Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz. IV! - Strona 45 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Czy boisz się porodu?
Nie 16 50,00%
Ani trochę 16 50,00%
Głosujący: 32. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-06-24, 13:43   #1321
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Paradi87 Pokaż wiadomość
pisałyście też o chrzcinach - my również zamierzamy zrobić ok 3 m-ce po porodzie, żeby było jeszcze ciepło i Niuńka grzecznie całą msze przespała.
Co do chrzestnych - mamy mały problem bo od TŻ stony zawsze chcieliśmy wziąc jego brata ciotecznego ale oni od paru lat mają problem z utrzymaniem ciąży i się zastanawiamy czy nie będzie dla nich zbyt dużym obciążeniem psychicznym. Nawet nie byli w stanie naturalnie cieszyć się z nami naszym szczęściem. Z drugiej strony jak nie weźmiemy jego a kogoś innego to też będzie wiadome dlaczego (choć nikt nie powie tego na głos). I jesteśmy w takim trochę zawieszeniu . Jakby człowiek nie chciał dobrze to nie ma wyjścia z sytuacji, a wy co byście zrobiły????
Wiesz co, ja też jestem po dlugich staraniach zakończonych in vitro i też bardzo źle reagowałam na wiadomości o kolejnych ciążach w moim otoczeniu. Gdyby ktoś mnie poprosił w tamtym czasie o bycie chrzestną, to bym się zgodziła (tak jak pisałaś, nie umiałabym odmówić), ale dla mnie to by było naprawdę duże cierpienie... nie wiem, pogadajcie z nimi, czy mają siłę i chęci. Z drugiej strony, jeśli im się nie uda, mieliby waszą córeczkę, jako taką trochę swoją, w sensie, że mogliby być dla niej kimś wyjątkowym...
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 13:44   #1322
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

zVenus za wizyte Tez mam faze na nektarynki +jagody i truskawki

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Część...
Ciężka noc za mną. Ból bioder i nóg, brzucha... brzuch dalej trochę boli, jak na @. Wezmę nospę...

Czuję się kompletnie nie gotowa, na to, że Maluch pojawi się w domu...chyba muszę się zabrać za to! Koniecznie!
Tez sie taka obudzilam i spanikowalam bo sie nospa skonczyla! Ale pooodychalam, zrelaksowalam sie, zmienilam pozycje, przytulilam brzuch i troche odpuscilo. Jak mnie tak boli to sie boje ze zaczne rodzic.
Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Ja będę rodzić w instytucie matki i dziecka, to jest ośrodek specjalizujący się we wcześniakach i ginka mówiła, że w 34 tyg to już na luzie można rodzić wg neonatologów, bo najczęściej płuca działają już same. Oczywiście im dłużej tym lepiej chodzić w ciąży, ale w razie czego...

Powiem wam, że ja przez to ciśnienie mam wrażenie, jakbym nosiła przy sobie tykającą bombę i tylko czekała, aż wybuchnie. Boję się tych powikłań strasznie, codziennie 3x dziennie mierząc mam stracha, czy już skoczyło i trzeba lecieć na oddział... momentami mam takie myśli, że dla dziecka by było lepiej urodzić się wcześniej, żeby troszczyli się o niego lekarze, bo u mnie może mu coś zagrozić

Wysłano z aplikacji mobilnej.
34tc jest bezpieczny Chce do niego dolezec a jak sie uda to bede chciala do 36tc, jak sie uda to do 38tc. Juz sama czuje po organizmie ze do 40tc nie dotrwam. Zupelnie sie zmienily reakcje i skurcze sa inne takie na caly brzuch, schodzace w dol.

Nigdzie dziecku nie bedzie lepiej niz u ciebie w brzuchu! Dla dziecka nigdy nie jest lepiej byc wczesniakiem i dojrzewac poza organizmem mamy! Dopoki nie ma tragedii to wczesniejsze rozwiazanie ciazy odwleka sie o kazda chwile - nawet kilka godzin sie liczy Spokojnie, wszystko bedzie dobrze, to tylko wymaga wiekszej uwagi a glupie opowiesci cie zestresowaly. Trzeba wierzyc ze wszystko bedzie dobrze. Jak ja moge to i ty. Dziecko bedzie zdrowe, szczesliwe i doczeka odpowiedniego momentu w brzuszku.

Moje poczeka do konca remontu i kupna ostatnich rzeczy, zalatwienia formalnosci z autem a twoj synek do min 38tc dzieki lekom i kontroli cisnienia.
Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość

Ja podobnie jak Mysia mam traumę po pierwszym porodzie
bys tym razem miala dobre wspomnienia
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Ja mam podobnie!
Tak sobie żyję myślą, że jestem w ciąży, jakby to sie miało nie zmienić nigdy
My odwrotnie - niecierpliwie czekamy na szczesliwe zakonczenie. Niby chcemy juz zobaczyc dziecko ale rozum mowi ze to zbyt wczesnie i zle dla dziecka. Z 2 strony nie chcemy byc na odleglosc, ta ciaza i tak jest dosc trudna, teraz lezenie, sporo klopotow zawodowych i rodzinnych, wszystko na raz...a wspolnie latwiej dzwigac takie ciezary. Wiec gdybym urodzila kolo 36tc to szybciej by to zakonczylo rozlake ale...nie mozemy byc egoistyczni. Chodzi o dobro dziecka, a nie nasze potrzeby, nam pozostaje pokorne czekanie.
Cytat:
Napisane przez lilka_vanilka Pokaż wiadomość
Mama na pewno chce najlepiej. Dla niej argumenty przeciw, które przytoczyłaś są dla niej debilizmami z internetu. No, gdyby tak było (oraz tak jak pisze Justa, o lekarzach potwierdzających, że cc jest bezpieczniejsza dla dziecka) to cc miałaby każda z nas, a sn byłby fanaberią
Watpie bo sn jest duuuzo tansze niz cc a dla NFZ to wazny argument Choc uwazam ze natura wie co robi...
Jednak ciesze sie ze cc wymyslono, ze jest juz dosc bezpieczne i kobiety nie umieraja przy porodach jak kilkaset lat temu. Mamy ten komfort ze wiemy iz bedzie dobrze i mozemy sie cieszyc ciaza
Mozemy dyskutowac co jest lepsze bo mamy wybor miedzy 2 opcjami. Mozemy bac sie o bol a nie o zycie. Kiedys porod to bylo byc albo nie byc.
A boje sie i cc i sn
Cytat:
Napisane przez ewelajna25 Pokaż wiadomość
Ostanio mam ochote ma mieso, a prawie go nie jadlam cala ciaze. Widac moj maly Mezczyzna sie domaga, a ja Mu odmowic nie moge ;-)
Ja tez! O polnocy zjadlam udko z kurczaka
Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
No właśnie ja też wolę być w pobliżu. Przecież tak w 36 tc, to się już może wiele wydarzyć Wolałabym nie jechać z bólami porodowymi do szpitala 2 godziny. Mój mąż by pewnie dostał zawału, a ja bym pewnie z nerwów zagryzła go w aucie...

Co do ciuszków na wyjście, to ja się umówiłam z mamą, że przygotuję kilka zestawów i w zależności od pogody i tego, jak duża Hanula się urodzi, mama mi je spakuje i da mężowi. Bo mąż pewnie będzie latał z nerwów jak ćma w lampie i weźmie jakieś rzeczy od czapy
zagryzana ćma
__________________


Edytowane przez Optymistka26
Czas edycji: 2014-06-24 o 13:47
Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 13:47   #1323
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość

Kurde, ale mnie zdemotywowało i jakoś tak 'rozleniwiło' to, że przenieśli mi tę obronę.
Z mężem pokłóciłam się przez telefon, rozłączyłam sie w trakcie rozmowy - mąż zazwyczaj oddzwaniał, jak wpadałam w takie choleryczne tony, ale tym razem nie oddzwonił. Pewnie też jest na mnie zły ... a po wszystkim się popłakałam. Teraz wystarczy na mnie krzywo spojrzeć i już sie mazgaję
Źle mi
Hormony nam już szaleją i częściej mamy gorsze dni
ja też często płacze i juz mam dosc siebie ze jestem taka miękka

na pewno nie jest na ciebie zły
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 13:54   #1324
malutka100
Zakorzenienie
 
Avatar malutka100
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: zawsze tam gdzie Ty...
Wiadomości: 8 614
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez daisy dot Pokaż wiadomość
AAAA i zaczarowana ja chętnie przygarnę 25 a nawet 30 kilo arbuza i oczywiście zjem to naraz bo przeciez skoro się kupuje 25 kilo arbuza to logicznie, że się go je naraz najlepiej w ciągu godziny, bo nie może poleżeć w lodówce 2-3 dni...
hola hola kochana, Zaczarowana już obiecała mi wczoraj się ze mną podzielić byłam pierwsza, także wiesz!

a na serio tak mnie jakoś ten arbuz-gigant zainspirował, że dzisiaj już od rana miałam na takowego smaka, oczywiście u nas takiej wypasionej wersji nie uświadczysz, ale kupiłam sobie takiego całkiem zwykłego, skromnego arbuzika dwa kawałki już zjedzone, na razie mi styknie



Butterbear- dzięki za pocieszenie
wkurza mnie to że co chwila mam takie zmienne humory, raz wpadam w panikę, raz w euforię, ehh...
A kłótnią z mężem się nie przejmuj... Wiem, wiem łatwo mi napisać, ale chyba każda z nas ma już takie akcje za sobą- mój Tż też jest raczej cierpliwy, nie daję się tak łatwo sprowokować, ale jak ostatnio wybuchłam to po prostu mnie "olał", tzn nie kontynuował tematu, wyszedł do drugiego pokoju, sama po jakimś czasie go przeprosiłam, bo oczywiście do mnie dotarło co wyprawiam.
malutka100 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:00   #1325
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

[1=a6594ed1feebe4acee52c55 875557823d72aa50e_6074d10 4093b7;47016558]A może jednak urósł. W końcu będzie ojcem to może już puchnie z dumy w wiadomym miejscu



Trzeba będzie pewnie się na wiosnę zorientować co i jak. Teraz wakacje to już będzie trzeba planować pod kątem zapewnienia atrakcji dla maleństwa i tyle.



Z tego co słyszałam od różnych osób to z tymi znajomymi różnie bywa. Często kontakt po kilku latach się urywa i dziecko nawet nie będzie pamiętać chrzestnych. Chociaż jeśli z rodziną masz średni kontakt to bym wzięła bliskiego znajomego niż kuzyna, z którym nic mnie nie łączy niż więzy krwi...



Dzisiaj wyciągnęłam z kartonu ubranka do prania i body z napisem Princess Prodigi wymiata. Dodam, że jak je kupowałam to miała być dziewczynka, ale Franiowi ich chyba nie ubiorę



Ja tam już stwierdziłam, że słucham rad rodziców i innych osób, ale puszczam uchem. A wszystkie decyzje odnośnie nas i malucha podejmuje z mężem, a nie resztą rodziny. Już mi się nawet czasem nie chce tłumaczyć czemu gdzieś nie pojedziemy, czegoś tam nie zrobimy. Rodzice zawsze będą uważać, że wiedzą lepiej



Popieram dziewczyny, że w takiej sytuacji najlepiej porozmawiać w cztery oczy, zanim oficjalnie poprosicie. Dla nich to jest na pewno trudna sytuacja, więc tak będą mogli się z tematem trochę oswoić...[/QUOTE]
Masz racje. Po tym co napisała TheFall będzie nam dużo łatwiej porozmawiać. A nie gdzieś po kątach pytać innych

Co do rad rodziców - to ja też się od tego odcinam. Teściówka np. jak się dowiedziała, że Niuńkę chcemy do żłobka dać to mało święta wielkanocne mało nie skończyły się na trzaśnięciu drzwiami. Potem jeszcze jak tż powiedział, że za rok pojedziemy już we 3 na wakacje to znowu wielka afera, że nic nie odpoczniemy i gdzie z dzieckiem będziemy jeździć . Najlepsze jest to, że Niunia jeszcze się nie urodziła i snujemy tylko dalekie plany, które jeszcze pewnie życie zweryfikuje a tu już afera co chcemy robić . Jak to by moja mama powiedziała: "Jeszcze Maciek w d..pie a już mu kaszę studzą"
Na szczęście już nauczyłam się szybko zmieniać temat i jakoś nie brać tego do siebie


Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Mam dwa donaty czekoladowe w lodówce i mnie wołają w takim razie zjem zelki gumisie
Ja chce donata !!!! weź donata !!!

---------- Dopisano o 14:00 ---------- Poprzedni post napisano o 13:54 ----------

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Powiem Ci ze moj Tz ma super prace pracuje w dziale medycyny i zatrudnia ludzi a potem ich sprzedaje a jak ktos kupic np za 50 tys euro to on ma z tego wynagrodzenie
Szefowa i szef sa w porzadku nawet poznalam jego szefa ( gej ) i calkiem sympatyczny
pracuje od 8 do 17.30 wiadomo ze czasem zostaje dluzej no a czasem krocej ma przerwe godzinna codziennie i z braniem wolnego ( oczywiscie bez przesady ) tez nie ma problemu
ja sie ciesze ze nie ma ciezkiej pracy i nie musi charowac ale wiem ze w Polsce i z jego wyksztalceniem bez zawodu konkretnego by nie dostal dobrej pracy
Mój też w medycznym dziale siedzi Co znaczy zatrudnia ludzi a potem ich sprzedaje???? dość dziwnie mi się to skojarzyło
Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:00   #1326
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

zVenus twoj brzuszek nie jest nisko Nie duzy i ladny
Moj od poczatku zaczyna sie duuuuzo nizej.
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:04   #1327
chilanes
Zakorzenienie
 
Avatar chilanes
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 11 099
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez patrycja19894 Pokaż wiadomość
Ja ją kupiłam na takim targu, gdzie ludzie sprzedają swoje rzeczy
Koszt 1 funt
Babeczka miała dużo ślicznych czapeczek, ale tylko tą jedną dla chłopca, wszystkie dla dziewczynek lub dla doroslych.

Ja wam pokaze pokoj jak juz skoncze, teraz tam straszny bałagan, jedno na drugim poustawiane.
Jak tylko wywołam zdjęcia i dojdą do mnie obrazki to się biorę za pokój.


Słodziak
Wydaje się spokojny Twoj synek, duzo róznych zdjęc masz, wiec chyba mu sie podobało?
Nie narzekał Niestety nie było nas wtedy stań na sesję, gdy miał kilka dni, a takie wychodzą najlepiej. Z tym jakim nasz Synek był aniolkiem i śpioszkiem to wogóle wyszły by piękne, ale te też mis ię podobały, choć całą sesję nie spał.
Cytat:
Napisane przez sara 85 Pokaż wiadomość
możesz

zdjęcia śliczne
Dziękuję za odp
__________________
chilanes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:05   #1328
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Paradi87 Pokaż wiadomość
Mój też w medycznym dziale siedzi Co znaczy zatrudnia ludzi a potem ich sprzedaje???? dość dziwnie mi się to skojarzyło
Moj tz tak mówi to mi się wkręciło

sprzedaje ' ich ' właścicielom firm tzn ze muszą wykupić pracowników żeby u nich pracowali
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:07   #1329
papryczka160
Wtajemniczenie
 
Avatar papryczka160
 
Zarejestrowany: 2010-09
Wiadomości: 2 054
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez 88natka Pokaż wiadomość

I pochwalę się Wam moim nowym hobby, przez które tak rzadko się udzielam bo pochłania mnie całkowicie.
Śliczne to Twoje nowe hobby

Cytat:
Napisane przez h4linka Pokaż wiadomość
Czyli piłka nożna ma jednak jakieś plusy.
a jednak jakiś się znalazł

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
A mi chyba obojętne w czym pójdę do domu ze szpitala...Przecież to tylko do auta.

Kurde, ale mnie zdemotywowało i jakoś tak 'rozleniwiło' to, że przenieśli mi tę obronę.
Z mężem pokłóciłam się przez telefon, rozłączyłam sie w trakcie rozmowy - mąż zazwyczaj oddzwaniał, jak wpadałam w takie choleryczne tony, ale tym razem nie oddzwonił. Pewnie też jest na mnie zły ... a po wszystkim się popłakałam. Teraz wystarczy na mnie krzywo spojrzeć i już sie mazgaję
Źle mi
Ja też jestem płaczek , mój TŻ mówi teraz na Mnie Foch Mistrzyni

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Biedna... ja dziś mam podobnie, od kilku dni w sumie mam zły nastrój, dziś aż moja mama pytała, czy mamy jakieś problemy, a ja w płacz... nie mamy problemów żadnych poza moim ciśnieniem, więc nie mam powodów do smutku, ale jakoś tak mi źle... też dziś zrobiłam mężowi aferę przez telefon, o taką pierdołę, że wstyd się przyznać chyba te nasze hormony zaczynają nad nami przejmować kontrolę.
Zrobiłam wczoraj awanturę TŻ , że zjadł najpyszniejsze Merci z bombonierki , a Mi zostawił same niedobre .
I co Wy na to
__________________
Nasz SKARB
Najdroższe klejnoty jakie noszę na szyi to ramiona mojego dziecka
Śpij mój kochany Aniołku 13-03-2013


papryczka160 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:07   #1330
patrycja19894
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycja19894
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 045
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zuken Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja tylko wpadłam napisać po przeczytaniu Waszych wypowiedzi, że będę Was oczywiście czytać i się odzywać co jakiś czas ale nie będę się już tak aktywnie udzielać i pisać swojej opinii

Dosyć mam nerwów na codzień i nie potrzebne mi jeszcze denerwowanie tutaj na wątku czytając Wasze posty

Nikogo nie obraziłam, do żadnej z Was nie napisałam, że jest egoistką bo robi tak a nie inaczej albo, że ma robić tak jak ja chce Napisałam, że cc na życzenie to dla mnie egoizm i tyle! To jest moja opinia, nie mam zamiaru "gryź się w język" bo Wam się to nie podoba... Jeśli którąś uraziłam to przepraszam, nie miałam takiego zamiaru

Przykre jest to, że pamiętacie tylko to, co chcecie pamiętać i z moich całych wypowiedzi wybieracie jakieś kawałki, które Wam nieodpowiadają

Daisy Czytaj proszę ze zrozumieniem, napisałam że wtedy nikt nic nie powiedział a teraz nagle wszystkie mnie atakują przytaczając rozmowę sprzed pół roku??? Jeśli wtedy nie chciałyście mi zrobić przykrości to po co to teraz wywlekać bo nie rozumiem I jeśli ja według Ciebie rzucałam błotem to nie wiem co robiła reszta, wliczając teraz Ciebie...



Pozdrawiam mamuśki i trzymajmy się wszystkie w dwupaku minimum do połowy lipca
Zukennnn nie denerwuj mnie nawet, ze się odsuniesz od nas tylko dlatego, ze ktoś nie zrozumiał tego co napisałaś. Jesteś chyba jedyną , szczerą osobą na tym forum, która zawsze pisze co myśli i wyraża opnie zgodną ze swoim sumieniem.

Miałam się nie odzywać na ten temat, ale się nie da... O co wy się dziewczyny obrażacie? To jest FORUM i kazdy ma prawo wyrażać swoją opinie i czy się ona komuś podoba czy nie powinien uszanować zdanie innego. Zuken nikogo nie obraziła, napisała co MYŚLI a każda wielce urażona!! Nie rozumiem Was i waszej nagonki na nią. Czujecie się wielce pokrzywdzone, a nie macie powodów. Jezeli KAŻDY ma pisać pod was to po co się wogóle udzielac? Ja też nie będe pisać czegoś co jest nie zgodne z tym co myśle, tylko dlatego, ze ktos może się obrazić i jeszcze po mnie pojechać.
__________________
14.08.2014r. - Tobiasz
patrycja19894 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:07   #1331
neska1412
Raczkowanie
 
Avatar neska1412
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 487
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez mysia111 Pokaż wiadomość
Takie podejście ma mój mąż. Pokój starszej córki maluje już od miesiąca i co weekend słyszę - pomaluję za tydzień, jeszcze i tak jest czas
Moj mąż tez wszystko odkładal a to póżniej sie kupi, póżniej sie zrobi. Fakt faktem bardzo duzo pracuje to sie nawet nie dziwie Ale mial barierki na balkony porobić i jednak w tym roku nie bede miala pięknych balkonów Chyba, że go narodziny syna zmobilizuja

Cytat:
Napisane przez zVenus Pokaż wiadomość
czy ten mój brzuch jest aż tak nisko?? zrobiłam zdjęcie, bo sama nie mogę ocenić a te komentarze mojej koleżanki mnie tak wku...może Wy bardziej ocenicie porównując do swoich
To normalny brzuszek... Nic ci sie nie obniżyło. Poprostu dzieciaczek rośnie i brzuszek też sie inaczej uklada

Cytat:
Napisane przez malutka100 Pokaż wiadomość
hej dziewczyny

wstałam dzisiaj jakoś nie w humorze- może dlatego że się za bardzo nie wyspałam, poszłam spać po północy, a obudziłam się do toalety przed 6 i już nie mogłam zasnąć, bardziej się kręciłam na tym łóżku.

Znów się zaczęłam niepokoić tym moim brzuchem, dziewczyny kopnijcie mnie w tyłek albo coś, bo ja się zamęczę z tymi myślami, nie tylko siebie ale i Tż bo mam wrażenie, że ostatnio gadam tylko o tym
Czy te twardnienia brzucha są normalne czy nie? bo ja już zgłupiałam

Ja ostatnio odczuwam to jako napięcie całego brzucha , nie jest to w ogóle bolesne, ale czuje to dłuższy czas, np wieczorem, brzuch jest wówczas dość twardy, ale nie boli... Nie biorę wówczas nospy, lekarz mówił, żeby brać jak boli... Już sama nie wiem. Aha i jeszcze kilka razy mi się zdarzyło takie uczucie, jakby na dole brzucha zaciskała się taka obręcz, to również nie boli- bardziej to dziwne uczucie i oczywiście się boję, czy to znaczy że ta szyjka dalej się nie skraca. Cały czas się stresuje i tak błędne koło się zamyka.

Napiszcie proszę czy też tak czasami macie?






wiesz co, na tym zdjęciu nie widać, żebyś miała nisko brzuszek
wydaję mi się że ja mam jeszcze niżej

trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę
będzie dobrze zobaczysz
Dopóki Cie nie boli to twardnienia są normalne Jak miałaś wcześniej twardnienia to wyczujesz takie "patologiczne". Ja mialam twardnienia a od kilku dni własnie twardnienia i takie lekkie bóle podbrzusza i pleców i czułam, że cos nie tak. Nie nakręcaj się bo z nerwow też twardnieje

Cytat:
Napisane przez Paradi87 Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny

Jejka ale się tu działo od wczoraj .

Ja jak pisałam wcześniej mam dość intensywny tydzień ale myślałam, że dam rade być na bieżąco jednak przy tej ilości storn dziennie jest to nierealne .

Co do współżycia, o którym wcześniej była mowa - mi gin powiedział, że jeśli mam potrzebę (a w ciąży mam straszną) to robić jak gdzie i kiedy chce tylko bez hardkoru . Ze względu na fakt, że całą ciąże walczę z infekcjami zazwyczaj działamy pod prysznicem bo wtedy czuje się czysta. Wiadome, brzuch trochę przeszkadza ale nie to jest problemem dla mnie, najgorzej jest już po. Od jakiegoś miesiąca w środku wszystko mnie boli jakby dziurka była za mała dla TŻ, mimo, że w jego wielkości nic się nie zmieniło. Któraś z was też tak ma?
A ja wam powiem, że mąż mnie nie chce :/ I nie czuje sie z tym dobrze. Fakt faktem odkąd brzuch zaczał rosnąć a maly zaczał sie bardzo ruszać to i mnie to jakoś krępuję. Moj maz jest dla mnie bardzo dobry, mówi ze kocha i wogole ale czasami brakuje mi tego zeby sie poczuc jak kobieta :/
__________________
Razem 12.08.2006
Czy zostaniesz moją żoną? 17.03.2012
Ślub 22.06.2013
neska1412 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:08   #1332
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wiesz co, ja też jestem po dlugich staraniach zakończonych in vitro i też bardzo źle reagowałam na wiadomości o kolejnych ciążach w moim otoczeniu. Gdyby ktoś mnie poprosił w tamtym czasie o bycie chrzestną, to bym się zgodziła (tak jak pisałaś, nie umiałabym odmówić), ale dla mnie to by było naprawdę duże cierpienie... nie wiem, pogadajcie z nimi, czy mają siłę i chęci. Z drugiej strony, jeśli im się nie uda, mieliby waszą córeczkę, jako taką trochę swoją, w sensie, że mogliby być dla niej kimś wyjątkowym...
Czasem sobie myślę, że powinnam dziękować za każdy cięższy dzień jaki dostałam podczas ciąży bo niejedna osoba oddałaby wszystko żeby to przeżyć. Jestem na prawdę wielką szczęściarą .
Takie sytuacje są zawsze bardzo trudne, ale pod tym kątem (bycia kimś wyjątkowym) nie myślałam to przecież też jest zaszczyt bycie chrzestnym.... Pogadam jeszcze z tż o tym co pisałyście ...
Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:08   #1333
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez papryczka160 Pokaż wiadomość
Śliczne to Twoje nowe hobby



a jednak jakiś się znalazł



Ja też jestem płaczek , mój TŻ mówi teraz na Mnie Foch Mistrzyni



Zrobiłam wczoraj awanturę TŻ , że zjadł najpyszniejsze Merci z bombonierki , a Mi zostawił same niedobre .
I co Wy na to
Dobre dobre! Ja mojemu o to, że zrobił sobie flamastrem plamę na najlepszej koszuli i jej nie zauważył, więc nie mogłam z nią zawalczyć od razu.

Wysłano z aplikacji mobilnej.

Edytowane przez kasia_ruda
Czas edycji: 2014-06-24 o 14:10
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:10   #1334
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Moj tz tak mówi to mi się wkręciło

sprzedaje ' ich ' właścicielom firm tzn ze muszą wykupić pracowników żeby u nich pracowali

hehehe takie pośrednictwo pracy tak?
Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:10   #1335
patrycja19894
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycja19894
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 045
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Lilka ja nie mam niestety łucznika, mam nadzieje, ze Halinka Ci pomoże.

Zaczarowana masz śliczny i moim zdaniem mały brzuszek jak na 35tydzien. Ja mam chyba wiekszy. Ale kazdy widzi siebie inaczej
__________________
14.08.2014r. - Tobiasz
patrycja19894 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:12   #1336
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez papryczka160 Pokaż wiadomość
Ja też jestem płaczek , mój TŻ mówi teraz na Mnie Foch Mistrzyni
Zrobiłam wczoraj awanturę TŻ , że zjadł najpyszniejsze Merci z bombonierki , a Mi zostawił same niedobre .
I co Wy na to
dobre!
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:14   #1337
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez papryczka160 Pokaż wiadomość

Ja też jestem płaczek , mój TŻ mówi teraz na Mnie Foch Mistrzyni



Zrobiłam wczoraj awanturę TŻ , że zjadł najpyszniejsze Merci z bombonierki , a Mi zostawił same niedobre .
I co Wy na to
fajna ksywa

Mozna? Można

ja się na swojego obraziłam bo wziął saszetke mojej herbaty która kupiłam w Polsce bo niemiecki ch nie lubię i w taką histerie wpadlam ze masakra
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:16   #1338
patrycja19894
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycja19894
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 045
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zVenus Pokaż wiadomość
czy ten mój brzuch jest aż tak nisko?? zrobiłam zdjęcie, bo sama nie mogę ocenić a te komentarze mojej koleżanki mnie tak wku...może Wy bardziej ocenicie porównując do swoich
Powiem szczerze, ze nawet jest wysoko jak dla mnie.. poprostu normalnie ulozony i nie mam pojecia dlaczego powiedział ktoś, ze jest nisko
__________________
14.08.2014r. - Tobiasz
patrycja19894 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:17   #1339
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Luzuj dziewczyno , też najpierw się kłócę, potem ryczę, a potem mam żal, że Tż się ze mną nie cackał. Dzisiaj szwagierka mnie oświeciła, że po porodzie mi tak szybko nie przejdzie, trzeba przywyknąć do wybuchów frustracji i rozpaczy w jednym.
Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Biedna... ja dziś mam podobnie, od kilku dni w sumie mam zły nastrój, dziś aż moja mama pytała, czy mamy jakieś problemy, a ja w płacz... nie mamy problemów żadnych poza moim ciśnieniem, więc nie mam powodów do smutku, ale jakoś tak mi źle... też dziś zrobiłam mężowi aferę przez telefon, o taką pierdołę, że wstyd się przyznać chyba te nasze hormony zaczynają nad nami przejmować kontrolę.
Staram się luzować. Ale serio, jestem od jakiegoś czasu nabuzowana potwornie. Wszystko mnie wyprowadza z równowagi!

I też zrobiłam aferę o pierdołę -wiadomo... to musi być przez hormony, normalnie nie jestem AŻ TAKĄ jędzą...

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Wiesz co, ja też jestem po dlugich staraniach zakończonych in vitro i też bardzo źle reagowałam na wiadomości o kolejnych ciążach w moim otoczeniu. Gdyby ktoś mnie poprosił w tamtym czasie o bycie chrzestną, to bym się zgodziła (tak jak pisałaś, nie umiałabym odmówić), ale dla mnie to by było naprawdę duże cierpienie... nie wiem, pogadajcie z nimi, czy mają siłę i chęci. Z drugiej strony, jeśli im się nie uda, mieliby waszą córeczkę, jako taką trochę swoją, w sensie, że mogliby być dla niej kimś wyjątkowym...
Odnośnie tego co napisałaś Ty i The Fall, my też troszkę się staraliśmy o dziecko (ja myślałam, że to pójdzie rach ciach i już), jedną ciążę straciłam. I każdą informację o czyjejś ciąży przyjmowałam bardzo ciężko. Często zdarzało się, że mąż dzwonił do mnie, jak byłam w pracy, mówił 'wiesz, kto jest w ciąży?', a ja ledwo siedząc przed komputerem powstrzymywałam łzy, że znowu komuś się udało, nie nam. Na jednej imprezie koleżanka opowiadała, że jej kumpela jest w ciąży, że są tacy szczęśliwi, że tak łatwo im poszło, a jej mąż chodzi dumny jak paw. Nawet to skomentowałam, że wszystkim się udaje, tylko nie nam, na co usłyszałam 'oj daj spokój, zawsze możecie adoptować'...całą drogę do domu przepłakałam w aucie, mąż nie wiedział, jak mnie uspokoić. I było wiele innych takich sytuacji.
ALE! mam dwie siostrzenice (jedna moja chrześnica, druga chrześnica męża), które kocham jak głupia i w takich chwilach, jak było mi tak smutno, to sobie mówiłam, że mam przynajmniej dziewczynki i że to takie szczęście, że je mam, że będę najlepszą ciocią dla nich. Nie wiem, to było dla mnie jakieś takie 'pokrzepienie'. Co prawda nie wiem, jak bym zareagowała, gdyby wtedy ktoś mnie poprosił o bycie chrzestną, ale myślę,że bym się ucieszyła...szczególnie, gdyby był to dla mnie ktoś ważny!
Raz tylko było mi tak źle 'w związku z dziewczynkami', jak na okrągłą rocznicę ślubu moich rodziców robiliśmy sobie zdjęcie wspólne my i moja siostra z rodziną i takie duże oprawialiśmy w ramę dla nich. Dalismy im to zdjęcie i tak wtedy pomyślałam, jakie to smutne, że ze strony mojej siostry na zdjęciu są 4 osoby, a z naszej tylko 2 Ale półtora miesiąca później już nas było o jedno więcej

Ale się rozpisałam - jakieś mnie sentymenty dopadły...
Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Hormony nam już szaleją i częściej mamy gorsze dni
ja też często płacze i juz mam dosc siebie ze jestem taka miękka

na pewno nie jest na ciebie zły
Jest na mnie zły, znam dziada! Do dzikiego szału go doprowadza, jak się rozłączam w trakcie rozmowy...
Ale jakoś go udobrucham, jak wróci...zrobiłam pyszną zupę, to go złamie

Chociaż wczoraj zrobiłam lepszy obiad, więc dzisiejszy już szału nie zrobi

Cytat:
Napisane przez malutka100 Pokaż wiadomość
Butterbear- dzięki za pocieszenie
wkurza mnie to że co chwila mam takie zmienne humory, raz wpadam w panikę, raz w euforię, ehh...
A kłótnią z mężem się nie przejmuj... Wiem, wiem łatwo mi napisać, ale chyba każda z nas ma już takie akcje za sobą- mój Tż też jest raczej cierpliwy, nie daję się tak łatwo sprowokować, ale jak ostatnio wybuchłam to po prostu mnie "olał", tzn nie kontynuował tematu, wyszedł do drugiego pokoju, sama po jakimś czasie go przeprosiłam, bo oczywiście do mnie dotarło co wyprawiam.
Ja też pewnie mojego przeproszę, jak wróci do domu.
To prawda, że takie akcje się zdarzają. Ja ogólnie w ciąży jestem spolegliwa i miła. Chyba teraz jakoś się hormonalnie dziko zrobiło, do tego stres związany z tą obroną ...ehhh..

Cytat:
Napisane przez Paradi87 Pokaż wiadomość
Masz racje. Po tym co napisała TheFall będzie nam dużo łatwiej porozmawiać. A nie gdzieś po kątach pytać innych

Co do rad rodziców - to ja też się od tego odcinam. Teściówka np. jak się dowiedziała, że Niuńkę chcemy do żłobka dać to mało święta wielkanocne mało nie skończyły się na trzaśnięciu drzwiami. Potem jeszcze jak tż powiedział, że za rok pojedziemy już we 3 na wakacje to znowu wielka afera, że nic nie odpoczniemy i gdzie z dzieckiem będziemy jeździć . Najlepsze jest to, że Niunia jeszcze się nie urodziła i snujemy tylko dalekie plany, które jeszcze pewnie życie zweryfikuje a tu już afera co chcemy robić . Jak to by moja mama powiedziała: "Jeszcze Maciek w d..pie a już mu kaszę studzą"
Na szczęście już nauczyłam się szybko zmieniać temat i jakoś nie brać tego do siebie
Hehehe..niezłe hasło
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:21   #1340
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Pytanie do dziewczyn ktore juz maja dzieci:
Kiedy odwazyliscie sie na pierwszy wyjazd poza dom?
A kiedy na pierwsze, wspolne wakacje. Jaki to byl kierunek tj polskie morze czy zagranica, gdzie? Jak sie wam udal taki wypad?

Zastanawiam sie nad opcja wakacji i wyjazdow bo mamy kawalek do rodziny i nie wiem na co sie mozna nastawiac.
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:23   #1341
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez papryczka160 Pokaż wiadomość
Zrobiłam wczoraj awanturę TŻ , że zjadł najpyszniejsze Merci z bombonierki , a Mi zostawił same niedobre .
I co Wy na to
Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dobre dobre! Ja mojemu o to, że zrobił sobie flamastrem plamę na najlepszej koszuli i jej nie zauważył, więc nie mogłam z nią zawalczyć od razu.

Wysłano z aplikacji mobilnej.
Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
fajna ksywa

Mozna? Można

ja się na swojego obraziłam bo wziął saszetke mojej herbaty która kupiłam w Polsce bo niemiecki ch nie lubię i w taką histerie wpadlam ze masakra
Lepiej mi o cała galaktykę, że nie tylko ja mam takie jazdy

Chociaż Papryczka, powiem Ci, że to Merci - też był zrobiła jazdę. Nie awanturę, tylko smutną minę zbitego spaniela i pewnie bym powiedziała 'Kochanie, nie szkodzi, na zdrowie', ale w oczach już by mi sie szkliły łzy - szczególnie, jakby zjadł te dwukolorowe!!!
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:24   #1342
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez papryczka160 Pokaż wiadomość

Ja też jestem płaczek , mój TŻ mówi teraz na Mnie Foch Mistrzyni



Zrobiłam wczoraj awanturę TŻ , że zjadł najpyszniejsze Merci z bombonierki , a Mi zostawił same niedobre .
I co Wy na to
: hahaha:

Cytat:
Napisane przez neska1412 Pokaż wiadomość


A ja wam powiem, że mąż mnie nie chce :/ I nie czuje sie z tym dobrze. Fakt faktem odkąd brzuch zaczał rosnąć a maly zaczał sie bardzo ruszać to i mnie to jakoś krępuję. Moj maz jest dla mnie bardzo dobry, mówi ze kocha i wogole ale czasami brakuje mi tego zeby sie poczuc jak kobieta :/

Znam parę takich przypadków. ..Przyjaciel mojego męża jak dowiedział się że są w ciąży to mówił, że od razu mu się odechciało figlów. Nawet jak jakoś przy rozmowie wyszło, że my to robimy to jego mina była dość wymowna jakie on ma podejście do kobiet w ciąży i seksu.
Jak tylko mi zaczął brzuch rosnąć też mieliśmy z 1,5 m-ca przerwy ale ja nie dałąm rady... i zrobiłam aferę, że jestem kobietą i że bardzo tego potrzebuje. Afera zbytnio nie pomogła bo jak potem tż chciał się zbliżyć to w głowie sobie ubzdurałam, że robi to na siłę, a nie że tego chce więc kończyło się płaczem ale jakoś powoli, powoli sytuacja się unormowała...
Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:28   #1343
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Odnośnie tego co napisałaś Ty i The Fall, my też troszkę się staraliśmy o dziecko (ja myślałam, że to pójdzie rach ciach i już), jedną ciążę straciłam. I każdą informację o czyjejś ciąży przyjmowałam bardzo ciężko. Często zdarzało się, że mąż dzwonił do mnie, jak byłam w pracy, mówił 'wiesz, kto jest w ciąży?', a ja ledwo siedząc przed komputerem powstrzymywałam łzy, że znowu komuś się udało, nie nam. Na jednej imprezie koleżanka opowiadała, że jej kumpela jest w ciąży, że są tacy szczęśliwi, że tak łatwo im poszło, a jej mąż chodzi dumny jak paw. Nawet to skomentowałam, że wszystkim się udaje, tylko nie nam, na co usłyszałam 'oj daj spokój, zawsze możecie adoptować'...całą drogę do domu przepłakałam w aucie, mąż nie wiedział, jak mnie uspokoić. I było wiele innych takich sytuacji.
ALE! mam dwie siostrzenice (jedna moja chrześnica, druga chrześnica męża), które kocham jak głupia i w takich chwilach, jak było mi tak smutno, to sobie mówiłam, że mam przynajmniej dziewczynki i że to takie szczęście, że je mam, że będę najlepszą ciocią dla nich. Nie wiem, to było dla mnie jakieś takie 'pokrzepienie'. Co prawda nie wiem, jak bym zareagowała, gdyby wtedy ktoś mnie poprosił o bycie chrzestną, ale myślę,że bym się ucieszyła...szczególnie, gdyby był to dla mnie ktoś ważny!
Raz tylko było mi tak źle 'w związku z dziewczynkami', jak na okrągłą rocznicę ślubu moich rodziców robiliśmy sobie zdjęcie wspólne my i moja siostra z rodziną i takie duże oprawialiśmy w ramę dla nich. Dalismy im to zdjęcie i tak wtedy pomyślałam, jakie to smutne, że ze strony mojej siostry na zdjęciu są 4 osoby, a z naszej tylko 2 Ale półtora miesiąca później już nas było o jedno więcej

Ale się rozpisałam - jakieś mnie sentymenty dopadły...
Przeczytalam i sie wzruszylam az sie poplakalam
Wszystkie mamy wielkie szczescie ze jestesmy w ciazy i juz wiekszosc z nas jest w bezpiecznym terminie
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:28   #1344
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość

Chociaż Papryczka, powiem Ci, że to Merci - też był zrobiła jazdę. Nie awanturę, tylko smutną minę zbitego spaniela i pewnie bym powiedziała 'Kochanie, nie szkodzi, na zdrowie', ale w oczach już by mi sie szkliły łzy - szczególnie, jakby zjadł te dwukolorowe!!!
Te dwukolorowe są najlepsze i zawsze je chowam żeby nikt mi ich nie zjadł
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:29   #1345
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Optymistka26 Pokaż wiadomość
Przeczytalam i sie wzruszylam az sie poplakalam
Wszystkie mamy wielkie szczescie ze jestesmy w ciazy i juz wiekszosc z nas jest w bezpiecznym terminie
Ja też się właśnie wzruszyłam... Szczególnie zakończeniem
Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:32   #1346
patrycja19894
Wtajemniczenie
 
Avatar patrycja19894
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 2 045
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Mam już wyczekiwane zdjęcia z sesji brzuszkowej
Wrzuciłam na razie w klubie, później jak dostane je już na kompa to wytne twarze i Wam też pokaże
__________________
14.08.2014r. - Tobiasz
patrycja19894 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:34   #1347
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Paradi87 Pokaż wiadomość
Znam parę takich przypadków. ..Przyjaciel mojego męża jak dowiedział się że są w ciąży to mówił, że od razu mu się odechciało figlów. Nawet jak jakoś przy rozmowie wyszło, że my to robimy to jego mina była dość wymowna jakie on ma podejście do kobiet w ciąży i seksu.
Nasz kolega powiedzial ze "nie bedzie dziecka pukal w glowe" oraz ze "bal sie mu zrobic krzywde" i jak tylko brzuszek sie pojawil to juz zero seksu bylo. Mial b.silna bariere psychicznaale miedzy nimi bylo ok. Po porodzie jak dostali zielone swiatlo wszystko wrocilo do normy. Teraz mysla nad drugim dzieckiem
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:37   #1348
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Optymistka26 Pokaż wiadomość
Przeczytalam i sie wzruszylam az sie poplakalam
Wszystkie mamy wielkie szczescie ze jestesmy w ciazy i juz wiekszosc z nas jest w bezpiecznym terminie

Cytat:
Napisane przez Paradi87 Pokaż wiadomość
Ja też się właśnie wzruszyłam... Szczególnie zakończeniem
Ojej, Dziewczyny, nie chciałam, żebyście przeze mnie płakały. Co gorsza, po poście Optymistki, sama przeczytałam, co napisałam i też zapłakałam ehhh...

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Te dwukolorowe są najlepsze i zawsze je chowam żeby nikt mi ich nie zjadł
Nooo..są najlepsze. A w Aldiku jest taka czekolada, która smakuje, jak te dwukolorowe Merci. I właśnie zadaję sobie pytanie, czemu jeszcze jej nie jadłam w ciąży ...
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:37   #1349
Paradi87
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: LBN
Wiadomości: 191
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Tak wam jęczałam, że ten tydzień będzie ciężki a godzina 14:30 i ja przed kompem siedzę !!!!!!
Paradi87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-06-24, 14:40   #1350
chilanes
Zakorzenienie
 
Avatar chilanes
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 11 099
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Optymistka26 Pokaż wiadomość
Pytanie do dziewczyn ktore juz maja dzieci:
Kiedy odwazyliscie sie na pierwszy wyjazd poza dom?
A kiedy na pierwsze, wspolne wakacje. Jaki to byl kierunek tj polskie morze czy zagranica, gdzie? Jak sie wam udal taki wypad?

Zastanawiam sie nad opcja wakacji i wyjazdow bo mamy kawalek do rodziny i nie wiem na co sie mozna nastawiac.
My 1 wycieczkę zrobiliśmy miesiąc po urodzeniu (nie licząc wizyty u teściów w święta BN prosto ze szpitala) ale to zima była.
Wszystko zależy od maluszka, jego charakteru.
__________________
chilanes jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-11 15:19:54


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:11.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.