|
|||||||
| Notka |
|
| Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3061 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 1 303
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
![]() Znalazłam, nie znalazłam. Mam umowę do końca lutego (stanowisko sprzedawca-kasjer ), dwa dni szkolenia za sobą, a teraz czekam na telefon żeby iść do pracy. Jest szansa, że dostanę umowę na marzec, ale jest też możliwość, że mi podziękują za współpracę, także mogę tu wrócić za niedługo. ![]() ---------- Dopisano o 16:14 ---------- Poprzedni post napisano o 16:13 ---------- No i oczywiście czytam was na bieżąco tylko się nie wypowiadam. :P
__________________
|
|
|
|
|
#3062 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Jeżeli miałabym jechać za granicę to najpierw sezonowo. Jeśli na stałe, wybrałabym inny kierunek niż północne i tylko szukając legalnej pracy będąc jeszcze tutaj.
Co do wynajmowania, to sorry, dwupokojowego mieszkania nikt nie wynajmie za 1000 zł + opłaty (bez naszych rachunków typu garaz, telefon, internet) wychodzi 1600 zł. To nie ta lokalizacja (ani na uczelnie nie jest blisko, ani do centrum, same bloki dookoła, sklepy). Jasne, że wolę być tu, na miejscu. Gdzie mam rodzinę i wszystkich bliskich. I tak jak girlonthebridge wspomniała - opieka do dziecka kosztuje zazwyczaj tyle, ile zarabia sie na początku, zupełnie jak w Polsce. Na szczęście u nas Urząd Pracy również podaje rękę i można uzyskać dofinansowanie do opieki nad dzieckiem, nie wglębiałam się w szczegóły ale najpierw muszę czekać na rozpoczęcie rekrutacji i warunki naboru do przedszkoli w okolicy. No i nie wiem gdzie będę pracowała, bo być może lepiej będzie dawać młodą do przedszkola na trasie praca-dom a nie blisko domu (chociaż z pomocą idzie babcia, która może zaprowadzać i odbierać dziecko).
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
#3063 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
Mój kuzyn natomiast wyjechał z żoną i córką (2 lata) też w okolice Londynu, ale to było z 2-3 lata temu. Pracują w tej samej fabryce, ale na różne zmiany, przez co zawsze jest kto zostać z dzieckiem. Zadziwia mnie to tym bardziej, że on ni w ząb angielskiego, ale jak można, to można. Ja się teraz uczę angielskiego, bo podobno jestem za mało wygadana. Nie kłapię bez sensu dziobem, bo po co? Jak będę mieć wielką kolejkę, to nie będę z każdym klientem rozmawiać na temat pogody, polityki i co tam jeszcze sobie uroją. No i szlag mnie trafia, jak widzę "minimum 2 lata doświadczenia"... Tylko gdzie ja mam je zdobyć ? Coraz bardziej przekonuję się do Kanady.
|
|
|
|
|
#3064 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Dark Side of the Moon
Wiadomości: 293
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Rozbawił mnie dziś tytuł ogłoszenia "Opiekun klienta z funkcją kasy". I moja niczym niepohamowana i dość specyficzna wyobraźnia podsunęła mi obraz pani/pana, którym pieniążek papierkowy wkłada się do ust, a reszta w bilonie wychodzi... no wiecie, drugim końcem
![]() Ehh, chyba mi już odbija, ale choć chwila uśmiechu w ten wciąż bezrobotny dzień.
__________________
Głupcy pilnują porządku, geniusze kontrolują chaos !!! |
|
|
|
#3065 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#3066 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
Fach fachem, ale musicie liczyć się z tym, że zagranicą do fachu potrzebne są uprawnienia. Możesz mieć świetne doświadczenie z Polski, ale to jednak było w Polsce, więc dla nich ma to małe znaczenie. Nie wiem jak to jest ze Szwajcarią, ale w Niemczech mam znajomych, młode małżeństwo, które wyjechało z rok, półtora roku temu. Ona nie pracowała tylko on i mieli takie fundusze, że mogli założyć rodzinę. Niedawno im się synek urodził . Może ktoś tu lepiej wie, jak wygląda sytuacja w Niemczech, a jeśli nie, to jakbyś chciała, to mogę się podpytać.
|
|
|
|
|
#3067 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
ja weszłam przez koleżankę na wątek dotyczący bezpłatnych staży i nie wiem czy się śmiać czy płakać. Pamiętajcie nie macie pracy bo nie znacie pojęć dot. HR i nie biegacie na targi pracy po całej Polsce i od szkoły średniej powinnyście chodzić na praktyki/wolontariat i rozwijać umiejętności twarde :P
__________________
|
|
|
|
#3068 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 759
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
__________________
26.11.2014 <3 Lili <3 |
|
|
|
|
#3069 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 530
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
A poza tym pamiętaj, ze o pracy zarobkowej nie masz co marzyć, póki nie będziesz wyjątkowa, jedna na milion jak brylant wśród brył węgla. A wyjątkowość jak wiadomo polega na umiejętnościach twardych na które musisz mieć monopol w kraju.
__________________
Nikt nie śledzi tak bacznie postępowania innych jak ten, komu nic do tego. (V.Hugo) Kobieta nigdy nie wie czego chce, ale nie spocznie, dopóki nie osiągnie celu.
|
|
|
|
|
#3070 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
najlepiej, żebyś mogła w każdym momencie w firmie zastąpić i woźnego i programistę i sprzątaczkę i prezesa ale i tak po swoich, jakże kiepskich studiach możesz oczekiwać jedynie pensji 1500 zł netto. Każdy powinien już w podstawówce uczyć się 5 języków na poziomie C2 a obsługę komputera sprowadzić do samodzielnego tworzenia gier i programów. I już w podstawówce powinno się biegać na targi pracy i oczywiście znać wszelkie możliwości walki o karierę. Inaczej jesteś plebs i niepotrzebna Ci matura czy studia bo jesteś leser nad lesery.
__________________
|
|
|
|
#3071 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 214
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
![]() Cytat:
albo na znajomościach ![]() Cytat:
|
|||
|
|
|
#3072 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 2 419
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Pewnie chodzi o ten wątek https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=744307
__________________
A ship in port is safe, but that's not what ships are built for.
|
|
|
|
#3073 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
tak to ten wątek, zachłyśniecie się tam wielkim światem korpo i języka HR
__________________
|
|
|
|
#3074 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 231
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
ile Wy chcecie zarabiać na początek, 3500? Lepsze 1500 zł netto niż nic, a każdy od czegoś kiedyś zaczynał. De facto pracodawcę taki pracownik kosztuje o wiele więcej, a nie każdy pracodawca chce zatrudnić kogoś, kto o tym, co robi może i wiele wie w teorii, ale z praktyką jest gorzej...
|
|
|
|
|
#3075 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#3076 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-03
Wiadomości: 50
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Dobry wieczór
Poczytałam ten wątek o darmowych stażach i w sumie nie wiem po co... Tylko mi się smutno zrobiło... Dziwi mnie i smuci jednocześnie, że niektórzy naprawdę myślą, że jak ktoś nie ma pracy to tylko i wyłącznie dlatego, że zrobił denne studia, które przebimbał na imprezach i swoim tytułem magistra może siępodetrzeć. I druga rzecz która mnie dziwi - wszyscy pracujący przeważnie mieszkańcy wielkich miast mają jedną radę dla wszystkich - przenieść się do innego miasta. Ja np nie mogę - jestem "uwiązana" z moim miastem (wcale nie takim małym bo 50tys a pracy normalnej nie mogę znaleźć prawie 2 lata) z prostego powodu: mój mąż został losem skazany na karierę, którą mógł dzięki wszystkim okolicznościom, osiągniąć właśnie tutaj. NIe wyobrażam sobie, że miałabym lata yć osobno - nikt nie oddałby mi straconego z nim czasu a jest najważniejszą :rzeczą" w moim życiu. No i sory - ale jak w 50 tysięcznym miescie nie mogę znaleźć pracy i wszyscy w podobnej sytuacji zmienialiby miejsca zamieszkania to niedługo w POlsce byłoby może z 10 miast "żyjących"... Eh smutno mi nie chce jutro isc do "pracy" nie wiem jakie znowu problemu na mnie czekają:/
|
|
|
|
#3077 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Niestety widziałam się ze znajomymi i dotarło do mnie jak bezrobocie niszczy mi życie. Ludzie się ode mnie odsunęli, ale i ja odsunęłam się od nich. teraz starzy znajomi spotykają sie ze sobą i nawet do głowy im nie przyjdzie, żeby spotkać się ze mną, żeby napisać do mnie smsa z propozycją spotkania. Z jednej strony się cieszę, bo nie mam zamiaru opowiadać o bezrobociu, ale z drugiej to mi tylko pokazało jak brak pracy mnie wcisnął w ziemię.
Poza tym ludzie nie chcą ze mną się spotykać, bo żałuję kasy. Oni chcą spotkać się na "obiad na mieście", "na piwo", a jak zamówię jedno i na jednym kończę to się ze mnie śmieją. Nie mówię im wprost, że na dwa po prostu szkoda mi kasy, ale chyba mogliby być taktowniejsi. przecież nie mam pracy, dla mnie wyjście na miasto na obiad i upijanie się piwem jest po prostu zbyt kosztowne. A....no i dowiedziałam się, że moja koleżanka dostała prace za 2500 miesięcznie...Musze mówić, że się załamałam? Na moje miasto, 2500 dla kobiety to jakaś kosmiczna kasa. Nie wiedziałabym co z taką robić, nie umiem sobie nawet wyobrazić takich zarobków...Kolejny znak, że KAŻDEMU wychodzi. Oprócz mnie.
__________________
AnnPerfect |
|
|
|
#3078 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 134
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Koleżanka dostała pracę w zus. Pracowała u komornika i przeszła pracować do ZUS. Nie rozmawiałam z nią. Rozmawiałam teraz na fb z naszą wspólną znajomą i od niej mam tą wiadomość. Ta co z nią rozmawiałam wciska mi kit, że bez znajomości się dostała ta nasza koleżanka. Ja jej mówię, że to nie możliwe a ta do mnie, że jaj wierzę, że bez znajomości się dostała. Ja byłam na kilku konkursach w ZUS i wszystkie były ustawione , nikt się z tym nie krył. Raz nawet kierownik oficjalnie powiedział, że było dużo kandydatów spełniających wymogi i związku z tym nie zaprosiliśmy wszystkich spełniających wymogi tylko zaprosiliśmy większość naszych stażystów i z 5 osób z zewnątrz. Ci ich stażyści wygrali. Na innym konkursie stojąc na na korytarzu słyszałam taką rozmowę "jedna dziewczyna się pyta chłopaka po co przyszedł na konkurs, jak ma pracę zapewnioną już. A ten do niej bo muszę oficjalnie konkurs przejść. I oczywiście on konkurs wygrał. " Na inne konkursy swoi pracownicy poprzychodzili jak im się staże czy umowy kończyły. Gdybym nie chodziła na konkursy to bym może uwierzyła, że bez znajomości ale chodziłam to wiem jak jest. Do tego mama mojej innej koleżanki pracuje w ZUS. Koleżanka po studiach pracuje na pół etatu w sklepie. Jej mama wyraźnie mówiła, że nowa pani dyrektor przyjmuje tylko swoich znajomych do pracy. Mówi, że z nową szefową nic nie jest w stanie załatwić oraz, że gdyby dyrektorem nadal był poprzedni dyrektorem to z nim by była w stanie załatwić np córce pracę bo on był długo dyrektorem i się z nim zna. Zdołowałam się tylko.
U komornika koleżanka nie kryła, że pracowała po znajomości.---------- Dopisano o 19:13 ---------- Poprzedni post napisano o 19:09 ---------- idę się coś zjeść, będę gruba ale jak mam doła to się obżeram wtedy. Edytowane przez redangels Czas edycji: 2014-02-16 o 19:12 |
|
|
|
#3079 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
|
|
#3080 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 1 111
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
Jest wiele powodów, dla których ktoś nie pije alkoholu, nie może wszystkiego jeść, itd... Nie musisz się nikomu tłumaczyć. Ja np. pracuję, zarabiam, a i tak na spotkaniach ze znajomymi najczęściej zamawiam wodę albo kawę. Z różnych względów (ideologia, dieta, zdrowie) odżywiam się inaczej niż inni i po prostu nie zjem fast fooda, pizzy i tego typu rzeczy. A jeśli chodzi o alkohol to można powiedzieć, że np. bierze się leki. Normalny, dorosły człowiek nie ma problemu z tym, co inny człowiek ma na talerzu albo w szklance
|
|
|
|
|
#3081 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
![]() Ja na piwo umawiam się zazwyczaj w domu, bo też mi szkoda kasy, a wydawanie 3, 4 razy więcej na piwo w mieście to dla mnie absurd. Zresztą w domku jest przyjemniej ![]() To piąteczka! Ja się dowiedziałam, że moja kuzynka jest w ciąży. Cała sprawa wygląda tak, że jesteśmy w tym samym wieku, razem się wychowywałyśmy, ale to ode mnie oczekiwano większych sukcesów. Ja poszłam do liceum, na studia, ona do zawodówki. I co? Świetna praca jeszcze w trakcie szkoły, nawet była stylistką w jednym z bardzo znanych programów telewizyjnych, ma faceta i teraz ciąża, a ja? Studia rzucone, brak pracy... Taka sierota życiowa. Edytowane przez kicimordka Czas edycji: 2014-02-16 o 19:34 |
|
|
|
|
#3082 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 134
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Mnie parę razy bardzo dawno temu jak jeszcze koleżanka nie miała rodziny namawiała na pizze. Kasy też nie miałam na nią. Tylko ja faktycznie nie lubię dodatków na pizzy. Lubię samo ciasto i pieczarki. Innych składników nie lubię.
Więc wymówkę zawsze miałam. Ona jadła pizzę, a ja piłam sam soczek , który wtedy chyba 3 zł stał. Tylko ona mnie raz na rok ciągła na tą pizzę. Unperfect doskonale cię rozumiem. Ja miałam fajnych znajomych na studiach, pracowali ale jedli kanapki. Na obiady nie chodzili. Raz tylko na obiedzie byli. Im szkoda kasy było na obiady. Jedna koleżanka czasami rosół zamawiała na uczelni, ale to dlatego ,że lubiła dużo jeść. Zawsze się śmieliśmy , gdzie się w niej to jedzenie mieści. Zjadła coś a mimo to najedzona nie była i za chwilę znów cos jadła. Nam kanapka jedna starczyła. A ta na śniadanie rosół jadła a potem jeszcze kanapki.
|
|
|
|
#3083 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
![]() Cytat:
Z powodu do dumy, stałam się powodem do wstydu.---------- Dopisano o 19:45 ---------- Poprzedni post napisano o 19:43 ---------- Cytat:
A moi znajomy, to na kawkę za 20 zł z ciastem, to na obiad za 25 złotych...Zazwyczaj ja nie biorę nic, ale czasami jak już wszyscy jedzą, to głupio mi siedzieć i patrzeć. Ciągle się stresuję, że zechcą na coś zajść...
__________________
AnnPerfect |
|||
|
|
|
#3084 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 3 535
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#3085 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
Piąteczka! Moja rodzina jest naprawdę kochana, ale czasem aż mi wstyd zadzwonić, bo zaraz będą pytania, a mam dość ciągłego gadania, że nie mam pracy, ale wypruwam sobie flaki. Że taki okres jest po prostu i słuchania o tym, że może jednak za mało się staram. Cytat:
. Nawet nie tylko ze znajomymi, ale na studiach niby studenci są tacy biedni, a u mnie w akademiku dzień w dzień wszyscy robili sobie jakieś wystawne obiady. Wstyd było pójść usmażyć sobie trochę frytek czy z trzy naleśniki przy ich zapiekanych kurczakach i egzotycznych warzywach.
|
||
|
|
|
#3086 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-12
Wiadomości: 1 028
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
Co do studentów-tak samo moi znajomi. Niby szkoda im kasy na szkołę, ale na kawę z kwawałkiem jakiegoś suchara za 20 zł, to nie jest im żal. 30 zł za jakiś wcale nie syty posiłek, to też im zapłacić nie problem.Porażka...No i weź człowieku nie czuj się gorszy.
__________________
AnnPerfect |
|
|
|
|
#3087 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
ja podobnie liczebnie miasto niedaleko stolicy (ok. 48km) i też perspektywy na pracę zerowe (chyba, że byłabym siostrzenicą burmistrza, ona ostatnio dostała pracę w UM)
__________________
|
|
|
|
#3088 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 417
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
No cóż... Dla mnie jedyną rzeczą gorszą od faktu, że moi rodzice świecą za mnie oczami jest to, że ich zawiodłam, a całe ich plany pokładane we mnie poszły się ... .
|
|
|
|
#3089 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
moi rodzice się mną chwalą i nie czują, że jestem gorsza bo nie mam pracy, chyba za dużo pracy po znajomościach bo każdy wie jak wygląda rynek pracy i tylko pytają się ojca czemu takiej mądrej nie zabierze ze sobą do Norwegii.
__________________
|
|
|
|
#3090 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: tam, gdzie kończy się Internet
Wiadomości: 30 611
|
Dot.: Depresja z powodu braku pracy... Ktoś jeszcze ją ma?? cz II
Cytat:
__________________
♥ ♥ ♥ Komentuj. Nie obrażaj. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:41.







Mam umowę do końca lutego (stanowisko sprzedawca-kasjer 








ile Wy chcecie zarabiać na początek, 3500? Lepsze 1500 zł netto niż nic, a każdy od czegoś kiedyś zaczynał. De facto pracodawcę taki pracownik kosztuje o wiele więcej, a nie każdy pracodawca chce zatrudnić kogoś, kto o tym, co robi może i wiele wie w teorii, ale z praktyką jest gorzej...
nie chce jutro isc do "pracy" nie wiem jakie znowu problemu na mnie czekają:/

. Nawet nie tylko ze znajomymi, ale na studiach niby studenci są tacy biedni, a u mnie w akademiku dzień w dzień wszyscy robili sobie jakieś wystawne obiady. Wstyd było pójść usmażyć sobie trochę frytek czy z trzy naleśniki przy ich zapiekanych kurczakach i egzotycznych warzywach.

