Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX - Strona 146 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-08-25, 11:16   #4351
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Agu, podejście Twoje jak najbardziej ok . Ja mam podobne.

Party_girl, moi teściowie też nieporównywalnie lepiej ustawieni od moich, ale dziecko takich rzeczy nie widzi. Mieszkamy obok teściów, do moich rodziców mam 15 km. Zdarzało się nawet, że to my pomagaliśmy finansowo moim rodzicom. Nie oczekuję pomocy finansowej ani od jednych, ani od drugich i tak, jak teściowie czasem coś wnukowi sprezentują, tak moi rodzice np. zajmowali się nim do 3. roku życia, gdy syn jeszcze nie chodził do przedszkola. I to cenię sobie ponad wszystkie prezenty
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:26   #4352
party_girl7
Zakorzenienie
 
Avatar party_girl7
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 385
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
Agu, podejście Twoje jak najbardziej ok . Ja mam podobne.

Party_girl, moi teściowie też nieporównywalnie lepiej ustawieni od moich, ale dziecko takich rzeczy nie widzi. Mieszkamy obok teściów, do moich rodziców mam 15 km. Zdarzało się nawet, że to my pomagaliśmy finansowo moim rodzicom. Nie oczekuję pomocy finansowej ani od jednych, ani od drugich i tak, jak teściowie czasem coś wnukowi sprezentują, tak moi rodzice np. zajmowali się nim do 3. roku życia, gdy syn jeszcze nie chodził do przedszkola. I to cenię sobie ponad wszystkie prezenty
Tylko ze u mnie po pierwsze synek będzie mieszkal z teściami na codzień, a z kolei do moich rodziców mamy 30km, wiec nie będzie ich widywał często, już nie mowie o tym ze moi rodzice się nim nie zajmą nawet od czasu do czasu bo po prostu będzie za daleko żeby podrzucić na parę godzin... Wiec trochę się boje ze będzie widział różnice.
__________________
20.02.2014 24.07.2017
nasze szczęście 24.09.15r.
party_girl7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:32   #4353
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Moja córka będzie swoich dziadków (moich rodziców) widziała głównie na skype niestety.
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:33   #4354
asia1010
Zadomowienie
 
Avatar asia1010
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 1 672
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez party_girl7 Pokaż wiadomość
Tylko ze u mnie po pierwsze synek będzie mieszkal z teściami na codzień, a z kolei do moich rodziców mamy 30km, wiec nie będzie ich widywał często, już nie mowie o tym ze moi rodzice się nim nie zajmą nawet od czasu do czasu bo po prostu będzie za daleko żeby podrzucić na parę godzin... Wiec trochę się boje ze będzie widział różnice.
Ja tez mieszkam z tesciami a do rodzicow mam 30km , ale mysle ze raz w tygodniu moze dwa bede do rodzicow jezdzila a oni beda przyjezdzac tez do mnie
__________________
Synek: 28.08.2015 !
asia1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:35   #4355
Mediona
Zadomowienie
 
Avatar Mediona
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 996
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
OMG dziewczyny! Wczoraj zasnelam jak zabita. W nocy tylko 3 razy siku i to na spiocha bo wracalam do lozka i od razu zaspyialam! Ja sie dzisiaj czuje jak mlodg Bog! Chyba mi Bozia chce pomoc jeszcze te 2 tyg brzuszek podzwigac, bo zupelnie inaczej swiat wyglada jak czlowiek sie wyspi.
Agu narescie sie wyspalas. Jupi. I swiat nabrał kolorow.
__________________
02.07.2001
24.12.2008
12.11.2011
19.09.2015 Mała Mi.
http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21309
Mediona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:37   #4356
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez party_girl7 Pokaż wiadomość
Tylko ze u mnie po pierwsze synek będzie mieszkal z teściami na codzień, a z kolei do moich rodziców mamy 30km, wiec nie będzie ich widywał często, już nie mowie o tym ze moi rodzice się nim nie zajmą nawet od czasu do czasu bo po prostu będzie za daleko żeby podrzucić na parę godzin... Wiec trochę się boje ze będzie widział różnice.
Zobaczysz, jeżdżenie do Twoich rodziców będzie dla małego atrakcją, właśnie z tego powodu, że rzadziej ich będzie widywał. Ja staram się jeździć do moich raz w tygodniu i syn zawsze odlicza dni do tej wizyty
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:38   #4357
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Z tego samego powodu chcę go kupić ale po co się kupuje zestaw butelek? nie wystarcza jedna?



Z tym pogrubionym to nie wiem do kogo, bo chyba nikt tu nie siedzi na portfelu rodziców i w ogóle nikt o tym nie mówił. Chyba, że doraźną pomoc albo prezenty uznajesz za siedzenie na portfelu. Ogólnie czym innym jest jak para mieszka u rodziców i zamiast starać się ustatkować wyjada biednej mamie emerytce z lodówki ostatnie kawałki kiełbasy, a czy innym jak rodzice chcą zwyczajnie pomóc, sprezentować coś. To jest po prostu miłe, no i nie wiem, ludzie tak po prostu robią jakby moja mama klepała biedę bardzo chciałabym jej pomóc. A wiadomo, że jak ludzie są "na dorobku" to zawsze jest na co wydać i jak rodzice mają, to super jak chcą pomóc. Miałam w swoim życiu z rodzicami różne okresy finansowe, od bardzo dobrych, kiedy mieliśmy firmy itp. po naprawdę złe po ich rozwodzie. Moja mama stawała na głowie, żeby nam było w miarę dobrze i dopiero jako dorosła uświadomiłam sobie w jakiej ogromnej czarnej d*pie finansowej byłyśmy swego czasu. Teraz jej się żyje normalnie, dostatnio. Wiem, że gdyby nie miała to by mi nie dała i nie oczekiwałabym tego po niej. Ale kurcze, co jest dziwnego w tym, że mama chce coś kupić dziecku, a babcia wnukom? Prezentów też sobie nie dajecie? Mój ojciec swojej matce co miesiąc przesyła trochę kasy bo ona ma bardzo niską emeryturę. Idąc Twoim tokiem rozumowania, ona jest dorosła więc jak może siedzieć synowi na portfelu. No może To się nazywa pomoc.

A tak w temacie (pół-żartem) odebrałam właśnie paczkę z ubrankami od mojego taty i nie zamierzam mu za nią zwrócić kasy przyjęłam tę jałmużnę mimo, że jestem dorosła i mam swoją rodzinę hehe
A tak na serio to kilka body na 6-9-12 msc., urocze półśpioszki dla noworodka, i cudne buciki w rozmiarze 19, chociaż totalnie nie ogarniam tych niemowlęcych rozmiarów butów.

A teraz coś totalnie zabawnego:

Pojechałam na SR. Okazało się, że dziś nie ma SR jest jutro, źle wpisałam w kalendarz matko jedyna, ciąża odjęła mi mózg.
Pojechalas jakbym pisala o Tobie i jak zwykle wyolbrzymione to zostalo, ale liczylam sie z tym bo zawsze znajdzie sie tu ktos urazony . Absolutnie nie mowie, ze dawanie prezentow jest zle. Jest spoko. Tez dostaje prezenty na urodziny. Rocznice. Ja robie je innym. Ale znam osoby dla ktorych przyjmowanie co miesiac od rodzicow danej kwoty np na oplaty jest norma mimo ze mieszkaja na swoim, sa po slubie itd. Ja sobie nie wyobrazam, zeby moi tesciowie albo rodzice robili mi tez prezenty co miesiac typu: pol swiniaka, zgrzewki mleka itd na caly miesiac a znam tez i taki przypadek i dla nich to nic.dziwnego. Ok. To mile dostawac prezenty ale okazjonalnie.

Aha... i dodam ze ja z TZ rowniez mielismy okresy gorsze finansowo. Bywalo naprawde mega w uj ciezko. Ale nikt poza mna i TZ o tym nie wiedzial. Bo po co? Nasze zycie, nasze zmartwienie. A moge sie zalozyc ze jedni i drudzy rodzice by nam pomogli bez mrugniecia okiem. Ale my nie chcielismy. Ja i TZ mamy zasade - wzielismy slub. Mieszkamy sami. Jestesmy dorosli wiec wzielismy za siebie odpowiedzialnosc i juz.

I nie mozesz tego negowac czy wysmiewac jak wyzej...bo po prostu to nasz styl zycia. To tak samo jakby komus nie podobalo sie, ze nie jem miesa czy co
A w sumie...ok moze i jestem dziwadlem, ze nie lubie brac od innych nie przeszkadza mi to, a dzieki temu zyje w zgodzie ze soba i kiedys bede mogla sobie powiedziec, ze wszystko co mam to jest MOJA a raczej NASZA tylko i wylacznie zasluga

Bardziej piszac to wszystko mialam na mysli po czesci tok myslenia owieczki. Babcia kupuje wnukom prezenty. Matki dzieciom - tak. To jest naturalne. Ale oczekiwanie tego i foch gdy ktos tego nie robi 'a przeciez go stac' - slabe i cienkie jak dupa węża jak dla mnie.
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:38   #4358
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

A zapomniałam wam powiedzieć zabawną rzecz z wczorajszej wizyty. Pytałam o ilość wód płodowych, a lekarz do mnie: "jak najbardziej w normie, o, proszę tutaj pływające jajka" przełączył na 3D i mówi: "a tak wyglądają w 3D" haha
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:42   #4359
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez Mediona Pokaż wiadomość
Agu narescie sie wyspalas. Jupi. I swiat nabrał kolorow.
Ojjj beez kitu!! Mam tski humor i checi do robienia czegos, ze szok wypucowalam juz cala kuchnie i to w kazdym zakamarku. Teraz odpoczynek i umyje tam okno. Zostanie tylko pozniej wyprasowac firane i bedzie blysk.

---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:41 ----------

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
A zapomniałam wam powiedzieć zabawną rzecz z wczorajszej wizyty. Pytałam o ilość wód płodowych, a lekarz do mnie: "jak najbardziej w normie, o, proszę tutaj pływające jajka" przełączył na 3D i mówi: "a tak wyglądają w 3D" haha
Hahahha a mowil cos kiedy mozesz sie spodziewac rozwiazania?
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:43   #4360
olkka16
Rozeznanie
 
Avatar olkka16
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 981
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Z tego samego powodu chcę go kupić ale po co się kupuje zestaw butelek? nie wystarcza jedna?
Wzięłam w razie gdyby był problem z karmieniem piersią. Bratowa nie mogła karmić bo mały miał alergię i pamiętam, że butelki były ciągle w obrocie, w razie czego wygodniej mi będzie mieć 3 czy 4 szczególnie, że cena była okazyjna. Jak uda się karmić piersią to potem na herbatki będą jak znalazł 😉



Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
__________________
Odliczanie
olkka16 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:48   #4361
melawen
Rozeznanie
 
Avatar melawen
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Kraków, Śląsk
Wiadomości: 747
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez party_girl7 Pokaż wiadomość
To wszystko zależy od ludzi, ich nastawienia itd... Mój tż jest przykładowo najmłodszy i poprzednim synom płacili za wesele i ślub, wiec i mojemu płacili... Stać ich, taki mają zwyczaj i tak zrobili, natomiast moi rodzice żyja uczciwie, całe życie pracują, ale ledwo wiążą koniec z końcem, nigdy mi niczego nie brakowało ale też nigdy nie byliśmy np na wczasach itd... Mają duży dom na utrzymaniu, zarabiają najniższa krajowa i to pochłania ich większość wydatków. Wiec nawet nie pomyślałam żeby ich zapytać czy dołożą się do wesela, od początku im mówiłam ze pracuje wiec sama na to zrobię, było im głupio ze nie stać ich na to ale nic nie mogli zrobić. Wiec sama zapracowałam na ślub, najpierw pół etatu wiec marne grosze zarabiałam do tego opłaty na studia, potem zmieniłam prace na cały etat, a na końcu jeszcze mi brakowało wiec pojechałam za granicę na miesiąc zapracować i jestem dumna ze mogłam sobie sama zapłacić za wesele. Teraz mieszkamy z teściami ale nigdy nic za darmo nie bierzemy, tzn opłacamy rachunki, jedzenie na pół, wszystko uczciwie. I nie powiem bo teściowa juz co nieco dla wnuka kupiła np 2 butelki dostałam, 2 kocyki, 3kaftaniki, zestaw taki biały retro dla noworodka, ale za każdym razem jej powtarzam ze nie trzeba, że nie ma tego kupować, bo nas na to stać a ja wolę sama kupić to co mi się najbardziej podoba... Bo z tym jednym kocykiem to nie wiem co zrobię, biały w różowe kulki :/ a ten komplecik retro w ogóle nie w moim guście, jakby dziergany ale taki mega sztuczny materiał, do tego sweterek z kołnierzykiem jak dla dziewczynki... Nie wiem co mam z tym zrobić, nowe, nieużywane ale sorki nie ubiore w tego syna :p tak więc ja tam wole sama sobie wszystko kupować, nie oczekuje żadnych prezentów, praktycznie wszystko kupiliśmy od wózka po ubranka sami i bardzo mnie to cieszy.
Z kolei wiem ze moi rodzice też chcieliby coś kupić wnukowi ale nie chce przysparzac im dodatkowych kosztów, wiec powiedziałam ze brakuje mi jeszcze kolderki i mama zadeklarowała ze ja kupi. Tylko trochę głupia sytuacja bo teściowie stoją bardzo dobrze finansowo w przeciwieństwie do moich rodziców i przy każdej okazji typu urodziny, prezenty próbują im dorównać a wiem ze ich na to nie stać... Boje się trochę bo wiem ze teściowa będzie kupowała wnukowi to i tamto, da na urodziny stówe a moi rodzice zapewne mniej, i obawiam się ze dla mojego synka jedni dziadkowie będą lepsi a drudzy gorsi:/ tym bardziej ze z tymi "lepszymi" będzie mieszkał. Trochę się tego boje no ale zobaczymy jak będzie.
Nie martw się na pewno będzie kochał dziadków, bo z tego co piszesz to będzie im zależało na wnuku

Miłość przebija wszystkie prezenty




Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Prezent to coś, co powinno się przyjmować jako miły gest. Zwracanie kasy to przegięcie w drugą stronę ale oczekiwanie tego za pewnik i przykre uczucia, jak się go nie dostanie to chyba też nie do końca ok?

Moi rodzice zwyczajnie nie mają kasy, żeby nam pomagać. Rodzice TŻ mogą uchodzić za bardziej majętnych, ale w życiu by mi do głowy nie przyszło żeby im w portfel zaglądać i oczekiwać że "mogliby się podzielić". Mają jakieś tam pieniądze, na które całe życie pracowali, jeżdżą na dalekie i długie podróże (Chiny, Australia, USA itd) i pewnie mogliby nam sfinansować wkład własny 5 razy jakby chcieli, ale dlaczego mieliby to robić?
tak jak czytam, to chyba głównie dziewczynom chodzi o nierówne traktowanie. W przypadku jak jedno z rodzeństwa jest rozpuszczane a drugie nie.
Moja mama też tak miała. Babcia pompowala pieniądze w wujka,a jak potrzebna była pomoc to do mojej mamy. Przy czym wujkowi się lepiej powodzilo niż nam, ale moja mama się nigdy nie prosiła. Raz jej brało kasy bo była okazja kupić dom i chciała od nich pożyczyć to odmówili (mieli z czego),miała potem faktycznie o to żal. Takie rzeczy powodują tez niezgode w rodzeństwie. Mnie też traktowali gorzej niż kuzynki. I to akurat tez bolało moich rodziców.
Życie się tak odwróciło,ze babcia mieszka z moimi rodzicami a jej ukochany syn nie dzwoni nawet z życzeniami na urodziny.

Oczarowana tez się opiekuje teściową i to się tak fajnie patrzy z boku, ale takie starsze osoby czasem naprawdę dają popalić. Opieka tez ja kosztuje i pieniądze i czas i się nie dziwię, że się wkurza o wypominanie. Chciała to dała i nie powinna wspominać. Tak samo rozpieprzanie kasy na byle co.rozumiem, że to może wkurzać a wręcz może być groźne, bo może narobić długów. Moja babcia tez pokupowala kocyki za 3000zl,a potem był problem ze spłatą,wiec trzeba to kontrolować.

My np. Nie oczekujemy żadnej pomocy, ale ja dostajemy. dzięki temu żyje nam się lepiej, przelewać się nie przelewa, ale nie musimy liczyć każdego grosza. Bez pomocy tez dalibysmy radę,ale wakacji ani nowej szafy by nie było. Jesteśmy wdzięczni, ale się nie domagamy w sumie psychicznie czułabym się dużo lepiej jakbym to ja miała nadmiary na prezenty bo przyjemnie cos komuś dać.
melawen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:55   #4362
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Aha... i dodam ze ja z TZ rowniez mielismy okresy gorsze finansowo. Bywalo naprawde mega w uj ciezko. Ale nikt poza mna i TZ o tym nie wiedzial. Bo po co? Nasze zycie, nasze zmartwienie. A moge sie zalozyc ze jedni i drudzy rodzice by nam pomogli bez mrugniecia okiem. Ale my nie chcielismy. Ja i TZ mamy zasade - wzielismy slub. Mieszkamy sami. Jestesmy dorosli wiec wzielismy za siebie odpowiedzialnosc i juz.

I nie mozesz tego negowac czy wysmiewac jak wyzej...bo po prostu to nasz styl zycia. To tak samo jakby komus nie podobalo sie, ze nie jem miesa czy co
A w sumie...ok moze i jestem dziwadlem, ze nie lubie brac od innych nie przeszkadza mi to, a dzieki temu zyje w zgodzie ze soba i kiedys bede mogla sobie powiedziec, ze wszystko co mam to jest MOJA a raczej NASZA tylko i wylacznie zasluga

Bardziej piszac to wszystko mialam na mysli po czesci tok myslenia owieczki. Babcia kupuje wnukom prezenty. Matki dzieciom - tak. To jest naturalne. Ale oczekiwanie tego i foch gdy ktos tego nie robi 'a przeciez go stac' - slabe i cienkie jak dupa węża jak dla mnie.
Nie wiem, u nas rozmawianie o problemach jest normalne na linii rodzice - dzieci, nie potraktowałabym tego jako wymuszanie pomocy. Nie muszę być zosią samosią, i moim celem życiowym nie jest stan, w którym wszystko zawdzięczam tylko sobie. Nie jest mi to do niczego potrzebne, bo to rodzice, i wiem że mi nigdy nie wytkną, że coś mi dali. Może gdybym się tego obawiała to wolałabym nic nigdy nie przyjmować, ale wiem, że tak nie będzie.
Nie wyśmiewam i nie neguję, że nie chcesz nikomu nic zawdzięczać, ok, to wasze życie, ale pisanie o siedzeniu na portfelu było dość oceniające a w sumie nikt tu o czymś takim nie mówił. Bo trochę stawiasz taką opozycję: siedzenie na portfelu mamy albo totalna samodzielność i nieprzyjmowanie niczego. Jak dla mnie jest między tym meeeega przestrzeń

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
A zapomniałam wam powiedzieć zabawną rzecz z wczorajszej wizyty. Pytałam o ilość wód płodowych, a lekarz do mnie: "jak najbardziej w normie, o, proszę tutaj pływające jajka" przełączył na 3D i mówi: "a tak wyglądają w 3D" haha
Hahaha popłakałabym się ze śmiechu chyba

---------- Dopisano o 11:55 ---------- Poprzedni post napisano o 11:51 ----------

Cytat:
Napisane przez melawen Pokaż wiadomość

My np. Nie oczekujemy żadnej pomocy, ale ja dostajemy. dzięki temu żyje nam się lepiej, przelewać się nie przelewa, ale nie musimy liczyć każdego grosza. Bez pomocy tez dalibysmy radę,ale wakacji ani nowej szafy by nie było. Jesteśmy wdzięczni, ale się nie domagamy w sumie psychicznie czułabym się dużo lepiej jakbym to ja miała nadmiary na prezenty bo przyjemnie cos komuś dać.
Też mam takie podejście właśnie. Nie oczekuję, ale ogromnie doceniam. Wiem, że nie dostaję nic cudzym kosztem, moi rodzice przeze mnie nie biednieją, ani nie mam rodzeństwa które jest źle traktowane przeze mnie (nie mam w ogóle rodzeństwa). W przeciwnym razie nie chciałabym być faworyzowana ani nie chciałabym, żeby rodzice klepali biedę bo muszą mi coś dać, absolutnie.
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 11:58   #4363
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Ojjj beez kitu!! Mam tski humor i checi do robienia czegos, ze szok wypucowalam juz cala kuchnie i to w kazdym zakamarku. Teraz odpoczynek i umyje tam okno. Zostanie tylko pozniej wyprasowac firane i bedzie blysk.

---------- Dopisano o 11:42 ---------- Poprzedni post napisano o 11:41 ----------



Hahahha a mowil cos kiedy mozesz sie spodziewac rozwiazania?
Nie sforsuj się za bardzo bo znowu Cię zacznie krocze boleć i będziesz miała problem ze spaniem!

Gin mówił że czekamy. Szyjka się nie zmieniła od dwóch tygodni więc niczego nie chciał wyrokować...
Cytat:
Napisane przez melawen Pokaż wiadomość
tak jak czytam, to chyba głównie dziewczynom chodzi o nierówne traktowanie. W przypadku jak jedno z rodzeństwa jest rozpuszczane a drugie nie.


Oczarowana tez się opiekuje teściową i to się tak fajnie patrzy z boku, ale takie starsze osoby czasem naprawdę dają popalić. Opieka tez ja kosztuje i pieniądze i czas i się nie dziwię, że się wkurza o wypominanie. Chciała to dała i nie powinna wspominać.

Jesteśmy wdzięczni, ale się nie domagamy w sumie psychicznie czułabym się dużo lepiej jakbym to ja miała nadmiary na prezenty bo przyjemnie cos komuś dać.
Odniosę się do tego, co napisałaś.
1. Nierówne traktowanie rodzeństwa - nie fair, pełna zgoda.
2. O oczarowanej wielokrotnie przyznawałam, że mają piekło z teściową więc nie wiem o jakim "fajnie patrzy się z boku" mówisz. Bo z boku wygląda to bardzo źle, co dopiero w rzeczywistości.
3. Wypominanie - nie fair.
4. To co napisałaś - trzeba być wdzięcznym, bez domagania się.


Ja też lubię dawać prezenty, o wiele bardziej niż je dostawać
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:00   #4364
Kissmisiaa
Zakorzenienie
 
Avatar Kissmisiaa
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 6 439
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Dzień dobry

Jak ja dzisiaj pospałam. Jedna pobudka na siku i tak od północy do 10.30 rano

Musiałam odreagować wczorajsza wizytę.
Bo perspektywa rodzenia takiego klocka mnie trochę z równowagi wyprowadziła.

Cytat:
Napisane przez Rybulka Pokaż wiadomość
Klocuszek kolejny Fajnie, że wszystko ok
Nie dziękuję man nadzieje ze zwolni tempo rośnięcia

Cytat:
Napisane przez Mten Pokaż wiadomość
Oj tak.... Moi rodzice też chętnie pomogli nam finansowo przy weselu i o ile moja mama nigdy się nie wtrąca -bo sama miała taką teściowa i powiedziała że nigdy tego błędu nie powieli :-P - o tyle tata próbował wpłynąć na wybór sali bo wybraliśmy najdroższa w okolicy, według niego oczywiście ;-) ale na szczęście wytłumaczylam mu ze nasze wesele nasza sprawa :-P później przyznał że wybór świetny
Ja nie ukrywam tego ze moi rodzice dali mi na wesele. Samej nie było by mnie stać aby swoją część opłacić. Przed ślubem kiepsko zarabiałam.
Rodzice zapłacili mi za sale, reszta kupiłam sama. Tzn. Zapłaciłam za swój ubiór widzimisię, strojenie sali.

Nie wtrąca li się w to kogo chciałam zaprosić i jak zorganizować ten dzień.
Cytat:
Napisane przez petel Pokaż wiadomość
czarownica_tea, powodzenia jutro i wielkie kciukasy!!! No i wiesz, jakbyś się tam czasem nudziła i miała za dużo czasu, to my czekamy na relację
Właśnie Czarownica kciuki za szybki poród
Cytat:
Napisane przez petel Pokaż wiadomość
Mi też mocno spuchła ta skręcona (co jest ciekawe o tyle, że nie puchła tak wcześniej, nawet tuż po urazie, poza tym właśnie nie jest gorąco), druga jest ok. Nie przejmuję się, szczególnie odkąd moja aplikacja ciążowa załadowała mi pierwsze info o tym tygodniu ciąży, że czeka mnie puchnięcie stóp
Mnie też zaczęły puchnac teraz nogi i to na całości. Jedne spodnie ciążowe miała takie opinające i wygodne a teraz mnie wszędzie uwieraja w nogach.

Cytat:
Napisane przez grita Pokaż wiadomość
Hoho, jest co nosić Mam nadzieję, że synek troszkę zwolni z przybieraniem, coby łatwiej było przy porodzie

Są takie pluszako-kocyki dla niemowlaków, moja czasem miętosiła taki jak miała ze 3-4 mce. A świadoma zabawa pluszakami to duuuużo później. 1,5 -2 lata, wcześniej sporadycznie je tylko przekładała i tarmosiła
Nie dziękuję

Co di pluszaków, dopóki dziecko nie będzie ich lapalo i wkładalo do buzi to spokojnie mogą je mieć w łóżeczku.

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Co do ubranek 50... nie mam takich wcale. Mam 56 i angielskie newborn ale one są podobne jak te 56.

Zaraz umrę z głodu, chyba musze normalnie wstać i coś wszamac.

Wysłano z szajsunga, który wie lepiej.
Ja dostałam kilka sztuk ubranek na 50 ale myślę że przy takim klocki jak mój to się nie przydadzą heh

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Aha dziewczyny, ten kocyk z endo super taki sweterkowy. A z płatnościa bylo tak ze dostałam maila i smsa ze paczka jest do odbioru i mogłam ja opłacić przez payU i wtedy ja odebrać.
Czyli nie musiałam płakać i bić się z paczkomatem, uff

Wysłano z szajsunga, który wie lepiej.
O dobrze wiedzieć
Cytat:
Napisane przez olkka16 Pokaż wiadomość
A który dokładnie masz laktator z aventa? Ten ręczny Natural coś tam? Ja właśnie ten kupiłam i zastanawiam się jak będzie działał

Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
Ja na początek kupiłam zwykły ręczny.
Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Też chcę go kupić.
Na 10.00 idę na szkołę rodzenia, będzie o parciu, dobrze, że się załapię jeszcze przed porodem
No to się zalapalas jeszcze


Cytat:
Napisane przez Ana0611 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,

Ja tylko melduje, że jestem po dzisiejszym ktg i wizycie u mojego doktorka i obecnie czekam aż mąż przyjedzie z torbami i jedziemy do szpitala. Kiedy i w jakim składzie wrócimy to nie wiem, ale jak tylko wrócę to się zamelduje



Powodzenia kochana!!! Daj znać co i jak!
Powodzenia i daj znać
Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
OMG dziewczyny! Wczoraj zasnelam jak zabita. W nocy tylko 3 razy siku i to na spiocha bo wracalam do lozka i od razu zaspyialam! Ja sie dzisiaj czuje jak mlodg Bog! Chyba mi Bozia chce pomoc jeszcze te 2 tyg brzuszek podzwigac, bo zupelnie inaczej swiat wyglada jak czlowiek sie wyspi. Szok.

Pogoda sie kreci jakby na deszcz. Ciekawe co z tego bedzie

Co do rodzicow i pomocy - i moi rodzice i rodzice TZ sa w podobnej sytuacji. Nie sa ustawieni tylko zyja na normalnym poziomie. Ale ani ja od moich ani od rodzicow TZ nie przyjelabym zadnej pomocy finansowej. Pewnie bedzie teraz na mnie naskok, ale uwazam, ze skoro dwoje doroslych ludzi decyduje sie na wspolne, wlasne, osobne zycie to chyba maja swiadomosc tego, ze to sie wiaze z kosztami i obowiazkami. Jaby mnie nie bylo stsc na samodzielne prowadzenie domu o zycia z TZ to pewnie nie bralibysmy slubu tylko dalej kazde mieszkalo by z rodzicami i spotykalibysmy sie w weekendy na urocze randeczki My mieszkamy teraz z TZ w mieszkaniu ktore stalo puste od X lat. Jest wlasnoscia rodzicow TZ. Po slubie w nim zamieszkalismy i tesciowi chcieli nam je dac - nie zgodzilam sie. Powiedzialam, ze albo bedziemy im je splacac albo ide do wynajmowanego. Wiec zostalo na tym, ze co miesiac oddajemy im 1500-2000 zl w zaleznosci od tego jak dajemy rade. Jak juz splacimy wiekszosc to wezmiemy kredyt, splacimy do konca rodzicow. Sprzedamy to mieszkanie i kupimy nowe. Moze i jestem dziwna, ale nie rozumiem jak mozna siedziec w portfelu (nawet ustawionych) rodzicow majac juz swoja rodzine. Ale to jest podejscie moje i nie kazdy oczywoscie musi sie z tym zgadzac
U mnie podobnie

Cytat:
Napisane przez Mten Pokaż wiadomość
Dobry
Ana powodzenia!!!

Ja dzisiaj jakoś kręcilam się w nocy, często zmieniałem boczki na których leżałam i non stop było mi gorąco Ehhh dlatego rano jak Tż poszedł do pracy to jeszcze pospalam do 9:00

Dzisiaj zaczynam 38tc według om i 37tc według Usg. Mąż powiedział że albo w tym tygodniu spakuje torbę albo on sam mi ją spakuje :-D

Plus dziś na Bemowie chmury, wiatr i chlodniej... Cudownie
Jeszcze jej nie zaczelas pakować? Heh
Cytat:
Napisane przez namisek1990 Pokaż wiadomość
Gdzie pada????? Ja już nie pamiętam co to deszcz i dalej u nas nie zapowiadają....

---------- Dopisano o 10:55 ---------- Poprzedni post napisano o 10:55 ----------

Ana
Powodzenia!
Na dolnymslasku pada

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Prezent to coś, co powinno się przyjmować jako miły gest. Zwracanie kasy to przegięcie w drugą stronę ale oczekiwanie tego za pewnik i przykre uczucia, jak się go nie dostanie to chyba też nie do końca ok?

Moi rodzice zwyczajnie nie mają kasy, żeby nam pomagać. Rodzice TŻ mogą uchodzić za bardziej majętnych, ale w życiu by mi do głowy nie przyszło żeby im w portfel zaglądać i oczekiwać że "mogliby się podzielić". Mają jakieś tam pieniądze, na które całe życie pracowali, jeżdżą na dalekie i długie podróże (Chiny, Australia, USA itd) i pewnie mogliby nam sfinansować wkład własny 5 razy jakby chcieli, ale dlaczego mieliby to robić?
Mam podobne podejście jsk ty
Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
A zapomniałam wam powiedzieć zabawną rzecz z wczorajszej wizyty. Pytałam o ilość wód płodowych, a lekarz do mnie: "jak najbardziej w normie, o, proszę tutaj pływające jajka" przełączył na 3D i mówi: "a tak wyglądają w 3D" haha
Hehe o nie ten twój ginekolog to ms poczucie humoru
__________________
Filip
Kissmisiaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:08   #4365
melawen
Rozeznanie
 
Avatar melawen
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Kraków, Śląsk
Wiadomości: 747
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Pojechalas jakbym pisala o Tobie i jak zwykle wyolbrzymione to zostalo, ale liczylam sie z tym bo zawsze znajdzie sie tu ktos urazony . Absolutnie nie mowie, ze dawanie prezentow jest zle. Jest spoko. Tez dostaje prezenty na urodziny. Rocznice. Ja robie je innym. Ale znam osoby dla ktorych przyjmowanie co miesiac od rodzicow danej kwoty np na oplaty jest norma mimo ze mieszkaja na swoim, sa po slubie itd. Ja sobie nie wyobrazam, zeby moi tesciowie albo rodzice robili mi tez prezenty co miesiac typu: pol swiniaka, zgrzewki mleka itd na caly miesiac a znam tez i taki przypadek i dla nich to nic.dziwnego. Ok. To mile dostawac prezenty ale okazjonalnie.

Aha... i dodam ze ja z TZ rowniez mielismy okresy gorsze finansowo. Bywalo naprawde mega w uj ciezko. Ale nikt poza mna i TZ o tym nie wiedzial. Bo po co? Nasze zycie, nasze zmartwienie. A moge sie zalozyc ze jedni i drudzy rodzice by nam pomogli bez mrugniecia okiem. Ale my nie chcielismy. Ja i TZ mamy zasade - wzielismy slub. Mieszkamy sami. Jestesmy dorosli wiec wzielismy za siebie odpowiedzialnosc i juz.

I nie mozesz tego negowac czy wysmiewac jak wyzej...bo po prostu to nasz styl zycia. To tak samo jakby komus nie podobalo sie, ze nie jem miesa czy co
A w sumie...ok moze i jestem dziwadlem, ze nie lubie brac od innych nie przeszkadza mi to, a dzieki temu zyje w zgodzie ze soba i kiedys bede mogla sobie powiedziec, ze wszystko co mam to jest MOJA a raczej NASZA tylko i wylacznie zasluga

Bardziej piszac to wszystko mialam na mysli po czesci tok myslenia owieczki. Babcia kupuje wnukom prezenty. Matki dzieciom - tak. To jest naturalne. Ale oczekiwanie tego i foch gdy ktos tego nie robi 'a przeciez go stac' - slabe i cienkie jak dupa węża jak dla mnie.
O z tym pół swiniaka to my
I moi rodzice i męża tak w nas pakują jedzenie jak przyjeżdżamy,ze nie dajemy rady tego przejeść ale ich to ponoć cieszy, że mają dla kogo. Tu odmowa by była potraktowana jako co nasze Ci nie pasuje?
My za to staramy się służyć praca naszych rąk,jak jest potrzeba.

---------- Dopisano o 12:08 ---------- Poprzedni post napisano o 12:01 ----------

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Nie sforsuj się za bardzo bo znowu Cię zacznie krocze boleć i będziesz miała problem ze spaniem!

Gin mówił że czekamy. Szyjka się nie zmieniła od dwóch tygodni więc niczego nie chciał wyrokować...

Odniosę się do tego, co napisałaś.
1. Nierówne traktowanie rodzeństwa - nie fair, pełna zgoda.
2. O oczarowanej wielokrotnie przyznawałam, że mają piekło z teściową więc nie wiem o jakim "fajnie patrzy się z boku" mówisz. Bo z boku wygląda to bardzo źle, co dopiero w rzeczywistości.
3. Wypominanie - nie fair.
4. To co napisałaś - trzeba być wdzięcznym, bez domagania się.


Ja też lubię dawać prezenty, o wiele bardziej niż je dostawać
Z tą oczarowana to tak sformulowalam,bo właśnie w rzeczywistości na pewno jest gorzej szczególnie jak ma się świadomość, że to dzień w dzień i nie ma przebacz.

Tez lubię i staram się zbierać pomysły na okazję, ale też nam się zdarza cos kupić rodzicom bez okazji
Ale raczej są to drobiazgi, nie prezenty w postaci szafy czy telewizora
melawen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:14   #4366
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez melawen Pokaż wiadomość
O z tym pół swiniaka to my
I moi rodzice i męża tak w nas pakują jedzenie jak przyjeżdżamy,ze nie dajemy rady tego przejeść ale ich to ponoć cieszy, że mają dla kogo. Tu odmowa by była potraktowana jako co nasze Ci nie pasuje?
My za to staramy się służyć praca naszych rąk,jak jest potrzeba.

---------- Dopisano o 12:08 ---------- Poprzedni post napisano o 12:01 ----------



Z tą oczarowana to tak sformulowalam,bo właśnie w rzeczywistości na pewno jest gorzej szczególnie jak ma się świadomość, że to dzień w dzień i nie ma przebacz.

Tez lubię i staram się zbierać pomysły na okazję, ale też nam się zdarza cos kupić rodzicom bez okazji
Ale raczej są to drobiazgi, nie prezenty w postaci szafy czy telewizora
Ale naprawde ok! Jesli ktos tak zyje to w porzadku. Nie chce zeby ktoras brala do siebie osobiscie bo ja mowie ogolnikowo o przykladach z mojego otoczenia. Mojej mamie sie zdarza wcisnac mi jajka wiejskie albo lesne grzyby albo cos tam i oczywiscie jej za to nie place. Chodzilo mi piszac o tej swini o znajomym malzenstwie ponad 30 lat maja a ich starsi spracowani rodzice robia im zakupy na caly miesiac jak jeszcze na studiach. A oni uwazaja, ze tak powinno byc i ciesza sie ze maja wiecej kasy na przyjemnosci, ubrania itd tak jakby obowiazkiem ich rodzicow bylo zaopatrywanie ich we wszystko 'bo przeciez ich stac'
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:14   #4367
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Wy się śmiejcie ale ja bym wolała na prezent świniaka niż kocyk dla dziecka Szczególnie jeśli hodowany naturalnie. Bo do dobrej jakości mięsa, kiełbas i wędlin w mieście nie ma łatwego dostępu, kocyk dla dziecka sobie sama kupię taki jak mi się najbardziej podoba
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:16   #4368
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Owieczko, "pływające jajka"
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:16   #4369
melawen
Rozeznanie
 
Avatar melawen
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Kraków, Śląsk
Wiadomości: 747
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Wy się śmiejcie ale ja bym wolała na prezent świniaka niż kocyk dla dziecka Szczególnie jeśli hodowany naturalnie. Bo do dobrej jakości mięsa, kiełbas i wędlin w mieście nie ma łatwego dostępu, kocyk dla dziecka sobie sama kupię taki jak mi się najbardziej podoba
Kurcze ja w sumie też wolę;p
Co więcej dupa mi się tak rozpuscila,ze sklepowe naprawdę jest bardzo be

Edytowane przez melawen
Czas edycji: 2015-08-25 o 12:18
melawen jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:17   #4370
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

U nas na Górnym Śląsku leje już godzinę
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:20   #4371
misiskuku
Zadomowienie
 
Avatar misiskuku
 
Zarejestrowany: 2009-03
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 1 432
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez malaja86 Pokaż wiadomość
Dziewczyny a ja dziś po pobudce czułam się kiepsko. Szlam na badania i myślałam ze nie dojdę. Na szczęście nie czekałam długo. Zanim dojechałam do rodziców myślałam że padnę. Dopiero jakiś czas po jedzeniu poczułam się lepiej
jak się teraz czujesz?
odpoczywaj!
__________________
Alicja 12.09.2015 r.
misiskuku jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:29   #4372
mysza007
Zakorzenienie
 
Avatar mysza007
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Z daleka :)
Wiadomości: 3 389
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Witam sie w 36 tygodniu

nocka nieciekawa, jestem nie do zycia, nerwica lękowa zyc nie daje, nie wiem jak ja tę koncowke i porod przezyje. Totalna załamka
__________________

mysza007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:38   #4373
didi9
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2011-08
Wiadomości: 482
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Hejo

Widzę, że dyskusja rozgorzała na temat pomocy od rodziców. Ja jestem zdania, że jeśli rodzice są w stanie (nie musza sobie odejmowac od ust) i mają chęć pomocy młodym to nie powinno się mieć wyrzutów sumienia, bo teraz są takie czasy, że młodym ludziom naprawdę jest trudno założyć rodzinę tylko i wyłącznie własnymi rękami. Nie mówię, ze jest to niemożliwe, ale bardzo trudne. Co innego postawa oczekująca i oceniająca działania rodziców- w końcu to nie jest ich obowiązek, wiadomo byłoby miło, żeby ktoś pomógł, ale wymaganie tego od kogokolwiek jest wg mnie nie fair. Chociaż wiadomo, że sytuacja kazdego człowieka jest indywidualna i nie powinno się uogólniac .


A teraz sprawy wyprawkowe:
1. czy na półkoprzewijak pasuje zarówno miękki jak i twardy przewijak?
2. czy po porodzie również powinno się przyjmować te witaminki ciazowe? Ja teraz ograniczyłam je i jem co drugi dzień jedną tabletkę z racji dostępności owoców i warzyw, ale bede robiła zamówienie w aptece i zastanawiam się czy zrobic zapas
3. i teraz pytanie z grupy głupkowatych bierzecie suszarkę do włosów do szpitala? czy tam są? wiem, że to dziwny problem, ale moje włosy schną około półtorej godziny samoistnie...
4. czy któraś z Was planuje wynająć swoja położną do porodu? Ja rodze na Karowej i cały czas się biję z myslami, bo to duża kwota, ale z drugiej strony mój pierwszy poród i się stresuję mega, a stała obecność doswiadczonej osoby chyba bardzo by mi pomogła...
5. co planujcie robic ze szczepionkami? u mnie jesli chce się te płatne szczepionki to trzeba samemu pierwszą przywieźć do szpitala, a wczesniej zdobyc na nią receptę i nie wiemy z mężem co robić... ja juz się gubie w tych wszystkich doniesieniach dotyczących szczepionek

---------- Dopisano o 12:38 ---------- Poprzedni post napisano o 12:36 ----------

Aaaaa i zapomniałabym: czarownica powodzenia i trzymamy kciuki
didi9 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:52   #4374
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez didi9 Pokaż wiadomość
A teraz sprawy wyprawkowe:
1. I twardy i miękki jest ok
2. Ja witamin sztucznych nie biorę ale na zdrowy rozum możesz je dalej brać. Chociaż po porodzie juz bym brała takie dla matek karmiących.
3. Ja mam krótkie wiec nie biorę a na twoim miejscu bym się zorientowała jak juz będziesz na miejscu, a nuż jest albo można pożyczyć. Najwyżej tż dowiezie.
4. U nas niestety nie ma takiej możliwości... Ale gdyby była to bym brała
5. Ja szczepię na wszystko co obowiązkowe ale tylko tymi bezpłatnymi.

Leżę sobie bo mały coś słabo się rusza dzisiaj. Jak leżę to lepiej.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 12:57   #4375
oczarowana
Zadomowienie
 
Avatar oczarowana
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Keczupowo
Wiadomości: 1 510
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

chyba odszedł mi Pan Czop
żeby nie było focić tego szitu nie zamierzałam.

ogólnie od dwóch dób moje dziecię jest mniej aktywne,śpi ponad 12 h potem się wierci a mi się brzuch stawia i tawrdnieje,do tego mam nieregularne skurczybyki-straszaki pewnie.
Ja już chcę urodzić bo mnie to męczy...to CZEKANIE.
bożena ciągnie,kłuje,dzieciak rekami w niej miesza,a jak mam te skurczybyki to zaczynają się one na górze brzucha i stopniowo idą jakby bokiem w doł do podbrzusza. i zauważyłam,że spałabym i spała.
cisza przed burzą u mnie-dosłownie i w przenośni

ciekawe co się teraz dzieje u czarownicy?

---------- Dopisano o 12:57 ---------- Poprzedni post napisano o 12:53 ----------

słuchajcie,jak to jest...Jak trafiam na IP porodówkę z całym swoim osprzętem dla dzieciaka i dla siebie to czy ja z tymi bambetlami idę na salę gdzie będę rodzić? czy te rzeczy w torbach gdzieś indziej zostają? a po porodzie kto mi je przeniesie na salę matek z dziećmi? tż,piguła czy kto?
oczarowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 13:04   #4376
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez oczarowana Pokaż wiadomość
słuchajcie,jak to jest...Jak trafiam na IP porodówkę z całym swoim osprzętem dla dzieciaka i dla siebie to czy ja z tymi bambetlami idę na salę gdzie będę rodzić? czy te rzeczy w torbach gdzieś indziej zostają? a po porodzie kto mi je przeniesie na salę matek z dziećmi? tż,piguła czy kto?
Rzeczy masz przy sobie. Potem albo położna albo tż je przenosi na poporodowa.

Fajnie ze coś się u ciebie dzieje, u mnie totalne nudy.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 13:08   #4377
Kissmisiaa
Zakorzenienie
 
Avatar Kissmisiaa
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 6 439
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Jeszcze do tej nudy będziemy tęsknić
__________________
Filip
Kissmisiaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 13:08   #4378
aakkzzii
Zakorzenienie
 
Avatar aakkzzii
 
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: WWA
Wiadomości: 8 347
GG do aakkzzii
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Jezu u jak mnie boli krocze. No pierwszy raz. Juz wien o czym mówicie dziewczuny . Do tej pory nie miałam przyjemności tego poczuć dziś boli mnie cholernie
A i mi już jest niewygodnie w zadnej pozycji. Plecy zebra brzuch wszystko mnie napier
__________________
bardzo przepraszam za błędy ortograficzne !
http://www.suwaczki.com/tickers/zem3cwa1wu9i2qk0.png

wymianki
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=1112886

Edytowane przez aakkzzii
Czas edycji: 2015-08-25 o 13:09
aakkzzii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 13:20   #4379
oczarowana
Zadomowienie
 
Avatar oczarowana
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Keczupowo
Wiadomości: 1 510
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
Jezu u jak mnie boli krocze. No pierwszy raz. Juz wien o czym mówicie dziewczuny . Do tej pory nie miałam przyjemności tego poczuć dziś boli mnie cholernie
A i mi już jest niewygodnie w zadnej pozycji. Plecy zebra brzuch wszystko mnie napier
Kochana ja od kilku nocy nie śpię,w każdej pozycji nie wygodnie,Mała sie rozpycha,puka-no nie dziwie się jej bo domek się jej skurczył i też jej nie wygodnie. U mnie przewlekle ćmią,tępo bolą stawy biodrowe,spojenie łonowe,jak postoję około 10 minut to mam takie dziwne uczucie jakby od brzucha przez nogi po stopy "brakowało powietrza",jakbym miała zamdlec zaraz-brakuje mi nagle tchu w płucach i robi się gorąca plus pot na buzi. Jutro mam wizytę u gina to sie zapytam czy to norma na końcówce. Boje sie już sama wybywać z domu poza osiedle-tylko kursy z bloku do bloku lub blok-sklepik. Co kilka godzin łapią mnie takie dziwne bóle w krzyżu jakby mi ktoś dzidę zardzewiałą,tępą wciskał w kregosłup i ten ból promienuje w doł-okropne aż tracę dech. Do tego dzieciak mam taką zabawe że mnie czymś po bokach pępka naciska i boli jak cholera. No i uciska mi jakiś nerw bo często czuję jakby mi Młoda ściskała i wyrywała łechtaczkę paluchami-aż mnie paraliżuje.

Edytowane przez oczarowana
Czas edycji: 2015-08-25 o 13:22
oczarowana jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-25, 13:20   #4380
party_girl7
Zakorzenienie
 
Avatar party_girl7
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 385
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. IX

Ja jak teraz leżałam w szpitalu to prosiłam Tż żeby mi przywiózł suszarkę, przy nim umylam i wysuszyłam włosy i Tż zabierał znowu suszarkę do domu... Ja mam taką dużą suszarkę Philips dlatego nie będę jej brała do szpitala bo jest za duża. A i tak będę brała prysznic dopiero jak TŻ będzie żeby posiedzial z maluszkiem w tym czasie wiec zrobię w ten sam sposób

Cytat:
Napisane przez oczarowana Pokaż wiadomość
chyba odszedł mi Pan Czop
żeby nie było focić tego szitu nie zamierzałam.

ogólnie od dwóch dób moje dziecię jest mniej aktywne,śpi ponad 12 h potem się wierci a mi się brzuch stawia i tawrdnieje,do tego mam nieregularne skurczybyki-straszaki pewnie.
Ja już chcę urodzić bo mnie to męczy...to CZEKANIE.
bożena ciągnie,kłuje,dzieciak rekami w niej miesza,a jak mam te skurczybyki to zaczynają się one na górze brzucha i stopniowo idą jakby bokiem w doł do podbrzusza. i zauważyłam,że spałabym i spała.
cisza przed burzą u mnie-dosłownie i w przenośni

ciekawe co się teraz dzieje u czarownicy?

---------- Dopisano o 12:57 ---------- Poprzedni post napisano o 12:53 ----------

słuchajcie,jak to jest...Jak trafiam na IP porodówkę z całym swoim osprzętem dla dzieciaka i dla siebie to czy ja z tymi bambetlami idę na salę gdzie będę rodzić? czy te rzeczy w torbach gdzieś indziej zostają? a po porodzie kto mi je przeniesie na salę matek z dziećmi? tż,piguła czy kto?
U mnie się chodzi z tymi torbami, najpierw na porodowke, potem na salę poporodowa... Jak nie ma tz to chyba położna przenosi. Ale u mnie na salach nie ma nigdzie szafek.
__________________
20.02.2014 24.07.2017
nasze szczęście 24.09.15r.
party_girl7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-08-28 07:38:18


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 02:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.