Rozstanie z facetem XXXII - Strona 143 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2014-12-28, 11:01   #4261
shinypearl
Wtajemniczenie
 
Avatar shinypearl
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez TheUnlike Pokaż wiadomość
A ja się nie zgodzę. Jak ktoś mi na początku relacji wyjeżdża z opowieściami o byłych, albo przewijają się one często w jego słowach, to mam poczucie, że one wciąż są w jego życiu i dla mnie nie ma w nim miejsca w związku z tym. I dziwnym jest dla mnie takie wyskakiwanie z opowieściami o eksach. Takie tematy się omawia, jak już jesteśmy na etapie oficjalnych deklaracji.
Całkowicie się z Tobą zgadzam

Wczoraj byłam na imprezie. Wszystko było fajnie, dopóki nie puścili dwóch piosenek, które kojarzą mi się z exem, mam wspomnienia z nimi związane... Wróciłam do domu nad ranem i poleciało mi kilka łez. Jednak po chwili zastanowienia uświadomiłam sobie, że ten dół był spowodowany nie samą osobą exa tylko tęsknotą za byciem w związku.
shinypearl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 11:05   #4262
szarlotka_88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 80
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Dziewczyny znowu ryczę powiedzcie mi czy to normalne żeby po 3 miesiącach od rozstania było tak jak na początku czyli rozpacz, ból, 'żałoba' czy to tylko gorsze dni ? Znowu sobie nie potrafię z tym poradzić, znowu obwiniam siebie za to wszystko mimo, że to on mnie zdradził jak był gorszy czas w naszym związku na początku myślałam o psychologu, psychoterapeucie ale potem było trochę lepiej i zrezygnowałam teraz mam wrażenie, że to wszystko od nowa wraca
szarlotka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 11:09   #4263
Pola87_
Raczkowanie
 
Avatar Pola87_
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez szarlotka_88 Pokaż wiadomość
Dziewczyny znowu ryczę powiedzcie mi czy to normalne żeby po 3 miesiącach od rozstania było tak jak na początku czyli rozpacz, ból, 'żałoba' czy to tylko gorsze dni ? Znowu sobie nie potrafię z tym poradzić, znowu obwiniam siebie za to wszystko mimo, że to on mnie zdradził jak był gorszy czas w naszym związku na początku myślałam o psychologu, psychoterapeucie ale potem było trochę lepiej i zrezygnowałam teraz mam wrażenie, że to wszystko od nowa wraca
Gorsze dni!! będzie dobrze, dobrze, że tu jesteś to Cie podniesiemy z tego chwilowego dołeczka razem raźniej!
Pola87_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 11:11   #4264
Irminawithlove
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 109
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Pola87_ Pokaż wiadomość
Serdecznie 3mam kciuki, zobaczysz, że szybciej niż myślisz zapomnisz
Dziękuję, jednak próbuje już zapomnieć od 7 miesięcy i wciąż jest tak samo
Irminawithlove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 11:46   #4265
aidklau89
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Dziewczyny dajcie trochę otuchy, bo wysiadam przez to wszystko, mam wrażenie,że zaraz oszaleje. Z dnia na dzień czuje się coraz gorzej w dzień rozstania go nienawidziłam, bo widziałam te wszystkie złe rzeczy i czułam że to dobra decyzja, a teraz nie myślę o tym tylko o wszystkim dobrym. Nie ma minuty ,żebym o nim nie myślała . Jak wyjdę gdzieś czy rozmawiam z kimkolwiek to myślami i tak jestem gdzie indziej, męczę się okropnie. Jest to chore tym bardziej, że miałam do czynienia z toksykiem, gdzie dochodziło do rękoczynów i nawet groził,że mnie zabije "a jak patrzy na mnie to mu się rzygać chce". Nie mam siły nawet odbudować sobie życia. Jestem po studiach nie mam pracy, bo w tej wiosce do której wróciłam dla niego nie ma nic. Miałam znaleźć staż po nowym roku w okolicy i miało to jakoś być. A teraz zostałam sama w bagnie. Jakbym wiedziała,że tak będzie nigdy bym tu nie wróciła. I do tego jeszcze się obwiniam.
aidklau89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 11:47   #4266
szarlotka_88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 80
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Pola87_ Pokaż wiadomość
Gorsze dni!! będzie dobrze, dobrze, że tu jesteś to Cie podniesiemy z tego chwilowego dołeczka razem raźniej!
Dziękuje no ja tu z Wami jestem już od tych 3 miesięcy, czasem intensywnie czasem mniej zależy od ilości czasu ale zostanę jeszcze na długo, bo rozmowy z Wami mi pomagają. Jestem głupia i beznadziejna, że co jakiś czas odnawiam z nim kontakt jak np kilka dni temu podczas rozmowy zapytał czy pomogę mu w pewnej sprawię (bo przecież w jego oczach jesteśmy znajomymi i możemy się kolegować) a ja nie potrafiłam odmówić. Nie wiem czy dojdzie do tego i nie wiem dlaczego się zgodziłam chyba tylko dlatego, że nie potrafię mu odmówić jak czegoś potrzebuje, bo nadal jest dla mnie ważny, a mam wrażenie, że ja dla niego jestem całkowicie obojętna
Dlaczego jestem taka słaba.. niech te gorsze dni już odejdą
szarlotka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 12:05   #4267
shinypearl
Wtajemniczenie
 
Avatar shinypearl
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 200
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez szarlotka_88 Pokaż wiadomość
Dziękuje no ja tu z Wami jestem już od tych 3 miesięcy, czasem intensywnie czasem mniej zależy od ilości czasu ale zostanę jeszcze na długo, bo rozmowy z Wami mi pomagają. Jestem głupia i beznadziejna, że co jakiś czas odnawiam z nim kontakt jak np kilka dni temu podczas rozmowy zapytał czy pomogę mu w pewnej sprawię (bo przecież w jego oczach jesteśmy znajomymi i możemy się kolegować) a ja nie potrafiłam odmówić. Nie wiem czy dojdzie do tego i nie wiem dlaczego się zgodziłam chyba tylko dlatego, że nie potrafię mu odmówić jak czegoś potrzebuje, bo nadal jest dla mnie ważny, a mam wrażenie, że ja dla niego jestem całkowicie obojętna
Dlaczego jestem taka słaba.. niech te gorsze dni już odejdą
No to już masz odpowiedź dlaczego po 3 miesiącach jesteś w takim stanie nadal i nie ma poprawy. Utrzymujesz z nim kontakt! To jak przycisk pauzy w etapie zdrowienia, uwierz.
shinypearl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 12:43   #4268
lotta_983
Zakorzenienie
 
Avatar lotta_983
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: planeta Ziemia
Wiadomości: 4 843
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez aidklau89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny dajcie trochę otuchy, bo wysiadam przez to wszystko, mam wrażenie,że zaraz oszaleje. Z dnia na dzień czuje się coraz gorzej w dzień rozstania go nienawidziłam, bo widziałam te wszystkie złe rzeczy i czułam że to dobra decyzja, a teraz nie myślę o tym tylko o wszystkim dobrym. Nie ma minuty ,żebym o nim nie myślała . Jak wyjdę gdzieś czy rozmawiam z kimkolwiek to myślami i tak jestem gdzie indziej, męczę się okropnie. Jest to chore tym bardziej, że miałam do czynienia z toksykiem, gdzie dochodziło do rękoczynów i nawet groził,że mnie zabije "a jak patrzy na mnie to mu się rzygać chce". Nie mam siły nawet odbudować sobie życia. Jestem po studiach nie mam pracy, bo w tej wiosce do której wróciłam dla niego nie ma nic. Miałam znaleźć staż po nowym roku w okolicy i miało to jakoś być. A teraz zostałam sama w bagnie. Jakbym wiedziała,że tak będzie nigdy bym tu nie wróciła. I do tego jeszcze się obwiniam.
Damski bokser, dno dna. Nie wiem czy można trafić gorzej. Nie mogłabyś wyjechać z tej wioski?
__________________
http://www.pmiska.pl/
lotta_983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 12:44   #4269
Pola87_
Raczkowanie
 
Avatar Pola87_
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez shinypearl Pokaż wiadomość
No to już masz odpowiedź dlaczego po 3 miesiącach jesteś w takim stanie nadal i nie ma poprawy. Utrzymujesz z nim kontakt! To jak przycisk pauzy w etapie zdrowienia, uwierz.
Zerwij kontakt, bo tak pokazujesz mu, że dalej może grać Ci na emocjach;/ pokaż mu, że jesteś silna i idziesz do przodu. Nie narzucaj się, nie pomagaj ( sama widzisz po sobie co Ci zafundował, jaki masz stan ducha po rozstaniu) U mnie cisza póki co nie gnębi mnie smsami typu " zerwałaś ze mną a ja tak Cie kochałem" ta jasne.... sama się od toksycznego związku uzależniłam i teraz walczę by to raz na zawsze zakończyć, myśle ,że czeka na mój pierwszy krok bo to jak on zawinił płaszczyłam sie ja żeby odezwał sie do mnie....boje sie tylko jego reakcji jak dotrze do niego, że tym razem koniec ,że chce żyć normalnie bez niego.....
Pola87_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 12:57   #4270
BlackkCherry
Raczkowanie
 
Avatar BlackkCherry
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Postanowiłam wypisac sobie wszystkie wady mojego chłopaka, abym mogła wrócić dotej kartki w chwilach, w których będę miała chwilę zwątpienia.

Edytowane przez BlackkCherry
Czas edycji: 2015-01-12 o 17:00
BlackkCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 13:18   #4271
szarlotka_88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 80
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez shinypearl Pokaż wiadomość
No to już masz odpowiedź dlaczego po 3 miesiącach jesteś w takim stanie nadal i nie ma poprawy. Utrzymujesz z nim kontakt! To jak przycisk pauzy w etapie zdrowienia, uwierz.
Cytat:
Napisane przez Pola87_ Pokaż wiadomość
Zerwij kontakt, bo tak pokazujesz mu, że dalej może grać Ci na emocjach;/ pokaż mu, że jesteś silna i idziesz do przodu. Nie narzucaj się, nie pomagaj ( sama widzisz po sobie co Ci zafundował, jaki masz stan ducha po rozstaniu) U mnie cisza póki co nie gnębi mnie smsami typu " zerwałaś ze mną a ja tak Cie kochałem" ta jasne.... sama się od toksycznego związku uzależniłam i teraz walczę by to raz na zawsze zakończyć, myśle ,że czeka na mój pierwszy krok bo to jak on zawinił płaszczyłam sie ja żeby odezwał sie do mnie....boje sie tylko jego reakcji jak dotrze do niego, że tym razem koniec ,że chce żyć normalnie bez niego.....
Macie racje, ale to jest tak trudne. I to ja odnowiłam ten kontakt kilka dni temu, nie mogłam już wytrzymać żeby nie zapytać co u niego teraz chyba żałuje, bo znowu czuje się jak na początku, a było już lepiej.
Szłam do przodu ale czasami przychodzą chwilę, że się poddaje i jest ciężko, nie wiem jak sobie z tym poradzić
''Nie pomagaj'' ale teraz to już chyba będzie głupio wyglądało ? Bo powiedziałam, że mu pomogę. To powiedział, że odezwie się po nowym roku, no chyba, że tego nie zrobi, bo pewności nie mam

Zły dzień dziś, bardzo..

BlackkCherry.. dobrze zrobiłaś, że wypisałaś jego wady, ja po rozstaniu też to zrobiłam i to pomaga. A teraz chyba muszę kolejny raz je przeczytać.
szarlotka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 13:20   #4272
aidklau89
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez lotta_983 Pokaż wiadomość
Damski bokser, dno dna. Nie wiem czy można trafić gorzej. Nie mogłabyś wyjechać z tej wioski?
Chciałabym wyjechać i mogłabym tylko najpierw załapać się do jakiejkolwiek pracy na początek by móc się utrzymać. Wróciłabym tam gdzie studia robiłam , przynajmniej mam tam znajomych. Tylko ciężko się zebrać w sobie z tym wszystkim. Przez ten związek to wydaje mi się,że do niczego się nie nadaje w sensie pracy
aidklau89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 13:25   #4273
adin123
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 52
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez aidklau89 Pokaż wiadomość
Chciałabym wyjechać i mogłabym tylko najpierw załapać się do jakiejkolwiek pracy na początek by móc się utrzymać. Wróciłabym tam gdzie studia robiłam , przynajmniej mam tam znajomych. Tylko ciężko się zebrać w sobie z tym wszystkim. Przez ten związek to wydaje mi się,że do niczego się nie nadaje w sensie pracy
Wysłałem Ci PW. Mam nadzieję, że będzie pomocne. Pozdrawiam.
adin123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 13:34   #4274
Pola87_
Raczkowanie
 
Avatar Pola87_
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

BlackkCherry będzie tylko gorzej;/ jak on już tak się zachowuje to co będzie dalej? dzień po dniu będziesz coraz bardziej uzależniona od tego toksycznego związku i będziesz wszystko sobie tłumaczyć dla świętego spokoju (tak jak ja to robiłam) zastanów się czy warto? nie jest pępkiem świata, zasługujesz na pełnie szczęścia!
Pola87_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 14:12   #4275
BlackkCherry
Raczkowanie
 
Avatar BlackkCherry
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Pola87_ Pokaż wiadomość
BlackkCherry będzie tylko gorzej;/ jak on już tak się zachowuje to co będzie dalej? dzień po dniu będziesz coraz bardziej uzależniona od tego toksycznego związku i będziesz wszystko sobie tłumaczyć dla świętego spokoju (tak jak ja to robiłam) zastanów się czy warto? nie jest pępkiem świata, zasługujesz na pełnie szczęścia!


Wiem, tylko czasami się zastanawiam czy ja nie przesadzam, wiesz? Zadaje sobie pytanie 'może to wcale tak nie wygląda, może to ja tylko tak widzę ? ' Miałaś tak może? Te myśli są właśnie najgorsze. Wolałabym, aby to on ze ną zerwał. Wtedy bym się musiała tylko z tym pogodzić. A to ja zakończę ten związek. I podejrzewam, że przez bardzo długi czas będę się zastanawiała czy na pewno dobrze zrobiłam.

Podziwiam Cię. Widzę jak Ci ciężko, a jednak jesteś pozytywną osobą . Pocieszasz tu każdego i widzisz jakieś światełko w tunelu. Aż mi wstyd, że ja tak ciągle marudzę. :/

Edytowane przez BlackkCherry
Czas edycji: 2014-12-28 o 14:13
BlackkCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 14:19   #4276
avney
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 228
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Ja juz nie daje rady. Przeraza mnie ta mysl, ze on juz nigdy sie do mnie nie odezwie. Ze kiedys bylo tak wspaniale. Ze wszystko mi sie z nim kojarzy. Wszystko. Otwieram lodowke widze serek wiejski i placze. Bo zawsze robilam mu z nim kanapki. Nie chce sie katowac wspomnieniami. Staram sie nie myslec ale mi sie to nie udaje. Ogladam nawet film a w glowie przewijaja mi sie cytaty jego obrzydliwych rozmow z kolegami, cytaty tego co mi pisal, mowil i wydarzenia z przeszlosci. Cudowny sylwester na dachu hotelu, rozwieszone lampki ... I ta sukienka ktora mialam. Nie chce o tym myslec. Wczoraj nawet wyszlam z kolezankami na piwo, ale nawet wtedy dopadly mnie mysli. Wije sie z bolu bo juz nigdy sie z nim nid spotkam, pozna inna, lepsza i dla niej bedzie dobry. Taki jak dla mnie kiedys. Nie chce tak myslec ale to wszystko przychodzi do mnie sami. I ciagle lzy, bezradnosc. I zal, nienawisc. To wszystko sie miesza w mojej glowie. Milosc i ogromna nienawisc. Strach, przerazenie ze to koniec nna zawsze. Ze on juz nie ma jak sie ze mna skontaktowac, Ze mnie nie kochal ... A ja jego nad zycie ... Za nic. Za to ze byl zboczony, ze mowil ze kocha a pisal do kolegow tak straszne rzeczy na temat innych dziewczyn. Nie jadlam nic od przedwczoraj. I wgl nie jestem glodna. Coraz czesciej mysle o smierci. Musze gdzies to napisac. Do wizyty u psychologa jest daleko (((
avney jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 14:19   #4277
chmura lamp neonowych
chaos maker
 
Avatar chmura lamp neonowych
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 399
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

A ja mam doła.
Muszę się uczyć, bo niedługo sesja i nie chce mi się.
Mam dzisiaj iść do znajomych wieczorem i też mi się nie chce. Najchętniej poszłabym spać. Czuję się kompletnie rozbita, nieogarnięta, jest mi źle.

Mam dosyć. Nie wiem, co jest ze mną nie tak, co jest ze mną źle, że nic mi nie wychodzi z facetami? Przecież ja nawet nie zachowywałam się tak, jakbym za dużo chciała, nie narzucałam się jakoś przesadnie, no kurde! I wszystko wydawało się być jak na najlepszej drodze, miałam wrażenie, że idzie do przodu. I czułam tę chemię, a ja się w tych sprawach nie mylę. I fakt, odczułam prawidłowo: była chemia i otwartość, a później natrafiłam na blokadę.
I takie wielkie nic. Jest mi źle, bo zaczynałam mieć odwagę uwierzyć, że może i do mnie los się trochę uśmiechnie, chociaż na chwilę. Przecież ja nie chciałam nie-wiem-czego, jakiegoś związku czy deklaracji! Wystarczyłoby mi pójście z kimś na spacer, pocałunek, miłe słowo, te motylki w brzuchu... A to był koleś, który by mi to dał (gdyby chciał). Bo mi się spodobał, on pierwszy od czasu eksa. Inteligentny, zabawny, raczej przystojny, pełen uroku osobistego.

Wiem, że to głupie takie wylewanie żali, ale jest mi źle, nawet nie z powodu tego faceta, bo w sumie dopiero co go zaczęłam poznawać, zapewne, skoro po eksie ktoś mi się był w stanie spodobać, to jeszcze spodoba mi się niejeden. Straszne jest to, że mnie się naprawdę nie podoba wielu facetów, a to moja KOLEJNA PORAŻKA (taka większa od czasu eksa, nie licząc tych drobnych typu "leci na mnie ktoś, a ja na niego nie"). Najgorsze jest to, że nawet nie wiem, czy miałam u niego szansę czy nie, dlaczego zachowywał się wobec mnie inaczej i nagle się zmieniło.
__________________
"I didn't ask for this pain, it just came over me(...)
I'm so suprised you want to dance with me now,
I was just getting used to living life without you around."


"Boję się (...), że on zniknie, wiesz,
ten ktoś, kogo pokocham całym sercem bladym,
chociaż mówią, że go już nie mam."
chmura lamp neonowych jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 14:48   #4278
Pola87_
Raczkowanie
 
Avatar Pola87_
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez BlackkCherry Pokaż wiadomość
Wiem, tylko czasami się zastanawiam czy ja nie przesadzam, wiesz? Zadaje sobie pytanie 'może to wcale tak nie wygląda, może to ja tylko tak widzę ? ' Miałaś tak może? Te myśli są właśnie najgorsze. Wolałabym, aby to on ze ną zerwał. Wtedy bym się musiała tylko z tym pogodzić. A to ja zakończę ten związek. I podejrzewam, że przez bardzo długi czas będę się zastanawiała czy na pewno dobrze zrobiłam.

Podziwiam Cię. Widzę jak Ci ciężko, a jednak jesteś pozytywną osobą . Pocieszasz tu każdego i widzisz jakieś światełko w tunelu. Aż mi wstyd, że ja tak ciągle marudzę. :/
Wiesz ja miałam tak, że nawet jak mnie znajomi ostrzegali , brat itd to ja potrafiłam sobie wszystko przetłumaczyć. Myślałam ,że nie ma ideałów, ze się pewno czepiam albo mam paranoje...Nie wiem czy dla świętego spokoju, czy tak mi było lepiej bo wiadomo, że ciepienie to nie jest miłe uczucie i unikałam go...;/ Też chciałam zeby to on zerwał bo wiedziałam, że jak ja to zrobie będzie mnie gnębił...będe miała wyrzuty sumienia, będe cierpiała i mimo 80% złych chwil będe myślała tylko o 20% dobrych. I Przyszedł taki moment, że powiedziałam dość, mam jedno życie i mam być szczęśliwa, radosna a nie wiecznie zdołowana, chce pokonać ból po 6 latach bycia razem i pójść do przodu. Jest mi cholernie ciężko... ale wole to przejśc teraz niż potem płakać po kątach i załować. Już teraz zastanawiam sie gdzie ja miałam oczy. Jest mi ciężko bo mieszkamy obok siebie, widze po oknem samochód i mi serce pęka... póki co nie pisze, nie dzwoni nie mówi, że "ale co Ci brakowało" ale wiem, że to cisza przed burzą... przesyłam Ci buziaki i wiem, że rozsądnie podejdziesz do swojego życia i wszystko ogarniesz

---------- Dopisano o 14:48 ---------- Poprzedni post napisano o 14:42 ----------

Cytat:
Napisane przez avney Pokaż wiadomość
Ja juz nie daje rady. Przeraza mnie ta mysl, ze on juz nigdy sie do mnie nie odezwie. Ze kiedys bylo tak wspaniale. Ze wszystko mi sie z nim kojarzy. Wszystko. Otwieram lodowke widze serek wiejski i placze. Bo zawsze robilam mu z nim kanapki. Nie chce sie katowac wspomnieniami. Staram sie nie myslec ale mi sie to nie udaje. Ogladam nawet film a w glowie przewijaja mi sie cytaty jego obrzydliwych rozmow z kolegami, cytaty tego co mi pisal, mowil i wydarzenia z przeszlosci. Cudowny sylwester na dachu hotelu, rozwieszone lampki ... I ta sukienka ktora mialam. Nie chce o tym myslec. Wczoraj nawet wyszlam z kolezankami na piwo, ale nawet wtedy dopadly mnie mysli. Wije sie z bolu bo juz nigdy sie z nim nid spotkam, pozna inna, lepsza i dla niej bedzie dobry. Taki jak dla mnie kiedys. Nie chce tak myslec ale to wszystko przychodzi do mnie sami. I ciagle lzy, bezradnosc. I zal, nienawisc. To wszystko sie miesza w mojej glowie. Milosc i ogromna nienawisc. Strach, przerazenie ze to koniec nna zawsze. Ze on juz nie ma jak sie ze mna skontaktowac, Ze mnie nie kochal ... A ja jego nad zycie ... Za nic. Za to ze byl zboczony, ze mowil ze kocha a pisal do kolegow tak straszne rzeczy na temat innych dziewczyn. Nie jadlam nic od przedwczoraj. I wgl nie jestem glodna. Coraz czesciej mysle o smierci. Musze gdzies to napisac. Do wizyty u psychologa jest daleko (((

Bardzo Ci współczuję i powiem Ci walcz o siebie!!! nie pozwól sobie zniszczyć zdrowia, musisz być silna nie możesz przez niego myśleć o takich rzeczach....Ja wiem, ze kochasz, cierpisz.... Musisz zawalczyć o siebie, bo masz jedno życie i w nim przed Tobą dużo szczęścia, po nocy zawsze przychodzi dzień!!!
Pola87_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 16:49   #4279
Bialy1966
Przyczajenie
 
Avatar Bialy1966
 
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Hotel
Wiadomości: 3
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez melysa Pokaż wiadomość
Te święta były tragiczne... sama już nie wiem na czym stoję. Mój były miesiąc po zerwaniu, tuż przed moim powrotem do domu na święta spytał czy może mnie odwieźć do domu, bo zaraz na początku roku wyjeżdża na pół roku za granicę i nie wyobraża sobie nie pożegnać się ze mną. Płakałam ze szczęścia gdy to powiedział. W domu wie narazie tylko moja mama, nie chciałam mówić reszcie domowników, bo chcę się najpierw sama z tym oswoić. To był najlepszy dzień od miesiąca. Przyjechaliśmy do mnie, a mieszkam ponad 100 km od miejsca gdzie studiujemy i gdzie on mieszka. Pytał czy może zostać na noc, bo przyjechaliśmy dość późno w poniedziałek.. Miałam ubierać choinkę, bo zawsze to robie, spytałam czy chce ze mną. Chciał. Włączyliśmy świąteczne piosenki, zapaliliśmy kominek ze świątecznym zapachem, przyszli moi bracia, śmialiśmy się, ubieraliśmy choinkę. Nie wiedziałam czy to jest sen czy snem było to co działo się przez ostatni miesiąc. Pierwszy raz od miesiąca się śmiałam, byłam szczęśliwa. Wieczorem jeszcze siedzieliśmy z całą moją rodziną i z nim przy stole, z gorącą herbatą, tak jak było zawsze gdy przyjeżdżał... W nocy przygotowałam mu łóżko i zostałam jeszcze chwile żeby pogadać. Powiedział że czuje się u mnie w domu lepiej niż u siebie. Rozpłakałam się, powiedziałam że nie rozumiem dlaczego to się stało, że umierałam z tęsknoty i z rozpaczy przez ten miesiąc, podczas gdy on chodził na imprezy i dobrze się bawił. I napewno nie tęsknił. Powiedział że tęsknił, że mylił się gdy zrywając ze mną po czterech latach powiedział że już nie tęskni... Prosił żebym go przytuliła. Spytałam/prosiłam - sama nie wiem co to było - czy nie chce spróbować drugi raz. Powiedział że teraz to za wcześnie, że gdy za pół roku wróci i oboje będziemy czuć to samo to zbudujemu coś nowego, lepszego, że on już wie gdzie popełniał błędy, ale że teraz jeszcze nie. Spytałam czy nie chce spędzić ze mną sylwestra, bo zaraz po nowym roku wyjeżdża, ale powiedział że lepiej nie, że to za wcześnie. Potem rozmawialiśmy normalnie, na inne tematy. Rozmawialiśmy długo, w końcu się położył, a ja koło niego, na chwilę, miałam zaraz iść do siebie, ale nie chciałam, zwłaszcza że przytulał mnie z taką czułością i głaskał. Spytałam czy mogę z nim zostać do rana, zgodził się, chciał żebym została. Prosił żebym położyła mu sie na razmieniu tak jak zawsze gdy spaliśmy razem... Utulił mnie tak jakby nie chciał puscić, każdą częścią swojego ciała. Jakbyśmy nadal byli parą. A rano gdy się żegnaliśmy prawie płakał, tulił mnie tak mocno i dał szybkiego całusa w brzeg ust.
Już nie wiem co mam o tym sądzić... Naprawdę czułam że jest mu dobrze. Napisał mi jeszcze później że ta wizyta dużo zmieniła w jego uczuciach (wcześniej pisał że nie jest pewien), że nie wyjeżdża na zawsze, że wróci. Wiem, powinna się cieszyć, ale boje się że pojedzie i zapomni o mnie, to pół roku... Zwłaszcza że sylwestra spędzi z kolegami którzy są odpowiedzialni (moim zdaniem) za rozpad naszego związku... Przez których wszytstko zaczęło się psuć. Tak bardzo chciałabym się obudzić, żeby to był tylko zły sen, ten ostatni miesiąc. Tak bardzo go kocham. Ale tak potwornie się boję że przez pół roku będę żyła w nadziei a on nie wróci...
Witajcie i przykro mi ze tak cierpicie przez takich jak ja,,samców,, ale na pocieszenie i faceci płaczą i cierpią z tęsknoty za swoją połową (której się zmieniły poglądy).Mam straszne doły od miesiąca błagam o szanse naprawy związku. wałczę w pokoju hotelowym, sam z sobą ,obwiniając się za wszystko .Walczę i szarpie się próbując odbudować na nowo związek,wszystko jak głową w mur.Obecnie wpadłem stan depresyjny nie chce mi się wychodzić do ludzi, zarabiać i pracować, bo nie mam już dla kogo,oddawałem jej wszystko co zarobiłem ciesząc się jak dziecko kładąc wypłatę licząc na jej uśmiech.Straciłem kolejną partnerkę tylko z powodu iz w pewnym momencie co czułem zaczęliśmy żyć osobną będąc razem, ja postanowiłem ując się honorem jak kretyn czekać na jej pierwszy znak pojednania ,mijały miesiące i brnąc zaczęliśmy w tan bajzel emocjonalny dalej i dalej i BUM,,,Rozstanie jak bańka wszystko co było takie cudowne tak oboje rozwaliliśmy.Pamiętajcie moje panie nigdy nie ma winy tylko z jenej strony.czytając wasze opowiesci żal mi was jak siebie,ale wiemy wszyscy że receptą układu partnerskiego ,znalezienie się takich osób które bez słów wiedzą i czują i rozumują podobnie i oboje wspólne pilnują pielęgnują swój związek.Dopuki to b yło mielismy prawie trzy lata motylki w brzychach i kiedy się zagubilismy w chwili kiedy uciekliśmy w tzw. spokój i samotnosc skończyło się.Tak na koniec,, co was nie zabije to was wzmocni ,,nie ten to inny jecze ktoś może być przy was najszczęśliwszą osobą na świecie ,doceniając i kochając was ,za to, ze po prostu jesteście.
Bialy1966 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 18:22   #4280
ElleMadeleine
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 73
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez chmura lamp neonowych Pokaż wiadomość
Po związku to ja się otrząsnęłam totalnie. On sam o to zapytał! Po prostu w trakcie rozmowy spytał, czy kogoś mam i poszedł temat o związkach i relacjach, tak ogółem. No to skoro wie, że ktoś był i był trzy lata, to wiadomo, że się zdarzy powiedzieć, że "e no, byłam kiedyś w Chorwacji, ale to z eksem", bo to BYŁO, DZIAŁO SIĘ i ISTNIAŁO. Następnym razem nic fajnemu facetowi nie powiem, choćby pytał, a kontakt z tym ochłodzę, w sumie do "cześć-cześć", żadnego pisania, pytania o cokolwiek i narzucania się.

Dziwny typ człowieka, najpierw pyta, a potem jakiś akcje odwala. Według mnie najlepiej nie mowić o przeszłości, bo po co wywlekać takie rzeczy. Byc może koleś chciał zobaczyć jaki masz stosunek do eks, jak się o nim wypowiadasz po rozstaniu, bo tak samo pewnie opisywalabyś jego (mam nadzieję, ze wiesz co mam na myśli). Dla mnie najlepzą opcją jest brak rozmów na takie tematy, a jak już ktoś wierci Ci dziurę w brzuchu to powiedz, ze "po prostu mieliśmy inne priorytety w życiu" i utnij temat. To chyba najrozsądniejsze rozwiazanie. Sama kiedyś grzebałam w przeszłości, ale po co? To niczego nie zmieni, a zazdrośnikom tylko da dodatkowy powód do rozmyślań.


Cytat:
Napisane przez BlackkCherry Pokaż wiadomość
Akurat w to, że czas leczy rany wierzę. Wiem, że odżyję, jeszcze jak pójdę do psychologa i będę robić postępy to osiągnę pełnię szczęścia. Nie znam dziewczyny któraby żałowała rozstania. Każda prędzej czy później mówi, że to na dobre wyszło. Ale też każda zanim do tego wniosku doszła przeszła przez tortury walcząc z tęsknotą, silnym bólem w klatce piersiowej itd. Przez to co mnie czeka przez najbliższe miesiące. Bardzo się boję tego pierwszego etapu 'żałoby ' . Boję się tego, że jak już będzie ze mna całkiem nieźle , gdzie zacznę normalnie funkcjonować i życie wyda mi się całkiem fajne i możliwe bez mojego faceta to sie dowiem, ze on sobie kogoś znalazł i wszystko co zbudowałam po prostu runie. Nie zniosę tego ciężaru. Tej myśli, że na moje miejsce wejdzie ktoś nowy. Uczucie które do niego czuje jest bardzo silne i czasami po prostu godze się na to wszystko. Na te wszystkie rzeczy które mnie wyniszczają, bo go tak kocham. Wiem, że to jest nienormalne. Ja to naprawdę wiem. Potrzebuje porządnej terapii, która postawi mnie na nogi ale obawiam się też , że to nic nie da, a ja się nigdy do końca z niego nie wyleczę.
Cytat:
Napisane przez BlackkCherry Pokaż wiadomość
Wiem, tylko czasami się zastanawiam czy ja nie przesadzam, wiesz? Zadaje sobie pytanie 'może to wcale tak nie wygląda, może to ja tylko tak widzę ? ' Miałaś tak może? Te myśli są właśnie najgorsze. Wolałabym, aby to on ze ną zerwał.
Ale on nie zerwie, bo tak mu wygodnie i po co ma zrywać, skoro pod nosem ma popychadło na którym zawsze może dać upust swoim emocjom. Naprawdę dziwię się, że dajesz sobą tak pomiatać i skoro Ty nie masz szacunku do samej siebie, to on tego rownież nie bedzie miał. Nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji, że on wiedząc, ze jestem głodna, pozwala mi iść zrobić, podczas gdy on ładuje w siebie ile się da.

Natura nie lubi próżni, jak coś tracisz w życiu to w to miejsce pojawia się coś nowego. Nie powinno Cię obchodzić jego życie po rozstaniu, niech robi co chce, w końcu ma do tego prawo. Ty zamknij ten rozdział i zajmij się swoim życiem. Nie pytaj "dlaczego tak zrobił, dlaczego tak pomyślał", bo guzik Cię powinno interesować co on myśli. To już nie ma żadnego znaczenia i im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie. Odetnij się raz na zawsze, bo inaczej zmarnujesz czas i odbierzesz sobie szansę na zdrowe i dobre życie, na które zasługujesz. Wyznacz granice - gdy ktoś lekceważy Twoje odczucia czy to emocjonalne czy fizyczne, daj do zrozumienia, że nie życzysz sobie, żeby ktoś dyktował Ci co masz czuć. Nigdy nie pozwól, żeby ktoś Cię poniżał i stawiał na ostatnim miejscu, a Ty akceptujesz te wszystkie złe zachowania byle tylko mieć u boku kogoś takiego.
ElleMadeleine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 19:41   #4281
szarlotka_88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 80
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

A ja znowu w dniu dzisiejszym zacznę Wam marudzić i narzekać ale dziś chyba muszę. Chce mi sie ryczeć ! nie daje rady już dziś dziewczyny.. no nie daje, nie wiem co sie dzieje tak bardzo mi źle, cały czas myślę, co on robi, gdzie jest, co czuje dlaczego on mógł tak łatwo powiedzieć słowa nie kocham cię już, nie chce, rezygnuje, a ja nadal go kocham tak bardzo ? Po tym wszystkim co mi zrobił, jak poszedł do innej, przespał się z nią.. ja nadal nie potrafię go nie kochać dlaczego ? Dlaczego po takim czasie ja znowu tak cierpie przepraszam ale musiałam to napisać, nie mam z kim o tym pogadać

chmura lamp neonowych... też mam doła i też niestety musze się uczyć, a egzaminów zawalić nie mogę czuje sie tak jak Ty.. rozbita, nieogarnięta, po prostu jest mi bardzo źle.
Do Ciebie los na pewno się uśmiechnie. Wiem, że słowa: nie ten to inny zabrzmią banalnie ale tak będzie. Po przeczytaniu Twoich postów nie mam pojęcia o co mogło temu chłopakowi chodzić ale o coś musiało i wydaje mi sie, że nie było to związane ani z Tobą ani Twoim eks. Może po prostu mu się odwidziało, stwierdził, ze to nie to i nie chciał w to brnąć dalej. Jakby nie było to głowa do góry !
szarlotka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 20:23   #4282
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez szarlotka_88 Pokaż wiadomość
A ja znowu w dniu dzisiejszym zacznę Wam marudzić i narzekać ale dziś chyba muszę. Chce mi sie ryczeć ! nie daje rady już dziś dziewczyny.. no nie daje, nie wiem co sie dzieje tak bardzo mi źle, cały czas myślę, co on robi, gdzie jest, co czuje dlaczego on mógł tak łatwo powiedzieć słowa nie kocham cię już, nie chce, rezygnuje, a ja nadal go kocham tak bardzo ? Po tym wszystkim co mi zrobił, jak poszedł do innej, przespał się z nią.. ja nadal nie potrafię go nie kochać dlaczego ? Dlaczego po takim czasie ja znowu tak cierpie przepraszam ale musiałam to napisać, nie mam z kim o tym pogadać

chmura lamp neonowych... też mam doła i też niestety musze się uczyć, a egzaminów zawalić nie mogę czuje sie tak jak Ty.. rozbita, nieogarnięta, po prostu jest mi bardzo źle.
Do Ciebie los na pewno się uśmiechnie. Wiem, że słowa: nie ten to inny zabrzmią banalnie ale tak będzie. Po przeczytaniu Twoich postów nie mam pojęcia o co mogło temu chłopakowi chodzić ale o coś musiało i wydaje mi sie, że nie było to związane ani z Tobą ani Twoim eks. Może po prostu mu się odwidziało, stwierdził, ze to nie to i nie chciał w to brnąć dalej. Jakby nie było to głowa do góry !
A ile byliście razem i ile już nie jesteście?
__________________
A tam, od jutra.
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 20:34   #4283
killerzin
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 1 321
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez BlackkCherry Pokaż wiadomość
Wiem, tylko czasami się zastanawiam czy ja nie przesadzam, wiesz? Zadaje sobie pytanie 'może to wcale tak nie wygląda, może to ja tylko tak widzę ? ' Miałaś tak może? Te myśli są właśnie najgorsze. Wolałabym, aby to on ze ną zerwał. Wtedy bym się musiała tylko z tym pogodzić. A to ja zakończę ten związek. I podejrzewam, że przez bardzo długi czas będę się zastanawiała czy na pewno dobrze zrobiłam.
nie wolałabyś aby to on z tobą zerwał. bo jak widzisz osobę, której uchyliłabyś nieba, a ona prosto w twarz ci mówi, że nie widzi już sensu, że to jest męczarnia psychiczna i że powinniście się rozstać, albo że uczucie jest słabsze... to tak jakby cię zabiła. ugodziła prosto w serce. to boli zdecydowanie bardziej, bo zaczynają się myśli i nadzieja. że może kiedyś zmieni zdanie, że teraz tak czuje, ale kiedyś zrozumie i wróci. a potem brak kontaktu od tej najbliższej osoby, który tylko pokazuje jak głęboko w czterech literach cię ma. i sto myśli na minutę - co teraz robi, z kim jest, czy w ogóle o mnie kiedykolwiek pomyślał i czy tęskni, tak samo jak ja.

porzucenie jest gorsze, bo to nie jest świadoma decyzja, tylko postawienie przed faktem dokonanym. przykład porzuconego psa jest idealny - byłaś jego szczeniaczkiem, którego pieścił i kochał, dał miłość i nadzieję. a potem gdy 'dorosłaś' i spędziłaś z nim więcej czasu nagle złości się na ciebie, bo nie jesteś taka jak chciał i nie żyje wam się tak dobrze, jak chciał. to zwrócił się do schroniska, ale w gorszym stanie - bo wciąż o nim pamiętasz, bo pozwolił ci się w sobie zakochać.
killerzin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 20:38   #4284
Pola87_
Raczkowanie
 
Avatar Pola87_
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 36
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Ale on nie zerwie, bo tak mu wygodnie i po co ma zrywać, skoro pod nosem ma popychadło na którym zawsze może dać upust swoim emocjom. Naprawdę dziwię się, że dajesz sobą tak pomiatać i skoro Ty nie masz szacunku do samej siebie, to on tego rownież nie bedzie miał. Nie wyobrażam sobie nawet takiej sytuacji, że on wiedząc, ze jestem głodna, pozwala mi iść zrobić, podczas gdy on ładuje w siebie ile się da.

Natura nie lubi próżni, jak coś tracisz w życiu to w to miejsce pojawia się coś nowego. Nie powinno Cię obchodzić jego życie po rozstaniu, niech robi co chce, w końcu ma do tego prawo. Ty zamknij ten rozdział i zajmij się swoim życiem. Nie pytaj "dlaczego tak zrobił, dlaczego tak pomyślał", bo guzik Cię powinno interesować co on myśli. To już nie ma żadnego znaczenia i im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie. Odetnij się raz na zawsze, bo inaczej zmarnujesz czas i odbierzesz sobie szansę na zdrowe i dobre życie, na które zasługujesz. Wyznacz granice - gdy ktoś lekceważy Twoje odczucia czy to emocjonalne czy fizyczne, daj do zrozumienia, że nie życzysz sobie, żeby ktoś dyktował Ci co masz czuć. Nigdy nie pozwól, żeby ktoś Cię poniżał i stawiał na ostatnim miejscu, a Ty akceptujesz te wszystkie złe zachowania byle tylko mieć u boku kogoś takiego.[/QUOTE]

Brakuje tu takich słów!!! ja sama wzięłam sobie je do serca i jakoś tak lżej... dziękuje
Pola87_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 21:13   #4285
BlackkCherry
Raczkowanie
 
Avatar BlackkCherry
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Powiem Wam szczerze, że jestem zdziwiona Waszymi reakacjami na moje posty. Byłam święcie przekonana, że zostanę zlinczowana za moje zachowanie w związku, a jest całkowicie odwrotnie. Bierzecie moją stronę.
Moi przyjaciele robią tak samo, ale tłumaczyłam to sobie 'no a co mają zrobić? Są moimi przyjaciółmi więc logiczne, że stoją po mojej stronie . '



Byłam w tym kinie. Sama. Dziwnie sie czułam. :/ Ale cieszę się, że poszłam i się czymś zajęłam , a nie siedziałam w domu. Jestem jakaś wypruta z emocji. Ani mi się płakać nie chce ani nic . Uświadomiłam sobie, że nawet jeśli to ze mną jest ogromy problem i nie nadaję się do żadnego związku to wolę być sama do końca żyć niż czuć się tak zniszczona jak w tym momencie.
BlackkCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 21:49   #4286
szarlotka_88
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 80
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez nie_powiem Pokaż wiadomość
A ile byliście razem i ile już nie jesteście?
Byliśmy razem jakieś 3 lata. Nie jesteśmy już razem od ponad 3 miesięcy. Na samym początku bardzo pomogły mi tu dziewczyny, potem z braku czasu mniej się tu pojawiałam ale bardzo często czytam Was a teraz znowu wszystko wróciło.. mam nadzieję, że to tylko gorsze dni. Po ok. 3 tygodniach ciszy musiałam to zniszczyć pisząc do niego po prostu nie dałam rady, mogłam napisać tu na forum może byście mnie postawiły na nogi i bym tego nie zrobiła. Następnym razem właśnie tak zrobię. A rozmawialiśmy normalnie, on całkowicie obojętnie, tak jak wcześniej wspominałam poprosił mnie o pomoc w pewnej sprawie (po nowym roku) powiedział, że będzie dzwonił w sumie nie wiem czy to zrobi ale chyba nie potrzebnie się zgodziłam.

Cytat:
Napisane przez killerzin Pokaż wiadomość
nie wolałabyś aby to on z tobą zerwał. bo jak widzisz osobę, której uchyliłabyś nieba, a ona prosto w twarz ci mówi, że nie widzi już sensu, że to jest męczarnia psychiczna i że powinniście się rozstać, albo że uczucie jest słabsze... to tak jakby cię zabiła. ugodziła prosto w serce. to boli zdecydowanie bardziej, bo zaczynają się myśli i nadzieja. że może kiedyś zmieni zdanie, że teraz tak czuje, ale kiedyś zrozumie i wróci. a potem brak kontaktu od tej najbliższej osoby, który tylko pokazuje jak głęboko w czterech literach cię ma. i sto myśli na minutę - co teraz robi, z kim jest, czy w ogóle o mnie kiedykolwiek pomyślał i czy tęskni, tak samo jak ja.
Tu zgodze się w 100% usłyszałam prawie to samo i dużo więcej. Te słowa mnie 'zabiły', serducho się rozsypało i do tej pory nie potrafię go poskładać. W takich sytuacjach nadzieja, że może kiedyś zmieni zdanie, że wrócimy do siebie jest cały czas. Tylko po co ? Po co wracać do kogoś kto cały czas kłamie i zdradza. Ostatnio zastanawiałam się nad jedną sytuacją, już po rozstaniu jak raz się z nim zobaczyłam oczywiście były kłótnie, pretensje, krzyki on mnie szarpnął wiem, że (chyba ?) nigdy by mnie nie uderzył ale to mnie zabolało w sensie fizycznym wtedy nie zwróciłam na to uwagi i tłumaczyłam to emocjami ale teraz gdy emocje opadły zastanawiałam sie nad tym..
szarlotka_88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 21:59   #4287
BlackkCherry
Raczkowanie
 
Avatar BlackkCherry
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

killerzin Może i masz rację. Jakby nie patrzeć i jedno i drugie ma swoje wady ,zalety. Jakby w ogóle w tej sytuacji mogły wystąpić zalety i wady


szarlotka_88 Ja też bardzo często jego zachowanie tłumaczyłam emocjami.


Smutno mi .
BlackkCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 22:05   #4288
nie_powiem
Wtajemniczenie
 
Avatar nie_powiem
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 2 870
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez szarlotka_88 Pokaż wiadomość
Byliśmy razem jakieś 3 lata. Nie jesteśmy już razem od ponad 3 miesięcy. Na samym początku bardzo pomogły mi tu dziewczyny, potem z braku czasu mniej się tu pojawiałam ale bardzo często czytam Was a teraz znowu wszystko wróciło.. mam nadzieję, że to tylko gorsze dni. Po ok. 3 tygodniach ciszy musiałam to zniszczyć pisząc do niego po prostu nie dałam rady, mogłam napisać tu na forum może byście mnie postawiły na nogi i bym tego nie zrobiła. Następnym razem właśnie tak zrobię. A rozmawialiśmy normalnie, on całkowicie obojętnie, tak jak wcześniej wspominałam poprosił mnie o pomoc w pewnej sprawie (po nowym roku) powiedział, że będzie dzwonił w sumie nie wiem czy to zrobi ale chyba nie potrzebnie się zgodziłam.
Odetnij się i tyle. Wprawdzie kiedyś odcinanie się od przeszłości gruba krechą było dla mnie śmieszne.. Ale tutaj nauczyłam się jedno - albo były ma wszystko, albo nie ma niczego. Nie ma nic pomiędzy. Niech spieprza na drzewo.

Spoko, ja jestem jakieś 5 miechów po rozstaniu a nadal zdarzają mi się gorsze dni i eks mi się śni. Tyle, że on mnie porzucił z mojej własnej nieprzymuszonej głupoty, bo moja zazdrość miała już naprawdę spory wymiar i tylko się męczyliśmy w tym związku. A w zasadzie on męczył

Święta przeżyłyśmy, już będzie tylko lepiej. Ja już jakoś się nie moge doczekać na nowy rok. Mam nadzieję, że będzie dużo lepszy. A to też zależy w dużej mierze od nas.

Pamiętajcie, że...
Najlepszą zemstą jest spektakularny sukces.


Ja się osobiście tego trzymam. I to będzie moje hasło na 2015
__________________
A tam, od jutra.

Edytowane przez nie_powiem
Czas edycji: 2014-12-28 o 22:09
nie_powiem jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 22:22   #4289
doncellaa
Raczkowanie
 
Avatar doncellaa
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 42
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez Pola87_ Pokaż wiadomość

Natura nie lubi próżni, jak coś tracisz w życiu to w to miejsce pojawia się coś nowego. Nie powinno Cię obchodzić jego życie po rozstaniu, niech robi co chce, w końcu ma do tego prawo. Ty zamknij ten rozdział i zajmij się swoim życiem. Nie pytaj "dlaczego tak zrobił, dlaczego tak pomyślał", bo guzik Cię powinno interesować co on myśli. To już nie ma żadnego znaczenia i im szybciej to sobie uświadomisz, tym lepiej dla Ciebie. Odetnij się raz na zawsze, bo inaczej zmarnujesz czas i odbierzesz sobie szansę na zdrowe i dobre życie, na które zasługujesz. Wyznacz granice - gdy ktoś lekceważy Twoje odczucia czy to emocjonalne czy fizyczne, daj do zrozumienia, że nie życzysz sobie, żeby ktoś dyktował Ci co masz czuć. Nigdy nie pozwól, żeby ktoś Cię poniżał i stawiał na ostatnim miejscu, a Ty akceptujesz te wszystkie złe zachowania byle tylko mieć u boku kogoś takiego.
Ja chyba sobie to wydrukuje i powieszę na lodówce
doncellaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2014-12-28, 22:34   #4290
BlackkCherry
Raczkowanie
 
Avatar BlackkCherry
 
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 41
Dot.: Rozstanie z facetem XXXII

Cytat:
Napisane przez doncellaa Pokaż wiadomość
Ja chyba sobie to wydrukuje i powieszę na lodówce
Dokładnie
BlackkCherry jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-02-06 23:10:43


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:38.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.