|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#4381 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 834
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Tynka- Kochany ten Twój Mateuszek i współczuję , bo pewnie czujesz się taka 'rozdarta" pomiędzy dwoma synkami ..
Cytat:
a na ktg ciiszzza jak makiem zasiał jeden skrczybyczek był malutki taki na 25% i nic.. widocznie to ewidentnie w nocy przepowiadacze były Ja mam nadzieje że do 16 to na pewno bedę juz po, mało tego będe już w domu z Julinkiem i to w dodatku z pełnymi mleka cycarachami a tak sobie życzę a co
__________________
11 luty - 2 kreseczki ![]() 14 luty- bicie serduszka ![]() 3 październik- termin porodu ![]() Ahmia – wyszukiwarka darkwebu. Zajdź ukryte Hidden Services w sieci Tor Chłopiec JuliuszPierwsza Dzidziolinka ![]() 41/40 Mój Aniołeczku |
|
|
|
|
#4382 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-01
Lokalizacja: Lubuskie
Wiadomości: 313
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
![]() Dzisiaj miałam pierwszą wizytę położnej środowiskowej. Niby wszystko dobrze, Mała jest lekko żółtawa i niestety traci na wadze, mam karmić nie rzadziej niż co trzy godziny, a po kąpieli przerwa może być czterogodzinna Zobaczymy jak będzie po wizycie w poradni laktacyjnej i jeśli waga nie ruszy do przyszłego wtorku do lecimy z mm
__________________
"Razem, młodzi przyjaciele!... W szczęściu wszystkiego są wszystkich cele" 2 października 2014 o godz. 11.10 urodziła się ŁUCJA |
|
|
|
|
#4383 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 190
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Hej dziewczyny,
Tyle mam do powiedzenia Wam, że nie wiem co pisać. Przeczytałam tylko kilka stron. Nie dam rady chyba nadrobić choć bardzo chcę. Pierwsza strona mnie tak zdziwiła ! Tyle już mam urodziło !! Przepraszam, że tylko o sobie będę pisać, spróbuję się wdrożyć na nowo w rozmowy jak tylko będę miała czas ![]() My z Franiem od wczoraj w domu. Dziś już u lekarza (po skierowania na badania i do nefrologa) i pierwszy spacer. Co do porodu. Zawsze myślałam sobie, że ja nie będę przypadkiem rodzącej kobiety tyle godzin. Jakby liczyć od kiedy miałam skurcze regularne co ok. 8 minut to wychodzi, że rodziłam ponad 4 dni. Normalnie masakra jakaś. Praktycznie brak snu przez tyle czasu, bo co to za sen kiedy się co kilka minut budzisz i męczysz. Ja już po tylu dniach chciałam żeby przeszło i chciałam wrócić do domu, mimo że na początku chciałam żeby było po wszystkim. Po prostu miałam dość. 2 razy dziennie wizyta i słyszałam tylko, że dalej to samo i zero postępu, normalnie można się załamać. Jak już miałam kolejne ,,sprawdzenie'' to byłam sto procent pewna, że nic się nie zmieniło, a tu 4 rozwarcia i lekarz mówi, że do północy będzie po wszystkim. Byłam tak wymęczona, że zdecydowałam się na znieczulenie, którego byłam przeciwnikiem i nawet nigdy wcześniej nie myślałam, ale po tylu dniach męczarni bałam się dużo bardziej. Nikt nie powiedział mi, że znieczulenie działa jedynie przez godzinę, tak więc najgorsze skurcze i parcie i wszystko już czułam, bo znieczulenie przeszło. Jednak nie żałuje, bo miałam 1 godzinę wytchnienia po 4 dniach męczarni. A po tym jak znieczulenie ustało to już skurcze mocne, potem parcie i powiem Wam, że parcie to w porównaniu do reszty, którą wcześniej przeszłam to było luźne. Mówiła mi położna i Pani doktor jak ja to świetnie prę w końcu miało się te zatwardzenia w ciąży to miałam już wprawę Ogólnie już teraz zapominam i poród wspominam bardzo dobrze. Sama opieka, warunki, atmosfera były tak dobre, że nie mogę mieć złych wspomnień mimo wszystkiego co przeszłam. A położna do mnie już na sali porodowej, że nie może zapisać tylu godzin porodu, więc zapisuje od południa tego dnia, od kiedy był niby postęp w rozwarciu. hahaha. Dobre nie? Też tak myślę. Sama nie wiem ile liczyć, że rodziłam. 4 dni ? Franio oczywiście jest najcudowniejszy na świecie Typowa matka Pięknie je, pięknie śpi i jest kochany. Niestety, ma chorą nerkę, która wymaga leczenia, bo już ma zator. Dostawał w szpitalu 8 dni antybiotyk i od przyszłej środy będzie dostawał kolejne leki jakie przepisze nefrolog. Mimo wszystko jesteśmy dobrej myśli, damy sobie radę z nerką i wyjdziemy na prostą. Franio musi sikać do pojemniczka, bo ma kontrolowany mocz. Wygląda to tak, że stoję nad gołym Franiem z pojemnikiem i czekam aż zacznie sikać i podstawiam pojemniczek jak zaczyna sikać, trzeba mieć refleks. Jest też metoda na przyklejanie woreczka, ale pojemniczek jest niby lepszy przy zachowaniu odpowiedniej sterylności.Kurcze dziewczyny ja bym mogła pisać i pisać. Generalnie poród mimo wszystkiego co było wspominam pozytywnie - nie mam traumy co było dla mnie bardzo ważne, bo na pewno chcemy mieć więcej dzieci. W szpitalu tylko nas chwalili, że nie ma z nami problemów, nic nie potrzebujemy, jesteśmy cichutcy i ,,sala 4 nie istnieje'' Wszyscy byli cudownie mili, Pani pediatra super, mówiła do Frania po imieniu, składała mu życzenia w imieniny i była bardzo zaangażowana w nasz ,,przypadek''. Nawet było mi przykro jak wychodziliśmy wczoraj ze szpitala. hehe.Gratulacje ode mnie dla wszystkich szczęśliwych MAM i powodzenia dla pozostałych !!!!!
__________________
26.09.2014 Nasz skarb Franciszek, 54cm, 3170g |
|
|
|
#4384 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Dania
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Eh teraz chyba powoli zaczynam rozumiec mamusie spoznialskich maluchow, im jestem blizej mojego tp.
Nie dosc ze czlowiek nachodzi tyle sie w tej ciazy, nameczy, czeka na ten juz jak sie wydaje tp- jak na ostateczny termin a tu cisza... ---------- Dopisano o 17:34 ---------- Poprzedni post napisano o 17:26 ---------- Siuska 4 dni Jezuuu... A Frania nerka- wykryta tak wczesnie, mam nadzieje, ze da sie sporo zrobic. Wczesna diagnoza jest bardzo wazna. Brawa dla Was!! I mimo tych CZTERECH DNI opisujesz porod bardzo pozytywnie, szok...
__________________
3.11.2014 Emily 52cm, 3,3kg |
|
|
|
#4385 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Siuska masakra 4 dni...
Wazne ze juz/w domku. Zdrówka dla małego
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4386 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 867
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
To ja tylko sprostuję, że z tymi bólami brzuszka nie ma żadnej masakry
Słabo śpimy od dwóch nocy, bo Adaś pręży się, jęczy, ale nie płacze tak na serio serio . Wojtek to darł się wniebogłosy, byłam wykończona, więc jeśli mam nie spać całą noc tylko dlatego, że Adaśko trochę marudzi- to i tak jest świetnie.
__________________
Adaś- 26.09.2014 |
|
|
|
#4387 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 935
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
To co? Ja pierwszą połowę, a Ty drugą? Wyślę Ci linki w wiadomości prywatnej.Oby nie, ale wolę być psychicznie przygotowana na najgorsze
|
|
|
|
|
#4388 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Poczwarkah ja losowo znalazlam. Napisalam kogo wyslalam ever.
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4389 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 078
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Siuska 4 dni, masakra
Zdrowia dla synka
|
|
|
|
#4390 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Moj maz przez/8 h pracy dzis dzwonil do mnie chyba z 5 razy
najlepszy tekst "qpy czesto nie robisz ?" haha uwielbiam go.Bidus zestresowany w pracy byl A/dzis/tak lezy rano kolo mnie i mowi : " ahhh co to bedzie za przezycie " rozsmieszyl i rozczulil mnie tym ![]()
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4391 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 209
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
jak coś to też mogę pomóc w szukaniu tylko jak się podzielimy?Cytat:
brawa dla Twoich 3 mężczyzn należą się a jeśli chodzi o poduchę do karmienia to mówicie o tych małych fasolkach czy o tych dużych rogalach?? Cytat:
Ja mam jutro ktg także trzymać kciuki za skurczybyki żeby się pojawiły ![]() Cytat:
fajnie, że dałaś radę i od dzisiaj moje motto brzmi: "Siuska rodziła 4 dni, to jak ja mam nie dać rady"
__________________
41/40 Czekamy na Ciebie Aniołeczku |
||||
|
|
|
#4392 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Dania
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
I co, tak Wam się podoba pierwszy post z linkami pomiędzy ??? ![]() Bo mi chodziło o taki skrót, że byłoby "opis porodu" i w to kliknąć i się wyświetla, bo mi się średnio podoba taki tasiemiec pomiędzy... Na razie tyle mam.
__________________
3.11.2014 Emily 52cm, 3,3kg |
|
|
|
|
#4393 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Ever no i tak wlasnie. Klik w linka i juz
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4394 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Dania
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
ok, ale musicie mi pomóc, nawet nie mam ochoty przeglądać całego wątku dokładnie od początku...
__________________
3.11.2014 Emily 52cm, 3,3kg |
|
|
|
#4395 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Nie kazda opisywala porod. Ja/wchodzilam w/dana osobe kliklam pokaz posty i tak szukalam.
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4396 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 331
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
No to naskrobałam - uwaga długi opis!
![]() 01.10.2014 Dzień przed… Wzięłam się za umycie podłóg trochę odpoczęłam a wieczorem zainspirowana pytaniem o to czy często spaceruję wybrałam się z mężem na godzinny spacer... To była środa a w poniedziałek lekarz na wizycie mówił, że szyjka już całkiem krótka, tak że może sięgnąć główki - ale rozwarcia brak. Oprócz obniżenia brzucha i skrócenia szyjki to nie czułam do tej pory żadnych innych objawów typu skurcze przepowiadające, twardnienie brzucha itp. Po powrocie czułam się zmęczona, więc położyłam się nieco szybciej. Niby nic się nie działo i nic nie czułam, ale odczuwałam jakiś niepokój i było mi ciężej zasnąć niż zwykle. Mąż jak do mnie dołączył, dotknął brzucha i powiedział mi coś w stylu „ale się mocno wypięła”. Ja skomentowałam bez większych emocji, że w zasadzie to nie wiem może to nie wypięcie a twardnienie brzucha. Nijak mnie to jednak nie bolało ani przeszkadzało, więc zasnęłam z powrotem. 02.10.2014 - TEN dzień O 4:30 zaczęłam mieć skurcze, dokuczające ale nie jakoś specjalnie bolesne, więc nie wiedziałam czy to to czy nie i starałam się spać dalej. Po drugim skurczu stwierdziłam, że coś często i nie jestem w stanie przysnąć pomiędzy, więc zacznę choć sprawdzać co ile są. Były regularne - co 10 minut. Sobie tak poleżałam odpoczywając "na zapas" 2h. W tym czasie przynajmniej 3 razy mnie przeczyściło… Skurcze nie mijały, więc poszłam pod prysznic na 40 minut przygotować się i sprawdzić czy przejdą. Nie przeszły a wręcz zaczęły być częściej i nieco silniejsze. Ale ciągle znośne i trwające ok 40-50sekund. Obudziłam męża z tekstem, że być może rodzę i żeby się poszedł też szykować. Ok 8 rano skurcze zaczęły być co 5-6 minut, więc stwierdziłam, że czekamy 2h i pojedziemy sprawdzić czy to skurcze porodowe. Wody mi nie odeszły, więc ewidentnie nie było wiadomo czy się to wszystko nie uspokoi. Zjedliśmy lekkie śniadanie. Zanim przyszła 10 to skurcze były już nawet co 3-4 minuty i już dość mocne. Mimo wszystko chwilę dłużej się zbieraliśmy i wyjechaliśmy jakoś ok. 10:30. Przed izbą przyjęć kolejka na ok 3 osoby, ale jak wyszła położna to wyciągnęła mnie poza kolejką, bo widziała, że nie wyglądam zbyt dobrze. Kobieta trochę naburmuszona, ale trafiłam akurat na swojego lekarza tam, więc nie robili problemu z przyjęciem, choć po mnie przez jakiś czas już nikogo nie przyjmowali (brak miejsc nie tyle na porodówce co całym bloku ginekologiczno położniczym). Lekarz stwierdził, że skurcze jak najbardziej porodowe oraz rozwarcie na 3cm. Myślę, że gdyby nie on to mogliby mnie odesłać do innego szpitala, bo teoretycznie jeszcze był czas. A miałam szczęście, bo już chwilę później zabrali go do cesarskiego cięcia a potem kończył dyżur. Po wywiadzie ok. 11:30 leżałam już na bloku porodowym. Rodzinne sale były akurat zajęte, powiedzieli, że jeśli zwolnią się w międzyczasie to mnie przeniosą (ale z innych powodów to nie wyszło). Nie planowaliśmy wspólnego porodu do końca, ale tak do czasu aż mogłabym chodzić skakać na piłce to chcieliśmy być razem. Przypisali mi rewelacyjną położną, przy parciu pomagała jeszcze druga też bardzo miła. Okazało się, że wbrew wszystkim statystykom, że u mnie jako pierworódki to jeszcze długo potrwa od tych 3cm to jak tylko odeszły wody ok. 13 (jeszcze leżąc pod zapisem ktg, bo w międzyczasie jeszcze usg robili i trochę to leżenie musiało trwać) szło już wszystko w takim tempie, że już mi nie pozwalali wstać (o żadnym aktywnym porodzie nie było mowy, żeby jeszcze bardziej nie przyspieszać). Z 4cm skoczyło momentalnie do 8 i zaczęłam czuć już konieczność parcia. Generalnie nie krzyczałam i tylko sobie co jakiś czas postękiwałam cicho, więc wszyscy byli zaskoczeni, że to już trzeba się szykować do II fazy. Z tego powodu nie mogli mnie już przenieść do sali rodzinnej ani podać znieczulenia. Szybko pojawiło się też pełne rozwarcie. Studenci (niestety uroki szpitala klinicznego i rodzenia w godzinach dziennych) też nie zdążyli dojść na II fazę porodu i trafili już jak miałam córkę na piersi. Parłam podobno 35 minut. No ale przez to tempo nie udało się bez nacięcia i lekkiego pęknięcia. Dodatkowo nie urodziłam całego łożyska, więc łyżeczkowanie... To już studenci obserwowali + szycie, ale wtedy już mi było wszystko jedno - miałam swój Skarb przy sobie. Było ciężko, ale stosunkowo krótko, więc traumy nie mam. Położna wszystkim rozpowiadała, że chciałaby zawsze mieć takie rodzące i że jestem „urodzona do rodzenia” Później z powodu braku miejsc dwie noce spałam w rodzinnej porodówce (pierwszej słuchałam kilku głośnych porodów, drugiej już druga rodzinna też była zajęta przez inną położnicę). Na trzeci dzień dopiero byłam na położnictwie. Dni na porodówce - plusy bo pojedyncza sala z łazienką, względny spokój, minusy - wysokie łóżko porodowe, na które ciężko po porodzie wejść, zejść, nikt tam mną się już po porodzie i pierwszym badaniu dziecka nie interesował - o wszystko w tym np szczepienia musiałam się kilka razy dopominać, żeby przysłali kogoś z położnictwa. No poza dziewczyną, która odbierała mój poród przyszła kolejnego dnia pogadać i wyjaśnić ewentualne wątpliwości. No i np. poza pierwszym ważeniem po porodzie to nikt mi nie przychodził ważyć Malutkiej. Jakimś plusem było to, że nie widziałam jak spada jej waga, więc nie martwiłam się, że nie dokarmiam czy coś i karmienie piersią (odpukać na razie idzie nam w miarę bezproblemowo). Ostatni dzień na położnictwie - plusy no tu już regularne obchody, ważenie dzieci, witaminki itp, minusy - ogólny hałas, czasem słaba organizacja (np to ważenie, stoisz w kolejce z golaskiem płaczącym ze zdenerwowania), położne laktacyjne są, ale w dni robocze (ja byłam w niedzielę), reszta położnych to zależy od osoby - były i miłe i takie mniej ;-) Generalnie wybrałabym jeszcze raz ten sam szpital, ale cieszyłam się ogromnie, że nie musiałam zostawać tam dłużej.
__________________
02.10.2014 |
|
|
|
#4397 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 387
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
siuska jesteś mega
podziwiam Cię!!!Dziewczyny ale z tego co wiem to bobotic stosuje się od 28 dnia. Ja jestem strasznie zmęczona, poszliśmy na spacer i pomyliliśmy ulice i źle skręciliśmy gdzie nasz spacer się wydłużył, a ja już myślałam, że nie wrócę, tak mnie kręgosłup bolał. Później jeszcze pierogi zrobiłam z mięsem
__________________
Nasz wielki dzień 21.05.2011r. 23.09.2014 Michałek |
|
|
|
#4398 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 598
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
mam nadzieję, że rozumiesz o co mi chodzi
__________________
II kreski - 14.02 pierwsze USG - 5.03 Alicja jest już z nami - 17.10.2014 15:30 |
|
|
|
|
#4399 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Dania
Wiadomości: 1 096
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
__________________
3.11.2014 Emily 52cm, 3,3kg |
|
|
|
|
#4400 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Nocnyskowronek super opis. Dobrze, ze mialas fajne polozne.
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4401 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Dobry wieczór
Pół dnia z tżtem, trochę na uczelni. Teraz jestem sama, on rano na ryby jedzie, śpi u siebie, nie chciałam, żeby mnie budził. Po wczorajszej akcji wieczornej, co ja się przekręciłam w nocy to on oczy jak 5 zł i "Jedziemy na oddział ? " Jutro widzimy się po południu, bo ja widzę się z kumpelą, ale śpi u mnie, bo w czwartek znowu na oddział, koło 14, do Miastka, czyli jakąś godzinę drogi. Generalnie jestem szczęśliwa, że "już go mam przy sobie" i totalnie sobie nie wyobrażam, że ma znowu wyjechał ![]() Opcja z opisem porodów bardzo mi się podoba, brawo dla Was, za to szukanie itp...Ja Wam powiem- chwila przed kompem i wysiedzieć nie mogę. Strasznie mi się zmieniło w przeciągu dosłownie kilku dni. Te bóle, skurcze, kłucia. Od niedawna ale intensywnie... Ciężko mi się siedzi, na uczelni dziś myślałam że zniosę jajko ![]() Koralinka, super opis Ale lepsze to, niż owijanie w bawełnę Co prawda, ja liczę na naturalny no ale różnie bywa. Uściski dla Was Fajnie, że Mamusie opisują swoje problemy albo ich brak z karmieniem, itp...Mam nadzieję, że to będzie trwało nadal i będziemy dla siebie grupą wsparcia ![]() Ależ Wam zazdroszczę, że macie Maluszki przy sobie...Ja mam takie parcie, bo tż jest I boje się, że Mały się urodzi po terminie Ever, śliczny brzunio Mój większy na pewno, ale ja jestem korpulentna Ale też już mam tak nisko Gosiak, Julek widzę wyrasta nam na żartownisia Zrobi Ci niespodziankę w najbardziej nieoczekiwanym momencie ! Słodziak malutki ![]() Tynka, brawo dla tżta, sprawdza się w swojej roli Ale dla Ciebie też ! 2 małych dzieci...Nie lada wyzwanie. Szybko Wam te pępuszki poodpadały Siuska, i Tobie dziękuje za opis porodu ! Wszyscy mi radzą, "nie czytaj, nie słuchaj", ale fajnie jest poczytać. Ja wiem, że u mnie może być zupełnie inaczej, ale tak miło się to czyta U Ciebie dłuuuugo trwało.... No ale najważniejsze, że jesteś po ! Co najważniejsze, za nereczkę Frania. Szybka diagnoza, szybsza droga do wyleczenia ! ![]() Nowa, Ty widzę niecierpliwa jak ja Co prawda tp masz szybciej niż ja ale równie mocno chcemy już Maluszki na świecie.. Jeszcze troszkę !A Twój mąż wygrywa chwilami ![]() Nocnyskowronek, jaki opis Ale to będzie super pamiątka, bo za jakiś czas tylu szczegółów możesz nie pamiętać Nie wiem czy wszystkie nadrobiłam Ciężkie to do zrobienia po całym dniu...Mały ma znowu czkawkę. Powiedzieć Wam gdzie ją czuję? W
__________________
Mój największy Sukces. Oli- 23.10.14 |
|
|
|
#4402 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 282
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Skowronku, super opis, szkoda, że nie udało się rodzinnie; mogę dopytać, który szpital wybrałaś?
|
|
|
|
#4403 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 387
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
ever ale ja dodawałam później opis porodu taki dłuższy
__________________
Nasz wielki dzień 21.05.2011r. 23.09.2014 Michałek |
|
|
|
#4404 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Purblanus moj maz to czasami powala. Nie wiem co bedzie jak faktycznie sie zacznie.
A niecierpliwa jestem baaaardzo. Jak czytam o dzidziolkach to normalnie mnie skręca . Taka zazdrosnica jestem Ktg mamy w ten sam dzien zobaczymy co sie tam nam pokaze. Moje dziecie szaleje. Nagrywam co chwile ale moj pecherz jakby byl nabijany szpilkami maaaatkooo.---------- Dopisano o 21:12 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ---------- To chyba ja wina, nie znalazlam innego. No to szukamy ---------- Dopisano o 21:18 ---------- Poprzedni post napisano o 21:12 ---------- Magsik juz wyslalam do ever dobry opis
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4405 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 292
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
Gratulacje!! Cytat:
Dobry pomysł z tymi opisami toreb ![]() Cytat:
Witamy ponownie ![]() Cytat:
Na te prezentują postaraj sie my zrobic oklad ciepły na brzuszek, nam pomaga i kupa od razu idzie ;-) PurBlanca do kiedy tz zostaje? W koncu jesteś szczęśliwa, super. My po kolejnym badaniu w kierunku retinopati wczesniaczej i niestety bez zmian, kolejna wizyta za 2 tyg. Byla Polozna i stwierdziła ze robi mu sie przepuklina, bo pępek wystaje :-( noz k... Zwariuje.... Mamy obserwować do 6 tyg i jak cos to lecimy do chirurga na zaklejenia plastrem. Mam dość... Do tego z tz sie tak kłócę ze przestaje to byc śmieszne...
__________________
Skarb 06.09.2014 14:42 2230g 50cm |
||||
|
|
|
#4406 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 1 867
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Laila
![]()
__________________
Adaś- 26.09.2014 |
|
|
|
#4407 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-12
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 282
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Laila, trzymam za Was mocno!
Biedni się nacierpicie, oby wkrótce wszystkie problemy się skończyły! Ja też jestem z tych co lubią czytać opisy porodów, każdy mówi, nie czytaj, nie pytaj, nie oglądaj - ale ja wolę wiedzieć co mnie czeka i się nastawić. Chociaż pewnie skali bólu sobie wyobrazić nie wyobrażę.....no nic, może nie będzie tak źle Ciekawe kiedy mała zdecyduje się wyjść....Jutro ma paczka kurierem dojść, więc może grzeczna jest i czeka, aż mama paczuchę odbierze? ![]() Siuska 4 dni... Purblanka, fajnie się czyta, jak się z TŻtem w końcu przytulacie i spędzacie razem czas - musi być super! Tak w ogóle to byliśmy dzisaij w TKMaxx, mam nową kurtkę, której nie jestem w stanie dobrze przymierzyć (28 dni na zwrot, więc stwierdziliśmy, że powinnam zdążyć zwrócić jakby co), spodnie piżamkowe i szlafrok Od dawna niczego dla siebei nie kupiłam, więc radocha straszna! No ale nie o tym chciałam, można u nich kupić naprawdę świetne torby do wózków! Każda torba ma taką ala kopertówkę na portfel, telefon itp, masa przegródek i właśnie to termoopakowanie na mleczko. Zobaczę jak się moja wózkowa sprawdzi, ale coś mi się widzi, że jednak sobie zażyczę jako prezent na święta
|
|
|
|
#4408 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 4 259
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Laila bidusiu, trzymaj sie.
__________________
Razem od: 28.01.2008 r. Zaręczeni od: 28.01.2010 r. Nasz dzień: 21.07.2012 r. 31.10.2014 8.05. Pierwsze kopniaczki Fasolinka |
|
|
|
#4409 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 1 387
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Laila85 trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło po Twojej myśli
__________________
Nasz wielki dzień 21.05.2011r. 23.09.2014 Michałek |
|
|
|
#4410 | ||||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: B-B
Wiadomości: 7 237
|
Dot.: Tygodnie lecą, trójeczka z przodu, bo w październiku czas do porodu!! :)
Cytat:
miałam w planach, ale nie bylam pewna kiedy mogę zacząć uzywac. blizne wolalam omijac szerokim lukiem wiec na pas w końcu nie było czasu.---------- Dopisano o 22:36 ---------- Poprzedni post napisano o 22:33 ---------- Cytat:
zrobisz sobie krzywdę, bo piersi musza być opróżniane...a zapychając dziecko mlekiem modyfikowanym swoim cycom wcale ulgi nie przynosisz. no i organizm znow dostanie info, ze mleka nie trzeba tak wiele...i z karmienia nici.---------- Dopisano o 22:39 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ---------- Cytat:
Nela spala z nami 3 miesiące, później zauwazylismy, ze wygodniej jej już w lozeczku...i nie było zadnego problemu. to my tęskniliśmy za spaniem z nia nawet teraz często nad ranem zabieramy ja do naszego lozka...ale wierzga niesamowicie ![]() ---------- Dopisano o 22:40 ---------- Poprzedni post napisano o 22:39 ---------- Cytat:
mloda nosi teraz 80/86, a ma niecale 17 mies ![]() ---------- Dopisano o 22:42 ---------- Poprzedni post napisano o 22:40 ---------- fajny i na pewno jest w stanie pomiescic jeszcze trochę gramow ![]() ---------- Dopisano o 22:48 ---------- Poprzedni post napisano o 22:42 ---------- Cytat:
a piersi bola, bo? pelne, pogryzione? Neli tez wyszla zoltaczka dopiero w domu. ale obylo się bez powrotu do szpitala. odsłaniaj w domu okna, kladz mala na sloncu i szybko się z tym uporacie.---------- Dopisano o 22:52 ---------- Poprzedni post napisano o 22:48 ---------- Cytat:
teraz chodzisz jak lwica i ryczysz na każdego kto tylko zerknie na dzidziusia :P a tak serio z tymi plastrami to sa rozne wersje. sporo lekarzy uważa, ze klejenie nic nie daje. ---------- Dopisano o 22:55 ---------- Poprzedni post napisano o 22:52 ---------- podzielcie się linkiem do fajnych koszul do karmienia, chce cos do szpitala. ale nie te na guziczki, bo cyce wypadają do cc wezme pewnie jakas stara, bo i tak szybko ja zdejme :P
|
||||||
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:47.





a tak sobie życzę a co


Zobaczymy jak będzie po wizycie w poradni laktacyjnej i jeśli waga nie ruszy do przyszłego wtorku do lecimy z mm
Słabo śpimy od dwóch nocy, bo Adaś pręży się, jęczy, ale nie płacze tak na serio serio 





brawa dla Twoich 3 mężczyzn 




za nereczkę Frania. Szybka diagnoza, szybsza droga do wyleczenia !
Ciężkie to do zrobienia po całym dniu...

