Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 63 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-09-18, 10:26   #1861
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez zyciowo Pokaż wiadomość
Wiecie co. Życie to jednak jest dziwne. Dzień po tym jak siebie przekonałam, że absolutny koniec psychicznego umęczania się byłym. Dzień po którym ani razu o nim nie pomyślałam i uśmiech z mej twarzy nie schodził. Pojawił się pewien Pan z którym całkiem miło mi się rozmawia. Nie mówię, że coś będzie, bo jeszcze nie chcę nawet myśleć, że mogłabym się związać z kimś. Jednak jak sobie pomyśle jakie zbiegi okoliczności się trafiły, to ciekawi mnie czy ta znajomość się rozwinie. W każdym razie jest ciekawie

Cytat:
Napisane przez Syska2011 Pokaż wiadomość
Ehh no niby sie rozstalismy na amen po tym jak mu napisalam, ze rzeczywiscie nie ma co reanimowac trupa, ale jeszcze w nocy mi napisal, ze nadal nie moze mi wybaczyc tego co mu zrobilam, ale zebym bujala sie z frajerami itp itd;p a nastepnego dnia tez w nocy napisal, ze przyjedzie jeszcze tylko po poduszke (w domu ma pelno poduszek,a na tej nie spi juz od ponad miesiaca wiec watpie zeby byla mu az tak potrzebna skoro tyle czasu mogl sie bez niej obyc).Takze chyba jeszcze troche wody uplynie zanim o mnie calkowicie zapomni ... ale narazie po poduszke sie nie zglosil ;p
Co za gość... Nie może przeżyć, że bez niego możesz żyć normalnie i szczęśliwie. Dobrze, że nie wymusił na Tobie, byś żyła przez rok w celibacie "bo po rozstaniu nie wypada"
Cytat:
Napisane przez CheriCheriLady Pokaż wiadomość
Jak można tak manipulować drugim człowiekiem?Niby wiem czego chce,czyli nie chce z nim być,ale pojawiają się myśli,żeby wytrzymać jeszcze i dotrwać do studniówki,bo głupio będzie jak oboje pójdziemy z kimś innym będąc ze sobą ponad rok.Sama już nie wiem proszę poradźcie coś
Wiem ,że to skończony dupek,dzieciak ale co z tego jak czasami było wspaniale,gdyby nie jego humorki...Wczoraj mówił,że się zmieni,w co oczywiście nie wierzę bo słyszałam to 100 razy.Wciąż jestem rozchwiana emocjonalnie Wczoraj byłam z siebie dumna, a dziś mam wyrzuty sumienia,że źle zrobiłam.
Wspaniałe chwile zachowaj w pamięci. I ten pan też niech przejdzie do przeszłości
Niestety to nie one stanowią o sile związku, tylko te wszystkie negatywne elementy. Doskonale wiesz, że mówi Ci to wszystko specjalnie i że Twoje głupie myśli (wspólne wyjście na studniówkę? yyy, po co?) wynikają z tego, że miesza Ci w głowie. Musisz się od niego odcinać małymi krokami, jednym z nich jest zaprzestanie umieszczania go w swoich życiowych planach, niezależnie od tego czy jest to studniówka, czy sobotni wypad do kina.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 11:54   #1862
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Aldaeron Pokaż wiadomość
nie życzcie źle waszym exom dziewczyny
Muszę odnieść się do tej wypowiedzi Ja nikomu nie życzę źle. Wręcz przeciwnie, staram się być lepszą osobą niż kiedyś, bo po byciu wredną mam tylko wyrzuty sumienia. Trochę myślę, że dosięgnęła mnie sprawiedliwość Zawsze lekko traktowałam facetów i ich uczucia, więc jak już się zakochałam ktoś byl okrutny dla mnie.

Na tej samej zasadzie uważam, że mój były powinien zostać ukarany za to, co mi zrobił Oszukiwał mnie przez 3 lata, jeszcze kilka dni przed rozstaniem kłamał mi w żywe oczy, ani trochę nie myślał o mnie i o moich uczuciach. Jeśli po tym wszystkim będzie super szczęśliwy, pozna tę jedyną i będzie miał gromadkę dzieci, to już zwątpię we wszystko Uważam, że on zasługuje na to, by to wszystko złe, co wyrządził wróciło do niego. Nie można bezkarnie rujnować komuś życia i nawet nie mieć wyrzutów sumienia Chciałabym, żeby on poczuł jak to jest. Nie uważam, żebym mu źle życzyła, ja tylko chcę sprawiedliwości
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 14:14   #1863
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Chciałabym, żeby on poczuł jak to jest. Nie uważam, żebym mu źle życzyła, ja tylko chcę sprawiedliwości
Ja czuję to samo w tej kwestii

Brakuje mi go,wiem że nie możemy być już razem po tym wszystkim co zaszło,ale nie zmienia to faktu. Obecnie jestem w jakiejś takiej fazie - kocham go i nienawidzę jednocześnie Jutro w końcu zabiorę swoje rzeczy do nowego mieszkania.
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 16:46   #1864
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ja swojego już nie kocham. Obecnie jestem na etapie oburzenia jak on śmiał mnie tak potraktować skoro obiektywnie jestem od niego we wszystkim lepsza To też nie jest jakiś fajny etap, bo jest bardzo frustrujący i jak przypominam sobie to jakiego wraka człowieka ze mnie zrobił, to aż mnie roznosi z nienawiści. Ale wiem, że to też minie i za jakiś czas ten człowiek będzie dla mnie jak powietrze
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 16:53   #1865
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Ja swojego już nie kocham. Obecnie jestem na etapie oburzenia jak on śmiał mnie tak potraktować skoro obiektywnie jestem od niego we wszystkim lepsza To też nie jest jakiś fajny etap, bo jest bardzo frustrujący i jak przypominam sobie to jakiego wraka człowieka ze mnie zrobił, to aż mnie roznosi z nienawiści. Ale wiem, że to też minie i za jakiś czas ten człowiek będzie dla mnie jak powietrze
Otóż to. Ja mam ten etap za sobą, ale znowu wróciło. I jak go wywalić z życia? Jeśli poryczałam się przy nim i znowu zostałam na noc
Dziś ma urodziny, oczywiście zadzwoniłam i pozdrowiłam, ale cóż... może lepiej będzie, jeśli.. nie wiem. nic już nie wiem.

POTRZEBUJĘ NOWEGO FACETA!
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 18:29   #1866
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

No to ja tez cos dodam od siebie na temat exa

Przypadkiem zobaczylam, ze zrobil jakis wpis oczywiscie obrazajac kogos przy okazji opisujac siebie (co za hipokryzja, a raczej nie bo nie zdawanie sobie sprawy, ze samemu jest sie takim idiota)


Nawiazujac, napisalam do niego, ze pisal o sobie, ze powinien w koncu wyladowac na ulice bo jest nierobem i okrada znajomych i rodzine.

Oczywiscie jego poziom odpowiedzi byl jak zwykle na poziome totalnego zera, ktorym oczywisci jest i to sie nigdy nie zmieni a mianowicie
"spier.dalaj dzi.wko " szczerze? smialam sie przed lapkiem, bo jest to zalosne
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 18:32   #1867
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Muszę odnieść się do tej wypowiedzi Ja nikomu nie życzę źle. Wręcz przeciwnie, staram się być lepszą osobą niż kiedyś, bo po byciu wredną mam tylko wyrzuty sumienia. Trochę myślę, że dosięgnęła mnie sprawiedliwość Zawsze lekko traktowałam facetów i ich uczucia, więc jak już się zakochałam ktoś byl okrutny dla mnie.

Na tej samej zasadzie uważam, że mój były powinien zostać ukarany za to, co mi zrobił Oszukiwał mnie przez 3 lata, jeszcze kilka dni przed rozstaniem kłamał mi w żywe oczy, ani trochę nie myślał o mnie i o moich uczuciach. Jeśli po tym wszystkim będzie super szczęśliwy, pozna tę jedyną i będzie miał gromadkę dzieci, to już zwątpię we wszystko Uważam, że on zasługuje na to, by to wszystko złe, co wyrządził wróciło do niego. Nie można bezkarnie rujnować komuś życia i nawet nie mieć wyrzutów sumienia Chciałabym, żeby on poczuł jak to jest. Nie uważam, żebym mu źle życzyła, ja tylko chcę sprawiedliwości

mam identyczne podejście!

zostawił mnie,gdy ja go potrzebowałam jak nigdy wcześniej-on stchórzył.
mam nadziej,że wróci to do niego, że zobaczy jak to jest leżeć na zimnej ziemi, a na dodatek dostać kopa w tyłek.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 19:02   #1868
LUNCIA8
Raczkowanie
 
Avatar LUNCIA8
 
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 97
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Dzisiaj mielibyśmy taką "oficjalną" rocznicę. Jestem ciekawa czy on pamięta,,
Dwa tygodnie bez żadnego kontakty, bez łez i bez myślenia.. aż do dzisiaj

---------- Dopisano o 19:02 ---------- Poprzedni post napisano o 18:59 ----------

Cytat:
Napisane przez 90agnieszka90 Pokaż wiadomość
Ale wiecie co? mam ogromne wsparcie rodziny i znajomych i wszyscy zgodnie mówią że dobrze się stało. Ja chciałam mieć związek dojrzały, a teraz widzę że taki nie był.
też zauważyłam to u siebie po czasie
LUNCIA8 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 20:46   #1869
YaggaYo
Raczkowanie
 
Avatar YaggaYo
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 298
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Można dołączyć ?
YaggaYo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 22:02   #1870
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez YaggaYo Pokaż wiadomość
Można dołączyć ?
Jasne,pisz co Cię trapi i co się stało

Właśnie mi się przypomniało jak beznadziejna i nieatrakcyjna potrafiłam się przy nim czuć.Dobrzee,przynajmniej nie wzdycham,wole już to.
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać

Edytowane przez taktaktoja
Czas edycji: 2013-09-18 o 22:04
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 22:56   #1871
YaggaYo
Raczkowanie
 
Avatar YaggaYo
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 298
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez taktaktoja Pokaż wiadomość
Jasne,pisz co Cię trapi i co się stało
Ok, więc od początku. Poznaliśmy się dokładnie (jutro będzie) 2 miesiące temu, ja strasznie się bałam komuś zaufać, ponieważ już zostałam skrzywdzona, o czym doskonale wiedział i mówił, że muszę przestać się bać. Zaczęliśmy się spotykać codziennie i była po prostu bajka, te same zainteresowania, te same poglądy, poznał moich znajomych, bardzo szybko zaiskrzyło, nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy być razem. Nasze miasta dzieli ok 170 km, ale on w moim mieście ma mieszkanie, ponieważ mieszkał tutaj przez część swojego życia. W końcu musiał wyjechać, od początku wiedzieliśmy, że to będzie związek na odległość, jednak oboje tego chcieliśmy. Niestety, będąc u siebie, dość rzadko się odzywał, jednak pisał, że tęskni. Jak przyjeżdżał tutaj to w weekend były imprezy, chciałam z nim pogadać o tym, że chce spędzać z nim więcej czasu jak jest tutaj, ale jak chciałam poruszyłam temat, jak ma to dalej wyglądać, to okazało się, że on tego w ogóle nie widzi, bo on ma szkołę co 2 weekend, i ogólnie teraz będzie miał coraz mniej czasu, a na argument, że za pół roku mogę się przeprowadzić do jego miasta, odpowiedział, że on nie chce, żebym tak dla niego zmieniała swoje życie (nie planowałam dla niego, ale są tam też moi znajomi, mieszkanie na start bym miała zapewnione no i lepsze perspektywy) i że on wie jak to jest być rozbitym między dwoma miastami itd.Oczywiście standardowe chyba teksty, że jestem zbyt dobrym człowiekiem, żeby on mnie więcej krzywdził, że bez niego będzie mi lepiej i ze powinnam mieć kogoś lepszego (ah ! te szklane kule), No i stwiedził,że on wcale nie chce tego kończyć, ale mnie zostawia, to takie logiczne!, i że jemu też będzie ciężko. Na moją propozycję, że może spróbujemy inaczej, czyli że lepszy kontakt i więcej czasu spędzonego razem, odpowiedział,że ile tak damy radę? miesiąc dwa? oraz że on nie może być tam, ze świadomością, że mi tutaj ciężko bez niego. Dodam, że ja mam 23 lata, a on 20.

Trzymam się póki co kiepsko, bo w sumie jestem w szoku, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam.

Wybaczcie, że tak długo i chaotycznie.
YaggaYo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-18, 23:18   #1872
zyciowo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 62
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez YaggaYo Pokaż wiadomość
Ok, więc od początku. Poznaliśmy się dokładnie (jutro będzie) 2 miesiące temu, ja strasznie się bałam komuś zaufać, ponieważ już zostałam skrzywdzona, o czym doskonale wiedział i mówił, że muszę przestać się bać. Zaczęliśmy się spotykać codziennie i była po prostu bajka, te same zainteresowania, te same poglądy, poznał moich znajomych, bardzo szybko zaiskrzyło, nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy być razem. Nasze miasta dzieli ok 170 km, ale on w moim mieście ma mieszkanie, ponieważ mieszkał tutaj przez część swojego życia. W końcu musiał wyjechać, od początku wiedzieliśmy, że to będzie związek na odległość, jednak oboje tego chcieliśmy. Niestety, będąc u siebie, dość rzadko się odzywał, jednak pisał, że tęskni. Jak przyjeżdżał tutaj to w weekend były imprezy, chciałam z nim pogadać o tym, że chce spędzać z nim więcej czasu jak jest tutaj, ale jak chciałam poruszyłam temat, jak ma to dalej wyglądać, to okazało się, że on tego w ogóle nie widzi, bo on ma szkołę co 2 weekend, i ogólnie teraz będzie miał coraz mniej czasu, a na argument, że za pół roku mogę się przeprowadzić do jego miasta, odpowiedział, że on nie chce, żebym tak dla niego zmieniała swoje życie (nie planowałam dla niego, ale są tam też moi znajomi, mieszkanie na start bym miała zapewnione no i lepsze perspektywy) i że on wie jak to jest być rozbitym między dwoma miastami itd.Oczywiście standardowe chyba teksty, że jestem zbyt dobrym człowiekiem, żeby on mnie więcej krzywdził, że bez niego będzie mi lepiej i ze powinnam mieć kogoś lepszego (ah ! te szklane kule), No i stwiedził,że on wcale nie chce tego kończyć, ale mnie zostawia, to takie logiczne!, i że jemu też będzie ciężko. Na moją propozycję, że może spróbujemy inaczej, czyli że lepszy kontakt i więcej czasu spędzonego razem, odpowiedział,że ile tak damy radę? miesiąc dwa? oraz że on nie może być tam, ze świadomością, że mi tutaj ciężko bez niego. Dodam, że ja mam 23 lata, a on 20.

Trzymam się póki co kiepsko, bo w sumie jestem w szoku, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam.

Wybaczcie, że tak długo i chaotycznie.
Pomyśl sobie że zrobił Ci tym wielką przysługę. Szok minie. Skoro on nie ma czasu dla ciebie to czemu ty masz za nim płakać?
zyciowo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 12:49   #1873
mychamycha
Zakorzenienie
 
Avatar mychamycha
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

YaggaYo, wiem, że jesteś zaskoczona i rozczarowana, bo liczyłaś na fajny rozwój znajomości, ale popatrz na to z innej strony. Byliście dopiero na początku związku, znaliście się tylko 2 miesiące i lepiej, że to teraz się skończyło, niż za kilka lat. Skoro nie miał czasu dla Ciebie, to nie ma czego żałować.


Ja odzyskałam trochę wspólnych zdjęc z eksem. Wcześniej w złości wszystkie usunęłam, ale jak się okazało na naszym rodzinnym aparacie było ich kilka. Między innymi ze wspólnych Świąt Bożego Narodzenia, kiedy to przedstawiłam go rodzicom. Już za nim nie płaczę - tyle dobrze. Rozglądam sie po mału za innymi mężczyznami Ale czasem doła złapię. Załuję, ze znalazł sobie tak szybko inną dziewczynę, bo przez to każde miłe wspomnienie zaraz mija i pojawia się swego rodzaju obrzydzenie na myśl, że spał z inną, choć było to już po naszym rozstaniu... Od jakiegoś czasu śni mi się co noc. Eks milczy od tygodnia po tym, jak wściekły, że go olewam, napisał, że on już też nie chce żadnego związku ze mną. Powinnam się cieszyć? Tak. Cieszę się, bo dla mnie już przyszłości ten związek by nie miał. Mimo wszystko jakoś tak mi smutno. Od naszego rozstania minęły już ponad trzy miesiące. Za niecały tydzień mam urodziny, czy coś napisze? Sama nie wiem, czy w ogóle powinnam jakichś życzeń oczekiwać?
mychamycha jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 13:04   #1874
90agnieszka90
Zakorzenienie
 
Avatar 90agnieszka90
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: ok.Łodzi
Wiadomości: 5 222
GG do 90agnieszka90
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

A u mnie jest ciężko, nie chce mi się do pracy iść
__________________
Nigdy nie pozwól, aby strach przed działaniem wykluczył Cię z gry

90agnieszka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 13:08   #1875
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez taktaktoja Pokaż wiadomość
Właśnie mi się przypomniało jak beznadziejna i nieatrakcyjna potrafiłam się przy nim czuć.Dobrzee,przynajmniej nie wzdycham,wole już to.
Miałam tak samo Nie wiem jak on to zrobił, ale wzbudził we mnie przekonanie, że jestem nic niewarta. Codziennie płakałam że nie mam normalnej pracy (jestem freelancerem) i za mało zarabiam. Nie wiem teraz jak to było możliwe, bo ci, co mnie znają, wiedzą, że niewiele jest osób bardziej pewnych siebie ode mnie. Myślę, że on wiedział, że jedyne, w czym mnie przewyższa to zarobki, więc zaczął mnie gnoić w tym temacie. Może nawet nieświadomie... Po wyprowadzce od niego odżyłam i uczę się na nowo kochać swoje życie. Ostatnie miesiące były z jednej strony tragiczne, ale z drugiej - dużo lepsze i ciekawsze od ostatnich miesięcy naszego związku.

Cytat:
Napisane przez YaggaYo Pokaż wiadomość
Ok, więc od początku. Poznaliśmy się dokładnie (jutro będzie) 2 miesiące temu, ja strasznie się bałam komuś zaufać, ponieważ już zostałam skrzywdzona, o czym doskonale wiedział i mówił, że muszę przestać się bać. Zaczęliśmy się spotykać codziennie i była po prostu bajka, te same zainteresowania, te same poglądy, poznał moich znajomych, bardzo szybko zaiskrzyło, nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy być razem. Nasze miasta dzieli ok 170 km, ale on w moim mieście ma mieszkanie, ponieważ mieszkał tutaj przez część swojego życia. W końcu musiał wyjechać, od początku wiedzieliśmy, że to będzie związek na odległość, jednak oboje tego chcieliśmy. Niestety, będąc u siebie, dość rzadko się odzywał, jednak pisał, że tęskni. Jak przyjeżdżał tutaj to w weekend były imprezy, chciałam z nim pogadać o tym, że chce spędzać z nim więcej czasu jak jest tutaj, ale jak chciałam poruszyłam temat, jak ma to dalej wyglądać, to okazało się, że on tego w ogóle nie widzi, bo on ma szkołę co 2 weekend, i ogólnie teraz będzie miał coraz mniej czasu, a na argument, że za pół roku mogę się przeprowadzić do jego miasta, odpowiedział, że on nie chce, żebym tak dla niego zmieniała swoje życie (nie planowałam dla niego, ale są tam też moi znajomi, mieszkanie na start bym miała zapewnione no i lepsze perspektywy) i że on wie jak to jest być rozbitym między dwoma miastami itd.Oczywiście standardowe chyba teksty, że jestem zbyt dobrym człowiekiem, żeby on mnie więcej krzywdził, że bez niego będzie mi lepiej i ze powinnam mieć kogoś lepszego (ah ! te szklane kule), No i stwiedził,że on wcale nie chce tego kończyć, ale mnie zostawia, to takie logiczne!, i że jemu też będzie ciężko. Na moją propozycję, że może spróbujemy inaczej, czyli że lepszy kontakt i więcej czasu spędzonego razem, odpowiedział,że ile tak damy radę? miesiąc dwa? oraz że on nie może być tam, ze świadomością, że mi tutaj ciężko bez niego. Dodam, że ja mam 23 lata, a on 20.

Trzymam się póki co kiepsko, bo w sumie jestem w szoku, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam.

Wybaczcie, że tak długo i chaotycznie.
Zgadzam się z mychamycha, dobrze, że tak szybko się to skończyło i nie będziesz bardziej cierpieć. Widać, że to jeszcze chłopiec, nie mężczyzna i nie jest gotowy na związek. Ja zresztą uważam, że związki na odległość bardzo rzadko się sprawdzają. Trzymaj się
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 13:53   #1876
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez taktaktoja Pokaż wiadomość
Właśnie mi się przypomniało jak beznadziejna i nieatrakcyjna potrafiłam się przy nim czuć.Dobrzee,przynajmniej nie wzdycham,wole już to.
Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Miałam tak samo Nie wiem jak on to zrobił, ale wzbudził we mnie przekonanie, że jestem nic niewarta. Codziennie płakałam że nie mam normalnej pracy (jestem freelancerem) i za mało zarabiam. Nie wiem teraz jak to było możliwe, bo ci, co mnie znają, wiedzą, że niewiele jest osób bardziej pewnych siebie ode mnie. Myślę, że on wiedział, że jedyne, w czym mnie przewyższa to zarobki, więc zaczął mnie gnoić w tym temacie. Może nawet nieświadomie... Po wyprowadzce od niego odżyłam i uczę się na nowo kochać swoje życie. Ostatnie miesiące były z jednej strony tragiczne, ale z drugiej - dużo lepsze i ciekawsze od ostatnich miesięcy naszego związku.
Nie czytam już wątku tak dokładnie,bo staram się ograniczyć Wizaż(),ale muszę przyznać,że też często czułam się gnojona w ostatnich tygodniach związku. Wydaje mi się,że mógł robić to bezmyślnie i nieświadomie,albo po prostu chciał poczuć się lepszy (miał takie przeświadczenie,że to facet ma być lepiej wykształcony,więcej zarabiać itd.),więc pewnie strasznie go bolało to,że ja zawsze miałam świetne osiągnięcia,piątki od góry do dołu,całe życie świadectwa z paskami,w liceum byłam prymusem. A On zaczął mi mówić rzeczy w stylu Nie masz ambicji,niczego w życiu nie osiągniesz,do niczego nie dojdziesz i to był początek końca,bo nikt nie ma prawa mnie poniżać i mówić do mnie jak do jakiegoś osobnika z nizin intelektualnych Wtedy pierwszy raz pomyślałam,że coś mu się w główce pomieszało i odbiła palma,bo ja bym obcej osobie takich rzeczy nie powiedziała.A nie mam według niego ambicji,bo nie chciałam iść na studia do Wawy,a on studiuje na SGH,także no
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40

Edytowane przez Olvnia
Czas edycji: 2013-09-19 o 13:57
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 13:55   #1877
syklamen
Zakorzenienie
 
Avatar syklamen
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Magiczna kraina Narnia, gdzieś na Latarnianym Pustkowiu...:)
Wiadomości: 6 518
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Kurczę Naomi, przykro mi Cię tu widzieć. Zawsze nie wiem dlaczego mi się wydawało, że jesteś w szczęśliwym związku, a tu Twój eks się okazał takim palantem.
Jeszcze znajdziesz swoje szczęście.
__________________
47/2017 48/2016 80/2015 95/2014

Edytowane przez syklamen
Czas edycji: 2013-09-19 o 13:56
syklamen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 14:29   #1878
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez YaggaYo Pokaż wiadomość
Ok, więc od początku. Poznaliśmy się dokładnie (jutro będzie) 2 miesiące temu, ja strasznie się bałam komuś zaufać, ponieważ już zostałam skrzywdzona, o czym doskonale wiedział i mówił, że muszę przestać się bać. Zaczęliśmy się spotykać codziennie i była po prostu bajka, te same zainteresowania, te same poglądy, poznał moich znajomych, bardzo szybko zaiskrzyło, nawet nie wiem kiedy zaczęliśmy być razem. Nasze miasta dzieli ok 170 km, ale on w moim mieście ma mieszkanie, ponieważ mieszkał tutaj przez część swojego życia. W końcu musiał wyjechać, od początku wiedzieliśmy, że to będzie związek na odległość, jednak oboje tego chcieliśmy. Niestety, będąc u siebie, dość rzadko się odzywał, jednak pisał, że tęskni. Jak przyjeżdżał tutaj to w weekend były imprezy, chciałam z nim pogadać o tym, że chce spędzać z nim więcej czasu jak jest tutaj, ale jak chciałam poruszyłam temat, jak ma to dalej wyglądać, to okazało się, że on tego w ogóle nie widzi, bo on ma szkołę co 2 weekend, i ogólnie teraz będzie miał coraz mniej czasu, a na argument, że za pół roku mogę się przeprowadzić do jego miasta, odpowiedział, że on nie chce, żebym tak dla niego zmieniała swoje życie (nie planowałam dla niego, ale są tam też moi znajomi, mieszkanie na start bym miała zapewnione no i lepsze perspektywy) i że on wie jak to jest być rozbitym między dwoma miastami itd.Oczywiście standardowe chyba teksty, że jestem zbyt dobrym człowiekiem, żeby on mnie więcej krzywdził, że bez niego będzie mi lepiej i ze powinnam mieć kogoś lepszego (ah ! te szklane kule), No i stwiedził,że on wcale nie chce tego kończyć, ale mnie zostawia, to takie logiczne!, i że jemu też będzie ciężko. Na moją propozycję, że może spróbujemy inaczej, czyli że lepszy kontakt i więcej czasu spędzonego razem, odpowiedział,że ile tak damy radę? miesiąc dwa? oraz że on nie może być tam, ze świadomością, że mi tutaj ciężko bez niego. Dodam, że ja mam 23 lata, a on 20.

Trzymam się póki co kiepsko, bo w sumie jestem w szoku, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam.

Wybaczcie, że tak długo i chaotycznie.

No wiec tak

Moim zdaniem jest to dokladnie opisane w taki sposob, ze wynika z tego, ze po prostu go nie interesujesz juz ? nie mowie, ze nie byl zainteresowany ale moze mu zwyczajnie przeszlo i musial wymyslec jakis powod. Oczywiscie nie mozna tez wykluczac jaki mial zamiar, bo wiem co dokladnie miedzy wami zaszlo i nie wiadomo jaki to typ czlowieka tak na prawde ale...


Wlasnie w taki sposob konczylam moje dwa ostatnie zwiazku , w sumie ostatni i przed przed ostatni. Niby cos tam bylo mi przykro ale raczej mowilam mu klamstwa, ze chce ale ze tak nie mozna, bo to bo tamto, ze ja i tak wyjade, ze on taki ja taka, to takie tylko gadanie, w rzeczywistosci przykro mi bylo tylko z tego powodu, ze cos sie znow musialo skonczyc, a ja chcialabym sie juz ustatkowac, ale to nie to. Nie ma sensu trwac w zwiazkach niepelnych, niespelniajacych naszych oczekiwac. Nie kazdy jest dla kazdego i czasem nie ma tez wyjscia jak spotkac juz ta osobe beda z kims w zwiazku. Nie, nie popieram zdrac ale tych dlugoo trwalych, bo jezeli spotkalismy kogos nowego bedac w zwiazku okej, ale zaraz trzeba sie zdecydowac KTO! Co do wybaczania, wybaczyc mozna tylko zdrade jednorazowa jak dla mnie - to tak nie w temacie ale jednak nawiazujac do tematu.
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 15:17   #1879
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
A nie mam według niego ambicji,bo nie chciałam iść na studia do Wawy,a on studiuje na SGH,także no
To i tak dobrze, bo mój uważał, że jestem leniwa i nic nie robię, bo nie chciałam się rozwijać na kasie w Biedronce jak normalny człowiek, a zamiast tego wolałam kolejne 4 lata lenistwa na studiach doktoranckich (serio)

Cytat:
Napisane przez syklamen Pokaż wiadomość
Kurczę Naomi, przykro mi Cię tu widzieć. Zawsze nie wiem dlaczego mi się wydawało, że jesteś w szczęśliwym związku, a tu Twój eks się okazał takim palantem.
Jeszcze znajdziesz swoje szczęście.
Dzięki za miłe słowa Też uważałam, że jestem w szczęśliwym związku, ale chłopca przerosła wizja zaręczyn i ślubu i w jednej minucie okazało się, że jednak nie jestem tą jedyną
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 15:34   #1880
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość



Dzięki za miłe słowa Też uważałam, że jestem w szczęśliwym związku, ale chłopca przerosła wizja zaręczyn i ślubu i w jednej minucie okazało się, że jednak nie jestem tą jedyną

Ja mysle, ze to nie jest tak, ze tego nie widac, ze to tak nagle sie ujawnia. To wszystko widac tylko my zakochane tego nie widzimy i nagle taki szok Czytalam ostatnio to co wypisywalam o moim exie, ze ja jestem za niego pewna, ze on szczery, ze wiem kiedy hahahahahah ale siebie w tedy oszukiwalam bo wszystko bylo wiadomo co i jak. Co milosc robi z nasza glowa
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 16:19   #1881
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Zabrałam rzeczy z mieszkania,które wspólnie razem wynajmowaliśmy przez te dwa lata.Jestem zmieszana.Ciesze się,że mam to już za sobą i spokój.
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 17:23   #1882
YaggaYo
Raczkowanie
 
Avatar YaggaYo
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 298
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Wiem, że niby spoko, że teraz niż później, ale z drugiej strony mam same dobre wspomnienia z nim związane, nie spodziewałam się tego, że tak po prostu mnie zostawi, wolałabym usłyszeć że nie chce ze mną być bo mu się odwidziało (co moim zdaniem nie jest normalne, bo po co pisał parę dni wcześniej, że tęskni, a 3 dni przed rozstaniem jak się widzieliśmy wszystko było raczej spoko) a nie dlatego, że jestem dla niego za dobra :/. Ciężko mi uwierzyć, ze on tak po prostu przekreślił to wszystko.
YaggaYo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 18:16   #1883
zyciowo
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: somewhere
Wiadomości: 62
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Przeczytane właśnie mądre słowa. Myślę, że osobom w tym wątku bardzo potrzebne.

Cytat:
Eleonora Roosevelt zauważyła: „Nikt nie może cię zranić bez twojej zgody". Gandhi ujął to następująco: „Inni nie mogą nam zabrać naszego szacunku dla siebie, jeśli im go nie oddamy". Nasze przyzwolenie na to, co się nam przytrafia, rani nas znacznie bardziej niż to, co się z nami dzieje.


Bo najważniejsze jest poczucie własnej wartości.
zyciowo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 18:25   #1884
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Olvnia Pokaż wiadomość
Nie czytam już wątku tak dokładnie,bo staram się ograniczyć Wizaż(),ale muszę przyznać,że też często czułam się gnojona w ostatnich tygodniach związku. Wydaje mi się,że mógł robić to bezmyślnie i nieświadomie,albo po prostu chciał poczuć się lepszy (miał takie przeświadczenie,że to facet ma być lepiej wykształcony,więcej zarabiać itd.),więc pewnie strasznie go bolało to,że ja zawsze miałam świetne osiągnięcia,piątki od góry do dołu,całe życie świadectwa z paskami,w liceum byłam prymusem. A On zaczął mi mówić rzeczy w stylu Nie masz ambicji,niczego w życiu nie osiągniesz,do niczego nie dojdziesz i to był początek końca,bo nikt nie ma prawa mnie poniżać i mówić do mnie jak do jakiegoś osobnika z nizin intelektualnych Wtedy pierwszy raz pomyślałam,że coś mu się w główce pomieszało i odbiła palma,bo ja bym obcej osobie takich rzeczy nie powiedziała.A nie mam według niego ambicji,bo nie chciałam iść na studia do Wawy,a on studiuje na SGH,także no
A mój tak wyraźnie zaczął gnoić, choć to co gnoił raczej zaletami było. Im bliżej egzaminu dyplomowego tym bardziej był dziwny. Nawet rzucić potrafił, że 'studia będziesz mieć, a i tak na kasie skończysz'. Nagle gadki z dnia na dzień, że się wymądrzam i powtarzam mądrości internetowe Dziwnym trafem w poprzednich latach nie miał pretensji, a przecież skoro należę do mędrków to powinno walić po oczach od samego początku ogólnie na studia pluł, bo po nich to pracy nie ma, że studenciki to pedałki i fircyki, a tylko po zawodówce ma się pracę. Z drugiej strony sam pierdzielił, że by chciał i dyplomu zazdrości, bo fajnie mieć Ot chciał coś osiągnąć, a przeszkadzało, bo dziewucha była lepiej wykształcona. To trzeba było zacząć się kłócić, nie?
A potem wielkie oczy, że mi się rozstania zachciało... Teraz się i honorem unosi i pierdzieli, że nie chce wracać, bo się powtórki z rozgrywki boi. A niech się zapier...li ze zmęczenia w tej straży
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 20:08   #1885
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Kwiatuszek133 Pokaż wiadomość
Ja mysle, ze to nie jest tak, ze tego nie widac, ze to tak nagle sie ujawnia. To wszystko widac tylko my zakochane tego nie widzimy i nagle taki szok
W moim przypadku tak nie było, nie jestem jedną z tych dziewczyn "o misio kochany", a wszyscy wkoło widzą co się święci. W moim przypadku wszyscy byli w szoku (łącznie z jego przyjaciółmi i rodziną), niektóre osoby do dziś twierdzą, że sobie to wymyśliłam i rozstanie było moją winą, bo niemożliwe, żeby on coś takiego mi zrobił czy powiedział Znajome po rozstaniu mówiły, że zawsze mi zazdrościły, bo on mnie na rękach nosił i że większego zaskoczenia w życiu nie przeżyły. Dokładnie: zmiana z minuty na minuty. Jechaliśmy na spotkanie ze znajomymi i gadaliśmy o imionach dla dzieci i zaręczynach, po 2 godzinach usłyszałam, że co ja sobie wyobrażam, że on się nie zamierza ze mną żenić i nie wie o co mi chodzi Od tamtej pory było tylko gorzej, tydzień później się wyprowadziłam. Nikt mi nie powie, że mogłam to przewidzieć, to był facet, który w sylwestra życzył mi, żebyśmy się zaręczyli w tym roku, wznosił toasty za nasze wesele itp.

Według mnie jak przyszło co do czego to stchórzył, nie widzę innego wytłumaczenia. Więc takie przypadki nagłej zmiany też są możliwe
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 20:34   #1886
ania033
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 116
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

.
__________________


Edytowane przez ania033
Czas edycji: 2013-12-13 o 16:33
ania033 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 20:49   #1887
Olvnia
Zadomowienie
 
Avatar Olvnia
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 1 982
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
W moim przypadku tak nie było, nie jestem jedną z tych dziewczyn "o misio kochany", a wszyscy wkoło widzą co się święci. W moim przypadku wszyscy byli w szoku (łącznie z jego przyjaciółmi i rodziną), niektóre osoby do dziś twierdzą, że sobie to wymyśliłam i rozstanie było moją winą, bo niemożliwe, żeby on coś takiego mi zrobił czy powiedział Znajome po rozstaniu mówiły, że zawsze mi zazdrościły, bo on mnie na rękach nosił i że większego zaskoczenia w życiu nie przeżyły. Dokładnie: zmiana z minuty na minuty. Jechaliśmy na spotkanie ze znajomymi i gadaliśmy o imionach dla dzieci i zaręczynach, po 2 godzinach usłyszałam, że co ja sobie wyobrażam, że on się nie zamierza ze mną żenić i nie wie o co mi chodzi Od tamtej pory było tylko gorzej, tydzień później się wyprowadziłam. Nikt mi nie powie, że mogłam to przewidzieć, to był facet, który w sylwestra życzył mi, żebyśmy się zaręczyli w tym roku, wznosił toasty za nasze wesele itp.

Według mnie jak przyszło co do czego to stchórzył, nie widzę innego wytłumaczenia. Więc takie przypadki nagłej zmiany też są możliwe
Widzę,że miałyśmy do czynienia z podobnym typem. Potrafił przejść 10 km w śnieżycę,żeby się ze mną zobaczyć,ciągle powtarzał,że trafiłam mu się jak ślepej kurze ziarno i że nie wyobraża sobie,że mógłby przestać mnie kochać. Wszystkie plany co do ślubu,dzieci wypływały od niego,jeszcze 2 tygodnie przed zerwaniem mi opowiadał,jak marzy,żeby się pobrać w małym,drewnianym kościele,wybieraliśmy imiona dla przyszłych dzieci,a kolegom wysyłał wyniki mojej matury,żeby się pochwalić,jaka jestem wspaniała,mówił,że wszyscy koledzy mu mnie zazdroszczą,zresztą sama słyszałam. Leżeliśmy i rozmawialiśmy,że to takie szczęście mieć siebie nawzajem,że ludzie się rozstają,a my jesteśmy ze sobą tak blisko i nigdy nie zostaniemy przez to sami. Stwierdziliśmy,że my oddzielnie to coś,co byłoby wbrew naturze.A potem wyszły na jaw zatajone informacje,wielkie pretensje co do wyborów studiów,próba układania mi życia a na koniec poniżanie i naprawdę bezwzględne i podłe słowa. Po rozstaniu już całkowicie nie poznawałam co to za człowiek.Życie mi naprawdę wywinęło ostry numer.

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ----------

Cytat:
Napisane przez ania033 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich. Właściwie nigdy wcześniej nie pisałam w tym wątku. Mam 24 lata. Zostawił mnie chłopak po 5 latach. Było idealnie, bardzo go kochałam, ba! nadal strasznie go kocham.... Nic konkretnego nawet nie był w stanie mi po takim czasie powiedzieć poza tym że to nie jest "to" i że mimo że dalej mnie kocha to potrzebuje rozstania, że nie wyklucza że może za miesiąc czy trzy będzie żałował ale na chwile obecną nie widzi naszej wspólnej przyszłości i nie zasłużyłam żeby mnie oszukiwać bo szanuje mnie jak nikogo innego i inne pierdoły. Jestem zła, wkurzona, nie wiem co ze sobą robić. Przychodzę do domu patrze się i nie wiem co dalej. Kompletnie nie wiem... Ja nawet nie pamiętam jak to jest spać samej, żyć samej... Jest mi źle.

---------- Dopisano o 20:34 ---------- Poprzedni post napisano o 20:29 ----------

Przeraża mnie fakt, że mogę sobie już nie ułożyć życia, a on zrobił to z taką łatwością która aż bolała. Wiem, widzę że nadal on mnie kocha, poznałam go przez te 4 lata. Ni e jestem w stanie tego zrozumieć
Trzymaj się kochana
__________________
Everything will be okay in the end. If it's not okay, it's not the end.
The cost of not following your heart is spending the rest of your life wishing you had.
Bieganie i ćwiczenia moją nową miłością.
Książki przeczytane od 07.2014: 40
Olvnia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 21:06   #1888
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Po zabraniu rzeczy gdy wrócił do domu i zobaczył,że coś tam zostawiłam <tak mu się wydawało bo zabrałam wszystko co było mi potrzebne>- napisał do mnie,że zostało to,tamto,siamto.Od słowa do słowa jego tekst mnie rozbawił - Ku**wa przykro mi .
Rozumiem,że chyba go to zaskoczyło,jak widać zamierzał się cieszyć Na to odpisałam mu w sumie bardzo sucho - tak,mi też. I gadka zamarła. Z kwestii formalnych jest mi jeszcze dłużny pewną sumkę,więc będę musiała za jakiś czas do niego napisać. Brakuje mi go,ale wiem,że to przejdzie - przynajmniej mam taką nadzieję, bo chciałabym się do niego teraz przytulić.Nie lubię tego bardzo.Napiszcie,że w końcu mi minie :P
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać

Edytowane przez taktaktoja
Czas edycji: 2013-09-19 o 21:08
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 21:36   #1889
Kwiatuszek133
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 217
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
W moim przypadku tak nie było, nie jestem jedną z tych dziewczyn "o misio kochany", a wszyscy wkoło widzą co się święci. W moim przypadku wszyscy byli w szoku (łącznie z jego przyjaciółmi i rodziną), niektóre osoby do dziś twierdzą, że sobie to wymyśliłam i rozstanie było moją winą, bo niemożliwe, żeby on coś takiego mi zrobił czy powiedział Znajome po rozstaniu mówiły, że zawsze mi zazdrościły, bo on mnie na rękach nosił i że większego zaskoczenia w życiu nie przeżyły. Dokładnie: zmiana z minuty na minuty. Jechaliśmy na spotkanie ze znajomymi i gadaliśmy o imionach dla dzieci i zaręczynach, po 2 godzinach usłyszałam, że co ja sobie wyobrażam, że on się nie zamierza ze mną żenić i nie wie o co mi chodzi Od tamtej pory było tylko gorzej, tydzień później się wyprowadziłam. Nikt mi nie powie, że mogłam to przewidzieć, to był facet, który w sylwestra życzył mi, żebyśmy się zaręczyli w tym roku, wznosił toasty za nasze wesele itp.

Według mnie jak przyszło co do czego to stchórzył, nie widzę innego wytłumaczenia. Więc takie przypadki nagłej zmiany też są możliwe
A ile macie lat?? Bo moze tez tak byc, ze po prostu nie kazdy zwiazek oznacza malzenstwo. Wiadomo, ze tak przeciez jest, tu nie musi chodzic o ciebie a po prostu o niego, ze on nie myslal jeszcze o zakladaniu rodziny, mogl powaznie o tym nie myslec i gdy to uslyszal zapalilo sie cos w nim. W sumie.. O niego i ciebie tez musialo chodzic, bo musial sobie zdac sprawe w tamtym momencie, ze to jednak nie ta osoba na zycie, albo po prostu, ze o co chodzi?
__________________
W życiu nie ma powrotów, czas przecież nigdy nie zawraca...
Kwiatuszek133 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-09-19, 23:12   #1890
mirage2
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 15
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Poprzedni wątek zamknięto więc dodaję jeszcze raz:

"2 dni temu zerwał ze mną chłopak. W naszą rocznicę i 3 dni przed moimi urodzinami, Zerwał nagle, znienacka, bez słowa wyjaśnienia.
Nawet nic się nie psuło wcześniej. Jeszcze w piątek spędziliśmy normalny, cudowny dzień ze sobą, w niedziele planowaliśmy jakiś super wyjazd z okazji naszej rocznicy. A w poniedziałek rano już było po wszystkim.
Zerwał "bo tak jakoś".

Nie jestem w stanie tego zrozumieć i chyba nigdy nie zrozumiem jak można być takim niedojrzałym i nieodpowiedzialnym w wieku 22 lat.

Nie chcę go znać po tym w jaki sposób zerwał i jak mnie potraktował.

Byłam już wcześniej w kilku związkach, nawet dużo dłuższych. Ale to z nim byłam najszczęśliwsza, z nim mam najlepsze wspomnienia. Praktycznie w ogóle się nie kłociliśmy, dawaliśmy sobie dużo luzu, spędzaliśmy czas na różne ciekawe sposoby, robiliśmy sobie nawzajem niespodzianki, o wszystkim rozmawialiśmy, wygłupialiśmy się razem, mamy masę wspólnych znajomych, w łożku też nam się dobrze układało. Więc dlaczego zerwał "bo tak"? Może mu było za dobrze.. Może.. Takich "może" jest z tysiąc i nawet już nie chcę wiedzieć. Nikt mnie nigdy nie zranił tak jak on.

Wiem że póki co będzie ciężko, na szczęście mam przyjaciół. Bez nich bym sie totalnie załamała. Nie mam ochoty wychodzić z łóżka, ale wiem że muszę wyjść do ludzi, bo inaczej pogrążę się w swoim smutku a to do niczego dobrego nie prowadzi.

Na szczęście nie mam myśli typu "co zrobiłam źle" bo wiem że byłam dobrą dziewczyną, a jak coś było nie tak to zawsze nad tym pracowałam.

Pociesza mnie jeszcze to że za 2 tygodnie znów zaczną się studia, więc będę miała mniej czasu na myślenie o tym wszystkim.

Wiem że jeszcze wszystko przede mną, ale w stanie obecnym czuję że już nigdy nie zaznam szczęścia. Czuję tylko pustkę i smutek i i w ten sposób wygląda dla mnie przyszłość.."


Pisałam to 2 dni temu.. I powiem szczerze że już czuję się dużo lepiej Przez ten krótki czas wiele rzeczy uświadomili mi rodzice i przyjaciele.

Nie mam już zamiaru płakać ani rozpamiętywać tego co było, ponieważ zrozumiałam że to tylko i wyłącznie JEGO strata i to on powinien rozpaczać za mną a nie ja za nim.

Poza tym w głębi duszy jestem trochę romantyczką więc gdyby to właśnie on był mi pisany to przecież byśmy się nie rozstali. Widocznie tak miało być i tak będzie najlepiej dla nas obojga.

Uświadomiłam sobie że tak naprawdę to nie jest mi szkoda tego co nas łączyło. Najbardziej boli mnie to w jaki sposób mnie potraktował. Był również moim najlepszym przyjacielem.. Ciężkim przeżyciem jest stracić w ciągu jednego dnia chłopaka i przyjaciela. Ale zrozumiałam że nie był mnie wart skoro w ten sposób mnie potraktował. Że zasługuję na kogoś bardziej dojrzałego i na kogoś kto mnie w końcu doceni

Edytowane przez mirage2
Czas edycji: 2013-09-19 o 23:14
mirage2 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:18.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.