Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI - Strona 47 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-04-02, 14:12   #1381
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez Kubek29 Pokaż wiadomość
Jak T juz dojdzie do sobie po chorobach to musze mu badania zrobic,czy u Wastez zima? U mamy na ogrodzie mozna jeDzic na sankach
no to zdrówka dla Tymka

u nas pogoda nie wiadomo jaka - już kilka razy padał śnieg, sam deszcz i grad a teraz słoneczko świeci

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
mamy skirowanie do szpitala. czekam aż Młoda wstanie i idziemy heh.
daj znać co i jak - martwimy się...zdrówka dla Olci


-------------------------------------------------------------------------
my z tż w tym roku nie szalejemy, bo na święta do moich rodziców jedziemy dziś ogarnęliśmy z grubsza chatę (jutro dopieścimy) i już upiekłam babę trójkolorową dziś jeszcze mięsne rzeczy przygotuję/poprzyprawiam - schab ze śliwką i morelą do pieczenia, no i klopsa - czyli pieczeń z mięsa mielonego z gotowanymi jajkami jutro będę to piec i robić sałatkę jarzynową, i galaretki (pierwszy raz w życiu ), ale takie drobiowe, na piersi z kurczaka (przepis z netu, tylko lekko zmodyfikowałam) - zobaczymy co mi z tego wyjdzie w sobotę tż robi żurek a ja jeszcze szybką sałatkę ze słonecznikiem jak ja lubię takie pichcenie u rodziców grubsze jadło się robi dziś tata wędzi schabiki, piersi indyka (dla córci, bo wieprzowiny raczej nie jadam ) i kiełbaskę, którą rodzice zrobili no i w ogóle (jak zwykle) będzie wyżerka najbardziej czekam na gołąbeczki i bigosik aż się głodna zrobiłam
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2015-04-02 o 14:13
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 14:18   #1382
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
rano było więcej śniegu niż w wigilię.

dziękuję dziewczynki.

mamy skirowanie do szpitala. czekam aż Młoda wstanie i idziemy heh.
co sie dzieje?Na jak długo?

Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 14:44   #1383
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Rena, zazdroszczę.
Mi się nic nie chce. Pogoda obrzydza i uniemożliwia mi życie.
Jestem wściekła, bo jutro rocznica, a na cmentarzu brudno. Za 2 dni święta, a ja nie mam nic, ani w lodówce, ani zrobione. Nie wychodziłam z A. od niedzieli. I nic, absolutnie nic mi się nie chce.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 15:00   #1384
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

My ogólnie chodzimy na spacery codziennie. Odpuściłam w poniedziałek i wczoraj. Dzisiaj jestem jedyną w parku i grad mi zleciał na łeb
Mam wyrzuty sumienia jak nie idziemy na spacer

Perse no to super Mi też ta książka pomogła, chodź nie powiem, że nie jestem czasem zła, jak nie chce jeść.
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 15:04   #1385
pani22ka
Zakorzenienie
 
Avatar pani22ka
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 13 169
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Renia, pośliniłam klawiaturę. ale nie przemęczasz się????
Perse, też się - dodatkowo - przestraszyłam torresowo chorobą Oli. Pytałam czy mam też z nim przyjść. Nie. On duży chłopak. Jest czym leczyć (w razie W: syropki, nurofeny, cuda na kiju; dla takich malot nic nie ma )

już po szpitalu...
nie zgodziłam się na hospitalizację. Nasza doktorka jest większą panikarą niż ja
ona podejrzewa Olę o zapalenie krtani. W skierowaniu wpisała zapalenie płuc.
Trzy lekarki na IP nie stwierdziły choroby. no, ale też nie wykluczyły (że coś się posunie). Szpital mamy 400 m od domu, jakby coś się działo, mam natychmiast przyjść. Jeśli nic się nie będzie działo - ordynatorka zaproponowała bym w niedzielę przyszła konrolnie na jej dyżur.
__________________
Fuck the past kiss the future Bono
T. 9.03.2013
O. 3.03.2015

pani22ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 15:16   #1386
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

No i dobrze, pójdziesz z w miarę zdrowym dzieckiem, wrócisz z jakimś rota. Mądra ordynatorka. To teraz zdrówka dla maleńkiej

Ja mam mega doła, idę sobie zrobić coś kalorycznego do jedzenia.

Kucyk, też mam wyrzuty, ale idą święta, boję się choroby, jak wszystko pozamykane. Zresztą ja też ledwo ledwo rozprawiłam się z wirusem.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 15:24   #1387
Kucyk_Truskawkowy
Zakorzenienie
 
Avatar Kucyk_Truskawkowy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Pani dobra decyzja

Zapisałam maksa na jeszcze jedne zajęcia. Muzyczne. Widzę ile mu to wrażeń daje. Jak z wielkimi oczami poznaje nowe rzeczy. Ale nie wiem czy dobrze robie... Jak słyszę te pokasływania i smarkania. Nie chce żeby przez moje fobie coś tracił. Yh. Ale z drugiej strony może to lekkomyślne? Jak uważacie?
Kucyk_Truskawkowy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 15:29   #1388
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Ja chcę chodzić z A. na Klub Malucha (wreszcie w tej mojej wiosce ktoś o tym pomyślał), ale czekam na lepszą pogodę (czyt. na Godota).
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 15:43   #1389
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Udało mi się przemóc lenia. Zrobiłam 3 razy rajd do sklepu, w mięsnym kolejka taka, że głowa mała. Teraz jestem wykończona, ale przynajmniej mam już na czym działać. Chociaż i tak małża nie minie wyjazd do sklepu po pieczywo i kilka innych rzeczy, których mi się nie chciało dźwigać/było za daleko, to przynajmniej sobie poradziłam bez niczyjej pomocy. Gorzej, że jestem tym wykończona, i zanim zacznę coś robić, to najpierw regeneracja. Celem tej ostatniej zakupiłam pojemniczek lodów truskawkowych.

Persephone - ja dzisiaj też dół głęboki niczym Rów Mariański. Mam nadzieje, ze jutro będzie chociaż odrobinę lepiej. Na razie będę się leczyć lodami i ulubionym serialem.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka

Edytowane przez Madzionella
Czas edycji: 2015-04-02 o 15:56
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 16:01   #1390
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50903602]Rena, zazdroszczę.
Mi się nic nie chce. Pogoda obrzydza i uniemożliwia mi życie. [/QUOTE]
a Ty myślisz, że u mnie lepsza pogoda?? masakra jakaś za oknem, ale piec działa więc ciepło w domku a jak pachnie gotowaniem/pieczeniem, to się chce chcieć

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
Renia, pośliniłam klawiaturę. ale nie przemęczasz się????

już po szpitalu...
nie zgodziłam się na hospitalizację. Nasza doktorka jest większą panikarą niż ja
ona podejrzewa Olę o zapalenie krtani. W skierowaniu wpisała zapalenie płuc.
Trzy lekarki na IP nie stwierdziły choroby. no, ale też nie wykluczyły (że coś się posunie). Szpital mamy 400 m od domu, jakby coś się działo, mam natychmiast przyjść. Jeśli nic się nie będzie działo - ordynatorka zaproponowała bym w niedzielę przyszła konrolnie na jej dyżur.
no co Ty nie przemęczam się, choć teraz to już nawet prysznic z goleniem jest dla mnie jak wejście na Mount Everest

no to zdrówka - raz jeszcze - dla Oli


----------------------------------------------------------------------
powiedzcie mi jak to jest z tym liczeniem ruchów??? niby chyba powinnam coś liczyć, ale nie wiem co i jak... co to znaczy, że "Przyjmuje się, że powinno być ich minimum dziesięć na godzinę aktywności dziecka."?????
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają

Edytowane przez rena5
Czas edycji: 2015-04-02 o 16:06
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 16:06   #1391
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Ja miałam mieć 10 rano i 10 wieczorem

Pani kamień z serca że z ola dobrze

Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 16:15   #1392
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

W szpitalu mieliśmy chyba 5 razy dziennie mierzyć, ale ja nie zawsze miałam 10+, czasami np. tylko 6.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 16:50   #1393
jojla
Zakorzenienie
 
Avatar jojla
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
-------------------------------------------------------------------------
my z tż w tym roku nie szalejemy, bo na święta do moich rodziców jedziemy dziś ogarnęliśmy z grubsza chatę (jutro dopieścimy) i już upiekłam babę trójkolorową dziś jeszcze mięsne rzeczy przygotuję/poprzyprawiam - schab ze śliwką i morelą do pieczenia, no i klopsa - czyli pieczeń z mięsa mielonego z gotowanymi jajkami jutro będę to piec i robić sałatkę jarzynową, i galaretki (pierwszy raz w życiu ), ale takie drobiowe, na piersi z kurczaka (przepis z netu, tylko lekko zmodyfikowałam) - zobaczymy co mi z tego wyjdzie w sobotę tż robi żurek a ja jeszcze szybką sałatkę ze słonecznikiem jak ja lubię takie pichcenie u rodziców grubsze jadło się robi dziś tata wędzi schabiki, piersi indyka (dla córci, bo wieprzowiny raczej nie jadam ) i kiełbaskę, którą rodzice zrobili no i w ogóle (jak zwykle) będzie wyżerka najbardziej czekam na gołąbeczki i bigosik aż się głodna zrobiłam
to nie jest szaleństwo? t

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50903602]Rena, zazdroszczę.
Mi się nic nie chce. Pogoda obrzydza i uniemożliwia mi życie.
Jestem wściekła, bo jutro rocznica, a na cmentarzu brudno. Za 2 dni święta, a ja nie mam nic, ani w lodówce, ani zrobione. Nie wychodziłam z A. od niedzieli. I nic, absolutnie nic mi się nie chce.[/QUOTE]

ja się strasznie cieszę, że świętujemy poza domem. Pogoda do kitu i kisimy się w domu = Madzia śpi w dzień ostatnio tylko na spacerze więc jest mega marudna i zasypia inaczej w dzień tylko na mnie, przy piersi. Jak ją odłożę to się zaraz obudzi i będzie marudzić bo zmęczona. Jak dotąd posprzątałam część łazienki i musiałam przerwać. Teraz młoda drzemie przy piersi a ja czekam żeby choć trochę pospała, żebym potem mogła skończyć sprzątać...
Poza tym ja przez tą pogodę czuję się jakby po mnie czołg przejechał

Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
już po szpitalu...
nie zgodziłam się na hospitalizację. Nasza doktorka jest większą panikarą niż ja
ona podejrzewa Olę o zapalenie krtani. W skierowaniu wpisała zapalenie płuc.
Trzy lekarki na IP nie stwierdziły choroby. no, ale też nie wykluczyły (że coś się posunie). Szpital mamy 400 m od domu, jakby coś się działo, mam natychmiast przyjść. Jeśli nic się nie będzie działo - ordynatorka zaproponowała bym w niedzielę przyszła konrolnie na jej dyżur.
Słuszna decyzja. Oby nic się nie działo

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Udało mi się przemóc lenia. Zrobiłam 3 razy rajd do sklepu, w mięsnym kolejka taka, że głowa mała. Teraz jestem wykończona, ale przynajmniej mam już na czym działać. Chociaż i tak małża nie minie wyjazd do sklepu po pieczywo i kilka innych rzeczy, których mi się nie chciało dźwigać/było za daleko, to przynajmniej sobie poradziłam bez niczyjej pomocy. Gorzej, że jestem tym wykończona, i zanim zacznę coś robić, to najpierw regeneracja. Celem tej ostatniej zakupiłam pojemniczek lodów truskawkowych.

Persephone - ja dzisiaj też dół głęboki niczym Rów Mariański. Mam nadzieje, ze jutro będzie chociaż odrobinę lepiej. Na razie będę się leczyć lodami i ulubionym serialem.
brawo za zakupy
Przytulam
lody
__________________
Po drugiej stronie chmur zawsze jest czyste niebo.
/Éric-Emmanuel Schmitt/

jojla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 17:16   #1394
mervie
Rozeznanie
 
Avatar mervie
 
Zarejestrowany: 2010-06
Lokalizacja: Zagłębie
Wiadomości: 974
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

brak wsparcia
__________________
.kto płacze temu deszcz za oknem

Edytowane przez mervie
Czas edycji: 2015-04-03 o 10:36
mervie jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 17:37   #1395
Słodkaaa
Zakorzenienie
 
Avatar Słodkaaa
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Jaworzno
Wiadomości: 5 660
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Zrób test z krwi. Będziesz miała jasność.
Słodkaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 17:49   #1396
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez Mlebidakin Pokaż wiadomość
Ja miałam mieć 10 rano i 10 wieczorem
czyli tylko 2 razy dziennie - to nie jest źle

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50904830]W szpitalu mieliśmy chyba 5 razy dziennie mierzyć, ale ja nie zawsze miałam 10+, czasami np. tylko 6.[/QUOTE]
5razy dziennie to już sporo...nie wiem czy mój młody tyle razy się rusza...może jak mam wolne i się skupiam, to bym tyle naliczyła, ale kiedy chodzę do pracy, to prawie nie czuję, bo się nie skupiam...
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 17:50   #1397
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Rena, ale ja leżałam koło 35 tc w szpitalu.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 18:13   #1398
Alfahelisa
Zakorzenienie
 
Avatar Alfahelisa
 
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

A Wiki właśnie szaleje z tż efekt stłuczone czoło i obita głowa (za godzinke pewnie zaczerwienienie zniknie) czy tylko moi się tak bawią?
Co lepsze młody przepada za tym turlaniem, bujaniem, rzucaniem się po łóżku
__________________
"Tego dnia
Upadł duch
Wygięła się do wewnątrz
Bezpowrotnie elipsa ma"
Aniołek 7t4d [*] 25.05.2011 i nic już nie będzie takie samo
Wiktor 13.07.2012 kochany szczęściarz urodzony 13ego w piątek
Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka
Alfahelisa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 19:56   #1399
dwakolory1
Wtajemniczenie
 
Avatar dwakolory1
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: zachodnioporskie
Wiadomości: 2 573
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50903602]Rena, zazdroszczę.
Mi się nic nie chce. Pogoda obrzydza i uniemożliwia mi życie.
Jestem wściekła, bo jutro rocznica, a na cmentarzu brudno. Za 2 dni święta, a ja nie mam nic, ani w lodówce, ani zrobione. Nie wychodziłam z A. od niedzieli. I nic, absolutnie nic mi się nie chce.[/QUOTE]
Ja mam podobny nastrój. Przez tą pogodę mam lenia jak nic. A że dodatkowo jestem wiadomo w jakiej formie to też niewiele mam na święta ogarnięte.
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
my z tż w tym roku nie szalejemy, bo na święta do moich rodziców jedziemy dziś ogarnęliśmy z grubsza chatę (jutro dopieścimy) i już upiekłam babę trójkolorową dziś jeszcze mięsne rzeczy przygotuję/poprzyprawiam - schab ze śliwką i morelą do pieczenia, no i klopsa - czyli pieczeń z mięsa mielonego z gotowanymi jajkami jutro będę to piec i robić sałatkę jarzynową, i galaretki (pierwszy raz w życiu ), ale takie drobiowe, na piersi z kurczaka (przepis z netu, tylko lekko zmodyfikowałam) - zobaczymy co mi z tego wyjdzie w sobotę tż robi żurek a ja jeszcze szybką sałatkę ze słonecznikiem jak ja lubię takie pichcenie u rodziców grubsze jadło się robi dziś tata wędzi schabiki, piersi indyka (dla córci, bo wieprzowiny raczej nie jadam ) i kiełbaskę, którą rodzice zrobili no i w ogóle (jak zwykle) będzie wyżerka najbardziej czekam na gołąbeczki i bigosik aż się głodna zrobiłam
Czyli ty pieczesz mięsa już jutro? Ja w sumie chciałam w sobotę, ale może też jutro upiekę żeby sobota już była wolniejsza.
__________________
03.09.2003 r.- Kubuś
19.05.2016 r.- panna z odzysku

17.02.2013 r. [*]- 10 tc
15.11.2013 r.[*]- Ania 16tc

dwakolory1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 20:17   #1400
rena5
Zakorzenienie
 
Avatar rena5
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez dwakolory1 Pokaż wiadomość
Czyli ty pieczesz mięsa już jutro? Ja w sumie chciałam w sobotę, ale może też jutro upiekę żeby sobota już była wolniejsza.
w sobotę po południu jedziemy już do moich rodziców więc nie chcę zostawiać tego na ostatnią chwilę poza tym nic im nie będzie - do jutra przejdą przyprawami więc będą ok
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem."


Mateuszek -> cuda się zdarzają
rena5 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 20:57   #1401
moni_ka.g
Zakorzenienie
 
Avatar moni_ka.g
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: gdzieś pod lasem :)
Wiadomości: 12 241
GG do moni_ka.g
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Pani - aż tak źle
edit. już doczytałam. zdrowia!

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50900995]Dostaję do głowy z tą pogodą. Jeszcze teraz się wystraszyłam tą chorobą Oli i nie wychodzimy, Artek już nie wie, co ze sobą zrobić

A apetyt Artka - dziękuję, różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Ale jakoś się tym mało ostatnio przejmuję, odkąd odebrałam wyniki badań i odkąd widzę, że jak chce, to je. No i odkąd je te zupki.. Naprawdę ta książka zmieniła moje życie [/QUOTE]

my czaimy się na przerwy w deszczu i wychodzimy, sam wiatr nam nie przeszkadza. oszalałabym z J. bez spaceru, albo on ze mną

J. od jakiegoś czasu też nie je, nie pamiętam kiedy zjadł śniadanie, tylko "kakao" pije. na dodatek ostatnio wszystko go boli.. kanapki, mięso na obiad.. oszaleję z tymi zębami

dziś w ramach zajęcia na deszczowe popołudnie na szybko zrobiłam piach, rozłożyłam folię malarską, odgrzebałam wiaderka, foremki, łopatki i... spodobało się.

domowy piasek: 6 szklanek mąki, 1 szklanka oleju. wymieszać

Cytat:
Napisane przez Madzionella Pokaż wiadomość
Monika, Rena ja zwykle jak potrzebuje większe zakupy, to pakuję małża w samochód i jedziemy jakiś hipermarket nawiedzić. Z internetowych zakupów raczej nie korzystam, bo mam pod nosem kilka dobrze zaopatrzonych sklepów. Sugestia z odwiezieniem Małża była niezła, tylko oczywiście zaspałam.
domyślam się. ja do e-zakupów przekonałam się przy dziecku, dla którego godzina w markecie była ponad możliwości. zasmakowałam w tej wygodzie, choć minusy też to ma.. ale widzę że u mnie na osiedlu bardzo dużo osób korzysta, ciągle widzę dostawczaki z tesco i leclerca. zawsze to jakaś alternatywa jak samemu nie można pojechać, nie chce się, nie może dźwigać, itp.

---------- Dopisano o 20:57 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ----------

Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
powiedzcie mi jak to jest z tym liczeniem ruchów??? niby chyba powinnam coś liczyć, ale nie wiem co i jak... co to znaczy, że "Przyjmuje się, że powinno być ich minimum dziesięć na godzinę aktywności dziecka."?????
mi mówiono, że liczy się po 30 tygodniu. w szpitalu kazali wybrać sobie 3 pory dnia, kiedy dziecko jest aktywne i wtedy liczyć ile będzie w ciągu godziny. inna wersja była, że liczy się do 10 i odpuszcza.

szczerze mówiąc ani przy J. ani teraz nie zapisywałam ruchów. przy J. byłam na tyle wyczulona że jeśli zawsze uaktywniał się między 24 a 1 w nocy to nie zasypiałam dopóki nie poczułam że się rusza, jak miał opóźnienie to siedziałam i czekałam, jak kiedyś rano nie "wstał" razem ze mną i pół godziny się nie ruszył byłam na IP. wiedziałam po jakich produktach się rusza, w jakich porach dnia. teraz... niby czuję bo jak inaczej, ale nie skupiam się na tym, czasem po południu się zastanawiam czy D. się dziś ruszała

____________

u mnie 33 tydzień pora pakować torbę

Edytowane przez moni_ka.g
Czas edycji: 2015-04-02 o 20:48
moni_ka.g jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 21:22   #1402
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez Kucyk_Truskawkowy Pokaż wiadomość
Berbie maksio też wisi przy mojej nogawce bardzo czesto. Nie mogę sie zbytnio ruszyć , mam siedzieć z nim i sie bawić na podłodze I trwa to mniej więcej od stycznia A jak zdrówko Krzysia? Nie katarzy już?
dalej śpi z sutkiem w buzi?
Krzyś zdrowy, jakby mu czasem coś w nosie charczy ale nic nie leci. sutkowi troszkę odpuścił, ale aż boje się to pisząc żeby nie zapeszyć. teraz muszę zacząć go znowu nauczyć spania w łóżeczku a tak mi się nie chce...
a jak ta Maksio?
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50900995]A apetyt Artka - dziękuję, różnie. Raz lepiej, raz gorzej. Ale jakoś się tym mało ostatnio przejmuję, odkąd odebrałam wyniki badań i odkąd widzę, że jak chce, to je. No i odkąd je te zupki.. Naprawdę ta książka zmieniła moje życie [/QUOTE]
bardzo, bardzo się cieszę
Cytat:
Napisane przez rena5 Pokaż wiadomość
my z tż w tym roku nie szalejemy, bo na święta do moich rodziców jedziemy dziś ogarnęliśmy z grubsza chatę (jutro dopieścimy) i już upiekłam babę trójkolorową dziś jeszcze mięsne rzeczy przygotuję/poprzyprawiam - schab ze śliwką i morelą do pieczenia, no i klopsa - czyli pieczeń z mięsa mielonego z gotowanymi jajkami jutro będę to piec i robić sałatkę jarzynową, i galaretki (pierwszy raz w życiu ), ale takie drobiowe, na piersi z kurczaka (przepis z netu, tylko lekko zmodyfikowałam) - zobaczymy co mi z tego wyjdzie w sobotę tż robi żurek a ja jeszcze szybką sałatkę ze słonecznikiem jak ja lubię takie pichcenie u rodziców grubsze jadło się robi dziś tata wędzi schabiki, piersi indyka (dla córci, bo wieprzowiny raczej nie jadam ) i kiełbaskę, którą rodzice zrobili no i w ogóle (jak zwykle) będzie wyżerka najbardziej czekam na gołąbeczki i bigosik aż się głodna zrobiłam
ty dla pułku wojska te jedzenie robisz?
Cytat:
Napisane przez pani22ka Pokaż wiadomość
już po szpitalu...
nie zgodziłam się na hospitalizację. Nasza doktorka jest większą panikarą niż ja
większa? niemożliwe
dobrze, że w domku jesteście
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50904272]Ja chcę chodzić z A. na Klub Malucha (wreszcie w tej mojej wiosce ktoś o tym pomyślał), ale czekam na lepszą pogodę (czyt. na Godota).[/QUOTE]
jeśli ty mieszkasz w wiosce, bo ja gdzie? chyba w lesie albo w rowie. Klub malucha? jakieś zajęcia dla niemowlaków i małych dzieci? jest jak Yeti, ktoś podobno gdzieś go widział
Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
u mnie 33 tydzień pora pakować torbę
pakuj pakuj!
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-02, 22:16   #1403
Madzionella
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2010-02
Lokalizacja: Gród Króla Kraka
Wiadomości: 774
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Monia, już kiedyś robiłam jedno podejście i pewnie w wakacje zrobię kolejne,bo wtedy zostajemy sami na gospodarstwie i nieraz brakuje czasu na porządne zakupy.

Z pola bitwy: zakopaliśmy z Małżem topór wojenny, wrócił dzisiaj wcześniej, pomógł mi załatwić jedną dość ważną rzecz. Chwała Bogu, że nie potrafimy się zbyt długo kłócić.

Ja dziś jak koń po westernie - ledwo żywa, nalatałam się po sklepach, teraz jeszcze urzędole w kuchni. Robię 2 rodzaje mięcha - szynke i roladę z indyka ze szpinakiem, popełniłam sernik na zimno z musem z brzoskwini i ananasa. Mięska dojdą i będzie można się położyć. Już dawno nie byłam tak wykończona, ale zadowolona. I udało mi się kupić ryż preparowany, a już myslalam, ze będą z tego nici.
__________________
Pani mecenas z niebieskim żabotem - mission completed



21 lipca 2012 godz. 16

16 marca 2015 "nie widzę akcji serca" 10 tc

1 sierpnia 2016 godz. 18. Nasza Asieńka
Madzionella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 04:57   #1404
iza243
Zakorzenienie
 
Avatar iza243
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

witam

Cytat:
Napisane przez moni_ka.g Pokaż wiadomość
Pani - aż tak źle
edit. już doczytałam. zdrowia!



my czaimy się na przerwy w deszczu i wychodzimy, sam wiatr nam nie przeszkadza. oszalałabym z J. bez spaceru, albo on ze mną

J. od jakiegoś czasu też nie je, nie pamiętam kiedy zjadł śniadanie, tylko "kakao" pije. na dodatek ostatnio wszystko go boli.. kanapki, mięso na obiad.. oszaleję z tymi zębami

dziś w ramach zajęcia na deszczowe popołudnie na szybko zrobiłam piach, rozłożyłam folię malarską, odgrzebałam wiaderka, foremki, łopatki i... spodobało się.

domowy piasek: 6 szklanek mąki, 1 szklanka oleju. wymieszać



domyślam się. ja do e-zakupów przekonałam się przy dziecku, dla którego godzina w markecie była ponad możliwości. zasmakowałam w tej wygodzie, choć minusy też to ma.. ale widzę że u mnie na osiedlu bardzo dużo osób korzysta, ciągle widzę dostawczaki z tesco i leclerca. zawsze to jakaś alternatywa jak samemu nie można pojechać, nie chce się, nie może dźwigać, itp.

---------- Dopisano o 20:57 ---------- Poprzedni post napisano o 20:42 ----------



mi mówiono, że liczy się po 30 tygodniu. w szpitalu kazali wybrać sobie 3 pory dnia, kiedy dziecko jest aktywne i wtedy liczyć ile będzie w ciągu godziny. inna wersja była, że liczy się do 10 i odpuszcza.

szczerze mówiąc ani przy J. ani teraz nie zapisywałam ruchów. przy J. byłam na tyle wyczulona że jeśli zawsze uaktywniał się między 24 a 1 w nocy to nie zasypiałam dopóki nie poczułam że się rusza, jak miał opóźnienie to siedziałam i czekałam, jak kiedyś rano nie "wstał" razem ze mną i pół godziny się nie ruszył byłam na IP. wiedziałam po jakich produktach się rusza, w jakich porach dnia. teraz... niby czuję bo jak inaczej, ale nie skupiam się na tym, czasem po południu się zastanawiam czy D. się dziś ruszała

____________

u mnie 33 tydzień pora pakować torbę
pewnie ze pakuj najwyzszy czas.

Wysłane z mojego GT-S5830i
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze.


Domiś-30.12.13 godz 11:05



Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek
iza243 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 05:43   #1405
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Monia Artek na wietrze płacze, więc u nas nawet krótkie spacery odpadają :/

Berbie, wiesz w jakim mieście mieszkam i widzisz - teoretycznie jest to w miarę duże (pow. 100 tyś. ludzi), znane miasto, a mamy tu taką bidę jeśli chodzi o zajęcia dla maluchów, kulturę itd.. Za to milion chińskich obuwniczych, salony gier na każdym kroku i lumpeksy, nawet w zabytkowych budynkach :/
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 08:49   #1406
fiolusiek
Zakorzenienie
 
Avatar fiolusiek
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Witam

U nas znowu choroba, wczoraj S. dziś F Katar i kaszel, powtórka z rozrywki. Pewnie starszy przyniósł coś z przedszkola, bo w domu wszyscy zdrowi. Masakra z tym katarem u Młodszego, żeby tylko nie zeszło na płuca,

Tak się cieszyłam na Święta, a tu d. Pewnie zostaniemy w domu
fiolusiek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 10:43   #1407
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

3 lata temu o tej porze pewnie powoli wybierałam się do lekarza, by usłyszeć najgorsze słowa w życiu..
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 10:54   #1408
201704210903
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 12 449
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50913366]3 lata temu o tej porze pewnie powoli wybierałam się do lekarza, by usłyszeć najgorsze słowa w życiu..[/QUOTE]



Wysyłane z mojego GT-I8160 za pomocą Tapatalk 2
201704210903 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 11:00   #1409
Ewusia_marchew
Zakorzenienie
 
Avatar Ewusia_marchew
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50913366]3 lata temu o tej porze pewnie powoli wybierałam się do lekarza, by usłyszeć najgorsze słowa w życiu..[/QUOTE]


Jakoś nie mogę Was nadrobić od powrotu z wakacji, a już tydzień minął (i wydaje mi się już ze na żadnym urlopie nie byłam, bo pogoda w Polsce boleśnie sprowadziła mnie na ziemię )

Słodkaa przykro mi że znowu przez to przechodzisz
Madzionella witaj i bardzo mi przykro
Moni_ka.g współczuję sytuacji z TŻem
Gryzia zza powrót do starań, oby szybko poszło
Paniczka zdrówka dla Oli
i dla wszystkich dzieciaczków które jakieś choróbska łapią

Po wakacjach wróciłam wypoczęta, ale niestety bez lokatora w dodatku plamiłam całą drugą polowe cyklu i nie wiem czy to przez zmiany klimatu, hormony czy cos gorszego... teraz jeszcze jeden cykl próbujemy normalnie ze stymulacją, ale jeśli plamienia się powtórzą, a nie uda się znowu zajść w ciążę to przerywamy starania i czeka mnie histeroskopia no wiec oby się udało
Za 2 tygodnie mija 0,5 roku od #... no i nieubłaganie zbliża się tez mój tp, który miałam mieć w maju, więc obym jakoś przeżyła ten czas
__________________
Na ratunek koniom

Klara 17.10.2014
Konrad 26.12.2015




Ewusia_marchew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-04-03, 11:08   #1410
BERBIE
Zakorzenienie
 
Avatar BERBIE
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVI

Cytat:
Napisane przez fiolusiek Pokaż wiadomość
Tak się cieszyłam na Święta, a tu d. Pewnie zostaniemy w domu
mam nadzieję, że nie zejdzie na płuca
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;50913366]3 lata temu o tej porze pewnie powoli wybierałam się do lekarza, by usłyszeć najgorsze słowa w życiu..[/QUOTE]


dziewczyny czy któraś z mam karmiąca KP wróciła do pracy po roku nadal karmiąc? ja powoli zaczynam przeżywać. zostały mi 3 miesiące. jak przygotować Krzysia na 8 godzinne rozstanie?
__________________
27.06.2011 ".... poznamy się po oczach ..." 5.11.2011
Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam

Edytowane przez BERBIE
Czas edycji: 2015-04-03 o 13:01
BERBIE jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-08-13 19:17:58


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:37.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.