|
|||||||
| Notka |
|
| Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3181 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 341
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Z jednej strony starsze małżeństwo (on-pijak) z dorosłym synem, codziennie się kłócą i rzucają mięchem, słychać każde słowo. Raz na jakiś czas on wyrzuca ją z domu, więc ona siedzi na klatce, wali w drzwi i krzyczy. Z drugiej strony jakieś małżeństwo, chyba z dwójką dzieci. Ona bez przerwy na nie krzyczy, po prostu nie komunikuje się normalnie tylko się drze. Pod Nami młode małżeństwo z małym synkiem. Rodzice ciągle się kłócą, ojciec "robi wszystko źle". Ostatnio przyniósł dziecku nie tę koszulkę - awantura jak 150. Od czasu do czasu matka wydziera się na dziecko.Klatka pod Nami - mężczyzna, pijak. Kilka godzin leżał pijany na schodach, bodajże bez koszuli. Trzeba było przeskakiwać, bo nie dał się ruszyć. (To z relacji współlokatora, sama nie dostąpiłam zaszczytu zaistnienia w tej sytuacji) Klatka nad Nami małżeństwo pijaków. Raz rozbili sikacza na klatce, wszystko się lepiło i można się było upić samymi oparami. Od czasu do czasu ona jest przez kogoś przyprowadzana pijana. Ostatnio szła obsikana.Zupełnie szczerze to nie przeszkadza mi to wszystko jakoś specjalnie, ale trzeba przyznać, że towarzystwo tu mamy, że hoho.
Edytowane przez Fantaghiro7 Czas edycji: 2013-06-29 o 14:44 |
|
|
|
|
#3182 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 475
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Ja różne już przejścia z różnymi współlokatorami miałam, ale najgorsze było ostatnie mieszkanie. Wynajmowała je jakaś dziewczyna, która podnajęła nam (mi i TŻ) pokój. Działy się tam różne rzeczy, więc postanowiliśmy, że od następnego miesiąca się wyprowadzamy. Kilka dni później wpadła siostra właściciela i dowiedzieliśmy się, że:
-mamy natychmiast zapłacić kaucję (a zostały dwa tygodnie mieszkania, nie płaciliśmy, bo nie dostaliśmy obiecanej umowy). -umowa nie jest potrzebna, nie ma też mowy o wpłacaniu kasy na konto, bo dostatecznym dowodem, że się wynajmuje dane mieszkanie jest potwierdzenie z bankomatu o wypłacie gotówki. -musimy dopłacić jakieś 400 złotych, bo mieszkają dwie osoby (tylko, że my dawaliśmy ogłoszenie, że para szuka pokoju i to oni się do nas odezwali...) - wtedy ten pokój w starym mieszkaniu wynosiłby nas tyle, co kawalerka. - pomalowaliśmy ten pokój, mieli nam zwrócić pieniądze za farbę - okazało się, że mamy dopłacić bo: a) zmieniliśmy stan faktyczny mieszkania, b) dopłata za dni kiedy było malowanie i schnięcie - przecież już tam urzędowaliśmy. - i generalnie - albo zapłacimy to wszystko i mieszkamy dalej, albo mamy dwa dni na wyprowadzkę. Powiem jedno - poziom głupoty i agresji prezentowanej przez tamtą typiarę był porażający.
|
|
|
|
#3183 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: ŚwinkaMorska/Kraków
Wiadomości: 1 357
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Oh, nie zrozumcie mnie źle - dokładnie o to chodziło, żeby pokazać zróżnicowanie osobników zamieszkujących jeden dom - pozostali mieszkańcy są hetero, albo przynajmniej bardziej hetero niż bi ![]() A piszę Indyjka, gdyż jej rodzice i dziadkowie po chodzą z Indii, ona natomiast urodziła się i wychowała w UK i to, wraz z jej orientacją (przez co w rodzinie jest 'skreślona') sprawia, że sama siebie uważa za 100% Brytyjkę. Mieliśmy kiedyś o tym cała rozmowę (na luzie) i stworzyliśmy właśnie taką nazwę (Indish), także przepraszam za zamieszanie
|
|
|
|
|
#3184 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 16 345
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
NocnaNimfa..
My tez szukamy caly czas kawalerki..ale nie mozemy trafic takiej co by nam obu pasowala. A znalezliscie urzadzona cala?
__________________
Pisz do mnie tylko Ilona.
|
|
|
|
#3185 | |
|
.
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: koniec świata
Wiadomości: 28 052
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
-27,9 kg |
|
|
|
|
#3186 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Czytając ten wątek z wrażenia pokusiłam się o aktywowanie od dawna nie odwiedzanego konta. Nie powiem, opowieści ciekawe, często zabawne. Nie byłabym jednak sobą gdybym nie odniosła się tutaj do tematu tzw. "imprezowiczów". Te wszystkie "problemy" są tak jakby wyimaginowane. Czy tak trudno zapytać się o nawyki przyszłego współlokatora? A dokładniej o rzeczy, które najbardziej nas irytują np. imprezowanie czy tworzenie wokół syfonu. Jeśli się nie podoba szukamy dalej a nie wprowadzamy się w takie środowisko, a później wielkie zdziwienie. Trzeba zrozumieć, że człowiek kształtuje nawyki przez całe życie, więc nie zmieni ich ot tak bo Wam się coś nie podoba. Och jakie życie byłoby wtedy proste. Mieszkałam 3 lata w akademiku, wiadomo, w tym przypadku współlokatorów nie można sobie wybrać według uznania. Jednak trzeba pamiętać, że do akademika nie wprowadzają się z reguły osoby spokojne czy łaknące wiedzy. Dlatego zniesmaczenie w.w panującymi hałasami uważam za co najmniej śmieszne. Mnie akurat się poszczęściło, miałam zamysł imprezować, żeby mieć co wspominać i tak też czyniłam. Moja współlokatorka wyznawała podobną zasadę. Gorzej z tą trzecią, to też po roku podziękowała za współpracę. Na ostatnim roku moja ukochana współlokatorka wyprowadziła się, więc zostałam przydzielona bezwiednie do kolejnego losowego pokoju. Tym razem było już gorzej. Dwie mieszkające tam dziewczyny (z resztą studiujące ten sam kompromitujący kierunek) wyznawały zasadę, im więcej spokoju, tym lepiej. Siedziały całe dnie przy kompie, oglądając demoty czy też czatując na fejsie. Wielokrotnie próbowałam namówić je na jakieś wyjście z aka, zapoznanie z moimi rozrywkowymi znajomymi czy też pokazanie pobliskich klubów. Niestety nie były zainteresowane, cóż...Być może onieśmieliła je moja akademicka sława
Po miesiącu ciągłych sprzeczek postanowiłam zawinąć manatki i przenieść się dwa pokoje dalej. Tam też wróciłam do moich praktyk. Reasumując, jak jest źle to zamiast narzekać, trzeba się rozstać i szukać odpowiedniego dla siebie współlokatora. Po drugie NIGDY nie znajdziemy osoby, która bd nam w stu procentach odpowiadała, więc odrobina empatii nie zaszkodzi. Powodzenia
|
|
|
|
#3187 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
- nie wszyscy są prawdomówni w swoich "zeznaniach" odnośnie nawyków i dla każdej osoby głośny tryb życia, porządek czy smród mogą oznaczać coś innego
- w akademiku jak najbardziej można wybrać, z kim chce się mieszkać i tak jest na wszystkich "znajomych" uczelniach - znam mnóstwo bardzo spokojnych ludzi mieszkających w DS-ach - niesmaczenie w.w panującymi hałasami uważam za co najmniej śmieszne. - co to za tok myślenia w ogóle? Akademik to dom studencki inaczej, co oznacza, że mieszkasz tam, by studiować, czyli nadrzędnym celem twojej przeprowadzki do ww. jest zdobywanie wiedzy, a nie darcie buzi do piątej rano; do tego służy remiza. A kompromitujący kierunek to jaki?
|
|
|
|
#3188 |
|
Wtajemniczenie
|
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Rozwalilo mnie to, ze w akademikach mieszkaja ludzie, ktorzy nie zamierzaja sie uczyc
Jak komus mama finansuje takie kilkuletnie wakacje w akademiku to czad, ale podejrzewam, ze jednak sporo osob przyjechalo tam na studia.Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3189 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Dlaczego mieliby nie mówić prawdy? przecież im też chodzi o to, żeby się dogadywać ze współlokatorem (przynajmniej z mojego punktu widzenia). Co do wyboru współlokatora, jeśli kogoś tam znasz to tak ale jak jesteś nowa to na jakiej podstawie bd wybierać z kim chcesz? Będziesz chodzić po pokojach czy zapytasz kierownika kto się nadaje do tańca a kto do różańca?
Tok myślenia? nazwałabym to inaczej. Czasy się zmieniły, Wy (bez urazy) siedząc na wizażu i mając milion postów na koncie nie widzicie co się dzieje wokół. Ludzie nie idą na studia (jak kiedyś) żeby się uczyć, tylko dla papierka. Oczywiście nie pochwalam tego. Jestem osobą pośrodku. W żadną stronę nie przesadzam i przynajmniej nie bd się w przyszłości zastanawiać co by było gdyby.
|
|
|
|
#3190 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 3 348
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
mi na początku wydawało się, że współlokatorka będzie często imprezować, bo na początek już gadała o piciu wódki itd. a przez rok mieszkania okazało się, że impreza była... raz
__________________
"Upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem"
|
|
|
|
|
#3191 | ||
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
"Jesteśmy cicho, na imprezy wychodzimy, wszystko będzie ok" No i cóż, jakby było tak, jak mówili, nie byłoby mnie na tym wątku, a o imprezach dowiadywaliśmy się godzinę przed ![]() Więc co, do wykrywacza kłamstw mam ich podłączać, żeby Twoja rada miała zastosowanie? ---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:22 ---------- Cytat:
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
Edytowane przez viva91 Czas edycji: 2013-06-30 o 13:23 |
||
|
|
|
#3192 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 10
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Nie mam takich doświadczeń na szczęście. Ja zawsze mówię otwarcie jaka jestem i dlatego nikt później nie ma do mnie pretensji (prawie).
To trzeba zrobić okres próbny lub walczyć z takimi tą samą bronią. Bo dopóki nie zobaczą jak to jest jak ktoś im hałasuje a nie na odwrót, dopóty sobie nie zdadzą sprawy jak to przeszkadza. Nie na każdego to jednak zadziała, więc polecam stosować jak ma na rano taki osobnik do pracy albo jakiś egzamin. Niby nie ocenia się ludzi po wyglądzie, ale często już po nim i po zachowaniu można poznać co się zdarzyć może... |
|
|
|
#3193 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
A co do drugiego "sposobu" - stwierdziłam, że nie będę zniżać się do ich poziomu, raz tylko tak zrobiłam, jak już naczynia wysypywały się ze zlewu i nie mogłam na to patrzeć (i umyć swoich). Jednak niczego ich to nie nauczyło, za dwa dni powtórka z rozrywki.
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
|
#3194 | |
|
maskott
Zarejestrowany: 2008-09
Lokalizacja: Waw/Wro
Wiadomości: 3 063
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
![]()
|
|
|
|
|
#3195 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Są ludzie, którzy są nienauczalni po prostu.
|
|
|
|
|
#3196 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 639
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Przypomniało mi się a propos hałasu
![]() Mieszkałam kiedyś z dość bliskimi znajomymi w trzypokojowymi mieszkaniu. Jeden pokój stał pusty, trza było znaleźć do niego lokatora. Raz dwa się znalazł chłopak, bo i mieszkanko w centrum, i ładne, my bardzo mili. :P Zapytał, czy przed wprowadzką mógłby wpaść odświeżyć pokój, w którym miał mieszkać. Spoko, wiadomo, że nikt tam kurzy nie ścierał itd, a milej się wprowadzać do miejsca, które czystością pachnie. No i kolo przychodził dzień w dzień, przez tydzień, by po kilka godzin dziennie, pucować pokoik 3x3 , w kompletnej ciszy. Pokoj był niemal pusty - łóżko, kawałek regału, jakiś stolik i dywan. A on tam siedział długie godziny, a zamkniętymi drzwiami, nie wychodząc z niego nawet do kibla. Do dziś nie wiemy co on tam sprzątał i czy na pewno sprzątał. Ostatniego dnia w końcu zapuścił się w otchłań mieszkania, by posprzątać łazienkę...przy pomocy szczoteczki do zębów ![]() Cały zestaw miał tych szczoteczek, nowych, zakupionych konkretnie do tego celu. Kiedy w końcu udało nam się z chłopakiem porozmawiać, spytaliśmy skąd jest , a on na to : " POLICE" . (zabrzmiało niemal jak : "stać, policja!"
|
|
|
|
#3197 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 65
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Ktoś może kłamać co do utrzymywania czystości, a ktoś co do urządzania imprez w mieszkaniu. Dlatego nie sugerowałabym się tym, co mówi jakaś obca mi osoba w odpowiedzi na pytanie o porządki czy imprezy, ponieważ zwykle jest tak, że doskonale wie, jakiej odpowiedzi się od niej oczekuje, więc woli kłamać, bo zależy jej na tym, żeby się wprowadzić akurat do tego mieszkania. Teraz sama szukam mieszkania i nie oczekuję, że inni będą wierzyć w moje zapewnienia, że jestem spokojna i lubię porządek, bo to tylko słowa, dla nich niepoparte jak na razie niczym. |
|
|
|
|
#3198 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 390
|
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Masz rację, ciężko nieznajomym opowiedziec że nie lubisz sprzątać i przynajmniej na jedną noc zapraszasz paczkę swoich przyjaciół żeby u Ciebie przenocowali
Apropo sprzatania u mnie sprawdziła sie tzw tygodniowa zmiana, każda osoba miała swój tydzień gdzie dbała o porządek, wyrzucala śmieci a w weekend robiła generalne sprzątanie łazienki, kuchni i przedpokoju. A jak komuś nie pasowało to sie wymieniał Wysyłane z mojego HTC Desire C za pomocą Tapatalk 2
__________________
Przeciętność daje poczucie bezpieczeństwa, ale tylko podejmując ryzyko można spełniać swoje marzenia |
|
|
|
#3199 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 2 356
|
Re: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Też przeprowadzałam taką pogadankę z nowymi dziewczynami rok temu, obie zgodziły się sprzątać. Jedna nawet nie dotknęła małym palcem obowiązków domowych i była z tego bardzo dumna (kiedyś myłam coś na podłodze w łazience na kolanach, ona stała za mną, coś jadła i się gapiła
), druga nie umiała nic zrobić poza odkurzaniem - musiałam jej nawet tłumaczyć, jak się robi pranie. Niestety nauki nie zdały się na wiele, bo po kilku miesiącach wróciła do rodziców.
__________________
|
|
|
|
#3200 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 677
|
Dot.: Re: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
^ Cóż, miałam styczność z panną, która chwaliła się, że przez okrągły rok dwa razy umyła z koleżankami podłogę w pokoju.
|
|
|
|
#3201 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 8 680
|
Dot.: Re: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Z tym sprzątaniem to różnie może być, moje dwie współlokatorki sprzątały bo uważały, że trzeba a nie dlatego, że było brudno. Była sytuacja, że ja rano byłam sama, więc posprzątałam, odkurzyłam, umyłam podłogi, jedna wróciła wieczorem i wzięła się za odkurzanie, ok, nic nie powiedziałam, wzięła mopa, zobaczyła, że jest mokry i zapytała czy sprzątałam, powiedziałam, że tak, a ona, ze oo jak fajnie, bo jej się nie chce
. Ja przeważnie sprzątam jak jestem sama bo zwyczajnie nie lubię jak ktoś mi chodzi po mokrej podłodze albo przeszkadzam komuś w nauce odkurzaczem, więc mogło to wyglądać jakbym czekała aż ktoś to zrobi za mnie
|
|
|
|
#3202 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Czytam, czytam i stwierdziłam, że napiszę. Wiele opisanych historii jest śmiesznych, strasznych. Ja wypowiem się natomiast jako strona wynajmująca innym mieszkanie.
Bo uderzyło mnie trochę podejście niektórych. Z mieszkaniem też obowiązuje zasada "widziały gały co brały". Nie ma co się dziwić np. wysokościom rachunków. O stawce zawsze informuję, opłaty płaci się wg zużycia. Dla przykładu podaję np. "mieszkał chłopak i dziewczyna, płacili tyle i tyle" - ale wiadomo, że to zależy od każdego indywidualnie. Jak wychodzi dopłata to mają ją uregulować i tyle. Nie będę przecież ze swojej kieszeni płacić. Kwestia stanu mieszkania przy wyprowadzce. W umowie mam zapis, że zostawiasz tak jak zastałeś. Tzn. oczekuje czyściutkich okien i firan, umytej łazienki i kuchni. Ja przed obecnymi lokatorami miałam wysprzątane przez firmę sprzątającą (po znajomości za grosze,ale nieistotne). Nie mówię, że mają czyścić profesjonalnie, ale oczekuję czystości i umytych okien. Albo jak im się nie chce, to potrące to z kaucji. No i jeszcze to: Cytat:
Jeśli w umowie o najem jest odpowiedni zapis nie masz prawa ingerować w wygląd/stan mieszkania i go zmienić. Też bym się o to burzyła. Więc naprawdę nie rozumiem zdziwienia i oburzenia niektórych. Czytajcie uważnie umowy, które podpisujecie żeby potem nie było kłótni i niezadowolenia
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też. Edytowane przez Lillkaa Czas edycji: 2013-07-01 o 12:03 |
|
|
|
|
#3203 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 1 475
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
[QUOTE=Lillkaa;41581328]
Pomijając resztę Twojej wypowiedzi to to dla mnie jest akurat logiczne. Ok doprowadzałaś pokój do stanu w jakim chciałaś mieszkać, ale przez ten czas juz go użytkowałaś. Czyli normalne, że płacisz za to. Jeśli w umowie o najem jest odpowiedni zapis nie masz prawa ingerować w wygląd/stan mieszkania i go zmienić. Też bym się o to burzyła. Może uściślę - nie miałam umowy żadnej. Dziewczyna wynajmująca całe mieszkanie chciała pomalować ten pokój sama, bo był już na prawdę okropny. Mój TŻ miał wtedy wolne, więc zaoferował się, że on to zrobi jedynie za zwrot kosztów farby. I wszystko było w porządku, dopóki nie postanowiliśmy się wyprowadzić. |
|
|
|
#3204 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Inna sprawa, że Waszym podstawowym błędem było niedoinformowanie. A jeśli chcesz sprawdzić właścicieli i widzisz, że coś kręcą z umową poinformuj urząd skarbowy żeby sprawdził czy rozliczają się z najmu. Albo postrasz właściciela, że napiszesz.
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też. Edytowane przez Lillkaa Czas edycji: 2013-07-01 o 13:41 |
|
|
|
|
#3205 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
|
|
|
|
#3206 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Odp: Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
Jak mi coś wybitnie nie odpowiada mimo zwracania uwagi upierdliwemu współlokatorowi to zmieniam mieszkanie, bo po co się męczyć?
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. |
|
|
|
|
#3207 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 10 440
|
Odp: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
W takim razie nie rozumiem po co powstal ten watek :/
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#3208 |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Zmiana mieszkania to nie takie hop siup. Raz, że trzeba znaleźć inne odpowiadające (bo np. moje wynajmowane mieszkanie jest świetne, gdyby tylko było na sprzedaż kupiłabym je) i szkoda "poświęcać" fajne mieszkanie z powodu współlokatorów. Dwa, przeprowadzka to nic fajnego. Ja mam już tyle własnych gratów, że na raz samochodem nie jesteśmy się w stanie zabrać.
Choć jest też druga strona medalu, jak lokatorzy zatruwają życie to nie ma powodu kurczowo trzymać się mieszkania. Ale znowu rezygnować z niego z w miarę błahych powodów to szkoda...
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
|
#3209 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Trele Morele
Wiadomości: 14 315
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
*Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny. |
|
|
|
|
#3210 | |
|
na przekór do celu
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 39 078
|
Dot.: Dziwni współlokatorzy i ich nawyki- wątek ku śmiechowi
Cytat:
__________________
Zwierzak prosi https://pomagam.pl/kocilos?fbclid=Iw...682tWvHgbmUFYk
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Forum plotkowe
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:44.








Po miesiącu ciągłych sprzeczek postanowiłam zawinąć manatki i przenieść się dwa pokoje dalej. Tam też wróciłam do moich praktyk. 





), druga nie umiała nic zrobić poza odkurzaniem - musiałam jej nawet tłumaczyć, jak się robi pranie. Niestety nauki nie zdały się na wiele, bo po kilku miesiącach wróciła do rodziców. 
