Listopad- Grudzień 2014- część III :) - Strona 47 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-21, 09:20   #1381
Aleaa_
Wtajemniczenie
 
Avatar Aleaa_
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 2 055
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Witam sie poniedzialkowo.

Kasia trzymam kciuki za wyjasnienie sprawy!

Kiara, odezwij sie jak tam sie czujecie

Czekoladka, kciuki za wizyte!!

Wynudzilam sie juz tutaj niemilosiernie, nawet nie mam sie praktycznie caly dzien do kogo odezwac.

Dzis na obchodzie ordynator powiedzial, ze jestesmy umowieni na jutro na badanie i zobaczymy. Obym mogla juz do domu wyjsc.

Wczoraj pojechal jeden ze szczeniakow w swiat, ponad 300km do Warszawy z obca osoba i mialam okropnego stresa jak sie spoznial na miejsce. Ale maluch dotarl caly i zdrowy. Nie ma to jak przyjaciele z drugiego konca Polski, zajma sie nim zebym mogla spokojnie odpoczywac
A to maly przed droga

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1405927126198.jpg (60,0 KB, 26 załadowań)
__________________

Aleaa_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 09:31   #1382
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 9 724
GG do Futbolowa
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez czekoladka21 Pokaż wiadomość
ja juz sie zegnam, te upaly mnie wykanczaja
Nigdy nie znosiłam lata, a teraz, w ciąży, nie znoszę go już potrójnie. Dobrze, że jestem już na L4 i nie muszę się nigdzie szwędać, bo absolutnie bym nie wyrobiła, jakbym miała jeszcze stać przy kserokopiarce albo jeździć po klientach

Cytat:
Napisane przez Indra83 Pokaż wiadomość
Ja z synem wychodziłam na spacery do-15 stopni i osobą która marzla byłam ja, syn opatulony w wózku ledwie policzki miał chłodne.
W temacie spacerów - czytałam gdzieś już jakiś czas temu, że jeżeli dziecko rodzi się zimą, przez pierwsze cztery tygodnie nie powinno się z nim wychodzić na zewnątrz. Wiecie coś o tym?

Może to głupio zabrzmi, ale gdyby tak rzeczywiście było, może udałoby mi się uniknąć latania w święta po ludziach. Totalnie martwię się o Wigilię i wiem, że bez dobrego pretekstu teściowa nie pozwoli nam nie przyjść. A wolałabym tego uniknąć, bo jeszcze w zeszłym roku, jak nasi rodzice mieszkali na tym samym osiedlu, spokojnie mogliśmy zaliczyć dwie Wigilie, a teraz żeby to zrobić, trzeba by logistycznie bardzo kombinować [moi rodzice mieszkają 25km za miastem], co z kolei wcale mnie nie raduje, biorąc pod uwagę, jak musielibyśmy to maleństwo męczyć od razu. Marzą mi się spokojne święta we troje, bez jeżdżenia, latania i kombinowania. Tyle tylko, że akurat to czego mąż i ja chcemy, zawsze jest dla jego rodziny najmniej ważne

---------- Dopisano o 09:31 ---------- Poprzedni post napisano o 09:30 ----------

Aleaa_, jaki słodziak!
Futbolowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 09:32   #1383
manieczka1
Zakorzenienie
 
Avatar manieczka1
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 9 622
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Aleaa urocza psina!

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
II kreseczki - 01.03.2014
22.11.2014, 3910 g, 57 cm Franio
16.08.2002
23.06.2011
01.06.2013
manieczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 09:40   #1384
Indra83
Wtajemniczenie
 
Avatar Indra83
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 779
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Futbolowa, nie ma jakiegoś konkretnego okresu, który dziecko musi odczekać w domu, jak trafisz na siarczyste mrozy, to musisz poczekać, a jak zima będzie lekka to najpierw werandowanie i po kilku dniach można powoli wychodzic na dwór, stopniowo wydłuzając czas spaceru, a w odwiedziny do kogoś to ten argument raczej kiepski, bo opatulic dziecko i do auta i potem do domu to szybko. Ja bym raczej powiedziała, że z tak maleńkim dzieckiem nie chcesz robić tournee po rodzinie, jak jest okres kichajaco-kaszlaco-grypowy i tyle

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
Staś 03.10.2009r.
Lilianna 10.11.2014r.
Indra83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 09:45   #1385
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość
Nigdy nie znosiłam lata, a teraz, w ciąży, nie znoszę go już potrójnie. Dobrze, że jestem już na L4 i nie muszę się nigdzie szwędać, bo absolutnie bym nie wyrobiła, jakbym miała jeszcze stać przy kserokopiarce albo jeździć po klientach

W temacie spacerów - czytałam gdzieś już jakiś czas temu, że jeżeli dziecko rodzi się zimą, przez pierwsze cztery tygodnie nie powinno się z nim wychodzić na zewnątrz. Wiecie coś o tym?

Może to głupio zabrzmi, ale gdyby tak rzeczywiście było, może udałoby mi się uniknąć latania w święta po ludziach. Totalnie martwię się o Wigilię i wiem, że bez dobrego pretekstu teściowa nie pozwoli nam nie przyjść. A wolałabym tego uniknąć, bo jeszcze w zeszłym roku, jak nasi rodzice mieszkali na tym samym osiedlu, spokojnie mogliśmy zaliczyć dwie Wigilie, a teraz żeby to zrobić, trzeba by logistycznie bardzo kombinować [moi rodzice mieszkają 25km za miastem], co z kolei wcale mnie nie raduje, biorąc pod uwagę, jak musielibyśmy to maleństwo męczyć od razu. Marzą mi się spokojne święta we troje, bez jeżdżenia, latania i kombinowania. Tyle tylko, że akurat to czego mąż i ja chcemy, zawsze jest dla jego rodziny najmniej ważne

---------- Dopisano o 09:31 ---------- Poprzedni post napisano o 09:30 ----------

Aleaa_, jaki słodziak!
Myślę, że powinnaś olać co rodzina tż myśli i robić po swojemu. Czasem trzeba być egoistą a nie dostosowywać się do innych. My w tym roku zostajemy na święta u siebie. Nie będę się z miesięcznym dzieckiem tłukła 180 czy 200 km. Jak teściowa zechce to przyjedzie do nas a jak nie to jej sprawa.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 09:48   #1386
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 9 724
GG do Futbolowa
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Indra83 Pokaż wiadomość
Futbolowa, nie ma jakiegoś konkretnego okresu, który dziecko musi odczekać w domu, jak trafisz na siarczyste mrozy, to musisz poczekać, a jak zima będzie lekka to najpierw werandowanie i po kilku dniach można powoli wychodzic na dwór, stopniowo wydłuzając czas spaceru, a w odwiedziny do kogoś to ten argument raczej kiepski, bo opatulic dziecko i do auta i potem do domu to szybko. Ja bym raczej powiedziała, że z tak maleńkim dzieckiem nie chcesz robić tournee po rodzinie, jak jest okres kichajaco-kaszlaco-grypowy i tyle
Ech, żeby to był wystarczający argument dla mojej teściowej...
No nic, martwić się będę w grudniu. Uprę się najwyżej i stanę okoniem. Uważam, że osoba, która nas nie odwiedza i która nie będzie odwiedzać naszego dziecka, bo od roku ma focha, że nie zamieszkaliśmy z nią, absolutnie nie ma prawa mi narzucać, jak mam spędzać czas.

Nawet dzisiaj mi się to śniło! Że było już blisko porodu, a ona znów mi mówiła, że nigdy nas nie odwiedzi... I popłakałam się przez sen, dramat po prostu. Moi dziadkowie nigdy nas nie odwiedzali i czułam się przez to jak straszny wyrzutek. Do tej pory mam przez to z nimi straszny kontakt...

---------- Dopisano o 09:48 ---------- Poprzedni post napisano o 09:46 ----------

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Myślę, że powinnaś olać co rodzina tż myśli i robić po swojemu. Czasem trzeba być egoistą a nie dostosowywać się do innych. My w tym roku zostajemy na święta u siebie. Nie będę się z miesięcznym dzieckiem tłukła 180 czy 200 km. Jak teściowa zechce to przyjedzie do nas a jak nie to jej sprawa.
O widzisz, właśnie o to chodzi
U nas jest trochę gorzej, bo Mar to typowy maminsynek, a jego mama jest kompletnie nieporadna życiowo i uważa, że wszyscy powinni wokół niej skakać. Bez tego są płacze, fochy, awantury i mnóstwo paskudnych rzeczy
Futbolowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:06   #1387
Justana1984
Rozeznanie
 
Avatar Justana1984
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Jelenia Góra
Wiadomości: 580
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

cześć dziewczynki w ten poniedziałkowy, nieco duszny ale zapowiadający się burzowo poniedziałek

Cytat:
Napisane przez fiorella22 Pokaż wiadomość
Hejka! Od poniedzialku jestem w Polsce.
hejka dobrze, że droga minęła znośnie udanego wypoczynku!

Cytat:
Napisane przez daariaaa002 Pokaż wiadomość
czasami ja mam tak , że pewnych rzeczy nigdy bym się nie spodziewała po pewnych ludziach.. tak jak np. właśnie po mojej bratowej, a tu taki szok. Miała zostać moim świadkiem na ślubie, ale ze wywinęła mi taki numer, została zaproszona tylko do UC.
no po prostu uroczo;/ niestety w każdej rodzinie się znajdzie ktoś taki;/

Cytat:
Napisane przez Kasia427 Pokaż wiadomość
L4 w ciąży jest nadużywane, ale nie w każdym przypadku i dlaczego osoba która ma wskazania do korzystania z L4 ma być poszkodowana, bo doktorek jakiejś pacjentki po znajomości albo i nie, daje jej ot tak?
no ja przyznam, że się zdziwiłam jak poszłam do ginki w 6 tyg a ona się mnie pyta czy chcę zwolnienie, na co ja wielkie oczy, mówię że nie, że chcę pracować jak najdłużej, to teraz jak przychodzę to tylko pyta, czy "dalej" pracuję. No więc na dobrą sprawę mogłabym siedzieć w domu i się obijać ale po co kiedy czuję się dobrze, nie chcę tez palić za soba mostów w pracy, którą mam lekką i niezbyt stresującą.

Cytat:
Napisane przez manieczka1 Pokaż wiadomość
mam od koleżanki takie nosidełko na szelkach to może to będę używać
ja tez mam nosidełko jak się okazało koleżanka dała mi reklamówę rzeczy i mam nosidełko i takie coś w tym stylu i gdzieś wyczytałam że to traktowane jest jako wkład do wózka, czy ktoś cus wie więcej?

Cytat:
Napisane przez justynaw1982 Pokaż wiadomość
Witajcie mamuski po urlopie.... trochę się przeciągnęło, było super, upalnie, grylowo ale czas na powrót...jutro połówkowe cieszę się i boję...uh
A i ja też się pochwalę moimi pupilami "chłopakami" uh!!!!
cześć ))) masz takie samo podejście do połówkowych jak ja:P tez się cieszę i boję zarazem;p
fajne te Twoje chłopaki)) też miałam wcześniej labradora, znaczy się mój małż miał, mądre psy

Cytat:
Napisane przez paulina119a Pokaż wiadomość
w to konto wolałabym kupic dziubkowi bujaczek w którym się zakochałam
poka poka jaki ja ostatnio oglądałam u nas w komisie, też są fajne za niewielkie pieniądze

Cytat:
Napisane przez manieczka1 Pokaż wiadomość
A ja dzis mialam straszny sen - poszlam dzien po porodzie z Franiem na basen i tam go wziely jakies opiekunki, zebym mogla poplywac, byla dluga kolejka do wejscia i jak juz weszlam to poszlam do tego pokoju gdzie dzieci lezaly, zeby zobaczyc czy nie zglodnial i nie moglam go rozpoznac, nie pamietalam jego twarzy i w co go ubralam...plakalam,a babeczka mowila, zebym wziela obojetnie ktore, a ja nie chcialam...
I głowa mnie od wczoraj boli...
omg jaki sen

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość
Może to głupio zabrzmi, ale gdyby tak rzeczywiście było, może udałoby mi się uniknąć latania w święta po ludziach. Totalnie martwię się o Wigilię i wiem, że bez dobrego pretekstu teściowa nie pozwoli nam nie przyjść. A wolałabym tego uniknąć, bo jeszcze w zeszłym roku, jak nasi rodzice mieszkali na tym samym osiedlu, spokojnie mogliśmy zaliczyć dwie Wigilie, a teraz żeby to zrobić, trzeba by logistycznie bardzo kombinować [moi rodzice mieszkają 25km za miastem], co z kolei wcale mnie nie raduje, biorąc pod uwagę, jak musielibyśmy to maleństwo męczyć od razu. Marzą mi się spokojne święta we troje, bez jeżdżenia, latania i kombinowania. Tyle tylko, że akurat to czego mąż i ja chcemy, zawsze jest dla jego rodziny najmniej ważne
ja znowu się martwię, że nie będę mogła się ruszyć w święta, no ale zobaczymy. Musze poczytać cuś więcej na temat werandowania, nie słyszałam wcześniej tego zwrotu ale już widzę, że będę musiała zgłębić temat. U nas w górach to temperatury często są bardzo niskie no ale nie wiadomo jaka zima nas czeka

za wszystkie wizytujące dzisiaj dziewczynki
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 302_01_9567.jpg (19,5 KB, 6 załadowań)
__________________
20 lipiec 2004 r.
17.08.2013 r.
II kreseczki: 15.03.2014 r.
Lilianna 27.11.2014 r.
Mój fotoblog http://koch-ana.blogspot.com/
Justana1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:06   #1388
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość

Może to głupio zabrzmi, ale gdyby tak rzeczywiście było, może udałoby mi się uniknąć latania w święta po ludziach. Totalnie martwię się o Wigilię i wiem, że bez dobrego pretekstu teściowa nie pozwoli nam nie przyjść. A wolałabym tego uniknąć, bo jeszcze w zeszłym roku, jak nasi rodzice mieszkali na tym samym osiedlu, spokojnie mogliśmy zaliczyć dwie Wigilie, a teraz żeby to zrobić, trzeba by logistycznie bardzo kombinować [moi rodzice mieszkają 25km za miastem], co z kolei wcale mnie nie raduje, biorąc pod uwagę, jak musielibyśmy to maleństwo męczyć od razu. Marzą mi się spokojne święta we troje, bez jeżdżenia, latania i kombinowania.
U nas to co roku ja musze to logistycznie rozpracowac, jestesmy na dwoch wigiliach w odleglosci 40 km, oczywiscie rodzina tzeta zawsze uwaza zo oni sa jedyni i nigdy nie sa wstanie zaczac o godzinie na jaka sie umawiamy zebysmy mogli zdazyc jeszcze do moich, a w tym roku to wogole nie wiem jak to polapie, ale ja sobie wigilii nie wyobrazam bez calej rodziny wiec musimy jakos dac rade
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:20   #1389
Justana1984
Rozeznanie
 
Avatar Justana1984
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Jelenia Góra
Wiadomości: 580
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
U nas to co roku ja musze to logistycznie rozpracowac, jestesmy na dwoch wigiliach w odleglosci 40 km, oczywiscie rodzina tzeta zawsze uwaza zo oni sa jedyni i nigdy nie sa wstanie zaczac o godzinie na jaka sie umawiamy zebysmy mogli zdazyc jeszcze do moich, a w tym roku to wogole nie wiem jak to polapie, ale ja sobie wigilii nie wyobrazam bez calej rodziny wiec musimy jakos dac rade
to widzę masz tak jak ja my od paru dobrych lat tez zawsze kombinujemy z podziałem świąt tak żeby "oblecieć" dwie rodziny. Póki co zawsze jakoś się udawało Fakt faktem jedna rodzina zbiera się 100 metrów od naszego mieszkania, do drugiej mamy 10 km autem więc zawsze jakoś tak tu godzinka tam godzinka i wszyscy zadowoleni ja zawsze nie chciałam robić tak, że jedne święta tutaj drugie tutaj, bo mam brata alkoholika i smutno mi na samą myśl że rodzice siedzą sami w święta albo użerają się z pijakiem;/my z mężem jesteśmy dla nich taka odskocznią nawet na co dzień jak przyjedziemy w tygodniu "na kawkę". Mój Tomek czasem się wkurza, że to aż przesadne, bo jak się nie widzimy to codziennie musimy pogadać ale ja już tak mam
__________________
20 lipiec 2004 r.
17.08.2013 r.
II kreseczki: 15.03.2014 r.
Lilianna 27.11.2014 r.
Mój fotoblog http://koch-ana.blogspot.com/
Justana1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:22   #1390
sloneczko_1201
Zadomowienie
 
Avatar sloneczko_1201
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 216
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Manieczka co za sen masakra! Ale snów nigdy się nie tłumaczy dosłownie

Czekoladka powodzenia na wizycie ja też mam dość tych upałów.

U mnie od rana zapowiadało się chłodniej i nawet jakiś wiatr czasem zawieje, ale robi się już znowu upał i ciągle zapowiadają po 30 stopni.
W piątek idę na ślub i jak tak dalej będzie to chyba w bikini i bez makijażu, bo kieckę będę miała mokrą, a makijaż spłynie, a nawet krążą pogłoski, że w lokalu nie ma klimy

Cytat:
Napisane przez Indra83 Pokaż wiadomość
Cześć
Wypilam glukoze i siedzę w parku pod przychodnią, niedobrze mi
Jeszcze się nie wyspalam, bo sąsiedzi z Anglii przyjechali i zrobili imprezę, prosiliśmy żeby sciszyli muzykę, ale pijane towarzystwo stwierdziło, że raz na dwa lata robią imprezę i będzie tak głośno jak zechcą, i jak będą chcieli, to codziennie tak będzie póki nie wrócą do siebie. Specjalnie zaczęli krzyczeć i śpiewać i nam tylki obgadywać. Najlepsze jest to, że to ludzie z 3 małymi dziecmi, jedno jest malutkie, w tum roku się urodziło na wiosnę. Chyba je wszystkie gdzieś oddali i szaleli.

Ja z synem wychodziłam na spacery do-15 stopni i osobą która marzla byłam ja, syn opatulony w wózku ledwie policzki miał chłodne.

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Trzymaj się tam jakoś na tej glukozie ja muszę zrobić do 2 sierpnia, bo mam wizytę, a czas się kurczy, a ja odwlekam.

Nie rozumiem ludzi co robią na złość innym, a już najbardziej żal tych dzieci.
Moja siostra ma też takich znajomych, którzy przychodzą z dzieckiem na imprezy mały się słania a nogach, bo godzina spania, a oni dalej się bawią, a do tego czego to dziecko się nasłucha to masakra. Teraz mam 2 latka to zaczyna powtarzać i dopiero problem będzie.

Cytat:
Napisane przez Aleaa_ Pokaż wiadomość
Witam sie poniedzialkowo.

Kasia trzymam kciuki za wyjasnienie sprawy!

Kiara, odezwij sie jak tam sie czujecie

Czekoladka, kciuki za wizyte!!

Wynudzilam sie juz tutaj niemilosiernie, nawet nie mam sie praktycznie caly dzien do kogo odezwac.

Dzis na obchodzie ordynator powiedzial, ze jestesmy umowieni na jutro na badanie i zobaczymy. Obym mogla juz do domu wyjsc.

Wczoraj pojechal jeden ze szczeniakow w swiat, ponad 300km do Warszawy z obca osoba i mialam okropnego stresa jak sie spoznial na miejsce. Ale maluch dotarl caly i zdrowy. Nie ma to jak przyjaciele z drugiego konca Polski, zajma sie nim zebym mogla spokojnie odpoczywac
A to maly przed droga

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
Trzymaj się tam mam nadzieję, że wszystko ok i Cię wypuszczą w końcu.

My po porodzie będziemy mieszkać z teściami tzn oni na górze, a my osobne mieszkanie na dole, ale narazie jest remont. Ja mam w planach zjeść wigilię u teściowej i to bezczelnie wprosić się na prawie gotowe, bo łatwiej mi będzie dziecko karmić itp., a w następny dzień pojedziemy do moich rodziców, albo ich zaprosimy do nas. Nasi rodzice mieszkają 10-15 min pieszo od siebie więc problemu dużego nie ma. Nawet po wigilii mogą wpaść np.
__________________
Oskarek 24.10.2014

Razem możemy więcej...

Edytowane przez sloneczko_1201
Czas edycji: 2014-07-21 o 10:26
sloneczko_1201 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:33   #1391
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 9 724
GG do Futbolowa
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Ano właśnie. Też chciałabym z Wigilią mieć to tak fajnie rozpracowane jak Wy. W zeszłym roku moja mama była sama całe święta [ojciec miał kilkutygodniowy wyjazd służbowy, brat akurat przebywał w areszcie] i teściowa była obrażona, że dzielimy się na dwie Wigilie, zamiast siedzieć tylko u niej [tam miała męża, syna, synową i wnuka, więc nudzić się nie mogła]. Całe święta był foch, który skończył się tak gigantyczną awanturą [wciąż o to samo - że nie mieszkamy u nich ], histerią i miesięczną banicją dla mnie, bo po tych cyrkach 'nie dałam jej buzi na do widzenia'. Tak, będę całować po stopach babę, która przy świątecznym stole oświadcza, że jej syn jest szczurem, bo ucieka z domu do innej, zamiast mieszkać z nią A dodam, że 'ucieczkę z domu' to zaliczył jego brat - my wyprowadzkę zapowiadaliśmy od paru miesięcy, wszystko było teoretycznie w porządku, a jednak... Jednak jesteśmy czystym złem, że dorośliśmy

Edytowane przez Futbolowa
Czas edycji: 2014-07-21 o 10:36
Futbolowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:41   #1392
sloneczko_1201
Zadomowienie
 
Avatar sloneczko_1201
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 216
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość
Ano właśnie. Też chciałabym z Wigilią mieć to tak fajnie rozpracowane jak Wy. W zeszłym roku moja mama była sama całe święta [ojciec miał kilkutygodniowy wyjazd służbowy, brat akurat przebywał w areszcie] i teściowa była obrażona, że dzielimy się na dwie Wigilie, zamiast siedzieć tylko u niej [tam miała męża, syna, synową i wnuka, więc nudzić się nie mogła]. Całe święta był foch, który skończył się tak gigantyczną awanturą [wciąż o to samo - że nie mieszkamy u nich ], histerią i miesięczną banicją dla mnie, bo po tych cyrkach 'nie dałam jej buzi na do widzenia'. Tak, będę całować po stopach babę, która przy świątecznym stole oświadcza, że jej syn jest szczurem, bo ucieka z domu do innej, zamiast mieszkać z nią A dodam, że 'ucieczkę z domu' to zaliczył jego brat - my wyprowadzkę zapowiadaliśmy od paru miesięcy, wszystko było teoretycznie w porządku, a jednak... Jednak jesteśmy czystym złem, że dorośliśmy
Coś musi byc w jej zachowaniu, że obaj synowie uciekli. Taka kolej rzeczy, że dzieci się wyprowadzają. Moja siostra zostaje ze szwagrem u moich rodziców, bo remontują sobie mieszkanie z takiej jakby piwnicy, a my moglibyśmy mieć połowę pomieszczeń z góry i się dobudować, ale teście mieszkają sami, cały dół stoi wolny to jest zupełnie osobne mieszkanie. Tym sposobem każda z rodzin ma jakąś pomoc na starość nie płaci za wynajem a do mamy mam 10 minut więc ją mogę odwiedzać nawet kilka razy dziennie jak zapragnę.
__________________
Oskarek 24.10.2014

Razem możemy więcej...
sloneczko_1201 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:44   #1393
Kostka09
Zakorzenienie
 
Avatar Kostka09
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 044
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Justana1984 Pokaż wiadomość
Mój Tomek czasem się wkurza, że to aż przesadne, bo jak się nie widzimy to codziennie musimy pogadać ale ja już tak mam
Mam to samo codziennie wlasciwie gadam z mama, jakos tak sie przyzwyczailysmy a widzimy sie raz w tygodniu bo mieszkaja 30 km od nas.

Jade do ikei
Kostka09 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:45   #1394
sloneczko_1201
Zadomowienie
 
Avatar sloneczko_1201
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 216
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
Mam to samo codziennie wlasciwie gadam z mama, jakos tak sie przyzwyczailysmy a widzimy sie raz w tygodniu bo mieszkaja 30 km od nas.

Jade do ikei
O ikea marzy mi się to dolne piętro z pierdołkami Jak już zrobimy sobie kuchnię to pojadę zaszaleć
__________________
Oskarek 24.10.2014

Razem możemy więcej...
sloneczko_1201 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 10:51   #1395
manieczka1
Zakorzenienie
 
Avatar manieczka1
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 9 622
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

My zawsze jesteśmy na dwoch wigiliach, pierwsza u teściowej, potem 30 km dalej do rodziców

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
II kreseczki - 01.03.2014
22.11.2014, 3910 g, 57 cm Franio
16.08.2002
23.06.2011
01.06.2013
manieczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:00   #1396
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez sloneczko_1201 Pokaż wiadomość
Nie rozumiem ludzi co robią na złość innym, a już najbardziej żal tych dzieci.
Moja siostra ma też takich znajomych, którzy przychodzą z dzieckiem na imprezy mały się słania a nogach, bo godzina spania, a oni dalej się bawią, a do tego czego to dziecko się nasłucha to masakra. Teraz mam 2 latka to zaczyna powtarzać i dopiero problem będzie.
A ja tych ludzi rozumiem. Wczoraj np. byliśmy spotkać się ze znajomymi ze starej pracy tż w piwiarni. Jedna para przyszła z dzieckiem. I wg. mnie to ok. Dorośli uważali by nie przeklinać bo każdy wie jak się zachować. A rodzice mogli wyjść z domu mimo tego, że nie mają na miejscu babci. JAk mała się zmęczyła to wyszli jako pierwsi ale przynajmniej trochę mogli się pobawić. Ja też będę wychodzić z dzieckiem bo albo to albo zero wyjść z mężem póki nie będzie wystarczająco duże by zostać samemu w domu. Niestety nie mamy tu rodziców ani innej rodziny, znajomych bliskich też nie mamy więc nikt nam z dzieckiem nie zostanie. A nie wyobrażam sobie latami nigdzie nie wyjść bo dziecko. Tyle, że my nie mamy jakiś upijających się do nieprzytomności znajomych i wyjście do knajpy nie oznacza ostrej popijawy.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:02   #1397
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 9 724
GG do Futbolowa
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez sloneczko_1201 Pokaż wiadomość
Coś musi byc w jej zachowaniu, że obaj synowie uciekli. Taka kolej rzeczy, że dzieci się wyprowadzają.
Pewnie, jest toksyczna - to pierwsza sprawa. Ale jaka to ucieczka, jak człowiek dorasta i idzie na swoje? Mielibyśmy w trzy rodziny z dziećmi mieszkać w trzech pokojach, byle tylko dać jej radochę? Jakby zaczęła żyć jak człowiek, chodzić sama do sklepu, widywać się ze znajomymi, nie nudziłaby się tak, jak się nudzi. Nigdy nie chcieliśmy mieszkać z rodzicami, marzyła nam się samodzielność, mamy ją i jesteśmy szczęśliwi. Bardzo mnie dziwi, że jego rodzina nie potrafi tego zrozumieć i tylko moja cieszy się razem z nami, wspiera nas i utrzymuje stały kontakt...


PS. Wy tu o jakichś burzach zapowiadanych wspominacie, a u mnie taki ukrop, że aż strach Chyba nawet kropelki deszczu się nie doczekam
Futbolowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:14   #1398
sloneczko_1201
Zadomowienie
 
Avatar sloneczko_1201
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 216
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
A ja tych ludzi rozumiem. Wczoraj np. byliśmy spotkać się ze znajomymi ze starej pracy tż w piwiarni. Jedna para przyszła z dzieckiem. I wg. mnie to ok. Dorośli uważali by nie przeklinać bo każdy wie jak się zachować. A rodzice mogli wyjść z domu mimo tego, że nie mają na miejscu babci. JAk mała się zmęczyła to wyszli jako pierwsi ale przynajmniej trochę mogli się pobawić. Ja też będę wychodzić z dzieckiem bo albo to albo zero wyjść z mężem póki nie będzie wystarczająco duże by zostać samemu w domu. Niestety nie mamy tu rodziców ani innej rodziny, znajomych bliskich też nie mamy więc nikt nam z dzieckiem nie zostanie. A nie wyobrażam sobie latami nigdzie nie wyjść bo dziecko. Tyle, że my nie mamy jakiś upijających się do nieprzytomności znajomych i wyjście do knajpy nie oznacza ostrej popijawy.
Ja nie mówię, że jak się ma dziecko to nie można nigdzie wyjść. To jednak jest inna sytuacja, bo wyszli z tym dzieckiem jako pierwsi, a ten mały jak przychodzi to się męczy godzinami, a mamusia ciągle tylko, że jak skończy piwko to pójdą i tak się to ciągnie godzina, dwie, trzy. Jednak dziecko ma jakiś swój rytm dnia. Ja bym nie mogła patrzec jak moje dziecko się tak męczy.
__________________
Oskarek 24.10.2014

Razem możemy więcej...
sloneczko_1201 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:14   #1399
daariaaa002
Rozeznanie
 
Avatar daariaaa002
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 699
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Futbolowa u mnie wczoraj gradobicie i burza była po prostu masakra... tż jak wrócił do domu to wygadał jakby spod prysznica wyszedł ;D a dziś od rana na nowo upał, ale mam cichą nadzieje ze wieczorem popada
co do wigilii to pewnie pierwsza będzie u nas dla Tżeta rodziny, a później do mojej mamy na szczęście nie mieszka 20 min samochodem od nas ale tym jeszcze się nie martwię.

Mialam dziś pojść na tą glukozę, ale tak dobrze mi się spało, że nie dałam rady wstać hehe
__________________
20.09.2014
04.11.2014 Natan
daariaaa002 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:16   #1400
aleksandrettaa
Zakorzenienie
 
Avatar aleksandrettaa
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 13 962
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

U nas od moich rodziców do teściowej jest jakieś 100 km więc 2 wigilie nie wchodzą w grę. Ma to swoje dobre i złe strony.
__________________
Razem
Jestem na TAK
NA ZAWSZE


Buła jest z nami od 25.11.2014
aleksandrettaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:23   #1401
Futbolowa
Zakorzenienie
 
Avatar Futbolowa
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Miasto Bandyckiej Miłości
Wiadomości: 9 724
GG do Futbolowa
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez sloneczko_1201 Pokaż wiadomość
Ja nie mówię, że jak się ma dziecko to nie można nigdzie wyjść. To jednak jest inna sytuacja, bo wyszli z tym dzieckiem jako pierwsi, a ten mały jak przychodzi to się męczy godzinami, a mamusia ciągle tylko, że jak skończy piwko to pójdą i tak się to ciągnie godzina, dwie, trzy. Jednak dziecko ma jakiś swój rytm dnia. Ja bym nie mogła patrzec jak moje dziecko się tak męczy.
Zgadzam się z Tobą. Zanim poznałam męża, dość często bywałam ze znajomymi w różnego rodzaju lokalach. Zakopcone, zasmrodzone piwskiem przestrzenie, wokół głośne rozmowy i śmiechy, a obok znudzone maluchy przysypiające na stołach. Tragedia.
To samo kiedy pracowałam w kinie - nieważne, czy to brutalny film z ograniczeniem wieku czy jakieś mocne kino pełne ostrych scen seksu - rodzice chcą do kina, targają ze sobą dziecko, a potem płacz na sali i wychodzenie w trakcie seansu.
Moi rodzice dawniej mieli ogromne życie towarzyskie. Zabierali brata i mnie ze sobą do przyjaciół - bawiliśmy się z ich dziećmi, a potem spaliśmy tam i uważam, że to było dobre, normalne rozwiązanie. Z kolei jak ich koleżanka urodziła dziecko grubo po trzydziestce i ciągle ciągała je do osiedlowego baru, w końcu zainteresowała się tym policja.
Trudno jest mi zrozumieć ciąganie maluchów po lokalach, ale też nigdy nie byłam specjalnie towarzyska [nie mówiąc o TŻcie, który najchętniej spędzałby dobę w domu] i dla mnie niemożność wychodzenia na piwo ze znajomymi nie będzie żadnym poświęceniem. Rozumiem jednak, że każdy może mieć inne potrzeby i inny styl życia...

Cytat:
Napisane przez daariaaa002 Pokaż wiadomość
Futbolowa u mnie wczoraj gradobicie i burza była po prostu masakra... tż jak wrócił do domu to wygadał jakby spod prysznica wyszedł ;D a dziś od rana na nowo upał, ale mam cichą nadzieje ze wieczorem popada
co do wigilii to pewnie pierwsza będzie u nas dla Tżeta rodziny, a później do mojej mamy na szczęście nie mieszka 20 min samochodem od nas ale tym jeszcze się nie martwię.

Mialam dziś pojść na tą glukozę, ale tak dobrze mi się spało, że nie dałam rady wstać hehe
Ech, nie pogardziłabym porządną burzą
Futbolowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 11:28   #1402
Justana1984
Rozeznanie
 
Avatar Justana1984
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Jelenia Góra
Wiadomości: 580
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Kostka09 Pokaż wiadomość
Mam to samo codziennie wlasciwie gadam z mama, jakos tak sie przyzwyczailysmy a widzimy sie raz w tygodniu bo mieszkaja 30 km od nas.

Jade do ikei
a co ciekawego będziesz kupować? Czy tylko poobczajać co mają ciekawego?

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość
Pewnie, jest toksyczna - to pierwsza sprawa. Ale jaka to ucieczka, jak człowiek dorasta i idzie na swoje? Mielibyśmy w trzy rodziny z dziećmi mieszkać w trzech pokojach, byle tylko dać jej radochę? Jakby zaczęła żyć jak człowiek, chodzić sama do sklepu, widywać się ze znajomymi, nie nudziłaby się tak, jak się nudzi. Nigdy nie chcieliśmy mieszkać z rodzicami, marzyła nam się samodzielność, mamy ją i jesteśmy szczęśliwi. Bardzo mnie dziwi, że jego rodzina nie potrafi tego zrozumieć i tylko moja cieszy się razem z nami, wspiera nas i utrzymuje stały kontakt...

PS. Wy tu o jakichś burzach zapowiadanych wspominacie, a u mnie taki ukrop, że aż strach Chyba nawet kropelki deszczu się nie doczekam
moi rodzice musieli szybko przyswoić, że dorosłam i się wyniosłam. Na początku nie podobało im się częste nocowanie u Tomka, potem coraz częstsze aż w końcu okazało się, że już jestem tak na stałe, wtedy miałam jakieś 22 lata. Potem dłuuuuugo mieszkaliśmy z nicnierobiącą teściową w jednym malutkim pokoiku, aż do zeszłego roku. Jakoś 2 lata temu zaczęło się wszystko po kolei układać, dostaliśmy mieszkanie do remontu w zamian za niepłacenie żadnych najmów od męża ciotki. Mamy umowę na 10 lat i czas, żeby zorganizować, (kupić albo postawić) coś własnego. Potem postanowiliśmy się pobrać, teraz dzidziul także wszystko jest tak jak zawsze chcieliśmy po kolei bo gdzie my byśmy się podziali jak ledwo we dwójke mieściliśmy się w tym pokoiku;/ teraz mamy takie same mieszkanie jak u teściowej ale jesteśmy tam sami i jest zupełnie inaczej!

u nas od 10 jest ostrzeżenie przeciwburzowe ale póki co ukrop się zrobił więc chyba nic z tej burzy nie będzie;p
__________________
20 lipiec 2004 r.
17.08.2013 r.
II kreseczki: 15.03.2014 r.
Lilianna 27.11.2014 r.
Mój fotoblog http://koch-ana.blogspot.com/

Edytowane przez Justana1984
Czas edycji: 2014-07-21 o 11:30
Justana1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 12:06   #1403
Indra83
Wtajemniczenie
 
Avatar Indra83
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 2 779
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
A ja tych ludzi rozumiem. Wczoraj np. byliśmy spotkać się ze znajomymi ze starej pracy tż w piwiarni. Jedna para przyszła z dzieckiem. I wg. mnie to ok. Dorośli uważali by nie przeklinać bo każdy wie jak się zachować. A rodzice mogli wyjść z domu mimo tego, że nie mają na miejscu babci. JAk mała się zmęczyła to wyszli jako pierwsi ale przynajmniej trochę mogli się pobawić. Ja też będę wychodzić z dzieckiem bo albo to albo zero wyjść z mężem póki nie będzie wystarczająco duże by zostać samemu w domu. Niestety nie mamy tu rodziców ani innej rodziny, znajomych bliskich też nie mamy więc nikt nam z dzieckiem nie zostanie. A nie wyobrażam sobie latami nigdzie nie wyjść bo dziecko. Tyle, że my nie mamy jakiś upijających się do nieprzytomności znajomych i wyjście do knajpy nie oznacza ostrej popijawy.
Nieeee, to nie chodzi o to, żeby zamknąć się z dzieckiem w domu aż do gimnazjum pójdzie, tylko trzeba znać umiar, są miejsca kompletnie nieprzystosowane do zabierania dzieci, albo pora jest nieodpowiednia.
W knajpie takie dziecko zacznie się nudzić po jakimś czasie, a jak się wybieramy na miasto, to zazyczaj na dłużej do późna. Potem takie dziecko strasznie się męczy i wszyscy dookoła. W domu to można jakoś zorganizować, położyć dzieciaki spać i siedzieć ze znajomymi dalej. Dziecko to nie torebka, która wisi grzecznie na oparciu. jak nie można mu zorganizować czasu, to trzeba je zostawić w domu albo wcześniej zaplanować miejsce tak, żeby było jak dziecku albo lepiej grupie dzieci zorganizować czas. Lokal też można znaleźć taki, żeby kącik dla dzieci był.

Kilka lat temu organizowaliśmy w domu Sylwestra, impreza miała być do rana, wszyscy sie umówili, że bez dzieci, a tu kuzynka TŻ z męzem (zaproszeni w ostatniej chwili) przyszli z 4letnią córką, nikogo nie uprzedzili, nie wzięli jej żadnej zabawki, a my nie mieliśmy jeszcze wtedy nic poza kartką i długopisem, żeby jakoś ja zająć, rodzice zresztą traktowali ją trochę jak natrętną muchę, zero zainteresowania, dziecko okupowało więc po kolei kolana wszystkich gości i nie ukrywajmy - przeszkadzało w swobodnym piciu i rozmowie. Gdybyśmy wiedzieli, że nie mają jej gdzie zostawić, to inaczej byśmy się zorganizowali, pozostali też by wzięli dzieci, w drugim pokoju mogłyby się bawić i potem pójść spać. Nie widzę przeszkód.

Poza tym odkąd jest Stasiu, to też inaczej imprezujemy, zawsze któreś nie pije wcale, wracamy do domu późno, ale nie nad ranem, żeby trochę pospać, bo syn wstanie normalnie i to, że jesteśmy niewyspani, na kacu itp. nie będzie go interesować. Nie ma raczej spontanicznych wypadów, tylko trzeba zaplanować miejsce i co wziąć ze sobą, co mały zje jak idzie z nami. Trzeba wziąć coś na komary, kurteczkę, jakbyśmy siedzieli do późna, zabawkę itp.


Futbolowa, już kiedyś pisałaś o swojej tesciowej, ciężki przypadek. Skoro i tak sie wiecznie obraża, to co byście nie zrobili dobrze nie będzie.
Moja córcia będzie miała najprawdopodobniej na święta miesiąc do półtora i mamy zamiar jechać tylko do moich rodziców w tym samym mieście na wigilię, tam będzie jeszcze tylko babcia i mój brat z dziewczyną. TŻ nie ma już bliskiej rodziny, a z matką alkoholiczką nie utrzymuje żadnych kontaktów.

Justana, werandowanie to zwyczajnie wystawianie dziecka na balkon albo taras, żeby stopniowo przyzwyczajało sie do temperatury na zewnątrz i raczej stosuje się u dzieci urodzonych jesienią/zimą. Jak syn się urodził, to było nie najzimniej, ale strasznie wiało. Ja najpierw wychładzałam pokój i przy otwartym oknie wystawiałam syna ubranego w wózku na kilkanaście minut, bo akurat na balkonie strasznie wiało, potem na pół godziny, a jak miał 10-12 dni (nie pamiętam) to poszliśmy na pierwszy spacer koło pół godziny. Z czasem doszłam do nawet 3 godzin spaceru na mrozie, bo on pięknie spał, tylko wózek musiał cały czas jechać.

---------- Dopisano o 12:06 ---------- Poprzedni post napisano o 12:04 ----------

Właśnie zjadłam śniadanie i wypiłam kawę, po glukozie było mi niedobrze przez pierwszą godzinę, ale najbardziej brakowało mi picia, bo pielęgniarka pozwoliła na parę łyków wody, a ja bardzo dużo piję. Jak wyszłam z 3 pobrania, to od razu wypiłam całe pół litra
__________________
Staś 03.10.2009r.
Lilianna 10.11.2014r.
Indra83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 12:17   #1404
Justana1984
Rozeznanie
 
Avatar Justana1984
 
Zarejestrowany: 2011-05
Lokalizacja: Jelenia Góra
Wiadomości: 580
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Indra83 Pokaż wiadomość
Justana, werandowanie to zwyczajnie wystawianie dziecka na balkon albo taras, żeby stopniowo przyzwyczajało sie do temperatury na zewnątrz i raczej stosuje się u dzieci urodzonych jesienią/zimą. Jak syn się urodził, to było nie najzimniej, ale strasznie wiało. Ja najpierw wychładzałam pokój i przy otwartym oknie wystawiałam syna ubranego w wózku na kilkanaście minut, bo akurat na balkonie strasznie wiało, potem na pół godziny, a jak miał 10-12 dni (nie pamiętam) to poszliśmy na pierwszy spacer koło pół godziny. Z czasem doszłam do nawet 3 godzin spaceru na mrozie, bo on pięknie spał, tylko wózek musiał cały czas jechać.
[/COLOR]Właśnie zjadłam śniadanie i wypiłam kawę, po glukozie było mi niedobrze przez pierwszą godzinę, ale najbardziej brakowało mi picia, bo pielęgniarka pozwoliła na parę łyków wody, a ja bardzo dużo piję. Jak wyszłam z 3 pobrania, to od razu wypiłam całe pół litra
no to w naszym przypadku na pewno będziemy musieli zastosować werandowanie dziękuję za podpowiedź
ja po glukozie miałam zejście normalnie, dopóki nie zjadłam to telepały mi się potwornie ręce pic tez się chciało ale nie aż tak i na tej poczekalni prawie usnęłam z nudów


ale tutaj dzisiaj cisza, normalnie w pracy mi się nudzi (poniedziałek;p) a tutaj pustki
__________________
20 lipiec 2004 r.
17.08.2013 r.
II kreseczki: 15.03.2014 r.
Lilianna 27.11.2014 r.
Mój fotoblog http://koch-ana.blogspot.com/

Edytowane przez Justana1984
Czas edycji: 2014-07-21 o 12:43
Justana1984 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 13:00   #1405
Zanet84
Zakorzenienie
 
Avatar Zanet84
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 3 100
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez paulina119a Pokaż wiadomość

1. Myślałyście o laktatorze?
Tak czytam i czytam.... Bardzo mi zalezy na karmieniu piersią. Tylko, że boję się że nie będę miała pokarmu Nie wiem czy to mit czy coś w tym jest ale moja mama też nie miała... Naczytałam się gdzieś, że sposobem na rozbujanie laktacji jest używanie już od pierwszych chwil laktatora dopóki maleństwo nie złapie dobrze cycunia... I wnioski jakie za tym idą - muszę mieć laktator już w szpitalu ! Co Wy o tym myślicie? poradźcie coś... część z Was ma już starsze dziecię więc i doświadczenie... plisss

2. Jak się zaopatrujecie na noszenie maleństwa w chuście?
Macie jakieś przemyślenia... a może już chustowałyście swoje dziecię bądź ktoś z Waszego otoczenia? Też nad chustą myślę bardzo na poważnie... Tylko ich ceny mnie powaliły
o laktatorze myślę coraz intensywniej, ale chyba poczekam aż do rozwiązania, bo chyba pokusiłabym się o elektryczny, a te sporo kosztują....szkoda wydać kasę, jak okaże się zbędny.... sama nie wiem...

co do chusty przyznam, że nie zastanawiałam się nad nią

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:42 ----------

Cytat:
Napisane przez fiorella22 Pokaż wiadomość
\

ja wylicytowalam na all laktator elektryczny za 40 zł. To mój pierwszy dzieciaczkowy zakup babka kupiła i nie używała. Wyparzyla tylko. Jest praktycznie nowiutki
to na prawdę super okazja

---------- Dopisano o 12:48 ---------- Poprzedni post napisano o 12:44 ----------

Cytat:
Napisane przez Aleaa_ Pokaż wiadomość
Witam sie poniedzialkowo.

Kasia trzymam kciuki za wyjasnienie sprawy!

Kiara, odezwij sie jak tam sie czujecie

Czekoladka, kciuki za wizyte!!

Wynudzilam sie juz tutaj niemilosiernie, nawet nie mam sie praktycznie caly dzien do kogo odezwac.

Dzis na obchodzie ordynator powiedzial, ze jestesmy umowieni na jutro na badanie i zobaczymy. Obym mogla juz do domu wyjsc.

Wczoraj pojechal jeden ze szczeniakow w swiat, ponad 300km do Warszawy z obca osoba i mialam okropnego stresa jak sie spoznial na miejsce. Ale maluch dotarl caly i zdrowy. Nie ma to jak przyjaciele z drugiego konca Polski, zajma sie nim zebym mogla spokojnie odpoczywac
A to maly przed droga

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
jaki kochany

trzymam kciuki za pozytywne wyniki badań i szynki powrót do domku

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość

Może to głupio zabrzmi, ale gdyby tak rzeczywiście było, może udałoby mi się uniknąć latania w święta po ludziach. Totalnie martwię się o Wigilię i wiem, że bez dobrego pretekstu teściowa nie pozwoli nam nie przyjść. A wolałabym tego uniknąć, bo jeszcze w zeszłym roku, jak nasi rodzice mieszkali na tym samym osiedlu, spokojnie mogliśmy zaliczyć dwie Wigilie, a teraz żeby to zrobić, trzeba by logistycznie bardzo kombinować [moi rodzice mieszkają 25km za miastem], co z kolei wcale mnie nie raduje, biorąc pod uwagę, jak musielibyśmy to maleństwo męczyć od razu. Marzą mi się spokojne święta we troje, bez jeżdżenia, latania i kombinowania. Tyle tylko, że akurat to czego mąż i ja chcemy, zawsze jest dla jego rodziny najmniej ważne

Mamy tak samo. Z tym, ze moi rodzice są na miejscu, można powiedzieć (10-15 min spacerkiem), a teściowie 25 km od nas. Ale od ślubu wigilię robimy w 6-kę w jednym domu. W tym roku, by wypadało u teściów, ale może ze względu na maluszka, moi rodzice zrobią, będzie blisko do domku

---------- Dopisano o 12:52 ---------- Poprzedni post napisano o 12:50 ----------

Cytat:
Napisane przez aleksandrettaa Pokaż wiadomość
Myślę, że powinnaś olać co rodzina tż myśli i robić po swojemu. Czasem trzeba być egoistą a nie dostosowywać się do innych. My w tym roku zostajemy na święta u siebie. Nie będę się z miesięcznym dzieckiem tłukła 180 czy 200 km. Jak teściowa zechce to przyjedzie do nas a jak nie to jej sprawa.
Dokładnie, przecież to wyjątkowa sytuacja. Też bym tyle km z maluchem nie jechała... eee pewnie dziadkowie się skuszą i do Was przyjadą

---------- Dopisano o 12:57 ---------- Poprzedni post napisano o 12:52 ----------

Cytat:
Napisane przez Justana1984 Pokaż wiadomość
to widzę masz tak jak ja my od paru dobrych lat tez zawsze kombinujemy z podziałem świąt tak żeby "oblecieć" dwie rodziny. Póki co zawsze jakoś się udawało Fakt faktem jedna rodzina zbiera się 100 metrów od naszego mieszkania, do drugiej mamy 10 km autem więc zawsze jakoś tak tu godzinka tam godzinka i wszyscy zadowoleni ja zawsze nie chciałam robić tak, że jedne święta tutaj drugie tutaj, bo mam brata alkoholika i smutno mi na samą myśl że rodzice siedzą sami w święta albo użerają się z pijakiem;/my z mężem jesteśmy dla nich taka odskocznią nawet na co dzień jak przyjedziemy w tygodniu "na kawkę". Mój Tomek czasem się wkurza, że to aż przesadne, bo jak się nie widzimy to codziennie musimy pogadać ale ja już tak mam
Też nie chciałam robić tak, że jedna wigilia u jednych, za rok u drugich. Oboje z mężem jesteśmy jedynakami, więc jedni rodzice by spędzali sami, bo jakoś tak to się poukładało w rodzinie, że wszyscy sami spędzają wigilię we własnym gronie (czyt. z dziećmi, wnukami).
Więc pierwszą wigilię po ślubie zrobiliśmy u nas, by byli i jedni i drudzy rodzice, rok później była u teściów, a ostatnio u moich rodziców. Mam nadzieję, że już tak zostanie - wilk syty i owca cała

---------- Dopisano o 13:00 ---------- Poprzedni post napisano o 12:57 ----------

Cytat:
Napisane przez sloneczko_1201 Pokaż wiadomość

U mnie od rana zapowiadało się chłodniej i nawet jakiś wiatr czasem zawieje, ale robi się już znowu upał i ciągle zapowiadają po 30 stopni.
W piątek idę na ślub i jak tak dalej będzie to chyba w bikini i bez makijażu, bo kieckę będę miała mokrą, a makijaż spłynie, a nawet krążą pogłoski, że w lokalu nie ma klimy
oj to współczuję....ale może troszkę się ochłodzi
my idziemy za tydzień na wesele 2 sierpnia, mam nadzieję, że będzie chłodniej zastanawiam się jak spiąć włosy, bo kreator fryzur ze mnie marny, a nie umawiałam się do fryzjera bo szkoda było mi kasy (u nas najzwyklejsze upięcie 60-70 zł :/ )
Macie jakieś sposoby na łatwe i ładne upięcie (włosy mam proste, do łopatek), tak by nic nie zwisało po ciele ?
Zanet84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 13:04   #1406
fiorella22
Zadomowienie
 
Avatar fiorella22
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 362
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

hejka,

Aleaa, cudny piesek! A jak się uśmiecha młody chyba jeszcze jest?

Futbolowa, może teściową bardzo lubi Wasze towarzystwo a na poważnie to faktycznie z nią chyba cos nie tak skoro dwóch synów od niej ucieklo

Indra, Twój maz czesto chodzi na ryby. Mój TŻ kupił sobie w Belgii jak bylismy wedke, splawiki, zylke, haczyki i się napalil na łowienie na naszych mazurskich jeziorach. Twój TŻ ma zezwolenie (kartę rybacka)? Bo chyba musi być?
__________________
Mam na Ciebie oko - czyli jak się bawić ze swoim dzieckiem - blog

You are not alone
I am here with you...
MJ
fiorella22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 13:07   #1407
Zanet84
Zakorzenienie
 
Avatar Zanet84
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 3 100
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez Futbolowa Pokaż wiadomość

Ech, nie pogardziłabym porządną burzą
też bym nie pogardziła u nas od kilku dnia upał...czasem są jakieś chmury, z których wydawałoby się, że będzie coś większego....a tu ani kropli

---------- Dopisano o 13:07 ---------- Poprzedni post napisano o 13:05 ----------

Cytat:
Napisane przez Indra83 Pokaż wiadomość


Właśnie zjadłam śniadanie i wypiłam kawę, po glukozie było mi niedobrze przez pierwszą godzinę, ale najbardziej brakowało mi picia, bo pielęgniarka pozwoliła na parę łyków wody, a ja bardzo dużo piję. Jak wyszłam z 3 pobrania, to od razu wypiłam całe pół litra
a u mnie były 2 pobrania....i z czego to wynika, że niektóre z Was mają 3
Zanet84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 13:09   #1408
Zanet84
Zakorzenienie
 
Avatar Zanet84
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 3 100
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

a teraz Wam pokażę, jak nasza córcia często lubi nam się pokazywać przynajmniej kilka razy na dzień tak kuka
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg malutka.jpg (24,1 KB, 47 załadowań)
Zanet84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 13:16   #1409
manieczka1
Zakorzenienie
 
Avatar manieczka1
 
Zarejestrowany: 2013-06
Wiadomości: 9 622
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Zanet wygina smialo cialo

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
__________________
II kreseczki - 01.03.2014
22.11.2014, 3910 g, 57 cm Franio
16.08.2002
23.06.2011
01.06.2013
manieczka1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-21, 13:22   #1410
Zanet84
Zakorzenienie
 
Avatar Zanet84
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 3 100
Dot.: Listopad- Grudzień 2014- część III :)

Cytat:
Napisane przez manieczka1 Pokaż wiadomość
Zanet wygina smialo cialo

Wysłane z aplikacji mobilnej Wizaz Forum.
oj bardzo wygina i bardzo śmiało zawsze mnie zastanawia co tam wypina...
Zanet84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-13 16:57:15


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.