|
|
#1501 | |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
|
|
|
|
|
#1502 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: z krzesła
Wiadomości: 1 404
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
__________________
Śmieciowata telewizja, śmieciowate reklamy, śmieciowate sklepy, śmieciowate sławy, śmieciowate jedzenie, śmieciowata cywilizacja, śmieciowate umowy, śmieciowata sytuacja w kraju, śmieciowate umysły. A ja tak lubię porządek. |
|
|
|
|
#1503 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Po pracy dzieci są mi obojętne, o ile nie wchodzą na mój teren. Jeśli nasze orbity się nie krzyżują. Jeśli muszę je znosić, chociaż nie chcę - nie lubię bardzo. |
|
|
|
|
#1504 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 1
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
No co innego jak ktoś nie ma dzieci z wyboru, a co innego jak życie za niego decyduje. Za mnie zdecydowało życie i zazdroszczę Wam, że Wy mogłyście same podjąć taką decyzję, bo ja akurat chciałabym mieć dziecko, ale nie mogę - miałam nowotwór jajowodu.
__________________
<ciach_reklama> |
|
|
|
#1505 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 3 244
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
|
|
|
|
|
#1506 | |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Po 2. Trochę nie rozumiem sensu wypowiedzi. To miał być jakiś przytyk? Czy "miejcie dzieci, bo możecie"? |
|
|
|
|
#1507 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 3 244
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Ja tam żadnego przytyku w wypowiedzi justanik nie widzę. Przecież napisała, że zazdrości nam wyboru, którego ona niestety nie miała. A że ona by wybrała inaczej niż my, przytykiem raczej nie jest.
|
|
|
|
#1508 |
|
jestę wieszczę
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Dzisiaj opieprzyłam bachory, tak, BACHORY, wredne i rozwydrzone dzieciska. Kurde, czy ich rodzice przespali cały rozwój swoich rozkosznych pocieszek, aż do 6-7 czy 8 roku życia? Banda małych bachorów męczyła dzisiaj dwa psy, rzucali kijami. Biedne zwierzaki. Jeden uciekł, drugiego uratowałam przed napaścią. A gówniarze jeszcze się śmiały, pokazywały paluchem i próbowały mi dokuczać. KTO wychowuje takich małych zwyrodnialców?!
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną Dołącz do nas! *ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
|
|
|
|
#1509 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
O matulu, dobrze zrobiłaś Bananka!! To były bachory wstrętne.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#1510 |
|
jestę wieszczę
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Jak 3-latek pociągnie psa za ogon, to dobra, może jeszcze nie rozumie, trzeba wytłumaczyć, że pieska boli. Ale 7-latek rzucający w psa grubym kijem? W malutkiego kundelka?
Albo dzieci dla zabawy goniące pieska, który z upału i wycieńczenia ledwie truchtał. Znalazłam biedaka dzisiaj obok bloku, napoiłam, nakarmiłam i zabrałam z dala od oprawców. Boże... niech mi tylko żadna wizażowa mama nie mówi, że to naturalny etap rozwoju dziecka, bo nie uwierzę.
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną Dołącz do nas! *ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
|
|
|
|
#1511 |
|
Ex Mod Zbawca Wizażowy
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Pewnie w jakiejś spelunie
Wiadomości: 5 433
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
dla Ciebie Bananalama. Ohydne dzieciury u mnie też kiedyś dręczyły kota, ale zdążyła zejść jakaś babka i je opieprzyła. Na zwierzęta jestem mega wyczulona, ciekawe jakby piesek chciał sprawdzić ostrość swoich ząbków
__________________
Edytowane przez AnnaVanDort Czas edycji: 2014-08-08 o 20:03 |
|
|
|
#1512 | ||
|
Moderator
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 897
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Albo wychowanie przez rodziców, którzy już w ciąży 'na wszelki wypadek' pozbywają się zwierzaków
|
||
|
|
|
#1513 |
|
Konto usunięte
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
W bloku obok jest takie okropne dziecko, które cały czas płacze, i nie skłamię, jak napiszę, że słychać je u mnie. No normalnie zastanawiam się czy go nie biją albo coś, bo taki ryk u malutkiego dziecka, przez tyle czasu jest... niespotykany. Normalnie idę o 6 z psem koło bloku - wyje. Idę spać dalej, wstaję o 11 - wyje. Idę do sklepu - wyje. Stoję na balkonie - wyje. Wracam o 22 - wyje. No nie wiem, może to dziecko ząbkuje, albo go biją albo coś.
A moi sąsiedzi uwielbiają siedzieć ze swoimi wnukami na balkonie.. Jedno 3 latka drugie roczek. czy coś koło tego. i oczywiście "a cyje to nuziunie?" "chodź babcia załozy skarpetunie żeby nuziunie Amelci nie zmarzły!" i słucham takiego szczebiotania i gęgania babci/dziadka, albo gugania dziecków, pisków, śmiechu itd. No mam tak, że muszę sobie dospać do 10, balkonu nie zamknę bo duszno.. i muszę słuchać ![]() W ogóle, najbardziej mnie wkurza tłumaczenie dzietnych "przeszkadza ci? to nie patrz". Babeczka karmi piersią w wyjątkowo "okazały" sposób - przeszkadza ci? to nie patrz. Przebierasz dziecko na plaży, obok koca innych? - jak im przeszkadza, to niech nie patrzą/idą gdzie indziej. Dziecko drze mordkę w samolocie albo kopie w fotel? - no jak im przeszkadza to mogli nie lecieć. No a niech niektórzy to wezmą w drugą stronę - przeszkadza ci, że ktoś odpycha/popycha/potrąca twoje dziecko? jak ci przeszkadza, to trzeba było nie przychodzić. Edytowane przez 201803111829 Czas edycji: 2014-08-08 o 22:20 |
|
|
|
#1514 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 3 244
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Edytowane przez wlosomaniaczkaaa Czas edycji: 2014-08-08 o 22:56 |
|
|
|
|
#1515 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
,ale przyznam rację,że w tym przypadku, ciężko nazwać takie dzieci ładniej.A rodziców nie było?Chociaż pewnie rodzice też moga być ciekawi![]() ---------- Dopisano o 09:28 ---------- Poprzedni post napisano o 09:23 ---------- 6-7 latki już jednak powinny rozumieć co wolno, a czego nie,chyba,że rodzice nie nauczyli:/ Naszaa 3 latka nie męczy kota, bo tłumaczyliśmy z mężem, że kotka trzeba delikatnie głaskać i szybko pojęła,więć nie wiem co stoi na przeszkodzie tak dużym dzieciom:/ |
|
|
|
|
#1516 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 278
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Naprawdę nie trzeba osiągnąć mistrzowskiego poziomu bycia rodzicem, żeby wytłumaczyć dziecku, że zwierząt się nie męczy. Trafi kiedyś taki bachor na bardziej agresywnego psa, odgryzie mu pół dupska to będzie płacz, że pies zły i uśpić trzeba, bo atakuje małe, słodkie dzieciąteczka |
|
|
|
|
#1517 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 15
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Dorośli zwyrodnialcy. Ludzie bez empatii wychowuja nastepne pokolenia ludzi bez empatii.
|
|
|
|
#1518 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 9 348
|
Dot.: Nie chcę mieć dzieci cz II
Sorka,że odświeżam posty z lipca jakoś,ale moge się pod nimi podpisać.
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Mam teraz 3 znajome w ciąży,jedna pierwsze będzie rodzić,dwie drugie dziecko.I serio jakoś mnie to nie jara I cichaczem im współczuje,znów uroki macierzyństwa. A ja odchowam sobie to jedno i tyle A te bedą sie grzebać,wstawać w nocy.Ja już mam to za sobą,one będą się męczyć,a ja nie. ![]() Cytat:
|
|||||
|
|
|
#1519 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Ludzie z dziećmi mają tupet. Chcemy sprzedać akwarium. Od niedzieli wydzwania do nas małżeństwo (pomijam fakt, że ciężko się z nimi dogadać, bo gromada dzieciaków wydziera się w pobliżu), chcą obejrzeć wszystko z bliska. Ok. Mówimy przyjedźcie wieczorem, bo w ciągu dnia jesteśmy zajęci i z reguły nie ma nas w domu. Nie, wieczorem to oni nie mogą, bo chcą z dziećmi przyjechać. Czy to jest zoo? Po jaką cholerę chcą mi się zwalić do domu ze stadem dzieciaków? Nie rozumiem tej logiki? Poprosiłam grzecznie żeby przyjechali sami, bo nie życzę sobie wycieczki szkolnej w moim mieszkaniu. Chyba się obrazili?
Powiedzieli, że jeszcze się zastanowią.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
#1520 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Już pędzę wyjaśnić te nieziemsko dziwaczną kwestię. Jako ze w normalnej rodzinie, dzieci są normalnymi członkami owej rodziny, spora cześć zakupów konsultuje się z nimi. No nie wiem, moze Wy tak nie miałyście, tylko wychowywano Was na zasadzie :dzieci i ryby głosu nie mają"Bardzo możliwe, ze akwarium jest kupowane dla dzieci. Od razu też wyjaśnię ową niezwykle skomplikowaną kwestię- tak, dzieci często bywają bardzo odpowiedzialnymi opiekunami zwierząt wszelakich. Udział rodziców w tym, jest zależny od wieku dziecka, co nie zmienia faktu że zwierzę przynależy do dziecka. Wiec jest normalne w normalnej rodzinie, ze dziecko ma także głos decyzyjny w zakupie zwierzęcia/akwarium/terrarium itp. Przynajmniej ja miałam i jak ojciec zgodził się na akwarium, to o zgrozo- jeździłam z nim oglądać te które były do zakupu (kupiliśmy "gotowe", z rybami, roślinami, od osoby która miała je wiele lat i dorobiła się nawet specyficznego , wyjątkowo pięknego pokroju gupików) Tym sposobem za lat dziecięcych miałam 3 akwaria: 180, 120 i kotnik 25 litrów. Rozmnażałam sobie w tej 25 litrówce owe wyjątkowo piękne gupiki na których nawet zarabiałam jakieś grosze bo wszystkie od ręki brał ode mnie lokalny sklep akwarystyczny Sam a o wszytko dbałam, sama decydowałam o tym co mi w akwarium rośnie, pływa, jak wygląda.Ojciec mi tylko pomagał wodę wymieniać bo to było ciężko nosić. Byłam także głównym opiekunem psów- ja dbałam o szczepienia, leczenie, tresurę itp. Tym oto sposobem, nie wyrosłam na bestię wychowującą kolejne bestię kopiące pieski.
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#1521 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 1 565
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Czytam sobie od jakiegoś czasu ten wątek, ja także nigdy nie chce mieć dzieci, a najlepiej, żeby trzymały się ode mnie z daleka. Jestem w stanie wytrzymać z dzieckiem max godzinę, a potem już jestem zła, bo mnie irytują. Ale nie ważne, w końcu postanowiłam napisać.
cava tu chyba nie chodziło o odpowiedzialność dzieci za zwierzaki, tylko fakt, że to małżeństwo stwierdziło (!), że przyjadą z dziećmi nawet nie pytając się o zdanie. Ja rozumiem, że to członkowie rodziny, rybki mogą być dla nich - okej i bardzo fajnie. Ale wystarczyłoby powiedzieć o tym przez telefon czy zapytać. Nie każdy ma ochotę na wizytę gromadki hałasujących dzieci w domu. Sama też nie miałabym na to ochoty. Jeśli dla nich jest oczywiste, że wszędzie chodzą z dziećmi to dobrze. Tylko wg mnie to powinno mieć miejsce tylko w stosunku do rodziny, bliskich znajomych, a nie obcej kobiety, która może sobie tego po prostu nie życzyć. I ma do tego pełne prawo. Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Niemożliwe jest tylko to, co sami takim uczynimy... Edytowane przez Shar14 Czas edycji: 2014-08-12 o 12:13 |
|
|
|
#1522 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
cava ja też spieszę z wyjaśnieniem: oni mają dzieci. Ja nie mam na myśli pary nastolatków tylko dzieci do lat 5 (sądząc po wrzaskach z telefonu). Wątpię aby takie dziecko było wstanie ogarnąć jakiekolwiek akwarium, nie wspominam o naszym Nature, w którym takie dziecko ryb nawet nie zauważy
5 lat to dla mnie dolna granica, poniżej której niechętnie widuję u nas dzieci, bo robią szkody. Przytoczę, co wyrabiały u nas dzieci znajomych: * włażenie na drapak dla kotów, który przewrócił się i o mało nie została wybita szyba w drzwiach balkonowych, * ganianie, strasznie i łapanie kotów, które są mega cierpliwe i wyrozumiałe, kocur jest typowym mojito i nie chciałaby żeby miał jakiś uraz do ludzi, * walenie w szyby akwarium: piąstkami, ostatnio dzieciak złapał duży, metalowy medal i uderzył nim w akwarium, akcja trwała minutę, nie zdążyliśmy go złapać, na szczęście się nie stłukło i nie powstała żadna rysa, ale strachu się najedliśmy, * wyciąganie różnych przedmiotów z szafek i szuflad - nie mam żadnych zabezpieczeń, ostatnio dzieciak wyjął z szafki pod akwarium nożyczki do roślin, siedział z nimi radosny i próbował zjeść karmę dla krewetek, * wywracanie kieliszków, rozlewanie wina, rozrzucanie chipsów i przekąsek... Mogłabym tak długo... dlatego dzieciom w wieku 1- 5 w naszym mieszkaniu mówię zdecydowanie nie. Znajomi, którzy przerobili u nas te akcje już wiedzą, że nasze mieszkanie nie nadaje się jako plac zabaw dla dzieci i z nimi nie przychodzą. Z reguły widujemy się u nich i jest ok.
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
#1523 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Ok. Twoje mieszkanie i wpuszczasz kogo chcesz.
Ale dla mnie to jest jednak dziwne, że nie pomyślisz, ze Ci ludzie wpadną na chwilę obejrzeć rzecz do kupienia, a nie z wizytą kiedy faktycznie znajomi mogli się rozsiąść dość bezmyślnie a dzieci w tym czasie zdążyć znudzić i zacząć dziczeć (?). A Ci pewnie by weszli, z dziećmi za łapy, ogladneli i wyszli. Insza inszosć, ze mnie sie nie zdarzyło, zeby dzieci moich znajomych wyczyniały takie brewerie. Owszem, łaziły, jedne gadały inne małomówne, tu siadły, tam postały. Nigdy mi się nie zdarzyło żeby demolowały dom, ganiały koty jeśli koty tego sobie nie życzyły (akurat moje koty jakieś rozumne, potrafiły się schować po prostu , ale na ogół łaziły z dziećmi) czy tłukły czymś w szklane rzeczy. Naprawdę nie wiem skąd Wy bierzecie takie okropne przeżycia ![]() Co do wieku a kupowania akwarium. Jak sie kupuje zwierzę dziecku, to wiadomo, że się kupuje "sobie" i z czasem na dziecko przekłada coraz większą część obowiązków. Bywa, że uczeń szybko przerasta mistrza
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
#1524 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 278
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Dziewczyny. Założyłam konto na znanym portalu randkowym. Wczoraj dostałam taką oto uroczą wiadomość:
"Z takimi biodrami nie chcesz miec dzieci? powinnac miec 5 lat pierdla z urzedu!" Kopara mi opadła. Odpisałam następująco: "Zachowaj proszę swoje seksistowskie uwagi dla siebie i bądź uprzejmy nie zaglądać w moją macicę". A on na to: "Wal sie poje**** feminizdko!!!" |
|
|
|
#1525 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
to już mamy odpowiedź kto zakłada wszystkie poronione wątki na wizażu o puszczalskich kobietach, których miejsce jest w kuchni. Co za tłuki. Współczuję.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#1526 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 1 565
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Będę zgadywać, że napisał to facet. Zazwyczaj jest tak, że to oni, nie mając o tym bladego pojęcia, piszą takie rzeczy. Przykre, ale tacy też najwidoczniej się zdarzają. Dobrze, że trafiło się na takiego w internecie, a nie w realnym życiu (o zgrozo...).
Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Niemożliwe jest tylko to, co sami takim uczynimy... |
|
|
|
#1527 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins |
|
|
|
|
#1528 | |
|
Moderator
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 4 897
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
![]() Z całym szacunkiem ale ja tez bym nikogo o zdanie nie pytała z kim ja mogę przyjść Co oczywiście nie zmienia faktu, że przychodzę obejrzeć jakąś rzecz, a nie robić komuś demolkę w domu
|
|
|
|
|
#1529 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Wiadomości: 1 565
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Potem też napisałam, że mogli poinformować.
(a wyszło dopiero potem) przecież takie małe dzieci potrafią robić niezły "bałagan". Wiem z życia: choinka przywrócona, pies uciekający po całym domu, wrzaski, bo czegoś nie wolno. Oczywiście może nie zawsze tak jest, ale takie małe dziecko (jak ktoś napisał max 5 lat) może narobić szkód i rodzice muszą się z tym liczyć. Zwłaszcza, że wchodzą w grę dzieci, nie jedno, które można trzymać np. na rękach.P.s. Przepraszam, że nie cytuję, ale nie wiem jak to na telefonie zrobić. ![]() Wysłane z mojego HTC Desire 500 przy użyciu Tapatalka
__________________
Niemożliwe jest tylko to, co sami takim uczynimy... Edytowane przez Shar14 Czas edycji: 2014-08-12 o 17:18 |
|
|
|
#1530 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II
Cytat:
Zapytałabym jedynie,gdyby zdarzyło mi się być z psem/tygrysem ,czy innym zwierzakiem,ale z członkiem rodziny????
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Kobieta 30+
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:31.






, w czwartej klasie tłumaczę po raz setny, że można pisać czarnym długopisem, w trzeciej szukam chusteczki żeby wytrzeć gile z nosa, w piątej bez emocji patrzę na banana z wymalowanymi oczkami, który jest lulany do snu.




dla Ciebie Bananalama. Ohydne dzieciury
u mnie też kiedyś dręczyły kota, ale zdążyła zejść jakaś babka i je opieprzyła. Na zwierzęta jestem mega wyczulona, ciekawe jakby piesek chciał sprawdzić ostrość swoich ząbków 



,ale przyznam rację,że w tym przypadku, ciężko nazwać takie dzieci ładniej.A rodziców nie było?Chociaż pewnie rodzice też moga być ciekawi
głosu nie mają"

