|
|
#61 |
|
lokalna gwiazda
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 785
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
w sumie trudno się facetowi dziwić, skoro przez tę pracę zdrowie ci szwankuje. Ale możesz rozglądać się za inna w międzyczasie.
Sama byłam na utrzymaniu męża, kiedy zlikwidowali moją firmę. Siedziałam z dziećmi w domu i wcale źle tego nie wspominam. |
|
|
|
|
#62 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Autorko, a co mama TŻ na fakt, że chcesz podpisać intercyzę i nie chcesz rezygnować z pracy? Przecież sama intercyza powinna skutecznie zamknąc jej usta (o dodatkowych jej szczegółach, korzystnych dla Ciebie, nie musi wiedzieć
Jeśli to nie działa, to bezwzględnie na policję dzwonić przy nachodzeniu i zgłosić stalking. To, co ona robi, z tego co opisujesz autorko, jest przestępstwem i skoro nie da się do niej normalnie dotrzeć to powinna ponieść konsekwencje swoich czynów (chociaż przymusowe leczenie psychologiczne ). Nie ma się z nią co patyczkować, zwłaszcza, że przecież jeszcze z TŻ ślubu nie macie, więc *teściowa* to de facto obca dla was osoba...
Edytowane przez Pantegram Czas edycji: 2014-09-29 o 11:21 Powód: dla jasności |
|
|
|
|
#63 |
|
lise-kotta
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 214
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
taaaa.... Obca osoba zwłaszcza dla jej Tż
|
|
|
|
|
#64 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
Rozwaliłaś mi tym dysk twardy w głowie. |
|
|
|
|
|
#65 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 11
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Teściowej właśnie intercyza przeszkadza bo według intercyzy "w razie czego" dostałabym pieniądze i potem alimenty. I dla niej to nie podważalny dowód na to, że chodzi mi tylko i wyłącznie o pieniądze - wziąć ślub i szybko się rozwieść. Ubzdurała sobie, że to był mój wymysł.
|
|
|
|
|
#66 |
|
Marszałkini II RP
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Na Twoim miejscu najpierw zainwestowałabym w porządne wykształcenie, a późnej poszła do pracy czy otworzyła jakiś biznes. Na to mogą być pieniądze, które facet Ci proponuje na utrzymanie, w sensie na to "leżenie i pachnienie". Nawet nie myśl o tym, żeby nic nie robić.
Pozostaje jeszcze kwestia teściowej, której bym nie bagatelizowała. |
|
|
|
|
#67 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 11
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
A ja do teściowej to już się po prostu nie mam... Wczoraj spotkałam ją niechcący na mieście, urządziła mi burę między ludźmi, że pewnie przyszłam do sklepu wydawać pieniądze jej syna z firmy którą ona też zakładała a ja przyszłam na daremne. Mój facet oczywiście jak się o tym dowiedział zadzwonił do niej a ona mu znów robiła wymówki, że jak on tak może wybrać obcą babę zamiast rodzonej matki. I tak jest w kółko.
Niestety czy chcemy czy nie od niej odseparować się w 100% nie da, no po prostu się nie da. |
|
|
|
|
#68 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Zastanów się, czy ta miłość i ten związek osłodzą Ci taką teściową. Skoro nie da się odseparować (nie rozumiem czemu się nie da, bo można po prostu odwrócić się na pięcie i panią kompletnie zignorować). Gdyby facet naprawdę widział i rozumiał, że jego matka źle postępuje, myśli, zachowuje się, to by Ci z żadną intercyzą nie wyskakiwał. A tak to takie niby sprzeciwianie się, separowanie, a wychodzi na to, że jej i tak będzie na wierzchu, jeżeli się na to zgodzisz. Tak, jak niektóre dziewczyny piszą: wziąć się za siebie, za wykształcenie, jakąś pracę złapać (nie trzeba zarabiać kroci, ważne, aby była dobra atmosfera). Tego Ci nikt nie odbierze. A kasa faceta dzisiaj jest, jutro jej może nie być. Szczególnie, że w razie "W" widzisz kogo będziesz miała za przeciwnika (a raczej przeciwniczkę).
Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2014-09-23 o 12:39 |
|
|
|
|
#69 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 11
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
No nie da się, wczoraj też udałam że jej nie widzę, szłam a ona szła za mną i mi to wszystko wygadywała, więc co? Miałam zacząć biec? Uciekać przed nią? Nie bardzo mój facet ma też tu dużo do działania, bo co dla niej zrobi? Zamknie ją gdzieś w piwnicy? Ja już z nią dawno przestałam rozmawiać ale co to daję jak nawet w miejscu publicznym potrafi odstawić takie cyrki, ku zainteresowaniu gapiów.
Wierzę w nasz związek, w jego sens i w ogóle. Czuję, że jest on człowiekiem z którym chce spędzić resztę życia. |
|
|
|
|
#70 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Kazalabym sie jej odpier i poszla swoja droga.potem kompletny ignor, nie ma czlowieka.
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. |
|
|
|
|
#71 |
|
Marszałkini II RP
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Może Twoja przyszła teściowa jest niezrównoważona psychicznie, że takie akcje odstawia na ulicy? Ale skoro tak to tym bardziej należy ją olać. Twojemu facetowi chyba jednak nie za bardzo wychodzi rozmawianie z nią i proszenie, aby się nie wtrącała.
W każdym razie bierz się za naukę, szukanie zawodu, za własny biznes, cokolwiek - zobaczysz, że od razu lepiej się z tym poczujesz, a i "życzliwym" wytrącisz z ręki potencjalne argumenty, że żyjesz tylko za kasę męża. |
|
|
|
|
#72 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 11
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Jesli chodzi o kształcenie się, nowy zawód, to na razie musi to niestety poczekać, musze podreperować swoje zdrowie
|
|
|
|
|
#73 |
|
Marszałkini II RP
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Tak, zdrowie jest najważniejsze, ale pamiętaj, że również to psychiczne, a póki będziesz miała kontakt z tą kobietą to cały czas jest zagrożone.
|
|
|
|
|
#74 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
Wiesz, w takich sytuacjach polecam naukę języków (włoskiego czy hiszpańskiego można się spokojnie nauczyć z internetowych kursów czy aplikacji na telefon, są do tego stopnia łatwe). Będziesz mieć rozwijające zajęcie i poczucie, że nie stoisz w miejscu. Od razu Ci się humor poprawi ![]() Albo wykorzystaj ten czas na myślenie, co chciałabyś w życiu robić i może zacznij czytać książki czy strony na ten temat. Byle byś nie zajmowała się tylko martwieniem o tę jędzę. |
|
|
|
|
|
#75 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: W.
Wiadomości: 3 214
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Nigdy nie zgodziłabym się na taki układ. Jeśli przystaniesz na jego warunki czeka cię dość smutne życie. Dziwi mnie, że ludzie zakochują się w kimś, kogo potem na siłę chcą zmienić w inną osobę... Siedzenie w domu dla energicznej osoby = smutek, depresja, zrzędliwość, niezadowolenie, narzekanie, cofnięcie się intelektualnie. Będziesz codziennie czekać na powrót męża z pracy, dzieci ze szkoły? Ile można sprzątać i gotować przez 8 godzin, codziennie? Ile lat tak wytrzymasz? Naprawdę chce mieć wiecznie czekającą i niezadowoloną żonę?
|
|
|
|
|
#76 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-11
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 780
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Ponad 12 mcy przerwy w cv to jest realny problem, a co dopiero parę lat! Może chociaż swój mały biznes otwórz?
Sent from my GT-I8190N using Wizaz Forum mobile app
__________________
Keep movin! |
|
|
|
|
#77 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
lepiej naucz się czytać ze zrozumieniem bo deko nieogar z Ciebie wyszedł
![]() Miło mi, zainwestuj w SSD następnym razem - te są odporne na wstrząsy Co łączy rodziców autorki z mamą TŻta autorki? Póki co nic. Z prawnego punktu widzenia to obca osoba, z emocjonalnego punktu widzenia także, skoro jedyny kontakt, jaki mają z matką swojego przyszłego zięcia, to pogróżki z jej strony... Zdecydowanie zadzwoniłabym na policję, gdybym była rodzicami autorki i nawet się nie zastanawiała. De facto rodzice autorki nie muszą lubić nawet swojego przyszłego zięcia (bo to nie oni będą z nim żyli, tylko ich córka), a co dopiero mówić o rodzicach swojego przyszłego zięcia (chociaż oczywiście dobre relacje byłyby mile widziane, ale w tym wypadku z opisu autorki wynika, że niestety nie jest to możliwe - poza tym dobre relacje z zięciem i jego ojcem to będzie fair enough, skoro oni sami uważają, że ich matka/żona zachowuje się dziwnie). |
|
|
|
|
#78 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
Nie lubię się czepiać poprawności językowej, ale tak zbudowałaś zdanie, że naprawdę wyszła bzdura. Coś jak "szedł mostem w czapce". I nawet przez myśl mi nie przeszło, że to tylko niefortunna konstrukcja, nie błąd w Twoim myśleniu, stąd szok. |
|
|
|
|
|
#79 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 739
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Niezly numer haha, tesciowa idzie ulica i cos gada
|
|
|
|
|
#80 | |
|
lise-kotta
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 214
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
jak się nauczysz poprawnie konstruować zdania, to zapraszamy z powrotem, bo to co zaprezentowałaś to niespójny bełkot. |
|
|
|
|
|
#81 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 691
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
Cytat:
Jak wyglądają rozmowy twojego faceta z matką? Może on też za bardzo się z nią cacka, to sobie pozwala. Myślę, że doszło już do takiego momentu, że nie ma co mamuśce tłumaczyć, że on cię kocha, ufa i będziecie razem mimo wszystko, więc niech ona to zaakceptuje, prosić, żeby odpuściła itp itd. Odciąć się kompletnie, i pomyślcie serio nad zgłoszeniem tego, może to ją trochę przystopuje. Nie macie możliwości się przeprowadzić gdzieś dalej, żebyś nie musiała jej widywać w sklepie czy na spacerze? |
||
|
|
|
|
#82 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 103
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
Nie chodzi nawet o to że będziesz bez kasy przy rozwodzie. Mając dajmy 40 lat będziesz na zawodowym poziomie 20latki! Licząc na pare złotych marnych alimentów!! totalny bezsens. |
|
|
|
|
|
#83 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Tak czy siak, naniosłam już poprawkę, więc skoro dla każdego już mój przepoprzedni post jest cycuś glancuś, to proponuję wrócić do meritum, bo takie robienie burdelu na cudzym wątku jest IMO grubym nietaktem ![]() Autorko, skąd matka TŻta wie o tym dodatkowym warunku w intercyzie? Przecież raczej nie poszła z wami do prawnika... Co więcej, już tutaj na forum większość odradzała Ci ten dodatkowy warunek o alimenty jako bezsensowny. Uważam, że mają rację, iż taką "rentę" od partnera ciężko będzie później wyegzekwować, natomiast... ciekawy jest ten pomysł z mieszkaniem. To faktycznie jest zabezpieczenie, bo będziesz miała w razie czego i dach nad głową, i możliwość uzyskania dochodu z jego wynajmu (w 1 pokoju mieszkasz Ty, 2. wynajmujesz jakiemuś lokatorowi) nawet, jeśli z względów zdrowotnych nie będziesz mogła pracować. Może ustalcie sobie to właśnie w ten sposób, że intercyza ok, ale mieszkanie TŻ zapisuje na Ciebie (może to być też odroczone, np. dopiero po 2 latach związku mieszkanie przechodzi na Ciebie - po to, by Twój TŻ też był jakoś zabezpieczony) + ofc warunek, że TŻ nie zabrania Ci realizować się zawodowo Tylko tym razem niech nikt nie mówi teściowej o tym przepisaniu mieszkania. Normalnie nie zalecam kłamstwa, ale primo: po co właściwie ona ma wiedzieć o szczegółach, jak to nie jej sprawa? Secundo: a niech i sobie myśli, że nie dostaniesz od TŻ złamanego grosza, jeśli tylko to ma sprawić, że zacznie zachowywać się normalnie.Dodatkowo, to dla mnie mega dziwne, że Twój TŻ nie umie tej sprawy załatwić. To, że Ciebie, jako potencjalnej oszustki, teściowa nie chce słuchać, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale własnego syna? Niechby jej chociaż nakłamał odnośnie tej intercyzy (że niby zmieniłaś zdanie) i przecież byłoby git (tak, wiem, kłamstwo jest złe, ale sytuacja jest tak ekstremalna, że IMO usprawiedliwia użycie nawet takich środków). Podsumowując, podpisuję się pod postem zielonkava ![]() A tak jeszcze odnośnie teściowej: może warto spróbować odtworzyć tok jej rozumowania, tak na chłodno, odcinając się od własnych emocji i urażonej dumy? Jeśli zrozumiesz, co się dzieje w jej głowie i czego ona się po Tobie spodziewa... to możesz ją łatwo zbić z tropu zachowaniem dokładnie przeciwnym do tego, którego ona od Ciebie oczekuje ![]() Np. : "napada" Cię na ulicy i zaczyna gadać? Cóż, na pewno spodziewa się, że i tak nie będziesz jej słuchać, będziesz uciekać od niej by sobie "wstydu nie zrobić" + zareagujesz na tyrady teściowej wrogo, jako bezczelna oszustka i łajdaczka, przyłapana na gorącym uczynku. Postąp więc nieszablonowo: na środku ulicy pełnej gapiów stań, spójrz jej prosto w oczy i zacznij milcząco słuchać, dopóki się nie wygada. Najlepiej z życzliwym uśmiechem bądź pytaniem, w czym jeszcze możesz pomóc Pamiętaj, że to ona robi z siebie wariatkę...No i co najważniejsze: ona pewnie naprawdę święcie wierzy w to, że chcesz jej syna oszukać. Kocha bardzo Twojego TŻ wręcz "do szaleństwa"... Może warto od tego zacząć? Od tego, co was łączy, a nie tego, co was dzieli? Podejść do tego najeżonego jeża ze zrozumieniem, sympatią i świętą cierpliwością, jakkolwiek dziwnie to nie zabrzmi? Edytowane przez Pantegram Czas edycji: 2014-09-29 o 11:51 |
||
|
|
|
|
#84 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Pantegram: Nie niejednoznaczność, tylko błąd. Kontekst nie ma nic do rzeczy, kiedy w trakcie konstruowania zdania ni z gruchy ni z pietruchy zmieniasz podmiot, pozostawiając go domyślnym. Wybacz, nikt Ci w myślach nie czyta. I takie kwiatki później wychodzą.
Naucz się poprawnej polszczyzny, to nie będziesz musiała się martwić moim czytaniem ze zrozumieniem. |
|
|
|
|
#85 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 11
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Teściowa o intercyzie dowiedziała się od prawnika bo prawnik jest "firmowy". To ich bliski znajomy więc tajemnic między sobą nie robią. Teściowa od teścia dostaje co miesiąc 2 tyś zł, ja według intercyzy miałabym dostawać o 300zł więcej. Może to ją boli? Nie wiem.A co do mieszkania... No on nie ma żadnego mieszkania, ma tylko dom w którym obecnie mieszkamy. Więc nie ma za bardzo co na mnie przepisywać.
A wracając do teściowej... Ja już z nią przerabiałam chyba naprawdę już wszystko. Chodziłam do niej z ciastem, z kawą, z kwiatami, proponowałam wspólne spędzenie czasu - bo wyszłam z założenia, że może jej negatywne nastawienie do mnie wynika z tego że po prostu mnie nie zna. Próbowałam z nią rozmawiać na wszelkie możliwe sposoby, oczywiście też na osobności, normalnie jak człowieka pytałam ją co jej się we mnie nie podoba, do czego ma zastrzeżenia... Tylko że nie bardzo można z nią przeprowadzić taką normalną rozmowę bo ona zaraz się zrywa, zaczyna krzyczeć, wymachiwać rękoma, zaczyna płakać, szturchać. Zachowuje się jak jakaś histeryczka. Jej jedynym chyba argumentem przeciwko mnie jest to, że ja jestem biedna i załapałam się na pieniądze jej syna (i jej także). Ja już o tym dużo myślałam i może faktycznie to tak wygląda? |
|
|
|
|
#86 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
no ok.
zla tesciowa. to juz wiemy. a teraz napisz ze skorzystasz z rad
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”. |
|
|
|
|
#87 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 11
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
No oczywiście że korzystam z Waszych rad, nawet temat mojemu partnerowi pokazałam kilka dni temu i trochę "zmiękł"
|
|
|
|
|
#88 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 3 013
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Cytat:
![]() Nie, ku woli ścisłości nie jest to błąd ![]() Moje zdanie w pierwotnej formie: Cytat:
Cytat:
Tu z kolei masz tzw. zdanie wtrącone, a konkretnie nawiasowe: Def. zdania wtrąconego/nawiasowego z internetowej encyklopedii Wiem: "Zdanie wtrącone i zdanie nawiasowe - zdanie znajdujące się w obrębie jednego wypowiedzenia, ale nie powiązane składniowo; [...]zdanie nawiasowe jest odmianą zdania wtrąconego, zawiera najczęściej dodatkowe informacje rzeczowe wiążące się z treścią wypowiedzenia *i tak jest u mnie*". Powiedz mi teraz, gdzie Ty widzisz ten błąd gramatyczny i zmianę podmiotu? Skoro Ty nie potrafisz ogarnąć zdania podrzędnie złożonego, to jeszcze nie znaczy, że ja nie mogę go używać ![]() 2. Nie wnosisz nic do tematu (!). Nie wpadłaś na to, że autorka chętniej poczytałaby jakieś propozycje rozwiązania swojego problemu, zamiast musieć przedzierać się przez jakieś durne internetowe kłótnie? Nie widzisz tego, jak bardzo nietaktowne jest takie zachowanie, mimo, że już wcześniej to sugerowałam? Nie widzisz, jak to źle o nas świadczy, że brniemy w to dalej? 3. Chyba już sama nie wiesz, o co się kłócisz... Problematyczny post został już przeze mnie poprawiony tak, by nie budził kontrowersji, kilka postów temu, a mimo tego Ty nadal prowadzisz swoją krucjatę przeciwko mnie... po co, dlaczego? Chodzi Ci o pokazanie, że jesteś taka pro, bo nie robisz błędów, a Pantegram taki zły, bo wg Ciebie (patrz pkt 1) jakieś błędy robi? Gdybym nawet zrobiła błąd, to co z tego? Zdarza się najlepszym - naprawdę wg Ciebie trzeba się o to tak awanturować, celowo krwi komuś napsuć, zamiast powiedzieć: "dobra, po prostu popraw to i styknie"? Wiesz, jakie osoby tak się zachowują jak Ty (rządzi nimi zamiast rozumu urażona duma)? Zakompleksione. Proponuję spasować, bo tego rodzaju dysputy to naprawdę dno (i plaga na Wizażu) i szczerze wstyd mi, że biorę udział w czymś takim. _________________________ _____________________ Cytat:
![]() Hm, najgorsze jest to, że prawnika powinna obowiązywać tajemnica zawodowa (right?) więc to mocno nie w porządku, że tak was sypnął, zwłaszcza, że mieliście z tego powodu nieprzyjemne konsekwencje... Może namówcie go, aby to on z nią porozmawiał i nawet nakłamał (tak wiem, zła ja, ale skoro spartolił, to niech to odkręci jakoś!), że Ty wycofujesz się z tych alimentów? On naprawdę nie powinien w wasze sprawy wtajemniczać osób trzecich!!! Jasne, że może ją boleć to, że dostaje mniejsze alimenty Co więcej, pewnie sama złapała męża na kasę, to uważa, że każda laska tak robi ![]() To może niech ten jego dom będzie wyłączony z intercyzy? (btw, napisałaś, że ma kasy jak lodu, to założyłam, że na kupno mieszkania go stać ). Ewentualnie możesz po prostu podpisać intercyzę, np. z tym warunkiem z tymi alimentami (bądź też bez, to jak wolisz), ale ustalić, że dopóki jesteście razem, on ponosi koszty życia, a Ty swoją pensję będziesz odkładała - tak jak napisała wcześniej bodajże drabineczka: jeśli nawet zarabiasz 1500 zł/msc, ale będziesz mogła dzięki narzeczonemu odłożyć całość, to po roku będziesz miała już 18 000 zł, a po np. 5 latach związku 90 000 zł... a to już naprawdę elegancki kapitał, dzięki któremu po rozstaniu nie zostaniesz na lodzie A do tego jeszcze dochodzi możliwość dokształcenia się i zmiany pracy na lepsze, więc łohoho ![]() W takim układzie, to i bez tych alimentów byś sobie poradziła ![]() Cytat:
W podobnej do Ciebie sytuacji są np. ludzie, którzy nie są akceptowani przez teściów ze względu na wygląd ![]() Cytat:
Primo: jej syn jest samodzielny finansowo, więc mógłby i 100 tys. zł (jeśli ma) nawet na dziwki wydać, a jego matce nic do tego... Jego pieniądze, jego decyzja. Secundo: to naturalne, że mężczyzna swojej kobiecie pewne rzeczy sponsoruje i wspomaga ją finansowo, zwłaszcza w okresie ciąży, ale nie tylko. Poza tym, gdybyś to Ty była bogatsza, to na pewno też nie skąpiłabyś pomocy ukochanemu... to normalne, że jeśli się kochacie, chcecie się dzielić tym, co macie, a jeśli jedna strona ma więcej i podział będzie nierówny, to cóż...w prawdziwym życiu nigdy nie ma pełnej równości ![]() To Twoja teściowa przesadza, a nie Ty, tak więc nie przejmuj się... Zastanów się jedynie nad warunkami intercyzy, nad swoją przyszłością itp. rzeczami. A jeśli teściowa nadal będzie odwalała takie maniany, postraszyć policją... wiem, że to przykre będzie dla Ciebie, taka kłótnia w przyszłej rodzinie, ale innego wyjścia nie widzę, skoro ona nawet Twoich rodziców nęka... |
||||||
|
|
|
|
#89 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 357
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Doskonale rozumiem faceta, jeśli przykładowo Twoje miesięczne zarobki są na poziomie jego dziennego zysku, w dodatku przez pracę wysiadło Ci zdrowie, a kręgosłup to poważna sprawa... to oczywiste jest że on chce Ci tego oszczędzić.
Rozumiem też Ciebie że nie chcesz być całkowicie bierna, leżeć i pachnieć. Dlaczego on nie może Cię zatrudnić do swojej firmy? Zaufani pracownicy dzisiaj to skarb. Idź na przykład na kurs księgowości albo studia, i mogłabyś mu to prowadzić nawet w domu? Widziałem takie małżeństwa i wyglądali na szczęśliwych. Edytowane przez slawek_33 Czas edycji: 2014-09-30 o 08:07 |
|
|
|
|
#90 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 7 330
|
Dot.: Związek, intercyza i problemy
Pantegram, a teraz esencja tego, co autor napisał, choć może nie miał na myśli "Nie ma się z nią co patyczkować, przecież jeszcze z TŻ ślubu nie macie, do de facto obca dla was osoba".
(nie mogę coś cytować na taparalku). Faktycznie, nie ma co mówić w tym przypadku o podmiocie. Ale jedynymi bohaterami Twojego zdania są a)teściowa b)autorka i jej TŻ po czym dowodzisz, że a) jest obcą osobą dla zbioru b) zawierającego jej syna! Nigdzie nie zaznaczyłaś, że pisząc "Was" masz na myśli kogokolwiek innego, niż jedyną grupę osób pojawiającą się w wypowiedzi do tej pory, tj autorkę i jej faceta. Że wprowadzasz nowy zbiór: autorkę i jej rodziców. O tym wspomniałaś dopiero w kolejnych postach. Stąd to całe poruszenie, bo w sumie napisałaś, że teściowa to obca kobieta dla jej syna... No i stąd, że popełniłaś błąd logiczny, a obrażasz tych, którzy zrozumieli to, co napisałaś, a nie to, co chciałaś napisać, ale Ci nie wyszło. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:02.





). Nie ma się z nią co patyczkować, zwłaszcza, że przecież jeszcze z TŻ ślubu nie macie, więc *teściowa* to de facto obca dla was osoba...





Kazalabym sie jej odpier





