Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II - Strona 103 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-02-15, 16:14   #3061
maggie_grace
Zadomowienie
 
Avatar maggie_grace
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 303
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez ytaaa Pokaż wiadomość
Możemy coś nowego założyć tylko dla nas

Maggie coś znalazła, bo od kilku stron jej nie widzę
Ktoś zauważył moją nieobecność.

Znalazłam, nie znalazłam. Mam umowę do końca lutego (stanowisko sprzedawca-kasjer ), dwa dni szkolenia za sobą, a teraz czekam na telefon żeby iść do pracy. Jest szansa, że dostanę umowę na marzec, ale jest też możliwość, że mi podziękują za współpracę, także mogę tu wrócić za niedługo.

---------- Dopisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:13 ----------

No i oczywiście czytam was na bieżąco tylko się nie wypowiadam. :P
__________________


maggie_grace jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 18:40   #3062
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Jeżeli miałabym jechać za granicę to najpierw sezonowo. Jeśli na stałe, wybrałabym inny kierunek niż północne i tylko szukając legalnej pracy będąc jeszcze tutaj.
Co do wynajmowania, to sorry, dwupokojowego mieszkania nikt nie wynajmie za 1000 zł + opłaty (bez naszych rachunków typu garaz, telefon, internet) wychodzi 1600 zł. To nie ta lokalizacja (ani na uczelnie nie jest blisko, ani do centrum, same bloki dookoła, sklepy).
Jasne, że wolę być tu, na miejscu. Gdzie mam rodzinę i wszystkich bliskich.
I tak jak girlonthebridge wspomniała - opieka do dziecka kosztuje zazwyczaj tyle, ile zarabia sie na początku, zupełnie jak w Polsce. Na szczęście u nas Urząd Pracy również podaje rękę i można uzyskać dofinansowanie do opieki nad dzieckiem, nie wglębiałam się w szczegóły ale najpierw muszę czekać na rozpoczęcie rekrutacji i warunki naboru do przedszkoli w okolicy. No i nie wiem gdzie będę pracowała, bo być może lepiej będzie dawać młodą do przedszkola na trasie praca-dom a nie blisko domu (chociaż z pomocą idzie babcia, która może zaprowadzać i odbierać dziecko).
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 18:50   #3063
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Mam. Ale gdybysmy mieli jechac razem to albo musielibysmy sprzedac mieszkanie i splacic hipoteke albo nie wiem. Wynajmowac na odleglosc troche trudno. Utrzymywac mieszkanie tu i pracowac na utrzymanie tam tez jest ciezko. Szczegolnie ze hipoteka plus oplaty to prawie 2000 zl miesiecznie. Duzo.
Corka ma dwa lata. Wiec ani przedszkole, ani szkola. Dochodzi jeszcze kwestia opiekunki itp. Po prostu ekonomicznie nie kalkuluje sie zarabiac i utrzymywac sie na dwa kraje.
Wbrew pozorom takie coś może się udać. Moja kuzynka mieszkała w Polsce ze swoim małym synkiem (wtedy miał około roczku), a jej mąż pojechał do Londynu. Popracował trochę, trochę pieniędzy im wysyłał, a na święta pojechała do niego na stałe. On nie zarabia kokosów, wręcz przeciwnie, ale jakoś dają sobie radę. Na razie jeszcze płacą za mieszkanie w Polsce, ale mają zamiar je wynająć, choć to nie jest duże miasto, a i lokalizacja średnia.

Mój kuzyn natomiast wyjechał z żoną i córką (2 lata) też w okolice Londynu, ale to było z 2-3 lata temu. Pracują w tej samej fabryce, ale na różne zmiany, przez co zawsze jest kto zostać z dzieckiem. Zadziwia mnie to tym bardziej, że on ni w ząb angielskiego, ale jak można, to można.

Ja się teraz uczę angielskiego, bo podobno jestem za mało wygadana. Nie kłapię bez sensu dziobem, bo po co? Jak będę mieć wielką kolejkę, to nie będę z każdym klientem rozmawiać na temat pogody, polityki i co tam jeszcze sobie uroją. No i szlag mnie trafia, jak widzę "minimum 2 lata doświadczenia"... Tylko gdzie ja mam je zdobyć ? Coraz bardziej przekonuję się do Kanady.
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 18:51   #3064
Nyks
Raczkowanie
 
Avatar Nyks
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dark Side of the Moon
Wiadomości: 293
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Rozbawił mnie dziś tytuł ogłoszenia "Opiekun klienta z funkcją kasy". I moja niczym niepohamowana i dość specyficzna wyobraźnia podsunęła mi obraz pani/pana, którym pieniążek papierkowy wkłada się do ust, a reszta w bilonie wychodzi... no wiecie, drugim końcem
Ehh, chyba mi już odbija, ale choć chwila uśmiechu w ten wciąż bezrobotny dzień.
__________________

Głupcy pilnują porządku, geniusze kontrolują chaos !!!

Nyks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 19:08   #3065
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez kicimordka Pokaż wiadomość
Wbrew pozorom takie coś może się udać. Moja kuzynka mieszkała w Polsce ze swoim małym synkiem (wtedy miał około roczku), a jej mąż pojechał do Londynu. Popracował trochę, trochę pieniędzy im wysyłał, a na święta pojechała do niego na stałe. On nie zarabia kokosów, wręcz przeciwnie, ale jakoś dają sobie radę. Na razie jeszcze płacą za mieszkanie w Polsce, ale mają zamiar je wynająć, choć to nie jest duże miasto, a i lokalizacja średnia.

Mój kuzyn natomiast wyjechał z żoną i córką (2 lata) też w okolice Londynu, ale to było z 2-3 lata temu. Pracują w tej samej fabryce, ale na różne zmiany, przez co zawsze jest kto zostać z dzieckiem. Zadziwia mnie to tym bardziej, że on ni w ząb angielskiego, ale jak można, to można.

Ja się teraz uczę angielskiego, bo podobno jestem za mało wygadana. Nie kłapię bez sensu dziobem, bo po co? Jak będę mieć wielką kolejkę, to nie będę z każdym klientem rozmawiać na temat pogody, polityki i co tam jeszcze sobie uroją. No i szlag mnie trafia, jak widzę "minimum 2 lata doświadczenia"... Tylko gdzie ja mam je zdobyć ? Coraz bardziej przekonuję się do Kanady.
Mój TŻ ma dobry fach w ręku, świetne dodatkowe uprawnienia. Do tego z jego doświadczeniem w zawodzie problemu z dobrze płatną pracą by nie było... o siebie się nie martwię. Ale kierunek północny nas nei interesuje, jesli kiedyś zdecydujemy się emigrację, to raczej Szwajcaria, południowe Niemcy.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 19:35   #3066
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
Mój TŻ ma dobry fach w ręku, świetne dodatkowe uprawnienia. Do tego z jego doświadczeniem w zawodzie problemu z dobrze płatną pracą by nie było... o siebie się nie martwię. Ale kierunek północny nas nei interesuje, jesli kiedyś zdecydujemy się emigrację, to raczej Szwajcaria, południowe Niemcy.
UK to nie taka znowu północ, ale chodziło mi po prostu o sam przykład.
Fach fachem, ale musicie liczyć się z tym, że zagranicą do fachu potrzebne są uprawnienia. Możesz mieć świetne doświadczenie z Polski, ale to jednak było w Polsce, więc dla nich ma to małe znaczenie.
Nie wiem jak to jest ze Szwajcarią, ale w Niemczech mam znajomych, młode małżeństwo, które wyjechało z rok, półtora roku temu. Ona nie pracowała tylko on i mieli takie fundusze, że mogli założyć rodzinę. Niedawno im się synek urodził . Może ktoś tu lepiej wie, jak wygląda sytuacja w Niemczech, a jeśli nie, to jakbyś chciała, to mogę się podpytać.
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-15, 23:22   #3067
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

ja weszłam przez koleżankę na wątek dotyczący bezpłatnych staży i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Pamiętajcie nie macie pracy bo nie znacie pojęć dot. HR i nie biegacie na targi pracy po całej Polsce i od szkoły średniej powinnyście chodzić na praktyki/wolontariat i rozwijać umiejętności twarde :P
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 09:34   #3068
Keithlyn
Zadomowienie
 
Avatar Keithlyn
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 759
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez kaarooo Pokaż wiadomość
Przyszłam was powkurzać - od wtorku zaczynam nową pracę. Umowa, 1/1 etatu, od pon-pt,+ 2 soboty w miesiącu, zmianówka, podstawa + premia.


__________________
07.09.2013
26.11.2014
<3 Lili <3


Keithlyn jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 12:52   #3069
BioIvO
Zakorzenienie
 
Avatar BioIvO
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 530
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
ja weszłam przez koleżankę na wątek dotyczący bezpłatnych staży i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Pamiętajcie nie macie pracy bo nie znacie pojęć dot. HR i nie biegacie na targi pracy po całej Polsce i od szkoły średniej powinnyście chodzić na praktyki/wolontariat i rozwijać umiejętności twarde :P
O tak!
A poza tym pamiętaj, ze o pracy zarobkowej nie masz co marzyć, póki nie będziesz wyjątkowa, jedna na milion jak brylant wśród brył węgla. A wyjątkowość jak wiadomo polega na umiejętnościach twardych na które musisz mieć monopol w kraju.
__________________

Nikt nie śledzi tak bacznie postępowania innych jak ten, komu nic do tego. (V.Hugo)


Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie, dopóki nie osiągnie celu.
BioIvO jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 13:08   #3070
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez BioIvO Pokaż wiadomość
O tak!
A poza tym pamiętaj, ze o pracy zarobkowej nie masz co marzyć, póki nie będziesz wyjątkowa, jedna na milion jak brylant wśród brył węgla. A wyjątkowość jak wiadomo polega na umiejętnościach twardych na które musisz mieć monopol w kraju.
najlepiej, żebyś mogła w każdym momencie w firmie zastąpić i woźnego i programistę i sprzątaczkę i prezesa ale i tak po swoich, jakże kiepskich studiach możesz oczekiwać jedynie pensji 1500 zł netto. Każdy powinien już w podstawówce uczyć się 5 języków na poziomie C2 a obsługę komputera sprowadzić do samodzielnego tworzenia gier i programów. I już w podstawówce powinno się biegać na targi pracy i oczywiście znać wszelkie możliwości walki o karierę. Inaczej jesteś plebs i niepotrzebna Ci matura czy studia bo jesteś leser nad lesery.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 14:16   #3071
Chloe_7
Raczkowanie
 
Avatar Chloe_7
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 214
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
ja weszłam przez koleżankę na wątek dotyczący bezpłatnych staży i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Pamiętajcie nie macie pracy bo nie znacie pojęć dot. HR i nie biegacie na targi pracy po całej Polsce i od szkoły średniej powinnyście chodzić na praktyki/wolontariat i rozwijać umiejętności twarde :P
podasz mi link na ten wątek ?
Cytat:
Napisane przez BioIvO Pokaż wiadomość
O tak!
A poza tym pamiętaj, ze o pracy zarobkowej nie masz co marzyć, póki nie będziesz wyjątkowa, jedna na milion jak brylant wśród brył węgla. A wyjątkowość jak wiadomo polega na umiejętnościach twardych na które musisz mieć monopol w kraju.


albo na znajomościach
Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
najlepiej, żebyś mogła w każdym momencie w firmie zastąpić i woźnego i programistę i sprzątaczkę i prezesa ale i tak po swoich, jakże kiepskich studiach możesz oczekiwać jedynie pensji 1500 zł netto. Każdy powinien już w podstawówce uczyć się 5 języków na poziomie C2 a obsługę komputera sprowadzić do samodzielnego tworzenia gier i programów. I już w podstawówce powinno się biegać na targi pracy i oczywiście znać wszelkie możliwości walki o karierę. Inaczej jesteś plebs i niepotrzebna Ci matura czy studia bo jesteś leser nad lesery.
nie za dużo?
Chloe_7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 14:33   #3072
shanta
Wtajemniczenie
 
Avatar shanta
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 419
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Chloe_7 Pokaż wiadomość
podasz mi link na ten wątek ?


Pewnie chodzi o ten wątek https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=744307
__________________
A ship in port is safe, but that's not what ships are built for.
shanta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 15:24   #3073
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

tak to ten wątek, zachłyśniecie się tam wielkim światem korpo i języka HR
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 15:44   #3074
malwoz88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 231
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez girlonthebridge Pokaż wiadomość
najlepiej, żebyś mogła w każdym momencie w firmie zastąpić i woźnego i programistę i sprzątaczkę i prezesa ale i tak po swoich, jakże kiepskich studiach możesz oczekiwać jedynie pensji 1500 zł netto. Każdy powinien już w podstawówce uczyć się 5 języków na poziomie C2 a obsługę komputera sprowadzić do samodzielnego tworzenia gier i programów. I już w podstawówce powinno się biegać na targi pracy i oczywiście znać wszelkie możliwości walki o karierę. Inaczej jesteś plebs i niepotrzebna Ci matura czy studia bo jesteś leser nad lesery.
Już bez przesady. Jak dla mnie dla kogoś totalnie zielonego w temacie i na początek kariery zawodowej w swoim kierunku po "kiepskich studiach" to jest wystarczająca pensja ile Wy chcecie zarabiać na początek, 3500? Lepsze 1500 zł netto niż nic, a każdy od czegoś kiedyś zaczynał. De facto pracodawcę taki pracownik kosztuje o wiele więcej, a nie każdy pracodawca chce zatrudnić kogoś, kto o tym, co robi może i wiele wie w teorii, ale z praktyką jest gorzej...
malwoz88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 15:51   #3075
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez malwoz88 Pokaż wiadomość
Już bez przesady. Jak dla mnie dla kogoś totalnie zielonego w temacie i na początek kariery zawodowej w swoim kierunku po "kiepskich studiach" to jest wystarczająca pensja ile Wy chcecie zarabiać na początek, 3500? Lepsze 1500 zł netto niż nic, a każdy od czegoś kiedyś zaczynał. De facto pracodawcę taki pracownik kosztuje o wiele więcej, a nie każdy pracodawca chce zatrudnić kogoś, kto o tym, co robi może i wiele wie w teorii, ale z praktyką jest gorzej...
Przez 7 lat pracowałam za minimalną. Teraz mimo doświadczenia, wiedzy... nie oferują więcej. A duzo bym nie chciała, choćby te 2000 na rękę, bo chciałabym podjąć dalszą edukację.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 18:12   #3076
EdziaEdka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 50
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Dobry wieczór

Poczytałam ten wątek o darmowych stażach i w sumie nie wiem po co...
Tylko mi się smutno zrobiło...

Dziwi mnie i smuci jednocześnie, że niektórzy naprawdę myślą, że jak ktoś nie ma pracy to tylko i wyłącznie dlatego, że zrobił denne studia, które przebimbał na imprezach i swoim tytułem magistra może siępodetrzeć. I druga rzecz która mnie dziwi - wszyscy pracujący przeważnie mieszkańcy wielkich miast mają jedną radę dla wszystkich - przenieść się do innego miasta.
Ja np nie mogę - jestem "uwiązana" z moim miastem (wcale nie takim małym bo 50tys a pracy normalnej nie mogę znaleźć prawie 2 lata) z prostego powodu: mój mąż został losem skazany na karierę, którą mógł dzięki wszystkim okolicznościom, osiągniąć właśnie tutaj. NIe wyobrażam sobie, że miałabym lata yć osobno - nikt nie oddałby mi straconego z nim czasu a jest najważniejszą :rzeczą" w moim życiu.

No i sory - ale jak w 50 tysięcznym miescie nie mogę znaleźć pracy i wszyscy w podobnej sytuacji zmienialiby miejsca zamieszkania to niedługo w POlsce byłoby może z 10 miast "żyjących"...

Eh smutno mi nie chce jutro isc do "pracy" nie wiem jakie znowu problemu na mnie czekają:/
EdziaEdka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:02   #3077
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Niestety widziałam się ze znajomymi i dotarło do mnie jak bezrobocie niszczy mi życie. Ludzie się ode mnie odsunęli, ale i ja odsunęłam się od nich. teraz starzy znajomi spotykają sie ze sobą i nawet do głowy im nie przyjdzie, żeby spotkać się ze mną, żeby napisać do mnie smsa z propozycją spotkania. Z jednej strony się cieszę, bo nie mam zamiaru opowiadać o bezrobociu, ale z drugiej to mi tylko pokazało jak brak pracy mnie wcisnął w ziemię.


Poza tym ludzie nie chcą ze mną się spotykać, bo żałuję kasy. Oni chcą spotkać się na "obiad na mieście", "na piwo", a jak zamówię jedno i na jednym kończę to się ze mnie śmieją. Nie mówię im wprost, że na dwa po prostu szkoda mi kasy, ale chyba mogliby być taktowniejsi. przecież nie mam pracy, dla mnie wyjście na miasto na obiad i upijanie się piwem jest po prostu zbyt kosztowne.


A....no i dowiedziałam się, że moja koleżanka dostała prace za 2500 miesięcznie...Musze mówić, że się załamałam? Na moje miasto, 2500 dla kobiety to jakaś kosmiczna kasa. Nie wiedziałabym co z taką robić, nie umiem sobie nawet wyobrazić takich zarobków...Kolejny znak, że KAŻDEMU wychodzi. Oprócz mnie.
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:13   #3078
redangels
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 134
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Koleżanka dostała pracę w zus. Pracowała u komornika i przeszła pracować do ZUS. Nie rozmawiałam z nią. Rozmawiałam teraz na fb z naszą wspólną znajomą i od niej mam tą wiadomość. Ta co z nią rozmawiałam wciska mi kit, że bez znajomości się dostała ta nasza koleżanka. Ja jej mówię, że to nie możliwe a ta do mnie, że jaj wierzę, że bez znajomości się dostała. Ja byłam na kilku konkursach w ZUS i wszystkie były ustawione , nikt się z tym nie krył. Raz nawet kierownik oficjalnie powiedział, że było dużo kandydatów spełniających wymogi i związku z tym nie zaprosiliśmy wszystkich spełniających wymogi tylko zaprosiliśmy większość naszych stażystów i z 5 osób z zewnątrz. Ci ich stażyści wygrali. Na innym konkursie stojąc na na korytarzu słyszałam taką rozmowę "jedna dziewczyna się pyta chłopaka po co przyszedł na konkurs, jak ma pracę zapewnioną już. A ten do niej bo muszę oficjalnie konkurs przejść. I oczywiście on konkurs wygrał. " Na inne konkursy swoi pracownicy poprzychodzili jak im się staże czy umowy kończyły. Gdybym nie chodziła na konkursy to bym może uwierzyła, że bez znajomości ale chodziłam to wiem jak jest. Do tego mama mojej innej koleżanki pracuje w ZUS. Koleżanka po studiach pracuje na pół etatu w sklepie. Jej mama wyraźnie mówiła, że nowa pani dyrektor przyjmuje tylko swoich znajomych do pracy. Mówi, że z nową szefową nic nie jest w stanie załatwić oraz, że gdyby dyrektorem nadal był poprzedni dyrektorem to z nim by była w stanie załatwić np córce pracę bo on był długo dyrektorem i się z nim zna. Zdołowałam się tylko. U komornika koleżanka nie kryła, że pracowała po znajomości.

---------- Dopisano o 19:13 ---------- Poprzedni post napisano o 19:09 ----------

idę się coś zjeść, będę gruba ale jak mam doła to się obżeram wtedy.

Edytowane przez redangels
Czas edycji: 2014-02-16 o 19:12
redangels jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:26   #3079
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez EdziaEdka Pokaż wiadomość
Dobry wieczór

Poczytałam ten wątek o darmowych stażach i w sumie nie wiem po co...
Tylko mi się smutno zrobiło...

Dziwi mnie i smuci jednocześnie, że niektórzy naprawdę myślą, że jak ktoś nie ma pracy to tylko i wyłącznie dlatego, że zrobił denne studia, które przebimbał na imprezach i swoim tytułem magistra może siępodetrzeć. I druga rzecz która mnie dziwi - wszyscy pracujący przeważnie mieszkańcy wielkich miast mają jedną radę dla wszystkich - przenieść się do innego miasta.
Ja np nie mogę - jestem "uwiązana" z moim miastem (wcale nie takim małym bo 50tys a pracy normalnej nie mogę znaleźć prawie 2 lata) z prostego powodu: mój mąż został losem skazany na karierę, którą mógł dzięki wszystkim okolicznościom, osiągniąć właśnie tutaj. NIe wyobrażam sobie, że miałabym lata yć osobno - nikt nie oddałby mi straconego z nim czasu a jest najważniejszą :rzeczą" w moim życiu.

No i sory - ale jak w 50 tysięcznym miescie nie mogę znaleźć pracy i wszyscy w podobnej sytuacji zmienialiby miejsca zamieszkania to niedługo w POlsce byłoby może z 10 miast "żyjących"...

Eh smutno mi nie chce jutro isc do "pracy" nie wiem jakie znowu problemu na mnie czekają:/
50 tysięcy to moja dzielnica nie ma... mieszkam w mieście opnad 300-tysięcznym i mam problem ze znalezieniem pracy.
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:30   #3080
slonecznikow_a
Zadomowienie
 
Avatar slonecznikow_a
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Poza tym ludzie nie chcą ze mną się spotykać, bo żałuję kasy. Oni chcą spotkać się na "obiad na mieście", "na piwo", a jak zamówię jedno i na jednym kończę to się ze mnie śmieją. Nie mówię im wprost, że na dwa po prostu szkoda mi kasy, ale chyba mogliby być taktowniejsi. przecież nie mam pracy, dla mnie wyjście na miasto na obiad i upijanie się piwem jest po prostu zbyt kosztowne.
Wiesz co... A nie jest tak, że jesteś (przez bezrobocie, itd.) bardzo wrażliwa na tym punkcie i źle odczytujesz zachowanie znajomych?
Jest wiele powodów, dla których ktoś nie pije alkoholu, nie może wszystkiego jeść, itd... Nie musisz się nikomu tłumaczyć. Ja np. pracuję, zarabiam, a i tak na spotkaniach ze znajomymi najczęściej zamawiam wodę albo kawę. Z różnych względów (ideologia, dieta, zdrowie) odżywiam się inaczej niż inni i po prostu nie zjem fast fooda, pizzy i tego typu rzeczy. A jeśli chodzi o alkohol to można powiedzieć, że np. bierze się leki. Normalny, dorosły człowiek nie ma problemu z tym, co inny człowiek ma na talerzu albo w szklance
slonecznikow_a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:32   #3081
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Niestety widziałam się ze znajomymi i dotarło do mnie jak bezrobocie niszczy mi życie. Ludzie się ode mnie odsunęli, ale i ja odsunęłam się od nich. teraz starzy znajomi spotykają sie ze sobą i nawet do głowy im nie przyjdzie, żeby spotkać się ze mną, żeby napisać do mnie smsa z propozycją spotkania. Z jednej strony się cieszę, bo nie mam zamiaru opowiadać o bezrobociu, ale z drugiej to mi tylko pokazało jak brak pracy mnie wcisnął w ziemię.


Poza tym ludzie nie chcą ze mną się spotykać, bo żałuję kasy. Oni chcą spotkać się na "obiad na mieście", "na piwo", a jak zamówię jedno i na jednym kończę to się ze mnie śmieją. Nie mówię im wprost, że na dwa po prostu szkoda mi kasy, ale chyba mogliby być taktowniejsi. przecież nie mam pracy, dla mnie wyjście na miasto na obiad i upijanie się piwem jest po prostu zbyt kosztowne.


A....no i dowiedziałam się, że moja koleżanka dostała prace za 2500 miesięcznie...Musze mówić, że się załamałam? Na moje miasto, 2500 dla kobiety to jakaś kosmiczna kasa. Nie wiedziałabym co z taką robić, nie umiem sobie nawet wyobrazić takich zarobków...Kolejny znak, że KAŻDEMU wychodzi. Oprócz mnie.



Ja na piwo umawiam się zazwyczaj w domu, bo też mi szkoda kasy, a wydawanie 3, 4 razy więcej na piwo w mieście to dla mnie absurd. Zresztą w domku jest przyjemniej

To piąteczka! Ja się dowiedziałam, że moja kuzynka jest w ciąży. Cała sprawa wygląda tak, że jesteśmy w tym samym wieku, razem się wychowywałyśmy, ale to ode mnie oczekiwano większych sukcesów. Ja poszłam do liceum, na studia, ona do zawodówki. I co? Świetna praca jeszcze w trakcie szkoły, nawet była stylistką w jednym z bardzo znanych programów telewizyjnych, ma faceta i teraz ciąża, a ja? Studia rzucone, brak pracy... Taka sierota życiowa.

Edytowane przez kicimordka
Czas edycji: 2014-02-16 o 19:34
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:41   #3082
redangels
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 134
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Mnie parę razy bardzo dawno temu jak jeszcze koleżanka nie miała rodziny namawiała na pizze. Kasy też nie miałam na nią. Tylko ja faktycznie nie lubię dodatków na pizzy. Lubię samo ciasto i pieczarki. Innych składników nie lubię. Więc wymówkę zawsze miałam. Ona jadła pizzę, a ja piłam sam soczek , który wtedy chyba 3 zł stał. Tylko ona mnie raz na rok ciągła na tą pizzę.
Unperfect doskonale cię rozumiem. Twoi znajomi powinni zrozumieć, że jak nie masz pracy to musisz sobie coś odmówic, że nie stać cię na obiady w restauracji itp. Kanapki tańsze są.
Ja miałam fajnych znajomych na studiach, pracowali ale jedli kanapki. Na obiady nie chodzili. Raz tylko na obiedzie byli. Im szkoda kasy było na obiady. Jedna koleżanka czasami rosół zamawiała na uczelni, ale to dlatego ,że lubiła dużo jeść. Zawsze się śmieliśmy , gdzie się w niej to jedzenie mieści. Zjadła coś a mimo to najedzona nie była i za chwilę znów cos jadła. Nam kanapka jedna starczyła. A ta na śniadanie rosół jadła a potem jeszcze kanapki.
redangels jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:45   #3083
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez slonecznikow_a Pokaż wiadomość
Wiesz co... A nie jest tak, że jesteś (przez bezrobocie, itd.) bardzo wrażliwa na tym punkcie i źle odczytujesz zachowanie znajomych?
Jest wiele powodów, dla których ktoś nie pije alkoholu, nie może wszystkiego jeść, itd... Nie musisz się nikomu tłumaczyć. Ja np. pracuję, zarabiam, a i tak na spotkaniach ze znajomymi najczęściej zamawiam wodę albo kawę. Z różnych względów (ideologia, dieta, zdrowie) odżywiam się inaczej niż inni i po prostu nie zjem fast fooda, pizzy i tego typu rzeczy. A jeśli chodzi o alkohol to można powiedzieć, że np. bierze się leki. Normalny, dorosły człowiek nie ma problemu z tym, co inny człowiek ma na talerzu albo w szklance
COś w tym na pewno jest. Zauważyłam, że stałam się strasznie wrażliwa, czuję się gorsza od nich wszystkich, każdą uszczypliwość odbieram bardzo osobiście, jako misternie planowaną złośliwość z czyjejś strony. To chyba taki skutek uboczny bezrobocia

Cytat:
Napisane przez kicimordka Pokaż wiadomość


Ja na piwo umawiam się zazwyczaj w domu, bo też mi szkoda kasy, a wydawanie 3, 4 razy więcej na piwo w mieście to dla mnie absurd. Zresztą w domku jest przyjemniej

To piąteczka! Ja się dowiedziałam, że moja kuzynka jest w ciąży. Cała sprawa wygląda tak, że jesteśmy w tym samym wieku, razem się wychowywałyśmy, ale to ode mnie oczekiwano większych sukcesów. Ja poszłam do liceum, na studia, ona do zawodówki. I co? Świetna praca jeszcze w trakcie szkoły, nawet była stylistką w jednym z bardzo znanych programów telewizyjnych, ma faceta i teraz ciąża, a ja? Studia rzucone, brak pracy... Taka sierota życiowa.
Mam to samo, zapowiadałam się dobrze, to ja miałam odnieśc sukces. Póki co odnieśli go wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu. A ja tonę w bagnie po uszy Z powodu do dumy, stałam się powodem do wstydu.

---------- Dopisano o 19:45 ---------- Poprzedni post napisano o 19:43 ----------

Cytat:
Napisane przez redangels Pokaż wiadomość
Mnie parę razy bardzo dawno temu jak jeszcze koleżanka nie miała rodziny namawiała na pizze. Kasy też nie miałam na nią. Tylko ja faktycznie nie lubię dodatków na pizzy. Lubię samo ciasto i pieczarki. Innych składników nie lubię. Więc wymówkę zawsze miałam. Ona jadła pizzę, a ja piłam sam soczek , który wtedy chyba 3 zł stał. Tylko ona mnie raz na rok ciągła na tą pizzę.
Unperfect doskonale cię rozumiem. Twoi znajomi powinni zrozumieć, że jak nie masz pracy to musisz sobie coś odmówic, że nie stać cię na obiady w restauracji itp. Kanapki tańsze są.
Ja miałam fajnych znajomych na studiach, pracowali ale jedli kanapki. Na obiady nie chodzili. Raz tylko na obiedzie byli. Im szkoda kasy było na obiady. Jedna koleżanka czasami rosół zamawiała na uczelni, ale to dlatego ,że lubiła dużo jeść. Zawsze się śmieliśmy , gdzie się w niej to jedzenie mieści. Zjadła coś a mimo to najedzona nie była i za chwilę znów cos jadła. Nam kanapka jedna starczyła. A ta na śniadanie rosół jadła a potem jeszcze kanapki.

A moi znajomy, to na kawkę za 20 zł z ciastem, to na obiad za 25 złotych...Zazwyczaj ja nie biorę nic, ale czasami jak już wszyscy jedzą, to głupio mi siedzieć i patrzeć. Ciągle się stresuję, że zechcą na coś zajść...
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 19:54   #3084
nikita343
Zakorzenienie
 
Avatar nikita343
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 3 535
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez karolca Pokaż wiadomość
50 tysięcy to moja dzielnica nie ma... mieszkam w mieście opnad 300-tysięcznym i mam problem ze znalezieniem pracy.
Moje miasto jest niewiele większe niż 50 tysięcy. Też cholernie ciężko z pracą, jest ale w 80% dla sprzedawców za ułamkowe części etatu.
__________________

nikita343 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 20:03   #3085
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Mam to samo, zapowiadałam się dobrze, to ja miałam odnieśc sukces. Póki co odnieśli go wszyscy, w mniejszym lub większym stopniu. A ja tonę w bagnie po uszy Z powodu do dumy, stałam się powodem do wstydu.


Piąteczka! Moja rodzina jest naprawdę kochana, ale czasem aż mi wstyd zadzwonić, bo zaraz będą pytania, a mam dość ciągłego gadania, że nie mam pracy, ale wypruwam sobie flaki. Że taki okres jest po prostu i słuchania o tym, że może jednak za mało się staram.


Cytat:
A moi znajomy, to na kawkę za 20 zł z ciastem, to na obiad za 25 złotych...Zazwyczaj ja nie biorę nic, ale czasami jak już wszyscy jedzą, to głupio mi siedzieć i patrzeć. Ciągle się stresuję, że zechcą na coś zajść...
Też tak kiedyś miałam . Nawet nie tylko ze znajomymi, ale na studiach niby studenci są tacy biedni, a u mnie w akademiku dzień w dzień wszyscy robili sobie jakieś wystawne obiady. Wstyd było pójść usmażyć sobie trochę frytek czy z trzy naleśniki przy ich zapiekanych kurczakach i egzotycznych warzywach.
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 20:10   #3086
cvbdsgfdkdssasw
Zadomowienie
 
Avatar cvbdsgfdkdssasw
 
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez kicimordka Pokaż wiadomość
[/COLOR]Piąteczka! Moja rodzina jest naprawdę kochana, ale czasem aż mi wstyd zadzwonić, bo zaraz będą pytania, a mam dość ciągłego gadania, że nie mam pracy, ale wypruwam sobie flaki. Że taki okres jest po prostu i słuchania o tym, że może jednak za mało się staram.




Też tak kiedyś miałam . Nawet nie tylko ze znajomymi, ale na studiach niby studenci są tacy biedni, a u mnie w akademiku dzień w dzień wszyscy robili sobie jakieś wystawne obiady. Wstyd było pójść usmażyć sobie trochę frytek czy z trzy naleśniki przy ich zapiekanych kurczakach i egzotycznych warzywach.
Mi najbardziej żal moich rodziców, ja od rodziny stronię, bo wstydze się bezrobocia. Ale jak złapią rodziców, to pytają o mnie, a rodzice muszą świecic za mnie oczami


Co do studentów-tak samo moi znajomi. Niby szkoda im kasy na szkołę, ale na kawę z kwawałkiem jakiegoś suchara za 20 zł, to nie jest im żal. 30 zł za jakiś wcale nie syty posiłek, to też im zapłacić nie problem.Porażka...No i weź człowieku nie czuj się gorszy.
__________________
AnnPerfect
cvbdsgfdkdssasw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 20:14   #3087
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

ja podobnie liczebnie miasto niedaleko stolicy (ok. 48km) i też perspektywy na pracę zerowe (chyba, że byłabym siostrzenicą burmistrza, ona ostatnio dostała pracę w UM)
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 20:28   #3088
kicimordka
Raczkowanie
 
Avatar kicimordka
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez Unperfect Pokaż wiadomość
Mi najbardziej żal moich rodziców, ja od rodziny stronię, bo wstydze się bezrobocia. Ale jak złapią rodziców, to pytają o mnie, a rodzice muszą świecic za mnie oczami
No cóż... Dla mnie jedyną rzeczą gorszą od faktu, że moi rodzice świecą za mnie oczami jest to, że ich zawiodłam, a całe ich plany pokładane we mnie poszły się ... .
kicimordka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 20:55   #3089
girlonthebridge
Zakorzenienie
 
Avatar girlonthebridge
 
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Jermolandia
Wiadomości: 29 536
GG do girlonthebridge
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

moi rodzice się mną chwalą i nie czują, że jestem gorsza bo nie mam pracy, chyba za dużo pracy po znajomościach bo każdy wie jak wygląda rynek pracy i tylko pytają się ojca czemu takiej mądrej nie zabierze ze sobą do Norwegii.
__________________
girlonthebridge jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-02-16, 21:09   #3090
karolca
Zakorzenienie
 
Avatar karolca
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II

Cytat:
Napisane przez nikita343 Pokaż wiadomość
Moje miasto jest niewiele większe niż 50 tysięcy. Też cholernie ciężko z pracą, jest ale w 80% dla sprzedawców za ułamkowe części etatu.
sprzedawców na dziwne etaty za marne grosze przez agencje pracy tymczasowej
__________________

♥ ♥ ♥


Komentuj.
Nie obrażaj.
karolca jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-06-16 00:21:10


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:30.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.