Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII - Strona 88 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-08-03, 22:06   #2611
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Heh, dobrze, że mój TŻ z domu wyniósł dobre nawyki, bo jako jedyny pomagał mamie sprzątać (teściu i brat mojego męża to trutnie, co nie kiwną palcem)... Nie musiałam go urabiać, i dobrze, bo ja np nie zmyję naczyń - brzydzę się. Ewentualnie w rękawiczkach, ale jeśli nie mam pod ręką, to niet. Więc zazwyczaj robi to TŻ, albo ewentualnie ładuje do zmywarki, jak dużo jest... Generalnie mi zawsze pomaga w sprzątaniu, jedyne, czego nie tyka, to gotowanie. Twierdzi, że nie umie, ale moim zdaniem - nie chce mu się. Aczkolwiek, nie przeszkadza mi to, bo wielbię gotowanie.

Nawijko, moja przyjaciółka też się tak do swojej mamy zwraca, strasznie mnie drażni taka mowa.

Edytowane przez BlackSanctum
Czas edycji: 2013-08-03 o 22:08
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:06   #2612
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez Krowa1989 Pokaż wiadomość
No widzisz, z pewnością i w Bułgarii da Ci się popluskać.
Nooooo
Po dzisiejszym dniu jakos mniej sie stracham tego wyjazdu
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:07   #2613
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
W miarę tego jak czytam Sylwię to zaczynam tak myśleć. Nawet jeśli ten jego wzorzec rodziny jest w pewien sposób patologiczny (mężczyzna obsługiwany itp) to jednak wzorzec, który się teraz zaburzył i do którego nie jest przyzwyczajony, a do tego dochodzą jeszcze rodzinka, która go utwierdza w starych przekonaniach i de facto blokuje szansę na otwarcie oczek i zmianę z jego strony. Chcę, chciałabym myśleć i mieć w tym rację - że mąż Sylwii ma grubą skorupkę ale da się ją rozkruszyć.
Tylko, że ... nie wiem czy da się to zrobić w jednym domu z jego rodziną. Nie wiem, czy nie jest tak, że szansą dla Was jest.. przeprowadzka?!
Bo..teraz tkwiąc w starym środowidku niejako nawet nie ma sensu się zmieniać, bo siedzi w starych schematach i są osoby, które jego zmianę skomentują - dam sobie ręk ę uciąć że w niewybredny sposób, a on byłby zbyt wielka doopa, żeby się obronić - zamiast tego wróciłby do starych nawyków.
Sylwia: czy wy jesteście zmuszeni mieszkać z jego rodziną?
Szacunku wobec innych można się nauczyć, można się uwrażliwić, partner może dodać skrzydeł i pomóc się zmienić - ale nie na takim chorym gruncie.

I pytanie luźne: "za co" kochasz swego męża, co w nim cenisz lub ceniłaś, co cię ujęło, jak było KIEDYŚ?

Zdjęcie w klubie ode mnie, ciekawe czy odczytacie karteczkę.
Dokładnie tak. A mieszkanie z teściami i bratem którzy tylko dolewają oliwy do ognia wykańcza ten związek. Żona ma inne zdanie niż szanowna mamuśka i już jest powód do starcia. Z resztą-skoro matka go nastawia przeciwko żonie to niestety ale to kiedyś musiało runąć. W dodatku głosi swoje durne herezje a on obrasta w piórka bo przecież mamusia tak mówi a co ona mówi to święte. Założe się że gdyby nie było ich wszystkich sytuacja miałaby się inaczej-on zwyczajnie raz że czuje się zbyt pewnie u siebie,dwa ma poparcie a trzy boi się postawić rodzince bo wyjdzie na dupe wołową w ich oczach. Bardzo uparty człowiek ale na litość jakim kosztem?
Sylwia jest tam sama i wszyscy przeciwko niej-ja już w tej sytuacji spakowała bym manatki bo zwyczajnie nie chciałabym oglądać tylu zakazanych (przepraszam) mord.
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:09   #2614
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Nawijko, ale moja mama nie bardzo miała wyjście. Spłodziciel kradł, bił, kur... się (moja mama na porodówce a on sobie sucz do domu sprowadził!), potem za kradzieże i niepłacenie alimentów siedział, w szpitalu leżał bo syfilis złapał (fuksem wtedy, kiedy moja matka dawno z nim już nie tego). Ona sama mówi: inne czasy były, chciałam mieć dziecko to musiałam wyjść za mąż. Znali się 8mcy, ślub, a gdy ja miałam pół roku - pozew o rozwód.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:10   #2615
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Szaja, o matko...
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:12   #2616
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez Aga8484 Pokaż wiadomość
Wczoraj było lepiej. Zero katarku, a dziś znowu się pojawił, ale już nie cieknący, tylko taki ciągnący się i słychać, że jej się ciężej oddycha. Pewnie w poniedziałek do lekarza pojedziemy.
mam nadzieję że przejdzie bidulce.
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:15   #2617
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Charlizz, nie napisałam dokładnie. On nieraz mówi, żebym mu np. ta kanapkę zrobiła, bo bardziej lubi, jak ja mu zrobię, ale jak trzeba, to pewnie, że sam się za to weźmie. Podłogę też kilka razy zmył, sam chciał, jak widział, że zmęczona jestem. Albo jak w sobotę są porządki, to nieraz jest tak, że ja biorę Polę, a on w tym czasie pokój ogarnia. A u siebie w domu NIGDY tego nie robił, więc dla mnie to i tak dużo.
Zmywanie naczyń... Powiem Ci, że gdyby kiedykolwiek to zrobił, to chyba nawet moja mama by padła z wrażenia. Ale ja wiem, że gdybym go poprosiła, to by zmył.
Choć już nieraz tu pisałam, że u nas w domu nie ma czegoś takiego "każdy po sobie", skutek: my baby sprzątamy po facetach i ogólnie, po wszystkich...
Raz jeden jedyny tata robił pranie jeszcze w pralce "Frani", bo mama była po operacji żylaków. Ale jak zobaczyła, co wyprawia, to popierdzieliła i sama się tym zajęła. Ona sama mówi, że jej nie przeszkadza to, co robi w domu, bo ona po prostu lubi sprzątać/gotować. I ja też lubię, tylko jak nieraz tu pisałam, bardziej chodzi mi o atmosferę, w jakiej nieraz muszę to robić...
A jeśli chodzi o gotowanie - nikt nie robi lepszego żurku i flaczków, niż tata. A sałatki kebabowej, niż szwagier.

Edytowane przez hje
Czas edycji: 2013-08-03 o 22:17
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:16   #2618
Krowa1989
Raczkowanie
 
Avatar Krowa1989
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Gliwice
Wiadomości: 141
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Nooooo
Po dzisiejszym dniu jakos mniej sie stracham tego wyjazdu
Uwierz w swojego syna!
Krowa1989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:18   #2619
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

szaja, wiem, wiem, pamietam, ze nie raz pisalas o tej sytuacji.
Tak czy siak - wtedy na pewno bylo jeszcze trudniej samotnym kobietom niz teraz!!!
Na pewno sile charakteru masz po mamie


Zapomnialam sie pochwalic
Mame dreczyly wyrzuty sumienia, ze nic mi ostatnio nie kupila, wiec dostalam dzis od niej nowiutkie tankini, ktore kupila dla siebie. O takie: http://allegro.pl/triumph-tankini-mo...432980085.html
Tyle ze moje jest brazowe, odcien mlecznej czekolady - super wyglada na opalonym ciele. Cycki fajnie trzyma, da sie w tym karmic ( ), a marszczenia po bokach przykrywaja boczki. Juz dzis przetestowalam
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2013-08-03 o 22:19
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:25   #2620
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Odp: Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez badziabadzia Pokaż wiadomość
Lenova, ja do Wwy sie na razie nie pisze, do mmz mnie tz podrzuci a dalej to jak wrocimy ja swoje

Sylwietta, kurcze straszne to.. jak facet moze sie zmienic.. moj tz tez mi czasem potrafi cisnienie podniesc, ale przy twoim czy Hope chlopie to maly pikus..

Lady, gratuluje bieganka, ja musze ruszyc tylek bo odpuscilam sobie.. mam problemy z nadgarstkiem i sie rozleniwilam przez to ale ostatnio brat mi pojechal, ze chyba w bieganiu narastek mi nie bedzie przeszkadzal
Badzia, pytałam już-gdzie masz rodziców? Może masz do mnie jeszcze bliżej





Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Przypomniałaś mi-miałam umyć okna parę dni temu

Charliz-jak malutka? Wysypka się powiększa?
Ano powiększa. poszło na rączki też, więc raczej 3dniowka

Wisienko, jak tak, to tak więc jak TŻ chce niech sprząta

---------- Dopisano o 22:25 ---------- Poprzedni post napisano o 22:23 ----------

Krowa, gratuluję postępów!

Szaja, a takie pytanie mam, oczywiście nie musisz odpowiadać, bo pytam, bom wscibska Twoja mama po rozwodzie miała kogoś czy już zawsze bylyście tylko we dwie?
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:26   #2621
karusia_2007
Raczkowanie
 
Avatar karusia_2007
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 260
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Hej dziewczyny Ja tylko na chwilkę bo padnięta dziś jestem.

Na południe poszłam grabić podwórko bo teść trawe skosił. Potem po obiedzie Tż zaprosił mnie na działkę " do miotły"Zamiatała m cały nasz przyszły dom bo było pełno gruzu, trocin itp a w tamtym roku nie miał kto tego uprzątnąć bo byłam z brzuchem, i na koniec jak wróciliśmy to zrobiliśmy jeszcze grila i dopiero położyłam szkraby spać i mam chwilę dla siebie.

Hope, Sylwia bardzo mi przykro, że tak sie Wam nie układa z Tż. Smutne jest to, że Wy ich kochacie a oni nie potrafią okazać uczucia ani Wam ani swoim dzieciom. Współczuję Wam bardzo, bo jedynie mogę sobie wyobrazić jak życie w takim związku musi być męczące a zarazem smutne

Aha był temat odnośnie zwrotów do t. Ja jestem 5 lat po slubie i od samego poczatku nie miałam problemu z mówieniem mama, tata. Odkąd jest Michasia czasami mówie też babcia, dziadzi. np babcia przypilnujesz Michasi, Witusia itp.

Za to w głupiej sytuacji był jeden z moich braci. Ożenił sie z bratanicą mojej bratowej( żony najstarszego brata). I na początku jak najstarszy brat wziął slub to on do swojej t( wtedy jeszcze nie wiedział że to bedzie jego teściowa-a jedynie była to siostra bratowej) mówił po imieniu. Potem jak zaczął chodzić z moniką to mówił jej pani ( śmiała się z niego że jak tak to na ty a jak po córe przyszedł to pani)a teraz po slubie mówi jej mama choć przyszło mu to z dużymi oporami i chyba po roku dopiero zaczął tak mówić- ale ona jest od niego starsza tylko 11 lat A dzieci mojego najsarszego brata mówią do tego brata wujek( bo tak mówiły od poczatku) a do bratowej po imieniu bo to w końcu ich najbliższa kuzynka. Czasami się smiejemy że to taka moda na sukces
karusia_2007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:28   #2622
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Odp: Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez karusia_2007 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny Ja tylko na chwilkę bo padnięta dziś jestem.

Na południe poszłam grabić podwórko bo teść trawe skosił. Potem po obiedzie Tż zaprosił mnie na działkę " do miotły"Zamiatała m cały nasz przyszły dom bo było pełno gruzu, trocin itp a w tamtym roku nie miał kto tego uprzątnąć bo byłam z brzuchem, i na koniec jak wróciliśmy to zrobiliśmy jeszcze grila i dopiero położyłam szkraby spać i mam chwilę dla siebie.

Hope, Sylwia bardzo mi przykro, że tak sie Wam nie układa z Tż. Smutne jest to, że Wy ich kochacie a oni nie potrafią okazać uczucia ani Wam ani swoim dzieciom. Współczuję Wam bardzo, bo jedynie mogę sobie wyobrazić jak życie w takim związku musi być męczące a zarazem smutne

Aha był temat odnośnie zwrotów do t. Ja jestem 5 lat po slubie i od samego poczatku nie miałam problemu z mówieniem mama, tata. Odkąd jest Michasia czasami mówie też babcia, dziadzi. np babcia przypilnujesz Michasi, Witusia itp.

Za to w głupiej sytuacji był jeden z moich braci. Ożenił sie z bratanicą mojej bratowej( żony najstarszego brata). I na początku jak najstarszy brat wziął slub to on do swojej t( wtedy jeszcze nie wiedział że to bedzie jego teściowa-a jedynie była to siostra bratowej) mówił po imieniu. Potem jak zaczął chodzić z moniką to mówił jej pani ( śmiała się z niego że jak tak to na ty a jak po córe przyszedł to pani)a teraz po slubie mówi jej mama choć przyszło mu to z dużymi oporami i chyba po roku dopiero zaczął tak mówić- ale ona jest od niego starsza tylko 11 lat A dzieci mojego najsarszego brata mówią do tego brata wujek( bo tak mówiły od poczatku) a do bratowej po imieniu bo to w końcu ich najbliższa kuzynka. Czasami się smiejemy że to taka moda na sukces
Serio moda na sukces, bo ja się pogubiłam już w pierwszym zdaniu
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:29   #2623
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Charlizz, miała, ale krótko, miałam z 5 lat jakoś, i rozstali się bo był strasznym pedantem
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:30   #2624
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Nawijko, co to za fejk? Strój powinien zostać pokazany na Tobie.

Karusia, niezłe eldorado. U nas jest tylko takie powiązanie, że tata i jego brat są mężami dwóch sióstr.
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:32   #2625
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez karusia_2007 Pokaż wiadomość
Za to w głupiej sytuacji był jeden z moich braci. Ożenił sie z bratanicą mojej bratowej( żony najstarszego brata). I na początku jak najstarszy brat wziął slub to on do swojej t( wtedy jeszcze nie wiedział że to bedzie jego teściowa-a jedynie była to siostra bratowej) mówił po imieniu. Potem jak zaczął chodzić z moniką to mówił jej pani ( śmiała się z niego że jak tak to na ty a jak po córe przyszedł to pani)a teraz po slubie mówi jej mama choć przyszło mu to z dużymi oporami i chyba po roku dopiero zaczął tak mówić- ale ona jest od niego starsza tylko 11 lat A dzieci mojego najsarszego brata mówią do tego brata wujek( bo tak mówiły od poczatku) a do bratowej po imieniu bo to w końcu ich najbliższa kuzynka. Czasami się smiejemy że to taka moda na sukces
Od tego momentu juz nic nie kumam
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:32   #2626
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Czyli z tego co widzę mój małż to żaden wybryk natury

My dopóki nie byliśmy małżeństwem nie było mi dziwnie mówić teściowa-jakoś żartobliwie się tak do niej zwracałam. A teraz jak przyszło co do czego to język mi kołkiem staje

Co do sprzątania-mój mąż to ideał,wszystko zrobi... Ale! Jak rodziców nie ma w domu
Zawsze mi mówi-gdybyśmy byli sami zrobiłbym to za ciebie/zrobiłbym obiad/posprzątał...
Nie powiem odkurza w domu,zetrze kurze,zajmuje się małym. Ale np naczynia umyje tylko i wyłącznie jak jesteśmy sami w domu.
Czasami mnie to wkurza bo mieszkamy razem a ten tym swoim gdybaniem mnie czasem dobija. Jest tak a nie inaczej i po co obiecywać złote góry? Nie rozumiem trochę jego myślenia? Co moi rodzice mają do tego czy on sprząta czy nie? Dla mnie to robi a nie dla nich-a on woli im pokazać że jest leń (bo przecież jak tak naprawdę sprząta to oni nie widzą) a ja potem słucham jaki to on jest nie dobry że nie pomaga. Wkurza mnie to jak cholera.
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:34   #2627
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
Nawijko, co to za fejk? Strój powinien zostać pokazany na Tobie.
A, Wy zachlanne

mala, wstydzioch z meza
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:35   #2628
karusia_2007
Raczkowanie
 
Avatar karusia_2007
 
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Wlkp
Wiadomości: 260
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
Nawijko, co to za fejk? Strój powinien zostać pokazany na Tobie.

Karusia, niezłe eldorado. U nas jest tylko takie powiązanie, że tata i jego brat są mężami dwóch sióstr.
heh mojej teściowej brat jest żonaty z tescia siostrą
karusia_2007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:35   #2629
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
dziec mi zasnął, to sobie ponadrabiałam przy pomidorówce ale n ie cytuje, bo zupełnie jestem bez humoru do małza sie nie odzywam praktycznie tyle co tak i nie.

HOPE, BLOGERKO- u mnie z opieką nad małym jest identycznie, cały czas ja. Mały ma 7 mies a mąż ani razu wanienki nie wyniósł z pokoju i wody nie wylał. Pomijam fakt, ze ja kp to nawet raz w nocy nei wstał bo i po co? poza tym Bartulo pieknie nocki przesypiał od poczatku, zdarzyło sie dosłownie kilka razy kiedy płakał/marudził , ale i wtedy nawet oka nie otowrzył- takze, jesli chodzi o noce to tak jakby nie miał dziecka... A co do opieki w ciągu dnia, to tez nie ma o czym mówic bo opieki praktycznie nie ma.... Jak jest w robocie to sie samo przez sie rozumie, ale jak ma wolne to małym tez sie nie zajmuje, bo przeciez zmeczony, ja sie pytam po czym? po wozeniu dupy w aucie przez 8 godzin i napisaniu paru linijek tekstu na komputerze? Wczoraj np miał na noc, czyli na 20 to calutki dzien przebył sobie na dworze, prze tel rozmawiał, u gołebi siedział, kawke z braciszkiem wypił a ja z małym w domu, bo na dworze w taką czike to by sie roztopił chyba - u nas nawet kawałka cienia nigdzie nie ma. Przyszedł po 18 dopiero, to mówie, zostan i przypilnuj go na tej podłodze a ja pojde wziac prysznic bo jak zasnie to sama nie wiem czy sie myc czy nie bo mi sie rozbudza z płaczem. To co zrobił? Sfochowany bo on sobie chciał na kompie jakies wyniki posprawdzac. Wiec jak miał siedziec dupą do małego i nie patrzec, ze zapełzał juz pod stół czy krzesło to nie poszłam. Także, Hope, wiem o czym piszesz... Serdecznosci tez za wiele nie ma miedzy nami bo mi zarzuca , ze mam pretensje do niego. Jak mam nie miec skoro wlasnym synkiem sie nigdy nie zajmie, a na co inne zawsze ma czas?
A jesli chodzi o relacje synus- mamusia+braciszek to tez podobnie jak u ciebie, jak mu braciszek cos każe to leci jakby sie paliło, jak ja go prosze o cos to ma to w dupie.
Szczerze mówiąc, co raz czesciej zastanawiam sie nad odejsciem od niego, niech sobie mieszka z tą swoją ukochaną mamusią, a ja przynajmniej nie bede znosic fochów, docinek, uwag typu nie jestes u siebie to gówno masz do powiedzenia. Alimenty sie młodemu należą? Należą, to niech płaci a i tak wiezi pomiedzy nim a małym to prawie nie ma. Chociaz serce mi sie kroi jak reaguje na niego Bartulo kiedy w ogóle pojawia sie w domu- tak sie usmiecha, tak wyrywa, ze aż drży. A on co? Potrafi powiedziec tylko "czesc Bartek" i przechodzi. Nie schyli sie do niego, nie wezmie na rece, nie pobawi sie nawet 5 minut. Jakby nie był jego.....
Sylwia uciekaj
synus nie bedzie szczesliwy jesli Ty nie bedziesz szczesliwa
malo tego jak bedzie duzy to maz i jego ekipa moga probowac malego nastawiac przeciwko Tobie
tuuuulam Cie i duzo sily zycze

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Sylwia: bardzo, bardzo mi przykro. Zasługujecie z synkiem na wszystko co najlepsze. Pamiętaj o tym i nie zapominaj w tej sytuacji o sobie również.

Synek jest malutki, wkrótce zacznie potrzebować taty i lgnąć do niego - a może być różnie bo przecież...Twój tż (celowo z małej litery) zupełnie nie zna własnego dziecka i nie mają.. żadnej więzi.
Jeśli będziesz brać pod uwagę rozstanie..argument o tym, że "dziecko potrzebuje ojca" możesz sobie kieszeni schować, bo taty właściwie nie ma.
Zadbaj o to by być szanowaną - Twoje dziecko wkrótce zacznie słyszeć i rozumieć.

To samo Hope. Jesteście młodymi dzielnymi matkami I KOBIETAMI, dbajcie o siebie i nie pozwólcie się nie szanować
Popieram w 100%
Jesteś bardzo mądrą kobietą Debrah

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
dodam jeszcze tylko, ze mój tz tak wychowany przez mamusie, ze nawet herbate słodziła i mieszała, nie umie w domu nic kompletnie zrobic, nawet zrobienie sobie kanapek jak np usypiam Bartunia przekracza jego mozliwosci. jak powiedziałam ostatnio, zeby mi auto umyl tak pi razy drzwi bo ukurzone masakrycznie i przez szyby mało co widac to spojrzał na mnie jak na wariata.... ale jak ja sprzatałam w srodku i pucowałam oba auta to było ok, nawet dzieki nie usłysząłam nigdy.
Amen.

teraz to uciekam juz
Kochana mojemu mezowi mama wszystko pod nos podtsaiwala tak jak i reszcie doslownie nic w domu nie musial robic jak sapalam u niego i szlam do pracy to Ona rano wstawala ja wychodze z lazienki a tu sniadanie herbata i do pracy kanapki przygotowane

a jednak jak zamieszkalismy razem to moj maz sam od siebie wszystko robi, wszystko robi co i ja raz on raz ja albo razem
jedynie co to ostatnio powiedzialam, zeby pralki nie tykał bo nie zwraca uwagi na kolory oraz zeby nie wieszal prania bo ja jak powiesze to nie trzeba prasowac a on olaboga
a tak to robi wszystko
nadmienie jeszcze ze jak mala sie urodzila, to on pierwszy ja przebieral i jak pojechala moja mama to On Ja kapal bo ja sie balam

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Przypomniałaś mi-miałam umyć okna parę dni temu

Charliz-jak malutka? Wysypka się powiększa?

A tak w ogóle to mam pytanie z innej beczki
Dziewczyny- świeżo upieczone żony czy wasi tż mają problem z odnoszeniem się do teściów: mama i tata? I czy wy macie z tym problem?
Ja teściów widzę tylko od wielkiego dzwonu więc właściwie jak nawet są to się zwyczajnie gada. Ale np mój mąż ma z teściami styczność codziennie(bo mieszkamy razem) i na dniach minie rok jak jesteśmy małżeństwem a on nie powiedział jeszcze ani mama ani tata-jak musi to robi to bezosobowo.
Moj maz do moich rodzicow mowi po imieniu bo tak Mu powiedziala moja Mama
ja do Jego mamy mowie wciaz pani bo nic nie zaproponowala i pewnie nie zaproponuje bo to taki typ co nic nie powie

Tylko u mnie jest tak ze ja sobie nie wyobrazam mowic do "obcych" ludzi mamo tato mimo ze tesciowa mam fajna to nie powiem Mamo
mame ma sie tylko jedna
tak samo nie wyobrazam sobie zeby moj maz mowil do mojej mamy mamo bo to moja Mama
wiec dlatego moja Mama zaproponowala aby mowil po imieniu
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:40   #2630
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Karusia-weź to nam rozrysuj może po obrazkach będzie łatwiej
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:44   #2631
sarah67
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 1 777
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;42096117]Charlizz, miała, ale krótko, miałam z 5 lat jakoś, i rozstali się bo był strasznym pedantem [/QUOTE]


łooo tez bym nie wytrzymala

mam kolege pedanta jego zona opowiada jak buty kolorystycznie musza buc poukldane sznuroweczki rowno teges feges

a ja do niej czemu Mu tych butow nie poprzestawiasz mnie by korcilo strasznie hehe






Kochana mojemu mezowi mama wszystko pod nos podtsaiwala tak jak i reszcie doslownie nic w domu nie musial robic jak sapalam u niego i szlam do pracy to Ona rano wstawala ja wychodze z lazienki a tu sniadanie herbata i do pracy kanapki przygotowane

a jednak jak zamieszkalismy razem to moj maz sam od siebie wszystko robi, nie urabialam Go w ogole, wszystko robi co i ja raz on raz ja albo razem
jedynie co to ostatnio powiedzialam, zeby pralki nie tykał bo nie zwraca uwagi na kolory oraz zeby nie wieszal prania bo ja jak powiesze to nie trzeba prasowac a on olaboga
a tak to robi wszystko
nadmienie jeszcze ze jak mala sie urodzila, to on pierwszy ja przebieral i jak pojechala moja mama to On Ja kapal bo ja sie balam

---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:41 ----------

aaaaa
uwaga uwaga mamy zabka jeszcze go nie widac ale czuc juz sie przebil malutki czubeczek


my dzis prawie caly dzien nad jeziorkiem jest super bo znacznie chlodniej niz na spacerkach czy w domu bo sa drzewka i jestesmy w cieniu no i woda chlodzi
Mala dalej uwielbia plywac

pozniej posiedzielismy na podworku poodbijalismy pilke ze starszymi dzieicami poskakalismy na trampolinie i wrocilismy do domciu
sarah67 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 22:50   #2632
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez karusia_2007 Pokaż wiadomość
heh mojej teściowej brat jest żonaty z tescia siostrą
Ewidentnie moje szare komórki odmawiają posłuszeństwa

Nawijko-taaa wstydzioch On by mnie sprzedał razem z "moja" posiadłością a ja bym o tym nawet nie wiedziała

---------- Dopisano o 22:50 ---------- Poprzedni post napisano o 22:45 ----------

Sarah-gratuluje zębala
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:17   #2633
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Hello lejdis!!!!!!
Byli dzisiaj dziadkowie Michala i za chwy ce ni mieszkaniem!!!!! Dzisiaj jak nic jest nawet czysciej niz u Fewci!!!!!!!! jestem z nas mega dumna
Hje, moj malz tez z takiego domu, obiad pod nos, wysprzatane, wyprane, za przeproszeniem wys.rane ale ja go zaczelam urabiac juz na samym poczatku, jak widzialam ze przychodze i ma nieporzadek w pokoju to pffffff, sprzataj! Co to ma byc, ja przyjezdzam a spodnie niezlozone? potrafilam byc niezla hetera. Sama nie naleze do pedantek i w sumie wiekszosc czasu u nas jest nieposkladane i nieogarniete, ale jak zaczynamy to malz ze mna na rowni szoruje podlogi. A jak nie mielismy zmywarki to on myl naczynia, bo ja tego nie cierpie. Takze on chyba jest po prostu z takiej gliny, ktora latwo idzie urobic
Ps. Cale szczescie, ze nie czyta forum

Ja wlasnie wrocilam z wybieganka, 20min, ale cudownie mi sie biegalo, malz uspal mlodego a ja fru! W swiat codziennie musze na te 15-20min sobie wybyc. Tylko kurka zgubilam swoj pulsometr

Ale sie ze mnie lejeeeeeee!!!!!!!!!!



Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ja nigdy biegac nie lubilam, nie bylam jakas uposledzona ruchowo w szkole ale bieganie to byla dla mnie udreka, najwieksza meczarnia psychiczna, walka sama ze soba. Pozniej z wlasnej woli wiele razy zaczynalam biegac, konczylo sie na gora 3 dniach.
Az nagle jakis miesiac temu w ramach cwiczen poszlam pob iegac i mnie olsnilo, nic tak nie odpreza psychicznie jak takie wymeczenie ciala podczas biegania, ale moze u mnie chodzi akurat o to, ze jesli cwicze inaczej to zawsze z Borysem, a jak wybieglam to bylam zupelnie sama i nic innego mnie nie obchodzilo. Chcialabym czesciej biegac, ale niestety mam mozliwosc tylko wieczorami a wtedy to ja juz nie mam energii ...

---------- Dopisano o 22:59 ---------- Poprzedni post napisano o 22:55 ----------

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Fewciu, wlasnie bardzo chciane, cieszył sie jak nie wiem co jak zaszłam w ciaze, przytulal sie do brzucha, wieczorami mówił jak bedzie sie zajmował małym, jak bedzie sie z nim bawił. I sie okazało, ze to tylko słowa.... może myslal, że dziecko to tylko je i spi? że nie wymaga tyle uwagi? nie wiem.
Bardzo dobrze napisałas- cżłowiek, z którym mam dziecko.... bo na meżu można polegac a ja juz nie moge, nawet nie bardzo jest na kim bo on w sumie prawie zawsze nieobecny jest... albo w pracy co rozumiem przeciez, albo u tych gołebi godzinami siedzi jak ma wolne, albo z mamusią czy braciszkiem siedzi i debatuje, albo u kolegi jakiegos a jak juz jest w domu to wisi na telefonie, dla mnie ani czasu ani ostatnio jednego miłego słowa.... bo wiesz, dopóki nie bylo Bartula to na wiele rzeczy nie reagowałam bo nie chciałam kłotni, ale jak mnie postawił przed faktem dokonanym w sprawie chrzestnego i powiedziałam stanowcze weto to wyszło szydło z worka- chciał mnie ustawic, pod buta wcisnąc a ja sie nie dałam i dodatkowo powiedziałam wszystko co mi lezało na wątrobie- jego mamusi i barciszkowi też. I teraz jestem ta najgorsza, co to wzgardziła wszystkimi. Ale ja straciłam ludzkie odruchy wobec nich jak nie raczyli nawet na mszy byc Bartusiowej. I w sumie od trzech tygodni to raczej sie omijamy z M. niż zyjemy razem...... Bo obraziłam jego szanowną, tfu, rodzinkę.

Koniec wyżalania sie. Mam Bartula i on jest dla mnie najwazniejszy. Z meżem czy bez wychowam go jak bede umiała najlepiej.

Ide sie kąpac, bo widzę, ze maluch wreszzcie zasnął na dobre, mam nadzieje, ze nie bede musiała spod prysznica wyskakiwac
Wiesz, jak tak czytam co napisalas, to tak sie zastanawiam czy on czasem o Bartula nie jest zazdrosny? Moze dlatego tak debilnie sie zachowuje (wiem, ze powinnam byc od doradzania ostatnia, bo wiecie jak to jest z moim TZ
Tak czy siak, przykro mi Sylwietta, i sciskam

---------- Dopisano o 23:03 ---------- Poprzedni post napisano o 22:59 ----------

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
dodam jeszcze tylko, ze mój tz tak wychowany przez mamusie, ze nawet herbate słodziła i mieszała, nie umie w domu nic kompletnie zrobic, nawet zrobienie sobie kanapek jak np usypiam Bartunia przekracza jego mozliwosci. jak powiedziałam ostatnio, zeby mi auto umyl tak pi razy drzwi bo ukurzone masakrycznie i przez szyby mało co widac to spojrzał na mnie jak na wariata.... ale jak ja sprzatałam w srodku i pucowałam oba auta to było ok, nawet dzieki nie usłysząłam nigdy.
Amen.

teraz to uciekam juz

Moj ojciec tak samo byl chowany przez swoja mamusie a moja babcie Pamietam jak na studiach rok u niej mieszkalam to wiecie ze ona mi jablko podawala obrane i pokrojone, to samo z bananem! jak dziecku dwuletniemu! Brakowalo zeby przezula, a na uczelnie potrafila mi wode w worek zapakowac i szczelnie zawiazac, zeby mi sie nie wylala czasem w torebce - woda fabrycznie zakrecona zeby nie bylo ;P
Ale wracajac do mojego ojca, to mimo ze tak go mamusia obslugiwala pamietam ze jak mama pracowala potrafil nam obiad odgrzac, zzajac sie jak nalezy, wiec jednak mojej mamie udalo sie go naprostowac.

---------- Dopisano o 23:05 ---------- Poprzedni post napisano o 23:03 ----------

Cytat:
Napisane przez ezzo Pokaż wiadomość
U nas tez sprzatana sobota, ale do okien nie ruszalismy, takie standardowe odgruzowywanie po calym tygodniu

U mnie bylo jak u Lady, od samego poczatku staralam sie wyznanczyc granice, chociaz moj tz jest z takiego domu, gdzie oboje rodzice zajmuja sie i domem i wychowaniem, malo tego to tesciu jest kucharzem numer 1 tesciowa jak to mawiaja to tylko asystentka, ale u nich w domu dzieci to rzecz swieta i tam moj tz to taka swieta krowa byla co wszystko miala podane pod nosek, wiec tez bylo troche do popracowania jednak teraz jako rodzic i glowa rodziny, sprzata na rowni ze mna, praktycznie robi wszystko, raz ja raz on.
czesto jest tak, ze wraca pozno z biura i czasem przynosi prace do domu i wtedy ja staram sie go wyreczyc w niektorych rzeczach, nawet takich meskich jak przyniesienie sterty np zakupow ( musze sie nabiegac wiecej niz on, zeby to przyniesc), ale robie to po to i mu to mowie, zeby on zawsze spedzal mozliwie najwiecej czasu z synem.
Dlatego dziewczyny Hope Sylwietta musicie ostrzej wyznaczyc granice swoim tz, bo wejda wam calkowicie na glowe, z facetami trzeba ostro, woz albo przewoz.
Wiecie, to sie tak latwo doradza zawsze, a ile z Was postawilaby naprawde wszytsko na jedna karte i odeszla gdyby miala taka wlasnie sytuacje? Too sie tak fajnie doradza jak sie samemu ma dobre relacje.

---------- Dopisano o 23:07 ---------- Poprzedni post napisano o 23:05 ----------

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Wiesz... Tak sobie myślę... Bo piszesz że on wszystko pod nosek podstawione miał. Wszystko kręciło się wokół jego i był w centrum twojego zainteresowania. Może dziecko to było jego widzimisię? Taka odskocznia-coś innego niż szara rzeczywistość. Może myślał że coś się zmieni ale rola ojca go po prostu przerosła? Może WYDAWAŁO MU SIĘ że jest gotowy na założenie rodziny.
I druga kwestia- Ty teraz swój cały czas poświęcasz dziecku co za tym idzie że dla niego masz go mniej co równa się temu że "mąż" nie jest już najważniejszy i nie robisz tylko koło niego. Może przez to ma taki stosunek do was? Może książę czuje się zwyczajnie urażony,opuszczony,zanied bany? A nawet Zazdrosny?

Próbuje rozgryźć tego typka ale za cholerę nie wiem o co chodzi temu człowiekowi
O wlasnie. To samo sobie pomyslalam, ze ksiaze ;P juz nie jest numerem 1.
Bo umnie jest jak jest ale TZ nigdy na dziecku sie nie odgrywa, wiadomze rano i w nocy sie nie zajmie, bo po co skoro widzi ze ja wszytsko ogarniam, ale po pracy zawsze z Boryskiem sie bawi i jak zbieram Boryska na cale dnie, i prawie sie nie widza z TZ to tez widze jak TZ ciagnie do mlodego, nigdy nie bylo tak, ze dziecko jest dla niego obojetne i ze nie chce miec z nim kontaktu.

---------- Dopisano o 23:10 ---------- Poprzedni post napisano o 23:07 ----------

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Jeszcze w temacie - podziwiam wszystkie kobiety, ktore odwazyly sie w tak trudnych sytuacjach odejsc od wlasnych mezow (np. mama szai) i samotnie wychowywac dzieci.
Latwo powiedzec "odejdz", "wyprowadz sie", ale zdaje sobie sprawe, ze nie tak latwo wcielic to w zycie.
A takie silne kobiety strasznie mi imponuja!
Otoz to! Zawsze tak lato doradza sie innym "odzej, pokaz mu co traci" Ale ile z nas faktycznie by to zrobila?! doradzac innym jakos jest latwiej.

---------- Dopisano o 23:11 ---------- Poprzedni post napisano o 23:10 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;42095828]Nawijko, ale moja mama nie bardzo miała wyjście. Spłodziciel kradł, bił, kur... się (moja mama na porodówce a on sobie sucz do domu sprowadził!), potem za kradzieże i niepłacenie alimentów siedział, w szpitalu leżał bo syfilis złapał (fuksem wtedy, kiedy moja matka dawno z nim już nie tego). Ona sama mówi: inne czasy były, chciałam mieć dziecko to musiałam wyjść za mąż. Znali się 8mcy, ślub, a gdy ja miałam pół roku - pozew o rozwód.[/QUOTE]

szaja, podziwiam, że tak otwarcie potrafisz o tym mówić (pisać

---------- Dopisano o 23:12 ---------- Poprzedni post napisano o 23:11 ----------

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
szaja, wiem, wiem, pamietam, ze nie raz pisalas o tej sytuacji.
Tak czy siak - wtedy na pewno bylo jeszcze trudniej samotnym kobietom niz teraz!!!
Na pewno sile charakteru masz po mamie


Zapomnialam sie pochwalic
Mame dreczyly wyrzuty sumienia, ze nic mi ostatnio nie kupila, wiec dostalam dzis od niej nowiutkie tankini, ktore kupila dla siebie. O takie: http://allegro.pl/triumph-tankini-mo...432980085.html
Tyle ze moje jest brazowe, odcien mlecznej czekolady - super wyglada na opalonym ciele. Cycki fajnie trzyma, da sie w tym karmic ( ), a marszczenia po bokach przykrywaja boczki. Juz dzis przetestowalam
Nie lubię triumpha ale tankini jest świetne

---------- Dopisano o 23:17 ---------- Poprzedni post napisano o 23:12 ----------

Szaja - mam pytanie odnośnie alergii na mleko, którą u Borysa zdiagnozowano po naszych sugestiach.
Jak długo niby będzie miał tą alergię? Dzisiaj dałam mu jakiś słoiczek, jak się później okazało kupiony przez TZ, i zawierał w składzie mleko (masło), Borys zjadł cały 190, bardzo mu to smakowało zresztą no i nic się nie działo jak do teh pory
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:20   #2634
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Hej kochane,
wybywam na pare dni nad jeziorko - > okuninka tak wiece nie bede miec internetu i bede bez wizazu abuuuuuuuu buziaki!!
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:22   #2635
ezzo
Zadomowienie
 
Avatar ezzo
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Wiecie, to sie tak latwo doradza zawsze, a ile z Was postawilaby naprawde wszytsko na jedna karte i odeszla gdyby miala taka wlasnie sytuacje? Too sie tak fajnie doradza jak sie samemu ma dobre relacje.
Niby masz rację, ale mi się takie zachowania w głowie nie mieszczą i zwłaszcza na początku jak się dogrywaliśmy z tż, często dochodziło do różnych zwarć i ja mu kilka razy powiedziałam, że jak chce to niech się pakuje, było miło, ale tak dalej być nie będzie i ja dziękuję. Przez moją stanowczość, on był świadom, że nie żartuję, że będę umiała sobie ułożyć życie bez niego. Nie były to jakieś sprawy życia i śmierci, ale takie facetowo- smarkate zachowania, które wiedziałam, że trzeba stępić w zarodku. Mam dobre relacje i wspaniałego tż, ale to wymagało pracy od nas obojga. I jednak wydaje mi się, że nie umiałabym żyć z kimś kto nie okazuje mi szacunku, albo szacunku do tego co robię dla dziecka które mu urodziłam.

Edytowane przez ezzo
Czas edycji: 2013-08-03 o 23:25
ezzo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:22   #2636
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Odp: Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość

Wiecie, to sie tak latwo doradza zawsze, a ile z Was postawilaby naprawde wszytsko na jedna karte i odeszla gdyby miala taka wlasnie sytuacje? Too sie tak fajnie doradza jak sie samemu ma dobre relacje.

Otoz to! Zawsze tak lato doradza sie innym "odzej, pokaz mu co traci" Ale ile z nas faktycznie by to zrobila?! doradzac innym jakos jest latwiej
Ja na przykład żyję , mam się dobrze.. ba, nawet nie żałuję. A ten kretyn owszem,zapewniam Was

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:27   #2637
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez ezzo Pokaż wiadomość
Niby masz rację, ale mi się takie zachowania w głowie nie mieszczą i zwłaszcza na początku jak się dogrywaliśmy z tż, często dochodziło do różnych zwarć i ja mu kilka razy powiedziałam, że jak chce to niech się pakuje, było miło, ale tak dalej być nie będzie i ja dziękuję. Przez moją stanowczość, on był świadom, że nie żartuję, że będę umiała sobie ułożyć życie bez niego. Nie były to jakieś sprawy życia i śmierci, ale takie facetowo- smarkate zachowania, które wiedziałam, że trzeba stępić w zarodku. Mam dobre relacje i wspaniałego tż, ale to wymagało pracy od nas obojga. I jednak wydaje mi się, że nie umiałabym żyć z kimś kto nie okazuje mi szacunku, albo szacunku do tego co robię dla dziecka które mu urodziłam.
Masz rację, i dobrze zrobiłaś tępiąc w zarodku te zachwania, które Ci się nie podobały, błędem jest, że wiele z nas odpuszczało i to po części też nasza wina, ale i tak obstaje nadal przy tym, że jednak jak sie już w takiej sytuacji jest to tez wtedy troche inaczej to wyglada. Ale juz mniejsza o to ;_)

A tak z innej beczki jakos dziwnie dla mnie brzmi stwierdzenie "urodziłam mu dziecko"

---------- Dopisano o 23:27 ---------- Poprzedni post napisano o 23:26 ----------

Cytat:
Napisane przez charlizz Pokaż wiadomość
Ja na przykład żyję , mam się dobrze.. ba, nawet nie żałuję. A ten kretyn owszem,zapewniam Was

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Oj, to chyba Twój wątek mnie ominął i nie jestem w temacie, ale gratuluję decyzji, skoro teraz jesteś szczęśliwsza
Wiesz, mnie czasem już irytuje jak ktoś jest w udanym związku i doradza koleżankom "zostaw drania, niech zobnaczy co traci", bo to wtedy sie wydaje, ze to jest takie proste, i ze na miejscu kogos innego ostapiloby sie tak, czy inaczej, a jak już jesteśmy w taki8ej sytuacji to wtedy widzimy, ze nie wszytsk jest tylko czarne albo białe.
I żeby nie było nie piję tu do żadnej z Was, ani do mojej własnej sytuacji.
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2013-08-03 o 23:29
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:31   #2638
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

buuu,Luther nam sie skonczyyyyyl

blogerko, ile dziennie biegasz? ja biegalam kiedys profesjonalnie, stare dobre czasy. a w taka czike bonite to najlepiej wieczorem mi sie biega. jak jeszcze trenowalam i byly takie upaly to pilam szklanke wody z 5 lyzeczkami cukru i szlam biegac rano k.5, kapalam sie i szlam spacale wtedy robilam srednio 20km wiec nie mialam wyjscia

charlizz, Ty dla mnie jestes naprawde super babka i podziwiam Cie z calego serca!


idem spac, do jutra lejdis
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:34   #2639
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
buuu,Luther nam sie skonczyyyyyl

blogerko, ile dziennie biegasz? ja biegalam kiedys profesjonalnie, stare dobre czasy. a w taka czike bonite to najlepiej wieczorem mi sie biega. jak jeszcze trenowalam i byly takie upaly to pilam szklanke wody z 5 lyzeczkami cukru i szlam biegac rano k.5, kapalam sie i szlam spacale wtedy robilam srednio 20km wiec nie mialam wyjscia

charlizz, Ty dla mnie jestes naprawde super babka i podziwiam Cie z calego serca!


idem spac, do jutra lejdis
haha, lady .. nie, ja nie biegam!!!
Po ciazy udalo mi sie wybiec 3 razy z domu - ale tego bieganiem sie nazwac nie da w porownaniu z tym co Ty piszesz. Ja jestem zupełnie zielona w tej kwestii, ot tylko mooje spostrzezenie, ze dopiero teraz opiekujac sie dzieckiem moglabym docenic ta formę aktywnosci, wczesniej to bylo kompletnie nie dla mnie. Ale na razie biegac nie dam rady, bo ja w ogole nie lubie cwiczyc wieczorem, cwicze zawsza przed poludniem, wieczorem nie mam motywacji ani sily.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-08-03, 23:34   #2640
ezzo
Zadomowienie
 
Avatar ezzo
 
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Odp: Styczniowo - lutowe mamusie 2013 cz VII

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Masz rację, i dobrze zrobiłaś tępiąc w zarodku te zachwania, które Ci się nie podobały, błędem jest, że wiele z nas odpuszczało i to po części też nasza wina, ale i tak obstaje nadal przy tym, że jednak jak sie już w takiej sytuacji jest to tez wtedy troche inaczej to wyglada. Ale juz mniejsza o to ;_)

A tak z innej beczki jakos dziwnie dla mnie brzmi stwierdzenie "urodziłam mu dziecko"[COLOR="Silver"]

[
sama nigdy nie używam takiego określenia, ale jakoś pasowało mi to do tonu dzisiejszej dyskusji
ezzo jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.