|
|||||||
| Notka |
|
| Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3091 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#3092 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Barbie Kupowałam w Cocodrillo
A masuję robiąc rowerek lub kolistymi ruchami jak tarcza zegara Może BioGaia by pomogła? Zastanawiam się nad taką kuracją ---------- Dopisano o 13:11 ---------- Poprzedni post napisano o 12:52 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#3093 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
wiem wiem i wydaje mi się, że śmielej się ze swoim dzieckiem obchodzi
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem." Mateuszek |
|
|
|
|
#3094 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 087
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Edytowane przez pikaso Czas edycji: 2015-01-04 o 15:34 |
|
|
|
#3095 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Berbie może spróbuj podawać probiotyk?
I może skoro już blw to podaj mu jabłko, śliwki? |
|
|
|
#3096 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Mazowsze
Wiadomości: 2 141
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
Ja też jestem zarejestrowana. Pięknie by było zostać kiedyś dawcą ![]() Potwierdzam Reniu dziękuję za wstawienie zdjęcia ![]() Ania przez ostatni tydzień przybrała 150g Dla porównania wcześniej: 3 tyg - 200g, 6 tyg - 350g. Wg siatki jest nadal jeszcze na 3 centylu, ale wiem, że teraz będzie już tylko lepiej. Oczywiście dokarmiam. Raz dziennie, po 60ml. Jestem zatem żywym dowodem na to, że jednak jest coś takiego jak "chude mleko". A teraz czekam na baty i pały
__________________
Są groby uwiecznione tylko wspomnieniem, na których wciąż tli się płomień rozpaczy. Edytowane przez wadera4 Czas edycji: 2015-01-04 o 17:54 |
|
|
|
|
#3097 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 087
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Zapraszam na podwieczorek: ciasto z czerwonej fasoli i inkę z mlekiem.
|
|
|
|
#3098 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
Cytat:
Daj sobie jeszcze czas na podjęcie decyzji! Z reszta, nie ważne jak, ważne aby szczęśliwie. A ja zribiłam melbę! Tak mi się chciało
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś 19.05.2016 r.- panna z odzysku 17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc |
||
|
|
|
#3099 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#3100 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
na razie spróbuję naturalnymi metodami z zaparciem. muszę trochę swoją dietę zmienić i spróbuję go dopajać i zobaczę jak się rozwinie sytuacja. Cytat:
Cytat:
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|||
|
|
|
#3101 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-03
Wiadomości: 4 340
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;49582362]Tylko ja chciałam (trochę za radą dziewczyn, a trochę też sama na to "wpadłam"
) mu dawać trochę więcej przed drzemką do jedzenia, no i przede wszystkim coś ciepłego po spacerze. A wyszło gorzej niż było Po drzemce ma drugie. A dziś nawet i drugiego nie chciał [/QUOTE]rozumiem, my tak mamy spacer, zupa, sen i drugie danie. Jeśli nie ma zupy to banan przed snem. Mi się wydaje że po śnie jest głodniejsze ale może się mylę. Tylko daje mu 15 minut na rozbudzenie hmm ja miałam takie doświadczenie jak i Ty wiec na sr nie chodziłam. Pierwsza kąpiel była okropna bo mimo że zaliczałam pierwsze kąpiele moich siostrzenic to siostra się uparła że mi musi pomóc. Ja byłam zła, TŻ zestresowany a ona zaferowana. bleee druga kąpiel była cudowna i spokojna. Co do swojego dziecka jest dużo gorzej, bo jak coś się dzieje, lub czegoś nie wiesz to nie masz wyjścia, jesteś jedyną która ma wiedzieć lub się dowiedzieć. A cudze oddajesz matce i niech sobie radzi ![]() jednak moim zdaniem doświadczenie życiowe jest dużo lepsze niż w sr na lalkach. Mimo to żałuje ze nie chodziłam właśnie ze względu na poznanie położnych, szpitala, kp po cc itp. no i na porodówce dostałam opieprz że nie chodziłam ![]() Waderka śliczna jest ![]() Dziewczyny ja raczej nie jestem terrorystka laktacyjną ale dziś kuzynka mi podziękowała za to że tak ją namawiałam do kp, że nie odpuszczałam, a ona ze stresu a później już z wygody chciała się poddać. Wczoraj odstawiła mm bo mała coraz częściej się wybudza i ładnie ssie oraz przybiera na wadze i zostawiła jedną butelkę na odciągane mleko w razie wyjść
|
|
|
|
#3102 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Barbie Może to tylko przejściowe kłopoty z brzuszkiem, wynikające z niedojrzałości układu pokarmowego?
Uwielbiam ich body, niektóre bodziaki w których S. uczył się czołgać, raczkować są śnieżnobiałe W stanie idealnym, więc teraz jak widzę promocję to kupuję bez zastanowienia kilka sztuk w większych rozmiarach, podobno tylko spodnie mają kiepskiej jakości.Waderko Śliczna jest Ania Agatko Odezwij się jak będziesz mogła Dobija mnie pogoda, S. zachowuje się ostatnio jak zwierzę w klatce, ciężko z nim w domu wytrzymać
|
|
|
|
#3103 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
![]() Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#3104 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
waderka- cieszę się, że waga Ani idzie w górę, śliczna dziewczyneczka
fiol, BERBIE- od początku miałyście taką częstotliwość "kuponów" u dzieci? Tosia robiła kuuupy kilka -kilkanaście razy na dobę , od tygodnia 2-3 na dobę, dzisiaj prawie nic więc mam wizję bolącego brzucha jutro iza- przedłużyli Ci umowę? jak ręka? rana- nie chcesz zostać w domu? kto teraz na kolejce do porodu???
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA Edytowane przez zebrawpaski Czas edycji: 2015-01-04 o 21:03 |
|
|
|
#3105 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
Ja mocno trzymam kciuki za to, żeby diagnoza się nie potwierdziła ![]() Więcej się ładną nocką nie pochwalę - dzisiejsza noc plus prawie cały dzień to było coś strasznego płacz i moje zgrzytanie zębów... Małą chyba boli brzuszek bo puszcza strasznie głośno bąki i jest niespokojna całą noc na piersi wisiała, w ciągu dnia to samo - już nawet zostawiałam jej pierś i sama przysypiałam ze zmęczenia. Dopiero późnym popołudniem sytuacja się ustabilizowała. Co ja mam robić? jak jej pomóc?
__________________
|
|
|
|
|
#3106 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
|
#3107 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
pisałam ostatnio z komórki i nie wiem, chyba nic nie poszło
więc jeszcze raz. w końcu byliśmy w nocy w dyżurnej przychodni z J. temp cały czas rosła, jak tż wrócił z pracy J. cały się trząsł, nagle miał ponad 39 a ja żadnych czopków, które mogłabym mu dać. leżał, wołał mnie, wypił łyka wody i szybko wróciło, więc już nic nie dawałam mu. w przychodni leżał na kanapie i tylko oczami lekko poruszał, ale zbadany osłuchany i... nic. po drodze kupiliśmy nurofen, w domu zapodaliśmy, a J. dalej leżał, i leżał.. ok 2 gorączka w końcu spadła i się zaczęło: am.. am.. am! AAAAMMMMMM!!!! dałam połowę porcji kaszy, zjadł, napił się i wściekał do 3, potem padł na 3 godziny, także prawie nie spał w nocy, w dzień nie chciał zasnąć i nie mam pojęcia jak wytrzymał do kolejnego wieczora, bo my ledwo, ale maruder straszny był. wczoraj na noc znowu temp, trochę ponad 38, ale nic nie dostał i sama spadła, przespał noc, jest marudny, gryzie palce, ale żadnego kataru, kaszlu, nic takiego. dziś na wieczór już nie miał temp. Jutro idziemy do pediatry. Jak na złość nasza przychodnia od stycznia nieczynna do odwołania, nie podpisali umów |
|
|
|
#3108 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
monika-biedny Jakub, mam nadzieję, że się dostaniecie jutro gdzieś do lekarza, idziecie prywatnie? może rano warto byłoby zrobić szybkie badanie moczu żeby już coś wiedzieć?
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#3109 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
![]() Reka juz dobrze całkowicie zagojona. Cytat:
A powiedzieli z czego ta goraczka?Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
||
|
|
|
#3110 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
mamy morfologię i lekko podwyższone crp, to z soboty, ale morfo w porównaniu z tą sprzed chyba 2 tygodni zdecydowanie gorsza.nie, bo nie wygląda na nic. widocznych oznak infekcji brak (obejrzane uszy, gardło, osłuchany), na 3-dniówkę też nie wygląda. morfologia robiona w sobotę więc jeszcze lekarz jej nie widział. |
|
|
|
|
#3111 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
|
|
|
|
|
#3112 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Rena poszukaj w swojej okolicy szkoły rodzenia, czasami nie ma przyszpitalnych, ale są prywatne. Ja bardzo polecam. Powiem tak: Ty jako nauczycielka wiesz doskonale że na egzamin trzeba się odpowiednio przygotować, a przecież poród i opieka nad nowo narodzonym dzieckiem to chyba najważniejsze egzaminy w życiu więc warto się odpowiednio przygotować.
![]() Pani, Monika zdrowia dla Waszych chłopaków!!!! Barbi jak Krzyś wcina marchewkę gotowaną to niestety zwiększa ryzyko zaparć. Jojla nie wiem co doradzić.. a może ją brzuszek boli? Obyście pospały w nocy! |
|
|
|
#3113 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 924
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Monika obserwuj czy nie pojawiają cie krostki bo jesteśmy z tego samego województwa i moja Laura właśnie przechodzi chorobę Bostońska jak zresztą kilkoro dzieci z rodziny Wszystko zaczęło się od wysokiej gorączki, której nie mogliśmy niczym zbić a później krosty na buzi, dłoniach i stopach
|
|
|
|
#3114 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
![]() zgadzam się, rena SR super sprawa no właśnie jak z tą marchewą jest bo kiedyś słyszałam też teorię, że reguluje przemianę materii (?!)
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
|
#3115 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 1 791
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
U nas gotowana marchew ma właściwości zastalające koope. Edytowane przez anitaxas Czas edycji: 2015-01-04 o 22:00 |
|
|
|
|
#3116 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
ewel- jak Laura to znosi? aż mnie ciało zaczęło w momencie swędzieć....
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#3117 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2011-08
Lokalizacja: lubelskie
Wiadomości: 924
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Przez dwie doby miała gorączkę i nie mogła spać, najgorsza była noc sylwestrowa (dobrze, że mieszkamy z moimi rodzicami bo sama nie dałabym rady) później zaczęło wysypywać krostami, ale i tak w miarę mało ich jest i sama mówi żeby jej kremem smarować Już jej na szczęście przechodzi Nikomu nie życzę żeby dziecko przez to przechodziło bo to straszna choroba
|
|
|
|
#3118 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 4 224
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Monika oby u lekarza się wyjaśniło co to
Eweljak Laura przechodzi przez tą chorobę? Co to w ogóle jest? Bo jakiś czas temu też słyszałam że u nas była
__________________
|
|
|
|
#3119 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
ewel- oby szybko krosty zeszły i małej nie dokuczało
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#3120 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXV
Cytat:
biedna, zdrowia! surowa. gotowana zatwardza. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:20.





Ja też jestem zarejestrowana. Pięknie by było zostać kiedyś dawcą 







Po drzemce ma drugie. A dziś nawet i drugiego nie chciał
[/QUOTE]


Ja mocno trzymam kciuki za to, żeby diagnoza się nie potwierdziła 
płacz i moje zgrzytanie zębów... Małą chyba boli brzuszek bo puszcza strasznie głośno bąki i jest niespokojna 
więc jeszcze raz. w końcu byliśmy w nocy w dyżurnej przychodni z J. temp cały czas rosła, jak tż wrócił z pracy J. cały się trząsł, nagle miał ponad 39 a ja żadnych czopków, które mogłabym mu dać. leżał, wołał mnie, wypił łyka wody i szybko wróciło, więc już nic nie dawałam mu. w przychodni leżał na kanapie i tylko oczami lekko poruszał, ale zbadany osłuchany i... nic. po drodze kupiliśmy nurofen, w domu zapodaliśmy, a J. dalej leżał, i leżał.. ok 2 gorączka w końcu spadła i się zaczęło: am.. am.. am! AAAAMMMMMM!!!! dałam połowę porcji kaszy, zjadł, napił się i wściekał do 3, potem padł na 3 godziny, także prawie nie spał w nocy, w dzień nie chciał zasnąć i nie mam pojęcia jak wytrzymał do kolejnego wieczora, bo my ledwo, ale maruder straszny był. wczoraj na noc znowu temp, trochę ponad 38, ale nic nie dostał i sama spadła, przespał noc, jest marudny, gryzie palce, ale żadnego kataru, kaszlu, nic takiego. dziś na wieczór już nie miał temp. Jutro idziemy do pediatry.

