Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX - Strona 123 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-10-17, 11:31   #3661
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Kubek, o 8 i 24 to ja śpię, TZ też, a podobno samemu nie powinno się mierzyć.

Wczoraj miałam 133/67 (ale tz robił głupie miny do ekranu), potem 116/68.
Dzisiaj rano 114/72 (wcześniej wstalam tylko do wc).

Mi się coraz bardziej dluzy... Zaczęłam dziś 26 tydzień.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 11:32   #3662
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Do urzędu pracy żeby dostać te 5 miesięcy macierzyńskiego z Up.Zasiłek kończy mi się 20.12 mam miesiąc żeby urodzić żeby dostać dalej zasiłek.Więc wydaje mi się że bede musiała osobiście tam iść
to z up nie wiem jak jest, ale może tak jak z ubezpieczycielem, może ktoś może wziąć dla Ciebie świstki, podpiszesz i ktoś zaniesie? na logikę ubezpieczenie też powinno się osobiście a jednak niekoniecznie.

ale póki co nie myśl o tym. na jeden raz w ostateczności ściągniesz ręcznie, jak będziesz miała problemy to będziesz ściągać przez 2 dni i dasz radę

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
a ja nie wiem o co chodzi - a chciałabym wiedzieć - mogę??
w ubiegłym roku była akcja mikołajkowa. zbierały się chętne osoby, było losowanie kto dla kogo robi upominek, określona niewielka kwota i na święta wysyłałyśmy sobie prezenty. akcję możemy zrobić na mikołajki albo na święta, wybór należy do nas. 2 lata temu też była.

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Odnosnie mojej wizyty to wczoraj zaniemowilam jak polozna wyskoczyla pod koniec wizyty do prof " to co, na wizyte juz nie zapisujemy". Zbladlam i prawie zemdlalam
Zwolnienie mam do 15 listopada "i pewnie do tego czasu urodze" - kolejna gleba a jak nie to 18.11 mam odebrac przedluzenie zwolnienia...
szybko. ja wizyty miałam do końca. ostatnia w terminie porodu.

Cytat:
Napisane przez agatkaa1 Pokaż wiadomość
Dziewczynki mam problem z NFZ....dostałam pismo z ośrodka że mam wypełnić papiery bo na 2ch wizytach nie miałam potwierdzonego ubezpieczenia, wizyty u gina były na NFZ, ale po co ja to mam wypełnić skoro ja to już wypełniałam i podpisywałam przed wizytą że niby mam to ubezpieczenie!
nie znam się my kiedyś wypełnialiśmy świstek bo okazało się że Jakub niby nie ubezpieczony

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Pani chce SN. Zawsze chciałam.

Jestem (bylam ) największym wyśmiewca wskazań do cc typu tokofobia i innych naciaganych

Tylko teraz sie zaczynam bać. Niedotlenienie itd.

Wiecie co, wydawało mi sie ze jak dotrwam z ciaza do tego czasu to będę oazą spokoju. No i kurde nie jestem.
Jak to sie wszystko zmienia...

Co etap to człowiek sobie powód do zmartwień wynajdzie, mimo ze wcześniej taki a nie inny stan wydaje sie byc pełnia szczęścia. Ych.
ja byłam bardzo za sn, pukałam się w głowę jak ktoś pytał czy załatwiłam sobie cc, choć bałam się bardzo komplikacji. jak do terminu porodu nic nie zaczęło się dziać, na ktg totalna cisza zaczęłam się zastanawiać i martwić. 2 dni po terminie byłam w szpitalu, dalej nic, kilka dni leżałam i też nic. wtedy już na prawdę bałam się, że coś może być nie tak, że samo się nie zacznie, że wywoływanie może skończyć się komplikacjami, że może już za długo Jakub we mnie siedzi i gdyby wtedy ktoś dał mi wybór to w sekundę znalazłabym się pod salą operacyjną. tak mi się nagle zmieniły poglądy po terminie i ze strachu o dziecko. ostatecznie i tak wywoływanie skończyło się cc.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 11:34   #3663
Hosenka*
Zakorzenienie
 
Avatar Hosenka*
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 48 138
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Co do porodu, to gin od początku sugeruje mi cc. Raz, że chodzi mu o wspomnienia poprzedniego, a dwa, żebym się nie denerwowala że coś pójdzie nie tak np właśnie niedotlenienie.
__________________

Instagram

W zapisanych relacjach - wyprzedaż kosmetyków pielęgnacyjnych i do makijażu
Hosenka* jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 11:44   #3664
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43301874]
Jojla
[/QUOTE]



Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dzisiaj u mnie pojawiły się dziś II kreseczki nie wiem jakimi słowami wyrazić soje uczucia.
Gratulacje! Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze do samego rozwiązania, i później oczywiście też

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Odnosnie mojej wizyty to wczoraj zaniemowilam jak polozna wyskoczyla pod koniec wizyty do prof " to co, na wizyte juz nie zapisujemy". Zbladlam i prawie zemdlalam
Zwolnienie mam do 15 listopada "i pewnie do tego czasu urodze" - kolejna gleba a jak nie to 18.11 mam odebrac przedluzenie zwolnienia...
Jeej to musi być niesamowite uczucie, z jednej strony taki szok trochę ale z drugiej strony świadomość, że to już niedługo

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Wczoraj miałam 133/67 (ale tz robił głupie miny do ekranu), potem 116/68.
Dzisiaj rano 114/72 (wcześniej wstalam tylko do wc).

Mi się coraz bardziej dluzy... Zaczęłam dziś 26 tydzień.
za dobre ciśnienie i żeby się nie dłużyło
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 11:53   #3665
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Co etap to człowiek sobie powód do zmartwień wynajdzie, mimo ze wcześniej taki a nie inny stan wydaje sie byc pełnia szczęścia. Ych.
a nie mówiłam
prawdę prawisz Milordzie

Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Mi się coraz bardziej dluzy... Zaczęłam dziś 26 tydzień.


Cytat:
Napisane przez Hosenka* Pokaż wiadomość
Co do porodu, to gin od początku sugeruje mi cc. Raz, że chodzi mu o wspomnienia poprzedniego, a dwa, żebym się nie denerwowala że coś pójdzie nie tak np właśnie niedotlenienie.
heh.

Gdyby mi było dane jeszcze raz rodzić to chciałabym aby mityczny czop mi odszedł, aby zaczęła się normalna akcja skurczowa i wtedy bym chciała cc. taka prawda... u nas wszelkie problemy wzięły się z zamartwicy... i nawet jeśli nie mam traumy porodowej, to dla (nawet ewentualnego) dobra dziecka bym tak właśnie chciała. ale nie cc o określonej godzinie, w określony dzień. choć moje pierwsze świadome słowa po porodzie do tż: "jak chcesz Olę, to stawiasz cc".
Moja przyjaciółka w tej chwili właśnie idzie do psychiatry po świstek o tokofobii albo po wskazówki jak "to" przeżyć jest w 34 tc (jak Kubasek ). Najlepsze, że ostatnio ma problemy z sercem (holtery, te sprawy) i się ucieszyła (sic...), że w końcu będzie wskazanie. a lekarka, że absolutnie, w tym przypadku, nie jest to dobry pomysł...
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 11:54   #3666
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Mój wcześniaczek 1990 gramów - obecnie ponad 5,5 kg pozdrawia wizażowe ciocie i wysyła z mamą dobre fluidy w ten dobry dzień!


Ja się chyba cieszę ostatecznie, że miałam cc.
W sumie dobrze to zniosłam, zero komplikacji, dość szybko się usamodzielniłam po tym (wiadomo, motywacja, chodziłam do Małego zgięta w pół, z cewnikiem w dłoni, ale musiałam), no na razie mam bliznę dość mocną, ale nie startuję w konkursie Miss oraz nie noszę AŻ tak wyciętych kostiumów, żeby to było widać.
Rozcięte jedno miejsce, a nie drugie, no trudno, wiem, że głębsza rana, że powłoki brzuszne, no ale trudno, ja akurat nie miałam wyboru.
No i - nie planuję już potomstwa, więc mi tam nie szkodzi, że okres oczekiwania na kolejną ciążę się wydłuża.

Pierwszy mój poród był sn i w sumie też go nie wspominam źle, na drugi dzień wstałam, prysznic (samodzielnie, po cc się kąpałam z położną) i kolejnego dnia wyszłam do domu.

Ale w wypadku drugiej ciąży cc była dla mnie lepsza pod względem psychicznym. Nie musiałam przeżywać długiego porodu, w czasie którego różne rzeczy się mogłyby dziać.

Znowu z drugiej strony - przez większą część pobytu na perinatologii wysłuchiwałam relacji jednej babki, która po cc się nie oczyściła dobrze i dzień w dzień ją rozszerzali, żeby macica mogła się oczyścić. Słuchanie jęków podczas tego zabiegu czy podczas jej wysokiej gorączki nie nastrajało...
Koleżanka z sali mówiła, że miała podobnie przy pierwszym dziecku.


Ciężka sprawa, taki wybór. Gdybym to miała jeszcze raz przeżyć i mieć wybór - zdecydowałabym się na cc, ale poród sn jak wiadomo jest lepszy i dla matki i dla dziecka.


W sumie nie zastanawiałam się nad tym, ani nie czytałam, czy u mnie byłaby w ogóle możliwość np. indukcji porodu, czy to nie byłoby groźne dla Artusia, który był jak wiadomo hipotrofikiem.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:09   #3667
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Perse, On jest cudem najprawdziwszym
Cudenko!


I jak sliczniascie ubrany! Smerfik!
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:17   #3668
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Persephone jaki cudny mały Meżczyzna
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:30   #3669
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

umówiłam się na 3 wizyty
pierwszą mam jutro, prywatną u lokalnego lekarza.
drugą mam w środę w Bocianie.
trzecią za tydzień u lokalnego lekarza, ale na NFZ.
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:35   #3670
elizabarbara
Zakorzenienie
 
Avatar elizabarbara
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: far far east ...
Wiadomości: 6 811
GG do elizabarbara
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

BERBIE serdecznie gratuluje i bardzo sie ciesze
__________________
25.II.2014. Emilka i Natalka
30.X.2012 [*]Aleksander


WYMIANKA
elizabarbara jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:37   #3671
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43305729]Mój wcześniaczek 1990 gramów - obecnie ponad 5,5 kg pozdrawia wizażowe ciocie i wysyła z mamą dobre fluidy w ten dobry dzień!

[/QUOTE]

Jaki przystojniak
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:41   #3672
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dzisiaj u mnie pojawiły się dziś II kreseczki nie wiem jakimi słowami wyrazić soje uczucia.
Berbie jak ja sie ciesze cudowne wiesci z rana teraz tylko lekarz i oby fasolka sie dobrze rozwijala


Perse cudny Artus

Moja Mala przestala miec drzemki po 2h od jedzienia, wczoraj i dzis usnela dopiero po ponad 4h jestem naprawde zmeczona - poplakalam sie przy niej - a Tosia spojrzala, zjadla mleczko i usnela...najgorsze jest to ze juz wczesniej chciala usnac ale nie mogla, meczyla sie, jadla co 2h - i gdzie tu ma byc 5 posilkow w ciagu dnia!? wczoraj bylo 8 dzis juz 4 a na noc idzie dopiero o 20 spac, wiec jeszcze beda ze 3 spokojnie...
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:42   #3673
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43305729]Mój wcześniaczek 1990 gramów - obecnie ponad 5,5 kg [/QUOTE] (śliniak czy taki krój).
Heh... w przypadku hipotrofii bym jednak CC (jak widać bycie maluchem - luz, bycie niedotlenionym maluchem - peregrynacje po lekarzach...).

Choć Mikołaj Natalki, mój T., Twój Artulek - żarte chłopaki

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
umówiłam się na 3 wizyty
huehue. i dobrze. jeszcze masz czas na wybór prowadzącego a tak będziesz mieć rozeznanie
Micha mi się cieszy od rańca
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:48   #3674
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
kuckuwiem, ze jest cieżko.
I z każdym następnym tygodniem wcale nie łatwiej...
Jest wiecej nadziei ale i strach większy.
Dokładnie.... Ech...Nie wiem jak to będzie... Codziennie śni mi się że krwawie. A dzisiaj śniło mi sie że w supermarkecie poszłam do wc i wyleciało ze mnie pełno skrzepów... Nawet w nocy człowiek spokoju nie ma.
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
jakoś strasznie źle to brzmi...
Prawda...? Nie potrafie i nie che myśleć o tej ciąży jak o dziecku.Nawet słowo zarodek to dla mnie za dużo.

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość

kucyk za betę. co do toksoplazmozy u kotów to ja właśnie tak robiłam im z krwi
To jutro zapytam weterynarza czy u niego można i ile kosztuje. Pamiętasz ile Ty płaciłas?
Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
dzisiaj u mnie pojawiły się dziś II kreseczki nie wiem jakimi słowami wyrazić soje uczucia.
Hihihihih. juuupiiii. Wszystkiego dobrego. Trzech lekarzy? Na pewno chociaż jeden z nich będzie super

Persephone_ śliczności słodkości przepiękny chłopiec!!


Dziewczyny ja znowu wszystko postawiłam na jedną kartę. Od września poszłam do szkoły medycznej żeby oderwać myśli od tego wszystkiego. No i teraz przestałam chodzić, bo lekarz kazał się oszczędzać. Powiedział że tą ciąże z góry traktujemy jako zagrożoną, Najgorsze jest to, że ludzie przychodzili chorzy z gorączką na zajęcia praktyczne (na których trzeba mieć 100% obecności a odrabiać można raz w miesiącu). I byłam już we wrześniu chora( zapalenie oskrzeli, dwa antybiotyki, 40stopni gorączki). Postanowiłam więc nie chodzić na zajęcia. W sumie długo się nie nachodziłam. Ale boje się że znowu zostane z niczym. Poprzednim razem zamknęłam firmę bo przecież miałam być z dzieckiem w domu, dopóki do przedszkola nie pójdzie. Ale z drugiej strony nie wybaczyłabym sobie jakbym się znowu rozchorowała np.
Ech..takie dylematy i narzekania od rana. Chociaż się wygadałam.

mam dużo czasu więc bede Was nawiedzać

PS. Iza pamiętam jak dopiero zaciążyłaś a tu już niedługo grudzień
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:49   #3675
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Śliniak, bo trochę mi ulewa (ma smoczek o większym przepływie, je szybko i niestety trochę ulewa, ale za to nareszcie je swoje porcje - nie męczy się aż tak i zajmuje mu to o wiele mniej czasu; druga rzecz - strasznie się ślini ostatnio, ale wiadomo, norma).

A Mikołaj to też wcześniak/hipotrofik? Chyba mnie tu jeszcze nie było, jak się urodził...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:49   #3676
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Micha mi się cieszy od rańca
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:51   #3677
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Berbie jest plan, jest działanie, super!

O no właśnie, mamy parę - Kucyk i Berbie
Ale to nic nie szkodzi dalszym ciążom, my czerwcówki-lipcówki byłyśmy we 4 Więc czekamy na kolejne II.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 12:54   #3678
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;43306758]Berbie jest plan, jest działanie, super!

O no właśnie, mamy parę - Kucyk i Berbie
Ale to nic nie szkodzi dalszym ciążom, my czerwcówki-lipcówki byłyśmy we 4 Więc czekamy na kolejne II.[/QUOTE]

Skojarzyło mi się z kucykiem pony i lalką Barbie
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:00   #3679
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Skojarzyło mi się z kucykiem pony i lalką Barbie
no to para z nas rewelacyjna wychodzi na to, że będę dziewczynki
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:05   #3680
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Dokładnie.... Ech...Nie wiem jak to będzie... Codziennie śni mi się że krwawie. A dzisiaj śniło mi sie że w supermarkecie poszłam do wc i wyleciało ze mnie pełno skrzepów... Nawet w nocy człowiek spokoju nie ma.
złe myśli precz, straszne jest to że człowiek nie potrafi się uwolnić od strachu...


Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja znowu wszystko postawiłam na jedną kartę. Od września poszłam do szkoły medycznej żeby oderwać myśli od tego wszystkiego. No i teraz przestałam chodzić, bo lekarz kazał się oszczędzać. Powiedział że tą ciąże z góry traktujemy jako zagrożoną, Najgorsze jest to, że ludzie przychodzili chorzy z gorączką na zajęcia praktyczne (na których trzeba mieć 100% obecności a odrabiać można raz w miesiącu). I byłam już we wrześniu chora( zapalenie oskrzeli, dwa antybiotyki, 40stopni gorączki). Postanowiłam więc nie chodzić na zajęcia. W sumie długo się nie nachodziłam. Ale boje się że znowu zostane z niczym. Poprzednim razem zamknęłam firmę bo przecież miałam być z dzieckiem w domu, dopóki do przedszkola nie pójdzie. Ale z drugiej strony nie wybaczyłabym sobie jakbym się znowu rozchorowała np.
Ech..takie dylematy i narzekania od rana. Chociaż się wygadałam.
Teraz wszystko musi być dobrze, trzymam kciuki
Nie myśl o tym, że być może zostaniesz z niczym bo przecież teraz walczysz o swoje szczęście i tak powinnaś o tym myśleć. Robisz to dla siebie i z całego serducha życzę, żeby efektem tego było zyskanie największego skarbu a nie jak piszesz zostanie z niczym



Dziewczyny, widzę, że Wy się już dosyć dobrze znacie, mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam, że tak się wcinam w wasze rozmowy...

Ja mam wrażenie, że za dobrze się czuję (jak można tak myśleć ) zarówno psychicznie jak i fizycznie. Boję się, że to tylko pozory, że przyjdzie moment kiedy to wszystko pęknie i będzie ciężko się pozbierać. ...
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:11   #3681
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Skojarzyło mi się z kucykiem pony i lalką Barbie



Uwierz w te swoje "zaimplantowalam" i "blastocyste"
Mnie tez to "uderzyło"...

Traktuj jak normalna ciaze, tylko dmuchaj i chuchaj
Czemu zagrożona? Dzieje Ci sie cos? Nie!


Moj gin, mimo ze jestem "po przejściach" powiedział..."normalna, zdrowa ciaza" i "ważna jest głowa ". I sobie to jak mantrę powtarzalam.
W chwilach strachu i zwątpienia to "zdrowa i normalna ciaza" było/jest ukojeniem.
A powiedział to w momencie gdy nie mógł wiedzieć ze tak bedzie bo to jakos 7-8 tydzien był... A moje pierwsze # w 20 tyg miałam i nie wiedzieliśmy czemu i czy sie nie powtórzy.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2013-10-17 o 13:15
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:19   #3682
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
no to para z nas rewelacyjna wychodzi na to, że będę dziewczynki
lubię takie wiadomości
BERBIE Kucyku -mocno trzymam za Was kciuku

Hosenko- ale przeżycia...dobrze, że już dobrze

---------- Dopisano o 13:19 ---------- Poprzedni post napisano o 13:13 ----------

jojla- witaj, tulę mocno, zostań z nami- przed Tobą cieżki czas...
ja # w domu- strasznie to wspominam, potem i tak skończyło się szpitalem i czyszczeniem, jak lekarz zaproponuje jutro szpital to nie odmawiaj uparcie, wiele szpitali daj do podpisania deklaracje, że chcesz aby pochowano szczątki zbiorowej mogile- warto to rozważyć
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:22   #3683
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Jojla każda z nas tu kiedyś przyszła i się wcinała w rozmowy
A teraz wiele z nas tuli już swoje ziemskie szczęście.
Ja przyszłam 1,5 roku temu i przeżyłam z dziewczynami wszystko - żałobę, oczekiwanie na starania, starania, II, całą ciążę i najwspanialszy dzień na świecie, 21.06, a teraz powoli wychowywanie synka.
Żaliłam się i żalę do dziś, różne dni miewają AM, od euforii po totalny dołek. I każda z nas to wszystko rozumie

Być może będzie tak, jak mówisz - że przyjdzie taki dzień, kiedy pękniesz. Wtedy właśnie możesz o tym wszystkim nam tu pisać, bo każda z nas miała/ma takie dni.
Żadne przeżywanie # nie jest lepsze ani gorsze, każdy człowiek reaguje inaczej.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:25   #3684
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Jojla witaj
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:25   #3685
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość

jojla- witaj, tulę mocno, zostań z nami- przed Tobą cieżki czas...
ja # w domu- strasznie to wspominam, potem i tak skończyło się szpitalem i czyszczeniem, jak lekarz zaproponuje jutro szpital to nie odmawiaj uparcie, wiele szpitali daj do podpisania deklaracje, że chcesz aby pochowano szczątki zbiorowej mogile- warto to rozważyć

no i się popłakałam...
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:27   #3686
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Dokładnie.... Ech...Nie wiem jak to będzie... Codziennie śni mi się że krwawie. A dzisiaj śniło mi sie że w supermarkecie poszłam do wc i wyleciało ze mnie pełno skrzepów... Nawet w nocy człowiek spokoju nie ma.

Prawda...? Nie potrafie i nie che myśleć o tej ciąży jak o dziecku.Nawet słowo zarodek to dla mnie za dużo.


To jutro zapytam weterynarza czy u niego można i ile kosztuje. Pamiętasz ile Ty płaciłas?

Hihihihih. juuupiiii. Wszystkiego dobrego. Trzech lekarzy? Na pewno chociaż jeden z nich będzie super

Persephone_ śliczności słodkości przepiękny chłopiec!!


Dziewczyny ja znowu wszystko postawiłam na jedną kartę. Od września poszłam do szkoły medycznej żeby oderwać myśli od tego wszystkiego. No i teraz przestałam chodzić, bo lekarz kazał się oszczędzać. Powiedział że tą ciąże z góry traktujemy jako zagrożoną, Najgorsze jest to, że ludzie przychodzili chorzy z gorączką na zajęcia praktyczne (na których trzeba mieć 100% obecności a odrabiać można raz w miesiącu). I byłam już we wrześniu chora( zapalenie oskrzeli, dwa antybiotyki, 40stopni gorączki). Postanowiłam więc nie chodzić na zajęcia. W sumie długo się nie nachodziłam. Ale boje się że znowu zostane z niczym. Poprzednim razem zamknęłam firmę bo przecież miałam być z dzieckiem w domu, dopóki do przedszkola nie pójdzie. Ale z drugiej strony nie wybaczyłabym sobie jakbym się znowu rozchorowała np.
Ech..takie dylematy i narzekania od rana. Chociaż się wygadałam.

mam dużo czasu więc bede Was nawiedzać

PS. Iza pamiętam jak dopiero zaciążyłaś a tu już niedługo grudzień
mnie to wkurzało w pracy i na kursie językowym - wszysyc chorzy z grypami a chodzą - nastepną ciaże spedze w domu, bo starsznie sie stresowałam tymi chorobami

Kucyku dobrze zrobiłaś, że zrezygnowałaś
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:39   #3687
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez BERBIE Pokaż wiadomość
no to para z nas rewelacyjna wychodzi na to, że będę dziewczynki
haha
Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
złe myśli precz, straszne jest to że człowiek nie potrafi się uwolnić od strachu...




Teraz wszystko musi być dobrze, trzymam kciuki
Nie myśl o tym, że być może zostaniesz z niczym bo przecież teraz walczysz o swoje szczęście i tak powinnaś o tym myśleć. Robisz to dla siebie i z całego serducha życzę, żeby efektem tego było zyskanie największego skarbu a nie jak piszesz zostanie z niczym



Dziewczyny, widzę, że Wy się już dosyć dobrze znacie, mam nadzieję, że nie przeszkadza Wam, że tak się wcinam w wasze rozmowy...

Ja mam wrażenie, że za dobrze się czuję (jak można tak myśleć ) zarówno psychicznie jak i fizycznie. Boję się, że to tylko pozory, że przyjdzie moment kiedy to wszystko pęknie i będzie ciężko się pozbierać. ...
Kochana ja tu się wypowiadam bardzo rzadko,prawie w ogóle. Teraz częściej bo jakoś łatwiej mi z Wami przejść te dni.Ale nigdy nikt nie dał mi odczuć, że nie jestem tu mile widziana bo rzadko się wypowiadam.
A co do kondycji psychicznej i fizycznej to jest to bardzo indywidualne.U mnie było różnie. Minęło 7 miesięcy i jak widać nie jest ze mną dobrze jeszcze

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość



Uwierz w te swoje "zaimplantowalam" i "blastocyste"
Mnie tez to "uderzyło"...

Traktuj jak normalna ciaze, tylko dmuchaj i chuchaj
Czemu zagrożona? Dzieje Ci sie cos? Nie!


Moj gin, mimo ze jestem "po przejściach" powiedział..."normalna, zdrowa ciaza" i "ważna jest głowa ". I sobie to jak mantrę powtarzalam.
W chwilach strachu i zwątpienia to "zdrowa i normalna ciaza" było/jest ukojeniem.
A powiedział to w momencie gdy nie mógł wiedzieć ze tak bedzie bo to jakos 7-8 tydzien był... A moje pierwsze # w 20 tyg miałam i nie wiedzieliśmy czemu i czy sie nie powtórzy.
Lekarzowi chodziło o ciąże zagrożoną w tym sensie że będe na L4, częste wizyty plus badania z krwi w rozszerzonym zakresie. No i leki.
Ja mam wywiad rodzinny nieciekawy.Trombofilie, częste poronienia (także w drugich trymestrach).
Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
mnie to wkurzało w pracy i na kursie językowym - wszysyc chorzy z grypami a chodzą - nastepną ciaże spedze w domu, bo starsznie sie stresowałam tymi chorobami

Kucyku dobrze zrobiłaś, że zrezygnowałaś
Mnie strasznie ludzie wnerwiają... Oczy spuchnięte, dreszcze, widać że gorączka nimi telepie ale przyłażą bo przecież muszą mieć obecność. A praktyki mamy w pokoiku 10m2 i 10 osób w nim siedzi. Kierunek to higiena stomatologiczna więc bliski kontakt z ludźmi...

A ja juz tydzień o ciąży wiem. Zleciało
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:41   #3688
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja znowu wszystko postawiłam na jedną kartę. Od września poszłam do szkoły medycznej żeby oderwać myśli od tego wszystkiego. No i teraz przestałam chodzić, bo lekarz kazał się oszczędzać. Powiedział że tą ciąże z góry traktujemy jako zagrożoną, Najgorsze jest to, że ludzie przychodzili chorzy z gorączką na zajęcia praktyczne (na których trzeba mieć 100% obecności a odrabiać można raz w miesiącu). I byłam już we wrześniu chora( zapalenie oskrzeli, dwa antybiotyki, 40stopni gorączki). Postanowiłam więc nie chodzić na zajęcia. W sumie długo się nie nachodziłam. Ale boje się że znowu zostane z niczym. Poprzednim razem zamknęłam firmę bo przecież miałam być z dzieckiem w domu, dopóki do przedszkola nie pójdzie. Ale z drugiej strony nie wybaczyłabym sobie jakbym się znowu rozchorowała np.
Ech..takie dylematy i narzekania od rana. Chociaż się wygadałam.
dobrze zrobiłaś, ja pod koniec września nie przyjęłam dodatkowej pracy, bo uważałam, że ważniejsze są starania niż kasa. jutro mam nadzieję dostać l4. mam zamiar być na nim co najmniej do końca I trymestru
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 13:51   #3689
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Berbie, gratuluję i bardzo mocno trzymam kciuki za Ciebie
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-10-17, 14:01   #3690
anitaxas
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XIX

Od rana czułam, że po prostu choćby nie wiem co, to muszę dzisiaj wejść na forum

BARBI jak cudownie Kochana moja ależ ja się cieszę

Kucyk doczytałam też o Tobie!!! Gratuluję z całego serca Postaraj się dla Waszego dobra - Twojego i maleństwa, które w Tobie jest myśleć pozytywnie i wierzyć, że będzie dobrze!!! W ciąży trzeba być nie tylko w "brzuchu" ale i w głowie
Czarnowidztwo nic dobrego nie daje, a stres nie służy dzidziuśkom w brzuszkach.

Będziecie z Barbi super parą


Jojla witaj Przykro mi, że Ciebie też spotkała ta tragedia. Zostań z nami. Tutaj każda jest na nieco innym etapie, ale każda z nas trafiła tutaj w z tego samego powodu więc doskonale się rozumiemy i rozmawiamy o wszystkim i nigdy nie krępuj się napisać o tym co w danej chwili będzie dla Ciebie ważne. Jak się dzisiaj czujesz?

Hosenko tak bardzo współczuję Ci tych wszytskich przeżyć.. aż ciarki mnie przeszły jak czytałam. Dobrze, że jesteś po fachową opieką i trzeba wierzyć, że wszystko się unormuje! przytulam mocno


Izka cieszę się, że po wizytach u lekarzy jesteś spokojniejsza. A z Tż to obydwoje charakterni i uparci jesteście - ciekawe czy Synek będzie równie charakterny

Kubek to już faktycznie coooraz bliżej Synek zostanie Tymonem?

Peres Artur jest CUDOWNY Zmienił się /wydoroślał/ strasznie!

Agatko super szafa, bardzo mi się podoba. Fajnie, że zajęłaś głową takimi "przyjemnościami".


U mnie duże zamieszanie po niedzielnym wypadku. Wiadomo papierologia i w ogóle to nie wiadomo czy w sądzie się to wszystko nie skończy. Wyobraźcie sobie, że rodzina sprawcy wypadku (który jest alkoholikiem) chce oskarżyć mojego tż, że po wypadku go pobił i dlatego ma pękniętą czaszkę i powinien wypłacić mu odszkodowanie
No po prostu większego absurdu dawno nie słyszałam. Ludzie mają tupet.. ech.. więc nerwy mamy nadal.

Przedwczoraj byłam na wizycie u gina i wygląda na to, że wszystko jest dobrze Moje dziecię w ciągu kilkuminutowego usg zrobiło chyba z 6 razy fikołka - aż się lekarz śmiał, bo nie mógł go spokojnie pomierzyć, bo uwaga -uwaga mój gin zrobił mi tak bez niczego taki "mini" usg jakby genetyczne, czyli sprawdził narządu, mierzył długości kość nosową, aż w szoku byłam. No i wiem że w ciągu tygodnia mój Mały-Wielki Człowiek urósł prawie 2 cm i mierzy już 9 cm i w ogóle jest cudowny Leci nam już 15tc!

Poza tym jak pisałam, mam w domu mamę, więc rozpieszczana jestem przez nią kulinarnie i nie tylko

Edytowane przez anitaxas
Czas edycji: 2013-10-17 o 14:10
anitaxas jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:08.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.