|
|||||||
| Notka |
|
| Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3391 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
piekne jak zawsze Cytat:
__________________
|
|||
|
|
|
#3392 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
__________________
Moja najukochańsza kruszynka Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało waga: 48, 60cm w brzucholu. |
|
|
|
#3393 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 6 775
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
myslalam ze Was cos ponadrabiam ale co chwila mnie wywala z wizazu i mi wielocytowanie znika
sprobuje jutro popisac ![]() nawet nie wiecie jak sie ciesze ze mam caly miesiac wolnego i spedze go z moimi dziecmi w sobote mamy wesele a w poniedzialek juz wyjezdzamy na tydzien na urlop... takze nie wiem ale chyba w piatek musze sie zaczac pakowac
__________________
|
|
|
|
#3394 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
|
|
|
|
|
#3395 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Cytat:
|
||
|
|
|
#3396 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Lady, rozumiem Cie doskonale. My tez czekamy na miejsce w zlobku (marne szanse), ale wiem, ze gdyby sie znalazlo to bym miala podobne rozterki
![]() Nie mniej jednak ciesz sie, ze udalo sie Pietraszkowi dostac, u nas miedzy zlobkiem prywatnym a panstwowym jest jakies 600zl roznicy :/ fewciu, zostan na dluzej Trzymam kciuki, zeby Blanka nie odczula tak mocno Twojego wyjazdu. Co za czub z tego mojego TZ :/ Moge posmecic? Moj TZ to generalnie czlowiek pt "zawsze mam racje, moja racja jest najmojsza", nie docieraja do niego zadne logiczne argumenty. Ja za to lubie dyskutowac, ogladac swiat z roznych stron i czesto na tym gruncie dochodzi miedzy nami do spiec. Oprocz tego nie potrafi rozmawiac, zamyka sie w sobie, a jak mu sie skumuluje za duzo to wybucha. Do tego jeszcze strasznie przejmuje sie opinia innych ludzi (obcych; po t. to ma), co na mnie dziala jak plachta na byka. Bylismy dzis w CH. Pisalam ostatnio, ze Kubus chodzi jak nakrecony, strasznie mu sie to podoba, moglby caly dzien przechodzic. Takze juz z 15min po wejsciu do centrum zaczelo sie marudzenie i wiercenie w wozku. Do tego piski, krzyki, dziecko z gumy, itp. Wyciagnelam go, chodzil jak szalony, usmiech od ucha do ucha, zaczepianie obcych, machanie do nich - inne dziecko po prostu. Problem w tym, ze moj syneczek to indywidualista i niekoniecznie chce chodzic tam, gdzie my A do tego nie waha sie uzywac glosu do wyrazania wlasnych opinii, takze piski i krzyki mamy na porzadku dziennym. Mielismy obejrzec kilka sprzetow agd - oczywiscie sie nie dalo, bo Kuba wybieral zupelnie inne trasy Po TZ widze juz, ze wsciekly, bo cos idzie niezgodnie z jego mysla. Ale ok, ogladal dalej, ja dreptalam za Kuba (nie mam z tym problemow).Kuba zapuszczal sie w coraz dalsze rejony, a gdy probowalam ingerowac w jego wymyslona trase zaczynaly sie standardowe piski, histerie, wyginanie. Na co TZ reagowal purpura na twarzy ("widzialas jak sie na nas ludzie patrzyli??? to nie jest normalne, zeby dziecko tak rządzilo"). Po ktorejs z kolei sekwencji piskow wykrzyczal, ze takie zachowanie Kuby to moja wina, bo ja mu na wszystko pozwalam, wychowuje go bezstresowo, on wszystko moze, nie ma zadnych granic. I ze mam Kube natychmiast wsadzic do wozka, przypiac i zabawic czyms ( Plus standardowo teksty o tym, ze Kuba jest niegrzeczny, rozpieszczony, itp. A jak po wlozeniu do wozka bedzie histeryzowal to mam nie reagowac tylko czekac az sie wyplacze i znudzi :/:/:/:/ Ja juz marzylam tylko o tym, zeby szybko kupic co potrzebne i zawinac sie do domu. Ale mialam wrazenie, ze TZ tylko to opoznia, zeby dac mi nauczke za moje "rozpieszczanie" Kubusia :/ Wkurzyl mnie tym, bo po 1 najpierw pol roku jeczal, ze Kuba nie chodzi. A jak teraz zaczal pieknie chodzic to mam go wiezic w wozku???? Zreszta tlumacze mu, ze to taki czas, ze musimy jakos przetrwac te histerie, ze miną. I dla przykladu - jak Ty masz nowa gre to tez chcesz w nia ciagle grac, nie?? Tak samo jest u Kuby z chodzeniem. Ale nie - jak grochem o sciane - Kuba niegrzeczny, moja wina, rozpieszczony, ma siedziec w wozku. I najgorzej jak mijalismy inne GRZECZNE dziecko to padaly teksty: widzisz Kubuś, jaki chlopczyk jest grzeczny, a Ty nie umiesz W koncuuuu udalo sie jakos wyjsc z tego CH. I w drodze na przystanek znow poruszylismy temat "wychowania". Wiec mowie po raz kolejny - ze ja staram sie isc na potrzebami Kuby, nie chce na sile wpychac go w ten wozek skoro widze, ze on ma aktualnie w glowie zupelnie cos innego. Ze dla mnie to nic zlego, ze musze chodzic za nim krok w krok, skoro widze jaka mu sprawia frajde. I ze chyba na jakis czas powinnismy odpuscic wspolne zakupy skoro wygladaja jak wygladaja. TZ jak to uslyszal to zaczely sie teksty o tym, ze Kuba nas "ustawil", ze rzadzi naszym zyciem, ze nic nie mozemy zrobic, itp. Po czym TZ stwierdzil, ze on (wielki hrabia oburzony, ksiaze ciemnogrodu zakichany) jest wkurzony i on sie musi przejsc. Po czym odwrocil sie na piecie i odszedl!! Do domu mielismy jakies 10min autobusem, takze niedaleko. Ale ja mialam marudzacego Kube w wozku (godzina 19 byla, czas kapania), koszyk z wozka wypchany zakupami+w reku 2 duze pudla plastikowe kupione na zabawki Kuby, a nich jakies kuchenne bzdety typu miski, pojemniczki, sitka, itp. Takze sobie wybrazcie jak slodko musialam wygladac idac z tym wszystkim sama. Wrocilam, wykapalam Kube, uspalam (TZ wrocil), a teraz siedzimy w dwoch roznych pokojach i nie odzywamy sie do siebie. A najlepsze - TZ jest z wyksztalcenia pedagogiem :/ :/ :/ Co prawda skonczyl resocjalizacje, ale chyba duzo wagarowal, bo nijak mi do jego zachowania nie pasuje. TZ ma silnie wpojone takie hmm poczucie wyzszosci nad dzieckiem. To, ze on decyduje gdzie Kuba idzie, co robi w danym czasie, itp. I to go chyba strasznie gubi. Podobnie jest z jedzeniem. TZ sie strasznie wcieka jak Kuba grymasi, wypluwa. No bo jak? Dziecko ma jesc. Kuba czuje chyba te nerwy TZ i czesto kreci glowa jak TZ go karmi. Po czym ja probuje i ode mnie zjada kazda lyzeczke (dzis tak bylo). Nie wiem juz jak do niego mowic, zeby cokolwiek zrozumial :/ Nie ma szans, ze przeczyta cos psychodzieciowego. Ale ja chyba potrzebuje jakiejs fachowej literatury, zeby utwierdzila mnie w przekonaniu, ze nie wyrzadzam dziecku krzywdy. Swoja droga - jak Wy byscie zareagowaly? Moze to ja zle robie??? Najgorsze jest to, ze TZ w ogole nie widzi problemu w swoim zachowaniu/podejsciu i nie zamierza niczego zmieniac. Dla niego jest ok, bo to on jako rodzic decyduje o dziecku, a nie odwrotnie. To ja jestem dziwna, bo daje sobie wchodzic na glowe. Wybaczcie, ze tyle nabazgralam, nie musicie czytac i komentowac, juz mi lepiej, ze wyrzucilam to z siebie. Edytowane przez nafiyqa Czas edycji: 2014-06-30 o 21:58 |
|
|
|
#3397 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-08
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 3 092
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
a Kube dobrze wychowujesz bo chyba nie wyobrazasz sobie latac za nim i mówic tego niewolno tego nie rusz i siedz i się nie ruszaj jak chłopak z chodzeniem się rozkręcił i musi zycia posmakować
__________________
http://wyjatkowyjulek.blogspot.com/ Pracowity tydzień za nami http://wyjatkowyjulek.blogspot.com/2...y-tydzien.html |
|
|
|
|
#3398 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Pomorskie
Wiadomości: 5 826
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cześć kochane,przeczytałam wszystko ale z przerwami i właściwie to nie wiem co napisać
![]() Najważniejsze: jutro trzymam kciuki za naszą Darunie bądź dzielna i Ty mama Daruni też bądź dzielna bo wiem ile stresu Cię to badanie kosztuje Fewcia- za was też trzymam żebyście jak najmniej boleśnie przeszli tę rozłąkę Domyślam się jakie to dla was trudne rozstanie Z tą dziewczynka przykra sprawa-dużo sił do walki przesyłam Onaella-fajnie że się odezwałaś Kiepsko z tymi godzinami pracy u was mijacie się z mężem-szkoda wielka że spedzacie ze sobą mało czasu.Illusion- Igi świetny jest ![]() No to tyle pamiętam- a u nas dziś w końcu synek usnal bez wołania taty i histerii (tata poświęcił mu całe dwa dni i całkiem inne dziecko). Mam nadzieję że chociaż trochę nadrobili braki Dziś odezwała się do mnie firma Himalaya Herbals i mam nadzieję że ten odzew zaowocuje współpracą (Pstryczku,przyczyniłaś się do tego poniekąd ).
__________________
Od 20.04.2007r. Razem. Od 11.08.2012r. Żona. Ur. 23.01.2013 "Dla Ciebie moje serce bije,tak jak kiedyś Twoje dla mnie bić zaczęło" KosmetyczneSzaleństwo 7DniTygodnia |
|
|
|
#3399 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Hania też nie może płakać jak jesteśmy na zakupach, nie może biegać, bo biega tam gdzie chce. Najlepiej jakby w wózku cichutko siedziała. a wiadomo, że tak się nie da. Jak była mniejsza to nie chciał z Nią chodzić na spacer bo się obudzi i będzie w wózku (gondoli) płakała i co ludzie powiedzą? tak samo z jedzeniem. nie może się ubrudzić, musi być czysta. także powiem Ci tylko, że nie jesteś w tym wszystkim sama. Mój zachowuje się czasem podobnie, a Ty nic złego nie robisz. A już na pewno nie robisz Kubusiowi krzywdy
__________________
01.02.2013 Aniołki[*][*]25.01.2012 |
|
|
|
|
#3400 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
cześć,
pamiętacie mnie jeszcze?
|
|
|
|
#3401 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: małopolska
Wiadomości: 6 143
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
eee... a ktoś Ty?
![]() ---------- Dopisano o 22:20 ---------- Poprzedni post napisano o 22:19 ---------- Nawijko u nas TZ wygląda podobnie (purpura z nerwów) na zakupach jak Młody się nudzi i wysłuchuję dla odmiany, że po co z nim na zakupy, po co to tamto. O chuju złoty
|
|
|
|
#3402 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
|
|
|
|
#3403 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
A co...?
![]() Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum. ---------- Dopisano o 22:44 ---------- Poprzedni post napisano o 22:41 ---------- A z Warmii i Mazur poza BLACK któraś jest jeszcze? Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r. ![]() Ślub ... 06.08.2011 r. ANTOŚ 18.02.2013 "Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć." |
|
|
|
#3404 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 955
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Jezu Nawijko zawrzało we mnie
No i wg mnie dobrze robisz. My jak chodzimy do sklepu i są "cyrki" to np. ja oglądam coś co mnie interesuje, a mój mąż łazi za Ewą, a potem się zamieniamy i tyle. No jakoś trzeba to ogarnąć i tyle. Nie zamknę się z dzieckiem w domu przecież, gdzieś się musi nauczyć jak się zachowywać w sklepie np. Hej Nancy! Brakuje tu Ciebie, pisz co u Was
|
|
|
|
#3405 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Warmia. :)
Wiadomości: 6 744
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
|
|
|
|
#3406 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Nawijko, no pewnie, że masz rację. I pewnie, że są dzieci siedzące grzecznie w wózku - obstawiam, że dopiero co do niego zostały wsadzone i są na początku zakupów/spaceru
|
|
|
|
#3407 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Przecież to dla dziecka widocznie nie jest przyjemne, takie zakupy, skoro się drze. Mówię to z perspektywy mojego dziecka. Widzę, że on nie lubi, wiec chyba nie ciągnęłabym go tylko tak dla zasady, bo musi się nauczyć.
__________________
12.01.2013 |
|
|
|
|
#3408 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
u nas podobnie jak u nawijków z tym, że ja tydzień temu byłam bliska, żeby wyjechać do rodziców, tak mnie tż wkurzył, jak byliśmy u t. :/ |
|
|
|
|
#3409 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;47108420]Nawijko, no pewnie, że masz rację. I pewnie, że są dzieci siedzące grzecznie w wózku - obstawiam, że dopiero co do niego zostały wsadzone i są na początku zakupów/spaceru
[/QUOTE]haha, też mam takie myśli jak zawsze widzę spokojne matki z grzecznymi dziećmi w wóżkach, i pewnie ja podobnie wyglądam jak wchodzimy z Borysem do sklepu, ale później impreza się rozkręca. Dzisiaj w staniku prawe z przymierzalni wyszłam, bo Borys autka pod drzwiami przepuszczał i wpadł w szał, ze nie chcą same wracać do niego. ---------- Dopisano o 23:02 ---------- Poprzedni post napisano o 22:54 ---------- Nawijka - teraz doczytałam. Masz rację, jak książę chciał się na pięcie odwrócić i iść do domu, to chociaż toeby mógł zabrać :O. Chyba o rozumie w tym momencie zapomniał. A że go irytuje Kuba łażący po sklepie i niszczący mu plan zakupów. wiesz .. może faktycznie powinien na te zakupy bez Kuby chodzić. Wiesz, to pewnie wynika z tego, że Ty wychowujesz go na codzień i jesteś przyzwyczajona do takich wyczynów ( u nas podobnie) a dla TŻ to chyba ciężkie do ogarnięcia, bo on nie musi z dzieckiem non stop przebywać i nie wie jak to jest. Może to dla niego zbyt ciężki temat, może jest takim typem, że jak idzie na zakupy, to chce szybko wybrać, i mieć spokój a nie jeszcze za dzieckiem biegać i zakypy w nieskoczoność ciągnąc. Żeby nie było, nie usprawiedliwiam go w żaden sposób, bo zostawienie "baby" ze zmęczonym dzieckiem i torbami samej, bo on ma focha, jest poniżej pasa!!! mógł chociaż toboły zabrać. Ale może dla Twojeg świętego spokoju lepiej odpuścić zakupy w trójkę. Ja generalnie widzę, że Borys też w ciężki zakupowy okres wchodzi i zakupy robię na szybko, jak jest zaraz po drzemce, albo ma dobry humor. Inaczej odpuszczam, bo zawsze wybiegamy na syrenie, on marudzący a ja bliska płaczu.
__________________
12.01.2013 |
|
|
|
#3410 | |||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
charlizz, fewcia?
[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;47107108]witaj w klubie [/QUOTE] Co nawywijal? ![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
![]() A w GD bedziecie przejazdem? Czy chcecie na jeden dzien sie wybrac? Cytat:
Ja tez tego nie cierpie, ale cos mi sie wydaje, ze w utrwaleniu takiego zachowania t.maczala palce, bo zawsze za nim wszedzie latala i niemalze blagala o wybaczenie. Takze sie krolewicz nauczyl, ze jest pepkiem swiata :/ [1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;47108420]Nawijko, no pewnie, że masz rację. I pewnie, że są dzieci siedzące grzecznie w wózku - obstawiam, że dopiero co do niego zostały wsadzone i są na początku zakupów/spaceru [/QUOTE]![]() ![]() Cytat:
![]() Gorzej w wozku. Poza tym bylismy m.in. na ciuchowych zakupach, TZ chcial sie poradzic. Cytat:
![]() A jak u Was? Cos sie zmienilo w podejsciu TZ? |
|||||||
|
|
|
#3411 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 4 685
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
nawijko przyjedziemy na jeden dzień, to znaczy nie cały
tylko na chwilę, no może na dwie w każdym razie planujemy się z Wami spotkać ![]() z tż coraz gorzej, już nie mam siły czasem :/ on się nie zmieni, nie ma szans i zawsze to jego mamusia będzie najważniejsza z jej zdaniem będzie się zawsze liczyć bo przecież, co ja tam wiem...
|
|
|
|
#3412 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
skoro Tobie to nie sprawia problemu, to wg mnie wszystko jest w porządku.Jeśli rozmowy z TŻ nie pomogą, a skoro ma nastawienie "ło matko bosko bo co ludzie powiedzą" to pewnie ciężko będzie, nie chodźcie na zakupy w trójkę i tyle. Nic na siłę. w końcu to chyba też nie jest niezbędne, żebyście na zakupy chodzili całą rodziną, prawda? Powiem Ci jeszcze, że w naszej trójce to ja jestem ta bardziej niecierpliwia i jak mam biegać za Borysem i z wózkiem w drugiej ręcę to wolę rzucić zakupy w cholerę i zabrać go na plac zabaw
__________________
12.01.2013 |
|
|
|
|
#3413 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
nawiko - dobrze robisz a twoj tz na temat wychowania to ma jakies mamucie wyobrazenia rodem z epoki kamenia lupanego
|
|
|
|
|
#3414 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Ja np. jestem ignorowana przez T (mogę po milion razy mówić, że Borys nie będzie bajek oglądał, ona przytakuje a przy następnym spotkaniu jest to samo - bajki to przykład, tak jest w każdej kwestii). TŻ jest neutralny, czasem stanie po mojej stronie, ale jak co do czego to i tak będzie jak chce T.
__________________
12.01.2013 |
|
|
|
|
#3415 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Blogerko, a ja sie z toba nie zgodze
moim zdaniem nawijki powinni razem chodzic na zakupy, chociazby dlatego zeby stary Nawijacz nauczyl sie jak wtedy postepowac z K. wg mnie takie odseparowanie mlodego od zakupow nic nie da, wrecz bedzie jeszcze gorzej. a co jak kiedys tatus bedzie musial pilnie cos zalatwic (np. zakupy wlasnie) sam z dzieckiem? co wtedy zrobi? nie pojdzie bo dziecko bedzie "niegrzeczne"? ![]() K. dopiero zaczal sam chodzic i nie chce straszyc ale bedzie tylko "gorzej", wiesz sama jak to bylo dziecko jest ciekawe swiata, poznaje ciagle nowe rzeczy i to normalne ze nie chce isc w tym samym kierunku co rodzice. u nas jak mlody nie jest zbytnio "grzeczny" to robimy dokladnie jak szklanka
|
|
|
|
#3416 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
Problemem jest jedynie to, że to wszytsko brzmi tak, jakby on chciał drące się dziecko posadzić na siłę w wózku tylko dlatego, żeby otoczenie nie pomyślało, że "bachor" rozwydrzony biega sobie, bo tak chce, a rodzic bezstresowo go wychowuje. Dziwne też, że skoro dziecko jest szczęślwie biegające luzem, a matka nie widzi w tym problemu, to po co nafochany tatuś dąsa się gdzieś tam obok? To jest to co, może trochę przerażać, no ale skoro tak z domu wyniósł to ciężko to wykorzenić.
__________________
12.01.2013 Edytowane przez blogerka Czas edycji: 2014-06-30 o 23:34 |
|
|
|
|
#3417 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 955
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
To u mnie wyglądałoby to tak, że na zakupy zawsze jeździłby mój mąż bo ja nie mam prawa jazdy, a podróż komunikacją miejską trwałaby za długo, żeby moje dziecko miało tyle beze mnie wytrzymać. No i totalnym nieporozumieniem byłoby wożenie toreb z zakupami autobusem czy tramwajem, skoro można pojechać autem. Moja się nie drze, chce tylko chodzić sama w swoim kierunku i ktoś musi jej w tym towarzyszyć, żeby nie zrobiła krzywdy sobie czy innym. Cytat:
i nie wiem co powiedzieć, uściski! ![]() Mała kciuki za współpracę! Oby się udało
|
||
|
|
|
#3418 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
YYY ... chyba się nie zrozumiałyśmy ani trochę. Czy Twój TŻ ma problem w tym, że Ty bez problemu biegasz za swoim szczęścliwym dzieckiem? A może Ty robisz zakupy spokojnie a on szczęśliwy go pilnuje (tak jest u nas często). Nawijka opisała zupełnie inną sytuację, wiec stąd moja propozycja, że może nie ma sensu go przymuszać.
__________________
12.01.2013 |
|
|
|
|
#3419 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 14 197
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
akurat zakupy sa tu najmniej wazne - chodzi o stosunek tatusia do wychowania. skoro tz ma takie a nie inne podejscie to ciezko mu bedzie spedzac czas z Kuba w jakikolwiek sposob (czy to zakupy, czy sprawa w banku, czy plac zabaw) nie irytujac sie. eh Nawijko, wspolczuje Ci. mam nadzieje ze tatus kiedys zmieni swoje podejscie do tej kwestii |
|
|
|
|
#3420 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: wrocław / kiełczów
Wiadomości: 2 409
|
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)
Cytat:
... to że jest się rodziną, nie jest równoznaczne z tym, że jest się zrośniętym do siebie i od tej pory nic nie można zrobić już osobno, a wręcz wszytsko trzeba razem. Wyjście do sklepu po agd to nie jest jakieś święto, spokojnie można zrobić to bez dziecka. A wiecie co? Te komentarze tka brzmią, jakby TŻ musiał koniecznie, wbrew wlasnej woli, dla zasady tylko. W ten sposób na pewno nic dobrego to nie przyniesie.
__________________
12.01.2013 |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:41.









???






bądź dzielna
i Ty mama Daruni też bądź dzielna bo wiem ile stresu Cię to badanie kosztuje
Hania też nie może płakać jak jesteśmy na zakupach, nie może biegać, bo biega tam gdzie chce. Najlepiej jakby w wózku cichutko siedziała. a wiadomo, że tak się nie da. Jak była mniejsza to nie chciał z Nią chodzić na spacer bo się obudzi i będzie w wózku (gondoli) płakała i co ludzie powiedzą? tak samo z jedzeniem. nie może się ubrudzić, musi być czysta. także powiem Ci tylko, że nie jesteś w tym wszystkim sama. Mój zachowuje się czasem podobnie, a Ty nic złego nie robisz. A już na pewno nie robisz Kubusiowi krzywdy





