Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7 - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Praca i biznes

Notka

Praca i biznes W tym miejscu rozmawiamy o pracy i biznesie. Jeśli szukasz pracy, planujesz ją zmienić lub prowadzisz własny biznes, to miejsce jest dla ciebie.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-11, 21:06   #3001
ytaaa
Zadomowienie
 
Avatar ytaaa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 312
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez fdhgfhjhkghgfdh Pokaż wiadomość
http://www.stat.gov.pl/gus/5840_1487_PLK_HTML.htm

---------- Dopisano o 20:49 ---------- Poprzedni post napisano o 20:48 ----------




Chyba żyje na Marsie. Nie znam ani jednej takiej rodziny
Ja znam i to w lubelskim.
ytaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:07   #3002
BandytkaD
Rozeznanie
 
Avatar BandytkaD
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 549
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

My z mężem jesteśmy 2 miesiące po ślubie. Zaręczyliśmy się 2 lata temu i jak zaczęliśmy rozmawiać o wyborze daty to stwierdziliśmy, że damy sobie te 2 lata na uzbieranie kasy na ślub żeby nie obciążać rodziców, a po drugie żeby ślub i "wesele" było takie jak my chcemy, a nie rodzice. Moi teściowie powiedzieli wprost: jeśli oni płacą to oni wybierają wszystko i my nie mamy prawa powiedzieć nie. Więc podziękowaliśmy za pomoc, bo sobie poradziliśmy. Kredytu nie zaciągaliśmy, spokojnie sobie żyliśmy (ale my z natury jesteśmy oszczędni więc było nam łatwiej) a rodzice byli w sumie z nas dumni, że potrafiliśmy o siebie zadbać.
Kupiliśmy mieszkanie razem z garażem (bo musieliśmy) a samochodu nie mamy. Co miesiąc płacimy za niego czynsz więc żeby choć trochę się moim rodzicom odwdzięczyć za całą pomoc, którą oni nam okazali, to moi rodzice trzymają samochód u nas (bo tak to trzymał pod blokiem bez nadzoru). Jak mój tata czasem mi przywiezie świeże warzywa z bazaru to innym razem ja albo go obiadem poczęstuje albo po prostu pomogę im w zakupach czy coś.

Zresztą ja się kieruje taką drobną dewizą w życiu: skoro jestem na tyle dojrzała żeby zakładać rodzinę, to znaczy że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za inne mi bliskie osoby. Jeżeli mówię, że się sama utrzymuje tzn. że nie biorę na siebie zobowiązań, których nie jestem w stanie wykonać, a tym bardziej nie obciążam nimi innych. I tyle.
BandytkaD jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:07   #3003
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Wydaje mi się, że sporo osób dojeżdża z Łodzi do pracy w Warszawie, bo podobno właśnie tam jest bardzo źle (a rzekomo Łódź to Polska A)...
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:10   #3004
kasia1608
Zakorzenienie
 
Avatar kasia1608
 
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Lbn
Wiadomości: 17 809
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Co do ślubów 2 bliskie koleżanki moje biorą ślub w wakacje , jedna mieszka z chłopakiem tylko on zarabia ,druga z rodzicami oboje studiują ona nie pracuje on od czasu do czasu zastanawiam się skąd kasę na ślub biorą? Rodzice
kasia1608 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:14   #3005
ytaaa
Zadomowienie
 
Avatar ytaaa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 1 312
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez BandytkaD Pokaż wiadomość
My z mężem jesteśmy 2 miesiące po ślubie. Zaręczyliśmy się 2 lata temu i jak zaczęliśmy rozmawiać o wyborze daty to stwierdziliśmy, że damy sobie te 2 lata na uzbieranie kasy na ślub żeby nie obciążać rodziców, a po drugie żeby ślub i "wesele" było takie jak my chcemy, a nie rodzice. Moi teściowie powiedzieli wprost: jeśli oni płacą to oni wybierają wszystko i my nie mamy prawa powiedzieć nie. Więc podziękowaliśmy za pomoc, bo sobie poradziliśmy. Kredytu nie zaciągaliśmy, spokojnie sobie żyliśmy (ale my z natury jesteśmy oszczędni więc było nam łatwiej) a rodzice byli w sumie z nas dumni, że potrafiliśmy o siebie zadbać.
Kupiliśmy mieszkanie razem z garażem (bo musieliśmy) a samochodu nie mamy. Co miesiąc płacimy za niego czynsz więc żeby choć trochę się moim rodzicom odwdzięczyć za całą pomoc, którą oni nam okazali, to moi rodzice trzymają samochód u nas (bo tak to trzymał pod blokiem bez nadzoru). Jak mój tata czasem mi przywiezie świeże warzywa z bazaru to innym razem ja albo go obiadem poczęstuje albo po prostu pomogę im w zakupach czy coś.

Zresztą ja się kieruje taką drobną dewizą w życiu: skoro jestem na tyle dojrzała żeby zakładać rodzinę, to znaczy że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za inne mi bliskie osoby. Jeżeli mówię, że się sama utrzymuje tzn. że nie biorę na siebie zobowiązań, których nie jestem w stanie wykonać, a tym bardziej nie obciążam nimi innych. I tyle.

Moi pomogli rodzeństwu bez mówienia jak ma być. Nie rozumiem co stara babe lub chłopa może obchodzić jaką sukienkę kupi panna młoda albo jakie menu będzie Wyśmiałabym ich za takie pomysły i tak samo podziękowała za pomoc finansową.
ytaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:16   #3006
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez BandytkaD Pokaż wiadomość
My z mężem jesteśmy 2 miesiące po ślubie. Zaręczyliśmy się 2 lata temu i jak zaczęliśmy rozmawiać o wyborze daty to stwierdziliśmy, że damy sobie te 2 lata na uzbieranie kasy na ślub żeby nie obciążać rodziców, a po drugie żeby ślub i "wesele" było takie jak my chcemy, a nie rodzice. Moi teściowie powiedzieli wprost: jeśli oni płacą to oni wybierają wszystko i my nie mamy prawa powiedzieć nie. Więc podziękowaliśmy za pomoc, bo sobie poradziliśmy. Kredytu nie zaciągaliśmy, spokojnie sobie żyliśmy (ale my z natury jesteśmy oszczędni więc było nam łatwiej) a rodzice byli w sumie z nas dumni, że potrafiliśmy o siebie zadbać.
Kupiliśmy mieszkanie razem z garażem (bo musieliśmy) a samochodu nie mamy. Co miesiąc płacimy za niego czynsz więc żeby choć trochę się moim rodzicom odwdzięczyć za całą pomoc, którą oni nam okazali, to moi rodzice trzymają samochód u nas (bo tak to trzymał pod blokiem bez nadzoru). Jak mój tata czasem mi przywiezie świeże warzywa z bazaru to innym razem ja albo go obiadem poczęstuje albo po prostu pomogę im w zakupach czy coś.

Zresztą ja się kieruje taką drobną dewizą w życiu: skoro jestem na tyle dojrzała żeby zakładać rodzinę, to znaczy że jestem w stanie wziąć odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale też za inne mi bliskie osoby. Jeżeli mówię, że się sama utrzymuje tzn. że nie biorę na siebie zobowiązań, których nie jestem w stanie wykonać, a tym bardziej nie obciążam nimi innych. I tyle.
No to mamy podobne podejście
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:16   #3007
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez kasia1608 Pokaż wiadomość
Co do ślubów 2 bliskie koleżanki moje biorą ślub w wakacje , jedna mieszka z chłopakiem tylko on zarabia ,druga z rodzicami oboje studiują ona nie pracuje on od czasu do czasu zastanawiam się skąd kasę na ślub biorą? Rodzice
Ogólnie fanką ślubów nie jestem. Ale w mojej okolicy odkąd pamiętam był zwyczaj, że koszty wesela ponoszą po połowie rodzice.

Po ślubie to rożnie bywa z tą pomocą jednak samo wesele mało kiedy pokrywają sami państwo młodzi. No chyba, że się im jakoś super powodzi, ale to rzadkość.

Nie ma co popadać w przesadę.

Mi pomagają rodzice, Basi mąż, Kasia sobie sama radzi. Różnie bywa.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain

Edytowane przez niv_
Czas edycji: 2013-11-11 o 21:18
niv_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:19   #3008
BandytkaD
Rozeznanie
 
Avatar BandytkaD
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 549
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez ytaaa Pokaż wiadomość
Moi pomogli rodzeństwu bez mówienia jak ma być. Nie rozumiem co stara babe lub chłopa może obchodzić jaką sukienkę kupi panna młoda albo jakie menu będzie Wyśmiałabym ich za takie pomysły i tak samo podziękowała za pomoc finansową.
dlatego i my podziękowaliśmy, bo potem słyszeliśmy, że to im się nie podoba, tamto też nie, a dlaczego tak a nie inaczej. a dlaczego tych nie zapraszamy. A my wtedy mieliśmy prosty argument "my płacimy - my wybieramy"
I tak się nasłuchaliśmy czemu taki a nie inny alkohol, a czemu coś tam. Najlepsze było jak moja teściowa była nie zadowolona bo miało być wino wytrawne (ze względu na dobór do mięs) a ona lubi pół wytrawne i to białe a nie czerwone. Więc przed weselem powiedzieliśmy, że to jest pół wytrawne (było i białe i czerwone, ale oba wytrawne). Pytamy na weselu czy smakuje, ona że tak, bardzo dobre, w sam raz dla niej, a mąż do niej wtedy "to dobrze że ci smakuje - bo to wytrawne" :p


nicRu - dla mnie to wydaje się normalne, ale wiem, że inni się dziwią czemu mam problem z braniem kasy od rodziców

Edytowane przez BandytkaD
Czas edycji: 2013-11-11 o 21:22
BandytkaD jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:19   #3009
blueblue now
Rozeznanie
 
Avatar blueblue now
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 566
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Wydaje mi się, że sporo osób dojeżdża z Łodzi do pracy w Warszawie, bo podobno właśnie tam jest bardzo źle (a rzekomo Łódź to Polska A)...
Tak właśnie jest. Poranne pociągi do Warszawy zapchane, często słyszę te historie
W Łodzi nie ma nic, ruiny starych fabryk, które o mało się nie rozwalą i rozwalone miasto przez niekończące się budowy dróg i dworca. Sensownej pracy brak.
Chociaż przed chwilą widziałam ogłoszenie na pokojową na pół etatu - umowa zlecenie (ze znajomością angielskiego oczywiście ). Nic tylko korzystać.
blueblue now jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:21   #3010
Pestka88
Zadomowienie
 
Avatar Pestka88
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 1 381
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;43669232]No błagam Cię.

---------- Dopisano o 19:56 ---------- Poprzedni post napisano o 19:53 ----------


Jesteś rok młodsza ode mnie (jeśli 88 to prawda) a brzmi to jakbyś miała 15 lat. Bez urazy...[/QUOTE]

Nie czuję urazy, w ogóle ciężko mnie obrazić na forum Mieszkam w mieście, w którym studiowałam, mam duży pokój na osobnym piętrze, nie wyprowadzałam się więc. Pracę straciłam niecałe 2,5 miesiąca temu - dopóki pracowałam dokładałam się rodzicom. Ale że pracę straciłam, to ustalenie jest takie, że dopóki nie znajdę nowej, to się nie dokładam. Z resztą akurat sytuacja finansowa mojej rodziny jest dobra i nie ma ciśnienia na szczęście.

Nie mam męża, tylko chłopaka, w dodatku znamy się dopiero rok i do ślubów i innych takich nam daleko. Pewnie gdybym była mężatką, to już dawno bym się wyprowadziła, bo sama zarabiałam praktycznie przez całe studia, a byłaby ta druga pensja. Wolałam mieszkać w domu i dokładać się do rachunków, niż ciężką kasę wkładać w wynajem - tyle.
__________________
"i może nie wiem czego chcę, ale czego nie chcę wiem!"



2014:

książki: 12
filmy: 70
"Fizyka rzeczy niemożliwych" Michio Kaku
"Epidemia" Robin Cook





miesiąc z hula hop: 2/30
Pestka88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:22   #3011
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez blueblue now Pokaż wiadomość
Tak właśnie jest. Poranne pociągi do Warszawy zapchane, często słyszę te historie
W Łodzi nie ma nic, ruiny starych fabryk, które o mało się nie rozwalą i rozwalone miasto przez niekończące się budowy dróg i dworca. Sensownej pracy brak.
Chociaż przed chwilą widziałam ogłoszenie na pokojową na pół etatu - umowa zlecenie (ze znajomością angielskiego oczywiście ). Nic tylko korzystać.

W jakich miastach warto szukać pracy?

Ciekawa jestem, ja aktualnie pracuję w Krakowie, ale jest ciężko jak się porówna zarobki do kosztów życia i zastanawiam się nad szukaniem nowej pracy nie tylko w Krk, ale też w innych miastach. Myślę przede wszystkim nad Śląskiem (ogólnie) oraz nad Wrocławiem.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain

Edytowane przez niv_
Czas edycji: 2013-11-11 o 21:24
niv_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:26   #3012
Melissa86
Zakorzenienie
 
Avatar Melissa86
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 5 887
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez fdhgfhjhkghgfdh Pokaż wiadomość
Dzięki.
Melissa86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:27   #3013
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Wrocław rozwija się chyba najszybciej ze wszystkich miast w Polsce. Śląsk...no nie wiem, niby moi znajomi stamtąd wszyscy mają niezłe prace, a znowu tutaj mnóstwo jest dziewczyn ze Śląska i obraz nie jest już taki kolorowy. W Poznaniu podobno też średnio - bezrobocie niskie, ale płace małe, a praca głównie w telemarketingu. Warszawa to wiadomo - ale tu się naprawdę trzeba rozpychać za dobrą pracą.
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:28   #3014
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez blueblue now Pokaż wiadomość
Tak właśnie jest. Poranne pociągi do Warszawy zapchane, często słyszę te historie
W Łodzi nie ma nic, ruiny starych fabryk, które o mało się nie rozwalą i rozwalone miasto przez niekończące się budowy dróg i dworca. Sensownej pracy brak.

Chociaż przed chwilą widziałam ogłoszenie na pokojową na pół etatu - umowa zlecenie (ze znajomością angielskiego oczywiście ). Nic tylko korzystać.

Super. Normalnie chce się żyć.

Z mojej rodzinnej miejscowości większość osób wyjechała głównie zagranicę. W każdym domu ktoś był zmuszony do wyjazdu i szukania szczęścia gdzie indziej. Przykre to wszystko.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain
niv_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:30   #3015
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez niv_ Pokaż wiadomość
Ogólnie fanką ślubów nie jestem. Ale w mojej okolicy odkąd pamiętam był zwyczaj, że koszty wesela ponoszą po połowie rodzice.

Po ślubie to rożnie bywa z tą pomocą jednak samo wesele mało kiedy pokrywają sami państwo młodzi. No chyba, że się im jakoś super powodzi, ale to rzadkość.

Nie ma co popadać w przesadę.
tez nie przepadam za slubami i nigdy o nim nie marzylam. wsrod moich znajomych tez bylo roznie. najwazniejsze zeby miec prace, a czy rodzice pomagaja czy nie to juz ich "problem" i decyzja. podobnie z pomoca, czy my ja przyjmiemy czy nie. w koncu obie strony to dorosle i myslace osoby. takze nie ma co gdybac na temat co zrobila basia, kasia czy zdzisiek. to sa ich wybory i ich zycie.
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:33   #3016
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Wrocław rozwija się chyba najszybciej ze wszystkich miast w Polsce. Śląsk...no nie wiem, niby moi znajomi stamtąd wszyscy mają niezłe prace, a znowu tutaj mnóstwo jest dziewczyn ze Śląska i obraz nie jest już taki kolorowy. W Poznaniu podobno też średnio - bezrobocie niskie, ale płace małe, a praca głównie w telemarketingu. Warszawa to wiadomo - ale tu się naprawdę trzeba rozpychać za dobrą pracą.

No właśnie kiedyś było podobno lepiej.

Mnie martwi, że Kraków się nie rozwija, nic się tutaj nie dzieje, zarobki przeciętne. Żal mi będzie opuszczać to miasto, ale nie wiem, czy znajdę tu w miarę fajną pracę.

Wrocław mi się podoba, ale nikogo tam nie znam.

Obawiam się też , że znów nie będę zapraszana na rozmowy jak napiszę w Cv, że pracuję w Krakowie.

Myślicie, że łatwiej się przenieś z większego miasta do innego dużego miasta niż z małego miasteczka do większej aglomeracji?

To drugie już przerabiałam i było ciężko, więc jak pomyśle o powtórce to mam dość.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain
niv_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:33   #3017
blueblue now
Rozeznanie
 
Avatar blueblue now
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 566
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Przykre.
Przed chwilą znalazłam ogłoszenie, zapowiada się ciekawie - pracownik biurowy w znanej mi małej firmie, blisko domu, czytam czytam... a tu oni chcą biegle niemiecki i angielski i orzeczenie o niepełnosprawności aha - 1600 brutto
blueblue now jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:33   #3018
BandytkaD
Rozeznanie
 
Avatar BandytkaD
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 549
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez Pestka88 Pokaż wiadomość
Nie czuję urazy, w ogóle ciężko mnie obrazić na forum Mieszkam w mieście, w którym studiowałam, mam duży pokój na osobnym piętrze, nie wyprowadzałam się więc. Pracę straciłam niecałe 2,5 miesiąca temu - dopóki pracowałam dokładałam się rodzicom. Ale że pracę straciłam, to ustalenie jest takie, że dopóki nie znajdę nowej, to się nie dokładam. Z resztą akurat sytuacja finansowa mojej rodziny jest dobra i nie ma ciśnienia na szczęście.

Nie mam męża, tylko chłopaka, w dodatku znamy się dopiero rok i do ślubów i innych takich nam daleko. Pewnie gdybym była mężatką, to już dawno bym się wyprowadziła, bo sama zarabiałam praktycznie przez całe studia, a byłaby ta druga pensja. Wolałam mieszkać w domu i dokładać się do rachunków, niż ciężką kasę wkładać w wynajem - tyle.
i właśnie o tym mówimy, że co innego żerować całkowicie na rodzicach, a co innego pomoc, jeśli są problemy z kasą. Ja cię od razu pochwalę, bo wielu moich znajomych, choć ma prace, to nie dokłada się do rachunków w domu. Ty jak mogłaś to się dokładałaś i było to dla ciebie naturalne. Moja przyjaciółka kiedyś powiedziała "przecież im pomagam, bo sama sobie kupuję kosmetyki i ciuchy", oczywiście do rachunków się nie dokłada, do jedzenia też nie.

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Wrocław rozwija się chyba najszybciej ze wszystkich miast w Polsce. Śląsk...no nie wiem, niby moi znajomi stamtąd wszyscy mają niezłe prace, a znowu tutaj mnóstwo jest dziewczyn ze Śląska i obraz nie jest już taki kolorowy. W Poznaniu podobno też średnio - bezrobocie niskie, ale płace małe, a praca głównie w telemarketingu. Warszawa to wiadomo - ale tu się naprawdę trzeba rozpychać za dobrą pracą.
no w Warszawie jest b. ciężko często na rozmowach spotykam znajomych i potem się okazuje, że żadne z nas pracy nie dostało
BandytkaD jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:34   #3019
niv_
Zakorzenienie
 
Avatar niv_
 
Zarejestrowany: 2005-02
Wiadomości: 6 826
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez pepsikolakokakola Pokaż wiadomość
tez nie przepadam za slubami i nigdy o nim nie marzylam. wsrod moich znajomych tez bylo roznie. najwazniejsze zeby miec prace, a czy rodzice pomagaja czy nie to juz ich "problem" i decyzja. podobnie z pomoca, czy my ja przyjmiemy czy nie. w koncu obie strony to dorosle i myslace osoby. takze nie ma co gdybac na temat co zrobila basia, kasia czy zdzisiek. to sa ich wybory i ich zycie.

Dokładnie.
__________________
Bóg stworzył człowieka ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował.
Mark Twain
niv_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:46   #3020
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Też się zgadzam, gdyby np. moich rodziców było stac i powiedzieli, że kupią mi mieszkanie/dołożą się i wiedziałabym, że nie ucierpią na tym finansowo to uznałabym to za pomoc, na którą ich zwyczajnie stać. Spłacanie za mnie kredytu to już jednak przegięcie. Poza tym rodzicom też się coś od życia należy, nie tylko wieczne utrzymywanie dziecka i wkładanie mu pieniędzy do rąk jeśli owe dziecko ma możliwość je zarobić.
dokładnie. jak ich stac to niech kupia sobie domek w gorach i bedziesz im tam wozic wnuki

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:42 ----------

Cytat:
Napisane przez Chwala Pokaż wiadomość
Mam 23 lata i przeszkadzało mi siedzenie na garnuszku rodziców. Czułam się z tym źle. Niedawno się wyprowadziłam i nawet na przeprowadzkę nie wzięłam od nich pieniędzy mimo, że proponowali. Po prostu było mi głupio skoro utrzymywali mnie tyle czasu.

Poza tym nie lubię brać od nikogo pomocy, taki charakter mam . Lubię sama sobie zapracowywać.
a weź, mi było głupio jak skończyłam LO. choć mam koleżankę, która kasę ciągnie do dziś - lat 26 i szuka pracy IDEALNEJ

---------- Dopisano o 21:46 ---------- Poprzedni post napisano o 21:44 ----------

Cytat:
Napisane przez ytaaa Pokaż wiadomość
No i co z tego?
Mnie to wcale nie dziwi.

Co ten ślub miał spowodować, że nagle wydorośleją i się obronią w miesiąc po ślubie. Chcieli być ze sobą to ok. Nie twoje pieniądze, więc co się tak dziwisz ?! Są rodziny, które mają dużo pieniędzy i mogą robić co chcą. Nie znam tamtej rodziny, ale sądzę zadowoleni z faktu , że ich dzieci ułożyły sobie życie w okresie studiowania niż są same jak ty. Nie piszę tego by Cię urazić. Sama jak będę miała dzieci i będę wstanie im pomóc to pomogę , wyprawię ślub, dołożę się do mieszkania. Nie chcę by moje dziecko zasłaniało się dumą i samo zaiwaniało 24 na dobę by zachować honor! I tak też bym dała na ślub w okresie studiów swojemu dziecku.
to ja bede wredna matka, bo niczego nie dostalam i tez niczego nie bede nikomu dawac w prezencie. nawet dziecku, jeslibym je miala...
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:49   #3021
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

pepsikolakokakola, zgadzam się po części z Tobą, ale po części - bo nikomu nie mogę zabronić czegoś tylko dlatego, że z mojego punktu widzenia jest dziwne, nielogiczne albo wręcz głupie. Medal ma jednak dwie strony - nikt nie może mi zabronić mówić o moich poglądach na takie sprawy, bo nikogo imiennie nie osądzam. Mówię nie o konkretnych ludziach (nikogo nie nazywam imiennie, zresztą chodzi zawsze o samo nakreślenie tła) a o poglądach i sytuacjach, które potem i tak każdy może sobie rozważyć wedle własnego sumienia (albo i nie). To, że komuś mój pogląd nie pasuje nie znaczy, że nie mam prawa powiedzieć, że ja w danej sytuacji postąpiłabym inaczej i uargumentować tego. W końcu mówię o moich poglądach na życie, nie Zuzi, Zbysia czy Jadzi, jesteśmy na forum internetowym a fora służą temu by dyskutować, wymieniać się radami i opiniami
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1

Edytowane przez nicRu
Czas edycji: 2013-11-11 o 21:50
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:49   #3022
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

siedzenie na garnuszku rodzicow z powodu braku pracy, ale szukaniu jej intensywnie, a siedzenie i zerowanie typu "nie po to studiowalam/em zeby pracowac w sklepie" to zupelnie dwa rozne tematy.
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:50   #3023
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez BandytkaD Pokaż wiadomość
My z mężem jesteśmy 2 miesiące po ślubie. Zaręczyliśmy się 2 lata temu i jak zaczęliśmy rozmawiać o wyborze daty to stwierdziliśmy, że damy sobie te 2 lata na uzbieranie kasy na ślub żeby nie obciążać rodziców, a po drugie żeby ślub i "wesele" było takie jak my chcemy, a nie rodzice. Moi teściowie powiedzieli wprost: jeśli oni płacą to oni wybierają wszystko i my nie mamy prawa powiedzieć nie. Więc podziękowaliśmy za pomoc, bo sobie poradziliśmy. Kredytu nie zaciągaliśmy, spokojnie sobie żyliśmy (ale my z natury jesteśmy oszczędni więc było nam łatwiej) a rodzice byli w sumie z nas dumni, że potrafiliśmy o siebie zadbać.
Kupiliśmy mieszkanie razem z garażem (bo musieliśmy) a samochodu nie mamy. Co miesiąc płacimy za niego czynsz więc żeby choć trochę się moim rodzicom odwdzięczyć za całą pomoc, którą oni nam okazali, to moi rodzice trzymają samochód u nas (bo tak to trzymał pod blokiem bez nadzoru). Jak mój tata czasem mi przywiezie świeże warzywa z bazaru to innym razem ja albo go obiadem poczęstuje albo po prostu pomogę im w zakupach czy coś.

.
kochani teściowie

---------- Dopisano o 21:50 ---------- Poprzedni post napisano o 21:49 ----------

Cytat:
Napisane przez kasia1608 Pokaż wiadomość
Co do ślubów 2 bliskie koleżanki moje biorą ślub w wakacje , jedna mieszka z chłopakiem tylko on zarabia ,druga z rodzicami oboje studiują ona nie pracuje on od czasu do czasu zastanawiam się skąd kasę na ślub biorą? Rodzice
takich ludzi juz w ogole nie czaje
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:51   #3024
20160901857
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-05
Wiadomości: 21 081
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez niv_ Pokaż wiadomość
Myślicie, że łatwiej się przenieś z większego miasta do innego dużego miasta niż z małego miasteczka do większej aglomeracji?
Ja nie wiem. Dla mnie te wszystkie humory pracodawców związane z miejscem zamieszkania pracownika to jakaś paranoja. Na Zachodzie, w tych większych, normalniejszych firmach jak chcesz pracować w LA, a mieszkasz chwilowo w NY to normalnie wysyłasz aplikację (bez żadnego ukrywania adresu, broń Boże) i jak są zainteresowani to dzwonią i robią wszystko żeby się dopasować do ciebie (w sensie, nie że rozmowa jutro, tylko dogadujesz się kiedy możesz). A u nas wielki problem, nie przełożą ci rozmowy na dogodny termin, bo nie, bo jak ty to sobie wyobrażasz żebyś warunki stawiała. Jakby mi bardzo zależało na pracowniku to bym się dostosowała, a nie robiła wielkie rozkminy, bo ojejku, pani mieszka 20 km stąd, to jak pani będzie dojeżdżała? Skoro wysłałam cv to chyba wiem co robię i jak robię.
Chociaż na pewno łatwiej z dużego do dużego miasta przestawić się mentalnie - na szybki tryb życia, konkurencję, wyścig szczurów.

[1=be257fbd309f063d0b46a46 a8a3513ba0f4b3308_684a0a7 a57592;43671312]
a weź, mi było głupio jak skończyłam LO. choć mam koleżankę, która kasę ciągnie do dziś - lat 26 i szuka pracy IDEALNEJ[/QUOTE]

To ona jeszcze nie znalazła? Przepraszam, po prostu mówisz o niej już któryś raz w ciągu roku, więc nie mogłam się powstrzymać
20160901857 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:55   #3025
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 11 862
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez blueblue now Pokaż wiadomość
Przykre.
Przed chwilą znalazłam ogłoszenie, zapowiada się ciekawie - pracownik biurowy w znanej mi małej firmie, blisko domu, czytam czytam... a tu oni chcą biegle niemiecki i angielski i orzeczenie o niepełnosprawności aha - 1600 brutto
omg!

---------- Dopisano o 21:55 ---------- Poprzedni post napisano o 21:52 ----------

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
To ona jeszcze nie znalazła? Przepraszam, po prostu mówisz o niej już któryś raz w ciągu roku, więc nie mogłam się powstrzymać
ciągle ta sama, chyba od dwóch lat jest od obrony mgr i nic
be257fbd309f063d0b46a46a8a3513ba0f4b3308_684a0a7a57592 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:55   #3026
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
pepsikolakokakola, zgadzam się po części z Tobą, ale po części - bo nikomu nie mogę zabronić czegoś tylko dlatego, że z mojego punktu widzenia jest dziwne, nielogiczne albo wręcz głupie. Medal ma jednak dwie strony - nikt nie może mi zabronić mówić o moich poglądach na takie sprawy, bo nikogo imiennie nie osądzam. Mówię nie o konkretnych ludziach (nikogo nie nazywam imiennie, zresztą chodzi zawsze o samo nakreślenie tła) a o poglądach i sytuacjach, które potem i tak każdy może sobie rozważyć wedle własnego sumienia (albo i nie). To, że komuś mój pogląd nie pasuje nie znaczy, że nie mam prawa powiedzieć, że ja w danej sytuacji postąpiłabym inaczej i uargumentować tego. W końcu mówię o moich poglądach na życie, nie Zuzi, Zbysia czy Jadzi, jesteśmy na forum internetowym a fora służą temu by dyskutować, wymieniać się radami i opiniami
nie rozumiem czy ja cie w czyms skrytykowalam? nie neguje twojego pogladu, bo mi on nadzwyczajniej wisi napisalam tylko, ze kazdy powinien robic jak uwaza bo to jego wybor i zycie.
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 21:58   #3027
nicRu
maszyna, nie człowiek
 
Avatar nicRu
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: Stolica Południa
Wiadomości: 24 679
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez pepsikolakokakola Pokaż wiadomość
siedzenie na garnuszku rodzicow z powodu braku pracy, ale szukaniu jej intensywnie, a siedzenie i zerowanie typu "nie po to studiowalam/em zeby pracowac w sklepie" to zupelnie dwa rozne tematy.
Dobra, ale rozmowa zaczęła się nie od tego, że ktoś szuka pracy a rodzic mu pomaga finansowo a od dorosłości, zakładania rodziny i pakowaniu rodziców w kredyty (w końcu rodziców też na ofiarowanie mieszkania ot tak nie stać) byleby mieć własne (sic!) lokum. Nie wykręcajmy kota ogonem, bo potem robią się nieporozumienia w stylu że w ogóle wielkim wstydem jest przyjęcie pomocy rodziców gdy skończy się osiemnaście lat/skończy się studia. Nie ma nic złego w pomaganiu własnemu dziecku czy wzieciu pomocy od rodzica o ile jednocześnie realnie patrzy sie zarowno na swoje potrzeby jak i swoje możliwości i nie przegina w żadną stronę. Dla mnie pakowanie rodzica w kredyt (którego koszty są ogromne!) to już przegięcie.

---------- Dopisano o 21:58 ---------- Poprzedni post napisano o 21:56 ----------

Cytat:
Napisane przez pepsikolakokakola Pokaż wiadomość
nie rozumiem czy ja cie w czyms skrytykowalam? nie neguje twojego pogladu, bo mi on nadzwyczajniej wisi napisalam tylko, ze kazdy powinien robic jak uwaza bo to jego wybor i zycie.
Nie skrytykowałaś, przecież tylko dopisałam że się zgadzam ale z zaznaczeniem, że równocześnie każdy z nas ma prawo mieć własne poglądy i rozmawiać na temat różnych sytuacji
__________________
Rosyjski A1-A2-B1-B2-C1
Francuski A1-A2-B1-B2-C1
nicRu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 22:00   #3028
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nouvelle90 Pokaż wiadomość
Ja nie wiem. Dla mnie te wszystkie humory pracodawców związane z miejscem zamieszkania pracownika to jakaś paranoja. Na Zachodzie, w tych większych, normalniejszych firmach jak chcesz pracować w LA, a mieszkasz chwilowo w NY to normalnie wysyłasz aplikację (bez żadnego ukrywania adresu, broń Boże) i jak są zainteresowani to dzwonią i robią wszystko żeby się dopasować do ciebie (w sensie, nie że rozmowa jutro, tylko dogadujesz się kiedy możesz). A u nas wielki problem, nie przełożą ci rozmowy na dogodny termin, bo nie, bo jak ty to sobie wyobrażasz żebyś warunki stawiała.
polska a usa i inne kraje to dwa rozne swiaty. tam ludzie przeprowadzaja sie ladnych kilka razy w swoim zyciu, podobnie jest tez z praca. natomiast u nas...jeszcze do niedawna ludzie przez cale zycie pracowali w jednym zakladzie.
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 22:02   #3029
Madzia9999
Zakorzenienie
 
Avatar Madzia9999
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Środek Polski.
Wiadomości: 9 966
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez blueblue now Pokaż wiadomość
Tak właśnie jest. Poranne pociągi do Warszawy zapchane, często słyszę te historie
W Łodzi nie ma nic, ruiny starych fabryk, które o mało się nie rozwalą i rozwalone miasto przez niekończące się budowy dróg i dworca. Sensownej pracy brak.
Chociaż przed chwilą widziałam ogłoszenie na pokojową na pół etatu - umowa zlecenie (ze znajomością angielskiego oczywiście ). Nic tylko korzystać.
To prawda z zapchanymi pociągami, ale bez przesady ;p
Często jeżdżę z Łodzi do Lublina przez Warszawę więc widziałam ;p

blueblue jesteś z Łodzi?

Ja od roku mieszkam w aglomeracji łódzkiej Z przypadku się tam znalazłam, pierwszą pracę dostałam po półrocznych poszukiwaniach,
__________________
'' Na seksapil składa się w połowie
to, co kobieta ma, a w połowie to,
co myśli, że ma ''.


Sophia Loren
Madzia9999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-11, 22:03   #3030
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Pracy szukamy - ciągle się wspieramy i nigdy nie poddamy! cz.7

Cytat:
Napisane przez nicRu Pokaż wiadomość
Dobra, ale rozmowa zaczęła się nie od tego, że ktoś szuka pracy a rodzic mu pomaga finansowo a od dorosłości, zakładania rodziny i pakowaniu rodziców w kredyty (w końcu rodziców też na ofiarowanie mieszkania ot tak nie stać) byleby mieć własne (sic!) lokum. Nie wykręcajmy kota ogonem, bo potem robią się nieporozumienia w stylu że w ogóle wielkim wstydem jest przyjęcie pomocy rodziców gdy skończy się osiemnaście lat/skończy się studia. Nie ma nic złego w pomaganiu własnemu dziecku czy wzieciu pomocy od rodzica o ile jednocześnie realnie patrzy sie zarowno na swoje potrzeby jak i swoje możliwości i nie przegina w żadną stronę. Dla mnie pakowanie rodzica w kredyt (którego koszty są ogromne!) to już przegięcie.[COLOR="Silver"]
serio to nadal nie wiem o co ci chodzi. rozmowa tyczy sie zarowno o wchodzeniu w doroslosc, jak i (ktos zaczal watek) o siedzeniu na garnuszku bez pracy i ciagnieciu od rodzicow. wiec nie wiem o co kaman :/
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Praca i biznes


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-20 20:43:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.