Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II - Strona 84 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Kobieta 30+

Notka

Kobieta 30+ Forum dla trzydziestolatek, czterdziestolatek i innych -latek. Tutaj możesz podzielić się swoimi problemami, poradami i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-09-15, 19:41   #2491
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez OYE Pokaż wiadomość
Watpie ze bedzie miala problemy. U nas nie ma TV kablowej, mam tylko podstawowe kanaly(cos kolo 6) i tego nikt nie oglada, program TV byl za darmo z internetem. Corka ma 9 lat i nie zna wsumie zadniej gwiazy dla nastoaltkow disneya. Tableta dopiero dostala teraz na swieta chodz naprawde to rodziny prezent i kazdy go uzywa i ona o tym wie bo takie byly zasady od poczatku. Odzywiamy sie zdrowo. Do szkoly nosi owoce na zakaski, pije wode. Tak chdozi w ciuchach markowych ale nie widze w tym nic zlego, skoro nas stac, ona nawet nie wie ze markowe i jakie to ma znaczenie, tutaj inaczej to dziala. I jakos nie ma z tym w skzole zadnych problemow
Możesz nawet nie mieć pojęcia jak zachowuje się w szkole. Dzieci często są zupełnie inne w domu i zupełnie inne w szkole. Może te owoce wyrzucać a nie zjadać, może szydzić z ludzi w gorszych ciuchach i wierz mi, dzieci w tym wieku wiedzą co to markowe ciuchy.
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 19:59   #2492
201712071518
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Zawsze mozna wybrac przedszkole o takim "profilu" jaki nam odpowiada.
A co do natezenia rodzicow z ozm, to w takiej placowce jest ich pewnie wiecej niz gdzie indziej.
Przeciez oslawione ozm nie charakteryzuje sie tym, ze pozwalamy ogladac telewizje czy dajemy soczki.
Ja wlasnie zauwazam, ze rodzice mocno zakreceni na jakims punkcie i przestrzegajacy scisle "zero tele", "zero cukru" "zero soli "jajka tylko od kur z podworka", "pierzemy tylko w orzechach ekologicznych" sa bardziej zakreceni niepozytywnie na punkcie swoich i cudzych dzieci. Maja misje i ja realizuja chocby nie wiem co. Oczywiscie nie wszyscy, nie pisze o Twojej przyjaciolce itd.
Pisze o swoich obserwacjach wsrod ludzi, ktorych znam czy "znam" z telewizji

Ja sama uznaje, ze prawie wszystko jest dla ludzi, tylko z umiarem, czasem z duzym.
Nie jest (dla mnie, zaznaczam!) osiągnieciem to, ze wszytskiego dziecku zabraniamy i nie dajemy, ale to, ze uczymy je uzywac wszystkiego z glowa.
w małych miejscowościach to raczej trudne.

zgadza sie - chociaz nie wartościowałabym tego jako ''bardziej niepozytywnie''. Raczej jako przeciwieństwo ''moje dziecko wszystko może'' kontra ''moje dziecko niczego nie może"
Fanatyzm jest zły w każdą stronę - tez znam ten typ - chociaż bardziej w stronę chorobliwej obawy przez zarazkami i chemią i co się z tym wiąże zabranianiem dziecku kontaktu ze światem zewnetrznym i cywilizacją.
Ja się od oszołomów trzymam z daleka, wiec raczej taka schiza raczej przyjaciólki nie dotyczy.

wiesz, moim zdaniem jest różnica pomiędzy ''zabranianiem'' kiedy dziecko widzi, że inni coś robią/jedzą i są szczesliwi, a rodzice z niewiadomego dla dziecka powodu im tej przyjemności zabraniają, a jakimś określonym modelem życia, w którym żyją rodzice i które jest dla dziecka naturalne (tak to odbieram na podstawie własnych obserwacji). Tej dziewczynce nikt niczego nie zabrania - są w domu słodycze jak goście przychodzą, jak chce to się poczęstuje. Jak gdzieś wychodzą to może poogladac telewizję u kogoś itp. Ma kontakt z ''tradycyjnie'' wychowywanymi dziećmi i jakoś nie ma problemów - chociaż prawdziwy test będzie jak pójdzie do tego przedszkola.

A co do uzywania wszystkiego z głową i umiarem - to trudno oczekiwać, żeby dziecko kilkuletnie radziło sobie z presją - te granice wytycza rodzic i wydaje mi się, że sukcesem wychowawczym jest jeśli ich wprowadzenie nie wiąże się ze zbyt dużym przymusem i oporem.
Chociaż ja osobiście z perspektywy czasu żałuję, że moi rodzice nie byli pod kilkoma względami bardziej stanowczy wobec mnie w dzieciństwie.


(zaraz wpadnie OYE i powie, że znów o dzieciach rozmawiamy )

---------- Dopisano o 19:55 ---------- Poprzedni post napisano o 19:52 ----------

Cytat:
Napisane przez OYE Pokaż wiadomość
Watpie ze bedzie miala problemy. U nas nie ma TV kablowej, mam tylko podstawowe kanaly(cos kolo 6) i tego nikt nie oglada, program TV byl za darmo z internetem. Corka ma 9 lat i nie zna wsumie zadniej gwiazy dla nastoaltkow disneya. Tableta dopiero dostala teraz na swieta chodz naprawde to rodziny prezent i kazdy go uzywa i ona o tym wie bo takie byly zasady od poczatku. Odzywiamy sie zdrowo. Do szkoly nosi owoce na zakaski, pije wode. Tak chdozi w ciuchach markowych ale nie widze w tym nic zlego, skoro nas stac, ona nawet nie wie ze markowe i jakie to ma znaczenie, tutaj inaczej to dziala. I jakos nie ma z tym w skzole zadnych problemow
mam wrażenie, że w USA to trochę inaczej wygląda niż w małych miejscowościach w Polsce na ścianie wschodniej

(nie wiem czy ktoś oglądał na TLC serię "komunie po polsku" czy jakoś tak - ja kompletnie wypadłam z obiegu, więc jak to zobaczyłam (mam nadzieje, że to jednak były najbardziej skrajne przykłady) to szczękę zbierałam z podłogi)

---------- Dopisano o 19:59 ---------- Poprzedni post napisano o 19:55 ----------

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
Możesz nawet nie mieć pojęcia jak zachowuje się w szkole. Dzieci często są zupełnie inne w domu i zupełnie inne w szkole. Może te owoce wyrzucać a nie zjadać, może szydzić z ludzi w gorszych ciuchach i wierz mi, dzieci w tym wieku wiedzą co to markowe ciuchy.
akurat wydaje mi się, ze w Stanach z powodu wielokulturowości, wielu religii dzieci są przyzwyczajone do zróżnicowania diet, strojów, zachowania itp, więc do pewnego wieku/etapu nie jest to problemem.
schody zaczynają się w tzw ''okresie dojrzewania''
201712071518 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 20:07   #2493
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez stupid-girl Pokaż wiadomość
w małych miejscowościach to raczej trudne.

zgadza sie - chociaz nie wartościowałabym tego jako ''bardziej niepozytywnie''. Raczej jako przeciwieństwo ''moje dziecko wszystko może'' kontra ''moje dziecko niczego nie może"
Fanatyzm jest zły w każdą stronę - tez znam ten typ - chociaż bardziej w stronę chorobliwej obawy przez zarazkami i chemią i co się z tym wiąże zabranianiem dziecku kontaktu ze światem zewnetrznym i cywilizacją.
Ja się od oszołomów trzymam z daleka, wiec raczej taka schiza raczej przyjaciólki nie dotyczy.

wiesz, moim zdaniem jest różnica pomiędzy ''zabranianiem'' kiedy dziecko widzi, że inni coś robią/jedzą i są szczesliwi, a rodzice z niewiadomego dla dziecka powodu im tej przyjemności zabraniają, a jakimś określonym modelem życia, w którym żyją rodzice i które jest dla dziecka naturalne (tak to odbieram na podstawie własnych obserwacji). Tej dziewczynce nikt niczego nie zabrania - są w domu słodycze jak goście przychodzą, jak chce to się poczęstuje. Jak gdzieś wychodzą to może poogladac telewizję u kogoś itp. Ma kontakt z ''tradycyjnie'' wychowywanymi dziećmi i jakoś nie ma problemów - chociaż prawdziwy test będzie jak pójdzie do tego przedszkola.

A co do uzywania wszystkiego z głową i umiarem - to trudno oczekiwać, żeby dziecko kilkuletnie radziło sobie z presją - te granice wytycza rodzic i wydaje mi się, że sukcesem wychowawczym jest jeśli ich wprowadzenie nie wiąże się ze zbyt dużym przymusem i oporem.
Chociaż ja osobiście z perspektywy czasu żałuję, że moi rodzice nie byli pod kilkoma względami bardziej stanowczy wobec mnie w dzieciństwie.


(zaraz wpadnie OYE i powie, że znów o dzieciach rozmawiamy )

---------- Dopisano o 19:55 ---------- Poprzedni post napisano o 19:52 ----------



mam wrażenie, że w USA to trochę inaczej wygląda niż w małych miejscowościach w Polsce na ścianie wschodniej

(nie wiem czy ktoś oglądał na TLC serię "komunie po polsku" czy jakoś tak - ja kompletnie wypadłam z obiegu, więc jak to zobaczyłam (mam nadzieje, że to jednak były najbardziej skrajne przykłady) to szczękę zbierałam z podłogi)

---------- Dopisano o 19:59 ---------- Poprzedni post napisano o 19:55 ----------



akurat wydaje mi się, ze w Stanach z powodu wielokulturowości, wielu religii dzieci są przyzwyczajone do zróżnicowania diet, strojów, zachowania itp, więc do pewnego wieku/etapu nie jest to problemem.
schody zaczynają się w tzw ''okresie dojrzewania''
No ale w tym wieku już dziewczynki zaczynają zwracać uwagę na ubrania, jak są ubrane, czy czysto, czy np. na niebiesko (w tym wieku przecież jak się lubi niebieski to najlepiej jak wszystko jest niebieskie).
Ale fakt, w stanach to może wyglądać nieco inaczej.
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 20:27   #2494
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez stupid-girl Pokaż wiadomość
w małych miejscowościach to raczej trudne.

zgadza sie - chociaz nie wartościowałabym tego jako ''bardziej niepozytywnie''. Raczej jako przeciwieństwo ''moje dziecko wszystko może'' kontra ''moje dziecko niczego nie może"
Fanatyzm jest zły w każdą stronę - tez znam ten typ - chociaż bardziej w stronę chorobliwej obawy przez zarazkami i chemią i co się z tym wiąże zabranianiem dziecku kontaktu ze światem zewnetrznym i cywilizacją.
Ja się od oszołomów trzymam z daleka, wiec raczej taka schiza raczej przyjaciólki nie dotyczy.

wiesz, moim zdaniem jest różnica pomiędzy ''zabranianiem'' kiedy dziecko widzi, że inni coś robią/jedzą i są szczesliwi, a rodzice z niewiadomego dla dziecka powodu im tej przyjemności zabraniają, a jakimś określonym modelem życia, w którym żyją rodzice i które jest dla dziecka naturalne (tak to odbieram na podstawie własnych obserwacji). Tej dziewczynce nikt niczego nie zabrania - są w domu słodycze jak goście przychodzą, jak chce to się poczęstuje. Jak gdzieś wychodzą to może poogladac telewizję u kogoś itp. Ma kontakt z ''tradycyjnie'' wychowywanymi dziećmi i jakoś nie ma problemów - chociaż prawdziwy test będzie jak pójdzie do tego przedszkola.

A co do uzywania wszystkiego z głową i umiarem - to trudno oczekiwać, żeby dziecko kilkuletnie radziło sobie z presją - te granice wytycza rodzic i wydaje mi się, że sukcesem wychowawczym jest jeśli ich wprowadzenie nie wiąże się ze zbyt dużym przymusem i oporem.
Chociaż ja osobiście z perspektywy czasu żałuję, że moi rodzice nie byli pod kilkoma względami bardziej stanowczy wobec mnie w dzieciństwie.
Mnie sie wydaje, ze dziecko nie powinno miec zadnych trudnosci w przedszkolu, juz ma stycznosc z innymi wzorcami, wie co to ciastka a co telewizor i nie jest to dla niej problemem. Dlatego mysle, ze spokojnie dopsuje sie do innych a inni do niej, bo do tej pory nie miala problemow w kontaktach z innymi dziecmi.
Masz racje, fanatycy sa grozni, niezaleznie ktora "strone" reprzezentzuja.

Dziecko, tak jak dziecko Twojej przyjaciolki, nawet kilkuletnie, poradzi sobie z presja, jesli bedzie widzialo spojnosc miedzy tym co rodzice mowia a tym co robia. I takie a nie inne postepowanie bedzie dla dziecka norma. Jasne, ze koledzy maja wplyw na dziecko, ale wydaje mi sie, ze podstawy podstaw wynosi sie z domu i czlowiek sie ich trzyma. Co to znaczy: nie znam np dziecka wegetarian, ktore w szkole zaczelo jesc mieso. Owszem, jakis stroj czy piornik z postacia z bajki moze takie dziecko chciec miec i ja uwazam, ze nic w tym zlego. Ale podstawowych zasad bedzie sie trzymac, jesli zostaly mu przekazane madrze.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 21:04   #2495
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Mnie sie wydaje, ze dziecko nie powinno miec zadnych trudnosci w przedszkolu, juz ma stycznosc z innymi wzorcami, wie co to ciastka a co telewizor i nie jest to dla niej problemem. Dlatego mysle, ze spokojnie dopsuje sie do innych a inni do niej, bo do tej pory nie miala problemow w kontaktach z innymi dziecmi.
Masz racje, fanatycy sa grozni, niezaleznie ktora "strone" reprzezentzuja.

Dziecko, tak jak dziecko Twojej przyjaciolki, nawet kilkuletnie, poradzi sobie z presja, jesli bedzie widzialo spojnosc miedzy tym co rodzice mowia a tym co robia. I takie a nie inne postepowanie bedzie dla dziecka norma. Jasne, ze koledzy maja wplyw na dziecko, ale wydaje mi sie, ze podstawy podstaw wynosi sie z domu i czlowiek sie ich trzyma. Co to znaczy: nie znam np dziecka wegetarian, ktore w szkole zaczelo jesc mieso. Owszem, jakis stroj czy piornik z postacia z bajki moze takie dziecko chciec miec i ja uwazam, ze nic w tym zlego. Ale podstawowych zasad bedzie sie trzymac, jesli zostaly mu przekazane madrze.
No, to możecie już się przenieść na mamusiowy wątek? bo tu raczej nikt nie ma ochoty czytać jak to sobie z dziećmi radzicie i jak to one nie są super.
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 21:31   #2496
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
No, to możecie już się przenieść na mamusiowy wątek? bo tu raczej nikt nie ma ochoty czytać jak to sobie z dziećmi radzicie i jak to one nie są super.
Akurat w poscie ktory zacytowalas nie pisalam niczego o swoich dzieciach ani o tym jak sobie z nimi radze.
Poza tym nie z toba rozmawiam i nigdzie sie nie wybieram.

Tak strasznie narzekacie na OYE ale wystarczy, ze tutaj jakakolwiek rozmowa zacznie sie toczyc, to od razu ktos z was wyskakuje z "iccie stond". Naprawde tak bardzo tu przeszkadza zwyczajna rozmowa, bez narzekan, bez przepychanek, bez obrazania?
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!

Edytowane przez Luba
Czas edycji: 2014-09-15 o 21:33
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 22:27   #2497
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Akurat w poscie ktory zacytowalas nie pisalam niczego o swoich dzieciach ani o tym jak sobie z nimi radze.
Poza tym nie z toba rozmawiam i nigdzie sie nie wybieram.

Tak strasznie narzekacie na OYE ale wystarczy, ze tutaj jakakolwiek rozmowa zacznie sie toczyc, to od razu ktos z was wyskakuje z "iccie stond". Naprawde tak bardzo tu przeszkadza zwyczajna rozmowa, bez narzekan, bez przepychanek, bez obrazania?
No taka nie na temat? bardzo. A wręcz jakby na złość zaczęłyście rozmowę typowo mamusiową o dzieciach w przedszkolu.
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 22:46   #2498
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

No popatrz, a niedawno dostalam wiadomosc od moda o tym, ze watki spolecznosciowe rzadza sie innymi prawami jesli chodzi o offy. Wynikalo z tej wiadomosci, ze na takim watku mozna rozmawiac o wszytskim.

A rozmowe o przedszkolach nie ja zaczelam, ale milo mi sie rozmawialo (za co dziekuje)z osobami (bezdzietnymi), ktore ja zaczely.
Jesli uwazasz, ze zaczely te rozmowe tobie czy komukolwiek na zlosc, to chce cie upewnic, ze raczej nie mialy takiej intencji.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-15, 23:57   #2499
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez ŁAJKA Pokaż wiadomość
no i tu jest pies pogrzebany.
ile to mamy Skłodowskich na forum ?
w ten sposób można się licytować do usranej ;d ktos powie -twoje dziecko nie jest żadnym sukcesem.to może usiadźmy i opowiedz mi o swoich własnych.i tutaj następuję wybałuszenie gał z niedowierzaniem ze takie głupoty (dla innej osoby) mogą być sukcesem
i tak bez końca
Zgadza się. Dla mnie moje małe sukcesy są moje i nikt nie musi ich doceniać. Natomiast zdaje sobie sprawę,że dla gros osób sukces oznacza coś wyjątkowego,coś co nie każdy jest w stanie osiągnąć.
Jeśli spytasz ludzi na ulicy kogo uważają za kobietę sukcesu to 99 % nie wymieni sąsiadki,koleżanki czy innej kobiety tylko dlatego,że ma dziecko.
Za sukces uważa się powszechnie osiągnięcia nieprzeciętne.



Cytat:
Napisane przez ŁAJKA Pokaż wiadomość
zawsze mi się chce śmiać(i przypominam sobie to forum) jak słucham wywiadów z bardzo znanymi aktorkami czy piosenkarkami .tak tak ciesze się z tego Oskara /z milonów sprzedanych płyt ale tak naprawdę...to dziecko nadało sens memu życiu
no widzicie i pani ze spożywczaka i Beyonce na jednym wózku jadą
zresztą co tu daleko szukać nasza przesympatyczna mistrzyni J.Kowalczyk nie radzi sobie z depresją.chyba jej nie odmówicie sukcesów? a ona 'tylko' chciała urodzic dziecko

Mi wystarczą znajome kobiety z otoczenia,które mają dzieci a czują się niespełnione w innych dziedzinach życia.
Tutaj też przypadyłyby się statystyki i liczba kobiet dzieciatych chorujących na depresję.

A J. Kowalczyk współczuje - to zawsze przykre kiedy człowiek nie może osiągnąć tego czego pragnie. Tym niemniej dla mnie osiągnęła sukces

Cytat:
Napisane przez ŁAJKA Pokaż wiadomość
co byście się nie zdziwiły że w erze wysoce galopujących problemów z zajściem w ciązę (zobaczcie sobie statystyki ile par ma z tym problem) czy urodzenie dziecka to nie będzie prawdziwy sukces!
Może kiedyś będzie
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający

Edytowane przez dawidowskasia
Czas edycji: 2014-09-16 o 11:42
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 00:48   #2500
Bananalama
jestę wieszczę
 
Avatar Bananalama
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: z lasu
Wiadomości: 12 581
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

oranyboskiejestemkioskiem !
Ja ogólnie jestem ugodowa raczej, spokojna, większość tego, co dotyczy innych mi zwisa i powiewa. Pani Jola może uważać dziecko za swój największy sukces życiowy, Pani Zdzisia to, że piecze najlepsze ciasta w okolicy, a pani Zenobia, że ma superhiper bloga modowego. Mam to szczerze gdzieś. Fajnie, że ludzie coś tam doceniają ze swojego życia i z czegoś są dumni. Tylko jak napisała dawidowskasia, sukces raczej kojarzy się z czymś nieprzeciętnym. Większość kobiet ma dzieci i większość je wychowuje na porządnych ludzi. Ja nie uważam swojego licencjata za sukces, bo masa ludzi ma licencjaty. Jakbym miała doktorat to już ok, ale licencjat, magisterka? Powszechne. Prawie tak powszechne jak no, posiadanie w miarę zdrowych i porządnych dzieci. Spoko, że dla kogoś dziecko to sukces. Nie wnikam. Każdy ma własną hierarchię i nie zamierzam sobie rościć praw do tego, by czyjąś kwestionować. Ale wydaje mi się, że takie halo, łoooł i fajerwerki z posiadania dziecka robi się od niedawna. Jeszcze dla pokolenia mojej matki dzieci po prostu miała większość kobiet. No wychodziło się za mąż, rodziło się dzieci, wychowywało się jak miliardy kobiet wcześniej i już.
Nie odmawiam nikomu stawiania swojego rodzicielstwa na piedestale itd. Po prostu dla mnie coś, co robiły już miliardy, nie jest super-hiper osiągnięciem. DLA MNIE.
I jeszcze dwie uwagi: argumentem w dyskusji nie są dla mnie ani "siwe włosy", ani "poczujesz-zrozumiesz". Dla mnie to tak, jakby ktoś nie miał argumentów właśnie . A po drugie, wchodzenie na wątek dla bezdzietnych i opowiadanie o kupie dzieciaka uważam za nietakt i złośliwość i zaraz przed oczami stanęła mi moja siostrzenica, jak miała 6 lat i zabroniło się jej wejść do pokoju. Musiała chociaż paluszek postawić za granicą pokoju. Ale ona była tylko dzieciakiem. Chyba, że takie zachowania u dorosłych, to tzw. "pielęgnowanie dziecięcej części duszy" to spoko .

---------- Dopisano o 00:48 ---------- Poprzedni post napisano o 00:45 ----------

aaa, golgie, gratulacje z okazji urodzenia dzieciątka niech rośnie zdrowo
__________________
Dołącz do akcji NA SZCZYT W SZCZYTNYM CELU na Facebooku. Za każdy zdobyty szczyt wpłacamy po 10 zł na ukończenie budowy domu całodobowej opieki dla osób z niepełnosprawnością intelektualną
Dołącz do nas!


*ponieważ jestem nieprzeciętna, nie obchodzą mnie tzw. powinności przeciętnej kobiety
Bananalama jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 02:45   #2501
The Quiet One
Raczkowanie
 
Avatar The Quiet One
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 212
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Ja tam się duszę ze śmiechu, czytając tę dyskusję. Wychowanie dziecka na porządnego człowieka, to owszem, jakiś sukces i powód do dumy. Ale kupa w zestawieniu z powyższym? Co poniektórych nie da się brać na poważnie.
__________________

Quiet,
Please



The Quiet One jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 08:06   #2502
shonyen
Zakorzenienie
 
Avatar shonyen
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 6 348
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
No taka nie na temat? bardzo. A wręcz jakby na złość zaczęłyście rozmowę typowo mamusiową o dzieciach w przedszkolu.
Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
No popatrz, a niedawno dostalam wiadomosc od moda o tym, ze watki spolecznosciowe rzadza sie innymi prawami jesli chodzi o offy. Wynikalo z tej wiadomosci, ze na takim watku mozna rozmawiac o wszytskim.
i jedna i druga ma rację - offtopy w wątkach społecznościowych są nieuniknione, stąd też uzupełnienie do regulaminu, gdzie jest to opisane. tyle tylko, że jest tam też zapis:
Cytat:
Tytuły wątków określają grupy osób, do których są kierowane, ale nie określają konkretnego tematu
Stąd też w wątku bezdzietnych może dziwić obecność mam rozmawiających na tematy czysto mamusiowe, jak np. kupa dziecka


Dajcie ignora osobom, których nie macie ochoty czytać, bo na ZP odnośnie OT reagować nie będę

Prosiłabym tylko panie mamy, żeby ewentualne dyskusje okołodzietne, które toczyłybyście tylko między sobą (przypomnę, że odbiorcami wątku są z reguły osoby bezdzietne) przenieść na MzK
shonyen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 08:25   #2503
201712071518
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
No taka nie na temat? bardzo. A wręcz jakby na złość zaczęłyście rozmowę typowo mamusiową o dzieciach w przedszkolu.
IMHO ta dyskusja przynajmniej z mojej strony była kontynuacją kwestii pt ''czy wychowanie dziecka to sukces czy nie''.
I akurat jestem w stanie zrozumieć, że wychowanie dziecka tak jak robi to moja koleżanka - w zgodzie z własnymi przekonaniami, bez poddawania się presji społecznej pt ''dziecko musi" , tak może być sukcesem.
i szczerze jej kibicuję, żeby się udało, bo uważam, że będzie to sukces


i w zasadzie kiedy dziecko staje się sukcesem?
Kiedy jest wybitnym sportowcem/muzykiem/artystą itp (bardzo często kosztem straconego dzieciństwa i przymusu od najmłodszych lat) i na starość może rodzicom podarować willę z basenem? a dumny rodzic może kolekcjonowac artykuły o nim?
tylko wtedy to jest sukces rodzica?

Edytowane przez 201712071518
Czas edycji: 2014-09-16 o 08:28
201712071518 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 08:30   #2504
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez stupid-girl Pokaż wiadomość
IMHO ta dyskusja przynajmniej z mojej strony była kontynuacją kwestii pt ''czy wychowanie dziecka to sukces czy nie''.
I akurat jestem w stanie zrozumieć, że wychowanie dziecka tak jak robi to moja koleżanka - w zgodzie z własnymi przekonaniami, bez poddawania się presji społecznej pt ''dziecko musi" , tak może być sukcesem.
i szczerze jej kibicuję, żeby się udało, bo uważam, że będzie to sukces


i w zasadzie kiedy dziecko staje się sukcesem?
Kiedy jest wybitnym sportowcem/muzykiem/artystą itp (bardzo często kosztem straconego dzieciństwa i przymusu od najmłodszych lat) i na starość może rodzicom podarować willę z basenem? a dumny rodzic może kolekcjonowac artykuły o nim?
tylko wtedy to jest sukces rodzica?
Dobrze, rozumiem, ale rozmowy o tym jak to dziecko będzie w przedszkolu się zachowywać już nie mają absolutnie nic do tematu a mamusie się już rozkręciły w tym temacie a to nie ten wątek. W zasadzie wiadomo było, że rozmowa zejdzie na takie tematy bo przecież chyba nie ma matki, która w końcu nie zeszłaby w temat dzieci.


Ja uważam, że dziecko jest sukcesem wtedy, kiedy jest wychowane tak, jak rodzic by chciał. A jak wiemy, dla większości ważne jest żeby dziecko wyrosło na porządnego człowieka a nie na dupka bijącego żonę i mordującego małe dzieci (na przykład).
Generalnie w dyskusji chodzi o to, że dziecko tuż po urodzeniu nie jest żadnym sukcesem bo to sama natura.

---------- Dopisano o 08:30 ---------- Poprzedni post napisano o 08:30 ----------

A i a propos Twojej koleżanki, to właśnie sukcesem będzie dopiero jak to dziecko wychowa na tych zasadach, teraz to jeszcze nie ma nic do sukcesu.
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 08:45   #2505
201712071518
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
Ja uważam, że dziecko jest sukcesem wtedy, kiedy jest wychowane tak, jak rodzic by chciał. A jak wiemy, dla większości ważne jest żeby dziecko wyrosło na porządnego człowieka a nie na dupka bijącego żonę i mordującego małe dzieci (na przykład).
Generalnie w dyskusji chodzi o to, że dziecko tuż po urodzeniu nie jest żadnym sukcesem bo to sama natura.
zgadza się, ale w sumie obiektywnie patrząc to im więcej dobrze wychowanych dzieci tym lepiej zyje się na świecie - zwłaszcza tym, którzy dzieci nie lubią
201712071518 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 08:46   #2506
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez stupid-girl Pokaż wiadomość
zgadza się, ale w sumie obiektywnie patrząc to im więcej dobrze wychowanych dzieci tym lepiej zyje się na świecie - zwłaszcza tym, którzy dzieci nie lubią
Tylko wiesz, wychowanie wychowaniem a wiadomo, że różnie jest
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 12:21   #2507
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Ja się wczoraj wkurzyłam. Siedzę sobie w parku z facetem, jemy lody. Przychodzi matka z dzieckiem (ok. 1 rok, może 1,5). I to dziecko wiadomo, chodzi sobie. I było strasznie mną zainteresowane (ubrana na kolorowo, rude włosy itd) i co rusz do mnie podchodziło, a matka za rączkę za nim. i "siedzi sobie pani? noo, zobacz, siedzi!". i raz, ok, spoko. ale dosłownie co chwilę, dziecko do mnie a mamusia za nim. Potem zaczęło mnie dotykać (ręką w kolano) i kurde się zdenerwowałam, bo nie wyrażałam miną zadowolenia ani rozanielenia na widok dziecka. No to ona bierze dziecko, trochę dalej i znowu to dziecko do mnie podchodzi i się śmieje, coś tam "auuuuauhheuuaee!" i dotyka. No i w końcu stwierdziłam, że się przeniesiemy na inną ławkę.
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 12:23   #2508
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Ja się wczoraj wkurzyłam. Siedzę sobie w parku z facetem, jemy lody. Przychodzi matka z dzieckiem (ok. 1 rok, może 1,5). I to dziecko wiadomo, chodzi sobie. I było strasznie mną zainteresowane (ubrana na kolorowo, rude włosy itd) i co rusz do mnie podchodziło, a matka za rączkę za nim. i "siedzi sobie pani? noo, zobacz, siedzi!". i raz, ok, spoko. ale dosłownie co chwilę, dziecko do mnie a mamusia za nim. Potem zaczęło mnie dotykać (ręką w kolano) i kurde się zdenerwowałam, bo nie wyrażałam miną zadowolenia ani rozanielenia na widok dziecka. No to ona bierze dziecko, trochę dalej i znowu to dziecko do mnie podchodzi i się śmieje, coś tam "auuuuauhheuuaee!" i dotyka. No i w końcu stwierdziłam, że się przeniesiemy na inną ławkę.
A ja bym jej powiedziała żeby wzięła dzieciaka ode mnie.
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 12:48   #2509
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
A ja bym jej powiedziała żeby wzięła dzieciaka ode mnie.
głupia byłam, zamiast się odezwać to żywiłam nadzieję, że moje oburzone spojrzenia dadzą jej do myślenia.
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 12:52   #2510
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez pffe Pokaż wiadomość
Tylko wiesz, wychowanie wychowaniem a wiadomo, że różnie jest
Zdecyduj sie
Albo dobre wychowanie to nic takiego i nie ma o czym mowic w ogole, jak spluniecie, zaden sukces
Albo nie kazdemu sie udaje i jednak ci, ktorym sie udaje, moga uwazac to zs sukces
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 13:02   #2511
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Ja się wczoraj wkurzyłam. Siedzę sobie w parku z facetem, jemy lody. Przychodzi matka z dzieckiem (ok. 1 rok, może 1,5). I to dziecko wiadomo, chodzi sobie. I było strasznie mną zainteresowane (ubrana na kolorowo, rude włosy itd) i co rusz do mnie podchodziło, a matka za rączkę za nim. i "siedzi sobie pani? noo, zobacz, siedzi!". i raz, ok, spoko. ale dosłownie co chwilę, dziecko do mnie a mamusia za nim. Potem zaczęło mnie dotykać (ręką w kolano) i kurde się zdenerwowałam, bo nie wyrażałam miną zadowolenia ani rozanielenia na widok dziecka. No to ona bierze dziecko, trochę dalej i znowu to dziecko do mnie podchodzi i się śmieje, coś tam "auuuuauhheuuaee!" i dotyka. No i w końcu stwierdziłam, że się przeniesiemy na inną ławkę.
Tinker nie przesadzaj... mogłaś zamienić z dzieckiem 2 zdania, bo widocznie potrzebowało uwagi i samo by się odczepiło To tak samo jak z psem: musi powąchać i da sobie spokój. Przecież nie było agresywne, nie szarpało za nogawki i nie śliniło się?
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 13:19   #2512
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez Kusum Pokaż wiadomość
Tinker nie przesadzaj... mogłaś zamienić z dzieckiem 2 zdania, bo widocznie potrzebowało uwagi i samo by się odczepiło To tak samo jak z psem: musi powąchać i da sobie spokój. Przecież nie było agresywne, nie szarpało za nogawki i nie śliniło się?
chyba od zaspokojenia jego uwagi jest matka? no nie życzę sobie żeby ktoś obcy mnie dotykał, nieważne czy to dziecko czy 20 latek, czy 50 letnia staruszka i już. Nie wiem jak ty, ale ja mojego psa trzymam na smyczy, żeby do obcych nie podchodził

ale w sumie głupio zrobiłam, że nie powiedziałam matce, żeby je ode mnie zabrała.

Edytowane przez 201803111829
Czas edycji: 2014-09-16 o 13:20
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 13:35   #2513
Kusum
Zakorzenienie
 
Avatar Kusum
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: lbn
Wiadomości: 9 805
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
chyba od zaspokojenia jego uwagi jest matka? no nie życzę sobie żeby ktoś obcy mnie dotykał, nieważne czy to dziecko czy 20 latek, czy 50 letnia staruszka i już. Nie wiem jak ty, ale ja mojego psa trzymam na smyczy, żeby do obcych nie podchodził

ale w sumie głupio zrobiłam, że nie powiedziałam matce, żeby je ode mnie zabrała.
Nie mam psa. Mam koty. I każdy kto wchodzi do naszego domu musi zostać obwąchany, musi się przywitać z ogoniastymi. Koty mają też w zwyczaju ocieranie się policzkami. Trafiła nam się jedna koleżanka nie lubiąca kotów i na złość obok niej chciały leżeć cały wieczór Nie dały się odgonić.
Nie chcę dzieci w moim domu, ale nie traktuję ich jak trędowatych. Tinker nie przesadzaj. To, że dziecko podeszło do ciebie świadczy o tym, że jest dobrze wychowywane: nie boi się ludzi, świata, jest ciekawe i to już dużo Jestem uczulona na rodziców straszących i zabraniających , gdy nikomu się krzywda nie dzieje. 30 sekund Twojej uwagi nie nadwyrężyłoby Twojej antydzieciowej reputacji
__________________
"Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością" A. Hopkins
Kusum jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 14:27   #2514
sylwka37
koci świat
 
Avatar sylwka37
 
Zarejestrowany: 2012-08
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 14 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez [B
Kusum;48158938]Nie mam psa. Mam koty. I każdy kto wchodzi do naszego domu musi zostać obwąchany, musi się przywitać z ogoniastymi. Koty mają też w zwyczaju ocieranie się policzkami. Trafiła nam się jedna koleżanka nie lubiąca kotów i na złość obok niej chciały leżeć cały wieczór Nie dały się odgonić. [/B]
Nie chcę dzieci w moim domu, ale nie traktuję ich jak trędowatych. Tinker nie przesadzaj. To, że dziecko podeszło do ciebie świadczy o tym, że jest dobrze wychowywane: nie boi się ludzi, świata, jest ciekawe i to już dużo Jestem uczulona na rodziców straszących i zabraniających , gdy nikomu się krzywda nie dzieje. 30 sekund Twojej uwagi nie nadwyrężyłoby Twojej antydzieciowej reputacji
hehehhe miałam podobną sytuację i doszło do tego że ta koleżanka polubiła w końcu moje koty a tak zawsze sztywna jak pal azji siedziała bo bała się że któryś podejdzie a one to z tej to z tamtej strony , na kolana się jej pchały aż odpuściła

ja staram się nie chodzić tam gdzie mogę spotkać tłumy dzieci czyli np park w godzinach szczytu do mnie też dzieci niestety lgną
__________________
wszystkowątek
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=783933
sylwka37 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 14:55   #2515
201712071518
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 11 481
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez sylwka37 Pokaż wiadomość
hehehhe miałam podobną sytuację i doszło do tego że ta koleżanka polubiła w końcu moje koty a tak zawsze sztywna jak pal azji siedziała bo bała się że któryś podejdzie a one to z tej to z tamtej strony , na kolana się jej pchały aż odpuściła

ja staram się nie chodzić tam gdzie mogę spotkać tłumy dzieci czyli np park w godzinach szczytu do mnie też dzieci niestety lgną
no bo to czasami działa tak: człowiek raz sie uśmiechnie czy zagada do dzieciaka, a ten wtedy już nie daje spokoju.
A mamusia czuje się rozgrzeszona, że się poświęca uwagę dziecku, że sama już nie musi.
Kolega kiedyś w samolocie zagadał do dziecka i potem przez 4,5h musiał z nim książeczki oglądać i rysować.
Prośba do mamy, żeby zabrała latorośl z kolan skutkowała wrzaskiem, więc już w tym momencie my zmusiliśmy kumpla do poświęcenia bo wrzask był wyjatkowo przeraźliwy a my mieliśmy cięęężki dzień ;-)
201712071518 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 16:07   #2516
pffe
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 18 155
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Zdecyduj sie
Albo dobre wychowanie to nic takiego i nie ma o czym mowic w ogole, jak spluniecie, zaden sukces
Albo nie kazdemu sie udaje i jednak ci, ktorym sie udaje, moga uwazac to zs sukces
Od początku pisałam, że dobry wychowanie to sukces ale można to nazwać sukcesem jak się już wychowa dziecko a nie dopiero jak się urodziło a urodzenie dziecka to żaden sukces. I cały czas to podtrzymywałam i podtrzymuję
pffe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 18:02   #2517
dawidowskasia
Zakorzenienie
 
Avatar dawidowskasia
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: Gdzie indziej jestem
Wiadomości: 8 397
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Zdecyduj sie
Albo dobre wychowanie to nic takiego i nie ma o czym mowic w ogole, jak spluniecie, zaden sukces
Albo nie kazdemu sie udaje i jednak ci, ktorym sie udaje, moga uwazac to zs sukces
To zależy. Moim zdanie samo wychowanie to tylko element składowy.
Wpływ środowiska jest ogromny. Nie ma reguł. Rodzeństwa często różnią się diametralnie,ludzie z patologicznych rodzin osiągają sukcesy (tu mam na mysli nie rodzenie dzieci a np zostanie uznanym lekarzem), osoby z wzorowych rodzin (nie,nie na pierwszy rzut oka) mają problemy emocjonalne,staczają się podczas gdy ciut młodsze/starsze rodzeństwo żyje normalnie
__________________
Cytat:
Napisane przez SALIX Pokaż wiadomość
a dla mnie liczą się intencje. facet, który nie zdradzi tylko dlatego, że nie ma z kim jest dla mnie taką samą szmatą jak facet zdradzający

Edytowane przez dawidowskasia
Czas edycji: 2014-09-16 o 18:06
dawidowskasia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 18:32   #2518
pepsikolakokakola
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 984
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

a propo wychowania. ostatnio znalazlam ten filmik https://www.youtube.com/watch?v=_0LN8RpOo68
no nie moge po prostu
pepsikolakokakola jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-16, 19:15   #2519
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Cytat:
Napisane przez dawidowskasia Pokaż wiadomość
To zależy. Moim zdanie samo wychowanie to tylko element składowy.
Wpływ środowiska jest ogromny. Nie ma reguł. Rodzeństwa często różnią się diametralnie,ludzie z patologicznych rodzin osiągają sukcesy (tu mam na mysli nie rodzenie dzieci a np zostanie uznanym lekarzem), osoby z wzorowych rodzin (nie,nie na pierwszy rzut oka) mają problemy emocjonalne,staczają się podczas gdy ciut młodsze/starsze rodzeństwo żyje normalnie
Oczywiscie, ze element skladowy, ale dosc spory i do tego bardzo wazny.
Tez kiedys myslam jak Ty, ale po czasie doszlam do wniosku, ze to troche nie tak.
Wplyw srodowiska nie jest ogromny, a przynajmniej nie na wszytskich.
To, ze rodzenstwa sie roznia, to zwykly skutek tego, ze sa wychowywane nie przez tych samych rodzicow. Z kazdym dzieckiem ci rodzice sa inni, starsi i po prostu inni, maja mniej/wiecej czasu dla dziecka, inaczej podchodza do rodzicielstwa.
Dzieci z rodzin patologicznych osiagaja sukcesy i zmieniaja swoje zycie najczesciej wtedy, kiedy znajduja kogos, kto jest dla nich wzorem, pelni w pewnym sensie role rodzica. I dziecko sie na nim wzoruje. Jesli nie znajdzie takiego kogos to powiela zycie rodzicow.
Jesli dziecko z wzorowej rodziny ma problemy, to znaczy, ze rodzina nie byla taka wzorowa. nie ma sily.
Oczywiscie sa na swiecie psychopaci, na ktorych nic nie dziala, ale to nie jest duzy odsetek spoleczenstwa.

W kazdym razie uwazam, ze wychowanie jednak ma olbrzymie znaczenie, bo jesli dobre, to wlasnie chroni przed tym zlym wplywem otoczenia.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-09-17, 08:36   #2520
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Bezdzietne z wyboru / Nie chcę mieć dzieci cz II

Wlasciwiena rozwoj moralny jednostki wplyw ma glownie srodowisko w jakim zyje :p wychowanie przez rodzicow to moze 1/3 wychowania dziecka. Wasze dzieci wychowuje pani w przedszkolu i szkole, i wszyscy ludzie dookola
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Kobieta 30+


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-12-30 08:12:37


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:44.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.