Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII) - Strona 156 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-18, 13:17   #4651
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

bardzo fajny i dobra cena
S mial autko z Little Tikes ale było do dupy, plastik zimny i nieprzyjemny
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 15:06   #4652
misiaeel
Wtajemniczenie
 
Avatar misiaeel
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość
Ja to mam lęk że coś się Oliwce stanie, wypadek, choroba, nie wiem jakbym, to przeżyła.

Super tekst, ale dlaczego bo nie opłaca się, czy warunków lokalowych nie ma.
A co z bunga bunga jak rodzina spi razem??
Czy w Waszej sytuacji sa jakies widoki na swoje mieszkanie??

Dokładnie, tragedia rodzinna straszna.

U nas noc ciężka, trochę z moje winy. Oli jęczała wierciła się to standardowo, najpierw smoczka próbowałam, dziasła smarowałam, jeść dałam, a ona przelana była na maxsa, dopieor jak ją przebrałam to spokojnie zasnęła. A ja jestem nieprzytomna.

W załaczniku Oli:
super, widać, że się podoba
Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość
Deli moim zdaniem odwrotnie....tam gdzie lodówka daj białe a gdzie piekarnik w drewnie.

Super wygląda i brawa za cierpliwość u fryzjera Też juz musimy znowu iść bo już prawie 2 miesiące temu ścinaliśmy i znowu szogun Tylko że u nas nie jest tak łatwo niestety....musze brać laptopa i puszczać teledysk Bednarka "Cisza" - on go hipnotyzuje od małego, ale i tak pod koniec już się niecierpliwi i wierci.

Jaka dama w kapeluszuuu

Igor też się przesikał dzisiaj w nocy. ale ona tak bardzo dużo wody pije teraz.
Oli świetna

Ale super

Dziś mamy 5 rocznicę ślubu. Jeju jak ten czas leci...właśnie dostałam od TŻta SMSa "Zobacz maleńka - 5 lat temu była taka sama pogoda" To fakt a może i jeszcze większa czika była. Jak jechaliśmy na ślub to w samochodzie pokazywało 34 stopnie. Jutro teściowa wieczorkem przyjeżdża posiedzieć z młodym i położyć go spać a my pójdziemy na kolację. Kurcze jak ja kocham tego faceta! Od 13 lat niezmiennie tak samo mocno!
wszystkiego najlepszego!
Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość


Boję się to napisa, ale od paru ocy śpimy bez pobudek od 20 do 6 rano.


bez pieluszki? Tak zupełnie? a jak 2 się pojawi??
Ona raz robi, rano albo wieczorem po kąpieli;p ale znam tą minę i przykuc także tego
Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.

Jestem przeszczęśliwa!!!!
Właśnie wróciłam od lekarza. Byłam z tymi wynikami Darii. Lekarka powiedziała, że jest OGROMNA poprawa. Pół roku temu mówiła że na 95% będzie potrzebna operacja, a teraz jest dużo dużo dużo dużo lepiej.
Oczywiście ciągle musimy być pod kontrolą.
24 lipca idziemy na usg. Potem znów z wynikiem do niej.
Nie macie pojęcia jak się cieszę! aż prawie się popłakałam ze szczęścia. Dziękuję Wam za kciuki - POMOGŁY


Idę umyć włosy. Potem zrobię sobie obiad i na 14 do pracy. A po pracy o 20.40 mam pociąg i będę dopiero w poniedziałek wieczorem w domu
Jak znajdę jeszcze chwilkę czasu to nadrobię Was

cudownie:jupi :
Cytat:
Napisane przez iffonka7 Pokaż wiadomość
silver bardzo się ciesze że wyniki takie dobre

marsi to ja się pochwale bruszkiem co prawda zdjecie nie najlepsze ale co tam

początek 23 tygodnia
ojaaa
Cytat:
Napisane przez hope01 Pokaż wiadomość
te chuje ruski w swoich wiadomosciach opublikowali zdjecie niemowlęcia leżącego gdzieś w polu
omatko

dzień dobry
pogoda piękna, znowu nad jeziorem byliśmy. Hania każdym dniem jest coraz odważniejsza w wodzie. dzisiaj nawet chciała z pomostu skakać, bo widziała jak inne dzieci to robią. Także się Dziewczyna niczego nie boi a ja mam miękkie kolana jak widzę co kombinuje
__________________
Hanusia
01.02.2013


Aniołki[*][*]25.01.2012
misiaeel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 15:14   #4653
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość
super, widać, że się podoba

wszystkiego najlepszego!

Ona raz robi, rano albo wieczorem po kąpieli;p ale znam tą minę i przykuc także tego

cudownie:jupi :

ojaaa

omatko

dzień dobry
pogoda piękna, znowu nad jeziorem byliśmy. Hania każdym dniem jest coraz odważniejsza w wodzie. dzisiaj nawet chciała z pomostu skakać, bo widziała jak inne dzieci to robią. Także się Dziewczyna niczego nie boi a ja mam miękkie kolana jak widzę co kombinuje
Dobrze cię rozumiem
ulubiona zabawa mojej od wczoraj to wdrapywanie się na krzesło i stanie na nim bez trzymanki. Nie łap, nie asekuruj bo "siama! siama!"
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 15:36   #4654
LadyWhisper
Zakorzenienie
 
Avatar LadyWhisper
 
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 8 268
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Debrah, a Ty wiesz, ze po dyskusji nt wychowania bez nagrod i kar, po rozmowach z mezem udaje nam sie w ten sposob do tego podchodzic? I wiesz, coraz latwiej i naturalniej nam to wychodzi, nawet mezowitakze dziekujemy

Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
__________________

.... Dziecko - to przecinek między ojcem a matką. Ale i spójnik.
Z Każdym Dniem Coraz Bardziej




LadyWhisper jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 15:40   #4655
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Debrah, a Ty wiesz, ze po dyskusji nt wychowania bez nagrod i kar, po rozmowach z mezem udaje nam sie w ten sposob do tego podchodzic? I wiesz, coraz latwiej i naturalniej nam to wychodzi, nawet mezowitakze dziekujemy

Sent from my Lumia 625 using Tapatalk
Nawet nie wiesz jak miło mi to słyszeć...


Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 15:58   #4656
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość
Lady takie mam pytanie: kiedy ty znajdujesz czas na sprzątanie, gotowanie, itp??

To jest właśnei najgorsze. W moich okoicach jest dwoje dzieci z rakiem oka, jedyne co im NFZ finansuje to usunięcie, za granicą to leczą ale kupe kasy kosztuje, nasz NFZ nie doda ani złotówki.

AHA.
A jak ty się odnajdujesz z takim sexless?? (sorki za wścibstwo, jak nie chcesz nie odpisuj)

Słodko, nie ma potem w pamku kamyków, piasku itp. Bo u mnie nawet z ubranymi spodenkami piasek wciska się wszędzie.

WOW, gratulacje. Jak ja bym tak chciała. Czasem mam wrażenie że wogóle jesteśmy niedobrani i kolejnego roku nie przetrwamy.

Super

Kurcze ja tak się wacham, we wrześniu albo w październiku bysmy jechali i myślę myśle czy z Oli czy bez niej.

Dziekuje, ze sie martwisz. Nam sexless nie dokucza ;-)

---------- Dopisano o 15:58 ---------- Poprzedni post napisano o 15:51 ----------

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Dobrze cię rozumiem

ulubiona zabawa mojej od wczoraj to wdrapywanie się na krzesło i stanie na nim bez trzymanki. Nie łap, nie asekuruj bo "siama! siama!"

Dlatego u nas krzesla leza na podlodze i podnosimy tylko na czas posilkow.
Mnie wczoraj Yae zaskoczyla: mamy w okolicy hustawke w ksztalcie lodzi, prety ida w gore jak maszty, w kilku miejscach tworza a la drabinke, w najwyzszym miejscu jest nieco wyzej niz 1,65m. I co? Yae spuscilam na moment z oka a ona sie dostala do najwyzszej rurki i na niej zawisla A pamietacie nasze okiennice, z ktorych papier zrywala - tez jak drabine traktuje i wchodzi na wysokosc 1,5m. Malpi gaj powinnismy jej zrobic w domu
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 16:28   #4657
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Dziekuje, ze sie martwisz. Nam sexless nie dokucza ;-)

---------- Dopisano o 15:58 ---------- Poprzedni post napisano o 15:51 ----------




Dlatego u nas krzesla leza na podlodze i podnosimy tylko na czas posilkow.
Mnie wczoraj Yae zaskoczyla: mamy w okolicy hustawke w ksztalcie lodzi, prety ida w gore jak maszty, w kilku miejscach tworza a la drabinke, w najwyzszym miejscu jest nieco wyzej niz 1,65m. I co? Yae spuscilam na moment z oka a ona sie dostala do najwyzszej rurki i na niej zawisla A pamietacie nasze okiennice, z ktorych papier zrywala - tez jak drabine traktuje i wchodzi na wysokosc 1,5m. Malpi gaj powinnismy jej zrobic w domu
Meneq ale jaja a ja dziś myslałam o Yae urwisie i zastanawiałam się jak się miewają Twoje okiennice
moje rozmyślania odnosiły się do tego,że byliśmy w weekend u mojego brata bo on sobie wybudował chatę, coś w stylu pozny Janukowycz-zloto, marmury,kryształy i Leos tam robił rewolucja a moj TZ stał taki blady i nie mogl się doczekać konca wizyty
biedny TZ przez cały weekend był spięty jak baranie jaja bo jak potem powiedział ciągle widział Leosia jak na cos włazi, coś przyciska, coś urywa

i tak mi się własnie Twoja Yae przypomniała
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 17:00   #4658
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
Meneq ale jaja a ja dziś myslałam o Yae urwisie i zastanawiałam się jak się miewają Twoje okiennice

moje rozmyślania odnosiły się do tego,że byliśmy w weekend u mojego brata bo on sobie wybudował chatę, coś w stylu pozny Janukowycz-zloto, marmury,kryształy i Leos tam robił rewolucja a moj TZ stał taki blady i nie mogl się doczekać konca wizyty

biedny TZ przez cały weekend był spięty jak baranie jaja bo jak potem powiedział ciągle widział Leosia jak na cos włazi, coś przyciska, coś urywa



i tak mi się własnie Twoja Yae przypomniała

Ja wczoraj myslalam o Leosiu i gitarze: tz wyciagnal swoja i cos tam gral a pozniej Yae sie nia bawila. Tak sobie myslalam, jaki L bylby szczesliwy ;-) Okiennice juz sie nie maja: z 8 rzedow uchowaly sie 3 gorne, ale Yae juz ma zakusy na kolejny. Pal licho nasze, ale wszedzie w Japonii sa takie okiennice i utrzymac Yae w bezpiecznej od nich odleglosci, to nie lada problem. Na szczescie t. u siebie zarzadzila wymiane na imitacje papeirowych wykonana z plastiku i maty nie ryzowe (niezmywalne), tylko jakies ktore z woda sie lubia. Ale wyobraz sobie wizyte u znsjomych, posilek w knajpie czy nocleg w hotelu. Oczy dookola glowy...
Dzis Yae wyciagnela tz portfel z kieszeni spodni, nawet nie poczul, jeszcze mi "kieszonkowca" brakowalo.

---------- Dopisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ----------

Okreslenie pozny Janukowycz jest cudne!
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 17:49   #4659
marsi11
Zakorzenienie
 
Avatar marsi11
 
Zarejestrowany: 2005-09
Wiadomości: 9 576
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Ja wczoraj myslalam o Leosiu i gitarze: tz wyciagnal swoja i cos tam gral a pozniej Yae sie nia bawila. Tak sobie myslalam, jaki L bylby szczesliwy ;-) Okiennice juz sie nie maja: z 8 rzedow uchowaly sie 3 gorne, ale Yae juz ma zakusy na kolejny. Pal licho nasze, ale wszedzie w Japonii sa takie okiennice i utrzymac Yae w bezpiecznej od nich odleglosci, to nie lada problem. Na szczescie t. u siebie zarzadzila wymiane na imitacje papeirowych wykonana z plastiku i maty nie ryzowe (niezmywalne), tylko jakies ktore z woda sie lubia. Ale wyobraz sobie wizyte u znsjomych, posilek w knajpie czy nocleg w hotelu. Oczy dookola glowy...
Dzis Yae wyciagnela tz portfel z kieszeni spodni, nawet nie poczul, jeszcze mi "kieszonkowca" brakowalo.

---------- Dopisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ----------

Okreslenie pozny Janukowycz jest cudne!
kieszonkowca hahahaha
a japończycy jakie mają podejście do dzieci i na ile pozwalają?
bo ja obserwuję ,że na poludniu europy dzieci są traktowane jak istoty święte, wszystko im wolno, obcy ludzie zaczepiają maluchy, pamiętam jak podrózowaliśmy z S po Francji, Italii czy Grecji, tak nawet w restauracji kelnerzy go zaczepiali,,zagadywali, wyglupiali się i takie własnie mają podejście do dzieci a u nas niestety ściskodupie- nic nie wolno, proszę niech pani uważa z tym dzieckiem, a niech nie dotyka, niech nie rusza a jak coś zbroi to rany co za bachor
marsi11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 18:28   #4660
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Hej

Przepraszam, że nie cytuję, jestem na bieżąco.

Przede wszystkim Silver, cieszę się, że z nerkami Darii wszystko w porządku

Iffonka, cudny brzuszek. I gratuluję dziewczyny kolejnych skończonych tygodni

Deli, ja bym w połysku nie chciała całej kuchni

Lenova, przytulam Cię i oby się szybko wszystko wyprostowało

Przepraszam, więcej nie pamiętam...


Sylwia, pytałam o pracę, bo wczoraj byłam w pup i dostałam skierowanie na staż... No i w niedzielę, najpóźniej w poniedziałek rano, dowiem się, czy zostanę przyjęta. A praca jest w barze, w mojej wsi, mam 10 minut piechotą. I tak, z jednej strony chcę iść, żeby zarobić i mieć swoje pieniądze, żeby się wyrwać do ludzi, żeby Pola nie była tylko do mnie przyklejona itd. Ale z drugiej strony boję się, bo nie dość, że to byłaby moja pierwsza w życiu jakakolwiek praca (nie licząc fuch u ciotki), to w dodatku od razu taka, że nie byłoby mnie i w weekendy (co drugie), a przecież tż pracuje tak, że właśnie tylko w weekendy jest w domu. No i Pola przecież jest taka mała, po prostu mi się serce kraje, jak pomyślę, że po tyle czasu byśmy się nie widziały... A babka od razu powiedziała, że jak staż, to potem chce normalnie zatrudnić na dłuższy czas. I jeszcze wiecie, jaka moja mama jest. Tzn. ogólnie jest super babcią, szaleje za Polą, ale pisałam Wam jakie czasami ma odpały.
No i się boję
Wiem, że większość z Was była w takiej sytuacji, tylko jak napisałam - ja pierwszy raz bym się Polą rozstała na tak długi czas.




Dzisiaj miałam 99% do zawału. Pola oczywiście sama sobie musi po schodach schodzić. A z naszego balkonu przy wyjściu z domu mamy schody z dwóch stron. I Pola schodziła sobie akurat z tej strony, gdzie te schody kończą się jakieś 50 cm od wjazdu do garażu; a on jest jakieś bite 2 metry niżej... No i zauważyłam ją jak schodziła już z ostatniego schodu, jak w zwolnionym tempie zobaczyłam moment, kiedy traci równowagę i leci do przodu.... Zatrzymała się w kuckach, z rękami opartymi o mur dosłownie 2 cm od tej przepaści

Edytowane przez hje
Czas edycji: 2014-07-18 o 18:31
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 20:12   #4661
s i l v e r
Zakorzenienie
 
Avatar s i l v e r
 
Zarejestrowany: 2012-11
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 11 166
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Ja zaraz idę na pociąg.
Będę dopiero we wtorek
życzę Wam miłego weekendu.
Ma być czika więc mam zamiar się wreszcie opalić

Buźka
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
s i l v e r jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 20:17   #4662
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Silver ogromnie się cieszę że jest taka poprawa!

Marsi robiłam dzisiaj bułki z jagodami z przepisu, który wrzuciłaś do klubu. Bardzo dobre. Zmniejszyłam ilość cukru aby Blanka mogła zjeść. Wyszły bardzo smaczne, dowód w załączniku

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1405707444001.jpg (98,5 KB, 39 załadowań)
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 20:55   #4663
Aga8484
Zakorzenienie
 
Avatar Aga8484
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 3 828
GG do Aga8484
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Ja zaraz idę na pociąg.
Będę dopiero we wtorek
życzę Wam miłego weekendu.
Ma być czika więc mam zamiar się wreszcie opalić

Buźka

Tydzień zleciał, prawda ??
Naciesz się Darią
Aga8484 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 22:37   #4664
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

hejo

Dziewczyny, przeraza mnie to co sie dzieje na Ukrainie.... Co dalej bedzie.....

Powiedziec Wam cos: dzisiejsza rozmoa z moją sąsiadką (lat 22), wyszła na spacer wózkowy z młodszym. No to pytam czy dalej karmi. Na butelke przeszła tydzien temu. Wypija mały 3-4 po 200-220 i ostatnią na noc tez około 200 i spi do 8 rano. Ma 3 mies, wazy 7,800 i pije manne na krowim mleku. Da sie? No da.
Dla porównania: karmie młodego mm z kaszką, bo ma 1,5 roku, nie przesypia całych nocy bo raz pije i nad ranem je, a o spaniu w nocy to mowa moze byc od 1,5 mies..... Starszego odpieluchowała po roczku, latal po podwórku i sie nauczył, ja nawet nie mysle ze w tym roku sie da..... Czy ja jestem jakas dziwna?
Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Dlaczego masz ochote sobie "szczelac"? Zywiolowe, po pierwsze bo od razu widac czy zdrowe, czy nie. Temperamentne, wie czego chce, stale w ruchu i podczas zabawy - takie zwykle samo potrafi sie soba zajac, co z tego, ze psoci? Chyba wracamy do odwiecznego problemu "grzecznych dzieci"; odpowiednie nastawienie rodzica jest tez potrzebne. Takie juz sa dzieci i im szybciej sie z tym pogodzic, tym latwiej rodzicowi bedzie. Z natury jestem choleryczka i ciezko byloby mi sobie poradzic z dzieckiem markotnym, stale wymagajacym mojej uwagi. Ulatwilam sobie zycie dostosowujac cale mieszkanie na potrzeby Yae, nie spinam sie jesli nabrudzi (kiedys sie posprzata), ale tzw. narecznosci 24h/dobe psychicznie nie wytrzymalabym.

Ok, z tym sie zgadzam, ALE "psoci" (typu sypanie piaskiem, włazenie na wszystko) a "robi wszystko to co wie, ze nie wolno" bo konsekwencją bedzie "ziaziu" i robi to z premedytacją? Czasami z tego powodu to juz mi nerwy puszczają i musze miec 5 sekund dla siebie, zeby nie wybuchnąc. Bo co innego poznawac swiat na zasadzie- wejde do kałuzy i zobacze co sie stanie. A co innego ciągniecie psa (obcego, u mojej ciotki, jamniczka) za ogon, psa który dzien wczesniej ostrzegawczo złapał za reke z tego samego powodu......
Co do mieszkania to u nas raczej bezproblemowo, jedynie kuchenki musze bardzo pilnowac bo sie zapedza do ruszania pokręteł. W szafkach nie grzebie, najwyzej otwiera i pokazuje ze cos chce. Gniazdka pozabezpieczane, furtka zamknieta na klucz. Takze takie rzeczy są do ogarniecia i z tym nie dyskutuje. Tylko własnie to co pisałam wyzej....
Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość
Ja tez kiedys oglądałam, Dygant strasznie mi sie podobała w nim.
A ja najabrdziej lubiłam tego goscia od przesłuchan, taki opryskliwy niemiły a uwage jak rzucił to zapisywalam w zeszycie
Cytat:
Napisane przez Ifwka Pokaż wiadomość
Ja to mam lęk że coś się Oliwce stanie, wypadek, choroba, nie wiem

U nas noc ciężka, trochę z moje winy. Oli jęczała wierciła się to standardowo, najpierw smoczka próbowałam, dziasła smarowałam, jeść dałam, a ona przelana była na maxsa, dopieor jak ją przebrałam to spokojnie zasnęła. A ja jestem nieprzytomna.

W załaczniku Oli:
Oli super
Ja pierwsze co jak młody sie wierci to sprawdzam własnie pampka.

Cytat:
Napisane przez ILLUSION Pokaż wiadomość




Dziś mamy 5 rocznicę ślubu. Jeju jak ten czas leci...właśnie dostałam od TŻta SMSa "Zobacz maleńka - 5 lat temu była taka sama pogoda" To fakt a może i jeszcze większa czika była. Jak jechaliśmy na ślub to w samochodzie pokazywało 34 stopnie. Jutro teściowa wieczorkem przyjeżdża posiedzieć z młodym i położyć go spać a my pójdziemy na kolację. Kurcze jak ja kocham tego faceta! Od 13 lat niezmiennie tak samo mocno!
Gratulacje miłosci, miłosci i jeszcze raz miłosci, na kolejne rocznice
Cytat:
Napisane przez s i l v e r Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny.

Jestem przeszczęśliwa!!!!
Właśnie wróciłam od lekarza. Byłam z tymi wynikami Darii. Lekarka powiedziała, że jest OGROMNA poprawa. Pół roku temu mówiła że na 95% będzie potrzebna operacja, a teraz jest dużo dużo dużo dużo lepiej.
Oczywiście ciągle musimy być pod kontrolą.
24 lipca idziemy na usg. Potem znów z wynikiem do niej.
Nie macie pojęcia jak się cieszę! aż prawie się popłakałam ze szczęścia. Dziękuję Wam za kciuki - POMOGŁY

SILVER, jejuniu, jaka wiadomosoc
cudownie udanego odpoczynku z rodzinką


MARSI, gdzie sie pokazałas
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 23:01   #4665
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez LadyWhisper Pokaż wiadomość
Ifwka zastrzeliłaś mnie teraz..... Tzn tak, sprzątam jak młody się bawi, a że sprzątam codziennie (może nie Fewciuję, ale czysto jest) to zajmuje mi to do godziny, gotuję jak młode wstanie z drzemki, ćwiczę jak śpi, faktury wprowadzam jak śpi ewentualnie jak uda mi się po drzemce go spacyfikować przy stoliczku z książeczkągeneralnie mamy z mężem podział, on zdejmuje i segreguje pranie + sprząta na błysk kuchnię i nasze minibiuro i kuwetęplus odkurza (ja myję podłogi i całą resztę ogarniam czyli sypialnia pokój Pietraszka salon łazienka przedpokój aha i M. jeszcze na noc codziennie młodego usypia) a biegam wieczorami jak mąż wróci albo po 20 jak młody już śpi a i tak mam za dużo wolnego czasu i czasem nie wiem co robić np jak obiad jest na 2-3 dni zrobiony
udam, ze tego nie widziałam

Cytat:
Napisane przez Aga8484 Pokaż wiadomość
U mnie obiad na 3 dni nie przejdzie. Zresztą sama 3 dzień nie chcę jeść tego samego.
Mam 2 dania które mogę jeść 3 dni: pierogi i zupa a'la węgierska.




Właśnie szukam pomysłu na obiad na jutro
Pierogi, o losie, az mi jezyk do tyłka uciekł z miesem i kapustą, przysmazane na słonice, o boziuchnu


Cytat:
Napisane przez iffonka7 Pokaż wiadomość
silver bardzo się ciesze że wyniki takie dobre

marsi to ja się pochwale bruszkiem co prawda zdjecie nie najlepsze ale co tam

początek 23 tygodnia
jaki cudny az sie łezka w oku kreci z sentymentu

Cytat:
Napisane przez misiaeel Pokaż wiadomość

Ona raz robi, rano albo wieczorem po kąpieli;p ale znam tą minę i przykuc także tego



dzień dobry
pogoda piękna, znowu nad jeziorem byliśmy. Hania każdym dniem jest coraz odważniejsza w wodzie. dzisiaj nawet chciała z pomostu skakać, bo widziała jak inne dzieci to robią. Także się Dziewczyna niczego nie boi a ja mam miękkie kolana jak widzę co kombinuje
Bartulo jak robi to czasami sie wypina z głową na dywanie a dooopka w powietrzu a jak juz zrobi to sie chowa pod stół
A dzis odkrył nową zabawe- skakanie z mostku wjazdowego do rowu- jakies 60 cm w dół, potem wchodznie i od nowa

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość


Dlatego u nas krzesla leza na podlodze i podnosimy tylko na czas posilkow.
Mnie wczoraj Yae zaskoczyla: mamy w okolicy hustawke w ksztalcie lodzi, prety ida w gore jak maszty, w kilku miejscach tworza a la drabinke, w najwyzszym miejscu jest nieco wyzej niz 1,65m. I co? Yae spuscilam na moment z oka a ona sie dostala do najwyzszej rurki i na niej zawisla A pamietacie nasze okiennice, z ktorych papier zrywala - tez jak drabine traktuje i wchodzi na wysokosc 1,5m. Malpi gaj powinnismy jej zrobic w domu
pjona, Młody opanował wchodzenie na ogrodzenie w 3 ruchach, 5 sekund zajmuje mu wdrapanie sie na około 1,5 metra i przerzut nogi na drugą strone.... Juz nie ma mozliwosci odrócenia sie do niego plecami....

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Ja wczoraj myslalam o Leosiu i gitarze: tz wyciagnal swoja i cos tam gral a pozniej Yae sie nia bawila. Tak sobie myslalam, jaki L bylby szczesliwy ;-) Okiennice juz sie nie maja: z 8 rzedow uchowaly sie 3 gorne, ale Yae juz ma zakusy na kolejny. Pal licho nasze, ale wszedzie w Japonii sa takie okiennice i utrzymac Yae w bezpiecznej od nich odleglosci, to nie lada problem. Na szczescie t. u siebie zarzadzila wymiane na imitacje papeirowych wykonana z plastiku i maty nie ryzowe (niezmywalne), tylko jakies ktore z woda sie lubia. Ale wyobraz sobie wizyte u znsjomych, posilek w knajpie czy nocleg w hotelu. Oczy dookola glowy...
Dzis Yae wyciagnela tz portfel z kieszeni spodni, nawet nie poczul, jeszcze mi "kieszonkowca" brakowalo.

---------- Dopisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 17:00 ----------

Okreslenie pozny Janukowycz jest cudne!
Meneq, kurcze, Yae mnie rozbraja

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość




Sylwia, pytałam o pracę, bo wczoraj byłam w pup i dostałam skierowanie na staż... No i w niedzielę, najpóźniej w poniedziałek rano, dowiem się, czy zostanę przyjęta. A praca jest w barze, w mojej wsi, mam 10 minut piechotą. I tak, z jednej strony chcę iść, żeby zarobić i mieć swoje pieniądze, żeby się wyrwać do ludzi, żeby Pola nie była tylko do mnie przyklejona itd. Ale z drugiej strony boję się, bo nie dość, że to byłaby moja pierwsza w życiu jakakolwiek praca (nie licząc fuch u ciotki), to w dodatku od razu taka, że nie byłoby mnie i w weekendy (co drugie), a przecież tż pracuje tak, że właśnie tylko w weekendy jest w domu. No i Pola przecież jest taka mała, po prostu mi się serce kraje, jak pomyślę, że po tyle czasu byśmy się nie widziały... A babka od razu powiedziała, że jak staż, to potem chce normalnie zatrudnić na dłuższy czas. I jeszcze wiecie, jaka moja mama jest. Tzn. ogólnie jest super babcią, szaleje za Polą, ale pisałam Wam jakie czasami ma odpały.
No i się boję
Wiem, że większość z Was była w takiej sytuacji, tylko jak napisałam - ja pierwszy raz bym się Polą rozstała na tak długi czas.




Dzisiaj miałam 99% do zawału. Pola oczywiście sama sobie musi po schodach schodzić. A z naszego balkonu przy wyjściu z domu mamy schody z dwóch stron. I Pola schodziła sobie akurat z tej strony, gdzie te schody kończą się jakieś 50 cm od wjazdu do garażu; a on jest jakieś bite 2 metry niżej... No i zauważyłam ją jak schodziła już z ostatniego schodu, jak w zwolnionym tempie zobaczyłam moment, kiedy traci równowagę i leci do przodu.... Zatrzymała się w kuckach, z rękami opartymi o mur dosłownie 2 cm od tej przepaści
O Jezusie, dobrze, ze wyhamowała
Ta sytuacje to juz musisz sama rozwiazac. No i wziac pod uwage wszystkie za i przeciw bo tylko Ty wiesz co i jak.... Na ile godzin dziennie? Kto wtedy z Polą? Wymiennosc z tztem? Tak sobie pomyslałam, ze dobrze bys miała z tym, ze bez dojazdu i starty czasu i kasy, a kasa sie przyda jak myslicie o wynajmie. A myslicie jeszcze?
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-18, 23:48   #4666
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez marsi11 Pokaż wiadomość
kieszonkowca hahahaha

a japończycy jakie mają podejście do dzieci i na ile pozwalają?

bo ja obserwuję ,że na poludniu europy dzieci są traktowane jak istoty święte, wszystko im wolno, obcy ludzie zaczepiają maluchy, pamiętam jak podrózowaliśmy z S po Francji, Italii czy Grecji, tak nawet w restauracji kelnerzy go zaczepiali,,zagadywali, wyglupiali się i takie własnie mają podejście do dzieci a u nas niestety ściskodupie- nic nie wolno, proszę niech pani uważa z tym dzieckiem, a niech nie dotyka, niech nie rusza a jak coś zbroi to rany co za bachor
Dzieciom pozwalaja na bardzo duzo, ale jednoczesnie ucza, jak wszystko dziala w swiecie doroslych. Wlasciwie jest bardzo podobnie, do zachowan z poludnia Europy. Ostatnio bylismy w knajpie, w ktorej Yae zrobila armagedon - dostala specjalnie przygotowany dla siebie posilek, ktory zamiast wyladowac w brzuszku byl wszedzie, wtedy rowniez poznala smak wina sliwkowego, bo nie upilnowalismy jej w 5 osob doroslych i reke zanurzyla w szklance, to mama z knajpy nie wiele myslac w chwilach wolnych przychodzila bawic sie z Yae a pozniej obie przysiadaly sie do pozostalych gosci. Albo w innej knajpie koles ze stolika obok zabawial Yae tak umiejetnie, ze ona przez godzine siedziala i chichrala sie wpatrzona w niego, a my dopiero przy wyjsciu sie polapalismy, ze ktos nam "pomagal". Na spacerze ludzie zaczepiaja i fajnie reaguja jak zostaja zaczepieni, z usmiechem i glosnym "dziekuje" przyjmuja podarunki (zebrane na spacerze kamienie i liscie) od Yae. Okoliczni rolnicy o wiele czesciej obdarowuja nas swoimi plonami, bo Yae sie do nich usmiechnela, albo chca zeby znow przyszla odwiedzic. Takich przykladow moge mnozyc i mnozyc.

---------- Dopisano o 23:48 ---------- Poprzedni post napisano o 23:34 ----------

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
Ok, z tym sie zgadzam, ALE "psoci" (typu sypanie piaskiem, włazenie na wszystko) a "robi wszystko to co wie, ze nie wolno" bo konsekwencją bedzie "ziaziu" i robi to z premedytacją? Czasami z tego powodu to juz mi nerwy puszczają i musze miec 5 sekund dla siebie, zeby nie wybuchnąc. Bo co innego poznawac swiat na zasadzie- wejde do kałuzy i zobacze co sie stanie. A co innego ciągniecie psa (obcego, u mojej ciotki, jamniczka) za ogon, psa który dzien wczesniej ostrzegawczo złapał za reke z tego samego powodu......
Co do mieszkania to u nas raczej bezproblemowo, jedynie kuchenki musze bardzo pilnowac bo sie zapedza do ruszania pokręteł. W szafkach nie grzebie, najwyzej otwiera i pokazuje ze cos chce. Gniazdka pozabezpieczane, furtka zamknieta na klucz. Takze takie rzeczy są do ogarniecia i z tym nie dyskutuje. Tylko własnie to co pisałam wyzej....
Ale to nadal jest poznawanie swiata, sprawdzanie jak dziala, po jednym razie sie nie nauczy, ze nie powinien dotykac. Ja nie zabraniam, bo to chyba jeszcze nie ten etap (debrah?), ale jestem przy Yae, jesli trzeba to z odleglosci rozmawiamy z psem, robimy mu papa, wlasciciele psow rowniez reaguja zwracajac sie do pupila i Yae tez to rozumie, ale z drugiej strony sa w okolicy psy, z ktorymi moze sie bawic i dzieki temu zaspokaja potrzebe odkrywania. My sie z Yae zaczelysmy w przeciagu ostatniego miesiaca dogadywac i na spacerach jest o wiele latwiej. Sprobuj prostych komunikatow, u nas cuda dzialaja.
Skad sie wzielo "ziaziu", bo pierwszy raz na watku sie z tymspotkalam?
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 00:03   #4667
sylwietta1988
Zakorzenienie
 
Avatar sylwietta1988
 
Zarejestrowany: 2012-05
Lokalizacja: Małopolskie
Wiadomości: 4 666
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość



Ale to nadal jest poznawanie swiata, sprawdzanie jak dziala, po jednym razie sie nie nauczy, ze nie powinien dotykac. Ja nie zabraniam, bo to chyba jeszcze nie ten etap (debrah?), ale jestem przy Yae, jesli trzeba to z odleglosci rozmawiamy z psem, robimy mu papa, wlasciciele psow rowniez reaguja zwracajac sie do pupila i Yae tez to rozumie, ale z drugiej strony sa w okolicy psy, z ktorymi moze sie bawic i dzieki temu zaspokaja potrzebe odkrywania. My sie z Yae zaczelysmy w przeciagu ostatniego miesiaca dogadywac i na spacerach jest o wiele latwiej. Sprobuj prostych komunikatow, u nas cuda dzialaja.
Skad sie wzielo "ziaziu", bo pierwszy raz na watku sie z tymspotkalam?
skąd ziaziu nie mam pojecia u nas zawsze mówiło sie ziaziu na przeciety palec, obite kolano czy zaharowaną ręke
Co do psa- my mamy dwie suczki. Jedna mała biega "luzem"- małemu pozwala na wszystko, ciągnie ją jak chce, wsadza palce do pyszczka- kumple niesamowici. Nic mu nie robi, tylko piszczy jak ją boli i wtdy ja reaguje, ze nie wolno robic krzywdy pieskowi. Druga owczarka, zamknieta w kojcu choc tez bezpieczna, ale wole nie ryzykowac, ze straci cierpliwosc przy małym- wiec podziwia ją z daleka i wie, ze jak podchodzi do kojca to ma nie przekąłdac reki. Wie i rozumie, nie robi wiec tego. Jestesmy u ciotki mieszkającej obok, biega luzem jamniczka- wie, ze jej nie wolno dokuczac, bo ona nie cierpi czegokolwiek poza głaskaniem. WIE i rozumie, ze moze go złapac za reke. WIE a mimo to robi specjalnie cos "zabronionego"- np. uderzy ją, chce pociągnac za uszy czy ogon. I robia to patrzy na mnie z taką jakby drwiną i to mnie doprowadza niemalze do szału- ta jakby jego "przewrotnosc", nie umiem tego prezyzyjnie nazwac...
Co do inncyh psów-wiadomo jak na wsi, czasami sie pałetają po drodze jak z podwórka komus wyjdą. Od poczatku ucze, ze absolutnie nie wolno podchodzic do obcych psów. Nawet jesli jest wlasciciel i mówi, zeby pogłaskac bo to taki fajny piesek. NIE i juz. Nie pozwalam. Nie chce, zeby dziecko myslało w przyszłosci, ze moze podejsc do wilczura i go pogłaskac, bo do tej pory głaskał pieski i były fajne

Dobranoc
sylwietta1988 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 00:27   #4668
Debrah
Zakorzenienie
 
Avatar Debrah
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 8 880
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Meneq: ja się z Tobą właściwie we wszystkim zgadzam.
Rozumiem też o co chodzi Sylwii - bo widać Bartulo jest po prostu dynamicznym dzieckiem bardzo, i ona widzi w tym zagrożenie dla jego zdrowia na przykład i duże poczucie odpowiedzialności, żeby się nie zranił na przykład, kiedy jest nieświadomy zagrożenia. A posiadanie oczów dookoła głowy przez 12h na dobę może być wyczerpujące psychicznie i ja to rozumiem. Bo to jest ustawiczne "muszę być o krok przed dzieckiem i boję się, że kiedyś nie zdążę"
Sposób jest chyba tylko jeden i wszystkie go stosujemy - pokazywać jak zrobić to co dziecko chce, ale bezpiecznie.

Np z tym staniem na krześle - młoda stoi ale ja nie pozwalam bez trzymania się czegoś, pokazuję by trzymała i mówię dlaczego.
Z "ziaziu" jest o tyle kłopot, że to samo wyłazi z człowieka czasem, ja staram się zamiast tego proponować jak można coś zrobić, żeby było bezpiecznie bo chyba argument " bo będzie ziaziu" jest abstrakcyjny, taki mały ludzik ma poczucie niezniszczalności chyba i trudno przemówić - jeśli samo nie doświadczy, ale przecież nie damy mu obić sobie głowy, żeby się przekonało,że boli...


Sylwia - co do psów - ty dbasz tutaj o bezpieczeństwo, tutaj nie ma zmiłuj niestety. Ale z drugiej strony chyba jedyną opcją jest ograniczać kontakt z tym pieskiem jak przychodzicie, żeby okazji Bartulo nie miał. Bo nie oczekiwałabym jeszcze od niego posłuszeństwa w tej kwestii, chyba nie teraz kiedy królem jest słowo " ja siam" i "nie" - na większość tego co mówi mama.
U nas też tak.
Debrah jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 02:14   #4669
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez Debrah Pokaż wiadomość
Meneq: ja się z Tobą właściwie we wszystkim zgadzam.
Rozumiem też o co chodzi Sylwii - bo widać Bartulo jest po prostu dynamicznym dzieckiem bardzo, i ona widzi w tym zagrożenie dla jego zdrowia na przykład i duże poczucie odpowiedzialności, żeby się nie zranił na przykład, kiedy jest nieświadomy zagrożenia. A posiadanie oczów dookoła głowy przez 12h na dobę może być wyczerpujące psychicznie i ja to rozumiem. Bo to jest ustawiczne "muszę być o krok przed dzieckiem i boję się, że kiedyś nie zdążę"
Sposób jest chyba tylko jeden i wszystkie go stosujemy - pokazywać jak zrobić to co dziecko chce, ale bezpiecznie.

Np z tym staniem na krześle - młoda stoi ale ja nie pozwalam bez trzymania się czegoś, pokazuję by trzymała i mówię dlaczego.
Z "ziaziu" jest o tyle kłopot, że to samo wyłazi z człowieka czasem, ja staram się zamiast tego proponować jak można coś zrobić, żeby było bezpiecznie bo chyba argument " bo będzie ziaziu" jest abstrakcyjny, taki mały ludzik ma poczucie niezniszczalności chyba i trudno przemówić - jeśli samo nie doświadczy, ale przecież nie damy mu obić sobie głowy, żeby się przekonało,że boli...


Sylwia - co do psów - ty dbasz tutaj o bezpieczeństwo, tutaj nie ma zmiłuj niestety. Ale z drugiej strony chyba jedyną opcją jest ograniczać kontakt z tym pieskiem jak przychodzicie, żeby okazji Bartulo nie miał. Bo nie oczekiwałabym jeszcze od niego posłuszeństwa w tej kwestii, chyba nie teraz kiedy królem jest słowo " ja siam" i "nie" - na większość tego co mówi mama.
U nas też tak.

Jesli chodzi o psy, to ja polegam na wlascicielu (psy wszystkie sa szkolone, takze potrafie zaufac obcemu): zawsze pytamy wlasciciela (widze, ze Yae juz probuje na swoj sposob), pozwalam Yae poglaskac te psy, ktorych wlasciciel wyrazil zgode, reszte zostawiamy w spokoju. I o dziwo Yae to akceptuje.

---------- Dopisano o 02:00 ---------- Poprzedni post napisano o 01:58 ----------

Cytat:
Napisane przez sylwietta1988 Pokaż wiadomość
skąd ziaziu nie mam pojecia u nas zawsze mówiło sie ziaziu na przeciety palec, obite kolano czy zaharowaną ręke
Co do psa- my mamy dwie suczki. Jedna mała biega "luzem"- małemu pozwala na wszystko, ciągnie ją jak chce, wsadza palce do pyszczka- kumple niesamowici. Nic mu nie robi, tylko piszczy jak ją boli i wtdy ja reaguje, ze nie wolno robic krzywdy pieskowi. Druga owczarka, zamknieta w kojcu choc tez bezpieczna, ale wole nie ryzykowac, ze straci cierpliwosc przy małym- wiec podziwia ją z daleka i wie, ze jak podchodzi do kojca to ma nie przekąłdac reki. Wie i rozumie, nie robi wiec tego. Jestesmy u ciotki mieszkającej obok, biega luzem jamniczka- wie, ze jej nie wolno dokuczac, bo ona nie cierpi czegokolwiek poza głaskaniem. WIE i rozumie, ze moze go złapac za reke. WIE a mimo to robi specjalnie cos "zabronionego"- np. uderzy ją, chce pociągnac za uszy czy ogon. I robia to patrzy na mnie z taką jakby drwiną i to mnie doprowadza niemalze do szału- ta jakby jego "przewrotnosc", nie umiem tego prezyzyjnie nazwac...
Co do inncyh psów-wiadomo jak na wsi, czasami sie pałetają po drodze jak z podwórka komus wyjdą. Od poczatku ucze, ze absolutnie nie wolno podchodzic do obcych psów. Nawet jesli jest wlasciciel i mówi, zeby pogłaskac bo to taki fajny piesek. NIE i juz. Nie pozwalam. Nie chce, zeby dziecko myslało w przyszłosci, ze moze podejsc do wilczura i go pogłaskac, bo do tej pory głaskał pieski i były fajne

Dobranoc

A z ta przewrotnoscia, to nie chodzi czasami o spr Twojej konsekwencji?

---------- Dopisano o 02:02 ---------- Poprzedni post napisano o 02:00 ----------

Czesc!
Spalam dzis 5h z 3 pobudkami i o dziwo wyspana jestem!

---------- Dopisano o 02:14 ---------- Poprzedni post napisano o 02:02 ----------

Od kilku dni Yae nie rozstaje sie z przytulanka psem. Tylko dlaczego wybrala snieznobiala duza maskotke?
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 06:47   #4670
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Witam. .. tz na rybach od godziny a ja co? Nie mogę spać i byłoby ok gdyby nie fakt ze moje dziecko od niepamiętnych czasów nadal śpi (od wieczora tj od 21 ) w swoim łóżeczku a ja zamiast korzystać nie mogę spać .....:banghead::banghead:

P.s. Silver. . Super za wyniki i udanego weekendu

Sylwia mój Antonio też doskonale wie ze czegoś nie może .np szczypie mnie- stopniowo dozując intensywność swojego uścisku mojej ręki z głęboko wpatrzonymi we mnie oczami i drwiacym uśmiechem na ustach- zwracanie uwagi nie pomaga no a podniesiony głos również- przeciwnie bo mam wrażenie jakby to go jeszcze bardziej "jarało". I co robić z takim fantem? Bo tego typu sytuacji jest sporo.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 06:47 ---------- Poprzedni post napisano o 05:32 ----------

Ja jeszcze z pytaniem-Antonio obudził się z chrypà a w nocy zdarzyło mu się ze 3 razy zaklaslac-pewnie przesadzilismy z kąpielami. Czy coś mu podać. .. czy się wstrzymać? Przy sobie mam jedynie Panadol i Nurofen

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."

Edytowane przez neti1
Czas edycji: 2014-07-19 o 08:49
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 09:27   #4671
fewcia
Zakorzenienie
 
Avatar fewcia
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 3 394
GG do fewcia
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Hej!

Neti ja bym nic nie dawała póki nie ma gorączki.

Dziewczyny jestem tak zła że jakbym napisała co mi leży na wątrobie to bym dostała bana jak stąd do końca świata!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
fewcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 09:38   #4672
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Hej!

Neti ja bym nic nie dawała póki nie ma gorączki.

Dziewczyny jestem tak zła że jakbym napisała co mi leży na wątrobie to bym dostała bana jak stąd do końca świata!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

Zgadzam sie czesciowo, przy goraczce tez nie podawalabym, tylko schladzalabym organizm. Poza tym Antoniowi jeszcze nic jest!
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 09:56   #4673
hje
Zakorzenienie
 
Avatar hje
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 4 452
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Sylwietta, z Polą by zostawała moja mama. Od miesiąca ponad nie pracuje i sama powiedziała, że jeśli ja znajdę pracę to ona już nie będzie sZukać i zostanie z Polą, żebym ja mogła iść. Jak się czasem zdarzy, że nie da rady, to zostaje moja ciotka (mieszka 20m od nas), no i t... w ostateczności W weekendy to wiadomo, tż, bo byłby w domu (może się zdarzyć co drugi, więc wtedy też babcia) i powiem szczerze, że właśnie tego się boję Bo jakbym zostawała do końca (czyli 22-23), to tż by musiał małą usypiać, a powiem delikatnie, no... nie umie tego robić I mam wizję zasypiania młodej o północy i wstawania o 8 Ale to na początku, bo jestem przekonana, że by się dotarli.
Godziny w pracy nie wiem jak, bo jeszcze z nią o tym nie gadałam. Na pewno w tygodniu na wymianę z drugą pracownicą, a i sama babka praktycznie codziennie tam jest od rana. No i to nie od 7-8 jest otwarte, tylko 10-11, więc fajnie. I weekend jeden też na zmianę z tamtą dziewczyną, drugi wolny. I jak coś by wypadło czy dziecko chore itp., to nie ma żadnego problemu, bo babka sama dzieci ma i we jak jest.
Kasa, na początek, wiadomo, stażowe, czyli teraz chyba ok. 800 zł? A jakby zatrudniła, to min. 1500, tak więc naprawdę dobra kasa jak za takie "niepełne" godziny w tyg.
Ale na razie się nie nastawiam. Kuźwa, z jednej strony bym niby chciała, ale z drugiej gdzieś tam w środku mam nadzieję, że mi odmówi
BTW. Była też oferta z sąsiedniej wsi, dosłownie 5 minut busem, i to w sklepie spożywczo-przemysłowym; stałe godziny otwarcia, w niedzielę zamknięty... Chyba bym bardziej tam wolała... Ale teraz musze czekać.

Sorki za takie przynudzenie, ale jakoś poczułam, że muszę wszystko napisać
hje jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 10:01   #4674
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Neti, nawilżyć, bo najpierw obstawiałabym wysuszone powietrze po prostu woda morska do nosa, dużo pić, ew. TV do gardła.
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 10:05   #4675
Delicjanka
Zakorzenienie
 
Avatar Delicjanka
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 6 733
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez hje Pokaż wiadomość
Sylwietta, z Polą by zostawała moja mama. Od miesiąca ponad nie pracuje i sama powiedziała, że jeśli ja znajdę pracę to ona już nie będzie sZukać i zostanie z Polą, żebym ja mogła iść. Jak się czasem zdarzy, że nie da rady, to zostaje moja ciotka (mieszka 20m od nas), no i t... w ostateczności W weekendy to wiadomo, tż, bo byłby w domu (może się zdarzyć co drugi, więc wtedy też babcia) i powiem szczerze, że właśnie tego się boję Bo jakbym zostawała do końca (czyli 22-23), to tż by musiał małą usypiać, a powiem delikatnie, no... nie umie tego robić I mam wizję zasypiania młodej o północy i wstawania o 8 Ale to na początku, bo jestem przekonana, że by się dotarli.
Godziny w pracy nie wiem jak, bo jeszcze z nią o tym nie gadałam. Na pewno w tygodniu na wymianę z drugą pracownicą, a i sama babka praktycznie codziennie tam jest od rana. No i to nie od 7-8 jest otwarte, tylko 10-11, więc fajnie. I weekend jeden też na zmianę z tamtą dziewczyną, drugi wolny. I jak coś by wypadło czy dziecko chore itp., to nie ma żadnego problemu, bo babka sama dzieci ma i we jak jest.
Kasa, na początek, wiadomo, stażowe, czyli teraz chyba ok. 800 zł? A jakby zatrudniła, to min. 1500, tak więc naprawdę dobra kasa jak za takie "niepełne" godziny w tyg.
Ale na razie się nie nastawiam. Kuźwa, z jednej strony bym niby chciała, ale z drugiej gdzieś tam w środku mam nadzieję, że mi odmówi
BTW. Była też oferta z sąsiedniej wsi, dosłownie 5 minut busem, i to w sklepie spożywczo-przemysłowym; stałe godziny otwarcia, w niedzielę zamknięty... Chyba bym bardziej tam wolała... Ale teraz musze czekać.

Sorki za takie przynudzenie, ale jakoś poczułam, że muszę wszystko napisać
ja bym chyba poszła na to, byscie sobie odlozyli troche kasy, a później out.

Ja też chce prace, ale nie chce pracować w sklepie spozywczym czy nie wiem lidlu.... kurde, chcialabym w biurze albo przedszkolu, no ale ofert jest 3 a aplikujących 400 ;]

Prawie rano zawału dostalam;> moja matula wracała w nocy z niemiec busem i patrze przed 7 rano na pasku w tv pisze "zderzenie busa polskiego z ukrainskim- są ofiary smiertelne" mozecie sie domyslec, jak mnie zaczął boleć brzuch. Dzwonie do matuli... na szczescie innym jechala.
__________________
Moja najukochańsza kruszynka
Amelia
10.01.2013

Skalpel wyzwanie z Ewką!
cel : piękne ujędrnione ciało
waga: 48, 60cm w brzucholu.

Delicjanka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 10:11   #4676
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Cytat:
Napisane przez fewcia Pokaż wiadomość
Hej!

Neti ja bym nic nie dawała póki nie ma gorączki.

Dziewczyny jestem tak zła że jakbym napisała co mi leży na wątrobie to bym dostała bana jak stąd do końca świata!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Zgadzam sie czesciowo, przy goraczce tez nie podawalabym, tylko schladzalabym organizm. Poza tym Antoniowi jeszcze nic jest!
Tak macie rację. . Może przejdzie samo. Panikuje bez potrzeby


FEWCIU. wyląduje się w k.

HJE na Twoim miejscu brała bym robotę jesli jakaś na oku. Zawsze Wam wtedy łatwiej będzie no i w końcu może dacie rade iść na swoje. Poza tym jak nie spróbujesz to nie będziesz wiedzieć a zrezygnować w razie co zawsze możesz .

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.

---------- Dopisano o 10:11 ---------- Poprzedni post napisano o 10:06 ----------

[1=0096a1e2f6245c4e98bc18d e9b0ed84c369ef137_632f8bf 2adc0b;47367519]Neti, nawilżyć, bo najpierw obstawiałabym wysuszone powietrze po prostu woda morska do nosa, dużo pić, ew. TV do gardła.[/QUOTE]

Dzięki kochana.

DELI całe szczęście ze ok.- ale dość już tych tragedii bo mi się beczec chce na te wszytskie nieszczęścia.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."

Edytowane przez neti1
Czas edycji: 2014-07-19 o 10:08
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 11:31   #4677
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-03
Wiadomości: 44 950
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Dorcia idzie spać z reguły 10-11, a dzisiaj JESZCZE nie śpi
0096a1e2f6245c4e98bc18de9b0ed84c369ef137_632f8bf2adc0b jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 12:32   #4678
nafiyqa
Zakorzenienie
 
Avatar nafiyqa
 
Zarejestrowany: 2005-10
Wiadomości: 15 813
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

DELI, cale szczescie!
Moja mama tez do Niemiec jezdzi Sindbadem i zawsze jak w nocy jedzie to ja rano z niepokojem wlaczam tv, bo boje sie, ze o takiej tragedii powiedza...

HJE, zgadzam sie z dziewczynami. Stazowe co prawda nie jest wysokie, ale moze faktycznie uda sie zostac potem i droga do wyprowadzki bedzie latwiejsza.
Tym bardziej, ze Pola ma sie kto zajac. Ja bym poszla.

Mi w UP zaproponowali staz.
Ale to, co by mi zaplacili nie wystarczy mi nawet na zlobek... A Kuby nie mam z kim zostawic. Takze tego.

wybaczcie, ze wiecej nie cytuje.
Jestem juz na biezaco.
Cos nam ELLMI i SZKLANKA zaginely, nie mowiac juz np o LAURCE...

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Kubeczek - 17.02.2013


Edytowane przez nafiyqa
Czas edycji: 2014-07-19 o 12:34
nafiyqa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 12:51   #4679
charlizz
Zadomowienie
 
Avatar charlizz
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 1 865
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Debrah, z tym poczuciem niezniszczalności się nie zgodzę. tak na przykladzie - swego czasu Oli zabawa to było obracanie się wokół własnej osi, co ucinałam od razu. mówiłam, Ola nie kręć się, bo uderzysz główką w regał. Na co moje dziecko stawało,patrzyło na mnie, po czym podchodziła do regalu i przystawiała do niego głowę po czym wykonywała gest pt "jak boli głowa". da się. dodam, że nigdy przy takiej zabawie się nie uszkodziła. Ale co by było, gdybym pozwalała jej robić to, co chce tylko bezpiecznie? czyli bym ją postawiła na środku pokoju z dala od mebli i asekurowała? ano krzywdy by sobie nie zrobiła, ale wystarczyłoby ją spuścić z oka,jej by się przypomniała zabawa i nieszczęście gotowe. Moim zdaniem łatwiej jej dziecku wpoić że czegoś nie można, niż wpoić że można ale w taki i taki sposób czy pod takim i takim warunkiem. Tak jak robi Sylwietta- nie pozwala podchodzić do psów i koniec, jakby zaczęła tłumaczyć Małemu, że ten pies nie był tresowany, więc tego nie głaszczemy, ale tamten to jork którego pani głaskać pozwala, to dziecko puszczone z oczu może samodzielnie nie oceniale sytuacji i koniec.
Jeśli o mnie chodzi, to ja się uczę konsekwencji, jak coś jest niebezpieczne, to nie pozwalam, tłumaczę czemu i nie robię żadnych wyjątków,bo np jestem w pobliżu, obawiam się, że tak małe dziecko może nie opanować tego, że tego np nie wolno, ale jak jest mama przy mnie to wolno ,albo na krześle stać nie można, ale jak będę się trzymać to można.
nie wiem czy zrozumiecie o co mi chodzi




Cytat:
Napisane przez meneq Pokaż wiadomość
Jesli chodzi o psy, to ja polegam na wlascicielu (psy wszystkie sa szkolone, takze potrafie zaufac obcemu): zawsze pytamy wlasciciela (widze, ze Yae juz probuje na swoj sposob), pozwalam Yae poglaskac te psy, ktorych wlasciciel wyrazil zgode, reszte zostawiamy w spokoju. I o dziwo Yae to akceptuje.[COLOR="Silver"]

---------- Dopisano o 02:00 ---------- Poprzedni post napisano o 01:58 ----------



A z ta przewrotnoscia, to nie chodzi czasami o spr Twojej konsekwencji?
sprawdzenie konsekwencji kojarzy mi się z naszym ukochanym wymuszaniem. Jak dziecko nie umie wymuszać to chyba też nie umie sprawdzać konsekwencji? Bo nie widzę różnicy między "wsadzę palec do kontaktu, zobaczę co mama tym razem powie" a "mama nie pozwala włożyć palca do kontaktu, popłacze, zobaczę co zrobi" drugie raczej nie istnieje, w ten sposób dziecko raczej nie myśli. No nie wiem?




Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
charlizz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-19, 12:55   #4680
neti1
Zakorzenienie
 
Avatar neti1
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 4 895
GG do neti1
Dot.: Mamy styczniowo - lutowe 2013 (XVII)

Charlizz z tym kręceniem się dookoła własnej osi to u nad teraz jest i tez ucinam choć nie zawsze skutkuje.

Jak Oli?

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Wirtualne poznanie ... 13.10.2009r.
Ślub ... 06.08.2011 r.
ANTOŚ 18.02.2013


"Jeśli zastanowisz się nad tym, aby przerwać dążenie do celu, przypomnij sobie, dlaczego zaczęłaś do niego dążyć."
neti1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-07-24 13:19:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.