|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#901 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Wczoraj tuż po przekroczeniu granicy zadzwonił telefon - i majac w pamięci tutesze uwagi - wbrew sobie odebrałam ... Niewinna oferta z banku Ale ja wiem dlaczego nie odbieram - boje ze mnie życie i świat dopadną Wróciłam do domu i faktycznie cieszę się że jestem... Wczoraj nawet od razu rozpakowałam walize (co nie zawsze następowało). A dziś w międzyczasie ogarnęłam kuchnie. Czuje sie tak sobie - i właśnie nie wiem czy to jeszcze choroba czy już chęć pozostania na kanapie i zalegania z książką ... Jeszcze nie podjełam decyzji
|
|||
|
|
|
#902 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Współczuję, mam mnóstwo takich wspomnień, gdzie chciałam się nagrodzić, zrobić coś dla siebie itd. a okazało się, że wcale nie mam na to ochoty i np. obiektywnie super wycieczka zamieniała się w drogę przez mękę, ja wściekła i nie w humorze... Aż się boję to napisać, ale może poprostu tam nie idź?
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#903 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
I ja ![]() ---------- Dopisano o 09:11 ---------- Poprzedni post napisano o 09:08 ---------- Oh, proszę! Cieszę się, że to co napisałam przydało się. ---------- Dopisano o 09:12 ---------- Poprzedni post napisano o 09:11 ---------- powodzenia!
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#904 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Cytat:
Nie do wiary że ja to napiszę (parę lat temu byłam meeeggga kompleksem) ale w sumie to lubie siebie z wyglądu Oczywiscie jestem zdania że z tym z czym można coś zrobić - należy. U mnie problemem numer 1 jest waga (choc już jest lepiej) oraz cera (wiadomo winny niedostatek pielęgnacji A jak malowanie poprawia Ci humor - to tylko się malować
|
||
|
|
|
#905 | ||
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 09:22 ---------- Poprzedni post napisano o 09:16 ---------- Cytat:
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
||
|
|
|
#906 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Lynette Jednak nie mogę przestać o tym myśleć co napisałaś ...Bardzo ostro siebie oceniasz
Chodzi mi po głowie rada otrzymana ostatnio od okulisty - z uwagi na zbliżajace się urodziny rzucił uwage wypisując zaświadczenie że niedługo będę się cieszyć z prezentów czy coś ... A ja odparłam (bezrefleksyjnie) że to średnia radość bo robię się coraz starsza. I musiało tu wybrzmieć niezamierzony/podświadomy tragizm bo usłyszałam ze chyba jestem pesymistką i powinnam każdego dnia pomyśleć o jednej miłej rzeczy jaka mnie spotkała . Ok wiem że to banał itd Ale jednak ... jeśli nawet obca osoba po 5 min ocenia mnie jako pesymistkę Nie jest dobrze...
|
|
|
|
#907 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cześć piątkowo!
Piękne słońce za oknem Wstałam dzisiaj rano przed TŻ, żeby zrobić mu śniadanie (on mi robi codziennie). Potraktowałam to wczoraj jak projekt z myślą, że zobowiązania wobec innych łatwiej realizuję, niż wobec siebie![]() Oczywiście wstałam po pierwszym dzwonku - nie po 3 drzemkach Projekt zakończony sukcesem. Piękny wschód słońca widziałam i miło mi było obcować ze świeżymi warzywami![]() Jest szansa, żeby po wczorajszym dziwnym dniu dziś odczarować nawykową ucieczkowość od zadań w warunkach pracy w domu i zrobić to, co trzeba i to, czego się chce (np. spacer w środku dnia w celu spacerowania ).Na pociechę (dla siebie) mogę stwierdzić, że choć nie posunęłam się wczoraj w sprawach zasadniczych, to dobre było: - porozmawianie z J. - porozmawianie z D. - porozmawianie z M. - porozmawianie z mamą - porozmawianie z bratem - smsowanie z Ag. - wizazowanie społecznościowe, nie przedmiotowe - umówienie się do okulisty - rozmowa z optykiem, próbki nowych soczewek jednodniowych (10 sztuk )- mierzenie oprawek okularowych - wybieranie sukienki (kilka typów) - zakup podkładu i skorzystanie z pomocy przy wyborze koloru - odbiór próbek ![]() - kurczak w mleczku kokosowym z fasolką szparagową i papryką - pomalowanie paznokci - 30 day shred - skanowanie Uważności - odbiór oficjalnego pisma o pozytywnej decyzji środowej - mężowanie Dziś w planach: - opracować koncepcję i karty, poszukać przydatnych materiałów na spotkanie nr 1 - opracować terminarz pracowy, wysłać informację o terminach i godzinach spotkań - wprowadzić dane do systemu - uporządkować kwestionariusze, dopełnić bazy danych, uporządkować bazy w komputerze, ponazywać je - zainstalować VB i odnaleźć dysk wymienny, skorzystać z Corela, skończyć 5% zlecenia i zacząć zlecenie nr 2 - wymyślić wyjazd na weekend - wymodelować włosy i zrobić próbny makijaż nowymi kosmetykami - skorzystać z promocji w R. (-40% na Maybelline) Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() Powiodło się? ![]() Cytat:
![]() Próbne za listę żabozaurów.Cytat:
Cytat:
Albo być uważną teraz i odkryć źródła niechęci.
|
|||||||
|
|
|
#908 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Lekko w-tyłek-kopiąco dla zwlekaczy - krótki wpis:
http://febrisexaminalis.blogspot.com...tencjalno.html Ukłuło mnie stwierdzenie o zakompleksionym leniu ze słabą silną wolą. Że niby ja? Ale chyba tak właśnie jest, nie? Przynajmniej u mnie.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) Edytowane przez Patri Czas edycji: 2013-09-27 o 09:41 |
|
|
|
#909 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Joanno, a mnie to jakoś trochę obojętne jest. Niepododna mi się to i tamto, ale też chyba akceptuję to, że mi się nie podoba. Nie umiem tego jaśniej napisać, a to takie zakręcopne jest.
Joanno, kiedys byłam pełna kompleksów, wszystko nie takie jak trzeba, wszystko brzydkie i ja wiecznie nos na kwintę. I, co ważniejsze, wiecznie pretensje do samej siebie pt "Nie akceptuję siebie. Powinnam mysleć inaczej. Powinnam być optymistką. Powinnam to i śmo". Czułam się trzykroć gorzej, bo nie dość, że brzydka, to jeszcze nieakceptująca siebie (a przecież "Trzeba siebie akceptować") i wyrzucająca sobie brak akceptacji! W momencie kiedy stanęłam w prawdzie wobec siebie "Akceptuję to, że: Nie akcetuję mojego wyglądu. Nie akceptuję neurotyzmu u siebie na 9-tym stenie. Nie akceptuję mojego stanu zdrowia" To jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wiele mi minęło.
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#910 | |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
---------- Dopisano o 09:41 ---------- Poprzedni post napisano o 09:37 ---------- Trafiłaś w sedno. Jestem dziś małą biedną dziewczynką, której znowu upadła kulka lodów. Pobędę jeszcze przez chwilę, jeśli pozwolicie.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. |
|
|
|
|
#911 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-11
Wiadomości: 360
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
No ja się z tym nie zgadzam. Pewnie, że to nie choroba a może prowadzić do takowej. Myślę też, że bardzo trudno jest rozgraniczyć co wynika z "choroby duszy" a co jest li tylko lenistwem. Nie zgadzam się na takie kategoryzowanie, bo nikt tak naprawdę nie wie co siedzi w głowie drugiego człowieka. Owa "słaba silna wola" też z czegoś wynika, i nie jest to na pewno lenistwo. Iszka , nie piszę nic więcej, bo samam w podobnym stanie.
|
|
|
|
|
#912 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Któraś z Was pisała o zasadzie 2 minut (czy tam 1 minuty) i chciałam napisać, że ona się dla mnie świetnie sprawdza. Zaczynałam sporo czasu przed znalezieniem Waszego wątku i zaczynałam nie od 2 minut ale od 30 sekund
Dzięki tej zasadzie właściwie nie mam problemów z odwieszaniem kurtki czy swetra do szafy zaraz po przyjściu, wsadzeniu butów do szafki po przyjściu, jak wychodzę z mieszkania to klapki od razu wsadzam w szafkę itd. Chaotyczny nieporządek powstający z pozostawionych kurtek, swetrów, rękawiczek, butów, zagubione kluczyki do samochodu, wsadzone nie wiadomo gdzie klucze do mieszkania, czerwone koszulki wrzucone do kosza z białym praniem i mnóstwo innych tego typu drobnych niedogodności odeszły ode mnie.I co ważne, dzieci też się powolutku wdrażają, odkładają, chowają, oczywiście nieraz muszę przypomnieć, ale jest zdecydowany postęp. Teraz bardziej się skupiam na ogarnianiu od razu w kuchni, z tym mam większy problem. Zmywarka skończy - dobrze by było ja otworzyć i pozwolic chwilkę odparować i rozładować. I nie zawsze mi się chce. Tak samo wyatrcie czegoś tam, co jest rozlane, tylko trochę. Mam silne tendencje aby takie drobiazgi odkładać a wiadomo jak to się kończy. Stąd moje próby codziennego wieczornego ogarnięcia z grubsza blatów, podłóg, odkurzenia, umycia itd.
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#913 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Zresztą przecież robimy coś tam - nie leżymy (na ogół ) plackiem - tyle tylko że często to czynności zastępcze. Choć może coś w tym jest że siedzimy i dumamy nad naszymi problemami z brakiem działania zamiast działać.. sama nie wiem jak to ocenić
|
|
|
|
|
#914 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Perspektywa zaprezentowana w blogu jest perspektywą osoby "z zewnątrz" - myślę, że niedoświadczającej takowych problemów, z czego wynika łatwość kategoryzacji i kategoryczności.
Jednocześnie nie ma to żadnego znaczenia (ujęcie autorki) dla osób mających problem z odwlekaniem, nie jest programem pozytywnym. |
|
|
|
#915 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
* przyczyny, w zależności pod teorii psychologicznej, będą się różnić, jednak odkładanie pozostanie tylko/aż objawem
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
|
#916 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
wczoraj zamiast pracowac mialam 'dzien reflekcji' cd. chwile pogadalam z mezem nt tego jak on radzi sobie z tym wszystkim - zespol, praca, grafiki, storny internetowe, jak on robi, ze robi tak wiele ? I zdradzil mi ten sekret, do ktorego pomalu chyba dochodzilam ostatnio sama - odczuwa ciagle wyrzuty sumienia pracujac, ze nie pisze muzyki, a gdy pisze muzyke, odczuwa wyrzuty sumienia, ze nie pracuje, albo nie maluje i tak w kolo macieju. Czym sie nie zajmie, od razu ma poczucie, ze powinien sie zajac czyms innym i tak chyba jest, gdy czlowiek nie zyje z tego co lubi, albo ma za wiele rzeczy, ktore lubi. Tygrys swojego czasu chyba odczuwala podobne problemy. Ostatnio marudzilam, ze chcialabym domek i sadzenie szczypioru i zeby jeszcze dalo sie na tym zarobic. no super-fajnie, tylko co mi to da tak naprawde? to ze przestane robic teraz cos, co i tak lubie, na rzecz byc moze fatamorgany, na rzecz dzialalnosci, ktora jest poki co tylko moim hobby i nie ma powodu przeksztalcac jej w nic ponadto. Bo to tylko hobby i zawsze bede odczuwac potrzebe poswiecenia temu wiecej czasu. chyba doszlam do jakiegos porozumienia sama ze soba. musialam tylko to przespac by zrozumiec do konca. Emi-jak widac - lepiej, ale zobacyzmy jak pojdzie z koncentracja na pracy dzis Milego piatku wszystkim PS. Dla tych co znaly moje akcje z tesciami - wczoraj odbylam bardzo mila rozmowe z tata Alka - ze biedna, ze siedze tu sama, ze maz daleko, ze musimy byc silni, przetrwac to, bo pierwsze lata malzenstwa sa bardzo wazne itd. AZ mi sie milo zrobilo, ze tak probowal nam doradzac (rozmowa trwala z 15 min), probowal powiedziec, jak bardzo nas ceni i jak bardzo mu zalezy na tym by nasza relacja byla udana. I potem zaczal gadac o wspolnej wigilii oO (jest wrzesien...) wiec chyba oni tam tez sie wszystkim teraz bardzo przejmuja Potem przyszla mama Alka i tez zaczela podobna gatke szmatke urzadzac ogolnie, wieczor udany, poprawil mi sie humorek tymi krotkimi, acz znaczacymi dla mnie rozmowami
|
|
|
|
|
#917 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Pewnie można by się w tym blogowym wpisie dopatrzeć także tzw. podstawowego błędu atrybucji.
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#918 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-11
Wiadomości: 3 359
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Ogarnełam mieszkanie (po 4 dniach nieobecności i tym jak podobno mój mąz posprzątał
), odkurzyłam i uznałąm że jednak dalej choruje![]() Moja teściowa (mistrzyni zdecydowania) po raz kolejny zmieniła koncepcję przyjazdu - z czwartku na piątek , z piątku na ew. sobotę lub przyszły weekend W dodatku uczelnia nie raczyła do dziś podać planu zjazdów M. na ten rok - wiec jakiekolwiek planowanie (choćby przyszłego weekendu) nie wchodzi w grę Tak czy owak - w obliczu możliwej wizyty i niepewnego samopoczucia (jednak troche przeziebiona jestem) zapakowałam sie do łóżka z magicznym płynem hot active w garści i choć jeden dzień pochoruje porządnie
|
|
|
|
#919 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
A ja pomyślałam, ze nazwana leniem zbuntuję się nieco i ruszę z miejsca, a prokrastynacja nie boli jako etykieta.
__________________
FILIŻANKA Kilka filmików dających do myślenia: 1. How to stop screwing yourself over. 2. Bez działania marzenie nie ma sensu. 3. The Neuroanatomical Transformation of the Teenage Brain.(Jill Bolte Taylor) 4. Stroke of insight.(JBT) |
|
|
|
#920 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Leń to ten, kto wybiera nie-działanie/odwlekanie/zaniechanie, czerpie z tego korzyści, no poprostu leży i pachnie zamiast pracować. A prokrastynator to ten, który z jakiś tam powodów, nie do końca od niego zależnych (nie zawsze świadomych), odkłada. Tak ja to czuję.
Patri, jeśli Cię taki wpis motywuje, to czytaj i działaj
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#921 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() Ja też chcę się dziś koncentrować, dlatego po tym poście blokuję wizaż ![]() Cytat:
|
||
|
|
|
#922 | |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 29
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Zna wszystkie mechanizmy, wie o lęku przed porażką, o perfekcjonizmie, o kłopotach z koncentracją. Analizowała się, szukała psychologicznej terminologii, zaczynała codziennie od nowa życie, przekładała pracę, szkołę, leczenie się (kłopoty ze zdrowiem fizycznym). Była tam, całą sobą, wszystkimi kończynami, na samym dole. Nic jej te psychologiczne analizy nie dały, na chwilę ją przed samą sobą usprawiedliwiły. Pomogło jedynie działanie. Robienie tego co ma się robić nie czekając na idealne warunki, robienie czegoś dla robienia, a nie by zrobić lepiej niż inni, nie odpierania sobie swojego hobby (przez wyrzuty sumienia), wyjście do ludzi, a nie szukanie pomocy w komputerze. Pomogło mi życie, realne, aktywne, życie samo w sobie a nie zastanawianie się nad nim. ---------- Dopisano o 10:25 ---------- Poprzedni post napisano o 10:19 ---------- i jeszcze coś Łatwo polubić coś przyjemnego i łatwego. Trudniej zaprzyjaźnić się z czymś wymagającym. Łatwo wylegiwać się na kanapie przy w połowie zjedzonej pizzy niż przebierać się w sportowe ciuchy i iść pobiegać. Między zrobieniem tych dwóch czynności nie ma miejsca na nic innego prócz.. wyboru. Jeśli wybieracie poleżeć na kanapie to - czy to znaczy, że mieliście nadopiekuńczą mamę albo pijącego tatę czy po prostu znaczy, że się wam nie chce? No serio, tak serio odpowiedzcie. Nie ma niewidzialnej siły, która was trzyma za rękę. Nawet jeśli mieliście trudne dzieciństwo, wymagających rodziców i tak dalej i tym podobne, to wybór ten na TERAZ podejmujecie sami. Wg mnie prokrastynacja to problem. Ale nie psychiczny. To problem przyzwyczajenia się do wybierania wygody , utrwalenia tego krótkiego uczucia przyjemności, które daje odłożenie obowiązku na potem. To utrwalenie przekonania, że jednak można się wywinąć, za każdym razem. Łatwo wchodzi w krew i staje się naszą naturą zachowanie, które nam pokoleniu hedonistów, daje tyle przyjemności. Owszem później budzi wyrzuty sumienia, każe szukać usprawiedliwienia (bo, ja taki ambitny i leń, przestać bredzić), szuka lekarstwa, ale nie ma lepszego niż .. zacząć teraz. I brzmi to trywialnie, bo "teraz" ludziom "z prokrastynacją" źle się kojarzy, ale właśnie trzeba zabrać się za to co złe, a nie znów uciekać od tego, by zostać w spokojnej strefie komfortu. |
|
|
|
|
#923 |
|
tree hugger
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: wild west
Wiadomości: 1 443
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
No cóż. Pozostaje nam tylko pogratulować jej/tobie odkrycia natury wszechświata, ze wstydem przyznać, żeśmy po prostu lenie i pokornie wziąć się do roboty. A tak mi dobrze szło to wylegiwanie się na kanapie. Smuteczek.
__________________
Nie potrafię zmierzyć się z codziennością, choć nadal zdarza mi się wierzyć w cuda i marzyć o lataniu. Edytowane przez isza89 Czas edycji: 2013-09-27 o 12:05 |
|
|
|
#924 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
Zauważ też, że nie jesteś w stanie określić, jak na Ciebie wpłynęły te lata kiedy analizowałaś (z tego co piszesz, to chyba głównie w paradygmacie psychoanalitycznym czy szerzej, psychodynamicznym - a nie są to jedyne możliwości) - może właśnie tego potrzebowalaś, aby nabrać sił/woli/chęci i zabrać się za działanie? Weź pod uwagę, że niektóre dziewczyny tutaj mają wyraźne objawy subklinicznej depresji / dystymii i radzenie im "weź się w garść, zabierz się to co złe, nie pozostawaj w sferze komfortu" jest conajmniej bezmyślne i w jakimś stopniu okrutne. Gratuluję poradzenia sobie z problemem i życzę dalszych sukcesów w działalności blogerskiej
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
|
#925 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
)Wczorajszy dzień uważam za owocny. Niestety dzisiaj wstałam po 11... Jestem zła na siebie. Niby poszłam spać po 2, ale mimo wszystko, pół dnia z du*y. Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Nie jestem na bieżąco z wątkiem, więc pytam: Patri jak Ci się mieszka w TM? Lepiej niż w stolicy? |
||||
|
|
|
#926 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
![]() W tym wątku nikt nie zakwestionuje wagi działania, bycia "tu i teraz", bycia zaangażowanym, bycia w życiu obiema nogami. Szyld "prokrastynacja" zebrał tu osoby, które zmagają się z wewnętrznymi blokadmi, jednak nie jest sednem identyfikacja z prokrastynacją, czy też lenistwem. Jesteśmy tu, by się lepiej poznawać, wychwytywać schematy, poprzez które się sabotujemy i wspierać w działaniu właśnie. Wystarczy chwilę tu pobyć, by zobaczyć, jak wiele tu działania. A gdy się pozna dziewczyny osobiście można doznać szoku z różnorodności aktywności i skuteczności osób, a także ich niesamowitej wrażliwości i determinacji, by radzić sobie z tym, co jest jakąś emocjonalną dysfunkcją. To wszystko się tu integruje, łączy, miesza ![]() Tak, wybór, decyzja to podstawa. Pytanie, jak sprawić, żeby te decyzje podejmować i je realizować. To ten krok "tuż przed" często analizujemy. Owszem, mi osobiście, zrozumienie problemu, dostrzeżenie zależności myślowych i emocjonalnych, bardzo bardzo pomaga w podejmowaniu aktywności. Choć balans jest bezwzględnie potrzebny. Nie jestem jednak skłonna do kategorycznych sądów uogólniających na podstawie jednostkowego doświadczenia (osobniczego). |
|
|
|
|
#927 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Offtop pudrowy. Pędziel kupiłam ten Bamboo Ecotools 1200, ładnie wyprałam. Dziś przyszedł puder sypki. I kiszka
Sypie się toto okrutnie. Wygląda jak gips. Twarz wcale nie wygląda lepiej. Cięzko jak diabli się to nabiera.
__________________
Pozdrawiam |
|
|
|
#928 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 11 384
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
|
|
|
|
|
#929 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 6 068
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Cytat:
aaa, jeszcze jedna rzecz: przyjmuję do wiadomości, że być może dla sporej grupy osób psychologiczne teorie itp. mogą służyć, jako usprawiedliwianie się, ale osobiście tego nie rozumiem - zgłębianie tematu nie wydaje mi się celem, tylko środkiem... |
|
|
|
|
#930 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 194
|
Dot.: Prokrastynacja, czyli zgubne odkładanie na później... cz.IV
Uwielbiam zakupy kosmetyków i jestem bardzo rozczarowana pudrem. Na szczęście przesyłkę "uratował" hydrolat różany pachnie cudownie, uwielbiam go i nie wiem jak ostatnie pól roku przeżyłam bez niego.
I jeszcze sobie myślę, że może ja poprostu muszę nabrać wprawy w nakładaniu tego sypkiego cuda. Nie od razu Krakow zbudowano, a znów bym chciała teraz-natychmiast-na wczoraj umieć ![]() ---------- Dopisano o 12:28 ---------- Poprzedni post napisano o 12:21 ---------- Cytat:
Warto tez zwrócić uwagę, że odkładanie (przymusowe "nie robienie", pomimo zachowanej zdolności do oceny poznawczej i nieutraconego kontaktu z rzeczywistością) może także być rysem w zaburzeniach z grupy obsesyjno-kompulsywnych (nie wchodząc w rozważania czy to chodzi o osobowośc nieprawidłową, typ obsesyjno-kompulsywny czy tez zaburzenie obsesyjno-kompulsywne). I tu już, niestety, mamy do czynienia z niepoznaną do końca etiologią przy czym rolę mogą odgrywać zaburzenia w gospodarce neurotransmitterów.
__________________
Pozdrawiam Edytowane przez Lynette Scavo Czas edycji: 2013-09-27 o 12:30 Powód: literówki :-( |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:26.






) - efekt w postaci lepszego nastroju (mimo tego, że na efekty wizualne jeszcze za wcześnie) został osiągnięty i chyba na teraz jest mi z tą opcją dobrze. Obecnie mam do makijażu podobny stosunek jak do stanika. 



powodzenia!

[COLOR="Silver"]

![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)
za listę żabozaurów.



, nie piszę nic więcej, bo samam w podobnym stanie.



), odkurzyłam i uznałąm że jednak dalej choruje
)
