Rozstanie z facetem XXVIII - Strona 111 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-16, 23:26   #3301
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez yellowbird Pokaż wiadomość
A szkoda, byłam ciekawa, jak z tym Nowym, który był po Twoim bodajże 8-letnim związku, ale coś tak mi teraz świta, że chyba już kiedyś mi pisałaś, że się rozstaliście... Albo to była Elve Ale jej już chyba tutaj nie ma

Widziałam Twoje koty na blogu, urocze
Zarówno ja, jak i Elve nie jesteśmy z facetami, którzy nas leczyli po długich związkach, tylko z innymi, a ona nawet nosi pierścionek na palcu

Koty są super. Wracasz do domu i ktoś się cieszy i tuli
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-16, 23:50   #3302
chochelka91
Raczkowanie
 
Avatar chochelka91
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 115
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Idealny wieczór.

Styrana po calym tygodniu pracy i drugim takim, ktory mnie czeka. Powrót do pustego mieszkania (pelno sprzatania), w którym nikt nie czeka. Telefon milczy... Na kolacje kaloryczna pizza, bo i tak nie mam dla kogo ladnie wygladac... Dołujaca muzyka... łzy splywajace po policzku. Zalosne...

Mam pełno słonych wspomnien o nim. A i tak nadal jakiś głupi idealizm mi sie zalacza.
Czlowiek ktory potrafil z jednej strony być bucem w drugim momencie informowac swiat ze kliknal pajacyka...
Przed chwila wspominalam, ze chcialabym miec oznaki, ze ich relacja sie zepsuła... jest chyba wrecz przeciwnie. Jakas druga "para" ze studiow sie z nimi oznacza, widze ze dodaje kolejne zdjecia i jeszcze ona sie pojawia w ostatnich kontaktach wczesniej tego nie bylo...
Gdzies tam na forum kiedys opisal nasz wyjazd, mimo roznych przytulaskow potrafil okreslic mnie w nim jako znajoma.. juz nawet nie kolezanke...
A te małpe pewnie chołubi jakby niewiadomo kim była, to zupelnie nie sprawiedliwe... I to wszystko najzwyczajniej oznacza ze conajmniej od wrzesnia to ciagna + polroczne ponad podrywy, to jak na niego bardzo dlugo.
Nie miesci mi sie jakos w glowie, ze jemu to tak "zaskoczyło" :-(
A ja zawsze byłam dla niego nikim. I ze nagle zadna inna osoba nie stanowi pokusy i zagrozenia.... I wkurza mnie to, bo to ja go powinnam traktować z góry. Hejtuje ten podły świat w takich momentach... Odezwal sie do mnie kolega, zamienilismy pare suchych maili o d... maryni a ja i tak wiem, ze "to nie to"... nie chce mi sie odpisywac, mimo ze brakuje mi czyjegos szczerego zainteresowania i ciepla, bez przymuszania sie i sztucznosci, po prostu pasowania do kogos tak jak wydawalo mi sie, ze pasuje do niego

Nie boli mnie to tak jak wczesniej, po prostu uwazam ze to cholernie niesprawiedliwe, ze jest taki zadowolony z siebie, podczas gdyby kogos naprawde skrzywdził...
Mam siebie czasami dosc ze nie umiem byc taka jak on....minelo 9 miesiecy odkad ostatni raz sie spotkalismy a ja nadal sie nie pozbieralam...
jest wrecz coraz bardziej ujowo. Stralam sie sobie samej odpowiedz na pytanie co zmieni swiadomosc ze znam odpowiedz czy nadal z nia jest czy nie... w zasadzie w obu wypadkach nie zmienia ona nic...

Na prawde nie potrafie myslec w kategoriach ulgi, czy szans na nowe jutro, bo sie nic takiego pewnie nie wydarzy...
Kochana, trzymaj się

Wiem doskonale co czujesz. Mam tak samo. Mnie również ogarnia smutek, wściekłość, żal, że byłemu się super wiedzie a mi beznadziejnie. Tylko to nas kochana pożera od wewnątrz, zabija wszelkie emocje. Ja czuję się już pusta w środku, nic mnie nie cieszy, działam jak automat... Mam nadzieję, że jeszcze się odbijesz od tego dna i będziesz mega szczęśliwa, a on jeszcze pożałuje
chochelka91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-16, 23:55   #3303
yellowbird
Rozeznanie
 
Avatar yellowbird
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 659
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Zarówno ja, jak i Elve nie jesteśmy z facetami, którzy nas leczyli po długich związkach, tylko z innymi, a ona nawet nosi pierścionek na palcu

Koty są super. Wracasz do domu i ktoś się cieszy i tuli
To świetnie! Zrozumiałam, że jesteś teraz sama, ale jeśli obie jesteście w szczęśliwych związkach to się bardzo cieszę
yellowbird jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 00:57   #3304
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 518
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
Boże Dziewczyno...
Gdyby był ideałem czy księciem z bajki, nie pozwoliłby Ci tak o sobie myśleć i tak się czuć. Też przez exa czułam się gruba (mimo że twierdził, że akceptuje mój jakże ogromny rozmiar 40 to i tak temat powracał), mało kobieca, nieidealna przy jego jakże idealnej, młodszej siostruni którą zachwycała się cała jego rodzinka... Brrr!
Po rozstaniu cierpiałam, ale mniej niż podczas najgorszych momentów tego związku. I mało tego, doszłam do wniosku że sama potrafię zbudować swoje poczucie wartości lepiej, niż mój ex przy którym powinnam kwitnąć.
Nie mogę Ci doradzać "zostaw go czy nie", mogę Ci tylko powiedziec że Twój stan będzie się pogłębiał. 30 lat to nie starość, chcesz do końca życia czuć się gorsza od pary portek?
Przemyśl to
Dziękuję Ci!!! Właśnie dałam sobie czas na przemyślenie tego

---------- Dopisano o 00:57 ---------- Poprzedni post napisano o 00:49 ----------

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Idealny wieczór.

Styrana po calym tygodniu pracy i drugim takim, ktory mnie czeka. Powrót do pustego mieszkania (pelno sprzatania), w którym nikt nie czeka. Telefon milczy... Na kolacje kaloryczna pizza, bo i tak nie mam dla kogo ladnie wygladac... Dołujaca muzyka... łzy splywajace po policzku. Zalosne...

Mam pełno słonych wspomnien o nim. A i tak nadal jakiś głupi idealizm mi sie zalacza.
Czlowiek ktory potrafil z jednej strony być bucem w drugim momencie informowac swiat ze kliknal pajacyka...
Przed chwila wspominalam, ze chcialabym miec oznaki, ze ich relacja sie zepsuła... jest chyba wrecz przeciwnie. Jakas druga "para" ze studiow sie z nimi oznacza, widze ze dodaje kolejne zdjecia i jeszcze ona sie pojawia w ostatnich kontaktach wczesniej tego nie bylo...
Gdzies tam na forum kiedys opisal nasz wyjazd, mimo roznych przytulaskow potrafil okreslic mnie w nim jako znajoma.. juz nawet nie kolezanke...
A te małpe pewnie chołubi jakby niewiadomo kim była, to zupelnie nie sprawiedliwe... I to wszystko najzwyczajniej oznacza ze conajmniej od wrzesnia to ciagna + polroczne ponad podrywy, to jak na niego bardzo dlugo.
Nie miesci mi sie jakos w glowie, ze jemu to tak "zaskoczyło" :-(
A ja zawsze byłam dla niego nikim. I ze nagle zadna inna osoba nie stanowi pokusy i zagrozenia.... I wkurza mnie to, bo to ja go powinnam traktować z góry. Hejtuje ten podły świat w takich momentach... Odezwal sie do mnie kolega, zamienilismy pare suchych maili o d... maryni a ja i tak wiem, ze "to nie to"... nie chce mi sie odpisywac, mimo ze brakuje mi czyjegos szczerego zainteresowania i ciepla, bez przymuszania sie i sztucznosci, po prostu pasowania do kogos tak jak wydawalo mi sie, ze pasuje do niego

Nie boli mnie to tak jak wczesniej, po prostu uwazam ze to cholernie niesprawiedliwe, ze jest taki zadowolony z siebie, podczas gdyby kogos naprawde skrzywdził...
Mam siebie czasami dosc ze nie umiem byc taka jak on....minelo 9 miesiecy odkad ostatni raz sie spotkalismy a ja nadal sie nie pozbieralam...
jest wrecz coraz bardziej ujowo. Stralam sie sobie samej odpowiedz na pytanie co zmieni swiadomosc ze znam odpowiedz czy nadal z nia jest czy nie... w zasadzie w obu wypadkach nie zmienia ona nic...

Na prawde nie potrafie myslec w kategoriach ulgi, czy szans na nowe jutro, bo sie nic takiego pewnie nie wydarzy...
Wiesz co, ja po swoim ostatnim byłym wypłakiwałam oczy miesiącami. A raczej: po paru tygodniach nie miałam już łez, żeby płakać, więc wpadłam w coś w rodzaju depresji. W taki marazm, ja Ty teraz.
Czemu?
Bo on paradował szczęśliwie i dumnie z nową dziewczyną, a ja czułam, że życie się dla mnie skończyło. A co gorsza, miałam poczucie głębokiej krzywdy. Bo to było chol...niesprawiedliwe, że mój były, który przy mnie był damskim bokserem i wiecznym podrywaczem, przy innej był normalnym facetem. A ja zostałam sama.

Ale wiesz, równie szybko, jak ta myśl się we mnie pojawiła, zgasła. Bo czasem naprawdę największym szczęściem jest mieć w sobie siłę, żeby odejść. Ja ją miałam, i byłam z tego kosmicznie dumna.

Dziś on nadal spotyka się z tamtą dziewczyną, lub z jakąś inną, tak narawdę to nie wiem. Ja mam już inny związek i zupełnie inne sprawy na głowie z tym związane.

Wiem jedno: to, że facet pierwszy układa sobie życie, to nie znaczy, że układa je sobie szczęśliwie. To może tak wyglądać z zewnątrz. Tylko czas pokaże, co naprawdę z tego wyniknie.
578537b29e2e39e1d6e3dc9dfc9821e485b809af_62f97e73ceb2a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 02:31   #3305
smutnaja88
Rozeznanie
 
Avatar smutnaja88
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Weronka9292 Pokaż wiadomość
A teraz nie rozpaczasz? Mówię Ci z własnego doświadczenia, że nie warto na siłę przeciągać tego, co jest nieuniknione. Przeżyjesz to, mówię Ci tylko nie pław się we własnej rozpaczy i beznadziei
Teraz nie bo pijana wrociłam z imprezy


Ok...teraz już wstałam-nie pijana
Ale mój stosunek się nie zmienił. Może tylko to że mi smutno....a wczoraj miałam wszystko gdzieś.
Natomiast on oczywiście milczy.
Pisała mi koleżanka że wczoraj wieczorem jej chłopak do niego poszedł... i jeszcze jak wróciłam przed 3 to podobno u niego siedział. Pewnie chlali.

Edytowane przez smutnaja88
Czas edycji: 2013-11-17 o 11:55
smutnaja88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 12:33   #3306
ania033
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 116
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

.
__________________


Edytowane przez ania033
Czas edycji: 2013-12-13 o 16:38
ania033 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 12:49   #3307
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Mnie już znudziła koncentracja na byłym i przeżywanie wciąż na nowo tego, co się wydarzyło. Ileż w końcu można Mam super nastrój, wybawiłam się wczoraj, po raz pierwszy od dawna czuję się dobrze, a na dodatek spodobał mi się kolega przyjaciółki Nic z tego nie będzie (raczej, bo na pewno trudno cokolwiek zakładać), ale jeśli ktoś mi się tak spodobał, że myślę o nim od 2 tygodni i kombinuję jak tu doprowadzić do kolejnego spotkania, to jest dobrze

Ania033, z doświadczenia wiem, że na etapie rozpaczy po związku lepiej organizować sobie czas i nie myśleć za dużo. To do niczego dobrego nie doprowadza, a tylko wpadasz w przygnębienie.

Change, musisz się zmusić do pozytywnego myślenia Wiem, że to głupio brzmi, ale trochę sami decydujemy o tym jak odbieramy to, co nam się przydarza. Nie zakładaj, że nic dobrego się nie wydarzy, bo nie możesz tego wiedzieć, poza tym na 100% nie jest to prawdą, jeszcze dużo szczęśliwych chwil przed Tobą (niekoniecznie związanych z facetami, szczęście nie oznacza związku). Z tym pisaniem, że nie masz dla kogo ładnie wyglądać już zupełnie Cię nie rozumiem - to znaczy, że Ty starałaś się ładnie wyglądac dla faceta? Przecież powinnaś to robić dla siebie, żeby się sobie podobać, sobie, a tym samym otoczeniu. Nic tak nie poprawia humoru jak komplementy Ogólnie wydaje mi się, że za bardzo skupiasz się na tym, że nie masz faceta, a przecież to wcale nie oznacza, że Twoje życie musi być smutne czy nieszczęśliwe. Czy to z facetem czy bez można być zadowoloną z życia kobietą, tylko trzeba dostrzegać dobre rzeczy, które nam się przydarzają. To jest trudne (sama uczę się tego i czasem nie daję rady), ale możliwe: nawet z Twojego opisu wyciągnęłam pozytyw. Jadłaś pizzę, uwielbiam Wieczór z pizzą nie może być zły Do tego fajny serial, lampka wina - raj!
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 14:01   #3308
change
Zadomowienie
 
Avatar change
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 978
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Naomi21 Pokaż wiadomość
Mnie już znudziła koncentracja na byłym i przeżywanie wciąż na nowo tego, co się wydarzyło. Ileż w końcu można Mam super nastrój, wybawiłam się wczoraj, po raz pierwszy od dawna czuję się dobrze, a na dodatek spodobał mi się kolega przyjaciółki Nic z tego nie będzie (raczej, bo na pewno trudno cokolwiek zakładać), ale jeśli ktoś mi się tak spodobał, że myślę o nim od 2 tygodni i kombinuję jak tu doprowadzić do kolejnego spotkania, to jest dobrze

Ania033, z doświadczenia wiem, że na etapie rozpaczy po związku lepiej organizować sobie czas i nie myśleć za dużo. To do niczego dobrego nie doprowadza, a tylko wpadasz w przygnębienie.

Change, musisz się zmusić do pozytywnego myślenia Wiem, że to głupio brzmi, ale trochę sami decydujemy o tym jak odbieramy to, co nam się przydarza. Nie zakładaj, że nic dobrego się nie wydarzy, bo nie możesz tego wiedzieć, poza tym na 100% nie jest to prawdą, jeszcze dużo szczęśliwych chwil przed Tobą (niekoniecznie związanych z facetami, szczęście nie oznacza związku). Z tym pisaniem, że nie masz dla kogo ładnie wyglądać już zupełnie Cię nie rozumiem - to znaczy, że Ty starałaś się ładnie wyglądac dla faceta? Przecież powinnaś to robić dla siebie, żeby się sobie podobać, sobie, a tym samym otoczeniu. Nic tak nie poprawia humoru jak komplementy Ogólnie wydaje mi się, że za bardzo skupiasz się na tym, że nie masz faceta, a przecież to wcale nie oznacza, że Twoje życie musi być smutne czy nieszczęśliwe. Czy to z facetem czy bez można być zadowoloną z życia kobietą, tylko trzeba dostrzegać dobre rzeczy, które nam się przydarzają. To jest trudne (sama uczę się tego i czasem nie daję rady), ale możliwe: nawet z Twojego opisu wyciągnęłam pozytyw. Jadłaś pizzę, uwielbiam Wieczór z pizzą nie może być zły Do tego fajny serial, lampka wina - raj!
Z pizzą jednak było jak z nim, chwila przyjemnosci a potem zle samopoczucie
20 kilka lat wszystko robiłam sama i te momenty kiedy robiłam coś z kimś uszczesliwialy mnie jednak podwojnie...




a wiem ze powinnam sie tego w koncu nauczyc
__________________
“Happiness is when what you think, what you say, and what you do are in harmony.” ― Mahatma Gandhi


I) 10 kg
II) 10 kg
change jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 14:06   #3309
Naomi21
Zakorzenienie
 
Avatar Naomi21
 
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 10 085
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Nauczysz się

Wiadomo, że miło mieć bliską osobę, ale jak jej nie ma, to nie ma co się dobijać Ja po rozstaniu nie widziałam sensu życia, bo nie miałam nic swojego, nic mnie nie uszczęśliwiało. Miałam wtedy zresztą paskudny okres w życiu A jednak udało mi się ogarnąć i - pomijając związek - jestem teraz bardziej spełniona i szczęśliwsza niż będąc z eks TŻ I przestałam obgryzać paznokcie, co przy nim robiłam nagminnie, to chyba znak
__________________
Książki 2021 98
(2020-125, 2019 - 67, 2018 - 87, 2017 - 108, 2016 - 56, 2015 - 54, 2014 - 42, 2013 - 66)
Naomi21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 14:27   #3310
ona153
Przyczajenie
 
Avatar ona153
 
Zarejestrowany: 2013-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 9
GG do ona153
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Dziś mam urodziny i moj genialny ex napisal mi zyczenia! Dokładnie w tydzien po tym jak dostałam od niego list pełen żalów, oskarżeń, zarzutów. Poważnie myśle, że on ma coś z głową albo jest pozbawiony uczuc. Nie odpisałam mu nic, koniec mojego płaszczenia przed tym gnojkiem. Tymczasem zajadam się tortem czekoladowym
ona153 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 14:42   #3311
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

ona153 - wszystkiego pięknego w tym wyjątkowym dniu
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 15:13   #3312
Infallible
Zakorzenienie
 
Avatar Infallible
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 113
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Wczoraj całe moje szczęście skończyło się wraz z przeczytaniem smsów..
Nigdy tego nie robiłam, nie sprawdzałam nie kontrolowałam, bo mu ufałam. Jednak wczoraj przypadkiem zauważyłam jak cieszy się do telefonu, a nigdy tego nie robił.. na moje pytanie kto do niego napisał, że tak się cieszy odpowiedział, że to nic. I tu zapaliła mi się lampka oczywiście od razu zaczął mówił, że już pewnie coś sobie ubzdurałam w głowie. Jednak po przeczytaniu smsów okazało się, że już mu na mnie nie zależy, że jest ze mną z przyzwyczajenia, a ona go pociąga i takie tam.. na końcu przeczytałam, że pewne rzeczy wychodzą jej równie dobrze przez smsy jak i na żywo. Kubeł zimnej wody wylany na głowę..
Za każdym razem jak zamykam oczy widzę te smsy przed oczami. A on jak gdyby nigdy nic kłamie mi prosto w oczy, że mnie kocha i , że mu zależy. Mam ochotę powiedzieć mu żeby wynosił się z mieszkania. Ale z drugiej strony jak sama zapłacę za to mieszkanie.. już teraz jest mi ciężko pogodzić pracę i studia. Mam cholerny mętlik w głowie. Nawet z nim o tym nie rozmawiałam jeszcze, bo nie mogę znaleźć w sobie odwagi i siły na to.. A on chyba się czegoś domyśla skasował wszystkie rozmowy z nią. To przykre jak po 3 latach osoba która kochasz nie jest w stanie powiedzieć Ci prosto w oczy, że już Cię nie kocha tylko kłamie..

ona153 - Wszystkiego Najlepszego z okazji urodzin.
__________________
22.01.2011
.
Infallible jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 15:22   #3313
201611031605
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 79
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Infallible, byłam w takiej samej sytuacji jak Ty pisał z nią, flirtował a mnie wmawiał że jestem zazdrosna, kontroluje go i osaczam. Żałuję, że nie podjęłam decyzji o rozstaniu gdy poszedł z nią w nocy do baru, odprowadził do domu a mnie o wszystkim powiedział po fakcie. Bawił się mną jeszcze przez jakiś czas i w końcu porzucił bo tamta okazała zainteresowanie.
201611031605 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 15:29   #3314
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Infallible Pokaż wiadomość
Za każdym razem jak zamykam oczy widzę te smsy przed oczami. A on jak gdyby nigdy nic kłamie mi prosto w oczy, że mnie kocha i , że mu zależy. Mam ochotę powiedzieć mu żeby wynosił się z mieszkania. Ale z drugiej strony jak sama zapłacę za to mieszkanie.. już teraz jest mi ciężko pogodzić pracę i studia.
I dla oszczędności zostaniesz z facetem, który wolałby w tym czasie być z inną?

To Twoje mieszkanie czy wynajmowane? Znajdź sobie inny pokój albo współlokatorkę zanim on Cię zarazi jakimś syfem.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 15:35   #3315
MyNameIsMakeUp
Raczkowanie
 
Avatar MyNameIsMakeUp
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez teoretyczna Pokaż wiadomość
Dobrze mieć w okół siebie ludzi, którzy nas wspierają. Takie wyjścia też bardzo poprawiają nastrój. Ja siedzę ciągle sama w moim (dawniej naszym) mieszkaniu i ciągle wspominam, nie mogę się ogarnąć.

Co do Sylwestra to aż mam dreszcze z przerażenia. Ostatnie 4 spędzałam z nim, zawsze we dwójkę, romantiko. A teraz to już mi chujiko raczej z tego zostało. Wszyscy moi znajomi to pary i nie dostałam żadnego zaproszenia. Z resztą nie wiem, jak bym się czuła między samymi parami. O północy bym się całowała z butelką? Odsuwam od siebie myśl o sylwestrze. Jak na razie przeżycie każdego kolejnego dnia jest dla mnie tragedią...
Zeszłego Sylwestra spędziłam sama,bo mój ponad 4 letni związek zakończył się miesiąc wcześniej...co tu dużo mówić,było do dupy!Starałam się podchodzić do sprawy na zasadzie że to nic takiego,wieczór jak każdy inny,tylko nieco głośniejszy,ale o północy ryczałam jak głupia.
Uważam jednak,że dobrze zrobiłam,nie idąc na impreze pełną par,bo wtedy byłoby mi jeszcze gorzej....niestety,rozsta nie trzeba przeboleć i przetrawić,takich ran nie da się zagoić w tydzień czy miesiąc,o ile się naprawdę takiego dupka kocha.Nikt Ci w tym nie pomoże,musisz się ze wszystkim uporać sama.
Ale wiem,z własnego bolesnego doświadczenia,że nic innego jak czas,goi najgorsze rany
MyNameIsMakeUp jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 15:46   #3316
Infallible
Zakorzenienie
 
Avatar Infallible
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 3 113
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mevoykaa Pokaż wiadomość
Infallible, byłam w takiej samej sytuacji jak Ty pisał z nią, flirtował a mnie wmawiał że jestem zazdrosna, kontroluje go i osaczam. Żałuję, że nie podjęłam decyzji o rozstaniu gdy poszedł z nią w nocy do baru, odprowadził do domu a mnie o wszystkim powiedział po fakcie. Bawił się mną jeszcze przez jakiś czas i w końcu porzucił bo tamta okazała zainteresowanie.
Czyli najlepszą decyzją byłaby ta o rozstaniu.. bo prędzej czy później i tak mnie zostawi.

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
I dla oszczędności zostaniesz z facetem, który wolałby w tym czasie być z inną?

To Twoje mieszkanie czy wynajmowane? Znajdź sobie inny pokój albo współlokatorkę zanim on Cię zarazi jakimś syfem.
nie chodzi o oszczędność. Wynajmujemy mieszkanie, a w zasadzie to kawalerkę. Więc ciężko znaleźć drugą osobę do tam małego pomieszczenia. I kaucja.. teoretycznie żeby ją odzyskać muszę mieszkać tu do marca.
__________________
22.01.2011
.
Infallible jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 15:51   #3317
Malla
Nie depcze krokusów
 
Avatar Malla
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 52 988
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Infallible - rozumiem Cię, bo zdecydowałam o samodzielnym mieszkaniu w kawalerce, co pochłania połowę mojej wypłaty
Pogadaj z właścicielem i wyprowadź się, znajdź sobie pokój. Nie rozumiem, w imię czego masz tam z nim mieszkać.
__________________
- Rób swoje, wiedźminie. Resztą się nie turbuj.
Geralt solennie obiecał sobie nie turbować się.
Malla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 16:29   #3318
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Postanowiłam zmienić kolor włosów. Zupełnie o tym zapomniałam! Zwykle gdy ktoś mnie rzuca/ja kogoś rzucam, mam ochotę na zmiany.
No to jutro jadę po farbę
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 16:38   #3319
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez ona153 Pokaż wiadomość
Dziś mam urodziny i moj genialny ex napisal mi zyczenia! Dokładnie w tydzien po tym jak dostałam od niego list pełen żalów, oskarżeń, zarzutów. Poważnie myśle, że on ma coś z głową albo jest pozbawiony uczuc. Nie odpisałam mu nic, koniec mojego płaszczenia przed tym gnojkiem. Tymczasem zajadam się tortem czekoladowym
Wszystkiego najlepszego.
Dobrze postąpiłaś,tort jest ważniejszy od faceta-buraka.


---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:32 ----------

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Postanowiłam zmienić kolor włosów. Zupełnie o tym zapomniałam! Zwykle gdy ktoś mnie rzuca/ja kogoś rzucam, mam ochotę na zmiany.
No to jutro jadę po farbę
ja również po po rozstaniu zmieniłam kolor włosów! Dzięki Bogu była to farba,która się zmyła po ilus tam myciach, bo chciałam własnie "zmiany" ale czerwone włosy,to nie to
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 16:52   #3320
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
ja również po po rozstaniu zmieniłam kolor włosów! Dzięki Bogu była to farba,która się zmyła po ilus tam myciach, bo chciałam własnie "zmiany" ale czerwone włosy,to nie to
Idź, bo bluźnisz Ja w czerwieni i to takiej oczoj...bnej siędzię parę lat i cholera mnie trafia jak mi się na rudo płucze

A tak w ogóle to kiedyś musi być ten pierwszy raz i kumpela zabrała mnie do klubu Buractwa i chętnych na jeden numerek sporo. Ale przynajmniej rozumieli, że 'nie' oznacza 'nie'. Najzabawniej było pod koniec jak łazili wygłodzeni, bo do tej pory sobie żadnej panny nie wyrwali, a tu koniec zaraz Desperacją wiało, że ho ho.
No kabaret taki miejscami, że lepszego nie trzeba.
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 17:06   #3321
nadi83
Rozeznanie
 
Avatar nadi83
 
Zarejestrowany: 2009-12
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 868
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez yellowbird Pokaż wiadomość
Ale bardzo w skrócie, bo dziś trochę zajęta jestem

Rozstaliśmy się 3 lata temu, powiedzmy, że inicjatywa obopólna, ale oczywiście wszystko w wielkiej kłótni... Rozpaczałam na tym forum jak idiotka Ale w porównaniu do innych piszących tutaj wtedy dziewcząt, szybko mi przeszło. On po kilku miesiącach wysłał mi jakieś przeprosiny, naprawdę ckliwe itd. whatever. Ponowił to jeszcze, ale ja nie nawiązywałam kontaktu. Jednak raz przypadkiem spotkaliśmy się na imprezie (wspólni znajomi) i już zaczynaliśmy odnawiać kontakt, kiedy zrezygnowałam. Udało się to za to po kilku jeszcze nast. miesiącach. Dużo było rozmów, wyjaśnień, wszystko się zmieniło. Pewnie mogłoby być tak już wcześniej, gdybym na to pozwoliła, ale tak naprawdę to rozstanie nie powinno nigdy mieć miejsca... Tak więc po nieco ponad roku zeszliśmy się i od 2 znowu jesteśmy razem

Edit: A, no i dodam jeszcze, że zawsze twierdziłam, że tak bardzo Go nienawidzę i po takim czymś, już na pewno do niego nie wrócę. A jednak
(nie zrobił nic strasznego, zaczął odwalać, dziwnie się zachowywać, unikać mnie, takie tam... -.-)
Pewnie to strasznie głupie, ale poczulam nadzieję, że może, że kiedyś...tylko skoro on zerwał, teraz urwal kontakt, to po rpostu nic dla niego nie znaczę, nie chce mnie.
Cytat:
Napisane przez ona153 Pokaż wiadomość
Dziś mam urodziny i moj genialny ex napisal mi zyczenia! Dokładnie w tydzien po tym jak dostałam od niego list pełen żalów, oskarżeń, zarzutów. Poważnie myśle, że on ma coś z głową albo jest pozbawiony uczuc. Nie odpisałam mu nic, koniec mojego płaszczenia przed tym gnojkiem. Tymczasem zajadam się tortem czekoladowym
Wszystkiego naj !!!!
Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Postanowiłam zmienić kolor włosów. Zupełnie o tym zapomniałam! Zwykle gdy ktoś mnie rzuca/ja kogoś rzucam, mam ochotę na zmiany.
No to jutro jadę po farbę
Kurcze, też sie nad tym zastanawiam. Tym bardziej, że eks cały czas mi powtarzał, zebym nie zmieniała koloru ani nie obcinała, bo on uwielbia blondynki i jestem jego ideałem.
nadi83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 17:11   #3322
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość

ja również po po rozstaniu zmieniłam kolor włosów! Dzięki Bogu była to farba,która się zmyła po ilus tam myciach, bo chciałam własnie "zmiany" ale czerwone włosy,to nie to
Cytat:
Napisane przez nadi83 Pokaż wiadomość

Kurcze, też sie nad tym zastanawiam. Tym bardziej, że eks cały czas mi powtarzał, zebym nie zmieniała koloru ani nie obcinała, bo on uwielbia blondynki i jestem jego ideałem.
Ja miałam wiosną BIAŁE włosy, marzyłam o czerwieni, ale potem okazało się, że ta druga miała czerwone włosy, więc przefarbowałam się na czarno a potem ona też
Teraz marzy mi sie jakiś naturalny, ciepły słoneczny odcień blondu, naturalne mam średni blond, nie mysi, raczej taki beżowy, ciepły. Ale chcę jaśniejsze włosy. Nie blond, ale takie średnie, słoneczne. Mimo "niewinnego" odcienia wyglądam w takim kolorze jak rockowa zdzira do tego dążę, bo ostatnio cała czarna byłam

Nie dołować się tutaj, dziewczyny!

O taki odcień mi chodzi jak w załączniku <3
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg pretty-golden-blonde-hair.jpg (109,3 KB, 20 załadowań)

Edytowane przez 201607040946
Czas edycji: 2013-11-17 o 17:13
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 17:35   #3323
pewnaKa
Zadomowienie
 
Avatar pewnaKa
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 117
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez Drakan Pokaż wiadomość
Idź, bo bluźnisz Ja w czerwieni i to takiej oczoj...bnej siędzię parę lat i cholera mnie trafia jak mi się na rudo płucze
wiesz..to chyba zależy od urody i od stylu, z tego co pisałaś jesteś metalem( może nie metalem,ale taka..ostrzejsza? agrrhhh wiesz o co chodzi ) a mi to po prostu nei pasowała i do mojej drobnej twarzy.
__________________
cel: rzucić fajki!!!!

"Have you heard the news that you're dead?
No one ever had much nice to say"
pewnaKa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 18:00   #3324
Drakan
Zadomowienie
 
Avatar Drakan
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa/Włocławek
Wiadomości: 1 465
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez kaguya Pokaż wiadomość
Ja miałam wiosną BIAŁE włosy, marzyłam o czerwieni, ale potem okazało się, że ta druga miała czerwone włosy, więc przefarbowałam się na czarno a potem ona też
Teraz marzy mi sie jakiś naturalny, ciepły słoneczny odcień blondu, naturalne mam średni blond, nie mysi, raczej taki beżowy, ciepły. Ale chcę jaśniejsze włosy. Nie blond, ale takie średnie, słoneczne. Mimo "niewinnego" odcienia wyglądam w takim kolorze jak rockowa zdzira do tego dążę, bo ostatnio cała czarna byłam

Nie dołować się tutaj, dziewczyny!

O taki odcień mi chodzi jak w załączniku <3
Się mi przypomina jak w liceum zachciało mi się właśnie białych włosów i nawet już wszystko było gotowe, ale fryzjerka nie chciała mi takich zrobić A Ty czym robiłaś? Z reguły jak widzę bardziej to platynę przypomina, aniżeli faktycznie biały. Mogłabyś je pokazać?

Cytat:
Napisane przez pewnaKa Pokaż wiadomość
wiesz..to chyba zależy od urody i od stylu, z tego co pisałaś jesteś metalem( może nie metalem,ale taka..ostrzejsza? agrrhhh wiesz o co chodzi ) a mi to po prostu nei pasowała i do mojej drobnej twarzy.
Ja też człowiek drobny i twarz drobna, ale akurat z typem urody się nie gryzie. Muszę tylko pilnować by odcień nie był za jasny, bo wtedy jest źle. I z subkulturą nie ma nic wspólnego,(acz pasuje teraz jak ulał ) - początki czerwieni wypadały u mnie na czas słuchania Vivy jeszcze, a żeby było zabawniej stroje jak u gota. Zresztą te gotyckie ciągoty do dzisiaj gdzieś tam jeszcze siedzą
No i czerwonowłose tu z Wizażu też niekoniecznie są z tych ostrych. Tak gdzieś pół na pół jest.
A muzycznie i styl przy okazji nie mam stałego, bo słucham zarówno klasyków rocka jak i metalu (nie rozwodząc się zbytnio nad poszczególnymi odmianami rocka i metalu), punka, gotyku, jakichś industriali, symfonicznego rocka / metalu, więc za każdym razem powinien być inny strój
__________________
Matematyk to maszyna do zmieniana kawy w twierdzenia.




Drakan jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 18:07   #3325
201611031605
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 79
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Ajajajaj! Też marzę o blondzie, takim rudawym lekko...niestety wciąż mam pewne obawy, że zniszczę włosy ( mam brąz naturalny ) i potem te odrosty nieładne
201611031605 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 18:40   #3326
cwany rogalik
Raczkowanie
 
Avatar cwany rogalik
 
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: za pazuchą
Wiadomości: 105
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez change Pokaż wiadomość
Z pizzą jednak było jak z nim, chwila przyjemnosci a potem zle samopoczucie
20 kilka lat wszystko robiłam sama i te momenty kiedy robiłam coś z kimś uszczesliwialy mnie jednak podwojnie...




a wiem ze powinnam sie tego w koncu nauczyc
Uwielbiam Wilde'a! Ten pan kiedyś napisał coś w rodzaju: "Miłość własna to romans trwający całe życie" Trudno się nie zgodzić. I jeszcze: "Gdyby mężczyźni żenili się z kobietami, na które zasługują, mieliby okropne życie" Same widzicie, jak to jest.

Ech, ja też pomysłu na sylwka nie mam. Ale za to mam w planach oglądać łosie nad Biebrzą w przyszłym roku Trzeba sobie jakiś dupochron zbudować w razie twardego lądowania.
cwany rogalik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 19:37   #3327
Amiszonowa
made in Wonderland
 
Avatar Amiszonowa
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: seks w wielkim mieście
Wiadomości: 1 733
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Chyba muszę tu dołączyć, na chwilę lub na dłużej, jutro się okaże. Otóż teoretucznie rozstalam się z facetem. Ostatnio bardzo.sie ze soba żarlismy, jakoś trudno było nam się ze soba dogadac. Oboje mamy ważny, stresujący rok - ja się obrażałam o byle co, osaczalam go trochę chociaż on jest wierny i nie dawał mi powodów do zazdrości, a jemu puszczaly nerwy. No i aż wybuchlo. Byliśmy (jesteśmy?) razem 2 lata prawie.

W piątek miałam jakieś durne PMS, zrobiłam mu straszną awanturę praktycznie o jakieś sprawy z przeszłości, mało istotne, a oboje byliśmy zmęczeni po tym tygodniu. On mnie chciał uspokoić, a ja wybieglam z domu, on mnie szukał, wydzwanial po 20 razy bo było.już.ciemno i późno, ja mu odpyskiwalam przez telefon... aż w końcu mnir znalazł i odwiózł pod sam dom, a to dość daleko. Potem następnego dnia powiedział jak zadzwoniłam z przeprosinami że mnie nienawidzi, że to koniec, że zachowalam się jak psychopatka Spytałam czy mnie już nie kocha, na co szybko odparł "nie kocham.cie" i sie rozlaczyl. Powiedział że nir ma nas. Ze jestem okropna.
Do tej pory cisza. Zachowałam sie bardzo bardzo źle, przeprosilam i jeśli tylko on mi wybaczy to będę sie starać to naprawić. On też nie jest święty ale jeszcze 2 dni temu sam, bez proszenia mi mówił ze jestem piękna, że mnie bardzo kocha. Zawsze stawał za mną, przepraszał za złe zachowanie. Czasem tylko jak już marudzilam to puszczaly mu nerwy. Moja przyjaciółka i jego matka mówią ze dają sobie rękę uciac, że on powiedział to w złości, ze jest na mnie wściekły ale zawsze mu na mnie zalezalo i ze nie można nagle kogoś przestać kochać. Poza tym, gdyby naprawde mnie przestał kochać to powiedziałby to spokojnie, bez zlosci, nie rozlaczalby się od razu po tym, powiedzialby to rodzicom i nie odwozil mnie wtedy do domu...

Jutro i tak się zobaczymy, musimy tak czy siak bo studiujemy razem. Co myślicie? Jestem głupia, wiem, ale kocham go i nie zamienilabym go na nikogo

Czasami brak polskich znaków, praszam!
__________________


jest taka miłość która nie umiera
choć zakochani uciekną od siebie
porzucona jak pies samotna
wierna nawet niewiernym na spacerze w niebie
Amiszonowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 19:59   #3328
201607040946
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Cytat:
Napisane przez mevoykaa Pokaż wiadomość
Ajajajaj! Też marzę o blondzie, takim rudawym lekko...niestety wciąż mam pewne obawy, że zniszczę włosy ( mam brąz naturalny ) i potem te odrosty nieładne
Ciemny czy jasny braz masz? Ja czekam na wieksze odrosty, naturalek rozjasniac nie bede musiala, pieknie chwyci taki sloneczny blond.
Jesli wybiore sie jutro do tego sklepu, to,.. ciekawe, jak bedzzie tym razem. Bo to P. mi pokazal kiedys ten sklep (tak, tak, farbowal swoje dlugie wlosy na czarno), raz juz bylam tak sama (dawno) i jak wyszlam, to prawie sie poplakalam, och ja wrazliwe dziewcze

drakan, biale uzyskalam z farbowanego cieplego brazu nie pamietam jak, ale rozjasnialam, potem znowu o 2 tony, potem popielata farba (Allwaves) i fioletowe plukanki.
A mialam taki kolor, z tym ze nawet jasny naturalny odrost wygladal jak czern
https://wizaz.pl/forum/attachment.ph...9&d=1371726044
201607040946 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-17, 22:15   #3329
Betii_
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 71
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

Hej

Wczoraj zaczęłam czytać książkę " Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i powiem wam trochę dało mi to do myślenia na temat mojego byłego związku i ewentualnie przyszłych.

Popełniłam chyba większość błędów z książki. Mężczyzna powinien być częścią mojego świata a nie całym nim. Dlatego gdy ze mną zerwał rozpadło się moje życie bo on nim był. W przypadku nowej relacji nie zamierzam już popełniać tego błędu. Będę się realizować a nie rezygnować ze swoich marzeń

Ogólnie wyniosłam z książki także to że trzeba siebie samą szanować i nie pozwalać im się traktować inaczej niż same byśmy chciały a jeżeli on tego nie robi to do widzenia.


Dzisiaj zrobiłam też coś czego nigdy nie robiłam. Dosłownie goniłam za facetem Desperacja jakaś
Będąc wieczorem w kościele zwróciłam uwagę na pewnego przystojnego faceta miło było popatrzeć. Wracając do mieszkania przypadkiem się spotkaliśmy, nasze spojrzenia również ale On przyspieszył kroku. Okazało się że idziemy w tym samym kierunku. Zapewne słyszał dochodzące za sobą sapanie ze zmęczenia i stukot bucików Ale mimo starań nie mogłam go dogonić. Zrezygnowana zwolniłam przy bloku. Los zesłał mi niespodziankę ponieważ On mieszka w tym samym bloku co ja i poczekał na mnie przytrzymując drzwi W milczeniu każdy udał się do swoich mieszkań (chyba mieszka nade mną) ale historia ta poprawiła mi humor na cały wieczór Ja goniąca za facetem
Betii_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-18, 01:48   #3330
taktaktoja
Raczkowanie
 
Avatar taktaktoja
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 308
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII

A ja niedawno uświadomiłam sobie,że brakuje mi seksu.Nie,że z eksem bo to akurat nam średnio szło.I tak się zastanawiam czy mi to przejdzie,czy będzie tylko gorzej Niby to żaden problem,ale nie wiem,czy nadaje się na jednorazowe przygody A załatwianie tego we własnym zakresie,że tak ujmę,nie jest dla mnie do końca satysfakcjonujące Brakuje mi tej całej otoczki,nieprzewidywalnoś ci,emocji,pożądania i interakcji. I co z tą Polską ?
__________________
braknie mi słów i powiem Prawdę :
jesteśmy stworzeni dla siebie
ja dla siebie
ty dla siebie
odchodząc zawstydzona aż brzydka zrozum
że naprawdę razem można się tylko rozstawać

Edytowane przez taktaktoja
Czas edycji: 2013-11-18 o 01:50
taktaktoja jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:19.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.