Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz. IV! - Strona 127 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Pokaż wyniki sondy: Czy boisz się porodu?
Nie 16 50,00%
Ani trochę 16 50,00%
Głosujący: 32. Nie możesz głosować w tej sondzie

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-06, 14:40   #3781
Moni 26
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 1 498
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
mmmmmm ja to bym zjadla taki z truskawkami

mi truskawki już sie przejadły, chyba za dużo ich zjadłam
Moni 26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 14:51   #3782
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez h4linka Pokaż wiadomość
Nie, nie. Nie o takie sprzątanie mi chodzi. U mnie fruwa wszystko, mąż przenosi książki z jednego regału na drugi, wywala kilka wazonów, wynosi część rzeczy do piwnicy, robi porządki w dokumentach i w ogóle. Sajgon.

Chciałabym, żeby on po prostu posprzątał a nie robił więcej syfu wyciągając wszystkie szuflady na środek podłogi.
A nie, to takie porządki też by mi się nie spodobały, bo pewnie potem byłby większy syf niż wcześniej...

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Od mojego usłyszałam wczoraj coś zabawnego. Nasze cotygodniowe śmianie z tego kto będzie zmieniał pieluszki po kupkach ostatnio skwitował dosyć poważnie tym, że ja bardziej chciałam dziecko to ja powinnam. No uśmiałam się na prawdę, świetnie to sobie wymyślił.
Musiałam mu wyjaśnić, że powiedział coś nieodpowiedniego bo nie rozumiał tego sam ...faceci i tyle. Nie pomyślą tylko paplają, szkoda się denerwować nimi.
Tak, oni paplają co im ślina na język przyniesie, bez zastanowienia, czy to aby na pewno rozsądne i mądre... Dziady.

Zaczarowana, tak, przerasta go moje zachowanie, że od ok. 2 tygodni wiele rzeczy doprowadza mnie do płaczu... Przerosło go to biedaka.
Ale to jak z porodem... oni mogą brać udział, a nie muszą, my wyjścia nie mamy. Tak samo z tym, że go przerosło. Jego może - mnie nie!
Ciekawe kiedy go przerośnie opieka nad dzieckiem...płaczącym więcej niż 2 tygodnie i też nie będzie wiedział, o co jej chodzi.
Jestem na niego zła i jest mi przykro!
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 14:53   #3783
sara 85
Zakorzenienie
 
Avatar sara 85
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 3 835
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez anius_7 Pokaż wiadomość
Odpoczywaj Kochana, a za chwilkę pewnie już Malutka będzie z Tobą i będziesz ją tulić non stop


Ale słodziaczek Ciocia się zakochała

Chciałam się pochwalić, że obroniłam się na 5!!! Także dziewczyny, przed którymi obrony - głowa do góry, bo pozytywne myślenie jest połową sukcesu! Także u mnie dziś
gratuluję


Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Oficjalnie uwazam temat wyprawki za zakonczony
O to efekt dzisiejszej pracy, wystarczy ubrac lozeczko i juz wszystko jest gotowe

śliczny kącik

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość

Dziewczyny czy wy też macie dużo uplawow ze mnie ciągle leć + swędzenie w okolicach intymnych nie wiem czy to przez te tabletki dopochwowe które biorę czy może przypetala mi się jakaś infekcja
ja też mam upławy, ale nic nie swędzi

Cytat:
Napisane przez daisy dot Pokaż wiadomość
tak jak mówiłam, to że Twoje dziecko tak robi nie znaczy że wszystkie tak muszą... Większość moich koleżanek nie miała takich przebojów.
Twoja postawa jest często JA TAK MIAŁAM TO ZNACZY ŻE WSZYSCY TAK MAJĄ. Nie pierwszy raz. Cenię Twoje porady, bo masz doświadczenie, ale bez przesady.
Mam nadzieję, że nie będę musiała dokupować tego ochraniacza i tyle.
z tego co pamiętam to ktoś jeszcze o tym pisał.
Ale spoko więcej nie odpowiadam na twoje posty i tyle

Cytat:
Napisane przez angelika__2014 Pokaż wiadomość


Na zdjęciu brzuszek, który WYSKOCZYŁ z dnia na dzień Siostra była w szoku, że parę dni mnie nie widziała i Kornela tak urosła bo przecież nie ja
ale masz fajny brzuszek mój wydaje mi się strasznie duży


Nadrobiłam tak z grubsza.
Strasznie gorąco dzisiaj idę się chyba ochłodzić do basenu
__________________
Zosia 26.03.2010 r.

Franio 24.07.2014 r.
sara 85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 14:58   #3784
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Zaczarowana, tak, przerasta go moje zachowanie, że od ok. 2 tygodni wiele rzeczy doprowadza mnie do płaczu... Przerosło go to biedaka.
Ale to jak z porodem... oni mogą brać udział, a nie muszą, my wyjścia nie mamy. Tak samo z tym, że go przerosło. Jego może - mnie nie!
Ciekawe kiedy go przerośnie opieka nad dzieckiem...płaczącym więcej niż 2 tygodnie i też nie będzie wiedział, o co jej chodzi.
Jestem na niego zła i jest mi przykro!
Mojemu sie wydaje, ze rodzicielstwo konczy sie na kupieniu wyprawki i wiecej go nic nie interesuje, mam go tak dosc bo mu sie wydaje ze jak mala sie urodzi to to bedzie tez na mojej glowie w sensie wstawanie w nocy itd. bo on idzie do pracy rano, jezeli mi wyjedzie z tekstem ze on chodzi do pracy i ja mam wstawac to go udusze zabije i potne na kawalki

Chcialam zeby umyl podloge prosilam go od czwartku bo ja jak sie schylam to brzuch mnie boli, to zrobil to z wielkim oburzeniem
nie wiem co on ma w tej glowie
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:00   #3785
Moni 26
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 1 498
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
A nie, to takie porządki też by mi się nie spodobały, bo pewnie potem byłby większy syf niż wcześniej...



Tak, oni paplają co im ślina na język przyniesie, bez zastanowienia, czy to aby na pewno rozsądne i mądre... Dziady.

Zaczarowana, tak, przerasta go moje zachowanie, że od ok. 2 tygodni wiele rzeczy doprowadza mnie do płaczu... Przerosło go to biedaka.
Ale to jak z porodem... oni mogą brać udział, a nie muszą, my wyjścia nie mamy. Tak samo z tym, że go przerosło. Jego może - mnie nie!
Ciekawe kiedy go przerośnie opieka nad dzieckiem...płaczącym więcej niż 2 tygodnie i też nie będzie wiedział, o co jej chodzi.
Jestem na niego zła i jest mi przykro!
mój odkad pamietam jest wyczulony na mój płacz i zawsze mnie krytykował jak miałam kryzys, ze jestem beksą. Zawsze powtarza maszx 27 lat ogarnij się ! Ale ja wolę sobie popłakać niż wyżyć sie na innych. Ja w taki sposób radze sobie ze stresem...To jest złe????
W ciaży zdarzyło mi sie plakać, sama nie wiedziałam dlaczego...więc pare razy coś tam gadał...

Ale nie mogę powiedzieć chyba mój zaczął mnie rozumieć...Jak jest w pracy to dzwoni bardzo często i pyta czy juz dobrze sie czuję itp... Zaczyna chyba do niego dochodzić ze już coraz blizej...
Ostatnio to ja stałam sie oziębła i nie mam ochoty czasem aby mnie dotykał...Ale kochany jest przyjdzie przytuli...

Wkurza mnie czasem wiadomo, ale początki były gorsze, czepiał sie o wszystko, teraz chyba jest mu mnie szkoda po prostu....

Myślę że twój też sie opamięta, główka do góry faceci bywaja skomplikowani.. Ale na pewno w pore sie ogarnie
Moni 26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:07   #3786
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Moni 26 Pokaż wiadomość
mój odkad pamietam jest wyczulony na mój płacz i zawsze mnie krytykował jak miałam kryzys, ze jestem beksą. Zawsze powtarza maszx 27 lat ogarnij się ! Ale ja wolę sobie popłakać niż wyżyć sie na innych. Ja w taki sposób radze sobie ze stresem...To jest złe????
W ciaży zdarzyło mi sie plakać, sama nie wiedziałam dlaczego...więc pare razy coś tam gadał...

Ale nie mogę powiedzieć chyba mój zaczął mnie rozumieć...Jak jest w pracy to dzwoni bardzo często i pyta czy juz dobrze sie czuję itp... Zaczyna chyba do niego dochodzić ze już coraz blizej...
Ostatnio to ja stałam sie oziębła i nie mam ochoty czasem aby mnie dotykał...Ale kochany jest przyjdzie przytuli...

Wkurza mnie czasem wiadomo, ale początki były gorsze, czepiał sie o wszystko, teraz chyba jest mu mnie szkoda po prostu....

Myślę że twój też sie opamięta, główka do góry faceci bywaja skomplikowani.. Ale na pewno w pore sie ogarnie
Oczywiscie ze nie jest zle, lepiej jest poplakac niz sie wyrzywac na kims
Moj tez jak jest w pracy to ciagle pisze czy wszystko dobrze itd. ale jak dla mnie to za malo. On sobie z tylu rzeczy nie zdaje sprawy a ciagle powtarzeniu mu o co mi chodzi juz mnie zmeczylo
Moze musimy sie jeszcze dotrzec w koncu krotko mieszkamy razem no ale niestety zaraz sie pojawi mala wiec on musi dac cos od siebie wiecej
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:14   #3787
Moni 26
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 1 498
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Mojemu sie wydaje, ze rodzicielstwo konczy sie na kupieniu wyprawki i wiecej go nic nie interesuje, mam go tak dosc bo mu sie wydaje ze jak mala sie urodzi to to bedzie tez na mojej glowie w sensie wstawanie w nocy itd. bo on idzie do pracy rano, jezeli mi wyjedzie z tekstem ze on chodzi do pracy i ja mam wstawac to go udusze zabije i potne na kawalki

Chcialam zeby umyl podloge prosilam go od czwartku bo ja jak sie schylam to brzuch mnie boli, to zrobil to z wielkim oburzeniem
nie wiem co on ma w tej glowie
Zobaczysz urodzi sie malutka to mu sie zmieni...Teraz gadają ...Ale jestem pewna, ze jak zobaczą ile jest pracy przy takim maluszku i ze my będziemy ledwo żywe to nie wierze że nie będa mieć sumienia i nas oleją....No chyba że takie typy

Mój też potrafil mi powiedzieć, ze ja w nocy bede wstawała za każdym razem, bo on do pracy bedzie musiał się wyspać....poza tym ja niestety co 3 noc jestem sama...Mimo wszystko ja wszystko rozumiem...on pracuje, on zarabia, ale my po porodzie też nie będziemy jak nowo narodzone....Na szczęście...mam mamę jak nie będe dawała rady, ale jakoś nie lubie byc od kogoś zależna....Dzis mama i siora do mnie dzwoniły i powiedziały, abym sie oszczędzała, bo teraz upały itp..i jak by co moga przyjść dokończyć prasowanie ubranek czy posprzątać. Mama nawet chciała mi zrobic zakupy...Ale ja nawet jak sie kiepsko czuję to nie potrafię innych wykorzystywać, głupio by mi było....Pewnie dopiero bym poprosiła jak by lekarz kazał lezeć a ja bym była w proszku...A le też nie chętnie. Taki ze mnie typ

---------- Dopisano o 15:14 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Oczywiscie ze nie jest zle, lepiej jest poplakac niz sie wyrzywac na kims
Moj tez jak jest w pracy to ciagle pisze czy wszystko dobrze itd. ale jak dla mnie to za malo. On sobie z tylu rzeczy nie zdaje sprawy a ciagle powtarzeniu mu o co mi chodzi juz mnie zmeczylo
Moze musimy sie jeszcze dotrzec w koncu krotko mieszkamy razem no ale niestety zaraz sie pojawi mala wiec on musi dac cos od siebie wiecej

Myślę, ze jak malutka sie urodzi wszystko sie ułoży. To jest dla nas nowa sytuacja, mnie też czasem to wszystko przerasta...
Boje się ze nie podołam itp, a on jest młodym mężczyzną, który i tak z tego co piszesz jest bardzo dojrzały jak na swój wiek...Czasem myślę że nawet bardziej niż mój 31 letni chłop
Moni 26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:18   #3788
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 593
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

angelika__2014 śliczna sukienka. Ja po ostatniej wizycie u lekarza się cieszę, że nie mogę nigdzie wychodzić, bo we wszystkim wyglądam jak mały słonik. No ale waga powoli dobija do 90kg, więc czego chcieć. Już teraz się zastanawiam co ubrać na jutrzejszą wizytę u położnej

Trochę ci współczuję tego mieszkania przy rodzicach. My tak mieszkaliśmy przez rok po ślubie i powoli mieliśmy dość. Niby się dogadywaliśmy, ale co u siebie to jednak u siebie. A poza tym ja bardzo emocjonalnie podchodziłam do tego co się dzieje pomiedzy moimi rodzicami. I każdą ich kłótnie mocno przeżywałam. A teraz po prostu posłucham, trochę się może zdenerwuje, ale to już co innego...

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
super ze dzien sie udal ja to bym z checia wykapala sie w morzu
Zaraz zrobie zdjecie.
a czemu mialam zerknac?
cos zle napisalam ?
zaczarowanadlaniego dzisiaj w tv widziałam program znad morza i mowię do męża, że chciałabym tam być. Potem pokazywali ujęcia z jakiś egzotycznych miejsc i stwierdziłam to samo. Po prostu w domu, w czterech ścianach dostaje już paranoji. Nawet wyjście do biedronki to dla mnie rozrywka :brzyda l:

Cytat:
Napisane przez patrycja19894 Pokaż wiadomość
Pomysł wyszedł ze strony mojej przyjaciółki, mysle, ze nikt tego tak nie odebrał z tym, ze każdy wie, ze po porodzie odwiedziny już bez prezentów
Moja siostra też chciała mi zrobić baby shower, ale ją zniechęciłam... Nawet nie mam za bardzo kogo zaprosić. Mam wrażenie, że moje znajome, kuzynki mało interesuje mój stan. W sumie albo są przed tym etapem, albo już dawno po i mają duże dzieci. A jakbym miała teściowej i mamie tłumaczyć o co chodzi to mi się odechciewa Natomiast moja siostra była u koleżanki z pracy na baby shower i byłam zachwycona

kasia_ruda współczuje ci dolegliwości Ja w pierwszym trymestrze miałam wiecznie zatkany nos, łącznie z tym, że w nocy miałam wrażenie podduszania. Straszne uczucie! Przed snem kładłam sobie pod głowę milion poduszek, żeby mi się lepiej oddychało...

ButterBear, zaczarowanadlaniego tym facetom to się wydaje, że oni tacy biedni, bo pracuja i jeszcze marudne baby mają w domu. A nikt nie rozumie tego co przeżywa kobieta w ciąży. I wydaje mi sie, że jakkolwiek im tłumaczyć to nie zrozumieją jak my się czujemy.
W piątek wzięłam się za łazienkę i rozwaliłam brodzik,a tylko dlatego, że już nie mogłam patrzeć na ten syf. A mój mąż miał się za nią zabrać, tylko wiecznie robił coś innego. Wreszcie dzisiaj posprzątał, więc o jedno pomieszczenie mniej Szkoda tylko, że musiał przy tym ucierpieć brodzik
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:24   #3789
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara. Jak mi coś upadnie, to mnie wręcz opierdziela, że sama się schylam jak on jest obok. Ale ja mam nową metodę podnoszenia... palce u nóg i nie trzeba się po nic schylać
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:28   #3790
Moni 26
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Wiadomości: 1 498
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara. Jak mi coś upadnie, to mnie wręcz opierdziela, że sama się schylam jak on jest obok. Ale ja mam nową metodę podnoszenia... palce u nóg i nie trzeba się po nic schylać
tylko pozazdościć takiego męża!
to dawaj namiary trzeba ich umówić
Moni 26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:34   #3791
paulownia
Zakorzenienie
 
Avatar paulownia
 
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Asarum/Karlshamn, Sweden
Wiadomości: 3 861
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Mojemu sie wydaje, ze rodzicielstwo konczy sie na kupieniu wyprawki i wiecej go nic nie interesuje, mam go tak dosc bo mu sie wydaje ze jak mala sie urodzi to to bedzie tez na mojej glowie w sensie wstawanie w nocy itd. bo on idzie do pracy rano, jezeli mi wyjedzie z tekstem ze on chodzi do pracy i ja mam wstawac to go udusze zabije i potne na kawalki
He he, skad ja to znam. Jak na razie to u nas tez wyglada, ze wiekszosc roboty bedzie na mojej glowie.
Wprawdzie TZ nie bedzie w sierpniu chodzil do pracy, ale za to bedzie na urlopie, no i oczywiscie tez bedzie chcial sie spokojnie wyspac. Jak mu przypomnialam, ze od dzis jest jeszcze tylko miesiac do terminu, to stwierdzil, ze w przyszly weekend skreci lozeczko, w koncu to 5 minut zajmuje.
Jestem cala spocona, prysznic bralam juz dwa razy dzis, ale jeszcze chyba pare razy sie zmocze. Mam jakos dziwnie odretwiala skore na gornej czesci brzucha, kilka cm ponizej mostka, zupelnie jakbym nie miala calkiem czucia.
Uf, ja zaczynam miec dosyc. Jeszcze 2 tygodnie, a potem poprosze Groszka zeby sie nie wstrzymywal.
paulownia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 15:45   #3792
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 593
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara. Jak mi coś upadnie, to mnie wręcz opierdziela, że sama się schylam jak on jest obok. Ale ja mam nową metodę podnoszenia... palce u nóg i nie trzeba się po nic schylać
Nie mogę sobie wyobrazić tego podnoszenia palcami u nóg Chyba nie jestem tak wygimnastykowana...

zaczarowana pierwszy rok naszego wspólnego mieszkania to były same kłótnie. Dopiero tak po roku zaczęliśmy się dogadywać, więc pewnie wszystko przed wami A dziecko to wiadomo, dodatkowa presja w związku
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 16:07   #3793
mysia111
Zadomowienie
 
Avatar mysia111
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 1 204
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Oficjalnie uwazam temat wyprawki za zakonczony
O to efekt dzisiejszej pracy, wystarczy ubrac lozeczko i juz wszystko jest gotowe

śliczny kacik- teraz nic tylko rodzić


Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Ja to w ogóle nie zakładam majtek na noc, tylko koszulę nocną do spania i miękki stanik.

---------- Dopisano o 10:49 ---------- Poprzedni post napisano o 10:48 ----------

A i chciałam napisać, że jestem leniem tysiąclecia. Właśnie się obudziłam... u mnie też mega duchota...
Ja też pospałam - obudziła mnie bratowa telefonem pare minut po 10.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara. Jak mi coś upadnie, to mnie wręcz opierdziela, że sama się schylam jak on jest obok. Ale ja mam nową metodę podnoszenia... palce u nóg i nie trzeba się po nic schylać
Ja tą metodę stosuję od dawna - zwłaszcza przy wieszaniu prania. Jak mi spadnie jakaś skarpetka lub majtki to sie nie schylam tylko łapię palcami od stóp i podnosze nogę
TŻ zawsze twierdzi że to szczyt lenistwa
mysia111 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 16:17   #3794
friks
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 157
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara. Jak mi coś upadnie, to mnie wręcz opierdziela, że sama się schylam jak on jest obok. Ale ja mam nową metodę podnoszenia... palce u nóg i nie trzeba się po nic schylać
dokładnie tak samo robię )
a mój TŻ identyczne podejście jak Twój ... oby nie był to tylko słomiany zapał
friks jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 16:18   #3795
TheFall
Zadomowienie
 
Avatar TheFall
 
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 1 453
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Dziewczyny nie wiem, może ja jakaś inna jestem, ale mam takie trochę bardziej luzackie podejście do obowiązków Tż'tów. Tz. bardzo fajnie by było gdyby to było pół na pół, także opieka w nocy, ale jak ten mój chłop chodzi do pracy to ja go bardzo dobrze rozumiem, ze to po prostu ludzie siły przechodzi wstawać w nocy (a to mogą nie być 15 minutowe pobudki przecież), chodzić do pracy i tam też dawać z siebie wszystko. Wiem jak mnie praca męczyła, a co dopiero po niewyspanej nocy. Jeśli ja będę miała ten rok z młodym w domu to chcę z siebie dać jak najwięcej, jeśli będę już padać to go poproszę o pomoc, ale nie chcę mieć do niego pretensji, ze zwyczajnie będzie zmęczony tak samo jak ja. W końcu oboje będziemy mieli swoją "pracę".
__________________
Ślubowanie
Kubuś
Madzia
TheFall jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 16:23   #3796
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara. Jak mi coś upadnie, to mnie wręcz opierdziela, że sama się schylam jak on jest obok. Ale ja mam nową metodę podnoszenia... palce u nóg i nie trzeba się po nic schylać
MAsz szczescie moj Tz moglby brac z Twojego meza przyklad
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 16:49   #3797
Tasia34
Wtajemniczenie
 
Avatar Tasia34
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Warszaffka
Wiadomości: 2 165
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie wiem, może ja jakaś inna jestem, ale mam takie trochę bardziej luzackie podejście do obowiązków Tż'tów. Tz. bardzo fajnie by było gdyby to było pół na pół, także opieka w nocy, ale jak ten mój chłop chodzi do pracy to ja go bardzo dobrze rozumiem, ze to po prostu ludzie siły przechodzi wstawać w nocy (a to mogą nie być 15 minutowe pobudki przecież), chodzić do pracy i tam też dawać z siebie wszystko. Wiem jak mnie praca męczyła, a co dopiero po niewyspanej nocy. Jeśli ja będę miała ten rok z młodym w domu to chcę z siebie dać jak najwięcej, jeśli będę już padać to go poproszę o pomoc, ale nie chcę mieć do niego pretensji, ze zwyczajnie będzie zmęczony tak samo jak ja. W końcu oboje będziemy mieli swoją "pracę".
Mam podobne zdanie
Na początku tż miał urlop, więc na zmianę zajmowaliśmy się Krzysiem (na początku to nawet kłóciliśmy się, kto zmienia pieluchę - w sensie, że oboje chcieliśmy ). Jednak w nocy wstawałam tylko ja - no ale po cholerę tż miał wstawać, skoro On cyckiem nie karmił?
Potem tż wrócił do pracy, Krzysiem zajmuję się głównie ja z pomocą tż. Zawsze, jeśli poproszę o coś, to zrobi to (sam z siebie rzadziej, ale to tylko facet ) K. noce przesypia, więc nie wstaje nikt.
Teraz będzie podobnie, jednak na pewno ta pomoc będzie większa/częstsza, bo dwójka dzieci
Jak będziemy oboje pracować, to zapewne sytuacja nieco się zmieni, siłą rzeczy będziemy się dzielić obowiązkami chociaż mniej więcej po równo
__________________
Krzyś
http://suwaczki.maluchy.pl/li-64752.png
I love You more than yesterday, but not as much as tomorrow
Ania
http://suwaczki.maluchy.pl/li-73227.png
Tasia34 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 17:29   #3798
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez patrycja19894 Pokaż wiadomość
Byly min. kartki z pytaniami, kazdy musial napisać sugerowane imie, date urodzenia, godzine, wage, kolor wlosow, oczu etc. Karteczki zostaly zebrane i ogloszenie wyników bedzie na pępkowe
Byl tez plakat z dzidziolem i trzebabyło z zawiazanymi oczami trafić szpilką jak najbliżej buzi, że szpilka to smoczek Miało tez byc picie mleka z buteleczek na czas, ale po grillu nikt się nie odważył Ogólnie to było super, dużo smiechu i wariacji
To fajnie musiało być i super te dekoracje

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
biedulka... u mnie też syf, tż od wczoraj czyści prysznic rozkręcony na części (cd walki po piątkowym zalaniu)... w całym mieszkaniu części się suszą, on cały czas coś szoruje...
A da się to doczyścić?

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Od mojego usłyszałam wczoraj coś zabawnego. Nasze cotygodniowe śmianie z tego kto będzie zmieniał pieluszki po kupkach ostatnio skwitował dosyć poważnie tym, że ja bardziej chciałam dziecko to ja powinnam. No uśmiałam się na prawdę, świetnie to sobie wymyślił.
Musiałam mu wyjaśnić, że powiedział coś nieodpowiedniego bo nie rozumiał tego sam ...faceci i tyle. Nie pomyślą tylko paplają, szkoda się denerwować nimi.
Ajj, niezły tekst... przy moich zszarganych nerwach już bym to pewnie odebrała, że on nie chciał dziecka i by się zaczęła awantura. Jak już wspominałam, dużo mi teraz nie trzeba

Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie wiem, może ja jakaś inna jestem, ale mam takie trochę bardziej luzackie podejście do obowiązków Tż'tów. Tz. bardzo fajnie by było gdyby to było pół na pół, także opieka w nocy, ale jak ten mój chłop chodzi do pracy to ja go bardzo dobrze rozumiem, ze to po prostu ludzie siły przechodzi wstawać w nocy (a to mogą nie być 15 minutowe pobudki przecież), chodzić do pracy i tam też dawać z siebie wszystko. Wiem jak mnie praca męczyła, a co dopiero po niewyspanej nocy. Jeśli ja będę miała ten rok z młodym w domu to chcę z siebie dać jak najwięcej, jeśli będę już padać to go poproszę o pomoc, ale nie chcę mieć do niego pretensji, ze zwyczajnie będzie zmęczony tak samo jak ja. W końcu oboje będziemy mieli swoją "pracę".
Mam podobne podejście oczywiście będę chciała, żeby mąż mi pomagał i jak raz wstanie mi małą podać w nocy to też by było miło, ale nie mogę porównywać ciężkiej fizycznej harówki do opieki nad dzieckiem. Oczywiście zakładam, że każdy chłop ma sto razy większe moce przerobowe niż ja więc zmęczeni będziemy po równo ale wolę, żeby np po powrocie z pracy pobawił się z dzieckiem, wykąpał itp a potem zbierał siły na kolejny dzień. Oczywiście jeśli ja nie będę już dawać rady to będzie musiał dać z siebie więcej i mi pomóc, takie życie ale nie będę (a przynajmniej mam nadzieję, że nie będę ) mieć pretensji o to, że w nocy chce spać.

A w ogóle chciałam Wam powiedzieć, że mam najwspanialszego męża na świecie. Mimo całej dyskusji, ciężkiej awantury i tego, że co najmniej trzy razy był temat poruszany a ja mówiłam 'nie trzeba' będę mieć nowiuteńki wózek Teutonia Cosmo ja tu niewdzięczna pisałam że mnie przechrzci wydziedziczy i nie wiadomo co jeszcze a on tylko pobrzęczał coś pod nosem że mógł mnie od początku nie słuchać i załatwił sprawę okazało się, że jeszcze jest aktualne to co mogliśmy ostatnio kupić i na dniach już będę wszystko miała
a moja siostra była u nas jak ja byłam na budowie z obiadem, przyjechali podrzucić syna mojej mamie (oni nie przyjeżdżają w odwiedziny, tylko przywożą dziecko jak mają jakieś sprawy heh). No i wracam do domu i mama się mnie pyta, czy siostra do mnie dzwoniła (a nie dzwoniła) bo chciała pogadać o tym wózku, ale z tego co mama zrozumiała to tam jest rama pęknięta więc ona nie wie czego ta rozmowa miałaby dotyczyć. To było gdzieś o 14-15 a siostra oczywiście do tej pory do mnie nie dzwoniła... ii nie zdążyłam nawet do męża zadzwonić z tym bo mnie uprzedził i dzwonił że już tamten wózek załatwił. Chyba łóżeczko i komodę też sami kupimy żeby się nie prosić...
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 17:34   #3799
kasia_ruda
Zakorzenienie
 
Avatar kasia_ruda
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 4 669
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
To fajnie musiało być i super te dekoracje



A da się to doczyścić?



Ajj, niezły tekst... przy moich zszarganych nerwach już bym to pewnie odebrała, że on nie chciał dziecka i by się zaczęła awantura. Jak już wspominałam, dużo mi teraz nie trzeba



Mam podobne podejście oczywiście będę chciała, żeby mąż mi pomagał i jak raz wstanie mi małą podać w nocy to też by było miło, ale nie mogę porównywać ciężkiej fizycznej harówki do opieki nad dzieckiem. Oczywiście zakładam, że każdy chłop ma sto razy większe moce przerobowe niż ja więc zmęczeni będziemy po równo ale wolę, żeby np po powrocie z pracy pobawił się z dzieckiem, wykąpał itp a potem zbierał siły na kolejny dzień. Oczywiście jeśli ja nie będę już dawać rady to będzie musiał dać z siebie więcej i mi pomóc, takie życie ale nie będę (a przynajmniej mam nadzieję, że nie będę ) mieć pretensji o to, że w nocy chce spać.

A w ogóle chciałam Wam powiedzieć, że mam najwspanialszego męża na świecie. Mimo całej dyskusji, ciężkiej awantury i tego, że co najmniej trzy razy był temat poruszany a ja mówiłam 'nie trzeba' będę mieć nowiuteńki wózek Teutonia Cosmo ja tu niewdzięczna pisałam że mnie przechrzci wydziedziczy i nie wiadomo co jeszcze a on tylko pobrzęczał coś pod nosem że mógł mnie od początku nie słuchać i załatwił sprawę okazało się, że jeszcze jest aktualne to co mogliśmy ostatnio kupić i na dniach już będę wszystko miała
a moja siostra była u nas jak ja byłam na budowie z obiadem, przyjechali podrzucić syna mojej mamie (oni nie przyjeżdżają w odwiedziny, tylko przywożą dziecko jak mają jakieś sprawy heh). No i wracam do domu i mama się mnie pyta, czy siostra do mnie dzwoniła (a nie dzwoniła) bo chciała pogadać o tym wózku, ale z tego co mama zrozumiała to tam jest rama pęknięta więc ona nie wie czego ta rozmowa miałaby dotyczyć. To było gdzieś o 14-15 a siostra oczywiście do tej pory do mnie nie dzwoniła... ii nie zdążyłam nawet do męża zadzwonić z tym bo mnie uprzedził i dzwonił że już tamten wózek załatwił. Chyba łóżeczko i komodę też sami kupimy żeby się nie prosić...
No i super! Będziesz miała nowy, wymarzony, dopasowany do potrzeb! Super, że jeszcze tamta okazja nie przepadła! Co do prysznica, to tż dzielnie walczył i naprawdę super mu to wyszło. Fakt, że w paru miejscach nasi poprzedni "fachowcy" nie zdjęli folii przed montażem sporo mu ułatwił wszystko suchutkie, czyste, gotowe, zakupy zrobione
kasia_ruda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 17:39   #3800
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Fakt, że w paru miejscach nasi poprzedni "fachowcy" nie zdjęli folii przed montażem sporo mu ułatwił
ahahahha, aż mi słów zabrakło

---------- Dopisano o 17:39 ---------- Poprzedni post napisano o 17:36 ----------

I wiecie co? nie jestem pewna, ale chyba mój wózek będzie szary...
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 17:49   #3801
lilka_vanilka
Zakorzenienie
 
Avatar lilka_vanilka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 902
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Jego to przerasta ? nie rozumiem
a nas to nie przerasta to my sie meczymy przez cala ciaze i to my wiekszosc czasu spedzamy z dzieckiem a ich to przerasta
trzeba sie bylo nad tym wczesniej zastanawiac a nie z takimi tekstami wyjerzdzac az sie zdenerwowalam
O dokładnie No i to sprzątanie! Moj się właśnie wkurzył, że poprosiłam go o natychmiastowe rozwieszenie ręczników po praniu Kuwetę też już sama wymieniam + zamiatam. Naprawdę wolę się nie denerwować dopraszając się i słuchając jego narzekań i sama coś zrobić.
A teraz będzie miał jeszcze gorszy humor, bo w życie wchodzi zakaz palenia w kuchni coś czuję, że całkiem rzuci fajki, bo nie będzie mu się chciało biegać na dół z 3 piętra
Cytat:
Napisane przez Moni 26 Pokaż wiadomość
mój odkad pamietam jest wyczulony na mój płacz i zawsze mnie krytykował jak miałam kryzys, ze jestem beksą. Zawsze powtarza maszx 27 lat ogarnij się ! Ale ja wolę sobie popłakać niż wyżyć sie na innych. Ja w taki sposób radze sobie ze stresem...To jest złe????
W ciaży zdarzyło mi sie plakać, sama nie wiedziałam dlaczego...więc pare razy coś tam gadał...
Chyba nie mógł sobie poradzić z Twoim płaczem. Niektórzy faceci naprawdę cięzko to znoszą Trzeba takiemu wytłumaczyć, że ten płacz jest Ci potrzebny, oczyszcza Cię. To jest normalne u kobiet przecież
Cytat:
Napisane przez kasia_ruda Pokaż wiadomość
Dziewczyny dawajcie swoich tżtów na korepetycje do mojego on to wręcz planuje totalne przejęcie obowiązków nad małym. Już mi zapowiedzial, że się po porodzie zmieniamy stronami łóżka, bo to on w nocy będzie wstawał po synka, podawał mi go, a potem odbekiwał. A jak wyję to zawsze przytuli, nawet jak to wycie bez sensu totalnie, tak jak wczoraj. Dom też ogarnia na ile może, chociaż mu trudno, bo praca, dwa razy w tygodniu sr. Ale się chłopak strasznie stara.
Jaki zmotywowany Oby nie stchórzył!
Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie wiem, może ja jakaś inna jestem, ale mam takie trochę bardziej luzackie podejście do obowiązków Tż'tów. Tz. bardzo fajnie by było gdyby to było pół na pół, także opieka w nocy, ale jak ten mój chłop chodzi do pracy to ja go bardzo dobrze rozumiem, ze to po prostu ludzie siły przechodzi wstawać w nocy (a to mogą nie być 15 minutowe pobudki przecież), chodzić do pracy i tam też dawać z siebie wszystko. Wiem jak mnie praca męczyła, a co dopiero po niewyspanej nocy. Jeśli ja będę miała ten rok z młodym w domu to chcę z siebie dać jak najwięcej, jeśli będę już padać to go poproszę o pomoc, ale nie chcę mieć do niego pretensji, ze zwyczajnie będzie zmęczony tak samo jak ja. W końcu oboje będziemy mieli swoją "pracę".
Zgadzam się Wiadomo, że na początku taka pomoc jest nieoceniona, ale po powrocie do (jako-takiej) formy większość obowiązków przypadnie nam. I też będę wolała, żeby TŻ szedł do pracy wyspany. musi być przytomny, a po pracy jeszcze będą zakupy/spacer/kąpanie, zabawa no i przytulanie żony Do tych czynności będę go potrzebowała bardziej
__________________
_/\"/\_
(=^.^=)(")
(,("')("')
lilka_vanilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 17:51   #3802
ButterBear
Zakorzenienie
 
Avatar ButterBear
 
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Oczywiscie ze nie jest zle, lepiej jest poplakac niz sie wyrzywac na kims
Moj tez jak jest w pracy to ciagle pisze czy wszystko dobrze itd. ale jak dla mnie to za malo. On sobie z tylu rzeczy nie zdaje sprawy a ciagle powtarzeniu mu o co mi chodzi juz mnie zmeczylo
Moze musimy sie jeszcze dotrzec w koncu krotko mieszkamy razem no ale niestety zaraz sie pojawi mala wiec on musi dac cos od siebie wiecej
Zaczarowana, dotrzecie się
Na początku drogi chyba każdy to przeżywa, potem się sytuacja klaruje, ludzie się docierają i jest lepiej.
Na początku jak zamieszkałam z TŻ, to żarliśmy się non stop.
Teraz naprawdę zdarza się to rzadko i zawsze to są te same powody... i oczywiście zawsze jego wina, jakby coś

[1=a6594ed1feebe4acee52c55 875557823d72aa50e_6074d10 4093b7;47183327]angelika__2014 śliczna sukienka. Ja po ostatniej wizycie u lekarza się cieszę, że nie mogę nigdzie wychodzić, bo we wszystkim wyglądam jak mały słonik. No ale waga powoli dobija do 90kg, więc czego chcieć. Już teraz się zastanawiam co ubrać na jutrzejszą wizytę u położnej

Trochę ci współczuję tego mieszkania przy rodzicach. My tak mieszkaliśmy przez rok po ślubie i powoli mieliśmy dość. Niby się dogadywaliśmy, ale co u siebie to jednak u siebie. A poza tym ja bardzo emocjonalnie podchodziłam do tego co się dzieje pomiedzy moimi rodzicami. I każdą ich kłótnie mocno przeżywałam. A teraz po prostu posłucham, trochę się może zdenerwuje, ale to już co innego...



zaczarowanadlaniego dzisiaj w tv widziałam program znad morza i mowię do męża, że chciałabym tam być. Potem pokazywali ujęcia z jakiś egzotycznych miejsc i stwierdziłam to samo. Po prostu w domu, w czterech ścianach dostaje już paranoji. Nawet wyjście do biedronki to dla mnie rozrywka :brzyda l:



Moja siostra też chciała mi zrobić baby shower, ale ją zniechęciłam... Nawet nie mam za bardzo kogo zaprosić. Mam wrażenie, że moje znajome, kuzynki mało interesuje mój stan. W sumie albo są przed tym etapem, albo już dawno po i mają duże dzieci. A jakbym miała teściowej i mamie tłumaczyć o co chodzi to mi się odechciewa Natomiast moja siostra była u koleżanki z pracy na baby shower i byłam zachwycona

kasia_ruda współczuje ci dolegliwości Ja w pierwszym trymestrze miałam wiecznie zatkany nos, łącznie z tym, że w nocy miałam wrażenie podduszania. Straszne uczucie! Przed snem kładłam sobie pod głowę milion poduszek, żeby mi się lepiej oddychało...

ButterBear, zaczarowanadlaniego tym facetom to się wydaje, że oni tacy biedni, bo pracuja i jeszcze marudne baby mają w domu. A nikt nie rozumie tego co przeżywa kobieta w ciąży. I wydaje mi sie, że jakkolwiek im tłumaczyć to nie zrozumieją jak my się czujemy.
W piątek wzięłam się za łazienkę i rozwaliłam brodzik,a tylko dlatego, że już nie mogłam patrzeć na ten syf. A mój mąż miał się za nią zabrać, tylko wiecznie robił coś innego. Wreszcie dzisiaj posprzątał, więc o jedno pomieszczenie mniej Szkoda tylko, że musiał przy tym ucierpieć brodzik [/QUOTE]

Taaa.. no chłopy już takie bywają Trzeba czasem wstrząsnąć i jest lepiej. My też święte nie jesteśmy Heheh... no ale fakt faktem, że w ciążyp potrzebujemy więcej zrozumienia

Mój mąż przyszedł i przeprosił. Okazało się ( ), że nie pamięta okoliczności, w jakich tak powiedział - fakt był środek nocy, on był lekko zaspany. Pogadaliśmy, pokajał się, powiedział, że nic go nie przerasta i wszystko będzie brał na klatę Jest ok

TheFall, ja się zgadzam z Tobą, co do zajmowania sie dzieckiem. Mój mąż deklaruje, że jak po porodzie będzie miał urlop, to będzie wstawał, podawał mi Małą do karmienia itp itd. Ale jak wróci do pracy, to na pewno będzie lepiej,żeby był w miarę wyspany i wypoczęty do pracy, szczególnie, że na pewno będę liczyć, że choć troszkę zajmie się Hanią po powrocie z pracy...więc lepiej, żeby miał siły
A tak naprawdę, to pewnie jak się maluch pojawi, to się ten podział jakoś wyklaruje...bo teraz to gdybanie i wymyślanie, ale co będzie, to się okaże
__________________

Hania

ButterBear jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 17:53   #3803
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
A w ogóle chciałam Wam powiedzieć, że mam najwspanialszego męża na świecie. Mimo całej dyskusji, ciężkiej awantury i tego, że co najmniej trzy razy był temat poruszany a ja mówiłam 'nie trzeba' będę mieć nowiuteńki wózek Teutonia Cosmo ja tu niewdzięczna pisałam że mnie przechrzci wydziedziczy i nie wiadomo co jeszcze a on tylko pobrzęczał coś pod nosem że mógł mnie od początku nie słuchać i załatwił sprawę okazało się, że jeszcze jest aktualne to co mogliśmy ostatnio kupić i na dniach już będę wszystko miała
a moja siostra była u nas jak ja byłam na budowie z obiadem, przyjechali podrzucić syna mojej mamie (oni nie przyjeżdżają w odwiedziny, tylko przywożą dziecko jak mają jakieś sprawy heh). No i wracam do domu i mama się mnie pyta, czy siostra do mnie dzwoniła (a nie dzwoniła) bo chciała pogadać o tym wózku, ale z tego co mama zrozumiała to tam jest rama pęknięta więc ona nie wie czego ta rozmowa miałaby dotyczyć. To było gdzieś o 14-15 a siostra oczywiście do tej pory do mnie nie dzwoniła... ii nie zdążyłam nawet do męża zadzwonić z tym bo mnie uprzedził i dzwonił że już tamten wózek załatwił. Chyba łóżeczko i komodę też sami kupimy żeby się nie prosić...
Super !! A myslalas ze reakcja będzie inna a tu miła niespodzianka i juz załatwił wozek
A co do komody i łóżeczka to lepiej sama kup szkoda Twoich nerwów z proszeniem się
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:13   #3804
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 593
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

ButterBear to najważniejsze, że potrafi się przyznać i przeprosić kiedy trzeba! Bo niektórzy by się wypierali, bądź olali temat.

Ja mojemu ostatnio kupiłam pompowany materac, żeby miał gdzie spać po nocce. Przez pierwsze kilka miesięcy łóżeczko będzie stało w naszej sypialni, więc podejrzewam, że by się nie wyspał przy młodym.

Zresztą też trzeba być wyrozumiałym. Ja tak narzekam na temperaturę w mieszkaniu i na opuchnięte dłonie i stopy. Ale równocześnie mój mąż jest teraz w pracy, gdzie musi fizycznie pracować, a temperatura na hali jest kilka stopni wyższa niż na zewnątrz. Więc mi aż głupio jak on dzwoni z pracy i się dopytuje o moje samopoczucie
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:19   #3805
lilka_vanilka
Zakorzenienie
 
Avatar lilka_vanilka
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 902
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
I wiecie co? nie jestem pewna, ale chyba mój wózek będzie szary...
następna!

Wiedziałam, że mąż nie będzie zły, ale że tak Cię zaskoczy?! Jesteś szczęściarą!

kasia_ruda dla Twojego bohatera domu
Mój bohater właśnie myje okna (wiem, ze niedziela, ale na tyg. nie będzie czasu, a wczoraj woleliśmy wycieczkę..) Chyba w podziękowaniu zaproszę go na kolację do knajpki

Patrycja ale Ci zazdroszczę takiej imprezki! swietne zdjęcia! musiało być naprawdę miło. Szkoda, że u nas jeszcze się tak nie przyjęło i też mam takie zdanie jak ButterBear..

Optymistko melduj się! Jak dziś się czujesz?

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:16 ----------

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Mój mąż przyszedł i przeprosił. Okazało się ( ), że nie pamięta okoliczności, w jakich tak powiedział - fakt był środek nocy, on był lekko zaspany. Pogadaliśmy, pokajał się, powiedział, że nic go nie przerasta i wszystko będzie brał na klatę Jest ok
no! Pewnie teraz w nocy nic nie będzie mówił Cieszę się, że sprawa wyjasniona i możecie w spokoju ducha spędzic romantycznie resztę niedzieli
__________________
_/\"/\_
(=^.^=)(")
(,("')("')
lilka_vanilka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:24   #3806
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

[1=a6594ed1feebe4acee52c55 875557823d72aa50e_6074d10 4093b7;47183327]

zaczarowanadlaniego dzisiaj w tv widziałam program znad morza i mowię do męża, że chciałabym tam być. Potem pokazywali ujęcia z jakiś egzotycznych miejsc i stwierdziłam to samo. Po prostu w domu, w czterech ścianach dostaje już paranoji.
ButterBear, zaczarowanadlaniego tym facetom to się wydaje, że oni tacy biedni, bo pracuja i jeszcze marudne baby mają w domu. A nikt nie rozumie tego co przeżywa kobieta w ciąży. I wydaje mi sie, że jakkolwiek im tłumaczyć to nie zrozumieją jak my się czujemy.
W piątek wzięłam się za łazienkę i rozwaliłam brodzik,a tylko dlatego, że już nie mogłam patrzeć na ten syf. A mój mąż miał się za nią zabrać, tylko wiecznie robił coś innego. Wreszcie dzisiaj posprzątał, więc o jedno pomieszczenie mniej Szkoda tylko, że musiał przy tym ucierpieć brodzik [/QUOTE]


Ja bym sobie gdzieś pojechała w jakieś ciepłe kraje

No tak ostatnio zespołam szafkę bo nie mogłam patrzeć jaki jest syf za mocno pociągnęłam ale Tz prosiłam z 3 tyg żeby wziął się za porządki no ale skończyło się na tym ze sama zrobiłam
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:32   #3807
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 1 593
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez zaczarowanadlaniego Pokaż wiadomość
Ja bym sobie gdzieś pojechała w jakieś ciepłe kraje

No tak ostatnio zespołam szafkę bo nie mogłam patrzeć jaki jest syf za mocno pociągnęłam ale Tz prosiłam z 3 tyg żeby wziął się za porządki no ale skończyło się na tym ze sama zrobiłam
Mój się ze mnie śmiał, że go nawet nie dziwi uszkodzony brodzik, bo mi teraz wszystko z rąk leci. Przed ciążą byłam nieuważna, ale teraz masakra. I łajza się ze mnie śmiała, żeby mi mały tak potem nie wypadał z rąk Przecież wiadomo, że dziecka nie upuszczę :p
a6594ed1feebe4acee52c55875557823d72aa50e_6074d104093b7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:35   #3808
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez ButterBear Pokaż wiadomość
Ciekawe kiedy go przerośnie opieka nad dzieckiem...płaczącym więcej niż 2 tygodnie i też nie będzie wiedział, o co jej chodzi.
Jestem na niego zła i jest mi przykro!

Cytat:
Napisane przez Moni 26 Pokaż wiadomość
Dzis mama i siora do mnie dzwoniły i powiedziały, abym sie oszczędzała, bo teraz upały itp..i jak by co moga przyjść dokończyć prasowanie ubranek czy posprzątać. Mama nawet chciała mi zrobic zakupy...Ale ja nawet jak sie kiepsko czuję to nie potrafię innych wykorzystywać, głupio by mi było....Pewnie dopiero bym poprosiła jak by lekarz kazał lezeć a ja bym była w proszku...A le też nie chętnie. Taki ze mnie typ
Tak jak ja. Mama poprala juz prawie wszystko sle ciuszki jakos pomalu na raty chce sama poprasowac Mama nie da rady a Tz nie mialby kiedy-ostatnio po tyle godzin siedzi w pracy ze nie ma sily sobie odgrzac obiadu jak wraca
Cytat:
Napisane przez TheFall Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie wiem, może ja jakaś inna jestem, ale mam takie trochę bardziej luzackie podejście do obowiązków Tż'tów. Tz. bardzo fajnie by było gdyby to było pół na pół, także opieka w nocy, ale jak ten mój chłop chodzi do pracy to ja go bardzo dobrze rozumiem, ze to po prostu ludzie siły przechodzi wstawać w nocy (a to mogą nie być 15 minutowe pobudki przecież), chodzić do pracy i tam też dawać z siebie wszystko. Wiem jak mnie praca męczyła, a co dopiero po niewyspanej nocy. Jeśli ja będę miała ten rok z młodym w domu to chcę z siebie dać jak najwięcej, jeśli będę już padać to go poproszę o pomoc, ale nie chcę mieć do niego pretensji, ze zwyczajnie będzie zmęczony tak samo jak ja. W końcu oboje będziemy mieli swoją "pracę".
Tez chce by Tz mogl odpoczac przed praca Musi byc w niej skupiony i nie moze sie "przeslizgac" ale praca zawodowa to 8-20h/dzien a praca pt. zajmowanie sie dzieckiem trwa 24h/dobe wiec jednak chcialabym by sie dodatkowo udzielal gdy bede zmeczona.

Leze pod wiatrakiem, zjadlam kubek jagod, 2 soczyste dojrzale nektarynki i lody
Znalazlam sobie "rozrywke" ktora pozwala mi sie odsresowac czyms zajac rece. Jestem zadowolona. Czuje sie dobrze, nawet brzuch sie mniej stawia
__________________


Edytowane przez Optymistka26
Czas edycji: 2014-07-06 o 18:37
Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:41   #3809
zaczarowanadlaniego
Zakorzenienie
 
Avatar zaczarowanadlaniego
 
Zarejestrowany: 2009-11
Lokalizacja: Niemcy
Wiadomości: 4 056
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Cytat:
Napisane przez Optymistka26 Pokaż wiadomość

Leze pod wiatrakiem, zjadlam kubek jagod, 2 soczyste dojrzale nektarynki i lody
Znalazlam sobie "rozrywke" ktora pozwala mi sie odsresowac czyms zajac rece. Jestem zadowolona. Czuje sie dobrze, nawet brzuch sie mniej stawia
Super ze czujesz się lepiej

jaka rozrywke ?
__________________
Razem

Nasze szczescie
Olivia Anna 27.07.2014r. 2850g/48cm
zaczarowanadlaniego jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-06, 18:42   #3810
Optymistka26
Zadomowienie
 
Avatar Optymistka26
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 445
Dot.: Brzuch już ciężki, nogi puchną, jeszcze chwila i wybuchnę! Mamy sierpniowe cz.

Butter i Gosia dla waszych Tz - staja na wysokosci zadania-oby tak dalej

Zaczarowana b.ladny kacik.

Nie wiem kiedy ja nadrobie czytanie forum z 3-4dni, jest tego duuuzo
__________________

Optymistka26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-11 15:19:54


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.