Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9 - Strona 25 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2013-12-27, 17:27   #721
sweet_vintage
Rozeznanie
 
Avatar sweet_vintage
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 572
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
1 poród???
Jeśli tak to tylko szczerze pozazdrościć!!!!


(mnie mama ze wszystkim 3 h rodziła Obym "to" w genach otrzymała )
Mnie mama rodziła 2,5h, mimo ze wazylam 4 kg. Choć na pewno nie był to lekki porod, bo mama była popękana wewnątrz i nacinana.

Co do ktg, to ja w szpitalu gdzie moja lekarka pracuje byłam już w 36 tyg, teraz idę w 38. W szpitalu, gdzie mam podpisana umowę ktg jest co 2 dni, ale dowiem sie czy to jest konieczne bo jeśli bedą dobre zapisy to chyba nie bedzie trzeba tak często.


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
od 29.01.2014 jestem mamą!

mój blog ciążowo-dzieciowy www.inspiracjemamy.blogsp ot.com

instynkt macierzyński jest przereklamowany.... http://www.inspiracjemamy.blogspot.c...nski-jest.html
sweet_vintage jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:32   #722
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Trzeci dzień z kolei boli mnie głowa
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia

marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:32   #723
Muminek1991
Rozeznanie
 
Avatar Muminek1991
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Dresden
Wiadomości: 787
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
Jedziemy po farbyyy do mieszkania , jutro teść ma zacząć malować. (heh, pewnie nie znajdzie czasu ) czekamy na narożnik, musimy wybrać szafę do przedpokoju, i sypialni... i możemy się wprowadzać!
Byle by wytrwać dzisiejszą wizytę w Leroy Merlin no tak głupio... w markecie budowlanym urodzić ja będę gdzieś siedzieć, a mąż będzie nosił i pokazywał kolory farb

W ogóle dziewczyny, ma któraś z Was białe meble w sypialni? i jak się sprawdzają? Ja chcę białe, a mój mąż ciemne.
Super ,że tak sprawnie idzie, jeszcze chwila a będzie po przeprowadzce

Cytat:
Napisane przez guapissima Pokaż wiadomość
Dziewczyny, cos na pocieszenie
Wlasnie dostalam maila od mojej przyjaciolki, ktora kilka dni temu urodzila synka. Caly porod trwal 2h!!!! A do szpitala poszla tylko dlatego, ze miala miec robione ktg, a tam wyszlo jej rozwarcie na 4 cm!!!

Takich porodow wszystkim nam zycze!!
Ok , to ja taki poproszę

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
1 poród???
Jeśli tak to tylko szczerze pozazdrościć!!!!


(mnie mama ze wszystkim 3 h rodziła Obym "to" w genach otrzymała )
Moja mama będąc w ciąży ze mną, zgłosiła się do lekarza bo nie czuła ruchów , nie miała żadnych bóli itp, a lekarz stwierdził podajże 6 czy 7 cm rozwarcie, i nakazał biegiem na porodówkę. W sumie zdążyła tylko wypełnić papierki i się urodziłam


Wyprasowałam kilka rzeczy malucha , i tak mi się źle zrobiło i słabo ,że musiałam się położyć. a teraz mnie właśnie przeczyściło.....

Edytowane przez Muminek1991
Czas edycji: 2013-12-27 o 17:34
Muminek1991 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:35   #724
JustiLbn
Raczkowanie
 
Avatar JustiLbn
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 159
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Witam się w 8 miesiącu od Bożego Narodzenia
Jestem już padliną. Leżę, jem, piję i sikam. Zero siły do pracy w domu i ten ból okropny, rwa kulszowa daje czadu.
Alicja się wierci i wypina słodko dupkę (chyba) tak, że brzuch mam kwadratowy.
Mąż wprowadził 2 tygodnie temu zakaz seksu do nowego roku Bo on chce mieć dziecko donoszone, a bynajmniej takie z początku roku No dobra i tak mnie wszystko boli
Gratuluję nowym mamusiom i czytam z przejęciem wasze opisy porodów Dzielne z was babki, czy to cesarka, czy SN to wymaga nie lada wysiłku

Cytat:
Napisane przez Muminek1991 Pokaż wiadomość
Też mi się wydaję, że fajniej tak z zaskoczenia, nie miałaś tyle czasu na myślenie stresowanie się tylko rach ciach i masz oba dzieciaki przy sobie Dobrze ,że jesteś zadowolona z opieki w szpitalu to bardzo ważne. Dochodź do siebie i nabieraj sił, będziesz mieć w końcu z 2 trochę roboty


Witam się z rana. Jak na mnie to pora baaardzo wczesna , ale postanowiłam nie leniuchować dłużej do 10 bo po prostu , nie mogę usnąć wcześniej niż przed 3 Dzisiaj znowu to samo, TŻ smacznie spał , a ja nie wiedziałam co ze sobą zrobić, dopiero chwile przed 3 coś mnie zmogło , wyłączyłam szybko lapka , z myślą ,że zaraz usnę no i tak się jeszcze trochę wierciłam. Więc dzisiaj wstałam z TŻ o 7:30. Wyszykowałam go do pracy, pozmywałam już naczynia z wczoraj, i teraz siedzę pół przytomna z nadzieją, że wieczorem normalnie jak człowiek położę się spać.
Od 7 miesiąca mam taki sam system spania. Zasypiam gdzieś między 3,a 4 rano, a budzę się o 8. Jestem niby wypoczęta, ale tylko dla tego, że nie chodzę już regularnie do pracy. Gdybym musiała, to byłabym nieprzytomna
Cytat:
Napisane przez kootek_mamrotek Pokaż wiadomość
dlatego czas świąteczny i poświąteczny to też nie jest dobry moment

ja właśnie w Święta zrezygnowałam już z obrączki i pierścionka, bo przy stole już miałam duże trudności, żeby zginać palce / zdjąć je i stwierdziłam, że nie ma co ryzykować
Ja będąc w kościele w Boże Narodzenie poczułam dziwny ucisk w palce. Patrzę, a tam obrączka i pierścionek takie zapuchnięte, a palce jak serdelki Po powrocie do domu zdjęłam i jest mi dziwnie, bo nie robiłam tego nigdy dłużej niż na kilka godzin, ale teraz zrezygnuję z noszenia, bo powodują duży ucisk.

Cytat:
Napisane przez Muminek1991 Pokaż wiadomość
Też myślę o marudzie i Krzysiu. Mam nadzieję ,że uda się lekarzom podać taki lek który pomoże malutkiemu.
Przez kilka dni mam już sny związane z Marudą i z Krzysiem. Dziś mój mąż nawet o ich dopytywał już drugi raz. Modlę się za nich z całego serca.

A tak szczerze, wiem ,że to nie wina dzieci, ale dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe. Kobiety które całą ciążę robią badania, dbają o siebie i o brzuszek, robią wszystko przykładowo, oraz pary które staraja sie o malucha latami, maja często w tyłek, pod górkę, a małolaty puszczające się na dyskotekach, czy kobiety nie dbające o siebie i o dziecko w ciąży , mające wszystko gdzieś, nie maja takich problemów. Tak wiem , wiem ,że to nie wina dzieci, i najlepiej ,żeby oczywiście wszystkie były zdrowe , ale jednak to niesprawiedliwe.
Mam nadzieję ,że nikt mnie nie zlinczuje za tą wypowiedź.
Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Znam już kilka przypadków nieodpowiedzialnego macierzyństwa i także czuję niesprawiedliwość


Śliczną bransoletkę dostałaś
Cytat:
Napisane przez magnusia Pokaż wiadomość
ja też się ta kupą trochę martwię, niby to nic nadzwyczajnego bo to przecież normalna sprawa ale znając mnie będę miała w tym dniu luźny tranzyt i przy pierwszym napięciu się boję się że obsram położną albo lekarza strzałem z podciśnieniem po czymś takim zażądam cesarki bo się ze wstydu spalę chyba[COLOR="Silver"]
Ale się uśmiałam z tego tekstu. Ja jakiś tydzień przed terminem będę trzymała dietę bogatą w błonnik, żeby się oczyścić, a jak już poczuję, że czas mój nadchodzi, to zrobię lewatywę, jeśli będę czuła potrzebę.
Ja dla brzuszka nic nie dostałam pod choinkę, bo u nas nie ma takiej tradycji. Dajemy prezenty, lub pieniądze swoim chrześniakom i to w wersji do 50 zł maksymalnie. Już dostałam mnóstwo rzeczy dla maluszka i rozumiem dziewczyny, które się niecierpliwią, że ktoś obiecał coś dać i nie dał. Ja bym w tej sytuacji dokupywała. MI zostało na szczęście tylko kilka rzeczy, takich które zamówię przez internet i mąż odbierze, bo ja przez rwę kulszową praktycznie nie mogę się poruszać
Wczoraj dostałam piękny prezent w postaci... ROZSTĘPÓW Dopiero 33 tydzień idzie, a ja już mam po dwóch stronach podbrzusza piękną fioletową pajęczynkę. Niby się spodziewałam, ale liczyłam, że gdzieś pod koniec, tym bardziej, że przytyłam 10 kg od początku ciąży i nie tylko w brzuchu. Miałam nadzieję, że mam zapas skóry jeszcze Jest mi przykro. Nic tak mi humoru w tej ciąży nie popsuło. Choć mąż mnie pociesza i każe olewać, to jednak smutne, że mam dopiero 25 lat, a ciało będzie brzydkie. Smarowałam się, robiłam peeling, masowałam itp. Nic to nie dało i geny wygrały .
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/aa23db2c38.png

19.02.2014 g 18.20 Alicja moje marzenia się spełniły.
JustiLbn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:36   #725
senira666
Zakorzenienie
 
Avatar senira666
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: woj.śląskie
Wiadomości: 3 815
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Kukurydziana --- wlasnie nie mam zadnych objawow, nic niepokojacego, sama lekarka mnie doglebnie zbadala i powiedziala ze wszystko dobrze. No nic poczekam az otworza pezychodnie i pojde.
Wlasnie mamy goscia i podobno mamy miec jeszcze dwoch znajomych i mam nadzieje ze beda bo poki co to ... No nudno jest


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
sent from iphone
senira666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:37   #726
Muminek1991
Rozeznanie
 
Avatar Muminek1991
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: Dresden
Wiadomości: 787
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez Inw Pokaż wiadomość
A w ogóle dziewczyny czy jeździcie od któregoś tygodnia na regularne ktg? To jakieś skierowanie lekarz prowadzący daje, jeździ się potem do jednego wybranego szpitala? Jak to działa? Czytałam coś że po 38tyg chyba do tydzień a po 40tyg co 2-3dni powinno się wykonywać, ale nie wiem czy to nie była informacja z gatunku "jeśli masz zadyszkę idź do lekarza który zleci ci wszystkie możliwe badania i przy okazji przepisze lek na trądzik"

Ja pierwsze ktg na wizycie miałam w 29 tyg, drugie po 3 tyg na kolejnej wizycie czyli w 32, teraz idę już w 34 czyli co 2 tygodnie będę już mieć i wizyty i ktg

Edytowane przez Muminek1991
Czas edycji: 2013-12-27 o 17:42
Muminek1991 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:46   #727
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez guapissima Pokaż wiadomość
Dziewczyny, cos na pocieszenie
Wlasnie dostalam maila od mojej przyjaciolki, ktora kilka dni temu urodzila synka. Caly porod trwal 2h!!!! A do szpitala poszla tylko dlatego, ze miala miec robione ktg, a tam wyszlo jej rozwarcie na 4 cm!!!

Takich porodow wszystkim nam zycze!!
Ja też tak chcę

Cytat:
Napisane przez JustiLbn Pokaż wiadomość
(...)
Mąż wprowadził 2 tygodnie temu zakaz seksu do nowego roku Bo on chce mieć dziecko donoszone, a bynajmniej takie z początku roku No dobra i tak mnie wszystko boli
Gratuluję nowym mamusiom i czytam z przejęciem wasze opisy porodów Dzielne z was babki, czy to cesarka, czy SN to wymaga nie lada wysiłku
(...)
Ale podobno nasienie wpływa jakoś pozytywnie na mięśnie pochwy i regularny seks sprawia że poród łatwiejszy Mój TŻ mi tak powtarza w kolko
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:46   #728
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

A ja nie miałam ktg ani razu..... :conf used:
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia

marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:50   #729
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
A ja nie miałam ktg ani razu..... :conf used:
ja też jeszcze nie miałam ale wizytę u gina mam 7/01 i pewnie już przepisze mi ktg.. chyba...
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:53   #730
lejdi_aga13
Rozeznanie
 
Avatar lejdi_aga13
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: wroclaw/ cardiff UK
Wiadomości: 676
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
A ja nie miałam ktg ani razu..... :conf used:
ja miałam 1 raz bo ruchow praktycznie nie czułam tak tez nie miałam
__________________
Julia Renata 28.01.2014 11:30


Nataniel 16.06.2009r.


Marzec 2015-

29 tydz
lejdi_aga13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 17:55   #731
guapissima
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-11
Lokalizacja: Francja
Wiadomości: 314
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez AgatkaL Pokaż wiadomość
Właśnie ja też od kilku dni mam jakoś tak wilgotno...hmmm
A kłucie w kroku...brrrr...też mam od czasu do czasu.
Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
1 poród???
Jeśli tak to tylko szczerze pozazdrościć!!!!


(mnie mama ze wszystkim 3 h rodziła Obym "to" w genach otrzymała )
Tak, tak pierwszy Nawet znieczulenia jej nie podali, bo czasu braklo..

Cytat:
Napisane przez Inw Pokaż wiadomość
Dobrze że to ktg miała umówione. Ja nie mam nic przeciwko porodowi w 2h, ale poproszę wcześniej o jakiś nieomylny znak że do szpitala się trzeba udać


A w ogóle dziewczyny czy jeździcie od któregoś tygodnia na regularne ktg? To jakieś skierowanie lekarz prowadzący daje, jeździ się potem do jednego wybranego szpitala? Jak to działa? Czytałam coś że po 38tyg chyba do tydzień a po 40tyg co 2-3dni powinno się wykonywać, ale nie wiem czy to nie była informacja z gatunku "jeśli masz zadyszkę idź do lekarza który zleci ci wszystkie możliwe badania i przy okazji przepisze lek na trądzik"
No wlasnie ja sama nie wiem jak to z tym ktg....
Wyglada na to, ze tutaj we Francji sie go nie robi.
Odnosnie nastepnych wizyt to 3.01 mam anestezjologa, a 15.01 polozna i to tyle i nie wiem co zrobic, bo dowiedzialam sie, ze moja ginekolog, od nowego roku jest juz na emeryturze i nie wiem czy jest sens szukania kogos na 1 wizyte

Odnosnie sluzu i wilgoci to ja mam tak cala ciaze. Wkladke mam caly czas mokra, ale podobno taki moj urok, bo lekarz nie stwierdzil zadnego stanu zapalnego

Edytowane przez guapissima
Czas edycji: 2013-12-27 o 18:01
guapissima jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:16   #732
agoola83
Raczkowanie
 
Avatar agoola83
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Ustroń/Chorzów
Wiadomości: 243
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez lolita25 Pokaż wiadomość
Ja tez chcę z mężem rodzić i też mnie to krępuje, jeszcze obkupkam małą i dopiero będzie
Mąż mówi że on to by wolał zrobić kupkę przed całą publicznością na scenie niż dać zrobić sobie lewatywę
Muszę się Wam do czegoś przyznać....byłam przy wielu porodach ( nie jestem położną:P)...Zrobienie kupy przez rodzącą pozostawało niezauważalne...położna szybko wyciera wszystko....posród krwi i natłoku wydarzeń ( bo to juz przecież 2ga faza porodu) nikt tego nie zauważa...wierzcie mi i się nie bójcie...jedyne co do mnie trafia, to ewentualność zrobienia sobie lewatywy po to, bym nie musiała iść robic kupy od razu po porodzi i poprostu odwlec ten moment maksymalnie w czasie....Tego to się faktycznie boje...mam taka chorobe, że miałam kilka razy "nacinane" krocze w znieczuleniu lub narkozie i goi się naprawdę błyskawicznie...boję się tylko pójśc na "dwójeczkę" po porodzie...zwłaszcza gdyby mnie nie nacięto i przerwałoby mi odbyt...tego należy się bać...wierzcie mi....

Boję się jeszcze jednego...tego, że wiele kobiet w trakcie porodu zachowuje się instynktownie, pierwotnie....te krzyki i w ogóle...boje się swoich reakcji ale tylko przed samą sobą......bo personelu to nie rusza, jestem przekonana...Personel jest tylko i wyłącznie źle nastawiony do rodzących, gdy:
1. Przychodzi "z ulicy", tzn. bez badań lekarskich, byłam kilka razy świadkiem, że kobiety nie były ani razu u lekarza
2. Przychodzą brudne, tzn. nieumyte od wielu wielu dni/tygodni (standard na porodówkach!!!!!!!!)
3. Przychodzą pijane/ śmierdzące papierosami....lub z tżami, którzy są "pod wpływem" (to też się zdarza)
4. Są roszczeniowe....od progu grożą sądem, prokuraturą, rozkazują wszystkim i w ogóle(ech.....)

No, to się wygadałam

Nie bójcie się ze będziecie krzyczec, płakać, zrobicie siku, kupkę, 500x zwątpicie w siebie i mężów....tego się nie bójcie, to NORMALNE!!!!Oni to widzieli tysiące razy w swoim życiu....słuchajcie położnych i róbcie co Wam natura każe...a będzie dobrze
__________________

16.06.2012r.
t.p. 21.01.2014r.

ZOSIA 21.01.1014r.

Edytowane przez agoola83
Czas edycji: 2013-12-27 o 18:17
agoola83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:17   #733
marieee
Zadomowienie
 
Avatar marieee
 
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: L-c
Wiadomości: 1 889
GG do marieee
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

W ogóle dziewczyny mam takie śmieszne pytanie.

Mam mieszkanie które wynajmuję, i zostawiłam w nim zegar ścienny.
Nie został wpisany w "spis rzeczy" dołączony do umowy.
Będę w mieszkaniu w poniedziałek, czy wypada/mogę zabrać ten zegar? ( w mieszkaniu będą obecne lokatorki)
Bo mam mieszane uczucia i nie wiem.....
__________________
Niebo jest limitem...!
Włosomaniaczka

________
9.01.14 Zuzanka
1.03.18 Igusia

marieee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:18   #734
Inw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 453
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

U mnie 33+ i też ktg nie miałam na razie, więc ciekawa jestem kiedy się to wykonuje i czy tak regularnie, jak normalne badania ciążowe, czy tylko jak są wskazania, mało ruchów itp.


Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ja też tak chcę


Ale podobno nasienie wpływa jakoś pozytywnie na mięśnie pochwy i regularny seks sprawia że poród łatwiejszy Mój TŻ mi tak powtarza w kolko
Nasienie wpływa pozytywnie ale na szyjkę macicy i jeśli chcesz już rodzić, bo powoduje rozwieranie Przy zagrożeniu porodem przedwczesnym na tle szyjki czasem lekarze nie wykluczają nawet samego seksu, ale zalecają użycie gumek.
Inw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:22   #735
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
W ogóle dziewczyny mam takie śmieszne pytanie.

Mam mieszkanie które wynajmuję, i zostawiłam w nim zegar ścienny.
Nie został wpisany w "spis rzeczy" dołączony do umowy.
Będę w mieszkaniu w poniedziałek, czy wypada/mogę zabrać ten zegar? ( w mieszkaniu będą obecne lokatorki)
Bo mam mieszane uczucia i nie wiem.....
Skoro nie ma go w umowie, i jeśli nie powiedziałaś lokatorkom nic w stylu "wszystko co jest w mieszkaniu zostaje jako wyposażenie" to wypada zabrać moim zdaniem. Ale jeśli mówiłaś im, że to co tam jest to wyposażenie to wtedy raczej nie wypada.
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:32   #736
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
W ogóle dziewczyny mam takie śmieszne pytanie.

Mam mieszkanie które wynajmuję, i zostawiłam w nim zegar ścienny.
Nie został wpisany w "spis rzeczy" dołączony do umowy.
Będę w mieszkaniu w poniedziałek, czy wypada/mogę zabrać ten zegar? ( w mieszkaniu będą obecne lokatorki)
Bo mam mieszane uczucia i nie wiem.....
No jak to, normalnie Twój zegar, zabierasz go i tyle.
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:33   #737
katarzyniak
Rozeznanie
 
Avatar katarzyniak
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 909
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Agoola - brawa za tą wypowiedź ja w sumie też podzielam Twoje zdanie.... Wiadomo, ze gdyby coś się wymsknęło to nic miłego, ale tak naprawde kiedy odczuwa sie TAKI ból,to nawet nie zwraca sie uwagi na to. Wazniejsze jest wlasnie to, aby po porodzie nie miec problemów z wypróżnieniem. Ja przed cc bede trzymac i diete w miarę rozsądną,ale nie sprzeciwie sie jesli ktos bedzie chcial mi zrobić lewatywę. Tzn raz spotkalam sie z opinią (od mamy) ze warto sie wyproznic,bo pozniej rodzi sie dziecko w odchodach, i ze to nieladnie i w ogole jakby ponizajace dla tego dziecka. Jakby tak patrzec to cały proces porodu jest nieludzki, bo dziecko wychodzi poprzez drogi rodne, we krwi, w śluzie, kobieta wydaje zwierzece krzyki - ja mialabym i mam to gdzieś-wazne ze dziecko całe i zdrowe a przy okazji ja.


Eh, ja mam dziś zły humor. Tzn moze nie humor jak samopoczucie od rana jakieś nie takie. Wszystko mnie denerwuje, boli mnie głowa...tż zaczął dziś pranie i nawet to mnie nie cieszy a wkurza... Zapach proszku dzidziuś jak dla mnie beznadziejny. Ehhh. Wszystko wyprane w 40stopniach i podwójne płukanie,potem sie dokladnie wyprasuje-chyba wystarczy??


Ja ktg mialam w szpitalu , a teraz po wizycie tez bede chciala ktg.
__________________
19 maj - 20 maj - (23-24 dzień cyklu) owulacja;
29 maj
- (33 dzień cyklu) zagnieżdżenie;
02 czerwiec - pierwszy test,
08 czerwiec - (43 dzień cyklu) wynik bety - 739.
26 czerwiec - beta 51800 i serduszko

Wymiana kosmetyczna:
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=822700
katarzyniak jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:48   #738
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez marieee Pokaż wiadomość
A ja nie miałam ktg ani razu..... :conf used:
Ja też nie miałam ani razu a leci mi już 9 m-ąc.

---------- Dopisano o 18:37 ---------- Poprzedni post napisano o 18:34 ----------

Cytat:
Napisane przez JustiLbn Pokaż wiadomość
Witam się w 8 miesiącu od Bożego Narodzenia
Jestem już padliną. Leżę, jem, piję i sikam. Zero siły do pracy w domu i ten ból okropny, rwa kulszowa daje czadu.
Alicja się wierci i wypina słodko dupkę (chyba) tak, że brzuch mam kwadratowy.
Mąż wprowadził 2 tygodnie temu zakaz seksu do nowego roku Bo on chce mieć dziecko donoszone, a bynajmniej takie z początku roku No dobra i tak mnie wszystko boli


Kwadratowy brzuch hehehe Ładnie tam kombinuje Wasza pociecha

Zakaz seksu też jest dobry Ciekawe czy mąż faktycznie wytrzyma w postanowieniu - bo w takim razie będzie to post 2 miesięczny do czasu porodu a pózniej jeszcze 1,5 m-ca połogu...

---------- Dopisano o 18:48 ---------- Poprzedni post napisano o 18:37 ----------

Cytat:
Napisane przez guapissima Pokaż wiadomość
Dziewczyny, cos na pocieszenie
Wlasnie dostalam maila od mojej przyjaciolki, ktora kilka dni temu urodzila synka. Caly porod trwal 2h!!!! A do szpitala poszla tylko dlatego, ze miala miec robione ktg, a tam wyszlo jej rozwarcie na 4 cm!!!

Takich porodow wszystkim nam zycze!!
O jaaaa
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:49   #739
Roane
Wtajemniczenie
 
Avatar Roane
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: in the middle of nowhere
Wiadomości: 2 093
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez selena85 Pokaż wiadomość
(...)
Zakaz seksu też jest dobry Ciekawe czy mąż faktycznie wytrzyma w postanowieniu - bo w takim razie będzie to post 2 miesięczny do czasu porodu a pózniej jeszcze 1,5 m-ca połogu...
Ej, jak dla mnie to taka broń obosieczna Przecież nie sam TŻ będzie cierpiał na "niewyprzytulanie"
__________________
W czasach powszechnego i nieograniczonego dostępu do informacji, ignorancja to kwestia wyboru.
Roane jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:52   #740
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

co do kupy- laski z kupą nie wygramy, nie ma szans.
To moc i siła pierwotna więc pozostaje nam tylko z pokorą przyjąć to co będzie, jak będzie chciała się wydostać to żadne siła wyćwiczonych zwieraczy jej nie powstrzyma
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:59   #741
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez agoola83 Pokaż wiadomość

1. Przychodzi "z ulicy", tzn. bez badań lekarskich, byłam kilka razy świadkiem, że kobiety nie były ani razu u lekarza
2. Przychodzą brudne, tzn. nieumyte od wielu wielu dni/tygodni (standard na porodówkach!!!!!!!!)
3. Przychodzą pijane/ śmierdzące papierosami....lub z tżami, którzy są "pod wpływem" (to też się zdarza)
4. Są roszczeniowe....od progu grożą sądem, prokuraturą, rozkazują wszystkim i w ogóle(ech.....)
Ja pierdziele masakraaaaa
w szoku jestem...
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 18:59   #742
23Paula23
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 1 423
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Kurde ja już normalnie mam dość...
Kiedyś już pisałam może pamiętacie że wraz z Tż opiekujemy się jego chorą matka (rak pluc). Ostatnimy czasy od kilku tygodni zaczely się z nią dziać DZIWNE rzeczy zaczeło się od takich drobnostek że pyta nas 20x dziennie o to samo, nie gasi świateł, nie zakręca wody, puste kartony po mleku chowa do lodówki ale ostatnio dochodzi do tego że chcąc zagotować wode odkręca korki z gazem i go nie zapala albo zapala nie zaklada gwizdka na czajnik i idzie spać, przedwczoraj wyszliśmy na spacer a ona umyślała sobie pogdrzać kapuste wracamy a w caly domu czarno od dymu spaliła garnek bo stwierdziła że wyszła do łazienki na chwile ale przeciez przez "chwile" by się aż tak nie spalilo to.... Gubi świadomośc tego co robi... wieczorem normalnie z nami rozmawia a rano dzwoni do ukochanego syneczka i placze żalili się że np od 2dni z nami nie rozmawia Mylą jej się leki... Zaczynamy podejrzewać że ma przerzuty na mózg w poniedziałek będziemy rozmawiać z jej lekarzem żeby dał skierowania na badania... Ale najgorsze jest to że nie da się z nią normalnie porozmawiać bo jak tylko zwrócimy jej delikatnie uwage żeby sprawdzała gaz czy wode czy zakręciła to ta zaczyna płacze histerie i wogóle, normalnie już nie wyrabiam bo pal to licho karton z lodowki moge wyrzucić, światło zgasić ale odkręcony gaz czy zapalony gaz kiedy my śpi i ona uśnie to może się zle skończyć... Nie wiemy już jak sobie z nią radzić ...
23Paula23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:00   #743
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez Roane Pokaż wiadomość
Ej, jak dla mnie to taka broń obosieczna Przecież nie sam TŻ będzie cierpiał na "niewyprzytulanie"
To prawda.

Kurcze - człowiek się jeszcze odzwyczai i będzie problem...
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:02   #744
maruda80
Zakorzenienie
 
Avatar maruda80
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 3 806
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Dla nas lekarze dalej nie maja dobrych wiadomosci. Zajmuje sie KRzysiem 3 lekarzy. Krzys ma b. ciezka chorobe genetyczna, my bylismy nosicielami bezobjawowymi, nawet do 10pokolenia wstecz, a teraz padlo na naszego synka.... stwierdzili ze mozg dziala na poziomie b. prymitywnym, odruchy tez. Krzys karmiony jest przez sonde,nie ma odruchow ssania. Bardzo ciezko patrzec na synka, wiedzac ze nie mozemy mu pomoc, najgorsza ta bezsilnosc.... w poniedzialek ma miec robiony jeszcze rezonans, a we wtorek powinny byc wyniki badan genetycznych ktore dzisiaj zostaly wyslane do warszawy. Najdziwniejsze jest to ze takie choroby genetyczne nie sa wykrywalne ani na usg, ani na tych podstawowych badaniach gen. ktore robi sie w trakcie ciazy. Wyniki przez cala ciaze mialam b. dobre. Dopiero tomografia i rezonans jest w stanie wykryc nieprawidlowosci. Nie ukrywam b. ciezki dla nas to czas, przez pierwsze dni nie moglam sie pozbierac, ale maz postawil mnie na nogi-kochanego mam meza i jest dla mnie niesamowitym oparciem... postaramy sie dla krzysia byc najlepszymi rodzicami bo na to zasluguje.
__________________


Edytowane przez maruda80
Czas edycji: 2013-12-27 o 19:05
maruda80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:03   #745
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
Kurde ja już normalnie mam dość...
Kiedyś już pisałam może pamiętacie że wraz z Tż opiekujemy się jego chorą matka (rak pluc). Ostatnimy czasy od kilku tygodni zaczely się z nią dziać DZIWNE rzeczy zaczeło się od takich drobnostek że pyta nas 20x dziennie o to samo, nie gasi świateł, nie zakręca wody, puste kartony po mleku chowa do lodówki ale ostatnio dochodzi do tego że chcąc zagotować wode odkręca korki z gazem i go nie zapala albo zapala nie zaklada gwizdka na czajnik i idzie spać, przedwczoraj wyszliśmy na spacer a ona umyślała sobie pogdrzać kapuste wracamy a w caly domu czarno od dymu spaliła garnek bo stwierdziła że wyszła do łazienki na chwile ale przeciez przez "chwile" by się aż tak nie spalilo to.... Gubi świadomośc tego co robi... wieczorem normalnie z nami rozmawia a rano dzwoni do ukochanego syneczka i placze żalili się że np od 2dni z nami nie rozmawia Mylą jej się leki... Zaczynamy podejrzewać że ma przerzuty na mózg w poniedziałek będziemy rozmawiać z jej lekarzem żeby dał skierowania na badania... Ale najgorsze jest to że nie da się z nią normalnie porozmawiać bo jak tylko zwrócimy jej delikatnie uwage żeby sprawdzała gaz czy wode czy zakręciła to ta zaczyna płacze histerie i wogóle, normalnie już nie wyrabiam bo pal to licho karton z lodowki moge wyrzucić, światło zgasić ale odkręcony gaz czy zapalony gaz kiedy my śpi i ona uśnie to może się zle skończyć... Nie wiemy już jak sobie z nią radzić ...

To wszystko o czym piszesz to ewidentnie skutki choroby...
To wszystko tak się właśnie zaczyna np. przy parkinsonie, miażdżycy lub alzheimerze.
Mam/miałam taką samą sytuację w rodzinie.
__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:07   #746
magnusia
Zakorzenienie
 
Avatar magnusia
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 7 496
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
Kurde ja już normalnie mam dość...
Kiedyś już pisałam może pamiętacie że wraz z Tż opiekujemy się jego chorą matka (rak pluc). Ostatnimy czasy od kilku tygodni zaczely się z nią dziać DZIWNE rzeczy zaczeło się od takich drobnostek że pyta nas 20x dziennie o to samo, nie gasi świateł, nie zakręca wody, puste kartony po mleku chowa do lodówki ale ostatnio dochodzi do tego że chcąc zagotować wode odkręca korki z gazem i go nie zapala albo zapala nie zaklada gwizdka na czajnik i idzie spać, przedwczoraj wyszliśmy na spacer a ona umyślała sobie pogdrzać kapuste wracamy a w caly domu czarno od dymu spaliła garnek bo stwierdziła że wyszła do łazienki na chwile ale przeciez przez "chwile" by się aż tak nie spalilo to.... Gubi świadomośc tego co robi... wieczorem normalnie z nami rozmawia a rano dzwoni do ukochanego syneczka i placze żalili się że np od 2dni z nami nie rozmawia Mylą jej się leki... Zaczynamy podejrzewać że ma przerzuty na mózg w poniedziałek będziemy rozmawiać z jej lekarzem żeby dał skierowania na badania... Ale najgorsze jest to że nie da się z nią normalnie porozmawiać bo jak tylko zwrócimy jej delikatnie uwage żeby sprawdzała gaz czy wode czy zakręciła to ta zaczyna płacze histerie i wogóle, normalnie już nie wyrabiam bo pal to licho karton z lodowki moge wyrzucić, światło zgasić ale odkręcony gaz czy zapalony gaz kiedy my śpi i ona uśnie to może się zle skończyć... Nie wiemy już jak sobie z nią radzić ...
o rany... to niebezpieczne. Koniecznie musicie pogadać z lekarzem ale coś mi się wydaje że będzie wymagała całodobowej opieki i nie wiem czy jakiś dom opieki nie będzie najlepszym wyjściem patrząc na bezpieczeństwo jej i Wasze

---------- Dopisano o 19:07 ---------- Poprzedni post napisano o 19:04 ----------

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Dla nas lekarze dalej nie maja dobrych wiadomosci. Zajmuje sie KRzysiem 3 lekarzy. Krzys ma b. ciezka chorobe genetyczna, my bylismy nosicielami bezobjawowymi, nawet do 10pokolenia wstecz, a teraz padlo na naszego synka.... stwierdzili ze mozg dziala na poziomie b. prymitywnym, odruchy tez. Krzys karmiony jest przez sonde,nie ma odruchow ssania. Bardzo ciezko patrzec na synka, wiedzac ze nie mozemy mu pomoc, najgorsza ta bezsilnosc.... w poniedzialek ma miec robiony jeszcze rezonans, a we wtorek powinny byc wyniki badan genetycznych ktore dzisiaj zostaly wyslane do warszawy. Najdziwniejsze jest to ze takie choroby genetyczne nie sa wykrywalne ani na usg, ani na tych podstawowych badaniach gen. ktore robi sie w trakcie ciazy. Wyniki przez cala ciaze mialam b. dobre. Dopiero tomografia i rezonans jest w stanie wykryc nieprawidlowosci. Nie ukrywam b. ciezki dla nas to czas, przez pierwsze dni nie moglam sie pozbierac, ale maz postawil mnie na nogi-kochanego mam meza i jest dla mnie niesamowitym oparciem... postaramy sie dla krzysia byc najlepszymi rodzicami bo na to zasluguje.
wszystkie cały czas modlimy się za zdrowie Krzysia i z całych sił zaciskamy kciuki za to aby był zdrowy

Człowiek jak widać nigdy nie może niczego przewidzieć- skąd mieliście wiedzieć o jakiejś chorobie...
__________________
16.06.2012
magnusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:13   #747
lejdi_aga13
Rozeznanie
 
Avatar lejdi_aga13
 
Zarejestrowany: 2013-06
Lokalizacja: wroclaw/ cardiff UK
Wiadomości: 676
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
Kurde ja już normalnie mam dość...
Kiedyś już pisałam może pamiętacie że wraz z Tż opiekujemy się jego chorą matka (rak pluc). Ostatnimy czasy od kilku tygodni zaczely się z nią dziać DZIWNE rzeczy zaczeło się od takich drobnostek że pyta nas 20x dziennie o to samo, nie gasi świateł, nie zakręca wody, puste kartony po mleku chowa do lodówki ale ostatnio dochodzi do tego że chcąc zagotować wode odkręca korki z gazem i go nie zapala albo zapala nie zaklada gwizdka na czajnik i idzie spać, przedwczoraj wyszliśmy na spacer a ona umyślała sobie pogdrzać kapuste wracamy a w caly domu czarno od dymu spaliła garnek bo stwierdziła że wyszła do łazienki na chwile ale przeciez przez "chwile" by się aż tak nie spalilo to.... Gubi świadomośc tego co robi... wieczorem normalnie z nami rozmawia a rano dzwoni do ukochanego syneczka i placze żalili się że np od 2dni z nami nie rozmawia Mylą jej się leki... Zaczynamy podejrzewać że ma przerzuty na mózg w poniedziałek będziemy rozmawiać z jej lekarzem żeby dał skierowania na badania... Ale najgorsze jest to że nie da się z nią normalnie porozmawiać bo jak tylko zwrócimy jej delikatnie uwage żeby sprawdzała gaz czy wode czy zakręciła to ta zaczyna płacze histerie i wogóle, normalnie już nie wyrabiam bo pal to licho karton z lodowki moge wyrzucić, światło zgasić ale odkręcony gaz czy zapalony gaz kiedy my śpi i ona uśnie to może się zle skończyć... Nie wiemy już jak sobie z nią radzić ...
mam to samo z moja babcia-moi rodzice z nia mieszkaja. Je splesniałe rzeczy,wpusiła obca babe do domu jak nikogo nie było bo ta była głodna i cała lodowke itp ukradla(dobrze ze nie sprzet), nie mysli racjonalnie,zima wychodzi w kapciach i kr rekawku do koscioła a zima kurtki swetry itp.... ma zanik kory mozgowej i tez juz maja ją dość całkowicie


maruda80 kochana jestes mega dzielna wiem ze to tylko słowa ale kiedy mały powie Ci w przyszlosci "dziekuje mamusiu kocham Cie" a wierze ,ze tak bedzie, wynagrodzi Ci to. Wszystko sie z czasem ułozy wierze w to
__________________
Julia Renata 28.01.2014 11:30


Nataniel 16.06.2009r.


Marzec 2015-

29 tydz

Edytowane przez lejdi_aga13
Czas edycji: 2013-12-27 o 19:16
lejdi_aga13 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:15   #748
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez 23Paula23 Pokaż wiadomość
Kurde ja już normalnie mam dość...
Kiedyś już pisałam może pamiętacie że wraz z Tż opiekujemy się jego chorą matka (rak pluc). Ostatnimy czasy od kilku tygodni zaczely się z nią dziać DZIWNE rzeczy zaczeło się od takich drobnostek że pyta nas 20x dziennie o to samo, nie gasi świateł, nie zakręca wody, puste kartony po mleku chowa do lodówki ale ostatnio dochodzi do tego że chcąc zagotować wode odkręca korki z gazem i go nie zapala albo zapala nie zaklada gwizdka na czajnik i idzie spać, przedwczoraj wyszliśmy na spacer a ona umyślała sobie pogdrzać kapuste wracamy a w caly domu czarno od dymu spaliła garnek bo stwierdziła że wyszła do łazienki na chwile ale przeciez przez "chwile" by się aż tak nie spalilo to.... Gubi świadomośc tego co robi... wieczorem normalnie z nami rozmawia a rano dzwoni do ukochanego syneczka i placze żalili się że np od 2dni z nami nie rozmawia Mylą jej się leki... Zaczynamy podejrzewać że ma przerzuty na mózg w poniedziałek będziemy rozmawiać z jej lekarzem żeby dał skierowania na badania... Ale najgorsze jest to że nie da się z nią normalnie porozmawiać bo jak tylko zwrócimy jej delikatnie uwage żeby sprawdzała gaz czy wode czy zakręciła to ta zaczyna płacze histerie i wogóle, normalnie już nie wyrabiam bo pal to licho karton z lodowki moge wyrzucić, światło zgasić ale odkręcony gaz czy zapalony gaz kiedy my śpi i ona uśnie to może się zle skończyć... Nie wiemy już jak sobie z nią radzić ...
Wiem co czujesz, mieliśmy tak samo z babcią...
Babcia miała raka szyjki macicy, pomimo tego że powycinali co trzeba miała przeżuty, dostawała silne leki, które dziwnie działały....jak była w szpitalu to ubzdurała sobie że lekarze są źli i chcą zrobić jej krzywdę,otwierała okno chciała wyskoczyć, jak przywieźli nam ją do domu to też dziwnie się zachowywała, rozkładała wszędzie kawałki chleba twierdząc ze to odgania złe moce czyli lekarzy, potrafiła w nocy nie spać i nas budzić, kiedyś moja mama się przestraszyła bo otwiera oczy nad ranem a babcia siedzi na łóżku i się na nich patrzy, bo niby czuwała żeby im się krzywda nie stała.....krzyczała w nocy...nie poznawała ludzi...to było straszne i bardzo smutne....
__________________
ŻONA
MAMA LENKI
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:25   #749
selena85
Wtajemniczenie
 
Avatar selena85
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: wielkopolska
Wiadomości: 2 077
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Apropo porodu naturalnego i odczuć podczas niego, to wiecie, że niekótre kobiety propagują szczytowanie (orgazm) w trakcie ..... ....

Cytat z książki "Macierzyństwo non-fiction" :
Koleżanka (bez dzieci) na Facebooku:
„Rodzić z rozkoszą. Szalony pomysł? Nie dla wszystkich. Film dokumentalny Orgasmic Birth pokazuje, że to możliwe. Osoby zaangażowane w jego powstanie twierdzą wręcz, że każda kobieta może przeżyć orgazmiczny poród, jeśli tylko otworzy się na tę możliwość”.
Wywołało to żywą reakcję innych niedzieciatych dziewczyn.
Osiem z nich natychmiast polubiło wpis.
Inne skomentowały:
„Wow!”.
„Wiedziałam, że Ci się spodoba!”.
„Tzn. myślisz, że jest to dla mnie szansa, żeby polubić dzieci?”.
„Żeby polubić porody chyba na razie”.
No cóż, idea nie jest dla mnie nowa, w zaprzyjaźnionym gronie zdesperowanych pań domu zdążyłyśmy ją już skrytykować. W zasadzie zmiażdżyć. Sklasy��kowałyśmy ją zgodnie jako jeszcze jeden cholerny szczebelek w cholernie wysokiej drabinie, po której zgodnie z dobrodusznymi radami cholernych przekaźników codziennie wspinać się winna nowoczesna kobieta. Ta, która ma z rozmachem i uśmiechem godzić role gospodyni domowej, zawodowej profesjonalistki, dyspozycyjnej matki, żony i kochanki.
Wyprać koszule, osiągnąć sukces, a teraz jeszcze urodzić z okrzykiem rozkoszy.
– Już nie wystarczy urodzić naturalnie, bez znieczulenia – irytowała się przy winie M.
– Jeszcze trzeba z orgazmem.
Wszystkie byłyśmy zniesmaczone. Więc kiedy zobaczyłam to radosne wezwanie na Facebooku, zgrzytnęłam: cholerna
prokreacyjna propaganda. Macierzyństwo już udało się utopić w lukrze, już niedzieciaci mogą uwierzyć, że jest ono rozkoszną przygodą ze słodkim bobasem. Teraz jeszcze trzeba odczarować ten poród, za którym od czasów biblijnych ciągnie się czarny PR. Bo że zazwyczaj bolał – tego się nie da ukryć (choć w szkole rodzenia przekonywali nas, że są kobiety, które nie boli. Gdy na sali porodowej myślałam, że umrę, zachodziłam
w głowę, jak mogłam być tak naiwna, by łudzić się, że będę jedną z tych szczęściar). A zatem to prawda, poród zazwyczaj bolał. Jednak zgodnie z wykładnią Orgasmic Birth, jeśli „otworzysz się na tę możliwość”, nawet urodzić możesz „z rozkoszą”. I od razu
najbardziej zatwardziałe singielki zapisują się via Facebook na tę przygodę. Singielki! Nie dajcie się zwieść!
"

---------- Dopisano o 19:25 ---------- Poprzedni post napisano o 19:21 ----------

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Dla nas lekarze dalej nie maja dobrych wiadomosci. Zajmuje sie KRzysiem 3 lekarzy. Krzys ma b. ciezka chorobe genetyczna, my bylismy nosicielami bezobjawowymi, nawet do 10pokolenia wstecz, a teraz padlo na naszego synka.... stwierdzili ze mozg dziala na poziomie b. prymitywnym, odruchy tez. Krzys karmiony jest przez sonde,nie ma odruchow ssania. Bardzo ciezko patrzec na synka, wiedzac ze nie mozemy mu pomoc, najgorsza ta bezsilnosc.... w poniedzialek ma miec robiony jeszcze rezonans, a we wtorek powinny byc wyniki badan genetycznych ktore dzisiaj zostaly wyslane do warszawy. Najdziwniejsze jest to ze takie choroby genetyczne nie sa wykrywalne ani na usg, ani na tych podstawowych badaniach gen. ktore robi sie w trakcie ciazy. Wyniki przez cala ciaze mialam b. dobre. Dopiero tomografia i rezonans jest w stanie wykryc nieprawidlowosci. Nie ukrywam b. ciezki dla nas to czas, przez pierwsze dni nie moglam sie pozbierac, ale maz postawil mnie na nogi-kochanego mam meza i jest dla mnie niesamowitym oparciem... postaramy sie dla krzysia byc najlepszymi rodzicami bo na to zasluguje.
Jejjjj
Kochana trzymacie się mocno, dobrze, że masz wsparcie w mężu, że jesteście z tym razem.
Modlę się za Was i trzymam kciuki aby Krzysia dało się "podciągnąć" jak najbardziej to możliwe.
Może współczesna medycyna zaoferuje jeszcze coś nowoczesnego co by mogło pomóc.
Daj znać co wykazał rezonans i wyniki genetyczne.
Z czym dokładnie macie doczynienia - gdy już będzie konkretna diagnoza.

__________________
"Jak wychować szczęśliwe dziecko" John Medina
"Mamo, Tato co Ty na to? 1,2,3" Paweł Zawitkowski
"Język Niemowląt" Tracy Hogg, Melinda Blau
http://suwaczki.slub-wesele.pl/20140129744753.html
selena85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2013-12-27, 19:26   #750
lolita25
Zakorzenienie
 
Avatar lolita25
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 5 108
GG do lolita25
Dot.: Noworoczne Mamusie - STYCZEŃ/LUTY 2014 cz. 9

Cytat:
Napisane przez maruda80 Pokaż wiadomość
Dla nas lekarze dalej nie maja dobrych wiadomosci. Zajmuje sie KRzysiem 3 lekarzy. Krzys ma b. ciezka chorobe genetyczna, my bylismy nosicielami bezobjawowymi, nawet do 10pokolenia wstecz, a teraz padlo na naszego synka.... stwierdzili ze mozg dziala na poziomie b. prymitywnym, odruchy tez. Krzys karmiony jest przez sonde,nie ma odruchow ssania. Bardzo ciezko patrzec na synka, wiedzac ze nie mozemy mu pomoc, najgorsza ta bezsilnosc.... w poniedzialek ma miec robiony jeszcze rezonans, a we wtorek powinny byc wyniki badan genetycznych ktore dzisiaj zostaly wyslane do warszawy. Najdziwniejsze jest to ze takie choroby genetyczne nie sa wykrywalne ani na usg, ani na tych podstawowych badaniach gen. ktore robi sie w trakcie ciazy. Wyniki przez cala ciaze mialam b. dobre. Dopiero tomografia i rezonans jest w stanie wykryc nieprawidlowosci. Nie ukrywam b. ciezki dla nas to czas, przez pierwsze dni nie moglam sie pozbierac, ale maz postawil mnie na nogi-kochanego mam meza i jest dla mnie niesamowitym oparciem... postaramy sie dla krzysia byc najlepszymi rodzicami bo na to zasluguje.
Wszystkie jesteśmy z Wami duchem...modlimy się za Krzysia.
No ale jest jakaś szansa że będzie lepiej? Może jak przyjdą wyniki to lekarze będą wiedzieli jak maja pomóc, oby tak było
__________________
ŻONA
MAMA LENKI
lolita25 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-11 21:58:30


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.