Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII - Strona 134 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-05-09, 23:07   #3991
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Podobne cudo widziałam nad morzem.
Tymon w body z krótkim rękawem bawełnianej bluzie a dziewczynka w zimowym kombinezonie i welnianej wiązanej czapce. I jeszcz chyba wlasnie jakis koc miała...
Patrzyłam na nią jak na UFO, jej mama na Tymka tez dziwnie patrzyła

Monika, pewnie początek łatwy nie bedzie.., ale z czasem sobie jakos to wszystko ulozycie. I fajnie ze bedziesz miała chociaz teraz pomoc mamy.
U mnie niestety (stety? )babcie kilkaset km stad i obie pracują.
Kubek, ile razy czytałam Twoje wypowiedzi znad morza miałam wrażenie, że nad innymi morzami byłyśmy/jesteśmy. u nas zimno, nawet bardzo zimno. J. ciągle w rajstopach, spodniach, body, bluzie, kurtce, cienkiej czapce i kapturze od bluzy, czasem i pod kocem. temp ok 10 stopni i wiatr.. raz było cieplej a też widziałam dziecko ubrane dużo grubiej niż J. kombinezony tu na porządku dziennym...

początek na pewno nie będzie łatwy po prawie 2 latach w domu, liczę na współpracę J., choć on nie jest skłonny do poświęceń ani gotowy do jakiejkolwiek ugody. moja mama nie pracuje, ale ma teraz sporo na głowie plus 2 wnuków.
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 00:07   #3992
zebrawpaski
Zakorzenienie
 
Avatar zebrawpaski
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Berbie. Jak ubierałam Kasie w body i pajac na porodowce to mi położne zwracały uwage ze mala placze bo jej gorąco

Monika. Mamy podobny podział dyzurow co roku i modyfikujemy go w sierpniu ukladajac tak aby kazdu byl zadowolony. Przy nocnym dyzurze i etacie 30h jestem w pracy 4 razy
__________________
Anielka - 03.11.2010
Hubert - 29.05.2011


JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
KASIA
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ
TOSIA
zebrawpaski jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 00:16   #3993
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
W następnym tygodniu. Przeszedł dalej .
gratulacje i kciuki





Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
normalnie jak ciężarną Hormonki. lada moment się uspokoi.

eee, ale strony pęcznieją
mam nadzieję

Stron przybywa ale mam wrażenie, że zamiast zacisnąć poślady i przysiąść porządnie to ja się zebrać nie mogę i dłubię po 2-3 strony dla zabicia wyrzutów sumienia ale mam nadzieję, że jakoś pójdzie

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 06:14   #3994
Kubek29
Zadomowienie
 
Avatar Kubek29
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 759
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Kubek, ile razy czytałam Twoje wypowiedzi znad morza miałam wrażenie, że nad innymi morzami byłyśmy/jesteśmy. u nas zimno, nawet bardzo zimno. J. ciągle w rajstopach, spodniach, body, bluzie, kurtce, cienkiej czapce i kapturze od bluzy, czasem i pod kocem. temp ok 10 stopni i wiatr.. raz było cieplej a też widziałam dziecko ubrane dużo grubiej niż J. kombinezony tu na porządku dziennym...

początek na pewno nie będzie łatwy po prawie 2 latach w domu, liczę na współpracę J., choć on nie jest skłonny do poświęceń ani gotowy do jakiejkolwiek ugody. moja mama nie pracuje, ale ma teraz sporo na głowie plus 2 wnuków.

Jak byliśmy nad morzem było bardzo (jak na kwiecień/maj) ciepło.
Plaża spacerowalismy jak było bezwietrznie, a było pokazywalam foty jeziora?
Jak był wiatr to spacerowalismy w lesie.
Ja tymkowi (bo malutki a ja mamusia ) zakładałam cienka czapeke, TZ ściągał


Teraz u nas na tyle ciepło, ze nawet wczoraj w tej spacerówce bez czapki był.

Nigdy nie miał na sobie rajstop. (Kupiłam mu zima raz te z Lidla, ale sie nie zmieścił ) Wczoraj miał dresowe spodenki i cienkie skarpety, ktore non stop ściągał wiec i czasem gola stopa była, nie zmarzł.



Czekam az T wstanie....
Spi od 18:50 do teraz. A mnie juz wiadomo co zaraz eksploduje.

---------- Dopisano o 06:14 ---------- Poprzedni post napisano o 06:08 ----------

Cytat:
Napisane przez zebrawpaski Pokaż wiadomość
Berbie. Jak ubierałam Kasie w body i pajac na porodowce to mi położne zwracały uwage ze mala placze bo jej gorąco
To w co Kasia była ubierania po urodzeniu?
W sensie tych pierwszych dni.

Edytowane przez Kubek29
Czas edycji: 2014-05-10 o 06:11
Kubek29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 08:30   #3995
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witam

Cytat:
Napisane przez edytte Pokaż wiadomość
W następnym tygodniu. Przeszedł dalej .
Gratuluje i dalej trzymam kciuki
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 09:28   #3996
Larrisa_
Raczkowanie
 
Avatar Larrisa_
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 45
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Witam,

trochę się waham, bo widzę, że tu już wiele jest ciężarnych lub po porodzie z maluchami i nie wiem czy dam radę to czytać a też nie wiem czy dalej czekacie na takie jak ja....

W marcu straciłam córkę z powodu komplikacji przy porodzie, żyła 10dni Dalej nie potrafię się z tym pogodzić...

Weszłam tutaj żeby pogadać z takimi mamami jak ja. Jak sobie dawałyście radę z tym na początku? potrzebowałyście psychologa? jak długo trwało zanim zaczęłyście normalnie żyć, zanim poczułyście jakikolwiek spokój w sercu?
__________________
Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym glosie,
po marzeniach w pył obróconych, sercu na pół złamanym
i ramionach rozpaczliwie pustych

Nikola
Tak bardzo tęsknię!
Larrisa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 09:43   #3997
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Hej Larissa.
Strasznie mi przykro z powodu tego, co się spotkało Ogromna tragedia...
Nie ma dobrych słów, takich, które przyniosłyby Ci teraz ukojenie. Lekarstwem jest tylko czas..

Owszem, niektóre z nas korzystały z pomocy psychologa, z tego co wiem z dość dobrym skutkiem. Ja sama nie; dość długo zajął mi powrót do rzeczywistości, ale jakoś musiałam - wróciłam do pracy, a potem zaczęliśmy się starać o drugie dziecko.
Możesz też poszukać wokół siebie grupy wsparcia, często rodzice po stracie organizują się w takie grupy terapeutyczne, to również dobra forma pomocy.
Z której części Polski jesteś?

Jeśli chodzi o nasz wątek - pisz u nas, jeśli tylko chcesz, takie wygadanie się osobom, które Cię dobrze rozumieją jest bardzo pomocne.
U nas się przeplata radość z maluchów (często długo wyczekiwanych i z trudnych ciąż), smutek po stratach i najważniejsze - nadzieja...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 09:45   #3998
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Larrisa witaj bardzo mi przykro z powodu Twojej straty

Ja osobiście straciłam swoje Maleństwo w 9 tc i też nie do końca się z tym pogodziłam... Minęły jak na razie prawie 3 miesiące. Staram się patrzeć w przyszłość, ale na początku było mi bardzo ciężko i Dziewczyny naprawdę mi pomogły. Pisz, to pomaga ukoić ból, ale niestety ze śmiercią dziecka nie da się pogodzić...

Dzień dobry Dziewczyny, znowu wypadłam z obiegu... :/ ostatnio mało czasu na Forum - dużo czasu spędzam teraz z TŻ zaczęliśmy się uczyć naszego pierwszego tańca, spacerujemy dużo, siedzimy razem - jest cudnie postaram się być trochę częściej, ale nie obiecuję mam nadzieję, że mi wybaczycie

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 10:46   #3999
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Gryzelda cieszę się, że u Ciebie tak fajnie

I ogólnie dziewczyny za udane wizyty, wyjazdy i wszystko.
Ja nie mam czasu na nic...
Napiszę tylko, że kupiłam ten Bomiko L Na razie na sytuacje awaryjne, latem pewnie pojeździmy więcej. Monika masz rację, trzeba się przyzwyczaić, ale nie ma tragedii
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 10:58   #4000
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Lariss
Edytte gratulacje dla Tz
Paniczka moja mama mieszka od nas jakies 30min autobusem, ale glownie chodzi tu o jej zdrowie - ma problemy z barkiem i kolanami, a jak narazie nie bylo dnia kiedy Tosie nie nosilam - sred. 4h dziennie plus ganianie za nia przy zmianie pieluchy...mam nadzieje ze odnosnie noszenia i usypiania choc na drzemke, do wrzesnia poprawi sie na lepsze...
Berbie - nie moge sobie pozowlic na l4 po powrocie do pracy, gdyz mam taki charakter pracy, nawet teraz nie mam kiedy nadrobic zaleglosci (przepisy itp_) bo jak mam chwile to albo sprzatam, albo padam na zbity pysk , moj szef jest bardzo wyrozumialy ale szef szefow to juz ma swoje zasady i rygory, wiec jak narazie nie chcialabym podpadac chodzac co chwila na zwolnienia - choc moze naiwnie licze ze Tosia bedzie malo chorowac...zreszta co ja teraz pisze - pewnie i tak zycie moze zweryfikowac moje plany - ostatnio czasto sie to zdarza...

Alfa, Paniczka ja tez od narodzin Tosi nigdzie nie bylam razem z Tz - teraz bedzie "okazja" mamy weselicho znajomego w czerwcu - cale szczescie ze w tym samym miescie - tramwajem 45min, taxi pewnie z 15min wiec w razie "W" wracamy....

Pochwale sie - Moje dziecko co chwila ostatnio przechodzi jakies skoki rozwojowe, ostatnio jak Wam pisalam oebjmuje raczkami moja szyjke, teraz jak gdzies chce isc w mieszkaniu przychodzi i bierze mnie za palec, albo reke i prowadzi, ale najlepsze jest to ze na znikopisie ostatnio zaczela rysowac 8 - Tz jej pokazal jakos w czwartek i teraz ciagle je ryzuje albo inne tworcze rzeczy, aaaaa i podspiweuje sobie pod nosem-musze sprobowac ja nagrac dobra koniec tego chwalenie...
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:11   #4001
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Dzien dobry
Mam nadzieje, ze mnie nie zbanujeciew ktoregos dnia. nie wyrabiam ostatnio i odbija sie tro na kontaktach z wami
u nasz wszystko dobrze. Maryska ma robaki razem z motorkiem w tyleczku i mnie wiem co mam lapac pierwsze i do tego coraz ciekawsze pomysly. ostatnio wziela klocek duplo wsadzila nosa pomiedzy wypustki i sie wysmarkala martwi nas, ze ma caly cxzas katar i kaszel, bedziemy musieli zrobic testy alergiczne. zaczela tez nas gryzc
Duza podjela decyzje, ze bedzie robila rownolegle polska szkole przez internet. wiec przyszly rok zaczne razem z nia nauke w gimnazjum. bedzie weselej
Najwazniejsze, znalezli wkoncu co sie dzieje z moim samochodem i jest naprawiony
napiszcie co starcilam w ciagu dwoch tygodni

Edytowane przez measia
Czas edycji: 2014-05-10 o 11:12
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:13   #4002
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

WItajcie Niedawno wróciliśmy, byłam u diabetologa na kontroli, cukry się mu podobają, ale dalej muszę dawkę insuliny zwiększać.

Kunia S. też nosi rozmiar butów 23, ale widzę, że Tosia będzie miała większe stópki

Barbie, Agatka Ja też mam wesele za 2 tyg mojej koleżanki i nie mam pojęcia czy iść, bo to daleko 80 km, a na dodatek teraz potrzebujemy $ Sama nie wiem co robić, kolejne wesele w lipcu brata TŻta
Jeszcze nie mam sukienki, jak oglądałam to w moim rozmiarze były po 380 zł Koszmar
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:33   #4003
kunegunda.bis
Wtajemniczenie
 
Avatar kunegunda.bis
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 2 440
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez measia Pokaż wiadomość
Maryska ma robaki razem z motorkiem w tyleczku i mnie wiem co mam lapac pierwsze i do tego coraz ciekawsze pomysly. ostatnio wziela klocek duplo wsadzila nosa pomiedzy wypustki i sie wysmarkala martwi nas, ze ma caly cxzas katar i kaszel, bedziemy musieli zrobic testy alergiczne. zaczela tez nas gryzc
i
Robilyscie rtg pluc?? - u nas tez byl dlugo utrzymyjacy sie kaszel az po 4 miesiacach zrobilismy rtg kp i wyszlo zapalenie pluc - antybiotyk i jak reka odjal

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
WItajcie Niedawno wróciliśmy, byłam u diabetologa na kontroli, cukry się mu podobają, ale dalej muszę dawkę insuliny zwiększać.

Kunia S. też nosi rozmiar butów 23, ale widzę, że Tosia będzie miała większe stópki
)
Fiolus ten rozmiar stopki Tosia ma po rodzicach ja 39-40 a Tz 45-46 takze tego...

---------- Dopisano o 11:33 ---------- Poprzedni post napisano o 11:32 ----------

Fiolus ja bym pewnie nie jechala na wesele kolezanki a jedynie na brata Tz - o ile bedziesz dobrze sie czula...
__________________
02.11.2011r.[*] 7/8 tydz. Kubuś

Tosielka
ok. 120cm
ok. 20,5kg

...cel osiągnięty 64,5kg
kunegunda.bis jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:37   #4004
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Kubek, Pani Piszecie o wyubieranych dzieciach- Byliśmy teraz na odwiedzinach tygodniowej Z. Miała na sobie body, welurowy pajac, czapeczke, owinięta rożkiem i przykryta kocykiem Na nosie i czole straszne potówki były.
A w pokoju 23 st.

Kunia
Szkoda mi tego wesela bo to moja koleżanka ze średniej, pewnie byłoby jej przykro gdybyśmy nie przyszli

Edytowane przez fiolusiek
Czas edycji: 2014-05-10 o 11:38
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:37   #4005
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Larrisa_ Pokaż wiadomość
Weszłam tutaj żeby pogadać z takimi mamami jak ja. Jak sobie dawałyście radę z tym na początku? potrzebowałyście psychologa? jak długo trwało zanim zaczęłyście normalnie żyć, zanim poczułyście jakikolwiek spokój w sercu?

witaj
Bardzo mi przykro zostań z nami, są tu mamy, które straciły dzieci na różnym etapie ale każda rozumie i zna ten ból... Czas pomoże żyć ze stratą ale jeśli czujesz, że spotkanie z psychologiem może pomóc to nie wahaj się


[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;46386338]
Dzień dobry Dziewczyny, znowu wypadłam z obiegu... :/ ostatnio mało czasu na Forum - dużo czasu spędzam teraz z TŻ zaczęliśmy się uczyć naszego pierwszego tańca, spacerujemy dużo, siedzimy razem - jest cudnie postaram się być trochę częściej, ale nie obiecuję mam nadzieję, że mi wybaczycie [/QUOTE]


cieszę się, że u Ciebie, u was tak fajnie to trochę jesteś usprawiedliwiona


Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
Pochwale sie - Moje dziecko co chwila ostatnio przechodzi jakies skoki rozwojowe, ostatnio jak Wam pisalam oebjmuje raczkami moja szyjke, teraz jak gdzies chce isc w mieszkaniu przychodzi i bierze mnie za palec, albo reke i prowadzi, ale najlepsze jest to ze na znikopisie ostatnio zaczela rysowac 8 - Tz jej pokazal jakos w czwartek i teraz ciagle je ryzuje albo inne tworcze rzeczy, aaaaa i podspiweuje sobie pod nosem-musze sprobowac ja nagrac dobra koniec tego chwalenie...

chwal się, chwal Tosia jest super


Cytat:
Napisane przez measia Pokaż wiadomość
Dzien dobry
Mam nadzieje, ze mnie nie zbanujeciew ktoregos dnia. nie wyrabiam ostatnio i odbija sie tro na kontaktach z wami
u nasz wszystko dobrze. Maryska ma robaki razem z motorkiem w tyleczku i mnie wiem co mam lapac pierwsze i do tego coraz ciekawsze pomysly. ostatnio wziela klocek duplo wsadzila nosa pomiedzy wypustki i sie wysmarkala martwi nas, ze ma caly cxzas katar i kaszel, bedziemy musieli zrobic testy alergiczne. zaczela tez nas gryzc
Duza podjela decyzje, ze bedzie robila rownolegle polska szkole przez internet. wiec przyszly rok zaczne razem z nia nauke w gimnazjum. bedzie weselej
Najwazniejsze, znalezli wkoncu co sie dzieje z moim samochodem i jest naprawiony
napiszcie co starcilam w ciagu dwoch tygodni

to dużo się u Was dzieje


Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
WItajcie Niedawno wróciliśmy, byłam u diabetologa na kontroli, cukry się mu podobają, ale dalej muszę dawkę insuliny zwiększać.
za ładne cukry

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:44   #4006
measia
Wtajemniczenie
 
Avatar measia
 
Zarejestrowany: 2010-01
Lokalizacja: Sonning Common
Wiadomości: 2 189
GG do measia Send a message via Skype™ to measia
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez kunegunda.bis Pokaż wiadomość
Robilyscie rtg pluc?? - u nas tez byl dlugo utrzymyjacy sie kaszel az po 4 miesiacach zrobilismy rtg kp i wyszlo zapalenie pluc - antybiotyk i jak reka odjal
nie robilismy, antybiotyk miala jak bylam w Polsce bo OB i leukocyty byly wysokie

---------- Dopisano o 10:44 ---------- Poprzedni post napisano o 10:39 ----------

http://fakty.interia.pl/zdrowie/news...at,nId,1423313
measia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 11:52   #4007
Larrisa_
Raczkowanie
 
Avatar Larrisa_
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 45
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46386317]Hej Larissa.
Strasznie mi przykro z powodu tego, co się spotkało Ogromna tragedia...
Nie ma dobrych słów, takich, które przyniosłyby Ci teraz ukojenie. Lekarstwem jest tylko czas..

Owszem, niektóre z nas korzystały z pomocy psychologa, z tego co wiem z dość dobrym skutkiem. Ja sama nie; dość długo zajął mi powrót do rzeczywistości, ale jakoś musiałam - wróciłam do pracy, a potem zaczęliśmy się starać o drugie dziecko.
Możesz też poszukać wokół siebie grupy wsparcia, często rodzice po stracie organizują się w takie grupy terapeutyczne, to również dobra forma pomocy.
Z której części Polski jesteś?

Jeśli chodzi o nasz wątek - pisz u nas, jeśli tylko chcesz, takie wygadanie się osobom, które Cię dobrze rozumieją jest bardzo pomocne.
U nas się przeplata radość z maluchów (często długo wyczekiwanych i z trudnych ciąż), smutek po stratach i najważniejsze - nadzieja...[/QUOTE]

Dziękuję i witaj
Widzę, że sama straciłaś synka w 30tc

Jestem ze Śląska. Mam na imię Agata, mam 25lat.
Jeśli chodzi o psychologa to rozmawiałam w szpitalu z taką młodą, bo mąż bardzo nalegał, ale rozczarowała mnie, nie usłyszałam od niej nic co by mnie wsparło, a właściwie usłyszałam od niej takie rzeczy jakie mogłaby mi powiedzieć każda inna osoba bez wykształcenia psychologicznego. Z tego też powodu nie chcę chodzić na żadne grupy wsparcia lub sesje psychologiczne, bo wydaję mi się że dam radę sama, że nic mi nie pomogą.

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;46386338]Larrisa witaj bardzo mi przykro z powodu Twojej straty

Ja osobiście straciłam swoje Maleństwo w 9 tc i też nie do końca się z tym pogodziłam... Minęły jak na razie prawie 3 miesiące. Staram się patrzeć w przyszłość, ale na początku było mi bardzo ciężko i Dziewczyny naprawdę mi pomogły. Pisz, to pomaga ukoić ból, ale niestety ze śmiercią dziecka nie da się pogodzić...

[/QUOTE]

witaj przykro mi z powodu Twojego maleństwa
Jesteś teraz na etapie starań czy czekasz na zielone światło?

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
witaj
Bardzo mi przykro zostań z nami, są tu mamy, które straciły dzieci na różnym etapie ale każda rozumie i zna ten ból... Czas pomoże żyć ze stratą ale jeśli czujesz, że spotkanie z psychologiem może pomóc to nie wahaj się


.
cześć tak jak pisałam Persephone, chyba psycholog mi nie pomoże...wolałam spróbować odezwać się do Was, zawsze łatwiej się wycofać.
__________________
Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym glosie,
po marzeniach w pył obróconych, sercu na pół złamanym
i ramionach rozpaczliwie pustych

Nikola
Tak bardzo tęsknię!
Larrisa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 12:00   #4008
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Larrisa czekam na zielone światło... Lekarz kazał nam odczekać 3 cykle (właśnie jestem w trakcie drugiego). Ale praktycznie zaczekamy aż mi się ustabilizują cykle (stosuję NPR i czekam aż się zjedzie temperatura ze śluzem w obserwacji na co najmniej 2 cykle i wydłuży faza lutealna - w ostatnim cyklu trwała 9 dni). Do tego czekamy min. do początku lipca, bo 28 czerwca bierzemy ślub

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 12:01   #4009
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Larrisa_ Pokaż wiadomość
Witam,

trochę się waham, bo widzę, że tu już wiele jest ciężarnych lub po porodzie z maluchami i nie wiem czy dam radę to czytać a też nie wiem czy dalej czekacie na takie jak ja....

W marcu straciłam córkę z powodu komplikacji przy porodzie, żyła 10dni Dalej nie potrafię się z tym pogodzić...

Weszłam tutaj żeby pogadać z takimi mamami jak ja. Jak sobie dawałyście radę z tym na początku? potrzebowałyście psychologa? jak długo trwało zanim zaczęłyście normalnie żyć, zanim poczułyście jakikolwiek spokój w sercu?
Witaj.Tak bardzo mi przykroTwój ból musi ogromnyPisz tutaj to naprawde pomaga.


Pochwale sie - Moje dziecko co chwila ostatnio przechodzi jakies skoki rozwojowe, ostatnio jak Wam pisalam oebjmuje raczkami moja szyjke, teraz jak gdzies chce isc w mieszkaniu przychodzi i bierze mnie za palec, albo reke i prowadzi, ale najlepsze jest to ze na znikopisie ostatnio zaczela rysowac 8 - Tz jej pokazal jakos w czwartek i teraz ciagle je ryzuje albo inne tworcze rzeczy, aaaaa i podspiweuje sobie pod nosem-musze sprobowac ja nagrac dobra koniec tego chwalenie...[/QUOTE]

Ale fajnie
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 12:08   #4010
Larrisa_
Raczkowanie
 
Avatar Larrisa_
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 45
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;46388038]Larrisa czekam na zielone światło... Lekarz kazał nam odczekać 3 cykle (właśnie jestem w trakcie drugiego). Ale praktycznie zaczekamy aż mi się ustabilizują cykle (stosuję NPR i czekam aż się zjedzie temperatura ze śluzem w obserwacji na co najmniej 2 cykle i wydłuży faza lutealna - w ostatnim cyklu trwała 9 dni). Do tego czekamy min. do początku lipca, bo 28 czerwca bierzemy ślub

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka [/QUOTE]

9dni? no to jeszcze 5dni brakuje, może w jednym cyklu się zdąży ustabilizować a jak nie to macie jeszcze czas skoro od lipca chcecie zacząć
trzymam kciuki zatem za dochodzenie organizmu do ładu

Cytat:
Napisane przez iza243 Pokaż wiadomość
Witaj.Tak bardzo mi przykroTwój ból musi ogromnyPisz tutaj to naprawde pomaga.
hej spróbuję...
__________________
Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym glosie,
po marzeniach w pył obróconych, sercu na pół złamanym
i ramionach rozpaczliwie pustych

Nikola
Tak bardzo tęsknię!
Larrisa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 12:22   #4011
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Larrisa no dokładnie. Jak na ten moment cyklu wygląda to tak, że skok temperatury pokrył się ze szczytem śluzu, dzisiaj jest 3 dzień wyższej temp. i 18dc, więc wygląda to dobrze moim zdaniem. Poprzedni cykl 32 dni, teraz zapowiada się chyba krótszy

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 12:48   #4012
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Larrisa_ Pokaż wiadomość
cześć tak jak pisałam Persephone, chyba psycholog mi nie pomoże...wolałam spróbować odezwać się do Was, zawsze łatwiej się wycofać.
przykro mi, że trafiłaś na psychologa, który nie poradził sobie z sytuacją. Każdy sam czuje i podświadomie wie co dla niego lepsze, więc jeśli to był niewypał to chyba faktycznie nie ma sensu.
Wiem, że teraz wszystko wydaje się bardzo trudne, że jest ciężko i choć banalnie to brzmi to naprawdę czas pomaga
Pisz z nami, faktycznie jesteśmy na różnych etapach, niektóre z nas są w ciąży (wszystkie wyczekane, wywalczone i okupione nieraz milionami łez) inne zajmują się swoimi małymi Szczęściami a jeszcze inne o nie się starają albo szykują do starań, ale naprawdę każda rozumie co przeżywasz. Bo każda doświadczyła tak samo ogromnej straty i bólu.
Tak jak mówisz - zawsze możesz się wycofać ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie warto. Dziewczyny bardzo mi pomogły, dzięki nim jakoś się pozbierałam i dziś nie wyobrażam sobie tu nie zaglądać.
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/


Edytowane przez jojla
Czas edycji: 2014-05-10 o 12:51
jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:00   #4013
Larrisa_
Raczkowanie
 
Avatar Larrisa_
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 45
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;46388339]Larrisa no dokładnie. Jak na ten moment cyklu wygląda to tak, że skok temperatury pokrył się ze szczytem śluzu, dzisiaj jest 3 dzień wyższej temp. i 18dc, więc wygląda to dobrze moim zdaniem. Poprzedni cykl 32 dni, teraz zapowiada się chyba krótszy

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka [/QUOTE]

no to wszystko na dobrej drodze

Cytat:
Napisane przez jojla Pokaż wiadomość
przykro mi, że trafiłaś na psychologa, który nie poradził sobie z sytuacją. Każdy sam czuje i podświadomie wie co dla niego lepsze, więc jeśli to był niewypał to chyba faktycznie nie ma sensu.
Wiem, że teraz wszystko wydaje się bardzo trudne, że jest ciężko i choć banalnie to brzmi to naprawdę czas pomaga
Pisz z nami, faktycznie jesteśmy na różnych etapach, niektóre z nas są w ciąży (wszystkie wyczekane, wywalczone i okupione nieraz milionami łez) inne zajmują się swoimi małymi Szczęściami a jeszcze inne o nie się starają albo szykują do starań, ale naprawdę każda rozumie co przeżywasz. Bo każda doświadczyła tak samo ogromnej straty i bólu.
Tak jak mówisz - zawsze możesz się wycofać ale z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że nie warto. Dziewczyny bardzo mi pomogły, dzięki nim jakoś się pozbierałam i dziś nie wyobrażam sobie tu nie zaglądać.
można poznać Twoją historię?


Są tu dziewczyny, które siebie obwiniały o to co się stało? które nie potrafią przestać myśleć, a co by było gdyby...? które szukają powodu tego co się stało?- a bo może za coś Bóg mnie ukarał?

Druga sprawa: dużo osób mówi mi, że druga ciąża zasłoni mi ból po utracie córki, i owszem kilka razy przyszło mi to na myśl, ale zaraz potem miałam wyrzuty sumienia, że co ze mnie za matka- dopiero straciłam córeczkę, a już myślę o następnym dziecku!? przecież to ją miałam tulić, to ją miałam kochać czy to normalne?
__________________
Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym glosie,
po marzeniach w pył obróconych, sercu na pół złamanym
i ramionach rozpaczliwie pustych

Nikola
Tak bardzo tęsknię!
Larrisa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:04   #4014
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Larissa, ja też jestem ze Śląska, a w szpitalu byłam w podobnej sytuacji - przysłali do mnie młodą psycholog, z którą sobie pogadałam jak z koleżanka, upewniła się, że mam wsparcie w rodzinie i tyle ją widzieli.
Co do grup wsparcia - to są raczej grupy rodziców po stracie dziecka, tam wszyscy się rozumieją, bo przeżywają to samo. Byłam kiedyś na takim spotkaniu w Dniu Dziecka Utraconego, 15. października, puszczaliśmy w niebo lampiony z imionami naszych Aniołków... Ale potem zaszłam w ciążę i już nie chodziłam na żadne spotkania, bo to byłby dodatkowy stres. W każdym razie mnie takie formy pomocy pomagają, czego przykładem jest to forum; gdyby nie dziewczyny stąd, na pewno nie wyszłabym z tego tak w miarę... bezboleśnie. Wróciłam do pracy po 2 miesiącach, a po pół roku staraliśmy się o drugie dziecko, które aktualnie właśnie wstało z drzemki i muszę mu iść robić obiadek i jest największym szczęściem, jakie mnie spotkało w życiu.
A co do psychologa - jeśli bym kogoś szukała, to tylko specjalizującego się w pomocy rodzinom po stracie dziecka, bo z innymi może być faktycznie nie tak, jak sobie wyobrażasz. Nie wiem, jak teraz, bo już dawno tam nie wchodziłam, ale istnieje taki portal dlaczego.org (i jakoś dalej) - dla rodzin po stracie (dzieci na różnych etapach, zarówno ciąży, jak i nawet nastolatków lub dorosłych dzieci) i jest tam wiele przydatnych informacji i adresów.

A tak z doświadczenia: musisz przejść przez wszystkie etapy żałoby, nie tłum w sobie emocji, płacz, jeśli potrzebujesz. Za chwilę będzie trochę łatwiej....
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:05   #4015
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Larrisa ja miałam takie myśli, że to może moja wina, że czegoś nie dopilnowałam. Teraz czasem sobie myślę, że to byłaby już połowa ciąży, że już czułabym ruchy Dziecka, zastanawiam się, czy faktycznie byłaby to Córeczka tak jak czułam...

Moim zdaniem to, że myślisz o kolejnej ciąży jest normalne - starasz się wypełnić pustkę uczuciową, którą w tej chwili czujesz... I nie świadczy to w żaden sposób o tym, że jesteś złą Matką... Po prostu pragnienie kochania Małego Człowieczka jest tak silna, że bardzo trudno się jej pozbyć...

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:09   #4016
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Cytat:
Napisane przez Larrisa_ Pokaż wiadomość
Są tu dziewczyny, które siebie obwiniały o to co się stało? które nie potrafią przestać myśleć, a co by było gdyby...? które szukają powodu tego co się stało?- a bo może za coś Bóg mnie ukarał?

Druga sprawa: dużo osób mówi mi, że druga ciąża zasłoni mi ból po utracie córki, i owszem kilka razy przyszło mi to na myśl, ale zaraz potem miałam wyrzuty sumienia, że co ze mnie za matka- dopiero straciłam córeczkę, a już myślę o następnym dziecku!? przecież to ją miałam tulić, to ją miałam kochać czy to normalne?
Pewnie, że tak.
A może gdybym poszła wcześniej do lekarza.. A może gdybym jednak postawiła na swoim, gdy lekarz zbagatelizował objawy... I tak w kółko. Ale te myśli przeszły, bo nie da się cofnąć czasu.

Oczywiście, że myślisz i jest to naturalne. Ja w dniu wyjścia ze szpitala po urodzeniu pierwszego dziecka spytałam lekarza, kiedy się możemy starać o kolejne. Odczuwasz teraz ogromną pustkę, której nie zapełni nic i myśl o kolejnej ciąży jest jak najbardziej normalna, wręcz zdrowa (w sensie: to dobry znak).
Wiele z nas zaczęło się starać zaraz w dniu, kiedy dostały zielone światło, a niektóre na nie nawet nie czekały. Instynktu nie da się uciszyć...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:17   #4017
Larrisa_
Raczkowanie
 
Avatar Larrisa_
 
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 45
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;46388858]Larrisa ja miałam takie myśli, że to może moja wina, że czegoś nie dopilnowałam. Teraz czasem sobie myślę, że to byłaby już połowa ciąży, że już czułabym ruchy Dziecka, zastanawiam się, czy faktycznie byłaby to Córeczka tak jak czułam...

Moim zdaniem to, że myślisz o kolejnej ciąży jest normalne - starasz się wypełnić pustkę uczuciową, którą w tej chwili czujesz... I nie świadczy to w żaden sposób o tym, że jesteś złą Matką... Po prostu pragnienie kochania Małego Człowieczka jest tak silna, że bardzo trudno się jej pozbyć...

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka [/QUOTE]

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;46388908]Pewnie, że tak.
A może gdybym poszła wcześniej do lekarza.. A może gdybym jednak postawiła na swoim, gdy lekarz zbagatelizował objawy... I tak w kółko. Ale te myśli przeszły, bo nie da się cofnąć czasu.

Oczywiście, że myślisz i jest to naturalne. Ja w dniu wyjścia ze szpitala po urodzeniu pierwszego dziecka spytałam lekarza, kiedy się możemy starać o kolejne. Odczuwasz teraz ogromną pustkę, której nie zapełni nic i myśl o kolejnej ciąży jest jak najbardziej normalna, wręcz zdrowa (w sensie: to dobry znak).
Wiele z nas zaczęło się starać zaraz w dniu, kiedy dostały zielone światło, a niektóre na nie nawet nie czekały. Instynktu nie da się uciszyć...[/QUOTE]


Skoro to normalne, że instynktu nie da się uciszyć to czemu mam wyrzuty sumienia wobec moje córeczki? albo już sama się nakręcam
U mnie najgorsze jest to, że jestem po CC i powrót do starań jest odległy, do tego nawet jeśli zdecydujemy się z mężem po taki czasie przerwy to przeraża mnie fakt, że coś znowu mogłoby pójść nie tak...
__________________
Po szklistych oczach je poznasz, po chwiejnym glosie,
po marzeniach w pył obróconych, sercu na pół złamanym
i ramionach rozpaczliwie pustych

Nikola
Tak bardzo tęsknię!
Larrisa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:20   #4018
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Larrisa no bo, moim zdaniem, te wyrzuty sumienia też są normalne... taki paradoks ja też czuję czasem, że nie powinnam teraz myśleć o staraniach, bo przecież jeszcze "jestem" w ciąży ale jednak instynkt jest dużo silniejszy...

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:22   #4019
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

I te wyrzuty sumienia też są normalne. Gdybyś ich nie miała, również czułabyś się źle. To jest takie pomieszanie uczuć, że naprawdę ciężko to wszystko zrozumieć.
Mnie jest łatwiej, od odejścia Synka mijają już dwa lata, patrzę na to wszystko z dużej perspektywy, ale na początku też nie byłam taka mądra, żaliłam się cały czas, wyłam, czasami nie wiedziałam, co ze sobą zrobić z tej niemocy...
A jeśli mogę spytać, co się stało? Oczywiście odpowiedz tylko, jeśli masz ochotę i przede wszystkim siłę...
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-05-10, 13:24   #4020
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXII

Perse widzę, że my mamy dzisiaj to samo w głowie

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-05-26 22:29:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.