Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII) - Strona 71 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-12, 21:17   #2101
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, jeszcze raz Wam dziekuje. Az mi lzy polecialy bo niby sie nie znamy (osobiscie) ale tyle wsparcia od Was dostalam

Deli, nie chce Cie do niczego namawiac ale nie myslalas, zeby na noc dawac Amelce mm? U nas bylo to samo co u Ciebie a jak zaczelam na noc dawac butle to jest max. jedna pobudka, czasem wcale. Moze nie warto sie tak meczyc?
Próbowałam dwa miesiące temu, skutek- raz zorientowała się że to nie cyc i histerioza a drugi raz wypiła, ale też musiała się przytulić do uu. Ona jest bardzo do mnie przywiązana, wyczuwa skubana kiedy mnie nie ma, woła mnie i mocno sciska i tak spi. Nie wiem już sama, może gdybym ją odstawiła przespałaby całą noc? kurcze, ale jak ją odstawić, dla mnie na tę chwile jest nie wyobrażalne, no i wakacje, bede siedziec w domu, wiec niech sobie jeszcze ciumka.. tylko tak mi sie marzy..przespana noc;]
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 21:25   #2102
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez szklanka19 Pokaż wiadomość




No i jestem totalnie rozwalona zachowaniem Ewy jak przychodzimy do moich Rodziców. Pierwsze co, to moja Malizna leci do lodówki, otwiera, szuka czegoś co można dać pieskowi i od razu chce go karmić. Ten szczęśliwy za Ewą chodzi non stop, a moja mała cwaniara pokazuje na niego palcem i mówi hat czyli siad a potem mu rzuca jedzonko
Dla Ewci , mój ostatni wyjadł chleb z miski dla psa A jak Tż dał mu kiełbasę, żeby pieska nakarmił to sobie wpakował do gęby

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Bokeh- obiecałam fote,dopiero się zebrałam
Jedno fryzurowe,drugie gratisowe (tak się byczymy w piękną pogodę ).

I dziękuje za wszystkie wasze kciuki Póki co mały dobrze znosi szczepionkę,pogodny jak zawsze-może nawet bardziej oby tak zostało.
Jką buźkę ma ładną

---------- Dopisano o 21:25 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Dziewczyny, czy Wasze dzieciaki potrzebuję jeszcze zagadywania przy jedzeniu? Piotrek ładnie je (aż ciężko uwierzyć =, że do roku nie tykał nic innego poza uu) , ale potrzebuje książeczek do tego
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 21:36   #2103
szklanka19
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 955
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Gratuluje pokaźnej sumy zębali


Cytat:
Napisane przez Delicjanka Pokaż wiadomość
Próbowałam dwa miesiące temu, skutek- raz zorientowała się że to nie cyc i histerioza a drugi raz wypiła, ale też musiała się przytulić do uu. Ona jest bardzo do mnie przywiązana, wyczuwa skubana kiedy mnie nie ma, woła mnie i mocno sciska i tak spi. Nie wiem już sama, może gdybym ją odstawiła przespałaby całą noc? kurcze, ale jak ją odstawić, dla mnie na tę chwile jest nie wyobrażalne, no i wakacje, bede siedziec w domu, wiec niech sobie jeszcze ciumka.. tylko tak mi sie marzy..przespana noc;]
Myślę, że byłoby ciężko odstawić Amelkę w takiej chwili jak teraz. Obie byście się umęczyły, a skoro sama mówisz, że w wakacje może ciumkać to może warto sie trochę przemęczyć.
Współczuję Ci tego zmęczenia, ja też jestem padnięta po takich nocach i nie wyobrażam sobie jeszcze teraz załatwiać szkolnych rzeczy.

A jak Twój tż jest w domu to Amelka w nocy się uspokaja przy nim czy musisz być Ty? Bo może chociaż na parę godzin udało by się, żeby Cię zastąpił i nabrałabyś sił?

Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość
Dla Ewci , mój ostatni wyjadł chleb z miski dla psa A jak Tż dał mu kiełbasę, żeby pieska nakarmił to sobie wpakował do gęby

Dziewczyny, czy Wasze dzieciaki potrzebuję jeszcze zagadywania przy jedzeniu? Piotrek ładnie je (aż ciężko uwierzyć =, że do roku nie tykał nic innego poza uu) , ale potrzebuje książeczek do tego

Haha Moja Mama powiedziała Ewie, żeby teraz sama zjadła kiełbaskę co miała dla psa, to Ewa z obrzydzeniem na nią spojrzała i wzięła taki ogromny zamach i rzuciła pieskowi

U nas zagadywanie nic nie daje, jak Ewcia nie ma apetytu/ochoty to nie zje, choćby nie wiem co się obok działo.
szklanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 21:40   #2104
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez szklanka19 Pokaż wiadomość




Myślę, że byłoby ciężko odstawić Amelkę w takiej chwili jak teraz. Obie byście się umęczyły, a skoro sama mówisz, że w wakacje może ciumkać to może warto sie trochę przemęczyć.
Współczuję Ci tego zmęczenia, ja też jestem padnięta po takich nocach i nie wyobrażam sobie jeszcze teraz załatwiać szkolnych rzeczy.

A jak Twój tż jest w domu to Amelka w nocy się uspokaja przy nim czy musisz być Ty? Bo może chociaż na parę godzin udało by się, żeby Cię zastąpił i nabrałabyś sił?




Haha Moja Mama powiedziała Ewie, żeby teraz sama zjadła kiełbaskę co miała dla psa, to Ewa z obrzydzeniem na nią spojrzała i wzięła taki ogromny zamach i rzuciła pieskowi

U nas zagadywanie nic nie daje, jak Ewcia nie ma apetytu/ochoty to nie zje, choćby nie wiem co się obok działo.

Piotrek właśnie nawet jak jest głodny to musi mieć czytane książeczki, bo inaczej nie sposób utrzymać go w miejscu to już wole to niż ganiać za nim

A kiełbasa/wędlina to ulubione jedzenie Piotrka gust jedzeniowy ewidentnie ma po tacie : zero owoców, kanapki w każdej ilości
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 21:48   #2105
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość

[/COLOR]Dziewczyny, czy Wasze dzieciaki potrzebuję jeszcze zagadywania przy jedzeniu? Piotrek ładnie je (aż ciężko uwierzyć =, że do roku nie tykał nic innego poza uu) , ale potrzebuje książeczek do tego
często z książkami czytamy, ale... ja sama uwielbiam przy jedzeniu czytać więc nie żałuję dzieciom
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 21:51   #2106
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Deli: tulę cię mocno. Obstawiam, że ona czuje twoje napięcie i stres - tak jak Black napisała - im bardziej chcę coś zrobić i muszę, chcę by zasnęła - tym dziecku trudniej. To ciężki mechanizm.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 21:57   #2107
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Insolito dwuspadowy ale nie taki całkiem prosty bo do domu jest dostawiony garaż w taki sposób że od góry kalenice tworzą jakby literę T. Czyli dwa dachy dwuspadowe zestawione prostopadle do siebie. I jedna mała jaskółka. Nam w ogóle dom wyszedł drogi więc ten dach to pikuś

Szajka ja wiem że zaniedbanie, ale mimo wszystko jakoś mi do tej sytuacji nie pasuje to określenie. Bo zaniedbanie kojarzy mi się z takim kompletnym olaniem, jak np. pijany rodzic zapomina nakarmić dziecko. A tu podejrzewam że mógł to być najzupełniej normalny, kochający ojciec, który na skutek fatalnego zbiegu okoliczności zapomniał... Nie w złej wierze, nawet nie z głupoty jak to bywa z rodzicami którzy zostawiają dziecko w aucie i idą na dłuższe zakupy. Po prostu przez zapomnienie. On na pewno nawet przez moment nie pomyślał że coś może być nie tak, dla niego dziecko się bawiło w przedszkolu jak co dzień. Zgubiła go rutyna. Nieprawdopodobne ale ja naprawdę wierzę że tak było i po prostu nie mogę go potępić. No szkoda mi tej rodziny strasznie O dzieciątku myśleć nie mogę bo mi się łzy cisną do oczu, ale rodziny też mi bardzo żal...
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:00   #2108
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Bokeh- obiecałam fote,dopiero się zebrałam
Jedno fryzurowe,drugie gratisowe (tak się byczymy w piękną pogodę ).

I dziękuje za wszystkie wasze kciuki Póki co mały dobrze znosi szczepionkę,pogodny jak zawsze-może nawet bardziej oby tak zostało.
jaka fryzura grzeczna a klocki mamy takie same, H. bardzo je lubi

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
marsi, jaka ogromne gratulacje!!! Kciuki za wszystkie 3 fasoleczki



Noo wiesz, ze ja tu na Ciebie czekam <3

Lady, od razu widac, ze bylas w innym miescie Tez mam nadzieje, ze nastepnym razem uda nam sie spotkc
Jeej jak Wy pieknie wygldacie

Wybaczcie ze nic wiecej nie cytuje ale mam takiego dola jak stad do meneq Chyba bede pierwsza rozwodka na watku...




przytulam mocno !
Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Nancy na brwiach resztki henny a rzęsy mam dlugie dość i ciemne, może dlatego

dziękujemy nie mogłam go rozwiązać, chciałam mieć go przytulonego do siebie jak najdłużej, moja mała żabka <3

Bokeh, to jak, wycieczka w dwie rodziny?

Aniu, no co Ty.....
ja chętnie !



Piszecie dziewczyny o tej 3latce... powiem Wam że mną to strasznie wstrząsnęło nie moge nawet o tym myśleć, a jak na FB widze miniaturke tego filmiku z tej akcji uświadamiającej normalnie w momencie mi sie chce ryczeć Jak myślę co czuje ten ojciec... Wiecie mój tż też jest takim człowiekiem że jak wchodzi do pracy do świata zewnętrznego czasem nie widzi bo tam w wir wpada... A na codzień jest fantastycznym tatą, więc jakoś tak te myśli ciągle mi sie kotłują w okół tego tematu
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:00   #2109
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Moje dziecko czuje mundial i do spania sie nie wybiera :P
Inna sprawa, ze moj tata ma w nosie to, ze pora spania Kuby dawno minela i zamierza ogladac mecz na pelnej glosnosci telewizora...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013

nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:05   #2110
mala_19kw
Zakorzenienie
 
Avatar mala_19kw
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Patrzcie jeszcze na to

' W tej chwili jestem na Ciebie obrażony i mogę się co najwyżej na Ciebie wypiąć '
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Xxx1.jpg (166,0 KB, 32 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg Xxx2.jpg (183,9 KB, 23 załadowań)
__________________
Od 20.04.2007r. Razem.
Od 11.08.2012r. Żona.
OSKAREK
Ur. 23.01.2013

"Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło"

KosmetyczneSzaleństwo

7DniTygodnia
mala_19kw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:06   #2111
pstryczek84
Zakorzenienie
 
Avatar pstryczek84
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Moje dziecko czuje mundial i do spania sie nie wybiera :P
Inna sprawa, ze moj tata ma w nosie to, ze pora spania Kuby dawno minela i zamierza ogladac mecz na pelnej glosnosci telewizora...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
moj chyba tez bo dopiero przed chwilka zasnal

---------- Dopisano o 22:06 ---------- Poprzedni post napisano o 22:05 ----------

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Patrzcie jeszcze na to

' W tej chwili jestem na Ciebie obrażony i mogę się co najwyżej na Ciebie wypiąć '
__________________
21.12.2012 (57cm/3550g)
07.11.2016 (59cm/3500g)



pstryczek84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:11   #2112
szklanka19
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 955
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość
Piotrek właśnie nawet jak jest głodny to musi mieć czytane książeczki, bo inaczej nie sposób utrzymać go w miejscu to już wole to niż ganiać za nim

A kiełbasa/wędlina to ulubione jedzenie Piotrka gust jedzeniowy ewidentnie ma po tacie : zero owoców, kanapki w każdej ilości
U nas zaś nastał etap jedzenia w foteliku, obiad musi być na siedząco i koniec. Ale za to z kanapką czy jakimś owocem to Ewa wędruje.
A Piotruś jak już nie chce jeść to dalej np. chce czytać czy wtedy odrzuca i to i to?

U nas odwrotnie zero mięsa, szynek, ryby, jajek, ale za to owoce i warzywa najlepiej na surowo (wczoraj próbowała kawałek pora ) mogłaby jeść non stop. A największa miłość to kiszone ogórki

---------- Dopisano o 22:11 ---------- Poprzedni post napisano o 22:07 ----------

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Patrzcie jeszcze na to

' W tej chwili jestem na Ciebie obrażony i mogę się co najwyżej na Ciebie wypiąć '

Haha jaka minka niewinna na tej pierwszej fotce

Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Moje dziecko czuje mundial i do spania sie nie wybiera :P
Inna sprawa, ze moj tata ma w nosie to, ze pora spania Kuby dawno minela i zamierza ogladac mecz na pelnej glosnosci telewizora...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Ojjj niefajna sytuacja :/
szklanka19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:25   #2113
ania13.03
Zadomowienie
 
Avatar ania13.03
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 808
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
jaka fryzura grzeczna a klocki mamy takie same, H. bardzo je lubi







przytulam mocno !


ja chętnie !
oplulam monitor!!! Tak smiesznie mi sie ta emotka kojarzy No ale... nadal czekam, moze teraz nawet bardziej

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Patrzcie jeszcze na to

' W tej chwili jestem na Ciebie obrażony i mogę się co najwyżej na Ciebie wypiąć '
Sliczniutki jest, ma taka delikatna urode, chyba po mamusi?
__________________
02.10.2010 - Gabi

18.01.2013 - Lili
ania13.03 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:29   #2114
insolito
Zadomowienie
 
Avatar insolito
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 1 900
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;46859206]często z książkami czytamy, ale... ja sama uwielbiam przy jedzeniu czytać więc nie żałuję dzieciom [/QUOTE]

w sumie racja

Cytat:
Napisane przez Kija80 Pokaż wiadomość
Insolito dwuspadowy ale nie taki całkiem prosty bo do domu jest dostawiony garaż w taki sposób że od góry kalenice tworzą jakby literę T. Czyli dwa dachy dwuspadowe zestawione prostopadle do siebie. I jedna mała jaskółka. Nam w ogóle dom wyszedł drogi więc ten dach to pikuś

Szajka ja wiem że zaniedbanie, ale mimo wszystko jakoś mi do tej sytuacji nie pasuje to określenie. Bo zaniedbanie kojarzy mi się z takim kompletnym olaniem, jak np. pijany rodzic zapomina nakarmić dziecko. A tu podejrzewam że mógł to być najzupełniej normalny, kochający ojciec, który na skutek fatalnego zbiegu okoliczności zapomniał... Nie w złej wierze, nawet nie z głupoty jak to bywa z rodzicami którzy zostawiają dziecko w aucie i idą na dłuższe zakupy. Po prostu przez zapomnienie. On na pewno nawet przez moment nie pomyślał że coś może być nie tak, dla niego dziecko się bawiło w przedszkolu jak co dzień. Zgubiła go rutyna. Nieprawdopodobne ale ja naprawdę wierzę że tak było i po prostu nie mogę go potępić. No szkoda mi tej rodziny strasznie O dzieciątku myśleć nie mogę bo mi się łzy cisną do oczu, ale rodziny też mi bardzo żal...
rozumiem, a pokażesz projekt domku

Mam podobne zdanie ta temat tej niewyobrażalnej tragedii

Cytat:
Napisane przez szklanka19 Pokaż wiadomość
U nas zaś nastał etap jedzenia w foteliku, obiad musi być na siedząco i koniec. Ale za to z kanapką czy jakimś owocem to Ewa wędruje.
A Piotruś jak już nie chce jeść to dalej np. chce czytać czy wtedy odrzuca i to i to?

U nas odwrotnie zero mięsa, szynek, ryby, jajek, ale za to owoce i warzywa najlepiej na surowo (wczoraj próbowała kawałek pora ) mogłaby jeść non stop. A największa miłość to kiszone ogórki [COLOR="Silver"]


Ojjj niefajna sytuacja :/
A różnie, zazwyczaj odpycha łyżkę na znak, że już koniec, chwile jeszcze "poczyta"i dopiero idzie

Dzisiaj jak jadłam kanapkę to Piotrek przyszedł potępić, dałam mu kawałek awokado to wypluł z zdegustowany i powiedział "fuuu"

Chciała pisać, że fajnie ,że Ewa tak wcina zieleninę, ale w sumie chyba najlepiej jakby dziecko jadło po trochu wszystkiego
__________________
23.01.2013-PIOTRUŚ
21.04.2015-MICHAŚ

Tylko Wy wieci, jak bije moje serce od środka .
insolito jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:30   #2115
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Byliśmy dzisiaj z Borysem na basenie pierwszy raz w tym sezonie i było naprawdę świetnie! Z początku bał się troche i tylko kostki sobie moczył ale później poszedł na całego
Jedno co mnie ciągle zaskakuje to takie bardzo ostrożne nastawienie innych rodziców, (debrah ). Podeszła do nas kilkuletnia dziewczynka, bardzo grzeczna, zagadywała Boryska, i nas. Było całkiem sympatycznie, nie narzucała się, sama oferowała swoje zabawki. A rodzice co chwilę wołali, "maja, wracaj, maja chodź tutaj, maja nie przeszkadzaj" Aż w końcu sama zawołałam do nich, że nie przeszkadza, że bawi się z Boryskiem. No i super. ładnie się bawiili, ale mam wrażenie, że każdy rodzic trzyma swoje dziecko gdzieś na osobności i boi się, żeby zaczepił inne dziecko, albo nie daj boże dotknął nie swojej zabawki. W końcu mi samej atmosfera się udzieliła, i zaczęłam dziwnie się czuć, w momencie kiedy Borys podbiegał do piłki innych dzieci. Znam swoje nastawienie i wiem, że gdyby to jakieś obce dziecko podeszło pobawić się zabawkami Borysa, to nie miałabym nic przeciwko, a ze strony tych rodziców czasami wyczuwam taki ogromny dystans. Tak jakbym miała za każdym razem ostrym tonem tłumaczyć dziecku, że nie wolno, bo to nie jego. Jeden chłopiec wręcz nazwał Borysa "złodziejem piłek: haha, na szczęście mama była bardzo wyluzowana. Za to ja widząć, że chłopiec bardzo się spina i nie chce się niczym dzielić wytłumaczyłam Boryskowi, poprosiłam żeby oddał piłkę, co też grzecznie zrobił i później starałam się jakoś omijać ich miejsce, żeby chłopaka nie stresować bez potrzeby a i żeby Borysowi nie było żal, że jest piłka a on nie może.
__________________
12.01.2013

Edytowane przez blogerka
Czas edycji: 2014-06-12 o 22:32
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:40   #2116
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Blogerka : no bo z rodzicami faktycznie czasem dziwnie bywa - na pewno jest sporo fajnych ( jak my tu ) ale to ciężki temat, jakoś strasznie często dystans czuję - udziela mi się, bo jednocześnie czuję, że mi się przyglądają ciągle - wiecie dlaczego. I nie chcę sobie wmawiać, że moja niepełnosprawność ma znaczenie - mam nadzieję, że nie ma. A po prostu takie czasy - mało blisko, na dystans, ostrożnie, z lękiem. Niestety.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:41   #2117
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
oplulam monitor!!! Tak smiesznie mi sie ta emotka kojarzy No ale... nadal czekam, moze teraz nawet bardziej



Sliczniutki jest, ma taka delikatna urode, chyba po mamusi?
Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Byliśmy dzisiaj z Borysem na basenie pierwszy raz w tym sezonie i było naprawdę świetnie! Z początku bał się troche i tylko kostki sobie moczył ale później poszedł na całego
Jedno co mnie ciągle zaskakuje to takie bardzo ostrożne nastawienie innych rodziców, (debrah ). Podeszła do nas kilkuletnia dziewczynka, bardzo grzeczna, zagadywała Boryska, i nas. Było całkiem sympatycznie, nie narzucała się, sama oferowała swoje zabawki. A rodzice co chwilę wołali, "maja, wracaj, maja chodź tutaj, maja nie przeszkadzaj" Aż w końcu sama zawołałam do nich, że nie przeszkadza, że bawi się z Boryskiem. No i super. ładnie się bawiili, ale mam wrażenie, że każdy rodzic trzyma swoje dziecko gdzieś na osobności i boi się, żeby zaczepił inne dziecko, albo nie daj boże dotknął nie swojej zabawki. W końcu mi samej atmosfera się udzieliła, i zaczęłam dziwnie się czuć, w momencie kiedy Borys podbiegał do piłki innych dzieci. Znam swoje nastawienie i wiem, że gdyby to jakieś obce dziecko podeszło pobawić się zabawkami Borysa, to nie miałabym nic przeciwko, a ze strony tych rodziców czasami wyczuwam taki ogromny dystans. Tak jakbym miała za każdym razem ostrym tonem tłumaczyć dziecku, że nie wolno, bo to nie jego. Jeden chłopiec wręcz nazwał Borysa "złodziejem piłek: haha, na szczęście mama była bardzo wyluzowana. Za to ja widząć, że chłopiec bardzo się spina i nie chce się niczym dzielić wytłumaczyłam Boryskowi, poprosiłam żeby oddał piłkę, co też grzecznie zrobił i później starałam się jakoś omijać ich miejsce, żeby chłopaka nie stresować bez potrzeby a i żeby Borysowi nie było żal, że jest piłka a on nie może.
powiem Ci, że takie sytuacje skutecznie zrażają mnie do chodzenia z Hanią do piaskownicy. Powiem więcej wku**wia mnie takie zachowanie jak rodzice gadają dzieciom, że to ich łopatka ich wiaderko ma pozbierać swoje zabawki. Potem ja wchodze z Hanią do pisakownicy i dziecko na dzień dobry mówi jej "to moje zabawki nie możesz ruszać" wtedy ją biorę i wychodzimy bo nie znosze takiego wychowywania dzieci i traktowania mojego jak właśnie złodzieja zabawek :/
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:50   #2118
misiaeel
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaeel
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Bokeh- obiecałam fote,dopiero się zebrałam
Jedno fryzurowe,drugie gratisowe (tak się byczymy w piękną pogodę ).

I dziękuje za wszystkie wasze kciuki Póki co mały dobrze znosi szczepionkę,pogodny jak zawsze-może nawet bardziej oby tak zostało.
ale słodziak
Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Dokładnie tak Widocznie to ja miałam mu palcem pokazać co ma zbadać mojemu dziecku i ewentualnie zadać szereg pytań na które łaskawie by odpowiedział żeby rozwiać moje nieuzasadnione wątpliwości

Gratuluje pokaźnej sumy zębali
jak mnie denerwuje właśnie jedna lekarka w przychodni. o wszystko trzeba pytać. osłuchowo czysto? tak. a gardło? czerwone. antybiotyk? nie. no masakra
Cytat:
Napisane przez insolito Pokaż wiadomość
Dla Ewci , mój ostatni wyjadł chleb z miski dla psa A jak Tż dał mu kiełbasę, żeby pieska nakarmił to sobie wpakował do gęby



Jką buźkę ma ładną

---------- Dopisano o 21:25 ---------- Poprzedni post napisano o 21:22 ----------

Dziewczyny, czy Wasze dzieciaki potrzebuję jeszcze zagadywania przy jedzeniu? Piotrek ładnie je (aż ciężko uwierzyć =, że do roku nie tykał nic innego poza uu) , ale potrzebuje książeczek do tego
moja zawsze z książeczką, albo z lalką, którą karmi;p
Cytat:
Napisane przez nafiyqa Pokaż wiadomość
Moje dziecko czuje mundial i do spania sie nie wybiera :P
Inna sprawa, ze moj tata ma w nosie to, ze pora spania Kuby dawno minela i zamierza ogladac mecz na pelnej glosnosci telewizora...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Patrzcie jeszcze na to

' W tej chwili jestem na Ciebie obrażony i mogę się co najwyżej na Ciebie wypiąć '
__________________
Hanusia
01.02.2013


Aniołki[*][*]25.01.2012
misiaeel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:51   #2119
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

debrah, bokeh - ja do tej pory place zabaw omijałam szerokim łukiem, bo mieliśmy inne zajęcia. Ale Borys jest już w taki wieku, że zaczyna się interesować innymi dziećmi, więc fajnie, żeby zaczął kontakt łapać. Ale sama nie bardzo wiem jak się zachowywać w takich sytuacjach. No bo dla mnie to nic dziwnego, że dziecko podejdzie i weźmie zabawkę, tym bardziej, że to są starsze dzieci i wcześniej uprzejmi pytają. A gdyby to był jakiś kilkunastomiesięczniak to też bym przecież nie patrzyłą na niego spod byka i nie oczekiwała, że się zapyta albo nie pomyślałabym sobie, ale on jest źle wychowany, rusza to co nie jest jego. A czasem mam wrażenie, że inne matki tak na to patrzą.
Na szczeście nikt jeszcze nic złego nie powiedzła, ale dzisiaj była taka sytuacja że matka schowała piłkę do torby na oczach Borysa :O
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:51   #2120
BlackSanctum
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Muszę się Wam pochwalić - moje dziecko pije wodę. Czystą wodę! Już myślałam, że nigdy nie polubi, ale zachęcił ją do tego jej bidon - pstryczek, uwielbia z niego pić. Cokolwiek tam wleję, wypije do dna - wodę też, także no... Bardzo się cieszę. Wiem, że to dla Was taka drobnostka, ale przy moim wybrzydzaczu to krok w przód.

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
powiem Ci, że takie sytuacje skutecznie zrażają mnie do chodzenia z Hanią do piaskownicy. Powiem więcej wku**wia mnie takie zachowanie jak rodzice gadają dzieciom, że to ich łopatka ich wiaderko ma pozbierać swoje zabawki. Potem ja wchodze z Hanią do pisakownicy i dziecko na dzień dobry mówi jej "to moje zabawki nie możesz ruszać" wtedy ją biorę i wychodzimy bo nie znosze takiego wychowywania dzieci i traktowania mojego jak właśnie złodzieja zabawek :/
Gorzej, jak masz taką sytuację na co dzień, w rodzinie...

Edytowane przez BlackSanctum
Czas edycji: 2014-06-12 o 22:53
BlackSanctum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:52   #2121
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Wiecie, starłam się dzisiaj ostrzej z mamą, dużo różnic w podejściu nam ostatnio wychodzi, a jak mi wjechała na temat jedzenia znowu dziś to..eh;/
Uczepiła się kp, a jednocześnie ciągle mi mękoli, że ona nie je, ża jak to nie je, że powinna to powinna tamto, że jak to nie chce butów czy czegoś. No k.wa nie chce - i cóż mam z tym zrobić? To dziwne, tamto dziwne - ale diagnoza SI jest wymyślaniem i po co, a na co, a kiedyś tego nie było. W ogóle się nie potrzebnie odezwałam ;/

A Szaja, z ciekawości - z punktu widzenia pedagoga. Mama mi ostatnio zarzuciła też, że.. za dużo bawię się z dzieckiem, za dużo spędzam czasu. Że ona "powinna sama" bo tradycyjnie " nie da mi nic zrobić" - no a ja ignorować 1.5 roczniaka zachęcającego mnie do zabawy ciągnięciem za rękę i wołaniem - nie mam zamiaru. Jako przykład mama mi podała dziewczynkę ze swojej pracy, ok 4l, która to na początku wiecznie (przedszkole) wysiadywała przy pani, i zaczepiała Panią, i pani owa nie mogła sobie " nic porobić w papierach", "bo ją tak rodzice nauczyli", i że wychowawczyni ją tego oduczyła właśnie wskazując, że ma się bawić tam - sama lub z dziećmi.
Czy ja mam jakiś krzywy punkt widzenia, że dla mnie to przegięcie i dla mnie to obowiązek wychowawcy SPĘDZAĆ CZAS Z DZIECKIEM właśnie i okazywać uwagę gdy jest potrzeba?
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:58   #2122
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)


Jeszcze jutro na cały dzień do pracy i wolne weekend no i tż też ma wolne

Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
Dziewczyny.. Dopiero co zmarła ta dziewczynka w tym samochodzie, a ☠☠☠☠a wczoraj jakiś debil tatuś ŚWIADOMIE zostawił dwójkę kulkuletnich chłopców w aucie a sam poszedł (chyba do CH)!! Policjanci na szczęśćie szybę wybili a debil się tłumaczył że to było tylko na chwilę


marsi, Jaka, ogromne gratulacje
i

Cytat:
Napisane przez Aga8484 Pokaż wiadomość
Hej
Sorki że nie nadrabiam , ale jestem wykończona
Zuźkę całą wysypało, prawie jak pokrzywka to wygląda. Byłam u lekarza i okazuje się że to po antybiotyku. Mamy nie wychodzić na słońce !!!!!!! tylko cień. Czyli tak naprawdę siedzenie w domu.

Mąż w niedzielę wyjeżdża , wraca w środę w nocy


Mam dość
kochana tulę
Mówiłaś już w pracy o ciąży?

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
załączam dowód sorka za moją fejs, dzisiaj bez mejkapa
Ale się pięknie tulicie
A Ty jaka śliczna
Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
Wybaczcie ze nic wiecej nie cytuje ale mam takiego dola jak stad do meneq Chyba bede pierwsza rozwodka na watku...
kochana, zgadzam się z dziewczynami że warto walczyć!!! Macie wspaniałe córeczki i szkoda jakby taka fajna rodzinka miała się rozpaść
TRZYMAM ZA WAS KCIUKI!!!!!
Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Czesc!
Zdrowo rosnijcie fasoleczki!!
aniu tule mocno!!
Do nas przyjechali goscie: moja przyjaciolka z LO z mezem; jest wesolo! Bedzie mnie mniej


Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość
u lekarza dobrze. powiedziała, że wyniki badań w normie, lekkie odchylenia spowodowane drobnym stanem zapalnym. powiedziała, że antybiotykiem faszerować nie będzie, tym bardziej, że kaszlu nie ma a katar już spływa. Hania dostała naklejke dzielny pacjent i zrobiła porządek w gabinecie

i taka sytuacja spowodowana brakiem drzemki
dla dzielnej Hani
Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Bokeh- obiecałam fote,dopiero się zebrałam
Jedno fryzurowe,drugie gratisowe(tak się byczymy w piękną pogodę ).

I dziękuje za wszystkie wasze kciuki Póki co mały dobrze znosi szczepionkę,pogodny jak zawsze-może nawet bardziej oby tak zostało.
ale on dorosły się wydaje

Ewik,
a jak było na badaniu bo nie napisałaś?
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Edytowane przez s i l v e r
Czas edycji: 2014-06-12 o 23:08
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 22:58   #2123
bokeh
Zakorzenienie
 
Avatar bokeh
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 5 598
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
debrah, bokeh - ja do tej pory place zabaw omijałam szerokim łukiem, bo mieliśmy inne zajęcia. Ale Borys jest już w taki wieku, że zaczyna się interesować innymi dziećmi, więc fajnie, żeby zaczął kontakt łapać. Ale sama nie bardzo wiem jak się zachowywać w takich sytuacjach. No bo dla mnie to nic dziwnego, że dziecko podejdzie i weźmie zabawkę, tym bardziej, że to są starsze dzieci i wcześniej uprzejmi pytają. A gdyby to był jakiś kilkunastomiesięczniak to też bym przecież nie patrzyłą na niego spod byka i nie oczekiwała, że się zapyta albo nie pomyślałabym sobie, ale on jest źle wychowany, rusza to co nie jest jego. A czasem mam wrażenie, że inne matki tak na to patrzą.
Na szczeście nikt jeszcze nic złego nie powiedzła, ale dzisiaj była taka sytuacja że matka schowała piłkę do torby na oczach Borysa :O
No tylko ja coraz częściej widuje dzieci ciut starsze od H, które niczym gollum z władcy oierścienie jak tylko wchodzi inne dziecko do piaskownicy zbierają swoje cenne własności i naznaczają że nie wolno ruszać. Tylko że biorą to od rodziców. No wkurza mnie to strasznie....
__________________
27.01.2013 Nasza Hanusia
bokeh jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:06   #2124
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
No tylko ja coraz częściej widuje dzieci ciut starsze od H, które niczym gollum z władcy oierścienie jak tylko wchodzi inne dziecko do piaskownicy zbierają swoje cenne własności i naznaczają że nie wolno ruszać. Tylko że biorą to od rodziców. No wkurza mnie to strasznie....
Pewnie też bym dziecko zabrała z takiego miejsca, bo to jakiś niezdrowy klimat ...
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:07   #2125
YellowSheep
Rozeznanie
 
Avatar YellowSheep
 
Zarejestrowany: 2013-01
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 736
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość

Dziewczyny co o tym myślicie?? http://makoweczki.pl/byc-jak-mama/
Czytam tego bloga już jakiś czas, ale ostatnio zaczęły mnie męczyć te "mini-aferki" blogerek. Jakoś tak na siłę szukają niby kontrowersyjnych tematów, przecież to normalne, że dziewczynki lubią naśladować mamy.

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
Hej kochane

jakaja mowiła że się o mnie martwicie więc spieszę do Was zameldować

miałam poważne problemy i pewnie nadal mam- powiem tylko w skórcie Samuel był w szpitalu na szczęscie jest już w domku od wczoraj dochodzi do zdrowia a ja w końcu normalnie funkcjonuje mając dzieci w komplecie przy sobie


śpieszę Wam donieść,że mąż kompletuje drużynę piłkarską, tak tak to będzie CHŁOPIEC tarzamy się ze szcześcia bo naprawdę marzyliśmy o chłopaku i dziś z wrażenia spać nie mogłam
to niesamowite bo przy Leosiu byłam rozczarowana i nawet w chwili porodu miałam cichą nadzieję,ze to dziewczynka
TZ chodzi dumny jak paw

Leosio jest super, mówi dużo, kuma jak się do niego mowi wyknuje dużo poleceń, książeczka KSIĘGA DZWIĘKÓW działa cuda bo maly opanował już chyba wszystkie odgłosy z obrazków i nawet odgaduje jak mu rysuje na kartce
od kilku dni jest szał na znikopis magnetyczny, owsiankę i kąpiel w basenie ogrodowym

Dziewczyny, gratuluję pięknych domow- bo czytalam i troszkę jestem rozeznana co u Was
Hope, kurde wiedziałąm,że decyzja będzie pozytywna, gratulacje ogromne

Sciskam Was mocno i dziękuję,że martwiłyście się o mnie ja też o Was myślałam,czytałąm ale nie miałam głowy do pisania
Gratulacje kolejnego męskiego potomka!

Cytat:
Napisane przez jakajakaja5 Pokaż wiadomość
No to teraz ja . Wczoraj zaliczyłam szok i jeszcze dojść do siebie nie potrafie. Niby powinnam się cieszyć ale chyba bardziej jestem przerażona niż szczęśliwa. Otóż będę mieć BLIŹNIAKI !!! O Matko !!!! Ani beta na to nie wskazywała ani mega mdłości, nic. Na razie to 6tc więc są dwa pęcherzyki. W piątek jade na wakacje wiec jak wróce to mam się zjawić 02.07 na wizycie i wtedy będzie ewentualnie zakładana karta ciąży/ ciąż. Lekarz powiedział żebym nie nastawiała sie w 100% na ciążę bliźniaczą bo bardzo często dochodzi do syndromu zanikania bliźniaka tj między 5 - 9 tc jeden z płodów zanika. Mój przypadek silnie podlega pod tą zależność gdyż te pęcherzyki są bardzo różnych wielkości jeden prawie 3x mniejszy od drugiego. (Tego już lekarz mi nie powiedział ale z jego miny i wachania a znam już go trochę mogę wnioskować że coś jest na rzeczy) Drugą ewentualnością jest zapłodnienie w odstępie kilkudniowym ale raczej mało prawdopodobne bo w odczuciu owulke miałam jedną (temp, śluz, testy) a my bungwaliśmy do owulki. No cuda się zdarzają ale jakoś mi to nie pasuje. Bardziej bym się skłaniała do tego syndromu. No wszystko się okaże Ale szok jest. Mąż też zaliczył szok. Chyba mam spieprzone wakacje. Ale nie z powodu bliźniaków tylko tej niepewności. Ja taka bardzo niecierpliwa jestem . wszystko musi być po mojej myśli i przewidywalne a tu niespodzianka. O tyle u mnie. zblazowana jestem.
Jakie wspaniałe wieści!

Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
Prawda jest taka, ze temu malemu Aniolkowi nikt juz zycia nie przywroci a i rodzice nigdy sie z tego nie otrzasna Ten czlowiek poniosl juz najwieksza kare jaka mogl, szczerze to nie wydaje mi sie, zeby umial z tym zyc, obym sie mylila...

pstryczku, trwa to juz od jakiegos czasu i jest tylko gorzej i gorzej i co najgorsze to nie widze ochoty ani w sobie ani w nim, zeby cos zmienic Meczymy sie tylko tkwiac w wypalonym zwiazku
Tulę mocno, doskonale wiem co czujesz



Jeśli chodzi o sprawę tej dziewczynki, to naprawdę okropna tragedia. Ale powiem szczerze, że bardzo zdziwiły mnie opinie broniące tego ojca. Nie uważam, że należy go linczować, bo wiadomo, że pewnie kochał córkę i celowo nie zrobiłby jej krzywdy. ALE jednak ona przez niego nie żyje - i jestem pewna, że gdyby zrobiła to kobieta to pewnie 99,99 % społeczeństwa stwierdziłoby, że wydaliła mózg podczas porodu, skoro coś takiego miało miejsce. A druga kwestia - taką mamy dziwną mentalność, że zdejmujemy odpowiedzialność z mężczyzn. Bo ciężko pracują, bo rzadko z dziećmi przebywają, a prawda jest taka, że w większości to kobieta ma wszystko na głowie. Mamy w głowie takie "coś" co ciągle skupia nasze myśli wokół dziecka. Nie uważam się za idealną matkę, ale przypuszczam, że żadnej z nas to by się nie przydarzyło. Ja czasem kiedy jadę samochodem tylko z tż, to zapominam, że nie ma z nami dziecka, bo jest to dla mnie oczywiste że zawsze z nami jedzie. Ale w drugą stronę? Myślę, że bardziej należałoby zwrócić uwagę facetom, nauczyć ich odpowiedzialności, żeby w takich sytuacjach matka dziecka nie musiała usłyszeć "trzeba było nie dawać mężowi dziecka pod opiekę". Nie możemy przecież traktować chłopów jak bezmózgie zwierzątka, bo skoro mogło się przydarzyć, że zapomniał wziąć dziecko z samochodu, to równie dobrze mógł też zapomnieć podać rękę, kiedy schodziło ze schodów, albo zamyślić się przy ruchliwej drodze... I zastanawiam się, co czuje matka tego dziecka, która oddała je pod opiekę osobie, której pewnie ufała jak sobie samej. Niestety, on zawiódł w najgorszy możliwy sposób, ale tak jak mówicie, skutki tego same w sobie są ogromną karą nie do udźwignięcia. Mam nadzieję, że skłoni to naszych mężów, tych mniej lub bardziej odpowiedzialnych, do przemyśleń.

A inna, mniej ważna kwestia, jest taka, że miesiąc temu czytałam na różnych blogach jak to matki są idiotkami i krowami bo nie potrafią upilnować, żeby dwuletnie dzieci nie wchodziły na ścieżkę rowerową, która jest generalnie tym samym chodnikiem tylko w innym kolorze; ile się naczytałam obraźliwych słów o tym, jakie to jest ogromne zagrożenie dla wszystkich. A dziś na tych samych blogach czytam, żeby nie osądzać mężczyzny, przez którego jego córka nie żyje. Może i się ze mną nie zgodzicie, ale mnie się to nie podoba.

Edytowane przez YellowSheep
Czas edycji: 2014-06-12 o 23:13
YellowSheep jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:10   #2126
blogerka
Wtajemniczenie
 
Avatar blogerka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez YellowSheep Pokaż wiadomość




Jeśli chodzi o sprawę tej dziewczynki, to naprawdę okropna tragedia. Ale powiem szczerze, że bardzo zdziwiły mnie opinie broniące tego ojca. Nie uważam, że należy go linczować, bo wiadomo, że pewnie kochał córkę i celowo nie zrobiłby jej krzywdy. ALE jednak ona przez niego nie żyje - i jestem pewna, że gdyby zrobiła to kobieta to pewnie 99,99 % społeczeństwa stwierdziłoby, że wydaliła mózg podczas porodu, skoro coś takiego miało miejsce. A druga kwestia - taką mamy dziwną mentalność, że zdejmujemy odpowiedzialność z mężczyzn. Bo ciężko pracują, bo rzadko z dziećmi przebywają, a prawda jest taka, że w większości to kobieta ma wszystko na głowie. Mamy w głowie takie "coś" co ciągle skupia nasze myśli wokół dziecka. Nie uważam się za idealną matkę, ale przypuszczam, że żadnej z nas to by się nie przydarzyło. Ja czasem kiedy jadę samochodem tylko z tż, to zapominam, że nie ma z nami dziecka, bo jest to dla mnie oczywiste że zawsze z nami jedzie. Ale w drugą stronę? Myślę, że bardziej należałoby zwrócić uwagę facetom, nauczyć ich odpowiedzialności, żeby w takich sytuacjach matka dziecka nie musiała usłyszeć "trzeba było nie dawać mężowi dziecka pod opiekę". Nie możemy przecież traktować chłopów jak bezmózgie zwierzątka, bo skoro mogło się przydarzyć, że zapomniał wziąć dziecko z samochodu, to równie dobrze mógł też zapomnieć podać rękę, kiedy schodziło ze schodów, albo zamyślić się przy ruchliwej drodze... I zastanawiam się, co czuje matka tego dziecka, która oddała je pod opiekę osobie, której pewnie ufała jak sobie samej. Niestety, on zawiódł w najgorszy możliwy sposób, ale tak jak mówicie, skutki tego same w sobie są ogromną karą nie do udźwignięcia. Mam nadzieję, że skłoni to naszych mężów do przemyśleń, tych mniej i bardziej odpowiedzialnych.

A inna, mniej ważna kwestia, jest taka, że miesiąc temu czytałam na różnych blogach jak to matki są idiotkami i krowami bo nie potrafią upilnować, żeby dwuletnie dzieci nie wchodziły na ścieżkę rowerową, która jest generalnie tym samym chodnikiem tylko w innym kolorze; ile się naczytałam obraźliwych słów o tym, jakie to jest ogromne zagrożenie dla wszystkich. A dziś na tych samych blogach czytam, żeby nie osądzać mężczyzny, przez którego jego córka nie żyje. Może i się ze mną nie zgodzicie, ale mnie się to nie podoba.
Zgadzam się w 100%! Gdyby to była matka, to zaraz byłby publiczny lincz, porównania do matki z sosnowca, teksty właśnie o tym, że nie ma mózgu. Natomiast facet .. oj, biedny, zapomniał.
a kobieta, ma mieć na głowie dzieci, całą chatę, pracę i jeszcze przy tym wszytskim nie daj boże nie być matką polka, tylko realizować się. A jak coś się dziecku stanie, to nie ma żadnego usprawiedliwienia, bo to jej rola.
Natomiast facet zawsze jakoś się wybroni. Przykre to, ale tak niestety jest.
__________________
12.01.2013
blogerka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:18   #2127
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez mala_19kw Pokaż wiadomość
Patrzcie jeszcze na to

' W tej chwili jestem na Ciebie obrażony i mogę się co najwyżej na Ciebie wypiąć '
padłam
Cytat:
Napisane przez ania13.03 Pokaż wiadomość
oplulam monitor!!! Tak smiesznie mi sie ta emotka kojarzy No ale... nadal czekam, moze teraz nawet bardziej
też miałam takie skojarzenie
Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Muszę się Wam pochwalić - moje dziecko pije wodę. Czystą wodę! Już myślałam, że nigdy nie polubi, ale zachęcił ją do tego jej bidon - pstryczek, uwielbia z niego pić. Cokolwiek tam wleję, wypije do dna - wodę też, także no... Bardzo się cieszę. Wiem, że to dla Was taka drobnostka, ale przy moim wybrzydzaczu to krok w przód.
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:23   #2128
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez blogerka Pokaż wiadomość
Byliśmy dzisiaj z Borysem na basenie pierwszy raz w tym sezonie i było naprawdę świetnie! Z początku bał się troche i tylko kostki sobie moczył ale później poszedł na całego
Jedno co mnie ciągle zaskakuje to takie bardzo ostrożne nastawienie innych rodziców, (debrah ). Podeszła do nas kilkuletnia dziewczynka, bardzo grzeczna, zagadywała Boryska, i nas. Było całkiem sympatycznie, nie narzucała się, sama oferowała swoje zabawki. A rodzice co chwilę wołali, "maja, wracaj, maja chodź tutaj, maja nie przeszkadzaj" Aż w końcu sama zawołałam do nich, że nie przeszkadza, że bawi się z Boryskiem. No i super. ładnie się bawiili, ale mam wrażenie, że każdy rodzic trzyma swoje dziecko gdzieś na osobności i boi się, żeby zaczepił inne dziecko, albo nie daj boże dotknął nie swojej zabawki. W końcu mi samej atmosfera się udzieliła, i zaczęłam dziwnie się czuć, w momencie kiedy Borys podbiegał do piłki innych dzieci. Znam swoje nastawienie i wiem, że gdyby to jakieś obce dziecko podeszło pobawić się zabawkami Borysa, to nie miałabym nic przeciwko, a ze strony tych rodziców czasami wyczuwam taki ogromny dystans. Tak jakbym miała za każdym razem ostrym tonem tłumaczyć dziecku, że nie wolno, bo to nie jego. Jeden chłopiec wręcz nazwał Borysa "złodziejem piłek: haha, na szczęście mama była bardzo wyluzowana. Za to ja widząć, że chłopiec bardzo się spina i nie chce się niczym dzielić wytłumaczyłam Boryskowi, poprosiłam żeby oddał piłkę, co też grzecznie zrobił i później starałam się jakoś omijać ich miejsce, żeby chłopaka nie stresować bez potrzeby a i żeby Borysowi nie było żal, że jest piłka a on nie może.
częste i wkurzające

dzisiaj na bilansie moja 4latka zaczęła z 2latką się bawić - wchodziły do takiego miejsca oddzielonego do karmienia, taka jakby szafa z drzwiami suwanymi bez dachu i się bawiły - matka już za dzieckiem leciała :/ i po co? nie było ludzi, one zachowywały się cicho, co jej to szkodziło?
Aż walnęłam: niech się pani nie martwi, moja córka nie bije
babie głupio się zrobiło, i dobrze

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Blogerka : no bo z rodzicami faktycznie czasem dziwnie bywa - na pewno jest sporo fajnych ( jak my tu ) ale to ciężki temat, jakoś strasznie często dystans czuję - udziela mi się, bo jednocześnie czuję, że mi się przyglądają ciągle - wiecie dlaczego. I nie chcę sobie wmawiać, że moja niepełnosprawność ma znaczenie - mam nadzieję, że nie ma. A po prostu takie czasy - mało blisko, na dystans, ostrożnie, z lękiem. Niestety.
Debrah ja myślę, że w waszym przypadku niepełnosprawność ma o tyle znaczenie, że - jak już tu przecież gadałyśmy podpuszczając cię na prowadzenie bloga - niesamowicie rzadko spotyka się kobietę w twojej sytuacji (czy w ogóle jakoś niepełnosprawną) i równocześnie mamę - myślę, że to zwyczajnie budzi ciekawość, ale taką normalną. Ot, coś jakby mama 5raczków na spacerze


Cytat:
Napisane przez BlackSanctum Pokaż wiadomość
Muszę się Wam pochwalić - moje dziecko pije wodę. Czystą wodę! Już myślałam, że nigdy nie polubi, ale zachęcił ją do tego jej bidon - pstryczek, uwielbia z niego pić. Cokolwiek tam wleję, wypije do dna - wodę też, także no... Bardzo się cieszę. Wiem, że to dla Was taka drobnostka, ale przy moim wybrzydzaczu to krok w przód.



Gorzej, jak masz taką sytuację na co dzień, w rodzinie...
brawo!

a sytuacja w rodzinie jak się rozwija?

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Wiecie, starłam się dzisiaj ostrzej z mamą, dużo różnic w podejściu nam ostatnio wychodzi, a jak mi wjechała na temat jedzenia znowu dziś to..eh;/
Uczepiła się kp, a jednocześnie ciągle mi mękoli, że ona nie je, ża jak to nie je, że powinna to powinna tamto, że jak to nie chce butów czy czegoś. No k.wa nie chce - i cóż mam z tym zrobić? To dziwne, tamto dziwne - ale diagnoza SI jest wymyślaniem i po co, a na co, a kiedyś tego nie było. W ogóle się nie potrzebnie odezwałam ;/

A Szaja, z ciekawości - z punktu widzenia pedagoga. Mama mi ostatnio zarzuciła też, że.. za dużo bawię się z dzieckiem, za dużo spędzam czasu. Że ona "powinna sama" bo tradycyjnie " nie da mi nic zrobić" - no a ja ignorować 1.5 roczniaka zachęcającego mnie do zabawy ciągnięciem za rękę i wołaniem - nie mam zamiaru. Jako przykład mama mi podała dziewczynkę ze swojej pracy, ok 4l, która to na początku wiecznie (przedszkole) wysiadywała przy pani, i zaczepiała Panią, i pani owa nie mogła sobie " nic porobić w papierach", "bo ją tak rodzice nauczyli", i że wychowawczyni ją tego oduczyła właśnie wskazując, że ma się bawić tam - sama lub z dziećmi.
Czy ja mam jakiś krzywy punkt widzenia, że dla mnie to przegięcie i dla mnie to obowiązek wychowawcy SPĘDZAĆ CZAS Z DZIECKIEM właśnie i okazywać uwagę gdy jest potrzeba?
baw się, baw
powiedz mamie, że moja starsza w przedszkolu bawi się z dziećmi i sama cudownie, a w domu i tak wisielec

I uświadom jej, że kiedyś po prostu dzieci z problemami słali do szkoły specjalnej, a rodzic nic do gadania nie miał. Bo nikt nie przejmował się drobiazgami u maluchów, a te drobiazgi się nawarstwiały, i zamiast szybkiej i skutecznej terapii wychowywało się dziecko zaburzone jak szlag.
Ważne - JEŚLI coś się dzieje to teraz zaczęta terapia SI najskuteczniejsza będzie do 3-4 rż, a jeśli coś się dzieje, a nie sprawdzicie - to potem praca będzie latami.

Cytat:
Napisane przez bokeh Pokaż wiadomość
No tylko ja coraz częściej widuje dzieci ciut starsze od H, które niczym gollum z władcy oierścienie jak tylko wchodzi inne dziecko do piaskownicy zbierają swoje cenne własności i naznaczają że nie wolno ruszać. Tylko że biorą to od rodziców. No wkurza mnie to strasznie....
ale pamiętaj też, że ok. 2-2,5 rż dzieci mają etap "to moje" i żadne słowa rodzica nie są potrzebne
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:33   #2129
Kija80
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2012-12
Lokalizacja: Małopolska
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Insolito taki http://archon.pl/gotowe-projekty-dom...m445af0e8bafcd tylko lustrzane odbicie i pozmieniany Mamy przedłużony o 1,5 metra garaż, podniesioną o 25 cm ściankę kolankową, spłycony znacznie podcień i wydłużony o pustaka wykusz. Wyszło nam 175 + 25 powierzchni użytkowej
Kija80 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-12, 23:34   #2130
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Szaja - dzięki. Bo mi z mojej wiedzy i intuicji wynikało, że dziecko które dostaje dostateczną ilość uwagi i bliskości - chociażby poprzez wspólną zabawę - nie wyrasta na uczepione rodzica - tylko właśnie rusza w świat. A mama mi tu wciska, że właśnie "wychowuję wisielca".
( pewnie dlatego, że ja ostatnio z mamą gadam, a córka mnie woła po 10 razy o wszystko, aż wreszcie przynosi mi.. mopa!! i do ręki wciska i "mama mama myćć", że ten tego - myć podlogę mam. Tata, nie, kto inny nie - i to mama - TERAZ )


A co do mnie - no tak, widzę, że wzbudzam reakcję , no trudno. Pewnie też trochę dlatego, że nie jestem bierna na ławeczce, tylko tam gdzie mogę to towarzyszę dziecku i np włażę do piaskownicy a wózek odstawiam na bok. Bo chcę jej jakoś pokazać, że piasek może być fajny i co można z niego zrobić więc np budujemy z Tż zamek.


Właśnie dziewczyny : etap "moje moje" - też nadejdzie, niezależnie od Was - i ja uważam, że trzeba na to pozwolić - że dziecko może mieć potrzebę by jakaś konkretna (zwykle jedna, bardziej na topie) byla tylko jej/jego i nie do ruszenia.

Będę proponować dzielenie się, ale uszanuję odmowę dziecka. A teraz póki co - póki ona nie wykazuje takich objawów - to w piaskownicy np - dzieci się bawią naszymi zabawkami, nie robię nigdy problemu bo i po co? Niech mają
Innych rodziców pytam jeśli moja coś bierze, póki co spotykam tych normalniejszych.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-24 13:19:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:39.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.