|
|
#511 | |||||
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
) swoje osiągnięcia, umniejszasz sukcesy, podkreślasz niedociągnięcia. Tak, jak o sobie mówisz, tak siebie widzisz i tak widzą Cię inni. Weź przykład z podpisu Patri i mów: OBRONIŁAM SIĘ. DAJĘ Z SIEBIE DUŻO. DOTARŁAM DO SEMESTRU DYPLOMOWEGO. Nawet jeśli sama od razu w to nie uwierzysz, to inni inaczej na Ciebie spojrzą, a szacun na dzielni potrafi podnieść samoocenę. Ale przyganiał kocioł garnkowi, bo sama mam z tym problem. I nic na to nie poradzę, że mój psycholog takie mądre rzeczy mówi, że aż muszę je powtarzać. ![]() Ofkors! Szczerze mówiąc, to sobie nie radzimy... ![]() Oznajmiam też, że ostatecznie przeczytałam 14 z 16 artykułów. Nie ogarniam swojego ślepokurzego szczęścia. Miałam dziś egzamin. Poza wyżej wspomnianymi artykułami przeczytałam tylko miesiąc temu jakąś pierwszą złapaną w bibliotece książkę na dany temat (po fakcie się okazało, że to bardzo poważana książka bardzo szanowanego eksperta). Profesorka najpierw zadawała pytania indywidualne kolejnym osobom (egzamin był ustny, wchodziliśmy po 10 osób). Pierwsze pytanie - . Drugie pytanie - czy ja aby na pewno jestem na właściwym egzaminie? Trzecie pytanie - to mi się już kiedyś obiło o uszy, ale nic poza tym. Moje pytanie - czytałam o tym przed wejściem . Pozostałe pytania - coś bym tam odpowiedziała, ale bez szału. Druga część egzaminu - podział na dwie podgrupy, każda dostaje szerokie zagadnienie i po krótkim przygotowaniu ma je omówić. Podgrupa obok dostała temat, do którego nie przywiązałam większej wagi, bo uznałam go za mało istotny. Moja podgrupa - temat, na który zupełnie przypadkiem były 3 przeczytane dziś artykuły. Zgadnijcie, kto zgarnął jedyną piąteczkę? I nie umiem się z tego cieszyć. To do:
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-06 o 21:39 |
|||||
|
|
|
#512 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Świetnie, że napisałaś relację Ingi, myślałam o niej sporo ostatnio. Inga swoim sposobem super ujmuje nie tylko zewnętrze, ale i procesy wewnętrzne ![]() Zazdroszczę pozytywnie pogody, widoków, miejsc, ale języka wokół nie Ja z trudem nauczyłam się mega długiego słowa "dziękuję"![]() Cytat:
A co do wykładowczyni - nie sądzę, by zaprzątała sobie głowę takimi sprawami To tylko z naszej perspektywy jesteśmy tak rozpoznawalni i na świeczniku W odbiorze innych nie musi tak być. W każdym razie - niech to Cię nie blokuje.Nie analizuj "nie nadaję się" - działaj konstruktywnie, na miarę swoich możliwości teraz. Te studia po prostu nie są łatwe. A co do innych - różnice indywidualne! Ty też się od nich różnisz in plus - drugie studia chociażby! Nie łam się. Powodzenia jutro A odpoczynek koniecznie potrzebny Ja planuję na "po wtorku" dużo różnych przyjemnych rzeczy, jak:- suszenie pomidorów - robienie sosu pomidorowo-paprykowego (do słoików) -> a propos - gdzie jest Agnyska? - zakupy ciuchowe wczesnojesienne - wybieranie zegarka - wybieranie ekspresu do kawy - planowanie urodzin - wyjazd koniecznie! może Kazimierz Dolny? albo Zamość i Roztocze? - spotkania! świętowanie urodzin męża - Blue Jasmine - książka (literacka) - jeszcze nie wiem, jaka? |
||
|
|
|
#513 | |||||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
No jak to jak? Kawałek po kawałku ![]() ![]() dokładnie tak, jak ja![]() Cytat:
A co do emocji - ja mam wprost odwrotnie - oaza... nie wiem, czy to dobrze... Cytat:
Psychicznie jestem bardzo dobrze "ustawiona". Weekend będzie ciężki, ale dam radę na pewno sporo zrobić. Co ciekawe nie przeżywam jakichś skrajnych emocji (jak zdarzało mi się przed wakacjami), trochę stresu, ale poza tym constans. Nieuchronność Cieszę się wizją cezury wtorku.![]() - Cytat:
Bo kwestią jest tylko punkt odniesienia!To nie patrz przed siebie - bądź w pełni teraz. Cytat:
Cytat:
Dam Ci swój dzisiejszy przykład - nie posunęłam się z moimi zadaniami za bardzo do przodu. Są dla mnie trudne. Między myślami i działaniami buszuję w internecie, szukam przepisów, butów do biegania itp. Mogę myśleć o sobie: nie nadaję się, jestem kiepska, zdekoncentrowana, nic dziwnego, że mi nie wychodzi itp. A (co ciekawe) przychodzą myśli takie: jestem w stanie wysiedzieć 10 godzin nad tym, siedzieć cały dzień, nie podejmując innych aktywności (spotkania, ważne sprawy na mieście). Przeczytałam kilkanaście przewodników, broszur, artykułów na tematy mnie nurtujące, zdobyłam mnóstwo nowej, dodatkowej wiedzy. Jestem wytrwała, skoncentrowana i zdeterminowana. Błędy są normalne, a do tego w nie wszystkim jestem najlepsza, ale to jest ok. Cytat:
Czasu z mężem życzę ![]() Cytat:
Cytat:
Gratuluję, Iszka! ![]() Swoją drogą mam w swoim doświadczeniu mnóstwo takich sytuacji Na własnej obronie wylosowałam zagadnienie, które wcześniej w formie referatu przygotowywałam na jakichś zajęciach![]() Tak jakby przez przypadek, akurat się udało trafić itp. Bzdurne rozważania! Było jak było i liczy się efekt ![]() A co do cieszenia się... nie wiem, czy już zaznajomiłaś się z moją fazą na uważność, ale jeśli nie, to zaraz będziesz miała próbkę ![]() Zaproponowałabym ćwiczenie z wchodzenia w pozytywne odczucia. Coś a'la medytacja pozytywnych emocji wynikających z konkretnego faktu, świadome intensyfikowanie ich.
|
|||||||||
|
|
|
#514 | ||||||||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:26 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 09:36 ---------- Poprzedni post napisano o 09:33 ---------- Cytat:
Może czujesz, że to właśnie fart ślepokurzy, a nie Ty, dlatego radość mniejsza, ale ja się raduję z Twojej piąteczki, nawet nie wiesz jak bardzo. ---------- Dopisano o 09:39 ---------- Poprzedni post napisano o 09:36 ---------- Zdaj relację - chciałam, nie miałam na to - podobno to nie żadna komedia. Ulotkę zrobił ktoś na kacu czy co? Ciekawa jestem filmu. Bo o filmie mowa? ![]() ---------- Dopisano o 09:47 ---------- Poprzedni post napisano o 09:39 ---------- Cytat:
Jej, naprawdę poważna zmiana nastawienia! Super!! ---------- Dopisano o 10:00 ---------- Poprzedni post napisano o 09:47 ---------- Cytat:
Cieszę się, że kotka doszła do siebie, mam nadzieję, że będzie z nią dobrze. Tobie dużo zdrówka życzę. Cytat:
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:01 ---------- Poprzedni post napisano o 10:00 ---------- Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 10:05 ---------- Poprzedni post napisano o 10:01 ---------- Biorę się za mycie lodówki i dalsze przystosowywanie kuchni...
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||||||||
|
|
|
#515 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Dziękuję za gratulacje i ciepłe słowa. Wczoraj dosłownie padłam na pyszczek, więc zadania przechodzą na dziś. Kolejność chronologiczna. Drobiazgowo.
Udanej soboty wszystkim!
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-07 o 12:13 |
|
|
|
|
#516 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
|
|
|
|
#517 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
ok
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
#518 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć Dziewczyny, chciałam się przywitać, to jest mój pierwszy post nie tylko w tym temacie, ale również na wizażu. Znalazłam Was wklepując w wyszukiwarkę "prokrastynacja pomoc forum", przeczytałam kilka stron z tematu, trochę wypisanych w pierwszym poście cytatów i po tym cytacie, że czytanie o prokrastynacji to też prokrastynacja - poszłam umyć okno. To okno to czekało na mój "nastrój na mycie okien"
od wielu, wielu miesięcy... Widzę po Waszych wpisach, że to jest Wam znane... Nicka wybrałam sobie zainspirowana wpisem jednej z Was, Gotowe... to był mój ulubiony serial a Lynette ulubioną bohaterką, była zawsze (no prawie) opanowana, miała głowę na karku i ogólnie jej podejście do życia mi się podobało. Mam nadzieję, że przyjmiecie mnie do wątku i że będę potrafiła go tak wykorzystać, aby był dla mnie wsparciem w chwilach gdy prokrasti mnie atakuje... PozdrawiamDopiszę też mój plan na te kilka wieczornych godzin, wydaje mi się, że to będzie dla mnie bardzo motywujące, tak publicznie spowiadać się z moich codziennych, małych planów! do 18:30 nastawić szybkowar + umyć parapety po obu stronach okna kuchennego 18:30-19:30 zakupy (kolacja i śniadanie na jutro) 19:30-20:15 przygotować i zjeść kolację + wywiesić pranie + rozładować zmywarkę 20:15-21:00 rozdział 18 z podręcznika (przeczytać + zrobić notatki) 21:00-21:30 zamieśc kuchnię i przedpokój, oblecieć na mopie 21:30-22:00 henna + prysznic 22:00-22:15 napisać tutaj raporcik z tego jak mi poszło Edytowane przez Lynette Scavo Czas edycji: 2013-09-07 o 18:08 Powód: dopisanie planu na resztę dzisiejszego dnia |
|
|
|
#519 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Kochana, no ale zaliczyłaś ten semestr! To się liczy. Chyba nie potrafię o sobie pozytywnie myśleć, jeśli nie robię czegoś najlepiej albo co najmniej bardzo dobrze. Poza tym jakoś nie umiem się chwalić. No i chyba za bardzo nie mam nawet czym. Inni nie rozumieją, że studia językowe są cięższe niż te standardowe typu właśnie europeistyka czy zarządzanie. Więc i w oczach znajomych czuję się gorsza. Ślepe nie ślepe, widzisz jednak warto przygotowywać cokolwiek A nuż się uda. Mi zazwyczaj nigdy szczęście do pytań nie dopisuje. Albo może ja je po prostu od siebie odciągam? W każdym bądź razie gratuluję Ci tej 5 ! Cytat:
![]() Podobno na 3 roku nie można brać komisa... bez sensu. Może gdyby nie było tej kobiety w komisji byłoby mi łatwiej zdać? Ale niestety nie mam takiej możliwości... Kochane jesteście naprawdę wszystkie. Strasznie dużo siły od Was czerpię i pogodziłam się z tym, że to nie koniec świata. Dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna Co do egzaminu - kobieta zapomniała, że się z nami umówiła i nie przyszła. Coraz bardziej przekonuje się, że te studia to jakiś cyrk na kółkach... Powodzenia w realizowaniu przyjemności Ja kupiłam sobie zioła, ziemię, doniczki i lawendę i nie mam kiedy nawet tego zasiać... Cytat:
Cytat:
Już teraz wiem o co chodzi, ale mimo wszystko nie potrafię tego wprowadzić w życie. Nie wiem jak. Nie mogę się zmotywować do nauki. Znów. Mam wrażenie, że mój mózg już nie pracuje. Robie sobie dni bez nauki i różne przerwy, ale to nie pomaga. Może jak wreszcie zdam jakiś egzamin (o ile zdam) to dostanę kopa. |
||||
|
|
|
#520 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Liczy się efekt - rok w plecy, powtarzanie ostatniego semestru i obrona z kolejnym rocznikiem.
Cytat:
+ śniadanie + zdjąć suche pranie z suszarki + zrobić kolejne pranie + pozmywać naczynia + ogarnąć pokój + wynieść śmieci + włosy + paznokcie + balsam + dowiedzieć się, ile powinnam zapłacić + zrobić przelewy A największe żaby nawet boję się wpisać na listę.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
|
#521 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Przyszłam się rozliczyć z planów:
do 18:30 nastawić szybkowar + umyć parapety po obu stronach okna kuchennego 18:30-19:30 zakupy (kolacja i śniadanie na jutro) 19:30-20:15 przygotować i zjeść kolację + wywiesić pranie + rozładować zmywarkę 20:15-21:00 rozdział 18 z podręcznika (przeczytać + zrobić notatki) 21:00-21:30 zamieśc kuchnię i przedpokój, oblecieć na mopie 21:30-22:00 henna + prysznic zamiast henny zajęłam się wąsikiem paskudnikiem, zdecydowanie bardziej wymagał mojej interwencji niż rzęsy ![]() 22:00-22:15 napisać tutaj raporcik z tego jak mi poszło Jutro niedziela, wraca mąż z dzieciakami, mam mnóstwo do przeczytania (chciałabym przeczytać 9 rozdziałów...) a rano przychodzi koleżanka na kawkę i wspólne śniadanie. Z grubsza plan wygląda tak: 06:00 - 06:30 budzenie się w łóżku, zaścielenie 06:30-07:00 prysznic, mycie włosów, lekka tapetka (puder, tusz, pazurki)07:00-08:00 czytanie r.1 08:00 - ? koleżanka u mnie, śniadanie, składanie suchego prania + prasowanie polo + oparcia i siedziska do zmywarki myślę, że posiedzi nie dłużej niż do 10-11 po wyjściu koleżanki czytanie + notatki w cyklach mniej-więcej 50min+10 min przerwa około 13:00 zupa + nastawienie zmywarki czytanie + notatki w cyklach mniej-więcej 50min+10min przerwa około 17:00 sałatka+ makrela aż do przyjazdu męża czytanie+notatki jw. 20:30-21:00 zamiatanie + mop 21:00-21:30 prysznic 21:30-22:00 przygotowanie ćwiczeń dla A., ogarnięcie pamiętniczków i agend, zeszytu ze szlaczkami, przygotowanie ubranek 22:00-22:30 podsumowanie niedzieli, zaplanowanie poniedziałku Ze spraw ogólnych to w przerwach od nauki założyć zlecenia na zapłatę za ostatnie zakupy allegro, spłatę kk i dokończyć pranie+suszenie+zakładani e pokryć na sofę. Na dzisiaj kończę, spadam do łóżka, dobranoc |
|
|
|
#522 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Faktycznie czuję się inaczej, coś się zmieniło, co nie znaczy, że nie mam chwil zwątpień (jak zauważyłaś ), ale są... jakby epizodyczne, a nie globalne.Postęp dzisiejszy oceniam bardo nisko i naprawdę nie wiem, co będzie we wtorek. Ale ta myśl mnie nie obezwładnia. Cytat:
Pisz, czerp, melduj i ubogacaj nas też Cytat:
![]() Moje przyjemności muszą poczekać. Ale dziś i tak miałam wiele: mąż umył okno Cytat:
![]() Twój plan przypomina mi moje niegdysiejsze plany, lubiłam je, zwłaszcza, gdy je realizowałam. I to wczesne wstawanieNauka/praca interwałowa, to super rozwiązanie. Fajnie, że wypuściłaś trochę informacji o sobie |
||||
|
|
|
#523 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 1 238
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Nadrabiac, nie nadrabiac? Mam 3-tygodniowe zaleglosci a widze juz po przeczytaniu jedynie ostatniej strony, ze sporo sie tu dzialo. Widze, ze wrocila Isza - pamietam Ciebie doskonale, zniknelas jeszcze zanim ja sie pojawilam, wiec Ty nie bedziesz pamietac mnie. Ciesze sie tym bardziej, ze mialam obawe, czy nie zrobilas sobie jakiejs krzywdy - tak nagle i dramatycznie zniknelas. Ciesze, ze Cie tu widze cala i zdrowa!Emi - podzielam uwaznosciowy entuzjazm. Jestem pod wrazeniem samej tematyki jak i tego, co mozna za pomoca prostych technik osiagnac. U mnie jakis trybik zaczal dzialac o wiele lepiej i dzieki temu lepiej dziala cala maszyneria. Wiem, ze jestem dopiero na poczatku drogi, mimo to - widze swiatelko w tunelu. Moze Ci dzwonilo w uszach przeze mnie bo jestem Ci bardzo wdzieczna za naprowadzenie mnie na uwaznosciowy tor Ok, decyzja zapadla - bede powoli nadrabiala, nawet jesli tylko z grubsza. Nie dla zabicia czasu, czuje, ze Wasze przemyslenia bardzo duzo mi daja, szkoda mi zaprzepascic czegos istotnego.
__________________
Be the change you want to see in the world! |
|
|
|
#524 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzisiaj ze mną źle. Powinnam natychmiast iść do lekarza. Ale nie jestem ubezpieczona, a przywrócenie ubezpieczenia potrwa kilka (?) dni. W "międzyczasie" mam też egzamin. Trochę mi z tym wszystkim słabo, no ale nic nie zrobię. (Zdeka się boję.)
Piątek: * zaimprowizowany prostotrzymacz pleców * śniadanie * czytanie Marqueza * sprzątanie wspólnej-rodzinnej szafki łazienkowej * zmywanie * wielki gar penne z sosem pomidorowo-ziołowym * skubanie słonecznika * jedzenie arbuza * składanie ciuchów * małe zlecenie - połknięte w całości * szkolenie dot. zlecenia * kolacja - wędzona rybka * znowu zmywanie * lista zakupów targowych na jutro * czyszczenie krzesła - się pomazało niebieską kredką ![]() * rozliczenia * zamówienie z YR * suplementy Sobota: * czytanie Marqueza * śniadanie * drążenie papryki -> faszerowana * wynoszenie śmieci * karmienie psa * krojenie mięsa i smażenie 20 kotletów * zmywanie + gary * pomoc w pisaniu rozprawki * korespondencja ze sklepem -> anulowanie zamówienia * marchewkowa przegryzka * depilatorrr * robienie mejkapu siostrze ![]() * wymiana kwiatów w wazonie * czytanie komiksu Irka * pakowanie się * bilety, dojazdy * zabiegi okołokąpielowe, odżywka na włosy * przegryzka marchewkowa * kolacja dla dwojga * ogarnianie kuchni * oglądanie filmu
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#525 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
|
Odp: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Witam. Przejrzalam, myslę ze to wątek dla mnie. Dołaczam się i nadrabiam zaleglości. Wkrótce napisze
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Maniaczka Yankee Candle ![]() Jestem kierowcą
![]() |
|
|
|
#526 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
tak się nad sobą zastanawiam, że mam fazy na coś np. wczoraj stwierdziłam, ze skoro mam więcej czasu teraz to mogłabym spełnić trochę swojej pasji i pogotować różne obiady, a z drugiej strony czuję jakiś bloker wewnętrzny w stylu wielkiego lenia, no po co coś zmieniać skoro tak da sie żyć, jakby były 2 mnie, dziwnie mi z tym
tak samo np. z oszczędnością, chciałabym mniej wydawać na głupoty, ale otrzeźwienie przychodzi mi dopiero po wydaniu pieniędzy...
|
|
|
|
#527 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Dbaj o siebie |
|
|
|
|
#528 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
No jestem (starą) studentką między wyrejestrowaniem z ubezpieczenia mamy, a przed zmierzeniem się z uczelnianą biurokracją w tym temacie. Moja szkoła jest chyba jedyną, w której informacja który dział prowadzi ubezpieczenie takich jak ja, jest tajna. Eh.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
#529 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
Będę się starać!! Do tej pory zdarzało mi się zasypywac koleżankę smsami z moimi planami, ale wiadomo, ileż może znieść osoba, która nie ma problemów ze zwlekaniem... Więc pomyslałam, że dobrym rozwiązaniem będzie może jakieś miejsce w sieci na takie moje wynurzenia... Zorientowałam się wstępnie w wąteczku i widzę, że mogę spokojnie pisać tutaj, jak jest, nie muszę jakoś "udawać lepszej niż jestem", a często tak mam, że wstydzę się, że jestem sobą... Co do ubogacania, to mam chyba niewiele do zaoferowania, choć z prokrasti walczę od jakiegoś czasu, to nie mam wybitnych osiągnięć na tym polu To ja też poproszę takiego męża, mój ze spraw kuchennych to jedynie robi sobie śniadania do pracy, jeśli ja nie przygotuję. No i czasem kupi winko Cytat:
Z nauki dzisiaj rano niewiele mi wyszło, ale o tym napiszę osobno, podumowując połówkę dnia. Interwały mi bardzo pasują, ale nieraz mam trudności z ROZSĄDNYM zagospodarowaniem sobie tej 5-10- czy 15-minutowej przerwy. Jak usiądę do kompa - to wpadam jak śliwka w kompot i bywa, że się zasiedzę na jakiś pudelkach A egzamin trudny i juz tuż tuż, materiału mnóstwo... Cytat:
![]() Z koleżanką byłyśmy umówione, że wpadnie na śniadanie i kawkę, na godzinkę czy dwie. Siedziała 4:45 a ja nie umiałam jakoś miło i grzecznie przypomnieć jej o tym, na co byłyśmy umówione... Nie wyprasowałam tez przy niej polówek dzieciaków, choć to miałam w planie. (To taka koleżanka przy której czasem wykonuję jakieś drobne prace zajmujące wyłącznie ręce, więc niby miałam luz, mogłam to zrobić, ale jednka nie zrobiłam. Nie wiem dlaczego )06:00 - 06:30 budzenie się w łóżku, zaścielenie 06:30-07:00 prysznic, mycie włosów, lekka tapetka (puder, tusz, pazurki)07:00-08:00 czytanie r.1 - i tu klops. Wygrał perfekcjonizm i "co ludzie powiedzą" 08:00 - ? koleżanka u mnie, śniadanie, składanie suchego prania + prasowanie polo + oparcia i siedziska do zmywarki - Oparcia zaraz wsadzę, jak zmywara skończy z naczyniami. Z prasowania polo - rezygnuję. myślę, że posiedzi nie dłużej niż do 10-11 - bez komentarza, moja asertywnośc poszła się paść chyba ![]() po wyjściu koleżanki czytanie + notatki w cyklach mniej-więcej 50min+10 min przerwa do 14:00 napiszę tutaj na wizażu + maila do I. 14:00 zupa czytanie + notatki w cyklach mniej-więcej 50min+10min przerwa około 18:00 sałatka+ makrela aż do przyjazdu męża czytanie+notatki jw. jak mąż przyjedzie - rozpakowanie, położenie dzieciaków itd. 20:30-21:00 zamiatanie + mop 21:00-21:30 prysznic 21:30-22:00 przygotowanie ćwiczeń dla A., ogarnięcie pamiętniczków i agend, zeszytu ze szlaczkami, przygotowanie ubranek 22:00-22:30 podsumowanie niedzieli, zaplanowanie poniedziałku Ze spraw ogólnych to w przerwach od nauki założyć zlecenia na zapłatę za ostatnie zakupy allegro, spłatę kk i dokończyć pranie+suszenie +zakładanie pokryć na sofę. Edytowane przez Lynette Scavo Czas edycji: 2013-09-08 o 13:53 |
||||
|
|
|
#530 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
To do:
pościelić łóżko zdjąć suche pranie z suszarki wypłacić pieniądze pójść do Biedronki po 'zestaw kryzysowy' nie ulec pokusie zwinięcia się w kłębek pod kocem i przespania problemów mail w sprawie zaliczenia 1 i 3 mail w sprawie zaliczenia 2 mail w sprawie zaliczenia 4 poprawić CV poprawić portfolio zdecydować, dokąd powinnam je jutro zanieść
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-08 o 15:06 |
|
|
|
#531 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
|
Odp: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Blagam kopnijcie mnie w :dupa: nie chce mi sie nic robic od dwoch dni leze, rozmyslam nad newiadomo czym, uzalam sie. Najgorsze ze zarazilam tym TZ.
A jest tyle rzeczy do zrobienia ale niewiadomo od czego zaczac ... Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Maniaczka Yankee Candle ![]() Jestem kierowcą
![]() |
|
|
|
#532 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 3 812
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() ja właśnie posprzątałam w pokoju i aż mnie wszystko boli...
|
|
|
|
|
#533 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Odp: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Mnie się w ciąży NIC nie chciało robić, także podziwiam
![]() No i składam życzenia w pierwszą rocznicę ślubu Cytat:
![]() ![]() Kiedy masz tyyyle rzeczy do zrobienia i nie wiadomo, w co ręce włożyć a wszystko jest na wczoraj, przedwczoraj i terminy minęły lipca -- może mogłabyś zrobić jeden, malutki, nieznaczący krok. Coś co zajmie pół minuty albo minutę? Napiszę na przykładzie moim, nie znoszę ściągać suchego prania z suszarki, układać a już najbardziej wkładać w szafki. Czasem oszukuję samą siebie i jak mam dwie pełne prania suszarki to mówię sobie "Ok, przerastają mnie te suszarki. Ale wezmę jedne majty/parę skaretek męża/t-shirt dziecięcy, poskładam i wsadzę na miejsce. Tylko jeden." Idę i składam to jedno i zwykle jakoś dochodzę do wniosku, że mogę jeszcze jedno i jeszcze jedno itd. A nawet jak nie - to zawsze mam o to jedno mniej do składania potem. Inny przykład. Moje dzieci uwielbiają naleśniki. A ja nie lubię ich robić, drogie toto, niespecjalnie zdrowe, śmierdzi tłuszczem przy smażeniu itd itp. Wiec jak bardzo mi smęcą, że by juz chciały naleśniki to ja mówię do siebie "Ok, nie rób naleśników, to zbyt pracochłonne. Ale wyciagnij tylko potrzebne produkty, potem się zastanowisz co dalej." Wyciągam na blat mąkę, jajka, mleko, kakao, mikser, garnek w którym miksuję, tłuszcz i patelnię i packi do obracania. I potem zwykle jakoś mi idzie, a jak nie idzie to mówię sobie "Ok, to tylko roztłuczesz jajka i wrzucisz w garnek". Rozbijam sprawy do zrobienia na jakieś nieskończenie małe kroczki, ale jednak posuwające sprawę do przodu. Czasem to działa, czasem nie, ale zawsze to lepiej niż leżeć i się dołować, że nic nie robię. (Technika z książki "Filozofia Kaizen. Jak mały krok może zmienić Twoje życie" R.Maurer) Edytowane przez Lynette Scavo Czas edycji: 2013-09-08 o 18:28 Powód: Za wcześnie wysłałam :kwasny: |
|
|
|
|
#534 | |||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
Na ból gardła polecam płukankę z soku z cytryny albo - łagodniej - z wody utlenionej zmieszanej z wodą w stosunku 1 do 4. Napisz co Ci jest, postawimy Cię na nogi. Sama wyciągnęłam się z anginy - niebezpieczne, ale skutecznie... Mam nadzieję, że nie jest Ci nic bardzo poważnego... No właśnie nie koniecznie. Ja składałam jakieś dokumenty w dziekanacie, żeby ubezpieczała mnie uczelnia. Ale długi czas ubezpieczała mnie mama ... ---------- Dopisano o 18:27 ---------- Poprzedni post napisano o 18:25 ---------- To jest najgorsze. Weź pierwszą rzecz z brzegu i rozpraw się z nią. ---------- Dopisano o 18:32 ---------- Poprzedni post napisano o 18:27 ---------- Cytat:
Książeczkę wrzucam w pierwszy post do naszych lektur. W jakim wieku masz dzieciaczki? Dla mnie naleśniki to coś co powstaje niemal z niczego! Jak już mam pustą lodówkę, to naleśniki ratują sprawę śniadania dość często.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|||
|
|
|
#535 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Nic podobnego do przeziębienia, niestety. I nie wiem, jak bardzo poważne bo w środku się dzieje. Nie obędzie się bez skierowań i specjalistów. Brrr.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
|
|
|
#536 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
hm... i co teraz zamierzasz? Może Cię ubezpieczyć ktoś z rodziny. Może?
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#537 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
A co do mnogości rzeczy - zastosuj jakiś filtr... co ma najwyższy priorytet? zrobienie czego poprawiłoby Ci humor? I racją jest, że trzeba zacząć od czegokolwiek. Trzeba się wyrwać z letargu. Powodzenia Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 19:09 ---------- Poprzedni post napisano o 19:02 ---------- Ja od rana pracuję, ale zauważyłam, że ok. 14-15 zaczyna się kryzys, gonitwa myśli (nie zdążę, nie umiem, za dużo wszystkiego, robię źle, spotkam się z krytyką). Zrobiłam trzygodzinną przerwę: spacer, słuchanie muzyki, oglądanie zdjęć, kilka rozmów telefonicznych. Teraz wracam do zadań... |
||||
|
|
|
#538 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 689
|
Odp: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Dzieki za rady
juz mi troche lepiej bo wlasnie cos zaczelam robic tzn uczyc sie do egzaminu...ale to poczatek drogi a w czwartek egz. Widzialam ze wpisujecie swoj plan dnia. To i ja sprobuje 7:30 pobudka, toaleta 8 przygotowanie sniadania 9 sprzatanko 10: 30 nauka... 12 30 przygotowanie obiadu 13 obiad Dalej jeszcze nie wiem... :thumbdown:Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Maniaczka Yankee Candle ![]() Jestem kierowcą
![]() |
|
|
|
#539 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Odp: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Rozliczenie dzisiejszego dnia: 06:00 - 06:30 budzenie się w łóżku, zaścielenie 06:30-07:00 prysznic, mycie włosów, lekka tapetka (puder, tusz, pazurki)07:00-08:00 czytanie r.1 - i tu klops. Wygrał perfekcjonizm i "co ludzie powiedzą" 08:00 - ? koleżanka u mnie, śniadanie, składanie suchego prania + prasowanie polo + oparcia i siedziska do zmywarki - Oparcia zaraz wsadzę, jak zmywara skończy z naczyniami. Z prasowania polo - rezygnuję. myślę, że posiedzi nie dłużej niż do 10-11 - bez komentarza, moja asertywnośc poszła się paść chyba ![]() po wyjściu koleżanki czytanie + notatki w cyklach mniej-więcej 50min+10 min przerwa do 14:00 napiszę tutaj na wizażu + maila do I. 14:00 zupa czytanie + notatki w cyklach mniej-więcej 50min+10min przerwa około 18:00 sałatka+ makrela - nie byłam głodna a mam solidne rezerwy tłuszczowe więc jak czasem nie zjem, to tylko na zdrowie mi to wyjdzie ![]() aż do przyjazdu męża czytanie+notatki jw. jak mąż przyjedzie - rozpakowanie, położenie dzieciaków itd. 20:30-21:00 zamiatanie + mop 21:00-21:30 prysznic - pod prysznic idę później bo teraz mąż się kąpie, a teraz robię planowanie 21:30-22:00 przygotowanie ćwiczeń dla A., ogarnięcie pamiętniczków i agend, zeszytu ze szlaczkami, przygotowanie ubranek 22:00-22:30 podsumowanie niedzieli, zaplanowanie poniedziałku - zrobiłam wcześniej Dzień w drugiej połowie ok, pierwsza część nie ok - brak asertywności zaowocował zawaleniem uczenia się. Oparcia i siedziska wymyte, pokrycia sofy i fotela wyprane, ale nie wyschły jeszcze. Zadowolona jestem, że udało mi się posiedzieć i pouczyć się i zrobić wieczorne czynności które chciałabym, aby weszły mi w rutynę (podłogi, zmywarka, blaty, przygotowanie ubranek i ćwiczeń, przegląd na jutro) 06:00-06:15 budzenie się, zaścielenie łóżka 06:15-06:30 szybki prysznic, lekka tapeta (podkład, tusz) 06:30-07:30 przygotowanie i zjedzenie z dziećmi śniadania (jajecznica), przygotowanie II śniadania dla dzieci i jesli dam radę to zaległe przelewy (kk, tangram, sztuka sprzątania) 07:30 wyjście z domu 07:30-08:30 odwiezienie dzieci, powrót 08:30-11:30 nauka w 3 cyklach 50+10 11:30 - 12:00 II śniadanie (sałatka z makrelą) + wizaż zdanie relacji z połowy dnia 12:00-15:00 nauka w 3 cyklach 50+10 15:00-16:00 odebranie dzieci od 16:00 smoothie, zeszyt z cyferkami, przegląd agend, "motylki" przygotowanie obiadokolacji, nastawienie czerwonego prania, wywieszenie, ubranie sofy 18:00 - 19:00 obiadokolacja (makaron, mięso z sosem pomidorowym, brokuł), prysznic i kładzenie dzieci, ogarnięcie kuchni i p-pokoju: odkurzanie i mop 19:00-19:30 podsumowanie, planowanie wtorku 19:30-20:00 prysznic od 20:00 film z mężem Ok, spadam pod prysznic, dziś spróbuję coś zrobić na szybko z moimi piętami (latam na bosaka i mam skórę na piętach której nie powstydził by się żaden hobbit ). A dzieciaki mam w wieku 5 i 6,5, teraz w zerówce (staarszy drugi rok w zerówce, nie posyłałam wcześniej do szkoły licząc na to, że młodszy tez będzie mógł iść jako 7-mio latek - jest z drugiej połowy roku), od września chodzą do innego niż dotychczas przedszkola, muszę dowozić (około 8km w jedną stronę), niby nie daleko, ale bardzo uczęszczaną trasą - często korki Lecę pod ten prysznic, trzymajcie się Dziewczyny cieplutko i do jutra |
|
|
|
|
#540 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: jesień
Wiadomości: 1 112
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć Lynette, część martuha!
Może mnie ubezpieczyć uczelnia. Wg ustawy musi. Tylko nie informuje o tym na wszelki wypadek i nie ułatwia. Choćby ogólnie, będę meldować.
__________________
- Underground nuclear testing in China, and, hey! Your perfume! |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:26.





) swoje osiągnięcia, umniejszasz sukcesy, podkreślasz niedociągnięcia. Tak, jak o sobie mówisz, tak siebie widzisz i tak widzą Cię inni. Weź przykład z podpisu Patri i mów: OBRONIŁAM SIĘ. DAJĘ Z SIEBIE DUŻO. DOTARŁAM DO SEMESTRU DYPLOMOWEGO. Nawet jeśli sama od razu w to nie uwierzysz, to inni inaczej na Ciebie spojrzą, a szacun na dzielni potrafi podnieść samoocenę. 

. Drugie pytanie - czy ja aby na pewno jestem na właściwym egzaminie? Trzecie pytanie - to mi się już kiedyś obiło o uszy, ale nic poza tym. Moje pytanie - czytałam o tym przed wejściem 

Ja z trudem nauczyłam się mega długiego słowa "dziękuję"


Wczoraj dosłownie padłam na pyszczek, więc zadania przechodzą na dziś. Kolejność chronologiczna. Drobiazgowo.




(puder, tusz, pazurki)

- pamietam Ciebie doskonale, zniknelas jeszcze zanim ja sie pojawilam, wiec Ty nie bedziesz pamietac mnie. Ciesze sie tym bardziej, ze mialam obawe, czy nie zrobilas sobie jakiejs krzywdy
27.03.2016
Maniaczka Yankee Candle 
pościelić łóżko

