|
|
#1081 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
No właśnie nie ogarniam, co pracownikom do tego? Poza jakąś taką chorą zawiścią po prostu. ![]() To raczej problem pracodawcy żeby skompletować zespół odpowiedni do zadań i wytrzymujący _zawsze_ się zdarzające wypadki losowe typu: zwolnienia z powodów różnych. I ZUSu- bo to zus bierze na siebie koszty osoby na długotrwałym zwolnieniu.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#1082 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 755
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
|
|
|
|
|
#1083 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
No i nie czarujmy się,większość nie pracuje w ksiegowości a na kasie,w obsłudze klienta,w fabrykach,najczęściej nie da się przesunać pracownicy na inne stanowisko,miałam z tym do czynienia wielokrotnie :dziewczyna w ciąży,pracować chciała (chociazby dlatego,że na l4 mniej dostanie) ,ale nie ma szans ,szef się boi ze ktoś go do PIP podkabluje i wysyła taką na L4 -zapłaci miesiąc i spokój święty.
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#1084 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Przecież nie ponosi kosztów pani na zwolnieniu, bo ponosi je ZUS. natomiast prawda taka, że tato pewnie ma teraz dowód, ze wcześniej coś wydajność kulała. I ta 5ta jak wróci, to się raczej nie utrzyma co wprawia pewnie tatę w niezły nastrój. ![]() Bo tak trochę krokodyle łzy tu lejesz.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#1085 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Nie wspomnę juz o tym, że ta ciężąrna/ mama jest dalej na liście zatrudnienia. Potem ja trzeba przyjąć. A jak są limity w zatrudnieniu to co zrobisz? No nie zatrudnisz kogoś innego, bo wzrosłaby ilość pracowników. Czyli ci inni - którym twoim zdaniem nie powinno być nic do tego - wykonują jej pracę, bo ktoś musi.
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też. Edytowane przez Lillkaa Czas edycji: 2014-07-08 o 13:12 |
|
|
|
|
#1086 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
matko,takie sytuacje moga sie zdarzyć z wielu powodów,choroba,nagłe odejście z pracy byłam i pracownikiem i pracodawcą i faktycznie ,zwykle najbardziej przejmują się ci,których problem najmniej dotyczy
__________________
...i jest ![]() Dziecko grzeczne/niegrzeczne to stan umysłu matki a nie dziecka. |
|
|
|
|
#1087 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Co za różnica? Koszty przyuczenia nowego- to nie problem pracowników bo nie oni ze swojego płacą. Wyrabianie się lub nie z robotą danym składem załogi- to nie problem pracowników tylko znów pracodawcy. Natomiast każdy pracodawca zatrze rączki, jak się okaże że mimo braku osoby na zwolnieniu, załoga się wyrabia. Czyli etat jest niepotrzebny i pracodawca musiałby jakiś głupi być żeby go trzymać i za niego płacić. I serio nie ogarniam, jak to jest, ze załoga się niby nie wyrabia z robotą, zatrudnia się dodatkową osobę która idzie na zwolnienie (ona albo ktoś ze starych pracowników) i załoga nagle wyrabia się z robotą i to bez podnoszenia pracodawcy kosztów pracy : zbiorowe nadgodziny ![]() Bo nam się takie cuda nie udają. Załoga ma swoją wydajność, a jak roboty jest więcej lub ktoś idzie na zwolnienie, musimy brać ludzi na umowy krótkoterminowe ![]() No to chyba żal jest o to, ze wcześniej było można pobimbać, a tu się wydało. ![]() Limity- można zmienić sposób rozliczania się. Nie jest on przymusowy.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#1088 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Pewnie zależy do jakiej pracy? U nas nie ma mody na branie ludzi na zastępstwo czy dodatkowych pracowników (chyba, że na magazyn). Każda osoba wymaga kilku miesięcy wdrożenia, a na to nie ma ani czasu, ani chęci.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
#1089 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Mhm, zmień sposób rozliczania się kiedy kasę wydziela ci ministerstwo... A ze złamaną ręką nie siedzi się na zwolnieniu 9 miesięcy ani nie jest nieobecnym 3 lata... I tak, jak jest nawał roboty, to są właśnie zbiorowe nadgodziny, niepłatne, z czasem do odebrania tylko. I nie da się odmówić.
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też. |
|
|
|
|
#1090 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
"Jak sobie złamiesz rękę albo zwolnisz albo cokolwiek innego, też "inni będą musieli za Ciebie (?) pracować".
Co za różnica? " Taka, że "ciąża to nie choroba", jak zostało powiedziane. I nie każda idąca na zwolnienie - musi. A tylko chce. |
|
|
|
#1091 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 279
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Póżniej się dziwić, że pracodawcy wolą zatrudniać facetów, oni przynajmniej nie zajdą w ciążę. U mnie szefowa wręcz namawia na dzieci, a do mnie ciągle mówi, że chciałaby się pobawić na moim weselu. To też jest trochę chore, bo praca to praca, a życie prywatne, to już moja osobista sprawa. Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł. Gdyby tak się nie stało otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu... M&M ![]() Instagram http://instagram.com/paulinamigotka |
|
|
|
|
#1092 |
|
Moderator
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 897
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Prawda jest taka, że żeby zrozumieć czemu ciężarna idzie na zwolnienie - trzeba samemu przeżyć ciążę. Ja też się mądrowałam, że ciąża to nie choroba, a gdy się okazało że jestem w ciąży to oczywiście byłam przekonana, że ja będę pracować do samego końca.
Akurat - pierwszy pobyt w szpitalu z krwawieniem i zagrożenie poronieniem skutecznie mnie zniechęciło do pracy. Ale tak jak mówię, nie liczę że osoba bezdzietna będzie w stanie sobie wyobrazić co to jest za strach. Dla innych też pewnie byłam tylko kolejną naciągaczką, której jeszcze dobrze brzuch nie urósł, a już na zwolnieniu w domu siedziała
|
|
|
|
#1093 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też. |
|
|
|
|
#1094 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Kochane mamy, nie chcecie, czy nie potraficie zrozumieć, że NIE WSZYSTKIE kobiety na zwolnieniu to naciągaczki i kombinatorki. Pisałam ja i kilka innych - jeśli źle przechodzisz ciążę, jest zagrożona, ciągle coś cię boli, rzygasz, masz biegunki czy zatwardzenia czy buk wie co - a siedź se na tym zwolnieniu! Jeśli to ma ci pomóc w urodzeniu zdrowego dziecka, siedź sobie! Ale świadome zachodzenie w ciążę, kiedy w firmie pracujesz 2 tygodnie? i od razu pytanie "czy przysługuje mi zwolnienie i macierzyński?" - no to są jakieś jaja. Do pracy nie pójdzie, ale na obiad do Maca tak? Do pracy nie pójdzie, ale 4 godziny dziennie lata po sklepach? No weźcie dziewczyny.
|
|
|
|
#1095 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Moja koleżanka mając jedno, prawie dwuletnie dziecko, zachodziła w kolejną ciążę żeby za nianię dłużej nie płacić. Zaraz oświadczyła, że jest w ciąży, idzie na zwolnienie do końca i roczny macierzyński.
Na zwolnieniu pojawiała się w pracy na każdej możliwej imprezie... więc raczej chora obłożnie nie jest? Później wróci do pracy i będzie dalej brać zwolnienia, bo w jednym dzieckiem tak robiła. Nie ogarniam takich ludzi Mieszkają na 40m2, na poddaszu, bez windy (żaliła się, że nianie uciekają, bo nie chcą targać wózka na 4 piętro). Zarabiają tak sobie oboje. Rodziców mają 100km dalej, więc nie są na każde zawołanie. I robią te dzieci na potęgę.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
#1096 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
No sory, ja rozumiem frustrację, ale ona jest bardzo źle ukierunkowana. Bo z tego co opisujesz, to jakiś półniewolniczy system, łamiący podstawowe prawa pracownika i zmuszający do pracy za darmo. A Ty zamiast psioczyć na niezgodny z prawem sposób zarządzania, zwalasz winę na osoby które nie mają ochoty robić za niewolnika? Nie czujesz, że coś nie halo? Tyle ze to właśnie takie osoby, nie zostające na darmowe nadgodziny, korzystające ze swoich praw, są w stanie moze w końcu coś zmienić. Jakby w końcu pracownicy odmówili robienia na czarno(!!!) moze by coś się zmieniło. A tak, nadgorliwcy robiący za darmo, podtrzymują to bezprawie. Akurat nie ciężarne, nawet na lewych L4 tu robią krecią robotę. Tylko chętni robić darmo.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#1097 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: z kanapy
Wiadomości: 1 429
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
A to bezprawie - jak piszesz - to państwowa posada, podległa pod Ministerstwo
__________________
Na zaufanie się pracuje - na jego brak też. |
|
|
|
|
#1098 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
#1099 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
to ja też się witam - trafiłam z wątku OZM.
Dzieci nie mam, nigdy nie chciałam mieć i nie będę mieć. Nie jest to kwestia finansowa, bo od przynajmniej 10 lat stać mnie nawet na samotne wychowanie dziecka czy od biedy dzieci. Na szczęście jestem już w takim wieku, że nie odczuwam presji i nacisków ze strony dzietnych (raczej mam wrażenie, że oni myślą, że chciałabym, ale nie mogę i dlatego nie poruszają przy mnie tych tematów (hurra ))a co do L4 w ciąży to w swoim dalszym otoczeniu branie zwolnienia zaraz po teście ciążowym jest normalne w myśl zasady ''odpoczywaj sobie teraz póki możesz, bo potem już nie będziesz mieć możliwości" Mam też znajomą, która niedawno urodziła bliźniaki - wynajęła dwie nianie i już teraz kombinuje kiedy może zajść w następną ciążę, żeby nie musieć pracować (a w sumie nigdy na poważnie nie pracowala bo tatuś przepisał jej trochę udziałów w swoich firmach i w zasadzie wystarczało, że się od czasu do czasu tam pokazywała) |
|
|
|
#1100 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
A ja utwierdzam się coraz bardziej w tym, ze ciężko będzie z facetami.
Od 2 miesięcy spotykałam się z kimś. Wpadliśmy sobie mocno w oko, sytuacja rozwijała się super. Nauczona doświadczeniem już na jednej z 1 rozmów powiedziałam mu o moim stosunku to dzieci. Usłyszałam, ze on to szanuje, ale nie wdawał się w głębsza dyskusję, wiec uznałam, ze jest ok. A ten nagle po 2 miesiącach po prostu zniknął na 2 tygodnie. Wcześniej inicjował rozmowy codziennie. Wkurzyłam się, było mi przykro, bo nie reagował na moje zapytanie w czym problem, ale w końcu olałam. I po tych 2 tygodniach wyskakuje mi jak diabeł z pudełka mówiąc, ze on sobie musiał przemyśleć kwestie tych dzieci i że to jednak jest zbyt duża różnica i przez to nasza znajomość zmierza do nikąd. Rozumiem to, tylko po cholere mówiłam o tym na początku? Po to, zeby sobie poszedł i nie marnował mojego czasu. Jestem mocno wkurzona. Fajny, interesujący, przystojny facet, a skonczyło się przez dzieci. Fakt, zachował sie teraz totalnie bez klasy olewajac mnie na dwa tygodnie i nie okazując ani grama skruchy. Ale obawiam się, ze tak będzie za każdym razem, gdy kogoś poznam;/ Dodatkowo budzi się we mnie jakieś poczucie winy ze względu na moją 'inność' w tej kwestii;/
__________________
Aka kiiro himawari...
Daidai konjou ajisai... |
|
|
|
#1101 |
|
Ex Mod Zbawca Wizażowy
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Pewnie w jakiejś spelunie
Wiadomości: 5 433
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Ehh, współczuję Ci, ja też coraz bardziej się tego obawiam
|
|
|
|
#1102 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Nigdy nie wyskakiwałam z takim "niusem" na początku znajomości. Przecież i tak wszystko się może zmienić? Mój mąż na początku znajomości chciał mieć dziecko i twierdził, że ludzi dzieci. Teraz po kilku latach słyszeć nie chce o potomstwie
Zrobiliśmy się wygodni. On też się bardzo zmienił, zobaczył trochę inny świat przez te kilka lat.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
#1103 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
no u mnie było tak, że pierwszy poważny związek to było raczej tak, że początkowo oboje nie chcieliśmy. Potem jemu jakoś się zmieniło - tzn dostał chęci na dziecko, ale bynajmniej bez zmiany swojego dość niefrasobliwego stylu życia - do tego stopnia, że jak miałam podejrzenie zaciążenia - stwierdził, że ''nic mi nie może obiecać, poza tym, że będę zawsze wiedziała gdzie jest (mundurówka)" - łatwo się domyślić, że po takim stwierdzeniu związek nie trwał długo.
Potem przez kolejnych parę lat byłam w na tyle krótkich bądź luźnych relacjach, że temat dzieci nie był poruszany. Mojego obecnego faceta znam od lat - o tym, że jest rozwiedziony i ma syna dowiedziałam się w 2 rozmowie, również on wtedy dowiedział się, że raczej nie chcę mieć dzieci. Potem czasami on miał fazy, że może, ale raczej na zasadzie, że w razie wpadki katastrofy by nie było, ale specjalnie, żeby się starać to nie. Teraz oboje jesteśmy już za starzy (ja 36, on 44) i mamy święty spokój. On ma świetny kontakt z synem, przyjaźni się z exżoną i jej facetem, ja tez ich lubię, więc jest idealnie. Poza tym TŻ jest adoptowany, jego syn z in-vitro, więc nie ma jakiegoś parcia na ''przekazywanie genów" itp. Jego brat jest gejem, od prawie 20 lat w stałym związku, więc ich rodzina od dawna była pogodzona z faktem, że dzieci to będzie towar deficytowy ![]() ---------- Dopisano o 15:18 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#1104 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Pewnie, ze może się zmienić, ale jeśli się nie zmieni, to potem mieć do siebie pretensje, ze sie nie postawiło od początku sprawy jasno? Za dużo dostałam po dupie ostatnio i uznałam, ze niech lepiej wie od razu i ucieka jeśli mu to nie pasuje. Zrobiłam to właśnie po to, zeby się nie zdążyć zaangażować. Faceta jakoś ta informacja zdawała się nie ruszać za mocno wiec zobaczyłam zielone światło i się wkręciłam. Zdawało się, ze on też. Naprawdę, mnie sie mało kto podoba. A jak już to zawsze cos takiego musi wyjść.
__________________
Aka kiiro himawari...
Daidai konjou ajisai... |
|
|
|
|
#1105 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 3 097
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Hej, można?
Bezdzietna z wyboru, z wiekiem tylko utwierdzam się w tym przekonaniu. Jeśli chodzi facetów aktualnie jestem z jednym, którego poglądy religijne i na posiadanie dzieci są takie jak moje, natomiast widzę, że coraz bardziej różnimy się w innych kwestiach, ogólnie zrobił się z tego taki związek z rozsądku. Przeraża mnie trochę to co pisze GhostInTheFog, bo zainteresował mnie jeden pan ostatnio i zastanawiam się czy warto próbować, ale właśnie tej różnicy poglądów się obawiam.
__________________
Kto czyta żyje wielokrotnie. Kto zaś z książkami obcować nie chce; na jeden żywot jest skazany. Józef Czechowicz |
|
|
|
#1106 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Ja jestem zła. I nawet tego nie mogę napisać, bo zlecą się mamuśki. nie ma ozm, każde głupie zachowanie rodzica można wytlumaczyć "bo dziecko".
|
|
|
|
#1107 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 7 279
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Niestety też to zauważam. Faceci coraz częściej bardziej chcą mieć dzieci niż ich partnerki. Ja ze swoim ex rozstałam się m.in. przez to. On niby mówił, że dzieci to kłopot, wydatek, ale wiem, że swoje myślał i chciał je mieć. Widziałam jak opiekuje się swoją siostrzenicą. Poza tym jego rodzice ciągle mówili, o naszych potencjalnych dzieciach. Nie miało to sensu. Myślę, że może być trudno znaleźć fajnego faceta, który nie będzie chciał potomstwa, najlepiej mieć bezpłodnego chyba :-D Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Mówiła, że wyszła tego dnia z bukietem żółtych kwiatów właśnie po to, bym ją wreszcie odnalazł. Gdyby tak się nie stało otrułaby się, bo jej życie było pozbawione sensu... M&M ![]() Instagram http://instagram.com/paulinamigotka |
|
|
|
|
#1108 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Moze byc bardzo trudno. We mnie cała ta sytuacja zaczęła budzić jakies irracjonalne poczucie winy, bo przecież gdybym była 'normalna' to dalej byłby ną zainteresowany. Z drugiej strony facet sobie poszedł, bo nie dam się zapłodnić za kilka lat. Poczułam się potraktowana trochę przedmiotowo. Ale trafiłam na idiotę chyba. Znał od początku moje stanowisko, a dopiero po 2 miesiącach to do niego dotarło. Jeszcze jedna osoba mnie dzisiaj wkurzyła. Szwagierka. Dziecko wyczekane, 2 miesiace ma. Matka typowe PZM, co chwila słit focie na fejsie, zachwyty, piski. koszmar. Ciesze się, że jestem za granicą, bo bym musiała tego wszystkiego na zywo wysłuchiwac. Zapytała mnie dziś jak wygląda sytuacja z tym facetem. No to jej nakresliłam sytuacje i o to, ze poszło o dzieci. I co? Nie zajęła się tym, ze jest mi źle, bo szlag wszystko trafił, tylko mi zaczęła na chama wciskac, ze dziecko to największy skarb i mi się odmieni. Empatia i intelekt na poziomie ameby.
__________________
Aka kiiro himawari...
Daidai konjou ajisai... |
|
|
|
|
#1109 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 4 755
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
niektórzy faceci w pewnym wieku szukają brzucha a nie kobiety :/ a szwagierka to w ogóle szczyt współczucia i zrozumienia :/Jeden z panów z którym miałam się umówić trochę narzekał na mój wiek bo, uwaga, "5 lat mogę poczekać, ale po 30 dzieci muszą być". Osłupiałam po prostu. Według obliczeń pana cudownego zaraz po magisterce miałabym dać się zapłodnić bo jaśnie panowi śpieszy się do bycia tatusiem :/ |
|
|
|
|
#1110 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 7 001
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Zawsze mi się wydawało, że większość facetów jest wygodna i leniwa, do tego mało asertywna w tych sprawach a więc z chęcią i ulgą przystają na bezdzietność. Mój taki jest
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Kobieta 30+
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:56.














))
niektórzy faceci w pewnym wieku szukają brzucha a nie kobiety :/ a szwagierka to w ogóle szczyt współczucia i zrozumienia :/
