|
|
#4741 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment LAUGH every day LOVE beyond words |
|
|
|
|
#4742 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 232
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
__________________
Keep calm and play squash
|
|
|
|
|
#4743 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
|
|
|
|
#4744 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Pamiętaj, że dobrze zrobiłaś i nigdy o tym nie zapominaj bo by Cie zniszczył psychicznie! Lepiej jak teraz wiesz, że sylwester spędzisz bez niego niż jakbyś żyła w przekonaniu, że spędzicie go razem a w dzień sylwestra by sie przestał odzywać ��✌️
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.[/QUOTE] uwierz mi, ze tam gdzieś w głębi tego rozumku ja wiem, że dobrze zrobiłam ale serce uważa co innego tęsknię jak cholera i nie będę udawać, że nie poza tym on się nie odzywa teoretycznie to dobrze mam mam czas żeby się ogarnąć a praktycznie to przechodzę przez etap kiedy chciałabym żeby o mnie walczył był obok, było jak dawniej;( ale nie będzie już nigdy ... Edytowane przez sandra1515 Czas edycji: 2013-12-27 o 12:33 |
|
|
|
#4745 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
|
Cytat:
Chcesz to napisz, zapytaj sie co u niego, ale nie wiem czy jest sens, nie wiem jak sie bd czuła jak Ci nie odpisze etc...wybierz lepsze zło 😘 Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment LAUGH every day LOVE beyond words Edytowane przez warriatka Czas edycji: 2013-12-27 o 12:38 |
|
|
|
|
#4746 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
szczerze? nawet przez myśl mi nie przeszło żeby napisać i się tak poniżać że jeszcze ja po tym wszystkim pisze to by oznaczało że nadal ma mnie w garści tęskni to powyżywam sie a jak ja wymiękne to przeprosi i powie żebym przyszła w wiadomym celu tak było zawsze dlatego nigdy w życiu ja do niego nie napisze bo to się nigdy nie skończy dalej będzie miał mnie w garści potęsknię i pomarzę w domowym zaciszu z dala od tego koszmaru ... ja chyba tęsknię za tym kim był kiedyś albo za jakąkolwiek bliskością sama już nie wiem ... |
|
|
|
|
#4747 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Pewnie tęsknisz po prostu za kimś zeby sie przytulić, pośmiać razem etc... Bo w sumie tego po rozstaniu tak naprawdę nam najbardziej brakuje. Ale nie myśl o Waszych dB chwilach tylko o tych złych 😋 Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment LAUGH every day LOVE beyond words |
|
|
|
|
#4748 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
właśnie staram się tak robić nawet psycholog mi to mówiła ale nie jest łatwo ale wiem że z tego da się wyjść przerabiałam to jak się rozstałam ale po 2 latach niestety to wymaga czasu i to nie mało ![]() może to co robię to urażona duma ze nie napisze ale po co? zdecydowałam się iść na przód nie ważne czy z nim czy bez niego a nie zataczać błędne koło co jest możliwe tylko z nim ... Edytowane przez sandra1515 Czas edycji: 2013-12-27 o 12:58 |
|
|
|
|
#4749 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment LAUGH every day LOVE beyond words |
|
|
|
|
#4750 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
w sumie to nie ogarniam co się dzieje chciałabym aby napisał ale po co? przecież ja i tak nie wrócę ... to chyba ze mna teraz sie coś dzieje a on niech się bawi to jedyne co w życiu potrafi hasta La vista , baby i tyle w temacie. |
|
|
|
|
#4751 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment LAUGH every day LOVE beyond words |
|
|
|
|
#4752 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 203
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Nie daj się temu, nie warto. Wiem, że proste to nie jest, ale dla siebie musisz. Mnie strasznie to boli, odzywają się we mnie tak mieszane uczucia, o których nigdy nie miałam pojęcia ...taki shake ...od miłości, do nienawiści (choć to może dziecinne), ale też żal, złość, rozczarowanie. Bardzo dobrze określiłaś słowo "rzecz", tak myślę, ze tak zostałam potraktowana. 3maj się. |
|
|
|
|
#4753 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
A u mnie za 2 godziny godzina "W"
(((
|
|
|
|
#4754 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 56
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
![]() Dziś jest dużo lepiej! Wyszłam na dłuuugi spacer, kupiłam sobie gazetę (jak z Myslovitz, "Ulicą pójdę wzdłuż. Kupię gazetę." ), trochę się zmęczyłam i dotleniłam, a później rozejrzałam się dookoła i poczułam nadzieję: "dziewczyno, masz 20 lat i życie przed sobą, dasz radę!" ![]() smutnaja88 - bądź silna! Trzymam kciuki! Edytowane przez anonimka77 Czas edycji: 2013-12-27 o 15:08 |
|
|
|
|
#4755 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 10
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
może i ja się wyżalę.... postaram się w wielkim skrócie.
Tęsknie za moim byłym.. strasznie, strasznie. Myslalam ze mam juz to za soba, choc szczerze powiem ze nie bylo dnia zebym o nim nie myslala. Zostawil mnie z dnia na dzien, kiedy niby uswiadomil sobie ze nie da rady ogarnac swojego zycia. Co gorsza nie odbierał ode mnie telefonu, to byla jakas groteska. Kiedy odbierał i chciałam się spotkac, porozmawiac sciemnial ze zobaczy czy da rade bo zawsze wraca do domu (sasiedniego miasta) ze siostra i zalezy o ktorej ona skonczy prace. Oczywiscie czekalam jak glupia a on nawet nie dzwonil ze nie przyjedzie. Prosilam zeby wyszedl z pracy pol godz wczesniej to chociaz chwile porozmawiamy to oczywiscie niby tez sie nie dało (jakos wczesniej nie bylo z tym problemu). ze swojej strony zrobilam wszystko. naiwna bylam myslac ze mimo iz strasznie skrzwywdzil swoja hmm poprzednia dziolche z ktora byl 10lat to dlaczego wobec mnie mialby sie inaczej zachowac skoro łaczylo nas zaledwie pol roku? i to bylo naprawde fajne i urocze pol roku, i tego mi brakuje. Pewnie zastanawiacie sie o co chodzi ze nie mogl pozbierac swojego zycia. niestety po paru randkach przyznal sie ze mieszka ze swoja byla, ktora go kocha. ona dla niego byla jedynie plastrem po pierwszej milosci no i w sumie mieszkanie razem taniej wychodzilo... taka prawda. ale w sumie akurat to nie moja sprawa co tam miedzy nimi bylo zanim sie pojawilam. otoz jak tylko sie pojawilam on postanowil od niej sie wyprowadzic i zyc biednie ale szczęśliwiej? niestety ona sie o nas dowiedziala i powiedzmy zablkowala jego wyprowadzke. byla wspolwlascicielka jego auta (tylko na papierze auto spłacał na raty on – w sumie dopiero zaczął splacac) i jako ze nie zgodzila sie na sprzedaz samochodu on dalej mieszka u niej a ona jest z tego powodu baaardzo zadowolona. chodzi o to ze jesli nie sprzeda samochodu (a raty wynosza 1/3 jego pensji) to nie ma szans sie samodzielnie utrzymac. ona o tym wie i to wykorzystuje. nie przeszkadza jej fakt ze on jej nie kocha, ze spotykal sie z inna, twierdzil ze poltora roku juz z nia nie sypia a ona dalej na sile go go zatrzymuje. Jakby cala sytuacja byla za malo smieszna kiedy zaczynalam sobie wszystko ukladac w glowie on zaczyna sie odzywac, wyciagac na kawe, puszczac sygnalki. A przecie juz dotarlo do mnie ze on nie jest dla mnie - ze chlop bez studiow, w sumie bez perspektyw, ze skrzywdzil "ja" bedac z nia tyle lat z wygody nie kochajac jej, ze nie potrafi o siebie zadbac a co dopiero o np mnie czy nas, malo ambitny itd). I teraz znow siedzi w mojej glowie. i znow w duchu chce sie zgodzic na spotkanie, tylko co to zmieni? przeciez wiem ze samochodu nie sprzedał czyli ze sie nie przeprowadzi... czyli ze to nie ma sensu.. a nawet jakby sprzedał, nawet jakby sie przeprowadzil czy jest sens walczyc po tym wszystkim co mi zrobił? Edytowane przez NAMAI Czas edycji: 2013-12-27 o 15:25 |
|
|
|
#4756 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 26
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
witam serdecznie,
Jestem tutaj nowa,bo strasznie potrzebuje pomocy,juz sama nie wiem gdzie jej szukac,i sobie pomoc...własnie chodzi o faceta...razem 6,5roku a rozstanie tuz przed Wigilia(jak tak mozna zrobic???)Byl moim pierwszym chlopakiem,dla niego tez byl to powazny zwiazek...Po 3latach zareczyl mi sie..myslalm,ze to On na cale zycie i chyba nadal tak sadze...a teraz nie mam nic...Przez te lata byly tysiace powrotów i ponowne zejscie,teraz wiem,ze to jest powazny juz KONIEC a ja nie daje sobie z tym rady...Napisze troche o sobie,mam 23lata,pracuje,dbam o siebie,jestem atrakcyjna i spokojna kobiata i w moim zyciu tylko ON(i to byl moj bład)teraz nie mam nikogo-bo On nie uwazal moich znajomych,kolezanek,a czasem rodziny,on natomiast 27lat,równiez pracuje,pewny siebie,przystoiny,towarzy ski i co najgorsze ciezki charakter...Jest w sumie duzo opisywac przez te lata duzo dzialo sie,wiadomo byly zle i dobre chwile,ale to ja zawsze przy kłotni musialam potem przeprosic pierwsza,bo Pan zawsze niczemu nie winny,kiedy zauwazał,ze mam totalnie gdzies go -wtedy chcial zgody...(chyba ze 3razy podczas tych lat)Imponowal mi,cieszylam sie,ze mam starszego chlopaka,fajny z urody(tak myslalam 6lat temu)teram patrzac na to wszystko zaluje,ze pozwalalm sobie na takie sytuacje,rzeczy,słowa,czy ny,traktowanie...wiedzial ,ze moze wszystko,wiedzial jak go kocham,i ze wszystko wybacze mu(bo tak bylo)nie wiem czy to jest juz uzaleznienie od niego..tak mnie traktowal,ze stracilam szacunek do siebie,wartosc siebie i zero marzen,planow,jestem wrakiem czlowieka,nie mam sily na nic,ani ochoty...jest mi bardzo ciezko..minal tylko tydzien,ale przez ponad pol roku dzilao sie miedzy nami ze 2tyg nie odzywamy sie a tydzien dobrze...wykonczylo to nas razem....kłotnie o byle co,bo to zle zrobilam,bo tego nie umiem,ze on o wszystkim musi myslec,a ja mam to gdzies...ehhh...ciekawe.. ..teraz cala wine przypisuje mi,ze to ja wszystko popsulam,bo,ze sadzilam,ze on mnie nigdy nie kochal,i,ze mu nie ufalam(mialam podstawy)a i tak chcial zrobic ze mnie idiotke...nie pisze nic do niego,nie łudze sie tym,ze wrocimy juz do siebie,zyje tak bynajmniej probuje z mysla,ze to juz na zawsze koniec,ale jak bedzie dalej,czy dam rade..czy nie bedzie ze mna tylko gorzej...??pelno pytan,a brak odpowiedzi i ja zraniona bo kocham za mocno czlowieka ktory nie jest wart moich lez i mojej milosci(tyle czasu mu poswiecilam,a On po prostu uciekl) ---------- Dopisano o 15:45 ---------- Poprzedni post napisano o 15:29 ---------- bede czekac na jakos chociazby rade czy pomoc z waszej stony.Tak strasznie mi ciezko jest...ehhh...zyc mi sie nie chce... |
|
|
|
#4757 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Ja obiecuję, że odpiszę i poradzę, ale na razie siedzę ciężko przerażona, bo mój (ex)TŻ jest w drodze do mnie więc nic mądrego nie wymyślę. |
|
|
|
|
#4758 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:23 ---------- Namai, jak długo Twój eks musi jeszcze spłacać to auto? Nie rozumiem powodu, dla którego z Tobą zerwał... Bo mieszka z eks i nie może się na razie wyprowadzić? No i co z tego? Przecież nie są razem już co najmniej półtora roku, tak? Jeśli chciałby z Tobą być, to wytłumaczyłby Ci tę sytuację. Nie bardzo rozumiem jego problem. Swoją drogą piszesz, że to nie jest odpowiedni dla Ciebie partner, że nie ma perspektyw na życie itd. Skoro jesteś o tym przekonana, to powinnaś sobie go darować, bo nie będziesz z nim szczęśliwa. gwiazdkaaaaaa, już od dłuższego czasu sie między Wami nie układało, więc może to i lepiej, że wreszcie się rozstaliście? Zniszczył Ci samoocenę, straciłaś szacunek do samej siebie - nikt nie jest tego wart. Moim zdaniem powinnaś o nim zapomnieć. Wiem, że boli, ale jeśli ten związek Cię tak zrujnował, to nie ma sensu dalej się męczyć. Edytowane przez mychamycha Czas edycji: 2013-12-27 o 16:40 |
||
|
|
|
#4759 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 203
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
[QUOTE=gwiazdkaaaaa;443048 64
[SIZE=1]Gwiazdko, moja droga ![]() Jak czytam Twój opis widzę oczyma wyobraźni swojego byłego chłopaka. Bardzo podobne zachowanie na zasadzie "Ty jesteś winna wszystkiemu złu co się między nami dzieje" ...pod złem rozumiał widocznie, miłość, dbanie, moje zaślepienie nim, wiarę, że się uda...bo do cholery po 4 latach MUSZĘ coś znaczyć. A tak dupa, wydawało się mi, że powinnam. Tak samo przed świętami zerwał ze mną bo się znudził.Mimo tego upokorzenia, dzwoniłam, prosiłam, pisałam, on połączenia odrzucał. Podobnie jak Ty większość znajomych sobie darowałam. Dziś widzę, bardzo wyraźnie, że skrzywdził mnie tak na prawdę, udawał miłość, ale po tym co do mnie mówił, jak do mnie mówił, jestem pewna dziś, że osoba, która kocha - nie zrobi tak!! Nie powie tak! Proszę Cię trzymaj się, ja się teraz zawzięłam, mam żal że rozwiązał to jak dziecko poblokował mnie wszędzie, bo wiedział, że uważam, ze należą mi się pewne wyjaśnienia. Nie daj się temu. Dziś spotkałam się z dwoma koleżankami - całkowicie bezstronnymi i powiedziały mi wprost, że nie na tym to polega, że jeśli ktoś Cię nie docenia nie trać czasu na łudzenie się, na prośby bo czas ucieka nikt go Nam nie zwróci. Wiele szans, wiele próśb, schodzenie się, rozchodzenie i zawsze to samo teraz będę się starał teraz się poprawię...Bardzo mnie skrzywdził. Nie daj się bądź silna uda się, a kiedyś na pewno będziemy się z tego śmiały, bo wierzę w to, że każda z Nas zasługuje i pozna kogoś dla niej wybranego. [/SIZE] ---------- Dopisano o 17:17 ---------- Poprzedni post napisano o 17:15 ---------- [QUOTE=mychamycha;44305542]Wierz mi, że lepiej, że Cię zablokował. Przynajmniej nie będziesz mogła "podglądać" jego życia i dołować się przez to dodatkowo. Ja jestem wdzięczna eksowi, że mnie poblokował. Tylko ułatwił mi życie. Tak, wiem, ze masz rację. Tylko bardzo boli to upokorzenie, to co powiedział. Ale się nie dam. ---------- Dopisano o 17:24 ---------- Poprzedni post napisano o 17:17 ---------- [QUOTE=warriatka;44302593]wie doskonale że mam Faceta i jestem szczęśliwa Mam nadzieję, że za jakiś czas będę tak podchodzić jak Ty bardzo bym chciała
|
|
|
|
#4760 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
ja wysłałam od rozstania do eksa kilka wiadomości,nie pisałam tam nic złego ani obraźliwego...on tylko odpisał, to nie jest twoja wina, ze zycie jest takie po ☠☠☠ane, nie smuć się, znajdziesz sobie kogos lepszego, daj sobie czas/
dlaczego on wielokrotnie mi powtarza,ze znajdę kogoś lepszego...nie rozumiem tego, ja nigdy nic takiego nie mówiłam...zachowuje się jakby chciał zrobić z siebie ofiarę. |
|
|
|
#4761 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 9 757
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
|
|
|
|
|
#4762 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
no nie wiem.jak zrywał to napisał, ze starał sie byc zawsze dla mnie dobry, szanował mnie, nie byl ideałem i nie bedzie.ale zawsze bedzie o mnie dobrze mówić jak ktoś spyta...nie wiem po co mi to pisał, skoro to nie ja zrywałam, mógł se darować.
|
|
|
|
#4763 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 2 023
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
[1=660466b847ce6b6d028edaa 7f0f25337b0ef02f3_5ed5889 5d5a99;44294620]racja, ale co jeśli wcześniej bylo dobrze, rączki, całuski, przytulanie.. po czym odwalił zastanawianie czy to na pewno to (opisywałam dość emocjonalnie wam to dziewczyny), no a teraz jednak ponoc kocha i dzieci chce mieć, choćby zaraz (chociaż to to żart raczej:P)...
nie wiem co robić....[/QUOTE] rozummiem że misiu powrócił do łask pamietajcie dziewczyny; moment kiedy facet zaczyna sie zastanawiac czy was kocha oznacza że przestał kochac ![]() Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#4764 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 889
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Ja już po...rozstałam sie...czuje się jak wrak
|
|
|
|
#4765 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 10
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
[QUOTE=mychamycha;44305542]Wierz mi, że lepiej, że Cię zablokował. Przynajmniej nie będziesz mogła "podglądać" jego życia i dołować się przez to dodatkowo. Ja jestem wdzięczna eksowi, że mnie poblokował. Tylko ułatwił mi życie.
Mogłabyś wkleic linka, bo to bardzo ciekawe, co piszesz. Na wizażu można wklejać linki. ---------- Dopisano o 16:38 ---------- Poprzedni post napisano o 16:23 ---------- Namai, jak długo Twój eks musi jeszcze spłacać to auto? Nie rozumiem powodu, dla którego z Tobą zerwał... Bo mieszka z eks i nie może się na razie wyprowadzić? No i co z tego? Przecież nie są razem już co najmniej półtora roku, tak? Jeśli chciałby z Tobą być, to wytłumaczyłby Ci tę sytuację. Nie bardzo rozumiem jego problem. Swoją drogą piszesz, że to nie jest odpowiedni dla Ciebie partner, że nie ma perspektyw na życie itd. Skoro jesteś o tym przekonana, to powinnaś sobie go darować, bo nie będziesz z nim szczęśliwa. Bo ona powiedziala ze jesli dalej bedzie utrzymywal ze mna znajomosc to ma sie wyprowadzić tylko ze papierka o sprzedaż samochodu tak czy siak nie podpisze. Czyli on musi byc grzeczny. Nie odpowiedni dla mnie ale serca nie wybiera. Przede wszystkim odpowowdni to taki ktory nigdy by mnie nie skrzywdzil. .. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. |
|
|
|
#4766 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 56
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
mychamycha - już pędzę z odpowiedzią.
Artykuł pt. Anatomia złamanego serca, autorzy: Jim Thornton, Jacek Szumski No i interesujące fragmenty (tu w odniesieniu głównie do mężczyzn, ale pod tym względem niewiele się od nich różnimy ):"Co mówi nauka? W ostatnich latach problem tzw. złamanego serca z jakichś powodów szczególnie zainteresował psychologów i neurologów. Intensywność emocji po utracie partnera, stres, jakiego doświadcza zarówno nasza psychika, jak i organizm, w bardzo wielu przypadkach nosi cechy choroby psychicznej. W badaniach opublikowanych w magazynie "Journal of Personality and Social Psychology" stwierdzono, że 40% badanych, którzy przeżyli porzucenie, do 8 tygodni wcześniej miało objawy klinicznej depresji, z czego 12% z ostrym przebiegiem. Prof. David Buss, autor głośniej książki "Ewolucja Pożądania", pisze, że ból spowodowany porzuceniem jest jednym z najbardziej stresujących doświadczeń, jakie może przeżyć istota ludzka. W psychologicznej skali bólu poprzedzają go jedynie tak okropne doświadczenia, jak utrata dziecka. Koniec długotrwałego związku może być ekstremalnie traumatyczny, szczególnie w przypadku, kiedy mężczyzna został zdradzony, bez uprzedzenia poinformowany o tym, że partnerka odchodzi. Do tej samej kategorii zalicza się też utratę partnera w wyniku śmierci. Naukowcy odkryli, że tak intensywny wyrzut hormonów stresu może osłabić mięsień sercowy. Lekarze nadali temu nawet nazwę - syndrom złamanego serca, którego objawy do złudzenia przypominają zawał (nawet obraz EKG wygląda zupełnie tak samo), chociaż nim nie są. Na skutek nagłego, nawet 30-krotnego podniesienia się poziomu adrenaliny we krwi z powodu wstrząsu dochodzi do zablokowania przepływu wapnia do komórek mięśnia sercowego. Wtedy, na skutek braku minerału, przestają się one kurczyć, dając niepokojące symptomy. Na szczęście, w odróżnieniu od zawału, konsekwencje tego stanu nie są ani długotrwałe, ani groźne dla życia i zdrowia - u chorych nie stwierdza się zwężenia ani zamknięcia tętnic wieńcowych, a pacjenci wracają do formy już po paru dniach. Ale nawet jeżeli serce nie jest dosłownie złamane, to porzuconemu zagraża wiele innych niebezpieczeństw. Tacy mężczyźni popełniają samobójstwa 3-4 razy częściej niż zawiedzione w uczuciach kobiety. Poza tym miks bólu i alkoholu skłania facetów do ryzykownej jazdy samochodem, wdawania się w bójki i generalnie prowokowania losu. Nie jest to może w raportach policyjnych zaklasyfikowane jako samobójstwo, ale psychologicznie niewiele je dzieli. Dlaczego rozstanie tak boli? Aby sobie na to odpowiedzieć, warto zastanowić się, co dokładnie tracimy. Żądza, przyciąganie i przywiązanie Kiedy jesteś zakochany, w Twoim mózgu dzieją się ciekawe rzeczy. Brzuszna część nakrywki śródmózgowia produkuje dopaminę - hormon, który narkomanów skłania do aktywnego poszukiwania narkotyku. Stąd dopamina podróżuje do kory przedczołowej i kory zakrętu obręczy, gdzie spotyka pokrewny hormon, norepinefrynę - razem sprawiają one, że czujesz się na miłosnym haju. Połącz to z rozkosznym uczuciem bliskości i bezpieczeństwa, kiedy podwzgórze wydziela oksytocynę i wazopresynę, i masz pełny obraz miłosnego uzależnienia. Miłość to złożona historia. Istnieją przynajmniej trzy jej składniki, którym towarzyszą inne reakcje chemiczne w mózgu. Najbardziej prymitywny jest popęd seksualny. To on popycha nas do uprawiania seksu z jak największą ilością partnerek. Pożądanie jest napędzane testosteronem (tak u mężczyzn, jak i u kobiet). Skan mózgu wskazuje na aktywność dwóch fragmentów mózgu - hipotalamusa ukrytego głęboko w najstarszej, "gadziej" części mózgu, i sąsiednim, zwanym ciałem migdałowatym (amygdala), odpowiadającym za przetwarzanie oraz zapamiętywanie reakcji emocjonalnych. Druga z sił, jakie powodują, że ludzie łączą się w pary jest przyciąganie, u człowieka zwane "romantyczną miłością". W odróżnieniu od pożądania (które pcha nas do uprawiania seksu ze wszystkimi kobietami dookoła) romantyczna miłość ukierunkowuje nasze działania i energię na jedną konkretną osobę. Ta siła objawia się wtedy, kiedy spotykamy kobietę i czujemy, że to ta jedna, jedyna. Robimy wtedy wszystko, żeby ją zdobyć. Ta siła z ewolucyjnego punktu widzenia ma duże znaczenie adaptacyjne, ponieważ chroni nas przed traceniem czasu oraz zasobów na partnerki "słabo rokujące". Badania mózgu aktualnie zakochanych kobiet i mężczyzn wykazują zwiększoną aktywność w obrębie tzw. brzusznej części nakrywki śródmózgowia (VTA). "To prymitywna struktura mózgu, która wykształciła się wcześnie w procesie ewolucji" - mówi prof. Lucy Brown, neurolog z Albert Einstein College of Medicine w Nowym Jorku. Komórki w tej strukturze produkują i przesyłają dopaminę - neuroprzekaźnik odpowiedzialny za motywację i nagrodę. To dopamina skłania nas do aktywnego zdobywania jedzenia, picia, seksu czy miłości, i to dzięki niej odczuwamy satysfakcję po ich uzyskaniu. Trzecia siła to przywiązanie. O wiele mniej malownicze i emocjonujące niż poprzednie, ale wykształciło się w procesie ewolucji jako zabezpieczenie opieki rodzicielskiej dla potomków. W bajkach i romantycznych komediach przywiązanie to jest to, co załatwia się jednym lakonicznym zdaniem: "A potem żyli razem długo i szczęśliwie". Przywiązanie to proces rozłożony w czasie, w którego powstawaniu biorą udział hormony - oksytocyna (zwana hormonem przytulania, ponieważ wydziela się w momencie, kiedy odczuwamy największą bliskość z drugą osobą) oraz wazopresyna, która powoduje obniżenie napięcia. To przybliża nas do wyjaśnienia dramatu, jaki przeżywa każde stworzenie (bo w przypadku zwierząt stadnych obserwuje się podobnie dramatyczne reakcje) w chwili rozdzielenia z kochaną osobą. Na poziomie biologicznym pozbawia nas hormonów niwelujących napięcie i zwiększa wydzielanie hormonów stresu. Co Ci się należy od życia? Właściwie po co nam cierpienie? "Wydaje nam się, że tylko te dobre stany są adaptacyjne, a rzeczy, które wprawiają nas w zły nastrój, są patologiczne - mówi Matthew Keller, prof. psychologii na uniwersytecie w Boulder (USA). - Ale tak nie jest. Dokucza nam np. ból, gorączka, mdłości, biegunka, zdecydowanie nieprzyjemne stany, ale służą naszemu przetrwaniu. Życie bez cierpienia jest iluzją". W książce "Ogólna teoria miłości" (A General Theory of Love) naukowcy tłumaczą nam, co dzieje się w organizmie odrzuconego. Wyróżnia się dwie fazy - zaprzeczania i pogodzenia się ze stratą. Na początku nasz mózg jest wprost zalewany przez dopaminę, norepinefrynę i pokrewne neuroprzekaźniki, które sprawiają, że czujemy przypływ desperackiej energii, a w dodatku czujemy się bardziej zakochani niż kiedykolwiek przedtem. Skoro stan zakochania można porównać do kokainowego haju (bo angażuje podobne struktury w mózgu), to pozbawieni miłości czujemy sie jak narkoman na głodzie. Czyli mamy w sobie desperacką energię, aby odzyskać to, co nam dawało to błogie uczucie. Potem przychodzi czas, kiedy musimy spojrzeć prawdzie w oczy - ona nie wróci. Ogarnia nas głęboki pesymizm, zaczynamy analizować swoje postępowanie, obwiniamy się o to, że sami spieprzyliśmy sprawę. Biologia ewolucyjna tłumaczy, że taki stan jest niezbędny, abyśmy mogli z nieprzyjemnych doświadczeń wyciągnąć wnioski na przyszłość. Zagłuszanie rozpaczy za pomocą prochów czy alkoholu nie pozwala nam się uczyć na błędach i rozwijać. Cechą charakterystyczną tego stanu jest też płacz. Nikt nie wie dokładnie, czemu służą łzy, jednak 90% porzuconych mężczyzn łzy przyniosły ulgę w cierpieniu. Strategie przetrwania Oprócz antydepresantów (które faktycznie mogą pomóc w niektórych przypadkach złamanego serca) nowoczesna nauka nie wniosła wiele do zestawu sposobów znanych od wieków. Ale przynajmniej teraz wiemy, które działają i dlaczego. Weźmy na przykład zasadę znaną od lat, która teraz funkcjonuje w poradnikach samopomocy jako "przerwanie kontaktu". Zasada jest prosta - nie mieć absolutnie żadnych wspólnych spraw ze swoją eks. Kiedy jesteśmy zdolni do racjonalnego myślenia - to wydaje się mieć sens. Ale przychodzi wieczór, kilka piw, które otwierają tamę z żalem, i chwytamy za telefon. Gadamy głupoty i upokarzamy się, a następnego dnia mamy ochotę zapaść się pod ziemię. Którego głosu mamy słuchać? Serca czy rozumu? "Rozumu" -mówi twardo Helen Fisher, autorka głośnej książki "Dlaczego kochamy". - W tej fazie musimy postępować jak nałogowiec, który chce rzucić nałóg. To oznacza zero spotkań, zero telefonów, zero e-maili czy GG, żadnego sprawdzania, co tam u niej słychać, na portalach społecznościowych. Powstrzymaj się też przed pokusą: "Zostańmy przyjaciółmi". Jeżeli ona Ci coś takiego proponuje, powiedz: «OK, ale za jakieś 3 lata». Teraz potrzebujesz czasu i przestrzeni, aby się z niej wyleczyć". Zero kontaktu oznacza również pozbycie się wszelkich pamiątek po niej - zdjęć, wiadomości głosowych, maskotek czy czego tam jeszcze. Jeżeli tego nie zrobisz, to będziesz jak alkoholik, który usiłuje rzucić picie, trzymając przed sobą otwartą butelkę. A właśnie, skoro już mowa o piciu... Alkohol jest najpowszechniejszą męską strategią głuszenia bólu porzucenia. Problem polega na tym, że, niestety, nie działa na dłuższą metę. Pogłębia depresję i sprzyja zachowaniom co najmniej nierozsądnym, a w bardzo wielu przypadkach idiotycznym, autodestrukcyjnym i niebezpiecznym." Wyszło dość długo, ale mi akurat naprawdę pomogło.
Edytowane przez anonimka77 Czas edycji: 2013-12-27 o 19:22 |
|
|
|
#4767 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-10
Lokalizacja: N
Wiadomości: 1 285
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
ciekawe to, opisuje dokładnie wszystko.
ja juz pochowałam wszystko co mi dał, no oprócz komputera...nie wiem czy powinnam mu go oddać czy może sprzedać. no i muszę przestać się odzywać do niego... |
|
|
|
#4768 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 56
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Cytat:
Fajnie jest mieć świadomość, że to co się dzieje ze mną teraz jest do przejścia, bo suma summarum to "tylko" mózg. Ale czas leczy rany. Jeśli jesteś pewna, że to definitywne rozstanie, dla samej siebie urwij z nim kontakt. |
|
|
|
|
#4769 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 339
|
Cytat:
Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
LIVE every moment LAUGH every day LOVE beyond words Edytowane przez warriatka Czas edycji: 2013-12-27 o 19:47 |
|
|
|
|
#4770 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-02
Wiadomości: 203
|
Dot.: Rozstanie z facetem XXVIII
Wiem, że to dość podłe co napiszę niby nie życz drugiemu co Tobie nie miłe, ale tak chciałabym bardzo by zapłakał i napisał ...a wtedy ja pogonię!
![]() ---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ---------- Dziękuję, że to dodałaś pomogło.Będę to zawsze czytać wówczas jak będę "szaleć z tęsknoty".
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:12.










(((





