|
|
#3031 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Ojej a mi tak żal mojego pięknego antycznego fotela po prababci bo zwykle leży na nim kapa i pełno poduszek z łóżka, którego nie ścielimy chyba że są goście
Myślałam o kupnie takiej ławy i do środka wkładać tę kapę ale Mąż powstrzymuje
|
|
|
|
#3032 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
Śliczna ta ława! Mnie niestety nie pasuje, ale tak sobie myślę, czy by mi jakiś tapicer nie zrobił podobnej? Tez jak ściągam kapę z łóżka i poduszki ozdobne, to one po prostu lądują na razie na komodzie ![]() Ale jak w końcu pomalujemy i wytapetujemy, jak popowieszam ramki, postawiam duperele na komodzie i lampy- no to kapa nie wiem gdzie ma leżeć. Na podłodze? Tyle ze ja jestem uparat - tyle lat się nie mogąłm doczekać osobnej sypialni z "madejowym łożem "i kapą, to ścielę codziennie. I nie wiem czy by mi sie chciało codziennie składac kapę i chowac do tego ![]() Muszę sobie przemyśleć. Z drugiej strony, kapa mogłaby lądować złożona _na_ takim "zydelku"
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
|
#3033 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
I jeszcze żeby się uchylała |
|
|
|
|
#3034 |
|
Zasiedzenie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 612
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Ja robiłam z dwa dni temu (znowu) porządki w szafie. Wywaliłam (znowu) kilka rzeczy, a część... przełożyłam do kartonu "do wydania". A w zasadzie położyłam na tym kartonie, bo już się tam nie mieszczą. Porządki
Edit: ale ile mam teraz luzu w szafie
__________________
Nie ma złych roślin, są tylko źli ludzie. Edytowane przez jaksy Czas edycji: 2015-02-13 o 15:30 |
|
|
|
#3035 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Wybrałam sobie nadgodzinki i wstawiłam białe pranie, zrobiłam dyżur na korytarzu, podłogę w kuchni i w łazience oraz okna w dużym pokoju (jest piękne słońce, czułam jakby było 15 stopni
) |
|
|
|
#3036 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 936
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Dzisiaj wpadną goście, więc wyczyściłam ślicznie łazienkę (powycierałam też zakurzone kosmetyki) i idę odkurzać
|
|
|
|
#3037 |
|
Zasiedzenie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 612
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Ja mam w planie na dziś odkurzanie podłóg, gotowanie, mycie garów (to na pewno zostawię małżonkowi
) i czesanie kota (to musimy robić wspólnie, bo się kudłacz wyrywa). Zacznę od wypicia kawy.
__________________
Nie ma złych roślin, są tylko źli ludzie. |
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#3038 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 316
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Miałam pisać, ale sprzątam słowniki. Narzędzia pracy, czyli chyba ważne, nie? *prokrastynacja 101*
__________________
Żona jednego małża. ![]() Pani tłumacz na swoim. Kierowca in progress |
|
|
|
#3039 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 20 469
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Ja w ogóle się nie odzywam. A miałam tu nie pisać
|
|
|
|
#3040 |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Ech, mam lenia od wczoraj.
Idę poświęcić pół godzinki na ogarnianie domu ![]() Rozładuję zmywarkę, poodkładam rzeczy na miejsca, odkurzę i przetrę podłogę... |
|
|
|
#3041 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 102
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Hej dziewczyny
. Przeczytalam kilka pierwszych stron i postanowilam sie wypowiwdziec jak to jest u mnie. Otoz przez cale zycie bylam w domu rodzinnym przez wszystkich wyreczana. Nigdy nie bylam balaganiara, ale takie wieksze sprzatanie mojego pokoju to mialo miejsce jedynie od swieta. Zanim wyszlam za maz i poszlam na swoje naogladalam sie Perfekcyjnej i zrozumialam jakie to wazne utrzymac czystosc. Zreszta, moja mama to porzadnicka kobieta. Ja mam tak, ze moj maz co tydzien zamiata i myje w mieszkaniu podlogi, a sprzatanie takie gruntowne z zakamarkami itp urzadzam raz na 2 lub czasem na 3 tygodnie. Wtedy sprzatam od rana do wieczora cale nasze 43 metry, za wyjatkiem lazienki. Na nia przeznaczam wczesniejszy lub kolejny dzien. Zaczynam zawsze rano od kuchni, potem przedpokoj, pomieszczenie socjalne, salon i sypialnia. Ale tak naprawde nigdy wtedy nie ma jakiegos porazajacego syfu wlasnie dlatego, ze na co dzien dbam o nierobienie balaganu. Ubrania mam zawsze ulozone w szafie w kostke, na biezaco tez poprawiam ubrania mojego meza, gdy wrzuci je od niechcenia. Kosmetyki w lazience zawsze na regale i w wiklinowych koszykach. Teczki z przegrodkami na papiery i dokumenty, pudelko na artykuly papiernicze, szafka na buty. Wszystko ma swoje miejsca i rzeczy zaraz po uzyciu na tych miejscach laduja. Nie mamy wielu mebli, zadnej komody czy kredensu, jedynie jeden regal w sypialni na ksiazki, plyty, albumy ze zdjeciami i teczki z dokumentami. Mamy duza szafe i maz trzyma tam pudla ze swoimi rzeczami. Bardzo przydatne jest tez male pomieszczenie socjalne, gdzie zawiesilismy sobie taki regalik z materialu na rozne drobnostki i wstawilismy szafke na buty. Sa tam tez narzedzia mojego meza, rzadziej uzywane sprzety, ktore juz nie mieszcza sie w kuchni. Przybory do szycia, podgrzewacze. Ubrania swiezo wyprane prosto z suszarki ida na deske do prasowania, a stamtad do szafy. W ogole mam taki schemat: w poniedzialki robie pranie i wynosze wszystkie worki ze smieciami, we wtorki prasuje ogladajac serial i podlewam kwiaty (teraz zima raz na tydzien, latem co dwa dni), co drugi lub trzeci poniedzialek (mam wszystkie wolne) robie gruntowniejsze sprzatanie, w weekend duze zakupy, codziennie zakupy w piekarni i jakies drobniejsze w razie koniecznosci, w poniedzialki i czwartki sprawdzam skrzynke pocztowa. W muszli klozetowej mamy zawsze kostke wymieniana na biezaco. Zmywarki nie mamy, ale tez mysle jakos bardzo niepotrzebujemy. Moj maz robi obiady i zmywa zawsze naczynia (ja zmywam okazyjnie, najczesciej robi to wlasnie on). Ja oprozniam zawsze suszarke z naczyn. Mamy po jednym kubku, ktory uzywamy do wszystkiego, wiec od razu jak cos wypijemy to myjemy po sobie. Takze mysle, ze grunt to dobry podzial obowiazkow i zalatwianie wszystkiego na biezaco . Ja nie umiem wypoczac w balaganie. Kiedys pamietam wczesnie sie polozylam spac, moj maz pozno wracal, jeszcze cos na noc gotowal to rano jak wstralam do pracy, a on jeszcze spal to nawet mi bylo ciezko gdzies usiasc i zjesc sniadane jak widzialam, ze stoly i w salonie i w kychni zawaline jakimis papierami i naczyniami, pelny zlew i porozrzucane ciuchy, nie umiem tak. Fakt, ze jak cos sie dzieje niedobrego w moim zyciu i cos mi zaburza funkcjonowanie to wtedy potrafie gruntowne porzadki odlozyc na dlugo w czasie... Ale takie codzienne sprzatanie - od tego nie ma ulgi. Czesto pracuje w domu, przychodza do mnie klienci i nie wyobrazam sobie, ze moglabym miec balagan. Po co przenosic naczynia czy ciuchy z salonu do sypialni skoro mozna od razu na miejsce. Jedyne co nie jest u mnie jakos czesto myte to teraz zima okna, bo co umyje to i tak zaraz brudne przez pogode. Nie mam zwierzat ani na razie dziecka, wiec mi latwiej utrzymac czystosc. Moj maz nie jest az tak porzadnicki, czasem jeszcze gdziesvtam musze zbierac jego ubrania z krzesel czy z puf, ale juz stopniowo wyplewiam z niego te zle nawyki. Uwazam, ze i tak duzo w domu robi, wiec jak czasem zloze jego bluze i wloze sama do szafy to nic sie nie stanie. Najwazniejsze, ze brudne rzeczy i bielizna laduja od razu w koszu na pranie. Zwierzat nie moglabym miec, nie znioslabym ciaglych klakow na podlodze czy gdziekolwiek. Moi tesciowie mieli kiedys dwa psy, teraz juz jednego. Nawet jak tesciowa posprzata to wydaje sie, ze jest brudno i wszedzie czuc zapach psa. Maja przerazliwie brudna lazienke, nawet jak tam nocujemy to staram sie w miare mozliwosci nie brac tam prysznica. Takze mieszkanie ze zwierzetami zdecydowanie nie jwst dla mnie, oszalalabym. A dziecko... mam nadzieje, ze naucze je dbania o porzadek od malego .
__________________
"Ludzie dbają o tych, którzy dbają o siebie!"
|
|
|
|
#3042 | |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
|
|
|
|
|
#3043 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 16 615
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
Az sie zmeczylam od tego wyobrazania sobie i dla spokoju ducha musialam cos rozsypac na podloge. Sent from my mind using the Force. |
|
|
|
|
#3044 |
|
Zakorzeniona
Zarejestrowany: 2010-02
Wiadomości: 23 916
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
|
|
|
|
#3045 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-01
Wiadomości: 3 902
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Trzeba przecież umyc lodowkę, kuchenkę, wytrzeć kurze... I dalej tez nie wiem
a jak jeszcze mąz regularnie odkurza i myje podłogi to faktycznie nie ma duzo sprzątania. A odnosnie fragmetu o tym, że bez dzieci łatwiej, to dementuję :-P odkąd urodziłam mam mieszkanie zawsze czyste na błysk. Dziecko mnie motywuje, bo nie chcę, zeby zylo w syfie. A jak był noworodkiem to sprzątałam z nudów
__________________
_/\"/\_ (=^.^=)(") (,("')("') |
|
|
|
#3046 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Hm, tez jestem zaskoczona całodziennymi + łazienka innego dnia porządkami co 2-3 tygodnie w tak niewielkim w sumie mieszkaniu
![]() Ja czasami mam taki maraton, cały dzień lub półtora, ale mam 140 m2 powierzchni uzytkowej + wielgachna piwnico-garaż + trochę niby ogródka. To z rozmrazaniem lodówy, gruntownym wywaleniem wszytkiego z szafek w kuchni i wyszorowaniem tych szafek, myciem okien, olejowaniem mebli (mam drewniane olejowane tylko- je trzeba co jakiś czas olejem całe nasączyć i wypolerować), odsuwaniem mebli i wysprzątaniem garderoby oraz wywleczeniem ze wszytkich pólek ksiazek i starciem tam kurzy. Ale tak to nie wiem. Moze dziewczyna lubi, sobie sprząta powoli, kawkę odpije, radia posłucha i tak sobie odpoczywa. Niektórzy lubieją sprzątać. Boze, dlaczego ja nie lubię Nie wiem co dostałąm jak Bóg urody i talenty rozdawał? Wzrostu nie mam, cycków nie mam, cudna za bardzo nie ejstem, za madra tez nie i jeszcze nie lubię sprzątać i nie prasuję Ale co czuję ze w poniedziałęk będe mieć w domu błysk. jakaś kontuzja mnie dopadła, nigdzie pójść ani nic zaplanować to co ja mam robić? ![]() Rosnie we mnie chęć naolejowania mebli jak juz mi się przypomniało. Ale na lodówę nie patrzę. Abrakadabra.... nie ma jej
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
#3047 | ||
|
Wredny kotecek
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 11 245
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
---------- Dopisano o 10:33 ---------- Poprzedni post napisano o 10:29 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#3048 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-09
Lokalizacja: *miasto know-how
Wiadomości: 21 046
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Dziś pojedziemy do IKEI i Mąż podmówił się u swoich rodziców żeby nas odwieźli z powrotem bo mieszkają obok
Potrzebuję więcej pudeł do organizacji |
|
|
|
#3049 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 4 538
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Ło jesu, ja muszę dziś wyczesać koty w końcu
A później sprzątnąć, bo w tygodniu wg.schematu: praca + siłownia/zumba + wieczorne lenistwo nie mam za bardzo czasu na nic więcej, niż ogarnięcie zwierzaków i mycie garów |
|
|
|
#3050 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 753
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Przyłącząm się do zmagających się z bałaganem
. Mam prześliczną nowiutką garderobę marzeń i taki bajzel, że aż wstyd. Najgorsze jest to, że kompletnie nie mam siły na sprzątanie. Ochotę tak, bo wiadomo nowe lepiej się sprząta, ale jestem w 5 miesiącu ciązy i niskie cisnienie mnie dosłownie zwala z nóg.
|
|
|
|
#3051 | |
|
and cigarettes
Zarejestrowany: 2009-05
Wiadomości: 6 963
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
I wymyśliłam, że może te generalne porządki to jest wyjmowanie wszystkiego z każdej półki, szafki, szuflady, przetarcie szmatą w środku i układanie od nowa. Wtedy bym uwierzyła, że to może zająć cały dzień. Tylko jeszcze nie wymyśliłam, po co to robić, co 2 tygodnie.
|
|
|
|
|
#3052 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 316
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
Jestem z siebie arcydumna, posprzątałam dzisiaj trzy kosze z kosmetykami w łazience. Jestem zaskoczona, ile wyrzuciłam, bo przeterminowane/ zostało tak mało, że wycisnąć się nie da/ na bank już nie użyję. I jest porządeczek
__________________
Żona jednego małża. ![]() Pani tłumacz na swoim. Kierowca in progress |
|
|
|
|
#3053 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 22 108
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Poszalałam.
![]() Umyłam wsystkie okna na parterze, 3 standardowe + 2 wielgachne w tym balkonowe, poprałam i potem o zgrozo poprasowałam firany i zasłony, wyszorowałam kącik kominkowy, wysokie regały z książkami przy kominku, odkurzyłam meble na parterze, wyszorowałam listwy podłogowe i schody+ 3 pary drzwi , umyłam podłogi i ... kaloryfery, starłam otwarte półki w kuchni i taki w kuchni zakamarek półkowy za lodówką. A najlepsze, myslałam i myslałam nad ta cholerna lodówką i wymysliłam - lodówkę rozmrozić moze mąż. Powiedział ze zrobi to jutro bo dzis po treningu był padniety w dodatku musiał odkurzać, zrobić zakupy, obiad (no bo ja na tych parapetach szalałam) i na koniec poupinac firany. A jeszcze widzę że w miedzyczasie uprał sterte naszych ciuchów sportowych i porozwieszał. A mnie dalej noga boli, jakies zapalenie miesnia chyba mam, wiec jutro chyba znów coś sprzatnę bo nigdzie z ta noga nie pójdę przecież. Choć już myslę, jak by tu zrobić trening pleców bez uzycia nóg
__________________
Cava Z salamandrą w dłoni szedłem przez powierzchnię komety. Liz Williams |
|
|
|
#3054 | |
|
lokalna gwiazda
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 19 785
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
Judith, jak napisałaś o tych kafelkach i fugach, to mnie się przypomniało, jak któreś z dzieci poszło posiedzieć na nocniku w łazience z kredką w łapce i chyba by nie marnować czasu obrysowało na czerwono wszystkie białe kafelki, które były w zasięgu ręki.Rodzina, która na drugi dzień przyszła w gości, orzekła że to nawet ładne. A propos śmierdzących zwierząt: mój drogi kot oszczał mi zasłonę w dużym pokoju. Na wysokość 64 cm. Zmierzyłam |
|
|
|
|
#3055 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 1 502
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
|
|
|
|
|
#3056 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
To ja już wolę mój bałagan wraz z moim facetem, psem i kotem. I jestem szczęśliwa, że mogę spokojnie odpoczywać w bałaganie. Z tymże facetem (niedługo wraca!!!) psem i kotem. Twój post tutaj, to jak wypowiedź wielodzietnej matki w wątku "nie chcę mieć dzieci". |
|
|
|
|
#3057 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
A ha ha ha. Zgadzam się z kalincia. Szczególnie z ostatnim zdaniem
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
#3058 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 13 021
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
No, ale przed jego przyjazdem trochę odgruzuję. Bo jednak bałagan znowu sam się zrobił.
|
|
|
|
#3059 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 753
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
musiał śmiesznie wyglądać
|
|
|
|
|
#3060 | |
|
Przyjaciel wizaz.pl
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 33 576
|
Dot.: wieczny bałagan w domu
Cytat:
![]() I nie wiem co znaczy to "pomieszczenie socjalne" i to określenie mnie , kiedy ostatnio sprawdzałam, "socjalny" to "związany ze społeczeństwem albo służący zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa", chyba że chodzi o pomieszczenie gospodarcze ![]() Poza tym rozumiem podejście "nie chcę mieć zwierząt, nie czuję takiej potrzeby, nie lubię ich, nie mam na nie czasu", ale za nic nie umiem pojąć podejścia "nie mogłabym mieć zwierząt bo bym miała kłaki na podłodze!". No straszne
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:42.



Myślałam o kupnie
13.03.2008


I jeszcze żeby się uchylała
) i czesanie kota (to musimy robić wspólnie, bo się kudłacz wyrywa).





obrysowało na czerwono wszystkie białe kafelki, które były w zasięgu ręki.
