Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7 - Strona 49 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-11-21, 10:05   #1441
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Położne (wspólne dla patologii i położnictwa) zaglądały zgodnie z planem
w żadnym częstochowskim szpitalu nie widziała nigdy takiego palnu
lekarze chodzą na obchód jak im się podoba (czyt. jak skończą kawusie czy inne ważne sprawy) pielęgniarki są zazwyczaj oburzone tym że w ogóle można czegoś od nich oczekiwać a że muszą pracować to już w ogóle jest skaranie boskie dla nich (nie dla wszystkich ale niestety dla zdecydowanej większości)
Warunki u mnie bardzo zbliżone chociaż ostatnio dowiedziałam się że w szpitalu w którym zmuszona będę rodzić dają tylko dwa posiłki... śniadanie takie jak opisałaś i obiado-kolację która podobno jest ciężka do zidentyfikowania.
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:07   #1442
forester
Zadomowienie
 
Avatar forester
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Z lasu :)// Poznań
Wiadomości: 1 156
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Ambrella jaki wnikliwy reportaż jak patrzę na zdjęcia tego jedzenia, to cieszę się, że ja jak mnie boli albo coś przeżywam to nie jestem głodna
Agatka chyba każda z nas ma obawy natury finansowej, ale nie ma co się martwić na zapas. Będziesz miała trochę czasu, więc zawsze będziesz mogła pokombinować jak tu kupić coś taniej
forester jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:10   #1443
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Dziewczyny wiecie co trochę Wam zazdroszczę , że tyle rzeczy dostajecie .
Wczoraj gadałam z koleżką ona ma termin na luty i ma tylko śpiochy, dresik i sweterek kupione . Pytałam się czy nie obawia się , że nie zdąży wszystkiego kupić powiedziała , że jak coś rzuca hasło i jej rodzice kupią .
U moich rodziców finansowo ciężko teraz dali nam dom a sami wyremontowali sobie mniejszy dom obok . Cała kasa tam poszła . Mama teraz też nie zarabia bo pilnuję babci, która jest chora i musiała zrezygnować z pracy . Jeszcze rok temu miała kasę za opiekę teraz jej się nie należy .
Teściowe nawet się nie interesują czy coś pomóc czy coś kupić . Jak ostatanio mówiliśmy , ze wózek zamówiliśmy to usłyszałam " że za jej czasów tak wcześnie nic się nie kupowało tylko po porodzie " Każdą rzecz jaką mam musiałam sama kupić . Do tego mój mąż nie chcę żadnych używanych więc musieliśmy wszystko nowe . Jedynie te ciuszki co dostałam dwie torby .
I mama zaoferowała się , ze kupi mi wyprawkę na wyjście ze szpitala dla małego .
Rodzice pomagają nam jak mogą teraz np. tata pokój mi robi .
Ale trochę tak zazdroszczę , że tak naprawdę dużo z Was dostało tyle rzeczy.
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:12   #1444
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

czesc dziewczyny
ja w końcu po spokojnej nocy bo Alus lepiej się czuje i spał u siebie dzis. Ale żeby nie było za rózowo to obsikał łóżko

królowa_nilu - no a ciuszki i rożek lub kocyk dla bąbla do szpitala?? Bo ja przy Alku miałam i teraz też chciałam zabrać

Rozpakowałam paczke od r_p77 i teraz wiem czemu niektóre pisały że majtki siatkowe są beznadziejne. Ja chyba nie skorzystam z tych co przyszły bo poprzednio miałam zupełnie inne i te kupie. http://www.☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠☠.pl/dd/dla-dz...0-44-4594.html miałam takie i one były jak normalne majtasy tylko z cienkiej elastycznej siateczki. Nie zwijały się, nie spadały, nie miały nogawek (!) i po wypraniu i wyciśnięciu w ręcznik papierowy były suche. Polecam!!!
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:14   #1445
sweet_vintage
Rozeznanie
 
Avatar sweet_vintage
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 572
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Ejani, dziękuje bardzo. Obecnie leci mi 31 tc wiec brzuszek mam już większy

Ja w ogóle chyba na razie wypieram myśl o pakowaniu torby, bo jeszcze nawet nie kupiłam tej całej aptecznej wyprawki... Czas najwyższy, by sie za to zabrać.

Od 2 tygodni w ogóle czuje sie ociężała, cieżko mi sie oddycha i szybko mnie łapie zadyszka. Na SR położna powiedziała, ze od 28 tygodnia organizm matki musi wyprodukować i przytoczyć o 40% więcej krwi! stad właśnie to zmęczenie. Ale podobno ma sie to unormowac, gdy organizm sie przyzwyczai i bedzie lepiej


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
od 29.01.2014 jestem mamą!

mój blog ciążowo-dzieciowy www.inspiracjemamy.blogsp ot.com

instynkt macierzyński jest przereklamowany.... http://www.inspiracjemamy.blogspot.c...nski-jest.html
sweet_vintage jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:14   #1446
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez malaMigotkAaa Pokaż wiadomość
I jak po parowkac??

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Po parówkach z szynki na kolacje 2szt. + łyżka musztardy wynik - 98.
Tak więc chyba możemy wcinać

Na 13 mam diabetologa dzisiaj. Ciekawe co powie ciekawego i nowego. Dam znać.
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:16   #1447
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

jestem strasznie śpiąca i próbowałam się drzemnąć chwilkę ale jedynie co to kręciłam się z boku na bok przez 30 minut więc to chyba sensu nie ma .... a potem znowu o 18 będą mi się oczy zamykały ...
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:17   #1448
demonyianioly
Rozeznanie
 
Avatar demonyianioly
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 954
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Jak czytam te opisy porodów to dla mnie strasznie niekomfortowe, te czynności przed...
Ogólnie mogę powiedzieć, że to nie jest moja pierwsza ciąża. Poprzednia zakończyła się szpitalem w 8 tc i łyżeczkowaniem. Moje doświadczenia :
byli studenci - nie zgadzałam się na żadne badania w ich obecności, dla mnie to krępujące. Nie mam kompleksów, ale nie leży mi to po prostu.
Zabieg łyżeczkowania miałam w moim ubraniu, tzn bluzkę swoją, miałam chyba pomalowane paznokcie i nikt tego nie skomentował.
Ogólnie nie chcę tego wspominać, ale oddziały związane z "tymi" częściami ciała wzbudzają we mnie ogromny brak komfortu i intymności.
Jeśli chodzi o lewatywę, to wolę dwa dni przed jeść chudziutko niż mieć filtrowana pupę:/
Znajoma rodziła niedawno i też z pazurami pomalowanymi jechała, w pełnym makijażu. Nie miała lewatywy, więc to pewnie zależy od szpitala.
Co do ogolenia będę musiała udać się do kosmetyczki. Sama sobie pewnie dokładnie tego nie wykonam przy takim rozmiarze brzusia.

Szlafroka nie posiadam ani jednego. Zastanawiam się właśnie czy jest sens kupowania takiego grubasa??
Wszyscy piszą, że jest bardzo ciepło na takich oddziałach, nie chcę wyrzucić pieniędzy. W domu zakładam sweter jeśli mi chłodno, mam kilka takich egzemplarzy do spania.

http://allegro.pl/koszula-nocna-ciaz...705372461.html tu koszule jakie wybrałam, kolor czerwony
__________________
wymiana kosmetyczna :
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...0#post48628710
MIKOŁAJ

Edytowane przez demonyianioly
Czas edycji: 2013-11-21 o 10:20
demonyianioly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:19   #1449
mengazhu
Zadomowienie
 
Avatar mengazhu
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: lubuskie
Wiadomości: 1 180
GG do mengazhu
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiecie co trochę Wam zazdroszczę , że tyle rzeczy dostajecie .
Jeśli w czymkolwiek Cie to pocieszy to my nic nie dostaniemy od innych. Wszystko nasze. Wraca. Wynorane jak nie wiem co.

I jeszcze co jakiś czas, na szczęście rzadko się widzimy, teściowa raczy mi wypomnieć, że znów mam nowy ciuch ciążowy kupiony. Nie myśląc w ogóle, że to druga ciążą, że zostało z pierwszej, że mam siostrę, która też niedawno w ciązy chodziła. I zwyczajnie się wymieniamy :/
Jakiś chyba dół dziś mnie dopadł...
__________________
Kto chce, szuka sposobu,
kto nie chce - szuka powodu.

Edytowane przez mengazhu
Czas edycji: 2013-11-21 o 10:31
mengazhu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:19   #1450
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

majteczki-higieniczne-poporodowe-roz-40-44-4594.jpg link sie nie dodał to zdjecie dodam tych fajnych majtasów dla zainteresowanych
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:23   #1451
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez sweet_vintage Pokaż wiadomość
Obecnie leci mi 31 tc wiec brzuszek mam już większy
Ja w ogóle chyba na razie wypieram myśl o pakowaniu torby, bo jeszcze nawet nie kupiłam tej całej aptecznej wyprawki... Czas najwyższy, by sie za to zabrać..
u mnie 30 tc i torbę mam zamiar spakować po nowym roku. wcześniej nie widzę potrzeby... muszę tylko pod koniec roku wyprać koszule nocne, rożek i pieluszki tetrowe. a rzeczy apteczno-kosmetyczne też zostawiam na okres grudniowy/świąteczny. Tak żebym na początku stycznie miała już wszytko gotowe

---------- Dopisano o 10:23 ---------- Poprzedni post napisano o 10:20 ----------

Cytat:
Napisane przez demonyianioly Pokaż wiadomość
Szlafroka nie posiadam ani jednego. Zastanawiam się właśnie czy jest sens kupowania takiego grubasa??
Wszyscy piszą, że jest bardzo ciepło na takich oddziałach, nie chcę wyrzucić pieniędzy. W domu zakładam sweter jeśli mi chłodno, mam kilka takich egzemplarzy do spania.
ja się zaopatrzyłam w misiowy szlafrok ale do domu żebym w nocy wstając do małej nie marzła a do szpitala myślę że kupie jakiś byle jaki cienki w SH i koszule nocną taką na poród też w SH kupie za parę groszy...
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:24   #1452
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 702
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Witam Was dziewczynki!

Piszę rzadko, bo praca i zajęcia po pracy ale podczytuję Was regularnie.

Amberella - patrzę na te zdjęcia i uważam że te śniadania i kolacje to jest po prostu skandal. Jak firma cateringowa może mieć czyste sumienie serwując ludziom coś takiego to jedzenia. Łyżka twarożku na kolację, zapewne najtańszego, to się w głowie nie mieści! Szynka śniadaniowa o kolorze bliżej niezidentyfikowanym, też wygląda na to że firma idzie po kosztach. To jest straszne i bardzo smutne.

Zdaję sobie sprawę że szpital nie dostaje dużo pieniędzy na wyżywienie, ale serwowanie czegoś takiego na talerzyku z napisem "służba zdrowia" to jest po prostu kpina :/

O tym żeby pewnie dostać szczegółowy jadłospis (wraz ze składem - ciekawa jestem przede wszystkim tego "dżemu" i z czego on jest zrobiony) to pewnie nie ma mowy?

Najgorsze że ludzie którzy leżą w szpitalach i nie mają rodziny która ich odwiedza są skazani albo tylko na takie jedzenie, albo na dokarmianie w stołówkach.
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:25   #1453
Lusso
Raczkowanie
 
Avatar Lusso
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 263
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez AgatkaL Pokaż wiadomość
Źle dziś spałam, dopiero nad ranem porządnie zasnęłam i dopiero co wstałam.
Jakoś strasznie męczy mnie myśl, jak to będzie teraz finansowo. Te pensje z ZUSu nie będą takie na jakie liczyłam, potem to wogóle 80%, a my samych opłat mamy 2 tys. Ogrania mnie panika jak o tym pomyślę
Ja to bym chciała aby Zus mi wypłacił pieniądze bez opóźnień bo też ogarnia mnie panika jak myślę o wydatkach

Spałam ok ale jak się obudziłam to mnie krzyż okropnie bolał że nie wiedziałam jak mam leżeć i dziwnie mnie bolało krocze na razie mi lepiej ale nie lubię takich sytuacji.

Ja już jakiś czas temu wrzuciłam parę rzeczy do torby małe wersje kosmetyków kupiłam w Rossmannie szkoda było mi pieniędzy bo kosztowały tyle co normalne opakowania ale nie chciało mi się bawić w przelewanie już jest ręcznik koszula szlafrok i kapcie kąpielowe.
Lusso jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:27   #1454
mengazhu
Zadomowienie
 
Avatar mengazhu
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: lubuskie
Wiadomości: 1 180
GG do mengazhu
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

[1=830b3402b90be91bee3a8a4 ac8547146eb396896_6583840 e13f22;43815519]patrzę na te zdjęcia i uważam że te śniadania i kolacje to jest po prostu skandal. Jak firma cateringowa może mieć czyste sumienie serwując ludziom coś takiego to jedzenia. Łyżka twarożku na kolację, zapewne najtańszego, to się w głowie nie mieści! Szynka śniadaniowa o kolorze bliżej niezidentyfikowanym, też wygląda na to że firma idzie po kosztach. To jest straszne i bardzo smutne.

Zdaję sobie sprawę że szpital nie dostaje dużo pieniędzy na wyżywienie, ale serwowanie czegoś takiego na talerzyku z napisem "służba zdrowia" to jest po prostu kpina :/

O tym żeby pewnie dostać szczegółowy jadłospis (wraz ze składem - ciekawa jestem przede wszystkim tego "dżemu" i z czego on jest zrobiony) to pewnie nie ma mowy?

Najgorsze że ludzie którzy leżą w szpitalach i nie mają rodziny która ich odwiedza są skazani albo tylko na takie jedzenie, albo na dokarmianie w stołówkach.[/QUOTE]

Jest tez coś takiego jak np. sanepid, który wydaje normy żywieniowe. Kazda firma cateringowa musi miec próbki swoich produktów a także na papierze przygotowane co i jak. CO z czego, jak ze składem, kaloriami. Zawsze winimy firmy cateringowe ale naprawdę oni tylko sa podwykonawcami racji żywieniowych. Góra wszystko ustala :/
__________________
Kto chce, szuka sposobu,
kto nie chce - szuka powodu.
mengazhu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:28   #1455
ejani
Zadomowienie
 
Avatar ejani
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 1 582
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ile pakujecie toreb do szpitala?
I jakiej wielkości te torby?
Duże na kółkach bierzecie, czy jakie?

Bo czasami słyszę takie rzeczy, że torby powinny być dwie - dla dziecka i dla mamy.
A jak jedna to nie powinna być za duża bo szpitalu mogą marudzić, że za dużo miejsca się zajmuje
mam jedną małą podróżną (taka co może być podręczna), jak się nie zmieszczę to mam wielką na ramię i tam wrzucę resztę

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
Mój sobie codziennie otwiera szafkę ze słodyczami (mamy jeszcze pralinki z wesela itd) i zajada na moich oczach mówiąc: "jak fajnie, że ni emożesz ich jeść - więcej dla mnie"

niech zgadnę i jeszcze myśli, że Cie wspiera w ten sposób, czy to po prostu złośliwe? ech, panowie...

Cytat:
Napisane przez cayenneOna Pokaż wiadomość
Witam się wieczorne z bólami brzucha
Jak czytam co pakujecie, to za głowę się łapie, jeszcze nie jestem na to gotowa. U nas w szpitalu dla maluszka można wziąć parę par maleńkich skarpetek. A dla mamy majtasow nie trzeba, jeśli chce się nosić jednorazowki, jeśli bawełniane, to trzeba. Reszta tylko rzeczy osobiste, typu kosmetyki czy wygodne ciuchy, evtl szlafrok. No i staniki to karmienia jak się chce karmić. Dzidziusie mają zapewnione wszelkie śpiochy i pampersy. Chyba się zmieszczę w najmniejszą torbę podróżna )
u nas też dla dziecka tylko kilka drobiazgów ("kilka pieluch, chusteczki, ubranka na wyjście") a i dla mamy niewiele- oczywiście jeśli mam dobre dane, bo to z jakiegoś forum na necie ściągnęłam

Cytat:
Napisane przez agacia_cz Pokaż wiadomość
w weekend miałam skurcze, dostałam luteinę, no i czekamy, a ja jeszcze nic nie mam gotowego
oj, biedaku oby nic się z tego nie rozkręcało na razie

ale jesteś w szpitalu, czy wypuścili Cię?

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Po co się używa Tantum Rosa po porodzie?
jest antybakteryjne i pomaga się goić ranom, usuwa zapachy i stany zapalne

Cytat:
Napisane przez senira666 Pokaż wiadomość
Ja musze miec wszystko swoje nawet np leki przeciwbólowe bo szpital mi nie da. Az dziwne ze mi łóżka swojego nie każą przywozić. ....

XXI wiek?

Cytat:
Napisane przez demonyianioly Pokaż wiadomość
Dla ducha nie do końca się zgodzę, bo w pupkę dostałam nieźle. Choć to jak w zasadzie jest mi to obojętne świadczy, że albo zwariowałam i o tym nie wiem, albo ciąża zrobiła coś dobrego ze mną
Obym sobie nie wykrakała... tak bywa, że za tydzień hemoroidy, rozstępy, szyjka się skróci i spojenie rozpadnie
myślę, że nie ma się co nakręcać, że będzie gorzej, w końcu podobno są takie mityczne osoby, które ciążę przechodzą bezobjawowo, miło wiedzieć, że jedna jest prawdziwa

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Chciałam tylko poprzeć belle , ze ja też polecam kupić chociaż paczke pampersów 1.
mój chrześniak jak się urodził ważył 4100 g i nosił jedynki na sam początek były najwygodniejsze chociaż by ze względu na pępek . 2 kupili po tygodniu czy dwóch .

W ogóle jestem zła bo od szpitala nie mogę uzyskać informaCJI co potrzwebuję do szpitala . Na stronie nic nie piszę a na maila nie odpisali .
też tak slyszałam o tych pieluszkach od doświadczonych mamuś

a ze szpitalem mam podobnie- na stronie zero informacji, tylko jak się po oddziałach poszuka, to w neonatologii jest informacja, że w sprawie informacji co trzeba mieć ze sobą do przyjęcia na oddział trzeba dzwonic między 16 a 18. chyba nie muszę mówić, że żelek akurat wtedy się uaktywnia i od długiego czasu mi się nie udało?
__________________
Na tak wiele rzeczy nie mamy wpływu...
ejani jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:32   #1456
Lusso
Raczkowanie
 
Avatar Lusso
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 263
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Chyba mi cycoszki przez noc urosły jakieś balony mam hehe
Lusso jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:33   #1457
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez mengazhu Pokaż wiadomość
Jeśli w czymkolwiek Cie to pocieszy to my nic nie dostaniemy od innych. Wszystko nasze. Wraca. Wynorane jak nie wiem co.
Potwierdzam...u mnie to samo
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:37   #1458
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 702
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez mengazhu Pokaż wiadomość
Jest tez coś takiego jak np. sanepid, który wydaje normy żywieniowe. Kazda firma cateringowa musi miec próbki swoich produktów a także na papierze przygotowane co i jak. CO z czego, jak ze składem, kaloriami. Zawsze winimy firmy cateringowe ale naprawdę oni tylko sa podwykonawcami racji żywieniowych. Góra wszystko ustala :/
No ale tutaj to blisko jest do absurdu - co z tego że kolacja pewnie ma normy kalorii (to załatwia pieczywo), jak normalnie nie da się tym najeść? No jak można się najesć 1 łyżeczką twarożku, na kolację, i tak wytrzymać do rana? Można dać mniej pieczywa a więcej sera. I naprawdę te normy są takie, że pozwalają aby do śniadania i kolacji nie było żadnych owoców ani warzyw? Na żadnym zdjęciu nie ma nawet plastra pomidora czy sałaty, nie ma jabłka. Trąbi się o tym jak to trzeba zmieniać żywienie w podstawówkach, są programy typu pij mleko, jabłko za darmo dla każdego dziecka, a w szpitalu, gdzie leżą ludzie chorzy, którzy potrzebują naprawdę dobrej diety, idzie się po linii najmniejszego oporu, odhaczając tylko kalorie i czy danie spełnia "normy". Ja rozumiem że to jest biznes ale przydałoby się w tym wszystkim serce.
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:37   #1459
sadlaczyca
Raczkowanie
 
Avatar sadlaczyca
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: z głębokiego podlasia :)
Wiadomości: 452
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Amberella Pokaż wiadomość
Całkiem nie, ale są już normalnie - kilka do kilkanaście razy dziennie. Kroplówkę z fenoterolem dostałam jak skurcze były regularne, tak co 5 minut. Okropnie się wtedy bałam, że zaraz urodzę.
Cieszę się, że dziś już lepiej się czujesz. Wysyłam Ci masę pozytywnych myśli, by było jak najlepiej i by maluszek został w brzuchu przynajmniej ze 3 tygodnie . Choć 34 tydzień to już tak raczej bezpiecznie. A sterydy na płucka dostałaś? Nie pamiętam już. Ile waży Twój synek?
U nas w szpitalu fenka w tabletkach już nie podają .
Kochana, dziękuję za miłe słowa Odsyłam pozytywne fluidy również w Twoją stronę
U mnie skurcze jak już są to są regularne, co 4-5min. I za każdym razem ja mam stan przedzawałowy, że to już poród. Ale mijają po jaimś czasie, oddychanie przeponowe bardzo pomaga. Sterydów nie dostałam, nie miałam też ani jednego usg, więc nie wiem ile Maleństwo waży Za każdym razem mówiono mi, że muszą być przynajmniej dwa dni bez skurczów, żeby zrobić usg, podobno usg pobudza macicę do skurczów. Więc ostatnie takie badanie miałam we wrześniu- połówkowe. A ja bardzo bardzo bym chciała wiedzieć ile dzieć waży.

Powiem Ci jeszcze, że w porównaniu do mojego szpitala, Twój wydaje się całkiem luksusowy Np my dostawaliśmy max dwie kromki chleba plus pół jajka na twardo i plaster sera na kolacje Nie było czajników na oddziale, lodówka zepsuta. Jak chciałaś herbatę to szłaś do położnych z prośbą żeby Ci zalały. Ja się schytrzyłam i wzięłam czajnik z domu.
Aaa i nie wiem czy dobrze zauważyłam na zdj - miałaś rogala z motherhood? Bo ja mam takiego samego, tzn ten sam kolor

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Teściowe nawet się nie interesują czy coś pomóc czy coś kupić . Jak ostatanio mówiliśmy , ze wózek zamówiliśmy to usłyszałam " że za jej czasów tak wcześnie nic się nie kupowało tylko po porodzie " Każdą rzecz jaką mam musiałam sama kupić .
O to to U mnie dokładnie to samo.
Cytat:
Napisane przez demonyianioly Pokaż wiadomość
Ogólnie nie chcę tego wspominać, ale oddziały związane z "tymi" częściami ciała wzbudzają we mnie ogromny brak komfortu i intymności.
W moim szpitalu jest kompletny brak poszanowania prywatności i intymności, PRL pełną gębą.
__________________
Smerf 16.01.2014
Crazy Little Thing Called Love
sadlaczyca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:41   #1460
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

mengazhu u mnie jedyny plus ,że teściowe w niczym się nie wtrącają . Ale tego wózka nie może przeżyć i co z tego , że i tak musimy za nim czekać . Powinno po porodzie się kupić i już . Ciekawe co by powiedziała jakby zobaczyła moje zakupy jakie mamy już do małego
Tak samo jak ciągle słyszę " po co kupujesz tyle jak na pewno coś dostaniesz "
Ta nie wiem od kogo dostanę .. jakbym tak miała liczyć na kogoś to moje dziecko pewnie by nie miało co założyć .
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:42   #1461
nattalli
Rozeznanie
 
Avatar nattalli
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Oslo
Wiadomości: 531
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
O matko....zatrucie ciążowe? A czym się ono objawiło że lekarz ma takie przypuszczenia? Bo osłabienie, zawroty głowy i skoki ciśnienia to dużo z nas ma
Cytat:
Napisane przez Le La Pokaż wiadomość
Ooo kurcze....ale to jeszcze nic pewnego. Kochana trzymam kciuki, zeby bylo wszystko dobrze. A czemu dopiero w piatek?? Nie da rady dzisiaj albo jutro????
cześć dziewczyny, ochłonęłam trochę już i dziękuję za wsparcie;*
już odpowiadam na pytania. Lekarz podejrzewa zatrucie ciążowe ponieważ na początku ciąży miałam wysokie ciśnienie ale zbagatelizował to i uznał że to stres przed wizytą później moje ciśnienie było ok chociaż w tej górnej normie. A wczoraj moje ciśnienie wynosiło 125/94 i puls 118, spytał się czy czymś się denerwuje czy coś mnie boli odpowiedziałam że nie, więc zważył mnie zrobił usg, wypełniał papiery a ja miałam siedzieć na krześle przez 20 minut i po tym czasie miał mi zmierzyć 2 raz ciśnienie i wyszło 139/94 i puls wyższy już nie pamiętam no i mówi że nie dobrze że nie spada, zadzwonił do ambulatorium jak mój mocz bo akurat badali i mówi że ok, no i sie pyta pierwszy raz w ciągu całej ciąży jak sie czuję to mu mówię że w miarę ok, zdarzyły mi się ostatnio dwie sytuacje że się przewróciłam, w sensie straciłam panowanie nad ciałem na dosłownie 2 sekundy i tyle wystarczyło żeby się potłuc dosyć porządnie i mówię mu że nie zasłabłam chyba, poprostu takie dziwne to było no i że czesto mam tak że czuję się dobrze i nagle robię się blada zaczyna mi bić serce szybko i musze się położyć na chwilę bo czuję że odlecę. Na to on że to trzeba zbadać i skieruje mnie do szpitala i zobaczymy co tam powiedzą, zdziwiło mnie to bo w Norwegii żeby dostać się na badania do szpitala w ciąży musi zdarzyć się cud lub poważna choroba. No i dzwoni przy mnie do jakiejś kobiety i pyta się czy mogą mi zrobić te badania w przyszłym tygodniu a ona na to żebym przyszła w piątek i zobaczymy wtedy czy się potwierdzą jego przypuszczenia. Doktor ogólnie był z lekka wystraszony zaczął koło mnie biegać i dopytywac sie jakie badania mi wykonywal, jak się okazało że nie pobierał mi wymazu z nosa, buzi i pochwy to zaraz skoczył po "narzędzia" i od razu na poczekaniu robił wszystko i tłumaczył mi że mogli by mieć w szpitalu pretensje że tych badań nie miałam. ale nie wiem co one mają stwierdzać... No i na koniec w dwóch ostatnich zdaniach powiedział mi dopiero: "Musimy sprawdzić czym spowodowane sa te objawy bo ja podejrzewam że mogło dojść do zatrucia ciążowego"a ja zbaraniałam... tlumaczyłam sobie skierowanie do szpitala i tam lekarz opisuje cala historię ciąży i min pisze że zgłaszałam omdlenia, mam wysokie ciśnienie, byly problemy z moczem ale już jest ok no i było zdanie; "czy to stan przed rzucawkowy?" i prosi o konsultacje. Poszłam do domu zadzwoniłam do męża popłakałam się z bezsilności, a w domu sprawdziliśmy o co konkretnie chodzi i informacje chociaż straszne uspokoiły mnie bo już wiem czego mogę się spodziewać. Ale ciągle toważyszy mi myśl że to tylko podejrzenie i musi być dobrze, Od wczoraj w warunkach domowych moje ciśnienie to mniej więcej 116-110/70-80 z tym że leżę w łóżku. Nie nakręcam sie, już nie panikuję ale gdzieś w zakamarkach i tak czai się strach
__________________
28.02.2011:ksiadz :

26.05.2013 II kreseczki

http://www.suwaczki.com/tickers/c55fs65gkig2xlf5.png
nattalli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:47   #1462
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Amberella jak patrze na fotki posiłków to pełen wypas w porównaniu czym nas zywili w szpitalu 3 lata temu. Na śniadanie i kolacje prawie zawsze były 2 kromki chleba, kawałek mixełka (tak to sie dokładnie nazywało) i dwa plasterki wędliny wyglądajacej jak mortadela lub jak mortadela z sinymi plamami (dowiedziałysmy sie ze to dodatek konserwowych pieczarek). Zamiast tych plasterków była kiedyś połowa serdelka (tak tak ta gruba parówka którą sie czasem pieskom kupuje bo kosztuje kilka zł/kg ) albo marmolada bez sladu owoców. Drugie dania to cos typu jajka na twardo w sosie musztardowym, albo inna breja. Najlepsze z tego wszystkiego były zupy. Ale koleżanka rodziła teraz we wrześniu i mówiła ze jedzenie troche lepsze, bo ich w jakies gazecie obsmarowali. Mam nadzieje
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:47   #1463
upadly_aniol00
Zakorzenienie
 
Avatar upadly_aniol00
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 10 302
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

uciekam na zakupy i do SR . Życzę miłego dnia
__________________
upadly_aniol00 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:48   #1464
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez demonyianioly Pokaż wiadomość
Dzieńdobry wszystkim



Ja miałam plan tam rodzić, jednak po obcięciu funduszy od byłego narzeczonego musiałam zdecydować się na inny szpital.


Dla ducha nie do końca się zgodzę, bo w pupkę dostałam nieźle. Choć to jak w zasadzie jest mi to obojętne świadczy, że albo zwariowałam i o tym nie wiem, albo ciąża zrobiła coś dobrego ze mną
Obym sobie nie wykrakała... tak bywa, że za tydzień hemoroidy, rozstępy, szyjka się skróci i spojenie rozpadnie
Oj lepiej żeby nie. Nie kracz! Niech ten czas już do końca zleci Ci bez problemów
Chociażby dla tych wszystkich cudownych powiedzonek o ciązy
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:48   #1465
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Jakoś mi tak dziwnie jest i dopadło mnie takie nie wiem co... Dotarło do mnie że za chwile stanie sie coś od czego nie ma odwrotu i nie wiem czy ja jestem na to gotowa- chyba nie. Wydaje mi sie jakbym wszystko z boku obserwowała i jakby to dotyczyło jakiejs innej osoby a nie mnie. Jakoś tak mi dziwnie jest i takie głupie uczucie
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:49   #1466
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

[1=830b3402b90be91bee3a8a4 ac8547146eb396896_6583840 e13f22;43815730]No ale tutaj to blisko jest do absurdu - co z tego że kolacja pewnie ma normy kalorii (to załatwia pieczywo), jak normalnie nie da się tym najeść? No jak można się najesć 1 łyżeczką twarożku, na kolację, i tak wytrzymać do rana? Można dać mniej pieczywa a więcej sera. I naprawdę te normy są takie, że pozwalają aby do śniadania i kolacji nie było żadnych owoców ani warzyw? Na żadnym zdjęciu nie ma nawet plastra pomidora czy sałaty, nie ma jabłka. Trąbi się o tym jak to trzeba zmieniać żywienie w podstawówkach, są programy typu pij mleko, jabłko za darmo dla każdego dziecka, a w szpitalu, gdzie leżą ludzie chorzy, którzy potrzebują naprawdę dobrej diety, idzie się po linii najmniejszego oporu, odhaczając tylko kalorie i czy danie spełnia "normy". Ja rozumiem że to jest biznes ale przydałoby się w tym wszystkim serce.[/QUOTE]
Pół biedy jak idziesz na 3 dni rodzisz i wychodzisz. Ale na patologii jedzenie takie samo, a tam dziewczyny leżą tygodniami.
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:54   #1467
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez nattalli Pokaż wiadomość
cześć dziewczyny, ochłonęłam trochę już i dziękuję za wsparcie;*
już odpowiadam na pytania. Lekarz podejrzewa zatrucie ciążowe ponieważ na początku ciąży miałam wysokie ciśnienie ale zbagatelizował to i uznał że to stres przed wizytą później moje ciśnienie było ok chociaż w tej górnej normie. A wczoraj moje ciśnienie wynosiło 125/94 i puls 118, spytał się czy czymś się denerwuje czy coś mnie boli odpowiedziałam że nie, więc zważył mnie zrobił usg, wypełniał papiery a ja miałam siedzieć na krześle przez 20 minut i po tym czasie miał mi zmierzyć 2 raz ciśnienie i wyszło 139/94 i puls wyższy już nie pamiętam no i mówi że nie dobrze że nie spada, zadzwonił do ambulatorium jak mój mocz bo akurat badali i mówi że ok, no i sie pyta pierwszy raz w ciągu całej ciąży jak sie czuję to mu mówię że w miarę ok, zdarzyły mi się ostatnio dwie sytuacje że się przewróciłam, w sensie straciłam panowanie nad ciałem na dosłownie 2 sekundy i tyle wystarczyło żeby się potłuc dosyć porządnie i mówię mu że nie zasłabłam chyba, poprostu takie dziwne to było no i że czesto mam tak że czuję się dobrze i nagle robię się blada zaczyna mi bić serce szybko i musze się położyć na chwilę bo czuję że odlecę. Na to on że to trzeba zbadać i skieruje mnie do szpitala i zobaczymy co tam powiedzą, zdziwiło mnie to bo w Norwegii żeby dostać się na badania do szpitala w ciąży musi zdarzyć się cud lub poważna choroba. No i dzwoni przy mnie do jakiejś kobiety i pyta się czy mogą mi zrobić te badania w przyszłym tygodniu a ona na to żebym przyszła w piątek i zobaczymy wtedy czy się potwierdzą jego przypuszczenia. Doktor ogólnie był z lekka wystraszony zaczął koło mnie biegać i dopytywac sie jakie badania mi wykonywal, jak się okazało że nie pobierał mi wymazu z nosa, buzi i pochwy to zaraz skoczył po "narzędzia" i od razu na poczekaniu robił wszystko i tłumaczył mi że mogli by mieć w szpitalu pretensje że tych badań nie miałam. ale nie wiem co one mają stwierdzać... No i na koniec w dwóch ostatnich zdaniach powiedział mi dopiero: "Musimy sprawdzić czym spowodowane sa te objawy bo ja podejrzewam że mogło dojść do zatrucia ciążowego"a ja zbaraniałam... tlumaczyłam sobie skierowanie do szpitala i tam lekarz opisuje cala historię ciąży i min pisze że zgłaszałam omdlenia, mam wysokie ciśnienie, byly problemy z moczem ale już jest ok no i było zdanie; "czy to stan przed rzucawkowy?" i prosi o konsultacje. Poszłam do domu zadzwoniłam do męża popłakałam się z bezsilności, a w domu sprawdziliśmy o co konkretnie chodzi i informacje chociaż straszne uspokoiły mnie bo już wiem czego mogę się spodziewać. Ale ciągle toważyszy mi myśl że to tylko podejrzenie i musi być dobrze, Od wczoraj w warunkach domowych moje ciśnienie to mniej więcej 116-110/70-80 z tym że leżę w łóżku. Nie nakręcam sie, już nie panikuję ale gdzieś w zakamarkach i tak czai się strach
Ja pierdzielę, aż mi samej się słabo zrobiło po przeczytaniu. A od dawna masz takie dolegliwości blisko-omdleniowe? Może to będzie coś związane z kardiologią - bo ja również co jakiś czas miewam takie napadowe częstoskurcze serca (raptem zaczyna szybko mi bić, tak do 150 u/min i trwa to ok min.) i też muszę się położyć na boku bo słabo mi się robi i cała klatka piersiowa lata - ale ja mam to z niedomykalności zastawki czy coś tam i mam skierowanie przez to na cc.

Hmmm.... ciekawe co u Ciebie jest grane. Niech biorą Cię do tego szpitala i przebadają dokładnie, tak byłoby najlepiej.

---------- Dopisano o 10:54 ---------- Poprzedni post napisano o 10:53 ----------

Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
Jakoś mi tak dziwnie jest i dopadło mnie takie nie wiem co... Dotarło do mnie że za chwile stanie sie coś od czego nie ma odwrotu i nie wiem czy ja jestem na to gotowa- chyba nie. Wydaje mi sie jakbym wszystko z boku obserwowała i jakby to dotyczyło jakiejs innej osoby a nie mnie. Jakoś tak mi dziwnie jest i takie głupie uczucie
Normalka - ja mam tak codziennie
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:56   #1468
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Mikołaj wysyła wizażowym ciotkom powitalnego porannego kopniaka prosto w mamusine żebro!

katarzyniak gratulacje!

Amberella kapitalna galeria fotograficzna

Cytat:
Napisane przez upadly_aniol00 Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiecie co trochę Wam zazdroszczę , że tyle rzeczy dostajecie .
Wczoraj gadałam z koleżką ona ma termin na luty i ma tylko śpiochy, dresik i sweterek kupione . Pytałam się czy nie obawia się , że nie zdąży wszystkiego kupić powiedziała , że jak coś rzuca hasło i jej rodzice kupią .
U moich rodziców finansowo ciężko teraz dali nam dom a sami wyremontowali sobie mniejszy dom obok . Cała kasa tam poszła . Mama teraz też nie zarabia bo pilnuję babci, która jest chora i musiała zrezygnować z pracy . Jeszcze rok temu miała kasę za opiekę teraz jej się nie należy .
Teściowe nawet się nie interesują czy coś pomóc czy coś kupić . Jak ostatanio mówiliśmy , ze wózek zamówiliśmy to usłyszałam " że za jej czasów tak wcześnie nic się nie kupowało tylko po porodzie " Każdą rzecz jaką mam musiałam sama kupić . Do tego mój mąż nie chcę żadnych używanych więc musieliśmy wszystko nowe . Jedynie te ciuszki co dostałam dwie torby .
I mama zaoferowała się , ze kupi mi wyprawkę na wyjście ze szpitala dla małego .
Rodzice pomagają nam jak mogą teraz np. tata pokój mi robi .
Ale trochę tak zazdroszczę , że tak naprawdę dużo z Was dostało tyle rzeczy.
Ja też nic nie dostałam w sumie. Od sąsiadów dostaliśmy kojec, ale i tak chcieli się go pozbyć, a tak to wszystko kupiliśmy sami. Dziadków młody nie ma ani z jednej ani z drugiej strony, żadnej bliższej rodziny też nie mamy, wszyscy najbliżsi znajomi w Polsce
A czemu mąż nie chce używanych rzeczy?

[1=830b3402b90be91bee3a8a4 ac8547146eb396896_6583840 e13f22;43815519](...)
Amberella - patrzę na te zdjęcia i uważam że te śniadania i kolacje to jest po prostu skandal. Jak firma cateringowa może mieć czyste sumienie serwując ludziom coś takiego to jedzenia. Łyżka twarożku na kolację, zapewne najtańszego, to się w głowie nie mieści! Szynka śniadaniowa o kolorze bliżej niezidentyfikowanym, też wygląda na to że firma idzie po kosztach. To jest straszne i bardzo smutne.
Zdaję sobie sprawę że szpital nie dostaje dużo pieniędzy na wyżywienie, ale serwowanie czegoś takiego na talerzyku z napisem "służba zdrowia" to jest po prostu kpina :/
O tym żeby pewnie dostać szczegółowy jadłospis (wraz ze składem - ciekawa jestem przede wszystkim tego "dżemu" i z czego on jest zrobiony) to pewnie nie ma mowy?
Najgorsze że ludzie którzy leżą w szpitalach i nie mają rodziny która ich odwiedza są skazani albo tylko na takie jedzenie, albo na dokarmianie w stołówkach.[/QUOTE]
Szynka śniadaniowa? Heh, mój TŻ na coś takiego mówi mielonka z kota, a parę tygodni temu jak coś podobnego kupiłam to dostałam burę za oszczędzanie na jedzeniu, bo "w ciąży masz się odżywiać, a nie jakieś mielone ścięgna jeść".
Mnie z całej galerii spożywczej najmocniej zabił makaron z serem białym. Jak to jeść? Przecież to musi być suche jak diabli.

Cytat:
Napisane przez mengazhu Pokaż wiadomość
Jest tez coś takiego jak np. sanepid, który wydaje normy żywieniowe. Kazda firma cateringowa musi miec próbki swoich produktów a także na papierze przygotowane co i jak. CO z czego, jak ze składem, kaloriami. Zawsze winimy firmy cateringowe ale naprawdę oni tylko sa podwykonawcami racji żywieniowych. Góra wszystko ustala :/
Z tego co pamiętam, na pacjenta w szpitalu państwowym na normalnej diecie jest przeznaczone 8 zł dziennie na wyżywnienie. Firmy cateringowe wydają to, za co mają płacone. Gdyby miały płacone za dobre żarcie, dawałyby dobre żarcie, a że mają płacone tak a nie inaczej, to takie psie żarcie dają. Przecież wiadomo że większości ludzi leżącym w szpitalu rodzina jedzenie przynosi, więc placówki nie muszą się martwić, pacjenci z głodu nie popadają. A że u nas ciągle pacjentów traktuje się jak petentów, a nie klientów, żarcie jest i będzie do kitu.
Wogóle dla mnie to jest paranoja, że trzeba ludziom jedzenie do szpitala przynosić
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 10:58   #1469
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 702
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość
Amberella jak patrze na fotki posiłków to pełen wypas w porównaniu czym nas zywili w szpitalu 3 lata temu. Na śniadanie i kolacje prawie zawsze były 2 kromki chleba, kawałek mixełka (tak to sie dokładnie nazywało) i dwa plasterki wędliny wyglądajacej jak mortadela lub jak mortadela z sinymi plamami (dowiedziałysmy sie ze to dodatek konserwowych pieczarek). Zamiast tych plasterków była kiedyś połowa serdelka (tak tak ta gruba parówka którą sie czasem pieskom kupuje bo kosztuje kilka zł/kg ) albo marmolada bez sladu owoców. Drugie dania to cos typu jajka na twardo w sosie musztardowym, albo inna breja. Najlepsze z tego wszystkiego były zupy. Ale koleżanka rodziła teraz we wrześniu i mówiła ze jedzenie troche lepsze, bo ich w jakies gazecie obsmarowali. Mam nadzieje
Cytat:
Napisane przez sadlaczyca Pokaż wiadomość
Powiem Ci jeszcze, że w porównaniu do mojego szpitala, Twój wydaje się całkiem luksusowy Np my dostawaliśmy max dwie kromki chleba plus pół jajka na twardo i plaster sera na kolacje Nie było czajników na oddziale, lodówka zepsuta. Jak chciałaś herbatę to szłaś do położnych z prośbą żeby Ci zalały. Ja się schytrzyłam i wzięłam czajnik z domu.
Cytat:
Napisane przez lidkaa82 Pokaż wiadomość
Pół biedy jak idziesz na 3 dni rodzisz i wychodzisz. Ale na patologii jedzenie takie samo, a tam dziewczyny leżą tygodniami.
\

No ciśnienie samo skacze jak czytam takie rzeczy. To jest szpital, ja rozumiem że nie SPA, ale kurcze powinno się dbać o zdrowie pacjentów, nie tylko poprzez leczenie ale i poprzez żywienie. Mix margarynowy? To jest zdrowe? Jak można tak żywić człowieka przez dłuższy czas? Kolejne wzmianki i wszędzie tak samo - królują jajka, mortadele i serdelki. A warzywa? Owoce? To jest straszne. Autentycznie mnie to przeraża. Mój mąż będzie musiał mi codziennie przywozić świeże jedzenie.

Edytowane przez 830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22
Czas edycji: 2013-11-21 o 11:00
830b3402b90be91bee3a8a4ac8547146eb396896_6583840e13f22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-11-21, 11:00   #1470
lidkaa82
Zadomowienie
 
Avatar lidkaa82
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 1 201
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 7

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość

Z tego co pamiętam, na pacjenta w szpitalu państwowym na normalnej diecie jest przeznaczone 8 zł dziennie na wyżywnienie. Firmy cateringowe wydają to, za co mają płacone. Gdyby miały płacone za dobre żarcie, dawałyby dobre żarcie, a że mają płacone tak a nie inaczej, to takie psie żarcie dają. Przecież wiadomo że większości ludzi leżącym w szpitalu rodzina jedzenie przynosi, więc placówki nie muszą się martwić, pacjenci z głodu nie popadają. A że u nas ciągle pacjentów traktuje się jak petentów, a nie klientów, żarcie jest i będzie do kitu.
Wogóle dla mnie to jest paranoja, że trzeba ludziom jedzenie do szpitala przynosić
Ostatnio w dzień dobry tvn pokazywali kuchnie więzienną we włocławku gdzie na więźnia przeznaczone jest 5 zł i powiem Ci że jedzenie wygladało smacznie. Sam kucharz stwierdził ze przy żywieniu masowym ten koszt inaczej się rozkłada. Więc to 8 zł to nie jest mało wcale.
lidkaa82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.