Rozstanie z facetem XXXI - Strona 149 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-07-31, 19:40   #4441
mandragona
Marudziara
 
Avatar mandragona
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: Z Krainy Kota ...
Wiadomości: 9 057
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez ivy_chance Pokaż wiadomość
Mi się chce po prostu ryczeć. Już nie mam siły... Kiedy cokolwiek zacznie się układać?

Taka jestem twarda, nie myślę o nim, o wszystkim, a jak myślę to tak, że po prostu tak musiało być.
Teraz już mi się nie chce nawet udawać, ze wszystko jest ok, bo tak naprawdę to nic nie jest. Czuję się taka samotna.
Mam tak samo
__________________


mandragona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 19:55   #4442
konieclata
Przyczajenie
 
Avatar konieclata
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 22
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dokładnie. Czemu po 3 latach powiedział, że mnie nie kocha... Zaraz minął 2 tyg, a ja wciąż sobie nie radzę...
Mam taką ochotę do niego napisać... :<

Edytowane przez konieclata
Czas edycji: 2014-07-31 o 19:57
konieclata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 20:37   #4443
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

znowu dołek..... najgorsza jest samotność...... gdyby nie moi przyjaciele nie wiem jakbym przeżyła ten czas od połowy czerwca(((

dziewczyny to oni powinni żałować nie my!
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 21:01   #4444
Balabina
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 1
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cześć dziewczyny

Edytowane przez Balabina
Czas edycji: 2014-08-11 o 07:36
Balabina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 22:45   #4445
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Zero nadziei. Znowu się upiłam.Przed jutrem z nim. Jego siostra uważa, że nie mam na co liczyć..
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 23:14   #4446
konieclata
Przyczajenie
 
Avatar konieclata
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 22
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

A ja głupia napisałam do niego, że tęsknie za nim i że jest mi ciężko. Nie odpisał.
Dla niego to już definitywny koniec, a ja ciągle robię sobie nadzieje... Ten związek i tak nie miał sensu.
konieclata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 23:18   #4447
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez konieclata Pokaż wiadomość
A ja głupia napisałam do niego, że tęsknie za nim i że jest mi ciężko. Nie odpisał.
Dla niego to już definitywny koniec, a ja ciągle robię sobie nadzieje... Ten związek i tak nie miał sensu.
Podsumowanie mnie w 2 zdaniach. Jest nas więcej.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 23:28   #4448
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 39
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

DAŁAM SOBIE TEN MIESIĄC NADZIEI, ŻE MOŻE SIĘ ODEZWIE, ZROZUMIE, KOGO MOŻE UTRACIĆ NA ZAWSZE.

Już mnie więcej nie zrani, nie upokorzy, nie podepta mojej godności, nie pocałuje, nie dotknie, nie powie nic miłego ani złego, nie będzie mnie dręczył, oskarżał o zdrady, nie będzie mną manipulował, nie będzie czerpał korzyści dla siebie...

a ja nigdy więcej nie będę przebywać z człowiekiem pozbawionym HONORU, GODNOŚCI, SZACUNKU DLA KOBIETY, BEZ EMPATII, EGOISTĄ, DRĘCZYCIELEM I MANIPULANTEM ORAZ KŁAMCĄ.

TO KONIEC - nie, że nie mam już złudzeń....
TYM RAZEM WE MNIE SIĘ JUŻ WYPALIŁO COŚ..... COŚ PĘKŁO BEZPOWROTNIE.......
teraz już nic nie zmieni tego - nie potrzebuję już jego do życia - nie potrzebuję tego lęku, stresu, nerwów.....
jestem już inną kobietą - tym razem mam już szacunek do samej siebie i nie pozwolę na to by ten typ po raz kolejny mnie skrzywdził.....

SZKODA MOJEGO ŻYCIA NA FACETA, KTÓRY PO ROKU ZWIĄZKU ZRYWA PRZEZ SMS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

---------- Dopisano o 23:28 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Podsumowanie mnie w 2 zdaniach. Jest nas więcej.
Jak dobrze Cię rozumiem.... jest mi przykro, że cierpisz......

ja wykasowałam już jego numer..... choć i tak mam go wryty w pamięć.... ale mniej kusi.

Jeśli Ci na Nim zależy to walcz..... ja walczyłam dwa tygodnie - 3 rozmowy, parę smsów - NIC TO NIE DAŁO. ale mam spokojne sumienie, że zrobiłam wszystko, co mogłam.
Kolejny ruch miał należeć do niego. nie doczekałam się(((
I też cały czas siebie obwiniam......
86cd87f0978cce8494f199b4221a35277d16c213 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-07-31, 23:59   #4449
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

[1=86cd87f0978cce8494f199b 4221a35277d16c213;4753811 5]DAŁAM SOBIE TEN MIESIĄC NADZIEI, ŻE MOŻE SIĘ ODEZWIE, ZROZUMIE, KOGO MOŻE UTRACIĆ NA ZAWSZE.

Już mnie więcej nie zrani, nie upokorzy, nie podepta mojej godności, nie pocałuje, nie dotknie, nie powie nic miłego ani złego, nie będzie mnie dręczył, oskarżał o zdrady, nie będzie mną manipulował, nie będzie czerpał korzyści dla siebie...

a ja nigdy więcej nie będę przebywać z człowiekiem pozbawionym HONORU, GODNOŚCI, SZACUNKU DLA KOBIETY, BEZ EMPATII, EGOISTĄ, DRĘCZYCIELEM I MANIPULANTEM ORAZ KŁAMCĄ.

TO KONIEC - nie, że nie mam już złudzeń....
TYM RAZEM WE MNIE SIĘ JUŻ WYPALIŁO COŚ..... COŚ PĘKŁO BEZPOWROTNIE.......
teraz już nic nie zmieni tego - nie potrzebuję już jego do życia - nie potrzebuję tego lęku, stresu, nerwów.....
jestem już inną kobietą - tym razem mam już szacunek do samej siebie i nie pozwolę na to by ten typ po raz kolejny mnie skrzywdził.....

SZKODA MOJEGO ŻYCIA NA FACETA, KTÓRY PO ROKU ZWIĄZKU ZRYWA PRZEZ SMS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

---------- Dopisano o 23:28 ---------- Poprzedni post napisano o 23:23 ----------


Jak dobrze Cię rozumiem.... jest mi przykro, że cierpisz......

ja wykasowałam już jego numer..... choć i tak mam go wryty w pamięć.... ale mniej kusi.

Jeśli Ci na Nim zależy to walcz..... ja walczyłam dwa tygodnie - 3 rozmowy, parę smsów - NIC TO NIE DAŁO. ale mam spokojne sumienie, że zrobiłam wszystko, co mogłam.
Kolejny ruch miał należeć do niego. nie doczekałam się(((
I też cały czas siebie obwiniam......[/QUOTE]

Jeśli mój mężczyzna.. Były mężczyzna myśli tak jak Ty, to nie mam szans na nic. Bo to ja byłam osobą, która była zaborcza, zazdrosna, cierpka itd.. Nie zasługuje na nic a mój sobie układa życie beze mnie. Odpoczywa. Jutro widzimy się ostatni raz
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 08:15   #4450
WhiteCherry
Zakorzenienie
 
Avatar WhiteCherry
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 19 320
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez konieclata Pokaż wiadomość
A ja głupia napisałam do niego, że tęsknie za nim i że jest mi ciężko. Nie odpisał.
Dla niego to już definitywny koniec, a ja ciągle robię sobie nadzieje... Ten związek i tak nie miał sensu.
__________________
sun goes down
WhiteCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 08:42   #4451
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dzisiaj widzę się ze swoim.. Napisałam mu list, pokażę ten co on mi kiedyś dał. Jeśli tli się żar miłości i nadziei to trzeba go rozpalać.

Nie mam na co liczyć, ale muszę się postarać skoro skopałam.. I mimo płaczu, wymiotowania z nerwów, głodu.. Mam nadzieję! Nikt mi jej już chyba nie daje. Ale będę zabiegać. Będę na niego czekać.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 09:51   #4452
Koczus
Raczkowanie
 
Avatar Koczus
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 97
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Załamałam się... naczytałam się wczoraj o dopalaczach... widziałam zawsze że to szajs... ale nie aż tak. Teraz rozumiem kto zerwał ze mną, dopy. Niech szlag trafi wszystkich sprzedawców tego g**na Dlaczego...
Koczus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 10:10   #4453
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Ja z każdym dniem coraz wyraźniej widzę co straciłam...
I BARDZO DOBRZE ŻE STRACIŁAM :-D
Chyba wcześniej byłam mocno zaslepiona...
Czemu to ja nie zostawiłam go wcześniej? Tyle razy o tym myślałam i na myśleniu się kończyło...
A niech sobie żyje ze swoją nową panienką (mam ogromną ochotę napisać do niego od kiedy został trenerem pokemonów, no ale byłoby to poniżej mojej godności :-P co nie zmienia faktu, że niesamowicie mnie to bawi xD)
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 10:28   #4454
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Dziewczyny, trzymajcie dzisiaj za mnie kciuki.. Widzę się z nim na rozmowę i te rzeczy. Trzymajcie kciuki, że jednak będziemy razem mimo wszystko.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 10:57   #4455
guerlainkowa
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 152
Cool Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Oh, dziewczyny... tak teraz to wszystko czytam i wiecie co? POMYŚLCIE O SOBIE przede wszystkim teraz Stańcie się egoistkami. Tak, wiem, jak to brzmi, ale na serio - to najlepsze rozwiązanie teraz. I tak, wiem co przechodzicie, bo sama byłam załamana i myślałam, że mój świat (i życie) się zawalił, bo on mnie rzucił. A świat (a tymbardziej życie) się nie skończył. Coś się skończyło, ale coś się zaczęło. I nie ma co wspominać, bo... lepiej mieć piękną przyszłość niż piękną przeszłość, prawda?

I nie ma co tracić czasu i swojej energii (ba, i co gorsze swojej urody!;p) na rozpaczanie po jakimś paskudnym gadzie (który najprawdopodobniej już o was w ogóle nie myśli i świetnie spędza czas!)

I dziewczyny - nie ma powrótów, nie błagamy/nie prosimy o powrót, nie żebrzemy o uczucia (wskrzeszanie trupa? skoro już nie czuje tej iskry to jej nie poczuje, chyba, że do innej), nie piszemy listów gdzie opisujemy swoje uczucia (chyba, że dla siebie i nie wysyłamy, bo on i tak nie odpisze, a poczuje przewagę i większe zniechęcenie), nie kontaktujemy się z byłymi tylko zamykamy wieko tej trumny , maksymalnie dbamy o siebie i swoje potrzeby , nie tracimy czasu tylko zabieramy się do roboty i szukamy nowych fajnych facetów

Mam nadzieję, że jakoś Wam pomogę, chociaż dla niektórych to takie zwykłe gadanie. Tak, może i gadanie. Sama tak myslałam te 3 m-ce temu. Podjęłam pracę i teraz jestem zadowolona z siebie (a to najważniejsze), cieszę się, że mam możliwość randkowania i bycia traktowana jak na to zasługuję (czyli jak księżniczkę;p). I te 3 m-ce temu nie byłabym w stanie uwierzyć, że napiszę taki pozytywny wpis.

Mogę Was jakoś motywować jeśli chcecie

Edytowane przez guerlainkowa
Czas edycji: 2014-08-01 o 10:58
guerlainkowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 11:29   #4456
nunuinunu
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 10
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Upiłam się wczoraj sama, pierwszy raz mi się to zdarzyło. Słuchałam rzewnych piosenek. I haha, wpadłam na pomysł nagrać się na komórkę, moje przemyślenia. O ile część z nich pamiętałam, to kilka nagrań jets takich, że za cholerę nie mogę sobie przypomnieć kiedy je nagrałam. A to, co tam mówię...haha, już wiem jakim cudem po pijaku mówimy bezsensowne rzeczy, ludzie nam o tym mówią, a my nie wierzymy. Te nagrania są genialne... Ale to, co mnie uderzyło najbardziej , to jak w pewnym momencie powiedziałam:wiem jedno:chcę żyć. Mój ton na tym nagraniu, i to , co jeszcze potem powiedziałam...ja zupełnie tego nie pamiętam. Ale wiem, ze to jest we mnie głeboko skrywane i wyszło pod wpływem %. Właśnie, chcę żyć. Życie to nie leżenie z winiaczem słuchając smutnych zamulaczy. Życie to nie płakanie za byłym, który z jakiegoś powodu tym byłym jest. Powoli skłaniam się do usunięcia wszystkich maili, zdjęć...choć wiele jest pięknych wspomnień to na co mi to? Nie będę już z nim ... Życie toczy się dalej, a założę się, że za rok, dwa nasz stosunek do tych mężczyzn będzie obojętny. Nie dajmy się, laski!
nunuinunu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 13:14   #4457
konieclata
Przyczajenie
 
Avatar konieclata
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 22
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

I ch*j mu w dupę!! Sorry, za mocne słowa, ale mam zamiar ZAPOMNENIEĆ o tym DUPKU! Za czym ja tęsknie, za maminsynkiem, który wybrał mamę, bo tak mu kazała?! Ku*wa, nigdy więcej! Nawet cip* nie wyśle mi moich rzeczy... Frajer. Zachowuje się jak dziecko. Wczoraj miałam chwilę słabości - napisałam do niego, płakałam znowu. Nawet nie odpisał. Dzisiaj wstałam już wściekła i napisałam tylko, żeby wysłał mi w końcu moje rzeczy!
Moja siostra do niego napisała 'co się dzieje?', a wiecie co on odpisał? 'Od☠☠☠☠☠☠☠ się'... Frajer. Jeśli faktycznie faceta poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna, to zmarnowałam 3 lata życia na uganianie się za 23letnim dzieciakiem, któremu mamusia dyktuje co ma mówić. Nigdy nie byłam dla niego ważniejsza niż jego matka! I koniec z tym! Nie mam zamiaru z nikim o nim gadać! ZAPOMINAM! Co za frajer, serio. Aż mi szkoda jego przyszłej dziewczyny, bo on nigdy się nie zmieni....

KONIEC Z NIM! TO ON BĘDZIE ŻAŁOWAŁ! Z TAKIM CHARAKTEREM NIE ZNAJDZIE SOBIE LEPSZEJ! A JA MUSIAŁABYM BYĆ ANIOŁEM, ŻEBY GO ZAAKCEPTOWAĆ! Jeśli nie znacie mojej historii, to tu macie linka - https://wizaz.pl/forum/showthread.php?p=46037011

FARJER! DZIECIAK! NIEDOJRZAŁY MATOŁ! On w życiu żadnej książki nawet nie przeczytał, cały dzień gra w gierki...

Już nie mam zamiaru za nim płakać! Żyj sobie ze swoją mamusią, debilu.
Był dla mnie jak kula u nogi!

PS. Musiałam to tu napisać, bo to dla mnie swego rodzaju deklaracja

Edytowane przez konieclata
Czas edycji: 2014-08-01 o 13:21
konieclata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 13:51   #4458
Zielonooka 28
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Witam

może zacznę od początku, jestem z facetem o rok młodszym od siebie , ja lat 26, on 25 ... jesteśmy 3 lata razem, mamy ustaloną datę slubu na sierpień 2015 rok, zarezerwowaną sale , orkiestre, kamerzystów itd... ostatnią notorycznie się kłocimy, co prawda jesteśmy od paru miesięcy na odległość ( ponieważ T. pracuje zza granicą), do tego dochodzi moja cięzka sytuacja , jestem od pół roku na bezrobociu z myślą że uda mi się dojechać do Niego i tam znaleźć prace...., wszystko było pięknie między Nami, miłość ogromna zarówno z mojej i jego strony ale od ustalenia daty ślubu ( ja zaczelam ten temat, on się zgodził i przez pierwsze miesiace bardzo sie cieszył, chwalił się każdemu)...ale wszystko zaczeło się miedzy Nami psuć, ciągle się kłócimy o pierdoły.... ostatnio znów doszło do kłótni w trakcie której zeszliśmy na temat ślubu i się okazało że mój T. ma duże wahania, uważa że nie wie sam już czy chce teraz tego ślubu, jak pisze mu ze widocznie nie kocha mnie na tyle żebym była jego żoną to odp mi " kocham Cie i nigdy nie przestane i chciałem Cie za żone, ale ciagle sie klocimy, chyba nie jest dobrze, ja sam nie wiem" i ciagle te wahania.... spytałam czy chce sie rozejsc (odp "nie")czy moge wszystko odwołać i powiadomić rodzine odp " nie wiem"..... drażni mnie to ponieważ ja bardzo już chciałam tego slubu, wszystkie moje koleżanki mężatki, ja jestem pewna go na 100 % że chce takiego męża, a te kłotnie myśle ze duzo przez odległość i że mieszkam z rodzicami ( trudną sytuacje w domu mam i też pewnie odbija się to pozniej złym humorem ), uważam ze on tez mocno mnie kocha , bo czesto nawet jak ja prowokuje kłotnie i widze ze z mojej winy on nigdy nie chce sie rozstac, jestem jego 1 dziewczyna i twierdzi ze kocha mnie nad zycie.... lecz jest teraz problem... znowu była kłotnia, on mi powiedział ze nie wie czy chce slubu za kilka miesiecy miał się zareczyc.... i co teraz robić.... dla mnie to dziwne ze nie chce Konca zwiazku ale z tego co widze jakbym dalej ciągła temat to chyba bym usłyszała ze chce odwołac slub dla mnie to niepojęte ... zranił mnie mocno gdy mi to pisał... mineło pare dni, pisze do mnie normalnie , spytałam sie sama go czy pisał to wszystko bo miał nerwy na mnie czy tak uważa ? odp " byłem na Ciebie wkurzony dlatego tak napisałem"... najgorsze ze ja wiem ze on nie jest chyba gotowy, i tylko mi tak odp ale juz nieraz wyczułam ze to ja bardziej chciałam ślubu a on chyba chcial czekac do 30.... ale dziewczyny ja nie chce brac slubu w wieku 31 lat, jesli go kocham a on mnie to dlaczego nie mozemy teraz? jestem załamana... nie wiem co robic, czy drążyć ten temat wesela czy czekac na te zareczyny i wtedy mu powiedziec ze sie ciesze ogromnie z zareczyn ale ze czuje ze nie jest on na to gotowy zrobił to pod presją ze ja chce i zeby schował ten pierscionek i wyciagnał go jeszcze raz ale jak poczuje ze serduszko mu tak mówi.... zebysmy narazie daty nie anulowali moze akurat poczuje to niedlugo a jak nie to wtedy zmienimy date??.... chciałabym tak sie zachować ale boje sie ze przez to zwiazek sie Nam zniszczy... ciagle chodze i zadaje sobie pytanie co mi brakuje ze nie chce tego slubu, powtarza ciagle ze mnie kocha i widze to ale nie chce byc na zawsze ze mna?... nie umie sie z tym pogodzić, ja tym slubem zyłam, tak sie cieszyłam ...... pomóżcie czy powinnam w tym momencie rozstac sie z nim i uważać ze niedojrzal do małzenstwa i nie tracic czasu wiecej dla niego, czy powinnam zrobić tak jak pisałam wyżej???.....
Zielonooka 28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 15:16   #4459
Loisto
Rozeznanie
 
Avatar Loisto
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 846
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Obrzydzenie mnie bierze jak patrzę na facetów... A z drugiej strony nie chcę być sama. Beznadzieja. :-(
__________________
Wanna see father raping her stepdaughter? Visit: https://www.pis.wtf/s/pr06 (Tor Browser only)
Loisto jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 17:51   #4460
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Mój chce ze mną zamieszkać,być może wyjedziemy za granice.On musi najpierw zrobić prawko a ja sie zastanawiam czy to nie za szybko żeby z nim zamieszkać,bo planujemy wyjazd za jakieś 2-3 miesiące.Jestem z nim dopiero dwa miesiące.
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 18:14   #4461
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Mój chce ze mną zamieszkać,być może wyjedziemy za granice.On musi najpierw zrobić prawko a ja sie zastanawiam czy to nie za szybko żeby z nim zamieszkać,bo planujemy wyjazd za jakieś 2-3 miesiące.Jestem z nim dopiero dwa miesiące.
Oj, według mnie to stanowczo za szybko. Nie rozumiem skąd ten pośpiech - znacie się krótko, niewiele o sobie wiecie, a tu wspólny wyjazd za granicę. Nie dość, że zabieracie sobie szansę na fajny okres "randkowy", to jeszcze możesz się gorzko rozczarować i wylądować w trudnej sytuacji.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 18:19   #4462
Zielonooka 28
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
Mój chce ze mną zamieszkać,być może wyjedziemy za granice.On musi najpierw zrobić prawko a ja sie zastanawiam czy to nie za szybko żeby z nim zamieszkać,bo planujemy wyjazd za jakieś 2-3 miesiące.Jestem z nim dopiero dwa miesiące.
a w jakim wieku jesteście??

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:15 ----------

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
Dziewczyny, trzymajcie dzisiaj za mnie kciuki.. Widzę się z nim na rozmowę i te rzeczy. Trzymajcie kciuki, że jednak będziemy razem mimo wszystko.
Czytam Twoje posty od dłuższego czasu i 3mam dzisiaj za Ciebie kciuki... rozumię Cie, ponieważ tak samo jak Ty uważam że mam cięzki charakter , prowokuje dużo kłótni i w ogóle sobie z tym nie radzę a teraz ... teraz miałam date slubu a przez kłotnie i wymyślanie chyba też tracę powoli drugą połówkę
Zielonooka 28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 18:28   #4463
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Zielonooka 28, wydaje mi się że skoro się kłócicie i macie trudny czas w związku, to nie ma sensu teraz naciskać na ślub. Rozumiem, że jesteś rozczarowana, ale lepiej pobrać się później, niż się rozwodzić jeśli się okaże że po ślubie wcale nie będzie piękniej niż teraz. Macie problemy w związku i nie dziwię się Twojemu facetowi, że ma wątpliwości - nie musi to wcale znaczyć że Cię nie kocha, sama przecież piszesz o tym że masz kiepski humor który prowokuje kłótnie, że dzieli Was odległość itd. Nie ma niczego fajnego w ślubie, na którym podczas przysięgi człowiek jest smutny i bije się z myślami, zastanawia się czy w ogóle się uda albo nie jest pewien swojego wyboru. Nie lepiej, żebyście na razie przełożyli plany ślubne na bliżej nieokreśloną przyszłość i skupili się na tym żeby bezinteresownie, a nie pod presją czasu, naprawić Wasze relacje? Nic nie będziesz miała z bycia żoną, jeśli po ślubie będzie nadal kiepsko, albo jeśli będziesz czuła że on nie jest pewien i się boi. Przygotowania ślubne same w sobie są stresem, a dołożone do Waszych obecnych problemów to będzie gwóźdź do trumny dla Waszego związku. Hajtniecie się źli na siebie i pełni wątpliwości, a potem dalej będzie kiepsko, i zostaną Wam z tego wszystkiego - w NAJLEPSZYM razie - gorzkie wspomnienia.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 18:38   #4464
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

U mnie już definitywny koniec. Dzisiaj się spotkaliśmy, chciałam, ale on nie chcę ze mną być. Oddał mi wszystkie rzeczy i spierdalaj cześć nara. Super. Teraz jestem zła. Zdarza mi się zapłakać, ale teraz póki co jestem zła.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 19:13   #4465
Zielonooka 28
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Zielonooka 28, wydaje mi się że skoro się kłócicie i macie trudny czas w związku, to nie ma sensu teraz naciskać na ślub. Rozumiem, że jesteś rozczarowana, ale lepiej pobrać się później, niż się rozwodzić jeśli się okaże że po ślubie wcale nie będzie piękniej niż teraz. Macie problemy w związku i nie dziwię się Twojemu facetowi, że ma wątpliwości - nie musi to wcale znaczyć że Cię nie kocha, sama przecież piszesz o tym że masz kiepski humor który prowokuje kłótnie, że dzieli Was odległość itd. Nie ma niczego fajnego w ślubie, na którym podczas przysięgi człowiek jest smutny i bije się z myślami, zastanawia się czy w ogóle się uda albo nie jest pewien swojego wyboru. Nie lepiej, żebyście na razie przełożyli plany ślubne na bliżej nieokreśloną przyszłość i skupili się na tym żeby bezinteresownie, a nie pod presją czasu, naprawić Wasze relacje? Nic nie będziesz miała z bycia żoną, jeśli po ślubie będzie nadal kiepsko, albo jeśli będziesz czuła że on nie jest pewien i się boi. Przygotowania ślubne same w sobie są stresem, a dołożone do Waszych obecnych problemów to będzie gwóźdź do trumny dla Waszego związku. Hajtniecie się źli na siebie i pełni wątpliwości, a potem dalej będzie kiepsko, i zostaną Wam z tego wszystkiego - w NAJLEPSZYM razie - gorzkie wspomnienia.
Pewnie racja, tylko najgorsze że ja wbiłam sobie do głowy że mam już swoje wiek ze kazdy mnie wypytuje kiedy jakiś ślub i ja tego ślubu juz tak mocno pragnęłam że chyba od tego mi odbiło do głowy i ciagle wymyślam jakieś nowości jakie to po ślubie Nas czekają, a on chyba najwyraźniej w świecie się przestraszył że chce go w klatce zamknąć bo tak to wyglądało i o to też co chwilę się kłociłam..... rozsadnie widze ze taki slub nie ma sensu i tez nie chce ale z drugiej strony nie potrafie nie mieć do Niego wyrzutów ze on nie nie wie czy chce.... boje się ze teraz wszystko będzie jeszcze gorzej, że nie bede potrafiła zaakceptować że moja miłość życia ma wahania jeśli chodzi o ślub.... z drugiej strony ciagle się go czepiam, kłoce i co chłopak ma sobie myśleć... boi się ze tak bedzie całe życie i też otwarcie mi napisał ze nie wie tylko dlatego że kiedyś było super ze sie nie kłocilismy a teraz ciagle kłotnie.. ze boi sie ze to nigdy sie nie zmieni, zapewnia mnie że tak samo mnie kocha dlatego nie potrafi mnie zostawić ale ze slubem ma mentlik w głowie...... chyba poczekam do oświadczyn ( bo w planach było do konca roku i moze jak sie uspokoje z kłotniami to tak zrobi...) ale wtedy powiem ze narazie zrozumiałam jego i nie chce pierscionka zeby go schowal i dał mi w odpowiednim dla Niego czasie..... trochę sie łudze ze jak będzie miał go pod ręką to może wtedy sam też o tym będzie trochę wiecej myślał to chyba jest najlepsze rozwiązania... bo nie chciałabym stać przed ołtarzem , patrzeć na Niego i mysleć ze ja to wymusiłam...

---------- Dopisano o 19:13 ---------- Poprzedni post napisano o 19:03 ----------

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
U mnie już definitywny koniec. Dzisiaj się spotkaliśmy, chciałam, ale on nie chcę ze mną być. Oddał mi wszystkie rzeczy i spierdalaj cześć nara. Super. Teraz jestem zła. Zdarza mi się zapłakać, ale teraz póki co jestem zła.
widzisz ja też mam zły charakter, jestem wybuchowa , niecierpliwa, szukam sama problemów i mimo ze to wiem to ciagle z czyms wyskakuje i obiecuje ze to ostatni raz ale muszę z tym walczyć bo jeszcze mój partner jest mocno za mną ale wiem że z czasem nie wytrzyma tego ( tak samo jak Twój ).... a Ty Kochana pozłość się, popłacz, taka kolej ale na przyszłość będziesz bogatsza o kolejne doświadczenie i będziesz bardziej ostrożna w kłotniach , mniej zazdrosna itd /.... ja Tobie próbuje radzić to z czym sama sobie kompletnie nie radzę eh.....
Zielonooka 28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 19:32   #4466
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Oj, według mnie to stanowczo za szybko. Nie rozumiem skąd ten pośpiech - znacie się krótko, niewiele o sobie wiecie, a tu wspólny wyjazd za granicę. Nie dość, że zabieracie sobie szansę na fajny okres "randkowy", to jeszcze możesz się gorzko rozczarować i wylądować w trudnej sytuacji.
No tak,wiek że to szybko ale już wolałabym tak niż mieszkać z ojcem który podnosi na mnie ręki zabrania dostęp do lodówki mimo to,że dokładam sie do rachunów.To zaczełam sama sobie jedzwnie kupować no i do 10 tydzień a ja nie mam już co jeść.Zarabiając 1100 zł na 3/4 etatu to nie wiele,i to walka o przetrwanie.On ma 21 lat ja 26 lat.

---------- Dopisano o 19:32 ---------- Poprzedni post napisano o 19:29 ----------

Cytat:
Napisane przez Zielonooka 28 Pokaż wiadomość
a w jakim wieku jesteście??

---------- Dopisano o 18:19 ---------- Poprzedni post napisano o 18:15 ----------



Czytam Twoje posty od dłuższego czasu i 3mam dzisiaj za Ciebie kciuki... rozumię Cie, ponieważ tak samo jak Ty uważam że mam cięzki charakter , prowokuje dużo kłótni i w ogóle sobie z tym nie radzę a teraz ... teraz miałam date slubu a przez kłotnie i wymyślanie chyba też tracę powoli drugą połówkę

On 21 a 26 spora rożnica wieu ale dla mnie nikt nigdy nie był taki kochany jak On

O
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 19:35   #4467
Zielonooka 28
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 12
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
No tak,wiek że to szybko ale już wolałabym tak niż mieszkać z ojcem który podnosi na mnie ręki zabrania dostęp do lodówki mimo to,że dokładam sie do rachunów.To zaczełam sama sobie jedzwnie kupować no i do 10 tydzień a ja nie mam już co jeść.Zarabiając 1100 zł na 3/4 etatu to nie wiele,i to walka o przetrwanie.On ma 21 lat ja 26 lat.
To Cie rozumie...., też pochodzę z domu gdzie mam tatę alkoholika ( wiecznie kłotnie awantury w domu odbiły sie na moim paskudnym charakterze) i niestety tak samo ostatnio usłyszalam ze mam płacić jak chcę nadal w domu mieszkać ( obecnie jestem bez pracy)... dziewczyno mimo ze znasz krótko chłopaka , jak dla mnie : jak czujesz ze chcesz z Nim zamieszkać, to nie patrz na to, ze znacie sie 2 miechy, poznacie się w przyśpieszonym tępie... a chociaż uciekniesz od ojca wariata eh....jestem w podobnej sytuacji że mój chłopak jest zza granicą i szuka mi tam pracy żebym dojechała i w końcu wyrwała sie z domu w którym wcale nie jest kolorowo....

a i dodam ze mam przyjaciolke w podobnej sytuacji do Cb ma 26 lat jej chłopak 21 ale tez jest bardzo kochany, romantyczny, taki o jakim zawsze marzyła, znali sie 3 miesiace i zamieszkali razem są teraz kolejne 4 miesiace i ciagle tak samo szczęśliwi...... mimo że na poczatku miała wahania co do róznicy wieku teraz mówi ze nigdy z nikim lepiej sie nie czuła

Edytowane przez Zielonooka 28
Czas edycji: 2014-08-01 o 19:37
Zielonooka 28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 19:36   #4468
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

[QUOTE=mary_poppins;475480 27]Oj, według mnie to stanowczo za szybko. Nie rozumiem skąd ten pośpiech - znacie się krótko, niewiele o sobie wiecie, a tu wspólny wyjazd za granicę. Nie dość, że zabieracie sobie szansę na fajny okres "randkowy", to jeszcze możesz się gorzko rozczarować i wylądować w trudnej sytuacji.[/QUOTE w

Pośpiech z tego względu,że jego kolega po prostu załatwił mu prace a pózniej może takiej okazji nie być,a on nie pojedzie sam
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 19:44   #4469
mary_poppins
sissy that walk
 
Avatar mary_poppins
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 314
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Zielonooka 28 Pokaż wiadomość
Pewnie racja, tylko najgorsze że ja wbiłam sobie do głowy że mam już swoje wiek ze kazdy mnie wypytuje kiedy jakiś ślub i ja tego ślubu juz tak mocno pragnęłam że chyba od tego mi odbiło do głowy i ciagle wymyślam jakieś nowości jakie to po ślubie Nas czekają, a on chyba najwyraźniej w świecie się przestraszył że chce go w klatce zamknąć bo tak to wyglądało i o to też co chwilę się kłociłam..... rozsadnie widze ze taki slub nie ma sensu i tez nie chce ale z drugiej strony nie potrafie nie mieć do Niego wyrzutów ze on nie nie wie czy chce.... boje się ze teraz wszystko będzie jeszcze gorzej, że nie bede potrafiła zaakceptować że moja miłość życia ma wahania jeśli chodzi o ślub.... z drugiej strony ciagle się go czepiam, kłoce i co chłopak ma sobie myśleć... boi się ze tak bedzie całe życie i też otwarcie mi napisał ze nie wie tylko dlatego że kiedyś było super ze sie nie kłocilismy a teraz ciagle kłotnie.. ze boi sie ze to nigdy sie nie zmieni, zapewnia mnie że tak samo mnie kocha dlatego nie potrafi mnie zostawić ale ze slubem ma mentlik w głowie...... chyba poczekam do oświadczyn ( bo w planach było do konca roku i moze jak sie uspokoje z kłotniami to tak zrobi...) ale wtedy powiem ze narazie zrozumiałam jego i nie chce pierscionka zeby go schowal i dał mi w odpowiednim dla Niego czasie..... trochę sie łudze ze jak będzie miał go pod ręką to może wtedy sam też o tym będzie trochę wiecej myślał to chyba jest najlepsze rozwiązania... bo nie chciałabym stać przed ołtarzem , patrzeć na Niego i mysleć ze ja to wymusiłam...
Lalka, nie ma wieku w którym wypada wziąć ślub. Jeśli ktoś Cię o to wypytuje, to powiedz, że w swoim czasie i że o ślubie w razie czego powiadomisz - tyle wystarczy. Masz od swojego faceta jasny komunikat - ma wątpliwości, bo się kłócicie, bo nie jest dobrze między Wami. Sama to przyznajesz, więc mimo że rozumiem, że się nastawiłaś, to... no nie masz najmniejszego powodu do pretensji. Kłótnie się zdarzają, ale nie ma co się łudzić że ktokolwiek będzie traktował je jak nic ważnego. Twój facet dobrze myśli, że ślub niczego nie zmieni - jeśli jest kiepsko, to będzie kiepsko i po weselu. Naprawdę uważam że Ty jako Ty powinnaś się spiąć i odłożyć na bok wszystkie myśli i plany ślubne, a skupić się li i jedynie na Waszym związku samym w sobie. Ten ślub, tzn. ta frustracja, tym bardziej w niczym Ci teraz nie pomaga. Nic Ci po białej kiecce, skoro się kłócicie, po prostu nic.

Aha - i proponuję z nim pogadać i powiedzieć mu już teraz, żebyście na razie się skupili wyłącznie na sobie, a nie na ślubie. Że chcesz, żeby był pewien i chcesz naprawić Wasz związek. Nie ma sensu planować w sierpniu, że jak w grudniu wyciągnie pierścionek, to dopiero wtedy mu powiesz że go rozumiesz i - co więcej - powiesz, że nie przyjmujesz oświadczyn. To trochę robienie na złość i przeciąganie struny, przynajmniej tak to postrzegam. Teraz mu powiedz, żebyście się wstrzymali, to potem - kiedyś - będziecie mieć piękne zaręczyny i piękny ślub, a nie pretensje i wyjaśnianie spraw dopiero w takich momentach jak nieprzyjęcie pierścionka albo przymuszanie do ślubu.

Cytat:
Napisane przez Onnaa88 Pokaż wiadomość
No tak,wiek że to szybko ale już wolałabym tak niż mieszkać z ojcem który podnosi na mnie ręki zabrania dostęp do lodówki mimo to,że dokładam sie do rachunów.To zaczełam sama sobie jedzwnie kupować no i do 10 tydzień a ja nie mam już co jeść.Zarabiając 1100 zł na 3/4 etatu to nie wiele,i to walka o przetrwanie.On ma 21 lat ja 26 lat.
Zarabiając 1100 zł na 3/4 etatu spokojnie mogłabyś sobie wynająć pokój w mieszkaniu studenckim, a za resztę pieniędzy opłacać życie. Gdyby Ci brakowało na jakieś potrzeby to można dorobić, jakiś tam sposób się znajdzie. To nie działa tak, że albo z ojcem, albo z praktycznie nowo poznanym facetem. Jesteś w moim wieku, też od ok. 3 miesięcy jestem w nowej relacji, i wybacz ale mimo, że spotykam się z bardzo fajnym człowiekiem, to na łeb musiałabym upaść żeby choćby myśleć o wspólnym mieszkaniu albo jakichkolwiek innych wspólnych zobowiązaniach... To po prostu kompletnie nie ten czas na takie rzeczy. I jeszcze zagranica do tego. To kompletnie szalone, nie masz dobrych wspomnień z poprzednich relacji a teraz ze względu na sytuację rodzinną chcesz się pakować w kolejne bagno - bo nie umiem inaczej nazwać układania sobie "życia" z facetem po 2 miesiącach związku. Zamiast szukać innego rozwiązania, planujesz sobie jeszcze bardziej pogorszyć sytuację. Nie obraź się, ale wspólny wyjazd to naprawdę kretyński pomysł.

EDIT: A, to on jest w moim wieku, a nie Ty No, ale to niewiele zmienia.
__________________
Cytat:
Napisane przez dombro
Nie chcę być niedelikatna, ale wymyślasz problemy z dupy.

Edytowane przez mary_poppins
Czas edycji: 2014-08-01 o 19:48
mary_poppins jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-08-01, 19:56   #4470
Onnaa88
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2010-08
Wiadomości: 6 136
Dot.: Rozstanie z facetem XXXI

Cytat:
Napisane przez Zielonooka 28 Pokaż wiadomość
To Cie rozumie...., też pochodzę z domu gdzie mam tatę alkoholika ( wiecznie kłotnie awantury w domu odbiły sie na moim paskudnym charakterze) i niestety tak samo ostatnio usłyszalam ze mam płacić jak chcę nadal w domu mieszkać ( obecnie jestem bez pracy)... dziewczyno mimo ze znasz krótko chłopaka , jak dla mnie : jak czujesz ze chcesz z Nim zamieszkać, to nie patrz na to, ze znacie sie 2 miechy, poznacie się w przyśpieszonym tępie... a chociaż uciekniesz od ojca wariata eh....jestem w podobnej sytuacji że mój chłopak jest zza granicą i szuka mi tam pracy żebym dojechała i w końcu wyrwała sie z domu w którym wcale nie jest kolorowo....

a i dodam ze mam przyjaciolke w podobnej sytuacji do Cb ma 26 lat jej chłopak 21 ale tez jest bardzo kochany, romantyczny, taki o jakim zawsze marzyła, znali sie 3 miesiace i zamieszkali razem są teraz kolejne 4 miesiace i ciagle tak samo szczęśliwi...... mimo że na poczatku miała wahania co do róznicy wieku teraz mówi ze nigdy z nikim lepiej sie nie czuła

To witaj w klubie,wiem co to za ból jak ojciec pije i jk nie ma sie wzparcia w nikim.Mnie strasza,że zamki w drzwiach mi powymieniaja smutne ale o zrobić rodziców sie nie wybiera.Ja dokładam się do rachunków 400 zł w tym opłacam sobie dodatkowo internet,bilet miesięczny i kupuje żywność więc nie wiele mi zostaje.Co oo młodszych i przykładzie moim i Twojej koleżanki to tacy faceci nie zawsze są w tym wieku nie dojzali.Trzymam kciuki żeby Twoj facet Ci tam jakaś prace znalazl i zeby Ci sie udalo wyjechac.

---------- Dopisano o 19:52 ---------- Poprzedni post napisano o 19:45 ----------

Cytat:
Napisane przez mary_poppins Pokaż wiadomość
Lalka, nie ma wieku w którym wypada wziąć ślub. Jeśli ktoś Cię o to wypytuje, to powiedz, że w swoim czasie i że o ślubie w razie czego powiadomisz - tyle wystarczy. Masz od swojego faceta jasny komunikat - ma wątpliwości, bo się kłócicie, bo nie jest dobrze między Wami. Sama to przyznajesz, więc mimo że rozumiem, że się nastawiłaś, to... no nie masz najmniejszego powodu do pretensji. Kłótnie się zdarzają, ale nie ma co się łudzić że ktokolwiek będzie traktował je jak nic ważnego. Twój facet dobrze myśli, że ślub niczego nie zmieni - jeśli jest kiepsko, to będzie kiepsko i po weselu. Naprawdę uważam że Ty jako Ty powinnaś się spiąć i odłożyć na bok wszystkie myśli i plany ślubne, a skupić się li i jedynie na Waszym związku samym w sobie. Ten ślub, tzn. ta frustracja, tym bardziej w niczym Ci teraz nie pomaga. Nic Ci po białej kiecce, skoro się kłócicie, po prostu nic.

Aha - i proponuję z nim pogadać i powiedzieć mu już teraz, żebyście na razie się skupili wyłącznie na sobie, a nie na ślubie. Że chcesz, żeby był pewien i chcesz naprawić Wasz związek. Nie ma sensu planować w sierpniu, że jak w grudniu wyciągnie pierścionek, to dopiero wtedy mu powiesz że go rozumiesz i - co więcej - powiesz, że nie przyjmujesz oświadczyn. To trochę robienie na złość i przeciąganie struny, przynajmniej tak to postrzegam. Teraz mu powiedz, żebyście się wstrzymali, to potem - kiedyś - będziecie mieć piękne zaręczyny i piękny ślub, a nie pretensje i wyjaśnianie spraw dopiero w takich momentach jak nieprzyjęcie pierścionka albo przymuszanie do ślubu.


Zarabiając 1100 zł na 3/4 etatu spokojnie mogłabyś sobie wynająć pokój w mieszkaniu studenckim, a za resztę pieniędzy opłacać życie. Gdyby Ci brakowało na jakieś potrzeby to można dorobić, jakiś tam sposób się znajdzie. To nie działa tak, że albo z ojcem, albo z praktycznie nowo poznanym facetem. Jesteś w moim wieku, też od ok. 3 miesięcy jestem w nowej relacji, i wybacz ale mimo, że spotykam się z bardzo fajnym człowiekiem, to na łeb musiałabym upaść żeby choćby myśleć o wspólnym mieszkaniu albo jakichkolwiek innych wspólnych zobowiązaniach... To po prostu kompletnie nie ten czas na takie rzeczy. I jeszcze zagranica do tego. To kompletnie szalone, nie masz dobrych wspomnień z poprzednich relacji a teraz ze względu na sytuację rodzinną chcesz się pakować w kolejne bagno - bo nie umiem inaczej nazwać układania sobie "życia" z facetem po 2 miesiącach związku. Zamiast szukać innego rozwiązania, planujesz sobie jeszcze bardziej pogorszyć sytuację. Nie obraź się, ale wspólny wyjazd to naprawdę kretyński pomysł.

No ok ale skoro teraz tyle zarabiam mieszkam z rodzicami,wszystkiego musze sobie odmawiać,ciuchy itd.to jak bym poszła na swoje to chyba musiałabym w ogóle przestać jeść.
Daje rodzica 400 opłacam bilet miesieczny,tel.internet,d odatkowo kupuje jedzenie,i w tym miesiącu kupiłam tylko jeden kosmetyk,zero ciuchów itd,zostało mi 20 zł w portwelu to co ja miałabym jeść mieszkając sama na pokoju?

---------- Dopisano o 19:56 ---------- Poprzedni post napisano o 19:52 ----------

Umowe mam tylko do końca roku,strace prace i co musiałabym do rodziców wrócic znów.Straszna ta przyszłość w Polsce.Dodatko mam nerwice ktorej w ogole nie lecze

Edytowane przez Onnaa88
Czas edycji: 2014-08-01 o 19:54
Onnaa88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-08-20 17:38:03


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:36.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.