Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz. IV! - Strona 33 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Czy boisz się porodu?
Nie 16 50,00%
Ani trochę 16 50,00%
Głosujący: 32. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-23, 09:19   #961
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Looo to troche sie nasiedzieli
Chyba kazda z nas na tym etapie zaczyna swirowac ja tez wyczekuje az mala zaczenie swoje przeboje w brzuchu od razu robie sie spokojniejsza
Odpoczynek zawsze pomaga i przynosi ulge - cos o tym wiem
Tylko pamietaj zeby nie przesadzac i ze jak poczujesz zmeczenie zeby odpoczac
Najlepsze jest, że jak tylko usłyszę serduszko to Niuńka od razu zaczyna się ruszać i wiercić. chyba czuje że już spięta nie jestem więc może pofiglować .

Pobyłam chwilkę i uciekam ogarniać wszystko bo mnie noc zastanie a przecież trzeba jeszcze znaleźć czas na odpoczynek


Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:19   #962
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
A nauka...ehh... nawet mi nie mów - mam tak serdecznie dość! Wstaje rano, mam wrażenie, że ze świeżym umysłem, przeczytam 2 pytania i kleją mi sie oczy
Nie wspomnę o tym, że przerobię coś, wydaje mi się, że umiem, a za 10 minut, jak wracam....nie pamiętam
Aaaa pewnie tylko tak mowisz !!
Przyjdzie co do czego to wszystko bedziesz pamietala
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:24   #963
asix86
Wtajemniczenie
 
Avatar asix86
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 2 095
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Witajcie

U mnie remontowo. Stukają - pukają na klatach schodowych .

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Jezu ta zgaga mnie wykonczy
Ja od niecałego miesiąca wiem co to zgaga.. OMG! Nie przypuszczałabym, że to taaakie straaaszne

Cytat:
Napisane przez karoseria Pokaż wiadomość


a mnie bolą plecyyyy
Plecy też mnie bolą

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Mnie też i do tego jeszcze nogi w sumie to wszystko
Już niedługo .

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Aaa czyli u mnie to skurcze i póki nie są regularne to nic się nie dzieje. Spoko.
Nie koniecznie, ale może być . W sumie to chyba już mogą się zaczynać i to chyba normalne .

A mnie dziś boli znów brzuszek miesiączkowo . A za 2.5 h lecę do dentysty na oczyszczanie. Już ostatnie w trakcie ciąży. Mam nadzieję, że nic tam przy okazji dentystka mi nie znajdzie..
__________________
asix86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:25   #964
malutka100
Zakorzenienie
 
Avatar malutka100
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: zawsze tam gdzie Ty...
Wiadomości: 8 614
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
A ja stosuję pozytywną afirmację i nastawiam sie na łatwy poród
Bo właściwie czemu nie - może lepiej tak, niz nastawiać się, że mnie rozerwie jak śledzia i obs..am wszystkich naokoło



Hehhee.. ale fajnie.
Zastanawiam się po co takie gadki.
Pamiętam, jak moja przyjaciółka była w ciąży i jej mąż przy nas wszystkich zaczął snuć opowieści, jak to ona na pewno zrobi kupę podczas porodu, że będzie ją musiał wycierać, a jak będzie rodzić w wodzie, to pewnie dostanie taką siatkę i będzie te kupy wyławiać...
hahaa Butter Twoje stwierdzenia zawsze mnie rozśmieszają
fajne mieć taki luz i umieć sobie żartować nawet z nie zawsze śmiesznych rzeczy

A co do męża Twojej przyjaciółki- Boże jak ja nie lubię takich nietaktownych facetów sorry że tak pisze, ale drażni mnie taki typ ludzi, no kurcze nie o wszystkim wypada mówić, nawet w żartach...


Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
To ja napiszę jeszcze kilka słów o porodzie. Przez 16 h miałam bóle krzyżowe i skurcze co 2-3 min, ciągłe masaże szyjki, a to boli jak cholera, aż w końcu zrobili cc, najpierw nie chciała się skrócić szyjka, później mała przekręciła główkę i zdecydowali o cc.
Przed porodem nie chciałam słyszeć o cc, ale jak się okazało to było konieczne.
Oczywiście słyszałam już, że się nie namęczyłam, dziecko też super wypoczęte, ale głupie, bo po cc takie właśnie dzieci są.

Teraz podjęłam decyzję o cięciu, chociaż sama nie wiem czy do końca muszę. Grubość blizny mam 2,5, a to jest na granicy. Lekarz też sugerował cc. Gdybym wiedziała, że urodzę w miarę szybko i nie skończy się to drugim cc, to zdecydowałabym się na poród naturalny, ale może być tak jak przy pierwszym porodzie


Na wątku Zosi na 36 porodów, 16 to cc, gdzie planowane może były 2, więc nie ma się co nastawiać, że koniecznie urodzimy sn.

Ja mimo, że miałam cc pokarmu miałam bardzo dużo
oj biedna musiałaś się namęczyć
poród mojej przyjaciółki wyglądał w podobny sposób- też rodziła wiele godzin, a poród i tak zakończył się cesarką.

Dziewczyny tak dyskutują że cc jest zła, a chciałam właśnie poznać drugi punkt widzenia. Ja jestem daleka od krytykowania osób, które decydują się na cesarkę. Każdy ma jakieś powody. Druga sprawa, że tak jak piszesz planowana ilość cc jest malutka w porównaniu do cesarek, które są wykonywane z konieczności tak jak u Ciebie!

I jak widać można się śmiać ze wszystkich stereotypów, jak np.ze stwierdzenia, że po cc trudniej jest karmić piersią. Ty jesteś najlepszym przykładem, że tak wcale nie musi być


Jeśli chodzi o moje preferencje dotyczące sposobu porodu- to ja się boję i tego i tego Więc po prostu zdaję się na los, co ma być to będzie
malutka100 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:26   #965
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Wiecie co, ja to tak jak ButterBear uważam. Będzie, co ma być, ale ja też nastawiam się, że będzie łatwo. Po co się niepotrzebnie stresować. Potem i tak będziemy pamiętać tylko fragmenty (tak mówi moja doświadczona koleżanka, mama trojga dzieci). Urodzić trzeba, nie zostawimy ich w brzuchach do osiemnastki u mnie w tym roku dwie koleżanki rodziły, obie zaczęły sn, ale po iluś tam godzinach trafiły na cc i super, nie ma co narażać dziecka, jak poród nie postępuje. Ale jak idzie wszystko ok, to natura wie, co robi

Wysłano z aplikacji mobilnej.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:26   #966
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez paulownia Pokaż wiadomość
Tak trzymac


Zawsze lepiej miec pozytywne nastawienie.
Nie za bardzo rozumiem sens takiej gadki, bo przeciez kazda rodzaca dostaje lewatywe w jakims celu a do porodu w wodzie to juz na 100%, bo przeciez to srodowisko powinno byc w miare sterylne, zeby zmniejszyc mozliwosc infekcji bakteryjnej.
Uprasowalam zaslonki, zaraz umyje okno a potem sobie zrobie pedicure.
W ogole to sie zdenerwowalam kilka dni temu, czytalam wpis na blogu Anwen (ona tez jest teraz w ciazy) i jakis kretyn komentowal, ze 90% kobiet w ciazy i mlodych matek chodzi zaniedbana, z tlustymi wlosami i w porozciaganych dresach. No, piekne spoleczenstwo ma opinie o macierzynstwie, z takimi stereotypami niechlujnej mamuski.
Jutro klade henne na wlosy, a co.
No widzisz, nie koniecznie trzeba się zgodzić na lewatywę.
Chociaż ja uważam, że lepiej dać sobie zrobić lewatywę, niż mieć jakąś paskudną przygodę Poza tym podobno lewatywa przyspiesza skurcze

Co do zaniedbanych mam, to gdzieś chyba pokutuje faktycznie takie przekonanie... ale jak ja np. widzę kobiety w ciąży na ulicy, to wyglądają serio dobrze

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Ja też uważam, że nastawienie dużo daje i lepiej nastawiać się na szybki poród. Jak będzie długi to co, będziemy panikować? Właśnie wydaje mi się, że nie bo liczy się podejście do samego porodu. A panikować można zawsze, zależy od naszego progu odczuwania bólu i w ogóle samych bóli.
Ja sobie "wizualizuję" szybki poród sn i w ten sposób jak już odejdą mi wody, albo zaczną się skurcze nie będę świrować w domu.

Butter co do tych gadek "o zwierzętach" to chyba chodzi o takie pokazanie pierworódkom, że jest się górą bo "my to mamy już za sobą, my wiemy jak to jest, a ty się bój". Jakoś na mnie to nie działa, te robiły pod siebie a inne urodziły w 3 h.
Ja się spotkałam wiele razy z takimi gadkami w stylu 'pogadamy jak urodzisz', 'zobaczysz, jak już Mała bedzie na świecie'.
Wcześniej były teksty 'jak bedziesz w ciąży to się przekonasz', 'pogadamy dopiero,jak zajdziesz w ciążę' itp...
Potem pewnie będzie 'pogadamy jak Mała skończy rok, dwa lata bla bla bla... to takie osoby, które zawsze będą 'lepsze'...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:28   #967
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez paulownia Pokaż wiadomość
W ogole to sie zdenerwowalam kilka dni temu, czytalam wpis na blogu Anwen (ona tez jest teraz w ciazy) i jakis kretyn komentowal, ze 90% kobiet w ciazy i mlodych matek chodzi zaniedbana, z tlustymi wlosami i w porozciaganych dresach. No, piekne spoleczenstwo ma opinie o macierzynstwie, z takimi stereotypami niechlujnej mamuski.
Jutro klade henne na wlosy, a co.
hahhaa ciekawe skad on ma taka wiedze ze az 90 %
a nawet jesli jakies chodza to pewnie dlatego ze nie maja sily nic zrobic
ja tez mialam takie dni ze nia mialam sily nawet sie umyc po calym dniu wymiotowania
kazdemu moze sie zdarzyc raz na jakis czas
ja tam myje sie codziennie i moze nie chodze ubrana po domu jakbym miala isc na impreze ale grunt ze wygodnie
ja to bym sobie do fryzjera poszla ale to dopiero po porodzie
bo teraz jakby mi zle zrobila grzywke i podciela wlosy to bym plakala do porodu, ostatnio jakas wrazliwa sie zrobilam
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:34   #968
TheFall
Zadomowienie
 
Avatar TheFall
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 453
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wiecie co, ja to tak jak ButterBear uważam. Będzie, co ma być, ale ja też nastawiam się, że będzie łatwo. Po co się niepotrzebnie stresować. Potem i tak będziemy pamiętać tylko fragmenty (tak mówi moja doświadczona koleżanka, mama trojga dzieci). Urodzić trzeba, nie zostawimy ich w brzuchach do osiemnastki u mnie w tym roku dwie koleżanki rodziły, obie zaczęły sn, ale po iluś tam godzinach trafiły na cc i super, nie ma co narażać dziecka, jak poród nie postępuje. Ale jak idzie wszystko ok, to natura wie, co robi

Wysłano z aplikacji mobilnej.
No właśnie, a jak się nastawimy na ciężki poród to jak się zacznie zamkniemy się w łazience drąc się do Tż’tów, że już przechodzi i nigdzie nie jedziemy.
__________________
Ślubowanie
Kubuś
Madzia
TheFall jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:35   #969
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Aaaa pewnie tylko tak mowisz !!
Przyjdzie co do czego to wszystko bedziesz pamietala
Oby było, jak piszesz.
Mąż obiecał, że jak wszystko powtórzę, to mnie popyta

Cytat:
Napisane przez malutka100 Pokaż wiadomość
hahaa Butter Twoje stwierdzenia zawsze mnie rozśmieszają
fajne mieć taki luz i umieć sobie żartować nawet z nie zawsze śmiesznych rzeczy

A co do męża Twojej przyjaciółki- Boże jak ja nie lubię takich nietaktownych facetów sorry że tak pisze, ale drażni mnie taki typ ludzi, no kurcze nie o wszystkim wypada mówić, nawet w żartach...
Wiesz, czasem dobrze sobie pożartować.
Są rzeczy, które trzeba przeżyć, jak np. poród.
Chociaż pewnie z początkiem sierpnia zacznę trząść portkami...

Mąż przyjaciółki - wiesz, nigdy za nim nie przepadałam
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:36   #970
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wiecie co, ja to tak jak ButterBear uważam. Będzie, co ma być, ale ja też nastawiam się, że będzie łatwo. Po co się niepotrzebnie stresować. Potem i tak będziemy pamiętać tylko fragmenty (tak mówi moja doświadczona koleżanka, mama trojga dzieci). Urodzić trzeba, nie zostawimy ich w brzuchach do osiemnastki u mnie w tym roku dwie koleżanki rodziły, obie zaczęły sn, ale po iluś tam godzinach trafiły na cc i super, nie ma co narażać dziecka, jak poród nie postępuje. Ale jak idzie wszystko ok, to natura wie, co robi

Wysłano z aplikacji mobilnej.
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:39   #971
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
A ja stosuję pozytywną afirmację i nastawiam sie na łatwy poród
Bo właściwie czemu nie - może lepiej tak, niz nastawiać się, że mnie rozerwie jak śledzia i obs..am wszystkich naokoło



Przykro mi



Taaaa.. a blizna na brzuchu po miesiącu sama wyparuje



O kurcze, przykro mi. Znam ten ból



Hehhee.. ale fajnie.
Zastanawiam się po co takie gadki.
Pamiętam, jak moja przyjaciółka była w ciąży i jej mąż przy nas wszystkich zaczął snuć opowieści, jak to ona na pewno zrobi kupę podczas porodu, że będzie ją musiał wycierać, a jak będzie rodzić w wodzie, to pewnie dostanie taką siatkę i będzie te kupy wyławiać...

Ja nie mam prezentu dla męża na dzień ojca. Obudziłam go pomalowanym brzuszkiem
Buahahaha, padłam! Wyobraziłam sobie, jak mu dają taką siatké do łowienia rybek, przeczytałam to mężowi a on mówi 'no, albo taką na motyle..'
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:45   #972
daisy dot
Rozeznanie
 
Avatar daisy dot
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 743
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez White Cafe Pokaż wiadomość
Gosia prezent fajny. Ja swojemu oslowi nic nie kupuje, chyba ze chcislby miec kubek z napisem Osiol, ale pewnie by nie chcial zresztą ja tez nic nie dostalam na dzien matki wkurzyl mnie dzis, bo wczoraj powuedzialam mu ze już od teraz ma nic pić alkoholu czy to w domu czy poza, bo nie bede porem sie martwila ze nie ma kto mnie zawiesc do szpitala czy nie będzie mial jak do mnie dojechać. Co prawda, nie wiem co mi na to odpowiedzial ale liczylam ze po prostu przyjal to do wiadomości i ze jest ok. A dzis dalismy tacie na dzien ojca koniak, wiec tata po obiedzie go otworzyl. Mysle sobie, no przecież wiadomo bylo ze go postawi wiec nie ma sprawy. Potem moj tz poszedl na dwor zsladowac jakies deskuz budowy, patrze nie ma 4paka (pposzedł ze swoim szwsgrem) myślę sobie, no niech tam wypija, w koncu niedziela a oni przy tych deskach cos robia, to piwo im nie zaszkodzi. Pozniej tata przychodzi z butelka wina i juz sie wscieklsm i zrobilam im trzem awanture. W końcu tego wina nie wypili ale mój jelop siedzi teraz na mnie sfochowany w innym pokoju niz siedze ja. No i i powiedzci mi, czy to ja jestem wstretna jedza czy moj jelop moglby powiedzieć po prostu ze nie pije i obyło by sie bez awantury. Aha, moj baran teraz spi, bo słyszę jak chrapie
Hej. zawsze mozesz go nastraszyc i zrobic falszywy alarm jak popije. Powiedziec ze Cie boli i ze chyba musisz do szpitala a jak on po 4paku to wiadomo ze nie wsiadzie na kolko... Ale to niestety moze tez miec negatywne skutki bo jeszcze Ci nie uwierzy jak na serio sie zacznie.

Moj poki co sobie piwkuje. Mamy jeszcze 8 tyg. myslebze za 3-4 sobie odposci bo zacznue sie stresowac

Ja absolutnie nie chce wczesniej rodzic bo mam takie widzimisie. Jak Dzidzia bedzie gotowa to i ja bede gotowa. Bo teraz to raz jestem raz nie jestem. Dla mnie najwazniejsze zeby to Dzidzia byla gotowa i czy sie urodzi tego czy tamtego dnia jest mi obojetne bo ma byc zdrowiusi i w pelni gotowy aby przyjsc na swiat. Ma jeszcze 8 tyg i na pewno mu tam dobrze i niech tam sobie siedzi do 39 a wtedy to juz pewnosc ze moze spokojnie wyjsc

Co do twardnienia brzucha obnizania sie to omijam co piszecie bo tylko cisnienie skacze... Moj jest normalny ciazowy. Duzy. Bo i Dzidzia juz duza. To i moze sie lekko obnizyl skoro urosl. raczej gdzies musi rosnac, chyba nie na plecach?!
Uwazam ze jesli cos nas niepokoi w tym stadium ciazy to pierwszego powinnysmy pytac lekarza...

Co do cesarki to dla mnie hardcore - operacja, ohydna blizna na cale zycie, ciecie miesni, ciecie macicy. Ach masakra jakas jak dla mnie, przeszlam wiele operacji i w niewidoczne blizny nie wierze, widzialam tez kolezanki po CC. Jesli trzeba bedzie no to raczej nie bede miala nic do gadania ale wolalbym SN. Poza tym zawsze mnie przerazalo nagle wyciaganie Dzidzi z brzucha...

Wysłane z mojego CVT-CTL-7-DC#2.1 przy użyciu Tapatalka
daisy dot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:53   #973
paulownia
Zakorzenienie
 
Avatar paulownia
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Asarum/Karlshamn, Sweden
Wiadomości: 3 861
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Jak ktoras z was chce sobie poprawic humor i przeczytac cos w pozytywnym duchu, to na tym blogu:http://dobryporod.wordpress.com/
paulownia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 09:56   #974
h4linka
Zadomowienie
 
Avatar h4linka
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 1 511
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez paulownia Pokaż wiadomość
W ogole to sie zdenerwowalam kilka dni temu, czytalam wpis na blogu Anwen (ona tez jest teraz w ciazy) i jakis kretyn komentowal, ze 90% kobiet w ciazy i mlodych matek chodzi zaniedbana, z tlustymi wlosami i w porozciaganych dresach. No, piekne spoleczenstwo ma opinie o macierzynstwie, z takimi stereotypami niechlujnej mamuski.
Jutro klade henne na wlosy, a co.
90% to chyba przegięcie, ale muszę się z tym zgodzić. Chociaż w ostatnich latach i tak się polepszyło i świadomość ciężarnych i młodych matek, że nadal są kobietami i przede wszystkim ludźmi trochę wzrosła. Ale też wielokrotnie widziałam właśnie babeczki z tłustymi włosami, odrostami, 30 kilo nadwagi, z argumentacją, że skoro jest w ciąży to chyba normalne, że tyle tyje, że skoro jest w ciąży to nie ma innych praw i obowiązków, a po porodzie, że wszystko się toczy wokół dziecka i nie ma czasu na siebie. Wiele mogę zrozumieć, ale wmawianie, że nie znajdziesz 15 minut na prysznic?

A odnośnie tematu cc/sn. Ja mam przed sn mentalną blokadę, jestem takim człowiekiem, który ma każdy dzień zaplanowany prawie co do minuty. Boję się niespodzianek, spontanów i innych niezaplanowanych opcji. Sama świadomość, że wody mogą mi odejść znienacka w środku nocy albo załatwiając sprawy gdzieś na mieście (nie mówię o zakupach, żeby nie było ) doprowadza mnie prawie do ataku paniki. A, że dodatkowo jestem pechowcem, dam sobie obciąć rękę, że taki poród to byłoby 16 godzin parcia bez sensu a potem i tak cc. To też jest dla mnie straszne, bo i ja i dziecko bylibyśmy wymęczeni i ledwo żywi.
W moim szpitalu nie robią cc na życzenie więc jeśli młody się obróci to moje życie do porodu zamieni się w piekło. Usłyszałam od lekarza, że to żaden problem, że on sobie siedzi, nie będzie z tego powodu gorszy/głupszy/ułomny/niedorozwinięty, dlatego tak mu kibicuję.

Nie oceniajcie wszystkich jedną miarą, poród może być takim samym bodźcem do paniki jak pająk dla arachnofoba czy wysokie piętro dla osób z lękiem wysokości, każdy ma inne ograniczenia i słabości, nie ma sensu debatować, nad tym czy jesteś gorszą czy lepszą matką bo wolisz cc od sn lub odwrotnie.
h4linka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:05   #975
daisy dot
Rozeznanie
 
Avatar daisy dot
 
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 743
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez h4linka Pokaż wiadomość
90% to chyba przegięcie, ale muszę się z tym zgodzić. Chociaż w ostatnich latach i tak się polepszyło i świadomość ciężarnych i młodych matek, że nadal są kobietami i przede wszystkim ludźmi trochę wzrosła. Ale też wielokrotnie widziałam właśnie babeczki z tłustymi włosami, odrostami, 30 kilo nadwagi, z argumentacją, że skoro jest w ciąży to chyba normalne, że tyle tyje, że skoro jest w ciąży to nie ma innych praw i obowiązków, a po porodzie, że wszystko się toczy wokół dziecka i nie ma czasu na siebie. Wiele mogę zrozumieć, ale wmawianie, że nie znajdziesz 15 minut na prysznic?

A odnośnie tematu cc/sn. Ja mam przed sn mentalną blokadę, jestem takim człowiekiem, który ma każdy dzień zaplanowany prawie co do minuty. Boję się niespodzianek, spontanów i innych niezaplanowanych opcji. Sama świadomość, że wody mogą mi odejść znienacka w środku nocy albo załatwiając sprawy gdzieś na mieście (nie mówię o zakupach, żeby nie było ) doprowadza mnie prawie do ataku paniki. A, że dodatkowo jestem pechowcem, dam sobie obciąć rękę, że taki poród to byłoby 16 godzin parcia bez sensu a potem i tak cc. To też jest dla mnie straszne, bo i ja i dziecko bylibyśmy wymęczeni i ledwo żywi.
W moim szpitalu nie robią cc na życzenie więc jeśli młody się obróci to moje życie do porodu zamieni się w piekło. Usłyszałam od lekarza, że to żaden problem, że on sobie siedzi, nie będzie z tego powodu gorszy/głupszy/ułomny/niedorozwinięty, dlatego tak mu kibicuję.

Nie oceniajcie wszystkich jedną miarą, poród może być takim samym bodźcem do paniki jak pająk dla arachnofoba czy wysokie piętro dla osób z lękiem wysokości, każdy ma inne ograniczenia i słabości, nie ma sensu debatować, nad tym czy jesteś gorszą czy lepszą matką bo wolisz cc od sn lub odwrotnie.
co do pierwszej czesci i zaniedbanych kobiet to sie w 100% zgadzam. Mnostwo jest takich i az przykro patrzec ale i tak zaraz zostaniemy zaatakowane ze przy dziecku nie ma czasu ze tylko nam sie tak wydaje. jak ktos chce to go znajdzie... Przeciez jest TZ do pomocy...
Co do drugiej czesci chyba cos ominelam na forum, bo nie rozumiem jak mozna twierdzic ze dziecko lub matka sa gorsi bo rodzili tak czy inaczej, ze dziecko glupsze bo sie nie obrocilo?!?! jezusiczku jak mozna tak stwierdzic? Uwazam ze powinny byc cesarki na zyczenie skoro ktos sie tak panicznie boi SN. Porod taki czy owaki jest przezyciem i strach chyba zawsze towarzyszy jesli nie teraz to od momentu odejscia wod
Mi obojetnie gdzie odejda wody wazne abym nie byla wtedy sama.



Wysłane z mojego CVT-CTL-7-DC#2.1 przy użyciu Tapatalka
daisy dot jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:05   #976
Moni 26
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 1 498
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

HEK DZIEWCZYNY!
Nie ma co gdybać...Co bezie to bedzie, nie przewidzimy tego co nas czeka..Każdy woli co innego Ja też bym wolała poród sn, bo nie wyobrażam sobie potem po cc dochodzić do siebie, nie dzwigać itp, nie lubie być od kogoś uzależniona.... Ale wiadomo, ze najważniejsze jest poród aby moje maleństwo było bezpieczne, ja schodze na drugi plan
Ja to pewnie zacznę sie bać przed porodem, teraz nie czuje strachu, chcę urodzić i mieć już z głowy. Akurat ja uwazam ze nastawieniue dużo robi w głowie....Dlatego nastawiam sie pozytywnie, ze bedzie wszystko dobrze i bez komplikacji Ale oczywiście wiem, ze moze być różnie, ale staram się mysleć tylko pozytywnie....
Moni 26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:11   #977
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez h4linka Pokaż wiadomość
90% to chyba przegięcie, ale muszę się z tym zgodzić. Chociaż w ostatnich latach i tak się polepszyło i świadomość ciężarnych i młodych matek, że nadal są kobietami i przede wszystkim ludźmi trochę wzrosła. Ale też wielokrotnie widziałam właśnie babeczki z tłustymi włosami, odrostami, 30 kilo nadwagi, z argumentacją, że skoro jest w ciąży to chyba normalne, że tyle tyje, że skoro jest w ciąży to nie ma innych praw i obowiązków, a po porodzie, że wszystko się toczy wokół dziecka i nie ma czasu na siebie. Wiele mogę zrozumieć, ale wmawianie, że nie znajdziesz 15 minut na prysznic?

A odnośnie tematu cc/sn. Ja mam przed sn mentalną blokadę, jestem takim człowiekiem, który ma każdy dzień zaplanowany prawie co do minuty. Boję się niespodzianek, spontanów i innych niezaplanowanych opcji. Sama świadomość, że wody mogą mi odejść znienacka w środku nocy albo załatwiając sprawy gdzieś na mieście (nie mówię o zakupach, żeby nie było ) doprowadza mnie prawie do ataku paniki. A, że dodatkowo jestem pechowcem, dam sobie obciąć rękę, że taki poród to byłoby 16 godzin parcia bez sensu a potem i tak cc. To też jest dla mnie straszne, bo i ja i dziecko bylibyśmy wymęczeni i ledwo żywi.
W moim szpitalu nie robią cc na życzenie więc jeśli młody się obróci to moje życie do porodu zamieni się w piekło. Usłyszałam od lekarza, że to żaden problem, że on sobie siedzi, nie będzie z tego powodu gorszy/głupszy/ułomny/niedorozwinięty, dlatego tak mu kibicuję.

Nie oceniajcie wszystkich jedną miarą, poród może być takim samym bodźcem do paniki jak pająk dla arachnofoba czy wysokie piętro dla osób z lękiem wysokości, każdy ma inne ograniczenia i słabości, nie ma sensu debatować, nad tym czy jesteś gorszą czy lepszą matką bo wolisz cc od sn lub odwrotnie.
Kurcze, Dziewczyny, ale nikt tu nikogo nie wartościuje, czy jest lepszą czy gorszą matką.
Już się tak nie zapędzajmy, że ktoś kogoś ocenia - nikt nie napisał nic takiego.
Chodziło tylko o to, co jest lepsze dla dziecka w sytuacji, gdy sn jest możliwy.


Dziewczyny, mam pytanie, jakie płynu do płukania ust używacie?
__________________

Hania


Edytowane przez ButterBear
Czas edycji: 2014-06-23 o 10:13
ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:12   #978
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Moni o wysokosc brzucha pytaj swojego gina a reszta niech mowi co chce. Na moje pyt o wysokosc brzucha moj odpowiedzial ze to o niczym nie swiadczy czy brzuch nisko czy wysoko, bo jego zona przez cala ciaze miala nisko a wszystko bylo ok.

Cytat:
Napisane przez zuken Pokaż wiadomość
Dziewczyny a czy to normalne, żeby brzuch już się obniżył?? Bo ja byłam na wizycie tydzień temu i gin mówił, że tak za 3 tygodnie się zacznie obniżać... A ja tak dzisiaj patrzę i mój jakby zjechał w dół Ciężko mi się siedzi, muszę zawsze się rozkraczać
Pytam tż-ta co o tym myśli a ten do mnie, że właśnie od paru dni mi się obniżył i myślał, że to normalne więc nic nie mówił

Teraz to mam stracha głupia

I tak jak mówiłam, że nie czuję tych twardnień, tak dzisiaj poczułam dosyć wyraźnie Podświadomość chyba płata mi figle...
Ja tak mam od poczatku ciazy nisko brzuch ze siedze w rozkroku. Dlatego b.szybko zadne ubrania sprzed ciazy nie pasowaly na mnie.
Zostala mi 1 bluzka ale to nietoperzowka z calego kola

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Mnie też i do tego jeszcze nogi w sumie to wszystko
Nogi nie daja mi spac w nocy a w dzien plecy odmawiaja lezenia
Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość

Jeśli lekarz stwierdzi, że będzie cc to idziemy na cc, jak nie to idziemy rodzić sn i dajemy z siebie wszystko

U mnie dziś ciężki dzień będzie. 10 rocznica śmierci mojego Taty.. spróbuję się nie rozklejać.
Dokladnie tak mysle.
Wspolczuje z powodu taty, musial byc dobrym rodzicem.
Ja po moim mozliwe ze bym nawet nie zaplakala
Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
Na wątku Zosi na 36 porodów, 16 to cc, gdzie planowane może były 2, więc nie ma się co nastawiać, że koniecznie urodzimy sn
Sporo tych cc.
Nameczylas sie podczas porodu ale zrobilas wszystko co najlepsze dla coreczki
Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
On mowi ze moge obsrac nawet cala sale byleby wszystko skonczylo sie dobrze i on na koniec nawet powyciera

Cytat:
Napisane przez paulownia Pokaż wiadomość
jakis kretyn komentowal, ze 90% kobiet w ciazy i mlodych matek chodzi zaniedbana, z tlustymi wlosami i w porozciaganych dresach.
Ja mialam taka znajoma i dlatego jak zaszlam w ciaze poszlam na zakupy by miec ladne ubrania i nie kupilam nawet szarej bluzki taka mialam traume przez jej dresy

Mimo ze leze to po porannej toalecie ladnie sie ubieram, czasem nawet lekko sie pomaluje by poczuc sie "wyjsciowo". Paznokcie sa obowiazkowo pomalowane a nogi ogolone. Jestem"tylko" w ciazy a nie umierajaca wiec chce byc zadbana
Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Urodzić trzeba, nie zostawimy ich w brzuchach do osiemnastki .
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:27   #979
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Dziewczyny, mam pytanie, jakie płynu do płukania ust używacie?
ja jakies niemieckiej firmy do zebow wrazliwych
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:48   #980
White Cafe
Rozeznanie
 
Avatar White Cafe
 
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 743
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez paulownia Pokaż wiadomość
Tak trzymac


Zawsze lepiej miec pozytywne nastawienie.
Nie za bardzo rozumiem sens takiej gadki, bo przeciez kazda rodzaca dostaje lewatywe w jakims celu a do porodu w wodzie to juz na 100%, bo przeciez to srodowisko powinno byc w miare sterylne, zeby zmniejszyc mozliwosc infekcji bakteryjnej.
Uprasowalam zaslonki, zaraz umyje okna a potem sobie zrobie pedicure.
W ogole to sie zdenerwowalam kilka dni temu, czytalam wpis na blogu Anwen (ona tez jest teraz w ciazy) i jakis kretyn komentowal, ze 90% kobiet w ciazy i mlodych matek chodzi zaniedbana, z tlustymi wlosami i w porozciaganych dresach. No, piekne spoleczenstwo ma opinie o macierzynstwie, z takimi stereotypami niechlujnej mamuski.
Jutro klade henne na wlosy, a co.
Kochana, ja nie wiem czy mycie okien i wieszanie zaslon to odpowiednie zajecie dla ciezarnej. Podobno powinno się unikac trzymania rąk w gorze...
Ja dziś wpasowuje sie w ten stereotyp! Mam tluste wlosy i jestem w dresie-ale umyta jestem po prostu ja musze myc wlosy codziennie i jesli trafia mi sie taki dzien jak dzis, że nigdzie nie wychodze (a nie zdarza sie to czescie niz raz w tygodniu) traktuje to jak swieto bo po prostu mam dosc tego ciągłego mycia wlosow. No naprawdę, moze to sie znudzić.
To jest moja pierwsza ciaza wiev nie mam doświadczenia jak jest po porodzie, ale moja przyjaciolka mi powiedziala, ze ktoregos dnia o 15 jej sie przypomnialo ze nawet zebow nie umyla po wstaniu, wiec jak widac- to zalezy jakie jest dziecko.

Lewatywa u mnie w szpitalu wykonywana jest na zyczenie pacjentki. Ja sobie nie wyobrażam jej nie miec, przecież to nic strasznego. Ale jakby co, to dziewczyny trzeba sie samemu upomniec bo obawiam sie ze nie wszedzie pielęgniarka/polozna nam to sama z siebie zaproponuje.

Cytat:
Napisane przez asix86 Pokaż wiadomość
Witajcie

U mnie remontowo. Stukają - pukają na klatach schodowych .


Ja od niecałe go miesiąca wiem co to zgaga.. OMG! Nie przypuszczałabym, że to taaakie straaaszne


Plecy też mnie bolą


Już niedługo .


Nie koniecznie, ale może być . W sumie to chyba już mogą się zaczynać i to chyba normalne .

A mnie dziś boli znów brzuszek miesiączkowo . A za 2.5 h lecę do dentysty na oczyszczanie. Już ostatnie w trakcie ciąży. Mam nadzieję, że nic tam przy okazji dentystka mi nie znajdzie..
Mi przed ciaza tez zdarzala sie zgaga, ale to co teraz mi sie dzieje w przelyku to instny horror. Na szczescie rennie mi pomaga

Cytat:
Napisane przez daisy dot Pokaż wiadomość
Hej. zawsze mozesz go nastraszyc i zrobic falszywy alarm jak popije. Powiedziec ze Cie boli i ze chyba musisz do szpitala a jak on po 4paku to wiadomo ze nie wsiadzie na kolko... Ale to niestety moze tez miec negatywne skutki bo jeszcze Ci nie uwierzy jak na serio sie zacznie.

Moj poki co sobie piwkuje. Mamy jeszcze 8 tyg. myslebze za 3-4 sobie odposci bo zacznue sie stresowac

Ja absolutnie nie chce wczesniej rodzic bo mam takie widzimisie. Jak Dzidzia bedzie gotowa to i ja bede gotowa. Bo teraz to raz jestem raz nie jestem. Dla mnie najwazniejsze zeby to Dzidzia byla gotowa i czy sie urodzi tego czy tamtego dnia jest mi obojetne bo ma byc zdrowiusi i w pelni gotowy aby przyjsc na swiat. Ma jeszcze 8 tyg i na pewno mu tam dobrze i niech tam sobie siedzi do 39 a wtedy to juz pewnosc ze moze spokojnie wyjsc

Co do twardnienia brzucha obnizania sie to omijam co piszecie bo tylko cisnienie skacze... Moj jest normalny ciazowy. Duzy. Bo i Dzidzia juz duza. To i moze sie lekko obnizyl skorowidz urosl. raczej gdzies musi rosnac, chyba nie na plecach?!
Uwazam ze jesli cos nas niepokoi w tym stadium ciazy to pierwszego powinnysmy pytac lekarza...

Co do cesarki to dla mnie hardcore - operacja, ohydna blizna na cale zycie, ciecie miesni, ciecie macicy. Ach masakra jakas jak dla mnie, przeszlam wiele operacji i w niewidoczne blizny nie wierze, widzialam tez kolezanki po CC. Jesli trzeba bedzie no to raczej nie bede miala nic do gadania ale wolalbym SN. Poza tym zawsze mnie przerazalo nagle wyciaganie Dzidzi z brzucha...

Wysłane z mojego CVT-CTL-7-DC#2.1 przy użyciu Tapatalka
Myslalam o tym zeby go nastraszyc ale to nie bylby dobry pomysl. Wezwalby karetke i coja bym zrobiła?
A jak bym zaczęła rodzic naprawde to by nie uwierzyl
Mam jednak nadzieję ze to sie nie powtorzy.

Cytat:
Napisane przez Optymistka26 Pokaż wiadomość
Moni o wysokosc brzucha pytaj swojego gina a reszta niech mowi co chce. Na moje pyt o wysokosc brzucha moj odpowiedzial ze to o niczym nie swiadczy czy brzuch nisko czy wysoko, bo jego zona przez cala ciaze miala nisko a wszystko bylo ok.


Ja tak mam od poczatku ciazy nisko brzuch ze siedze w rozkroku. Dlatego b.szybko zadne ubrania sprzed ciazy nie pasowaly na mnie.
Zostala mi 1 bluzka ale to nietoperzowka z calego kola


Nogi nie daja mi spac w nocy a w dzien plecy odmawiaja lezenia

Dokladnie tak mysle.
Wspolczuje z powodu taty, musial byc dobrym rodzicem.
Ja po moim mozliwe ze bym nawet nie zaplakala

Sporo tych cc.
Nameczylas sie podczas porodu ale zrobilas wszystko co najlepsze dla coreczki



Ja mialam taka znajoma i dlatego jak zaszlam w ciaze poszlam na zakupy by miec ladne ubrania i nie kupilam nawet szarej bluzki taka mialam traume przez jej dresy

Mimo ze leze to po porannej toalecie ladnie sie ubieram, czasem nawet lekko sie pomaluje by poczuc sie "wyjsciowo". Paznokcie sa obowiazkowo pomalowane a nogi ogolone. Jestem"tylko" w ciazy a nie umierajaca wiec chce byc zadbana

Ja pierwszy raz odkad jestem nazwijmy to dorosla jestem nie wydepilowana w tych okolicach od ok 3 tyg. Po ostatniej depilacji mialam takie podraznienie ze az bylam przerazona (nigdy mi sie to nie zdarzylo wczesniej) Na poczatku dziwnie sie czulam a teraz to juz olalam. I tak sie nie kochamy, spie w majtkach to moj maz moze nawet nie wie o istnijacym tam puchaczu. W czwartek ide do gina to sie oporzadze bo nie moglabym w takim stanie usiasc na fotelu
__________________
Oprócz błękitnego nieba... nic mi dzisiaj nie potrzeba..

Edytowane przez White Cafe
Czas edycji: 2014-06-23 o 11:01
White Cafe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 10:48   #981
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez paulownia Pokaż wiadomość
Jak ktoras z was chce sobie poprawic humor i przeczytac cos w pozytywnym duchu, to na tym blogu:http://dobryporod.wordpress.com/
Czytam i czytam i sobie placze jak patrze na te zdjecia dzieci i jak matki opisuja to co czuja jak widza swoje malenstwa po raz pierwszy.

a dla tej pani co 3 porod miala w domu wielki szacun bo ja na jej miejscu to bym na samym poczatku spanikowala a nie rosol robila
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:06   #982
paulownia
Zakorzenienie
 
Avatar paulownia
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Asarum/Karlshamn, Sweden
Wiadomości: 3 861
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez White Cafe Pokaż wiadomość
Kochana, ja nie wiem czy mycie okien i wieszanie zaslon to odpowiednie zajecie dla ciezarnej. Podobno powinno się unikac trzymania rąk w gorze...
Spoko te rece w gorze moze mialam 10 sekund. Juz mam to okno oporzadzone, teraz wlasnie robie porzadki w szafie.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Czytam i czytam i sobie placze jak patrze na te zdjecia dzieci i jak matki opisuja to co czuja jak widza swoje malenstwa po raz pierwszy.

a dla tej pani co 3 porod miala w domu wielki szacun bo ja na jej miejscu to bym na samym poczatku spanikowala a nie rosol robila
Opisy sa naprawde super, i wzruszajace, ja tez sobie ''chlipnelam''.
paulownia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:06   #983
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Ja juz mam dosc mowie NIE NIE NIE
te wymioty mnie wykonczyly jestem na skraju jakiegos zalamania nerwowego
ledwo co otwieram oczy juz lece do lazienki ledwo co zjem to samo
ile mozna tak zyc
znowu nie mam na nic sily ledwo sie umylam powiesilam pranie i umylam lodowke i juz jest po mnie
jeszcze jeden dzien taki to mnie do wariatkowa zamkna
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:14   #984
papryczka160
Wtajemniczenie
 
Avatar papryczka160
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 054
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Parad i Gosiu wspolczuje utraty bliskich osób :'(

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Nasz SKARB
Najdroższe klejnoty jakie noszę na szyi to ramiona mojego dziecka
Śpij mój kochany Aniołku 13-03-2013


papryczka160 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:16   #985
zVenus
Zakorzenienie
 
Avatar zVenus
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 3 723
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zuken Pokaż wiadomość
Dziewczyny a czy to normalne, żeby brzuch już się obniżył?? Bo ja byłam na wizycie tydzień temu i gin mówił, że tak za 3 tygodnie się zacznie obniżać... A ja tak dzisiaj patrzę i mój jakby zjechał w dół Ciężko mi się siedzi, muszę zawsze się rozkraczać
Pytam tż-ta co o tym myśli a ten do mnie, że właśnie od paru dni mi się obniżył i myślał, że to normalne więc nic nie mówił

Teraz to mam stracha głupia

I tak jak mówiłam, że nie czuję tych twardnień, tak dzisiaj poczułam dosyć wyraźnie Podświadomość chyba płata mi figle...
ja czytałam, że brzuch się obniża od około 36tc. sprawdź sobie gdzie masz dno macicy..ja zawsze sprawdzam jak mi brzuch twardnieje bo wtedy czuć całą macicę i mi na dzień dzisiejszy wychodzi w połowie między pępkiem a mostkiem (a dokładniej wyrostkiem mieczykowatym)...tak powinno być z tego co czytałam między 32-36tc potem dno macicy się opuszcza przez co cały brzuch wędruje na dół. Jednak nie jest powiedziane że każdej z nas dokładnie tak się to będzie układać. Wygląd brzuch to sprawa bardzo indywidualna i powiem Ci, że mi tez ostatnio mówiono że mam za nisko brzuch...myślę, że warto spytać gina/położnej o położenie brzucha bo nie zawsze brzuch sie zaczyna pod biustem...u mnie był zawsze trochę niżej i się nie podniósł pod biust do tej pory

Cytat:
Napisane przez patrycja19894 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny. Pisze choć nie mam czasu,ale jeszcze pomyslicie że urodziłam..od piątku mnie tu nie było.

Mam mega zajęty weekend,czuje ze wysiadam. Wczoraj od rana zakupy,spozywka,cd pokoju małego, po południu grill u znajomych..mielismy być krótko a wróciłam przed polnoca a już dziś o 6 pobudka. Wczoraj zaczął mi się stawiać brzuch,co chwilkę twardy a nie mialam kiedy nawet poleżeć. W nocy obudził mnie skurcz jakby na miesiączkę,wystraszylam się ale wszystko się uspokoiło. Dziś znowu od 6na nogach,juz bylam na pchlim targu.. Kupiłam mnóstwo rzeczy dla małego.. Są cudne:-D po powrocie pojechałam na sesje zdjeciowa czesać modelkę,właśnie wracam i jadę prosto na grilla do parku gdzie juz znajomi czekają.

Idąc teraz na busa stwierdziłam ze jestem nie powazna,jestem w 8miesiacu a zachowuje się jak nie ciężar a. Muszę przystopować bo brzuch co chwile twardnieje i też mam wrażenie se się obniżył bo jak siadam nieświadomie nawet próbuje go podnieść.
taaa, rób tak dalej..ja też tak biegałam i myślałam że wszystko mogę a teraz kanapa i nogi do góry bo termin dopiero na 14.08
Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziś o tym czytałam w "W oczekiwaniu na dziecko " i tam było napisane, że u pierworódek obiża się zwykle 2-3tyg.przed porodem, a u wieloródek chwilę przed. Ale jak lekarz mówi, że ok, no to tego się trzymaj, on cię zna najlepiej ja chyba też miałam wczoraj twardnienie... albo młody się mocno wypychał. W sumie tylko część brzucha była twarda, więc może to był on...

Wysłano z aplikacji mobilnej.
jak macica się spina to dokładnie jesteś w stanie ją wyczuć, może jej dotknąć z każdej strony, to bardzo specyficzne uczucie i podobne do wypinającego się dzidzia. Tylko że dzidź się wypina i w jednym miejscu masz górkę twardą a jak macica się spina to masz brzuch dookoła jak skała.

Cytat:
Napisane przez justa_1978 Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja nie wiem czy brzuch mi sie obnizyl czy tez urosl, ale mam porownanie, ze tam gdzie mam blizne po cc zaczyna sie brzuch ciazowy, a jeszcze jakis czas temu byl wysoko ponad ta blizna... wiec zglupialam... Czy to mozliwe zeby sie juz obnizyl??????

A teraz pytanie do dziewczyn, ktore juz rodzily- czy tez cos takiego zaobserwowalyscie u siebie?? Przez ta blizne po cieciu widze, ze brzuch u mnie jest nizej... a moze sie sugeruje Waszymi wpisami?
chyba się zaczynamy nakręcać...i chyba ja to zaczęłam jak w tamtym tyg Wam napisałam, że mi koleżanka aż zadzwoniła, żeby powiedzieć że mam nisko brzuch a ja sobie poczytałam o tym i twierdzę, że wcale nie mam aż tak nisko. zreszta zaraz sobie pykne fotkę i porównam do wcześniejszych...
Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
Dziękuję, dziękuję ja wcale nie chcę wcześniej!




Ja wczoraj powiedziałam mężowi, że jak się na usg okaże że się mała obróciła, to się to właśnie stało. Ale nie czułam, żeby mi 'spadała', po prostu ruchy zaczęłam czuć zupełnie inaczej. I właśnie dzisiaj jest mi strasznie niewygodnie tak jakby uwierała mnie w inne miejsca niż zawsze, nie mogę się odnaleźć i ciężko się poruszać. Mam nadzieję, że to to



To przez to, że tu co druga straszy wcześniejszym porodem



Dziewczyny, mi się zdaje, że brzuch po prostu rośnie i dlatego zaczyna się coraz niżej, mój się już dawno nisko zaczyna, ale to nie znaczy że w całości jest nisko. Natomiast siedzenie utrudnia to już od jakiegoś czasu, muszę mieć nogi szeroko rozstawione i szukać wygodnej pozycji.
oj tak, jak dziecko jest głową na dół to ruchy sa bardzo specyficzne a pęcherz ciągle wydaje się być pełny...


Cytat:
Napisane przez h4linka Pokaż wiadomość
W sensie, że źle?
Pomyślałam sobie, że to może być logiczne. Przecież po całym dniu człowiek od grawitacji jest trochę niższy, nogi puchną, stopy się rozchodzą, to brzuch chyba też może sobie opaść? W końcu trochę już waży.

Jeśli gadam bzdury to mi po prostu powiedzcie, ja już przywykłam, że czasem ludzie mnie traktują jak niedorozwoja, bo rzucę jakąś mądrością z kosmosu.
pewnie, że tak. Skóra się naciąga...mięśnie nie wytrzymują...to już 8 m-c więc jest "ciężko"
zVenus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:21   #986
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zVenus Pokaż wiadomość
ja czytałam, że brzuch się obniża od około 36tc. sprawdź sobie gdzie masz dno macicy..ja zawsze sprawdzam jak mi brzuch twardnieje bo wtedy czuć całą macicę i mi na dzień dzisiejszy wychodzi w połowie między pępkiem a mostkiem (a dokładniej wyrostkiem mieczykowatym)...tak powinno być z tego co czytałam między 32-36tc potem dno macicy się opuszcza przez co cały brzuch wędruje na dół. Jednak nie jest powiedziane że każdej z nas dokładnie tak się to będzie układać. Wygląd brzuch to sprawa bardzo indywidualna i powiem Ci, że mi tez ostatnio mówiono że mam za nisko brzuch...myślę, że warto spytać gina/położnej o położenie brzucha bo nie zawsze brzuch sie zaczyna pod biustem...u mnie był zawsze trochę niżej i się nie podniósł pod biust do tej pory



taaa, rób tak dalej..ja też tak biegałam i myślałam że wszystko mogę a teraz kanapa i nogi do góry bo termin dopiero na 14.08

jak macica się spina to dokładnie jesteś w stanie ją wyczuć, może jej dotknąć z każdej strony, to bardzo specyficzne uczucie i podobne do wypinającego się dzidzia. Tylko że dzidź się wypina i w jednym miejscu masz górkę twardą a jak macica się spina to masz brzuch dookoła jak skała.



chyba się zaczynamy nakręcać...i chyba ja to zaczęłam jak w tamtym tyg Wam napisałam, że mi koleżanka aż zadzwoniła, żeby powiedzieć że mam nisko brzuch a ja sobie poczytałam o tym i twierdzę, że wcale nie mam aż tak nisko. zreszta zaraz sobie pykne fotkę i porównam do wcześniejszych...


oj tak, jak dziecko jest głową na dół to ruchy sa bardzo specyficzne a pęcherz ciągle wydaje się być pełny...



pewnie, że tak. Skóra się naciąga...mięśnie nie wytrzymują...to już 8 m-c więc jest "ciężko"
To u mnie chyba póki co dziecko się pcha, bo tylko kawałek brzucha mam wtedy twardy, zawsze prawą stronę, tam gdzie synu ma nogi, lewa jest mięciutka.

Wysłano z aplikacji mobilnej.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:24   #987
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez White Cafe Pokaż wiadomość
Kochana, ja nie wiem czy mycie okien i wieszanie zaslon to odpowiednie zajecie dla ciezarnej. Podobno powinno się unikac trzymania rąk w gorze...
Ja dziś wpasowuje sie w ten stereotyp! Mam tluste wlosy i jestem w dresie-ale umyta jestem po prostu ja musze myc wlosy codziennie i jesli trafia mi sie taki dzien jak dzis, że nigdzie nie wychodze (a nie zdarza sie to czescie niz raz w tygodniu) traktuje to jak swieto bo po prostu mam dosc tego ciągłego mycia wlosow. No naprawdę, moze to sie znudzić.
To jest moja pierwsza ciaza wiev nie mam doświadczenia jak jest po porodzie, ale moja przyjaciolka mi powiedziala, ze ktoregos dnia o 15 jej sie przypomnialo ze nawet zebow nie umyla po wstaniu, wiec jak widac- to zalezy jakie jest dziecko.

Lewatywa u mnie w szpitalu wykonywana jest na zyczenie pacjentki. Ja sobie nie wyobrażam jej nie miec, przecież to nic strasznego. Ale jakby co, to dziewczyny trzeba sie samemu upomniec bo obawiam sie ze nie wszedzie pielęgniarka/polozna nam to sama z siebie zaproponuje.


Mi przed ciaza tez zdarzala sie zgaga, ale to co teraz mi sie dzieje w przelyku to instny horror. Na szczescie rennie mi pomaga


Myslalam o tym zeby go nastraszyc ale to nie bylby dobry pomysl. Wezwalby karetke i coja bym zrobiła?
A jak bym zaczęła rodzic naprawde to by nie uwierzyl
Mam jednak nadzieję ze to sie nie powtorzy.


Ja pierwszy raz odkad jestem nazwijmy to dorosla jestem nie wydepilowana w tych okolicach od ok 3 tyg. Po ostatniej depilacji mialam takie podraznienie ze az bylam przerazona (nigdy mi sie to nie zdarzylo wczesniej) Na poczatku dziwnie sie czulam a teraz to juz olalam. I tak sie nie kochamy, spie w majtkach to moj maz moze nawet nie wie o istnijacym tam puchaczu. W czwartek ide do gina to sie oporzadze bo nie moglabym w takim stanie usiasc na fotelu
White lacze sie w bolu z tym myciem wlosow co dzien. Moze sie znudzic Moje sa dlugie wiec suszenie suszarka tez nie trwa 10minut.
Spanie bez majtek z podpaska to cos za czym tesknie. Wspolczuje niemowlakom, chyba wiem jak sie czuja lezac non stop w pampersie
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:25   #988
TheFall
Zadomowienie
 
Avatar TheFall
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 453
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Piorę dzisiaj ciuszki, ręczniki, kocyki itd. I dziewczyny pytanie, w jakiej temperaturze prałyście to wszystko? Na ciuszkach pisze 40 stopni i tak nastawiłam, nie wiem czy to nie za niska, a znowu w wyższej mogą się skurczyć(?).
__________________
Ślubowanie
Kubuś
Madzia
TheFall jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:25   #989
justa_1978
Rozeznanie
 
Avatar justa_1978
 
Zarejestrowany: 2014-03
Lokalizacja: Jura
Wiadomości: 588
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez pentuerka Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny.

Witam się po długim weekendzie, chociaż na bieżąco was podczytuję.

Ja mam termin na 8 sierpnia, z 1 usg na 2 sierpnia, a z ostatniego na 29 lipca.
Nie chcę rodzić w lipcu z kilku powodów chociaż bardzo żle czuję się w ciąży. Pierwszy trymestr był dla mnie koszmarem psychicznym i fizycznym, drugi był oddechem, ale trzeci daje mi mocno w kośc.

Ta ciąża jest inna, w pierwszej było dużo lepiej, a teraz nie wiem czy to normalne czy nie, że czuje się jakbym miała zaraz urodzić (tak się czułam przed samym porodem).

Czzęsto nie mam sił nawet chodzić, bóle na @ mam bardzo często, wiec się zmiartwiłam. Dziecko uciska mi pęcherz i krocze czuje, że jest nisko, ale nie wiem cz mi się brzuch obniżył, chyba nie bo nadal nie mogę oddychać.

Jestem przez to wszysto bardzo drażliwa, zwyczajnie mi brzuch ciąży i jestem mega niezaradna i skazana na pomoc innych.

Echh, ale chcę wytrzymać te 1-1,5 m-ca.

Byłam dzisiaj w Wola Parku, miałam nadzieję załapać się na USG 4 D. Byłam przed czasem, ale co tam się działo przechodzi ludzkie pojęcie. Przepychanki, listy społeczne przed otwarciem centrum. Faceci rozpychający się łokciami, koszmar.

Odpuściłam, za to myślalam, że zrobię zakupyw H&M, ale nic nie było nawet normalnej kolekcji. To co mi się spodobało na stronie było wyprzedane (w reguralnej cenie). Udało mi się kupić coś w symyku i reserved. Te spaceru po centrum to już nie dla mnie.

Może jeszcze podjade - jak dojdę do siebie- do klifu. Kiedyś był to mój ulubiony sklpem. Przynajmniej spokój. Resztę zakupów zrobię przez net.

W tym tygodniu wybiorę pościel i ciuszki i odpuszczam sobie wszelkie prace.

Najgorsze dla mnie jest bezczynne leżenie, ale cóż...

Justa - życzę zdrówka, też byłam na działce w lesie, ale było ciepło.

Dziewczyny nie nakręcajcie się tymi wczesnymi porodami.

pentuerka- ja tez czuje sie juz bardzo ociezale i jestem zmeczona ciaza i dodatkowymi kilogramami, a tu jeszcze z dnia na dzien czlowiek ma coraz mniej mozliwosci co do sprawnosci fizycznej. Duch chce zrobic wszystko, a cialo odmawia posluszenstwa!
Dziekuje za zyczenia powrotu do zdrowia, jeszcze kaszle i mam mega katar...

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość


Dziewczyny ja myślę, że trzeba do tematu podejść z pokorą, dziecko trzeba urodzić i tyle, nikt tego za nas przecież nie zrobi. Jeśli lekarz stwierdzi, że będzie cc to idziemy na cc, jak nie to idziemy rodzić sn i dajemy z siebie wszystko naprawdę wszystko zaczyna się w głowie, jak się będziecie tak nakręcać, że nie dacie rady, to faktycznie może być ciężko. Oczywiście, że to nie będzie raczej łatwe i przyjemne ale innego wyjścia zwyczajnie nie ma!

U mnie dziś ciężki dzień będzie. 10 rocznica śmierci mojego Taty.. spróbuję się nie rozklejać.
Gosia trzymaj sie, wiem, ze to dla Ciebie trudny dzien....


To dla poprawy humoru powiem wam, ze moj maz ma urlop i wlasnie wrocil z silowni. Coreczka nie poszla do przedszkola i slysze rozmowe miedzy nimi: Ze tata cwiczy zeby byc pieknym, silnym i atrakcyjnym dla mamy, wiec sie odezwalam, ze ja nie mam na nic sily, a corka na to: to trzeba miec kondycje jak tatus, a ja mowie, ze ja to mam poki co duzy brzuszek dzieki tatusiowi , mala na to: Ty to tam masz dzidziusia, dzieki czarom tatusia, i tu moj maz mowi: tak tak, tatus wyjal specjalna rozczke zrobil czary mary i jest brzuszek u mamy Hahahah gorzej jak coreczka w przedszkolu pochwali sie informacjami zdobytymi od tatusia...
justa_1978 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-23, 11:27   #990
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Piorę dzisiaj ciuszki, ręczniki, kocyki itd. I dziewczyny pytanie, w jakiej temperaturze prałyście to wszystko? Na ciuszkach pisze 40 stopni i tak nastawiłam, nie wiem czy to nie za niska, a znowu w wyższej mogą się skurczyć(?).
Ja piorę tak, jak na metkach jest podane. Żelazko i tak zabije bakterie, jeśli pranie tego nie zrobi. Minky wszystkie prałam w 40, a niektóre i tak wyszły sfilcowane.

Wysłano z aplikacji mobilnej.
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-11 15:19:54


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.