Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII - Strona 165 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-07-20, 10:36   #4921
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
One w sobotę rano poleciały a w niedzielę rano ja miałam odebrać psa ( przypomnę, że od domu gdzie był pies mieszkam obecnie jakieś +/- 300 km). W sobotę w nocy zaczęły do mnie pisać smsy, fb itp. że sąsiedzi się skarżą, że pies szczeka i piszczy, że jak ja mogłam nie odebrać go w sobotę i ogólnie, że taki upał a ja bezduszna po niego jeszcze nie pojechałam...
Nie wiem co powiedzieć na zachowanie twojej rodziny, bo to skandal. Sami powinni ci tego psa przywieźć tak w ogóle, więc to, że pies musiał sam siedzieć to tylko i wyłącznie ich wina. Przecież pies został sam na jeden dzień, na pewno miał jedzenie i wodę, bez przesady.
No i do tego kazały tobie pokonywać taką odległość, a same pojechały na wakacje... brak słów.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:43   #4922
olkma
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 394
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
Witam się i ja. Noc akurat przespałam dobrze, ale za to nim usnęłam to pies obudził mnie dwa razy.

Za to weekend miałam "gorący". Moje siostry z matką pojechały na wakacje do Hiszpanii i wymyśliły sobie, że zaopiekuję się psem skoro i tak za granicę teraz się nie ruszę. W końcu przystanęłam na to.
One w sobotę rano poleciały a w niedzielę rano ja miałam odebrać psa ( przypomnę, że od domu gdzie był pies mieszkam obecnie jakieś +/- 300 km). W sobotę w nocy zaczęły do mnie pisać smsy, fb itp. że sąsiedzi się skarżą, że pies szczeka i piszczy, że jak ja mogłam nie odebrać go w sobotę i ogólnie, że taki upał a ja bezduszna po niego jeszcze nie pojechałam... wyprowadziły mnie z równowagi i pół nocy płakałam, brzuch mi się spinał i ogólnie do dupy wszystko. w niedzielę pojechaliśmy z mężem po psa (który był strasznie wystraszony bo nagle został sam itp.) i wracaliśmy autem do mnie. Całą drogę siedziałam z tyłu z psem bo bał się siedzieć w aucie.
Mąż jest wkur...bo auto całe z tyłu zasierścione (a pies miał być wyczesany...) i ogólnie czeka mnie w ..uj sprzątania po psie.

Wisienką na torcie weekendu byli teściowie, którzy zapowiedzieli się na przyszły weekend z wizytą. Tyle, że nie wiem jeszcze czy przyjadą na noc czy wrócą tego samego dnia.

Na pocieszenie dzisiaj idę na USG podejrzeć robaczka i zaczęłam 31tc

ps. mi na opuchliznę nóg pomaga żel kasztanowy z ziaji. Daje super ulgę i pomaga zmniejszyć opuchliznę.
Hehe... Nie wiadomo czy sie smiac czy plakac... Wspolczuje braku zrozumienia u rodziny. Moja mama jest na tyle wyrozumiala, ze nawet nie karze mi wchodzic na 4 pietro ( blok bez windy ) jak cos od niej chce, albo jakies ciasto zrobi a my jestesmy przejazdem tylko maz idzie albo ona schodzi... Nie wyobrazam sobie jechac 300km z bolacym kregoslupem i opuchnietymi nogami z obkłaczonym psem dla widzi mi sie rodziny. A skoro sasiedzi tacy dobrzy i donosiciele to nie moga oni wziąć pieska i dawac mu jesc, wyprowadzac? No szczyt chamstwa!
__________________
No i jest drugi Synuś
olkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:44   #4923
namisek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar namisek1990
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 2 688
GG do namisek1990
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

zuzulka_89
Nie dziwi mnie to, że byłaś zła i roztrzęsiona. Po pierwsze oni powinni przywieźć psa bo to w ich interesie było po drugie jesteś w ciąży a pies obcy to obowiązek :/.

Ale po cichu zazdroszczę Wam dziewczyny z cc bo znacie konkretny dzień porodu a przy sn nigdy nie wiadomo kiedy...
Boję się, że przenoszę ciążę jak ta moja koleżanka :/ chyba dziś cesarkę robią 10 dni po TP
__________________
Szalona żona i matka wariatka
namisek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:45   #4924
fatal21
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 729
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Plany ambitne i co brak św
Wiatl

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:44 ----------

Brak światła!rozebrała fotelik do prania i nie wiem czy go zloze kurde masakra może TŻ pomoze

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka
__________________
Nasza cudowna Zosia jest z Nami od 12.12.2011))
fatal21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:45   #4925
zuzulka_89
Zadomowienie
 
Avatar zuzulka_89
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Legionowo
Wiadomości: 1 000
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Nie wiem co powiedzieć na zachowanie twojej rodziny, bo to skandal. Sami powinni ci tego psa przywieźć tak w ogóle, więc to, że pies musiał sam siedzieć to tylko i wyłącznie ich wina. Przecież pies został sam na jeden dzień, na pewno miał jedzenie i wodę, bez przesady.
No i do tego kazały tobie pokonywać taką odległość, a same pojechały na wakacje... brak słów.
I jeszcze do mnie pretensje mają....
Właśnie dlatego rezygnuję chyba z rodzenia w Warszawie koło matki i sióstr. Bo jeszcze będą miały pretensje, że zaczęło się nie wtedy kiedy im jest wygodnie i im pasuje...
__________________
30.12.2009 r.
30.12.2012r.
07.02.2015r.
zuzulka_89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:45   #4926
olkma
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 394
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

A co do octaniseptu to wczoraj sobie psiknełam na opryszczke to zaczelo szczypac wiec zwątpilam czy moge używac... Bo nigdy nic mnie nie szczypalo po popsikaniu rany...
__________________
No i jest drugi Synuś
olkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:46   #4927
fatal21
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 2 729
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Pralek na dzień dobry 4 a ją bez światła cholera

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:46 ---------- Poprzedni post napisano o 10:45 ----------

Ale dzieci z planowych CC lubią wcześniej wyjsc

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka
__________________
Nasza cudowna Zosia jest z Nami od 12.12.2011))
fatal21 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:50   #4928
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
I jeszcze do mnie pretensje mają....
Właśnie dlatego rezygnuję chyba z rodzenia w Warszawie koło matki i sióstr. Bo jeszcze będą miały pretensje, że zaczęło się nie wtedy kiedy im jest wygodnie i im pasuje...
Sądząc po ich zachowaniu to jest niewykluczone.
Ja to bym szczerze im wygarnęła na Twoim miejscu i oczekiwała przeprosin. Mogłaś równie dobrze powiedzieć że masz w ich psa. Po nogach cię powinny całować a nie fochy stroić.
Cytat:
Napisane przez olkma Pokaż wiadomość
A co do octaniseptu to wczoraj sobie psiknełam na opryszczke to zaczelo szczypac wiec zwątpilam czy moge używac... Bo nigdy nic mnie nie szczypalo po popsikaniu rany...
To chyba kiepskich środków używałaś.
Generalnie octenisept odkaża, ale nie przesadzałabym z nim bo na opryszczce musi się zrobić strup, octenisept mocno nawadnia i może się zacząć paprać. Zostawiłabym to w spokoju.
Cytat:
Napisane przez fatal21 Pokaż wiadomość
Pralek na dzień dobry 4 a ją bez światła cholera
Nic nie poradzisz, pozostaje czekać.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:53   #4929
zuzulka_89
Zadomowienie
 
Avatar zuzulka_89
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Legionowo
Wiadomości: 1 000
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez olkma Pokaż wiadomość
Hehe... Nie wiadomo czy sie smiac czy plakac... Wspolczuje braku zrozumienia u rodziny. Moja mama jest na tyle wyrozumiala, ze nawet nie karze mi wchodzic na 4 pietro ( blok bez windy ) jak cos od niej chce, albo jakies ciasto zrobi a my jestesmy przejazdem tylko maz idzie albo ona schodzi... Nie wyobrazam sobie jechac 300km z bolacym kregoslupem i opuchnietymi nogami z obkłaczonym psem dla widzi mi sie rodziny. A skoro sasiedzi tacy dobrzy i donosiciele to nie moga oni wziąć pieska i dawac mu jesc, wyprowadzac? No szczyt chamstwa!
No nie mogą, bo pies nie chce z nimi wychodzić. Mój pies to labrador. Jest dość spokojny i grzeczny, tyle, że duży i nie chce się słuchać każdego. A mój mąż jest tak wściekły na teściową, że nie chce szybko jej widzieć...
co do ciąży to mam 4 siostry i moja Matka twierdzi, że dopóki wszystko jest OK (czyt. nie leżę w szpitalu) to ciąża to nie choroba...

---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:50 ----------

Cytat:
Napisane przez olkma Pokaż wiadomość
A co do octaniseptu to wczoraj sobie psiknełam na opryszczke to zaczelo szczypac wiec zwątpilam czy moge używac... Bo nigdy nic mnie nie szczypalo po popsikaniu rany...
Ja na opryszczkę używam jeszcze olejek z drzewa herbacianego. Mi dość szybko łagodził i pomagał szybciej wyleczyć zarażone miejsce
__________________
30.12.2009 r.
30.12.2012r.
07.02.2015r.
zuzulka_89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 10:56   #4930
Mten
Rozeznanie
 
Avatar Mten
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 788
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
I jeszcze do mnie pretensje mają....
Właśnie dlatego rezygnuję chyba z rodzenia w Warszawie koło matki i sióstr. Bo jeszcze będą miały pretensje, że zaczęło się nie wtedy kiedy im jest wygodnie i im pasuje...
Szczerze... Brak słów, czasem obce osoby okazują więcej empatii niż własna rodzina... Ehh.
A co do odległości - ja bym nie pojechała 300km, powiedziałabym żeby przywieźli psa do mnie :-P ale u mnie nikt by na taki pomysł nie wpadł. Zresztą mi nawet z psem nie dają chodzić już żeby mnie nie pociągnął gdzieś...

---------- Dopisano o 09:56 ---------- Poprzedni post napisano o 09:54 ----------

Cytat:
Napisane przez olkma Pokaż wiadomość
A co do octaniseptu to wczoraj sobie psiknełam na opryszczke to zaczelo szczypac wiec zwątpilam czy moge używac... Bo nigdy nic mnie nie szczypalo po popsikaniu rany...
Mi zawsze pomaga zasmarowanie pasta do zębów - ale to bardziej na zasadzie "zasuszenia" i odcięcia dopływu powietrza. Robię to najczęściej na noc a rano zmywam Ciepła woda
__________________
21.09.2015 Będę mamą Czekamy na Tymonka
Mten jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:00   #4931
Blondynka17
Zadomowienie
 
Avatar Blondynka17
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 365
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez olkma Pokaż wiadomość
A co do octaniseptu to wczoraj sobie psiknełam na opryszczke to zaczelo szczypac wiec zwątpilam czy moge używac... Bo nigdy nic mnie nie szczypalo po popsikaniu rany...
To zawsze szczypie przynajmniej u mnie. Na tyle butelki masz opisane ze mozna stosowac na błony sluzowe a nawet plukac bozene jak sie ma babskie problemy. Jak mi jakies nieprzyjaciele wyskakuja na twarzy to ze je nim traktuje i szybciej schodza 😊
Dodam ze jestem w tym temacie weteranka kazde wakacje na sloncu = sie u mnie z tym G.. Przy opryszce liczy sie szybka reakcja bo jak juz wyjda bable to sie bedzie goic dlugo. Ja przykladam zaraz jak poczuje ze cos swedzi i wybija. I zazwyczaj opryszczka sie cofa. Jesli ci juz pekla to nie wie czy podziala.
Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxhqvk7zqzw700.png
06.04. pierwsze kopniaczki

Edytowane przez Blondynka17
Czas edycji: 2015-07-20 o 11:16
Blondynka17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:01   #4932
mysza007
Zakorzenienie
 
Avatar mysza007
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Z daleka :)
Wiadomości: 3 389
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez olkma Pokaż wiadomość
MAM JUZ WYZNACZONY TERMIN CC na 26 sierpnia, wiec moje dzidzi na pewno wrzesnióweczką nie bedzie termin z om mam na 4 września.
Juz sie nie moge doczekac

---------- Dopisano o 09:27 ---------- Poprzedni post napisano o 09:25 ----------

A no i sobote zaczela mi sie robic opryszczka, wczoraj i dzisiaj juz jest wielka i okropna, na połowe ust ;( dzwonilam dzisiaj do gina i kazal smarowac zowiraxem, mam nadzieje ze Natanowi nic nie bedzie przez ta opryszczke ;(
olkma jesli chodzi o opryszkę to się nie martw, na ustach jak wyjdzie to dzidzi nic się nie stanie, szczególnie jesli masz ją któryś raz, bo wtedy Twoj organizm ma juz przeciwciała znacznie gorsza byłaby opryszczka narządów płciowych

A co do CC, to w którym jesteś tygodniu? Gin Ci mówił, ze możesz się juz umawiać na CC? jak to u Ciebie wyglądało?
__________________

mysza007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:02   #4933
zuzulka_89
Zadomowienie
 
Avatar zuzulka_89
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: Legionowo
Wiadomości: 1 000
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Mten Pokaż wiadomość
Szczerze... Brak słów, czasem obce osoby okazują więcej empatii niż własna rodzina... Ehh.
A co do odległości - ja bym nie pojechała 300km, powiedziałabym żeby przywieźli psa do mnie :-P ale u mnie nikt by na taki pomysł nie wpadł. Zresztą mi nawet z psem nie dają chodzić już żeby mnie nie pociągnął gdzieś...

---------- Dopisano o 09:56 ---------- Poprzedni post napisano o 09:54 ----------



Mi zawsze pomaga zasmarowanie pasta do zębów - ale to bardziej na zasadzie "zasuszenia" i odcięcia dopływu powietrza. Robię to najczęściej na noc a rano zmywam Ciepła woda
Mnie wzięli na "hormony" ciążowe i to, że jestem wrażliwsza na cierpienie zwierząt itp.... a piesek akurat mnie się słucha i nie ciąga na spacerze (ja go od małego chowałam i tresowałam). A teraz chodzi cały czas za tyłkiem i pilnuje mnie
__________________
30.12.2009 r.
30.12.2012r.
07.02.2015r.
zuzulka_89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:19   #4934
Mten
Rozeznanie
 
Avatar Mten
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 788
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
Mnie wzięli na "hormony" ciążowe i to, że jestem wrażliwsza na cierpienie zwierząt itp.... a piesek akurat mnie się słucha i nie ciąga na spacerze (ja go od małego chowałam i tresowałam). A teraz chodzi cały czas za tyłkiem i pilnuje mnie
Ja to jestem psiara straszna, uwielbiam zwierzęta
Mój cielak też nie ciągnie, tylko my mamy przy domu las i tam dużo ludzi chodzi z psami bez smyczy... Niestety.
A mój jest meeega łagodny pomimo tego że to amstaf ale ma silny instynkt obronny kiedy jest na smyczy. Jak jakiś pies podleci i chce się bawić -ok, ale jak warknie to moj się spina momentalnie
__________________
21.09.2015 Będę mamą Czekamy na Tymonka
Mten jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:21   #4935
olkma
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 394
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

do myszka007Ja rodze w prywatnym szpitalu i tam są nie co inne zasady
Musialam zrobic mase badan, wziąć wszystkie wyniki i usg z calej ciazy ( bo lekarz z prywatnego szpitala nie prowadzi mojej ciazy, bo porodówke mam oddalona 300km od domu ) no i na tej podstawie wyznaczyl date cc
Bardzo fajny szpital i dyrektor szpitala, wiecej inf na temat szpitala moge udzielic na pw bo nie chce robic reklamy
__________________
No i jest drugi Synuś
olkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:22   #4936
truskafffka91
Wtajemniczenie
 
Avatar truskafffka91
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 935
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez fatal21 Pokaż wiadomość
Plany ambitne i co brak św
Wiatl

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 10:45 ---------- Poprzedni post napisano o 10:44 ----------

Brak światła!rozebrała fotelik do prania i nie wiem czy go zloze kurde masakra może TŻ pomoze

Wysłane z mojego Nexus 4 przy użyciu Tapatalka
Ja tez jak prałam wszystko to rozebrałam calutki fotelik. I musiał mi tz pomagać, bo inaczej bym siedziała jak glupia, albo szukała na Youtubie jak sie zakłada.





Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
No nie mogą, bo pies nie chce z nimi wychodzić. Mój pies to labrador. Jest dość spokojny i grzeczny, tyle, że duży i nie chce się słuchać każdego. A mój mąż jest tak wściekły na teściową, że nie chce szybko jej widzieć...
co do ciąży to mam 4 siostry i moja Matka twierdzi, że dopóki wszystko jest OK (czyt. nie leżę w szpitalu) to ciąża to nie choroba...

---------- Dopisano o 10:53 ---------- Poprzedni post napisano o 10:50 ----------



Ja na opryszczkę używam jeszcze olejek z drzewa herbacianego. Mi dość szybko łagodził i pomagał szybciej wyleczyć zarażone miejsce
Zupełnie jak u mnie. W sumie sądzę, że nawet jak bym leżała w szpitalu to by było gadanie, że ja mam niski próg bólu, albo, że udaje. Bo moja mama jak była w ostatniej ciąży ( z moim bratem) to w 7 msc biegła w maratonie ( serio) z kobietami, które w ciąży nie były. I zdobyła chyba 2, czy 3 miejsce. A jak ją skurcze zlapały to 2 km szła piechotą do szpitala. Ogólnie to ja jestem z tych spokojnych, bo moja mama to hardcore...
truskafffka91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:37   #4937
olkma
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 394
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Dziewczyny, a kupujecie mleko? Jesli tak to jakie? Ja zdecyduje sie chyba na hipp szczegolnie ze w szpitalu mlody bedzie takim karmiony.
__________________
No i jest drugi Synuś
olkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:38   #4938
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
No widzisz, ja zjadam codziennie to co piszesz plus wedliny, jogurty wysokobiałkowe a i tak białka mam za mało, spadam coraz niżej pod normę i obrzęki mi grożą cały czas. I to ciągłe pragnienie wrrr
Trochę nie rozumiem. Masz zalecenie przyjmować 1g/1kg masy ciała. Jesz tyle, a z tego co piszesz o wiele więcej, a wciąż masz niedobór. Jak się bada niedobór białka? Masz coś z metabolizmem, że Twój organizm tego białka nie wchłania?

Cytat:
Napisane przez zuzulka_89 Pokaż wiadomość
I jeszcze do mnie pretensje mają....
Właśnie dlatego rezygnuję chyba z rodzenia w Warszawie koło matki i sióstr. Bo jeszcze będą miały pretensje, że zaczęło się nie wtedy kiedy im jest wygodnie i im pasuje...
Nie przejmuj się. Serio, brak pomyślunku z ich strony, brak wyobraźni i brak empatii (i dla Ciebie i dla psa). Wielokrotnie zostawiałam u kogoś szczury na czas wakacji, zawsze się umawiałam tak, żeby przywieźć je do danej osoby w terminie jej pasującym, z całym ekwipunkiem, ja na miejscu rozkładałam klatkę, dawałam wszelkie instrukcje. Nie wyobrażam sobie prosić kogoś, kto robi mi przysługę, żeby po nie sam przyjeżdżał i to 300km? jesteś chyba za dobra!

Od rana mam już dzień pełen emocji... jechaliśmy załatwić papiery związane z nowym autem. Najpierw US, jedziemy, parking pełny, ja lekkie zamieszanie co robić - oczywiście mój mąż mnie wkurzył tekstami, że w ogóle nie myślę, że jestem kierowcą, nie mogę stać i się zastanawiać "co teraz", bo blokuję innych i muszę się rozglądać zanim podejmę decyzję o parkowaniu... więc się wściekłam. Poszliśmy do US, zapłaciliśmy podatek, ale wracając na parking dalej się kłóciliśmy o jego metody pedagogiczne i mój sposób parkowania... więc wiecie co zrobiłam? Wysiadłam z auta i poszłam na nogach do domu... on jechał za mną i się co jakiś czas zatrzymywał i czekał na mnie bo myślał, że wsiądę, a ja byłam taka wściekła, że nie reagowałam... szłam prawie pół godziny w tym zaduchu. Byłam taka wściekła, że myślałam, że eksploduję. On dzwoni i mnie prosi, żebym zaczekała, wsiadła do auta i żebyśmy pojechali jeszcze do urzędu miasta załatwić przerejestrowanie, ale byłam na to zbyt zła. Doczołgałam się do domu cała spocona i zmachana, położyłam się w łóżku, ochłonęłam. Przyszedł się pogodzić. Ok, pojechaliśmy doi tego urzędu, okazało się, że kolejka jest ogromna, oczywiście nikt nie puści ciężarnej. Postanowiliśmy chociaż opłacić już tą opłatę za przerejestrowanie. Wypełniam druczek, źle... jeszcze raz. Wypełniam ostrożnie, okazało się, że nie mieszczę się z kwotą, nazwiskiem i adresem w kratkach... pytam (już wściekła) tej kobiety, co mam zrobić, jak się nie umiem zmieścić w kratkach... a ona "Nie musi pani patrzeć na te kratki..." No myślałam, że mnie coś rozerwie, potargałam tą kartkę i wyszłam, na cały głos mówiąc (jak wariatka), że mam dosć tych urzędów i nie mam siły i cierpliwości wypełniać tego kolejny raz na stojąco (bo oczywiście nie było stolika). Muszę ochłonąć, i pojedziemy tam jutro rano. Wiem, że przesadzam, ale nie dość, że zaduch, nerwy, mąż mnie wkurza, jeszcze nikt mnie nie puści w kolejce i muszę wypełniać wszystko na stojąco i jeszcze na kij te kratki, skoro nie trzeba się w tym mieścić?
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:46   #4939
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Trochę nie rozumiem. Masz zalecenie przyjmować 1g/1kg masy ciała. Jesz tyle, a z tego co piszesz o wiele więcej, a wciąż masz niedobór. Jak się bada niedobór białka? Masz coś z metabolizmem, że Twój organizm tego białka nie wchłania?

Od rana mam już dzień pełen emocji... jechaliśmy załatwić papiery związane z nowym autem. Najpierw US, jedziemy, parking pełny, ja lekkie zamieszanie co robić - oczywiście mój mąż mnie wkurzył tekstami, że w ogóle nie myślę, że jestem kierowcą, nie mogę stać i się zastanawiać "co teraz", bo blokuję innych i muszę się rozglądać zanim podejmę decyzję o parkowaniu... więc się wściekłam. Poszliśmy do US, zapłaciliśmy podatek, ale wracając na parking dalej się kłóciliśmy o jego metody pedagogiczne i mój sposób parkowania... więc wiecie co zrobiłam? Wysiadłam z auta i poszłam na nogach do domu... on jechał za mną i się co jakiś czas zatrzymywał i czekał na mnie bo myślał, że wsiądę, a ja byłam taka wściekła, że nie reagowałam... szłam prawie pół godziny w tym zaduchu. Byłam taka wściekła, że myślałam, że eksploduję. On dzwoni i mnie prosi, żebym zaczekała, wsiadła do auta i żebyśmy pojechali jeszcze do urzędu miasta załatwić przerejestrowanie, ale byłam na to zbyt zła. Doczołgałam się do domu cała spocona i zmachana, położyłam się w łóżku, ochłonęłam. Przyszedł się pogodzić. Ok, pojechaliśmy doi tego urzędu, okazało się, że kolejka jest ogromna, oczywiście nikt nie puści ciężarnej. Postanowiliśmy chociaż opłacić już tą opłatę za przerejestrowanie. Wypełniam druczek, źle... jeszcze raz. Wypełniam ostrożnie, okazało się, że nie mieszczę się z kwotą, nazwiskiem i adresem w kratkach... pytam (już wściekła) tej kobiety, co mam zrobić, jak się nie umiem zmieścić w kratkach... a ona "Nie musi pani patrzeć na te kratki..." No myślałam, że mnie coś rozerwie, potargałam tą kartkę i wyszłam, na cały głos mówiąc (jak wariatka), że mam dosć tych urzędów i nie mam siły i cierpliwości wypełniać tego kolejny raz na stojąco (bo oczywiście nie było stolika). Muszę ochłonąć, i pojedziemy tam jutro rano. Wiem, że przesadzam, ale nie dość, że zaduch, nerwy, mąż mnie wkurza, jeszcze nikt mnie nie puści w kolejce i muszę wypełniać wszystko na stojąco i jeszcze na kij te kratki, skoro nie trzeba się w tym mieścić?
Mam jeść co najmniej 1g/kg. Z trudem staram się wyrobić tą normę, a w wynikach kupa. Na szczęście od zmiany diety na właśnie tą białkową mały rośnie jak na drożdżach więc widać to on wyciąga to białko a nie moje problemy metaboliczne. Bo wyniki mam wszystkie książkowe, ale białko wychodzi mi zawsze poniżej 6, norma jest 6,5-8.

A z urzędami to widać że już miałaś nerwy zszargane i wybuchałaś co chwilę. To prawda że naszymi urzędami rządzi bezsens i nawet zrównoważonego człowieka potrafi to wkurzyć do żywego.
A co do tekstu TŻ o parkowaniu... niech to powie 90% kierowców, którzy są w takich miejscach, stoją i się zastanawiają. Nie ma w tym nic złego, dopóki trwa to chwilę, potem trzeba się zdobyć na jakąś decyzję. A tak w ogóle to chyba powinniście się dogadać jakoś, my mieliśmy taką niepisaną umowę że jak ja prowadzę swój samochód to TŻ siedzi cicho i na odwrót.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:48   #4940
TusiaeM
Zakorzenienie
 
Avatar TusiaeM
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Z laptopa
Wiadomości: 4 443
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII



Cytat:
Napisane przez truskafffka91 Pokaż wiadomość

Ogólnie różu nie lubię w wózkach, ale akurat ten jest bardzo ładny.

My kupiliśmy brązowy wózek. ( czekoladowy jak to mój TŻ mówi). Dodatki dam jakieś różowe (parasolka, torba, kwiatek itp), żeby był bardziej "dziewczyński".
Ja też nie, ale ten mnie urzekł, bo podoba mi się połączenie różu i szarego - pokój właśnie taki jest biało-szary z różowymi dodatkami.

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Mi się ten też bardzo podoba ale tak jak piszesz - ekstremalnie mało uniwersalny kolor
TŻ powiedział, że jak chce to mam wziąć w razie 'w' będziemy drugie dziecko wychowywać na małego geja

Cytat:
Napisane przez Blondynka17 Pokaż wiadomość


Ja tez jestem czesto roztrzepana, czesto zapominam. Teraz to juz masakra jest. Smieje sie, ze mlody chyba mi mozg wysysa bo takiej sklerozy to nigdy nie mialam
Mój mąż mówi, że ma nadzieję, że dziecko odziedziczy po mnie urodę, bo z rozumem to teraz ciążko u mnie

Cytat:
Napisane przez Mten Pokaż wiadomość
Ja już po Usg prenatalnym, wszystko super. Przepływy, serduszko itp wychodzi na to że to okaz zdrowia szyjka też ok. Mój mały przybrał w tydzień 200g i na początku 32 t waży 1770 g ;-)
ciesze się, że w końcu jakaś waga podobna do mojej Książniczki

party_girl7
mnie też kręci to wiaderko, ale chyba kupujemy jednak zwykłą wanienkę, ale chętnie będę czytać o Twoich doświadczeniach

bianczka
__________________

I like my money right where I can see it... hanging in my closet!


My life is happening now, not in a one or two years, but now.
TusiaeM jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:48   #4941
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez truskafffka91 Pokaż wiadomość
To teraz jakąś impreza powitalna w domu?
Tylko sie umyje upiore i jade do mlodej strasznie sie stesknilam
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:49   #4942
olkma
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 394
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Trochę nie rozumiem. Masz zalecenie przyjmować 1g/1kg masy ciała. Jesz tyle, a z tego co piszesz o wiele więcej, a wciąż masz niedobór. Jak się bada niedobór białka? Masz coś z metabolizmem, że Twój organizm tego białka nie wchłania?



Nie przejmuj się. Serio, brak pomyślunku z ich strony, brak wyobraźni i brak empatii (i dla Ciebie i dla psa). Wielokrotnie zostawiałam u kogoś szczury na czas wakacji, zawsze się umawiałam tak, żeby przywieźć je do danej osoby w terminie jej pasującym, z całym ekwipunkiem, ja na miejscu rozkładałam klatkę, dawałam wszelkie instrukcje. Nie wyobrażam sobie prosić kogoś, kto robi mi przysługę, żeby po nie sam przyjeżdżał i to 300km? jesteś chyba za dobra!

Od rana mam już dzień pełen emocji... jechaliśmy załatwić papiery związane z nowym autem. Najpierw US, jedziemy, parking pełny, ja lekkie zamieszanie co robić - oczywiście mój mąż mnie wkurzył tekstami, że w ogóle nie myślę, że jestem kierowcą, nie mogę stać i się zastanawiać "co teraz", bo blokuję innych i muszę się rozglądać zanim podejmę decyzję o parkowaniu... więc się wściekłam. Poszliśmy do US, zapłaciliśmy podatek, ale wracając na parking dalej się kłóciliśmy o jego metody pedagogiczne i mój sposób parkowania... więc wiecie co zrobiłam? Wysiadłam z auta i poszłam na nogach do domu... on jechał za mną i się co jakiś czas zatrzymywał i czekał na mnie bo myślał, że wsiądę, a ja byłam taka wściekła, że nie reagowałam... szłam prawie pół godziny w tym zaduchu. Byłam taka wściekła, że myślałam, że eksploduję. On dzwoni i mnie prosi, żebym zaczekała, wsiadła do auta i żebyśmy pojechali jeszcze do urzędu miasta załatwić przerejestrowanie, ale byłam na to zbyt zła. Doczołgałam się do domu cała spocona i zmachana, położyłam się w łóżku, ochłonęłam. Przyszedł się pogodzić. Ok, pojechaliśmy doi tego urzędu, okazało się, że kolejka jest ogromna, oczywiście nikt nie puści ciężarnej. Postanowiliśmy chociaż opłacić już tą opłatę za przerejestrowanie. Wypełniam druczek, źle... jeszcze raz. Wypełniam ostrożnie, okazało się, że nie mieszczę się z kwotą, nazwiskiem i adresem w kratkach... pytam (już wściekła) tej kobiety, co mam zrobić, jak się nie umiem zmieścić w kratkach... a ona "Nie musi pani patrzeć na te kratki..." No myślałam, że mnie coś rozerwie, potargałam tą kartkę i wyszłam, na cały głos mówiąc (jak wariatka), że mam dosć tych urzędów i nie mam siły i cierpliwości wypełniać tego kolejny raz na stojąco (bo oczywiście nie było stolika). Muszę ochłonąć, i pojedziemy tam jutro rano. Wiem, że przesadzam, ale nie dość, że zaduch, nerwy, mąż mnie wkurza, jeszcze nikt mnie nie puści w kolejce i muszę wypełniać wszystko na stojąco i jeszcze na kij te kratki, skoro nie trzeba się w tym mieścić?
Ja w kolejkach zawsze sie wpycham, po odpis aktu maleństwa, na pobranie krwi, na odebranie nowego dowodu osobistego. A jak kyos ma jakies ale to mowie ze kobiety w ciazy maja pierszenstwo, jak ktos ma jeszcze jakies ale ( chociaz moze raz czy dwa tak sie zdazylo) to jesli to facet to objerzdzam go ostro, ze to brak wychowania z jego strony i ogolnie mowie ze jesli chce to ,ozemy sie zamienic, ja stane w kolejce a on/a niech wezmie brzuch na 8 miesiecy i wszystkie dolegliwosci zwiazane z ciaza.
Chociaz tak jak mowie, przez cala ciaze zdazylo mi sie 3 razy zeby ktos zwrocil mi uwage, raz w us, drugi w osrodku zdrowia, trzeci w aptece superpharm gdzir wisza wielkie plakaty ze kobiety z dziecmi i w ciazy maja pierszenstwo to powiedzialam kolesiowi zeby spojrzal do gory i przeczytal ( centralnie nad nim wisiala reklama ze mam pierszenstwo . ) kolesiowi zrobilo sie glupio i przeprosil
__________________
No i jest drugi Synuś
olkma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:50   #4943
malena1979
Zadomowienie
 
Avatar malena1979
 
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 310
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Te hormony mnie wykończą, samą nie mam do siebie sił. Dziś mój mąż wrócił do pracy po urlopie i jeszcze w tym tygodniu wraca przed 19. Ledwo się drzwi za nim zamknęły, to ja w ryk, że jak ja sobie poradzę, trzeba zacząć wreszcie pranie, prasowanie i w ogóle jak? Do tego brzuch mnie boli, ledwo chodzę od bólu krocza-tragedia jednym słowem. I tak siadlam przed komodą z ubrankami i chlipie :"Nie dam rady", a moje kochane dziecko starsze (nawet nie zauwazylam kiedy weszła za mną do pokoju) siada za mną, zaczyna mnie głaskać i mówi spokojnie:"Dasz radę mamusiu".
O matko, kto tu kogo powinien wspierać, co?
Uwielbiam ją. Od razu mi się lepiej zrobiło i postawiłam pierwsze pranie.
malena1979 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 11:55   #4944
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez malena1979 Pokaż wiadomość
I tak siadlam przed komodą z ubrankami i chlipie :"Nie dam rady", a moje kochane dziecko starsze (nawet nie zauwazylam kiedy weszła za mną do pokoju) siada za mną, zaczyna mnie głaskać i mówi spokojnie:"Dasz radę mamusiu".
O matko, kto tu kogo powinien wspierać, co?
Uwielbiam ją. Od razu mi się lepiej zrobiło i postawiłam pierwsze pranie.
O jaaaaaa ale słodka!
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 12:01   #4945
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Mam jeść co najmniej 1g/kg. Z trudem staram się wyrobić tą normę, a w wynikach kupa. Na szczęście od zmiany diety na właśnie tą białkową mały rośnie jak na drożdżach więc widać to on wyciąga to białko a nie moje problemy metaboliczne. Bo wyniki mam wszystkie książkowe, ale białko wychodzi mi zawsze poniżej 6, norma jest 6,5-8.

A z urzędami to widać że już miałaś nerwy zszargane i wybuchałaś co chwilę. To prawda że naszymi urzędami rządzi bezsens i nawet zrównoważonego człowieka potrafi to wkurzyć do żywego.
A co do tekstu TŻ o parkowaniu... niech to powie 90% kierowców, którzy są w takich miejscach, stoją i się zastanawiają. Nie ma w tym nic złego, dopóki trwa to chwilę, potem trzeba się zdobyć na jakąś decyzję. A tak w ogóle to chyba powinniście się dogadać jakoś, my mieliśmy taką niepisaną umowę że jak ja prowadzę swój samochód to TŻ siedzi cicho i na odwrót.
Ale co to za badanie i co ono bada? Ilość białka w...?

Tzn wiesz co, ja sobie cenie jego rady, dopóki jest spokojny i np. mówi "Kochanie, staraj się omijać studzienki i nie wjeżdżać w nie prawym kołem, za jakiś czas przyzwyczaisz się i będziesz umiała dobrze ocenić, gdzie dokładnie idzie koło" - ja mówię "Okej, postaram się" i się staram. I nie ma żadnych nerwów. Ale jak on zaczyna zamiast dobrej rady jakieś złośliwe komentarze, albo po prostu podnosi głos, że mam jechać, i na co czekam, i muszę się pospieszyć bo cośtam, to nie wytrzymuję... on twierdzi, że nie wierzy, że inteligentna osoba taka jak ja nie potrafi pewnych rzeczy, stąd jego wniosek, że się nie staram/nie myślę, a potem mnie przeprasza, że jest nerwowy i że nie ma dystansu.
Prawda jest taka, że ja mam w ogóle problemy z podejmowaniem decyzji zwłaszcza na szybko, ale na kursie mnie nie uczyli, co mam zrobić w takiej sytuacji, po prostu jechałam na taki parking, gdzie były miejsca i dało się ćwiczyć, nikt mi nie mówił "wykombinuj sobie miejsce pod skarbówką, a jak nie ma to sobie jakoś poradź!".
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 12:07   #4946
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Ale co to za badanie i co ono bada? Ilość białka w...?

Tzn wiesz co, ja sobie cenie jego rady, dopóki jest spokojny i np. mówi "Kochanie, staraj się omijać studzienki i nie wjeżdżać w nie prawym kołem, za jakiś czas przyzwyczaisz się i będziesz umiała dobrze ocenić, gdzie dokładnie idzie koło" - ja mówię "Okej, postaram się" i się staram. I nie ma żadnych nerwów. Ale jak on zaczyna zamiast dobrej rady jakieś złośliwe komentarze, albo po prostu podnosi głos, że mam jechać, i na co czekam, i muszę się pospieszyć bo cośtam, to nie wytrzymuję... on twierdzi, że nie wierzy, że inteligentna osoba taka jak ja nie potrafi pewnych rzeczy, stąd jego wniosek, że się nie staram/nie myślę, a potem mnie przeprasza, że jest nerwowy i że nie ma dystansu.
Prawda jest taka, że ja mam w ogóle problemy z podejmowaniem decyzji zwłaszcza na szybko, ale na kursie mnie nie uczyli, co mam zrobić w takiej sytuacji, po prostu jechałam na taki parking, gdzie były miejsca i dało się ćwiczyć, nikt mi nie mówił "wykombinuj sobie miejsce pod skarbówką, a jak nie ma to sobie jakoś poradź!".
Ilość białka w surowicy
Omijanie studzienek.... po co? Ostatnia rzecz, na której powinnaś się skupiać za kierownicą moim zdaniem. Ale to na marginesie.
Na kursie nie uczą 90% rzeczy, które są za kierownicą potrzebne bo to się nabiera z czasem. To tak jak ze szkołą rodzenia a z prawdziwym rodzeniem i wychowywaniem dziecka. I tak w trakcie sobie człowiek miliony pytań zadaje i musi sobie z tym poradzić sam.
TŻtowi dałabym bana na odzywanie się, zresztą on sam powinien wiedzieć kiedy sobie odpuścić. Mój TŻ mimo, że ma prawo jazdy 17 lat a ja 7 nigdy nie dał sobie prawa do najeżdżania na mnie za kierownicą bo to naprawdę nie pomaga i niczego nie uczy.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 12:09   #4947
loudres
Zadomowienie
 
Avatar loudres
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Ski
Wiadomości: 1 405
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Nieee no chyba TusiaeM normalnie.







Z drugiej strony trudno być z kimś, z kim się nie możesz dogadać, kogo juz po prostu nie kochasz i nie lubisz nawet. Czasem to lepiej dla dzieci niż znoszenie awantur i grobowej atmosfery w domu. Oczywiście im mniejsze dzieci tym gorzej, ale małżeństwo to nie więzienie.








Ooooooooooooo super!
Ah tu zgadzam się, czasem większą tragedia dzieje się jeśli rodzice są ze sobą niż oddzielnie. Ale chodzi mi o to w jaki sposób rodzice się rozstaja, często gęsto nie patrząc na dobro dziecka. Szarpia się tymi dziećmi jak jakimś bonem przetargowym. Matka nie ułatwia kontaktu ojcom, często ojcowie 'wzburzaja' dzieci przeciwko matce i na odwrót. Ile to ja słyszałam takich historii. .
Rozwodzi my się ok. Ale niech dzieci mają nadal i ojca i matkę i wsparcie w obu.

Słyszałyscie ze syn Filipa Hajzera nie żyje? Miał 10 lat...
loudres jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 12:18   #4948
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez loudres Pokaż wiadomość
Rozwodzi my się ok. Ale niech dzieci mają nadal i ojca i matkę i wsparcie w obu.

Słyszałyscie ze syn Filipa Hajzera nie żyje? Miał 10 lat...
O matko, nie słyszałam, co się stało?

Masz rację że rozwód powinien być z klasą. I tak naprawdę wtedy się okazuje jaka jest prawdziwa twarz obu osób.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 12:19   #4949
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Ilość białka w surowicy
Omijanie studzienek.... po co? Ostatnia rzecz, na której powinnaś się skupiać za kierownicą moim zdaniem. Ale to na marginesie.
Na kursie nie uczą 90% rzeczy, które są za kierownicą potrzebne bo to się nabiera z czasem. To tak jak ze szkołą rodzenia a z prawdziwym rodzeniem i wychowywaniem dziecka. I tak w trakcie sobie człowiek miliony pytań zadaje i musi sobie z tym poradzić sam.
TŻtowi dałabym bana na odzywanie się, zresztą on sam powinien wiedzieć kiedy sobie odpuścić. Mój TŻ mimo, że ma prawo jazdy 17 lat a ja 7 nigdy nie dał sobie prawa do najeżdżania na mnie za kierownicą bo to naprawdę nie pomaga i niczego nie uczy.
Po to, że jak jest pusto i nikt nie jedzie z naprzeciwka, a studzienka jest naprawdę głęboka lub mocno wystająca to jednak samochód to odczuwa, więc czemu nie ominąć, zwłaszcza jak pas jest szeroki i na to pozwala? Nie chcę mu dawać bana, bo ja serio czasami chcę, żeby coś mi doradził czy pomógł. Pytam się czasami, co mam zrobić, albo się upewniam, czy na pewno powinnam zrobić teraz to czy to. No ale rady swoją drogą, a wściekanie się swoją.
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-20, 12:20   #4950
loudres
Zadomowienie
 
Avatar loudres
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Ski
Wiadomości: 1 405
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
O matko, nie słyszałam, co się stało?

Masz rację że rozwód powinien być z klasą. I tak naprawdę wtedy się okazuje jaka jest prawdziwa twarz obu osób.
Oczywiście jakieś plotkarskie portale piszą o tym ze jechał z dziadkiem i uderzył w naczepe tira.
Ja nie wierzyłam dopóki na jego profilu nie zobaczyłam wpisu o śmierci syna. Straszne!
loudres jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-07-20 20:30:28


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:50.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.