiło i można się było upić samymi oparami. Od czasu do czasu ona jest przez kogoś przyprowadzana pijana. Ostatnio szła obsikana.

Zupełnie szczerze to nie przeszkadza mi to wszystko jakoś specjalnie, ale trzeba przyznać, że towarzystwo tu mamy, że hoho.
ja bym nie wytrzymała w takim miejscu, brrrr.
__________________
-27,9 kg

skazana_na_bluesa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 12:22   #3186
MaRgOoLcIa1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Czytając ten wątek z wrażenia pokusiłam się o aktywowanie od dawna nie odwiedzanego konta. Nie powiem, opowieści ciekawe, często zabawne. Nie byłabym jednak sobą gdybym nie odniosła się tutaj do tematu tzw. "imprezowiczów". Te wszystkie "problemy" są tak jakby wyimaginowane. Czy tak trudno zapytać się o nawyki przyszłego współlokatora? A dokładniej o rzeczy, które najbardziej nas irytują np. imprezowanie czy tworzenie wokół syfonu. Jeśli się nie podoba szukamy dalej a nie wprowadzamy się w takie środowisko, a później wielkie zdziwienie. Trzeba zrozumieć, że człowiek kształtuje nawyki przez całe życie, więc nie zmieni ich ot tak bo Wam się coś nie podoba. Och jakie życie byłoby wtedy proste. Mieszkałam 3 lata w akademiku, wiadomo, w tym przypadku współlokatorów nie można sobie wybrać według uznania. Jednak trzeba pamiętać, że do akademika nie wprowadzają się z reguły osoby spokojne czy łaknące wiedzy. Dlatego zniesmaczenie w.w panującymi hałasami uważam za co najmniej śmieszne. Mnie akurat się poszczęściło, miałam zamysł imprezować, żeby mieć co wspominać i tak też czyniłam. Moja współlokatorka wyznawała podobną zasadę. Gorzej z tą trzecią, to też po roku podziękowała za współpracę. Na ostatnim roku moja ukochana współlokatorka wyprowadziła się, więc zostałam przydzielona bezwiednie do kolejnego losowego pokoju. Tym razem było już gorzej. Dwie mieszkające tam dziewczyny (z resztą studiujące ten sam kompromitujący kierunek) wyznawały zasadę, im więcej spokoju, tym lepiej. Siedziały całe dnie przy kompie, oglądając demoty czy też czatując na fejsie. Wielokrotnie próbowałam namówić je na jakieś wyjście z aka, zapoznanie z moimi rozrywkowymi znajomymi czy też pokazanie pobliskich klubów. Niestety nie były zainteresowane, cóż...Być może onieśmieliła je moja akademicka sława Po miesiącu ciągłych sprzeczek postanowiłam zawinąć manatki i przenieść się dwa pokoje dalej. Tam też wróciłam do moich praktyk.
Reasumując, jak jest źle to zamiast narzekać, trzeba się rozstać i szukać odpowiedniego dla siebie współlokatora. Po drugie NIGDY nie znajdziemy osoby, która bd nam w stu procentach odpowiadała, więc odrobina empatii nie zaszkodzi. Powodzenia
MaRgOoLcIa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 12:31   #3187
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

- nie wszyscy są prawdomówni w swoich "zeznaniach" odnośnie nawyków i dla każdej osoby głośny tryb życia, porządek czy smród mogą oznaczać coś innego
- w akademiku jak najbardziej można wybrać, z kim chce się mieszkać i tak jest na wszystkich "znajomych" uczelniach
- znam mnóstwo bardzo spokojnych ludzi mieszkających w DS-ach

- niesmaczenie w.w panującymi hałasami uważam za co najmniej śmieszne. - co to za tok myślenia w ogóle? Akademik to dom studencki inaczej, co oznacza, że mieszkasz tam, by studiować, czyli nadrzędnym celem twojej przeprowadzki do ww. jest zdobywanie wiedzy, a nie darcie buzi do piątej rano; do tego służy remiza.

A kompromitujący kierunek to jaki?
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 12:37   #3188
czokled
Wtajemniczenie
 
Avatar czokled
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 2 788
GG do czokled
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Rozwalilo mnie to, ze w akademikach mieszkaja ludzie, ktorzy nie zamierzaja sie uczyc Jak komus mama finansuje takie kilkuletnie wakacje w akademiku to czad, ale podejrzewam, ze jednak sporo osob przyjechalo tam na studia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
czokled jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 12:56   #3189
MaRgOoLcIa1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Dlaczego mieliby nie mówić prawdy? przecież im też chodzi o to, żeby się dogadywać ze współlokatorem (przynajmniej z mojego punktu widzenia). Co do wyboru współlokatora, jeśli kogoś tam znasz to tak ale jak jesteś nowa to na jakiej podstawie bd wybierać z kim chcesz? Będziesz chodzić po pokojach czy zapytasz kierownika kto się nadaje do tańca a kto do różańca?

Tok myślenia? nazwałabym to inaczej. Czasy się zmieniły, Wy (bez urazy) siedząc na wizażu i mając milion postów na koncie nie widzicie co się dzieje wokół. Ludzie nie idą na studia (jak kiedyś) żeby się uczyć, tylko dla papierka. Oczywiście nie pochwalam tego. Jestem osobą pośrodku. W żadną stronę nie przesadzam i przynajmniej nie bd się w przyszłości zastanawiać co by było gdyby.
MaRgOoLcIa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 13:18   #3190
ladymoonn
Zakorzenienie
 
Avatar ladymoonn
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 348
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez MaRgOoLcIa1 Pokaż wiadomość
Dlaczego mieliby nie mówić prawdy? przecież im też chodzi o to, żeby się dogadywać ze współlokatorem (przynajmniej z mojego punktu widzenia). Co do wyboru współlokatora, jeśli kogoś tam znasz to tak ale jak jesteś nowa to na jakiej podstawie bd wybierać z kim chcesz? Będziesz chodzić po pokojach czy zapytasz kierownika kto się nadaje do tańca a kto do różańca?
no właśnie jakoś tak się dziwnie składa, że ludzie lubią nie mówić całej prawdy, bo mało kto otwarcie przyzna, że imprezuje 4 razy w tygodniu i robi domówki mi na początku wydawało się, że współlokatorka będzie często imprezować, bo na początek już gadała o piciu wódki itd. a przez rok mieszkania okazało się, że impreza była... raz
__________________
"Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"


ladymoonn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 13:28   #3191
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez MaRgOoLcIa1 Pokaż wiadomość
Nie byłabym jednak sobą gdybym nie odniosła się tutaj do tematu tzw. "imprezowiczów". Te wszystkie "problemy" są tak jakby wyimaginowane. Czy tak trudno zapytać się o nawyki przyszłego współlokatora?
Z współlokatorką znałam się internetowo jeszcze przed tym, jak się zdecydowała na to samo mieszkanie co ja. Pisałam jej, jakie przebojowe towarzystwo miałam na pierwszej stancji, że lubię spokój, wyznaję zasadę "na imprezy się chodzi, a nie się robi". Gdy wszyscy współlokatorzy zjawili się w mieszkaniu, zrobiłam im "pogadankę" na temat tego, jak funkcjonuje mieszkanie, co kiedy słuchać, prosiłam, aby nie trzaskać drzwiami w czasie ciszy nocnej, uprzedziłam, że mój TŻ codziennie chodzi do pracy i na studia, że impreza jakaś zdarzyć się może, ale mają nas o tym uprzedzić dzień przed, żebyśmy się zorganizowali i zaplanowali swój czas, aby nic ze sobą nie kolidowało. Na wszystko się zgodzili. Pytałam o nawyki, w odpowiedzi dostałam:
"Jesteśmy cicho, na imprezy wychodzimy, wszystko będzie ok"
No i cóż, jakby było tak, jak mówili, nie byłoby mnie na tym wątku, a o imprezach dowiadywaliśmy się godzinę przed

Więc co, do wykrywacza kłamstw mam ich podłączać, żeby Twoja rada miała zastosowanie?

---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:22 ----------

Cytat:
Napisane przez MaRgOoLcIa1 Pokaż wiadomość
Czasy się zmieniły, Wy (bez urazy) siedząc na wizażu i mając milion postów na koncie nie widzicie co się dzieje wokół.
Tak, to na pewno dlatego
__________________

Edytowane przez viva91
Czas edycji: 2013-06-30 o 13:23
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 13:34   #3192
MaRgOoLcIa1
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Nie mam takich doświadczeń na szczęście. Ja zawsze mówię otwarcie jaka jestem i dlatego nikt później nie ma do mnie pretensji (prawie).

To trzeba zrobić okres próbny lub walczyć z takimi tą samą bronią. Bo dopóki nie zobaczą jak to jest jak ktoś im hałasuje a nie na odwrót, dopóty sobie nie zdadzą sprawy jak to przeszkadza. Nie na każdego to jednak zadziała, więc polecam stosować jak ma na rano taki osobnik do pracy albo jakiś egzamin. Niby nie ocenia się ludzi po wyglądzie, ale często już po nim i po zachowaniu można poznać co się zdarzyć może...
MaRgOoLcIa1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 13:46   #3193
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez MaRgOoLcIa1 Pokaż wiadomość
Nie mam takich doświadczeń na szczęście. Ja zawsze mówię otwarcie jaka jestem i dlatego nikt później nie ma do mnie pretensji (prawie).

To trzeba zrobić okres próbny lub walczyć z takimi tą samą bronią. Bo dopóki nie zobaczą jak to jest jak ktoś im hałasuje a nie na odwrót, dopóty sobie nie zdadzą sprawy jak to przeszkadza. Nie na każdego to jednak zadziała, więc polecam stosować jak ma na rano taki osobnik do pracy albo jakiś egzamin. Niby nie ocenia się ludzi po wyglądzie, ale często już po nim i po zachowaniu można poznać co się zdarzyć może...
Okres próbny nie wchodził w grę, bo to nie ja byłam właścicielką mieszkania, to od niej wszystko zależało, a że długo szukała lokatorów, to nie chciałaby ich wyrzucać, żeby znowu problemu sobie nie robić.

A co do drugiego "sposobu" - stwierdziłam, że nie będę zniżać się do ich poziomu, raz tylko tak zrobiłam, jak już naczynia wysypywały się ze zlewu i nie mogłam na to patrzeć (i umyć swoich). Jednak niczego ich to nie nauczyło, za dwa dni powtórka z rozrywki.
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 16:11   #3194
Sasabina
maskott
 
Avatar Sasabina
 
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Waw/Wro
Wiadomości: 3 063
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Aisha_Q Pokaż wiadomość
Ja różne już przejścia z różnymi współlokatorami miałam, ale najgorsze było ostatnie mieszkanie. Wynajmowała je jakaś dziewczyna, która podnajęła nam (mi i TŻ) pokój. Działy się tam różne rzeczy, więc postanowiliśmy, że od następnego miesiąca się wyprowadzamy. Kilka dni później wpadła siostra właściciela i dowiedzieliśmy się, że:
opisuj te różne rzeczy, w końcu wątek ku śmiechowi
Sasabina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 16:14   #3195
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez MaRgOoLcIa1 Pokaż wiadomość
To trzeba zrobić okres próbny lub walczyć z takimi tą samą bronią. Bo dopóki nie zobaczą jak to jest jak ktoś im hałasuje a nie na odwrót, dopóty sobie nie zdadzą sprawy jak to przeszkadza. Nie na każdego to jednak zadziała, więc polecam stosować jak ma na rano taki osobnik do pracy albo jakiś egzamin.
Sęk w tym, że niektórym nic nie przeszkadza, i nawet "kuracja" Slayerem włączonym na full volume dzień przed egzaminem spływa jak woda po kaczce Są ludzie, którzy są nienauczalni po prostu.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 17:34   #3196
CATUS
Rozeznanie
 
Avatar CATUS
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 639
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Przypomniało mi się a propos hałasu

Mieszkałam kiedyś z dość bliskimi znajomymi w trzypokojowymi mieszkaniu. Jeden pokój stał pusty, trza było znaleźć do niego lokatora. Raz dwa się znalazł chłopak, bo i mieszkanko w centrum, i ładne, my bardzo mili. :P

Zapytał, czy przed wprowadzką mógłby wpaść odświeżyć pokój, w którym miał mieszkać. Spoko, wiadomo, że nikt tam kurzy nie ścierał itd, a milej się wprowadzać do miejsca, które czystością pachnie.

No i kolo przychodził dzień w dzień, przez tydzień, by po kilka godzin dziennie, pucować pokoik 3x3 , w kompletnej ciszy. Pokoj był niemal pusty - łóżko, kawałek regału, jakiś stolik i dywan. A on tam siedział długie godziny, a zamkniętymi drzwiami, nie wychodząc z niego nawet do kibla. Do dziś nie wiemy co on tam sprzątał i czy na pewno sprzątał.

Ostatniego dnia w końcu zapuścił się w otchłań mieszkania, by posprzątać łazienkę...przy pomocy szczoteczki do zębów
Cały zestaw miał tych szczoteczek, nowych, zakupionych konkretnie do tego celu.

Kiedy w końcu udało nam się z chłopakiem porozmawiać, spytaliśmy skąd jest , a on na to : " POLICE" . (zabrzmiało niemal jak : "stać, policja!"
CATUS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 00:50   #3197
NaWrobleStrach
Raczkowanie
 
Avatar NaWrobleStrach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 65
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez MaRgOoLcIa1 Pokaż wiadomość
Dlaczego mieliby nie mówić prawdy? przecież im też chodzi o to, żeby się dogadywać ze współlokatorem (przynajmniej z mojego punktu widzenia).
Bo nie wszyscy są prawdomówni? Szukałam współlokatorki do pokoju, gdy znalazła się chętna dziewczyna, to oczywiście wspomniałam o sprzątaniu, kupowaniu wspólnych rzeczy jak papier czy chemia. Kiwała głową, mówiła, że tak, że ona sprząta, tutaj też będzie sprzątać, gdy wraca do domu po dwóch (czy tam ilu) tygodniach i widzi, że jest kurz, to od razu łapie za odkurzacz. I co? W ciągu całego roku akademickiego aż dwa razy odkurzyła mieszkanie, łazienki (w sensie prysznic, kibel, umywalka) nie umyła ani razu. Z kupowaniem rzeczy do wspólnego użytku było podobnie.

Ktoś może kłamać co do utrzymywania czystości, a ktoś co do urządzania imprez w mieszkaniu. Dlatego nie sugerowałabym się tym, co mówi jakaś obca mi osoba w odpowiedzi na pytanie o porządki czy imprezy, ponieważ zwykle jest tak, że doskonale wie, jakiej odpowiedzi się od niej oczekuje, więc woli kłamać, bo zależy jej na tym, żeby się wprowadzić akurat do tego mieszkania. Teraz sama szukam mieszkania i nie oczekuję, że inni będą wierzyć w moje zapewnienia, że jestem spokojna i lubię porządek, bo to tylko słowa, dla nich niepoparte jak na razie niczym.
NaWrobleStrach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 01:00   #3198
Bea_91
Zadomowienie
 
Avatar Bea_91
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 390
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Masz rację, ciężko nieznajomym opowiedziec że nie lubisz sprzątać i przynajmniej na jedną noc zapraszasz paczkę swoich przyjaciół żeby u Ciebie przenocowali
Apropo sprzatania u mnie sprawdziła sie tzw tygodniowa zmiana, każda osoba miała swój tydzień gdzie dbała o porządek, wyrzucala śmieci a w weekend robiła generalne sprzątanie łazienki, kuchni i przedpokoju. A jak komuś nie pasowało to sie wymieniał
Wysyłane z mojego HTC Desire C za pomocą Tapatalk 2
__________________
Przeciętność daje poczucie bezpieczeństwa, ale tylko podejmując ryzyko można spełniać swoje marzenia
Bea_91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 10:23   #3199
mbamboo
Wtajemniczenie
 
Avatar mbamboo
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 2 356
Re: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Też przeprowadzałam taką pogadankę z nowymi dziewczynami rok temu, obie zgodziły się sprzątać. Jedna nawet nie dotknęła małym palcem obowiązków domowych i była z tego bardzo dumna (kiedyś myłam coś na podłodze w łazience na kolanach, ona stała za mną, coś jadła i się gapiła ), druga nie umiała nic zrobić poza odkurzaniem - musiałam jej nawet tłumaczyć, jak się robi pranie. Niestety nauki nie zdały się na wiele, bo po kilku miesiącach wróciła do rodziców.
__________________
mbamboo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 10:28   #3200
Mileva_
Zakorzenienie
 
Avatar Mileva_
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
Dot.: Re: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

^ Cóż, miałam styczność z panną, która chwaliła się, że przez okrągły rok dwa razy umyła z koleżankami podłogę w pokoju.
Mileva_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 10:36   #3201
IzzieSt
Zakorzenienie
 
Avatar IzzieSt
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 680
Dot.: Re: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Z tym sprzątaniem to różnie może być, moje dwie współlokatorki sprzątały bo uważały, że trzeba a nie dlatego, że było brudno. Była sytuacja, że ja rano byłam sama, więc posprzątałam, odkurzyłam, umyłam podłogi, jedna wróciła wieczorem i wzięła się za odkurzanie, ok, nic nie powiedziałam, wzięła mopa, zobaczyła, że jest mokry i zapytała czy sprzątałam, powiedziałam, że tak, a ona, ze oo jak fajnie, bo jej się nie chce . Ja przeważnie sprzątam jak jestem sama bo zwyczajnie nie lubię jak ktoś mi chodzi po mokrej podłodze albo przeszkadzam komuś w nauce odkurzaczem, więc mogło to wyglądać jakbym czekała aż ktoś to zrobi za mnie
IzzieSt jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 12:01   #3202
Lillkaa
Zadomowienie
 
Avatar Lillkaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Czytam, czytam i stwierdziłam, że napiszę. Wiele opisanych historii jest śmiesznych, strasznych. Ja wypowiem się natomiast jako strona wynajmująca innym mieszkanie.
Bo uderzyło mnie trochę podejście niektórych. Z mieszkaniem też obowiązuje zasada "widziały gały co brały".

Nie ma co się dziwić np. wysokościom rachunków. O stawce zawsze informuję, opłaty płaci się wg zużycia. Dla przykładu podaję np. "mieszkał chłopak i dziewczyna, płacili tyle i tyle" - ale wiadomo, że to zależy od każdego indywidualnie. Jak wychodzi dopłata to mają ją uregulować i tyle. Nie będę przecież ze swojej kieszeni płacić.

Kwestia stanu mieszkania przy wyprowadzce. W umowie mam zapis, że zostawiasz tak jak zastałeś. Tzn. oczekuje czyściutkich okien i firan, umytej łazienki i kuchni. Ja przed obecnymi lokatorami miałam wysprzątane przez firmę sprzątającą (po znajomości za grosze,ale nieistotne). Nie mówię, że mają czyścić profesjonalnie, ale oczekuję czystości i umytych okien. Albo jak im się nie chce, to potrące to z kaucji.

No i jeszcze to:

Cytat:
Napisane przez Aisha_Q Pokaż wiadomość
pomalowaliśmy ten pokój, mieli nam zwrócić pieniądze za farbę - okazało się, że mamy dopłacić bo: a) zmieniliśmy stan faktyczny mieszkania, b) dopłata za dni kiedy było malowanie i schnięcie - przecież już tam urzędowaliśmy.
Pomijając resztę Twojej wypowiedzi to to dla mnie jest akurat logiczne. Ok doprowadzałaś pokój do stanu w jakim chciałaś mieszkać, ale przez ten czas juz go użytkowałaś. Czyli normalne, że płacisz za to.
Jeśli w umowie o najem jest odpowiedni zapis nie masz prawa ingerować w wygląd/stan mieszkania i go zmienić. Też bym się o to burzyła.

Więc naprawdę nie rozumiem zdziwienia i oburzenia niektórych. Czytajcie uważnie umowy, które podpisujecie żeby potem nie było kłótni i niezadowolenia
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też.





Edytowane przez Lillkaa
Czas edycji: 2013-07-01 o 12:03
Lillkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 12:37   #3203
Aisha_Q
Zadomowienie
 
Avatar Aisha_Q
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 475
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

[QUOTE=Lillkaa;41581328]
Pomijając resztę Twojej wypowiedzi to to dla mnie jest akurat logiczne. Ok doprowadzałaś pokój do stanu w jakim chciałaś mieszkać, ale przez ten czas juz go użytkowałaś. Czyli normalne, że płacisz za to.
Jeśli w umowie o najem jest odpowiedni zapis nie masz prawa ingerować w wygląd/stan mieszkania i go zmienić. Też bym się o to burzyła.


Może uściślę - nie miałam umowy żadnej. Dziewczyna wynajmująca całe mieszkanie chciała pomalować ten pokój sama, bo był już na prawdę okropny. Mój TŻ miał wtedy wolne, więc zaoferował się, że on to zrobi jedynie za zwrot kosztów farby. I wszystko było w porządku, dopóki nie postanowiliśmy się wyprowadzić.
Aisha_Q jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 13:39   #3204
Lillkaa
Zadomowienie
 
Avatar Lillkaa
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Aisha_Q Pokaż wiadomość
Może uściślę - nie miałam umowy żadnej. Dziewczyna wynajmująca całe mieszkanie chciała pomalować ten pokój sama, bo był już na prawdę okropny. Mój TŻ miał wtedy wolne, więc zaoferował się, że on to zrobi jedynie za zwrot kosztów farby. I wszystko było w porządku, dopóki nie postanowiliśmy się wyprowadzić.
W takim razie ta dziewczyna Was oszukała. Bo powinna mieć zgodę właścicieli na ingerencję w stan mieszkania (gdyby to było moje mieszkanie i chodziło o jego odświeżenie, co poprawiłoby jego wygląd , to oczywiście zgodziłabym się). No i przede wszystkim trzeba mieć zgodę na podnajem! W większości umów jest to po prostu zabronione.
Inna sprawa, że Waszym podstawowym błędem było niedoinformowanie.

A jeśli chcesz sprawdzić właścicieli i widzisz, że coś kręcą z umową poinformuj urząd skarbowy żeby sprawdził czy rozliczają się z najmu. Albo postrasz właściciela, że napiszesz.
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też.





Edytowane przez Lillkaa
Czas edycji: 2013-07-01 o 13:41
Lillkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 16:22   #3205
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Visez Pokaż wiadomość
Zawsze możesz zmienić mieszkanie, ktoś cię zmusza że tak się z nim męczysz?
Wiesz, to troche nie fair argument, bo wielu ludzi musialoby sie czesto przeprowadzac.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 16:57   #3206
Visez
Zakorzenienie
 
Avatar Visez
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez CzasKomety Pokaż wiadomość
Wiesz, to troche nie fair argument, bo wielu ludzi musialoby sie czesto przeprowadzac.

.
Ale że w stosunku do kogo? Jak mi coś wybitnie nie odpowiada mimo zwracania uwagi upierdliwemu współlokatorowi to zmieniam mieszkanie, bo po co się męczyć?
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Visez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:31   #3207
201708160922
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

W takim razie nie rozumiem po co powstal ten watek :/

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
201708160922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 20:39   #3208
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Zmiana mieszkania to nie takie hop siup. Raz, że trzeba znaleźć inne odpowiadające (bo np. moje wynajmowane mieszkanie jest świetne, gdyby tylko było na sprzedaż kupiłabym je) i szkoda "poświęcać" fajne mieszkanie z powodu współlokatorów. Dwa, przeprowadzka to nic fajnego. Ja mam już tyle własnych gratów, że na raz samochodem nie jesteśmy się w stanie zabrać.

Choć jest też druga strona medalu, jak lokatorzy zatruwają życie to nie ma powodu kurczowo trzymać się mieszkania. Ale znowu rezygnować z niego z w miarę błahych powodów to szkoda...
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 21:40   #3209
Visez
Zakorzenienie
 
Avatar Visez
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez viva91 Pokaż wiadomość
Zmiana mieszkania to nie takie hop siup. Raz, że trzeba znaleźć inne odpowiadające (bo np. moje wynajmowane mieszkanie jest świetne, gdyby tylko było na sprzedaż kupiłabym je) i szkoda "poświęcać" fajne mieszkanie z powodu współlokatorów. Dwa, przeprowadzka to nic fajnego. Ja mam już tyle własnych gratów, że na raz samochodem nie jesteśmy się w stanie zabrać.

Choć jest też druga strona medalu, jak lokatorzy zatruwają życie to nie ma powodu kurczowo trzymać się mieszkania. Ale znowu rezygnować z niego z w miarę błahych powodów to szkoda...
Miałam na myśłi raczej krytyczne przypadki upierdliwości a nie jakieś błahostki.
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Visez jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-07-01, 21:42   #3210
viva91
na przekór do celu
 
Avatar viva91
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi

Cytat:
Napisane przez Visez Pokaż wiadomość
Miałam na myśłi raczej krytyczne przypadki upierdliwości a nie jakieś błahostki.
Tylko granica pomiędzy jednymi a drugimi dla każdego jest inna
__________________
viva91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-02-21 16:24:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.