Rozstanie z facetem, część XXVII - Strona 57 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-06-30, 12:22   #1681
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
Mogłam może,ale nie mam na tyle śmiałości.Może jakbym wypiła ze 2 piwa..
no to nauczka: lepiej pić
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 13:39   #1682
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez ama09 Pokaż wiadomość
Wyszło szydło i z mojego TŻ... zupełnie nie wiem co teraz. Tak bardzo go kocham...
Wszystkie tu kochałyśmy naszych TŻ Ja myślałam, że rozstanie mnie zabije, bo życia sobie bez niego nie wyobrażałam, taaaak strasznie go kochałam. Im dłużej jestem sama, tym wyraźniej widzę, że to w dużej mierze nie była miłość, a raczej przywiązanie, poczucie bliskości - a najbardziej mnie przerażała wizja samotności i pustki. Są rzeczy, których moim zdaniem nie należy wybaczać, a tym jest brak szacunku i nieszczerość. Zrobisz co zechcesz, ale przyjdzie dzień, w którym i tak się rozejdziecie, bo widocznie czegoś nie ma w tym związku. Wtedy będzie gorzej i będziesz żałować, że nie zerwałaś wcześniej. Trzymam kciuki, żebyś podjęła najlepszą dla siebie decyzję

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Myślę, że po świeżo zakończonym związku dobrze jednak przejść jakiś etap żałoby.
Chyba warto się zastanowić czemu się nie udało, przestać żałować, zaakceptować wszystko i zamknąć ten rozdział.

Cytat:
Napisane przez Tindomerel_ Pokaż wiadomość
U mnie też słabo,wczoraj byłam na imprezie, widziałam najpiękniejszego DJa na świecie, non stop łapaliśmy kontakt wzrokowy i się do mnie taaaaaaaaaaaak uśmiechał.... A potem złapałam doła że jestem sama że go nie ma że DJ nie weźmie mojego numeru telefonu.Hm.
Jakoś mnie rozbawił Twój post Bo dobrze znam takie stany - jest fajnie, pozytywnie, a później znowu dół. Na szczęście coraz rzadziej takie doły się przytrafiają.

Wczorajsza impreza była bardzo fajna i specyficzna Znów zobaczyłam się z prawnikiem, jest świetnym facetem Ale tak różny od mojego eksa, że aż mnie to przeraża, poza tym jest zbyt przystojny i wyczuwam w nim coś, czego nie jestem w stanie rozgryźć. Lekko się zafascynowałam
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 14:12   #1683
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

idę na próbę generalną,potem występ-trzymajcie kciuki
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 14:22   #1684
Usmiechnietazakrecona
Rozeznanie
 
Avatar Usmiechnietazakrecona
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 625
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
idę na próbę generalną,potem występ-trzymajcie kciuki
Proszę zdać raport sytuacyjny

A ja znowu rozmyślam o Nim przy okazji ćwicząc jak szalona, wszak ładny brzuch się sam nie zrobi
__________________
Usmiechnietazakrecona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 14:32   #1685
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Wszystkie tu kochałyśmy naszych TŻ Ja myślałam, że rozstanie mnie zabije, bo życia sobie bez niego nie wyobrażałam, taaaak strasznie go kochałam. Im dłużej jestem sama, tym wyraźniej widzę, że to w dużej mierze nie była miłość, a raczej przywiązanie, poczucie bliskości - a najbardziej mnie przerażała wizja samotności i pustki. Są rzeczy, których moim zdaniem nie należy wybaczać, a tym jest brak szacunku i nieszczerość. Zrobisz co zechcesz, ale przyjdzie dzień, w którym i tak się rozejdziecie, bo widocznie czegoś nie ma w tym związku. Wtedy będzie gorzej i będziesz żałować, że nie zerwałaś wcześniej. Trzymam kciuki, żebyś podjęła najlepszą dla siebie decyzję

Podpisuję się pod twoimi słowami. Mam takie same odczucia i przemyślenia.
Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
idę na próbę generalną,potem występ-trzymajcie kciuki
Trzymam kciuki
mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 15:59   #1686
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

A ja nie radzę sobie z uczuciem do pana z pracy.Wiecznie o nim myśle,i wspominam te kilka dni spędzone z nim.Po prostu bajka,z nikim nigdy tak sie dobrze nie bawilam,i przy nikim nie czułam sie tak swobodnie jak przy nim.Uraz straszny i do tego wiecznie w pracy go musze widzieć.On mnie juz totalnie zlewa.Nie pisze juz do mnie w ogóle a ja za nim tęsknię,aż nie moge sie doczekać aż do pracy jutro pójdę bo go wreszczcie zobaczę.Po co on to mi robi?W pracy pokazuje wszystkim jak byśmy para byli,lazi gapi w oczy,tuli rękę,a pózniej olewa.Nie czaje tego wszystiego i mi strasznie smutno
W piątek palilismy trawę w aucie z 3 chłopakami z pracy i jedna koleżanka,i nawet do domu mnie nie odprowadzil,totalnie zlal,powiedział tylko kto sie czubi ten sie lubi.Znow zachowujemy sie jak dzieci.Jak go teraz wypuscilam to juz nie będzie na pewno sie znów o mnie starał bo po co ?
On ma takie powodzenie,ze w 5 minut sobie znajdzie inna.Nie będzie czekał na mnie przecież.

---------- Dopisano o 15:32 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------

Zatanawiam sie czy do niego napisać.On juz dobry tydzień do mnie pierwszy nie napisał,a co będzie jak ja to zrobię ?
Pewnie mi nie odpisze albo coś? Chyba lepiej tego nie robić

---------- Dopisano o 15:36 ---------- Poprzedni post napisano o 15:32 ----------

Dlaczego to tak jest,ze zależy mi na osobach którym na mnie nie zależy
I znów te iskry z tym panem,z pracy to było po prostu wspaniale.

---------- Dopisano o 15:56 ---------- Poprzedni post napisano o 15:36 ----------

Nie wiem czy powiedzieć mu o tym urlopie czy spędza go ze mną ? Bo wcześniej mieliśmy go razem spędzić z nim.Dziwnie mi tak mu o tym przypominać,bo mowilam ze sie zastanowie to mówił,ze mam mu dać znać co z urlopem.Powiem mu najwyżej,ze chętnie sie z nim gdzieś wybiore i ze moze sie odezwać.

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:56 ----------

A urlop za tydzień

Edytowane przez Onnaa88
Czas edycji: 2013-06-30 o 15:18
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 16:24   #1687
Usmiechnietazakrecona
Rozeznanie
 
Avatar Usmiechnietazakrecona
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 625
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
A ja nie radzę sobie z uczuciem do pana z pracy.Wiecznie o nim myśle,i wspominam te kilka dni spędzone z nim.Po prostu bajka,z nikim nigdy tak sie dobrze nie bawilam,i przy nikim nie czułam sie tak swobodnie jak przy nim.Uraz straszny i do tego wiecznie w pracy go musze widzieć.On mnie juz totalnie zlewa.Nie pisze juz do mnie w ogóle a ja za nim tęsknię,aż nie moge sie doczekać aż do pracy jutro pójdę bo go wreszczcie zobaczę.Po co on to mi robi?W pracy pokazuje wszystkim jak byśmy para byli,lazi gapi w oczy,tuli rękę,a pózniej olewa.Nie czaje tego wszystiego i mi strasznie smutno
W piątek palilismy trawę w aucie z 3 chłopakami z pracy i jedna koleżanka,i nawet do domu mnie nie odprowadzil,totalnie zlal,powiedział tylko kto sie czubi ten sie lubi.Znow zachowujemy sie jak dzieci.Jak go teraz wypuscilam to juz nie będzie na pewno sie znów o mnie starał bo po co ?
On ma takie powodzenie,ze w 5 minut sobie znajdzie inna.Nie będzie czekał na mnie przecież.

---------- Dopisano o 15:32 ---------- Poprzedni post napisano o 15:06 ----------

Zatanawiam sie czy do niego napisać.On juz dobry tydzień do mnie pierwszy nie napisał,a co będzie jak ja to zrobię ?
Pewnie mi nie odpisze albo coś? Chyba lepiej tego nie robić

---------- Dopisano o 15:36 ---------- Poprzedni post napisano o 15:32 ----------

Dlaczego to tak jest,ze zależy mi na osobach którym na mnie nie zależy
I znów te iskry z tym panem,z pracy to było po prostu wspaniale.

---------- Dopisano o 15:56 ---------- Poprzedni post napisano o 15:36 ----------

Nie wiem czy powiedzieć mu o tym urlopie czy spędza go ze mną ? Bo wcześniej mieliśmy go razem spędzić z nim.Dziwnie mi tak mu o tym przypominać,bo mowilam ze sie zastanowie to mówił,ze mam mu dać znać co z urlopem.Powiem mu najwyżej,ze chętnie sie z nim gdzieś wybiore i ze moze sie odezwać.

---------- Dopisano o 15:59 ---------- Poprzedni post napisano o 15:56 ----------

A urlop za tydzień
Ja tam bym go olała - prawdopodobnie wtedy będzie go nurtowało co się stało, że go ignorujesz i sam do Ciebie przybędzie
__________________
Usmiechnietazakrecona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 16:59   #1688
Effie121
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 95
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Wczoraj zakończyłam oficjalnie i ostatecznie moją relację z byłym, o której kiedyś pisałam. Przez telefon, bo w najbliższym czasie nie byłoby możliwości się spotkać (wyjazdy). Jeszcze w trakcie rozmowy się wahałam, ale gdy powiedział, że osoba którą poznał tuż po naszym ostatnim spotkaniu, to ktoś, z kim chciał by ewentualnie się w przyszłości związać, więc nasze relacje byłyby tylko i wyłącznie koleżeńskie od kolejnego spotkania, zdecydowałam że to wreszcie czas się wycofać. Jest mi smutno i przykro, ale czuję ulgę. Dzięki dziewczyny za wsparcie, jakie wcześniej od Wa otrzymałam!
Effie121 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 17:54   #1689
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Usmiechnietazakrecona Pokaż wiadomość
Ja tam bym go olała - prawdopodobnie wtedy będzie go nurtowało co się stało, że go ignorujesz i sam do Ciebie przybędzie
Właśnie nie wiem czy takie olewanie podziała.On juz kiedyś powiedział,ze gdy dziewczyna go olewa to on starać sie nie będzie.Stwierdził,ze jak mu dwa razy spotkania odmowilam to go zlewam.No nic nadal będę sobie flirtowac z nim w pracy,i czekać aż moze coś w urlop zapropnuje sam,ale nie będę do niego pisać.Myslalam,ze mnie juz strzale amora nie trafi a tu proszę.Żeby tak w niego jeszcze konkretne trafiło
A jak nie zaproponuje to czekają mnie samotne wakacje z przyjaciółka,cieszę sie ze w ogóle urlop mam
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 18:39   #1690
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Onnaa88 - jak idę z kimś na randkę i on nagle przestaje proponować spotkania, to też uważam, że mnie ktoś olał. Dziwne, że tego nie widzisz.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 18:48   #1691
ULAS787
Raczkowanie
 
Avatar ULAS787
 
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 240
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Tez tak uważam .


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
ULAS787 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 19:09   #1692
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Onnaa88 - jak idę z kimś na randkę i on nagle przestaje proponować spotkania, to też uważam, że mnie ktoś olał. Dziwne, że tego nie widzisz.
Chyba musze sie z tym pogodzić,ze niby nie będzie mój
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:07   #1693
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez ania230 Pokaż wiadomość
to pomoże poznac samą siebie ...
ale nie chodzi o to zeby sie chowac przed swiatem, ludzi sie poznaje nie tylko w celu tworzenia związkow

---------- Dopisano o 20:07 ---------- Poprzedni post napisano o 20:06 ----------

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
idę na próbę generalną,potem występ-trzymajcie kciuki
trzymamy czy Ty śpiewasz?
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:31   #1694
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Czy któraś z was jest tak długo sama ja ja ? Czy tylko ja jestem takim beznadziejnym przypadkiem ? Bo w sierpniu juz półtora roku jak jestem sama.Nie dość,ze wybrzydzam strasznie to jak juz na kogos fajnego trafię to szybko to zepsuje
Moze tez wybieram sobie takich facetów cwaniakow,szpanerow,alkoh olikow,cpunow i pózniej jest jak jest ...
Wczoraj byłam cały dzień na sesji zdjęciowej,wlazlam w pokrzywy i całe nogi mam poranione
Bo sesje miałam na torach kolejowych i ogolnie w polu

---------- Dopisano o 20:31 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------

Zastanawiam sie czemu on chce mnie na swoją zmianę wiecznie nawet u brygadzistki był,ze ja mam juz u niego zostać.Wiecznie zaczepia,moze dla niego to nie ma żadnego znaczenia,dla mnie wręcz przeciwnie.Głupio mi tak iść do brygadzistki i powiedzieć ze chce być na innej zmianie bo nie chce robić problemów.Ale nie uwolnie sie i będę ciagle myśleć jak nie przeniose sie na inna zmianę.

Edytowane przez Onnaa88
Czas edycji: 2013-06-30 o 20:15
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:41   #1695
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Czy któraś z was jest tak długo sama ja ja ? Czy tylko ja jestem takim beznadziejnym przypadkiem ? Bo w sierpniu juz półtora roku jak jestem sama.Nie dość,ze wybrzydzam strasznie to jak juz na kogos fajnego trafię to szybko to zepsuje
Moze tez wybieram sobie takich facetów cwaniakow,szpanerow,alkoh olikow,cpunow i pózniej jest jak jest ...
Wczoraj byłam cały dzień na sesji zdjęciowej,wlazlam w pokrzywy i całe nogi mam poranione
Bo sesje miałam na torach kolejowych i ogolnie w polu

---------- Dopisano o 20:31 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------

Zastanawiam sie czemu on chce mnie na swoją zmianę wiecznie nawet u brygadzistki był,ze ja mam juz u niego zostać.Wiecznie zaczepia,moze dla niego to nie ma żadnego znaczenia,dla mnie wręcz przeciwnie.Głupio mi tak iść do brygadzistki i powiedzieć ze chce być na innej zmianie bo nie chce robić problemów.Ale nie uwolnie sie i będę ciagle myśleć jak nie przeniose sie na inna zmianę.
a to jakis problem ze tyle czasu jestes sama?chyba nie warto odliczac tak czasu tylko wykorzystac go w danej chwili czy sie z kims jest czy nie
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:54   #1696
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
a to jakis problem ze tyle czasu jestes sama?chyba nie warto odliczac tak czasu tylko wykorzystac go w danej chwili czy sie z kims jest czy nie
Trochę tak bo cieżko mi bez faceta.Przyzwyczajona byłam przez 8 lat do bliskości,do tego ze telefon nigdy nie milczał,do rozmów godzinnych o bzurach,i patrzenia w gwiazdy w wakacje,do spędzania letnich wieczorów na działce,do gotowania razem i wiele innych rzeczy ktore robi sie w związku.Teraz wszystko i tak jest do kitu,nudne pozbawione sensu.Bo ile można sie bawić,nikt sie o mnie nie martwi,nikt nie tęskni i nikt nie mowi ze kocha
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 20:59   #1697
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Trochę tak bo cieżko mi bez faceta.Przyzwyczajona byłam przez 8 lat do bliskości,do tego ze telefon nigdy nie milczał,do rozmów godzinnych o bzurach,i patrzenia w gwiazdy w wakacje,do spędzania letnich wieczorów na działce,do gotowania razem i wiele innych rzeczy ktore robi sie w związku.Teraz wszystko i tak jest do kitu,nudne pozbawione sensu.Bo ile można sie bawić,nikt sie o mnie nie martwi,nikt nie tęskni i nikt nie mowi ze kocha
jesli uzalezniamy sens zycia tylko od tego to faktycznie moze byc do kitu no ale kazdy decyduje od czego uzaleznia swoje szczescie ja akurat dopiero teraz zaczynam byc szczesliwa bez nikogo i potrafie generalnie odnajdywac szczescie w roznych nowych rzeczach na swiecie
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:02   #1698
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

... a ja ostatnio zastanawiam się, czy prawdziwa bezgraniczna i przede wszystkim nieprzemijająca miłość w ogóle istnieje?
bo coś ostatnio śmiem wątpić...
bo o co chodzi? tak, miałam jak do tej pory 2 poważne związki i w każdym bardzo kochałam swojego partnera (tego ostatniego w sumie jeszcze kochać nie przestałam), a jednak pierwsza -wydawać by się mogło MEGA prawdziwa i ogromna miłość(czasem to aż mnie bolała ta miłość, tak cholernie mocno go kochałam, jakbym tchu nie mogła złapać - nie potrafię tego opisać) wygasła. Skończyła się. Czyli jednak chyba nie była to taka prawdziwa? Nie wiem sama... może filozofuję, ale wydawało mi się, że jak się kogoś naprawdę kocha, to ta miłość jest nieskończona...
Wiem, bzdury troszkę wypisuję ale tak mnie ostatnio dręczą takie rozkminki ..bo wychodzi mi na to, że to nie miłość a przyzwyczajenie do danej osoby... co Wy o tym myślicie? bo ja już chyba świruję

---------- Dopisano o 21:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
jesli uzalezniamy sens zycia tylko od tego to faktycznie moze byc do kitu no ale kazdy decyduje od czego uzaleznia swoje szczescie ja akurat dopiero teraz zaczynam byc szczesliwa bez nikogo i potrafie generalnie odnajdywac szczescie w roznych nowych rzeczach na swiecie
posłuchaj sobie: https://www.youtube.com/watch?featur...gnJlsfs#at=421
może Ci to coś da do myślenia
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:05   #1699
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
... a ja ostatnio zastanawiam się, czy prawdziwa bezgraniczna i przede wszystkim nieprzemijająca miłość w ogóle istnieje?
bo coś ostatnio śmiem wątpić...
bo o co chodzi? tak, miałam jak do tej pory 2 poważne związki i w każdym bardzo kochałam swojego partnera (tego ostatniego w sumie jeszcze kochać nie przestałam), a jednak pierwsza -wydawać by się mogło MEGA prawdziwa i ogromna miłość(czasem to aż mnie bolała ta miłość, tak cholernie mocno go kochałam, jakbym tchu nie mogła złapać - nie potrafię tego opisać) wygasła. Skończyła się. Czyli jednak chyba nie była to taka prawdziwa? Nie wiem sama... może filozofuję, ale wydawało mi się, że jak się kogoś naprawdę kocha, to ta miłość jest nieskończona...
Wiem, bzdury troszkę wypisuję ale tak mnie ostatnio dręczą takie rozkminki ..bo wychodzi mi na to, że to nie miłość a przyzwyczajenie do danej osoby... co Wy o tym myślicie? bo ja już chyba świruję

---------- Dopisano o 21:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------



posłuchaj sobie: https://www.youtube.com/watch?featur...gnJlsfs#at=421
może Ci to coś da do myślenia
mam wrazenie ze milosc dozgonna to przereklamowana rzecz
kazda milosc w zyciu moze byc wazna ale to nie znaczy ze musi byc do konca znam osoby ktore ze zwiazkow wyciskaja najwieksze szczescie a jak sie konczy odpoczywaja i znow zakochuja sie na zaboj i tak pare razy w zyciu i sa szczesliwi chyba patrze ze to dobra metoda

---------- Dopisano o 21:05 ---------- Poprzedni post napisano o 21:03 ----------

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
... a ja ostatnio zastanawiam się, czy prawdziwa bezgraniczna i przede wszystkim nieprzemijająca miłość w ogóle istnieje?
bo coś ostatnio śmiem wątpić...
bo o co chodzi? tak, miałam jak do tej pory 2 poważne związki i w każdym bardzo kochałam swojego partnera (tego ostatniego w sumie jeszcze kochać nie przestałam), a jednak pierwsza -wydawać by się mogło MEGA prawdziwa i ogromna miłość(czasem to aż mnie bolała ta miłość, tak cholernie mocno go kochałam, jakbym tchu nie mogła złapać - nie potrafię tego opisać) wygasła. Skończyła się. Czyli jednak chyba nie była to taka prawdziwa? Nie wiem sama... może filozofuję, ale wydawało mi się, że jak się kogoś naprawdę kocha, to ta miłość jest nieskończona...
Wiem, bzdury troszkę wypisuję ale tak mnie ostatnio dręczą takie rozkminki ..bo wychodzi mi na to, że to nie miłość a przyzwyczajenie do danej osoby... co Wy o tym myślicie? bo ja już chyba świruję

---------- Dopisano o 21:02 ---------- Poprzedni post napisano o 21:01 ----------



posłuchaj sobie: https://www.youtube.com/watch?featur...gnJlsfs#at=421
może Ci to coś da do myślenia
ja juz to widzialama czemu ma mi dac do myslenia?
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:17   #1700
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Marycha1977 Pokaż wiadomość
ja juz to widzialama czemu ma mi dac do myslenia?
oj nie wyszło mi cytowanie to było skierowane do Onnaa88 żeby jej sensem życia była ona sama i jej szczęście a nie uzależniała je od facetów
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 21:19   #1701
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
oj nie wyszło mi cytowanie to było skierowane do Onnaa88 żeby jej sensem życia była ona sama i jej szczęście a nie uzależniała je od facetów
aaaa no własnie racja , fajnie jest odnalezc szczescie w tym ze sie jest a nie w tym czy sie z kims jest
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:06   #1702
elvegirl
po drugiej stronie szafy
 
Avatar elvegirl
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
... a ja ostatnio zastanawiam się, czy prawdziwa bezgraniczna i przede wszystkim nieprzemijająca miłość w ogóle istnieje?
Bezgraniczna miłość, to chyba tylko rodzica do dziecka. Do partnera bezgraniczna miłość kojarzy mi się z uczuciem toksycznym, które wybacza nawet najgorsze krzywdy, a tak być nie powinno.
A czy miłość może być nieprzemijająca? Wierzę, że tak, ale miłość i związek to ciężka praca, wręcz oranie własnymi paznokciami ogromnego pola...obie strony muszą ciężko pracować, żeby miłość trwała. I muszą mieć świadomość, że miłość z czasem zmienia swoją postać, swoje barwy. Wielu ludzi odchodzi kiedy przestają szaleć w żołądku motyle, bo wydaje im się, że zakochanie to miłość, że to powinno trwać wiecznie i jak przemija, to przemija całe uczucie. A to nieprawda.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
elvegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:08   #1703
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

coś tu dziś jakoś "cicho" trochę
ja ostatnio wciąż miewam doły choć mieszkam z byłym, to w sumie już czuję się poniekąd jakbym sama mieszkała bo więcej go nie ma niż jest. Wczoraj (a raczej dziś) wrócił przed 5 rano...i oczywiście musiałam się przebudzić i rozkminiać gdzie był, co robił itd rano wybył i tyle go widziałam.
Czasem cholernie tęsknię a czasem dziwię się, jak bardzo jest mi obojętny
Jutro idę obejrzeć jedno mieszkanie - wiążę z nim ogromne nadzieje. Mam przeczucie, że się uda. W końcu musi! choć i tak gdyby tak, to wynajem byłby od sierpnia, więc musiałabym jeszcze się pomęczyć trochę z byłym..
Teraz będzie miał II zmianę, więc się totalnie mijamy. Ale to lepiej.

W ogóle to chciałabym przeczytać kilka książek/poradników (tak, to Wy mnie natchnęłyście co chwilkę któraś wspominała o jakimś ) także bardzo Was proszę o podawanie tytułów godnych uwagi i krótką sugestię dlaczego Dzięki!

Póki co wiele dobrego przeczytałam o "Psychologia i życie". Zimbardo, więc muszę przeczytać.
Czekam na Wasze propozycje!
dzięki
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:16   #1704
Marycha1977
Rozeznanie
 
Avatar Marycha1977
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 780
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
coś tu dziś jakoś "cicho" trochę
ja ostatnio wciąż miewam doły choć mieszkam z byłym, to w sumie już czuję się poniekąd jakbym sama mieszkała bo więcej go nie ma niż jest. Wczoraj (a raczej dziś) wrócił przed 5 rano...i oczywiście musiałam się przebudzić i rozkminiać gdzie był, co robił itd rano wybył i tyle go widziałam.
Czasem cholernie tęsknię a czasem dziwię się, jak bardzo jest mi obojętny
Jutro idę obejrzeć jedno mieszkanie - wiążę z nim ogromne nadzieje. Mam przeczucie, że się uda. W końcu musi! choć i tak gdyby tak, to wynajem byłby od sierpnia, więc musiałabym jeszcze się pomęczyć trochę z byłym..
Teraz będzie miał II zmianę, więc się totalnie mijamy. Ale to lepiej.

W ogóle to chciałabym przeczytać kilka książek/poradników (tak, to Wy mnie natchnęłyście co chwilkę któraś wspominała o jakimś ) także bardzo Was proszę o podawanie tytułów godnych uwagi i krótką sugestię dlaczego Dzięki!

Póki co wiele dobrego przeczytałam o "Psychologia i życie". Zimbardo, więc muszę przeczytać.
Czekam na Wasze propozycje!
dzięki
te fimiki co dziewczyny wstawialy sa lepsze niz poradniki
Marycha1977 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:33   #1705
Talisa
Raczkowanie
 
Avatar Talisa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 180
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość
coś tu dziś jakoś "cicho" trochę
ja ostatnio wciąż miewam doły choć mieszkam z byłym, to w sumie już czuję się poniekąd jakbym sama mieszkała bo więcej go nie ma niż jest. Wczoraj (a raczej dziś) wrócił przed 5 rano...i oczywiście musiałam się przebudzić i rozkminiać gdzie był, co robił itd rano wybył i tyle go widziałam.
Czasem cholernie tęsknię a czasem dziwię się, jak bardzo jest mi obojętny
Jutro idę obejrzeć jedno mieszkanie - wiążę z nim ogromne nadzieje. Mam przeczucie, że się uda. W końcu musi! choć i tak gdyby tak, to wynajem byłby od sierpnia, więc musiałabym jeszcze się pomęczyć trochę z byłym..
Teraz będzie miał II zmianę, więc się totalnie mijamy. Ale to lepiej.

W ogóle to chciałabym przeczytać kilka książek/poradników (tak, to Wy mnie natchnęłyście co chwilkę któraś wspominała o jakimś ) także bardzo Was proszę o podawanie tytułów godnych uwagi i krótką sugestię dlaczego Dzięki!

Póki co wiele dobrego przeczytałam o "Psychologia i życie". Zimbardo, więc muszę przeczytać.
Czekam na Wasze propozycje!
dzięki
Dobrze masz Mój eks pracuje niestety w tych samych godzinach co ja i popołudniami jesteśmy oboje w domu Już nie mogę się doczekać jego wyprowadzki.
Talisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:55   #1706
Eileen_Prince
Raczkowanie
 
Avatar Eileen_Prince
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 44
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez czaroownica87 Pokaż wiadomość

W ogóle to chciałabym przeczytać kilka książek/poradników (tak, to Wy mnie natchnęłyście co chwilkę któraś wspominała o jakimś ) także bardzo Was proszę o podawanie tytułów godnych uwagi i krótką sugestię dlaczego Dzięki!

Póki co wiele dobrego przeczytałam o "Psychologia i życie". Zimbardo, więc muszę przeczytać.
Czekam na Wasze propozycje!
dzięki

Nie wiem co dziewczyny podawały wcześniej w propozycjach, bo nie było mnie dłuuugo na forum i przybyło ze 30 stron Ale od siebie mogę polecić książkę, którą obecnie czytam - "W dżungli podświadomości" Pawlikowskiej Bardzo podnosi mnie na duchu, a czytanie jej dawkuje sobie do kilku stron dziennie, żeby dłużej się nią cieszyć


Muszę się Wam do czegoś przyznać i w ogóle wygadać. Jestem w wielkim emocjonalno-moralnym młynku!
Od rozstania z TŻ minęły prawie 2 miesiące.
A teraz opowiem w wielkim skrócie to co się działo w ten weekend.
Mam bliskiego przyjaciela, z którym przyjaźnie się już hoho 8 lat. Chodziliśmy do jednej klasy i jakoś tak wyszło. Przez te 8 lat byliśmy w niemal codziennym kontakcie. Uczestniczył (może przeważnie wirtualnie) w praktycznie wszystkim co się działo wówczas w moim życiu. Pocieszał mnie, kiedy zarywałam do swojego TŻ 6 lat temu To jemu zawsze się żaliłam ze wszystkiego. Pocieszał mnie także kiedy TŻ mnie zostawił niedawno. Ja pocieszałam jego kiedy miał problemy z dziewczynami itd. Mamy ze sobą wiele wspólnego, niestety prócz wyznania i ulubionej muzyki Mimo tego jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Zawsze uważałam go za przyjaciela, jak mojego jedynego brata. Te przekonanie trwało we mnie bardzo mocno przez ten czas i zakorzeniło się.
Od momentu kiedy poszliśmy na studia - ja do Torunia, a on do Szczecina, kontakt mamy tylko telefoniczny i przez Internet, raz do roku się spotykaliśmy. Wiele razy mnie zapraszał do siebie do Szczecina, ale nie chciałam ze względu na TŻ (no bo jak to mu wytłumaczyć...)
No a skoro teraz jestem sama, a on wciąż i wciąż ponawiał propozycje bym wreszcie przyjechała, to pojechałam, w ten piątek.
Tego dnia spacerowaliśmy do 1 w nocy, skąpaliśmy się w fontannie potem nie spaliśmy do 5, bo gadaliśmy całą noc, wspominając czasy technikum i różne śmieszne rzeczy. Ja nie mogłam spać, bo mnie strasznie bolały policzki od śmiania Leżeliśmy na jednym łóżku. I jakoś zasnęliśmy... Wtedy obudziłam się jakoś o 9... byliśmy do siebie przytuleni, on miał rękę pod moją szyją, a ja głowę na jego ramieniu, nogi splecione. Byłam w szoku, bo jak ja mogłam TAK zrobić...
Wtedy poczułam, że on nie śpi, spojrzałam na niego, on się uśmiechnął. I wyobraźcie sobie, że leżeliśmy tak w tym łóżku do godziny 15, bez śniadania, bo nie chcieliśmy się od siebie oderwać.
Najgorsze jest to, że wiedziałam, że chce mnie pocałować, ale ja nie mogłam tego zrobić. To wszystko było takie nieporadne. Wieczorem szliśmy do kina to złapał mnie za rękę. Na wszystko pozwalałam.
Chciałam go pocałować wiele razy, ale kiedy na niego patrzałam to nadal widziałam w nim mojego starego, dobrego przyjaciela, z którym znam się jak dwa łyse konie.
To, jak się zachowywaliśmy na zawsze już w nas zostanie. Wiem, że jakiejkolwiek teraz decyzji nie podejmę, to na zawsze zmieni ona naszą przyjaźń.
Nie wiem co robić... Pojechałam do niego jako przyjaciółka, a wróciłam jako jego dziewczyna..
Eileen_Prince jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 22:57   #1707
impressive20
Raczkowanie
 
Avatar impressive20
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 228
Odp: Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Czy któraś z was jest tak długo sama ja ja ? Czy tylko ja jestem takim beznadziejnym przypadkiem ? Bo w sierpniu juz półtora roku jak jestem sama.Nie dość,ze wybrzydzam strasznie to jak juz na kogos fajnego trafię to szybko to zepsuje
Moze tez wybieram sobie takich facetów cwaniakow,szpanerow,alkoh olikow,cpunow i pózniej jest jak jest ...
Wczoraj byłam cały dzień na sesji zdjęciowej,wlazlam w pokrzywy i całe nogi mam poranione
Bo sesje miałam na torach kolejowych i ogolnie w polu

---------- Dopisano o 20:31 ---------- Poprzedni post napisano o 20:14 ----------

Zastanawiam sie czemu on chce mnie na swoją zmianę wiecznie nawet u brygadzistki był,ze ja mam juz u niego zostać.Wiecznie zaczepia,moze dla niego to nie ma żadnego znaczenia,dla mnie wręcz przeciwnie.Głupio mi tak iść do brygadzistki i powiedzieć ze chce być na innej zmianie bo nie chce robić problemów.Ale nie uwolnie sie i będę ciagle myśleć jak nie przeniose sie na inna zmianę.
Ja juz jestem sama 3 lata taki pech mało szczęścia mam

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Może się zdarzyć, że urodziłaś się bez skrzydeł,
ale najważniejsze, żebyś nie przeszkadzała im wyrosnąć...
impressive20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 23:06   #1708
czaroownica87
Wtajemniczenie
 
Avatar czaroownica87
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 545
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Cytat:
Napisane przez Eileen_Prince Pokaż wiadomość
Nie wiem co dziewczyny podawały wcześniej w propozycjach, bo nie było mnie dłuuugo na forum i przybyło ze 30 stron Ale od siebie mogę polecić książkę, którą obecnie czytam - "W dżungli podświadomości" Pawlikowskiej Bardzo podnosi mnie na duchu, a czytanie jej dawkuje sobie do kilku stron dziennie, żeby dłużej się nią cieszyć


Muszę się Wam do czegoś przyznać i w ogóle wygadać. Jestem w wielkim emocjonalno-moralnym młynku!
Od rozstania z TŻ minęły prawie 2 miesiące.
A teraz opowiem w wielkim skrócie to co się działo w ten weekend.
Mam bliskiego przyjaciela, z którym przyjaźnie się już hoho 8 lat. Chodziliśmy do jednej klasy i jakoś tak wyszło. Przez te 8 lat byliśmy w niemal codziennym kontakcie. Uczestniczył (może przeważnie wirtualnie) w praktycznie wszystkim co się działo wówczas w moim życiu. Pocieszał mnie, kiedy zarywałam do swojego TŻ 6 lat temu To jemu zawsze się żaliłam ze wszystkiego. Pocieszał mnie także kiedy TŻ mnie zostawił niedawno. Ja pocieszałam jego kiedy miał problemy z dziewczynami itd. Mamy ze sobą wiele wspólnego, niestety prócz wyznania i ulubionej muzyki Mimo tego jesteśmy ze sobą bardzo blisko. Zawsze uważałam go za przyjaciela, jak mojego jedynego brata. Te przekonanie trwało we mnie bardzo mocno przez ten czas i zakorzeniło się.
Od momentu kiedy poszliśmy na studia - ja do Torunia, a on do Szczecina, kontakt mamy tylko telefoniczny i przez Internet, raz do roku się spotykaliśmy. Wiele razy mnie zapraszał do siebie do Szczecina, ale nie chciałam ze względu na TŻ (no bo jak to mu wytłumaczyć...)
No a skoro teraz jestem sama, a on wciąż i wciąż ponawiał propozycje bym wreszcie przyjechała, to pojechałam, w ten piątek.
Tego dnia spacerowaliśmy do 1 w nocy, skąpaliśmy się w fontannie potem nie spaliśmy do 5, bo gadaliśmy całą noc, wspominając czasy technikum i różne śmieszne rzeczy. Ja nie mogłam spać, bo mnie strasznie bolały policzki od śmiania Leżeliśmy na jednym łóżku. I jakoś zasnęliśmy... Wtedy obudziłam się jakoś o 9... byliśmy do siebie przytuleni, on miał rękę pod moją szyją, a ja głowę na jego ramieniu, nogi splecione. Byłam w szoku, bo jak ja mogłam TAK zrobić...
Wtedy poczułam, że on nie śpi, spojrzałam na niego, on się uśmiechnął. I wyobraźcie sobie, że leżeliśmy tak w tym łóżku do godziny 15, bez śniadania, bo nie chcieliśmy się od siebie oderwać.
Najgorsze jest to, że wiedziałam, że chce mnie pocałować, ale ja nie mogłam tego zrobić. To wszystko było takie nieporadne. Wieczorem szliśmy do kina to złapał mnie za rękę. Na wszystko pozwalałam.
Chciałam go pocałować wiele razy, ale kiedy na niego patrzałam to nadal widziałam w nim mojego starego, dobrego przyjaciela, z którym znam się jak dwa łyse konie.
To, jak się zachowywaliśmy na zawsze już w nas zostanie. Wiem, że jakiejkolwiek teraz decyzji nie podejmę, to na zawsze zmieni ona naszą przyjaźń.
Nie wiem co robić... Pojechałam do niego jako przyjaciółka, a wróciłam jako jego dziewczyna..
o jaaaa sceny jak z jakiegoś filmu
no tak, ciężka decyzja bo miałaś w nim prawdziwego przyjaciela i teraz faktycznie czego nie wybierzesz, to z pewnością się to zmieni i albo będzie jeszcze cudniej bo zyskasz mężczyznę swojego życia albo niestety może się posypać... ciekawa jestem jak się to wszystko potoczy (jakbym czytała jakąś książkę i na razie nie mogła dalej czytać ).
Daj znać jaką decyzję podjęłaś życzę Ci by okazała się ona dobrym wyborem
__________________
happines depends upon ourselves
czaroownica87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 23:09   #1709
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

Eileen_Prince - skoro piszesz, że wróciłaś jako dziewczyna, to chyba decyzja już podjęta

Dziś się dowiedziałam, że jedna z rozstaniówek sprzed 3 lat właśnie się zaręczyła, głowy do góry!
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-06-30, 23:10   #1710
Usmiechnietazakrecona
Rozeznanie
 
Avatar Usmiechnietazakrecona
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 625
Dot.: Rozstanie z facetem, część XXVII

A ja moje drogie - ciągle wierzę w bezgraniczną miłość. Wiem, dużo przede mną - ale wierzę, że znajdę taką. A wydaje mi się, że właśnie znalazłam.

Kochane - uśmiechnijcie się, lato jest
__________________
Usmiechnietazakrecona jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:47.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.