Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :) - Strona 5 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-01-28, 18:29   #121
Truskawka31
Rozeznanie
 
Avatar Truskawka31
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 562
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

To właśnie chciałam usłyszeć
Truskawka31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:33   #122
onagory
Zadomowienie
 
Avatar onagory
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 1 439
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Witam się w nowej części Ale się rozpisaliście hoho pięknie .
U mnie ok brzuch z dnia na dzień robi się w końu widoczny już się zaczynałam martwić , na wadze 2 kg na plusie w ciągu 2tyg szok (boje się bardzo przytyć ). Całe życie walczę z nadwagą, mam dużo rozstępów na cielie na szczęście już białe nowych bardzo nie chce .
onagory jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:34   #123
natetitka
Zadomowienie
 
Avatar natetitka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Fischerka a może czopki glicerynowe? One są skuteczne w kilka minut.

Fantastka ale zakup, ja kupowałam na szybko choć znałam ten ale był bardzo drogi w hurtowni a potrzebowałam na już i zdecydowałam się na inny, albo ja nie jestem zbyt podatna na laktator albo był kiepski. Mam NUK LUNA.
Używałam go intensywnie bo kp szło nam z początku trudno, mały nie umiał ssać piersi. Dwa tygodnie po urodzeniu nie przybrał. Dramat. Odciąganie co 2-3 godziny, również w nocy tak przez trzy miesiące. Najpierw pierś, potem z początku przez kilka dni MM, potem już moje. A jadł co dwie godziny przeważnie, maks. 3. I najpierw mały ssał po 15min z każdej piersi, potem dokarmianie a potem prawie godzinę ściągania, chwila wolnego. To co przeszłam w tym czasie to był dla mnie dramat. Zapowiedziałam sobie, że jeśli sytuacja się powtórzy to odpuszczę. Przy jednym dziecku było trudno ze ściąganiem, przy dwójce sobie nie wyobrażam.

Sarrai zakupy poszły tak sobie ale parę rzeczy kupiłam. Niestety C&A nie ma u mnie na rejonie a bardzo lubię, kupuję on-line (polecam bo zwroty można robić bez ponoszenia opłaty za wysyłkę). Jeszcze nie wiem kto mieszka u mnie w brzusiu to jeszcze nie kupuję nic dla Groszka ale kupiłam kilka drobiazgów dla syna. Szykujemy się do roczku i kupiłam też kreację Będzie na raz bo lada chwila się nie zmieszczę boję się czy po tej ciąży do niej dochudnę Miałam niestety jedną niemiłą sytuację w Carry. Wisiały sukienki w dziale sale, aż 3, wszystkie w jednej cenie 29,99, buzia mi się cieszy idę do przymierzalni, rozmiar L jest ewidentnie za duża, buzia mi się jeszcze bardziej cieszy, M leży idealnie, suknia jest prześliczna, biorę. Przy kasie Pani mi mówi, że 79,99 jakby nigdy nic a tą metkę co wisiała sobie odrywa i wyrzuca. Rozmawiam z nią, że nie może tak robić, że to oferta zgodnie z kc, że co innego jakby jedna była na wieszaku a co innego jak 3, ona swoje, ja swoje. Nic nie załatwiłam. Nie wzięłam, dla zasady. Stwierdziłam, że prędzej zamówię online niż wezmę u niej! Szczerze, gdyby była taka cena od początku to bym pewnie wzięła. Ale robią ze mnie idiotkę, nie szanują moich praw konsumenckich to nie będę się na to godziła. Na szczęście znalazłam sukienkę w pretty girl, też w dobrej cenie. Resztę zakupów chodziłam jednak poddenerwowana. Zawsze mam cierpliwość do sprzedawców itd, sama pracuję (pracowałam :P) w obsłudze klienta, musiałam siąść i coś zjeść (niestety było niesmaczne :P) i przemyśleć dalsze zakupy, nie chciałam swoim humorkiem uprzykrzać innym życia
__________________
Kobieta i facet w jednej gotowali kuchni
Dwóch ziarnek pieprzu brakuje do kłótni


FB


_________________________ ___

moje nowe uzależnienie surówka
natetitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:35   #124
n91adine
Zadomowienie
 
Avatar n91adine
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 1 030
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez niezalogowana Pokaż wiadomość

oooo to faktycznie sporo się dzieje u Ciebie
ja już z pracy zrezygnowałam, więc mam lajcik a Ty ślub, praca, sesja i magisterka? nie za dużo tego? nie chcesz zrezygnować z pracy?
Nie ma opcji. Znam siebie i wiem, że jak już usiądę na dupie to zarosnę mchem. Muszę teraz trochę nadgonić z pracą, żeby potem mieć lajcik. Z resztą i tak zamierzam z prędkością światła po porodzie wrócić do pracy zdalnej, bo z kasą nie wyrobimy.

Tylko szczerze powiedziawszy, przeszkadza mi w tym wszystkim ta magisterka i ten ślub Nie mam czasu i siły się tym cieszyć/martwić.
n91adine jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:38   #125
onagory
Zadomowienie
 
Avatar onagory
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 1 439
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Fischerka Pokaż wiadomość
Ja 1,5 godz. spędziłam w łazience. Nie mogłam się wypróżnić. Płakałam i błagałam o śmierć czasem myślę, że to jest naprawdę, jak poród i że nic mnie już przy pn nie zaskoczy. Tylko boję się o Maleństwo. Nie wierzę, że takie parcie nie ma na nie wpływu. Najlepsze - dzwonię do męża i mówię "Jedź do apteki i kup syrop na zaparcia dla ciężarnych", a on do mnie "A mogę jutro, bo dzisiaj w rozjazdach jestem". Jak rąbnęłam telefonem to mało się nie rozleciał. Teraz piję obrzydliwy rumianek, bo teściowa "złota rada" mówi, że to dobrze działa. Muszę poczytać, czy dziecka nie truję

Fuertka gratuluję ruchów. Ja wczoraj napiłam się dużo wody i jeździła mi po jelitach, a jak przestała po 10 minutach poczułam takie puknięcie... jedno... i się zastanawiam, czy to mógł być bobas. Dzisiaj cisza
Ja też mam straszne zaparcia staram się zdrowo jeść i więcej się ruszać , ale mało to pomaga .
onagory jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:47   #126
Stysia11
Raczkowanie
 
Avatar Stysia11
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 141
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Dziewczyny ja zaczęłam jeść więcej suszonych śliwek i one pomogły mi z zatwardzeniami
Stysia11 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:48   #127
Strobiluska
Zadomowienie
 
Avatar Strobiluska
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Ziemia
Wiadomości: 1 449
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez niezalogowana Pokaż wiadomość
Nie ma co ryzykować
Ja gdy chodziłam do pracy, to mogłam malować paznokcie na neutralne kolory, bo taki był dresscode (apteka) wtedy miałam żele i hybrydy, a teraz na L4 szaleję Co drugi dzień maluję jaskrawo i oczoje*nie ale zwykłym lakierem.
Jeśli malujesz często, wybieraj lakiery bez toluenu, formaldehydu i najlepiej bez kamfory. No i oczywiście zmywacz bez acetonu ja, paznokciomaniaczka, mam teraz detoks paznokciowy, ale od czasu do czasu maluje zapachy mi przeszkadzają po prostu.....
__________________

I proszę Cię Aniele Stróżu mój, nie mrugaj, bo wtedy sypie mi się życie...
Strobiluska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:49   #128
201608010929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 3 884
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Dziewczyny u mnie dzisiaj dzień-tragedia. Więcej napiszę w klubie w wątku ogólnym
201608010929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 18:51   #129
Strobiluska
Zadomowienie
 
Avatar Strobiluska
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Ziemia
Wiadomości: 1 449
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez natetitka Pokaż wiadomość
Fischerka a może czopki glicerynowe? One są skuteczne w kilka minut.

Fantastka ale zakup, ja kupowałam na szybko choć znałam ten ale był bardzo drogi w hurtowni a potrzebowałam na już i zdecydowałam się na inny, albo ja nie jestem zbyt podatna na laktator albo był kiepski. Mam NUK LUNA.
Używałam go intensywnie bo kp szło nam z początku trudno, mały nie umiał ssać piersi. Dwa tygodnie po urodzeniu nie przybrał. Dramat. Odciąganie co 2-3 godziny, również w nocy tak przez trzy miesiące. Najpierw pierś, potem z początku przez kilka dni MM, potem już moje. A jadł co dwie godziny przeważnie, maks. 3. I najpierw mały ssał po 15min z każdej piersi, potem dokarmianie a potem prawie godzinę ściągania, chwila wolnego. To co przeszłam w tym czasie to był dla mnie dramat. Zapowiedziałam sobie, że jeśli sytuacja się powtórzy to odpuszczę. Przy jednym dziecku było trudno ze ściąganiem, przy dwójce sobie nie wyobrażam.

Sarrai zakupy poszły tak sobie ale parę rzeczy kupiłam. Niestety C&A nie ma u mnie na rejonie a bardzo lubię, kupuję on-line (polecam bo zwroty można robić bez ponoszenia opłaty za wysyłkę). Jeszcze nie wiem kto mieszka u mnie w brzusiu to jeszcze nie kupuję nic dla Groszka ale kupiłam kilka drobiazgów dla syna. Szykujemy się do roczku i kupiłam też kreację Będzie na raz bo lada chwila się nie zmieszczę boję się czy po tej ciąży do niej dochudnę Miałam niestety jedną niemiłą sytuację w Carry. Wisiały sukienki w dziale sale, aż 3, wszystkie w jednej cenie 29,99, buzia mi się cieszy idę do przymierzalni, rozmiar L jest ewidentnie za duża, buzia mi się jeszcze bardziej cieszy, M leży idealnie, suknia jest prześliczna, biorę. Przy kasie Pani mi mówi, że 79,99 jakby nigdy nic a tą metkę co wisiała sobie odrywa i wyrzuca. Rozmawiam z nią, że nie może tak robić, że to oferta zgodnie z kc, że co innego jakby jedna była na wieszaku a co innego jak 3, ona swoje, ja swoje. Nic nie załatwiłam. Nie wzięłam, dla zasady. Stwierdziłam, że prędzej zamówię online niż wezmę u niej! Szczerze, gdyby była taka cena od początku to bym pewnie wzięła. Ale robią ze mnie idiotkę, nie szanują moich praw konsumenckich to nie będę się na to godziła. Na szczęście znalazłam sukienkę w pretty girl, też w dobrej cenie. Resztę zakupów chodziłam jednak poddenerwowana. Zawsze mam cierpliwość do sprzedawców itd, sama pracuję (pracowałam :P) w obsłudze klienta, musiałam siąść i coś zjeść (niestety było niesmaczne :P) i przemyśleć dalsze zakupy, nie chciałam swoim humorkiem uprzykrzać innym życia
No mnie się pare razy zdarzyło w h&m, ze do bluzki przyczepiona była metka z czerwona cena, a przy kasie pani mi mówi,ze niestety jej wybija stara cenę i nie może mi sprzedać na promocji
__________________

I proszę Cię Aniele Stróżu mój, nie mrugaj, bo wtedy sypie mi się życie...
Strobiluska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 19:05   #130
niezalogowana
Rozeznanie
 
Avatar niezalogowana
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 713
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Strobiluska Pokaż wiadomość
No mnie się pare razy zdarzyło w h&m, ze do bluzki przyczepiona była metka z czerwona cena, a przy kasie pani mi mówi,ze niestety jej wybija stara cenę i nie może mi sprzedać na promocji
A ja raz w H&M miałam właśnie zupełnie na odwrót: przeglądam nową kolekcję, ceny oczywiście z kosmosu aż tu nagle mignęła mi czerwona metka przed oczami z ceną 20zł, za sukienkę z NOWEJ kolekcji, która kosztowała 160zł. Bardzo się zdzwiłam, ale mój rozmiar, więc przymierzyłam i biorę. A Pani przy kasie do koleżanki tylko powiedziała, że ktoś znowu źle ometkował, ale sprzedała mi za te 20zł bez problemu
Potem dumna jak paw wchodziłam do H&M przez kolejne kilka miesięcy i patrzałam jak ubywa rozmiarów MOJEJ sukienki za 160zł
__________________

Będę Mamą
niezalogowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 19:18   #131
Aviskowa
Zadomowienie
 
Avatar Aviskowa
 
Zarejestrowany: 2014-11
Lokalizacja: Pabianice
Wiadomości: 1 492
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez n91adine Pokaż wiadomość
Uchhh, przez pierwszy trymestr ostatecznie umierałam. Żyć mi się nie chciało, ciągle spałam i płakałam, było mi niedobrze i tak jakoś wegetowałam jak marchewka. Zero sił i zero ochoty. Od początku stycznia chodzę do pracy do biura, zamiast siedzieć w domu, mam na głowie jeszcze zlecenia, które robię, sesję i magisterkę. Nie jest lekko i szczerze powiedziawszy czasowo nie wyrabiam niestety...
Jestem w 16 tygodniu i 3 dniu, maluch drań odwraca się tak, że nie widać co to za płeć, więc ciągle jest niespodzianką...

Aha i w sumie za 6 tygodni wychodzę za mąż i z przygotowaniami jesteśmy w lesie.
Faktycznie sporo masz na głowie.
Co studiujesz?
__________________
Moje 2900 g i 49 cm szczęścia.
04.07.2015

http://fajnamama.pl/suwaczki/4qwdu63.png
Aviskowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 19:21   #132
ja_dalia
Wtajemniczenie
 
Avatar ja_dalia
 
Zarejestrowany: 2011-09
Wiadomości: 2 222
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez fantastka Pokaż wiadomość
Na zgagę dobre jest mleko, ale pomaga tylko na chwilę niestety... No i Rennie można normalnie chyba brać
rennie, migdały, cola... trzeba probować, choc czasem jest ciężko


Cytat:
Napisane przez n91adine Pokaż wiadomość
Uchhh, przez pierwszy trymestr ostatecznie umierałam. Żyć mi się nie chciało, ciągle spałam i płakałam, było mi niedobrze i tak jakoś wegetowałam jak marchewka. Zero sił i zero ochoty. Od początku stycznia chodzę do pracy do biura, zamiast siedzieć w domu, mam na głowie jeszcze zlecenia, które robię, sesję i magisterkę. Nie jest lekko i szczerze powiedziawszy czasowo nie wyrabiam niestety...
Jestem w 16 tygodniu i 3 dniu, maluch drań odwraca się tak, że nie widać co to za płeć, więc ciągle jest niespodzianką...

Aha i w sumie za 6 tygodni wychodzę za mąż i z przygotowaniami jesteśmy w lesie.

wooow... nie nudzisz się, to na bank.... ale chyba tez nie masz czasu sie niczym cieszyc i martwić.... no chyba że doby braknie.... podziwiam że masz na to siły bo ja teraz jestem oklapła jak zwiędły kwiatek
__________________
Czas biegnie szybko

Daniel Fasolek w drodze

ja_dalia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 19:25   #133
niezalogowana
Rozeznanie
 
Avatar niezalogowana
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 713
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez ja_dalia Pokaż wiadomość
rennie, migdały, cola... trzeba probować, choc czasem jest ciężko wooow... nie nudzisz się, to na bank.... ale chyba tez nie masz czasu sie niczym cieszyc i martwić.... no chyba że doby braknie.... podziwiam że masz na to siły bo ja teraz jestem oklapła jak zwiędły kwiatek
Czuję się identycznie Ostatnio nawet nie mam siły wyjść spod koca i całymi dniami odpoczywam, czytam książki, siedzę na necie i śpię. A dom zarasta brudem powoli
__________________

Będę Mamą
niezalogowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 19:28   #134
cicha1990
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2014-10
Wiadomości: 975
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez n91adine Pokaż wiadomość
Cześć Mamusie!

Ktoś mi streści co mnie ominęło? Co u Was?
Dziękuję za wiadomości prywatne <3333 Naprawdę, nie sądziłam, że ktokolwiek będzie się martwił moją nieobecnością.
w koncu sie odezwalas!<3 ciesze sie ze ogolnie dobrze u Ciebie tylko szkoda Ciebie i mam nadzieje ze to wszystko nie odegra sie na Tobie.. bo co za duzo to nie zdrowo i mam nadzieje ze twoj organizm da rade tak z tym wszystkim czego Ci zycze
cicha1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 19:55   #135
201608010929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 3 884
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

A w ogóle jak to wygląda od strony prawnej jeśli faktycznie jest zle przyczepiona metka? Sprzedający ma obowiązek za taka cenę sprzedać?
201608010929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 20:20   #136
AnULka248
Zakorzenienie
 
Avatar AnULka248
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 3 597
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Fischerka Pokaż wiadomość
A na koniec Wam powiem, że kazałam mężowi mnie w nocy pilnować, żebym nie spała na plecach. Jak jaszcze nie zasnęłam, a on się do mnie obraca i mówi przez sen "Gdzie ON jest?", no to się pytam go "Kto?"... "No nasza fasolka?"... "No pływa sobie gdzieś w brzuchu"... ''Aha, to dobrze" - obrócił się tyłkiem i spał dalej... Tylko skąd mu się to ON wzięło, na razie podobno jest dziewczynka :P
Mój też jak wita się z brzuchem to tylko "siema małyyy" albo pyta "jak tam mały, dokuczał ci?. Też nie wiem, skąd ten mały, bo ja mam przeczucia na dziewczynkę

Cytat:
Napisane przez aga00100 Pokaż wiadomość
Zamówiłam dzis leginsy ciązowe,nie mogłam się zebrac a jak juz zaczelam wybierac to 7 par w różnych modelach i kolorach wziełam
Też sobie pozamawiałam, oczywiście w razie czego większe rozmiary, no i dupa - jeszcze sobie poczekam, zanim je założę

Cytat:
Napisane przez Fischerka Pokaż wiadomość
Ja 1,5 godz. spędziłam w łazience. Nie mogłam się wypróżnić. Płakałam i błagałam o śmierć czasem myślę, że to jest naprawdę, jak poród i że nic mnie już przy pn nie zaskoczy. Tylko boję się o Maleństwo. Nie wierzę, że takie parcie nie ma na nie wpływu. Najlepsze - dzwonię do męża i mówię "Jedź do apteki i kup syrop na zaparcia dla ciężarnych", a on do mnie "A mogę jutro, bo dzisiaj w rozjazdach jestem". Jak rąbnęłam telefonem to mało się nie rozleciał. Teraz piję obrzydliwy rumianek, bo teściowa "złota rada" mówi, że to dobrze działa. Muszę poczytać, czy dziecka nie truję
Ja mam dość ekstremalny pomysł, ale zwykle u mnie działa jakiś owoc, małe jabłko i za chwilę kawa z dużą ilością mleka. Lecę do łazienki jak na skrzydłach

Cytat:
Napisane przez agunineczka Pokaż wiadomość
2500 to nadal duuuuużo.... ;/

dziewczyny też macie takie uczucie kwaśnosci w ustach?
bo kurcze zaczyna mnie to wkurzać. najgorzej mam po słodkim.. mycie zębów nie pomaga, nie wiem co mam z tym zrobić...
Też tak mam, nie jest to zgaga na pewno, ale nieprzyjemne to jest i też nic nie pomaga.

Czytam co naskrobałyście o wózkach i już teraz całkiem nic nie wiem
AnULka248 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 20:21   #137
Kropkaa
Rozeznanie
 
Avatar Kropkaa
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 971
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Ja swoją przygodę z laktatorem zaczeła dość szybko bo już w szpitalu w 3 dobie.Po cesarce wszystkie położne mówiły mi że pokarm będzie i przystawiać córkę.I tak robilam ,ale mała nie umiała ssać, robili ze mną cuda na kiju aby mi i jej pomóc i nie załapała(moje płaskie brodawki) i woziłam ją na dokarmianie.Aż w końcu się wkurzyłam gdy zobaczyłam wzrok pani położnej że co 2 godziny jestem w gabinecie i zaczełam używac laktatora którego wcześniej kupiłam z Aventu ręczny.

I powiem wam była to najlepsza decyzja,ściągałam najpierw3 razy dziennie i mimo zakazu podawałam butelką bo wiedziałam że nie ma sensu małej i siebie męczyć.I córka ssała jak szalona,nabierała wagi,skończył się histeryczny płacz i ja byłam bardziej spokojna.

I tak używałam laktatora przez 6 miesięcy 4-5 razy na dzień,potem zjechałam do 3 ściągnięć.Laktacje rozkręciłam na maksa bo miałam zamrożona 7 litry mleka! poważnie,w szpitalu przy wypisie 5 doba położne wyciskały mi pokarm i leciało ale problem tkwił w moich brodawkach. Nie powiem,miałam chwile kryzysu,dość ściągania,zamiast odpczywać kiedy córka spała to ja laktator w ręce i jazda.Ale opłaciło się bo przynajmniej wiedziałam ile córka zjadła i z każdym tygodniem zapisywałam ilość.Nie udało mi się karmić piersią,zobaczymy jak będzie teraz ale nie wiem czy nie będę ściągać bo Liliana zaczyna namiętnie chodzić przy meblach także za kilka miesięcy będzie ciężko ją upilnować.

Wczoraj weszłam na stronę na FB :"Lepszy poród" i byłam zszokowana opowieściami kobiet po przebytych porodach;/ Traktowaniem przez lekarzy,położne.

Ja też jestem Położną kocham swój zawód i te maluszki które mogłabym całować i przytulać nawet po 15 godzinach dyżuru codziennie i wybrałam go z powołania ale niektórych Położnych i lekarzy nie dopuściłam bym do wykonywania zawodu z powodu chamstwa i braku zrozumienia.Aż mi wstyd za niektóre osoby że tak postępują z kobietami;/
__________________
"Pokochać to największe ryzyko ze wszystkich, to oddanie swojej przyszłości i swojego szczęścia w ręce drugiego człowieka, to zaufanie bez reszty, to odsłonięcie swoich słabości..."


Zapuszczam paznokcie dzień:2
Kropkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 20:35   #138
niezalogowana
Rozeznanie
 
Avatar niezalogowana
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 713
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Kropkaa Pokaż wiadomość
Ja swoją przygodę z laktatorem zaczeła dość szybko bo już w szpitalu w 3 dobie.Po cesarce wszystkie położne mówiły mi że pokarm będzie i przystawiać córkę.I tak robilam ,ale mała nie umiała ssać, robili ze mną cuda na kiju aby mi i jej pomóc i nie załapała(moje płaskie brodawki) i woziłam ją na dokarmianie.Aż w końcu się wkurzyłam gdy zobaczyłam wzrok pani położnej że co 2 godziny jestem w gabinecie i zaczełam używac laktatora którego wcześniej kupiłam z Aventu ręczny.
I powiem wam była to najlepsza decyzja,ściągałam najpierw3 razy dziennie i mimo zakazu podawałam butelką bo wiedziałam że nie ma sensu małej i siebie męczyć.I córka ssała jak szalona,nabierała wagi,skończył się histeryczny płacz i ja byłam bardziej spokojna.
I tak używałam laktatora przez 6 miesięcy 4-5 razy na dzień,potem zjechałam do 3 ściągnięć.Laktacje rozkręciłam na maksa bo miałam zamrożona 7 litry mleka! poważnie,w szpitalu przy wypisie 5 doba położne wyciskały mi pokarm i leciało ale problem tkwił w moich brodawkach. Nie powiem,miałam chwile kryzysu,dość ściągania,zamiast odpczywać kiedy córka spała to ja laktator w ręce i jazda.Ale opłaciło się bo przynajmniej wiedziałam ile córka zjadła i z każdym tygodniem zapisywałam ilość.Nie udało mi się karmić piersią,zobaczymy jak będzie teraz ale nie wiem czy nie będę ściągać bo Liliana zaczyna namiętnie chodzić przy meblach także za kilka miesięcy będzie ciężko ją upilnować.
Wczoraj weszłam na stronę na FB :"Lepszy poród" i byłam zszokowana opowieściami kobiet po przebytych porodach;/ Traktowaniem przez lekarzy,położne.
Ja też jestem Położną kocham swój zawód i te maluszki które mogłabym całować i przytulać nawet po 15 godzinach dyżuru codziennie i wybrałam go z powołania ale niektórych Położnych i lekarzy nie dopuściłam bym do wykonywania zawodu z powodu chamstwa i braku zrozumienia.Aż mi wstyd za niektóre osoby że tak postępują z kobietami;/

Ooo, to mamy chyba najcenniejszy Skarb, jaki mógł się nam trafić w wątku... położną na wyłączność Czekamy na rady, co możesz poradzić wszystkim przyszłym mamom, może jest coś, co powinnyśmy wiedzieć a nikt nam tego nie powie, dopiero położna w szpitalu i wtedy może być już za późno?
__________________

Będę Mamą
niezalogowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 20:44   #139
gkatarzynka
Zadomowienie
 
Avatar gkatarzynka
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 596
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Witam sie po wizycie. Wszystko dobrze,dostalam globulki na ten stan zapalny ktory wyszedl w cytologii. Morfologia i mocz w porzadku. Dostalam tez wyniki testu PAPPA i jest rewelacyjnie. Doktor powiedzial,ze w ogole moge sobie spokojnie zyc w tej ciazy i sie niczym nie przejmowac.
gkatarzynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 20:48   #140
Aviskowa
Zadomowienie
 
Avatar Aviskowa
 
Zarejestrowany: 2014-11
Lokalizacja: Pabianice
Wiadomości: 1 492
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Kropkaa Pokaż wiadomość
Wczoraj weszłam na stronę na FB :"Lepszy poród" i byłam zszokowana opowieściami kobiet po przebytych porodach;/ Traktowaniem przez lekarzy,położne.
/
Trochę poczytałam, ale włosy na głowie mi się zjeżyły. W najgorszych koszmarach nie śniłam, że poród może być aż tak traumatycznym przeżyciem i to nie z powodu bólu czy strachu tylko zachowania personelu.

---------- Dopisano o 20:48 ---------- Poprzedni post napisano o 20:46 ----------

Cytat:
Napisane przez gkatarzynka Pokaż wiadomość
Witam sie po wizycie. Wszystko dobrze,dostalam globulki na ten stan zapalny ktory wyszedl w cytologii. Morfologia i mocz w porzadku. Dostalam tez wyniki testu PAPPA i jest rewelacyjnie. Doktor powiedzial,ze w ogole moge sobie spokojnie zyc w tej ciazy i sie niczym nie przejmowac.
Stan zapalny szybko wyleczysz.
Gratuluję rewelacyjnych wyników.
__________________
Moje 2900 g i 49 cm szczęścia.
04.07.2015

http://fajnamama.pl/suwaczki/4qwdu63.png
Aviskowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 21:08   #141
jesuismagnifique
Raczkowanie
 
Avatar jesuismagnifique
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 307
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Aviskowa Pokaż wiadomość
Trochę poczytałam, ale włosy na głowie mi się zjeżyły. W najgorszych koszmarach nie śniłam, że poród może być aż tak traumatycznym przeżyciem i to nie z powodu bólu czy strachu tylko zachowania personelu.

---------- Dopisano o 20:48 ---------- Poprzedni post napisano o 20:46 ----------



Stan zapalny szybko wyleczysz.
Gratuluję rewelacyjnych wyników.

Przykre że dla nich to jest się "1 z 1000000" porodów...i myślą, że można zachowywać się tak jak im się spodoba. Bo kobieta źle potraktowana ma traumę na całe życie a nie na 5 minut. My przeżywamy poród max kilka X w życiu a nie tysiące, więc oczekujemy też tego by ktoś pokazał nam, że może być miło.
Ale chyba nikogo to nie obchodzi.
Jak ja rodziłam (babka na szkole rodzenia mówiła, że można pić wodę podczas porodu i względnie przekąsić krakersa - ja np nie jadłam od dnia poprzedniego od godziny 20, bo rano jak wstałam ze skurczami to nie miałam ochoty jeść) to chciałam napić się wody to na mnie nawrzeszczeli, że nie powinnam, potem olałam to bo miałam mega sucho w gardle....a po chwili jak mi powiedzieli, że nie powinnam pić i nic jeść - co zrobili? Położna wyszła za drzwi i zadzwoniła do znajomego, żeby przywiózł jej jedzenie z KFC, wcale cicho nie mówiła - możecie wierzyć...jakiego miałam głoda
Ogólnie u nas są w mieście mnóstwo (z innych miast też) ciężarnych, ciężko jest - co chwila odsyłają do innego szpitala podobno - w zależności od ilości rodzących w innych. Z resztą mnie też chcieli odesłać...ale miejsce akurat się zwolniło na porodówce. No i traktują "masowo". Wiadomo, są przemęczeni ilością itp pewnie ich przerasta to też

Edytowane przez jesuismagnifique
Czas edycji: 2015-01-28 o 21:10
jesuismagnifique jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 21:25   #142
niezalogowana
Rozeznanie
 
Avatar niezalogowana
 
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 713
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Dziewczyny jestem załamana
Właśnie wróciłam z kąpieli, smaruję się 2-4 razy dziennie w zależności od dnia, kilka dni temu zauważyłam 1 rozstęp na piersi, około 3cm a dziś smarując nogi zauważyłam z 15sztuk czerwioniutkich, krótkich rozstępów po stronie wewnętrznej ud... jestem zdruzgotana
Od początku ciąży jestem na minusie 2kg więc jakim prawem powstały mi rozstępy Na piersi byłam w stanie zrozumieć, bo są lekko nabrzmiałe i zmieniły swój rozmiar, ale na udach Po co ja wydaje tyle kasy na Elancyl i Mustelę (stosuję zamiennie) skoro to nic nie daje nawet w początkowym etapie ciąży... a co potem będzie? Będę cała w prążkach... AAaaaaaaaa!!!
__________________

Będę Mamą
niezalogowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 21:30   #143
Marita1203
Raczkowanie
 
Avatar Marita1203
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 340
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cześć mamuśki, witam Was w II części wątku

Wczoraj byliśmy z mężem na USG genetycznym I
maleństwo dobrze się rozwija, wczoraj mieliśmy 13tyg 4dn
maleństwo mierzy 77mm, kręgosłup, kończyny, oczka, serduszko wszystko ok!! Super było go tak podglądać było widać jak łyka płyn owodniowy i rączką dotyka buźki -> coś pięknego....

Ja przytyłam 1kg, dowiedziałam się, że przebyłam kiedyś toksoplazmę nawet nie wiedziałam o tym. Kwas foliowy mam brać tylko do końca opakowania i przepisał mi tabletki Omegamed Pregna DHA

Następna wizyta 25.02.2015

Doktor nic nie mówił a ja w sumie nie pytałam czy mogę uprawiać seks, dziś się kochaliśmy ale jednak zawsze się boję, że coś się stanie maleństwu lub będzie za głęboko czy coś... Ale czytałam, że nic nie powinno się stać i na jeźdzca pozycja też jest polecana nawet. A jak u Was w tych sprawach

pozdrawiam
Marita1203 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 21:31   #144
natetitka
Zadomowienie
 
Avatar natetitka
 
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 1 414
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez MistrzyniSprzecznosci Pokaż wiadomość
A w ogóle jak to wygląda od strony prawnej jeśli faktycznie jest zle przyczepiona metka? Sprzedający ma obowiązek za taka cenę sprzedać?

ma prawny obowiązek sprzedać po cenie na metce, na półce




Cytat:
Napisane przez niezalogowana Pokaż wiadomość
Dziewczyny jestem załamana
Właśnie wróciłam z kąpieli, smaruję się 2-4 razy dziennie w zależności od dnia, kilka dni temu zauważyłam 1 rozstęp na piersi, około 3cm a dziś smarując nogi zauważyłam z 15sztuk czerwioniutkich, krótkich rozstępów po stronie wewnętrznej ud... jestem zdruzgotana
Od początku ciąży jestem na minusie 2kg więc jakim prawem powstały mi rozstępy Na piersi byłam w stanie zrozumieć, bo są lekko nabrzmiałe i zmieniły swój rozmiar, ale na udach Po co ja wydaje tyle kasy na Elancyl i Mustelę (stosuję zamiennie) skoro to nic nie daje nawet w początkowym etapie ciąży... a co potem będzie? Będę cała w prążkach... AAaaaaaaaa!!!
smaruj, może ich stan się poprawi, nie pogłębi ;(
__________________
Kobieta i facet w jednej gotowali kuchni
Dwóch ziarnek pieprzu brakuje do kłótni


FB


_________________________ ___

moje nowe uzależnienie surówka
natetitka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 21:36   #145
Aviskowa
Zadomowienie
 
Avatar Aviskowa
 
Zarejestrowany: 2014-11
Lokalizacja: Pabianice
Wiadomości: 1 492
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Marita1203 Pokaż wiadomość
Cześć mamuśki, witam Was w II części wątku

Wczoraj byliśmy z mężem na USG genetycznym I
maleństwo dobrze się rozwija, wczoraj mieliśmy 13tyg 4dn
maleństwo mierzy 77mm, kręgosłup, kończyny, oczka, serduszko wszystko ok!! Super było go tak podglądać było widać jak łyka płyn owodniowy i rączką dotyka buźki -> coś pięknego....


Następna wizyta 25.02.2015

pozdrawiam
Gratuluję udanej wizyty.
__________________
Moje 2900 g i 49 cm szczęścia.
04.07.2015

http://fajnamama.pl/suwaczki/4qwdu63.png
Aviskowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 21:43   #146
Patiko82
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 91
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez PalinKa_88 Pokaż wiadomość
O to nie jestem sama ;-)
Mnie też od kilku dni meczy zgaga. Myślałam że to już za mną bo na samym mnie strasznie męczyła.
Najgorzej jest jak na prawym boku się położę :-(
Trochę pomaga mi zimne mleko,ale nie na długo. Podobno na zgage są dobre migdały,ale jeszcze nie próbowałam.
Łącze się w cierpieniu ;-)
Z mlekiem u mnie słabo, bo w ogóle nie pijam, ale migdały rzeczywiscie spróbuje, dzieki za radę
Patiko82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 22:00   #147
madz10
Raczkowanie
 
Avatar madz10
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 160
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Witam. Dzięki dziewczyny, troche mnie uspokoilyscie... jak narazie stosuje jakas masc, ktora została mi sprzed paru miesiecy bo to chyba nawrot choroby.. wczesniej tez to mialam ... Oby do poniedzoałku

---------- Dopisano o 22:00 ---------- Poprzedni post napisano o 21:53 ----------

Cytat:
Napisane przez Kropkaa Pokaż wiadomość
Ja swoją przygodę z laktatorem zaczeła dość szybko bo już w szpitalu w 3 dobie.Po cesarce wszystkie położne mówiły mi że pokarm będzie i przystawiać córkę.I tak robilam ,ale mała nie umiała ssać, robili ze mną cuda na kiju aby mi i jej pomóc i nie załapała(moje płaskie brodawki) i woziłam ją na dokarmianie.Aż w końcu się wkurzyłam gdy zobaczyłam wzrok pani położnej że co 2 godziny jestem w gabinecie i zaczełam używac laktatora którego wcześniej kupiłam z Aventu ręczny.

I powiem wam była to najlepsza decyzja,ściągałam najpierw3 razy dziennie i mimo zakazu podawałam butelką bo wiedziałam że nie ma sensu małej i siebie męczyć.I córka ssała jak szalona,nabierała wagi,skończył się histeryczny płacz i ja byłam bardziej spokojna.

I tak używałam laktatora przez 6 miesięcy 4-5 razy na dzień,potem zjechałam do 3 ściągnięć.Laktacje rozkręciłam na maksa bo miałam zamrożona 7 litry mleka! poważnie,w szpitalu przy wypisie 5 doba położne wyciskały mi pokarm i leciało ale problem tkwił w moich brodawkach. Nie powiem,miałam chwile kryzysu,dość ściągania,zamiast odpczywać kiedy córka spała to ja laktator w ręce i jazda.Ale opłaciło się bo przynajmniej wiedziałam ile córka zjadła i z każdym tygodniem zapisywałam ilość.Nie udało mi się karmić piersią,zobaczymy jak będzie teraz ale nie wiem czy nie będę ściągać bo Liliana zaczyna namiętnie chodzić przy meblach także za kilka miesięcy będzie ciężko ją upilnować.

Wczoraj weszłam na stronę na FB :"Lepszy poród" i byłam zszokowana opowieściami kobiet po przebytych porodach;/ Traktowaniem przez lekarzy,położne.

Ja też jestem Położną kocham swój zawód i te maluszki które mogłabym całować i przytulać nawet po 15 godzinach dyżuru codziennie i wybrałam go z powołania ale niektórych Położnych i lekarzy nie dopuściłam bym do wykonywania zawodu z powodu chamstwa i braku zrozumienia.Aż mi wstyd za niektóre osoby że tak postępują z kobietami;/

W moim mieście personel na porodówce jest okropny.. juz tyle smutnych opowiesci sie nasluchalam... Np zywy przyklad mojej siostry- zjawila sie w szpitalu kilka dni po terminie a oni polozyli ja tylko zero zainteresowania, pozniej stwierdzili, ze niepotrzebnie przyjezdzala i tylko zawraca im glowe ;p ale zaraz po tym twierdzeniu okazalo sie ze trzeba natychmiast robic CC bo kazda sekunda jest na wage zlota. Dziecko bylo podduszone i lezalo ok tydzien w inkubatorze;p Boję się co z nami zrobią...
__________________
Kochamy tego Skarbka
madz10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 22:01   #148
201608010929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 3 884
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez natetitka Pokaż wiadomość
ma prawny obowiązek sprzedać po cenie na metce, na półce
a jest na to jakaś podstawa prawna?
201608010929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 22:23   #149
madz10
Raczkowanie
 
Avatar madz10
 
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 160
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez Truskawka31 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czy to prawda, że jak jest rozlany, okrągły brzuszek, to będzie dziewczynka, a jak szpiczasty, to chłopiec?
mi zaczął rosnąc spiczasty wysoko i mam przeczucie, że chłopczyk więc, kto wie moze to i prawda ;p wiekszosci sie sprawdza ten przesąd. A Ty jaki masz?

---------- Dopisano o 22:23 ---------- Poprzedni post napisano o 22:11 ----------

Cytat:
Napisane przez MistrzyniSprzecznosci Pokaż wiadomość
a jest na to jakaś podstawa prawna?
Ja słyszałam, że owszem jest taka podstawa.
__________________
Kochamy tego Skarbka
madz10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-01-28, 22:30   #150
201608010929
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 3 884
Dot.: Mamusie Lipcowe 2015, cz.2 :)

Cytat:
Napisane przez madz10 Pokaż wiadomość
Ja słyszałam, że owszem jest taka podstawa.
Ja też słyszałam, tylko interesują mnie konkrety
201608010929 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-03-16 23:09:53


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.