|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4921 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cześć z rana - Hosenko super, że z bobaskiem wszystko ok
![]() Agatko - miłego wypoczynku |
|
|
|
#4922 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Nie e.
Ale staram się nie świrowac, bo co to da... Poza tym to chyba za wcześnie na regularne czucie ruchów? Tylko wkurzajace jest to ze ja juz je naprawdę solidnie czułam i to pare razy dziennie. Zaraz ide jesc śniadanie, moze sie rozbryka ![]() Cytat:
![]() Ale wszystkie te żurawiny takie wielkie sa. Chyba ze ktos zna malutkie? Tych akurat plusem jest to ze raz dziennie trzeba je polykac, większość po kilka razy dziennie ![]() Popijam woda prosto z butelki, wtedy jakos łatwiej i bezpieczniej "przechodzi" mi przez gardło. |
|
|
|
|
#4923 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
właśnie dostałam gratulacje od koleżanki, która od kogoś tam dowiedziała się, że jestem w ciąży
i tłumacz tu każdemu co się stało....
|
|
|
|
#4924 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Fika!
Uf. Mlebidakin. Edytowane przez Kubek29 Czas edycji: 2013-07-16 o 09:54 |
|
|
|
#4925 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
|
|
|
|
#4926 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
![]() Cytat:
![]() jak będziesz miała chwile to opowiedz nam coś o Marcelku! Cytat:
jak TŻ mi stoi za blisko krawęznika, a znam takich co na te krawężniki autami niechcący wjeżdżają, lub stukają ludzi lusterkiem dlatego boje się puszczać kogoś w wózkiem, nawet TŻ no ale już nie będę przesadzać ![]() Cytat:
tylko i wyłącznie do 13kg, chyba że kogoś stać na 3 foteliki w roku ![]() Cytat:
![]()
|
|||||
|
|
|
#4927 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Witam
Fiol,Monia dziękuje za porady w sprawie wózka Dziś idziemy do tego komisu pooglądam jakie są ceny i wykonanie wózków. Cytat:
Uff Choć ja też pewnie bede siwieć jak bedzie dzień spokoju
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#4928 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Iza to tak jak my. My też nie mamy auta, a fotelik kupiliśmy do wózka, użyłam go 2 razy dotychczas - ze szpitala i do pediatry pierwszy raz jak jeszcze nie miałam wózka. Ale właśnie będzie się przydawał na takie sytuacje - jak będziemy musieli jechać gdzieś dalej np. do lekarza, a nie będę się chciała tarabanić busem.
W sumie początkowo chciałam kupić fotelik osobno, bo te do wózków ponoć nie są najlepsze, ale potem już nie było czasu - fotelik daje radę, choć mistrzostwo projektu to to nie jest. Ale do sporadycznego użytku, więc ujdzie. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4929 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41816370]Iza to tak jak my. My też nie mamy auta, a fotelik kupiliśmy do wózka, użyłam go 2 razy dotychczas - ze szpitala i do pediatry pierwszy raz jak jeszcze nie miałam wózka. Ale właśnie będzie się przydawał na takie sytuacje - jak będziemy musieli jechać gdzieś dalej np. do lekarza, a nie będę się chciała tarabanić busem.
W sumie początkowo chciałam kupić fotelik osobno, bo te do wózków ponoć nie są najlepsze, ale potem już nie było czasu - fotelik daje radę, choć mistrzostwo projektu to to nie jest. Ale do sporadycznego użytku, więc ujdzie. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE] No właśnie oprócz przejazdu ze szpitala to fotelik bedzie leżał.Może czasem jakby np.coś się działo i trzeba by szybko do lekarza jechać.Temu myślałam że taki fotelik z wózka wystarczy. Jak się czujecie?
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#4930 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
No to tak jak u nas
![]() Dziękuję, dobrze Mały nie spał dzisiaj od karmienia o 9 do 11, więc teraz odsypia, ale pewnie zaraz się obudzi. Niestety cały czas mi się krztusi przy jedzeniu.. Pije już dość sporo, ok. 60-100 ml na raz co 3 godziny (w nocy rzadziej), a mi zaczyna być coraz ciężej odciągać Z piersią nadal masakra, przystawiamy go bez kapturków, ale się wścieka i nie wie, co robić (ale próbujemy!), a z kapturkami też już possie tylko chwilę Boję się, że niedługo czeka nas mm, ale będę się starała go karmić swoim mlekiem tak długo, jak będzie to możliwe... Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4931 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. X
Perse, korzystalas z pomocy doradcy laktacyjnego?
Szkoda zaprzepascic szanse na kp jesli naprawdę tego chcesz... |
|
|
|
#4932 |
|
Zakorzenienie
|
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Perse - bedzie coraz trudniej odciagac bo laktator nie sciaga wszystkiego wiec produkuje sie mniej bo organizm nie dostaje sygnalu brakuje.. kiedy przystawiasz? Sprobuj zawsze przed daniem butelki, moze zanim zrobi sie bardzo glodny np. jesli je co 3 godz to po 2,5? Latwo nie bedzie jesli piersi w ogole sie nie nauczyl a butelki tak. Widze po Jakubie.. regularnie dokarmiany od prawie miesiaca i zaczyna gardzic cycem (jedzeniem, bo ogolnie sie do niego garnie), z butli leci szybciej latwiej bez takiego wysilku a moj pokarm zanika coraz bardziej
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4933 | ||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Dzień dobry!
rozumiem, ja piszę i tak co jakiś czas to samo, bo nowe dziewczyny nie wiedzą jak to działa może ![]() cieszę się, że wizyta udana i mały człowiek się rozpycha ;-) Cytat:
u nas..jakoś leci. Julek rośnie. Jak mi się uda to wstawię zdjęcie. Ja jestem na etapie załatwiania wszystkiego i otwieram z koleżanką sklepik z używaną odzieżą dla dzieci. Mam nadzieję, że uda się wszystko tak jak planujemy. Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
my mieliśmy x-landera xa i bardzo polecam. [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;41817727]No to tak jak u nas ![]() Dziękuję, dobrze Mały nie spał dzisiaj od karmienia o 9 do 11, więc teraz odsypia, ale pewnie zaraz się obudzi. Niestety cały czas mi się krztusi przy jedzeniu.. Pije już dość sporo, ok. 60-100 ml na raz co 3 godziny (w nocy rzadziej), a mi zaczyna być coraz ciężej odciągać Z piersią nadal masakra, przystawiamy go bez kapturków, ale się wścieka i nie wie, co robić (ale próbujemy!), a z kapturkami też już possie tylko chwilę Boję się, że niedługo czeka nas mm, ale będę się starała go karmić swoim mlekiem tak długo, jak będzie to możliwe... Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE] przystawiaj, próbuj, przystawiaj i jeszcze raz przystawiaj. Ja przystawiałam bez niczego zawsze przed karmieniem, kończyło się wielkim płaczem (moim i Julka), aż pewnego razu przystawiłam i zaczął jeść. I tak zostało. W końcu załapie i zaskoczy. Z kapturkami jest tak, że dziecko musi się dwa razy bardziej namęczyć niż normalnie, dlatego pewnie tak krótko je. Edytowane przez inutil Czas edycji: 2013-07-16 o 15:47 |
||||
|
|
|
#4934 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Inutil Julian-Mężczyzna
|
|
|
|
#4935 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
![]() Znalazłam jeszcze dwa z ostatniego tygodnia
|
|
|
|
|
#4936 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
![]() Niestety nie mamy od kogo pożyczyć fotelika ![]() Byliśmy w tym komisie dziecięcym.Kupujemy jutro wózek Wiem że pewnie szaleństwo,ale tż się uparł że ten i żaden inny,Popróbowaliśmy wszystkich wersji,ja też jestem zdecydowana Zdecydowaliśmy się na Mikrusa Sprint X w kolorze granatowo-niebieskim.Wózek jest super 3w1 gondola,spacerówka i fotelik.Prawie nie widać że używany,tylko troche przybrudzony ale to sobie wypiore.Pani montowała nam wszystkie wersje i wszystkie testowaliśmy.Ma dużą gondole,pompowane i skrętne koła.Koszt całości to 570 zł. Ten model: http://www.mikrus.eu/wozek-dzieciecy...ruk-p-145.html
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek Edytowane przez iza243 Czas edycji: 2013-07-16 o 17:19 |
|
|
|
|
#4937 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Aż mi łzy w oczach stanęły.. Ale się zmienił
Iza Teraz przynajmniej jeden problem wyboru wózka macie z głowy. Może i tak lepiej, bo ja przebierałam, wybierałam i zdecydować się nie mogłam, a i tak do końca nie jestem zadowolona
|
|
|
|
#4938 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
a co z Julkiem jak ty będziesz w pracy? Jaki z niego przystojniak
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
|
#4939 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
ależ Julek już duży!
|
|
|
|
|
#4940 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
Byliśmy zaręczeni i nagle pewnego dnia stwierdziliśmy że idziemy do urzędu rezerwować termin.Termin był za 3 miesiące,ale nasi rodzice i tak nie mogli się otrząsnąć że "Jak to już,tak szybko?".Mieszkanie kupiliśmy pierwsze które oglądaliśmy,także kupno wózka od razu to u nas nic nowego
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#4941 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Rajuś jak mnie dawno nie było... Od wczoraj jesteśmy w domu, jestem z tego powodu MEGA szczęśliwa ![]() pobyt tygodniowy w szpitalu jest bardzo depresyjny na mnie jakoś tak działaA więc ![]() DZIĘKUJEMY Z USIĄ ZA KCIUKI ![]() nadrabiam teraz forum i płaczę ze wzuszenia![]() akcja potoczyła się szybko...wody zaczęły odchodzić o 14.00, o 15.30 wrócił mąż(z tego stresu sam dostał skurczy )póki załatwiliśmy opiekę dla Lulka i się zebraliśmy to w szpitalu byliśmy o 17.00 tam mnie widząc zrobili oczy, że aż tak szybko się mnie nie spodziewali badan o: 2 cm, szyjka zgładzona, szybko usg i papierologia i na górę na porodówkętam sobie chodziliśmy(skurcze były znośne co 4-5min) śmieliśmy, wypełniliśmy kolejne papiery, mąż pojechał po wałówkę po porodzie (kabanosy )koło 19.00 skurcze się nasiliły, prysznic tylko mnie rozdrażnił więc skakałam na piłce i już mieliśmy z mężem wyciągnąć karty i rozegrać partyjkę "tysiąca", ale położna przyniosła gaz... i tak se wdychałam na skurczach na zmianę z mężem a że byliśmy sami na porodówce to nikt nam nie przeszkadzałskurcze robiły się coraz mocniejsze, gaz nie dawał ulgi w bólu, bardziej "ogłupiał" i wprowadzał w taki stan zawieszenia...co mi pomagało w końcu poczułam, że chcę k....(uffff bo wiedziałam, że to w takim razie parte) szybko na plecy(ranyy przekręcić się to było jak wejść na kilimandżaro) mąż naliczył 3 parte i wyskoczyła Usia dopiero wczoraj się dowiedziałam, że rodziła się z pętlą i rączką przy główce w porównaniu z porodem Julka(wywoływany oxy) to mogę potwierdzić, że bez jest o wiele lżej. Skurcze mniej bolesne, nie zlewały się w jeden wielki skurcz, był czas żeby odpocząć. Przez cały poród czułam taki spokój, jakby mi ktoś szeptał do ucha jakąś mantrę "wszystko będzie dobrze"...pewnie Olek czuwał nad mamą i wypraszał ten spokój ![]() różyczka u Usi wyszła ujemna paciorkowiec też nie przyplątał się do Usi na szczęście było jednak jakieś zakażenie, bo wyszła leukocytoza i podwyższone crp, przez co zostałyśmy dłużej w szpitalu na antybiotyk szczegóły są w tej sprawie i opisze w klubie...CUDOWNIE BYĆ JUŻ W DOMU z Usia po drugiej stronie brzucha dziewczyny póki nadrobię CZY POJAWIŁY SIĘ JAKIEŚ II KRESECZKI??? ![]() i przedstawiam Usię (jeszcze "szpitalne" zdjęcie)
__________________
coming soon lipiec'2016
|
|
|
|
#4942 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Lu
Wiadomości: 658
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Koocur GRATULACJE!!!
__________________
coming soon lipiec'2016
|
|
|
|
#4943 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Skrót Usia to od jakiego imienia?
Nie spotkałam się z takim skrótem.
__________________
W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu |
|
|
|
#4944 | |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
__________________
measia@poczta.fm http://reczneadhd.bloog.pl/ https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...5#post33507145 moje Aniołki maj 1998, 28.06.2010, Malenstwo 6.12.2010 http://www.suwaczek.pl/cache/7806573e3b.png http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ctgf6a72grmf9.png |
|
|
|
|
#4945 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Wieka, śliczna jest Usia!
Jeszcze raz gratuluje! Fajnie Wam! ![]() A jaka miała leukocytoze i jakie CRP? Posiew krwi miła jalowy? Miała jakies objawy tej infekcji? Edytowane przez Kubek29 Czas edycji: 2013-07-16 o 20:52 |
|
|
|
#4946 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
Usia jest cudowna ---------- Dopisano o 20:47 ---------- Poprzedni post napisano o 20:46 ---------- Niestety nie
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#4947 |
|
Zakorzenienie
|
Odp: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Wieka - jeszcze raz gratuluje i ciesze sie ze jestescie juz w domu.
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4948 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
wieka gratuluję i umieram z zazdrości
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#4949 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Wieka
piękne maleństwo- słodziak .
__________________
19.04.2013 r. Staś i Michaś Tracimy coś by zrobić miejsce dla czegoś lepszego.... |
|
|
|
#4950 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-02
Wiadomości: 19 001
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XVIII
Cytat:
![]() Usia śliczna, cudowna
__________________
wymiana https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1270304 rękodzieło https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=882341 Moda - wspólne zakupy https://wizaz.pl/forum/forumdisplay.php?f=110 Przeczytaj to, zanim coś kupisz przez wizaż https://wizaz.pl/forum/showpost.php?...56&postcount=1 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:38.







![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)


i tłumacz tu każdemu co się stało....



Aż za bardzo...wspomniał coś, że psa trzeba będzie oddać
ja akurat jestem cięta na osoby drepczące z wózkami po ulicach i parkingach (jako kierowca). kiedyś wyjeżdżam zza zakrętu a ulicą idzie z wózkiem babka o kuli, obok idzie jej córka, kobieta z przerażoną miną bo nie miałaby szans uciec, ja szybko zahamowałam ale ciśnienie mi się porządnie podniosło. chodnik był 2 metry dalej a one szły samym środkiem uliczki.
jak TŻ mi stoi za blisko krawęznika, a znam takich co na te krawężniki autami niechcący wjeżdżają, lub stukają ludzi lusterkiem








Nie spotkałam się z takim skrótem.

